Komentarze (83)

  • Reklamy Google

  • hakeryk2 +9  

    Jakoś zawsze sceptycznie podchodzimy do innowacji, następnie nadal narzekamy na ceny paliwa, koncerny, akcyzy. Nasuwa mi się jeszcze pytanie: Jaki jest koszt tej całej elektrycznej inwestycji i czy to się opłaca?

    Kto wie .. może w niedługiej przyszłości tylko autami na prund będziemy jeździć.

    Edit: Uprzedził mnie Pan z góry.

    pokaż komentarz
    hakeryk2
  • prusi +4  

    20k, jest podane pod koniec artykułu i komentarz wyżej.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Yahoo_ +1  

    20k, ale tylko 100km zasiegu. Jesli sie mieszka w miescie i ma drugie auto o normalnym zasiegu to moze ma sens. No i czas ladowania...

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • Fearaneruial -5  

    tak ale to było podane przy autobusie, więc raczej drożej inwestycji, osobowego nie podali, a szkoda...

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • prusi +2  

    "20 tys. zł Tyle wystarczy, by miejskie auto przerobić na elektryczne o zasięgu do 100 km, czyli tyle, ile przeciętny kierowca "robi" dziennie po mieście."

    pokaż komentarz
    prusi
  • Yahoo_ +1  

    20
    tys. zł Tyle wystarczy, by miejskie auto przerobić na elektryczne o zasięgu do 100 km, czyli tyle, ile przeciętny kierowca "robi" dziennie po mieście.

    to o zwyklym osobowym, do tego jak mowil godzina ladowania to jakies 20km... wszystko zalezy ile sie jezdzi.

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • jakubl 0  

    Miałem w ostatnich dniach taki pomysł - w starym samochodzie mam uszkodzony silnik (uszczelka pod głowicą), w sumie nie jest mi potrzebny, ale darzę go jakimś sentymentem i szkoda mi się go pozbyć, ale z drugiej strony szkoda mi kasy na jego naprawę. Pomyślałem że może się da go przerobić jakoś na elektryczny, byłaby fajna zabawka ale jak zobaczyłem tą cenę to mi szczena opadła.

    To połowa nowego samochodu, a ja ze swojego starego silnika drogo nie sprzedam, bo nie dość że stary to jeszcze uszkodzony.

    pokaż komentarz
    jakubl
  • zabby +8  

    Zbyt piękne żeby było prawdziwe, ale jednak ;)
    http://www.pg.gda.pl/~jarguz/erower/ecar.htm
    http://www.samochodyelektryczne.pl/

    pokaż komentarz
    zabby
  • prusi +30  

    zawsze jest jakiś haczyk:
    "20 tys. zł Tyle wystarczy, by miejskie auto przerobić na elektryczne o zasięgu do 100 km, czyli tyle, ile przeciętny kierowca "robi" dziennie po mieście."

    pokaż komentarz
    prusi
  • exist +4  

    @prusi
    a silnika spalinowego wraz z osprzętem nie można sprzedać ?

    pokaż komentarz
    exist
  • Jog +5  

    policz sobie ile za 20 tys zł kupisz paliwa... i na ile dziesiąt lat Tobie to starczy...

    pokaż komentarz
    Jog
  • wielgi88 0  

    z tego co wyliczyłem starczyło by MI na jakieś niecałe 100tys km :P mam puga 106 1.0 :D teraz od stycznia zrobiłem 11tys więc to niecałe 7 lat jeżdżenia :P a liczę spalanie 5l/100km przy 4,36 zł/l :P

    pokaż komentarz
    wielgi88
  • Jog +1  

    no to po 7 latach zacząłby ci się zwracać elektryczny samochód...
    aczkolwiek w przypadku osób co nie jeżdzą dużo (jeżdzą tak jakby jeżdziły tym elektrycznym) i ich samochód pali np. 5litrów na 100 to tych lat będzie dużo dużo więcej

    pokaż komentarz
    Jog
  • prusi +2  

    @exist
    silnik za 20k? to chyba od porshe, a my tu mówimy o przerabianiu jakiegoś starego escorta itp. nawet z osprzętem nie będzie to znacząca kwota przy 20k zł.

    pokaż komentarz
    prusi
  • netes -6  

    "z tego co wyliczyłem starczyło by MI na jakieś niecałe 100tys km :P mam puga 106 1.0 :D teraz od stycznia zrobiłem 11tys więc to niecałe 7 lat jeżdżenia :P a liczę spalanie 5l/100km przy 4,36 zł/l :P"

    Źle policzyłeś, na ok. 917tys. km, a nie 100tys...

    pokaż komentarz
    netes
  • ciepol +8  

    91,7 tyś km.

    pokaż komentarz
    ciepol
  • ciepol +11  

    Ludzie wy wiecie co to matematyka? Ktoś to w ogóle sprawdził? Za co te minusy? Za to, że poprawiam czyjś błąd?
    No to liczymy razem, jak w szkole:
    Mamy 20.000 PLN, benzyna 4,36 za litr, więc możemy kupić ok. (20.000/4,36) = 4587,16 - tyle litrów.
    Dalej wiemy, że spalimy 1 litr na 20 km (5 na 100km), stąd mnożymy ilość naszych litrów przez 20 km, mamy (4587,16x20) = 91.743,2 - tyle kilometrów przejedziemy za 20.000PLN.

    pokaż komentarz
    ciepol
  • netes -3  

    Przecinek mi zjadło :P

    pokaż komentarz
    netes
  • wielgi88 0  

    mój błąd wynikał z tego że w excelu mam arkusz który wyciąga średnią ze spalania w mieście i poza nim. Dlatego liczył mi spalanie mniejsze niż 5 :P ale nie o to chodziło :p chciałem tylko uzmysłowić że to nie będzie parenaście czy kilkadziesiąt lat :P poza tym prąd do ładowania tego samochodu też nie jest chyba za free?? Co innego przy specjalnych słupkach na mieście (jak np w LA), a co innego w domu przez noc :P

    pokaż komentarz
    wielgi88
  • wojtekmaj +6  

    O, pb.pl w nowej wersji beta. Widzę, że panowie podążają za najnowszymi trendami w webdesignie... ;)

    pokaż komentarz
    wojtekmaj
  • Ksebki +4  

    1. Ciekawe jak jazda na światłach powoduje zmniejszenia zasięgu pojazdu elektrycznego?
    2. Około 40% usterek w tradycyjnych autach to awarie systemu elektrycznego jak to by się przedstawiało w przypadku auta całkowicie elektrycznego?
    3. W okresie zimowym wydajność akumulatorów spada, zatem jaki zasięg ma takie auto przy -15 stopniach? A ponieważ zapewne nie posiada konwencjonalnego ogrzewania dodatkowa energia musiałaby iść jeszcze na odmrażanie elektryczne, szyb i lusterek.

    Sam chętnie pojeździłbym jakimś elektryczny autem ale takim który miałby chociaż z 500 km zasięgu.
    Myślę, że od strony napędu to pojazdy elektryczne są już nawet obecnie dobrze dopracowane ale od strony źródła energii to dużo im brakuje do doskonałości.

    pokaż komentarz
    Ksebki
  • et0 0  

    Dlatego zawsze powtarzam i tym bardziej utwierdzam się w swojej opinii:

    Blokadą rozwoju takich aut nie sa koncerny naftowe, ale baterie. Są drogie, szybko zużywalne, mało pojemne, wolno się ładują, drogie w produkcji i szkodliwe dla środowiska bez odpowiedniej utylizacji i zachowaniu ścisłych norm przy produkcji. Rewolucji nie wymaga napęd, lecz o ironio sam BAK NA PALIWO. Jak to zrewolucjonizują to wszystko ruszy z piskiem spod świateł (zasięg, moc, koszt i cena)

    pokaż komentarz
    et0
  • prusi 0  

    wodór jest dość ciekawy, ale niestety też niebezpieczny.

    pokaż komentarz
    prusi
  • www3xEpl +4  

    Jazda elektrycznym autem jest nieporównywalnie przyjemniejsza od jazdy autem spalinowym. Wiem, bo jeżdżę elektrycznym autem na codzień. Nie mówimy tutaj o ściganiu się spod świateł, ale o jeździe po zakorkowanych polskich miastach (chociaż max moment obrotowy silnika elektrycznego jest największy od niskich obrotów, więc i tak najczęściej spod świateł jestem pierwszy :-) ).
    Może to zabrzmi banalnie, ale "to trzeba poczuć na własnej skórze". Każdy komu daję przejechać się elektrycznym autem wysiada z niego z SZEROKIM UŚMIECHEM NA TWARZY (część osób nie chce wysiadać, ani oddawać kluczyków)
    Pana Zbyszka też trzeba poznać osobiście - on po prostu zaraża ludzi chorobą "elektrikus vehikulikus" ;-) Zawsze chętnie pomaga - jest bardzo życzliwy.
    Mam do niego wielki szacunek - to praktycznie on mnie tematem zainteresował na poważnie.

    Przeróbka auta nie jest tania - to fakt. Ale policzcie ile wydaje się średnio na naprawy: rozrządu, układu wydechowego, chłodzącego, alternatorów, rozruszników, pomp wody, przepustnic, sond lambda, uszczelek silnika, remonty silnika, filtry powietrza-paliwa-oleju, oleje.
    Silnik elektryczny ma praktycznie 1 ruchomy element i trochę elektroniki sterującej.
    Do tego ubezpieczenie elektryka kosztuje bez zniżek tylko 667 zł rocznie!

    Jeżeli chodzi o akumulatory - zestaw akumulatorów litowo-żelazowo-fosforowych kosztuje około 23 tyś zł (brutto). Pozwalają one na przejechanie min. 100-120 km po mieście (przetestowane !!!).
    A teraz ciekawostka: ich żywotność to około 5000 cykli przy poziomie rozładowania każdorazowo ok 70% (czyli 70-84 km). To daje żywotność na poziomie 5000*70=350.000 km !!!
    To zazwyczaj starczy do śmierci technicznej pojazdu... i co ciekawe - te akumulatory można przełożyć (z większością elementów instalacji) do innego auta!
    Czyli: - Auto się znudziło? Wyjmij instalację, auto na złom, kup nowe auto z uszkodzonym silnikiem (!), przełóż instalację elektryczną (usługa: około kilka tyś zł), KONIEC - masz odświeżony samochód za niewielką kasę - i dalej jeździsz za grosze.

    Teraz ciekawostka: elektryczny Smart made in Poland: http://www.youtube.com/watch?v=UB-HyW_3AxA

    pokaż komentarz
    www3xEpl
  • cnemo 0  

    Zapodaj jakieś forum/tutoriala na podstawie którego zrobiłeś swoją przeróbkę? bardzo mnie zaciekawiłeś!!!

    pokaż komentarz
    cnemo
  • Vein +1  

    http://samochodyelektryczne.org/
    forum i jeszcze kilka innych

    pokaż komentarz
    Vein
  • cnemo 0  

    A jak finansowo się to opłaca? lepiej niż spalinowy??

    pokaż komentarz
    cnemo
  • Vein +1  

    aktualnie zależy to od tego jak chcesz eksploatować samochód, często jest tak, że koszt przeróbki będzie równy kosztom paliwa na tyle ile starczą akumulatory (ilość cykli życia), ale za 2-3 lata (tyle powinny wytrzymać akumulatory) nowe technologie wejdą w życie i akumulatory stanieją, a paliwo jednak tanieć nie chce

    pokaż komentarz
    Vein
  • cnemo 0  

    super, plusik dla Ciebie za pomoc!

    pokaż komentarz
    cnemo
  • Horus_WNC +30  

    Akumulatory organiczno-rodnikowe NEC`a rozwiazaly by problem dlugiego czasu ładowania. Jednak o tych akumulatorach cos się cicho zrobilo, czyżby "zbyt dobre"?

    pokaż komentarz
    Horus_WNC
  • prusi +3  

    a jak z wagą i pojemnością? pytam z ciekawości, bo to w tych samochodach jednak najważniejsze jest.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Jog +22  

    Łatwo będzie przerobić samochód Pana Kopcia na hybrydę spalinową wystarczy wrzucić agregat prądotwórczy za 400zł, taki daje 2000W i pali 1 litr na godzinę, co powinno wystarczy na przejechanie 20 km (za 1 litr) czyli 5litrów za 100km;>
    Tylko na wypadek gdyby akurat gniazdka nie było... bo jak jest gniazdko to prąd za darmo...

    gdyby jeszcze taki samochód był tani w zakupie...

    I to jest właśnie porażka tego świata, wielkie pieniądze stoją przy ropie i zmusili cały świat do korzystania z ropy... pierwszy samochód na świecie był przecież elektryczny
    gdyby rozwinąć tę techonologię...
    dzisiaj milibyśmy same tanie szybkie wydajne ciche samochody elektryczne jeżdzące za darmo! - zakłądam, że mielibyśmy sieć elektrowni atomowych, których koszty byłyby na tyle małe, że niewarto byłoby bawić się w biurokracje zbierania płatności za prąd i wprost z podatków byłyby utrzymywane....
    ehh marzenia... ale wcale nie takie nierealne...

    Obecnie niestety rozwiązanie dla pasjonatów - koszt to conajmniej 20tys, akumulatory są bardzo drogie i jednocześnie z czasem słabną, trzeba je wymieniać, nie mówiąc już, że taki samochód psuje się jak każdy (może trochę mniej) więc koszty oczywiście są
    nie nadaje się dla osób co robią dużo km dziennie (wtedy jest oszczędność)
    a dla osób co podróżują niewiele dużo lepiej wyjdzie kupić coś małopsującego się za 5tys a za 20 tys kupić paliwa (to 5tys litrów a to starczy na pół miliona kilometrów)
    jakby nie liczyć to jak ktoś jeżdzi niewiele (np. codziennie trasa 60km) to paliwa starczy mu do końca życia;) a poważnie to na 20-30 lat jeżdzenia, prędzej samochód mu szlag trafi

    pokaż komentarz
    Jog
  • Jog +13  

    Samochód elektryczny powstał blisko 120 lat temu (1880 rok)
    http://img30.imageshack.us/img30/2314/elektrycznyb3d4fef2086a.jpg (na fotce wynazalca thomas parker w swoim pojezdzie)

    i pomyśleć, że przez 120 lat, ta koncepcja była praktycznie nie rozwijana...
    podczas gdy rozwijanie koncepcji miniaturyzacji tranzystorów na przestrzeni ledwie 10 lat skończyło się powstaniem komputerów, internetu

    pokaż komentarz
    Jog
  • nuntendo +2  

    Jog proszę pokaż mi taki 2kW za 400 zł. Ale żeby te 2kW było rzeczywiście 2KW, a nie tylko zwykła nalepka na chińskim wynalazku. Agregaty z Chin to mają 5,5 konia w rzeczywistości dają góra 800 watów.

    pokaż komentarz
    nuntendo
  • kulpina +1  

    Jog, gość zrezygnował z 14,5kw na rzecz 30kw, a ty chcesz uciągnąć to na agregacie 2kw?

    pokaż komentarz
    kulpina
  • Horus_WNC +4  

    "Naukowcy z japońskiej firmy NEC opracowali jednak nowy rodzaj akumulatora - "organiczno-rodnikowy". Ładuje się w 30 sekund, po czym można na przykład odtwarzać pliki MP3 przez 80 godzin.

    Akumulatory mają wejść na rynek za 2-3 lata, w pierwszym rzędzie jako awaryjne źródło zasilania dla laptopów."

    Źródło: na podstawie New Scientist, 2004 rok.

    Wydajnosc-1mWh na centymetr kwardratowy. (grubosc-0,3mm)
    Z pamieci dodam, ze tysiackrotne ladowanie/rozladowanie mialo zmniejszac wydajnosc o 1%.
    Jednak jak widac, wiadomosci z 2004 roku, mialy wejsc za 2-3 lata czyli 2006-2007 a tu cisza.
    Wiecej w googlach pod haslem Organic radical battery

    pokaż komentarz
    Horus_WNC
  • Jog +1  

    ja nie napisałem, że można jechać na agregacie!, z pewnościa można jednak podładować (napisałem przecież, że godzina ładowania da nam możliwość przejechania 20km samochodem),
    co do cen to zajrzyj na allegro jest mnóstwo agregatów poniżej 1tys zł z podobnymi parametrami, nie wnikałem czy to chińszczyzna czy nie

    pokaż komentarz
    Jog
  • sirk -1  

    Samochód, którym możnaby się przemieszczać za darmo. Pewnie że to marzenie każdego.. Ale czy na pewno? Wtedy pewnie każdy zamiast chodzić, jezdziłby, a to produkowałoby niewyobrażalne korki w miastach. Sam nie wiem czy byłoby tak super. Może gdyby przebudować miasta pod takie natężenie ruchu, to by się to sprawdziło. Teraz nawet przy obecnych, wysokich jak na mój gust, kosztach użytkowania auta i tak mamy problem z przemieszczaniem się po miastach w godzinach szczytu.

    pokaż komentarz
    sirk
  • et0 +2  

    A wie ktoś jak się toczy sprawa z bateriami zaprezentowanymi przez MIT około pół roku temu? Dudnili o nich wszędzie, w radio tv i internecie. Mają podobno mieć rewelacyjny czas ładowania, łatwą utylizację zużytych, dużą pojemność w przeliczeniu na wagę i niski koszt produkcji oraz jej wdrożenia. Dudnili, że w ciągu roku już będą wprowadzone do sprzedaży, a teraz cicho nagle się zrobiło. Jakby to wypaliło to połączenie tych baterii (pojemne, a przez to lekkie i dające długi zasięg) i wysoko sprawnych silniczków by dało rewelacyjny efekt + wydaje mi się większe bezpieczeństwo (mniejszy ped przy uderzeniu dzięki niższej masie samochodu).

    pokaż komentarz
    et0
  • Magnes +1  

    Bo rok to za krótko na takie coś. Kilka lat i może coś z tego będzie.

    pokaż komentarz
    Magnes
  • highlander +16  

    nie podali waznych informacji.
    1. jak dlugi jest czas zycia akumulatorow?
    2. gdzie i za ile mozna zutylizowac taki akumulator?
    3. ile kosztuje sam pakiet akumulatorow zastepczych?

    pokaż komentarz
    highlander
  • zabby +5  

    masz kontakt na stronie przedstaw się i zapytaj

    pokaż komentarz
    zabby
  • chmurli +3  

    celowo nie podali z wiadomej przyczyny. przecież wtedy nie byłoby artykułu o genialnym Polaku uciskanym przez "system"

    pokaż komentarz
    chmurli
  • lisz55 +1  

    1. pewnie koło 300-500 cykli, nie napisali który akumulator dokladnie, ale da sie pewnie znalaźć na stronie firmy taki który tam użyli
    2. wg ustawy to chyba sprzedawcy można zanieść, a jak nie to na pewno znajdzie sie jakaś firma odzyskująca jakieś związki z akumulatorow
    3. pewnie jakiś 1-2k, ale to starczy sprawdzić cene za dany akumulator i pomnozyć razy 85

    pokaż komentarz
    lisz55
  • jeanpaul +1  

    Istotne pytanie:
    Rzeczywisty koszt jazdy to prad plus wymiana akumulatorwo co 500 cykli ladowania. Czyli to juz nie 2.5 tylko troche wiecej - ile no chyba te dwa "umeblowane domy". :)

    Mniej istotne:
    Jak realizuje wspomaganie hamulcow? Elektrycznie?
    Jak te akumulatry spisuja sie w zimie? (oops pytanie padlo juz wyzej)

    pokaż komentarz
    jeanpaul
  • Ksebki 0  

    wspomaganie hamulców zapewne za pomocą elektrycznego silniczka połączonego z jakąś pompką wytwarzającą ciśnienie. Bez wspomagania zatrzymanie jakiegokolwiek auta to raczej trudna sprawa.

    pokaż komentarz
    Ksebki
  • jacekowski +1  

    Hamowac zawsze mozna silnikiem elektrycznym dosyc skutecznie, roznie w zaleznosci od rodzaju silnika, ale w przypadku silnikow jakie sa najpopularniejsze w autach elektrycznych stosuje sie wstrzykiwanie stalego napiecia do uzwojen silnika ze wzgledu na latwa mozliwosc regulowania, male naprezenia mechaniczne i maly wydatek mocy.

    pokaż komentarz
    jacekowski
  • AtoMan +10  

    Nie działa, zwierciadło plz

    pokaż komentarz
    AtoMan
  • pluton +9  

    Bardzo powierzchowny artykuł. Nie wspomina o m.in. o G-Wizach, które szpecą europejskie drogi już od 2001, nie podkreśla zasadniczej różnicy pomiędzy napędem hybrydowym, a elektrycznym, słowem nie przebąkuje o ogniwach wodorowych jako alternatywie dla bardzo ciężkich (i trudnych w utylizacji) akumulatorów.
    A przeróbka pana Kopcia ok, ale bardzo kosztowna, warta więcej niż przeciętny samochód na polskich drogach. Zatem i niespecjalnie opłacalna i też nie tak znowu ekologiczna.

    pokaż komentarz
    pluton
  • tonique +7  

    Nie bylo o tym w samym tekscie, ale wiadomo nieoficjalnie, ze najwieksze samochodowe firmy podkradly pomysly Pana Kopca, szczycac sie tym, ze to ich nowatorskie rozwiazania. Fail na maksa.

    pokaż komentarz
    tonique
  • cnemo +20  

    Temat rzeka - wspomniane już wcześniej alternatywne auta (np Tata air Car - tak auto na powietrze!) itd dlaczego tego nikt nie produkuje seryjnie? - odp: mafii nie rozbijecie. Samochody MAJĄ być na bezne, bo jest to świetny biznes i pomimo iż na świecie ciągle są odkrywane nowe złoża ropy to nas się karmi papką, "że ropy mało i ceny idą w górę". Koncerny produkujące samochody to złoty biznes + mafia paliwowa. Przykładem jest wysokie cło UE na samochody z Japonii - pomyślcie właściciele Opli/Fiatów itd że możecie Hondę ktora u nas kosztuje 100 tysi kupic za 70 tysi - czy na pewno weźmiecie wtedy opla? Oczywiście marki solidne by się utrzymały, ale japońce robią fury coraz lepiej w przeciwieństwe do aut z europy (taki mercedes to nie to samo co kiedyś). Niestety kitajce mają cło 30% i weź konkuruj. Już nie wspominam cła na najtańsze na świecie, indyjskie auto które miało kosztować kilka tysięcy złotych (był wykop że 7tysi) ale oczywiście UE nam pomogła i wyceniła auto na kilkadziesiąt tysi w Polsce. Oczywiście nikt tego nie kupi bo o wiele lepsze w tej samej cenie są marki jewropejskie. Kolejny przykład mafii wspomaganej przez państwo to mafia paliwowa - no niby już dawno temu wynaleziono auto zasilane w zasadzie wszystkim, tylko jakoś tego nikt nie wprowadza... no i te podatki w benzynie - gdyby nie one to mielibyście litr paliwa za 2-2,5 złotego. Wiem że jestem nudny i się powtarzam, ale największą mafią jest państwo. Kropka.

    pokaż komentarz
    cnemo
  • koszernyrozum +2  

    Co to niby jest auto na powietrze? Sprężone powietrze to po prostu sposób magazynowania energii, niespecjalnie wydajny.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • cnemo 0  

    koszernyrozum
    Służę linkami:
    http://www.roadlook.pl/technika/tata-air-car-w-indiach-chca-jezdzic-na-powietrze.html
    http://autokult.pl/2008/07/01/tata-air-car-samochod-na-powietrze/
    http://www.fashionfunky.com/2008/02/tata_air_car_coming_to_usa_by.php

    Z ostatniego wynika że ma być za rok :)

    pokaż komentarz
    cnemo
  • kz_gdansk +4  

    Mam jedno auto benzynowe które zagazowałem - koszt gazowania -2800zł
    Przejeżdżam średnio 360 km za ~60zł (gaz kupuje po ~ 1,80)
    Czyli za przejechane 100km płacę około 16-17zł.
    Pan Kopeć na 100 km wydaje około... 2,5 zł
    Daje to około 13zł oszczędności na 100km
    Jeśli rocznie robię 15000km to zaoszczędzę względem gazu 2000zł. Chyba się to nie opłaca zbytnio...
    To może być interesujące dla kogoś kto:
    -podkradać prąd może np. pracodawcy :-) ma "tankowanie" za darmo,
    -dla EKOLOGA który lubi jeździć nie spalinując środowiska lokalnego,
    -właściciela super bryki bez silnika, katalizatora itp. kupionej za grosze.

    pokaż komentarz
    kz_gdansk
  • Ksebki 0  

    Wsiadam zimą do swojego elektryczne autka:
    - odpalam radio 4 x 20 W
    - odpalam ogrzewanie szyb i lusterek
    - odpalam ogrzewanie fotela
    - wycieraczkami zgarniam śnieg z przedniej szyby
    patrzę na wskaźnik baterii a tam strzałeczka w pobliżu zera :-)
    i jak ti zabrać ze sobą na trzecie piętro komplet 80 akumulatorów choćby były poręczne jak nieduże cegiełki, no chyba, że se zasponsoruję 80 metrowy przedłużacz ale to strach bo zbieracze złomu odetną i zabiorą

    pokaż komentarz
    Ksebki
  • kz_gdansk +8  

    kup dłuższy kabel zwijany na bebnie i jedź tak długo jak kabel sięga :-) Proste.

    pokaż komentarz
    kz_gdansk
  • Noctivivans +1  

    Zawsze można problem ogrzewania rozwiązać tak jak tutaj:
    http://seicento.supermedia.pl/baza/elettra.html
    (czwarty akapit od dołu)
    Nie wiem jak ty, ale ja śnieg z szyby zawsze odgarniam ręcznie, bo mi szkoda wycieraczek :P.

    pokaż komentarz
    Noctivivans
  • prusi +1  

    @Ksebki po zimie wycieraczki beda ci zostawiac wode na szybie, ale... co kto lubi

    pokaż komentarz
    prusi
  • Vein +1  

    ksebki - jesteś zabawny, wiesz ? :D światła biorą około 120w, wycieraczki 80w, ogrzewanie szyb tez kolo 100w to jest 300w, a wiesz jaką pojemność mają akumulatory w EV? 16000wh czyli te twoje ogrzewania etc działałyby non stop przez około 50 godzin...

    pokaż komentarz
    Vein
  • patryk_t 0  

    "Innym razem pytali o OC. Myśleli, że na elektryczne jest większe, a tu odwrotnie: mniejsze, i to sporo, bo jak za malucha."

    Ciekawe jak długo jeszcze...

    pokaż komentarz
    patryk_t
  • Mibars 0  

    Polecam wikipedię - wbrew pozorom artykuły odnośnie nowych technologii przechowywania energii są dość często aktualizowane.

    Aku z MIT to nie jedyny "patent" jaki jest obecnie rozwijany - polecam poczytać o np eestor....

    pokaż komentarz
    Mibars
  • kakrysa 0  

    No to pan Kopeć nie pojeździ sobie na mrozie, chyba, że będzie ogrzewać akumulatory ;>

    pokaż komentarz
    kakrysa
  • Vein +1  

    pojeździ, bo to NIE SĄ akumulatory kwasowe! Spadek pojemności nie jest taki duży.
    dlaczego ludzie zawsze patrzą akumulator= ołowiowo kwasowy

    pokaż komentarz
    Vein
  • prusi 0  

    z tego co wiem to nie pojemność się zmienia na mrozie tylko opór wewnętrzny.

    pokaż komentarz
    prusi
  • parsiuk +8  

    To się właśnie nazywa wolność wyboru. Każdy ma to co chce. Niestety, to utopia. Znając życie albo nas przycisną cenami paliwa, żeby wszyscy się "dobrowolnie" przesiedli na elektryki albo ktoś wykupi patent na elektryki i wszyscy "dobrowolnie" będą używali silników spalinowych.

    pokaż komentarz
    parsiuk
  • ingo +9  

    Tylko banan z ust znika na stacji paliw. Możesz mieć dwa auta. Jedno do oszczędzania a drugie do upalania.

    pokaż komentarz
    ingo
  • prusi +19  

    2,8l do miasta to jak trzymanie psa Husky w pomieszczeniu 1m x 1m.
    nie ma sensu mieć zabawki którą sie nie można pobawić.

    pokaż komentarz
    prusi
  • TheBlackMan +5  

    Wszystko zależy od silnika. Generalnie silniki elektryczne są bardziej wydajne (max 94% wydajności) i mają większy moment obrotowy od spalinowych. W wyścigach na kilkaset metrów rozkładają na łopatki każdy silnik spalinowy.

    http://www.wykop.pl/link/162192/najszybszy-na-swiecie-samochod-o-napedzie-elektrycznym

    Np. samochód Tesla Motors rozpędza się do 100km/h w nieco ponad 3 sekundy. Jedyny problem jest w takiem wypadku z bateriami - zużywają się błyskawicznie przy takiej jeździe.

    Myślę że Pan omówiony w artykule nie montuje mocniejszych silników, bo po prostu trzeba by zamonotować za dużo akumulatorów.

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • 5th 0  

    @TheBlackMan: Owszem są elektryczne samochody sportowe ale większość elektryków ma osiągi na miarę naszego poczciwego Poldka(oczywiście nie Stratopoloneza:D). Kolejną wadą jest krótki zasięg, który dyskwalifikuje samochód do używania go poza miastem. Gdyby pan Kopeć nie miał pozwolenia naładowania akumulatorów prawdopodobnie do Trójmiasta wróciłby na lawecie:). Również akumulatory/baterie zazwyczaj zajmują sporo miejsca, wiec z zakupami może być problem. Natomiast najgorszą wadą dla fanów motoryzacji jest brzmienie silnika elektrycznego a właściwie jego brak. O ile jeszcze klekot diesla można polubić to nie wyobrażam sobie jeździć samochodem wydającym odgłosy miksera :D

    pokaż komentarz
    5th
  • faxepl 0  

    IMO w aucie 100% elektrycznym ze skrzynią biegów (!) głośniejsze byłyby opony szurające o asfalt albo zębatki skrzyni biegów niż sam silnik(i). I oczywiście te 7 s do 50 km/h to nie szczyt osiągów napędu elektrycznego. Zauważ, że 2 jakieś tam silniczki dają mu moment obrotowy 150 Nm - czyli tyle, co np. silnik 1.6 16V w nowym Renault Megane --> http://tnij.org/megan16 . Teraz pomyśl, co będzie jak zwiększy się liczbę współpracujących silników... w starych autach to może spowodować zerwanie wałków przenoszących napęd do kół.

    pokaż komentarz
    faxepl
  • tmb28 +1  

    @faxepl
    Ciągły moment obrotowy wnosi 80Nm...

    pokaż komentarz
    tmb28
  • Blackbull +1  

    Brak dźwięku to jest ogromna zaleta. Huk z tym, że komuś będzie smutno, że nie słychać silnika, będzie ciszej w miastach. Teraz przy dużych ulicach trzeba krzyczeć jak się z kimś rozmawia.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • Drill -1  

    hmm a jakby taki silniczek wstawić do hondy helix (kanapowy skuter) :P ciekawe jakie koszta ^^

    pokaż komentarz
    Drill
  • darekry -1  

    heh. jeden profesorek z Kielc przerobił auto na wodę.
    Woda jest w tym samochodzie podgrzewana na kolektorze wydechowym, po czym rozdzielana na wodór i tlen. zysk energetyczny bierze się z faktu że para wodna wymaga mniej energi na dysocjację, niż uzyskujemy ze spalania.

    pokaż komentarz
    darekry
  • tmb28 0  

    To doczytaj jeszcze o tej technologii - pozwala ona zaoszczędzić ok. 20-30% paliwa. I jest "trochę" bardziej skomplikowana. Podałeś przykład najprostszego modelu poglądowego. Co więcej jest znana w Polsce od wielu lat - niektóre firmy transportowe zainwestowały w przeróbki i na drogach kilkaset pojazdów by się znalazło.

    pokaż komentarz
    tmb28
  • jacekowski -2  

    Liczby w tym "artykule" sa bardzo dalekie od prawdy, bo trzeba by osiagnac 100% sprawnosci w kazdym miejscu zeby chociaz zblizyc sie do 6zl za 100km (i tak lepiej niz spalinowy) , wraz z odyskiem mocy podczas hamowania, po drugie czasy ladowania wielokrotnie rozne podawane. zreszta silniki to 14,5x2kW mocy czyli 30kW mocy ciaglej zakladajac jazde z przyzwoita predkoscia jedziemy na okolo pol gazu czyli 15kW czyli w godzine zjadamy 15kWh czyli 6zl a to sama jazda do tego przyspieszanie itd. - w dalszym ciagu wychodzi lepiej niz benzyna, ale nie jest az tak pieknie jak jest napisane.
    Do tego jeszcze cala elektryka w aucie i inne bajerki.

    Auta elektryczne ladowane "z gniazdka" nie maja najmniejszego sensu ze wzgledu na czas ladowania, jesli juz to zestandaryzowac wymiary pakietu baterii, podjezdzasz do odpowiedniego miejsca, zostawiasz rozladowane baterie i wkladasz naladowane.

    pokaż komentarz
    jacekowski
  • Fastboot 0  

    Istnieje japoński projekt ELIICA
    http://www.youtube.com/watch?v=L7zHcvDPxYU
    http://www.youtube.com/watch?v=5SH9TgBOCHM
    Najbardziej efektywne rozwiązanie to silnik elektryczny w kole (kołach).
    Silnik spalinowy nie jest najlepszym rozwiązaniem dla zmiennych obciążeń, jakie występują w samochodzie, ale na chwilę obecną jest najtańszy.

    pokaż komentarz
    Fastboot
  • ItalianoParmezano +1  

    Polecam sprawdzić stronkę pana Kopća. Dobrego PR'u to on nie ma..
    http://www.samochodyelektryczne.pl/
    "Jazda jest przyjemna i jest cisza po przekręceniu kluczyka i ruszeniu,
    gapie myślą, że sam się toczy pod górę .
    Samochody elektryczne to "arcydzieła sztuki", to jest luksus
    i dobry TUNING samochodu. "

    " W życiu trzeba przerobić (lub zlecić konwersję na EV) chociaż jeden samochód na elektryczny"

    "Jazda elektrycznym samochodem EV daje poczucie wiecznej młodości."

    proszę państwa! cos jest na rzeczy, że Pan Kopeć nie może zbic na tym kokosów..

    pokaż komentarz
    ItalianoParmezano
  • panmuminek +2  

    Bo podstawowa zasada biznesu mówi: zarób i daj zarobić innym. Niestety - Pan Kopeć pewnie sam robił stronę i każdą rzecz też chce sam robić... wtedy nawet geniusz nigdy nie wyjdzie z pudła po telewizorach :)

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • fmen -1  

    20 tysięcy za przeróbkę na 100km. Zakładając żywotność akumulatorów na 300 cykli zrobimy 30tys km i trzeba wymienić bardzo kosztowne akumulatory. Do tego mała moc, mały zasięg, problemy w zimie, brak(?) ogrzewania itd. Dziękuję za takie coś. Sama przeróbka 20tys, + koszt samochodu kilka/kilkanaście tys. Podczas gdy za 10tys można kupić dobry kilkuletni samochód małolitrażowy w idealnym stanie, za resztę(10 tys) jeździmy komfortowo kilka lat.

    pokaż komentarz
    fmen
  • Vein 0  

    przeróbka 20 000 zł (akumulatory, silnik, sterownik, kable, rejestracja) ale koszt akumulatorów to jest 6000 zł (na 100km i 300-400 cykli)

    pokaż komentarz
    Vein

pokaż pozostałe komentarze (63)