Powiązane (2)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • messjash +51  

    Nie ma się co dziwić. Jak u nas się pojawia dziura w drodze to zamiast ją załatać stawiają znak że dziura, a dodatkowo ograniczają prędkość jeśli droga nie jest już przejezdna. Jak powstają koleiny to zamiast remontu stawia się znak że koleiny. A jak tak dalej będzie to będą stawiać znaki nie ma drogi i ch$$

    pokaż komentarz
    messjash
  • TheMan +21  

    Znak informujący o możliwości występowania dziur powinien być znakiem domyślnym na każdej drodze i już kilka mniej. ;)

    pokaż komentarz
    TheMan
  • PadmaN +4  

    Już na granicy powinny stać znaki z narysowanymi konturami Polski na białym prostokącie i napisem "Strefa dziur na drodze".

    pokaż komentarz
    PadmaN
  • sonicool -8  

    Czytajac ksiazke, trzeba odczytac nawet wiecej znakow (liter) w ciagu minuty ! Uwazam, to za skandal. Nalezy ograniczyc ilosc liter w ksiazkach !

    pokaż komentarz
    sonicool
  • orik +1  

    Nie lepiej przykleić sobie kilka znaków-nalepek na przednią szybę od środka?

    pokaż komentarz
    orik
  • Mr_J 0  

    @sonicool

    Zaskoczę cię. Czytając tekst, twój mózg głównie domyśla się o jakie słowo chodzi, i do tego wystarczy zaledwie kilka kluczowych liter danego wyrazu. Co innego, jeśli czytasz nowe słowa, których mózg nie zna, np w języku obcym.

    pokaż komentarz
    Mr_J
  • krys_info +6  

    Bo w Polsce znaki stawia się tak jak każą przepisy a nie jak podpowiada zdrowy rozsądek. Potem powstają takie absurdy jak znak ścieżki rowerowej, 1m ścieżki, znak końca ścieżki.

    pokaż komentarz
    krys_info
  • brzusio +5  

    Jadąc 60km/h właśnie tyle MUSISZ odczytać i zastosować na polskich drogach.

    Znaki to obrazki, co tu jest do odczytywania? :)
    Amerykanie mają znaki w większości pisane i jakoś sobie radzą :)

    pokaż komentarz
    brzusio
  • jono +7  

    Ja osobiście nie spotkałem się w Polsce z miejscem, gdzie nie byłbym w stanie przeanalizować i zastosować się do znaków. Jeżeli np. każde skrzyżowanie unieważnia znak - takie jest prawo - to w na odcinku 1 km może być i 15 znaków ograniczających prędkość. Ale gdyby nie było, to nie było by ograniczenia. Zgodnie z prawem. To samo dotyczy drogi z pierwszeństwem - musi stać znak na każdym skrzyżowaniu.. i nie musisz na każdy patrzeć.

    pokaż komentarz
    jono
  • Feanir +2  

    No tak, nie musisz na każdy patrzeć, tylko jak się np. nagle sytuacja ze znakami zmienią to co wówczas? Np. jedziesz prosto przez wszystkie skrzyżowania.
    1. znak pierwszeństwa, jadę;
    2. znów znak pierwszeństwa, jadę;
    3. e, ciągle ten znak pierwszeństwa, jadę;
    4. na pewno pierwszeństwo, jadę;
    5. jadę;
    6. jadę;
    7 jadę... j#!... wypadek, było ustąp pierwszeństwa...

    Tę zasadę można powtarzać przy każdych znakach, które się powtarzają, za którymś razem zaczniemy je ignorować i możemy nie zauważyć, gdy się zmienią. Mózg ludzki nie rejestruje rzeczy za każdym razem na nowo, gdy widzi pewien schemat wykorzystuje go, by ułatwić sobie zadanie i potem nie dostrzega zmian sytuacji wystarczająco szybko. Zwłaszcza, jak znaki są podobne jak ograniczenia prędkości - wytłumacz się potem policjantowi, że zdawało Ci się, że to ograniczenie do 60 a nie do 30, bo był wcześniej na tej prostej były cztery takie same znaki ograniczające prędkość.

    pokaż komentarz
    Feanir
  • brzusio +5  

    @Feanir

    Czepiasz się i szukasz dziury w całym. Nie wiem czy masz prawo jazdy i czy jeździsz samochodem, ale każda zmiana oznakowania jest oznakowana i to dość dobrze, bo dodatkowo z migającymi światłami.
    Trzeba by być ułomnym, żeby tego nie zauważyć nawet nie patrząc na znaki.

    pokaż komentarz
    brzusio
  • Feanir 0  

    Znam kilka miejsc w Olsztynie i w okolicach, gdzie niestety taka gwałtowna zmiana znaków nie jest odpowiednio oznakowana, czy migającymi światłami, czy w jakiś inny sposób. Oczywiście, gdy jest tak oznaczona zmiana znaków drogowych to rzeczywiście tylko osoba z problemami z percepcją może tego nie dojrzeć. I wówczas moje słowa są tylko czepianiem się a nie stwierdzeniem faktów.

    pokaż komentarz
    Feanir
  • cinematic 0  

    Czasami można przeanalizować znak. Pod warunkiem, że jest się trzeźwym i nie jedzie 150 km/h przez miasto.

    pokaż komentarz
    cinematic
  • angello +4  

    A po co je zapamiętywać?
    Wystarczy spojrzeć, szybko zinterpretować i dostosować się.
    Co nie znaczy, że znaków rzeczywiście jest za dużo.

    pokaż komentarz
    angello
  • HouseMPrawdziwy +15  

    Bo ja w tym czasie wolał patrzyć się na drogę (ewentualnie na labirynt pomiędzy dziurami w asfalcie) a nie na choinkę znaków na poboczu.

    pokaż komentarz
    HouseMPrawdziwy
  • ceiwyz +8  

    Dorzuc do tego znak "fotoradar" a dziury w drodze, piesi i wszystkie inne znaki przestaja
    miec znaczenie bo kazdy zaczyna sie rozgladac za skrzynka.

    pokaż komentarz
    ceiwyz
  • Lori -5  

    Coś wydaje mi się że dziennikarze znowu popisali się swoją znajomością matematyki.

    82,3 znaku na kilometr oznacza średnio jeden znak co 12 metrów. Troszkę jeżdżę po tym kraju i nigdzie nie widziałem nawet zbliżonego zagęszczenia (nie licząc ścisłych centrów miast). 12 metrów to mniej więcej 2 długości samochodów osobowych. Zastanówcie się czy widzieliście takie miejsca?

    pokaż komentarz
    Lori
  • radeks11 +22  

    A jeżdząc troszkę po Polsce zauważyłeś, że czasem na jednym słupie jest więcej niż jeden znak?

    http://www.auto-swiat.pl/g/ArtykulyFotografie.Fotografia.aspx/600/0/autoswiat/1231487891540.jpg

    pokaż komentarz
    radeks11
  • Achim +5  

    Było w tym tygodniu w teleexpresie, pokazali tam fragment drogi z na której było chyba 5 wyjazdów z bocznych uliczek, a pomiędzy nimi kilka razy się powtarzał komplet znaków: zakaz zatrzymywania, droga z pierwszeństwem itd było ich chyba 80 na 300 metrach

    pokaż komentarz
    Achim
  • lisz55 -1  

    Achim: To sie doucz przepisów, bo te znaki obowiązują tylko na skrzyżowania, no a że było ich tam sporo to jasne że musieli je powtórzyć.

    pokaż komentarz
    lisz55
  • KamienieNaSzaniec +3  

    Weź też pod uwagę, że liczba znaków na kilometr liczona jest na obu stronach jezdni.

    pokaż komentarz
    KamienieNaSzaniec
  • renq -4  

    Nie zauważyłem, żeby w Polsce było za dużo znaków drogowych. Jest w sam raz.

    pokaż komentarz
    renq
  • WhiteWolf 0  

    Ja też, ale ja zwracam uwagę na nieliczne. Stop, droga z pierwszeństwem przejazdu, koniec takiej drogi, ograniczenie, fotoradar i tablice informacyjne o pasach + nazwach ulic/miejscowości. W zasadzie to ktoś potrzebuje więcej do sprawnej jazdy?

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • litestep +2  

    @renq: spójrz na to swego czasu popularne nagranie:
    http://www.youtube.com/watch?v=nc4Zg06AnDY&feature=player_embedded#at=32
    Może dla ciebie takie rozstawienie znaków jest ok, ale większość komentujących wcale się nie dziwiła, że kierowca po znaku "droga z pierwszeństwem" 20 metrów dalej znaku "stop" już nie zauważył.

    pokaż komentarz
    litestep
  • turemka 0  

    @litestep
    Przed skrzyżowaniem miał nawet 2x droga z pierwszeństwem, i tuż za nimi ustąp pierwszeństwa. Niech ktoś mi powie, że nie było na tym filmiku "nasrane" znakami.

    BTW
    jakieś 100 metrów i 11 znaków - miiiiiiiiło.

    pokaż komentarz
    turemka
  • qnebra -1  

    1 znak niebezpiecznego zakrętu
    2 razy przejście dla pieszych
    2 razy uwaga dzieci
    4 kierunkowskazy
    1 raz zweżenie drogi
    sporo jak na 3 kilometry drogi, wychodzi 1 znak co 300 metrów, więc nie jest źle :/

    pokaż komentarz
    qnebra
  • ndx -3  

    Chyba licząc reklamy..

    A tak naprawdę co z tego ? Jadąć po mieście są skrzyżowania, które znoszą dotychczasowe znaki... ale co tam nius jest...

    pokaż komentarz
    ndx
pokaż 

Wykopali i zakopali (267 / 8)