• Reklamy Google

  • wedi +5  

    Myślę, że przyczyna leży również po stronie producentów piwa w Polsce. Gdyby nie robili sztucznie nagazowywanych siuśków z koncentratu to by ludzie chętniej pili piwo.

    pokaż komentarz
    wedi
  • dobex 0  

    Nie wiem jakie Ty piwo pijesz, że tak mówisz... Piwa które ja piję smakują jak nektar bogów ;]

    pokaż komentarz
    dobex
  • wedi +4  

    Chyba mnie nie zrozumiałeś, ja nie piję tych piw. A należy do nich większość polskiego rynku browarniczego.

    pokaż komentarz
    wedi
  • PabloX +4  

    Tak to jest... Kiedyś się piło Leszki za 2,69,, a teraz to tylko Harnasie za 2zł

    pokaż komentarz
    PabloX
  • aleatoria +3  

    Najbardziej żal niekoncernowych piw górnofermentacyjnych, pszenicznych, miodowych, koźlaczków itd. Na żywce, tyskie i inne takie mogą sobie podnosić akcyzę do woli.

    pokaż komentarz
    aleatoria
  • sgsman +53  

    Już czekam na obwieszczenie wielkiego tryumfu rządu, jak to zatamował on falę alkoholizmu i poczynił przez to oszczędności na służbie zdrowia. Parodia.

    pokaż komentarz
    sgsman
  • arhibald +3  

    zamiast oszczędzać to szastają kasą na byle gówna a potem takie cyrki odstawiają by ratować skórę, co za d#!$%e dały im władzę xD

    kto wybiera się ze mną na raid na wiejską?

    pokaż komentarz
    arhibald
  • snoozie +1  

    Nie zapomnijmy o tym przy nastepnych wyborach.

    pokaż komentarz
    snoozie
  • sarq +42  

    A ja tymczasem: myk, myk, w tę i z powrotem do Czech po piwo sobie jeżdżę...

    pokaż komentarz
    sarq
  • apaczos +42  

    Niczym Hobbit-Tam i z Powrotem :)

    pokaż komentarz
    apaczos
  • gedzior84 0  

    do Czech razy sztuka ;)

    pokaż komentarz
    gedzior84
  • pszeszczep666 -2  

    Czech szuka :)))

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • Dagget +20  

    Dla kogo pogoda jest powodem żeby nie walnąć browara?

    pokaż komentarz
    Dagget
  • pszeszczep666 +3  

    jak jest zimno to mało kto ma fazę na zimnego browara. w ograniczonym zakresie schodzi wtedy piwo grzane, ale tak generalnie to z nadejściem chłodów w wielkim stylu wraca wódka.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • kiska2 +19  

    Czy kiedyś doczekamy się czegoś inteligentnego ze strony rządu? ( nie licząc dymisji)

    pokaż komentarz
    kiska2
  • MastaDJMax +34  

    Dymisji też się nie doczekamy.

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • corobic75 +3  

    nie
    ze strony tej bandy kretynów nigdy się nie doczekasz niczego inteligentnego...

    pokaż komentarz
    corobic75
  • HeartCore +1  

    Pieprzenie. Spadek sprzedaży piwa? Ale wyszukane kłamstwo. No nie ma co. Na alkohol zawsze było jest i będzie zapotrzebowanie. Kogo chce nabrać autor artykułu?

    pokaż komentarz
    HeartCore
  • cnemo 0  

    Dokładnie, tylko już od kogo innego się ten alkohol zakupi.

    pokaż komentarz
    cnemo
  • cnemo +1  

    Prawda jest taka, że o ile pogoda i mniej kasy wpływają na zmniejszenie spożycia, tzn ludzie piją mnie to podatki gówno dają. Ludzie i tak coś pić będą, jak nie bezie to piwo z legalnej produkcji to "dobra" wódka z białorusi. A dlaczego dobra? bo tania.

    pokaż komentarz
    cnemo
  • Jareq91 +1  

    W jaki sposób można strzelić sobie w kolano ażeby poszedł rykoszet i to jeszcze ranił wiele osób?

    pokaż komentarz
    Jareq91
  • MastaDJMax 0  

    Nasz rząd ma twarde kolana. Patrz ile razy w nie strzelał a ciągle stoi...

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • Jareq91 0  

    No faktycznie przecież w Polsce wszystko (co najgorsze) jest możliwe ;)

    pokaż komentarz
    Jareq91
  • learc +46  

    Podwyżka akcyzy od 1 stycznia 2009 wyniosła 13,6%, przez co średnia cena piwa wzrosła o jakieś 3%. Tusk zapewniał, że wpływy do budżetu dzięki podwyżce akcyzy wzrosną. Mądrzejsi od Tuska twierdzili, że spadną. Okazało się, że sprzedaż spadła o 12,5% oraz mniejsze niż planowane są wpływy z tej akcyzy. Rację miał zatem UPR.

    pokaż komentarz
    learc
  • Madras +29  

    Eee, daj spokój. Wzrost ceny o 3% (czyli 10 gr na butelce) nie mógł spowodować spadku sprzedaży o 12,5%. Moim zdaniem winny jest przede wszystkim kryzys, bo piwo jednak nie jest artykułem pierwszej potrzeby i szukając oszczędności względnie łatwo z niego zrezygnować od czasu do czasu. Poza tym jeśli rok temu mieliśmy lepszą pogodę, to konsumpcja musiała spaść - ileż to razy się kupowało piwo dla ochłody po upalnym dniu?

    Ja rozumiem, że nie lubimy rządu, sam należę do UPR, ale populizm zostawmy Platformie. Owszem, podwyżka akcyzy, tak samo, jak każdego innego podatku, jest szkodliwa, ale nie demonizujmy.

    pokaż komentarz
    Madras
  • alecc +12  

    @Madras: dwa razy musiałem przeczytać zdanie "sam należę do UPR", bo ciężko mi było uwierzyć, że ów wyważony komentarz powstał ze strony UPR :-)

    pokaż komentarz
    alecc
  • sawickib 0  

    @Madra: Dokładnie! Autor wykopanego artykułu mocno przesadził! Jak 3% podwyżki może spowodować załamanie całego rynku? Powodów spadku sprzedaży piwa jest więcej:
    - Polacy mniej piją alkoholu (cywilizują się?)
    - Mamy lekki kryzys,
    - Pogoda też ma znaczenie.

    pokaż komentarz
    sawickib
  • learc -1  

    Sprzedaż piwa, podobnie jak wszystkie inne zjawiska ekonomiczne i inne wydarzenia związane z życiem ludzkim, jest zjawiskiem nieliniowym, zatem zastosowanie tutaj ma teoria chaosu, która mówi, że nawet mała zmiana warunków początkowych wywołuje dużą zmianę efektów.

    Jak chciano mieć większe wpływy z akcyzy, to trzeba było ją obniżać. Nie idźcie tą drogą, Tusk.

    pokaż komentarz
    learc
  • blunch +12  

    ja np. czasami pije piwo albo nie.

    pokaż komentarz
    blunch
  • melicamp +1  

    @learc
    Chyba nie bardzo wiesz o czym piszesz. Sprzedaż piwa jak najbardziej można opisać przy użyciu modelu regresji liniowej (i prognozować ją przy użyciu takiego modelu), to nieprawda że wszystkie zjawiska ekonomiczne opisuje się przy pomocy modeli nieliniowych. Odnośnie teorii chaosu to chyba jakaś nowa teoria nieznana w ekonomii... Co do zmiany "warunków początkowych" to wpływ jednych zmiennych na inne bada się przy użyciu rachunku różniczkowego i oczywiście nie zawsze jest tak jak to napisałeś. Co do podwyżki akcyzy, to jesteście tutaj wszyscy oczywiście super i na pewno lepiej się znacie na prognozowaniu sprzedaży niż spece, którzy pracują w rządzie. Dla waszej informacji to nie Donald Tusk sporządza modele ekonometryczne na podstawie, których podejmowane są tego rodzaju decyzje. Ale wy oczywiście wiecie lepiej. ;]

    pokaż komentarz
    melicamp
  • learc +3  

    melikamp: Wygląda na to, że to jednak ty nie za bardzo rozumiesz o czym piszesz.

    Sprzedaż piwa jest zjawiskiem ściśle nieliniowym o wielu zmiennych, jak wszystkie inne zjawiska. Nie oznacza to, że nie można go przedstawić w postaci liniowej, sprowadzając do układu z jednym wejściem (cena) i jednym wyjściem (sprzedaż), bo tak to właśnie przedstawiłem w swojej wypowiedzi. Tak się właśnie tworzy modele, bo model, zgodnie ze swoją definicją, ma być uproszczeniem rzeczywistości.

    pokaż komentarz
    learc
  • melicamp +1  

    @learc
    Piszesz o jakichś wejściach, wyjściach jak używasz jakichś pojęć to przynajmniej nazywaj je jakoś konkretnie. Cenę piwa można uznać za zmienną objaśniającą popyt na piwo, zgoda. Ty uznałeś, że cena może być jedyną zmienną, która objaśnia popyt co jest absolutnie nieprawdą. Owszem model ma być uproszczeniem rzeczywistości, ale nie aż takim. Jakbyś objaśniał popyt na piwo jedynie ceną piwa (co też usilnie próbujesz tutaj wszystkim wmawiać) to taki model byłby zupełnie bezwartościowy. Potrzeba do tego uwzględnienia wielu innych zmiennych i kilku równań. A co do reprezentacji modeli nieliniowych przez liniowe to się zgadzam.

    pokaż komentarz
    melicamp
  • learc -3  

    melicamp: Pojęcie wejść i wyjść są jak najbardziej konkretne (układy MIMO, SISO, MISO, SIMO).

    "Ty uznałeś, że cena może być jedyną zmienną, która objaśnia popyt co jest absolutnie nieprawdą."

    Nie, ja uznałem, że cena i sprzedaż, to jedyne rzeczy mierzalne, które mnie interesują. Ale i tak cena może być jedyną zmienną objaśniającą popyt, nazywa się to cenową elastycznością popytu.

    pokaż komentarz
    learc
  • melicamp +1  

    A co te pojęcia mają wspólnego z ekonomią? Poważnie pytam, bo z tego co widzę to dotyczą układów antenowych. ;] Chodziło mi o to, że wzrost ceny nie był jedynym czynnikiem, który spowodował spadek popytu (to już zauważyli koledzy wyżej). A ty właśnie to insynuujesz w pierwszym komentarzu. Możliwe, że gdyby nie zwiększyli akcyzy to wpływy do budżetu byłyby jeszcze mniejsze.

    pokaż komentarz
    melicamp
  • learc -5  

    Wejścia i wyjścia to sygnały. A sygnał to wielkość, która niesie informacje. I takimi sygnałami jest np. cena, sprzedaż, prędkość, napięcie, ciśnienie itd. Cena i sprzedaż to pojęcia ekonomiczne, więc z ekonomią ma to jak najbardziej coś wspólnego.

    "Możliwe, że gdyby nie zwiększyli akcyzy to wpływy do budżetu byłyby jeszcze mniejsze."

    Zgodnie z krzywą Laffera i poprzednimi doświadczeniami z obniżkami akcyzy widać, że byłyby większe.

    pokaż komentarz
    learc
  • pszeszczep666 0  

    Gospodarka to nie telewizor, zwłaszcza w tym sensie że jak znasz się na telewizorze to jesteś od razu ekspertem od gospodarki, bo to tak podobnie w sumie chyba działa:)

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • melicamp +1  

    @learc
    Stary trochę powagi, bo jedziesz ostro po bandzie. Nie wymyślaj tutaj różnych cudów, o sygnałach, teoriach chaosu itp. rzeczach bo zaczynasz się robić niepoważny. Cena i popyt to nie są żadne "sygnały". Można je określać jako zmienne egzogeniczne (objaśniające), albo endogeniczne (objaśniane) w zależności od modelu (w którym nie ma "wejścia" i "wyjścia", ponieważ modele są równaniami matematycznymi). A krzywa Laffera to jedynie teoria, jedna z wielu zresztą, wątpię żeby ktokolwiek starał się wyznaczać położenie na krzywej Laffera. Nie będę dalej dywagować na ten temat, bo to bez sensu. Skoro taka decyzja została podjęta to stało się ta nie na podstawie widzimisię Tuska tylko dlatego, że ktoś tak wyprognozował. Jeżeli się pomylili to peszek, ale jeżeli uważacie, że specjaliści rządowi to d$#%#e, decyzje podejmują przy pomocy rzutów kostką, czy jakkolwiek, to się zastanówcie jeszcze raz.

    pokaż komentarz
    melicamp
  • learc -1  

    melikamp: Cena i popyt są sygnałami, bo sygnał to wielkość fizyczna, matematyczna czy jakakolwiek inna, która niesie informację. Jak tego nie rozumiesz to zrób doktorat i wtedy pogadamy.

    "w którym nie ma "wejścia" i "wyjścia", ponieważ modele są równaniami matematycznymi"

    Cena = wejście, sprzedaż = wyjście, przykładowy model: sprzedaż=cena*X

    Jak widać, w równaniach są wejścia i wyjścia. Skoro nie rozumiesz czym jest modelowanie, to poczytaj na ten temat jakąkolwiek pracę z dowolnej dziedziny.

    "A krzywa Laffera to jedynie teoria, jedna z wielu zresztą, wątpię żeby ktokolwiek starał się wyznaczać położenie na krzywej Laffera."

    Sprawdzono parokrotnie w praktyce, ale niektórzy wciąż wiedzą swoje, nie mając żadnych podstaw.

    pokaż komentarz
    learc
  • she 0  

    @learc
    ok, możesz to sobie nazywać wejściem, wyjściem czy jak tam chcesz - wiemy o co chodzi, ale jakby nie było w ekonomii przyjęło się stosować nazwy 'zmienna objaśniająca' i 'zmienna objaśniana' i najlepiej się tego trzymać, wtedy nie wyjdziesz kolesia, który rzuca przypadkowymi hasłami. zostaw też tą teorię chaosu, bo raczej do prognozowania sprzedaży piwa modele ekonometryczne/statystyczne lepiej się nadają.
    Ale i tak cena może być jedyną zmienną objaśniającą popyt, nazywa się to cenową elastycznością popytu.
    nie musi być. cenowa elastyczność popytu określa jak zmieni się popyt pod wpływem zmian cen - ok. ale przy założeniu, że inne czynniki pozostają stałe, co w rzeczywistości gospodarczej raczej się nie zdarza, więc opieranie na tym modelu jest, delikatnie mówiąc, nierozsądne.
    Jak tego nie rozumiesz to zrób doktorat i wtedy pogadamy.
    zostawię może bez komentarza...

    pokaż komentarz
    she
  • learc -2  

    Ale i tak cena może być jedyną zmienną objaśniającą popyt, nazywa się to cenową elastycznością popytu.
    "nie musi być"

    Nikt nie twierdzi, że musi. Między może i musi jest poważna różnica.

    "więc opieranie na tym modelu jest, delikatnie mówiąc, nierozsądne."

    Innych modeli nie przedstawiłeś.

    pokaż komentarz
    learc
  • melicamp -1  

    @learc
    To może ja przedstawię. Oprócz ceny piwa w modelu powinny się znaleźć jeszcze CONAJMNIEJ: ceny dóbr substytucyjnych, sezonowość (zwiększone spożycie np. latem kiedy jest gorąco, mniejsze zimą), reklama, być może ceny dóbr komplementarnych (jeśli takie się zidentyfikuje), być może realne płace, plus oczywiście składnik losowy, plus wyraz wolny. Sama cena w modelu będzie powodowała wielkość współczynnika determinacji na poziomie 0.3 (model do kosza). Pominięcie istotnych zmiennych w modelu (tych które wymieniłem), powoduje przykre konsekwencje np. taką, że wartości te zostają "władowane" w czynnik losowy, co nie może mieć miejsca.

    pokaż komentarz
    melicamp
  • melicamp 0  

    @learc
    Jeszcze jedno, bo zapomniałem. ;]
    "Jak widać, w równaniach są wejścia i wyjścia. Skoro nie rozumiesz czym jest modelowanie, to poczytaj na ten temat jakąkolwiek pracę z dowolnej dziedziny."
    Chętnie poczytam o wejściach, wyjściach i teorii chaosu, chciałbym żebyś mi polecił jakąś literaturę. ;] Ze swojej strony polecam: "Teoria Ekonometrii" - Aleksander Welfe. ;]

    pokaż komentarz
    melicamp
  • learc -2  

    Gdyby to rzeczywiście się powinno w modelu znaleźć, to byś taki model podał. Czekamy na dokładne dane statystyczne sugerowanych zmiennych.

    "Chętnie poczytam o wejściach, wyjściach i teorii chaosu, chciałbym żebyś mi polecił jakąś literaturę."

    Cokolwiek o układach nieliniowych, bo teoria chaosu opisu zachowanie układów nieliniowych, właśnie takich jak wszystkie skomplikowane zjawiska, których nie da się przewidzieć (pogoda, sprzedaż piwa), ze względu na wielość zmiennych. I właśnie dlatego tworzy się modele, bo uwzględnianie dziesiątek zmiennych (tak jakbyś chciał) jest niezgodne z definicją modelu i nie ma żadnego sensu. Nie po to się tworzy modele, aby był one bardziej skomplikowane niż układ rzeczywisty.

    Braki wiedzy o modelowaniu uzupełnisz w Sztoff: "Modelowanie i filozofia"

    pokaż komentarz
    learc
  • melicamp 0  

    @learc
    Nie bardzo rozumiem co mam ci podać? Równanie? Proszę:
    yt- popyt na piwo
    x1t - cena piwa
    x2t- cena dobra, które jest najlepszym substytutem piwa
    x3t - wydatki na reklamę piwa
    x4t - zmienna zero - jedynkowa przyjmująca odpowiednią wartość w zależności od okresu (sezonowość)
    epst- składnik losowy
    t - indeks oznaczający zmienność w czasie
    yt= alfa0 + alfa1x1t + alfa2x2t + alfa3x3t+alfa4x4t + epst
    Proszę twoje równanie, którego parametry (alfa0, alfa1, ..., alfa4) można estymować metodą najmniejszych kwadratów. Model oczywiście jest również bardzo uproszczony, bo regresory pewnie trzeba by objaśnić jeszcze innymi zmiennymi (to powoduje zwiększenie ilości równań). Być może należałoby uwzględnić jakieś zmienne opóźnione np. popyt z poprzedniego okresu, albo cenę z poprzedniego okresu (tzw. model autoregresyjny z rozkładem opóźnień - ADL - autoregressive distributed lag). Następnie testować istotność każdej z tych zmiennych dla modelu (przy pomocy bp. statystyk t). Po wykluczeniu autokorelacji i heteroskedastyczności składnika losowego, moglibyśmy mówić o modelu przy pomocy, którego można robić prognozy ex post.

    "Czekamy na dokładne dane statystyczne sugerowanych zmiennych. "

    Co masz na myśli? Mam ci estymować parametry, liczyć statystyki t mówiące o statystycznej istotności poszczególnych parametrów dla modelu, policzyć współczynnik determinacji, który określi w pewnym stopniu wartość modelu, zrobić przy jego pomocy prognozę ex ante, co byś sobie życzył kolego? Zapewniam cię, że gdybyśmy to zrobili (mając oczywiście szeregi czasowe dla popytu, ceny itd.) to mój model okazałby się lepszy od tego, który postulowałeś wcześniej (w twoim występuje autokorelacja składnika losowego co go eliminuje od razu). Oczywiście przy podejściu 'from general to specific' moglibyśmy dojść od mojego modelu do twojego, ale zaczyna się zawsze od postaci bardziej ogólnej dochodząc później do postaci bardziej szczegółowych.

    EDIT:
    Do tego co wyżej: Ja nie chcę "dziesiątek zmiennych", jak widać uwzględniłem tylko kilka. Dziesiątki a kilka to różnica.

    PS. W równianiu pomiędzy parametrami alfa a zmiennymi jest oczywiście znak mnożenia.

    pokaż komentarz
    melicamp
  • she 0  

    _Braki wiedzy o modelowaniu uzupełnisz w Sztoff: "Modelowanie i filozofia" _
    :D jednak wiedzę o modelowaniu zjawisk ekonomicznych lepiej chyba uzupełnić przez wspomnianą "Teoria Ekonometrii". jakoś nie ufam książkom z półki "filozofia" jeśli chodzi o nauki ścisłe...

    pokaż komentarz
    she
  • learc -2  

    Szkoda, że nie masz absolutnie żadnych danych nt. wartości zmiennych, które chcesz uwzględniać, co czyni twoje rozważania jedynie teoretycznymi.

    she: To bardzo szkoda, bo ekonomia też nie zalicza się do nauk ścisłych. Filozofia zajmuje się definicją pojęć, a jak udowodniliście, o modelowaniu macie niewielkie pojęcie, zatem jest to dla was lektura obowiązkowa. Dodam tylko, że ta książka jest cytowana przez naukowców wydziałów mechanicznych, więc jak najbardziej dotyczy nauk ścisłych, jak i każdych innych. Podstawy modelowania są wszędzie jednakowe.

    pokaż komentarz
    learc
  • she -1  

    "yt- popyt na piwo
    x1t - cena piwa
    x2t- cena dobra, które jest najlepszym substytutem piwa
    x3t - wydatki na reklamę piwa
    x4t - zmienna zero - jedynkowa przyjmująca odpowiednią wartość w zależności od okresu (sezonowość) "
    której z tych zmiennych nie rozumiesz i/lub uważasz, że nie można zdobyć dla niej danych? dla mnie ten model jest zupełnie sensowny. już lepiej skończmy tę dyskusję, bo coraz bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu, że wypowiadasz się o rzeczach, które znasz mniej niż pobieżnie.

    pokaż komentarz
    she
  • learc -2  

    "tórej z tych zmiennych nie rozumiesz i/lub uważasz, że nie można zdobyć dla niej danych?"

    Widocznie nie można, skoro dotąd ich nie zdobyłeś i nie podałeś. Przeczytaj moją pierwsza wiadomość i odpowiadaj faktami, konkretami i wartościami liczbowymi.

    "dla mnie ten model jest zupełnie sensowny."
    To masz mały problem bo nie zawiera on żadnych wartości liczbowych.

    "już lepiej skończmy tę dyskusję, bo coraz bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu, że wypowiadasz się o rzeczach, które znasz mniej niż pobieżnie."

    Nie ośmieszaj się.

    pokaż komentarz
    learc
  • melicamp 0  

    @learc
    "bardzo szkoda, bo ekonomia też nie zalicza się do nauk ścisłych. Filozofia zajmuje się definicją pojęć, a jak udowodniliście, o modelowaniu macie niewielkie pojęcie, zatem jest to dla was lektura obowiązkowa."

    Powiem to już oficjalnie jesteś przykry. :) Przedstawiłem ci model, opisałem pobieżnie co i jak się robi, a ty dalej bredzisz, że nic nie wiem w temacie. Podsumujmy, więc twoją pseudo - wiedzę:
    1. teoria chaosu - jak rozumiem masz tu na myśli tytuł filmu, jeśli nie to drogi wielbicielu danych liczbowych pokaż coś na jej temat.
    2. układy antenowe - pewnie przydatne, jesteś monterem ?
    3. krzywa Laffera - i tu brawo, że udało ci się przyswoić chociaż jedno pojęcie z ekonomii :)
    4. objaśnianie popytu na piwo przy pomocy jedynie ceny piwa - bezcenne :) Lubisz liczby, prawda? Chętnie zobaczę oszacowania parametrów (ups! parametru, w końcu jest tylko jeden to za dużo się nie narobisz:)) twojego modelu. Dorzuć mi jeszcze współczynnik determinacji, i prognozy ex post. (no chyba, że nie wiesz co to :))

    "Dodam tylko, że ta książka jest cytowana przez naukowców wydziałów mechanicznych, więc jak najbardziej dotyczy nauk ścisłych, jak i każdych innych."

    Wiedzy o życiu w rodzinie też dotyczy? Naukowcy wydziałów mechanicznych to rzeczywiście główne autorytety jeśli chodzi o ekonomię. ;]

    "Widocznie nie można, skoro dotąd ich nie zdobyłeś i nie podałeś. Przeczytaj moją pierwsza wiadomość i odpowiadaj faktami, konkretami i wartościami liczbowymi."

    Dane o które ci chodzi to szeregi czasowe potrzebne do estymacji parametrów modelu. (nie przejmuj się że nie wiesz co to estymacja, ani szereg czasowy, do oglądania krzywej Laffera ci się to nie przyda ;)). Jak myślisz czy każdy pierwszy lepszy z ulicy ma dostęp do tego rodzaju zagregowanych danych miesięcznych, czy chociażby kwartalnych? Podpowiem Ci: Nie :) Nawet gdybym je miał i ci to policzył, to i tak nic byś z tego nie zrozumiał, ale zapewniam cię że potrafię. Daruj sobie już wytykanie innym braku wiedzy, sam zdobądź chociaż elementarną i wtedy się wypowiadaj. W tym momencie kończę i pozdrawiam, bo szkoda już na to mojego czasu. :)

    pokaż komentarz
    melicamp
  • learc -2  

    "Powiem to już oficjalnie jesteś przykry. :) Przedstawiłem ci model, opisałem pobieżnie co i jak się robi, a ty dalej bredzisz, że nic nie wiem w temacie."

    Takich domorosłych bezliczbowych modeli jest tyle ile ludzi. Fakty, konkrety, liczby.

    "1. teoria chaosu - jak rozumiem masz tu na myśli tytuł filmu, jeśli nie to drogi wielbicielu danych liczbowych pokaż coś na jej temat."

    Nie mam na myśli żadnego filmu, tylko układami ściśle nieliniowymi zajmuję się naukowo. Zacznij od Lapunova. To podstawa.

    "2. układy antenowe - pewnie przydatne, jesteś monterem ?"

    Jestem adiunktem, a ty - jak widać - raczej nikim ważnym. I nigdy nie zajmowałem się układami antenowymi, zbyt prostacko rozumujesz.

    "4. objaśnianie popytu na piwo przy pomocy jedynie ceny piwa - bezcenne :) Lubisz liczby, prawda? Chętnie zobaczę oszacowania parametrów (ups! parametru, w końcu jest tylko jeden to za dużo się nie narobisz:)) twojego modelu. Dorzuć mi jeszcze współczynnik determinacji, i prognozy ex post. (no chyba, że nie wiesz co to :))"

    Na razie to jestem jedynym, który podaje fakty, konkrety, liczby, dane. Ty jedynie fantazjujesz.

    "Wiedzy o życiu w rodzinie też dotyczy? Naukowcy wydziałów mechanicznych to rzeczywiście główne autorytety jeśli chodzi o ekonomię. ;]"

    Podstawy modelowania są wszędzie jednakowe.

    " Jak myślisz czy każdy pierwszy lepszy z ulicy ma dostęp do tego rodzaju zagregowanych danych miesięcznych, czy chociażby kwartalnych? Podpowiem Ci: Nie :) "

    Więc nie powinieneś dyskutować o czymś, czego nie znasz.

    pokaż komentarz
    learc
  • melicamp 0  

    @learc
    "Takich domorosłych bezliczbowych modeli jest tyle ile ludzi. Fakty, konkrety, liczby."

    Takich jak ten ze sprzedażą i ceną piwa, który wymyśliłeś?

    "Jestem adiunktem, a ty - jak widać - raczej nikim ważnym"
    Łał, jesteś taki ważny. ;] DLa mojej mamy jestem ważny, to nie styknie? Rozumiem, że adiunktem na katedrze mechaniki. Od razu widać jak świetnie znasz się na ekonomii. W końcu to to samo, nie?

    "Na razie to jestem jedynym, który podaje fakty, konkrety, liczby, dane. Ty jedynie fantazjujesz."
    Jedyne co podałeś to manipulację, którą sam wymyśliłeś.

    "Podstawy modelowania są wszędzie jednakowe."
    Taa, zwłaszcza przy sklejaniu papierowych modeli samolotów.

    "Więc nie powinieneś dyskutować o czymś, czego nie znasz. "
    I to jest doskonała puenta, weź ją sobie do serca. :) pozdro.

    pokaż komentarz
    melicamp
  • learc -2  

    "Takich jak ten ze sprzedażą i ceną piwa, który wymyśliłeś?"

    W odróżnieniu od ciebie odwołałem się do konkretnych danych.

    "Łał, jesteś taki ważny. ;] DLa mojej mamy jestem ważny, to nie styknie? Rozumiem, że adiunktem na katedrze mechaniki. Od razu widać jak świetnie znasz się na ekonomii. W końcu to to samo, nie?"

    To źle rozumiesz, bo zapewne nigdzie nie ma "katedry mechaniki", u mnie też nie. Grunt, że ty się na ekonomii nie znasz nic a nic, co udowodniłeś swoimi fantazjami, którymi chciałeś obalić fakty, liczby i konkrety.

    "Jedyne co podałeś to manipulację, którą sam wymyśliłeś."

    Podałem ogólnodostępne dane odnośnie wartości sprzedaży, podwyżki akcyzy i spadku dochodów budżetowych, oraz przypomniałem zapowiedzi wzrostu dochodów budżetowych z tytułu podwyżki akcyzy. Same fakty.

    "Podstawy modelowania są wszędzie jednakowe."
    Taa, zwłaszcza przy sklejaniu papierowych modeli samolotów.

    I co najwyżej na tym możesz się znać.

    "Więc nie powinieneś dyskutować o czymś, czego nie znasz. "
    I to jest doskonała puenta, weź ją sobie do serca. :) pozdro.

    Ja dyskutuję o faktach, czyli konkretnych danych, które podałem, więc je znam. Nikt normalny tego nie kwestionuje. Natomiast ty jedynie fantazjujesz.

    pokaż komentarz
    learc
  • occulkot +6  

    problem jest raczej inny ;). Spada sprzedaz piwa - owszem - ale wielkiej trojki. Grupy zywiec, okocimia oraz kompanii. Regionalne natomiast pna sie systematycznie w gore i stad tez roznica w ilosci "sprzedawanego piwa". Wielkie browary probuja ukryc swoja porazke powolujac sie na spadek picia piwa przez polakow a tymczasem juz ponad polowa moich znajomych przezucila sie na piwa regionalne ktore nie tylko sa lepsze ale czasami i duzo tansze od naszych wspanialuch potentatow.

    pokaż komentarz
    occulkot
  • kamikazee 0  

    Poleć sprawdzony poradnik domowej produkcji piwa.

    pokaż komentarz
    kamikazee
  • occulkot +2  

    AFAIK domowa produkcja piwa jest mocno nieoplacalna, ze wzgledu na ceny surowcow. Kumpel sie w to bawil i dopiero za 3cim razem mu wyszlo cos co mu smakowalo ;). Ja sie bawie wprodukcje wina ale tam to za duzo przepisow nie potrzeba a i jest swietne forum http://swimp.home.pl/forum/index.php .

    pokaż komentarz
    occulkot
  • icoztego +5  

    Dobra przyznaje się miałem ostatnio słabszą formę i mniej piłem stad ten spadek. W październiku nadrobię :D

    pokaż komentarz
    icoztego
  • dx0ne +7  

    Nie dość, że ch#!nia to jeszcze będzie trzeba na nią na trzeźwo patrzeć.

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • klimer +12  

    @Kisol_Ent, piszesz a pojęcia nie masz ile zarabiają sędziowie - czyli grupa która ma zapisane wysoki zarobki w konstytucji... Tak z 5-7 tys po wieeeeelu latach pracy... Czyli tyle ile w niektórych zawodach masz na wejściu... A taki sędzia dorobić sobie w żaden sposób nie może bo ma zakaz... Ps. Wiem ze jest funkcja "odpowiedz", ale niestety mobilne wersje wykopu takiej opcji nie posiadają.

    pokaż komentarz
    klimer
  • Kisiol_Ent 0  

    http://www.wynagrodzenia.pl/monitor_plac_1.php/wpis.33

    politycy pewnie tz za darmo pracuja ?;p

    goopi jestes ziom.

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • dondon +3  

    Akt patriotyzmu kazał mi sięgnąć po zimnego browara. Mniam :)

    pokaż komentarz
    dondon
  • ads +2  

    Wy się śmiejecie, ale posłowie, którzy wcisnęli zielony guzik na tak za ustawą podnoszącą akcyzę naprawdę nie umieją powiązać tego, co się teraz dzieje z podwyżką akcyzy.

    Na korepetycje nigdy za późno: http://www.nbportal.pl/res/infografiki_slownik/infografiki_slownik4/krzywa_laffera.jpg

    pokaż komentarz
    ads
  • dobex +2  

    a ja mam tylko jedno do powiedzenia o piwie - piłem, piję i będę je pił z jednego prostego powodu: http://www.youtube.com/watch?v=uvYOcd4s6uU

    pokaż komentarz
    dobex
  • icoztego +1  

    I wszyscy razem:
    piwo, kocham piwo ...

    pokaż komentarz
    icoztego
  • smola2000 +1  

    http://www.youtube.com/watch?v=wwTqrHhWg9A :D

    pokaż komentarz
    smola2000
  • Kocurovsky +2  

    Jako prawdziwym patriotom pozostaje nam tylko ratować sytuację, kupując częściej i więcej browarków. Dla mnie bomba.

    pokaż komentarz
    Kocurovsky
  • recc +3  

    1 października studenci wracają do akademików, razem z nimi uda się nadgonić 10% spadek

    pokaż komentarz
    recc
  • zzbyszekk +2  

    Ci co wracają 1 października to niewiele zdziałają. Prawdziwi studenci już we wrześniu wrócili ;)

    pokaż komentarz
    zzbyszekk
  • Tweenk +3  

    Dziennik najwidoczniej przekształca się w Fakt. 10% spadek sprzedaży to nie jest "rynek na dnie". Żaden duży browar na pewno nie zbankrutuje. Próba podpięcia tego pod zwiększenie akcyzy, które podniosło cenę piwa najwyżej o 10gr, to najniższego sortu wybieg pod publiczkę. To nie jest dziennikarstwo, tylko szambo prosto z brukowca.

    Moim zdaniem podwyższenie akcyzy na piwo nie było głównym powodem spadku sprzedaży, ani nawet "kryzys". Przede wszystkim winne jest wrażenie kryzysu. Ludzie oszczędzają, nawet jeśli ich płaca nie uległa zmianie i nie ma żadnych obiektywnych oznak kryzysu. Biorąc pod uwagę, że piwo jest używką, a więc towarem "ostatniej potrzeby", spadek sprzedaży mnie nie dziwi.

    pokaż komentarz
    Tweenk
  • smk666 +2  

    Kolega Tweenk chyba dawno skończył studia skoro piwo nazywa "towarem ostatniej potrzeby" ;)

    pokaż komentarz
    smk666
  • dobex 0  

    Kolega Tweenk chyba dawno skończył studia skoro piwo nazywa "towarem ostatniej potrzeby" ;)

    Zgadzam się jak najbardziej :]

    pokaż komentarz
    dobex
  • progreso +3  

    Ha ha, k$#!a Ci idioci dalej nie rozumieją, że wzrost podatków przyniesie odwrotny skutek do zamierzonego.

    pokaż komentarz
    progreso
  • learc +2  

    Od 1 marca piwna akcyza poszła w górę o 13,6 proc. Budżet liczy, że dzięki temu zgarnie ekstra 460 mln zł, które zasilą Rezerwę Solidarności, specjalny fundusz służący łagodzeniu skutków kryzysu dla najuboższych.
    (...)
    Według obliczeń browarów w I półroczu budżet zyskał z akcyzy 1,48 mld zł - tylko o 3 proc. więcej niż rok temu.

    Obszerniejsze artykuły na ten sam temat:
    http://wiadomosci.onet.pl/2048856,10,1,1,,item.html
    http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7075375,Browary_winia_akcyze_za_gleboki_spadek_sprzedazy_piwa.html

    pokaż komentarz
    learc
  • Matias +1  

    Pijcie, bo wyschniecie. Najpierw ograniczą picie, później ludzie zaczną umierać z wycieńczenia, spadnie przyrost naturalny, nie będzie rąk do pracy i dopiero zobaczą jak na tym straci gospodarka. Picie to życie, robota to głupota, a że robić trzeba... to już inna kwestia.

    pokaż komentarz
    Matias
  • FreddyKruger +1  

    W rządzie chyba powinni pracować specjaliści, albo przynajmniej z takowymi powinno się konsultować kroki, które mają zostać poczynione. Po raz kolejny nasi "wspaniali" posłowie pokazali, jak są mądrzy i sprytni. Można tylko załamać ręce.

    pokaż komentarz
    FreddyKruger
  • snack +1  

    mała pomoc pedagogiczna dla rządu http://www.huby.seo.pl/D3/index.php?option=com_content&task=view&id=39&Itemid=60

    pokaż komentarz
    snack
  • explorerExe +1  

    Polecam rządowi wprowadzić prohibicję. Zobaczymy jak wzrośnie przestępczość.

    pokaż komentarz
    explorerExe
  • Jareq91 +1  

    Podstawy ekonomii się kłaniają firma ma mniejszy popyt spowodowany podwyżką cen co prowadzi do obniżenia dochodów a co za tym idzie odprowadzanych podatków.

    pokaż komentarz
    Jareq91
  • kawiusz +1  

    Nie bronie rządu ale co to za artykuł? Podwyżka podwyżka ale ile wynosi akcyza na piwo? Nie napisali bo to nie istotne, ważne że rząd zły. Anonimowy przedstawiciel branży przyznaje że lato było deszczowe. Czy grozi mu zwolnienie z pracy za powiedzenie tej prawdy objawionej że mówi anonimowo? A może dziennik sam sobie anonimowo udzielił wywiadu?

    Osobiście kupuje mniej piwa bo jest coraz gorsze. Zwłaszcza piwo z wielkich browarów. Jedyne co kupuje to Ciechany i znam sporo osób które również przerzuciły sie na jakieś niszowe piwka bo te z wielkich browarów zeszły na psy.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • nofink +1  

    patrzac przez pryzmat siebie i moich znajomych, to konsumpcja piwa wzrosla w stosunku do lat ubieglych. Kto ma podobnie?
    I nie rozumiem co ma pogoda do ilosci wypitego piwa.

    pokaż komentarz
    nofink
  • she +5  

    zacząłeś studia? gratulujemy :)

    pokaż komentarz
    she
  • nofink +4  

    nie.
    polmetek juz mam :(

    pokaż komentarz
    nofink
  • juzwa -2  

    moim zdaniem rząd nie rządzi
    ale się miota
    pytanie czemu
    - nie umie?
    - ma związane ręce? (przez kogo)
    - nie chce? (czemu)

    pokaż komentarz
    juzwa
  • Amaurosis +9  

    widzisz jakby zrobili co obiecali to by w kolejnych wyborach nie mieli programu, a w polityce nie o to chodzi, żeby zmienić coś aby było lepiej tylko o to żeby cie za 4 lata znów wybrali...

    pokaż komentarz
    Amaurosis
  • Dioxid 0  

    Żeby piwo kosztowało pond 3zł to już przeginka.... Dobrze, że w marketach "Żubr" kosztuje 2,36. Ale w "osiedlowcach" 3zł! a nawet więcej!!! masakra... To baaardzo źle wpływa na moje "obwody" ;->

    pokaż komentarz
    Dioxid
  • PabloX 0  

    Polemika z samym sobą.
    Nie ma co

    pokaż komentarz
    PabloX
  • learc 0  

    W jednym sklepie widziałem Żywca po 3,99, na szczęście w Biedronce był po jakieś 2,7.

    pokaż komentarz
    learc
  • Rzyd 0  

    Dziękuję, Donaldu Tusku, że ograniczyłeś moje spożycie alkoholu. Jeszcze nie wiedziałem, że nie powinienem pić.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • Capricorn -3  

    Moze juz czas na partyzantke ?
    Wojewodowie to powinien byc ostatni szczebel w hierarchii rzadzacych, pozostalych na smietnik.
    Wladza dla luduuuuu.
    Dac ludowi pilota z 3 przyciskami -tak, nie, mam to w dupie.
    Jezeli zaakceptowane prawa okaza sie ch!$owe, to bedziemy wiedzieli, ze te ch!$owe decyzje sami podjelismy.

    pokaż komentarz
    Capricorn
  • Madras +4  

    Nie. Raczej będziemy wiedzieli, że miliony ludzi nie mających pojęcia o ekonomii podjęły tą decyzję za Ciebie. Już wolę tych 460 w parlamencie, oni przynajmniej mniej więcej mają świadomość, że państwo nie może sobie dowolnie dodrukować pieniędzy.

    pokaż komentarz
    Madras
  • Meyster 0  

    Sorry, ale co było nie tak z pogodą w lipcu? Czerwiec - ok zgodze sie, najgorszy od kilku lat, ale lipiec?

    pokaż komentarz
    Meyster
  • thorga 0  

    sorry, to moja wina :/
    przestałam pić ostatnio bo już żołądek nie ten :/

    pokaż komentarz
    thorga
  • kiska2 0  

    Dlatego właśnie w parlamencie powinno być 100 miejsc które mogli by zajmować tylko ludzie wysoko wykształceni z zakresu Ekonomii,Polityki lub dowolnej innej dziedziny potrzebnej osobie która decyduje o losach państwa

    pokaż komentarz
    kiska2
  • rzukow -3  

    Autor wykopu chyba się zagalopował w swoim ekonomicznym libertyniźmie. Spadek spożycia piwa jest KORZYSTNY dla gospodarki. Pieniądze nie wydane na piwo z pewnością zostały wydane na coś bardziej pożytecznego i najprawdopodobniej nieobjętego akcyzą, co dodatkowo powoduje, że mniej pieniędzy zabrano obywatelom. Niewielkiego przyrostu zatrudnienia w pozostałych branżach, spowodowanego tym spadkiem spożycia piwa niestety zmierzyc się nie da.

    pokaż komentarz
    rzukow
  • snack +2  

    spojz wyzej. Firma mniej dochodów, ludzie mniej zarabiają no i mniej wydaja

    pokaż komentarz
    snack
  • she +2  

    @rzukow
    wzrost cen piwa może co najwyżej spowodować, że wzrośnie spożycie towarów substytucyjnych do niego czyli najprawdopodobniej innych alkoholi albo tańszego piwa... ale na pewno nikt nie zamieni piwa na cukierki (czy cokolwiek uważasz za "bardziej pożyteczne"). właśnie to mnie martwi, że ludzie o podobnej wiedzy ekonomicznej jak przedstawiona przez Ciebie zasiadają w rządzie....

    pokaż komentarz
    she
  • rzukow 0  

    Czytaj uważniej @she, nie napisałem że wzrost akcyzy czy też cen jest korzystny, tylko że spadek spożycia piwa tudzież alkoholu jest korzystny. Chodzilo mi o to, że autor wykopu biadoli jak to źle, że zamykają browary bo ludzie mniej piją piwa. Czyli jednak zamienili to piwo na coś innego skoro browary trzeba zamykac...

    Innymi słowy: Ja mówię, że "coś" jest korzystne dla gospodarki, a Ty mówisz, że to "coś" nie wystąpi przy podwyżce akcyzy i że jestem głupi. Wybacz, ale przy takim braku poszanowania dla logiki i rozmówcy dyskutował nie będę.

    pokaż komentarz
    rzukow
  • she 0  

    ja mówię, że spadek spożycie piwa nie przesunie tych wydatków do pożyteczniejszych gałęzi gospodarki.
    jak wzrośnie cena piwa, a ludzie dalej będzie dysponować taką samą kwotą jaką mogą na nie przeznaczyć, więc musi spaść spożycie. spadnie spożycie, browary wpadną w problemy, itd.
    jestem pewna, że wzrost cen piwa nie spowoduje, że ludzie zrezygnują z niego i zaczną kupować coś innego.

    dla ścisłości: nie ja użyłam słowa "głupi".

    pokaż komentarz
    she
  • rzukow 0  

    Nie wiem dlaczego zakładasz, że ludzie przeznaczają stały % dochodów na alkohol...
    Załóżmy, że jest upalne lato, wracam z kolegami z pracy i sobie myślę po kilkunastu minutach w zatłoczonym autobusie, ach jak przyjemnie by było wypic sobie piwko. Jeżeli całe lato jest upalne to czasami idziemy sobie po pracy na piwko a czasami kupuję sobie puszeczkę do domu... Częsciej tez zdarzaja sie okazje do jakichs wypadów wieczorami.

    Kiedy całe lato jest zimne i deszczowe to mi sie po prostu NIE CHCE pic piwa... Nie wydaję po prostu tych pieniędzy, zostają w portfelu na później, może wydam je na buty, może na sweter a może na lekcję angielskiego...

    Tak oto mój osobisty spadek spożycia piwa przyczynia sie do wzrostu mojego osobistego dobrobytu. Nastąpiło też przesuniecie moich wydatków na bardziej pożyteczne gałęzie gospodarki. Czy teraz jest jasne co chiałem powiedziec? Prosciej niestety nie potrafię...

    pokaż komentarz
    rzukow
  • Rzyd +1  

    Soorry, Ty chcesz powiedzieć że z tego powodu że ludzie zaczną przeznaczać kasę na inne rzeczy 'wszystkim będzie lepiej'? Co to za rzeczy? Szpitale, siłownie, dobroczynność? Nie mam na serio pomysłu, co to może być za wynalazek, że konsumentowi zrobi się lepiej od towaru B niż od towaru A, jeśli towar A był przez niego preferowany. Za ch$#a nie rozumiem takiego wynalazku. Zdaje mi się wręcz, że autor zagalopował się w swoim ekonomicznym socjaliźmie i uważa, że pieniądze na mleko dla dzieci dodają + do rozwoju gospodarczego(jakiekolwiek by miały nie być) a hazard i alkohol i inne brzydkie rzeczy koniecznie -. Jakkolwiek by to miało nie działać.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • she +1  

    nie do końca chodziło mi o stały % dochodów przeznaczany na alkohol zawsze niezależnie od sytuacji.. bardziej o stałą kwotę, jaką jesteś w stanie wydać w danej chwili. powiedzmy, że idziesz na to piwo po pracy, masz w portfelu 15 zł i okazuje się w Twoim ulubionym pubie piwo podrożało z 5 zł do 7. tak więc wypijesz 2 piwa zamiast 3, sprzedaż piwa spada, ale to nie znaczy, że wzmocniłeś inną gałąź gospodarki. (raczej też w takim przypadku nie powiesz "piwo jest za drogie, kupię zamiast niego sweterek").

    chodzi mi o to, że spadek spożycia piwa wcale nie musi być korzystny dla gospodarki (a taki spowodowany wzrostem podatków to już na pewno nie będzie korzystny). jako typowa Polka urodzona pod szarą tęczą obstawiam nawet, że ewentualny spadek sprzedaży piwa będzie szedł z parze ze wzrostem sprzedaży mocniejszych trunków (chociaż jako fanka piwa z małych browarów liczę, że tak się jednak nie stanie)

    pokaż komentarz
    she
  • rzukow 0  

    @Rzyd, to bardzo proste. Otóż człowiek wolny nie zawsze kupuje towary które są dla niego najlepsze. Na tym polega między innymi wolnośc jednostki, na prawie do szkodzenia sobie. Gdyby 90% narodu codziennie stało pod budkami z piwem to uważasz, że dobrobyt takiego społeczeństwa byłby porównywalny z obecnym dobrobytem? Przecież oni przeznaczali tylko przez wiele lat pieniądze na inne, bardziej przez nich preferowane towary, więc według Twojej teorii dla ogólnej kondycji gospodarki powinno byc to niezauważalne.

    pokaż komentarz
    rzukow
  • Ortaldo -3  

    Zabierz babci dowód

    pokaż komentarz
    Ortaldo
  • tytusrakoczy +60  

    a razem z nim ja

    ale nie dlatego że nie lubię Donalda , ale dlatego że po raz kolejny prawa ekonomii dają o o sobie znać, ale "liberałowie" mają okazję sobie je przypomnieć, o ile w ogóle je znają

    a teraz słowa dwa o obecnym rządzie(co nie znaczy że poprzedni określiłbym inaczej):
    k.u,r.w,y i z.ł,o.d,z.i,e.j,e

    wypadałoby jeszcze dodać
    i,d.i,o.c,i

    pokaż komentarz
    tytusrakoczy
  • MastaDJMax +22  

    To chyba wszystko prowadzi do wyborów przez internet - po ocenzurowaniu internetu i jeszcze paru podwyżkach akcyzy, nikt nie będzie oglądał pornografii i popijał piwa przed zagłosowaniem.

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • RomanX +1  

    Wystarczy, żeby się władza zmieniła. Ale nie zamiana polityków między sobą, tylko tak całkiem.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • tomi___ -5  

    K u r w y i złodzieje - to co reprezentują nasi politycy!

    pokaż komentarz
    tomi___
  • dziczku +6  

    UzytkownikuZbanowany - jeśli chodzi o zaufanie do władzy, rządu, prezydenta, jak by tego nie nazwać - Polacy zachowują się moim zdaniem bardzo racjonalnie. Po prostu nie wierzą. I mam nadzieję, że takie podejście zostanie zaszczepione wielu, wielu przyszłym pokoleniom. "Kredyt zaufania" jest dokładnie tym czym jest - kredytem, który trzeba spłacać.

    pokaż komentarz
    dziczku
  • dobex 0  

    _"Nieoficjalnie w branży mówi się, że Ministerstwo Finansów pracuje nad kolejną podwyżką akcyzy. Miałaby wzrosnąć od 1 stycznia 2010 r., ale decyzje mają zapaść dopiero po poznaniu wyników za pierwsze półrocze tego roku. Wtedy będzie można ocenić wpływ marcowej podwyżki akcyzy na rynek piwa.

    Nowa akcyza weszła w marcu tego roku i wynosi jeśli się nie mylię 7,80 zł na stopień Plato za hetolitr piwa. Jeśli nowa podwyżka miałaby wejść od nowego roku to obecne ceny utrzymają się ledwie 9 miesięcy, a potem wzrosną. Horror."_

    lecę do sklepu zrobić zapasy...

    pokaż komentarz
    dobex
  • pszeszczep666 -6  

    Co za bzdura. Ktoś sobie odmówił browaru bo jest 10 gr droższy? Browaru? Sprzedaż pewnie spadła z innych przyczyn, to jest niewielkie wahnięcie tak naprawdę. Ja osobiście nawet nie zauważyłem, że browce zdrożały, chociaż należę do osób oszczędnych, ale nie aż tak, żeby liczyć każde 10 gr wydane na browar. Zastanówcie się zanim zaczniecie dawać ślepą wiarę takim manipulacjom.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • PiesekOne +1  

    Jak byly wakacje i się kupowało powiedzmy hurtowo dla całego naszego grona na weekend to te 20-30zł robiło już różnice

    pokaż komentarz
    PiesekOne
  • pszeszczep666 -2  

    10 groszy na piwie wymaga 200 piw żeby wyszło 20 pln. Nie lepiej się było do hurtowni przejechać po taka ilość? Nie mówiąc już o tym, że masz liczne towarzystwo:P
    Wielki lament, bo piwo o dziesięć groszy zdrożało, a jak naprawdę się coś dzieje to wszyscy siedzą cicho.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • Dwiks -1  

    Wykopowicze! Wiecie co macie robić!

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • Nichrom -1  

    wykop za rym xD

    pokaż komentarz
    Nichrom
  • kerszi -3  

    Nie za bardzo wierze, że browary bardzo na tym stracą, skoro wydają tyle kasy na koncerty, drewniane żubry;), reklamy. Może nie zarabiają tyle co kiedyś ale to nie powód, żeby głupoty pleść, że ludzie stracą pracę. Przecież to są wielkie molochy.
    To może mam pić więcej piwa, żeby prezes mógł sobie wreszcie wyspę kupić???;) Może wytwórnie wódek i win też zaczną płakać, że Polak mniej piję???

    pokaż komentarz
    kerszi
  • Al-masil +2  

    Piwa, nalejcie piwa z tej starej beczki od barmana.

    Polecam piwko domowej roboty, nic trudnego i nie drogo wychodzi, jedyne co to trochę kasy na start :)

    pokaż komentarz
    Al-masil
  • tbhthelolmaker +4  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • WoRMO 0  

    bucha niech zalegalizuja, skoryguje spadek sprzedazy alkoholu

    pokaż komentarz
    WoRMO
pokaż 

Wykopali i zakopali (312 / 11)