•  

    pokaż komentarz

    Nie ma nawet najmniejszych podstaw, by uważać informacje tu podane za prawdziwe. Żadnych dokumentów, zdjęć, nic... Źródło jest niewiarygodne. Uwierzycie tak we wszystko co ktoś napisał w pokazywarce?

    Przy okazji przypomnę jeden tekst:
    http://www.wykop.pl/link/195162/kupila-w-salonie-uzywany-samochod

    •  

      pokaż komentarz

      uwierze, nie takie rzeczy sie dzieja...

    •  

      pokaż komentarz

      heh ...kawałek wyżej pisałem że nawet kupując nowy bym sprawdził, ale chciałem tylko trochę przesadzić żeby sentencja dotarła, a tu się okazuję że wcale niegłupio kombinowałem :D

    •  

      pokaż komentarz

      ja tam potraktuję ten wykop jako reklamę propagującą hasło "kupuj z głową-nawet najlepsze marki mogą zrobić Cię w ch#!a. "

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie tak - nie ma żadnych dowodów, że taka sytuacja w ogóle miała miejsce, a nawet na to że autor tego tekstu kupił jakiś samochód.
      Nawet jeżeli rzeczywiście ktoś mu podesłał taką informacje, skąd sam autor może mieć pewność że to co otrzymał jest prawdą ?

      Sytuacja jest prawdopodobna, ale czy to wystarcza żeby osądzić i zlinczować dealera ? Pomimo że nie darzę sympatią tej marki, to moim zdaniem nie, i naprawdę polecam się zastanowić nad tym co się wykopuje.

    •  

      pokaż komentarz

      "uwierze, nie takie rzeczy sie dzieja..."
      Aha... a jak napiszę, że taki footix, fanzonun czy jaceks to brudas (bez urazy, to tylko przykład) i uargumentuję to słowami "to prawda, u nas pełno takich ludzi..." to uznasz to za prawdę? No bez żartów... Ten wykop to nic nie warty zlepek zdań, żadnych dowodów. Gorzej niż Fakt.

    •  

      pokaż komentarz

      Nudny się robisz.Przepraszam chciałem powiedzieć przewidywalny.

    •  

      pokaż komentarz

      Byłem szczęśliwym współposiadaczem 3 samochodów z salonu i za każdym razem brałem wydruki badań grubości lakieru. To generalnie powinno wystarczyć, jeśli kupujecie używany samochód możecie również to zrobić. Warstwa lakieru w nietłuczonym samochodzie powinna być praktycznie identyczna na każdym elemencie samochodu (na korpusie karoserii wszędzie jest taka sama).

    •  

      pokaż komentarz

      fanzoun twoja uwaga jest słuszna a ja odwaliłem troche fuszerke. Poprawiam się i załączam zdjecia.

    •  

      pokaż komentarz

      Od razu znacznie lepiej to wygląda :)

  •  

    pokaż komentarz

    No sory stary, ale wiesz jakie jest w Polsce prawo i że gówno możesz zrobić jeśli wcisną Ci ...gówno. Używane auto, z małym przebiegiem, tanio. Okazja? Nie ma takich okazji. Wykopię Cię ku przestrodze. Jak można kupując używany samochód i nie pomierzyć lakieru? Zresztą ch!# z lakierem, nie każdy chce wydać 40zł w norauto na miernik. Piszesz "Kupiłem bez zbytniego sprawdzania.", no a potem że gołym okiem widać różnicę w szerokości szczelin przy drzwiach. Ty kupiłeś ten samochód nie oglądając go w ogóle i wybacz ale jesteś sam sobie winny. Ja bym pomierzył nawet gdybym kupował nowy, bo się czasem różne rzeczy zdarzają.
    Kiedyś miałem taką scenę u dealera chevroleta, oglądałem lacetti, że niby po pracowniku, też nieduży przebieg, pełna opcja, dobra cena. Pomierzyłem lakier, malowane oba błotniki, myślę ch... może właściciel nie umie parkować, maska nieruszona (chyba że wymieniona, w końcu kupowałem w salonie). Przejechałem się, trochę biła kierownica powyżej stówki ale potem wysiedliśmy, nie było ciężarka na jednym kole... ot przyczyna, wyważyć i po krzyku. Podjarałem się strasznie na ten samochód ale mam swój zaprzyjaźniony warsztat (zdziercy j#!ani ale znają się na tym co robią), gdzie jadę z każdym samochodem i co by się nie działo i jak wielka nie była by okazja, póki oni mi nie powiedzą tak, nie kupię nic. Informuję więc o tym sprzedającego, że bym chciał pojechać tu i tu, około 40km w jedną stronę więc nie daleko, oczywiście zatankuję. On że przecież oni mają tu autoryzowany serwis i u nich mogę sprawdzić, nie będzie nigdzie jeździł. Chciałem ch!#owi napluć w ryj, a najgorsze że nic takiemu sk#!!ysynowi nie możesz zrobić. Wypiłem w domu piwko i mi przeszło. ale potrafię zrozumieć Twoje rozgoryczenie. Radzę znaleźć jakiś dobry warsztat, żeby go przejrzeli i zrobili tak żeby nie trząsł i nie trzeszczał i jeździć, bo chcąc go teraz sprzedać będziesz ostro w plecy... chyba że Cię stać. :D

  •  

    pokaż komentarz

    Ej, ej ale jeśli połowa komentarzy w tym wykopie są w stylu "Nie ma dowodów - zakop" to dlaczego to jest na głównej? Kto to do cholery wykopuje?

  •  

    pokaż komentarz

    Wzruszajaca historyjka, ale jakas taka malo konkretna.

    "Kupilem i mnie oszukali" - no OK, ale co ja mam zrobic? Zakopac? Wykopac? Gdzie jest moral?

    Czy ktos gdzies gwarantowal ze auto jest bezwypadkowe? Czy tak po prostu uznales (nie wiedzec czemu) i juz?

    •  

      pokaż komentarz

      chodzi chyba o to że ów serwis gdzie kolega kupił auto to autoryzowany serwis BMW i nie powinien tak robić

    •  

      pokaż komentarz

      Aha, a co powinien zrobic? Ja nie chce nikogo bronic, ale jesli auto bylo naprawione w ASO (a pewnie bylo) i spelnia ichnie wymogi auta sprawnego, na dodatek koles odebral auto w stanie mu znanym na co podpisal pewnie papier ze stan auta jest mu znany i odbiera je bez zastrzezen to do kogo ma pretensje? Kupil auto UZYWANE, z ktorym moglo dziac sie WSZYSTKO, chocby jezdzil nim sam prezydent USA z Papiezem na zmiane!!!!!! A ten tekst nie poparty zadnymi zdjeciami, skanami umów - niczym, dla mnie zadna informacja tylko proba oczerniania M-Cars czy jak sie zwa, ze sprzedali bubel bo tapicerka trzeszczy...

    •  

      pokaż komentarz

      z tego co ja zrozumiałem to sprzedawca uparcie twierdził że auto jest bezwypadkowe. Oczywiście zgadzam się z Tobą w 100%, że widziały gały co brały i że przydałoby się trochę rozwinąć temat, może autor dorzuci coś w powiązanych.

    •  

      pokaż komentarz

      Zapis "Zapoznałem się ze stanem technicznym auta..." itd. ma zastosowanie tylko gdy sprzedawcą jest osoba prywatna, jeżeli auto sprzedaje komis/dealer to ten zapis nie ma zastosowania i jest niezgodny z prawem.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego jest niezgodny? Kupujesz auto sprawne. Wypakowa przeszlosc nie eliminuje auta ze statusu "sprawnosci". Wypadek wypadkowi nierowny. Ja nie chce nikogo bronic jeszcze raz pisze, tez bym sie wkurzyl jakbym kupil auto za 100 000zl po "drzewie". Tylko dla mnie sa fakty takie:
      1. Jest sobie firma M-Cars
      2. Firma ta ma podpisana umowe z BMW, zapewne na ASO i sprzadaz aut
      3. Firma ta naprawia auta np ze szkod komunikacyjnych zgodnie ze sztuka naprawiania ich przywracajac im stan sprzed zdarzenia lub porownywalny, jak to ASO czy inny powazny zaklad naprawy pojazdow.
      4. Nie kazdy wypadek eliminuje auto z dalszej eksploatacji
      5. Firma M-Cars kupuje po "znajomosci" z BMW (ma z nimi umowe) pojazd uszkodzony, zakwalifikowany do naprawy, naprawia go z normami BMW (ma ku temu i narzedzia i wiedze, zgodnie z umowa ASO) i posiada pojazd w pelni sprawy wg norm BMW itd
      6. Firma M-Cars sprzedaje pojazd w pelni sprawny, jednak z wypadkowa (nie wiadomo jaka, potracenie sarny?) przeszloscia, sprzedaje pojazd UZYWANY, pojazd udostepnia do ogledzin, cena jest taka, ze M-Cars zarabia (bo po to sa przedsiebiorstwa, zeby zarabialy), ale tez taka, jaka sklonny jest zaplacic klient
      7. "szczesliiwy" nabywca zali sie ze mu tapicerka trzeszczy na popularnym portalu, nie przedstawiajac nic po za kilkoma zdaniami.

      Ten wykop mialby sens, gdyby byla opisana batalia z serwisem BMW, i serwis ten wypial by sie na wszystko, i wszystkiemu zaprzeczyl, lub gdyby autor wykopu udowodnil ze ten samochod byl sprzedawany wyraznie jako BEZWYPADKOWY.

      Tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @wezsepigulke: http://www.nadrogach.pap.pl/depesze/2009/wrzesien/16/kupujemy-uzywane-auto-3-szczesliwy-final
      Najczęstszą czynnością przy zawieraniu transakcji jest zaniżanie sumy transakcji. Odradzamy takie postępowanie. Wpisując mniejszą sumę na fakturze, zyskuje tylko właściciel komisu (płaci niższy podatek), a kupujący nic z tego nie ma, lub nawet może być stratny. Na przykład w aucie zostaną znalezione wady techniczne, ukryte przez sprzedawcę. Kupujący ma prawo żądać aby je usunięto, obniżono cenę lub odstąpić od umowy. Nie ma też znaczenia podpisanie oświadczenia że „zapoznałem się ze stanem technicznym pojazdu”. Na ewentualne roszczenia są 2 lata, ale nie później niż 3 miesiące od chwili stwierdzenia usterek. Jeżeli więc została zaniżona cena zakupu, nie ma szans na odzyskanie rzeczywiście wpłaconej sumy. Osoba nabywająca samochód w komisie, nie płaci już żadnych podatków.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, ale najpierw trzeba udowodnic ze mamy tu do czynienia z jakakolwiek wada, i czy ktokolwiek cos ukrywal, a tego NIE WIADOMO.

  •  

    pokaż komentarz

    Czekam na historie o podrobionej skórze, chorym pitbullu i zepsutej komórce...

Dodany przez:

avatar kglibow dołączył
555 wykopali 59 zakopali 23.9 tys. wyświetleń