Powiązane (4)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • NotMe +3  

    Dzięki stary za oświecenie ;)

    @panmuminek: "1. Komentarze tutaj zamieszczasz za darmo - bo takie reguły gry panują w tym miejscu."

    Co nie wyklucza oczekiwania zapłaty za ich czytanie.
    Jutro podam nr konta.

    @panmuminek: "2. Najważniejszy w tej sytuacji jest fakt, że KRADNIESZ a nie to, że nikomu nic nie ubywa bo robisz kopie. Kazik określił swoje reguły - płacisz - mozesz mieć muzę w domu... a nie jak ta k%##a schylasz się po kradzione."

    W życiu nikomu nic nie ukradłem.
    Ale skoro Kazik może ustalać swoje reguły to ja też mogę - nie czuję się od niego gorszy.
    Jak nie wpłacisz mi 10 gr to będziesz złodziejem ;)

    @panmuminek: "3. Nie ma obowiązku nagradzania twórców... no to tutaj j%!nąłeś jak łysy grzywką o kant kuli. Wyraźnie masz taki obowiązek nabywając płytę w sposób legalny... a jak kradniesz - to nie nagradzasz. (...) Tym nie mniej - to ONI tak zadecydowali."

    Więc jako twórcy masz mi obowiązek zapłacić za ten komentarz bo tak zdecydowałem?

    @panmuminek: "4. Producent DECYDUJE za ile dany sprzęt będzie sprzedawany i gdzie będzie sprzedawany. Zauważ, że w tak syfiastym i złodziejskim kraju, gdzie ludzie zamiast wstydzić się, że kradną - niemal robią tutaj za bohaterów, nie ma salonu sprzedaży Rolls Royce'a."

    I nie można go tam legalnie kupić bo tak zdecydował producent? Poproszę źródło.

    Ciekaw jestem czy przed przystąpieniem do lektury jakiejś strony sprawdzasz wcześniej czy zawartość nie została aby spiracona.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • panmuminek -4  

    Szkoda gadać, bo gówno rozumiesz.

    Najprostszą rzecz ci wytłumaczę jeszcze raz - kazik NIE wystawił za darmo, ktoś mu to ukradł - tak, bezczelnie ukradł... i jeszcze jakieś k#%!y schyliły się po to kradzione.

    Komentarz TUTAJ umieszczasz za darmo bo takie są reguły tego miejsca - i se członie możesz mówić, że chcesz za to loda czy kawe czy pieniądze. Nic ci się nie należy.
    Co innego w sytuacji kiedy dałbyś tekst do redakcji a oni to zamieścili i nie daliby ci za to kasy.

    teraz członie pojmujesz czy masz za daleko do łba?

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • NotMe 0  

    @panmuminek: "Najprostszą rzecz ci wytłumaczę jeszcze raz - kazik NIE wystawił za darmo, ktoś mu to ukradł - tak, bezczelnie ukradł... i jeszcze jakieś k!!%y schyliły się po to kradzione."

    I teraz Kazik już tego nie ma?

    @panmuminek: "Komentarz TUTAJ umieszczasz za darmo bo takie są reguły tego miejsca - i se członie możesz mówić, że chcesz za to loda czy kawe czy pieniądze. Nic ci się nie należy."

    Te reguły, nie pozwalające na otrzymywanie wynagrodzenia za komentarze publikowane na wykopie, są gdzieś sformalizowane?

    @panmuminek: "Co innego w sytuacji kiedy dałbyś tekst do redakcji a oni to zamieścili i nie daliby ci za to kasy."

    Ale ostatnio częsta praktyka - zob. chociażby Kontakt24.
    Tobie chodzi jak sądzę o obowiązek zapłaty wynagrodzenia za zleconą pracę.
    Ja pisałem, że nie ma obowiązku wynagradzania twórców, za wykonaną pracę oczywiście należy im się zapłata - od pracodawcy!
    Ja nie jestem pracodawcą Kazika więc nie mam obowiązku mu płacić.

    @panmuminek: "teraz członie pojmujesz czy masz za daleko do łba?"

    Skrzywdził Cię ktoś w dzieciństwie, że się na innych wyżywasz?

    pokaż komentarz
    NotMe
  • panmuminek -3  

    boli mnie, że takie pustaki jak ty mają możliwość głosowania i głosują na socjalistów a potem się dziwią, że ich na nic nie stać.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • NotMe +1  

    @panmuminek: "boli mnie, że takie pustaki jak ty mają możliwość głosowania i głosują na socjalistów a potem się dziwią, że ich na nic nie stać."

    Jestem pustakiem bo nie kupuje płyt i nie wyznaje Twojej religii, pogięło Cię?

    Akurat daleko mi do lewicy, do prawicy zresztą też.

    Nie musisz się też martwić stanem mojego konta.
    Podejrzewam, że na same książki wydałem więcej niż Ty na swoje płyty. Nowe oprogramowanie też kupuje w miarę regularnie, wspieram też oprogramowanie freeware, co prawda niewielkimi kwotami ale za to kilka razy w roku.

    Powiem więcej - jakiś czas temu twórcy łaskawie zgodzili się abym kupował książki audio przez internet, w zamian chcąc tylko spamowania mojej skrzynki poczty.

    Ciekaw jestem czy zrewidowałbyś poglądy gdyby producenci dóbr materialnych działali w ten sam sposób jak twórcy.

    Gdyby tak ktoś przekraczał limit dziurek wiertarki w wersji home basic albo co gorsza używał jej do celów zarobkowych też nazwałbyś go złodziejem?

    pokaż komentarz
    NotMe
  • panmuminek -3  

    Człowieku, jak wydałeś na książki więcej niż ja na płyty to byś miał ogromną bibliotekę... no cóż. Zapewne nawet ich nie czytałeś wzorem ludzi z Woronicza dawno temu. Tam był dyżurny regał i jak kogoś pokazywali to zawsze na tle właśnie tej półki z książkami.

    Jeżeli ktoś chce coś rozdawać za darmo - to niech rozdaje - Kazik chce sprzedawać a nie rozdawać. Więc pobierając te utwory OKRADASZ Kazika. Nie kupiłbyś? No to k* nie słuchaj w ogóle.

    A co do wiertarki - to to bardzo dobry przykład na TWOJĄ głupotę. Istnieją narzędzia co mają nie tyle limit ile na nich jest napisane, do użytku domowego, do majsterkowania... więc jak wykorzystujesz je np. komercyjnie przy dużym obciążeniu to ma ci się zj%!ać i nie masz prawa żądać naprawy gwarancyjnej bo używałeś sprzęt niezgodnie z przeznaczeniem.

    Proste i łatwe.

    Te droższe sprzęty są po prostu dużo lepszej jakości... ale skąd taki nieoczytany młotek jak ty może to wiedzieć?

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • NotMe +1  

    @panmuminek: "Człowieku, jak wydałeś na książki więcej niż ja na płyty to byś miał ogromną bibliotekę... no cóż."

    Kupuje drogą specjalistyczną literaturę ale faktycznie jest tego trochę.

    @panmuminek: "Zapewne nawet ich nie czytałeś wzorem ludzi z Woronicza dawno temu. Tam był dyżurny regał i jak kogoś pokazywali to zawsze na tle właśnie tej półki z książkami."

    A ty zapewne nie słuchałeś swoich płyt. Do czego nas to doprowadzi?

    @panmuminek: "Jeżeli ktoś chce coś rozdawać za darmo - to niech rozdaje - Kazik chce sprzedawać a nie rozdawać. Więc pobierając te utwory OKRADASZ Kazika. Nie kupiłbyś? No to k* nie słuchaj w ogóle."

    Ja Kazikowi niczego nie zlecałem.
    Wobec prawa jesteśmy takimi samymi twórcami.
    Skoro ja jestem coś winny jemu za jego dzieło to Ty mi za moje również bo ja też wolałbym otrzymywać wynagrodzenie.
    Jakim kryterium to rozgraniczasz?
    Jeśli wielkością inwestycji to na sprzęt i internet wydaje 1/100 tego co on na płytę ale też żądam odpowiednio mniej.

    @panmuminek: "A co do wiertarki - to to bardzo dobry przykład na TWOJĄ głupotę. Istnieją narzędzia co mają nie tyle limit ile na nich jest napisane, do użytku domowego, do majsterkowania... więc jak wykorzystujesz je np. komercyjnie przy dużym obciążeniu to ma ci się zj$$ać i nie masz prawa żądać naprawy gwarancyjnej bo używałeś sprzęt niezgodnie z przeznaczeniem.
    Proste i łatwe.
    Te droższe sprzęty są po prostu dużo lepszej jakości... ale skąd taki nieoczytany młotek jak ty może to wiedzieć? "

    Nie zrozumiałeś analogii ale to pewnie przez zdenerwowanie.

    Widziałeś kiedyś wiertarkę wymagającą akceptacji EULA?
    Słyszałeś o kontrolach w firmach remontowych na okoliczność naruszenia warunków licencji do sprzętu?

    A skoro już mam okazję porozmawiać z mądrym człowiekiem....

    Jak to jest z płytami? Nabywam nośnik, muzykę czy licencję na muzykę?
    Czy odsprzedając płytę jestem złodziejem?
    A jakbym odsprzedał tylko pliki bo nośnik uległ zniszczeniu?
    A mogę sprzedać tylko jeden utwór?

    Wiem, że puszczanie płyty nieznajomym to złodziejstwo bo to rozpowszechnianie bez pozwoleństwa stwórcy.
    Podobnie jest we firmie bo to bogacenie się bez wynagradzania stwórcy.
    Powiedzmy, że słuchanie tej płyty podnosi moją produktywność - jestem złodziejem jeśli nie zgłoszę się do ZAIKSu?

    pokaż komentarz
    NotMe
  • panmuminek -5  

    jesteś pustak i koniec.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • Axelio +1  

    Nie gadajcie z panmuminek. Jak widać chce wszystkich sprowadzić do swojego miernego poziomu wyzywając każdego po kolei.

    pokaż komentarz
    Axelio
  • panmuminek -5  

    axellio: weź przeczytaj jego wypowiedź to zrozumiesz. Są totalnie kretyńskie. Gdzieś gość łapie piąte przez dziesiąte a potem robi wypowiedź bez najmniejszego sensu czy związku.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • drhipis +72  

    i może nich p. Staszewski to poczyta i nie zachowuje się jak dziecko bez cukierka..

    pokaż komentarz
    drhipis
  • pepies +15  

    Gdyby tylko pan Staszewski i masa innych muzyków mogli sprzedawać swoje dzieła na normalnych prawach w takich sklepach jak iTunes store... myślę, że potoczyłoby się to inaczej.
    Tede kiedyś oferował płytę "Esende" za pomocą sprzedaży internetowej przez swoją stronę jednak sprzedaż za pośrednictwem własnej strony to nie to samo co korzystanie z popularnego sklepu muzycznego... Nie przyniosło to zbyt wielkich dochodów...
    Krótko mówiąc, bez infrastruktury i doinformowania pospólstwa niewiele da się sprzedać w internecie na własnej stronie internetowej...

    pokaż komentarz
    pepies
  • Szept +40  

    http://herold.blox.pl/html

    Ach ci fani to brudne świnie,
    Kara na pewno ich nie ominie,
    Niech się tylko powinie noga,
    Przed Kazikiem zdejmie ich trwoga.
    Marnie skończy kto nie zapłaci,
    Znikną z polskiej sieci piraci,
    Vlepki spłodzą i z ich pomocą zwalczą straszne zło
    Bardzo, bardzo tego chcą...

    Na głowie ma strzępy włosów,
    Żale swe w Metrze wyleje,
    Zabrzmi potężny chór głosów,
    Że k!!!y to i złodzieje
    ...

    pokaż komentarz
    Szept
  • dr_After +14  

    Trochę bzdurny artykuł. A czemu? Bo w Polsce na muzyce nie zarabia się na Majorkę. Bo polskie liczby sprzedanych płyt wzbudzić mogą co najwyzej uśmiech politowania osoby z zachodu. Dopóki nie sprzedajesz w dziesiątkach tys. egzemplarzy - nie uda ci się wyjść na zero. Tak - na ZERO. Mało kto dopuszcza do siebie myśl, że ten cholerny mały srebrny krążek to nie tylko pliki audio, ale także setki godzin pracy kilkudziesięciu osób, jakiś talent, wspomagany pieniędzmi (instrumenty nie kupią się same), i wiele nieprzespanych nocy.

    Ktos sobie myśli - sciągnę płytę, to przeciez warte 20 zł. Co to jest zabrać 20 złotych? Na ulicy bym znalazł to bym se wziął. I bierze. I to nie jest problem. Dopóki tysięczna osoba nie bierze tych 20 złotych. Nagle robi się z tego 20, 200 tysięcy złotych w plecy. I kupa. Artysta bije głową w mur bo nie wie - warto dalej coś robić? Po co? By następną płytę mu ukradli? By zapłacił za promocję i studio, wyłożył on lub wytwórnia setki tys. złotych... i zonk. Zwrot nie pokrywa kosztów, albo pokrywa je, ale na nic więcej nie stać.

    Smieszy mnie, że tak często internauci napieprzają na ZUS, nie widząc tego, że sami kradną więcej niż wszystkie ZUS-y tego świata razem wzięte. Moze ich kradzież nie ma wpływu na emeryturę 70-letniej babci, ale ma wpływ na kształt kultury. A potem mają czelnośc narzekać, że polscy artysci to są do niczego i że kradzież słabej płyty to nie jest nic złego, bo przecież i tak to chłam.

    A jak ma "nie-chłam" przebić się na szczyty, gdy faceci z pieniędzmi boją się zarabiać nawet na swoich tanćzących z truflami pewniakach? Boją się, bo ciągle ktoś im podbiera zyski, sprzedaż płyt spada o 80 proc, a sprzedaż mp3 zapewnia zaledwie 10 proc. pokrycia tych strat? Przy czym wiedzą doskonale, że to nie jest tak, że ludzie nie słuchają muzyki. Słuchają jej więcej niż kiedykolwiek wczesniej. I płacą za nią mniej niż kiedykolwiek wcześniej.

    Nie będę przedłużać: sam jestem muzykiem-hobbystą. Bez napieprzania w codziennej pracy nie zarobiłbym na chleb. To co robię muzycznie, oddaję w większości za darmo na Jamendo. I tak nie mialem wyjścia - nawet w mój nieznany zespól dorobił się w dwa tygodnie po pierwszej premierze "release" na emule i rosyjskich serwerach. Do dziś widze linki na wrzucie i innych hostingach. Ego się raduje ("ktoś tego słucha") a kieszeń pusta, a przecież za każdą minutę innej niż muzyka pracy dostaje ja - i wy - jakieś pieniądze. Nadal kolacze się myśl - coś chyba jest nie tak.

    Dlatego nie dziwię się Kazikowi, że się wkurzył. Dziwię się tylko, że to okazał. To kiepskie marketingowe zagranie. Powinien był polamac w domu kilka mebli a potem zrobić jak Radiohead z "In rainbows".

    pokaż komentarz
    dr_After
  • Samael071 +38  

    "Bo w Polsce na muzyce nie zarabia się na Majorkę"

    No tak - starcza z tego tylko na chleb i maslo,a od swieta na sol do tego...

    http://muzyka.interia.pl/plotki/news/kozidrak-ma-dom-w-hiszpanii,1118959,2370

    "Dodajmy, że dom w Hiszpanii - dokładnie na Teneryfie - posiada Kazik Staszewski, lider Kultu."

    Nie badz naiwny...apetyt wzrasta w miare jedzenia.Cale to plakanie Kazika jest zwykla zenada...Zwykly hipokryta, ktoremu juz mamona zrobila gnojowke z mozgu.Kult i KNZ naprzemiennie bywali u mnie w miescie po 2-3 razy w roku i nie byly to imprezy kameralne, wiec swoje zarobil i zarobi.Zal mi jego fanow,bo ich idol chyba zaponmial w jakim srodowisku zostal doceniony.

    pokaż komentarz
    Samael071
  • dr_After +1  

    @Samael: "Cale to plakanie Kazika jest zwykla zenada...Zwykly hipokryta, ktoremu juz mamona zrobila gnojowke z mozgu."

    A moze po prostu chce zarabiac na tzm, co lubi? A co do artystow, ktorych stac na dom za granica... tak Kozidrak stac na pewno. Ale ile mozna sluchac Kozidrak?

    Ja chcialbym, by wiele innych fajnych polskich zespolow bylo stac na studio chociaz. Nie maja szans. Bo nikt nie zainwestuje w nich w czasach internetowego chaosu. I dla jasnosci: uwazam, ze sprzedaz plyt CD to przezytek. Ale niestety - zadne dzialania typu: mp3 na stronie, plyta za pol darmo, itede nie przyniosa NIC takim zespolom. Bo one musza byc wspierane przez gosci z pieniedzmi. A ci goscie dzis nie wiedza co robic, by sprzedawac. Nikt nie wie. Internauci tez, mimo, ze sa pelni zlotych rad. Bo zaden sposob - czy to oficjalny, czy to podpowiadany przez ludzi na forach nie dziala jak dotychczas. IMO - trzeba po prostu czasu, by to sie ulozylo. Szkoda tylko, ze kilka fajnych inicjatyw muzycznych padnie do tej pory.

    Sorry za brak polskich znakow - klawiatura sie wnerwila na mnie wlasnie ;)

    pokaż komentarz
    dr_After
  • robockopp -7  

    @pepies
    Przecież to Kazik parę lat temu jako jeden z pierwszych w Polsce udostępnił swoje piosenki do kupienia w Internecie, więc...

    @Samael071
    Za dużo ten Kazik zarabia, co? Jak on może? Przecież tyle jest biednych. Na pewno ukradł, to jemu też można ukraść, co?

    pokaż komentarz
    robockopp
  • stachulec +11  

    udostępnianie plików w necie nic nie przynosi artystom? przynosi i to sporo - są rozpoznawalni i przez to ludzie przychodzą na ich koncerty.
    nie ma sensu walczyć z wiatrakami. zmienił się rynek i trzeba samemu się zmienić. Madonna już dawno stosuje inny model biznesowy, efekty? trzepie taką kasę jak mało kto.

    pokaż komentarz
    stachulec
  • PoshPaul +4  

    prawa rynku, skoro nikt nie kupuje to po co robia?
    dlatego to bzdura a nie straty.
    sam jestem muzykiem, mam studio i jakos mnie to nie interesuje czy moja plyta sie sprzeda czy nie. Mam prace niezwiazana z muzyka, dzieki ktorej moge sobie pozwolic na takie hobby.
    Dlatego wedlug mnie Kazik jest kretynem.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • SC10n -2  

    Wiekszość z Was to pisze tak jakby przesłuchiwanie kradzionych albumów było samą przyjemnością. Torrenty to odsiew ziarna od plew, tylko na tej podstawie można ocenić czy warto wydać te kilkadziesąt złotych. Jeżeli album jest dobry to się sam obroni. To takie proste.

    pokaż komentarz
    SC10n
  • Fearaneruial +3  

    "Dopóki nie sprzedajesz w dziesiątkach tys. egzemplarzy - nie uda ci się wyjść na zero. Tak - na ZERO."
    After człowieku jak by moja praca nie przynosiła zysku to jakoś nikt by nade mną nie płakał tylko co najwyżej zasugerował jej zmianę

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • H4v3n +4  

    Tak naprawdę afera może być wywołana celowo, bo dzięki temu masa ludzi dowiedziała się o tej płycie, inaczej by nawet nie zauważyli, że coś takiego wyszło. Teraz część 'złych internautów' na pewno kupi płytę, bo ruszyło ich sumienie, inni kupią tylko dlatego, że usłyszeli o niej poprzez aferę, a 3 najmniejsza grupa kupujących to będą fani, którzy i tak mieli ją kupić. Niech Kazik za 2 miesiące powie ile egzemplarzy się sprzedało :)
    'Nieważne co mówią, byleby mówili'

    pokaż komentarz
    H4v3n
  • Samael071 +1  

    @dr_After
    "A moze po prostu chce zarabiac na tzm, co lubi?"

    Wcale nie twierdze,ze ma nie zarabiac, tylko spojrz na to w jaki sposob zrobil sie popularny,bo tu jest sedno sprawy.Kiedys nie bylo netu, ustawy antypirackiej i innych bzdetow.Kasety z taktu czy innych firm- krzak byly sprzedawane jako legale za ok 15000-20000 starych zlotych,a potem zrobiono ustawe o prawach autorskich i wzrost cen o 300% !!! Ciekawe,ze kiedys nie plakal,ze sie jego kasety kopiowalo od znajomych i pewnie jakies dema sam rozdawal.Kazdy nowy zespol daje darmowe demowki badz udostepnia je za free w necie i wtedy jest ok,ale jak juz sie wybija to oczy zaczyna zaslaniac mamona i jesli chcesz byc fanem to musisz kupic ! Pal szesc gdyby on byl kuzwa jakims losiem z podziemia i jego plyty by sie sprzedawaly w setkach egzemplarzy to moglby narzekac.Kupuje dom na teneryfie i biadoli ?! Ja bym powiedzial - na zdrowie,bo kto ma kupic album ten go kupi ! Poza tym jest druga strona medalu, co raz czesciej spotykana - otoz wciska nam sie gowno !! Malo to bylo artystow,filmow, gier, ktore byly zwyklym skokiem na kapuche bo poprzednie sie sprzedawaly ?? Moze Kaziu lubi koty w worku,ale ja tam wole sprobowac i jesli mu kuna robi roznice czy poslucham w sklepie czy na mp3 to ja nie mam pytan - dobra muzyka,gra, film zawsze sie obroni !!! Ogladam sporo filmow - tak ciagne z neta,ale jak film jest dobry to zap%$%$%#am do sklepu po DVD,to samo z grami i muzyka,ale taka mentalnosc sie nabywa i na pewno pan Kaziu nie sprzyja popularyzacji metody kupowania oryginalow.Kiedys na forum filmwebu byla dyskusja o piractwie filmowym i jeden pan z firmy Gutekfilm zachowal sie podobnie do Kazika, byl arogancki i traktowal wszystkich rowno, wiec od tamtej pory omijam szerokim lukiem filmy sprowadzone przez tego dystrybutora i doje je tylko z netu, bo skoro jestem zlodziej to co mi tam :) Swoja droga z filmami jest ciekawa sprawa - w empikach i innych kosztuja kupe kasy,a po ajkims czasie kupuje sie pewne tytuly za 6-15 zl...z gazeta.Wiec k##%a sorry - kiedy nie ma sprzedazy, to sie oplaca przecenic o 200-300% ?! Tak sie zfrajerowalem z filmem "Das Boot" - wersja rez., w tekturowym pudelku, w srodku plan U-Boota VIIC za 35 zl.Kilka miechow pozniej dodatek do gazety "Dziennik", no fakt bez gadzetow za 6,90...:O

    @robockopp
    "Za dużo ten Kazik zarabia, co? Jak on może? Przecież tyle jest biednych. Na pewno ukradł, to jemu też można ukraść, co?"

    Jesli uwazasz,ze mu zazdroszcze to sie mylisz kolego.Poprostu nienawidze hipokryzji - "Zapomnial wol jak cieleciem byl".Wielki punk-rockowiec co pewnie sam przegrywal kasety "Dead Kennedys" czy "Sex Pistols" staje sie pozal sie boze moralizatorem.Ja pamietam czasy bez ustawy o prawach autorskich, wiec wtedy jakos mu nie przeszkadzalo,a teraz sie domaga egzekwowania prawa ! Moralnosc Kalego u nas w kraju jest jak widac bardzo popularna.Wali mnie to ile zarabia,ale dom na Teneryfie pokazuje, ze nie malo,wiec o co kaman ? Jak pisalem wyzej - plyta bedzie dobra to sie sprzeda, bedzie bubel to dzieki tej mp3 mniej ludzi bedzie nabitych w butelke.Sprawa jest dla mnie prosta - gdyby nie wyciek, to z 40-50% ludzi kupilo by plyte w ciemno,a ze sie przedostala do sieci to juz niekoniecznie i to tak naprawde pana Kazia boli...Jestes pewnie tym,ktory "nigdy nic nie ukradl", nie sciagal muzy, filmow,gier sadzac po wypowiedzi...

    pokaż komentarz
    Samael071
  • panmuminek -1  

    Co to k%#$a za myślenie? Jak ma dom na teneryfie to ma zakaz zarabiania pieniędzy? Bo ciebie nie stać? j!!nij się w ten pusty poniemiecki łeb.

    Przepraszam wk%#$iłem się na kolejnego sowieckiego d!$#%a.

    A idź i sobie zarabiaj ile chcesz - zarób i daj zarobić innym.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • yaotzin +1  

    Zapewne nikt tego już nie przeczyta.

    Śmieszne trochę i nierealne. Mówienie o zachodzie, że tam się też ściąga płyty... itp. prawda i zarazem bzdura. Byłem we Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii, tam się naprawdę płyty ściąga z sieci, ale po chwili idą te same osoby do sklepu i kupują świeżutki krążek wart uwagi... u nas to nie przejdzie...

    Słyszeliście o tym ??? http://webinside.pl/news/4608 Płyta rewelacyjna. Sam ściągnąłem jak była za darmo. Wydana została w limitowanej wersji, później i co... i nic... chłopaki się napracowali nad materiałem i tyle z tego wyszło. Porównywanie sytuacji polskiego rynku muzycznego do rynku globalnego. I porównywanie Kazika do Radiohead (bo oni tak zrobili ma się nijak). A ja mam w planach kupić płytę kazika... pytanie tylko kiedy.

    pokaż komentarz
    yaotzin
  • Samael071 -1  

    @panmuminek
    "Co to k#!@a za myślenie? Jak ma dom na teneryfie to ma zakaz zarabiania pieniędzy? Bo ciebie nie stać? j#!nij się w ten pusty poniemiecki łeb.
    Przepraszam wk#!@iłem się na kolejnego sowieckiego d#!#@a.
    A idź i sobie zarabiaj ile chcesz - zarób i daj zarobić innym."

    Gdzie ja napisalem,ze ma zakaz ?! Niech zarabia,ale k!!%a niech nie placze, bo zarobil "30 zl" mniej ! Kupujac samochod za 100k bedziesz plakal,ze paliwo jest za 4,60 ?! Niech sobie nawet dom na antarktydzie kupi - wbijam w to. Powtarzam - jesli bedzie plyta dobra to na niej zarobi ! Zarobi na koncertach,koszulkach i innych p$#%#!%ach. Ponawiam pytanie - jesli bede tej plyty sluchal w empiku codziennie to tez jestem k!!%a i zlodziejem i czy mam obowiazek juz nabycia plyty, bo posmakowalem ?! Idac Twoim tokiem myslenia - jak nie kupie to Kaziu nie bedzie mial na wezyk do zlewozmywaka w swoim pieknym domu...

    @yaotzin
    "Śmieszne trochę i nierealne. Mówienie o zachodzie, że tam się też ściąga płyty... itp. prawda i zarazem bzdura"

    Oj sciaga sie,sciaga...Tu w Irlandi w zeszlym roku skazano kilka osob i wymagano od irlandzkiej telekomunikacji podzielenia sie logami.Poza tym tu zarobki inne 10 plytek to jeden dzien pracy - stad roznica i chec pojscia do sklepu.Jednak w sklepie nie zawsze jest tanio,ale sa serwisy internetowe, ktore oferuja plyty za fajna cene.Swoja droga jak to jest,ze w jednym sklepie plyta kosztuje duzo wiecej,a w drugim mniej...czy artysta ma procent od ceny czy tez tylko tyle "ile sie nalezy"?

    pokaż komentarz
    Samael071
  • robockopp +2  

    @Samael
    "Trochę" inne realia były, jak nie widzisz różnicy, to sorry...
    Wcale mnie ten dom na Teneryfie nie obchodzi. Czy jakby sobie mercedesa kupił, to byś wtedy mówił, że na drogie auto go stać, niech teraz nie jęczy? Daj spokój.
    A za poprzedniej ustawy o prawach autorskich też mu się nie przelewało, za "Spalaj się" dostał chyba pięć tysięcy, bo resztę płyt Zic Zac wydał na lewo.

    Kazikowi się nie dziwię, od wielu lat ma określone zdanie, nie rozumiem tylko zdziwienia tych, którzy 1.ściągnęli 2.zwiniętą przed premierą płytę.
    Wiem, że dużo ludzi ściąga muzykę z Internetu (i wielu i tak kupuje), rozumiem też, że artyści mogą sobie tego nie życzyć.

    pokaż komentarz
    robockopp
  • goldwyn +2  

    przecież jeśli ktoś jest fanem danego artysty czy muzyki w ogóle to nie wierzę,że będzie płacił żeby mieć mp3 na dysku. prawdziwy fan to bardzo często kolekcjoner, ustawiający sobie płyty na półce więc i tak nie kupi tej mp3 tylko cd czy winyl. dlatego pieprzenie "po co mi ta cholerna karteczka z tekstami, jakby się dało kupić płytę na mp3 to bym kupił" do mnie nie trafia . moim zdaniem taka rewolucja by się nie przyjęła - fan chce mieć kolekcję , osoba której średnio ta tym zależy/nie dba wcale i tak ściągnie ten album .

    pokaż komentarz
    goldwyn
  • NotMe -1  

    Według Ciebie prawdziwi fani to kolekcjonerzy płyt więc nie kupowaliby muzyki w internecie.
    Mamy też osoby, którym "średnio na tym zależy / nie dbają wcale", które jak rozumiem także nie kupowałyby muzyki w internecie.

    Czyli dostrzegasz dwie grupy: fanów i nie fanów, przy czym obie nie są zainteresowane kupowaniem muzyki w internecie, tak?

    W takim razie komu na allegro sprzedają giftcards i kto robi zakupy w iTunes (dodajmy nielegalnie ale płacą za spokojne sumienie)?
    Nawet jeśli ta grupa (która według Ciebie nie istnieje) jest bardzo mała to przy względnie niewielkich kosztach uruchomienia takiego kanału sprzedaży, jakie inne (poza kosztami) widzisz przeciwwskazania?

    Pisząc o rewolucji masz na myśli, że nie przyjęłaby się w Polsce?
    Więc jak zaopatrujesz się na fakt, że od dawna istnieją już takie sklepy w Polsce?

    pokaż komentarz
    NotMe
  • goldwyn +1  

    przez rewolucję rozumiałem całkowite wyeliminowanie audio cd z rynku. co do iTunes to nie jest przypadkiem tak , że ludzie kupują tam raczej pojedyncze utwory a nie całe albumy?

    pokaż komentarz
    goldwyn
  • NotMe -1  

    Co do wyeliminowania płyt to pewnie kiedyś to nastąpi, nie wiem jak szybko ale wszystko zmierza do wyeliminowania mechanicznych nośników danych cyfrowych - przyszłość to pamięci Flash i aktualizowany kontent (nawet Blu-Ray ma wsparcie dla internetu.)
    Głównie ponieważ są mniejsze, wymagają mniej prądu itd.
    Widziałeś ostatnio kogoś z discmanem?

    Takie nośniki też można kolekcjonować.
    Wyobraź, sobie że kupujesz nieukończoną jeszcze płytę na karcie Audio-SD z okładką, książeczką itd. którą następnie uzupełniasz przez internet kolejnymi utworami w miarę ich powstawania.

    Ostatnio można było nabyć w podobny (nie na nośniku) sposób audiobooka - to znaczy płaciłeś za całość ale kolejne rozdziały były publikowane w miarę ich powstawania.

    Co do iTunes, nie wiem (nie kupuję), całkiem możliwe.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • goldwyn 0  

    ciężko powiedzieć , kasety odeszły do lamusa na zawsze, winyle ciągle są i będą produkowane ale kupuje je wąska grupa słuchaczy. co do cd to jest to najmniej trwały nośnik, moim zdaniem jeśli będzie miał być wyparty to nie przez coś totalnie odmiennego, rewolucyjnego,nie przez flash tylko przez dużo bardziej wytrzymałą ,odporną na czas wersję .myślę , że dobrym pomysłem było by ,żeby taka płyta zawierała oprócz nagranych ścieżek cd audio folder z empetrójkami .dzięki temu nie trzeba by było się pieprzyć z ripowaniem, płyta stała by sobie na półce ku uciesze kolekcjonerów a kto by chciał to wrzucał by sobie na odtwarzacz

    pokaż komentarz
    goldwyn
  • NotMe +1  

    Nikt nie wyprodukuje bardziej trwałej wersji płyty CD z prostej przyczyny - nie ma na nią zapotrzebowania, a badania nad nowym nośnikiem kosztują.
    Płyty BR poszły w gęstość zapisu i pewnie jeszcze mniejszą trwałość.

    Za to pamięci flash dynamicznie się rozwijają, głównie dzięki dyskom SSD i kartom pamięci.
    http://www.sdcard.org/developers/tech/sd_apps/sd-audio/

    Płyty mają jeszcze inne wady:
    Są statyczne.
    Nie można zmienić ich zawartości.
    BD oferuje powiązanie z dodatkową zawartością w sieci ale nie można jej aktualizować np. gdyby ktoś chciał skorzystać z tego w miejscu bez dostępu do sieci.
    Na płycie nie da się zapisać ilości odtworzeń, ocen, listy ulubionych itd...
    Aby były wygodne i tak trzeba je skopiować np. do centralnego serwera audio w domu (zob. DLNA / UPnP) - chyba, że ktoś ma zmieniarkę do której mieści się cała kolekcja / lubi biegać po domu / ma małe mieszkanie.
    Mechaniczny odczyt sprawia, że nie można istotnie zwiększać ich pojemności (czasu nagrań / jakości) bez zmian w sprzęcie (zob. SA-CD / DVD.)
    Jako format na urządzenia przenośne praktycznie już jest martwy.

    Ale i tak uważam, że przyszłość dystrybucji treści audio/video to internet (por. Netflix, iTunes).

    "dobrym pomysłem było by ,żeby taka płyta zawierała oprócz nagranych ścieżek cd audio folder z empetrójkami"

    Takie płyty już są/były wydawane.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • septicflesh +8  

    A ja tego smutnego tematu nie ogarniam. W Polsce istnieje naprawdę silne podziemie muzyczne, niekoniecznie ograniczone do kręgów około-rockowych/metalowych. Mamy multum kapel grających WSZYSTKO, od muzyki alternatywnej, przez jazz, blues, awangardę - dla każdego coś się znajdzie. Te młode kapele często koszą "starą gwardię", mają więcej zaangażowania w swoją działalność, niejednokrotnie więcej talentu i chęci niż starzy wyjadacze. Po co więc marnować czas na kogoś kto marudzi o pieniądze? Nie na tym muzyka polega (wg mnie rzecz jasna), żeby kupować sobie domy na Majorce. Przejdźcie się do pobliskiego klubu, zobaczcie na rozpiskę koncertów, i przejdźcie się na któryś. Zapłacicie 5-10 złotych za wejściówkę, dacie możliwość zagrania jakiejś młodej kapeli dosłownie za kilka piw na łebka, oni będą w stanie się realizować, a Wy dostaniecie kawał świetnej muzyki. Nie lubicie koncertów? Zajrzyjcie na last.fm czy myspace.com, tam reklamuje się mnóstwo młodych i utalentowanych zespołów. Wiele z nich udostępnia swoje własne nagrania za darmo, mimo że musieli z własnej kieszeni wyłożyć pieniądze na studio.

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • cinematic +4  

    Masz rację. Tylko po koncercie takiego fajnego zespołu podejdź do któregoś z muzyków i zapytaj czym się zajmuje. Dostaniesz całą gamę zawodów - począwszy od stolarza a skończywszy na informatyku. Żaden z nich Ci nie odpowie, że utrzymuje się z tego grania.

    pokaż komentarz
    cinematic
  • drhipis +3  

    w ck jest knajpa Mundo. taki miły lokal. w momencie koncertu zza baru wychodzi gitarzysta i gra koncert ludziom którym wcześniej piwo lał. a ich płytę, Teraz Rock ocenia na 4/5 i stawia obok Acidów czy Kata. Można? Można!

    pokaż komentarz
    drhipis
  • morgahard 0  

    jamendo.com tez jest fajnym zrodlem. Az sie zdziwilem, ze muzyka tam jest az tak dobra. A co do tych koncertow za 5 zlote- zgadzam sie w zupelnosci (wczoraj bylem na darmowym, a tez bylo niezle :p).

    pokaż komentarz
    morgahard
  • Jcdx +40  

    W pełni zgadzam się z artykułem. Niestety większość artystów i wydawców wciąż operuje w sposób nie przystający do realiów. A gdyby tylko pomyśleć - ileż więcej forsy zostanie dla artysty a nie różnych pijaw w stylu właśnie ZPAVów i ZAIKSów!
    Piractwo było, jest i będzie. A Kazik takimi tekstami IMHO sam sobie sra do talerza.

    pokaż komentarz
    Jcdx
  • kszomek +5  

    A ja nie zgadzam się zbytnio. Szczególnie ten fragment o sprzedaży płyty po 6-8 zł - w żadnym wypadku nie wierzę, żeby ograniczyło to jakoś znaczącą skalę piractwa. Przecież płyta w Niemczech kosztuje koło 7 euro, czyli patrząc z perspektywy zarobków - podobnie, a nie wydaje mi się, żeby ludzie jakoś mniej chętniej ściągali muzykę niż w Polsce. Jeśli można mieć coś za darmo, to nawet niska opłata nie będzie kusząca.
    No i zgadzam się z Kazikiem w jednym - co prawda ściągając muzykę nie zabieramy (tak, mimo mojego antypirackiego tonu, też ściągam, hipokryta ze mnie - cóż, nobody's perfect) artyście bezpośrednio własności, bo przecież oryginalne nagrania ma - ale zabieramy należny zysk. Biznes się co prawda jeszcze trzyma, bo nie każdy ma dostęp do internetu czy umiejętności potrzebne do obsługi "co ciekawszych programów", niektórzy wolą sobie po prostu postawić oryginał na półce albo nie chce im się czekać aż ktoś umieści pliki w necie, ale jeszcze kiedy̧ś możemy dojść do sytuacji, w której artysta będzie w stanie sprzedać co najwyżej parę płyt. Ja nie mam chyba żadnego znajomego, który by oryginały kupował.
    Niby rzecze się, że zawsze jest zysk z koncertów i że tak właściwie już teraz przewyższa ten ze sprzedaży płyt. Niby racja - ale nie chodzi o praktykę, tylko zasadę. Może Kazik ma ochotę wydać płytę i przez następne 4 lata się obijać i ze dwa koncerty zagrać? Fanom to może nie w smak - ale ma prawo do tego, które mu się odbiera.

    pokaż komentarz
    kszomek
  • explorerExe +4  

    Jak mi coś ściągniętego przypadnie do gustu to często kupuję. Oprogramowanie i muzykę prawie zawsze, co do filmów to jest różnie, czasem ściągam coś co chcę oglądnąć, a jest to mało popularne w Polsce, nie ma tego w kinach albo już było albo nawet nie zostało wydane na DVD. Co do filmów to zbieram tylko naprawdę warte uwagi, jest wiele dobrych filmów ale zamierzam je oglądnąć tylko raz, nie chcę zbierać tego na półkach no i jest i tak za drogie jak na jednokrotne obejrzenie, a do kina nie zawsze chce się iść... Jeśli będzie można kupić film w sieci do ~10 złotych przelewem bankowym lub innymi formami płatności to BARDZO chętnie kupię, nawet powinny być pliki za mniejsze pieniądze, a pozwalające na jednokrotne odtworzenie, albo miesięczne czyli film możemy oglądnąć przez miesiąc od wybranej przez siebie daty. Gdyby tylko jeszcze powstały firmy które będą wyłapywać wszystkie możliwe filmy ze świata które nawet na filmwebie mają po kilka ocen albo w ogóle ich nie ma to będzie super...

    Co do Kazika no to mogę powiedzieć, że mało go kojarzyłem, niby się o nim słyszało ale nie wiem co nawet nagrał... Byłem neutralny wobec jego osoby ale od tamtego czasu wiem, że zachował się jak prostak i całkiem zmienił sobie wizerunek. Już na zawsze będę go inaczej postrzegał...

    pokaż komentarz
    explorerExe
  • Fastboot +3  

    W nawiązaniu do tematu zaopatrywania się we filmy poruszonego przez "explorerExe", chcę zwrócić uwagę na polskie kino ambitne.
    Filmy Kieślowskiego prędzej kupię w amazon.co.uk niż w sklepie stacjonarnym w Polsce. Co ciekawsze, gdy chciałem zakupić w salonie z mediami płytę DVD "Amator", to powiedziano mi że nie ma jej w oficjalnej polskiej dystrybucji !

    pokaż komentarz
    Fastboot
  • foobarek +1  

    @kszomek, nie można zabrać czegoś, czego prawdopodobnie by nie było. Nie jest powiedziane, że jeśli ktoś nie ściągnie płyty z internetu, to kupi ją w sklepie. Wręcz przeciwnie - skoro ściąga to tym bardziej by za nią nie zapłacił (najprawdopodobniej). Więc potencjalny zysk w większości przypadków by w ogóle nie istniał.

    Tyle, że strata by była, ale nie materialna. Popularność!
    Jest sobie osobnik X, który nie słucha Kazika, nie ściąga jego płyt, jest też osobnik Y, który słucha Kazika i ma jakąś tam płytę z internetu. Różnica dla Kazika po ostatniej wypowiedzi - żadna, w końcu obaj nie dostarczają mu profitów. Realna różnica? Osobnik Y prędzej wybierze się na jakiś koncert, a może i w przyszłości kupi nową płytę, może coś na skrobie o Kaziku na swoim blogu, itp.

    Mam kumpla, który jest takim małym 'psychofanem' Kazika/Kultu, ma z tego co widziałem 15 płyt Kazika/KNŻ/Kultu (teraz może i więcej). Nie wiem ile razy był na koncertach, ale co najmniej kilka (chociaż liczba większa od 10 wydaje się bardziej prawdopodobna). I co, ściągając ostatnią płytę z internetu stał się dla Kazika k$%^#? I tak tą płytę kupi, prędzej czy później...

    pokaż komentarz
    foobarek
  • Ginekologizator +6  

    Sprawa jest prosta:
    Teraz tylko głupi bez wypróbowania kupi.
    Chcesz nabyć auto - proszę, jazda próbna.
    Pralkę zakupisz - nie ucieszy? zwrócisz.
    W Media i Electro podotykać można
    W łapie źle leży? Już rzecz odłożona.
    Klient nasz pan jak to powiadają
    Z każdym grymasem nowe podsuwają.

    Se porymowałem - do rzeczy, podaję przykład z autopsji: dowiedziałem się, że N.A.S. nową płytę wydali, poszperałem w sieci, na jutubach i innych grajstronach posłuchałem po czym stwierdziłem, że tak ciekawej muzy dawno nie zaznałem po czym udałem się do empiku celem nabycia jej co za 36,99zł niezwłocznie uczyniłem. I tyle. Nie sfrajerowałem się kupując przysłowiowego kota w worku. Kto Kazikowi powiedział, że nie kupił jego nowej płyty bo ma już .mp3? A może po prostu to nędzna nuta i po ściągnięciu jej i kilkukrotnym przesłuchaniu została z dysku skasowana?

    pokaż komentarz
    Ginekologizator
  • morgahard 0  

    A ja sie posluze innym przykladem. Chcesz sprawdzic przed zakupem, czy plyta jest dobra? Kradniesz z wytworni plyte, przed premiera, wrzucasz na neta, zeby inni tez sobie sprawdzili, a po premierze nie kupujesz bo i tak byla slaba. Analogia teraz jest pelniejsza

    pokaż komentarz
    morgahard
  • Ginekologizator 0  

    Skoro masz takie pomysły to widać, że byś tak zrobił ...

    pokaż komentarz
    Ginekologizator
  • Rivo +19  

    Ile można ciągle na ten sam temat? Pozwolę sobie przytoczyć dwa komentarze z wykopu o Kaziku (bo jak zacząłem pisać swój wywód, to w zasadzie do tego samego się sprowadziło ;P ), które IMO najlepiej komentują całe te zamieszanie:

    rydzo: "Jestem zaskoczony postami.
    Zauwazcie jedno: Kazik jest oburzony tym, ze jego material na 2 tygodnie przed premiera jest juz w sieci.
    A przeciez nie po to kasa idzie na promocje plyty itp zeby juz wczesniej pol Polski mialo te kawalki bo ktos wrzucil na Rapidshare.
    Jakby nie patrzec to jest kradziez! (...)
    Kazik z pewnoscia mial swiadomosc, ze i tak plyta bedzie kopiowana tysiace razy w sieci.
    Ale zeby ukrasc przed premiera?
    To juz chamstwo."

    monkey3310: "eh wykop:
    ktos ukradł mi layout strony - złodziej
    ktoś kradnie płytę przed premierą - już nie złodziej, a jeszcze trzeba dodać, że Kazik sam sobie winny"

    pokaż komentarz
    Rivo
  • icoztego +4  

    Lawina już ruszyła i nie da się jej zatrzymać. Można się tylko przystosować lub zostać przez nią pogrzebanym :)

    pokaż komentarz
    icoztego
  • Jarasmen +4  

    Ja mam tylko nadzieję, że przemysł muzyczny w takiej formie jaką ma teraz skona jak najszybciej. Może należałoby piracić więcej, żeby przyspieszyć ten proces?

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • ochucki +9  

    Muszę powiedzieć jedno, przesłuchałem ostatnią płytę Kultu.
    Wiem, czemu Kazik tak się wściekł, że ona wyciekła (myślę, że dzięki jego znajomym).
    Ludzie którzy przesłuchają ostatnie jego dokonania, na pewno nie kupią oryginalnej płyty.
    To Go najbardziej boli.
    Kiedyś pan Staszewski tworzył muzykę oryginalną i mającą jakiś przekaz.
    Obecnie każda następna płyta okazuje się dnem, koleś się wypalił.
    Tyle w temacie

    pokaż komentarz
    ochucki
  • darco3 +6  

    bo dobry artysta to głodny artysta, twórczość Kazika jeszcze na tym ściągnaniu dobrze wyjdzie

    pokaż komentarz
    darco3
  • gaska -1  

    Niestety, o ile starsze płyty są bardzo dobre, a przynajmniej dla mnie mają znaczenie sentymentalne i lubię do nich wrócić, o tyle nowe są po prostu beznadziejne. Po "Ostatecznym krachu..." kolejne płyty są gorsze, jedna od drugiej. To, że bym ich nie kupiła to raz, to, że nie chce mi się ich nawet ściągać i przechowywać na dysku, to dwa. Sorry Kazik, chyba pora dać sobie spokój.

    pokaż komentarz
    gaska
  • jarzabek +11  

    Poprzewracało się w głowach niektórych już kompletnie. Drogi autorze tekstu:
    1. Nagraj przynajmniej DOBRĄ płytę (nie wspomnę o tym, że musi być naprawdę dobra, biorąc pod uwagę staż Twojego zespołu, a w tym przypadku Kultu)
    2. Przygotuj wzory koszulek...
    3. Prezentację multimedialną...
    4. Wywiad z samym sobą...
    5. Załatw zniżki 10% na koncerty we wszystkich klubach w jakich odbędą się koncerty w trasie
    6. I tak dalej, itp.

    Nie rozumiesz, drogi autorze, że Kazik włożył w tę płytę ogromny wysiłek i równie wielki kawał czasu z życia? Nie rozumiesz, drogi autorze, że Kazik ma podpisaną umowę z wytwórnią i nie on o wszystkim decyduje? Nie rozumiesz, drogi autorze, że praktycznie tylko piraci ściągający nielegalne pliki bronią się argumentem, że gdyby album był dostępny tanio w formacie mp3 to już dawno by się sprzedał i przyjął doskonale? Tym czasem 90% kolekcjonerów płyt nie chce nawet słuchać o wstrzymaniu tłoczenia tego nośnika i ma gdzieś wirtualne pliki, których nawet nigdy nie dotknie. Przez takie gadanie i jeszcze kilka innych względów stajemy się świadkami upadku formatu Audio CD, naprawdę. A już na pewno w Polsce (może to i lepiej? Winyle wrócą do łask?).
    Sam nie jestem jakimś wielkim fanem twórczości Kazika i Kultu. Bardzo lubię go słuchać, ale mam nieco inny gust, przez co kupuję płyty zazwyczaj zupełnie innych wykonawców. Mimo to popieram go w stu procentach. Łatwo jest powiedzieć, że to tylko mp3, że nic się nie stało i w ogóle, ale mało kto zdaje sobie sprawę z tego jak wygląda cały proces nagrywania albumu.
    Nigdy nie spodziewałem się, że mimo mojego młodego wieku dożyję takiej sytuacji, gdzie piraci czują się bezkarni, usprawiedliwiają kradzież na wszelkie sposoby i oczerniają artystę tylko dlatego, że chciał mieć coś w zamian od fanów wydając płytę. Wstyd mi za was.

    ps Przepraszam jeśli to wszystko chaotycznie brzmi, ale wróciłem dopiero z pracy, jestem niewyspany, a mimo to jednocześnie tak sfrustrowany artykułem, że musiałem to napisać.

    pokaż komentarz
    jarzabek
  • uziel +1  

    i bardzo dobrze, że to napisałeś. jak się okazuje jest więcej takich, którzy nie chcą pluć na kazika tylko dla tego, ze ośmielił się zapłaty za swoją pracę. pozdro!!!

    pokaż komentarz
    uziel
  • mazzieh +2  

    mirror :/

    pokaż komentarz
    mazzieh
  • milordi +5  

    http://img8.imageshack.us/img8/7866/ohurrakazikainterneciei.png

    pokaż komentarz
    milordi
  • zwiazek_naturalny +5  

    http://imgur.com/RQ7u2.png

    pokaż komentarz
    zwiazek_naturalny
  • darokrol +5  

    widzę że ciągle mało kto rozumie o co chodziło Kazikowi
    ja całkiem rozumiem że się wk%#$ił na kogoś kto go okradł a wcześniej był uważany za przyjaciela

    pokaż komentarz
    darokrol
  • Fastboot +1  

    Oczywiście że nikt nie gani Kazika za to że został potraktowany podle przez kolegę czy też przyjaciela.
    Chodzi o to że porównał swoich bardziej niecierpliwych i zaciekawionych wielbicieli, do ludzi zawodowo zajmującymi się doznaniami seksualnymi.
    Mam kilka pierwszych płyt CD Kazika, Kukiza czy też Armii. Kupiłem je po przesłuchaniu pirackich kaset od moich kolegów. Płyty wtedy były bardzo drogie ale nieporównywanie trwalsze. Jakość dźwięku decydowała o zakupie.
    Jeżeli ktoś che wspierać artystę to będzie to robił nadal, tylko czy nadal to będzie robił gdy jest porównywany do wyżej wymienionych zawodowców ?

    pokaż komentarz
    Fastboot
  • Jesiotr +1  

    Ale nie uważacie że Kazik jednak zachował zdrowy umysł jako jedenz nielicznych? Patrzcie jak absurdalnie odwróciły się role. Artysta robi płytę, ktoś mu ją kradnie WIĘC TO ON MUSI KOMBINOWAĆ, NAZYWANY JEST STAROMODNYM ITP, a to PIRACI są tutaj jako ci, którzy wyznaczają "jak to się w dzisiejszych czasach płytę wydaje"

    pokaż komentarz
    Jesiotr
  • marban +2  

    Tak, masz rację. Wielu ludzi potrzebuje dorabiać ideologię do korzystania z piratów, ponieważ poprawia im to samopoczucie. Obwiniają np. artystę: "eee jesteś wsteczny, gdyby płyty były do ściągnięcia za 8 zł z internetu to bym kupił", albo: "on nas obraził, teraz już na pewno nie dam chamowi zarobić". Dopóki korzystanie z piratów nie będzie karane, to ludzie zawsze będą z nich korzystać. Bo kto wyda nawet te 8 zł, kiedy może mieć za darmo.

    pokaż komentarz
    marban
  • milordi 0  

    Bo kto wyda nawet te 8 zł, kiedy może mieć za darmo.
    Np. ja, bo jeśli coś mi się podoba to uważam że warto to wynagrodzić twórcy. Przecież nie można nazywać się czyimś fanem jeśli ma się wszystko ściągnięte za darmo.

    pokaż komentarz
    milordi
  • panmuminek -2  

    mordi: kup se verdol i nie p%%%!$$. Jak by rozdawali za darmo to też byś wolał z sieci ściągnąć bo przecież trzeba wydać na bilet na autobus, żeby dojechać na miejsce gdzie rozdają... a przecież za dwa bilety - to masz piwo w biedronce.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • milordi 0  

    Wiesz co, widzę że myślisz iż każdy kto ma internet tylko ściąga za darmo co się da i nie ma nic oryginalnego - MYLISZ SIĘ.

    pokaż komentarz
    milordi
  • panmuminek -5  

    no tak, masz co najwyżej filmy co były dodawane do gazet, które kupowała twoja mama.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • milordi +2  

    Zamiast prowadzisz merytoryczną dyskusję bawisz się w trolowanie. Lepiej przestań korzystać z internetu skoro twoim zdaniem to wyłącznie siedlisko bezwzględnych przestępców.

    pokaż komentarz
    milordi
  • panmuminek -4  

    od kiedy to wyrażanie własnego zdania naprzeciw setkom złodziei uzasadniających swoje zachowanie w głupkowaty sposób (na zasadzie: okazja czyni złodzieja) jest trollowaniem?

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • milordi +2  

    "no tak, masz co najwyżej filmy co były dodawane do gazet, które kupowała twoja mama."
    Rozumiem że to wg ciebie jest merytoryczne wyrażanie własnego zdania, tak?

    pokaż komentarz
    milordi
  • panmuminek -6  

    mordi: ja uważam, że 20 zł a 40 zł za coś kupujesz na długi czas - to ŻADNA różnica. Naprawdę. Kupiłem płyt oryginalnych (DVD, CD) za kilkanaście tysięcy złotych i to nie jest żaden problem.

    Wszystkie StarWars, koncertowe wydania (DVD) Jarre, wszystkie płyty CD Jarre - i to dopiero początek bardzo długiej listy.

    A ty co masz? Amelie co była dodawana do kawy?
    A może płytkę z pisma kobiecego...

    czyli coś co wpadło ci w ręce przy okazji.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • Jesiotr -3  

    Pewnie że są ludzie którzy mimo śćiągania kupują w sklepie, ale statystyki mówią swoje, kilka tysięcy sprzedanych płyt, kilkaset tysięcy fanów - to o czymś świadczy

    pokaż komentarz
    Jesiotr
  • panmuminek -4  

    Jesiotr: dobrze powiedziane.
    Gdyby było tak jak mówią złodzieje usiłujący umniejszyć swoją winę (bo wykonują tylko cyfrową kopie i nikomu nic nie ginie), to ten stosunek był dużo mniejszy.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • cinematic +5  

    panmuminek: ja też wolę mieć płytkę niż ściągać pliki z internetu. Niestety, muszę płacić za płytkę po 50zł, bo akurat taką muzykę preferuję. Jesli chodzi natomiast o muzykę "pop" to bez przesadyzmu - płytka kosztuje 19zł i masz coś w ręce. Za pliki zapłacisz 8 zł i gówno masz tak na prawdę. Padnie dysk w ipodzie albo laptopie i po kolekcji. Te 8 zł kosztują dane i nic "fizycznego"

    Muzyka jest sztuką i wymaga jakiegoś szacunku. Moim zdaniem o kant dupy rozbić pobieranie muzyki z internetu jako danych. Z reszta jestem przekonany, że to nie przejdzie mimo wszystko na dłuższą metę i bardzo dobrze. To są takie pieniądze, że głowa mała, bo za płytami stoją producenci odtwarzaczy, drukarnie, tłocznie itd itd. Ponadto płyty (nośniki) zawsze będą, bo to nie tylko nastolatki słuchają muzyki na swoich ipodach, ale i inni również. Nawet współcześnie produkuje się mnóstwo winyli i to nie tylko dlatego, że dje skreczują to na imprezkach. Osobiście mam kilkanaście winyli (w GB kupiłem kilka) a w empiku: acid drinkers: state of mind report, pink floyd: division bell i chętkę mam na gospel lao che na białym winylu. Z resztą winyl brzmi cieplej co od razu słychać.
    A jeśli już chodzi o brzmienie, to niech nikt kitów nie wciska, że brzmi tak samo ściągnięte z neta co na płycie CD. Cóż z tego, że CD jest tylko 16 bit/44 kHz a jakiś wma czy ogg 24/48 jak to nie o to chodzi. Ja posiadam prosty wzmacniacz lampowy i CD denona z dobrymi przetwornikami cyfrowo-analogowymi i CD brzmi o niebo lepiej niż najlepsza karta dźwiękową bo właśnie o przetworniki chodzi i o to co stoi na drodze sygnału czyli jakie elementy są użyte do produkcji (niskoszumowe tranzystory itd). O brzmieniu winylu tylko wspomnę chociaż gramofon mam kiepski.
    Tak więc mam nadzieję, że się płyty utrzymają aczkolwiek byc może się zaraz jakiś nawiedzony ekolog odezwie w telewizorze, że trzeba wycofać płyty bo ten plastik się nie chce rozkładać w środowisku i muzykę ściągać z neta to ekologiczniej. Kto pomyślał kilka lat temu, że k#%%a zwykłej żarówki w sklepie nie będzie można kupić? To może za kilka lat i płyty z "ekologicznego" powodu znikną.

    pokaż komentarz
    cinematic
  • NotMe -1  

    Tak sobie myślę, że antypiraci to zwykle osoby nie narzekające na brak gotówki, mieszkające w dużych miastach gdzie jest pełno kin, supermarketów, empików itp, posiadający odtwarzacz CD i zapędy kolekcjonerskie. Zdają się nie zauważać, że świat poszedł do przodu, informacje są dostępne natychmiast po kliknięciu, młodzież słucha muzyki na komórkach i przenośnych odtwarzaczach, a discmanów używają już tylko dinozaury.
    Jest też pewnie druga grupa, która ściąga na potęgę ale wyrzuty sumienia każą im potępiać innych.

    Po płytę CD schyliłbym się tylko gdyby była za darmo.
    Właśnie sobie przypomniałem, że jednak jedną kupiłem - ojcu. W Empiku, jakieś 100 km stąd ale byłem przy okazji - faktycznie nawet można posłuchać przed zakupem ;)
    Kiedyś też, nie mając dostępu do internetu, chciałem kupić płytę w sklepie okazało się, że trzeba zamówić i poczekać - zrezygnowałem.

    Do kina nie pójdę nawet gdyby było za darmo. Z przyczyn technicznych - jestem krótkowidzem.
    Płytę DVD kupiłem w życiu jedną. Korzystam z wypożyczalni co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że kupować ich nie warto. Jeżeli ktoś lubi czekać kilka miesięcy na obejrzenie nowego filmu, reklamy i kilku minutowe oczekiwanie na jego start to od tego jest telewizja.

    Gry kupowałem do czasu pojawienia się Steama ale po ich cenowej rewolucji i braku sensownych alternatyw zwróciłem się ku p2p i GoG.

    Książki audio jakieś tam już można kupić, niestety wersje elektroniczne to tylko na chomikach itp. :(

    Jedyne na dostępność oprogramowania nie można narzekać.

    Piractwo istnieć będzie zawsze (nawet jeśli uda się przeforsować trusted computing i karę śmierci za naruszenie "własności" intelektualnej). Dokręcanie śruby spowoduje tylko, że w pewnym momencie sytuacja osiągnie masę krytyczną, wybuchnie rewolucja i nastąpi koniec monopolu prawnoautorskiego.

    Moim zdaniem można za pieniądze zaoferować produkt lepszy od p2p pod względem wygody tylko trzeba być elastycznym.
    (Nie)stety w przypadku branży muzycznej mogłoby się to skończyć upadkiem pośredników.

    Mam ajfona-srajfona (dobrze napisałem?) i w AppStore zostawiłem naprawdę dużo pieniędzy za w sumie bzdurne aplikacje (no może poza nawigacją) mimo, że można mieć te programy za free.
    Czemu? Bo w AppStore mam opis, recenzje, komentarze, a zakup to dwa kliknięcia.
    Piraty pobierałem zanim wprowadzili obsługę kart debetowych i mimo, że nie jest to trudne to nie tak wygodne: ręczna instalacja i aktualizacje, trzeba pobrać rozpakować, dodać do iTunes itd...

    Muzyka, filmy czy oprogramowanie to taki sam produkt jak każdy inny.
    Nie rozumiem czemu niektórzy podchodzą do tego tak emocjonalnie.
    Kupując jajka nie zastanawiamy się nad tym w jaki sposób wynagradzany jest ich producent i czy trzymając własną kurę nie odbieramy mu chleba.
    Kupując wiertarkę na allegro nie zastanawiamy się o prawie producenta do wyboru formy sprzedaży. Pytał go kto czy zgadza się na sprzedasz w Polsce? Przez internet? Na allegro?

    A jeśli chodzi o porównywanie piractwa do kradzieży to zacytuję Vaglę:
    http://prawo.vagla.pl/node/8466
    "...wiele osób stara się przekonać innych, że korzystanie z pewnych, ustalonych przez prawodawcę, praw wyłącznych jest korzystaniem z własności. Historia zna jednak takie procesy jak United States v. Libellants and Claimants of the Schooner Amistad, który to proces toczył się m.in. przed amerykańskim Sądem Najwyższym, a udział w tym procesie brało dwóch prezydentów USA. Tam też chodziło o prawa własności i o piractwo, ale o piractwo oskarżano zbuntowanych niewolników, którzy walcząc o swoją wolność przejęli statek wiozący ich, jako własność Hiszpanii, do miejsca przeznaczenia. Dziś nie myślimy o innych ludziach jak o przedmiocie własności, uznając prawa człowieka. Wśród tych samych praw człowieka uznajemy prawo do komunikowania się, prawo do prowadzenia badań naukowych oraz publikowania ich wyników. Człowiek jest tak skonstruowany, że w sposób naturalny dysponuje zmysłami: wzroku, słuchu, dotyku... Nikt nie tworzy w próżni. Mamy dobre przykłady z Polski. Chopin czerpał z polskiej muzyki ludowej. Być może kiedyś toczyć się będzie przed jakimś sądem podobny proces, jak ten, który dotyczył niewolników z La Amistad i wówczas sędziowie będą musieli odpowiedzieć - czy bardziej zasługuje na ochronę interes ekonomiczny autora, czy też ustąpić musi on przed prawem odbiorcy do poznawania się za pomocą zmysłów ze swoim otoczeniem."

    pokaż komentarz
    NotMe
  • marban +1  

    @NotMe
    Dla ciebie hodowanie własnej kury i przez to odbieranie zarobku innemu hodowcy jest tym samym co samym co zabieranie cudzej pracy intelektualnej?!? Tu pasującym odpowiednikiem będzie: stwórz własną muzykę, potem ją nagraj i sobie słuchaj.
    Zastanów się człowieku ;]

    pokaż komentarz
    marban
  • kyniu +1  

    Brawo świetny artykuł. Niestety taka prawda póki Artyści i wytwórnie płytowe będą tak pazerne mało osób będzie w legalny sposób nabywać muzykę. Bo uważam że zapłacenie nawet tych 10 złotych nie jest dużo sumą - ale wybulić 50-60 zeta wiedząc jeszcze że większość tej kasy nie idzie na naszego ulubionego artystę tylko na pośredników - ludzie rezygnują.

    pokaż komentarz
    kyniu
  • muzykoman +1  

    Słyszałem dowcip:

    "Kazik ma podobno takiego focha na Internet, że przestał ściągać ostatni sezon House'a." ;)

    pokaż komentarz
    muzykoman
  • drhipis -1  

    hmm.. czy jestem jedyną osobą której ta płyta się podoba? no cóż. bywa.
    a co do tematu,to podoba mi się tylko dzięki Zatoce Piratów, bo normalnej płyty za te 30zł nie jestem w stanie kupić (wybór pt. jedzenie/płyta/nauka). dzięki wersji pre release full album :D wiem że to dobra płyta i warto odłożyć kasiorę na koncert Kultu z którego więcej kasy pójdzie do kiesy pana S niż z płyty. dziękuję za wypowiedź

    pokaż komentarz
    drhipis
  • blgwhi +2  

    Ale kocerty Kultu nie są przypadkiem droższe niż 30 zł? (wybór pt. jedzenie/koncert/nauka)

    pokaż komentarz
    blgwhi
  • parachutes +1  

    internauci kopiowali kasety, kopiowali płyty, kopiują mp3
    sprzedaż w formie płyt CD powinna być jedynie alternatywą dla sprzedaży internetowej

    pokaż komentarz
    parachutes
  • bitelse +1  

    Radiohead i Saul Williams już wypróbowali ten sposób i nie sądzę, żeby źle na tym wyszli. A ta nowa płyta Kultu to prawdę mówiąc nie warta wsparcia. Ściągnąłem piracką wersję, okradłem Kazimierza, przesłuchałem, skasowałem. Dobrze, że nie kupiłem. Proste chyba.

    pokaż komentarz
    bitelse
  • robockopp +3  

    Ale wiesz ile zarobili na innych swoich płytach, a jakie są zyski w Polsce? Może mieli taki kaprys.
    Kazik nie miał, może jemu zostawimy decyzję ;)
    ( bo tacy, co biorą czyje bez pytania mają już swoją nazwę )

    Ludzie, nie płaczcie. Nie ma obowiązku słuchania wszystkich płyt na świecie.

    pokaż komentarz
    robockopp
  • bitelse -1  

    Jeśli mało zarabia na sprzedaży swoich płyt to chyba tylko dlatego, że robi go w konia ktoś pośredniczący w dystrybucji. W końcu trochę tych płyt ma w swoim dorobku. Nie będę udawał specjalisty, ale chyba więcej by zarobił, gdyby postąpił jak ww. artyści. Z drugiej strony mam wrażenie, że on najzwyczajniej w świecie nie przepada za takimi nowinkami.

    pokaż komentarz
    bitelse
  • panmuminek +1  

    p##$$%!enie kotka przy pomocy młotka.
    Każmy artystom rozdawać za darmo, bo to dzieci bez cukierków... poza tym i tak dużo mają.

    Jasne. Nośnik to naprawdę tylko CZĘŚĆ wydatków. Muzykę i tak trzeba zrobić, nagranie, mastering i.t.d. muzykom trzeba zapłacić. Kazik nie jest sam. Za coś musi kupić instrumenty! No tak... już je ma... spadły z nieba albo wyrosły na pobliskim drzewie.

    p##$$%!nijcie się zdrowo w te wasze puste głowy.

    Przepraszam, ale dosłownie wku****ia mnie takie wasze zachowanie. Naprawdę was nie stać na płytę za nawet 70 zł? To tak dużo? Wiele więcej wydajecie na tysiące innych pierdół, które wam wcale nie są potrzebne.

    No cóż. Pokrętna logika.

    A wracając do tekstu głównego... to teraz dodam moje dwa centy. Pewnie po ogłoszeniu informacji, że Kazik sprzedaje swoją najnowszą płytę po 8 zł przez internet na różnych forach byście się "zrzucali" po 20 groszy i potem jedna osoba zebrała i rozdała wszystkim gratis.

    Dobrze o tym wiem. Dla was nie ważne byłoby nawet to, że płyta kosztuje 1zł i jest tylko jeden warunek - przeznaczona jest TYLKO dla jednych uszu. Od razu byście pyszczyli, że wydaliście aż JEDEN złotych i nie możecie puścić tego komu chcecie. Opanujcie się. Im szybciej zrozumiecie - tym szybciej przyjdzie normalność.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • SznurDoSnopowiazalek -4  

    Ale p%$!!$%isz.Ktora wytwornia he?

    pokaż komentarz
    SznurDoSnopowiazalek
  • Fistashi +2  

    Dooookładnie, wreszcie ktoś powiedział coś mądrze, bo ten cały 'piracki szał' już ostro mi działa na nerwy - drodzy piraci, nigdy mi nie wmówicie, że jak nagram sobie płyte i ZAŻĄDAM, że jak ktoś chce ją posłuchać to musi zapłacić - a wy ją sobie weźmiecie za darmo bez mojego pozwolenia - to to będzie kul super i w ogóle trendi bo jesteście przecież piratami! A z czego k#%#a artysta ma żyć? Może na koncerty też się będziecie wpieprzać za darmo, bo wam sie należy, a artyści to ch%$e wredne że grają dla kasy?
    Ale ale! Jak już to zadziała w drugą stronę to płacz i krzyk! Jak ktoś zakosi komuś layout, czy zdradzi informacje przed premierą strony, to od razu złodziej, morderca! Na pal z nim, jeżeli zakłóci wasze życie w waszym internetowym świecie :)

    pokaż komentarz
    Fistashi
  • uziel -1  

    popieram! przyjemnie z rana poczytać kogoś mądrego

    pokaż komentarz
    uziel
  • SC10n +2  

    Tak, nie stać mnie żeby płacić 70 zł na płyte która może okazać się totalnym gównem. Nie stać mnie tym bardziej na kupowanie kilku takich płyt w miesiącu. Jak będzie możliwość odzyskania pieniędzy za album poniżej możliwości wykonawcy to będe kupował w ciemno oryginały. Jak z kilkudziesięciu albumów w ciągu roku tylko trzy się okazują dobre i do kupienia to coś tu jest nie tak.

    Kupowanie płyt w ciemno to jak zakup butów bez przymierzania tylko na tej podstawie że sznurówki ładnie wyglądają i wyprodukowało to Nike.

    pokaż komentarz
    SC10n
  • panmuminek -7  

    SC10n: w jakie ciemno? Gościu? Pobierasz z internetu WSZYSTKO co się "rusza"?
    Sprawdzasz i lecisz kupić? Chyba nie...

    Wiesz mniej więcej kto to Kazik, Doda i reszta - i na tej podstawie podejmujesz decyzje w ogóle o sprawdzeniu co nowego u nich słychać... :)

    A ja przecież powtórzę jeszcze raz - jest setka legalnych metod poznania nowego materiału. np. koncerty, radio, informacje prasowe (!), a w kulturomaniaku np. jest powieszony sprzęt ze słuchawkami - bierzesz kod kreskowy do czytnika przybliżasz i on w swojej bazie wyszukuje i puszcza ci muze całkiem legalnie.

    Więc przestań p$!%###ić o kocie w worku.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • SC10n +4  

    Informacje prasowe rzeczywiście uświadomią mi jaka w brzmieniu jest płyta, tak samo jak radio w którym zawsze leci ten sam kawałek. A na koncert chodze kiedy wiem że warto. To płyty się kupuje żeby wiedzieć czy warto iść na koncert a nie na odwrót.

    Ty nie rozumiesz jak można ściągnąć z internetu płyty i zadecydować za które warto płacić, ja nie rozumiem jak można wychodzić z założenia że artystom trzeba płacić za każdy badziew ktory wypuszczą. Artysta to nie święta krowa której się należą złote góry tylko dlatego że poświęcił ileś tam czasu. Jeżeli płyta jest dobra to sie sama obroni. Kupowanie tylko tych albumów które warte są swojej ceny to tak zwana przedsiębiorczość a że ja jestem konsumentem to ja decyduje co mi się podoba i na co wydam swoje pieniądze.

    Zwłaszcza w sytuacji gdzie jestem bombardowany róznymi reklamami, katowany w radiu tymi samymi utwórami gdzie na końcu okazuje się że na całej płycie jest jeden dobry kawałek, ten który leciał w radiu.

    PS. Jest taki zespół, Carbon Based Lifeforms, goście prawie wszystkie swoje kawałki udostępniają za free na last.fm i na swojej stronie udostępniają mozliwosc wplacenia dowolnej kwoty na ich konto nawet jak zassałeś ich albumy z p2p. Nigdy bym o nich nie usłyszał gdyby nie składanka ściągnięta właśnie z torrenta. Wpłaciłem im za jeden z albumów 30 zł, tyle akurat miałem. I wiesz co? Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. W krainie różnych odcieni szarości a nie świata podzielonego na złodziei-niezłodziei.

    pokaż komentarz
    SC10n
  • panmuminek -2  

    Carbon Based Lifeforms - to akurat też słyszałem w radiu.
    Bardzo mi się podoba - ale nie szukałem jeszcze ich kawałków... więc dziękuję za informacje.

    Tyle, że jest WIELKA różnica pomiędzy Kazikiem a CBL... każdy sam określa reguły sprzedaży i to TY masz się do nich dostosować a nie odwrotnie.

    I jeżeli Kazimierz chce kasę za swoją twórczość - to należy mu się za to kasa jak psu micha.

    To, że chciałbyś innych form dystrybucji - zasmakowania wcześniej - to zwróć się o to do odpowiednich osób i tyle. "Proście, a będzie wam dane".

    ZGADZAM się też z tym, że często promowany jest ten jeden kawałek a reszta płyty jest do dupy. Zdarza się. Zdarza się nawet mysza w chlebie... prześwietlasz wszystko zanim zjesz? No tak... zapomniałem o wykopowcach co wiedzą, że pod jedną warstwą napisów puszki orzeszków jest druga warstwa i robią temu zdjęcia od początku procesu odkrywania.

    Jednak mówię jeszcze raz - to TY masz się dostosować. Nie pasi ci coś - w formie lub treści - to olej temat całkowicie. Ale nad wszystko NIE KRADNIJ.

    To, że kradzież jest prosta - bo to tylko cyfrowa kopia naprawdę nic nie zmienia. Trochę jak sytuacja gdzie kradniesz samochód sąsiadowi i oddajesz po tygodniu - mówiąc, wiesz, nie podoba mi się... ale nie podawaj mnie do sądu, bo w końcu oddaje ci to samo więc twój stan posiadania się nie zmienił.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • SC10n 0  

    Porównywanie kradzieży przedmiotu do zrobienia jego identycznej kopii na własny użytek jest przegięciem. Tak samo jak narzędziem firm fonograficznych w walce o pieniądze. Nie sądze żeby dalsza dyskusja tutaj miała sens. Nie jestem złodziejem, płace za muzykę która sprawia mi przyjemność, nie płace za gówno opakowane w ładne kolorowe pudełko. Żeby je rozróżnić musze owe pudełko najpierw rozpakować. I to jest sedno całej sprawy. Z mojej strony bez odbioru.

    pokaż komentarz
    SC10n
  • panmuminek 0  

    Idź do knajpy - spróbuj potrawę i powiedz po zjedzeniu całości, że ci nie smakowała i za to nie zapłacisz i kucharz nie ma prawa walczyć o zapłatę.

    Jesteś złodziejem i koniec.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • uziel 0  

    @SC10n - o co ci chodzi z tym, że ty nie wiesz jaka płyta jest w brzmieniu?! w empiku nie byłeś? jeśli nie to polecam - każda płytę przed kupieniem można posłuchać. btw autor bloga fajną cenę sobie wyliczył 6 - 8 zł. ciekaw jestem dlaczego nie 5,50? albo 4,90? jakieś wyliczenia konkretne za tą ceną stoją czy to takie sobie chlapnięcie bez zastanowienia i widzi mi się...

    pokaż komentarz
    uziel
  • panmuminek 0  

    @up: zdecydowanie bezmyślne chlapnięcie i żałosna próba usprawiedliwiania swojej złodziejskiej natury.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • Fastboot 0  

    Po pierwsze:
    Artyści muszą zrozumieć że zawsze ludzie będą pragnęli wygody, co raz mniej osób chce marnować czas na dojazd do sklepu muzycznego.
    Wygodniej jest przesłuchać próbkę w mp3 (nawet tą nieautoryzowaną) i dopiero później zadecydować o zakupie.
    Po drugie:
    Klienci (niektórych z nich, Kazik nazywa lekko powykrzywianymi moralnie) nie mają prawa zwrotu płyty CD gdy im się nie spodoba i poczują się naciągnięci przez przemysł muzyczny. Oczywiście artysta nie dopuszcza do siebie takiej myśli, że jego utwory mogą się nie podobać.

    Mam wrażenie że cały ten szum będzie sprzyjał popularności płyty a tym samym przełoży się na zyski dla Kazika.

    pokaż komentarz
    Fastboot
  • szukajek 0  

    bardzo dobry pomysł na sprzedaż płyty
    może jakiś artysta tak właśnie zrobi

    pokaż komentarz
    szukajek
  • Mete -1  

    kiedy oni sie naucza ze plyta cd to koszt rzedu 50gr ... czemu mam placic 40zl za nadruk fajne opakowanie i blyszczaca naklejne wydawnictwa ?!

    teraz troche matematyki : sprzedaja 100 tys. plyt po 40zl i jest sukces nagrody wywiady blablabla
    a co jakby ta sama plyte sprzedawali po 9,99 i rozeszalby sie w milionowym nakladzie ?

    ale do takiego podejscia trzeba kogos z jajami kto nie boi sie zaryzykowac ... a nie jakies zasciankowe ZAIKSy SRAKi PTAKi czy inne pazerne organizacje

    pokaż komentarz
    Mete
  • stachulec +3  

    @Mete
    kiedy ludzie się nauczą że koszt wydania płyty to nie 50 groszy
    trzeba wynająć tłoczarnię, studio w którym nagrywa się piosenki, opłacić ludzi którzy będą w nim pracować, do tego dochodzą koszty kampanii reklamowej.
    Kazik spieprzył, bo z taką pozycją jaką on ma i tak ludzie by kupili tę płytę, ale to nie jest tak, że przy nagrywaniu płyty jedyny koszt to nośnik, opakowanie i nalepka

    pokaż komentarz
    stachulec
  • Mete -2  

    tak rozumiem ... ale mi chodzi o wejscie troche glebiej w sam temat
    czyli sprzedawanie na "ilosc" bo sam fizyczny koszt wyprodukowania takiej plyty to sa grosze w porownaniu do tego ile rzadaja za nia w sklepie
    glownym problemem sa tutaj wytwornie ktore wodocznie nie rozumieja jak dziala marketing i sprzedaja drogo mala ilosc produktu zamiast taniej i 10x wiecej trafiajac tym samym do szerszego grona odbiorcow ... wg mnie biorac pod uwage promocje i koszty produktu to takie podejscie daloby o wiele wieksze zyski :)
    ale jedyne co teraz moge w tej sprawie zrobic to wejsc na pierwszy lepszy portal torrentowy :D

    pokaż komentarz
    Mete
  • panmuminek -1  

    mete: to tak jak by ktoś ci powiedział, że zamiast robić jedną laskę za 10 zł zarobiłbyś więcej jak byś robił ją za złotówkę - bo więcej osób by się na to decydowało :)

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • stachulec +1  

    @panmuminek
    bo to możliwe. w ekonomii nazywa się to korzyściami skali. koszt wyprodukowania każdej następnej płyty jest coraz mniejszy - więcej się na nich zarabia.
    druga kwestia to to że niższa cena to większy popyt. od sztuki zarabia się mniej, ale łączne przychody są wyższe, trochę to przypomina krzywą Laffera i podatki - niższa cena to większa ściągalność bo ludzie przestają działać nielegalnie

    pokaż komentarz
    stachulec
  • Mete 0  

    @stachulec
    o widzisz :P zaczynasz lapac o co mi chodzi
    to samo mozna odniesc do prawie kazdej dziedziny powiazanej z popytem i korzyściami majatkowymi
    prosty przyklad:
    kino - w polsce sale sa zapelnione tylko na premierach (co tez nie zawsze) a dalej to kazdy wpisuje tytul w google i oglada na nowym lcd bo bilet kosztuje 20zl
    ja na przyklad chetnie bym chodzil do kina ale gdyby bilet kosztowal 5zl (jak i pewnie 95% sciagajacych film z sieci)

    pokaż komentarz
    Mete
  • panmuminek +1  

    no to nie do końca tak jest... z resztą przekonajmy się na przykładzie rzeczywistym.
    Zaoferuj swoje usługi robienia laski za 10 zł - a potem np. po tygodniu zjedź do złotówki - zobaczymy czy to twoje prawo działa. (bo prawdopodobnie zgubiłeś jeszcze wiele innych cech - takich jak koszty wytworzenia, cena optymalna, krzywa popytu i podaży).

    A co do kina za 5 zł... to jak by było za darmo pod warunkiem pobrania ze strony i nie rozdawania innym - to też byś rozdawał bo po co się "rejestrować".

    Sądzę, że sytuacja radykalnie by się wyprostowała jak by za pobieranie i udostępnianie w sieci filmów co do których istnieją odpowiednie prawa autorskie i licencje skazywano na miesiąc robót w kamieniołomach.

    Przy czym nie wolno dopuścić do sytuacji w której wylewamy dziecko z kąpielą i zabraniamy P2P w ogóle - bo niektórzy chcieliby pewnie w ten sposób dystrybuować zajawki filmów (trailer...), teledyski promocyjne - jeżeli chodzi o muzę i.t.d.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • stachulec 0  

    @Mete
    to nie zmienia faktu że nie płacisz za _ nadruk fajne opakowanie i blyszczaca naklejne wydawnictwa_ tylko za konkretne koszty związane z wydaniem płyty

    tak btw płyty Kazika nie są drogie, średnia cena kształtuje się na poziomie 25 - 35 zł. zgoda że niższa cena dałaby więcej nabywców, ale fan Dody nie kupi Kazika tylko dlatego że jest tani

    [edit] @panmuminek
    chodzi właśnie o koszty wytworzenia. im są wyższe tym bardziej opłaca się sprzedawać więcej. Koszt wydania 1 sztuki płyty (chodzi o 1 opakowanie, więcej się nie produkuje) to 100 tys. wlicza się w to studio, marketing itd. żeby to się zwróciło ktoś musi kupić tę płytę za 100 tys. ale załóżmy że wyprodukujemy 20 tys płyt. koszt wzrasta do 120 tys. ale żeby wyjść na zero wystarczy że sprzeda się 20 tys płyt po 6 zł.

    pokaż komentarz
    stachulec
  • Mete 0  

    @panmuminek
    cos ty sie tego robienia laski czepil ?:D

    pokaż komentarz
    Mete
  • panmuminek -3  

    strachulec: ale co za różnica czy płyta kosztuje 100 zł czy 1 zł skoro można mieć ją za darmo i bez wychodzenia z domu. Czujesz różnicę?
    Stąd można wnioskować, że ceny płyt są optymalne aktualnie... i jedyna droga aby zwiększyć sprzedaż to tylko ukrócić nielegalne kanały dystrybucyjne. Co sprowadzałoby się do tego aby karać piratów wieloletnim więzieniem.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • panmuminek -1  

    Jestem starszym człowiekiem i podpieram się laską.

    a o czym ty pomyślałeś?

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • milordi 0  

    ale co za różnica czy płyta kosztuje 100 zł czy 1 zł
    Jesteś głupi czy udajesz? Gdyby w Polsce wszystkie płyty było po 10 zł to nie miałbym ich kilka, tylko kilkadziesiąt. Jak coś się podoba to warto to wynagrodzić, tylko skromny budżet staje na przeszkodzie.

    pokaż komentarz
    milordi
  • panmuminek 0  

    weź nie gadaj - mówie ci przecież, że ukradłbyś tak czy inaczej.

    Iść do kina kosztuje ~20 zł - masz wielki ekran i wrażenia jakich nie będziesz miał w domu przy sprzęcie domowym... więc nie p#!!$#%.

    KRADNIESZ i się bezsensownie tłumaczysz, że jak by było tańsze to byś kupił.

    Idź do restauracji, zamów coś i zjedz... powiedz że im byś zapłacił jak by było tańsze i co więcej przychodziłbyś tam częściej...

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • Mete 0  

    wez jeszcze pod uwage polskie realia ... ktos kupi 5 plyt i pojdzie 2 razy do kina w miesiacu i ma dylemat czy placic za wode czy gaz ?!
    a moze w ogole zabronisz sluchania muzyki i ogladania filmow ludziom ktorzy nie sa "legalni"

    ty uwazasz mnie za zlodzieja a ja twierdze ze po prostu nie stac mnie na bycie legalnym ... tyle ode mnie

    pokaż komentarz
    Mete
  • stachulec 0  

    @panmuminek
    a propos za darmo
    http://pl.wikipedia.org/wiki/In_Rainbows
    czyli jednak ktoś się znajdzie. potem wydano to na cd z dodatkowymi trackami
    http://en.wikipedia.org/wiki/In_Rainbows#Sales_and_chart_placings
    i też ktoś to kupił

    PS stachulec a nie strachulec

    pokaż komentarz
    stachulec
  • milordi -1  

    Iść do kina kosztuje ~20 zł - masz wielki ekran i wrażenia jakich nie będziesz miał w domu przy sprzęcie domowym...
    Wyobraź sobie, że chodzę do kina właśnie z tego powodu.

    tłumaczysz, że jak by było tańsze to byś kupił.
    Jak by było tańsze, to bym kupował więcej i częściej niż teraz, nie przekręcaj.

    Idź do restauracji, zamów coś i zjedz...
    A żeś się uczepił tego błędnego porównania rzeczy materialnych i niematerialnych...

    powiedz że im byś zapłacił jak by było tańsze i co więcej przychodziłbyś tam częściej...
    1)zamówiłbym a nie zapłaciłbym
    2) A co, niby nie?! Z miłą chęcią. Jeszcze znajomym bym powiedział.

    pokaż komentarz
    milordi
  • panmuminek -1  

    strachulec: ale ty naprawdę nie odróżniasz. Jeżeli ktoś sam z własnej woli chce rozdawać za darmo to JEGO sprawa.
    Czyli - jeżeli Linus Torvalds daje za darmo - to Bill Gates tego robić NIE MUSI.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • milordi 0  

    http://i.demotywatory.pl/uploads/1253716512_by_Acer_500.jpg
    BTW: mam oryginalnego Windowsa. Zdziwiony?

    pokaż komentarz
    milordi
  • stachulec 0  

    @panmuminek
    oczywiście że nie musi, to jego decyzja. tyle że ja cały czas myślałem że rozmawiamy o stosunku kosztów do przychodów, innymi słowy czy to opłacalne

    twoje słowa:
    to tak jak by ktoś ci powiedział, że zamiast robić jedną laskę za 10 zł zarobiłbyś więcej jak byś robił ją za złotówkę - bo więcej osób by się na to decydowało :)

    pokaż komentarz
    stachulec
  • Samael071 0  

    @panmuminek
    "Iść do kina kosztuje ~20 zł - masz wielki ekran i wrażenia jakich nie będziesz miał w domu przy sprzęcie domowym... więc nie p#%#@!@."

    Teraz to Ty p!%!!!%isz ! Tu gdzie mieszkam cena wypadu do kina 9,80e - tyle zarabiam w godzine.Czesciej tu jestem w kinie niz bywalem w Polsce, wiec cos w tym jest.Ceny sa po prostu nieadekwatne do zarobkow i tyle. Dlaczego wszedzie w europie film po roku moze kosztowac 50-60% taniej ,a u nas cena ta sama !? Jescze lepiej - dlaczego pelno gazet z filmami, ktore ida de facto za 6-10 zl,a w Empiku byly 300% drozsze jeszcze tydzien temu ?! Wszedzie na zachodzie jak cos jest stare to sie to przecenia,ale tylko u nas "promocje" sa ze 100 zl na 300zl i tylko k!#%a u nas jest stado posrednikow, ktorzy tylko patrza jak tu cos zaj!$ac dla siebie.Gdyby koszt wytworzenia+zyski dla Kazika wynosily powiedzmy 30 zl to i tak plyta by stala 50-70, bo w takim nienormalnym kraju zyjemy...

    pokaż komentarz
    Samael071
  • panmuminek -1  

    człowieku, jaka adekwatność do zarobków?

    sprzątaczka ma ukraść coś bo ją na coś nie stać? Co ty p%%##%#isz... masz złodziejskie myślenie i koniec.

    I ch## ci do tego na co nie starczy kazikowi - metodą legalną jest posłuchanie płyty w sklepie - bo tam taka możliwość ISTNIEJE LEGALNIE a ty członie kradniesz i się tym "szczycisz". Czujesz różnice?

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • Mete 0  

    @panmuminek
    mialem juz nie pisac ale ... k!!!a mac czy ty nie rozumiesz ze ludzi nie stac na to zeby kupic oryginalna plyte z muzyka ?! mimo ze kochaja autora
    pracujesz dla ZAIKSu czy o co tobie chodzi ?! bo mam wrazenie ze kompletnie oderwales sie od polskiej rzeczywistosci albo dostales stolek wyzej niz spoleczenstwo ma dupe :/

    pokaż komentarz
    Mete
  • Samael071 0  

    "człowieku, jaka adekwatność do zarobków?

    sprzątaczka ma ukraść coś bo ją na coś nie stać? Co ty p%#%$#@isz... masz złodziejskie myślenie i koniec.I ch@% ci do tego na co nie starczy kazikowi - metodą legalną jest posłuchanie płyty w sklepie - bo tam taka możliwość ISTNIEJE LEGALNIE a ty członie kradniesz i się tym "szczycisz". Czujesz różnice?"

    Wez sie k%!%a naucz czytac ze zrozumieniem "czlonie" - stosunek zarobkow najnizszej klasy do cen towarow pajacu.Wszedzie na zachodzie nie ma roznicy bucu czy jestes k%!%a kierownikiem czy sprzataczka - ceny sa jednakowo smieszne jesli chodzi o cene jednostkowa,ale Ty chyba wsioku tego nie kapujesz ! Prosty przyklad "czlonie" - kiedys owszem gralem na pirackich kopiach Football Managera,ale potem zakupilem wszystkie czesci "czlonie" i kupuje je nadal, choc ostatnia czesc byla pelna bledow.Teraz nadchodzi 2010 i tez kupie i to w ciemno, bo wiem,ze na rynku nie ma nic lepszego ! Czy dalej uwazasz "czlonie",ze dzieki temu,ze wczesniej gre sciagnalem,poznalem programisci nie zarobili na mnie ??!! Nie wrzucaj mnie do jednego worka z kolesiami handlujacymi piratami na bazarach lub trzymajacych terabajty na dysku ! Plyty Kazika nie sciagnelem i nie zamierzam.Filmy sciagniete,ktore okazaly sie dobre kupilem badz kupie - taka mam zasade.Poza tym na kazdy towar, oprocz plyt istnieje prawo zwrotu bez podania przyczyny - nie podoba sie to oddaje i dla mnie tak to powinno wygladac,a Ty sp!!%$#$aj dalej kupowac koty w worku i jarac sie 100 oryginalow z czego 40% nadaje sie do sluchania...no ale moze lubisz umeblowac chalupe plytami i wycierac je z kurzu :D:D:D:D

    pokaż komentarz
    Samael071
  • panmuminek -1  

    Wasze tłumaczenie jest na zasadzie: samochód co prawda ukradłem, ale prawo jazdy to już sobie kupie.

    JAK CIE NIE STAĆ TO PRZYNAJMNIEJ NIE KRADNIJ.

    Jestem TWÓRCĄ co prawda nie muzyki - ale jednak - i dlatego właśnie wk#%%ia mnie to, że ktoś kradnie i się zasłania, że go nie stać. Dwóch złodziei nakryłem (bo w tym przypadku chodziło o obiekty fizyczne). Porozmawiałem z tymi osobami, o ich motywach, czemu to zrobiły... bo mnie to po prostu interesowało.

    Odpowiedzi były mniej więcej na takim poziomie jak wasze, że mnie nie stać, a ktoś ma dużo - to ukradne, tej jednej sztuki i tak nie zauważy... a ktoś i tak by jej nie kupił. Jedna z osób też się tłumaczyła, że jak potrzebuję śrubkę, długopis, kartkę papieru - to też sobie z pracy do domu zabierze, bo tam jest dużo.

    No a co do zarobków w polsce - cóż mogę powiedzieć, dalej głosujcie na socjalistów i lewactwo z PO, SLD i PiSu...

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • Mete -1  

    nie dojdziemy do porozumienia ...

    JAK CIE NIE STAĆ TO PRZYNAJMNIEJ NIE KRADNIJ. ok rozumiem ze promocja kosztuje
    ale piractwo jest tylko dla tego ze ludzi nie stac na kupno

    pokaż komentarz
    Mete
  • panmuminek -1  

    Mete: no to właśnie z tego powodu trzeba karać złodziei - wtedy, jak cie nie stać - to nie dotkniesz - a twórczości możesz przecież bezpłatnie w radio posłuchać.

    Nie zgadzam się nadal z tobą, bo już zostało udowodnione, że nawet jak by było za złotówkę - to i tak by kradli.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • Mete -1  

    zrozum ze placac mniej za to samo .. placisz chetniej i bez wyrzutow
    wydawca musi zarobic .. jasna sprawa - ale dla samego autora lepiej sprzedac 1mln plyt po 10 zl niz 100k po 100zl

    pokaż komentarz
    Mete
  • panmuminek -3  

    No jasne... wszyscy są puści i tego nie rozumieją. A ja uważam, że ustalili ceny na przyzwoitym poziomie i nie jest to naprawdę nieosiągalne.

    Zapewne zauważyli prawidłowość, że nawet jak by było za złotówkę to i tak byś kradł.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • Mete 0  

    masz racje .. za 1zl tez by kradli
    ale bylo by to wtedy 1% tych co nie chce sie ruszac dupy z domu a nie 99% jak jest teraz

    bedac wydawca czegokolwiek wolalbym isc na ilosc kosztem ceny i wolalbym zaryzykowac a nie srac po gaciach ze 2 osoby nie kupily gazety :/

    pokaż komentarz
    Mete
  • NotMe 0  

    @marban: "Dla ciebie hodowanie własnej kury i przez to odbieranie zarobku innemu hodowcy jest tym samym co samym co zabieranie cudzej pracy intelektualnej?!?"

    Raczej kopiowanie lub nieodpłatne korzystanie.
    W obu przypadkach nikomu nic materialnego nie ubywa i w obu przypadkach zmniejsza to hipotetycznie ich przychody.

    Nie ma obowiązku wynagradzani twórców. Gdyby był to ja za czytanie swoich komentarzy chcę skromnie 10 gr/osobę ;)

    "Tu pasującym odpowiednikiem będzie: stwórz własną muzykę, potem ją nagraj i sobie słuchaj.
    Zastanów się człowieku ;]"

    Gdyby podobne absurdy działy się w świecie materialnym to musiałbyś sobie też zrobić telewizor, pralkę itd...
    Na szczęście producenci dóbr materialnych mają gówno do powiedzenie w kwestii gdzie i jak będą sprzedawane ich produkty.

    A tak w ogóle to wszyscy jesteśmy piratami. Przez Wykop i Blogi ku upadkowi chyli się tradycyjna drukowana prasa.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • panmuminek -2  

    nowy... słuchaj zieleniaku, bo nie rozumiesz. Mylisz się praktycznie w każdym zdaniu.

    1. Komentarze tutaj zamieszczasz za darmo - bo takie reguły gry panują w tym miejscu. Wiele osób tutaj ma na tyle dobry styl (pomijam czy są po mojej stronie barykady czy po tej drugiej), że nadaje się to na dobry tekst do gazety i kwalifikuje do dostania wierszówki.

    2. Najważniejszy w tej sytuacji jest fakt, że KRADNIESZ a nie to, że nikomu nic nie ubywa bo robisz kopie. Kazik określił swoje reguły - płacisz - mozesz mieć muzę w domu... a nie jak ta k$#!a schylasz się po kradzione.

    3. Nie ma obowiązku nagradzania twórców... no to tutaj j##nąłeś jak łysy grzywką o kant kuli. Wyraźnie masz taki obowiązek nabywając płytę w sposób legalny... a jak kradniesz - to nie nagradzasz. Są też twórcy dla których wyróżnieniem i rzeczą wystarczającą jest to, że słuchasz ich muzy w domu, firmie - i to jest dla nich zapłata. Tym nie mniej - to ONI tak zadecydowali.

    4. Producent DECYDUJE za ile dany sprzęt będzie sprzedawany i gdzie będzie sprzedawany. Zauważ, że w tak syfiastym i złodziejskim kraju, gdzie ludzie zamiast wstydzić się, że kradną - niemal robią tutaj za bohaterów, nie ma salonu sprzedaży Rolls Royce'a.

    Co do ostatniego to się myslisz - wiele tytułów prasowych jest syfiastych i dlatego upadają i obniża się ich sprzedaż. np. "gazeta", "nie", "fakty i mity" czy inne syfy.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • marban +1  

    Płacić za czytanie twoich komentarzy?:) To tym którzy je czytają powinno się płacić;]. Ok. Istnieją więc dwa typy własności: własność fizyczna i własność intelektualna. Przywołałeś pralkę. Pralka jest własnością fizyczną tego kto ją wyprodukował i ten ktoś wbrew temu co mówisz, decyduje komu ją sprzedać. Z tą pralką związana jest też własność intelektualna, czyli projekt (w postaci dokumentów i rysunków) oraz technologia, czyli jak tę pralkę złożyć. I kupując ją, chcąc nie chcąc, ponosisz również koszty tych rzeczy. Czyli de facto płacisz za własność intelektualną. Teraz załóżmy, że udało ci się jakoś sxerować całą dokumentację potrzebną do wytworzenia tej pralki. Więc oczywiście zaczynasz ją produkować i myk jest taki, że możesz ją sprzedać taniej niż jej twórcy, ponieważ nie ponosisz kosztów związanych z wytworzeniem dokumentacji oraz opracowaniem technologii. A jest to bardzo znacząca pozycja w kosztorysie. Może ci się to więc podobać lub nie, ale kserując dokumentację bez zgody jej właściciela, czy ściągając muzykę popełniasz wg prawa każdego normalnego kraju na świecie przestępstwo, dokładnie takie samo jak kradzież samochodu czy wódki z monopolowego.

    pokaż komentarz
    marban
  • glasswalker +2  

    panmuminek A Pan nigdy zielonym nie był?

    pokaż komentarz
    glasswalker
  • panmuminek -3  

    glasswater: urodziłem się pomarańczowy i nigdy nie będę czerwony :)

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • glasswalker 0  

    Ściągając muzykę, filmy nie popełniasz przestępstwa - popatrz nawet na USA z tego co pamiętam to ścigali za UDOSTĘPNIANIE plików a nie ściąganie. W kanadzie z tego co mi wiadomo za to już przestali ścigać. Jakbyś ściągnął jakąś płytkę cd wypalił i sprzedawał na stadionie to tak samo by Ciebie zamknęli jak w sytuacji z pralką (przy odpaleniu linii fabrycznej do produkcji pralek), bo to by było czerpanie zysku z przestępstwa.
    W tym przypadku możesz kupić płytkę zrobić jej kopię i sprzedać (oryginał) za tą sama cenę co kupiłeś - czy to jest kradzież?

    pokaż komentarz
    glasswalker
  • marban -1  

    @glasswater
    Co do ściągania to dokładnie nie wiem czy to jest przestępstwo, czy nie. Bo czytałem różne wersje. Możliwe że nie ścigają ludzi za ściąganie nielegalnych rzeczy bo po prostu zbyt wielu ludzi to robi...
    Zobacz jaka głupota: czerpanie zysku z przestępstwa jest karane a samo przestępstwo nie. Czyli np. jeśli ktoś kogoś zabiłby za kasę to byłby ukarany a jeśli dla przyjemności to nie.:)
    Jeśli masz oryginalną płytkę to możesz ją sprzedać np. na allegro i to jest ok. Ale skopiowanie oryginalnej płytki już jest przestępstwem.

    pokaż komentarz
    marban
  • NotMe 0  

    @marban: "Pralka jest własnością fizyczną tego kto ją wyprodukował i ten ktoś wbrew temu co mówisz, decyduje komu ją sprzedać."

    Nie w takim sensie jak twórcy.
    Jeśli jako producent tej pralki postanowisz ją sprzedawać tylko przez Internet i tylko w Kanadzie to nie powstrzymasz handlarzy oferujących ją na bazarku dowolnego kraju.
    Nie masz też kontroli nad tym do czego i jak będzie używana, ani na to czy będzie użytkowana w firmie czy prywatnie.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • marban 0  

    @NotMe
    Jeśli kupisz oryginalną płytę albo pralkę, potem sprzedasz ją na allegro, to nie będziesz miał problemów i nikomu nic do tego. Jeżeli kupisz płytę zgrasz z niej muzykę i wrzucisz do sieci, albo kupisz pralkę, rozkręcisz ją, nabędziesz wszystkie części z jakich ona jest zbudowana i zaczniesz składać pralki w dokładnie taki sam sposób, to jest to naruszenie własności intelektualnej.

    pokaż komentarz
    marban
  • NotMe -1  

    @marban: "Jeśli kupisz oryginalną płytę albo pralkę, potem sprzedasz ją na allegro, to nie będziesz miał problemów i nikomu nic do tego. Jeżeli kupisz płytę zgrasz z niej muzykę i wrzucisz do sieci, albo kupisz pralkę, rozkręcisz ją, nabędziesz wszystkie części z jakich ona jest zbudowana i zaczniesz składać pralki w dokładnie taki sam sposób, to jest to naruszenie własności intelektualnej."

    Z pralką o ile jej elementy nie są objęte patentami mogę zrobić cokolwiek, także rozebrać i ponownie złożyć, a następnie sprzedać.
    Mogę nawet nakleić własne logo i sprzedawać jako mieszalniki do lodów, sprzedać w częściach, dowolnie przerobić itd...
    Nie spotkałeś się nigdy ze sprzedażą np. tuningowanych czy przerobionych na LPG aut?

    Natomiast jeśli kupię płytę z muzyką nie wolno mi np. odsprzedać samych utworów[*] ani ich fragmentów mimo, że wolno mi zrobić ich cyfrowe kopie i zgubić nośnik. Za to mogę podarować je znajomym pozostawiając kopie sobie (sic!).
    Nie wolno mi publicznie odtwarzać nawet jej fragmentów, co więcej teoretycznie nie mogę jej nawet nucić, ani zagrać i zaśpiewać samemu.
    To ostatnie jest szczególnie uciążliwe gdybyś chciał podzielić się prywatnym nagraniem wideo w internecie, w którego tle leci muzyka (zob. nieme klipy na youtube).
    W przeciwieństwie do pralki muzyki nie mogę odpłatnie wypożyczać.

    [*] Na pewno nie można by tych utworów sprzedać przez internet (jako download) gdyż jest to odrębne pole eksploatacji. Nie jestem całkiem pewien czy nie można by ich sprzedać na nośniku.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • sportpomnikow -3  

    Pisałem dokładnie o tym samy 10 dni temu pokazując mniej więcej podobny alternatywny scenariusz. Więc czym tu się podniecać?
    http://www.wykop.pl/link/236820/kazik-kto-podniosl-kradzione

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • SC10n -2  

    Skoro nie ma się czym podniecać to po co linkujesz do swojego?

    pokaż komentarz
    SC10n
  • Marzenia -3  

    Czy wy zawsze wykopujecie pseudo inteligentne bzdury, ktory ktos napisze calkiem z dupy....
    Wszystko takie cacy jak sie to napisze na blogu.
    Tekst jest wyssany z palca a ludzie sie jaraja. OBIEKTYWIZMU zycze troche a nie klikania bo ktos broni "k%#$" i zlodzieji.
    Prada jest prawda. Ściagasz muze z netu - nie placac za nia ani grosza - jestes zlodziejem. Niewazne jak bardzo ci sie to nie podoba.

    pokaż komentarz
    Marzenia
  • glasswalker -1  

    A w średniowieczu i starożytności seks z 13-latką był dozwolony, tak samo jak do bodajże do XIX ciężka praca dzieci też była w porządku, a ściągania plików z internetu większość osób młodych nie uważa za kradzież tak samo nie uważa tego za kradzież polskie prawo.
    Poza tym sprawdź czy instytucje do zarządzania prawem autorskim nie pobierają opłat za nagrywarki cd, dyski twarde, odtwarzacze mp3/CD/DVD.

    pokaż komentarz
    glasswalker
  • NotMe +1  

    @Marzenia: "Prada jest prawda. Ściagasz muze z netu - nie placac za nia ani grosza - jestes zlodziejem. Niewazne jak bardzo ci sie to nie podoba."

    Kupując w iTunes przy pomocy proxy też się jest złodziejem mimo, że za muzykę się płaci więc nie jest to dobre kryterium.
    Od internetu najlepiej trzymać się z daleka.
    Najbezpieczniejsze są kasety magnetofonowe albo szpule z taśmą - trudno je bezstratnie powielać.

    Oczywiście słuchawki powinny być obowiązkowe by nie narażać innych na bezprawne zapoznanie się z utworem.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • panmuminek -3  

    Marzenia - niewiele jest tutaj osób myślących podobnie jak my. A potem te k!$#y i złodzieje głosują na socjalistów i dziwią się, że jest coraz gorzej.

    @glasswater: chyba coś ci się mocno po...myliło. Co do trzynastolatki - to są jakieś obecne posrane normy. Z resztą jak już mówiłem trudno jest to tak oceniać tylko po wieku - jedna panienka w wieku nawet 20 lat będzie niedorozwinięta emocjonalnie na współżycie - a inna w wieku 12 lat będzie na tyle poważna aby wychować dzieci. Z resztą nie od parady właśnie już wtedy te dziewczynki mogą zostać matkami. Chyba właśnie po to jest ten mechanizm a nie po to żeby czekać z nim do trzydziestego roku życia.
    Co do ciężkiej pracy dzieci - to chyba też ci się coś pomyliło. W XIX wieku było tyyyle pracy, że nawet dzieci miały zajęcie. Ale ty jesteś zbyt ograniczony aby to zrozumieć. Ty słyszysz wiek i wyciągasz pochopne wnioski. A przecież już kilkulatki mogą być fenomenalni. A tobie sie wydaje, że jak ktoś ma 10 lat to jest cherlawy i nie wolno mu nic robić.
    Te obecne normy są posrane...

    Obecnie jest tak, że wszystkich się posyła do szkoły potem na uniwersytet i rośnie nam pokolenie d%#%!i i idiotów, którzy jakoś tam powoli sobie radzą a potem z trzema fakultetami kończą na kasie fiskalnej w hipermarkecie... z marną groszową pensją. A przecież mogli już w wieku 15 lat zostać mistrzami nożyczek i być fryzjerami i w wieku 20 lat mieć wielką wille... no ale co ty możesz o tym wiedzieć, skoro ciebie nie stać nawet na płytkę za kilka złotych tylko musisz kraść ją z internetu.

    @notme - a ty jesteś d%#%!em i koniec. podajesz jakieś kretyńskie przykłady bez żadnych uzasadnień. Zachowujesz się jak polityk SLD który tak ślepo wierzył Kwaśniewskiemu, że nawet jak ten ostatni się przyznał do tego, że nie jest magistrem to tamten dalej powtarzał, że Kwaśniewski na pewno magistrem jest i dałby se za to coś obciąć.

    dlaczego miałby być ktoś złodziejem jak zapłacił tylko dlatego, że coś idzie przez proxy? możesz jaśniej?

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • glasswalker 0  

    Marzenia i panmuminek jerdno krótkie pytanie według Waszej wiedzy większość osób ściąga muzę w Polsce z internetu legalnie czy może nielegalnie?
    Według mnie większość ściąga nielegalnie więc zamiast tworzyć martwe prawo (takie które łamią prawie wszyscy) chyba lepiej zalegalizować cały precedens.
    Przez proxy "jest złodziejem" dlatego że łamie umowę/regulamin - usługa jest dostępna tylko dla osób z USA, Kanady,... a dana osoba "oszukuje" używając numeru IP który jest przyporządkowany dla innego kraju niż ten w którym jest (w tym kraju w którym przebywa usługa jest np. na razie niedostępna)

    pokaż komentarz
    glasswalker
  • panmuminek -3  

    glasswater: No jasne, zalegalizujmy aborcje bo ktoś to wykonuje, złodziejstwo, morderstwo na zlecenie i.t.d. bo ktoś to przecież wykonuje.

    Złodziejom ręce ucinać przy samej dupie!

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • NotMe 0  

    @panmuminek: "Marzenia - niewiele jest tutaj osób myślących podobnie jak my. A potem te k$%%y i złodzieje głosują na socjalistów i dziwią się, że jest coraz gorzej."

    A wy macie swego rodzaju rozdwojenie jaźni.
    Z jednej strony mamy producentów dóbr fizycznych - weźmy za przykład Apple. Nie tylko nie oferował pierwszego iPhona w Polsce ale aktywnie to utrudniał, a mimo wszystko telefonem handlowano, zarówno bezpośrednio jak i przez internet i nikt jakoś nie grzmiał o złodziejstwie i prawie producenta do decydowania.
    Za to muzyk może już decydować w jaki sposób mam zapoznawać się z jego produktem.

    Skoro pojęcie kradzieży przenosicie bezpośrednio z świata dóbr fizycznych to niech tak będzie ale w zamian chcę po zakupie utworu mieć takie same prawa jak do rzeczy fizycznej, zgoda?
    W końcu kupując samochód nie muszę pytać producenta o zgodę by gdzieś pojechać.

    @panmuminek: "dlaczego miałby być ktoś złodziejem jak zapłacił tylko dlatego, że coś idzie przez proxy? możesz jaśniej?"

    Bo twórcy dóbr wirtualnych przysługuje prawo do decydowania na jakim terytorium, komu, oraz w jakiej formie umożliwić nabywanie jego dzieł. Kto się nie stosuje ten złodziej ;)

    pokaż komentarz
    NotMe
  • panmuminek -4  

    notme: jesteś pustakiem i tyle :)

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • zero_m -3  

    "(...)"Na występy również nie zapraszam. (...)"...oj Panie Kazik mocny jesteś.Z jednej strony walczysz Pan o kasę a z drugiej mówisz może o tysiącu złych internautów może lub pięciu.. kto to wie...Czy to nie są zbyt wielkie koszta?A tak na marginesie - na koncerty zaprasza jedna z legend Kazika S lub plakaty Juwenaliowe.

    pokaż komentarz
    zero_m
  • parachutes +6  

    jaki % od firm hostingowych?

    pokaż komentarz
    parachutes
  • milordi +4  

    Pewnie miał na myśli punkty które można wymieniać na konta premium (normalnie płatne).

    pokaż komentarz
    milordi
  • parachutes +3  

    aha, no to trochę na siłę można to traktować jako zysk finansowy.. jeśli ktoś z punktów zarabia na kilka kont, a potem je odsprzedaje..

    pokaż komentarz
    parachutes
  • morgahard 0  

    k###a! Nie wazne ile koles zarobil na tym procederze- liczy sie fakt. Udostepnil tresci w internecie, czerpal z tego kozysci majatkowe (co z tego ze to bylo tylko 3-4 zlote? tym gorzej dla tego bachora, ze jest kretynem), spotka go sluszna kara (jeszcze rozumiem sciagac plyte z neta, zeby za darmo posluchac, ale proby zarabiania na nie swojej pracy? to jest k!!#$$$o i skorwysynstwo). A w artykule jest klamstwo- nie nazwal czesci fanow k###ami, tylko nazwal tak pseudofanow, ktorzy posciagali jego muzyke z neta, oraz w szczegolnosci jednego z pracownikow wytworni, ktory wykradl material i wrzucil do neta.

    pokaż komentarz
    morgahard
  • qnebra -4  

    O dwanaście groszy tylko nie płacz proszę, o dwanaście groszy nie zabijaj innych
    o dwanaście groszy wy jesteście ku%$y, te dwanaście groszy żeście mi ukradli.

    pokaż komentarz
    qnebra
  • marban -3  

    Rzeczywiście scenariusz nierealny. Ale z zupełnie innego względu niż się autorowi wydaje. Teraz jest tak: ileś tam osób kupi płytę za te 30 czy więcej złotych i wrzuca to do sieci. Gdyby było tak jak chce autor po prostu ileś tam osób zapłaci te 8 zł, wrzuci do sieci a reszta ściągnie. I wychodzi na to samo, albo jeszcze gorzej.
    Jedynym rozwiązaniem jest wpadanie ludziom do domów o piątej rano, przetrzepywanie komputerów i grzywny finansowe, ale nie takie żeby człowieka zrujnować. Tylko powiedzmy max 3000 zł.

    pokaż komentarz
    marban
  • glasswalker 0  

    ściąganie na własny użytek i udostępnianie TYLKO w kręgu znajomych jest w Polsce z tego co pamiętam legalne.

    pokaż komentarz
    glasswalker
  • cinematic -4  

    Dobry tekst, tylko taka sprzedaż płyt i ich promocja będzie w Polsce możliwa za jakieś..... "x" lat. A ponadto odnoszę wrażenie, że autor chyba ma tych wszystkich artystów wydających płyty za idiotów, którym do głowy wcześniej nie wpadło, że płytę można sprzedać przez internet.

    Do takiej sprzedaży musi być odpowiedni rynek czyli liczny i bogaty. Pisząc o licznym mam na myśli ilość fanów Kazika, bo nie jest on sam na rynku a bogaty? No cóż - powiem szczerze, że jeśli miałbym zapłacić za za pliki do ściągnięcia 8 zł to wolę dopłacić kolejne 8 i mieć ją jako coś namacalnego, realnego, coś co można położyć na półkę, poprzeglądać itd. Pozostając przy "bogatym" to trzeba pamiętać o tym, że polska młodzież jest za biedna na te 8zł bo tutaj nie chodzi o równowartość paczki papierosów, ale o świadomość, że tę samą płytę można pobrać zupełnie za free, to czemu być frajerem i płacić?

    Sprzedaż płyt przez internet ma sens dla zespołów, które są dla pewnej określonej grupy odbiorców. Mam na myśli tzw muzykę "alternatywną" (cokolwiek ta nazwa oznacza). Odbiorcy tej muzyki to w zdecydowanej większości ludzie wykształceni (wystarczyło pojechać na ostatni off festival), świadomi i z tzw klasy średniej. Oni nie mają problemu z płaceniem 8zł za ściągnięcie czegoś z neta. Natomiast fani Kazika? To już zupełnie inny target odbiorców. Ja sobie nie wyobrażam porządnej imprezki w akademiku bez Kazika w tle. Ale nie wyobrażam sobie jednocześnie, że w tym samym akademiku ktoś płaciłby za ściągnięcie 8 zł, jak ludziska nie mają na żarcie a ponadto 8 zł... rany boskie, toż to 3 piwa!!! A gdzie reszta odbiorców? Z blokowisk, biednych dzielnic, małych miasteczek?

    pokaż komentarz
    cinematic
  • NotMe +1  

    "(...) odnoszę wrażenie, że autor chyba ma tych wszystkich artystów wydających płyty za idiotów, którym do głowy wcześniej nie wpadło, że płytę można sprzedać przez internet."

    Wydaje mi się, że często jest tak, że nie pozwala im na to kontrakt z wytwórnią obejmujący wszystkie pola eksploatacji, która nie jest zainteresowana tą formą sprzedaży ponieważ psuje im rynek.

    "Do takiej sprzedaży musi być odpowiedni rynek czyli liczny i bogaty."

    Po co? Koszt zorganizowania takiej sprzedaży w oparciu o np. e-junkie itp. jest niewielki. Powinien się zwrócić nawet przy sprzedaży tylko kilkuset plików. Chyba lepiej sprzedać choć kilka niż nic.

    Nie kupiłem w życiu ani jednej płyty CD i nie zamierzam ponieważ są niewygodne. Ciężko się zapoznać z ofertą przed zakupem, transmisja odbywa się listonoszem/kurierem (nawet w sklepach - to małe miasto i nie ma tu Emplików itp.), a następnie trzeba je rippować - i na dokładkę za wszystkie te trudności trzeba płacić (sic!).

    Muzyki prawie nie pobieram, nie z przyczyn ideologicznych ale uploady i p2p też są niewygodne. W jednym miejscu szukasz muzyki, która mogłaby cię zainteresować, w innym szukasz, a w jeszcze innym pobierasz. Dodatkowo nie masz pewności co do jakości. Jedyna zaleta - jest tanio!

    Oczywiście są już u nas sklepy z muzyką ale ofertę mają do kitu.

    pokaż komentarz
    NotMe
  • sylwke3100 0  

    Moim zdaniem artysta powinien tworzyć muzykę dla siebie i słuchaczy od serca, nie portfela. W ogóle tworzenie i granie muzyki nie powinno być głównym źródłem dochodów (bo dla mnie artysta plujący się o piracenie to dla mnie nie artysta tylko kolejny cwaniak który chce się na muzyce dorobić kokosów na jej tworzeniu i myśli że już jest gwiazdą, to dotyczy nie tylko podziemia, młodych artystów ale także starej gwardii) bo jak se taki artysta chce dorobić to do pracy (na 8 godzin,wtedy doceni wartość pieniądza i swojego utworu), wtedy sobie zarobi na studio, promocje itp i nie będzie płakał jak małe dziecko w podstawówce "plose pani on mi skopiował płytke zamiast ją kupić" i wyzywał od k### i podobnych swoich słuchaczy(niech się cieszy że ich ma taki artysta). To się tyczy wszystkich gatunków muzyki i wszystkich artystów. Muzyka powinna być dla artysty ,zainteresowaniem, traktowana jako hobby a nie praca.

    pokaż komentarz
    sylwke3100
pokaż 

Wykopali i zakopali (472 / 17)