Pijany zdemolował kasy w Tesco, a ochroniarze patrzyli. Oskarżyli go o kradzież

Pijany mężczyzna zdemolował kasy w Tesco. Ochrona stała i patrzyła. Dosłownie, kurde, nic nie zrobili. Ale ta historia ma też drugie dno. Powodem wściekłości kolesia miało być oskarżenie go o kradzież. A policja takiego zgłoszenia nie dostała :) Czyli co? Pracownicy kantują i chcieli zwalić na biednego pijaczka? Szok!

Dodany z gs24.pl do Aktualności » Polska z tagami tesco awantura szczecin pijany

Wykopali 17, zakopali 8

Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • realista1 -3  

    Tendencyjny opis - nawet nie będę czytał.
    To wygląda tak - ochrona ma podejrzenie kradzierzy - nie wzywają od razu Policji (może się mylą, może gość sam odda co ukradł). Najpierw proszą o pokazanie kieszeni. Jeśli złoziej jest agresywny w tym momencie zaczyna szaleć i to jest czas na decyzje o wezwaniu Policji. Zanim pracownik dojdzie do telefonu, zanim się dodzwoni złodziej zdąrzy już narozrabiać.

    O co chodzi z tym kantowaniem? Przecież jeśli pracownik ukradł czekoladę to zwali to na niznanego złodziej, którego nie udało się zauważyć. Co im z tego, że niewinnego oskarżą o kradzież, skoro oskarżony nie ma przy sobie skradzionej rzeczy. Oskarżony prosi o wezwanie Policji - przeszukanie - nic nie znajdują i gość może założyć jakąś sprawę w sądzie za pomówienie czy coś takiego.

    pokaż komentarz
    realista1
  • ciepol -3  

    Po co się wypowiadasz, jak nie przeczytałeś/obejrzałeś? Za dużo "Rejsu"...

    pokaż komentarz
    ciepol
  • realista1 0  

    Czytaj ze zrozumieniem - wypowiadam się na temat opisu a opis przeczytałem.

    pokaż komentarz
    realista1
  • ciepol -1  

    Ekhem, to chyba masz niewyraźny charakter pisma...

    pokaż komentarz
    ciepol
pokaż 

Wykopali i zakopali (17 / 8)