Powiązane (3)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • hcwdjk +6  

    http://img132.imageshack.us/i/plasmadesktopys2036.jpg/

    Obejrzę sobie o 12:45, 24 kwietnia 2049. Już nie mogę się doczekać... :D

    pokaż komentarz
    hcwdjk
  • kiernek +5  

    tylko mi pokazuje sie ze musze czekac 11tys dni zeby obejrzec filmiki?

    pokaż komentarz
    kiernek
  • Scandalous +4  

    Ja bym na Twoim miejscu poczekał ;)

    pokaż komentarz
    Scandalous
  • _Liquid +2  

    Warto ! ;)

    pokaż komentarz
    _Liquid
  • byczys 0  

    Potwierdzam.

    pokaż komentarz
    byczys
  • Morthgar +77  

    http://pokazywarka.pl/2jwqd1-2/
    przyda sie.

    pokaż komentarz
    Morthgar
  • vtec007 -4  

    rotfl

    pokaż komentarz
    vtec007
  • bbkamil +10  

    Laser widoczny na filmikach chyba ma zbyt małą moc, aby być realną bronią. A większy zapewne jest ciężki do zasilenia.

    pokaż komentarz
    bbkamil
  • OMGWTFBBQ +12  

    To są lasery chemiczne http://en.wikipedia.org/wiki/Chemical_oxygen_iodine_laser. Wiesz, ja bym takim laserem nie chciał oberwać. Niesamowita jest dokładność trafienia, zamiast snajpera można by wysłać autonomiczny samolot i zdjąć kogoś w tłumie tym laserem :)

    Edit: Ten laser jest za duży na samolot bezzałogowy ale za to można kogoś podsmażyć z naprawdę dużej wysokości.

    pokaż komentarz
    OMGWTFBBQ
  • bbkamil +23  

    Nie wiadomo na jakiej wysokości leciał ten Hercules. Zresztą to i tak mało istotne. Do zabicia pojedynczych osób są lepsze sposoby. Zwłaszcza jak wywiad ma dokładne miejsce pobytu.
    Tu trafili w nieruchomy kwadrat. A przecież częściej strzela się do ruchomych celów. Jeszcze dużo czasu upłynie zanim laser będzie można uznać bronią.
    Chociaż co my szarzy śmiertelnicy możemy wiedzieć o broni. Na Pentagon idą wielkie pieniądze, a nikt nie podaje do wiadomości publicznej dokładnie na co. A wiadomo, że wojsko chwali się technologia tylko na tyle na ile uzna za słuszne. Wystarczająco aby odstraszyć przeciwnika, ale ciągle ma pewnie pokera w rękawie. Bo para asów to za mało.

    pokaż komentarz
    bbkamil
  • borysses +62  

    No właśnie wcale nie był widoczny, spodziewałem się majestatycznie lecącej zielonej krechy światła robiącej "pździą" a tu nic.

    pokaż komentarz
    borysses
  • kubako +8  

    Bo to są podczerwone lasery. Ich światło jest niewidoczne gołym okiem.

    tu jest więcej info o tego typu laserach: http://pl.wikipedia.org/wiki/Airborne_Laser http://en.wikipedia.org/wiki/Boeing_YAL-1

    pokaż komentarz
    kubako
  • Pantokrator -4  

    Tak czy inaczej - czołgu tym w życiu się nie rozwali, skoro przebicie maski samochodu okazało się zadaniem ponad siły tej superbroni. Jasne, podsmażenie czymś takim zaiste może być zabójcze, ale to samo można powiedzieć o trafieniu pociskiem 7,62 lecącym z prędkości 600m/s, który z samochodem by już sobie poradził. Widać, że energia nie jest szczególnie duża, w dodatku precyzja, mimo że znaczna, to jednak nie pozwoliła na trafianie dokładnie w jeden punkt. W epoce zaawansowanych stabilizatorów i broni snajperskiej o celności < 1 MOA (czyli rozrzut poniżej 1 minuty kątowej), to już nie robi wrażenia. Plus jest taki, że trafienie jest praktycznie natychmiastowe, ale czy np. na rakietę balistyczną taka latarka wystarczy? Śmiem wątpić.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • uziel +38  

    to pierwsze kroki - dziś podpalą tym papierosa, jutro zgrilują pół miasta

    pokaż komentarz
    uziel
  • dissidenth +7  

    @kubako

    "a okiem ubranym?" - Tytus de Zoo

    pokaż komentarz
    dissidenth
  • Sh1eldeR +18  

    @bbkamil:
    Ale właśnie prawdziwa przewaga laserów uwidacznia się dopiero w momencie przechwytywania ruchomych obiektów. Laser to bodaj jedyna znana nam broń, która na "ziemskich" odległościach trafia praktycznie natychmiast. Przechwytywanie niewielkich, szybko poruszających się obiektów jest niezwykle trudne. Takimi celami są np. pociski rakietowe. Jeśli jakiś leci na Ciebie, to póki co masz dwa rozwiązania: gdy będzie blisko (max kilka małych kilometrów), wystrzelić w niego chmarę powiedzmy dwudziestomilimetrowych pocisków, wypluwając po 50-100 na sekundę. I liczyć, że któryś szczęśliwie trafi. Nawet bezpośrednie trafienie w przód dużej rakiety nie musi jednak oznaczać jej zniszczenia, ponieważ przeważnie uszkodzi ono elektronikę (przynajmniej naprowadzanie powinno przestać działać), natomiast wcale nie musi się przebić do dalej położonej głowicy bojowej, czy jeszcze dalej z tyłu położonego zbiornika paliwa. No i jako że takie systemy strzeleckie (przykład: amerykański Phalanx CIWS) działają na bardzo bliską odległość, czasu na reakcję jest niewiele. Trzeba też w miarę dobrze wycelować, bo pociski z działka przecież nie skręcą i nie skorygują swojego lotu.

    Drugi stosowany obecnie sposób to wystrzelenie w stronę rakiety własnej niewielkiej antyrakiety. To działa przeważnie z nieco większej odległości. No i antyrakiety są naprowadzane. Są większe niż pociski, więc w razie trafienia praktycznie gwarantują zniszczenie rakiety, choć nie wiem, jakie są szanse zniszczenia samej głowicy bojowej (jeśli głowica by przetrwała, może spaść np. na jakiś zaludniony teren i tam pechowo eksplodować). Antyrakiet jest jednak dość ograniczona ilość. Przykładowym systemem antyrakietowym bliskiego zasięgu jest RAM (Rolling Airframe Missile).

    Wymienione wyżej systemy praktycznie nie nadają się do niszczenia rakietowych pocisków balistycznych, które "spadają" na cel z bardzo dużej wysokości i przy bardzo dużej prędkości. Jeśli chodzi o przechwytywanie takich rakiet, to w zasadzie jedyną opcją są antyrakiety dalszego zasięgu. Największa szansa na trafienie wrogich pocisków balistycznych jest wtedy, gdy lecą one do celu w przestrzeni kosmicznej. Tylko to rodzi oczywisty problem: antyrakieta musi wzlecieć na grube kilkadziesiąt, czy nawet 100-200 km i tam dokonać przechwycenia. Innym problemem jest to, że wrogie rakiety balistyczne mogą mieć na pokładzie kilka (do ok. 10) niezależnych głowic, każda mogąca przenosić ładunek nuklearny. Jeśli taki pocisk wypuści już wszystkie głowice, to do przechwycenia jest 10 celów plus ew. cele pozorne. Czyli każda rakieta balistyczna musi zostać przechwycona przynajmniej przez 10-20 antyrakiet (a często odpala się kilka antyrakiet w jeden cel, dla zwiększenia prawdopodobieństwa trafienia). Zapewnienie ochrony antyrakietowej jest więc bardzo kosztowne.

    Ciekawym przykładem testowania takiego systemu jest sprawa sprzed roku, gdy amerykański satelita "się popsuł" i rzekomo jego niekontrolowane wejście w atmosferę "stanowiło zagrożenie", przez co "musiał zostać unieszkodliwiony". Tak naprawdę zagrożenie było niewielkie, ale Amerykanie mieli dobrą okazję do przetestowania swojego systemu rakietowego. Większość ludzi nie ma pojęcia, jak potężne są nowoczesne okręty nawodne. Jeden z amerykańskich krążowników rakietowych typu Ticonderoga, USS Lake Erie, zestrzelił satelitę pojedynczą rakietą SM-3. Przechwycenie nastąpiło na wysokości niemal 250 kilometrów (!). Pod pewnymi względami było to nawet trudniejsze niż przechwycenie głowicy pocisku balistycznego, bo satelita miał prędkość orbitalną.

    Z drugiej strony... Trajektoria satelity była dobrze znana, czasu na przygotowanie było sporo. A Lake Erie to okręt w zasadzie eksperymentalny. Zniszczenie satelity było uznane za duży sukces i faktycznie było bardzo trudne: trzeba trafić w mały cel lecący na 250 km z prędkością prawie 8 km/s, czyli ponad 20 Machów.

    A co ze zniszczeniem rakiety mającej wiele głowic? A jeśli takich rakiet będzie kilka? Kilkanaście? Kilkadziesiąt?

    Tutaj właśnie przyda się laser bojowy montowany na samolotach. Może przechwycić rakiety w dowolnym momencie lotu, w którym są widoczne na "linii wzroku". Nie potrzebuje wcale mocy wystarczającej do stopienia pancerza czołgu. Wystarczy, że podgrzeje zbiornik paliwa rakiety na tyle, żeby doszło do eksplozji. A laser jest tak dokładny, że można go wycelować dokładnie w zbiornik paliwa. Eksplozja paliwa oznacza dezintegrację rakiety. Ba, laserem można precyzyjnie zestrzelić nawet same głowice, już po oddzieleniu ich od reszty rakiety. Laser jest też niewrażliwy na działanie środków wojny elektronicznej; nie da się go "zmylić". To jest takie... point and click. Czy raczej: wskaż i zniszcz.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • RomanX -4  

    W rakietach strategicznych cele pozorne są właściwie zawsze i jest ich zwykle wielokrotnie więcej, niż prawdziwych - dlatego rozważano też antyrakiety jądrowe, które nie musiałby trafiać bezpośrednio w żaden cel, jednak mogłyby być używane tylko w dużej odległości od terenów zamieszkanych.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • bbkamil -1  

    troszeczkę się tym interesuję i to wiem. Mi głownie chodzi o to, że nie rozumiem tego podniecania całym tym strzelaniem laserem z samolotu. Ja też widzę lasery w roli "tarczy antyrakietowej". Ale tu pojawia się problem z ich zasilaniem w pojazdach mobilnych z nimi na pokładzie.
    A co do ruchomego celu mi chodziło o czyjś pomysł, że można zdjąć człowieka w tłumie. Tam niestety nie ma szans na jakąkolwiek poprawkę. A na mój rozum z charakteru lasera wynika, że lepiej strzelić bez jakiegoś super-dokładnego mierzenia w niego i natychmiast nanosić poprawkę.

    pokaż komentarz
    bbkamil
  • RomanX -4  

    Chodzi o to, że to idzie do przodu i już wkrótce może będzie możliwe zbudowanie czegoś o funkcjonalności LOIC :)

    pokaż komentarz
    RomanX
  • Sh1eldeR 0  

    @bbkamil:
    Z mocą (i zasilaniem) laserów problem istnieje od zawsze. Ale postęp w tej dziedzinie jest już spory, choć osiągnięcie go było mozolne. Postęp dokonuje się zaś właśnie dzięki takim badaniom. IMO bardzo możliwe, że za jakiś czas lasery będą w stanie topić pancerz czołgów. Może za kolejne ileś lat wymyślą jakieś osłony siłowe, broniące przed laserem? Cholera wie, dziś to jest science-fiction.

    Wydaje mi się, że Twój pomysł o stosowaniu lasera jako "slasha" (celowanie na pałę i potem naniesienie poprawek) jest błędny. Laser sam w sobie jest bardzo precyzyjny. Można dokładnie wycelować i dopiero strzelić, od razu trafiając. O to właśnie chodzi. Wstrzeliwać to się można CKM-em ;-). Gdy najedziesz celownikiem lasera na cel, wystarczy nacisnąć przycisk i cel jest zlikwidowany, praktycznie bez żadnej niepewności trafienia.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • filo -1  

    przypomnialo mi sie stare dobre Earth 2150 :]

    pokaż komentarz
    filo
  • bbkamil 0  

    Sh1eldeR chyba jednak masz rację. A ja za dużo sci-fi się naoglądałem.

    pokaż komentarz
    bbkamil
  • kulpina 0  

    Ten laser z filmiku to jakaś zabaweczka w porównaniu do tego co pisze na wikipedii, że mają laser o mocy 50MW. 50MW to taka moc że ten samochód by chyba wyparował jakby go tak długo grzali jak na filmie...

    pokaż komentarz
    kulpina
  • Stefanescu +9  

    No rzeczywiście strach się bać. To przerażające. Jestem zdruzgotany choć podobny efekt wywołuje lupa wystawiona na słońce.

    pokaż komentarz
    Stefanescu
  • Breados -1  

    Serio? łał, ja chcę taką lupę!

    pokaż komentarz
    Breados
  • kobiaszu +14  

    takim laserkiem to mogę najwyżej złośliwie talibom kiełbasy na grillu przypalić

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • faxepl 0  

    Myślę, że talibowie nie jedzą mięsa wieprzowego [:

    pokaż komentarz
    faxepl
  • Deux +2  

    Tu już z laserami śmigają a u nas na jednego polskiego żołnierza przypada po 8 kul z kałacha. Nie zmienisz z auto, puścisz serie i cały tydzień szkolenia w plecy :)

    pokaż komentarz
    Deux
  • anaron_duke +1  

    Hercules ma pułap 10km: http://pl.wikipedia.org/wiki/Lockheed_C-130_Hercules

    Lecisz sobie z takim laserkiem na wysokości 9km i niszczysz takie rzeczy jak:
    - radary
    - składy amunicji
    - punkty strategiczne o wątłej wytrzymałości takie jak np. słupy energetyczne przy źródłach elektrowni

    Zalety tego rozwiązania (o ile Hercules pozostaje niewykryty/poza zasięgiem kontruderzenia)
    - efekt jest natychmiastowy, żadne tarcze czy systemy antyrakietowe przed czymś takim nie ustrzegą
    - atak następuje z nieznanego i niemożliwego do zlokalizowania źródła (lot rakiety można prześledzić, ale skąd "atakuje" laser już nie)
    - nie można się przed tym na czas uchronić - jedyną możliwością "obrony" jest szybkie przemieszczanie atakowanego obiektu lub jego przykrycie jakąś grubą warstwą która da wystarczająco czasu na jego ewakuację
    - eliminacja celu z dalszego zasięgu niż snajper wraz z bezpieczniejszą formą dostania się w zasięg celu oraz wycofania się

    Jeżeli chodzi o celność, to nie zapomnijmy o fakcie Hercules był w ciągłym ruchu (wstrząsy, zmiana pozycji, zmienna prędkość zależna od aktualnej siły wiatru), więc jest to bardzo dobra celność. W dodatku taki laser jest ekonomicznie bardziej opłacalny niż rakiety, bo każda z rakiet jest jednorazowego użytku.

    pokaż komentarz
    anaron_duke
  • Pantokrator 0  

    Czujniki oświetlenia promieniem lasera od wielu lat montuje się na czołgach. To nie jest widocznie wielka filozofia, choć szczerze - nie wiem jak dokładnie to działa. Co do skuteczności w rozwalaniu różnych rzeczy - wypalona dziura jest dość łatwa do naprawy jeśli chodzi o radar. Składy amunicji musiałby wysadzać pomieszczenie po pomieszczeniu, skrzynia po skrzyni. Dobrze zabezpieczony skład nie eksploduje ot tak od jednej wypalonej dziury. To samo tyczy się składów paliw. W dodatku samolot wielkości herkulesa jest wykrywany przez średniej jakości radar naziemny gdzieś z 200km. Z tego dystansu to on tym "lejzerem" może co najwyżej zajączki puszczać. A rosyjskie rakiety przeciwlotnicze latają z prędkością 1200m/s na ponad 260km.
    EDIT: w skrócie: po co się bawić w laser, jak to samo można osiągnąć pociskami taktycznymi szybciej i mniejszym kosztem, a do tego bez 99% ryzyka zestrzelenia.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • Sh1eldeR -1  

    @Pantokrator:
    Wiesz, Hercules jest przestarzały, ale taki B-2 jest już nieporównywalnie trudniejszy do wykrycia, mimo że jest dużo większy. Zresztą jestem zdania, że lasery mają póki co swoje zastosowanie, swoją niszę. W niej nie mają sobie równych (przynajmniej nie będą miały po jeszcze paru latach rozwoju), a poza nią... będą istniały lepsze rozwiązania. Składu amunicji laserami bym nie bombardował, lol. Od tego są odpowiednie bomby, również te przebijające betonowe bunkry czy grube warstwy ziemi.

    Pomyśl jednak o niszczeniu laserem pocisków balistycznych lub rakiet manewrujących. Jeśli moc byłaby jeszcze trochę większa, można by zacząć myśleć o strzelaniu do samolotów.

    Wydaje mi się, że uzbrojony w laser i odpowiednią elektronikę samolot w ogóle nie musiałby się bać "ruskich rakiet lecących 4 machy". 4Ma to nic w porównaniu z 1c. Ruscy mogli by se strzelać, a laser po prostu przechwytywałby kolejne rakiety. Do tego to się akurat nadaje.

    Laserem można też dokonać bardzo precyzyjnych, snajperskich ataków. Może na razie pewnym przestrzeleniem byłoby wykorzystanie dużego samolotu do zabicia konkretnej osoby, czy np. zatrzymania samochodu (wszystko to w strefie zamieszkanej), ale za jakiś czas... czemu nie?

    Jak widzisz, wszystko zależy od taktyki i używanej doktryny. Laser zapewnia nieosiągalną dotąd możliwość ekstremalnie precyzyjnego, natychmiastowego ataku. Fakt, moc ma stosunkowo niewielką (choć ciągle ona wzrasta, w ramach prac rozwojowych), ale już wystarczającą do uszkodzenia niewielkich, nieopancerzonych celów.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • Pantokrator -2  

    Sh1elder - widzę, że jesteś wielkim miłośnikiem "technologii laserowych". Ale chyba trochę się zagalopowałeś. Rakieta nie jest wcale tak łatwa do wykrycia, duża prędkość oznacza że po kilkudziesięciu sekundach od odpalenia następuje trafienie. Rakieta zwykle nie leci od frontu (a laser strzela tylko w przód, podobnie radar lotniczy wykrywa cele wyłącznie gdzieś w stożku, który ma może 50-60 stopni). Może nadlecieć z boku, z tyłu, z dołu. Twój B2 nie mógłby użyć radaru do jej wykrycia, bo z tego co mi wiadomo, jako samolot stealth w czasie lotów bojowych na pewno z radaru nie korzysta. Raczyłeś też zapomnieć, że Hercules ma dużo większą ładownię i większy udźwig. Więc szczerze wątpię, by w B2 ów laser się zmieścił (szczególnie biorąc pod uwagę usytuowanie przedziału bombowego). Hercules z kolei prawdopodobnie zostałby zniszczony nim zdążyłby wykryć i obrócić się w stronę celu (nawet gdyby rakieta leciała np. pod kątem 50 stopni względem osi samolotu od frontu, zostałaby wykryta z racji bardzo niewielkich wymiarów powierzchni odbicia na b. małej odległości - kilkanaście sekund - wątpię, by załoga zdążyła tak szybko dokładnie wycelować i zniszczyć tak mały cel, w dodatku mogący wykonywać błyskawiczne manewry).
    Oczywiście że laser ma swoją niszę. Ale chyba odrobinę go przeceniasz. Front rakiety przeciwlotniczej to może 250cm^2 powierzchni. I wypalenie w nim dziury wcale nie musi oznaczać zniszczenia. Strzelając we front rakiety ciężko dobrać się do zbiornika paliwa. A skoro mówimy o przyszłości, to co powiedziałbyś na rakietę przeciwlotniczą w technologii stealth? Tak naprawdę, ważący powyżej 1-2 ton laser póki co w warunkach bojowych nie nadaje się do niczego, poza strzelaniem do rakiet balistycznych (bo tylko one poruszają się wystarczająco wysoko, by 90% energii wystrzału nie trafił szlag już po pierwszych kilometrach wskutek oddziaływania powietrza, pary wodnej etc.).
    EDIT: aha i rakieta przeciwlotnicza kierowana z ziemii posiada obiorniki sygnałów w tylnej części, więc nawet zniszczenie frontowej części (odpowiadającej za samonaprowadzanie) nie oznacza, że nie trafi, bo naprowadzanie radarem naziemnym również jest dość dokładne. A przy 20-kilowej części bojowej 10m w tę czy we wtę niewiele zmienia.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • mrw +1  

    Co znacza "widok z ziemi z z Herkulesa"?

    pokaż komentarz
    mrw
  • dextermorgan +2  

    Zabrakło "i", przepraszam. Po sobocie mam ciężki palec i ledwo przemieszczam go na klawiaturze...

    pokaż komentarz
    dextermorgan
  • HeartCore 0  

    Ile jeszcze sposobów zabijania człowiek wymyśli?
    Istna twórczość w samej destrukcji.
    Faktycznie - strach się bać tego co już jest i tego co będzie.

    pokaż komentarz
    HeartCore
  • arti040 0  

    Jesli nam to teraz pokazuja na filmikach w Internecie, to znaczy ze sami sie tym bawia od jakichs 20 lat. I tego bym sie bal.

    pokaż komentarz
    arti040
  • Iwaan 0  

    no zainstalują silniejsze lasery i będziemy się bawić w zabójców z kosmosu

    pokaż komentarz
    Iwaan
  • Axior +3  

    Prawie jak gwiazda śmierci, co? : )

    pokaż komentarz
    Axior
  • PoshPaul 0  

    skad mozna tym sterowac ?

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • unster +19  

    z Amigi

    pokaż komentarz
    unster
  • bartus11 -2  

    O ile dobrze pamiętam to Amerykanie opracowywali system przeciwrakietowy oparty o taki laser... do zdjęcia lecącej rakiety taka dziurka w odpowiednim miejscu wystarczy

    pokaż komentarz
    bartus11
  • gunsmoke 0  

    jak się robi zdjęcie dziurką? ;]

    pokaż komentarz
    gunsmoke
  • ejczq -5  

    wiem jak się robi zdjęcia dziurkom

    pokaż komentarz
    ejczq
  • borysses -4  

    Nie dziurkom a dziurką, znaczy aparat otworkowy.

    pokaż komentarz
    borysses
  • Pantokrator 0  

    Do zdjęcia zbudowanej z grubej blachy rakiety, która w dodatku nawet z dziurą tu i ówdzie prawdopodobnie będzie lecieć dokładnie tak samo? Wątpię.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • bartus11 +1  

    @Pantokrator, wiesz najważniejsze jest gdzie trafi laser. Jeżeli będą potrafili przebić na przykład zbiornik z paliwem, to rakieta dalej nie poleci

    pokaż komentarz
    bartus11
  • Castiel -3  

    Co za problem pokryć rakietę jakimś tworzywem odbijającym promienie świetlne. Coś mi się wydaje, że ten super laser nie poradziłby sobie nawet ze zwykłym lusterkiem.

    pokaż komentarz
    Castiel
  • Brut_all -2  

    Nie trzeba wcale wiercić żadnych dziurek - wystarczy ogrzać rakietę do temperatury, w której jej paliwo napędowe powie "Dość!". A na to wystarczy parę sekund.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • murzyn245 +1  

    "John.. trochę w lewo..ok.. teraz powoli do przodu..tak.. ok...mam go.." zapis rozmów operatorów lasera.

    pokaż komentarz
    murzyn245
  • Tamtomasz -7  

    'Co Bóg rozpoczął, człowiek zakończy' - T. Gaffke

    Tak to jest, gdy człowiek zostaje kontynuatorem Boskiej kosmogonii ...

    pokaż komentarz
    Tamtomasz
  • fumiasty +23  

    boga nie ma, pogódź się z tym

    pokaż komentarz
    fumiasty
  • Takilogin +10  

    @fumiasty: potwierdzam! u mnie tez nie ma boga

    pokaż komentarz
    Takilogin
  • goltus +6  

    Za to u mnie w szafie siedzi.

    pokaż komentarz
    goltus
  • taq 0  

    Bóg jest, pogódź się z tym.

    pokaż komentarz
    taq
  • damastah +5  

    Jestem Bogiem. Proszę o pytania.

    pokaż komentarz
    damastah
  • Axior +6  

    dama: Gdzie byłeś przez ostatnie 4000 lat?

    pokaż komentarz
    Axior
  • damastah +11  

    siedziałem u goltusa w szafie. Pisał przecież

    pokaż komentarz
    damastah
  • kasza332 +1  

    http://www.youtube.com/watch?v=mNg3TuXL7Do#t=1m33s

    pokaż komentarz
    kasza332
  • DawidWarsaw -1  

    Teraz tym laserem będą mogli dziurawić ludzi jak laser z nagrywarki DVD wypala dane na płycie...

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • arti040 +5  

    Nie klikac - SPAM, wirusy, gole dupy. Do usera nade mna - jak chcesz kolekcje tych fotek to ci moge podeslac. Zbrandzlujesz sie bez czekania az ktos ci to wyklika.

    pokaż komentarz
    arti040
  • Tamtomasz -3  

    Pff... laser - też mi coś...
    ja chcę fotki tej panienki, co koledzy linki podsyłają ! :((

    pokaż komentarz
    Tamtomasz
  • mirozi -6  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    mirozi
  • unster +7  

    bo nie było żadnego zakopu?

    pokaż komentarz
    unster
  • essx -7  

    pacyfistami to wy nie jestescie

    pokaż komentarz
    essx
  • b4rt3k 0  

    @essx: oratorem to ty nie jestes

    pokaż komentarz
    b4rt3k
pokaż 

Wykopali i zakopali (207 / 5)