Krew z Woodstocku pełna narkotyków i HIV
w promilach alkoholu, w łoskocie satanistycznej muzyki i przekleństw oddawana jest krew na potrzeby chorych - oburza się doradczyni szefa MEN Hanna Wujkowska. "Profanacja" krwi miała się dokonać na Przystanku Woodstock.
Reklamy Google