• Reklamy Google

  • henk +7  

    naprawdę nie wiem po co. ni to laski wyrwać na to ni polutować.

    pokaż komentarz
    henk
  • kiitsch +10  

    Ale za to jaki lans przed kolegami z politechniki!

    pokaż komentarz
    kiitsch
  • mike88 +3  

    Ja mam lutownicę na baterie, 2xAA, nagrzewa się 10-15 sek do temperatury roboczej, w/g producenta baterie starczą na 30 min pracy.

    pokaż komentarz
    mike88
  • stfor +1  

    Bateria może dostarczyć znacznie większej mocy niż port USB. Jeszcze więcej potrafią akumulatorki.
    Akumulatorek niklowy wielkości baterii AA spokojnie może dawać i 20W (2 sztuki to już 40W) tyle, że przy takim poborze prądu nawet najlepsze akumulatorki rozładują się w niecałe 10minut.

    Najwyższa moc potrzebna jest podczas rozgrzewania lutownicy, jak już się nagrzeje i się nią za dużo nie dotyka innych rzeczy to pewnie kilkanaście watów starcza aby nie ostygła, więc te pół godziny choć w nieco naciąganych warunkach jest możliwe (w praktyce może być nieco mniej)

    Jedno jest pewne 5W to stanowczo za mało dla takiego urządzenia. Twoja lutownica na baterie ma średnią moc 3 razy wyższą a chwilową przy nagrzewaniu to i z 8 razy wyższą.

    pokaż komentarz
    stfor
  • krys_info +2  

    Jasne, może jeszcze pralkę na USB? Z jednego USB da się wycisnąć 2,5W (5V * 0,5A), z dwóch 5W. Lutownica powinna mieć conajmniej 10 razy tyle czyli 50W.

    pokaż komentarz
    krys_info
  • Pol753 -1  

    Do prac drobnych wystarczy 5 watt. Weller posiada lutownice bezprzewodowe rzędu 15watt, więc 5watt też jest możliwe tyle, że się dłużej nagrzewa

    pokaż komentarz
    Pol753
pokaż 

Wykopali i zakopali (31 / 13)