Powiązane (2)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Jossarian +23  

    Potwierdzam. Mój kumpel będąc kompletnie pijany (juwenalia na PŁ) siedział na parapecie okna na wysokości 2 piętra trzymając butelkę piwa. W pewnym momencie przechylił butelkę tak intensywnie, że fiknął przez otwarte okno do tyłu i spadł 2 piętra niżej na trawnik.
    I co? Kompletnie nic sobie nie zrobił. Nawet piwo mu się nie wylało. Jedyne co sobie zrobił to rozdarty rękaw u koszuli. Jak opowiadaliśmy mu o tym później to nie chciał nam uwierzyć bo oczywiście niczego nie pamiętał.

    pokaż komentarz
    Jossarian
  • kalik +2  

    Ja po pijaku wychodząc z imprezy z mieszkania na 4-tym piętrze, chciałem sobie zjechać tyłkiem po barierce, jednakże "ciężka głowa spowodowała", że gdy na niej usiadłem, poleciałem piętro niżej i zero obrażeń. Tej samej nocy jeszcze się włóczyłem, dopiero następnego dnia trochę plecy bolały przy wstawaniu z łóżka.

    pokaż komentarz
    kalik
  • Sebik89 +1  

    Ja też potwierdzam. Bawiłem się na Sylwestrze w pewnej chwili zachciało mi się zrobić salto w tył a że byłem podpity to mi nie wyszło i wylądowałem na karku. Wszyscy byli przerażeni, myśleli że już się nie podniosę. Ja jednak się pozbierałem i bawiłem dalej jak gdyby nigdy nic. Dopiero dnia następnego w małym stopniu odczułem skutki tego upadku.

    pokaż komentarz
    Sebik89
  • Drzewo 0  

    Totalnie pijany spada z około 30 drewnianych schodów. Wstaje. Nic mu nie jest.

    pokaż komentarz
    Drzewo
  • Primitriv +12  

    Wszystko przemawia za alkoholem, nawet amerykańscy naukowcy...
    Co ja mam począć, abstynent, w alkoholowym świecie?!

    pokaż komentarz
    Primitriv
  • krejd +9  

    Nie przejmuj się. Wypijemy Twoje zdrowie :).

    pokaż komentarz
    krejd
  • Mete -3  

    po raz pierwszy .... :)

    pokaż komentarz
    Mete
  • PanPrzewodniczacy +12  

    Tysiące lat ewolucji.

    pokaż komentarz
    PanPrzewodniczacy
  • djgreen +7  

    Wszyscy chętni do eksperymentu-wystąp:)

    pokaż komentarz
    djgreen
  • Carnegie +23  

    Ja, jusz gotoffy.. hep.

    Swoją drogą, pisząc ten sarkastyczny komentarz, zdałem sobie sprawę jak bardzo bełkot pijanego podobny jest do nowomowy gimnazjalistów.

    pokaż komentarz
    Carnegie
  • PiTcA +3  

    Rozumiem, że alkohol potrzebny do przeprowadzenia eksperymentu to już jest na miejscu?

    pokaż komentarz
    PiTcA
  • Rev 0  

    Tia.. wczoraj w stanie niewskazującym na trzeźwość przewróciłem się razem z ławką, a raczej jej poręcz zatrzymała się na moich ustach. Pełno krwi, doczłapałem się do łazienki. Ledwo przeciąłem sobie o zęby wargę w trzech miejscach, język i zbiłem dziąsła. Na szczęście zęby na swoim miejscu ;).

    pokaż komentarz
    Rev
  • snicer +6  

    Wasze Zdrówko!

    pokaż komentarz
    snicer
  • jakb +6  

    Po szklanie i na rusztowanie! Nasi od dawna o tym wiedzieli ;)

    pokaż komentarz
    jakb
  • beerceps01 +5  

    http://www.youtube.com/watch?v=9sGwAK2wukA

    pokaż komentarz
    beerceps01
  • Mete +2  

    trafna riposta :|

    pokaż komentarz
    Mete
  • _Liquid +5  

    Naukowcy? To chyba każdy zdrowy polak już dawno temu odkrył :D

    pokaż komentarz
    _Liquid
  • KapitanKot +4  

    O Boże też mi nowina. Zaraz odkryją że urazy kończyn też mniejsze i czy to powiązane z urazami głowy?

    Otóż będąc pod wpływem niwelujesz napięcie mięśniowe i niezdrowe odruchy. Jest się bezwładnym, dzięki czemu nie opierasz się upadkowi gibkie ciało przyjmuje go z amortyzacją.
    Tak samo kiedyś była historia że faceta porwała trąba powietrzna, wyrzuciła kilkaset metrów dalej, a on przeżył. Dlaczego? Bo w powietrzu dostał kłodą po łbie i stracił przytomność - był bezwładny. Nie doznał ani jednego złamania, mówili o tym na discovery.

    Naukowcy mniej by odkrywali, a więcej czytali, to i mądrzejsi by byli i czasu tyle nie marnowali.

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • mikessos +4  

    Moja teoria wyjaśniająca ten fenomen ;)
    Pijany człowiek dużo łatwiej przewraca się, zatem wśród nich jest dużo większy odsetek niegroźnych upadków. Trzeźwy doznaje urazów głowy w groźniejszych przypadkach.

    pokaż komentarz
    mikessos
  • PiTcA 0  

    Ta teoria została już wyżej obalona. Pijani są bardziej rozluźnieni, przez co siła wypadku rozkłada się bardziej po ich ciele niż w danym punkcie.
    Trochę teorii, a teraz czas na doświadczenie: spróbuj coś zniszczyć jak karateka. Na początek proponuję na luźnej dłoni, a później usztywnij mięśnie (taka kolejność będzie lepsza) ;)

    pokaż komentarz
    PiTcA
  • mikessos 0  

    ale to nie wyklucza prawdziwości mojej teorii ;) może być przecież kilka przyczyn, które dopiero nakładając się, powodują dane zjawisko.

    pokaż komentarz
    mikessos
  • aLATOmLATO +2  

    @mikessos
    Twoja teoria zostala przedstawiona w artykule z wykopu. Ostatni akapit.

    @PiTcA
    Tez moglbys przeczytaj tekst z wykopu.

    PS. Na bani zlamalem sobie reke, innym razem nos, a jeszcze innym zdarlem pol ryja. Nie wiem czy to potwierdza teze przedstawiona w znalezisku, ale dalej zyje :D

    pokaż komentarz
    aLATOmLATO
  • Piotrek007 +2  

    Ktoś mądry kiedyś powiedział: Pijanego a dziecięcia Pan Bóg strzeże...

    pokaż komentarz
    Piotrek007
  • beniek86 +2  

    kiedyś pijany chciałem sie podnieść z kibla lecz poleciałem bezwładnie do przodu głową i terakota pękła a ja miałem małą śliwę więc git ;P

    pokaż komentarz
    beniek86
  • bananowatwarz +2  

    Pół litra: + 50 do odporności na obrażenia.

    pokaż komentarz
    bananowatwarz
  • vvojtas +15  

    Coś podobnego słyszałem już 10 lat temu. Jak siedzisz na ławce pijany i polecisz do tyłu, to głową walniesz, a jakbyś poleciał do tyłu trzeźwy to ratujesz się rękoma i dodatkowo je masz poobcierane :)

    pokaż komentarz
    vvojtas
  • alonzo85 +6  

    Tak się zdarzyło, że miałem wypadek, po którym normalnie ktoś by miał ciężki uraz głowy, kończyn, lub nawet zginął (kolega na tych kanciastych schodach połamał nogę), ja trochę bardziej podchmielony wyszedłem bez szwanku, z rozerwaną bluzą... na następny dzień zapobiegawczo (i trzeźwy) zgłosiłem się do lekarza na kontrolę, usłyszałem że pod wpływem alkoholu człowiek jest bardziej odporny na urazy, ponieważ to zasługa "bezwładności w mięśniach" przez co jesteśmy bardziej elastyczny, np. podczas upadku ze schodów...

    pokaż komentarz
    alonzo85
  • chris3k +4  

    miesnie sie nie napinaja, wiec lepiej amortyzuja

    pokaż komentarz
    chris3k
  • Obi-San +18  

    "Pijanego Pan Bóg strzeże", stara prawda ludowa i jak widać ma potwierdzenie :)

    pokaż komentarz
    Obi-San
  • zigiscrew +4  

    @alonzo85, dokładnie, chodzi o bezwładność mięśni. Człowiek nie uderza o ziemię czy inną przeszkodę jedną, spiętą częścią ciała, tylko wali równo po całości, to takie pijane aikido :) siła rozkłada się na większy obszar. Daleki byłbym od twierdzenia z artykułu, że alkohol chroni mózg, jednak sam zaliczyłem za młodu (młody i głupi) po pijaku upadek z półpiętra głową w dół. Kolega wydelegowany przez innych kolegów do odprowadzenia mnie, nie dał rady i puścił mnie przy przechyle. Wbiłem się na dole głową pomiędzy ścianę a podłogę, tak, że miałem guza na głowie, i lekkonieźle rozwaloną brodę, a nos pozostał cały ;) Szczęśliwie, jak widać dzięki C2H5OH, nic się nie stało i teraz zawsze wracam sam ;)

    pokaż komentarz
    zigiscrew
  • Atsimer +2  

    Potwierdzam, iż prawdopodobnie przyczyną tego zjawiska jest mniejsze napięcie mięśniowe. Obserwacje te dotyczą nie tylko urazów głowy ale też wszelich urazów po wypadkach samochodowych. Oczywiście, nie znaczy to, że należy siadać po kieliszku za kółkiem.

    Wniosek jednak jest taki, że również i marihuana powinna (jako że jest znakomitym miorelaksantem) działać podobnie, ale o wiele silniej (korzystniej) w tym aspekcie.

    pokaż komentarz
    Atsimer
  • bastek66 +8  

    Przypomnijcie sobie że kilka lat temu Miller jak był premierem, miał wypadek helikopterem i jak myślicie dlaczego wyszedł praktycznie bez szwanku.

    pokaż komentarz
    bastek66
  • Kwaz +1  

    To znowu ci słynni amerykańscy naukowcy! Proponuję następny temat do badań: wpływ kryzysu ekonomicznego w Ameryce i długości granicy rosyjsko-chińskiej na życie seksualne pingwinów białobrewych.

    pokaż komentarz
    Kwaz
  • ads +4  

    "Wygląda więc na to, że alkohol w jakiś sposób chroni mózg podczas szczególnie niebezpiecznych zranień" NIE

    "Być może chodzi o to, że alkohol redukuje ilość adrenaliny docierającej do mózgu, a tym samym ogranicza ryzyko powstania procesów zapalnych" NIE

    Chodzi o to, że pijany nie napina mięśni, aby bronić się przed upadkiem/zderzeniem i w związku z tym nie naraża kości na złamania, tylko leci siłą bezwładności (co wyżej już zostało dokładnie wytłumaczone).

    Wszyscy to wiedzą, tylko nie amerykańscy naukowcy...

    pokaż komentarz
    ads
  • djgreen +3  

    Coś w tym jest:)

    pokaż komentarz
    djgreen
  • EmmetBrown 0  

    Dokładnie!
    2 razy miałem bliskie i szybkie spotkanie łba z podłożem na % i jakoś nic mi się nie stało, a wyglądało to nieładnie.
    A słyszałem o przypadku że chłopak w klasie się zwyczajnie przewrócił i walnął w biurko - zmarł.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • Makabrator -5  

    Ja chodząc do szkoły zawsze miałem dawkę rozluźniającą we krwi.

    pokaż komentarz
    Makabrator
  • Murzyn1009 +4  

    Czyli w ramach bezpieczeństwa należy chodzić pijanym cały czas ;)

    pokaż komentarz
    Murzyn1009
  • lord_mln +1  

    Ja bylem nabombiony i mialem wypadek, skutkiem czego moja czaszka pekła. Nie wiem czy alkohol uratowal mi zycie, ale napewno skutecznie znieczulil.
    Moj ziomek miał tez przygode po pijaku, jak był na obozie w Turcji pare lat temu. Spadł z 10 metrowego klifu, generalnie nic sie nie stalo, tylko otwarte zlamanie nogi i utrata przytomnosci. Tureccy lekarze powiedzieli, ze to dzieki temu, ze byl pod wplywem. Czyli cos w tym musi byc.

    pokaż komentarz
    lord_mln
  • Mete +1  

    odkryli ameryke ... nie opierasz sie i nie wkladasz rak gdzie popadnie to ich nie zlamiesz :)

    bo niby dlaczego ludzie przezywaja upadek z kilku pieter po pijaku ?! bo sa pod wplywem !!

    pokaż komentarz
    Mete
  • Kwaz +3  

    Amerykańscy naukowcy odkryli Amerykę, nieźle:)

    pokaż komentarz
    Kwaz
  • mietek79 +3  

    Ja raczej myślę, że po prostu pijani częściej trafiają do szpitala z lżejszymi urazami typu "bom się był letko obsunął" i są tam zabierani przez służby porządkowe a jeśli trafia tam ktoś trzeźwy to zwykle z jakiegoś poważniejszego wypadku i stąd ta różnica.

    Jeśli nie, to trzeba by rozważyć ewentualność walnięcia sobie ćwiarteczki przed wyjściem w miasto :):).

    pokaż komentarz
    mietek79
  • zdunek89 +15  

    ja obstawiam także po alkoholu że mięśnie są bardziej rozluźnione i przy upadku szyja nie jest usztywniona, a co za tym idzie, są mniejsze obrażenia

    pokaż komentarz
    zdunek89
  • braknicka +18  

    Amerykańscy eksperci są zgodni, to prawda lub nie.

    pokaż komentarz
    braknicka
  • fufek -6  

    Coś w tym jest 7 lat temu po pijaku sie wyj!%ałem na rowerze przez kierownice i to dosc konkretnie górna szczeka lekko przestawiona i wstrząśnienie mózgu ale tak to nic nie bolało teraz sie zastanawiam skad ten bimber był.

    pokaż komentarz
    fufek
  • kalik +26  

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Przecinek

    pokaż komentarz
    kalik
  • BooBoo -3  

    No i znowu moja teoria "po pijaku nic ci sie nie stanie" ma swoje poparcie. wszelkie moje uszczerbki na zdrowiu to tylko wyjatki potwierdzajace regole :P

    pokaż komentarz
    BooBoo
  • H4seo 0  

    Niestety ta teoria dotyczy tylko ludzi ostro wstawionych, a nie "podpitych"; więc jak pić to do zgona, a nie bawić się jedną półlitrówką na 5 osób.

    pokaż komentarz
    H4seo
  • jakb 0  

    Taa, po co żyć np. ze złamaną ręką jak lepiej od razu zaliczyć zgon .... z przepicia. ;)

    pokaż komentarz
    jakb
pokaż 

Wykopali i zakopali (139 / 5)