Powiązane (5)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • progreso +8  

    Jakbym mógł to bym wykopał wielokrotnie!

    pokaż komentarz
    progreso
  • corobic75 +8  

    Odpowiedź na tytułowe pytanie jest prosta:) Nikt normalny (był przecież potencjalny i całkiem normalny inwestor) nie kupi polskich stoczni, bo kto normalny kładzie taką kasę za nierentowny zakład z bandą darmozjadów i krzykaczy pod tytułem związki zawodowe w pakiecie??? Oczywiście że nikt... Najpierw niech się pozbędą tych pieniaczy, którzy najpierw ślą do inwestora liściki odradzające mu zakup a potem robią burdel, że nikt nie chce... Swoją drogą ten chory twór (ZZ) powinien być dawno zdelegalizowany...

    pokaż komentarz
    corobic75
  • Dran00 +4  

    No jakby stocznie wreszcie ktos kupil, to by dla panow zwiazkowcow byla prawdziwa tragedia. Mogloby sie okazac, ze teraz trzeba zap....lac.

    pokaż komentarz
    Dran00
  • wicht44 +7  

    Mnie najbardziej dobija pewien frazes ciągle powtarzany w mediach gdy te mówią o stoczni.
    ...chcielibyśmy żeby inwestor dalej produkował statki... WTF!????? nie ma pewności czy inwestor bedzie dalej produkował statki od kiedy to pracownicy decydują o tym co się opłaca produkować. Co do cholery zależy takiemu robolowi czy będzie robić statki czy poszycia samolotów, silosów, zadaszeń krytych, prefabrykowanych konstrukcji stalowych przecież dla niego do i tak będzie piepszone! spawanie dwóch BLACH! Czyli to co robił od zawsze dwie blachy i cyk. I nie mówcie ze to jakaś jedna wielka tragedia raptem pójść na kurs aby podnieść/zmienić swoje kwalifikacje i spawać tym razem dwie inne blachy...

    pokaż komentarz
    wicht44
  • Corranh +4  

    Oj czepiasz się. Jest jak zwykle: nie bo nie. Ma być tak jak mówią, a jak nie to będą palić opony. Ja bym tą stocznie zburzył, wybudował tam biurowce czy cokolwiek innego co będzie rokowało zysk, a tą całą hołotę wywalił na pysk. Z szantażystami się nie dyskutuje. I tak od 20 lat są na utrzymaniu państwa i zero wdzięczności, teraz szantażują nas rozróbami, czyli nie warto było się nad nimi litować od samego początku.

    pokaż komentarz
    Corranh
  • Yelonek +6  

    Ok, będzie trochę jak na onecie. ale pamiętacie może kto powiedział coś w stylu "jeśli ktoś ma nadzieję na przejęcie fabryki przez państwo to z góry zaznaczam, że rząd nie zajmuje się produkcją kabli" podczas gdy w Ożarowie trwał strajk i domagano się rozmów z rządem? Pamiętam, że to chyba był ktoś z rządu (możliwe, że Hausner), ale pomimo tego, że koleś pewnie był z SLD to i tak bym mu bił brawo.

    pokaż komentarz
    Yelonek
  • world007 +65  

    Mnie zastanawia tylko jedno. Dlaczego nie mówią o tym w żadnych mediach???

    I i tak skończy się na tym, że państwo da kilkaset baniek dla stoczni z naszej kasy. W imię jakich celów? Kolebki solidarności? Otworzyć tam muzeum, będzie taniej!!! A nie wyrzucać miliony w błoto.

    pokaż komentarz
    world007
  • morgahard +23  

    Bluznisz. Przeciez stocznie w gdyni i gdansku to podstawowe fundamenty polskiej gospodarki. Mowiac delikatnie: jesli zamkniemy stocznie polska gospodarke spotka taki sam los, jak wszechswiat, gdy ktos podzieli przez zero (dla slabszych z matmy: TOTALNA ANIHILACJA).

    Cos takiego, albo w bardzo zblizonym klimacie mozna uslyszec w polskiej tv od 20(?) lat.

    pokaż komentarz
    morgahard
  • Hekko-eu +16  

    a wyburzyć to, parkingi porobić, może by się Polakom w głowach rozpogodziło

    pokaż komentarz
    Hekko-eu
  • Jin +31  

    Ja bym kupił stocznię wraz z całym terenem, za to bez załogi i urządził bym tam poligon do paintballa i ASG. To by była zabawa - szkoda tylko, że jestem za biedny... A może jest jakieś dofinansowanie na to z Funduszy Strukturalnych?

    pokaż komentarz
    Jin
  • Nerkses +19  

    Bez załogi? Mam lepszy pomysł, bierzemy z załogą, robimy z nich żywe cele (premia punktowa za trafienie działacza związkowego), a pensje dla nich funduje premier. W końcu już niedługo wybory i pewnie politycy zaczną wynajdywać jakieś sposoby, aby uratować stocznie.

    pokaż komentarz
    Nerkses
  • kapuczino +20  

    @world007
    Na stocznie najprawdopodobniej już są chętni, ale chodzi o to, że nie chcą wydać zbyt dużo pieniędzy. To może brzmi trochę pokrętnie, ale już tłumaczę.

    Największym aktywem stoczni są świetnie położone grunty, które są warte bardzo dużo. Gdyby stocznię zlicytować (tylko bez pakietu z gwarancjami zatrudnienia stoczniowców), myślę, że cena zaskoczyłaby niejednego. A ponieważ stocznia to kolebka solidarności i w ogóle strategiczne dla państwa miejsce - to państwo "nie może" go zlicytować i "szuka inwestora". Oczywiście żaden prawdziwy inwestor się nie znajdzie (z powodów opisanych w tekście na Salonie24)... więc łatwiej potem będzie zaprezentować jako sukces sprzedaż stoczni za marne grosze znajomemu królika, który przez kilka miesięcy będzie odgrywał rolę wybawcy. Temu po cichu pozwoli się na zlikwidowanie stoczni i zwolnienie kłopotliwej załogi. A potem budowa biurowców/apartamentów/hoteli i gra gitara...

    Tylko licytacja bez głupich obostrzeń (gwarancji zatrudnienia załogi itp) pozwala na uczciwą prywatyzację.

    pokaż komentarz
    kapuczino
  • Dran00 +6  

    Dlaczego w mediach nie mowia? Bo to niepolitycznie... U nas kto potrafi zrobic wieksza zadyme, ten ma sie dobrze, a reszta niech na niego placi...

    pokaż komentarz
    Dran00
  • EmmetBrown +6  

    Biznes to biznes - jakby te stocznie się opłacały, to inwestorzy sami by się pchali!
    Ale nie, stoczniowcy wiedzą lepiej, idioci gospodarczy.
    Się nie opłaca i nie rozumieją po Polsku.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • murzyn245 -3  

    z tych zdjęć mam jeden wniosek: z tsunami jest jak z naszymi pieskami. nigdy nie tam gdzie potrzeba.

    pokaż komentarz
    murzyn245
  • mefiu 0  

    @ kapuczino

    Nie jest dokładnie tak, jak twierdzis.
    Otóż licytacja, czy też przetarg, który wygrał ów Katarski fundusz, nie miała w sobie zastrzeżeń, co do tego, że nowy nabywca musi prowadzic produkcję statków. Załoga ze stoczni została zwolniona (ze zbyt wysokimi odprawami, no ale to już zawsze cos).
    Owe 400 mln zł, które miało zostac zapłacone podobno (nie jestem znawcą rynku nieruchomosci, nie mam też pewnych danych) było niższe, niż wartośc sprzętu i przede wszystkim gruntów, na których stocznie są zlokalizowane. Katarczycy rzekomo chcieli jednak kontynuowac produkcję statków, choc pewnie zabrakło im pieniędzy (albo najwyczajniej w świecie poszli po rozum do głowy, uznając, że to pieniądze praktycznie wyrzucone w błoto)

    pokaż komentarz
    mefiu
  • pawelkoszalin +3  

    Skoro w innych zakątkach świata produkcja statków jest o wiele tańsza a inwestorowi zwisa miejsce produkcji jego łajby to stocznia w Polsce faktycznie jest tylko dziwną fanaberią i nie ma szans na rozwój. Może opłacało by się trzymać jedynie jakąś małą stocznię remontową? Taki warsztat dla statków pływających po Bałtyku.

    Po drugie, jeśli cały naród ma dopłacać do czegoś co z roku na rok tylko przynosi straty to powinno się to jak najszybciej zamknąć a zaoszczędzone pieniądze zainwestować w coś co tego o wiele bardziej potrzebuje.

    Po trzecie, przed wyj$$aniem stoczniowców roboli, wyj$$ać nierobów związkowców. Zaoszczędzone pieniądze dać robolom na przekwalifikowanie. :)

    pokaż komentarz
    pawelkoszalin
  • steyr +3  

    Zdaje sie ze wszyscy krzykacze ktorzy pisza "czemu w mediach sie o tym nie mowi" tych mediow w ogole nie sluchaja. Od dosc dawna jest wiadomo ze ew produkacja w zrestrukturowanych stoczniach nie bedzie toczyla tego co do tej pory lecz statkow wyspecjalizowanych badz konstrukcjio w ogole z zegluga nie zwiazanych.
    Jednak wystarczy podac w tekscie duzo cyferek i pol wykopu juz rzuca anty-mainstramowe hasla

    pokaż komentarz
    steyr
  • Potfur +2  

    Inny artykuł na ten temat:
    http://notowany.pl/artykul/9446/upiorna-flota-zbiera-sie-u-brzegow-singapuru
    http://www.dailymail.co.uk/home/moslive/article-1212013/Revealed-The-ghost-fleet-recession-anchored-just-east-Singapore.html [ang]

    pokaż komentarz
    Potfur
  • mathu +37  

    A nie można po prostu zapędzić tego związkowego bydła do budowy autostrad i stadionów?

    pokaż komentarz
    mathu
  • M4ks +31  

    no jak to tak? Ich, obrońców wolności, walczących za pare tysięcy miesięcznie o prawa moje i Twoje?

    pokaż komentarz
    M4ks
  • corobic75 +2  

    W sumie nie najgorszy pomysł, ale trzeba by zorganizować im ciężką pracę bez zbyt długich przerw, bo za chwilę przy autostradach i stadionach będziemy mieli taki miasteczka namiotowe pełne leni i krzykaczy:D

    pokaż komentarz
    corobic75
  • progreso +5  

    Tylko im autostrady nie na rękę. Im szybciej będziemy się poruszać na lądzie tym bardziej statki staną się nieopłacalne ;-).

    pokaż komentarz
    progreso
  • gac3k +31  

    taki już nasz kraj, chronimy "polskie dobra narodowe" choć ich utrzymanie nie ma najmniejszego sensu wcale się nie dziwie ludziom z Kataru że nas olali sam pewnie zrobiłbym to samo.Dlaczego na siłę chronimy to co nierentowne jak ZUS czy choćby stocznie.
    Po za tym jak słyszę "kolebka solidarności" a widzę dzisiejszych związkowców smażących opony bo "nie mają co do garnka włożyć" to się nuż w kieszeni otwiera.

    pokaż komentarz
    gac3k
  • M4ks +13  

    idę po nóż, bo a nuż się zanurzę w tych Twoich wynurzeniach..

    pokaż komentarz
    M4ks
  • gac3k -4  

    kurde, cholerne literówki, to wszystko wina Firefox, bo mi nie podkreślił mojego noża a ja zapomniałem o drugim znaczeniu :)

    pokaż komentarz
    gac3k
  • Jan_Marian 0  

    Is Spell Check Creating a Generation of Dummies?

    http://www.divinecaroline.com/22120/82458-spell-check-creating-generation-dummies-/

    pokaż komentarz
    Jan_Marian
  • mefiu +2  

    Artykuł bardzo ciekawie i konkretnie mówi o rynku stoczniowym na swiecie, jednak nie można się zgodzic w niektórych sprawach

    Wszystkie zamówienia z 2006 i 2007 roku będą wykonane do końca 2011 r. Nowych nikt nie składa. Istniejące zamówienia będą wykonane tam gdzie zawsze, w Azji. 40% statków handlowych świata buduje się w Południowej Korei, 24% w Japonii, 14% w Chinach. Razem 78%. Z tego samego powodu, z jakiego 99% kalesonów i podkoszulek dla Europy produkuje się w Chinach: cena - konkurencyjna, a właściwie bezkonkurencyjna

    Nie jest to prawdą, ponieważ koszty wyprodukowania statku (opłacenie załogi, świadczenia socjalne itd.) w Japonii i Korei przewyższają koszta w Polsce.
    Problem polega mniej więcej na tym, że w dzisiejszych czasach (i nie mówię tylko o okresie światowej recesji, ale też kilku, kilkunastu latach wstecz i latach przyszłych) przetrwac pow. progu rentownosci mogą przetrwac tylko dwa typy stoczni.
    Albo stocznie masowe, produkujące statki najłatwiejsze w konstrukcji, a co za tym idzie względnie najtańsze. (Chiny)
    Albo stocznie produkujące statki o konsktrucji bardzo zaawansowanej i najbardziej skomplikowanej. (Japonia, Korea, Niemcy, Norwegia)

    Polskie nie są ani relatywnie tanie, ani wyspecjalizowane i dlatego bez restrukturyzacji upadną teraz lub w przyszłosci.

    pokaż komentarz
    mefiu
  • zzzZZZzzz +2  

    Zamiast budować masywne tankowce może by tak się przerzucić na luksusowe jachty, które także są w cenie, ale za to są dużo mniejsze i pewnikiem można by ich było robić więcej niż jednego transportowca na kilka lat.

    pokaż komentarz
    zzzZZZzzz
  • koziolek666 +22  

    Ale taka stocznia istnieje na terenie Gdyni i ma się całkiem nieźle. Różnica polega na tym, że gdyby chcieć pokryć zapotrzebowanie na łodzie luksusowe wystarczy mieć teren i ludzi jak na jeden niewielki kontenerowiec.
    Problem polega na tym, że nikt nie ma jaj by publicznie powiedzieć to o czym mówi autor artykułu. Nikomu w europie polskie stocznie nie są do niczego potrzebne. Nikomu w Polsce te stocznie do niczego nie są potrzebne, a los 2 czy trzech tysięcy ludzi oraz ich fanaberie nie mogą obciążać kraju.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • shishio 0  

    Dać by się dało, ale związki nie pozwolą. Małe jachty to się w większości z włókien węglowych robi, metalu tam niewiele, więc trzeba by spawaczy przekwalifikować, a związek domaga się, że w stoczni mają być budowane statki. Z resztą pomysł był, żeby nie budować statków, ale przerobić stocznie na jakiś inny zakład, gdzie zatrudnienie by znaleźli po przekwalifikowaniu ci sami ludzie, ale zwiazki jak to związki sie nie zgodziły.

    pokaż komentarz
    shishio
  • pacman +2  

    No to się wszystko zgadza, ale stocznia nie oznacza tylko produkcji statków. Statki można również remontować i w Polsce mimo wszystko chyba najtaniej w Europie. Póki co nie ma czego remontować, ale kryzys sie kiedyś skończy.

    pokaż komentarz
    pacman
  • zabby +1  

    Mylisz się, Gdaśnka Stoczna Remontowa jest zawalona statkami.

    pokaż komentarz
    zabby
  • kellerman +1  

    kiedys mowili w mediach oczywiscie nie publicznych ze polska stocznia jest bardzo zacofana ze przy produkcji masowej zagranicznych stoczni polska robi kilkanascie co staje sie nie oplacalne a wrecz bardzo drogie,wiec chyba jak jest nie oplacalne to po co dokladac fundusze zamiast zmienic to w inny zaklad pracy

    pokaż komentarz
    kellerman
  • Dran00 +4  

    Bo panowie stoczniowcy nie chca sie przekwalifikowac... Przeciez oni statki buduja i kto to slyszal, zeby sie mieli innej roboty uczyc...

    pokaż komentarz
    Dran00
  • Vein 0  

    Robi się niewielkie ilości statków SPECJALISTYCZNYCH i NIETYPOWYCH, takich które nie mogą być zbudowane w innych stoczniach

    pokaż komentarz
    Vein
  • YrczaQ +2  

    A pan Rydzyk to czasem nie zbierał na stocznie? Jak nie przekazał kilka lat temu "żeby nie przeżarli" to niech wykupi teraz, zrobi muzeum i jeszcze zarobi. On ma głowę do wyciągania rent i emerytur ;/

    pokaż komentarz
    YrczaQ
  • pacman +2  

    A po co miałby teraz przekazywać? Żeby przeżarli? :)

    pokaż komentarz
    pacman
  • RomanX +1  

    Stocznie nie budują jedynie statków. Dywersyfikacja źródeł dochodów skutecznie pozwoliłaby inwestorowi wyjść na swoje. Wagony, mosty instant ;) , może nawet czołgi. Z jakiegoś powodu zawsze jest zapotrzebowanie na czołgi.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • hctkko +3  

    racja. ktoś jeszcze zapomniał że w stoczniach statki się nie tylko buduje, ale też remontuje.

    pokaż komentarz
    hctkko
  • SiR-SiR +1  

    Dziwnym jest fakt iz niemieckie stocznie dostały dofinansowanie z ue i maja pozapewniane kontrakty na lata a ludzie maja prace. Tylko w polsce jest z tym jakis problem.

    pokaż komentarz
    SiR-SiR
  • rzukow +2  

    Jakbym mial kupic za tę samą cenę statek polski lub niemiecki to raczej bym sie nie zastanawiał i kupił niemiecki. I wcale nie widzę w tym nic dziwnego. Polscy stoczniowcy to juz chyba zapomnieli jak statek wygląda od tego strajkowania...

    pokaż komentarz
    rzukow
  • tomczyk +1  

    Stocznie oraz większość kopalni - zaorać w cholerę. Tylko ludzi szkoda (nie związkowców).

    pokaż komentarz
    tomczyk
  • jaszczomp -1  

    Ciekawe kiedy to wybrzeże stanie się wielkim złomowiskiem :P

    pokaż komentarz
    jaszczomp
  • Stajlisz -6  

    finally, a story with some truth instead of the lies and BS by governments, banks and their paid news cronies....LOL and the recession is over.. hahaha, yup...how many more pigs need some lipstick...
    komentarz ze źródła, że tak się wyrażę.

    pokaż komentarz
    Stajlisz
  • Dran00 +20  

    Wielu z panow "ktorzy 30 lat temu" jest juz dawno na emeryturze.
    A jakie wypracowuja zyski? Bo jesli trzeba do nich dokladac, to sa darmozjadami.
    Tym ktorzy sie zasluzyli, taniej byloby pewnie wyplacac dozywotnio jakas kase co miesiac, niz utrzymywac dla nich cala stocznie...
    Chcesz powiedziec, ze wszyscy zatrudnieni w stoczni sa jakimis bohaterami narodowymi i mamy do nich non stop doplacac? Moze beda sobie jeszcze przekazywac fuche z pokolenia na pokolenie?

    Daruj, ale bylo wielu zasluzonych ludzi w historii, wielu pewnie i bardziej, a nikt sie tak nad nimi nie rozczulal.

    pokaż komentarz
    Dran00
  • progreso +10  

    Wiele osób pracujących na stoczni to m.in. spawacze, a tych potrzeba w całej Polsce masę, gwarantując wysokie wynagrodzenie. Tylko trzeba było by robić i nie strajkować.

    pokaż komentarz
    progreso
  • mathu 0  

    Nie, to nie ci panowie.

    Tzw. Sierpień 80 był przybudówką PZPR utworzoną jako przeciwwaga dla Solidarności.

    pokaż komentarz
    mathu
  • M4ks -3  

    To Ci sami, co chcieli wolności i kapitalizmu?

    pokaż komentarz
    M4ks
  • mathu -2  

    Nie, to nie ci sami.

    pokaż komentarz
    mathu
  • kapuczino +3  

    Ale ja nic nie mam do stoczniowców. To raczej oni coś ode mnie (od nas - państwa), coś chcą... Niech sobie pracują, tylko niech się odczepią od publicznych pieniedzy.

    pokaż komentarz
    kapuczino
  • corobic75 +2  

    Nikt nie twierdzi kolego, że każdy stoczniowiec to darmozjad... Ten zaszczytny tytuł należy się wyłącznie związkowcom, a to już różnica. Stoczniowcy to tacy sami ludzie jak my, usiłujący egzystować w tym chorym kraju, podczas gdy ci, którzy ich mają reprezentować pławią się w luksusach i mają w dupie szeregowego pracownika, który na nich zapieprza.
    Bo czymże się różnią związkowcy od tych kretynów, którzy rządzą tym krajem??? Jedni i drudzy wożą opasłe dupy jeszcze bardziej opasłymi limuzynami, jedni i drudzy płaszczą te same dupy w swoich salach obrad zastanawiając się skąd by tu jeszcze uszczknąć dla siebie trochę gotówki "by żyło się lepiej:D", jedni i drudzy nie robią kompletnie nic tylko kłócą się o bzdety biorąc jeszcze od nas wszystkich za to ciężkie pieniądze wreszcie jedni i drudzy mają GŁĘBOKO W DUPIE szarego obywatela, który zamiast utrzymywać swoje dzieci utrzymuje tych DARMOZJADÓW, okradających nas wszystkich z 50% naszych dochodów.
    I dlatego właśnie w pierwszej kolejności należałoby zdelegalizować chore ZZ i zapędzić to towarzystwo do roboty, a nie płakać nad nimi. W tym chorym kraju tysiące ludzi traci pracę z dnia na dzień i każdy ma to w dupie, a nad "biednymi" panami związkowcami wszyscy się rozczulają. KONIEC NIERÓBSTWA PANOWIE - DO PRACY:)

    pokaż komentarz
    corobic75
  • corobic75 +1  

    A czymże jest ta "wolność i rozpasanie" o których piszesz???
    Może tym, że szary człowiek martwi się za co przeżyć?
    Może tym, że dokonuje wyborów, czy kupi dziecku ubranie, czy książki do szkoły?
    Może tym, że płaci kupę kasy lekarzom, stomatologom i innym tylko dlatego, że państwo nie jest w stanie zapewnić mu podstawowych świadczeń na normalnym poziomie i w normalnym terminie.
    A może tym, że w nienormalnym kraju, gdzie prawy obywatel martwi się o rzeczy wymienione powyżej, przestępcy, mordercy, pedofile leżą na dupach w luksusowych zakładach karnych i nikt nie jest w stanie ich zagonić do roboty, a my ich utrzymujemy za kilka kzł od sztuki?
    Może wreszcie tym, że jeśli tylko spróbujesz się wychylić i zacząć pracować sam na swoje utrzymanie to zostaniesz przez ten złodziejski moloch zwany państwem sprowadzony na ziemię natychmiast przy pomocy zusu, podatków i innych haraczy?
    Może tym, że nie można bezkarnie otworzyć gęby i pojechać po tej całej bandzie, bo zaraz cenzura Ci się do dupy dobierze? (pamiętasz bezdomnego, którego ciągano po sądach za parę słów prawdy?)...

    A więc te przykłady i tysiące innych, na które wykopu by nie starczyło to wg Ciebie przejaw wolności i rozpasania??? Nie chciałbym w takim razie widzieć jak wygląda skromność i zniewolenie...

    pokaż komentarz
    corobic75
  • JaCzyliOn 0  

    Artykuł przypomina mi teksty wyborczej na temat hakerów. Autor przetłumaczył "coś, gdzieś" nie patrząc na to jakie brednie wypisuje

    "Wynajęcie masowca o wyporności 40-70 000 ton z Wielkiej Brytanii do Chin kosztowało o tej porze w zeszłym roku $300 000 plus koszty. Dzisiaj kosztuje $10 000 plus koszty."

    Za $10 000 nie kupisz nawet paliwa dla takiego masowca w jedną stronę do Chin.

    pokaż komentarz
    JaCzyliOn
  • Corranh +1  

    A te koszty to niby co, bystrzaku? Głównie paliwo i pensje załogi.. przy takim zastoju to i za darmo by wynajmowali po kosztach, żeby nie bulić załogom za stanie w porcie.

    pokaż komentarz
    Corranh
  • basz 0  

    Artykuł o którym mowa opublikowany został w brytyjskim tabloidzie Daily Mail czyli odpowiedniku polskiego Faktu czy Superekspresu.

    Setki statków na redzie singapurskiego portu (drugi największy po Hong Kongu na świecie) to nic nowego. Przekonałem się o tym w lutym 2008 roku (o kryzysie finansowym nie było jeszcze mowy). Podczas swojej podróży przez Azję zdarzyło mi się nocować na singapurskiej plaży. Widok redy jest niesamowity - masz wrażenie jakby po drugiej stronie wody znajdowała się dalsza część miasta migocząca tysiącem świateł. Kiedy robi się widno metropolia zamienia się w flotyllę najróżniejszych jednostek.

    foto z singapurskiej plaży na blogu z podróży:
    http://azja08.blogspot.com/2008/02/foty-singapur.html

    pzdr

    pokaż komentarz
    basz
pokaż 

Wykopali i zakopali (596 / 6)