Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • kawiusz +37  

    Jak byłem na początku liceum zaszła taka historia:
    Wracam sobie zbiblioteki, nagle zatrzymuje mnie dresiarz:
    -Ej włamali nam sie do samochodu, ukradli dokumenty na ruską firmę, wiesz coś o tym?
    -Nie, nie wiem.
    -Nie wiesz!? A co masz w plecaku?
    -Książki
    -Jak to książki!? Na ch%# ci książki!? (mina typu wyjątek nieobsługiwany)
    (po chwili namysłu)
    -Doba, to jakby cie tam chłopaki dalej zatrzymywali to poweidz że Andrzej cie sprawdził.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • Ashtraygirl +10  

    Można ot tak oddać książkę bibliotece? W sensie kupić i dać albo oddać swoją starą? Mam trochę książek których nie mam komu oddać a sama czytać drugi raz wiem że nie będę bo mi się nie podobały.

    pokaż komentarz
    Ashtraygirl
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy +23  

    Zależy co to za książki. Jeżeli dosyć popularne, biblioteka weźmie. Jeżeli takie, których prawie nikt nie czyta, to raczej nie, jeżeli mają już taki egzemplarz. Zajmują tylko miejsce.
    Biblioteki nawet oddają za darmo książki, których nikt nie czyta. Swojego czasu biblioteka UP w Krakowie oddawała książki (może dalej oddaje, nie wiem). Było sporo technicznych. Gupie baby nie wiedzą co dobre :>

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • Jin +40  

    Na Szamarzewie w Poznaniu trafiłem kiedyś na tak wyprzedaż - książki stały na półce a obok puszka na "co łaska". Kupiłem wtedy kilka ciekawych pozycji za złotówkę. M. in. "Życie seksualne wielkomiejskich małżeństw w wieku emerytalnym".

    pokaż komentarz
    Jin
  • burzuj +4  

    Jeśli biblioteka oddaje jakieś książki, to najczęściej są to dublety (nadmiarowe egzemplarze), więc to nie jest tak, że głupie baby nie wiedzą co dobre i wyrzucają to, co najfajniejsze ;)

    U mnie w Bibliotece Uniwersyteckiej dublety i inne książki, których Biblioteka z jakichs powodów nie chce, wykłada się na stolik z podpisem "Dla studentów". Dzięki temu wzbogaciłem sie o podręcznik do rosyjskiego dla studentów ekonomii, pracę zbiorową z serii "Śląska Republika Uczonych" oraz dwa roczniki Raportu Rocznego NBP (okazały się bardzo cenną pomocą przy nauce na egzamin z prawa bankowego). A i tak wiem, że najlepsze kąski to na pewno sprzątnął ktoś inny.
    Podobne okazje można zresztą trafić na rozmaitych rynkach i ryneczkach u tzw. "dziadów książkowych". Oprócz książek rozstawionych grzecznie na półeczkach i opatrzonych niekoniecznie najniższymi cenami, dziady oferują zwykle również dostęp do pudła opisanego "2 zł", gdzie, jeśli dobrze poszukać, zawsze znajdzie się jakiś skarb.

    pokaż komentarz
    burzuj
  • Bazzag 0  

    U mnie biblioteka ma specjalną półkę gdzie można kłaść książki, dostają potem nalepkę "dar czytelnika", i często widuje tam pojedyńcze książeczki.

    pokaż komentarz
    Bazzag
  • dzid +8  

    albo oddać swoją starą

    Ja chętnie oddam moją starą.

    pokaż komentarz
    dzid
  • weegee 0  

    Ej, Poduszkowiec, wypraszam sobie!
    Ja tam studiuję!
    :D

    pokaż komentarz
    weegee
  • edgar77 +9  

    Śmieszne jest to że autor się tak ekscytuje a tymczasem w tej swojej miłości do książek nie wychodzi poza najpopularniejsze fantasy. Bardziej niż ludzi którzy nie umieją się zachować w bibliotece nienawidzę tych fanów fantasy, których ulubionymi autorami jest Tolkien, Pratchett i Sapkowski i nigdy nie przeczytali żadnej pozycji spoza tego gatunku, ale oczywiście uważają się za wielce oczytanych. Łatwo ich poznać, najczęściej mają długie włosy, lubią grać w RPG i słuchają symfonicznego metalu.

    PS. też lubię Pratchetta, żeby nie było.

    pokaż komentarz
    edgar77
  • gfusc +1  

    Coś w tym jest Prachetta lubię, Sapka lubiłem "pierwsze pięc razy", Tolkiena cenię ale mam alergię na ludzi którzy fanatycznie wyznają ich jako absolutny szczyt pisarstwa. Bardziej mnie drażnią chyba niż ludzie którzy uwielbiają dana browna (bo ci po prostu nie wiedzą co czynią):P

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Adrian00 0  

    Ja czytałem każdą pozycję która pojawiła się w dziale fantastyka w mojej bibliotece. Przeczytałem chyba każdą (obecnie jest tam 50 tytułów).

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • popydo +8  

    Nie podobał mi się tylko fragment o Potterze i Twilight. Uwierzcie, że tysiąc razy lepsze są nastolatki, które czytają coś takiego, niż nastolatki, które "nie lubią książek". Bo te pierwsze, wychowane na takich (niezbyt może wyrafinowanych, ale zawsze) lekturach, kiedyś pewnie sięgną po Tolkiena, a potem może i dalej. A taki, co "nie lubi" zniechęci się do czytania na całe życie.

    Tak więc: jeśli drogą do zwiększenia czytelnictwa młodzieży jest Harry Potter i Twilight, to ja bym chciał, żeby te książki znalazły się w każdej bibliotece.

    pokaż komentarz
    popydo
  • CDIV +5  

    Mnie śmieszą takie teksty (o Zmierzchu i Harrym). Najczęściej rzucają je na lewo i prawo pseudointeligenci, którzy chcą się poczuć lepiej, a dobre samopoczucie umieją osiągnąć tylko poprzez poniżanie innych.

    Tłajlajta jeszcze nie czytałam (ale mam zamiar zobaczyć, co to takiego), ale Harry'ego Pottera bardzo lubię i cenię. Jakoś fakt, że na studiach zajmuję się głównie literaturą, że poza HP czytam mnóstwo tzw. "poważnych" książek i że już nie jestem nastolatką nie wpływa na to, że uważam HP za gówno, tylko wręcz odwrotnie - jestem w stanie docenić ile oczytania, wyobraźni i umiejętności pisarskich potrzeba, aby stworzyć literaturę popularną na takim poziomie jak Harry Potter. Być może to tylko rozrywka, ale na pewno nie mierna i odmóżdżająca.

    Trochę to wszystko jest śmieszne. Z moich obserwacjo wynika, że osoby, które czytają Eco, Houellbecqa, Lessing itp., do tego znają klasykę i inne rzeczy uważane powszechnie za tzw. "literaturę wysoką", poważną i w ogóle bułkę przez bibułkę, potrafią jakoś podejść na luzie do takiego Harrego Pottera i albo zauważyć łaskawie fakt, że to jest świetnie napisana książka, albo stwierdzić, że im takie rzeczy nie podchodzą, nie bawią ich takie książki i nie chce im się tego czytać. Ale jakoś tak bez kategorycznej krytyki, że to głupie i źle napisane. Natomiast ludzie, którzy albo mało czytają, albo czytają to, co generalnie nie jest uważane za "poważną" literaturę, np. fantastykę*, czasami, w szale pokazania innym jakim to ja nie jestem intelektualistą, na przykład atakują książkę dla dzieci za to, że jest za bardzo dla dzieci - a że Harry jest obecnie chyba najpopularniejszy, to najbardziej mu się obrywa. I nagle się dowiadujemy, że HP to grafomania :-/

    *Zaznaczam, że twierdzenie, że fantastyka nie może być poważną literaturą nie jest moim przekonaniem, a jedynie popularną opinią. IMHO np. Lem pod względem intelektualnym, a w niektórych przypadkach literackim, miażdży noblistów.

    pokaż komentarz
    CDIV
  • naraska +7  

    Autorowi bloga pomyliła się biblioteka z czytelnią, w bibliotece wcale nie musi być jakaś cmentarna cisza, tam się tylko wypożycza książki a nie czyta na miejscu jak w czytelni.

    pokaż komentarz
    naraska
  • secondlife +3  

    apropo ciszy w bibliotece http://www.youtube.com/watch?v=fsZui7Kf0g0

    pokaż komentarz
    secondlife
  • milordi +97  

    Szkoda, że autor jest jednym z tych matołów którzy mylą Rumunów z Romami...

    pokaż komentarz
    milordi
  • hamisiak +2  

    a w mojej bibliotece lat dziecinnych było włączone radio. Program I PR. Cichutko. I do dziś mi się kojarzy z zapachem froterowanego parkietu i starego, peerelowskiego papieru (nie wiadomo, co mocniej było czuć). Już wtedy mnie ciągnęło do tego spokojnego miejsca, a co mam powiedzieć teraz, kiedy sobie przeglądam Wykop w uczelnianej bibliotece, skomputeryzowanej i bez duszy. Tylko panie są wciąż takie miłe. :)

    pokaż komentarz
    hamisiak
  • qOxOp +2  

    Tia, Autor - oczytane dziecię cnót wszelakich - a pisze "świętokraCtwo"...

    pokaż komentarz
    qOxOp
  • Mariusz1985 +2  

    Wszystko się zgadza, nie licząc tego problemu z ciszą. Ja tam zawsze jak zachodziłem do biblioteki, to nigdy nie było takiego problemu.

    pokaż komentarz
    Mariusz1985
  • Zenon_Zabawny +17  

    Kiedyś na jakimś forum w wątku, co znalazłeś w książce użyte jako zakładkę, ktoś wpisał "podpaskę", ale nie wiem czy autentyk.

    A mnie najbardziej wkurzają ciule, którzy sobie robią podkreślenia ich zdaniem ważniejszych rzeczy - czasem 3/4 tekstu na stronie jest podkreślone.

    pokaż komentarz
    Zenon_Zabawny
  • chromakowo +59  

    A ja kiedyś na forum w jakimś wątku widziałem, jak jakieś amerykańskie dziecko pytało:

    "Czy jest coś takiego, co przypomina wypożyczalnie kaset video, ale żeby zamiast kaset były książki?"

    pokaż komentarz
    chromakowo
  • gfusc +2  

    Ale to jakiś geniusz, bo wiedział że te dziwne klocki z papieru nazywają się 'książka' i nie służa tylko do rozpalenia grilla

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Magnes -4  

    chromakowo, dokładnie ten sam cytat widziałem, nie czasem na diggu? Albo to już mem, który się rozsiał po wielu miejscach.

    pokaż komentarz
    Magnes
  • DooBLER +15  

    Nie rozumiem tego problemu z zakładkami.
    Jeśli zakładka nie brudzi i nie niszczy książki to w czym problem. Podpaska, paczka po gumkach czy inny sznurek są raczej cienkie i książka nie zostanie przez nie uszkodzona...
    Przecież jest tyle przedmiotów, które mogą robić z zakładkę: linijka, koperta, kawałek kartki, karta kredytowa, 10zł w papierku :P itd itp...

    pokaż komentarz
    DooBLER
  • murzyn245 +1  

    100 zł w papierku...:) gorzej jak w bilonie via '93

    pokaż komentarz
    murzyn245
  • coo84 -1  

    ja tam zawsze zakładam papierem toaletowym, bo jest pod ręką, i zwykle ten papier tam zostaje :)

    pokaż komentarz
    coo84
  • Bazzag -1  

    Znalazłem kiedyś podpaskę, ale to akurat żaden problem, najgorsze jak zakładaką było coś co się lepiło, bo potem nawet jak uda się rozdzielić strony to już przeczytać się ich nie da

    pokaż komentarz
    Bazzag
  • noname +3  

    Na Wykopie też już była ta "wypożyczalnia dla książek". http://www.wykop.pl/link/47755/pic-book-rental-service
    Swoją drogą miałam praktyki w bibliotece i tam bibliotekarka opowiadała, że kiedyś ktoś oddał książke z plackiem ziemniaczanym w środku. Nie wiem czy to jakas urban legend opowiadana wszystkim dla zbadania reakcji na taką opowieść, czy naprawdę ktoś mógłby zrobić coś takiego :)

    pokaż komentarz
    noname
  • Adrian00 +29  

    Mi kiedyś przy czytaniu zaczęła krew lecieć z nosa :P Oczywiście musiałem odkupić książkę.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • DooBLER +28  

    Powiedz co czytałeś - sprawdzę swoją wytrzymałość na krwotoki z nosa :)

    pokaż komentarz
    DooBLER
  • Adrian00 +12  

    "Trylogię husycką" Sapkowskiego

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • rozpruwacz -1  

    Zaczynam odczuwać niepokojący niepokój..

    pokaż komentarz
    rozpruwacz
  • brick +2  

    To ciesz sie, że nie trafiłeś na niego
    http://www.youtube.com/watch?v=mZHoHaAYHq8
    Conan Bibliotekarz.
    On by nie darował.

    pokaż komentarz
    brick
  • gfusc +14  

    Jak rany, grzechy grzechami ale ja chcę znać adres biblioteki w której można znaleźc:
    wypasione wydanie "Diuny" Herberta, albo dzieło sztuki edytorskiej o nazwie "Ostatni Bohater" pióra Pratchetta! (...) superwypasione wydanie kolekcjonerskie "Gry Endera", że o nie wspomne o malazańskiej księdze umarłych.

    pokaż komentarz
    gfusc
  • murzyn245 +1  

    a w mojej szkole były wszystkie tomy Diuny he he ale nie powiem ci gdzie :]

    pokaż komentarz
    murzyn245
  • gfusc +3  

    Akurat od miesiąca jestem szczęśliwym posiadaczem diun 1-6 w wydaniu phantom press (viva allegro!!!!) więc bez łaski ;P

    pokaż komentarz
    gfusc
  • she +7  

    a ja nie lubię wypożyczać książek... bo mam takie dziwne coś, że jak mi się książka spodoba to muszę ją mieć na półce.. i później tak czy inaczej kupuję książki (często używane), które już czytałam pożyczone...

    pokaż komentarz
    she
  • gfusc +2  

    No ja też tak mam ale mam mało miejsca na półkach a moja narzeczona z niewyjaśnionych przczyczyn nie pozwala zastawić mi wszystkich ścian kawalerki regałami na książki. Myślę że moja trauma jaką przeżywam musząc ograniczać swoje zakupy jest godna dramatu klasycznego.;(

    pokaż komentarz
    gfusc
  • she 0  

    też cierpię na brak miejsca na regałach... część książek musi niestety leżeć w stosach pod ścianą..

    pokaż komentarz
    she
  • Bazzag 0  

    U mnie była połowa kolekcjonerkiej edycji diuny, nie wiem dlaczego tylko połowa (Będzin, bliblioteka główna)

    pokaż komentarz
    Bazzag
  • thebil +21  

    "Przemyślenia czytelniczego fundamentalisty. Czy Wam też zdarza się je popełniać?"

    Tak, zdarza mi się popełniac przemyślenia.

    pokaż komentarz
    thebil
  • PannaMaple +1  

    polecam wszystkim felieton Umberto Eco z Zapisków pierwszych pod tytułem Jak urządzić bibliotekę publiczną? można go przeczytać tu: http://www.scribd.com/doc/2573888/Umberto-Eco-Zapiski-na-pudelku-od-zapalek

    pokaż komentarz
    PannaMaple
  • uranus +17  

    No cóż: bzdury.

    1. Biblioteka to nie świątynia, a miejsce przechowywania książek. To nie żadne sacrum! Idąc tym tokiem zazumowania, warszaty samochodowe powinny być świętym miejscem dla miłośników aut? Każdy miałby chodzić w białych rękawiczkach, z patosem dokręcać śrubki i z egzaltacją wlewać olej?
    2. Jeżeli tak cenisz autorów których czytujesz, to może... KUP SOBIE ich dzieła? Na pewno Ziemkiewiczowi zrobi się milej, jeżeli za jego pracę wrzucisz mu parę złotych?! To przecież ICH ŹRÓDŁO UTRZYMANIA! Nie chcesz chyba aby Coelo zaczął pracować w biurze?!
    3. Kradzież? W bibioletece? NO WAY. Wiesz jakie bajońskie sumy to kosztuje? A wiesz, że w bibliotece są wszystkie dane osoby przetrzumującej książki? Jak więc ma być bezkarność?
    4. Niszczejące książki. Zauważ, że większość tych publikacji pochodzi z lat 40-80, wydane były na kiepskim papierze, byle jakie okładki: więc JAK DO KURKI WODNEJ, NIE MAJĄ BYĆ ODNISZCZONE, SKORO SĄ STARSZE OD CIEBIE?! A nowość? Jak Ci coś przeszkadza, TO W EMPIKU SĄ NA PÓŁKACH. Amen

    pokaż komentarz
    uranus
  • gfusc 0  

    Takiego fajnego masz bloga, a tak się rzucasz w tym komencie. Chyba każdy ma czasem dzień że po prostu musi bezproduktywnie bluznąć na coś co go wkurza w jakiejś dziedzinie. Po co w tym szukać merytoryki godnej obalania punkt po punkcie. Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Philosoph +1  

    @punkt 3 - wchodzisz sobie na regały, chowasz książkę do plecaka/za pazuchę/do torby, wychodzisz. Możesz oczywiście też coś pożyczyć dla niepoznaki. Nikt nie wie, kto to ukradł, nie ma żadnej kary.

    (Oczywiście nie pochwalam czegoś takiego, a jedynie udowadniam, że to jest całkiem łatwe.)

    pokaż komentarz
    Philosoph
  • septicflesh +3  

    Nie chcesz chyba aby Coelo zaczął pracować w biurze?!

    nie wiem jak innych, ale mnie by to ucieszyło

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • orik +18  

    Zawsze lubiłem drapać paznokciem foliowe okładki książek :) To nie były koty, to ja!

    pokaż komentarz
    orik
  • Zenon_Zabawny -9  

    Nie ściemniaj, to byłem ja:)

    pokaż komentarz
    Zenon_Zabawny
  • Zenon_Zabawny +14  

    Ale ja akurat poważnie mówię z tym drapaniem.

    pokaż komentarz
    Zenon_Zabawny
  • AltF4 +68  

    Taki z niego czytelnik, a nie wie że czarne tło bije po oczach ;)

    pokaż komentarz
    AltF4
  • SmerfRAS +25  

    To nie czarne tło bije po oczach, a białe - gdy długo patrzysz na czarne. Tak naprawdę nasze oczy wolą ciemne tło, a gdy się do niego przyzwyczają, to właśnie białe nas razi ;)

    pokaż komentarz
    SmerfRAS
  • R3d +16  

    Akurat czytanie czarnego tekstu na białym tle jest dla nas bardziej naturalne i mniej męczy wzrok. Poza tym autor powinien uważać na to co pisze bo sraczka słowna wpływa na takie babole jak "świątyni" zamiast "świątyń".

    pokaż komentarz
    R3d
  • gfusc +11  

    Nie do końca rozumiem (choć faktycznie wole białe na czarnym) co w tym naturalnego?

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Inhabitant +2  

    Przy czarnym tle mniej się męczą oczy. Mniej razi w oczy, jeśli chodzi o długie wpatrywanie się. Pewnie dlatego np. w systemach z tekstowym (konsolowym) interfejsem wszędzie są białe literki na czarnym tle, a nie odwrotnie. I przy okazji mniej prądu zjada : >

    #R3d, bardziej naturalne, ale raczej na papierze. Monitor to co innego.

    pokaż komentarz
    Inhabitant
  • Bazzag -3  

    Dlatego ja mam domyślnie każde białe tło zamieniane na szare, i wtedy nic po niczym nie bije. A jak ktoś jest tak wspaniałomyśny że wstawia mi czarne tło i te paskudne białe znaczki to... no, każdy wie co o nim myślę.

    pokaż komentarz
    Bazzag
  • wdowapotedlarzu +10  

    Zakop za "rumuńskiego kieszonkowca" i ogólne podejście.

    pokaż komentarz
    wdowapotedlarzu
  • kudlaty920 +5  

    I okazuje się, że jakiś niewydarzony głąb, jakiś baran kudłaty, jakaś leniwa gnida przetrzymuje kolejny tom już kilka dobrych lat, ignoruje listowne

    teraz to mnie uraziłeś...

    pokaż komentarz
    kudlaty920
  • gfusc -4  

    Trzeba było nie przetrzymywać Ty niecny Przetrzymywaczu. Conana Bibliotekarza na takich jak TY trzeba.

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Blackbull +6  

    Że też ludzie mają takie problemy. Gdyby nie wykop nawet nie wiedziałbym, ze niektóre rzeczy mają dla kogoś takie znaczenie.

    Zakładka jak, by nie była wywali się ją byle nie niszczyła książki. Jak niszczy to trudno stało się jakoś nie widzę tematu do narzekań.

    Gdy ktoś przytrzymuje książkę to jest irytujące, ale co zrobić mi zaczekanie nie sprawia tak gigantycznego problemu. Ludzie będą zapominać o oddaniu i tyle, jak komuś sprawia to taki problem niech walczy gdzieś o zwiększenie kar.

    W czytelniach nie jest tak głośno, tzn. na pewno jest jakaś czytelnia, gdzie nie słychać własnych myśli, ale w większości nie ma tego problemu. Zawsze można domagać się od obsługi, by kogoś uciszyli.

    Ludzie kradną rożne rzeczy, w czym biblioteka jest wyjątkowa, ze miałaby być od tego wolna? To już sprawa zabezpieczeń i ew. policji.

    I jeszcze niszczenie książek. To przykra sprawa, ale nie można się z tym pogodzić? Czytałem wiele książek w ostatnim stadium rozkładu, ale póki było widać litery ich treść pozostawała bez zmian.

    Recepta na dobry blog, wykop to narzekanie jak to bardzo nie jest ch$%owo, wydobywanie drobnych literówek z etykiet sklepowych i robienie z tego wielkiej sprawy.

    To jest taka sama papka jak to co leci w tak pogardzanej przez was telewizji. Z tą różnicą, że konwencja tańca z gwiazdami skierowana jest do gospodyń domowych, a konwencja blogowa (np. kominek) do młodych, oburzonych tym co się dzieje i tropiących najrozmaitsze minusy starego porządku.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • gfusc +4  

    Recepta na dobry blog, wykop to narzekanie jak to bardzo nie jest ch!$owo
    Powiedział człowiek, który wykopał "Majorkę od kuchni".
    PS Innymi słowy: jednych drażni, że dres kosztuje 850 zeta, a innych, że ktoś usyfił książkę.

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Ryu +2  

    Skrytykowałeś Jego Świętoj!#liwość, nieomylnego i boskiego Kominka?! No to masz juz gwarantowaną serię minusów od fabojów ;)

    pokaż komentarz
    Ryu
  • gfusc +4  

    skrytykował kominka? Na łyse karczycho, to wymaga zmiany znaku z minusa na plus

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Ryu +1  

    No jasne, że też nie.
    Ja dałem mu plusa bo akurat mniej więcej zgadzam się z tym co powiedział, a miał ocenę na minusie.
    Mimo wszystko jakoś myślę, że więcej minusów przez tę wzmiankę o kominku dostanie niż plusów.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • ogqozo +2  

    Facet może dużo siedzi w bibliotekach, ale jak się pisze "świętokradztwo", to nie wie. Ech... Pewnie zwykła pomyłka, ale w tym przypadku razi.

    pokaż komentarz
    ogqozo
  • Ryu +3  

    Z treścią w zasadzie się zgadzam, ale forma tej wypowiedzi jest po prostu nie do zniesienia. Jak ktoś w ten sposób pisze to aż budzi się we mnie "adwokat diabła" i mam ochotę tych ludzi bronić.
    Nie wspomnę już o tym, że jak komuś przeszkadza, że drugi człowiek w SŁUCHAWKACH słucha muzyki, albo że na drugim końcu sali po cichu grają jakieś ZłotePrzeboje to po prostu jest, w moim odczuciu, cholernie przewrażliwiony.
    Ah no i to bezcenne poczucie wyższości jak sie kogoś skrytykuje za czytanie Harrego Pottera!

    pokaż komentarz
    Ryu
  • ImCandy +2  

    Wpuścić chamstwo na salony? - Nie. Ludzie nie szanują tego co im nie jest niezbędne do życia.
    Kiedyś nastąpi era, w której książka będzie zapomniana, będą wizualne okulary 3D przedstawiające przebieg każdego dzieła artystycznego, który będziemy oglądać przez sen. Stracą to co najcenniejsze w tych 'kawałkach papieru': wieczór, cisza, spokój i książka; bezcenny widok przeczytanych już kartek, które odróżniają się od reszty nowej książki.
    Osobiście zabija mnie fakt, że nie mogę mieć książki w ręce, muszę czytać książkę w pdf. Tracę to co najlepsze w czytaniu książki.
    Jeżeli nadal będziemy widzieć tylko rozwój i zapomnimy o tym co było kiedyś, to w pewnym momencie obudzimy się w matrixie, gdzie nie ma nic poza komputerami.

    pokaż komentarz
    ImCandy
  • gfusc +9  

    Oby nigdy nie nadszedł moment że druk książek nie będzie się opłacać. Obcowanie z papierem, zamachem, czysty fetyszyzm akle za to nieszkodlowy. Możemy się zawsze domagać ochrony jako mniejszość seksualna;)

    pokaż komentarz
    gfusc
  • Magnes -8  

    Jeśli książkę przeczyta 100 osób, to choćby się z nią cackali, będzie podniszczona, nic się na to nie poradzi.
    gfusc, teraz są drukarki, co robią gotowe książki w 4 minuty. Jakby taki czas nadszedł, miłośnicy papieru mogą sobie takie do domu kupić. :)
    Mnie tam wystarczy e-papier.

    pokaż komentarz
    Magnes
  • mar3k +41  

    Uwaga! W tym komentarzu jest głupie wyznanie (żeby nie było, że nie ostrzegałem:))

    Ja to jak kupuję książkę, to pierwsze co robię, to ją wącham. Uwielbiam ten zapach. Powinni go sprzedawać w sprayach, żeby stare książki można było perfumować.

    pokaż komentarz
    mar3k
  • gfusc +12  

    mar3k - obawiam się, że nie jesteś sam;)

    pokaż komentarz
    gfusc
  • she +5  

    @mar3k
    też tak mam :] i dopóki e-papier nie będzie posiadał zapachu nowej książki, nie ma szans, żebym się do niego przekonała...
    chociaż stare książki też mają swój urok..

    pokaż komentarz
    she
  • prostynick 0  

    Osobiście zabija mnie fakt, że nie mogę mieć książki w ręce, muszę czytać książkę w pdf

    Pocieszę Cię - już wynaleziono drukarki :P

    Oby nigdy nie nadszedł moment że druk książek nie będzie się opłacać

    Podobne obawy mają Ci, którzy uwielbiają fotografować na kliszy i zastanawiają się dlaczego świat nie widzi, że aparatem za 300 złotych robi się o wiele piękniejsze zdjęcia niż cyfrówką za 2k.

    pokaż komentarz
    prostynick
  • gfusc -1  

    prostynick - no skoro tak stawiasz sprawę to już usłużnie podcinam sobie żyłę, mam nadzieję że wybaczysz tę zwłokę.

    pokaż komentarz
    gfusc
  • she 0  

    Pocieszę Cię - już wynaleziono drukarki :P
    nie wyobrażam sobie drukowania książek w domu... sprowadziło by się to pewnie do takiego drukowania, jak w przypadku wykładów: w wersji roboczej, na przypadkowych kartkach papieru (pewnie już wykorzystanych z jednej strony). połowę kartek bym pewnie zgubiła jeszcze przed przeczytaniem. nie mówiąc już o braku okładki...
    nie, istnienie drukarek nie jest dla mnie rozwiązaniem....

    pokaż komentarz
    she
  • masiakla +2  

    Ja z powodzeniem sobie drukuje książki, niestety dłuższa nasiadówka nad pdfem męczy mi starsznie oczy. W drukarce ustawiam duplex, druk dwóch stron na jednej, póxniej tylko niose do szycia lub bindowania(w zalezności od ilości kartek), czas druku nie trwa długo na laserowej drukarce, u mnie 300 stron wydrukuje się w góra 10 min. Okładka, hmmm nie kupuje lub drukuje książek dla okładki. Sporo książek kupuje jednak, nie wszystki publikacje, które mi są potrzebne do pracy tudzież poczytania można dostać w naszym kraju.

    pokaż komentarz
    masiakla
  • milordi +6  

    Uwielbiam ten zapach. Powinni go sprzedawać w sprayach, żeby stare książki można było perfumować.
    Mówisz - masz: http://gadzetomania.pl/2009/06/08/zapach-ksiazki-w-sprayu/

    pokaż komentarz
    milordi
  • Lk_hc 0  

    Wykop za formę i treść. Tak - formę bo bardzo miło czasem poczytać coś więcej niż zdania proste twierdząco-krytykujące. Toż ten artykuł jest napisany pięknym, kwiecistym i jednocześnie humorystycznym językiem, jakim nie każdy potrafi się posługiwać.

    Ryu - łapaj minusa. Myślę że większość wykopów poleciała właśnie za formę tej wypowiedzi bo treść jest trywialna i oczywista.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • Ryu +2  

    Ale co jest w tej formie takiego ciekawego niby? Dla mnie po prostu ktoś kto posiada trochę większą wiedze nabytą uzywa mądrych słów żeby po prostu mądrzej wyglądało, a tak na prawdę t wypowiedź takiego bibliotekowego dresiarza.
    Z tym, że treść jest w zasadzie banalna to się zgodzę, ale faktycznie wielu to wszystko moze irytować i gdyby ktos na poziomie to napisał to pewnie bym wykopał.
    Że wielu ludzi wykopało za formę? Ostatnio mnóstwo rzeczy które lądują na głównej to po prostu gówno (nie mówię akurat o tym) więc fakt, że coś wykopali nie jest dla mnie w żaden sposób nobilitujące.
    Aha, zapomniałbym znowu zwrócić uwagę na wzmiankę o "mentalnosci rumuńskiego złodzieja" czy jak to tam jest napisane. Przez sam ten kwiatek odechciewa sie wykopywać.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • new1 -5  

    Chcialbym sie czyms pochwalic!
    Studiuje juz piec lat i nie jestem nawet zarejestrowany w bibliotece.

    pokaż komentarz
    new1
  • tehasdf +33  

    I na ktorym jestes roku?

    pokaż komentarz
    tehasdf
  • new1 -1  

    To zalezy...

    pokaż komentarz
    new1
  • Trepek -9  

    Nie ma to jak z rana tekst wariata na poprawienie humoru :D

    pokaż komentarz
    Trepek
  • jakubl -3  

    Obawiam sie, ze juz nie bardzo sie oplaca.

    pokaż komentarz
    jakubl
  • HeartCore 0  

    O tak, złodzieje i niszczyciele książek są najgorsi. Tacy oto właśnie trolują w internecie.
    A "library fight club" to ciekawy pomysł by wprowadzić go w życie.

    pokaż komentarz
    HeartCore
  • allegramente 0  

    Gdybym miała być taką bibliotekarką spędzającą większość dnia w kompletnej ciszy, szybko dopadłaby mnie jaka depresja tudzież inne cierpienia. Jeśli nie jest mowa o czytelni, po co w bibliotece cisza? Równie dobrze można żądać ciszy w supermarkecie.

    pokaż komentarz
    allegramente
pokaż 

Wykopali i zakopali (290 / 27)