• Reklamy Google

  • Sh1eldeR +11  

    Bo rzeczywiście po samym treningu, no i może szybkim prysznicu ;), chwilowo można wyglądać wyraźnie lepiej. Po pierwsze, to skutek popularnej "pompy". Po treningu łap może nam przez to przybyć i centymetr w bicepsie, może nawet dwa. Po drugie, na treningu można wypocić sporo wody podskórnej, co chwilowo może dać wyraźnie lepszą definicję ("rzeźbę").

    Oczywiście, oba te efekty praktycznie mijają po paru godzinach, ewentualnie po dobie. Poziom wody wraca do normy (i dobrze), a mięśnie przestają być napompowane (i dobrze, bo organizm wraca do podawania normalnej ilości krwi do narządów wewnętrznych). Ale i tak na każdym porządnym treningu można średnio zdobyć te 1-2 milimetry w łapie (czy nawet trochę więcej), czy stracić 50 gramów sadła (100 z uwzględnieniem utrzymującego się podwyższenia metabolizmu). Mało? Cóż, łapy się ćwiczy raz w tygodniu, więc po dobrym miesiącu ma się już centymetr przyrostu. A jakby liczyć wszystkie partie, to na tydzień mogą wyjść 4 treningi, czy nawet 5. Więc normalnie można stracić tygodniowo pół kilo tłuszczu. A jak ktoś robi konkretne treningi aerobowe ustawione specjalnie na to, to i kilogram-dwa i to nie na diecie 1000 kcal.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • Enoder +1  

    Potwierdzam, sam w tym roku zrzuciłem 13 kilo bez specjalnej diety, tylko regularnymi ćwiczeniami na rowerku. No, kwestie dietetyczne też grały rolę (niski bilans kaloryczny, wysoka zawartość białka, niejedzenie 4h przed snem), ale nie była to żadna konkretna dieta ani też nigdy nie chodziłem głodny.

    Recepta na zrzucenie wagi jest tak naprawdę prosta: trzeba po prostu dbać o ujemny bilans kaloryczny, czyli szamać mniej, niż dzienne zapotrzebowanie organizmu. Czyli powiedzmy - 2000 kcal. Jeśli do tego 3x w tygodniu dołoży się ćwiczenia spalające powiedzmy po 700-1000 kcal, to sadełko schodzi elegancko. Jedyna kwestia na początek, to nauczenie się, ile co ma kalorii (pomaga coś takiego, jak Dziennik Posiłków Vitalmax - arkusz excelowy z bazą ok. półtora tysiąca produktów, do tego zliczający na podstawie tego, co zjedliśmy, jakie zapotrzebowanie w jakim stopniu zaspokoiliśmy). I wyrzucenie rzeczy dających kalorie bez poczucia nasycenia (np. soków owocowych, kalorycznych tak samo, jak coca-cola). I już :)
    A ćwiczenia dają ten komfort, że nawet jak się przekroczy bilans kaloryczny w pożywieniu, to łatwo sprawę naprawić, dokładając dodatkową sesję na rowerku.

    pokaż komentarz
    Enoder
  • Sh1eldeR +1  

    @Enoder:
    Bo to tak trzeba na to patrzeć. 13 kilo w rok (jak ktoś się uweźmie, to i 15 zrzuci, a bywalcy siłowni potrafiliby i 20 kilo w niecały rok). A nie kurde 5 w tydzień. Czy w miesiąc. Wątpię, by ktoś nie robiący takich rzeczy rutynowo potrafił w krótkim okresie czasu w sposób zdrowy i bez efektu jojo zrzucić nawet parę kilogramów.

    Tu trzeba zmienić nawyki i to na dobre. Dlatego jeśli ktoś cały rok będzie się zachowywał inaczej niż dotychczas, to wejdzie mu to w krew i nie sprawi trudności utrzymanie wagi. A po miesiącu czekania "oo, oby tylko do końca tej [drakońskiej] diety!" to wiadomo co przeważnie następuje. Tymczasem 13 kilo w rok to tylko nieco ponad kilogram w miesiąc. To rozsądne i zdrowe tempo. A różnica wielka.

    U tych, co chcą szybko schudnąć przeważnie wygląda to tak, że niby coś próbują, czasem nawet wytrzymują tydzień-dwa, a zaraz potem i tak wracają do starych nawyków i wagi. Wolą planować na najbliższy tydzień, czy miesiąc, a nie na najbliższy rok. Bo rok to za długo, oni to zrobią szybciej! I co? I tak sobie robią parę razy do roku tygodniowe diety, a po tym roku -- co zlatuje dość szybko, mimo że wydawał się tak długim okresem czasu -- waga albo wskazuje to samo, albo jeszcze więcej. Tymczasem ci, co robią pozbywanie się tłuszczu powoli, spokojnie, metodycznie i realistycznie mają po ponad 10 kilo do tyłu. 10. Nie 2, ale też nie w tydzień.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • tharkang +1  

    Wysiłek fizyczny powoduje wyzwalanie endorfin. One też mogą mieć wpływ na to wszystko. Był chyba wykop o ludziach, którzy uzależnili się od biegania.

    pokaż komentarz
    tharkang
pokaż 

Wykopali i zakopali (46 / 6)