•  

    pokaż komentarz

    Polecam dodać lodu do wody.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Warto dodać, że tytoniu dajemy tyle aby nie stykał się z górną folią. Inaczej będzie się przypalał i dym będzie gryzł. Węgliki polecam kokosowe, dłużej się palą, nie dają zapachu podczas palenia, dają lepszą temperaturę i są tańsze. Ale niestety dłuuuuugo się rozpalają, najłatwiej palnikiem ;) albo na kuchence z blatem na prąd. W plenerze jedyna opcja to wrzucić do ogniska.
    Na początku palenia polecam użycie "komina" można zrobić nawet z folii aluminiowej - szybciej się rozpala.

    •  

      pokaż komentarz

      Na stancji nie mam ani palnika, ani kuchenki gazowej.
      Ale opracowałem inny patent na rozpalanie cocobricko:
      Potrzebne są:
      -dmuchawa do grilla (na korbkę)
      -rozpałka do grilla (ekologiczna, takie brązowe, nienasączane niczym)
      -zapałki, tudzież zapalniczka
      -jakaś podstawka odporna na ogień (dobra byłaby niemalowana puszka, bo już jedna szklana podstawka mi pękła ;) )
      -szczypce do węgla
      No to zaczynamy:
      Podpalamy kostkę podpałki i kładziemy na podstawce. Kruszymy węgiel na pół i kładziemy połówkę na dobrze palącej się podpałce. Można tak zostawić, ale ja kładę jeszcze pół kosteczki rozpałki na węgiel i podpalam. Zostawiam to na kilka minut, aż zobaczę że węgiel zaczyna się żarzyć. Wtedy dmuchawą powoli podsycam ogień aby przyśpieszyć podpalanie. Kiedy podpałka się kończy to wrzucam w dmuchawie drugi bieg ;). Jeżeli potrzeba, to podpalam kolejną kostkę i kładę na niej węgiel.
      Jeżeli się wszystko odpowiednio robi, to prawie bez dymu można ładnie rozpalić kostkę i cieszyć się fajeczką ;)

      Komin na szybkiego można zrobić z puszki po napoju ;) Warto nie odrywać kapsla, wtedy można za co podnosić komin. Wystarczy odciąć denko i wszystko elegancko pasuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja nigdy nie wykładałem jeszcze cybucha folią tylko kładłem tytoń bezpośrednio w cybuchu i dopiero przykrywałem folią. Zawsze też kładłem tylko pojedyńczą warstwę folii, nie składałem jej na dwa czy cztery razy.
    Mam pytanie o węgielki: mam takie wegielki soczewkowe tzn. z jednej strony są wklęsłe a z drugiej wypukłe. Którą stroną powinno się je kłaść na folii? Ja zawsze kładę wypukłą do dołu...

    P.S: Przydałby się jeszcze film o tym jak dobrze umyć fajkę - z wężem, dyszą i cybuchem włącznie.

Dodany przez:

avatar mailpat dołączył
60 wykopali 23 zakopali 42.1 tys. wyświetleń