Powiązane (2)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • artrad +22  

    "Dzień 4: Strony z crackami" - trzeba być zupełnie "zielonym" aby nie wiedzieć, że często czyste, niezainfekowane cracki wykrywane są jako zawirusowane.

    pokaż komentarz
    artrad
  • PS3_Player +14  

    Możliwe, że komercyjne firmy płacą producentom programów antywirusowych za to, żeby cracki do ich oprogramowania były wykrywane jako wirusy. Od razu mówię, że nie mam a to żadnego potwierdzenia. Tak sobie tylko pomyślałem :P

    pokaż komentarz
    PS3_Player
  • morgahard +5  

    Tak caly test jest w ogole jakims zartem: W celu sprawdzenia, czy producenci antywirow nie robia nas w balona, sprawdzamy, czy wyprodukowane przez nich programy wykrywaja jakies wirusy ("wirusy"). Czy cos zostalo udowodnione? Tylko to, ze autor nie kombinuje zbyt logicznie (oraz to, co wiadomo od dawna, ze komputer swiat nie jest przeznaczony dla fachowcow).

    pokaż komentarz
    morgahard
  • Dwiks +1  

    Często strony z crackami, w plikach które hostują, dodają bonusy w postaci dodatkowych katalogów o nazwie crack, które zawierają zazwyczaj 20 kB aplikację o nazwie crack.exe instalującą jakieś gówno. Antywirus wykryje wirusa w całym archiwum, dając wrażenie, że te strony mają tylko wirusy.

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • lastof +2  

    Macie całkowitą rację. Obecnie można znaleźć mnóstwo naciągaczy, którzy wciskają nam, że nasz komputer został zainfekowany, a za odpowiednią opłatą zostanie odinfekowany -- tyle tylko, że bardzo często nie nastąpiła żadna infekcja. Jest to często widoczne po skanerach internetowych. Pojawia nam się zwyczajnie okienko, że mamy wirusa, my wysyłamy autorowi programu zapłatę za jego usunięcia, a stronka zapisuje nam tylko ciasteczko w systemie, byśmy nie ujrzeli więcej tego samego alertu. Czemu ważni producenci programów antywirusowych nie mieliby posługiwać sie podobnymi sztuczkami? Nie ważne, że nie płacimy tutaj za jednorazowe usunięcie -- ważne, aby klient wierzyć, iż program działa. Jeżeli uwierzy, to kupi kolejną wersję lub podwie tadziowi: hej, myślałem, że nie mam żadnych wirusów, jakiś antywir mi wykryłł 500, wszystkie je usunął, a od tamtej pory spokój - też sobie kup ten program.

    Tak naprawdę, to wirusy są dużym zagrożeniem. Standardowa konfiguracja Windows XP i Windows Vista pozwala im się łatwo rozprzestrzeniać. Na innych systemach do tej pory nie ma wirusów. Oznacza to, że na Windowsie też można się uchronić, jednak trzeba głęboko zmienić konfigurację systemowa, a komu się chce bawić.

    pokaż komentarz
    lastof
  • matmaster2 +13  

    "Pomijając szkodliwe dla dzieci treści, pornograficzne strony W W W są stosunkowo bezpieczne dla naszych komputerów"

    hallleluja :D !

    pokaż komentarz
    matmaster2
  • Dwiks 0  

    Teraz są, kiedyś wiele osób walczyło z dialerami. Chwała Bogu, że zmienił się model dystrybucji tego typu treści ;)

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • LietKynes +7  

    Stek bzdur. Jeżeli używasz Windowsa z głową, w ogóle nie potrzebujesz antywirusa. UAC + firewall to mocna i wygodna ochrona. Kolejny artykuł sponsorowany.

    BTW "Komputer Świat" to siostrzana gazetka "Bildu"/"Faktu", co wiele mówi o wartości merytorycznej ich artykułów.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • ciekawylogin +5  

    Bzdura. Moja konfiguracja:
    - zewnętrzne stałe IP
    - XP SP3, aktualizacje na bieżąco
    - zapora systemowa włączona
    - Firefox+Adblock, Thunderbird, aktualizacje na bieżąco

    Co jakiś czas przeskanuję skanerem online MKS, Kaspersky, NOD32 - ZERO wirusów.
    Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem wirusa na dysku. Wszystko działa w jak najlepszym porządku. Zdrowy rozsądek, umiejętność korzystania z sieci i uważanie na co i gdzie się klika wystarczy.
    Jeśli ktoś używa IE 6, XP nieaktualizowanego 2 lata, ogląda pornosy i instaluje co popadnie, to nawet najlepszy antywirus mu nie pomoże.

    pokaż komentarz
    ciekawylogin
  • PoshPaul -4  

    Akurat Firefox-em obecnie najlatwiej zlapac wirusa ;)

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • Mayron -3  

    Jeżeli uważasz, że Firefox jest bezpieczny to pozdro xd

    pokaż komentarz
    Mayron
  • ciekawylogin -1  

    Nie twierdzę, że jest bezpieczny, ale najbardziej z alternatywnych przeglądarek (FF, Opera, Chrome, Safari) opłaca się go używać

    pokaż komentarz
    ciekawylogin
  • Dwiks +5  

    Firefox wraz z AdBlockiem i No-Scriptem, aktualizowany na bieżąco wraz z innymi dodatkami/wtyczkami jest równie bezpieczny jak Opera czy Safari. Po prostu swoją popularność przypłacił większą ilością wirusów i explotów (bo jaki jest sens tworzyć exploity pod przeglądarkę która ma mały udział w rynku?).

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • pies_harry +5  

    Nie używam antywira, może poza Microsoft Security Essential, po prostu wiem żeby byle gówna nie uruchamiać. Tylko raz zdarzyło mi się, że antywir podniósł alert podczas przeglądania jakieś strony w Operze, w dodatku wykopanej :) Przez kilka lat nie używałem żadnych antywirów. Pierwszy skan wykrył... Po latach... 0 wirów.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • Dwiks +3  

    Jeśli komputer jest używany przez jedną, w miarę myślącą osobę, to nie ma najmniejszego problemu z wirusami. Do obrony wystarczy darmowe oprogramowanie typu Combofix, Hijackthis, gmer, killbox czy wiele innych których nie wymieniłem. Oczywiście należy również aktualizować systematycznie system i oprogramowanie, aby pozbywać się dziur w oprogramowaniu. Samym antywirusom mówię jednak stanowcze nie, szkoda traćić na nie moc obliczeniową komputera i tak naprawdę go spowalniać. Wystarczy raz na ruski rok użyć jednego z wielu skanerów antywirusowych online aby być pewnym, że system jest czysty.

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • bulzaj 0  

    Samym antywirusom mówię jednak stanowcze nie, szkoda traćić na nie moc obliczeniową komputera i tak naprawdę go spowalniać.

    Jakie to szczęście, że natknąłem się na Twój komentarz. Do tej pory nie wiedziałem, że mój Kaspersky Internet Security (czyli nie tylko antywirus, ale jeszcze firewall, filtr antyspamowy i jeszcze jakieś inne pierdoły), który przez 99% czasu pożera niebotyczną ilość RAMu (2MB) jest takim spowalniaczem!

    To ile i które z tych darmowych programów muszę zainstalować, żeby mieć zbliżoną funkcjonalność? I o ile RAMu dzięki temu zaoszczędzę?

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Dwiks +4  

    @Bulzaj
    Tutaj już nie chodzi mi o RAM, bo w czasach gdy pamięć jest tak tania, nikt już tak naprawdę nie liczy ilość zjadanej pamięci. Oczywiście te 2 MB w życiu mnie nie zbawią, jednak zainstalowany antywirus to dłuższy czas rozruchu systemu, dłuższe uruchamianie aplikacji, dodatkowe usługi działające w tle oraz wolniejsze przeglądanie plików (monitor antywirusowy), fałszywe alarmy, które pojawiają się w nieoczekiwanych momentach. Firewalla używam systemowego, bo jestem w sieci wewnętrznej za NATem. I to wszystko wystarcza.

    Oczywiście jak uruchomię te moje programy, to zżerają około 10 MB, jednak nigdy nie uruchamiam ich równocześnie. Ty zaś jeśli uruchomisz skaner antywirusowy, zeżre ze 100 MB RAMu więc rząd wielkości różnicy. Mało tego, tak naprawdę Windows sam z siebie, a dokładniej konsola i parę aplikacji w niego wbudowanych może stanowić bardzo dobrą obronę przed wirusami (a raczej ich usuwaniem i wyśledzeniem). Wygoda tego rozwiązania jest jednak wątpliwa. A aplikacje które wymieniłem, są przede wszystkim darmowe, co pozwala zaoszczędzić parę zł na oprogramowaniu, a ich możliwości są często nieporównywalnie większe niż antywirusów.

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • carck3r +1  

    Taki tam... bzdurny tekścik dla mas.

    pokaż komentarz
    carck3r
  • PS3_Player +7  

    Właściwie to cyberprzestępcą jest cracker, a nie haker. Artykuł jest użyteczny dla niedoświadczonych użytkowników internetu. Wykop.

    pokaż komentarz
    PS3_Player
  • koszernyrozum +3  

    Cracker - łamie dla zabawy zabezpieczenia programów.
    Haker - wyszukuje dziury, pisze exploity, włamuje się do cudzych komputerów (black hat), bądź też informuje produenta o dziurze (white hat)

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • lastof +4  

    Ogólnie, to termin haker, jak i cracker wymyśliła społeczność hacker-ów. Oba te terminy zniekształciły media. Crakerowi przypadło modyfikowanie binarnych programów, gdyż to najczęściej robili - wg. prawa chcieli w ten sposób odnieść zysk materialny. Hakerowi pozostało wszystko, co pozostałe, jednak wg. oficjalnej propadandy hakerzy też robią to dla zysku. Co bardzo ciekawe, to hakerzy też zajmują się crakowaniem, jeżeli jest im to potrzebne. Właściwie to niegdyś każdy haker znał kod maszynowy jakiegoś komputera lub assembler danej maszyny, więc podział na hakerów/crakerów ze względu na wykonywane czynności jest nielogiczny i niepraktyczny(każdy haker mógłby się zajmować crakingiem, lecz nie każdy cracker mógłby stać się hakerem -- oczywiście haker i craker oznaczają tu to, jak tłumaczą te terminy media).

    Najlepszym rozwiązaniem byłoby przypięcie wszystkim złym i podłym hakerom/crackerom(wg. definicji medialnych) łatki pirat, lecz ten termin obecnie jest nadużywany przez media -- nawet w przypadku korzystania z nielegalnego oprogramowania, a nie nieautoryzowanych kopii, często przypina się takiej osobie etykietkę pirata.

    Problem jest trudny do rozwiązania, więc pozostaje nam odnieść się do źródeł tych dwóch terminów. Oba zostały stworzone przez kulturę hakerską, więc należy używać tych słów wg. ich terminologii.

    PS: Cracker, to Cash Hacker.

    pokaż komentarz
    lastof
  • espe1 +4  

    Nic tak nie spowalnia systemu jak program antyvirusowy (ustawiony jako skaner działający non-stop), czasami bardziej niż niejeden virus ;-) No i te komunikaty.....

    pokaż komentarz
    espe1
  • gEeK +3  

    Linux

    pokaż komentarz
    gEeK
  • EmmetBrown -9  

    Linux-srinux.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • elKreciko 0  

    FreeBSD :P

    pokaż komentarz
    elKreciko
  • Dru +5  

    BIOS

    pokaż komentarz
    Dru
  • Noctivivans -1  

    Solaris + PitBull

    pokaż komentarz
    Noctivivans
  • lastof -1  

    GNU/Linux na/w BIOSIE ;-)

    pokaż komentarz
    lastof
  • zakowskijan72 -3  

    Mój linuch działa całkiem nieźle. Bez antywirusa, antyspyware, antymalware, anty-whatever i bez okienek wyskakujących co trzy minuty i pytających, czy to ja na pewno kliknąłem tę ikonkę, którą kliknąłem.

    pokaż komentarz
    zakowskijan72
  • pies_harry -3  

    Nie wiem czemu Cię minusują, ale linucha też da się załatwić. Kumpel mi kiedyś zhaczył mojego, żeby mi przyjaźnie pokazać że mam dziurę w zabezpieczeniach. Update pomógł. Czy nie ma wirów na linuxach? Hm... Dobre pytanie...

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • dawwin +10  

    @pies_harry
    Wirusy na Linuksa są jak yeti - każdy o nich słyszał, ale nikt ich nie widział

    pokaż komentarz
    dawwin
  • zakowskijan72 +14  

    Oczywiście, że na linuksa są wirusy. Wszystkie trzy są u mnie na komputerze, w katalogu "wirusy na linuksa. nie uruchamiać".

    pokaż komentarz
    zakowskijan72
  • nygga -1  

    omnomnomnom
    http://jamlasica.jogger.pl/2009/08/31/wirus-dla-linuksa-v1-0-beta/

    pokaż komentarz
    nygga
  • lastof +2  

    @pies_harry : Wirusy na Linuksa są - w laboratoriach jakiś wielkich firm(tutaj: antywirusowych) czy uniwersytetów. Powstają one, by w końcu obalić mit bezpieczeństwa Linuksów. Niestety - do tej pory każdy wirus na Linuksa wymagał odpowiedniego zmodyfikowania systemu, np. jądra, by mógł pracować. Niektóre też wymagają popełnienia harakiri przez użytkownika/administratora, czyli celowe odblokowanie im możliwości powielania się w systemie. Nawet, gdyby wykryto lukę zero day, to i tak twórcy wirusa nie zdążyliby jej wykorzystać. Na Linuksa nie opłaca się tworzyć wirusa. Jaki jest sens stworzyć wirus, który będzie mieć szansę na rozprzestrzenienie się przez maksimum dwa dni, po czym nic więcej nie zwojuje? Jeszcze pamiętam szczekanie Secunii, że udało im się stworzyć pierwszego wirusa na Linuksa(w 2007/2008 roku). Problem w tym, że działał na nieużywanej od dawna wersji oprogramowania, która nie była już rozwijana, a cały wadliwy podsystem dawno porzucono. To tak samo, jakby dziecko się cieszyło, że udało mu się stworzyć wirusa na Windows 98/wcześniejsze/DOS. Była kiedyś też dystrybucja, jak Linspire, która (o zgrozo!) była podatna. Niestety jej autorzy ze wstydem się schowali.

    pokaż komentarz
    lastof
  • elKreciko +1  

    http://www.viruslist.pl/news.html?newsid=547
    FreeBSD rządzi pod względem najmniejszej liczby złosliwego oprogramowania.

    pokaż komentarz
    elKreciko
  • PoshPaul -1  

    Dzialal komus jakikolwiek program antywirusowy ? Bo ja nie znam takiej osoby.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • lastof 0  

    W dodatku firmy antywirusowe faktycznie okłamują ludzi - wystarczy spojrzeć na wszelkie raporty odnośnie Linuksa. Potem czytam komentarze w stylu: "Linux jest niebezpieczny, bo nie ma antywirusa, a nie ma wirusów jedynie z tego względu, że nie ma antywirusa". No pięknie! Jak pokażą mi groźnego wirusa pod Linuksa, który pokona barierę root, a także może bez trudu się rozprzestrzeniać, to uwierzę. Tyle tylko, że pod Linuksa nie opłaca się tworzyć wirusa, gdyż każdy musiałby pokonywać barierę root-a(wynika ze standardowej konfiguracji), co powoduje, że za parę dni lub inny bardzo krótki okres czasu wirus przestałby istnieć/działać, a pieniądze wyłożone na znalezienie błędu potrzebnego do pokonania bariery root poszłyby gdzieś.

    pokaż komentarz
    lastof
  • vytah +12  

    http://blog.intego.com/2009/08/25/snow-leopard-contains-an-antivirus/
    http://www.sophos.com/blogs/gc/g/2009/01/22/reports-mac-trojan-horse-pirated-version-iwork-09/
    http://www.sophos.com/blogs/gc/g/2009/01/26/reports-mac-trojan-pirated-adobe-photoshop-cs4/

    this.

    pokaż komentarz
    vytah
  • PS3_Player +7  

    "Cyberprzestępcy nie tworzą już szkodników, które niszczą sprzęt, uszkadzają dyski twarde czy w inny sposób trwale uniemożliwiają korzystanie z komputera. Powód jest prosty: na tym się nie da zarobić. Zamiast tego wymyślają coraz to lepsze sposoby ukrywania działania swoich wirusów, tak by użytkownik jak najdłużej nie miał pojęcia o tym, że jego pecet jest zainfekowany."

    pokaż komentarz
    PS3_Player
  • Icyto +20  

    "8 mies windows XP sp2 (...) wczesniej Win XP SP1 16 miesiecy"
    ...powiedział użytkownik z Tuxem w avatarze.

    pokaż komentarz
    Icyto
  • lastof +2  

    A pomyślałeś, że wcześniej dało się na tym zarobić? Oczywiście, że nie! Po prostu wirusy(największy odsetek) tworzony jest przez amatorów. Taki wirus Ci nic nie robi, lecz jedynie się pomnaża, co może spowolnić pracę systemu. W dodatku rootkit-y ukrywają się w systemie, jak i inne szkodniki, więc nie wykryjesz, że spowolnienie wystąpiło z powodu jakiegoś malware/wirusa.

    Te wymyślanie coraz nowszych sposobów na ukrycie działało od początku. Jednym z zadań było jaknajoptymalniejsze napisanie kodu wirusa, by nie powodował spowolnień podczas pracy całego systemu. Też trafili.

    pokaż komentarz
    lastof
  • TuneRocker -3  

    Nie wiem dlaczego go minusujecie. Ja od 3 lat nie uzywam antywirusow i zadnego nie zlapalem :) (win xp).

    pokaż komentarz
    TuneRocker
  • lastof 0  

    Nie wiem, jakie stosują zabezpieczenia, że zwykła wizyta na jakiejś stronce może spowodować infekcję. Nie potrzebny nam jest antywirus, by się przed tym ustrzec! Dodam jeszcze, że wystarczy nie nadużywać konta administratora, a więszkość malware(w szczególności wirusy) przestaną działać.

    pokaż komentarz
    lastof
pokaż 

Wykopali i zakopali (51 / 24)