Powiązane (14)

  pokaż (12) 
  • Reklamy Google

  • zurawinka +49  

    Brakuje jeszcze gumy do skakania. Sama nie skakałam za bardzo, ale popularne było. ;)

    pokaż komentarz
    zurawinka
  • Laptok +37  

    Guma to była gra dla dziewczyn i każdy twardziel kwitował śmiechem propozycję takiej zabawy.

    Pamiętam też te małe ludziki z klejącymi łapkami co złaziły po szybie albo ścianie :)

    Kaczor Donald też dobry był, na nim szlifowałem czytanie, bo uwielbiałem te komiksy i przerabiałem po 5 razy - jeszcze za czasów gdy nie dodawali pierdzących poduszek ;)

    pokaż komentarz
    Laptok
  • nalej_mi_zupy +2  

    Ostatnio schodzące z szyby gluciaki robiły furrorę na grani Krupuwek w Zakopanem

    pokaż komentarz
    nalej_mi_zupy
  • patryk_t +16  

    "Guma to była gra dla dziewczyn i każdy twardziel kwitował śmiechem propozycję takiej zabawy."

    To prawda, dlatego zawsze grałem w to z koleżankami gdzieś w parku albo na moim podwórku...

    pokaż komentarz
    patryk_t
  • klata89 0  

    ha, na gumę się fajnie podrywało koleżanki z klasy:)

    pokaż komentarz
    klata89
  • niunia514 +47  

    Oprócz tych gadżetów fajne było prowadzenie zeszytów typu "złote myśli", czy takie (nazwa wyleciała mi z głowy), gdzie pisało się x pytań, dawało się wybranej osobie i ta musiała na nie odpowiedzieć, pytania były w stylu "czy masz swój ulubiony kolor?", "czy masz sympatię", "czy mnie lubisz" :) Gdzieś na przełomie podstawówki a gimnazjum,ale raczej w kierunku tego pierwszego. Gumy kulki kupowane na przerwie i gra w pokemony ;)

    pokaż komentarz
    niunia514
  • mala_stopa +16  

    to się nazywało pele-mele

    pokaż komentarz
    mala_stopa
  • Korba112 +22  

    Pele-mele :-)

    Zaginało się róg kartki. Na nim pisało się "Sekret" :-)

    pokaż komentarz
    Korba112
  • gaska +10  

    U mnie funkcjonowało to również pod nazwą "złote myśli". Bzdura totalna, te same pytania u wszystkich, ale ile radości dawało np. rozszyfrowywanie inicjałów potencjalnej sympatii u niektórych osób ;)

    pokaż komentarz
    gaska
  • goldwyn -5  

    nie ,to nie było fajne

    pokaż komentarz
    goldwyn
  • emte 0  

    taaa i pisało się (nie pamiętam czemu) "Ku pamięci", oczywiście często przerabiając to zdanie na wówczas bardzo śmieszny żart ;)

    pokaż komentarz
    emte
  • shinX +43  

    Z jednorazowych atrakcji: Plaster na nos z "Bravo Sport" (bodajże Mięciel na okładce) - całe osiedle nagle na boisku, wszyscy z plastrem "poprawiającym oddychanie i poprawiającym kondycję" na nosie. Klasyk.

    pokaż komentarz
    shinX
  • giker +8  

    Też go miałem i tak go oszczędzałem (trzymałem na specjalna okazję), że wkońcu się gdzieś zapodział kiedy był mi "potrzebny" - jaki ja wtedy smutny byłem :(

    pokaż komentarz
    giker
  • progreso +7  

    Dalej mam jeden :-D.

    pokaż komentarz
    progreso
  • Keleos 0  

    4 klasa SP - na zawody w kosza sobie ten plaster ubrałem ; P

    pokaż komentarz
    Keleos
  • Korba112 +41  

    Gra w dołek. Zupełnie nie rozumiem, czemu obecna młodzież nie gra. My potrafiliśmy na każdej przerwie grać.

    Gra w noża. Jak się trafiło w kamień mówiło się "żyd".

    Gra w podchody. Biegało się z kawałkiem kredy i na każdym skrzyżowaniu chodników robiło się strzałki. We wszystkich kierunkach dla zmyłki.

    A na śmigusa dyngusa robiliśmy takie balony na wodę ze smoczka i zakrętki od butelki. Najlepsza butelka była po 1,5l Ptysiu ;-)

    pokaż komentarz
    Korba112
  • PoW88 +4  

    Wyjaśnisz zasady pierwszych dwóch? Bo po nazwie nie kojarzę, może u nas się to nazywało inaczej ;)

    pokaż komentarz
    PoW88
  • Paulie +2  

    Pamietna zabawa to byla gra w 'klasy' - skakanie na jednej nodze i kopanie zakretki od sloika aby ja przesunac na pole narysowane kreda ;p

    pokaż komentarz
    Paulie
  • Korba112 +15  

    Gra w dołek: wydłubywało się dołek w ubitej gołej (bez trawy) ziemi. Dołek wielkości piłki tenisowej. Z określonej odległości gracz rzucali monetami. Ten, który miał najbliżej do dołka, lub do niego trafił miał prawo pchnąć następną monetę do dołka. Monety z dołka były wygrane i można je było sobie zabrać.

    Gra w noża: Rysowało się na ziemi duże koło (zwykle wychodziło jajko:), dzieliło się pół. Nożem rzucało się w połowę przeciwnika. Po wbiciu przecinało się pole przeciwnika (po linii noża) anektując część dla siebie. Rzucało się do skuchy. Przegrywał ten, który nie mógł już rzucać stojąc na własnym terytorium.

    pokaż komentarz
    Korba112
  • fafner +5  

    w noża grałem z ojcem

    pokaż komentarz
    fafner
  • volvap +12  

    w noza mozna bylo grac na rozne sposoby
    zaczynalo sie od wbicia noza do piachu, potem matka, ojciec, bula, widelec, deko, palec, zegarek, lokiec, bark, broda, usta, nos, czolo, slizg i czubek
    nastepnie rzut nozem dwa razy, matka, ojciec itd

    pamieta to ktos??

    pokaż komentarz
    volvap
  • Korba112 -1  

    To drugi sposób gry. Po każdym rzucie rysowało się nowe kółko i szło się do przodu. Nie pamiętam za dobrze ale chyba chyba nazywaliśmy to grą w jajka.

    pokaż komentarz
    Korba112
  • volvap -1  

    w moich czasach bylo trudno o zabawki bo te lepsze byly tylko w pewex-ie
    oprocz gry w noza noza to gralismy w panstwa i miasta na kartce, w syfa, w muke :) (straszylo sie acjenta ciosem w brzuch , jak sie wystraszyl nadstawial ramie i uderzalo sie w nie piescia)
    jak sie koles zj!$al i ktos powiedzial karny, delikwent wystawial dupe na kopniaka

    pokaż komentarz
    volvap
  • mihaumihau +1  

    @Korba112 u mnie mowilo sie szkop ;p

    pokaż komentarz
    mihaumihau
  • Laptok 0  

    Onse-madonse, kropka-przecinek-koniec, klucha :D

    pokaż komentarz
    Laptok
  • Visius +14  

    A graliście w "Wywołuję czarne piwko naprzeciwko?" czy jak kto woli "Państwa"?

    Rysowało się kredą ogromne koło na asfalcie, dzieliło na równe części dla każdego gracza, a każdy z nich wybierał sobie nazwę państwa. Później "rozgrywający" stawał na środku koła i rzucał piłeczką tenisową między swoimi nogami do tyłu mówiąc: Wywołuję czarne piwko naprzeciwko... i tu nazwę jakiegoś państwa. Wszyscy uciekali jak najdalej, a ten "wywołany" musiał biegać po piłeczkę. W momencie, gdy ją dotknął krzyczał stop - wszyscy pozostali nieruchomieli. Ze środka koła robił ustaloną wcześniej liczbę kroków do jednego z delikwentów. Rzucał w niego piłeczką i czym prędzej kredą zagarniał jak największą powierzchnię jego państwa. Uderzony musiał piłeczkę złapać i trafić - tym razem w agresora. Wtedy ten przestawał zabierać pole.

    U mnie na podwórku to było bardzo, bardzo popularne. ;D

    pokaż komentarz
    Visius
  • volvap -2  

    pamietam ta gre, teraz wiekszosc dzieciakow to w domu przed komputerem siedzi, nawet sie nie spotkalem zeby ktos w to gral

    pokaż komentarz
    volvap
  • troblle 0  

    @Visius
    Ja grałam w państwa, mówiliśmy tą samą regułkę. U mnie zawsze wszyscy chcieli być Polską a jak ktoś wybrał Niemcy to od razu był przegrany. :) Kurczę, tylko ze szkoły się wracało i od razu; tornister w kąt i lecimy grać w "kręcę piwko " ahhh :)

    pokaż komentarz
    troblle
  • mario69pl +32  

    A graliście może na przerwach w taką grę polegającą na nadeptywaniu butów? Gdzie wszyscy na raz skakali. Albo może strzelaliście z rurek zrobionych z długopisów?

    pokaż komentarz
    mario69pl
  • Seshiro +4  

    O tak pamiętam potem nauczycielka kazała te kulki zbierać z tablicy ;p

    pokaż komentarz
    Seshiro
  • Keleos -1  

    "Pchełki pchełki hop!"

    pokaż komentarz
    Keleos
  • radeeek +3  

    Prince Polo start stop! :)

    Stare, dobre czasy ;)

    rocznik '92 pozdrawia i kręci łezkę w oku.

    pokaż komentarz
    radeeek
  • Keleos -2  

    92 ?!?! I Ty już masz 'sentymenty' za dzieciństwem? Damn, człowieku, Ty jeszcze skakać w pchełki powinieneś...

    pokaż komentarz
    Keleos
  • nihiha 0  

    Jeszcze niedawno krzyczyał na ojca batman skacząc z dywanu.

    pokaż komentarz
    nihiha
  • filizanka -1  

    @ mario69pl,
    U mnie podczas tego skakania mówiło się "trzyy i ooo-SIEM!" i wszyscy odskakiwali jak najdalej, potem pierwsza osoba skakała w kierunku drugiej, żeby nadepnąć jej na stopę i jeśli to zrobiła to ta osoba odpadała :)
    Pamiętam jeszcze granie w "Smik-smak-smok": dwie osoby trzymały gumę, mówiło się wierszyk (Myszka Miki gra w guziki, Kaczor Donald pije sok, smik-smak-smok!") i gumę się się okręcało wokół stóp itd. i trzeba było przejść przez jakąś dziurę, żeby nie dotknąć tej gumy :)

    pokaż komentarz
    filizanka
  • bartovski +25  

    Myślałem że tylko ja mam podwójnego resoraka
    Moje dzieciństwo :/

    pokaż komentarz
    bartovski
  • hrrk +13  

    My sie bawilismy w SP w przyklejanie monety (jakies 10 czy 20 gr) do podlogi. Zabawnie to wygladalo jak wszyscy sie schylali i probowali oderwac ;)

    pokaż komentarz
    hrrk
  • voter101 +11  

    Mi się kiedyś udało oderwać przyklejone na kropelkę 2 złoty. Byłem z siebie "strasznie" zadowolony. ;)

    pokaż komentarz
    voter101
  • joc +3  

    @up: w latach 90 nie było kropelki! Monety przyklejało się albo gumą, albo klejem w sztyfcie! Jedynym mocnym klejem, był przeraźliwie śmierdzący butapren.

    pokaż komentarz
    joc
  • voter101 +7  

    Dla mnie kropelka = superglue, a taki na pewno był w tych latach.

    pokaż komentarz
    voter101
  • vervurax +12  

    A dywany "namalowanymi" ulicami :D? U mnie był szał na takie. Wystarczyło pare samochów bburago i jazda!

    pokaż komentarz
    vervurax
  • michero +10  

    Kurde, jest piątek 2 w nocy, a ja rejestruje się tu dla tego wykopu:) niedawno też był podobny wykop sentymentalny telewizyjny. Fajnie powspominać i się pouśmiechać.
    Czytuję od jakiegoś czasu, ale jakoś nie było okazji się zarejestrować;) tyle na wstępie:)
    Miałem pisać o kartach z samochodami, ale ktoś wyżej mnie ubiegł:) a w krowę graliście?:) jedna osoba rozkładała ręce, reszta trzymała ją za palce. I wymienia kolory, a jak padnie biały to wszyscy uciekają, a ta jedna goni. Jak kogoś dotknie to ten ktoś musi stać szeroko na nogach i żeby go wybawić trzeba było przebiec mu pod nogami. Moja ulubiona gra:)
    Ktoś wyżej pisał o podchodach. Poszukajcie gdzieś w waszych miastach, może są rozgrywane gry miejskie. Zasada niemal ta sama, super zabawa:)
    A czy jakieś dzieci zbierają jeszcze znaczki?:)

    pokaż komentarz
    michero
  • bedelegenda +9  

    Sprzedam prawie kompletny album star wars tazo! :D

    fajne jeszcze były wielopoziomowe parkingi dla resoraków, z windą na korbkę

    pokaż komentarz
    bedelegenda
  • mACIOR +8  

    A było u was takie coś jak "Karty Samochodowe" ? Niektóre były terenowe, niektóre sportowe i się grało na przerwach który ma więcej pojemności skokowej, vmax, przyśpieszenie. Z tamagoczi też fajne wspomnienia były, raz na religii jakiś zwierzak piszczał że był głodny, to mi pani zabrała i później cała klasa powiedziała "Niech pani nie zabiera bo umrze z głodu!". Były kapsle, tazosy, joja, karteczki, lasery, dużo wspominać. Teraz dzieciaki pewnie bawią się PSP na przerwach :(

    pokaż komentarz
    mACIOR
  • Vince -1  

    Przypomniałeś mi Karty Samochodowe :D Dzięki.

    pokaż komentarz
    Vince
  • Nrb +8  

    Ile to dawało radości...
    Teraz bachor przyjdzie, siądzie przed PC, zacznie spamować na forach i tyle.

    Ech...

    pokaż komentarz
    Nrb
  • Lk_hc +2  

    No teraz jest inaczej. Ale nie bądźmy tacy "na nie". Tzn ja w sumie jestem "na nie" jak tak patrze na tych gimnazjoli, ale tak sobie myślę, że moi rodzice, a właściwie ich rówieśnicy jak byłem łepek też mówili często: "zdziczenie obyczajów", "co za młodzież, łola boga!" etc etc. i co? Wyrośli z nas całkiem inteligentni wykopowicze ;-) i jakby nie patrzeć normalni ludzie chyba jednak.

    Więc może nie będzie aż tak źle z tym gimnazjalnym bydełkiem (sam trochę nie wierze w to co pisze ale staram się przełamać).

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • spekulantka +150  

    Ja pamiętam, że się wszyscy baliśmy laserów z pierwszego punktu, bo ktoś rozpuścił plotkę, że wystarczy poświecić komuś w oko i on od tego oślepnie. :)

    pokaż komentarz
    spekulantka
  • bartovski +150  

    ja nadal w to wierzę ./

    pokaż komentarz
    bartovski
  • synek125 +139  

    Dobry laser widzi się dwa razy w życiu, raz jednym i raz drugim okiem :-)

    pokaż komentarz
    synek125
  • Akromantula +28  

    A to to nie jest prawda...? ;o

    pokaż komentarz
    Akromantula
  • fafner +24  

    swojego czasu grono pedagogiczne też w to wierzyło dlatego u mnie w szkole zakazano laserów. Wnioskując po tekście "niezliczona ilość uwag w dzienniku" autor też tak miał

    pokaż komentarz
    fafner
  • EmmetBrown +11  

    Owszem, po długim naświetlaniu w sam środek oka można sobie uszkodzić wzrok całkiem skutecznie i nieodwracalnie, zapominamy że oko ludzkie to jednak wrażliwy narząd, szczególnie jego dno.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • Laptok +6  

    Super Expres aferę zrobił wtedy, bo jakieś dziecko faktycznie miało uszkodzone oko od tego, ale to był jakiś mocniejszy laser. U mnie to strasznie tępili za to.

    pokaż komentarz
    Laptok
  • drastx +72  

    Ja miałem taką nakrętke na ten laser, że wyświetlał gołą babę...
    Na Wolumenie kupiłem!

    pokaż komentarz
    drastx
  • filemonq -3  

    jutro wrzuce foto tego, bo chyba nawet mam taka koncowke :D

    pokaż komentarz
    filemonq
  • joc +7  

    też miałem te końcówki. To był dopiero szpan. Nie wspominając o laserze wbudowanym w długopis. Niestety, został mi on brutalnie odebrany przez nauczycielkę i oddany dopiero ojcu - to był koniec moich przygód z laserem ;(

    Tak btw. flipperem się nie bawiłem, ale pamiętam (i do tej pory gdzieś trzymam) małe resoraki matchboxa. Jak tata kupił do nich tor do jazdy to było wielotygodniowe szaleństwo. Chociaż często wystarczał po prostu dywan. Ehh, ile my kiedyś wyobraźni mieliśmy.

    pokaż komentarz
    joc
  • rathenfare -2  

    Bo to prawda jest! Moja siostra miała niezłe problemy z okiem po tym, jak jeden z kolegów zaświecił jej jakimś bardziej przybajerzonym laserem.

    pokaż komentarz
    rathenfare
  • mrw 0  

    Wzrok można uszkodzić sobie nawet słabym laserkiem, bo taki dużą część energii wypromieniowuje w podczerwieni, która może niebezpiecznie nagrzać siatkówkę oka, mimo, że tego nie czujemy.

    pokaż komentarz
    mrw
  • Owlosiaty-Dzik +7  

    http://img210.imageshack.us/img210/9823/091002200747.jpg
    Zdjęcie fuj bo nie chce mi się iść po aparat, ale... ech ;]

    pokaż komentarz
    Owlosiaty-Dzik
  • wh00kiers +4  

    Nie uszkadzały wzroku, jestem tego żywym przykładem, bo w dzieciństwie odkryłem, że jak się przystawi ten laser maksymalnie do oka (tak by zaglądać w tą dziurkę) to widać ciekawy wzór. Gapiłem się na to minutami tak mi się podobało. :D
    Choć ostatnio swoją drogą zauważyłem, że jedno oko jest mniej wrażliwe na światło i widzi w zielonkawo-niebieskich odcieniach, a drugie w jaskrawych. Nie wiem, czy to od tego, ale nie przeszkadza, bo widać to tylko gdy się patrzy jednym okiem na raz. ;) Zapewne spaliłem sobie czopki reagujące na światło czerwone od tego czerwonego lasera. ;)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • gaska -1  

    @wh00kiers - to chyba nie przez laser. Też tak mam, a nigdy po oczach laserem sobie nie świeciłam, ani nikt mi nie świecił. Nie wiem, nie znam się, ale albo jesteśmy mutantami, albo wszyscy ludzie tak mają ;).

    pokaż komentarz
    gaska
  • pryschnitz 0  

    To normalne. Zwróćcie uwagę jak wyglądają okulary 3d. ;)

    pokaż komentarz
    pryschnitz
  • ohaleck +7  

    To ja chyba za stary jestem bo mnie to nie rusza. Za moich czasów były ruskie gry z Wilkiem i Zającem (jak ktoś miał to był gość), "piłka" ze zmiętego papieru oklejonego taśmą, a wymieniało się historyjkami z gum Donald z Pewexu...
    A dziewczyny na każdej przerwie grały w gumę i wówczas nikomu się ta nazwa z niczym nie kojarzyła :)

    pokaż komentarz
    ohaleck
  • Lk_hc +2  

    były ruskie gry z Wilkiem i Zającem "piłka" ze zmiętego papieru oklejonego taśmą, a wymieniało się historyjkami z gum Donald z Pewexu... _A dziewczyny na każdej przerwie grały w gumę _

    Czyli mówisz o tych czasach.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • chlopomania +6  

    Nie widziałam, żeby ktoś wymieniał Furby'ego http://www.melissabrunet.com/blogImages/furby.jpg i "pachnące misie" (nie przypominam sobie, żeby wtedy nazywały się "misie episie", jak na obrazku) http://cokupic.pl/i/c_big704956.jpg - a to był hit wśród dziewczynek.

    pokaż komentarz
    chlopomania
  • zurawinka +1  

    Wtedy to były misie cobisie. Niby nic nie robiły, poza pachnięciem(?), to zawsze o takim marzyłam. :D

    pokaż komentarz
    zurawinka
  • progreso +6  

    Wykopie z sentymentu i z faktu, że część przedmiotów jeszcze posiadam mimo wieku ;-). Np. karteczki :-D co z nimi zrobić?

    pokaż komentarz
    progreso
  • pryschnitz +40  

    Możemy się powymieniać.

    pokaż komentarz
    pryschnitz
  • progreso 0  

    To mam jeszcze naklejki z piłkarzami, karty z piłkarzami, masę plakatów z piłkarzami, niektóre w bardzo dużym formacie, karteczki do segregatora :-D.

    pokaż komentarz
    progreso
  • Yahoo_ 0  

    pilkarze euro '96? ;p mialem wszystkich =]

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • progreso +3  

    Pokaż bo nie wierze! Zbierałem co rok albumy z piłkarzami i nigdy nie udało mi się uzbierać całego albumu!

    pokaż komentarz
    progreso
  • Yahoo_ +1  

    niestety wydałem :/ pamiętam, ze najrzadszy był bodajże trener Bułgarii . mialem jeszcze manchester (sezon '98/99), ale nie udalo mi sie zebrac wszystkich. Znaczy mialem all, ale bez bonusowych tylko niektore zdobylem. Pamietam jak dzis jak poprosilem siostre zeby mi kupila paczke kart i byl w niej bonusowy beckham! taki zaj$!isty oblewal sie woda z bidonu i swiecil sie. cholera, ze tego nie zatrzymalem :(
    znalazlem na allegro karty z euro ;P http://www.allegro.pl/item758154800_karty_pilkarskie_european_championschip_stars_96r.html

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • Bushi13 +6  

    Była jeszcze seria kart "Tyle wiesz ile zjesz" z chipsów StarFoods
    http://www.allegro.pl/item703198565_47_kart_tyle_wiesz_ile_zjesz_ze_star_foods.html

    pokaż komentarz
    Bushi13
  • zergh +6  

    Wśród tych karteczek widzę pare niespotyków...

    pokaż komentarz
    zergh
  • Kruk +61  

    Świetne. U mnie (Kraków, Nowa Huta) nie mówiło się "Tiki -taki" tylko "Klik Klaki"... Ale może to tylko moja szkoła miała taki folklor. Ot taka ciekawostka. Dodaj jeszcze Donaldy i TURBO... może w ogóle zrobić z tego jakąś antologię zajawek?

    pokaż komentarz
    Kruk
  • spekulantka +24  

    U mnie się na to mówiło po prostu kulki. Ale zakładam, że tak samo bolało kiedy przytrzasnęły palec. :D

    pokaż komentarz
    spekulantka
  • blubi_su +43  

    U nas się na to mówiło riki-tiki . Palec to nic ale jak w nadgarstek walnęło przy pełnej prędkości to o mamo...

    pokaż komentarz
    blubi_su
  • Arget +2  

    Wiesz co? To chyba Krakowska nazwa jest. U nas w szkole też się to Klik-Klak zawsze zwało :)

    pokaż komentarz
    Arget
  • sfah +43  

    U mnie się mówiło riki-tiki nawet ostatnio takie znalazłem i robi furorę gdzie nie pójdziesz, wystarczy nawet stanąć w centrum odbijając sobie leniwie, a zaraz jakiś sentymentalny wariat cię zaczepi. Nawet nagrałem mały tribute tej zabawce - http://www.youtube.com/watch?v=ynAPUwcqQ5E .

    pokaż komentarz
    sfah
  • shtil08 -1  

    Spekulant z wielkopolski jestes:)

    pokaż komentarz
    shtil08
  • choinka 0  

    heh u mnie też to było klik klak xD nawet do tera zmam chyba zbunkrowany na chacie jeden albo nawet dwa! xD świetna zabawa ale bolało jak w ch..... xD

    pokaż komentarz
    choinka
  • karmazynowa +4  

    u mnie się mówiło riki-tiki

    pokaż komentarz
    karmazynowa
  • Paulie +3  

    U mnie w szkole tez mowili na to klik klaki, mialem przyjemnosc sie tym bawic ale zrazilem sie do tego po obiciu palca, wolałem mniej ekstramalne zabawy typu zbieranie 'koszulek' od papierosow, karty db, karteczki z autami z pamietnych gum po 10gr 'GT' bodajże..
    btw tez jestem z Nowej Huty

    pokaż komentarz
    Paulie
  • Akira +21  

    Ja kiedyś tak sobie to podrzucałem do góry jak z kumplem gadałem i zawiesiło mi się na drutach energetycznych. Do dzisiaj wisi ;)

    pokaż komentarz
    Akira
  • 187 +5  

    Śląsk: również klik-klaki :)

    pokaż komentarz
    187
  • patryk_t +4  

    A u nas na mazowszu mówiło się tiki-tiki :)

    pokaż komentarz
    patryk_t
  • gravcornuto +1  

    U nas mówiło się kulki, a też jestem z mazowsza.

    pokaż komentarz
    gravcornuto
  • filemonq +1  

    tez mazowsze, nazywalo sie to riki-tiki :D

    P.S. a kto pamieta zbieranie naklejek z bravo sportu z pilkarzami?

    pokaż komentarz
    filemonq
  • nihiha +2  

    Śląsk, Chorzów - Kliklaki !

    pokaż komentarz
    nihiha
  • wh00kiers +5  

    Ja kiedyś tak sobie to podrzucałem do góry jak z kumplem gadałem i zawiesiło mi się na drutach energetycznych. Do dzisiaj wisi ;)
    U nas to była tradycja specjalne zawieszanie kiedy się znudziło. :D Raz w Kaczorze dawali, to ja z trzema kumplami kupiliśmy i zawiesiliśmy na drutach wszystkie cztery. Dalej widzę to za oknem, dzięki, że mi przypomniałeś, bo nie zwracałem na to uwagi. :) Dwa straciły kulki, ale dwa ciągle wiszą z kuleczkami, heee.. a jakby to odzyskać jakoś.. ? :D
    http://img70.imageshack.us/img70/5526/rikitiki.jpg
    Już tyle lat zdobi osiedle.. można to podciągnąć za pomnik minionego dzieciństwa. :)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • fafner +9  

    Każdą z tych rzeczy się bawiłem. Łza się w oku kręci... W sumie takie zabawki niespecjalne, żadna super technika czy coś ale te zabawki dawały frajde która jest nieporównywalna z tą w dzisiejszych czasach

    pokaż komentarz
    fafner
  • Sonay +6  

    a wszystkie z tych wymienionych rzeczy mam jeszcze w domu, nie wiem czy było ale jeszcze była moda na takie kapsle ze star wars, które można było doczepiać do siebie:) kiedyś to chodziło się w czym popadnie ale gdy teraz spoglądam na dzieci w super ubraniach które boją się ubrudzić to aż mi ich żal się robi ze z powodu głupoty tracą dzieciństwo, wykop na plus;)

    pokaż komentarz
    Sonay
  • Soviet +5  

    A propos 6:
    http://www.youtube.com/watch?v=0Xq8nD-4a3g

    pokaż komentarz
    Soviet
  • volvap +5  

    link do wiekszosci obrazkow z kultowej gumy turbo firmy kent http://www.turbokent.gsi.pl/home.html
    to byly piekne czasy jak za jedna gume placilo sie w tysiacach

    edit
    warto jeszcze wspomniec o mulinie, robilo sie z niej bransoletki
    kazdy sie przescigal we wzorach

    pokaż komentarz
    volvap
  • morgancar +164  

    "Weź się wymień za tą karteczkę ! ja Ci dam dwie takie !"

    pokaż komentarz
    morgancar
  • K1Ja2 +111  

    za króla lwa dostawałeś dużo więcej !

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • ButelkaBezKaucji +23  

    Klikklaki

    pokaż komentarz
    ButelkaBezKaucji
  • wykopany_wykop -4  

    chlip chlip, wzruszyłem się

    pokaż komentarz
    wykopany_wykop
  • PuDZ +17  

    Az lezka w oku sie kreci ;D, kiedys to niektorzy mieli kilka klaserow tych karteczek, a jak ktos mial karteczke z krolem lwem to był super :D

    pokaż komentarz
    PuDZ
  • bvrt +25  

    Ha, a ja kiedyś wymieniłem 15 karteczek z Herkulesem na prawdziwego plastikowego transformersa (łódź motorowa)

    pokaż komentarz
    bvrt
  • Kisiol_Ent +67  

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/5b/Elektronika_IM02_Nu_Pogodi.jpg

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • tmb28 +7  

    A po karteczkach przyszły Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 1998 we Francji i albumy z piłkarzami do wklejania.
    Jezu... ile ja w "pakiety" kupowane w kiosku pieniędzy utopiłem O.o
    Rzadkie kartki chodziły po 30-40zł szuka... W podstawówce wtedy to był majątek :)

    pokaż komentarz
    tmb28
  • akd +42  

    to tylko ja pamiętam te samochody z gum do żucia "Turbo" ? :))

    o http://www.turbokent.gsi.pl/gfx/super/t112.jpg

    pokaż komentarz
    akd
  • EmmetBrown +36  

    Jak już ktoś napisał popularność tych 2 kulek na sznurku do dziś jest największą tajemnicą marketingu.
    A w te karteczki też łoiłem :)
    I gdzie tazo z gwiezdnymi wojnami ?!
    Albo tazosy z Flagami państw - jak Ja się cieszyłem jak znalazłem Polskę.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • oruniak +6  

    Pamiętam jak dostałem taką wieelką rozkładaną karteczkę z titanikiem. Potem przyszły pokemony i wszystko pozamiatały.

    pokaż komentarz
    oruniak
  • arcanos +4  

    Cholera.
    Ja to wszystko pamiętam :/.

    pokaż komentarz
    arcanos
  • Yahoo_ +3  

    a dunie (takie szklane kuleczki)? hoppisy? u mnie byly jeszcze kartki z pilkarzami (euro '96 albo arsenal/man u/liverpool).

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • highlander +129  

    -dam mlodego simbe za zazu
    -nie opyla sie

    pokaż komentarz
    highlander
  • breaker +2  

    @akd
    nie?

    http://www.wykop.pl/search?phrase=guma+turbo&adv=0&advShow=0&zakres=1&typ[tekst]=on&typ[video]=on&typ[obrazek]=on&data[od]=&data[do]=

    ostatnio na wykopie i demotach zrobiło się coś modne wspominanie gumy turbo i frugo

    pokaż komentarz
    breaker
  • gaska +15  

    Co fakt to fakt, jedne karteczki były "wartościowe", inne były "zapychaczami". Hercules, Sailor Moon, Titanic, pachnące karteczki - zazwyczaj były bardziej znaczące, czasem trzeba było poświęcić trzy gorsze, żeby uzyskać lepszą. Całe segregatory tego się dźwigało i walczyło o najlepsze. Istna paranoja.

    pokaż komentarz
    gaska
  • budus2 +2  

    ja to wszystko miałem :x

    pokaż komentarz
    budus2
  • gogobeton +12  

    w tym zestawieniu brakuje mi jeszcze tego jajka elektronicznego i opasek z muliny, ktore samemu sie dziergalo

    pokaż komentarz
    gogobeton
  • emte -2  

    jeszcze była gra w tazosy... ustawiało się w kupkę tazosów spodem do góry i metalowym tazosem sie rzucało w nie. te które spadały rysunkiem (postacią) do góry po rozbiciu kupki, były twoje ;)

    pokaż komentarz
    emte
  • giker +4  

    Ja pamiętam jak całą kolekcję obrazków z gum Turbo + ta taka torebka na pasek + stoper + 5zł wymieniłem na pieska, bo ktoś chciał sprzedać - tata za szczęśliwy nie był, ale piesek już był kupiony i musiał zostać :)

    Jeśli chodzi o obrazki z gum Turbo to na przerwach siadaliśmy gdzieś w kącie w parach i każdy z pary wykładał jakiś obrazek na stół - potem dwa rzuty kostką i zwycięzca był bogatszy o obrazek. Ohhh co za czasy :)

    pokaż komentarz
    giker
  • somebody +1  

    Karteczki pamiętam ze u nas największa wartość miał zawsze tytanic;) a albumy z piłkarzami do wklejania to dopiero bylo do dzisiaj nawet mam jeden czasem chodziłem kupować do sklepu hurtowo 10 paczek a jak sie trafiła jakas rzadka ktorej nie mialem bylem Wniebowzięty :)

    pokaż komentarz
    somebody
  • s4lc3s0n +5  

    a gdzie pistolet na kulki no i oczywiscie murmelki?:)

    pokaż komentarz
    s4lc3s0n
  • AIMIDO +3  

    Byłem wiernym fanem Kaczora Donalda. Jak miałem 9 lat to sobie przyżykłem, że będę go czytał do 18 roku życia. Niestety nie udało się to do końca ale cały czas dażę sympatią ten komiks i różne podobne GIGANT-y itd.

    BTW. Jak dzisiaj sobie pomyślę, że dzisiaj w 4 klasie podstawówki dzieci oglądają tylko high School itd i nic nie czytają to mi się coś przewraca w żołądku

    pokaż komentarz
    AIMIDO
  • robotobibok +1  

    I tak najcenniejszy był zawsze "oryginał", czyli okładka notesiku z karteczkami. ;]

    pokaż komentarz
    robotobibok
  • grzynek +4  

    a w chipsach były takie żetony "kraje świata" potem były zwierzęta... pamięta ktoś?

    pokaż komentarz
    grzynek
  • muaa +33  

    Super był Hugo w telewizji :D zawsze zastanawiałam się dlaczego ci frajerzy się rozbijają na takich banalnych rzeczach. sama nigdy nie zadzwoniłam..

    pokaż komentarz
    muaa
  • NumLock +22  

    połowa dzieciaków, jeśli nie więcej myślała, że w Hugo gra się pilotem... mam nawet kumpla, którego uświadomiliśmy dopiero w 2 klasie liceum... :P

    pokaż komentarz
    NumLock
  • macandy +18  

    Był jeszcze fajny program o podobnej koncepcji, ale sterowało się tam koparką, dźwigiem, samochodzikiem itp. po makiecie. Podczas odcinka grało się też w grę komputerową, zazwyczaj wyścigi. Nie pamiętam nazwy niestety, ale podobał mi się o wiele bardziej niż Hugo. Poza tym chciałem tam zawsze zadzwonić, ale żyłem w przekonaniu że na moim telefonie nie można w to zagrać. Głupi byłem - dało się ;)

    pokaż komentarz
    macandy
  • budus2 +1  

    to było dużo lepsze niż Hugo.

    pokaż komentarz
    budus2
  • Tigro +2  

    Hugo to było coś :) Mam chyba wszystkie części, które wyszły na PC i byłem w nich po prostu prze-1337 :) Dzwoniłem do programu wielokrotnie, ale nigdy się nie dodzwoniłem. Też zawsze zastanawiało mnie, dlaczego ci dzwoniący na takich banałach pękają. Pamiętam za to, że był kiedyś jeden odcinek, gdzie gościu był takim wymiataczem, że wzbudził mój szacunek :)

    A kto grał w te wszystkie PeCetowe wersje i pamięta "O rety krety!" i tym podobne legendarne zdania? :)

    pokaż komentarz
    Tigro
  • nomeolvides +3  

    To były czasy! Wtedy nie było mowy o nudzie. Szkoda,że teraz dzieciaki na dobrą sprawę zapatrzeni są tylko i wyłącznie w gry komputerowe..

    pokaż komentarz
    nomeolvides
  • Al-masil +3  

    Takie pająki skaczące na kablu? u mnie to był hit przez jakiś czas.

    pokaż komentarz
    Al-masil
  • K1Ja2 +1  

    Taki pajączek?
    http://www.youtube.com/watch?v=IUgRtszz3Cc

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • Deux +3  

    Jak skończyłem to przeglądać to dopiero się kapnołem jak głupio jestem uśmiechnięty :D niby młody a już sie ma wspomnienia:)

    pokaż komentarz
    Deux
  • ejwuja +3  

    Pistolet na kulki!

    pokaż komentarz
    ejwuja
  • sebb +30  

    Brakuje żołnierzyków, do których były jeszcze czołgi i inne akcesoria przydatne podczas prowadzenia wojny.

    pokaż komentarz
    sebb
  • Klopsen +1  

    Ja ostatnio widziałem takie w sklepie z zabawkami i taki mnie sentyment wziął, że ach!...

    pokaż komentarz
    Klopsen
  • Corrent +4  

    łezka się w oku kręci.
    Karteczki były genialne. Dobry segregator, jeden plik karteczek (do dzis pamiętam, jak prosiłem mamę, by poszła mi na 2 koniec miasta do sklepu po kartki, których na moim osiedlu nie było ;D) i jazda.

    Te takie styropianowe samoloty też były piękne. Eh.. dziś to mogą mieć co najmniej samoloty w komórkach.

    pokaż komentarz
    Corrent
  • bieno +3  

    ehhh...

    pokaż komentarz
    bieno
  • Fistashi +3  

    wie ktoś gdzie można kupić 'riki-taki' dobrej jakości? Jakieś pół roku temu miałem takie, niestety - zgubiłem ;(

    pokaż komentarz
    Fistashi
  • zurawinka +3  

    Poszukaj w kioskach, pamiętam, że moje tam kupiłam. Drugie mam z Kaczora Donalda, ale teraz to już nie ten sam Donald co kiedyś, więc raczej już się nie powtórzy. :(

    pokaż komentarz
    zurawinka
  • noname +5  

    U mnie na osiedlu od kilku lat wisi na drutach energetycznych. Jak masz podnośnik/dźwig czy jak to sie tam nazywa to możesz sobie wziąć :)

    pokaż komentarz
    noname
  • midlands +68  

    Uwielbiam takie sentymentalne wykopy :)

    pokaż komentarz
    midlands
  • rycho3333 +2  

    Ech aż miło popatrzeć i powspominać z łezką w oku :)

    pokaż komentarz
    rycho3333
  • piceusz +2  

    pamiętam jakim rarytasem był pistolet na kulki...:)

    pokaż komentarz
    piceusz
  • nihiha +2  

    A pamiętacie te takie piłeczki z tym takim płynem co tak sie fajnie deformowały ? : D

    pokaż komentarz
    nihiha
  • plusbear 0  

    Pamietam, ale wycofali je z rynku bo podobno ktos sie nia udusil na zachodzie i zakazali sprzedazy.

    pokaż komentarz
    plusbear
  • nihiha 0  

    a myślałem że jeszcze gdzieś to dostane : / Ładny artefakt by był.

    pokaż komentarz
    nihiha
  • TenTo 0  

    Łezka w oku się kręci...ktoś pamietą jak to się nazywało?

    pokaż komentarz
    TenTo
  • casual +2  

    Graliście kiedyś kto rzuci monetą bliżej ściany ten zgarnia obie? (stawki oczywiście 1, 2 i 5 gr)

    pokaż komentarz
    casual
  • Gangrelos +2  

    Pamiętam karteczki... Kiedys u cioci w innej części miasta będąc kupiłem jakiś notes którego za cholerą u mnie na osiedlu nie było... Przez jakiś czas byłem jednym z bardziej popularnych osób w szkole :D Później karteczki a także Turbówki zastąpione niejako zostały poprzez Tazosy rożnego rodzaju (Pokemony, Star Wars inne kreskówki itp...)

    pokaż komentarz
    Gangrelos
  • too +2  

    Koniecznie muszę wspomnieć o "kapiszonach" i "korkach", ile butów się pochorowało przez korki, a ile ludzi denerwowało przez pistolet na kapiszony strzelający z zaskoczenia... Jeszcze były w sklepach ze wszystkim śmierdziuchy - pojemniki z siarkowodorem. Jak taki strzelił w szatni, na każdym piętrze w szkole nie dało się oddychać :)

    pokaż komentarz
    too
  • nihiha +2  

    i tak najlepsze były podchody!

    pokaż komentarz
    nihiha
  • HeartCore +2  

    Te gadżety mają w sobie życie.

    pokaż komentarz
    HeartCore
  • plusbear +2  

    9. Lepka Płetwa.. pamietam do dzis.. :(

    pokaż komentarz
    plusbear
  • Ebeb +2  

    Eej, a kto grał w "dupę biskupa" w karty? To była fajna zabawa :)
    A oprócz karteczek [przedszkole] zbierało się kartki do segregatora [podstawówka], pamiętam, że miałem dylemat czy się wymienić za Kelly Family czy Michaela Jacksona..

    pokaż komentarz
    Ebeb
  • Czayen +2  

    A ja pamietam, ze gralismy jeszcze w "sztole". Czyli rozrzucalo sie nakretki lub takie inne metalowe kosteczki po ziemi, jedna podrzucalo do gory a reszte zbieralo sie jedna reka, i tak w roznych kombinacjach. Super sprawa :)

    pokaż komentarz
    Czayen
  • melicamp +1  

    Znam to pod nazwą "ciupy". Używało się do tego kamieni. ;]

    pokaż komentarz
    melicamp
  • MQs +1  

    Hacele
    http://neutralny.fm.interia.pl/zasady.html

    pokaż komentarz
    MQs
  • crisinhokrz +1  

    My graliśmy naktrętkami 13mm. I tak wszyscy byli przekonani, ze gramy w śruby ;-)

    pokaż komentarz
    crisinhokrz
  • ejwuja +20  

    Ode mnie:
    - Trampkokorki
    - Antystresik (balonik z mąką w środku służący do ugniatania i niczego więcej)
    - Wypożyczalnie kaset VHS (prawie wszystkie filmy czytał Tomasz Knapik)
    - Gry komputerowe, które wymagały (uwaga) AKCELERATORA 3D
    - I papierosy po 4,50zł ;p

    pokaż komentarz
    ejwuja
  • nihiha +10  

    Ja pamiętam jak hitem był zegrek mówiący godzine ; O wszycy wtedy oszlaleli i co tam że to było dla nie widzących ale lans bo gadał. A mama mi powiedziała że to inwalidów to posmutniałem.
    Może pamiętacie jeszcze te rzeczy:
    http://pokazywarka.pl/qt7hao/

    pokaż komentarz
    nihiha
  • WojciechW +6  

    Może powinniśmy zacząć od:
    ...a pamiętacie jak w 8 klasie podstawówki...
    4,50 to kosztowały LMy, ja się snobowałem i paliłem tylko Davidoffy. Za 6!

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • Korba112 +6  

    Ja to raczej pamiętam jak piwo w pubie podrożało z 11.000zł na 13.000zł.... 93 rok.

    pokaż komentarz
    Korba112
  • toxica +3  

    Też tak miałam z fajkami... Paliło się najdroższe, kupowane dla chorej mamy, za każdym razem w innym kiosku. Pamiętam też MDM, wszyscy myśleli, że to papierosy Manna i Materny ;]
    Davidoff - smak dzieciństwa.

    pokaż komentarz
    toxica
  • sporysiak +1  

    nihiha.
    Pistolet na kulki to było coś, brało się stare pudełka po kasetach ustawiało na szafie i strzelało do nich, potem całe fronty od szafy były pokaleczone.

    pokaż komentarz
    sporysiak
  • ciekawylogin +49  

    Eee, jeszcze wiele brakuje:
    - Gierka "1000 in 1": http://img29.imageshack.us/img29/5868/33410824.jpg
    - Tamagochi
    - Modele do sklejania
    - Gra telewizyjna: http://i39.tinypic.com/jrqybp.jpg
    - Tazosy z chipsów: http://a.swistak.pl/000/135/135334_1024.jpg
    - Klocki LEGO

    pokaż komentarz
    ciekawylogin
  • condzix -7  

    to ja jeszcze dodam karty NBA

    pokaż komentarz
    condzix
  • jepek +6  

    Ja tam widzę 2in1 !

    pokaż komentarz
    jepek
  • tomy86 +2  

    sprzedam caly album tazo ze star warsów ;)

    pokaż komentarz
    tomy86
  • fafner +57  

    zbierało się tez karty telefoniczne

    pokaż komentarz
    fafner
  • niunia514 +11  

    Karty telefoniczne, miałam ich...dużo :) Z miastami, ze zwierzętami, "zagraniczne". Niektóre podwójne, "na wymianę". Oj to były czasy...

    pokaż komentarz
    niunia514
  • rybka5555 +8  

    stary tą gierką mnie rozbroiłeś, pamiętam jak dziś kiedy dostałem ją na 1 komunię i się zagrywałem kilka godzin dziennie... lat 23 obecnie, leci ten czas jak cholera

    pokaż komentarz
    rybka5555
  • sebb +3  

    karty telefoniczne.. sam zbierałem. Może dzieciom pokażę:P

    pokaż komentarz
    sebb
  • wedi +13  

    Pamiętacie "ludziki" G.I.Joe?

    pokaż komentarz
    wedi
  • smk666 +4  

    Były jeszcze takie piłki "gluty" co jak się rzuciło na ścianę rozbryzgiwały się na placek i odchodziły niejednokrotnie z tynkiem ;)

    pokaż komentarz
    smk666
  • gaska +12  

    Mi brakuje przede wszystkim Łączki Teleząjączka. Teraz to może i chichy śmichy, ale w latach 90. to było naprawdę coś!

    pokaż komentarz
    gaska
  • Thorm +3  

    A pamieta ktos gre tv "Rambo" klon konsoli atari :)

    http://img194.imageshack.us/img194/5329/videocomputerconsole.jpg

    pokaż komentarz
    Thorm
  • occulkot 0  

    @Thorm: peno, sam taka mialem. Rozwalila sie dopiero wtedy kiedy probowalem dojsc do tego czemu kardridze nie dzialaja, probujac przelutowywac jakies polaczenia ;). Do naprawiania gniazd joystickow ta metoda dzialala :/

    pokaż komentarz
    occulkot
  • zychu69 +32  

    a jajeczka?
    http://www.allegro.pl/item756948690_wilk_i_zajac_jajeczka.html

    pokaż komentarz
    zychu69
  • K1Ja2 +87  

    myślałem ,że wspominasz tamagotchi..
    http://www.magicketchup.com/blog_pic/tamagotchi_huge.jpg

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • Kruk +20  

    Taaak... Obaj macie rację. I Jajka, i tamagochii... I jeszcze Tazosy (nie wiem czemu akurat przy tym mi się przypomniały). Autorze wykopu - dodaj nowe pozycje,

    pokaż komentarz
    Kruk
  • 6ka +68  

    A styropianowe modele samolotow? I nie wiem czemu, ale buty ze swiecaca podeszwa mi sie przypomnialy. No, i kreszowe dresy. Yh.

    pokaż komentarz
    6ka
  • Kruk +19  

    @6ka Nie wiem co masz na myśli mówiąc o dresach, ale jeszcze przypomniały mi się tetrisy typu 9999 in 1, które przynajmniej u mnie były epickie,

    pokaż komentarz
    Kruk
  • PatrixDP +35  

    6ka
    Ahh te piankowe samoloty... Mój dziadek zawsze mi takie kupował jak do mnie przychodził :D

    pokaż komentarz
    PatrixDP
  • royback +22  

    Jeszcze przenosny tetris 99 in 1 :)

    http://www.allegro.pl/item739076831_zestaw_elektroniczny_kalkulator_gra_tetris_zegarek.html

    pokaż komentarz
    royback
  • ciapek8 +7  

    a kapsle z państwami? I ze star warsów które było można tak fajnie łączyć... :D

    pokaż komentarz
    ciapek8
  • fafner +1  

    i obrazki z gum do żucia m.in. gumy turbo

    pokaż komentarz
    fafner
  • wedi +11  

    A u was też ludzie nosili do szkoły szczotki i wycierali swoje Vansy na przerwach? :)

    Przypomniała mi się jeszcze kolekcja o dinozaurach, gdzie można było złożyć własny szkielet. Strasznie drogie hobby.

    pokaż komentarz
    wedi
  • ogur +22  

    A pukawki robione z kółka po taśmie klejącej i balonów? Waliło się potem z jarzębiny po ścianach, a dorośli się darli :D

    pokaż komentarz
    ogur
  • Dropsheep +64  

    W wieku 5 lat dałbym wszystko, za buty z diodą migającą przy chodzeniu. Przyjście w takich do przeszkola, było odpowiednikiem zajechania do pracy Astonem DB9. Mój kolega takie miał, co czyniło z niego niemal półboga.
    Szkoda, że dzieciństwo jest tylko jedno... W sumie zostaje jeszcze starość, która może być równie fajna. Niestety nie będziemy już mogli podzielić się wspomnieniami, z wiadomych względów.

    pokaż komentarz
    Dropsheep
  • rabbuni +20  

    royback dzięki wielkie, za to zdjęcie tetrisa. Nie mogłem wytłumaczyć dziewczynie o jakiego tetrisa mi chodzi bo ona miała GameBoy'a !! Burżuazja, gdybym wiedzial wcześniej to bym się chyba nie zaręczal :P

    pokaż komentarz
    rabbuni
  • macandy +11  

    Co do tamagochi, pamiętam jaki miałem stres podczas dwugodzinnego wfu, czy aby wrócę na czas żeby posprzątać kupki mojemu psiakowi :)

    pokaż komentarz
    macandy
  • gaska +7  

    @Dropsheep - buty z migającą diodą to był hit! Ubłagałam w końcu moją mamę i w wieku lat 7 miałam takie, zepsuło się po miesiącu. Wariant różowy lub niebieski, połowa dzieciaków w szkole takie miała.

    pokaż komentarz
    gaska
  • filemonq +2  

    http://www.allegro.pl/item756948690_wilk_i_zajac_jajeczka.html
    ja zamiast tego mialem takie z krolikiem bugsem i sie zbieralo marchewki :D

    a co do tetrisa, to to byla dopiero zabawa i jeszcze formułki takie jakby F1. mial ktos bilarda kieszonkowego? takiego ze bile byly wielkosci kuleczek od lozysk? albo granie godzinami w pilkarzyki wlasnie kulka od lozyska :D

    pokaż komentarz
    filemonq
  • giker +2  

    @ogur

    To była dopiero broń! Można było tym przestrzelić wieżowiec bez większych problemów, a jak się załadowało cały groch to butelki rozwalało :) Niestety dla mnie skończyło się mniej przyjemnie bo dostałem taką wystrzeloną jarzębiną prosto w oko - 12 dni w szpitalu :(

    Nikt jeszcze nie wspomniał o saletrze ;)

    pokaż komentarz
    giker
  • skowrona 0  

    Ja swego czasu miałem jeszcze coś takiego :)
    http://www.allegro.pl/item757475837_gra_autoslalom_zsrr_prawdziwy_hit.html

    pokaż komentarz
    skowrona
  • grzemach +1  

    kurde, przez Ciebie mam ochotę kupić sobie tą grę... przypomnieć jak to było kiedyś, ogólnie lubię takie rzeczy sobie przypominać - żyć delikatnie przeszłością...

    pokaż komentarz
    grzemach
  • gina0039 +1  

    zawsze chciałam mieć kolorową sprężynkę, buu ...

    pokaż komentarz
    gina0039
  • nihiha +2  

    Ja miałem pełno tego to zawsze wkładałem w nie rece i naciągłem na ramiona xD

    pokaż komentarz
    nihiha
  • TenTo +1  

    Były nawet gwiezdne wojny:)

    pokaż komentarz
    TenTo
  • nihiha -2  

    I Dragon Ball był .. chociaż tego nie lubiałem i nie lubie ^^

    pokaż komentarz
    nihiha
  • posuck +1  

    Ja jestem z rocznika 93 i pamiętam, że większość rzeczy z tej listy była jeszcze na przerwach w mojej podstawówce, szczególnie karteczki, kauczuk i takie pierdoły.
    Teraz na przerwach puszczają "super modne" pioseneczki z komóreczki...

    pokaż komentarz
    posuck
  • docdiplo +1  

    Kapsle rządzą! I za młodu i teraz.

    pokaż komentarz
    docdiplo
  • muzik +1  

    sie pamieta wszystkie :P

    pokaż komentarz
    muzik
  • rozpruwacz +1  

    A mój brat (nie obrażaj się tylko śmiertelnie Misiek!) to się jarał niesamowicie bombą wodną, co to ją dawali do 'młodzieżowego' pisma O.K :D
    Ojciec nawet z poświęceniem jechał po to 10km motorem do najbliższej cywilizacji z Kioskiem RUCHu, żeby mu to kupić :D

    A to zwykły balon był :D

    pokaż komentarz
    rozpruwacz
  • s_n +1  

    Eh. Ten wykop zmusił mnie do napisania pierwszego komentarza. Wszystko co powyżej tak;-) W 2-iej (jeśli pamięć nie myli) klasie założyłem się o 3 obrazki turbo, że wyskoczę przez okno z klasy (na szczęście tylko jakieś 1,5m). Jakież zdziwienie było Pani dyżurującej przy drzwiach wejściowych jak drugi raz tej samej przerwy wszedłem do szkoły;-> Oczywiście uwaga, wezwani rodzice i rzeczonych obrazków nawet nie zobaczyłem (jednak czegoś ta szkoła uczy).

    Po wspominkach dodam od siebie, że pierszymi "tazosami" (inaczej się nazywały) były kapsle MK. Później przyszły wszystkie inne serie.

    Niemniej pierwsze to były karteczki (głównie dziewczyny biegające z albumami foto) i turbo (chłopcy biegający z opakowaniami po kasetach).

    Kto z was zbierał ulotki? Apteki, poczty, markety... Eh, miało się sporo czasu na różne różniaste rzeczy;-)

    Karty telefoniczne, albumy z naklejkami z tranformer(s)ami (i inne), komiksy, szklane kulki i kopanie dołków... i tyle innych. Aż się o dziwo chciało chodzić do szkoły.

    Pozdrowienia dla wszystkich którzy wiedzą i pamiętają:-)

    pokaż komentarz
    s_n
  • dyniamit +1  

    nikt już nie robi kapsli takich jak kiedyś, z "poduszką" pod spodem... pamiętam, że w kiosku nieopodal sprzedawano nawet specjalne, okrągłe flagi, które naklejałem na poduszki, a potem owijałem je folią ukradzioną ze "stołecznych" mojej śp. Babci :)

    pokaż komentarz
    dyniamit
  • mihaumihau +5  

    poduszki sie wyciagalo, robilo dziurke gwozdziem, wsypywalo mieszanke saletry z cukrem, zatykalo z powrotem. FIRE!!! i polecial kapselek w gore ;p

    pokaż komentarz
    mihaumihau
  • stawros35 +3  

    co do kapsli z obrazkami państw, to niestety ale w moich czasach to w kiosku można było kupić jedynie "Trybunę Ludu". Za to ile razy dostawałem wraz z moimi kolegami zdrowy opieprz za potajemne wycinanie flag państw z wychuchanych (bo nie do dostania wówczas) atlasów świata.
    Co do samej gry w kapsle, to graliśmy i w piaskownicy i na trasach rysowanych kredą na chodniku. Największą trudnością (znając ówczesne kiepskie budownictwo) był wyścig kapslami po krawężniku, tak aby kapsel z niego nie spadł.
    Techniką tworzenia "wzbogaconych" kapsli było cierpliwe i delikatne wydłubywanie w jednym kawałku gumy naklejonej wewnątrz kapsla i jej odwrotne założenie. Tworzył się wówczas tzw. poduszkowiec.
    Jeśli chodzi o kulki to u mnie (łódzkie) nazywało się to riki-tiki. Jo-jo też było ale niestety tylko drewniane, bo o świecących diodach nikt jeszcze nie słyszał.
    W noża, w różnej odmianie, również się grało.
    Zastanawiam się nad jednym gadżetem, może ktoś z wykopowiczów też pamięta. Wiem, że gadżet ten robił furorę jako prezent bożonarodzeniowy w roku 81 lub 82. Była nim podstawka pod książkę. Składowymi były dwa plastiki w kształcie trójkąta prostokątnego, z nacięciami, które to plastiki po złączeniu tworzyły przestrzenny stojak pod książkę. Nie wiem dlaczego robiło to taką furorę gdyż w użytkowaniu było strasznie upierdliwe.
    Innych gadżetów już raczej nie kojarzę. Niestety moje dzieciństwo przypadało na dosyć siermiężne czasy. Czasem z zazdrością patrzę na cuda, które weszły później do użycia.
    Za to moje dzieciństwo miało jeden ogromny plus. Całe dnie spędzane poza domem.

    pokaż komentarz
    stawros35
  • Soker +1  

    Moje jojo miało drewniane łożysko, było koloru czarnego i śmigało jak żadne inne na osiedlu. To był lans bans!

    pokaż komentarz
    Soker
  • peys +1  

    Ja najmilej wspominam grę monetami ,najpierw zza dziury rzucało się jak najbliżej linii nad którą był prostokąt (gdy ktoś trafił bezpośrednio w prostokąt zgarniał monety od razu ) a potem osoba ,która rzuciła najbliżej rzucała zza prostokątu do dziury i potem każdy po turze palcem uderzał monety po kolei żeby wpadły do dziury. Ciężko wytłumaczyć ale na osiedlu każdy biegał z woreczkiem monet i gierka rządziła przez długi czas :)

    pokaż komentarz
    peys
  • anka_k +15  

    8. Kauczuk – a u nas na taką piłeczkę mówiło się kangurek.

    pokaż komentarz
    anka_k
  • nanoo +10  

    piłka wariatka :)

    pokaż komentarz
    nanoo
  • mala_stopa +3  

    u mnie skoczek :)

    pokaż komentarz
    mala_stopa
  • haxxx +30  

    a mi taką zabrali starsi koledzy na przerwie :(

    pokaż komentarz
    haxxx
  • knobik +8  

    Czy ktoś z was ogólnie grał kiedyś w bierki, pchełki lub eurobiznes? Wszystkie z wymienionych rzeczy na liście przemknęły mi przez ręce kiedy byłem dość młody. Ciekawe ile jest osób które miały dokładnie wszystkie z tych rzeczy, a ile które żadnej...

    pokaż komentarz
    knobik
  • gaska +3  

    Bierki i Eurobiznes też musiały być :) Ile godzin można było stracić grając w Eurobiznes właśnie, całe popołudnie z głowy.

    W bierki próbowaliśmy grać w maturalnej chyba, na jakiejś domówce. Pamiętacie zasady - zebrać jak najwięcej patyczków, bez poruszania innych.
    Kolega 1: Ruszyłeś! Moja kolej!
    Kolega 2: Chyba w oczach Ci się rusza...


    W czasach dzieciństwa nawet granie w bierki było łatwiejsze ;)

    pokaż komentarz
    gaska
  • Czayen +1  

    Heh, widze, ze kolega z podobnego rocznika bo zabawki te same, chodz bierki i pchelki pamietam ledwo, to pamietam ze uwielbialem grac w Fortune, to chyba taka podroba Eurobiznes byla :)

    pokaż komentarz
    Czayen
  • Syntax +18  

    Jak byłem mały, to miałem swojego poloneza i to z napędem elektrycznym! ;P
    http://portalwiedzy.onet.pl/_i/IMG_9398a.jpg

    pokaż komentarz
    Syntax
  • rabbuni +7  

    Kapsle od frugo, brało się je między kciuka i palec wskazujący, opierało o drugą dłoń i naparzało tam i z powrotem. Dźwięk był unikatowy :)

    pokaż komentarz
    rabbuni
  • toxica +11  

    A kojarzycie żabki? Takie metalowe pstryczki z rysunkiem u góry. Cel - hałasowanie!

    pokaż komentarz
    toxica
  • mihaumihau +3  

    pamietam to. po jakims czasie sie wyrabialy i nie pstrykaly tak mocno. na lekcji lepszym sposobem bylo stukanie magnesem w nozke od lawki ;p

    pokaż komentarz
    mihaumihau
  • K1Ja2 +2  

    te żabki to chyba końcówka lat 80' ale ja o dziwo jecze pamiętam ;)

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • Visius +3  

    Jeśli chodzi o hałasowanie, to u mnie w podstawówce modne były pukawki zrobione z... kartki papieru. Jak przyszła na to moda, to połowa szkoły chodziła i strzelała. Niezła frajda. ;)

    pokaż komentarz
    Visius
  • JustGotOwn +6  

    To były piękne czasy, szybko wracało się ze szkoły, żeby skorzystać z uroków ładnej pogody:
    ew co do rzeczy które już przemineły dodałbym DragonBall (te karty z chipsow :D) i hulajnogi, deskorolki (nie takie sk8owskie)
    Dziękuje za przypomnienie tych chwil :)

    pokaż komentarz
    JustGotOwn
  • PatrixDP +34  

    Ja tam nie zapomnę Pokemonów. Mimo że do sprzedaży weszły chyba (1998-1999r) Jak miałeś jakieś "holo" to koledzy pękali z zazdrości a nie daj Boże jak to był "Zaptos" czy inny wartościowy Pokemon :)

    pokaż komentarz
    PatrixDP
  • zychu69 +60  

    @morgancar
    mówimy o zabawkach z lat 90', nie użytkownikach, którzy się wtedy urodzili ;)

    pokaż komentarz
    zychu69
  • informatyk +2  

    @zychu69: jakby nie było wiele z tych zabawek przetrwało naprawdę długi okres czasu. Sprężyna, skoczki (ja tak zawsze nazywałem owe "kauczuki"), jojo była jeszcze obecna w mojej podstawówce około roku 2000. A takimi "laserkami" to dzieci się chyba do dziś bawią.

    pokaż komentarz
    informatyk
  • fafner +4  

    @PatrixDP a ja mam jeszcze gdzieś schowane dwie talie kart :)

    pokaż komentarz
    fafner
  • Ruten +49  

    Urodziłem się w 91' i wszystkimi zabawkami z tego wykopu sie bawiłem, więc nie bardzo rozumiem o co ci chodzi Zychu

    pokaż komentarz
    Ruten
  • PatrixDP +8  

    fafner
    Ja też miałbym jeszcze przez długi czas na pamiątkę ale przyszły do mnie małe kuzyneczki i wszystko porozwalały :(

    pokaż komentarz
    PatrixDP
  • footix 0  

    morgancar jeśli dobrze kojarzę, mówi o tazo zapperach, to samo co tazosy tylko trochę inne...

    pokaż komentarz
    footix
  • filemonq +3  

    laserek do to tej pory mam w szufladzie :D

    pokaż komentarz
    filemonq
  • kaczormistrz 0  

    najwartosciowszym pokemonem byl Pikachu, gralo sie jednego Pikachu za 10 innym pokemonow...

    pokaż komentarz
    kaczormistrz
  • piahu +1  

    i do lasera 50 koncowek z roznymi znaczkami: supermenami, batmanami, bykami, kreskami...

    pokaż komentarz
    piahu
  • Tigro 0  

    Ruten - co więcej, ja z '93 i też pamiętam większość z rzeczy w wykopie :) Tylko karteczki jakoś mi umknęły.

    pokaż komentarz
    Tigro
  • Pablo1989 +5  

    Oto moja lista na pewno ze mną się zgodzicie :)

    1.PEGAZUS, ach ta konsolka zawsze szpanowała w okoliicy, schodzili się kumple pograć u mnie w domu, ale do roku 1999 jeden z kumpli przerwał moją passę :D Miał PlaySation.

    2.Gadzety z Pokemonami, ja pir...ule :) to moje młodzieńcze lata, każy coś chciał z Pokestworem, a tego było sporo, Tazosy, Nakleki, Karty (do dziś Karty je mam)

    3.Gumy do żucia w krzytałcie papierosa, :D i kto powiedział że dzieci nie żują tytoniu :), u mnie w spożywczaku Pani tak była miła :D że dawała do zakupionych 10szt tych gum dawała jedno pudełeczko Tic Tacków .

    4.klocki LEGO, do dziś mam na te klocki bzika, mogłem budować co chcialem, 2 lata temu, u kumpla wytargaliśmy karton, i postnowaliśmy zbudować miasteczko takie jak kiedyś przedlaty, ale on się nie zgodził bo podłoga będzie zawalona, na to ja palonłem....SZUFLADA pod łóżkiem, mówił że zajęta, no to ją oprużliśmy i graty do drugiej szuflady wsadziliśmy, i tam zrobiliśmy mini miasto :), i do dziś stoi i jest lekko modernizowane np ostanio dodaliśmy anteny na dachy budnków.

    5.Karty Filrt :), hehehe w szkole bardzo popularne były, na przerwach czy na wagarach, nie pamiętam jak się grało chyba to był quizz, ale był ubaw.

    6.Pąk Róży, fajna zagrywka :) złaszcza na nietutejszych, wysmarujmy takiemu komuś ręce i plecy by po 10miuntach zaczoł się drapać ze swędzenia :)

    7.Zabawkowe bronie, zawsze się urządzało w lesie walki :), Podział Agentów i Kryminalistów, to była niezła zabawa.

    8.ba skoro mowa o militarystyce, kiedyś miałem fajne Kretki, co miały fajną cechę proszek z tęperowanej kredki mógł słurzyć to wysmarowania tła na rysunkach, albo :) co mój brat na mnie stosował Domowej Roboty Kamuflaż maskujący, Fajny Efekt z czarnej, brążowej, i żółtawej kretki wychodził, mając go na twarzy cułem jakbym był w Wietnamie :).

    9.Walkman, kiedy nie było MP3ójek tym się wymiatało, ba :) niektóre modele miały fukcję dyktafonu, do dziś mam jakiś zepstuty, ale koleckja kaset z Disco Polo pozostała :)

    10.Zaponiałem jak to się nazywała, ale taka Lampka, co z niej elektordy uderzały się, :D robiła wrażenia, sam taką miałem, ale sprzedałem za 20zł kuzynce.

    pokaż komentarz
    Pablo1989
  • Fistashi +3  

    ale ortografia to chyba dalej z lat 90 ci została :O

    pokaż komentarz
    Fistashi
  • niunia514 +3  

    5.Karty Filrt -dokładnie FLIRT towarzyski ;) cała zabawa polega na wybraniu z dowolnej karty, którą trzymasz w ręku jednego z ponumerowanych tekstów i przekazanie tej karty wybranej osobie z informacją, który tekst adresowanych jest do niej... Później pozostaje czekać tylko na sympatyczną ripostę… :) U nas grało się w to na wycieczkach szkolnych w autobusie.

    pokaż komentarz
    niunia514
  • Unife +5  

    Mam 17 lat , ale wszystkie te rzeczy pamiętam . To było coś . Aż człowiek się wzrusza .

    pokaż komentarz
    Unife
  • ntr +4  

    jeszcze taki małe plastikowe figurki co dawali dp gum Center Shock... i jakos sie nimi pstrykało ;P

    pokaż komentarz
    ntr
  • Lk_hc +3  

    U mnie w klasie karteczki to baby tylko zbierały. My uważaliśmy, hmm przekładając to na dzisiejszy język, że to jest gejowskie. Dlatego jestem w szoku, że tak duża część, jakby nie patrzeć - męskiej, społeczności wykopu to zbierała. No szok normalnie.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • ejwuja +18  

    U nas było tak samo xD Karteczki zbierał tylko 1 chłopak w klasie. Dzisiaj ma chłopaka, więc teoria potwierdzona :D

    pokaż komentarz
    ejwuja
  • Lk_hc +3  

    No stary, kurde czytasz mi myślach - u nas też był chyba jeden albo dwóch kolesi co zbierali karteczki i jeden z nich chwalił się kasetą Backstreetboys hehe Też jest teraz jakiś wystylizowany. O i gość (nie śmiać się - SERIO) miał ksyfe kotek. Coś w tym jest :D
    Nie ma to nic wspólnego z moim awatarem!

    O właśnie droga społeczności wykopu!!! Tyle komentarzy a nie było słowa o kasetach magnetofonowych!!! One już też są, jakby nie patrzeć, sentymentalną przeszłością.

    http://www.planetscience.org/revisiontime/Kaseta_magnetofonowa_ubt.jpg

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • gaska +1  

    U mnie tak nie było, ci, którzy zbierali teraz są zupełnie normalni, mają dziewczyny itd.

    Ale kasety - klasyk. Płyty CD, kiedy weszły, były za drogie, ale kilka kaset każdy miał. Do tego przegrywanie na "czyste" kasety, albo zaklejanie taśmą tych dziurek na górze oryginalnych kaset, żeby można było coś na nie nagrać. Do tego u mnie w mieście funkcjonowała fonoteka - pierwsze kasety Kultu, Armii, Dezertera, Doorsów czy innych zespołów właśnie stamtąd się kopiowało. Ech, to se ne vrati.

    pokaż komentarz
    gaska
  • czekolada88 +6  

    ja to pamietam jaka mialam frajde jak dostalam pieska co sam chodzil i szczekali siadal:)

    pokaż komentarz
    czekolada88
  • tmb28 +6  

    Jazgoczący chiński robo-piesek z mrygającymi serduszkami zamiast oczek?
    Jak się tym 5 osób jednocześnie zaczęło bawić w klasie... Auć - do dziś pamiętam ten dźwięk :P
    Pozdrawiam rówieśniczkę :)

    pokaż komentarz
    tmb28
  • naftalina +1  

    ja miałam tych piesków chyba z pięć, bo każdy się psuł mniej więcej po tygodniu i za cholerę nie chciał zadziałać nawet po wypróbowaniu niezliczonej ilości różnych baterii-paluszków. w końcu rodzice przestali mi kupować nowe pieski, bo to szczekanie wyprowadzało ich z równowagi. :((

    edit: @ tbm28 - nieee, Ty mówisz chyba o takich misiaczkach, kolorowych które się bodaj jakąś buteleczką karmiło. :D tu chodzi o takie plastikowe psy pokryte pluszowym materiałem zasilane bateriami :D

    pokaż komentarz
    naftalina
  • Lk_hc -1  

    U mnie się to nazywało Litle bessie czy jakoś tak. Pamiętam - na urodziny dostałem :D

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • virgoerns 0  

    A może to o żywego pieska chodzi? ;)

    pokaż komentarz
    virgoerns
  • niunia514 +6  

    A pamiętacie takie żyłki do zaplatania? Tak zwany filofun? http://www2.picfront.org/picture/VIrLBKsFR/img/cover.png U mnie w szkole to był prawdziwy szał, zaplatało się na lekcjach, na przerwach i potem takie gotowe plecionki przyczepiało się do piórnika/plecaka/kluczy. Jakiś czas temu znowu do tego wróciłam, fajna sprawa. Brakuje (jak ktoś już napisał) gum turbo i donaldów, ach smak dzieciństwa :)

    pokaż komentarz
    niunia514
  • rabbuni +6  

    Bransoletki z mulino to był czad lat 90tych, te żyłki były później! Udało mi się tylko znaleźć taką wersję pro:
    http://republika.pl/blog_na_3628612/4415276/tr/bransoletka_z_muliny_tecza__rozowa_zwinieta_mala.jpg

    pokaż komentarz
    rabbuni
  • mala_stopa +7  

    pierwszy raz słyszę nazwę filofun...
    u nas robiło się te plecionki z żyłek od kroplówek. (byłam w tym bogiem bo w 2kl podstawówki 4miesiące w szpitalu leżałam i miałam nieograniczony dostęp do żyłek :P )

    ale ja jestem rocznik 82 więc...

    pokaż komentarz
    mala_stopa
  • gaska +6  

    Rany, te okropne bransoletki z muliny, noszone dosłownie aż do zdarcia. Ile to człowiek się nakombinował, napytał znajomych, jak daną zrobić, teraz podejrzewam każdy wzór na necie. Kiedyś brało się nawet za to pieniądze, jak znało się jakiś "niespotykany" wzór - np. 5 zł za bransoletkę. niezły interes panie, nie pogadasz.

    pokaż komentarz
    gaska
  • noname +2  

    http://www.pimex.pl/ensi/ramki.html
    najprostrze wyjaśnienie z jakim sie spotkałam w necie. Kiedyś to spedzało sie całe nudne lekcje na zaplataniu, Przypinało sie agrafką koniec do spodni i dawaj pod łaką supełek po supełku. Jeszcze nie tak dawno wróciłam do zaplatania, jak się książka znudziła w autobusie to było coś innego do roboty.

    pokaż komentarz
    noname
  • blgwhi +6  

    @niunia514
    Te żyłki to były w ofensywie 5 lat temu, a nie w latach '90.

    pokaż komentarz
    blgwhi
  • M4h00n +4  

    Pisząc Lata 90 brzmi to tak staro a ja urodzony tylko w 92...
    Ale jednak prawda każdą z tych rzeczy się kiedyś miało :)
    Karteczki karteczkami grunt jaki się miało segregator xD
    Mój z Majkelem Dżordanem wymiatał kiedyś... ;)

    pokaż komentarz
    M4h00n
  • Traszka +2  

    A potem to już każdy wie, internet, nasza klasa, emo itp.

    pokaż komentarz
    Traszka
  • lukz +1  

    Gra w zośkę, zabawa zapałkami, gra w pokemony (silver, gold) na kompie przez emulator, puszczanie baniek mydlanych z dużych wysokości... ech...

    pokaż komentarz
    lukz
  • TurboDymoMan +1  

    Świety zestaw - 18 lat i wszystko się pamięta. Miło te czasy się wspomina :D

    pokaż komentarz
    TurboDymoMan
  • piceusz +1  

    "Synu, kiedyś to były zabawki"ech....

    pokaż komentarz
    piceusz
  • Izotopus +1  

    Lata 90? Niektóre rzeczy z 80 za na pewno.

    pokaż komentarz
    Izotopus
  • czekolada88 +1  

    a u nas sie mowilo tiki tiki, riki tiki:)

    pokaż komentarz
    czekolada88
  • len +1  

    co tam karteczki....

    http://www.dinoriders.com/Toys/Series%201%20Dinosaurs.jpg

    you nostalgia you lose;)

    pokaż komentarz
    len
  • 6ka +5  

    O ku***, te dinozaury byly zaj%%iste, marzylem o nich!

    I lose. :/

    pokaż komentarz
    6ka
  • suchanice -1  

    Tych riki-tiki to nadal jest pełno na drutach energetycznych. Sam kiedyś chciałem wrzucić, ale jakoś mi ten pomysł uciekł z głowy.

    pokaż komentarz
    suchanice
  • Holbar -1  

    Kurde a pamietacie te takie kapsle co w Chipsach byly i te tzw "rzutki" kapsle ustawiane w wieżyczke i zbijało się je "rzutka" ... tylko zebym pamietal co to bylo ... pare lat temu wywalilem tego takie sredniej wielkosci pudelko :D a co do tego wykopu... wszystko doskonale pamietam wszystko sie mialo i swietnie sie z tym bawilo. No ale coz bylo minelo czas leci do przodu skonczy sie techniku moze studia i praca ludzie praca :D

    pokaż komentarz
    Holbar
  • Smoqs +2  

    Tazosy :D Chyba tylko z dwa razy wygrałem ;)

    pokaż komentarz
    Smoqs
  • Caprizone -1  

    http://www.rp.pl/artykul/2,392610.html

    KOCHANE LATA 90TE!!!!!!!!!!!!

    pokaż komentarz
    Caprizone
  • defacto -1  

    a "chopisów" i "zaperów" już nikt nie pamięta ?

    pokaż komentarz
    defacto
  • Bobas -2  

    Tamagotchi brakuje.

    pokaż komentarz
    Bobas
  • buszi +3  

    Owszem, sam nigdy się w to nie bawiłem, ale pamiętam dokładnie dzień, w którym odwiedziłem kuzynkę i ona się tym jajem bawiła. Ja nie rozumiałem idei, nie bawiło mnie to. Nakarmiłem zwierzaka parę razy i zdechł. Kuzynka niepocieszona, bo hodowała go kilka dni.

    pokaż komentarz
    buszi
  • SlashBeast -3  

    Aaaaaaaaaaa k%!$a... chyba jutro kupie sobie jojo. Old school. Ile za młodu radochy było i lansu na dzielni, jak ktos mial jojo z oczo-j%%nymi czerownymi diodami.

    pokaż komentarz
    SlashBeast
  • szura -4  

    teraz dzieci wolą komputer od tych niegdyś bezcennych gadżetów.

    pokaż komentarz
    szura
  • K1Ja2 +60  

    bo co?

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • rybka5555 +51  

    omijaj wykopy które cię nudzą, mi się takie podobają

    pokaż komentarz
    rybka5555
  • sebb +5  

    tamagotchi ;)

    pokaż komentarz
    sebb
  • htsz -1  

    tak właśnie, nie ma obrazków z gumy Turbo i kapsli Tazo!

    pokaż komentarz
    htsz
  • naftalina +10  

    to może zacznij zażywać coś na sklerozę, skoro masz takie ubytki w pamięci?

    pokaż komentarz
    naftalina
  • volvap -1  

    nigdy nie gralem w kapsle w piaskownicy tylko na chodniku lub boisku ewentualnie na wewnetrznej ulicy

    pokaż komentarz
    volvap
  • tjay99 -5  

    Brakuje mi tutaj jeszcze takich małych konsoli ze zwierzątkami... było trzeba karmić pieska, robić z pieskiem kupkę i siusiu... piesek spał w nocy, a szczekaniem budził w dzień... rósł, rósł, rósł i zdychał.... i od początku :D

    pokaż komentarz
    tjay99
  • Gangrelos 0  

    Chodzi ci o Tamagochi zwane tudzież Tamajajkiem?:> Pamietam... Miałem dinozaura :D Teraz bodaj 3 czy 4 generacja jest... Można łączyć jedną z drugim IRDĄ albo WiFi nie jestem pewien...

    pokaż komentarz
    Gangrelos
  • Westfield -5  

    http://lauztuvas.wordpress.com/

    pokaż komentarz
    Westfield
  • tunROTFL -6  

    Młody jesteś K1Ja2 - za mojego dzieciństwa większości z tych rzeczy jeszcze nie było...

    pokaż komentarz
    tunROTFL
  • K1Ja2 +8  

    aż mi się przykro zrobiło...

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • highlander 0  

    pegasus i jego podrobione wersje z rynku :) no i te kartridze czy jak to sie tam pisze :)

    pokaż komentarz
    highlander
  • fixer +2  

    pegasus to podróba sama w sobie NES'a, a właściwie Famicona

    pokaż komentarz
    fixer
  • AmiBolo 0  

    A grał ktoś w coś co bodajże nazywało się grą w bile? To była taka kula na sznurkach, które się rozciągało i wtedy ta kula śmigała z dużą prędkością. Niesamowite to było ale dawno nie widziałem tego nigdzie w sklepach, a z chęcią bym sobie kupił.

    pokaż komentarz
    AmiBolo
  • Ebeb +1  

    W mojej podstawówce brało się sznurówki, na nie guzik i zabawa była ta sama. Ale lepsze było takie coś z długim sznurkiem, który się tak specjalnie jakoś zawijało na palcach, i potem kolejne osoby specjalnymi ruchami to przejmowały tak, że wychodziło coś sensownego [ale zamotałem, sam się ledwo rozumiem].

    pokaż komentarz
    Ebeb
  • nihiha 0  

    Ja miałem chyba 5 wersjii YoYa od tych orginałów po chinśkie wersje.
    U mnie to zawsze tymi grubymi tazosami z pokemonami grało się w pieniążka walilo się tazosem w kostki na dłoni. Jakim kozakiem się było gdy krew ciekła z każdej kostki ^^

    pokaż komentarz
    nihiha
  • azotyp 0  

    A co z karteczkami z gum turbo ja jako dziecko miałem tego masę a ze starszych etapów dorastania (a nie wymienionych w artykule) tazo z gwiezdnymi wojnami, naklejki z jurajskiego parku, coś jak tazo tylko papierowe z dinozaurami (dodawane było do gum do żucia). W mojej podstawówce także popularne były proce zrobione z obudowy od supergela, gumki i taśmy. (pociskiem miotającym był wkład od długopisu :) ),

    pokaż komentarz
    azotyp
  • kolo120 0  

    A zdjęcia wozów z Turbo (gumy), albo pierwsze albumy do wklejania zdjęć aut (takie zdjęcia były w paczuszkach chyba po 10 ) no i po za tym zbierałem butelki po okolicznych żulkach ( za moich czasów nawet te od wódki skupowali) i miałem kasę na Turbo ( kurde ile ja czekałem na obrazek z GEO)

    pokaż komentarz
    kolo120
pokaż 

Wykopali i zakopali (1333 / 19)