Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • sciana +10  

    Mnie to już klaustrofobicznie wzdryga na myśl o wejściu do czegoś takiego i zanurzeniu, już nie mówiąc o spędzeniu w takim żelastwie kilku czy kilkunastu dni pod wodą.

    pokaż komentarz
    sciana
  • SamuelEliot +9  

    A kilkudziesięciu :) Trzy miesiące bez przerwy, bez wynurzenia? :)

    pokaż komentarz
    SamuelEliot
  • kubako +4  

    ciekawe co było widać na drugim zdjęciu, że zdecydowali się "wyblurować"?

    pokaż komentarz
    kubako
  • popydo +1  

    #12 też, po prawej :)

    pokaż komentarz
    popydo
  • Radikesz +3  

    19. UKRAINA. Sewastopol: Rosyjski okręt podwodny klasy Varshavyanka w bazie morskiej nad Morzem Czarnym
    Varshavyanka =?= Warszawianka ?? Czyżby Polski akcent w Rosyjskiej marynarce wojennej?

    pokaż komentarz
    Radikesz
  • wysocki -4  

    Chciałem o tym napisać.

    pokaż komentarz
    wysocki
  • John_Wolfe +4  

    Jak napisałem poniżej, właśnie tak, Warszawianka. Przy czym nie chodzi bezpośrednio o Warszawę, nazwa wzięła się od pieśni: http://pl.wikipedia.org/wiki/Warszawianka

    A tak poza tym to przymiotniki piszemy małą literą. :)

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • d_k_ +1  

    O co chodzi z tymi klasami okrętów? Jakiś wykopowy ekspert mógłby to szerzej wyjaśnić?

    pokaż komentarz
    d_k_
  • kixner -1  

    Klasa okretu to inaczej jego model.
    Do tego inaczej sa oznaczane przez Rosje a inaczej przez NATO.
    I tak ORP Orzel w NATO to okret klasy Kilo, a w Rosji okret podwodny projektu 877.

    pokaż komentarz
    kixner
  • medevacs +1  

    No właśnie wypadałoby napisać jakiej klasyfikacji użyto do opisania rosyjskich okrętów. Bo np. taka Akula to może być Akula wg klasyfikacji NATO co w rosyjskim nazewnictwie figuruje pod nazwą Szczuka-B (Projekt 971), lub Akula wg klasyfikacji rosyjskiej co z kolei w NATOwskim nazewnictwie jest znanym wszystkim Typhoonem.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • John_Wolfe +2  

    Przede wszystkim należy wyjaśnić co innego.

    Kiedy po angielsku mówi się, powiedzmy, "Arleigh Burke class destroyer", na polski tłumaczy się to jako "niszczyciele typu Arleigh Burke". Po naszemu klasa okrętu to: niszczyciel , fregata, okręt podwodny. Dlatego wszędzie w podpisach pod zdjęciami należałoby zmienić "klasa" na "typ".

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Sh1eldeR +4  

    @dk:
    Klasa okrętu, czyli bardziej po polsku typ okrętu, to tak jakby nazwa modelu samochodu. Np. w słynnym filmie "Polowanie na Czerwony Październik" występował okręt typu "Los Angeles". Marynarka Wojenna USA ma kilkadziesiąt okrętów typu "Los Angeles". Wszystkie są praktycznie takie same. (odrobinę oszukuję, dalej wyjaśnię czemu)

    Dodatkowo, każdy jeden konkretny okręt ma swoją nazwę. W Marynarce Wojennej USA nazwy te poprzedzone są (słynnym) prefiksem USS. I tak, okręt typu "Los Angeles", który wystąpił w "Polowaniu..." nazywał się "USS Dallas" (albo po prostu: Dallas).

    Wydaje Ci się to dziwne, że cała klasa (typ) nazywa się od nazwy miasta -- Los Angeles -- a konkretny okręt... też nosi nazwę miasta (Dallas)? Ha, ma to swoje przyczyny. Otóż często się zdarza, że pierwszy okręt danej klasy nadaje nazwę całej klasie. Pozostałe okręty często mają nazwy nadawane "w ten sam deseń". W przypadku typu Los Angeles były to nazwy miast. Także pierwszym okrętem typu Los Angeles był USS Los Angeles. Innym okrętem typu Los Angeles był USS Dallas itd.

    A teraz czemu oszukiwałem z tym, że wszystkie okręty w ramach danego typu są takie same. Otóż czasem jednak są różnice. Nie chodzi tu o takie drobnostki jak zmiana jednego komputera czy ułożenia koi dla załogi ;), ale coś większego. Niektóre jednostki danego typu mają np. przedłużone kadłuby, by pomieścić dodatkowe wyposażenie. A Brytyjczycy testowali kiedyś napęd strumieniowy na jednym z okrętów typu Trafalgar o nazwie HMS Turbulent. Tylko Turbulent miał inny rodzaj napędu, co było dość poważną modyfikacją. Kształt kadłuba, liczba wyrzutni torped itd. praktycznie zawsze pozostają jednak takie same wewnątrz jednego typu.

    Aha, te prefiksy -- amerykański USS, czy brytyjski HMS -- tak naprawdę nie są w zasadzie integralną częścią nazwy okrętu i często się je pomija. Tutaj używałem ich dla większej jasności.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • John_Wolfe +3  

    Jest jeden wyjątek - USS Hyman G. Rickover, choć niewątpliwie przynależący do typu LA, został nazwany na cześć człowieka, a nie miasta.

    Co się tyczy USS - nie wiem, jak to jest u nas z naszym ORP, ale w USA jest tak, że USS jest integralną częścią nazwy okrętu tak długo, jak długo okręt znajduje się w czynnej służbie. Otrzymuje go w chwili chrztu i traci w chwili skreślenia ze stanu floty.

    Poza tym pięknie proszę, nie używaj słowa klasa w odniesieniu do typu okrętu. Wiem, wiem, że po angielsku jest na odwrót, ale... Trudno, tak po prostu jest. Nic nie poradzimy, że po angielsku herb znaczy zioło.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • popydo +1  

    Chcecie mi powiedzieć, że wszystkie używane przez fanów Star Wars "klasy" Niszczycieli to de facto "typy"? Czyli powinien być Star Destroyer typu Imperial?

    Zniszczyliście moje dzieciństwo :P

    pokaż komentarz
    popydo
  • John_Wolfe +9  

    Jeśli chodzi o podpisy do zdjęć, chciałbym się przyczepić do tego: Rosyjski okręt podwodny klasy Varshavyanka. Po pierwsze piszemy Warszawianka (polskie reguły transkrypcji i transliteracji), po drugie natomiast brakuje informacji naprawdę ciekawej dla postronnego czytelnika: że mamy podobną jednostkę. Nazywa się Orzeł.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • northrop -3  

    Ograniczenia umysłowe tłumaczy są naprawdę irytujące. Może nie tak, jak podpis pod zdjęciem na wp "Bejing, Chiny" albo "Środkowy Wschód" gdy z kontekstu wynika, że chodzi o Bliski - ale zawsze.

    pokaż komentarz
    northrop
  • PiterCK +5  

    Nazywa się Orzeł i należy do kapitana Bomby :)
    A tak już na serio, byłem na ORP Orzeł parę ładnych lat temu, powiem tak: okręty z amerykańskich filmów mają Mostek, gdzie kapitan stoi, wydaje rozkazy i ma miejsce na kubek z kawą. Są kajuty dla załogi i ogólnie trochę przestrzeni. Natomiast na Orle jest korytarz, który biegnie koło burty, w zagłębieniu pomiędzy nim a burtą są w 3 poziomach umiejscowione koje (nie odgrodzone od korytarza), miejsce dla nawigatora to małe wgłębienie w korytarzu, gdzie on może sobie na foteliku siedzieć i czuć na plecach marynarzy, którzy akurat przechodzą, ocierając się o niego. Jenym słowem klaustrofobia ^2

    pokaż komentarz
    PiterCK
  • Sh1eldeR +2  

    @PiterCK:
    Rozumiem, że to był stary ORP Orzeł, a nie ten najnowszy okręt typu Kilo. Mieliśmy wcześniej okręt ORP Orzeł typu Whiskey i była to konstrukcja z lat 50., tymczasem ten nowy (wciąż w służbie) Orzeł jest o jakieś trzy dekady młodszy...

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • PiterCK 0  

    Nie wiedziałem, dzięki :)

    pokaż komentarz
    PiterCK
  • Machabeusz +18  

    Żal dupsko ściska, że Polska obecnie nie jest w stanie zbudować nawet korwety.

    pokaż komentarz
    Machabeusz
  • kixner +6  

    Powoli, pokolei. Mamy nowoczesne sily powietrzne, aktualnie duza kasa idzie w zmechanizowane, przyjdzie czas i na marynarke. Sama korweta na niewiele by sie nam zdala bez innych okretow, szczegolnie podwodnych.

    pokaż komentarz
    kixner
  • Machabeusz +6  

    To po co brali się za budowę 7 korwet z których BYĆ MOŻE powstanie jedna.

    pokaż komentarz
    Machabeusz
  • kixner +3  

    Moim zdaniem chcieli ratowac stocznie.

    pokaż komentarz
    kixner
  • uziel +8  

    chcieli ratować, a wyszło jak zwykle.

    pokaż komentarz
    uziel
  • kixner +7  

    Tylko, ze tam nie ma co ratowac. Przy takim zacofaniu i takiej ilosci zwiazkowcow, to ja sie nie dziwie, ze starczy im tylko na jedna korwete.

    pokaż komentarz
    kixner
  • Elaviart -7  

    Yyy, polska ma trochę więcej nowoczesnych korwet i to od dobrych paru lat...

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • RomanX +1  

    Ja będę pod wrażeniem, jeśli zwodują tą jedną.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • Elaviart +2  

    ORP Piorun - korweta rakietowa, w służbie od 1994 roku
    ORP Kaszub - pierwsza zbudowana w Polsce współczesna korweta, w służbie od 1987 roku
    ORP Metalowiec i ORP Rolnik - bliźniacze korwety rakietowe, w służbie od 88 i 89 roku
    ORP Grom - korweta rakietowa, w służbie od 1995 roku
    ORP Orkan - korweta rakietowo-artyleryjska, w służbie od 1992 roku

    Owszem, jednostki sprzed 1990 roku są stosunkowo przestarzałe, ale cały czas pozostają sprawne. Korwety wyprodukowane później (projekt 1241) cały czas są ulepszane.

    Jak zwykle marudzicie, ale nikt nie pomyślał, że obecnie to modernizacja sił powietrznych jest priorytetowa. Na wszystko przyjdzie czas. Nasza marynarka wojenna nie jest najpotężniejsza, ale też nie jest niezbędna.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • John_Wolfe +1  

    Marynarka nie jest niezbędna? To coś nowego.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Sh1eldeR 0  

    @Elaviart:
    To tak jakbyś powiedział, że nasze porty nie są niezbędne i że transport statkami nie jest niezbędny. Co zapewni im bezpieczeństwo, jeśli nie marynarka?

    Nie wspomnę już o ambitniejszych celach jak pomoc w zwalczaniu piractwa. Może i Somalia jest daleko, ale w pobliżu jej wód terytorialnych pływają również statki z polskimi załogami, czy pasażerami (o czym jest dość głośno w TV). Jeśli się nimi przejmujemy, to moglibyśmy dokładać swoją cegiełkę poprzez wysłanie okrętów na misje (nawet jeśli nie tam, to gdzieś indziej, bliżej). Ale do tego trzeba sprawnej marynarki... która bez funduszy istnieć nie będzie.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • Elaviart +1  

    Miałem na myśli, że posiadanie super potężnej marynarki w przypadku Polski nie jest niezbędne.
    Co do piratów z Somalii - jedna prosta korweta, ba, nawet zwykły pojedynczy oddział na statku i już murzyni nie dadzą sobie rady. Skoro pomagają nawet kawałki tektury w kształcie uzbrojonego człowieka to nie wiem w jakim celu wodować super nowoczesną korwetę na poziomie Amerykańskim sztuk "1" nastawioną na walkę z grupką dzikusów z kałachami śmiało atakujących za pomocą drewnianej łupinki z silnikiem...

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • John_Wolfe +1  

    Dodałem do powiązanych wywiad, z którym odpytywany odnosi się m.in. do kwestii naszej korwety i OP-ów.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • paffnucy +4  

    Znacie ktoś jakąś dobrą (i najlepiej darmową) grę typu symulator takiego okrętu? Nawet może być trochę bardziej arcade niż sim :P

    pokaż komentarz
    paffnucy
  • matiusmm +13  

    hmm Silent Hunter ?

    pokaż komentarz
    matiusmm
  • John_Wolfe +3  

    688i Hunter/Killer

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • PieTer20 -8  

    Ludzki żywot? http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Ludzki_żywot

    pokaż komentarz
    PieTer20
  • sorek +2  

    A żeby sprecyzować wypowiedź matiusmm powiem więcej: Silent Hunter 3 oraz Silent Hunter 4: Wolves of the Pacific. Świetne gry, choć dla mnie - kampania nudna, ale można grać przez neta (można grać na kopii bezpieczeństwa) i są czasem dość fajne wrażenia. Tytuł może i niszowy - ale bardzo, bardzo mi sie podobał ;)

    pokaż komentarz
    sorek
  • wojciechka1 -1  

    Jeśli jednak może być sim to polecam Dangerous Waters - graficznie nie powala, ale to chyba najlepszy symulator współczesnej łodzi podwodnej - większość jest o 2giej wojnie światowej, a to zupełnie inne klimaty.

    pokaż komentarz
    wojciechka1
  • gedzior84 +6  

    http://img193.imageshack.us/img193/6285/ufish.jpg :-)

    pokaż komentarz
    gedzior84
  • matiusmm +4  

    fanie było by tak popływać pod lodowcami :>

    pokaż komentarz
    matiusmm
  • sciana +35  

    Nie wiem czy tak fajnie, niewiele byś widział, tam nie ma okien.

    pokaż komentarz
    sciana
  • matiusmm 0  

    zamontował bym sobie kamery :D
    i możne nawet bym zrobił live specjalnie dla wykopu :>

    pokaż komentarz
    matiusmm
  • RomanX +1  

    25. Wygląda nieco ironicznie :) Wielka Corona z tym dolarkiem na kadłubie obok złomowanego chińskiego okrętu podwodnego.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • rog1201 0  

    Wszystko ładnie pięknie, ale dlaczego nie ma na tych zdjęciach KRÓLA wśród okrętów podwodnych rosyjskiego TAJFUNA?

    Tutaj jak wygląda
    http://www.wykop.pl/link/100365/z-milosci-do-okretow-podwodnych-tajfun-podwodny-pan-i-wladca

    Tu parę danych
    http://en.wikipedia.org/wiki/Typhoon_class_submarine

    pokaż komentarz
    rog1201
  • RomanX -1  

    SeaKing by go raz "pyknął" B57 i po sprawie ;)

    pokaż komentarz
    RomanX
  • gunsmoke -1  

    Jak to mówił mój nauczyciel od przysposobienia obronnego: Polska ma trzy łodzie podwodne, z czego tylko jedna się wynurza :]

    pokaż komentarz
    gunsmoke
  • faxepl -4  

    "Brytyjski okręt podwodny HMS Triumph, którego uzbrojenie stanowią m.in. rakiety Cruise"

    Powinno być: "rakiety manewrujące" (ang. cruise missile). Ech, ci nietechniczni tłumacze...

    pokaż komentarz
    faxepl
  • kixner +2  

    http://www.wso.wroc.pl/bg/Zestawienia/technika_WRiA/technika_wria.htm
    Pozycja 18. No chyba ze WSOWL uwazasz za niedouczonych.

    pokaż komentarz
    kixner
  • faxepl +5  

    Czy ktoś jest mi w stanie podać dokładne wymiary i masę ładunku wybuchowego "rakiety cruise"? Kto jest jej producentem i czy ma ona jakieś specyficzne oznaczenie producenta, np. "X-115"? Czy po prostu "rakieta cruise" to niedotłumaczona "rakieta manewrująca"... tak jak by powiedzieć "czołg typu tank" albo "myśliwiec odrzutowy jet fighter".

    pokaż komentarz
    faxepl
  • kixner 0  

    To dlaczego taka nazwa jest stosowana w polskiej literaturze, to pytanie do autorow. Tu ci raczej nikt nie odpowie.

    pokaż komentarz
    kixner
  • lobo24 0  

    Podczas oglądania tych zdjęć włączcie sobie: http://www.youtube.com/watch?v=rPsL2WVhFCc

    pokaż komentarz
    lobo24
  • elmarco -1  

    Zdjęcie nr:15
    Okręty podwodne wynurzają się pod tak dużym kątem?

    pokaż komentarz
    elmarco
  • kubako 0  

    w szczególnych wypadkach tak. Zobacz filmik:
    http://www.youtube.com/watch?v=lxyMzR9K1Dk

    pokaż komentarz
    kubako
  • maakumba -1  

    A my mamy swojego Kondora http://www.kondor.mw.mil.pl/

    pokaż komentarz
    maakumba
  • Sh1eldeR +1  

    @maakumba:
    Przede wszystkim mamy swojego Orła: http://pl.wikipedia.org/wiki/ORP_Orze%C5%82_%281986%29 . To nasz najlepszy okręt podwodny. Spalinowo-elektryczny, ale całkiem duży. Waży dwa i pół tysiąca ton i wciąż należy do bardzo cichych (co dla okrętu podwodnego jest bardzo istotne), również dzięki pokryciu ruskim dzwiękoszczelnym materiałem (serio :)).

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • John_Wolfe +1  

    W przypadku okrętów mówi się raczej o wyporności, aniżeli o wadze/masie :)

    Największym problemem Orzełka jest przede wszystkim słabe uzbrojenie - poradzieckie torpedy są już mocno przestarzałe, a ich zapas wystarczy, według najbardziej optymistycznych szacunków, na 10 lat.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Sh1eldeR +1  

    @John_Wolfe:
    Zdaję sobie sprawę, że mówi się o wyporności, ale IMO jednak przeciętnemu człowiekowi łatwiej się ogarnia masę. Nie do każdego dociera od razu, że wyporność to masa (te 2500 ton wziąłem z wyporności nawodnej typu Kilo).

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • John_Wolfe +1  

    Wiem, wiem, wymądrzam się :)

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Trzmielu +1  

    Wypornosc okretu to jego masa? Czy masa wypartej przez jego objetosc wody? Bo teraz to juz sam nie wiem.

    pokaż komentarz
    Trzmielu
  • Sh1eldeR +4  

    @Trzmiela:
    To masa wypartej wody.

    Ale tak się składa, że okręt płynący po powierzchni wody wypiera dokładnie tyle cieczy, ile sam waży. Masa wypartej wody zależy od objętości wypartej wody, ale działa to tak, że jak np. dorzucisz na okręt (nawodny!) 10 ton, to zanurzy się troszkę głębiej -- pod wodą zniknie część kadłuba o dokładnie takiej objętości, jaką zajęłaby woda ważąca 10 ton.

    Czyli okręt nawodny, który waży 1000 ton ma wyporność 1000 ton.

    W przypadku okrętów podwodnych podaje się wyporność nawodną i podwodną. Nawodna działa tak, jak w przypadku okrętów nawodnych. Podwodna to masa wody wypartej przez w pełni zanurzony okręt. Z tej masy można sobie zresztą obliczyć objętość kadłuba.

    Okręt, żeby się zanurzyć, napełnia zbiorniki balastowe (wodą). Przez to staje się cięższy i w sumie ma (po uśrednieniu) gęstość otaczającej go wody. Waży dokładnie tyle jak blok wodny o jego kształcie i wielkości. Dzięki temu jest w stanie równowagi -- ani nie wypływa, ani nie zanurza się bardziej.

    Gdy okręt chce się wynurzyć, opróżnia zbiorniki balastowe (woda jest z nich wypompowywana). Przez to okręt staje się lżejszy i jak gdyby mniejszą gęstość od otaczającej go wody i wypływa na powierzchnię. Wynurza się taka jego część, by pozostała (zanurzona) część okrętu miała masę odpowiadającą masie wody o takiej samej objętości co ta zanurzona część.

    Napisałem, że Orzeł waży ok. 2500 ton, bo taka jest wyporność nawodna. Gdy chce się zanurzyć, napełnia zbiorniki balastowe i jego masa przekracza 3000 ton, ale te dodatkowe setki ton to tylko woda w zbiornikach balastowych.

    Czyli: wyporność okrętu to masa wypartej przez niego wody.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • jcor -2  

    Heh. Gdybym poszedł do wojska, bym pewnie wstąpił do marynarki. A szczególnym marzeniem byłaby łódź podwodna. Jako nawigator... Mmmiodzio.
    Ale za wysoki jestem.

    Idę pograć w Silent Huntera. :D

    pokaż komentarz
    jcor
  • John_Wolfe +4  

    Okręt podwodny :)

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • mikolajeq -3  

    http://www.youtube.com/watch?v=56S81vVDufI&feature=related

    pokaż komentarz
    mikolajeq
pokaż 

Wykopali i zakopali (400 / 5)