Energetyka jądrowa - racjonalnie

Świadomość na temat energetyki jądrowej, a raczej jej brak, jest czymś, co od dawna blokuje jej rozwój w naszym kraju. Zanim, więc ostatecznie ją osądzimy spróbujmy racjonalnie do niej się odnieść. Tym, czym tak naprawdę zajmuje się energetyka jądrowa to przede wszystkim otrzymywaniem energii na szeroką skalę.

Powiązane (5)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • TurboDymoMan +10  

    Istnieją dwa reaktory jądrowe w Polsce, i to nie daleko Warszawy :)
    Maria i Ewa. Maria działa od 1974.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Reaktor_Maria
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Reaktor_Ewa

    [edit] Z wikipedi, można się jeszcze dowiedziec, że elektorowania atomowa powstawała już w Polsce w 1982. Lecz po protestach w 1990 zamknięto budowe.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_Jądrowa_Żarnowiec

    pokaż komentarz
    TurboDymoMan
  • szczurzy +8  

    W Świerku byłem swego czasu na wycieczce szkolnej. Dodatkowej ręki, nogi, penisa nie stwierdziłem, a okoliczni mieszkańcy bardzo sobie chwalą - nie pamiętam dobrze, ale dostają kasę i za reaktor, i za składowanie odpadów.

    Psów z dwoma ogonami w Świerku też nie stwierdziłem..

    pokaż komentarz
    szczurzy
  • Rittel +14  

    Mój ojciec pracuje w Polatomie w Świerku. Od jakichś 20 lat. Nigdy na nic dziwnego nie chorował. I nie słyszałem o tym, aby którykolwiek ze współpracowników miał jakieś problemy zdrowotne wynikające z obecności reaktorów.

    pokaż komentarz
    Rittel
  • Kwaz +15  

    Co zrobisz, że w Polsce większość ludzi to ciemnogród wychowany na Czarnobylu...?

    pokaż komentarz
    Kwaz
  • JoLemon +5  

    Energia jądrowa marnuje się u większości wykopowiczów.

    pokaż komentarz
    JoLemon
  • Kartofelek +4  

    A mi się smutno zrobiło na widok takich artykułów.
    Ok - trafią się ludzi co mają trochę oleju pod czaszką. Podyskutujemy, popiszemy, i po raz kolejny ogólny pleb nas zagłuszy. Bo po co cokolwiek robić...
    Eh ta pogoda.

    pokaż komentarz
    Kartofelek
  • cnemo +4  

    Uwolnić rynek energetyczny - na wolnym rynku są już plany, czy nawet gotowe implementacje mini elektrowni jądrowych. Każdy z Was mógłby mieć obok domu mini-reaktor dzięki któremu zasiłaby cały swój dom a może i lokalną mini-wioskę. Dlaczego mamy płącić PGE i PGNiG ogromne haracze???????

    pokaż komentarz
    cnemo
  • daniel_w +6  

    Te mini-reaktory o których piszesz (np: http://en.wikipedia.org/wiki/Toshiba_4S ) nadają się do zasilania małych miast, a nie gopodarstw domowych. Raczej 10MW to trochę za dużo na gospodarstwo domowe :).

    Poza tym w ostatecznym rozrachunku są droższe (koszt/kWh) od dużych elektrowni. Mają sens w miastach położonych w bardzo niedostępnych miejscach (np: miasta - kopalnie w Kanadzie lub na Alasce) gdzie koszty przesyłu energii zaczynają odgrywać dominującą rolę.

    pokaż komentarz
    daniel_w
  • TurboDymoMan +3  

    Co do mini reaktorów - 90 milionów złotych, i 20 tyś domów zostaje zasilonych energią z reaktora.

    http://www.hyperionpowergeneration.com/
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Hyperion_Power_Generation

    pokaż komentarz
    TurboDymoMan
  • cnemo +3  

    No dobra, taniej jest z klasycznej elektrowni (tak w ogóle to skąd wiesz, że taniej jest klasycznie? czy taniej będzie też w przypadku dużej elektrowni jądrowej?), ale jak długo tak będzie??? Energia drożeje bardzo szybko. Być może jakby odciążyć prąd podatkami i innymi niebezpośrednimi dodatkowymi podatkami było by lepiej.
    W każdym bądź razie w elektrowniach jądrowych nadzieja - konkurencja dla PGE i PGNiG byłaby bardzo wskazana.

    pokaż komentarz
    cnemo
  • fishkiller +16  

    Może być nawet w moim mieście, będe się czieszył z nowych miejsc pracy i polepszenia infrastruktury. A jak będą sprzedawać pamiątkowe figurki z reaktorem i nazwą mojego miasteczka, to sobie kupie. Dwie nawet :)

    pokaż komentarz
    fishkiller
  • mefiu +8  

    Nie zapomnij jeszcze o innych korzyściach.
    Władze będą na cenzurowanym z racji, że miasteczko stanie się sławne w skali Polski.
    Dodatkowo miasta przy el. jądrowych dostają od ich właścicieli pewnego rodzaju subwencję, rekompensatę za bliską odległośc od reaktorów (dlatego gminy, na terenie których znajdują się takie el. należą do tych bogatszych)

    pokaż komentarz
    mefiu
  • ponton +5  

    W artykule zmarginalizowano kwestię odpadów. Na ile są one groźne i jak dużo ich jest? Gdzie są/byłyby składowane i jak przewożone?

    Mimo to jestem (umiarkowanym) entuzjastą energii jądrowej.

    pokaż komentarz
    ponton
  • jos +1  

    Składowane pod ziemią. Jest też jakaś metoda utylizacji odpadów ale jest to nieopłacalne ze względu na to, że jest ich mało.

    pokaż komentarz
    jos
  • Gwaihir -1  

    Jest też jakaś metoda utylizacji odpadów ale jest to nieopłacalne ze względu na to, że jest ich mało.
    Jos, czy mógłbyś podać źródło tej informacji?

    pokaż komentarz
    Gwaihir
  • Jossarian +11  

    Czytałem kiedyś artykuł o jakimś profesorze w USA , który wyliczył ile odpadów radioaktywnych produkują rocznie elektrownie węglowe. Chodzi o to, że węgiel kamienny jest w małym procencie zanieczyszczony izotopami promieniotwórczymi, szczególnie Uranem i Torem.
    No i wyszło mu, że gdyby sam ten Uran pochodzący z węgla przerobić na paliwo do elektrowni atomowych to uzyskało by się z tego więcej energii niż ze spalenia węgla w którym się ten uran początkowa znajdował. Widać więc jaką ogromną przewagę mają elektrownie atomowe nad węglowymi.

    pokaż komentarz
    Jossarian
  • azotyp +8  

    Jest też jakaś metoda utylizacji odpadów ale jest to nieopłacalne ze względu na to, że jest ich mało.
    Są dwie albo supermen wrzuca je do słońca albo maska je połyka :)

    pokaż komentarz
    azotyp
  • jos 0  

    @Gwaihir
    W sumie nie pamiętam czy było to w jakimś wywiadzie prasowym czy telewizyjnym.
    Jeśli w prasowym to najprawdopodobniej w tym czasopiśmie: http://www.wiz.pl/main.php?go=1&op=4&id=53

    pokaż komentarz
    jos
  • kivol +12  

    z elektrowni atomowej w ciągu roku uzyskuje się około 4 ton odpadów, z czego tylko 1 tona jest znacznie niebezpieczna, utylizuje się to zamykając w szczelnych zbiornikach, i wsadza na dna kopalni kilkaset metrów pod powierzchnią ziemi (dla porównania: elektrownia węglowa 500 000 ton opadów w ciągu roku (sic!), a do tego hołdy które nie dość, że szpecą krajobraz, często ulegają samozapłonowi, na skutek ciśnienia w ich wnętrzu, to dziwie się, że nie świecą w nocy tyle jest w nich radioaktywnych i szkodliwych substancji)

    Źródło: kilku profesorów mniej i bardziej zwyczajnych Pol. Śl. W Gliwicach, wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki, wykładających między innymi na kierunku Energetyka ;)

    pokaż komentarz
    kivol
  • daniel_w +10  

    http://www.if.pw.edu.pl/~pluta/pl/dyd/mtj/zal00/Zberecki/oklo.htm

    Krótki tekst o naturalnym reaktorze w Gabonie, który działał ~1,7 mld lat temu. Przez ten cały czas niczym niezabezpieczone odpady radioaktywne rozprzestrzeniły się na porażające kilka centymetrów od źródła.
    Jeśli ktoś uważa, że przy obecnej technologii nie jesteśmy w stanie bezpiecznie składować takich odpadów przez kilkadziesiąt lat (do czasu wynalezienia lepszej metody radzenia sobie z nimi), a nawet niechby i kilkanaście stuleci to albo jest kompletnie niedoinformowany albo jest ekooszołomem siejącym propagandę.

    Pomijając już fakt że bardzo znaczna część "zużytego" paliwa jest już teraz przetwarzana - uzyskuje się w ten sposób bardzo rzadkie i cenne izotopy oraz paliwo (tak! elementy z paliwem przestają się nadawać do użytku po wypaleniu zaledwie od kilku do kilkudziesięciu procent uranu, resztę można przecież ponownie użyć).

    Problem odpadów już od ładnych paru lat nie istnieje.

    pokaż komentarz
    daniel_w
  • zolti -1  

    @Jossarian

    No glownie to jednak chodzi o izotop wegla C-14 ktory to jest promieniotworczy

    pokaż komentarz
    zolti
  • Jossarian +3  

    @Zolti. Nie przejmuj się, kiedyś wreszcie skończysz to gimnazjum.
    W szkole średniej są takie pasjonujące przedmioty jak np. Geografia gdzie dowiesz się o epokach geologicznych Ziemi między innymi o Karbonie który miał miejsce od 359,2 do 299,0 milionów lat temu a jego nazwa pochodzi od tego, że dzięki tej epoce powstał węgiel kamienny który teraz wydobywamy. Poznasz też przedmiot o nazwie Fizyka na którym zapewne będzie omawiana teoria promieniotwórczości za opracowanie której nasza rodaczka Maria Skłodowska-Curie w 1903 roku otrzymała nagrodę Nobla. Zgłębiając tajniki tej teorii zapewne spotkasz się z pojęciem Czas Połowicznego Rozpadu i być może dzięki swej dociekliwości dowiesz się, że dla izotopu C-14 ten czas wynosi około 5730 lat. Będąc zapewne już wtedy znakomicie wyedukowany w dziedzinie Matematyki będziesz miał szansę porównać dwie wielkości liczbowe, a więc 330 milionów oraz 5730 dzięki czemu wreszcie zrozumiesz dlaczego radioaktywny izotop C-14 nie występuje w węglu kamiennym tylko w atmosferze. Ale to już jest zupełnie inna historia.

    Cierpliwości. Nie każdy musi wiedzieć wszystko. Ważne za to jest żeby się nie wypowiadać na tematy o których się nie ma bladego pojęcia.

    pokaż komentarz
    Jossarian
  • Jossarian +4  

    Przyszłością są Reaktory Termojądrowe.
    I nie chodzi mi tutaj bynajmniej o tokamaki, których rozwój mimo wydawania na nich astronomicznych sum wydaje się dreptać w miejscu. Chodzi mi tutaj konkretnie o reaktor typu Polywell opracowany przez świętej pamięci dr Bussarda. Badania prowadzone są obecnie przez małą grupę naukowców pod przewodnictwem dr Nabela a finansowane przez US Navy.
    Projekt Polywell może doprowadzić do skonstruowania małych (np. wielkości furgonetki) reaktorów termojądrowych o mocach rzędu kilkuset kilowat i zasilanych paliwem boronowym (fuzja aneutronowa). Nic dziwnego, że US Navy bardzo zależy na tych badaniach.

    Artykuł na wikipedii:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Polywell

    pokaż komentarz
    Jossarian
  • djpajak -1  

    Też uważam, że przyszłość należy do tej technologii, jednak to jeszcze nie te czasy... Bardziej odległa przyszłość niestety ;/

    pokaż komentarz
    djpajak
  • Jossarian +2  

    Noooo... czy taka bardzo odległa?
    "W maju 2009 Dr. Richard Nebel brał udział w wywiadzie dla popularnego serwisu internetowego. Ujawnił: "Mamy nadzieję uzyskać dodatnią produkcję energii netto w ciągu sześciu lat. Może to zająć więcej, ale zdecydowanie nie będzie to projekt badawczy na 50 lat. [...] Tak więc jeśli koncept zadziała, moglibyśmy mieć uruchomienie komercyjnej elektrowni już w 2020 roku."

    pokaż komentarz
    Jossarian
  • Xxx12321 -1  

    Wykop wykopem, a i tak 'zamkniętych łbów' fakty do niczego nie przekonają. Przecież dla nich ważne jest jedno słowo: "CZARNOBYL!".

    pokaż komentarz
    Xxx12321
  • wrocmann +21  

    alternatywę podaj. Węgiel?

    pokaż komentarz
    wrocmann
  • Kazak77 +29  

    Zmobiak, co Ty pierdzielisz? 2700000/61=56? Mi wychodzi coś ponad 4,5 tys lat. Do tego uran można wzbogacać (bo pewnie podałeś ilość złóż wysokowzbogaconego), albo korzystać z Plutonu.
    A gdyby koszty się nie zwracały to większość rozwiniętych krajów nie budowałaby elektrowni jądrowych.
    IMO teraz tylko polityka USA i pseudoekologów stoi na przeszkodzie do tego, żeby większość ludzi korzystała z elektrowni jądrowych.

    pokaż komentarz
    Kazak77
  • koszernyrozum +12  

    Zombiak, nie siej zamętu.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Breeder_reactor
    http://en.wikipedia.org/wiki/Uranium-238#Breeder_reactors
    "It has been estimated that there is anywhere from 10,000 to five billion years worth of uranium-238 for use in these power plants"
    Są (na razie) mniej opłacalne od zwykłych, ale w przypadku drożejącego uranu wrócą do łask.
    Albo dzięki rozwojowi technologii, co pozwoli na wykorzystanie toru.

    Jedyną alternatywą dla tych reaktorów są reaktory termojądrowe. Ale to raczej pieśń przyszłości (100 lat?).

    -
    ". Elektrownie gazowe są znacznie tańsze w kosztach inwestycji w przeliczeniu na megawat od atomowych niestety wytwarzanie energii nie jest już takie tanie no i tez kurczące się złoża surowców. "
    Najtańsza, w kosztach inwestycji, byłaby produkcja energii elektrycznej z biologicznych maszyn glukozowych, tzn. bezrobotnych pedałujących na rowerkach. Niestety wytrwarzanie energii nie jest już takie tanie.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • wrocmann +15  

    Gaz uzależnia nas od Rosjan i ich wyceny tego gazu.

    Jeśli chcemy być niepodlegli, potrzebujemy stabilnego źródła energii. Poza tym, energia jądrowa jest najtańsza i najczystsza z dostępnych teraz źródeł.

    pokaż komentarz
    wrocmann
  • Kwaz +11  

    Ninethy, nie załamuj mnie...
    1.Elektrownia słoneczna to duża inwestycja, która zwraca się po latach.
    2.Nie zawsze świeci słońce, szczególnie w zimę...
    3.Dla elektrowni słonecznych potrzebne są olbrzymie ilości terenu, przy czym nie są one zbyt wydajne...
    Zombiak, użycie plutonu jest zakazane?? WTF?! Spytaj o to kraje mające arsenał broni atomowej... Pluton można też wykorzystywać do celów energetyki, przeczytaj co trzeba zanim palniesz następną głupotę...

    pokaż komentarz
    Kwaz
  • mefiu +5  

    Bynajmniej nie darmową ;]
    Poza tym na dzisiejsze czasy kompletnie nieefektywną, dodatkowo praktycznie o zerowej opłacalności w kraju strefy umiarkowanej, w której to znajduje się Polska.

    Alternatywa dla en. Jądrowej ?
    Praktycznie na dłuższą metę ja takiej nie widzę ( tym bardziej, że szacowane koszty pozyskania MWh z atomowego źródła mają byc niższe o 30-40% od obecnych), a jeśli już to moim zdaniem węgiel, w naszej sytuacji węgiel.

    pokaż komentarz
    mefiu
  • anaron_duke +10  

    @Ninethy:
    A to nie jest może czasem tak, że o takie panele trzeba dbać? Np. czyścić je po kwaśnym deszczu (by nie zmniejszyła się ich moc z powodu zabrudzenia), zrzucać śnieg by nie zamarzł i nie zniszczył ogniw (w końcu Polska to nie Afryka) do tego dochodzi też kwestia opieki nad elektroniką która obraca panele wraz z ruchem Słońca (aby nie zawiodła, myszy polne nie przegryzyły kabli itp.)?

    Edit: Poza tym nastepuje kłopot gromadzenia energii. Takich paneli nie postawisz wszędzie, a straty przesyłu energii na dalszy dystans są duże. Siłownię jądrową postawisz za to prawie wszędzie (kwestia aspektów wojny).

    pokaż komentarz
    anaron_duke
  • ogur +8  

    No to może http://pl.wikipedia.org/wiki/Sfera_Dysona ? :D

    pokaż komentarz
    ogur
  • nonline +15  

    Ludzie drodzy, Polska to nie jest Afryka - ogniwa fotowoltaiczne nie mają u nas racji bytu, wiatrowe - fakt, fajnie to wygląda w Darłowie - ALE także nie mamy warunków.
    Ile można ciągnąć na koksie? Zawczasu trzeba myśleć już o innych źródłach energii, a nie czekać "a może się coś innego wymyśli" - tja, poczekajmy na hmm... energie czerpaną z reaktorów naquadach, lub kryształów mocy.

    pokaż komentarz
    nonline
  • koszernyrozum +14  

    Weźmy taki panel http://www.energymatters.com.au/solarfun-175watt-24volt-monocrystalline-solar-module-p-730.html
    1. Kupujemy go za 3335 zł.
    2. Montujemy.
    3. Obliczamy, kiedy nam się zwróci:
    Średnia roczna suma energii na m^2 z nasłonecznienia w Polsce = 1000kWh/m^2
    Wydajność panelu - 13.7%
    Rocznie produkuje nam 1.39 * 0.137 * 1000kWh = 193.43kWh
    Cena kWh z elektrowni - 47gr (energia + opłata dystrybucyjna + przesyłowa)
    Oszczędzamy 90.91 zł rocznie.
    Panel zwróciłby się po 36 latach, 8 miesiącach i 6 dniach.
    Jednak po ok. 25 latach jego wydajność nie spadała do 90%, co wydłuża czas zwrotu o ok rok.
    Wspaniała inwestycja.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Kazak77 0  

    @Zombiak
    Ok, z tym wzbogaconym uranem to rzeczywiście dałem dupy, co nie zmienia faktu, że pleciesz głupoty, bo paliwa konwencjonalne skończą się o wiele szybciej.

    Elektrownie słoneczne na szeroką skalę w naszym klimacie raczej odpadają słyszałem o ambitnych projektach żeby na części pustyń na Ziemi wybudować elektrownie słoneczne, ale wątpię czy w tym wieku ludziom się to uda/zechce.

    Ostatecznie sportowcy mogliby ćwiczyć jednocześnie produkując prąd, wszyscy by mieli z tego pożytek:P

    pokaż komentarz
    Kazak77
  • kivol +5  

    @Ninethy

    Daj mi jakieś argumenty, opinie i dane na poparcie twojej "tezy", wyliczenia, analizy, projekty cokolwiek...

    Ohh... nie masz? Tak tylko uważasz, i tak musi być? Przykre...

    Socjologia? Pedagogika? To może wstąp do "Greenpiece" oni lubią takich wykształconych ludzi, znających się na energetyce...

    @Kazak77

    Wydawało by się, że taka Sahara to znakomite miejsce na elektrownie słoneczną, ciepło, i słonecznie jak cholera przez 99% roku, więc dlaczego nie budują? Proste z tego samego powodu co ostatnio w Sydney - burze piaskowe, już olać, że trzeba by czyścić panele, podczas takiej burzy piasek dosłownie szlifował by nasze "okienka" powodując zarysowania i matowienie ich powierzchni, czyniąc je absolutnie nie przydatnymi do eksploatacji :(

    pokaż komentarz
    kivol
  • mazaken +5  

    Przede wszystkim jądrowa jest szowinistyczna, więc odpada.

    pokaż komentarz
    mazaken
  • ElHombreReal -7  

    Panie i panowie, a może zamiast analizowania i obrony wyłącznie peanów pochwalnych na cześć energetyki jądrowej warto zastanowić się nad jej minusami, zwłaszcza z perspektywy naszego radosnego kraju, a także perspektywy całościowej?

    1. Bezpieczeństwo: Rzeczą jasną jest, że elektrownie atomowe na Zachodzie są nieporównanie bezpieczniejsze w eksploatacji niż elektrownie rosyjskie (chodzi o konstrukcję zabezpieczeń i obiegu wody chłodzącej w układzie reaktor - turbiny). Czy jednak jest to aż tak "wielki" plus na korzyść atomu, by hurraoptymistycznie zacząć budować sobie elektrownię? Nie. Inne rozwiązania generacji energii są o niebo bezpieczniejsze i tańsze - elektrownie falowe, geotermiczne, słoneczne lub wiatrowe, nie wspominając o - rzecz jasna droższych - "klasykach" tematu, tj. elektrowniach opalanych węglem lub innymi paliwami kopalnymi (ropą, gazem).

    Owszem, szansa katastrofalnej w skutkach eksplozji elektrowni jądrowej jest dziś nieporównanie mniejsza niż w przypadku Czarnobyla, niemniej JEŻELI do takiej dojdzie, jej efekty są potworne. Oczywiście Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej radośnie zaniża liczbę ofiar Czarnobyla (co ciekawe, WBREW władzom ZSRR, które przecież "na logikę" musiałyby zaniżyć liczbę ofiar do minimum - ale tego nie zrobiły). Po co? By nie straszyć osób patrzących krzywo na elektrownie jądrowe. Ciekawe zatem dlaczego kilkaset tysięcy ludzi na Ukrainie (i nieco mniej na Białorusi) do dziś cierpi na schorzenia tarczycy, zaś procent przypadków białaczki jest tam tak wysoki - SZCZEGÓLNIE w pobliżu "strefy" Czarnobyla i miast z nim sąsiadujących, np. w Kijowie. Przypadek? Według IAEA "jak najbardziej, że przypadek!"

    Cóż, w czasach gdy agencje naukowo-państwowe wspierające wielkie przemysły potrafią stwierdzić, że np. jakość żywności i jej odżywczość, lub też rosnące jej skażenie chemiczne NIE MAJĄ wpływu na zdrowie ludzkie, wszystko jest przecież możliwe. ;)

    Nie da się przy tym pominąć milczeniem kwestii globalnego ocieplenia spowodowanego gazami cieplarnianymi, która jest wierutną brednią naukowców z ONZetowskich komisji i wielbicieli Ala Gore'a. Ciekawe dlaczego 30-krotnie większa liczba poważanych klimatologów uważa globalne ocieplenie za bzdurę (vide "Raport oregoński"). Skażenie spalinami - tak, ale globalne ocieplenie? To zjawisko cykliczne i zależne od Słońca. Ciekawe dlaczego czapy lodowe na Marsie topnieją, a atmosfery gazowych gigantów się ocieplają? Pewnie też przez kominy fabryczne i samochody? ;)

    2. Odpady: Jakoś dziwnie nikt z naszych ubranych w białe kitle protagonistów atomu nie wspomina, co się dzieje z odpadami jądrowymi. A może warto się nad tym zastanowić? Zużyte pręty zwykle trafiają do betonowych sarkofagów głęboko pod ziemią. Zwykle, bo w niektórych krajach trafiają po prostu do morza (vide Rosja) - a przy korupcji panującej w polskiej branży energetycznej nie wyobrażam sobie absolutnie "szczelnego" rozwiązania utylizacji takich odpadów. Poza tym pozostawiamy naszym potomnym piękny "prezencik". Jak zwykle jest to przykład naszej genialnej krótkowzroczności - przecież MY to nie nasze potomstwo, niech przyszłe pokolenia martwią się, co z tym zrobić, prawda?

    Poza składowiskami zużytych prętów, odpady te trafiają też - coraz częściej - do przemysłu zbrojeniowego. Ze zużytych materiałów rozszczepialnych wykonuje się np. pociski przeciwpancerne. Kto nie wierzy, niech pogoogla. I co prawda pociskami takimi nie częstujemy nawet swoich sąsiadów, ale są one szeroko wykorzystywane np. w Iraku, do walki z "terrorystami" (tu należy się wielki, ironiczny uśmieszek). Skutki wykorzystywania amunicji ze zubożonego uranu odczuwają nawet żołnierze państw z niej korzystających, już od czasów pierwszej wojny w Zatoce. Ba, rozbite na pył elementy tej amunicji potrafią przywędrować wiatrami atmosferycznymi nawet do nas, do swojskiej, cichej Europy, czego dowodzą badania nad skażeniem promieniotwórczym wykonanym niedawno w Wielkiej Brytanii. Ale cóż, "co nas to obchodzi, przecież ten radioaktywny syf zostanie na ziemi tych 'cholernych' Arabów, a nie u nas!" Taaak, relatywizm moralny to świetne narzędzie, pozwala bez bólu zamknąć oczy na tak wiele rzeczy...

    3. Niezależność energetyczna: I tu, zdaje się, leży pies pogrzebany, o którym większość z was, "postępowców", nie myśli. Paliwo jądrowe to nie gaz, ani też węgiel. Jego sprzedaż, import i zastosowanie są ściśle kontrolowane. Przechodząc na prąd "z atomu", tracimy do końca niezależność energetyczną - przecież nie będziemy kopali uranu u siebie, bo skąd? W Kowarach? Już to widzę. Będziemy UZALEŻNIENI od jego kontrolowanych dostaw. A wtedy ktoś znów zyska narzędzie nacisku na nasz kraj.

    pokaż komentarz
    ElHombreReal
  • zolti -3  

    Dodatkowym minusem jest koszt i czas niezbedny do wybudowania takiej instalacji a jest to ponad 15 lat. Chodzi o to, ze energtyka jadrowa jest silnie lobbowana przez Francje jako jednego z glownych graczy w kwestii dostarczania tego typu rozwiazan. Dlatego warto rozwazyc prostsze, tansze i szybsze metody pozyskania energii(glownie geotermalne bo mamy dogodne do tego warunki), nie musza byc one koniecznie bardziej wydajne, ale napewno bedzie mozliwa ich szybsza realizacja a efektem moze byc calkowita niezaleznosc od dostawy surowcow z innych panstw.

    pokaż komentarz
    zolti
  • djpajak +8  

    1. "niemniej JEŻELI do takiej dojdzie, jej efekty są potworne." - wybuch elektrowni jądrowej jest NIEMOŻLIWY... Równie dobrze możesz powiedzieć, żeby nie wiem, np. nie oglądać telewizji, bo mogą wybuchnąć....
    2. A po co o tym wspominać? Swoja drogą czemu nikt nie wspomina co się robi z innymi odpadami? Przecież te wszystkie hałdy są bardziej promieniotwórcze od tych odpadów...
    3. Przecież taki uran można kupić na zapas, można go sprowadzić z dowolnego miejsca na świecie, a taki gaz i ropę tylko od sąsiadów poprzez ciągłe dostawy... Nie widzisz różnicy?

    pokaż komentarz
    djpajak
  • daniel_w +6  

    1. Ludzie na całym świecie chorują na raka tarczycy, a w samej zonie przy elektrowni już teraz dawki promieniowania są mniejsze niż w Sudetach lub w PKiN w Warszawie (sic!).
    Bardzo chętnie bym poznał źródło z którego wywnioskowałeś, że ludzie w pobliżu Czarnobyla częściej zapadają na nowotwory. I to nie takie które pokazuje bezwzględny wzrost liczby wykrytych zachorowań, bo przed katastrofą nie prowadzono na szerszą skalę badań na ten temat.

    Pierdzielenia idiotyzmów o eksplozjach nawet nie chce mi się komentować.

    2. http://www.wykop.pl/link/242359/energetyka-jadrowa-racjonalnie#comment-1563073

    3. Uran można kupić z wielu krajów i nie potrzeba do tego budować infrastruktury za dziesiątki mld złotych. No i z Twojej wypowiedzi wynika że sprzedaż gazu i węgla nie jest kontrolowana, ciekawe więc skąd biorą się powiedzenia o "zakręcaniu kurka" itp. Poza tym powodzenia w zakupie zapasów gazu na 10 - 20 lat.

    pokaż komentarz
    daniel_w
  • brzusio +7  

    Panie i panowie, a może zamiast analizowania i obrony wyłącznie peanów pochwalnych
    na cześć energetyki jądrowej warto zastanowić się nad jej minusami, zwłaszcza z
    perspektywy naszego radosnego kraju, a także perspektywy całościowej?


    Ależ proszę pana, o minusach też tu mówimy.

    Inne rozwiązania generacji energii są o niebo bezpieczniejsze i tańsze - elektrownie
    falowe, geotermiczne, słoneczne lub wiatrowe, nie wspominając o - rzecz jasna
    droższych - "klasykach" tematu, tj. elektrowniach opalanych węglem lub innymi
    paliwami kopalnymi (ropą, gazem).


    Nie rozśmieszaj mnie i nie pisz, że elektrownie falowe lub słoneczne są od czegoś
    tańsze. Chyba od tokamaków tylko.

    Owszem, szansa katastrofalnej w skutkach eksplozji elektrowni jądrowej jest dziś
    nieporównanie mniejsza niż w przypadku Czarnobyla, niemniej JEŻELI do takiej dojdzie,
    jej efekty są potworne.


    Poczytaj trochę o typach reaktorów. W Czarnobylu był to typ RMBK - takich reaktorów
    nie wstawia się już w nowych siłowniach. Teraz używa się najczęściej PWR, wchodzą
    EPR, gdzie sytuacja taka jak w Czarnobylu jest po prostu fizycznie niemożliwa (w
    przypadku przeciążenia, przegrzania, reaktor nie napędza się sam, tylko sam się
    wygasza).
    Ale zgadzam się, że eksplozja kotła/turbiny w elektrowni węglowej jest na pewno
    łagodniejsza dla środowiska, niż eksplozja pary taka jak np. w Czarnobylu.
    Jednak statystycznie wciąż więcej ludzi ginie w wypadkach w konwencjonalnych
    elektrowniach, niż w wypadkach związanych z atomem.

    Oczywiście Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej radośnie zaniża liczbę ofiar
    Czarnobyla (co ciekawe, WBREW władzom ZSRR, które przecież "na logikę" musiałyby
    zaniżyć liczbę ofiar do minimum - ale tego nie zrobiły). Po co? By nie straszyć osób
    patrzących krzywo na elektrownie jądrowe. Ciekawe zatem dlaczego kilkaset tysięcy
    ludzi na Ukrainie (i nieco mniej na Białorusi) do dziś cierpi na schorzenia tarczycy,
    zaś procent przypadków białaczki jest tam tak wysoki - SZCZEGÓLNIE w pobliżu "strefy"
    Czarnobyla i miast z nim sąsiadujących, np. w Kijowie. Przypadek? Według IAEA "jak
    najbardziej, że przypadek!"


    Część chorób na pewno jest związana z tym co się wydarzyło w 1986. Ale zwróc uwagę,
    że nikt NIGDY wcześniej nie badał np. tarczycy (szczególnie u dzieci) na taką skalę
    jak po wypadku. Szczególnie na Ukrainie. Więc nie dziwne, że zachorowania wzrosły,
    skoro nagle cały świat zaczął tam patrzeć, badać i wysyłać naukowców. A wcześniej to
    tam wrony dupami szczekały.

    Cóż, w czasach gdy agencje naukowo-państwowe wspierające wielkie przemysły potrafią
    stwierdzić, że np. jakość żywności i jej odżywczość, lub też rosnące jej skażenie
    chemiczne NIE MAJĄ wpływu na zdrowie ludzkie, wszystko jest przecież możliwe. ;)


    Zgadza się :)

    2. Odpady: Jakoś dziwnie nikt z naszych ubranych w białe kitle protagonistów atomu
    nie wspomina, co się dzieje z odpadami jądrowymi. A może warto się nad tym
    zastanowić? Zużyte pręty zwykle trafiają do betonowych sarkofagów głęboko pod
    ziemią.


    Ależ zastanawiamy się nad tym też.
    Powiem tak: wbrew temu co wmawiają nam ekoterroryści, odpady z elektrowni węglowych
    są takim samym problemem. Pozostaje popiół, z substancjami toksycznymi, również
    promieniotwórczymi. Na pewno są to mniejsze wartości promieniowania niż przy zużytym
    paliwie z siłowni atomowych, ale jest go kilkadziesiąt tysięcy razy więcej.
    Wyprodukowanie 1MW pozostawia po sobie znikome ilości paliwa promieniotwórczego lub
    kilkanaście wagonów popiołu.

    Zwykle, bo w niektórych krajach trafiają po prostu do morza (vide Rosja) - a przy
    korupcji panującej w polskiej branży energetycznej nie wyobrażam sobie absolutnie
    "szczelnego" rozwiązania utylizacji takich odpadów.


    A jakie masz dowody, że trafiają do morza? Te rosyjskie? Myślisz, że odpady
    promieniotwórcze nie są kontrolowane i pan Ździsiek je wywozi Kamazem na pole, pod
    osłoną nocy?

    pokaż komentarz
    brzusio
  • brzusio +7  

    Poza tym pozostawiamy naszym potomnym piękny "prezencik". Jak zwykle jest to
    przykład naszej genialnej krótkowzroczności - przecież MY to nie nasze potomstwo,
    niech przyszłe pokolenia martwią się, co z tym zrobić, prawda?


    Ja bym tego tak nie nazwał. Zajmujemy się odpadami najlepiej jak umiemy.
    Nie pamiętam dokładnie, ale ten sposób, w jaki składuje się teraz odpady, ma starczyć na ok. 1500lat (czy coś takiego)
    Za tyle czasu nasze potomstwo prawdopodobnie poradzi sobie z tymi odpadami lepiej niż my.

    Poza składowiskami zużytych prętów, odpady te trafiają też - coraz częściej - do
    przemysłu zbrojeniowego. Ze zużytych materiałów rozszczepialnych wykonuje się np.
    pociski przeciwpancerne. Kto nie wierzy, niech pogoogla.


    Waldek to napisał? A niby w jaki sposób mieliby to robić?

    _3. Niezależność energetyczna: I tu, zdaje się, leży pies pogrzebany, o którym
    większość z was, "postępowców", nie myśli. Paliwo jądrowe to nie gaz, ani też węgiel.

    Jego sprzedaż, import i zastosowanie są ściśle kontrolowane. Przechodząc na prąd "z
    atomu", tracimy do końca niezależność energetyczną - przecież nie będziemy kopali
    uranu u siebie, bo skąd? W Kowarach? Już to widzę. Będziemy UZALEŻNIENI od jego
    kontrolowanych dostaw. A wtedy ktoś znów zyska narzędzie nacisku na nasz kraj._

    A teraz jesteśmy uzależnieni od dostaw prądu z zagranicy.
    Tak jest lepiej?

    pokaż komentarz
    brzusio
  • happyt -7  

    Odpady to największy minus, tłumaczenie, że trzeba w tej kwestii iść na kompromis mnie nie przekonuje. Pozatym będziemy uzależnieni od krajów dostarczających Uran i Pluton, będziemy zdzierani z pieniędzy przez kraje które posiadają już tą technologię. Większość trzeba będzie wypożyczać i sprowadzać: ekspertów, techniki składowania, projekty tych składowisk, materiały i części, ale z pełnym przekonaniem nie mogę powiedzieć elektrowniom atomowym nie.

    pokaż komentarz
    happyt
  • nonline +11  

    Racja, lepiej jechać na wynglu skoro je we wiosce :)
    Na dzień dzisiejszy NIE mamy innych możliwości, elektrownie wiatrowe - są zbyt słabe i zależne (tak samo ogniwa fotowoltaiczne) od pogody. Nie mamy rzek aby budować na nich elektrownie wodne. A na termojądrowe (gdzie wyzwalana jest energia poprzez łączenie się jąder atomów) przyjdzie nam jeszcze długo poczekać, skoro nawet w warunkach laboratoryjnych nie udaje się podtrzymać fuzji.

    pokaż komentarz
    nonline
  • kivol +7  

    @Gwaihir

    Nie.
    Z tego samego powodu dla którego nie przestanę jeździć dziś moim samochodem spalinowym, czekając na nowoczesne, ekologiczne i powszechne samochody wodorowe.

    Nie rozumiem ludzi którzy uważają, że tylko elektrownie węglowe i atomowe generują koszta eksploatacyjne, myślicie, że jak to działa stawiasz wiatrak/panel/turbinę wodną, naciskasz ON i idziesz do domu? Przecież to też wymaga wielkich nakładów na utrzymanie, sama budowa (szczególnie ogniwa fotowoltaiczne) są niesamowicie drogie, nie wiem czy nie taniej wyjdzie po prostu postawić el. węglową niż adekwatną do mocy farmę wiatraków czy paneli słonecznych (tu akurat moje osobiste odczucie, trzeba by to przeliczyć), poza tym zwrot inwestycji, tu przy źródłach odnawialnych liczymy go w latach ;/

    A dlaczego nikt z was nie wspomni o zgazowywaniu śmieci, pozyskiwaniu metanu z wysypisk, o biogazach spalanych w nowoczesnych skojarzonych układach z turbiną gazową i standardowym obiegiem parowym, o energetyce rozproszonej, czyli licznej sieci niewielkich, o niskich mocach elektrowni, niemalże "osobistych"? Poczytajcie o tym źródła "odnawialne" to nie tylko wiatr, słońce i woda ;)

    pokaż komentarz
    kivol
  • brzusio +3  

    @kivol

    nie wiem czy nie taniej wyjdzie po prostu postawić el. węglową niż adekwatną do mocy farmę wiatraków czy paneli słonecznych (tu akurat moje osobiste odczucie, trzeba by to przeliczyć)

    nie podam w tej chwili konkretnych liczb, ale dobre masz przeczucie - dużo taniej wyjdzie postawić nową elektrownię węglową

    pokaż komentarz
    brzusio
  • mefiu +9  

    Co ma nie dojsc ?
    PGE już zatwierdziło plany budowy dwóch bloków jądrowych o mocy 3 tys. MW (energia z nich popłynie już w 2020). Ich koszt to 32 MLD, ale pewnie mniejszą częśc wyłożą Francuzi lub Japończycy (bo konsorcjum z tymi krajami, posiadającymi najbardziej zaawansowane technologie jądrowe, jest planowane). PGE wejdzie na giełdę, dzięki czemu pozyska ponad 4mld złotych (tylko w tym roku), do tego dojdą kredyty, a PGE już śpi na gotówce.
    Tak więc pieniążki na pewno sięznajdą :)

    pokaż komentarz
    mefiu
  • koszernyrozum +5  

    Czemu w Polsce wszystko buduje się tak długo? 10 lat na budowę? No bez jaj...

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • nonline +8  

    popatrz na nasze piękne, szerokopasmowe drogi :) 2020 to i tak dobry termin jak na nas, gdyby budowali w takim tempie jak autostrady, to jądrową byśmy mieli gdzieś tak w czasie kiedy Yoda zaczął szkolić Anakina.

    pokaż komentarz
    nonline
  • djpajak +1  

    wyp!!#!!$aj !

    pokaż komentarz
    djpajak
  • ludzik 0  

    Tak przy okazji - ciekaw jestem czy cos sie ruszy w sprawie geotermii skoro ponoc mamy tak dobre polozenie terytorialne pod tym wzgledem. Ktos cos slyszal?

    pokaż komentarz
    ludzik
  • arkulik 0  

    macie trochę do powiedzenia na elektroonline jest specjalna grupa energetycy. zapraszam do przyłączenia się większa będzie ilość opinii wyrażonych przez specjalistów którzy dołączają do tego portalu.
    http://elektroonline.pl/forum/groups/view/7,Energetycy,grupy

    pokaż komentarz
    arkulik
pokaż 

Wykopali i zakopali (317 / 5)