:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie ma nawet najmniejszych podstaw, by uważać informacje tu podane za prawdziwe. Żadnych dokumentów, zdjęć, nic... Źródło jest niewiarygodne. Uwierzycie tak we wszystko co ktoś napisał w pokazywarce?

    Przy okazji przypomnę jeden tekst:
    http://www.wykop.pl/link/195162/kupila-w-salonie-uzywany-samochod

    •  

      pokaż komentarz

      uwierze, nie takie rzeczy sie dzieja...

    •  

      pokaż komentarz

      heh ...kawałek wyżej pisałem że nawet kupując nowy bym sprawdził, ale chciałem tylko trochę przesadzić żeby sentencja dotarła, a tu się okazuję że wcale niegłupio kombinowałem :D

    •  

      pokaż komentarz

      ja tam potraktuję ten wykop jako reklamę propagującą hasło "kupuj z głową-nawet najlepsze marki mogą zrobić Cię w ch#!a. "

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie tak - nie ma żadnych dowodów, że taka sytuacja w ogóle miała miejsce, a nawet na to że autor tego tekstu kupił jakiś samochód.
      Nawet jeżeli rzeczywiście ktoś mu podesłał taką informacje, skąd sam autor może mieć pewność że to co otrzymał jest prawdą ?

      Sytuacja jest prawdopodobna, ale czy to wystarcza żeby osądzić i zlinczować dealera ? Pomimo że nie darzę sympatią tej marki, to moim zdaniem nie, i naprawdę polecam się zastanowić nad tym co się wykopuje.

    •  

      pokaż komentarz

      "uwierze, nie takie rzeczy sie dzieja..."
      Aha... a jak napiszę, że taki footix, fanzonun czy jaceks to brudas (bez urazy, to tylko przykład) i uargumentuję to słowami "to prawda, u nas pełno takich ludzi..." to uznasz to za prawdę? No bez żartów... Ten wykop to nic nie warty zlepek zdań, żadnych dowodów. Gorzej niż Fakt.

    •  

      pokaż komentarz

      Nudny się robisz.Przepraszam chciałem powiedzieć przewidywalny.

    •  

      pokaż komentarz

      Byłem szczęśliwym współposiadaczem 3 samochodów z salonu i za każdym razem brałem wydruki badań grubości lakieru. To generalnie powinno wystarczyć, jeśli kupujecie używany samochód możecie również to zrobić. Warstwa lakieru w nietłuczonym samochodzie powinna być praktycznie identyczna na każdym elemencie samochodu (na korpusie karoserii wszędzie jest taka sama).

    •  

      pokaż komentarz

      fanzoun twoja uwaga jest słuszna a ja odwaliłem troche fuszerke. Poprawiam się i załączam zdjecia.

    •  

      pokaż komentarz

      Od razu znacznie lepiej to wygląda :)

  •  

    pokaż komentarz

    No sory stary, ale wiesz jakie jest w Polsce prawo i że gówno możesz zrobić jeśli wcisną Ci ...gówno. Używane auto, z małym przebiegiem, tanio. Okazja? Nie ma takich okazji. Wykopię Cię ku przestrodze. Jak można kupując używany samochód i nie pomierzyć lakieru? Zresztą ch!# z lakierem, nie każdy chce wydać 40zł w norauto na miernik. Piszesz "Kupiłem bez zbytniego sprawdzania.", no a potem że gołym okiem widać różnicę w szerokości szczelin przy drzwiach. Ty kupiłeś ten samochód nie oglądając go w ogóle i wybacz ale jesteś sam sobie winny. Ja bym pomierzył nawet gdybym kupował nowy, bo się czasem różne rzeczy zdarzają.
    Kiedyś miałem taką scenę u dealera chevroleta, oglądałem lacetti, że niby po pracowniku, też nieduży przebieg, pełna opcja, dobra cena. Pomierzyłem lakier, malowane oba błotniki, myślę ch... może właściciel nie umie parkować, maska nieruszona (chyba że wymieniona, w końcu kupowałem w salonie). Przejechałem się, trochę biła kierownica powyżej stówki ale potem wysiedliśmy, nie było ciężarka na jednym kole... ot przyczyna, wyważyć i po krzyku. Podjarałem się strasznie na ten samochód ale mam swój zaprzyjaźniony warsztat (zdziercy j#!ani ale znają się na tym co robią), gdzie jadę z każdym samochodem i co by się nie działo i jak wielka nie była by okazja, póki oni mi nie powiedzą tak, nie kupię nic. Informuję więc o tym sprzedającego, że bym chciał pojechać tu i tu, około 40km w jedną stronę więc nie daleko, oczywiście zatankuję. On że przecież oni mają tu autoryzowany serwis i u nich mogę sprawdzić, nie będzie nigdzie jeździł. Chciałem ch!#owi napluć w ryj, a najgorsze że nic takiemu sk#!!ysynowi nie możesz zrobić. Wypiłem w domu piwko i mi przeszło. ale potrafię zrozumieć Twoje rozgoryczenie. Radzę znaleźć jakiś dobry warsztat, żeby go przejrzeli i zrobili tak żeby nie trząsł i nie trzeszczał i jeździć, bo chcąc go teraz sprzedać będziesz ostro w plecy... chyba że Cię stać. :D

    •  

      pokaż komentarz

      dobry warsztat z diagnostyką, albo popatrzeć w internecie :) na przykład na http://bezwypadkowe.net/ . jak dobrze poszukasz to możesz znaleźć właśnie to auto, które chcesz kupić. Aha no i poczytasz to i owo,a zobaczysz jakie tam wychodzą ładne maliny :)

    •  

      pokaż komentarz

      morgancar: chyba nie zrozumiałeś, ja nie kupiłem tego chevroleta.

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat chevroleta to lepiej nie kupować (generalnie chodzi o te składane u nas w FSO) - to tak dla potomności ;). Ile ja się nasłucham co się dzieje tam na odcinkach produkcyjnych to chyba nawet takie bajki o studentach nie krążą. Raz byłem na jednym odcinku z kumplem-okazało się że to nie mity... to że każdy tam chodzi naj%$any to jest nic, blachy prostowane "z buta" to jest nic, to że brakuje części niektórym autkom to też pikuś, ale widok pracownika budzącego naj%$anego znajomego z poprzedniego odcinka który kima za kierownicą, a na desce widać resztki jego śniadania po prostu zwala z nóg...

    •  

      pokaż komentarz

      *bbr555
      nie chce mi się czytać ale dam Ci plusa bo to na pewno ciekawy komentarz.

    •  

      pokaż komentarz

      dzięki, w nagrodę mogę ci streścić: "dałeś dupy, twoja wina. miałem podobnie czyli tak to, a tak" ;)

    •  

      pokaż komentarz

      bbr555 oryginał z Ciebie na serio :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ej, ej ale jeśli połowa komentarzy w tym wykopie są w stylu "Nie ma dowodów - zakop" to dlaczego to jest na głównej? Kto to do cholery wykopuje?

  •  

    pokaż komentarz

    Wzruszajaca historyjka, ale jakas taka malo konkretna.

    "Kupilem i mnie oszukali" - no OK, ale co ja mam zrobic? Zakopac? Wykopac? Gdzie jest moral?

    Czy ktos gdzies gwarantowal ze auto jest bezwypadkowe? Czy tak po prostu uznales (nie wiedzec czemu) i juz?

    •  

      pokaż komentarz

      chodzi chyba o to że ów serwis gdzie kolega kupił auto to autoryzowany serwis BMW i nie powinien tak robić

    •  

      pokaż komentarz

      Aha, a co powinien zrobic? Ja nie chce nikogo bronic, ale jesli auto bylo naprawione w ASO (a pewnie bylo) i spelnia ichnie wymogi auta sprawnego, na dodatek koles odebral auto w stanie mu znanym na co podpisal pewnie papier ze stan auta jest mu znany i odbiera je bez zastrzezen to do kogo ma pretensje? Kupil auto UZYWANE, z ktorym moglo dziac sie WSZYSTKO, chocby jezdzil nim sam prezydent USA z Papiezem na zmiane!!!!!! A ten tekst nie poparty zadnymi zdjeciami, skanami umów - niczym, dla mnie zadna informacja tylko proba oczerniania M-Cars czy jak sie zwa, ze sprzedali bubel bo tapicerka trzeszczy...

    •  

      pokaż komentarz

      z tego co ja zrozumiałem to sprzedawca uparcie twierdził że auto jest bezwypadkowe. Oczywiście zgadzam się z Tobą w 100%, że widziały gały co brały i że przydałoby się trochę rozwinąć temat, może autor dorzuci coś w powiązanych.

    •  

      pokaż komentarz

      Zapis "Zapoznałem się ze stanem technicznym auta..." itd. ma zastosowanie tylko gdy sprzedawcą jest osoba prywatna, jeżeli auto sprzedaje komis/dealer to ten zapis nie ma zastosowania i jest niezgodny z prawem.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego jest niezgodny? Kupujesz auto sprawne. Wypakowa przeszlosc nie eliminuje auta ze statusu "sprawnosci". Wypadek wypadkowi nierowny. Ja nie chce nikogo bronic jeszcze raz pisze, tez bym sie wkurzyl jakbym kupil auto za 100 000zl po "drzewie". Tylko dla mnie sa fakty takie:
      1. Jest sobie firma M-Cars
      2. Firma ta ma podpisana umowe z BMW, zapewne na ASO i sprzadaz aut
      3. Firma ta naprawia auta np ze szkod komunikacyjnych zgodnie ze sztuka naprawiania ich przywracajac im stan sprzed zdarzenia lub porownywalny, jak to ASO czy inny powazny zaklad naprawy pojazdow.
      4. Nie kazdy wypadek eliminuje auto z dalszej eksploatacji
      5. Firma M-Cars kupuje po "znajomosci" z BMW (ma z nimi umowe) pojazd uszkodzony, zakwalifikowany do naprawy, naprawia go z normami BMW (ma ku temu i narzedzia i wiedze, zgodnie z umowa ASO) i posiada pojazd w pelni sprawy wg norm BMW itd
      6. Firma M-Cars sprzedaje pojazd w pelni sprawny, jednak z wypadkowa (nie wiadomo jaka, potracenie sarny?) przeszloscia, sprzedaje pojazd UZYWANY, pojazd udostepnia do ogledzin, cena jest taka, ze M-Cars zarabia (bo po to sa przedsiebiorstwa, zeby zarabialy), ale tez taka, jaka sklonny jest zaplacic klient
      7. "szczesliiwy" nabywca zali sie ze mu tapicerka trzeszczy na popularnym portalu, nie przedstawiajac nic po za kilkoma zdaniami.

      Ten wykop mialby sens, gdyby byla opisana batalia z serwisem BMW, i serwis ten wypial by sie na wszystko, i wszystkiemu zaprzeczyl, lub gdyby autor wykopu udowodnil ze ten samochod byl sprzedawany wyraznie jako BEZWYPADKOWY.

      Tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @wezsepigulke: http://www.nadrogach.pap.pl/depesze/2009/wrzesien/16/kupujemy-uzywane-auto-3-szczesliwy-final
      Najczęstszą czynnością przy zawieraniu transakcji jest zaniżanie sumy transakcji. Odradzamy takie postępowanie. Wpisując mniejszą sumę na fakturze, zyskuje tylko właściciel komisu (płaci niższy podatek), a kupujący nic z tego nie ma, lub nawet może być stratny. Na przykład w aucie zostaną znalezione wady techniczne, ukryte przez sprzedawcę. Kupujący ma prawo żądać aby je usunięto, obniżono cenę lub odstąpić od umowy. Nie ma też znaczenia podpisanie oświadczenia że „zapoznałem się ze stanem technicznym pojazdu”. Na ewentualne roszczenia są 2 lata, ale nie później niż 3 miesiące od chwili stwierdzenia usterek. Jeżeli więc została zaniżona cena zakupu, nie ma szans na odzyskanie rzeczywiście wpłaconej sumy. Osoba nabywająca samochód w komisie, nie płaci już żadnych podatków.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, ale najpierw trzeba udowodnic ze mamy tu do czynienia z jakakolwiek wada, i czy ktokolwiek cos ukrywal, a tego NIE WIADOMO.

  •  

    pokaż komentarz

    Czekam na historie o podrobionej skórze, chorym pitbullu i zepsutej komórce...

  •  

    pokaż komentarz

    "Trzeszczała tapicerka w środku, np na wertepach. W nowych nie trzeszczy.
    Różnice w szczelinach pomiędzy blachami karoserii. Np.: z lewej drzwi pasują na 2mm, z prawej 4.
    Numery seryjne na szybach były różne.
    Zbieżności. Krzywo jechał przy kierownicy idealnie na wprost.
    Malowanie. Grubości lakieru na różnych częściach samochodu były różne. Używałem miernika."

    Widziałem że ktoś ci już wyżej to pisał ale jak ty nie sprawdziłeś tak podstawowych rzeczy przy zakupie auta za tyle pieniędzy to (przykro mi to mówić) ale sam się wyruchałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba mylicie pojęcia. Fakt, chłopak popełnił błąd bo nie sprawdził dokładnie, ale tu chodzi o to, że kupił auto w salonie, a nie na allegro. W salonie, w którym ktoś go zapewnił że auto jest używane ale niebite. Co jak co, ale jak kupuję np kurtkę w sklepie, nawet w promocji, to zakładam że to co mówi sprzedawca jest prawdą i kurtki nikt przede mną nie nosił.
      Bo jeśli założymy, że wszyscy kłamią to sorry, ale ja się z tego wypisuję...

  •  

    pokaż komentarz

    Podaj ostatnie 7 znaków VIN - sprawdzimy Twoja historie :)

  •  

    pokaż komentarz

    Kupiłem bez zbytniego sprawdzania. Marka = zaufanie. Tak myślałem.

    Twój błąd .Przyszedłeś się wyżalić na wykop - dostałeś się na główną. Czego więcej chcesz ?

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Informacja prawdziwa czy nie - nie wiem.
    Dowodów brak, przestroga jest, ok - cycuś.

    Ale - k**** mac - artykuł z tytułem "Rok temu kopiłem samochód(...)" na głównej?!
    Nie, tego nie zniesę.

  •  

    pokaż komentarz

    kupiles auto widząc od razu ze szpary miedzy blachami sa rozne [bo nie uwierze ze sie to w oczy nie rzuca skoro szpary sa tak wielkie jak piszesz]?

    zakop;>wybierz powód: głupota autora

  •  

    pokaż komentarz

    Mimo że jestem przeciwnikiem takich sformułowań, to tutaj trzeba to napisać - takie rzeczy to tylko w Polsce!
    Za zachodnią granicą serwis by czegoś takiego nie zrobił z prostego powodu. Firma po prostu przestałaby istnieć po wykryciu takiego numeru.
    W Polsce? Chłopakowi zostaje tylko internet, bo podejrzewam, że na policji usłyszy jedynie "panie trza było VW kupić, też dobre auto" albo inną mądrość..

  •  

    pokaż komentarz

    Witam, Jestem bratem autora. Uzytkuje rowniez to auto. Dziwi mnie ze pojawiaja sie odpowiedzi ze to blef, bo niby po co? To jest wkoncu wykop.pl a nie Fakt.pl. Ale do rzeczy..
    Chcecie dowodow.. trudno zrobic dowod trzeszczacej tapicerki tylko na wybojach:) i nie jest to jakies mega. To jest cos czego normalny uzytkownik moze nawet nie zauwazyc. Moje poprzednie bmw mialo podczas mojego uzytkowania wypadek, i wiem jak trzeszczy w bezwypadkowym a jak w wypadkowym.
    Czemu na wykop a nie ze ja baran?
    Bo BMW twierdzi (nawet w prasie) ze to sa auta praktycznie nowe.
    Ich cena nie jest cena rynkowa uzywanego modelu. Kupuje sie je
    za kupe kasy. Cos za cos. Maja byc super wyposazone, uzytkowane tylko na drogach Niemiec, miec maly przebieg, maja byc bezwypadkowe. I nie mowi tu nikt o nie malowanym blotniku zarysowanym na parkingu, czy wymienionej szybie bo z tira "cos" spadlo. Ale ku..@#$ mowimy tu o dwoch wywalonych poduchach.
    Ja uzywanych aut nie kupuje. Gdy bym wiedzial ze auta, ktore bmw sprzedaje jako auta z BMW AG Deutschland to normalne uzywki to wiedzialbym co sprawdzac. Tylko ze BMW w swoich salonach dzieli auta na uzywki i te z BMW AG. I tu jest wykop:).
    Co do dowodow.. nie bardzo mi sie chce ale jesli mnie zmusicie..
    Mam zdjecia z dnia zakupu pokazujace roznice spasowania karoserii.
    To ze szyba przednia jest inna moge zrobic nawet dzis.
    A wybaczcie ale historii auta w systemach BMW czy tez niemieckiego TUV czy tez Ausa (lub innych ubezpieczycieli) to ja nie sprawdze. Nie mam dostepu. Znajomy serwis BMW to sprawdzil i to jest pewne. A co do sprzedawcy to sie wyparl, powiedzial mniej wiecej "a pisze na nim ze bezwypadkowy?" Nigdzie w regulaminie nie znajdziecie zdania ze auta z BMW AG sa bezwypadkowe. Ale kazdy sprzedawca BMW bedzie wam wciskal taki kit lacznie z przekupionymi periodykami w stylu AŚ. Pozdrawiam

  •  

    pokaż komentarz

    norbick gratuluję zadufania ;) co do niezawodności to już to w dzisiejszych czasach nawet najlepsze marki nie mogą nam tego zagwarantować. Poziom ogólnie się wyrównał i jedynie kto odstaje w tym całym przemyśle to TATA. Oczywiście ,że komfort będzie inny w limuzynie , a w rodzinnym sedanie ,czy miejskim autku. Jeśli jeździłeś tylko w swoim życiu e36 to sorry ,ale nie ma co z tobą polemizować.

  •  

    pokaż komentarz

    "Zmień dealera" nabiera nowego znaczenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Z cywilnego to ja im moge, za straty moralne kupia mi piwo. Nie mam kwitu ze bezwypadkowy.
    (odp. nie jezdzilem autem przed zakupem, a jak pojdziecie do salonu i zapytacie o auta z sieci dealerskiej, to sami zrozumiecie dlaczego)

  •  

    pokaż komentarz

    No dałeś ciała! Dzisiaj żadnemu sprzedawcy nie można ufać, ani z komisu, ani od dealera. Każdy kantuje jak może. Osobiście szukam auta już prawie rok i niestety trafiam na same odpicowane "auta", mimo że wyszukuję tylko oferty prywatne, a nie komisowe i też nie okazje cenowe. Tak to już w Polsce jest, że naprawdę narobisz się po pachy zanim znajdziesz i obadasz auto. Przekręcone liczniki (na porządku dziennym jest przekręcanie o 100000km, a widziałem już na bezwypdakowe.net skode ze Szwecji z przekręconym licznikiem o 300000km), zamiast airbagów zaślepki z opornikiem (żeby się lampka paliła, że airbag działa), byle jak poskładana karoseria, odstające drzwi, ileś tam warstw lakieru, pękająca szpachla, brakujące elementy w silniku, spawane podwozie itp. Dużo i długo mogę wymieniać. Wszystko naprawiane jak najmniejszym kosztem i zawsze kupa plaku, żeby się świeciło jak psu jajca. Oczywiście auta są praktycznie zawsze po emerycie albo po kobiecie.

    Jako eksperyment: przejdźcie się po osiedlowym parkingu, zobaczycie ile stoi aut z krzywo osadzoną maską, albo opadającym zderzakiem, z krzywo osadzonymi reflektorami, z różnym odcieniem lakieru na różnych elementach. Po prostu zobaczcie na własne oczy ile tak naprawdę z tych używanych to bezwypadkowe ideały.

    Jeśli ktoś łudzi się, że znajdzie auto w super stanie za cenę poniżej rynkowej to się grubo myli. Jaka cena taki stan (pomijam ceny wzięte z kosmosu).
    Przede wszystkim każdy kto zamierza kupić używane auto, powinien z osobą obeznaną w motoryzacji wybrać się najpierw na oględziny i jeśli nie będzie większych zastrzeżeń to pojechać na stację diagnostyczną albo do dealera, aby zweryfikować zapewnienia sprzedawcy (podłączanie pod komputer itp.). Naprawdę lepiej zapłacić te kilkaset złotych za gruntowne sprawdzenie, niż jeździć pojazdem spawanym z dwóch aut i się gdzieś roztrzaskać.

  •  

    pokaż komentarz

    A jakieś dowody ? Faktury ? ekspertyzy ? wyniki przeglądów itp ? Może kopie oficjalnych pism ? czy tak "na gębę" wszystko ?

    Puki co zakop informacja nieprawdziwa.

  •  

    pokaż komentarz

    W cenie samochodu breloczyk. ROFTL

  •  

    pokaż komentarz

    Hmm jeśli gdziekolwiek w papierach znajdziesz słowo "bezwypadkowy" to jesteś uratowany. Wszelkiego rodzaju komisy i salony są przez polskie prawo traktowani jako specjaliści, zatem jeżeli jest napisane, że to auto bezwypadkowe to masz prawo bez sprawdzania jako laik założyć, że tak jest. I masz wszelkie prawo do odszkodowań i ponoszenia kosztów naprawy ze strony salonu. Co więcej, masz chyba nawet prawo zarządać ponownej wyceny auta jako powypadkowego. Gorzej jeśli takiego zapisu nie znajdziesz. Bo jeśli sprzedawca nie zapewniał o bezwypadkowości to niewiele mu udowodnisz. Z kolei jeśli w ten sposób oszuka Cie osoba prywatna mówiąc "najprawdopodobniej nie był bity" to jak kupisz od niej auto możesz jej skoczyć, w świetle prawa ekspertem nie jest i jesli sama nie miała wypadku to historii swojego auta znać nie musi.

  •  

    pokaż komentarz

    Brak zdjęć i jakichkolwiek dowodów. Ja też mogę sobie coś wpisać w pokazywarce i wrzucić to na wykop...

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam skorzystanie z portalu taniprzeglad pl - dla osób, które szukają samochodów używanych i przeglądów przed zakupem. Ja osobiście sprawdziłem ten portal gdy potrzebowałem przeglądu przedzakupowego. Fajna wyszukiwarka i ogólnie fajny pomysł, bo teraz jadę na darmowy przegląd akcja wiosna.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to się mówi: "widziały gały co brały". Naiwność ludzka nie zna granic...

  •  

    pokaż komentarz

    Z miernikiem i zespolem ekspertow to trzeba kupowac nawet auta fabrycznie nowe - ile to razy sie stuknie w transporcie a potem wyklepie i wystawi jako nowki bezwypadkowe.

  •  

    pokaż komentarz

    nie ma co wylewać żalu nad kolesiem, nikt mu nie bronił obejrzeć auta i dokładnie sprawdzić przed zakupem ;) No cóż mit o inteligencji kierowców BMW ma się dobrze ;) jak miał kasę na prawie nowe BMW m5 to mógł sobie kupić jakąś nówkę innej marki nikt mu nie bronił ;) a teraz ma złom i nie ma kasy :D:D:D:D

  •  

    pokaż komentarz

    Kolego, Kodeks Cywilny w rękę, Alleluja i do przodu!

  •  

    pokaż komentarz

    Po pierwsze - trzeba było się przejechać, zasięgnąć opinii, wziąć miernik i sprawdzić grubość lakieru. To na samym początku, przecież to łatwizna sprawdzić... tylko ignorant wyda górę kasy nie sprawdzając grubości lakieru w używanym samochodzie!
    Ja bym wytoczył BMW proces - oszukali Cię, zostałeś okłamany... masz prawo się bić.
    Ja wykopuję i pozdrawiam BMW M-cars Kraków KOPEM W DUPĘ. Udanej sprzedaży.

  •  

    pokaż komentarz

    Kolego do kogo ty masz pretensje?To ze ci wcisneli grata jest tylko twoja wina.samochody takie jak BMW maja numer VIN.trzeba bylo przed zakupem owego "cacka" sprawdzic w ASO jego historie napraw ...jak bys sprawdzil nie jezdzil bys teraz "bezwypadkowym' autem....ponad to piszesz ze sparwdziles dopiero grubosc lakieru po zakupie.....Gratuluje! trzeba bylo poczytac w internecie o zasadach kupowania aut..na co trzeba uwazac itp.!!!

  •  

    pokaż komentarz

    Cały ten materiał to samiuteńkie fakty tak samo jak TO :
    Rok temu kopiłem samochód Audi , prawie nowy, mały przebieg, kupa kasy.
    Sprzedawca: Audi Motors Kraków, autoryzowany dealer.
    Samochód pochodził z importu z Niemiec. Poprzedni właściciel: Dealer Audi , Niemcy.
    Według zapewnień Audi Motors , samochody z tego źródła
    są użytkowane przez pracowników niemieckiego Audi są bezwypadkowe, maja mały przebieg
    a mimo to są tańsze. Taka "wyprzedaż magazynowa".
    Był nawet na ten temat artykuł w Auto Świat.
    Jeśli autoryzowany dealer z logo Audi to mówi, to na pewno tak jest.
    Kupiłem bez zbytniego sprawdzania. Marka = zaufanie. Tak myślałem.
    A potem zacząłem zauważać dziwne symptomy.
    W zasadzie w tym momencie byłem już pewien, że zostałem oszukany,
    a samochód był w rzeczywistości powypadkowy.
    Trzeszczała tapicerka w środku, np na wertepach. W nowych nie trzeszczy.
    Różnice w szczelinach pomiędzy blachami karoserii. Np.: z lewej drzwi pasują na 2mm, z prawej 4.
    Numery seryjne na szybach były różne.
    Zbieżności. Krzywo jechał przy kierownicy idealnie na wprost.
    Malowanie. Grubości lakieru na różnych częściach samochodu były różne. Używałem miernika.
    Można również sprawdzać czy były wymieniane poduszki, błotniki, siedzenia - to może powiedzieć serwis, ale nie musi. Mnie nie powiedział.
    Temat drążyłem przez miesiąc. Bez rezultatu.
    Audi Motors Kraków milczało na temat historii auta.
    Traf chciał, że po roku skontaktowałem się z innym salonem Audi w Polsce.
    Pewna miła osoba (dziękuję za informacje), podała mi:
    "auto o tym numerze seryjnym jest raportowane w naszym systemie,
    i z danych do których mam dostęp wynika ze miał:
    wymianę poduszek powietrznych
    czujników poduszek powietrznych
    malowania maski , zderzaka i błotnika
    i inne prace.
    wygląda na to ze rzeczywiście był naprawiany"
    Ile są dla mnie dziś warte słowa "Audi autoryzowany dealer"?
    Dużo mniej.

  •  

    pokaż komentarz

    trza sprawdzac cuda albo bezposredio sciagnac z niemiec i tyle!!!dealer jak dealer..czy tam dragi czy samochody....jedyne co sie liczy to sprzedaz!!!

  •  

    pokaż komentarz

    Dzięki za zrozumienie Makabrator, ja dla odmiany zpalusowałem nie wiem czemu :D widać nie wszyscy zrozumieli... inni wyjaśnili to poniżej, z tym że dostali plusy ;) Nie spodziewałem się, że to coś wejdzie na główną może sam coś napiszę o używanych VW które akurat mam, to i ja nie dość że będę na głównej to jeszcze plusów dostanę ;)

  •  

    pokaż komentarz

    no to gratuluje kupna samochodu ktory krzywo jezdzi ;))

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie kupuja "nowki" sztuki z salonu ktore byly naprawiane 8 razy wiec nie ma zbytnio co sie dziwic ze "pewniak uzywany" ma bogata historie w serwisie.

  •  

    pokaż komentarz

    Polska - tu ci wszystko wcisną... taka smutna prawda

  •  

    pokaż komentarz

    Ale co w związku z tym ? Nie rozumiem idei wykopu, po pierwsze nie podparty dowodami, po drugie, wszędzie oszukują, trzeba uważać i tyle. zakop.

  •  

    pokaż komentarz

    Kupujesz samochód ? Nie daj się nabrać ! Pomożemy Ci:

    www.v6gryfice.pl

    - Wybrać używany samochód
    - Profesjonalnie zdiagnozować wybrany pojazd
    - Wynegocjować niższą cenę
    Ponadto:
    - Zmierzymy twój czas na 1/4 mili, moc, moment obrotowy twojego pojazdu na sprzęcie G - Tech Pro Competition

    - Zdiagnozujemy komputerowo usterki twojego samochodu

  •  

    pokaż komentarz

    Kto to wogóle wykopuje ?? Koleś nie przedstawia żadnych dowodów! Jakby Ktoś napisał, że widział UFO, też byście wykopali ??
    @kglibow - jak to jest tylko zemsta, za jakąś bzdurę to przewiduję, że będziesz miał niedługo mały proces.

    •  

      pokaż komentarz

      taaak, już widzę jak go pozywają o mylionowe odszkodowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      o "mylionowe" napewno nie, ale jesli to nie jest prawda, to dla dilera BMW jest to zwykłe oszczerstwo, co może prowadzić do utraty zaufania. Dla takiej firmy wystarczy wyrok 1000zł dla PCK i przeprosiny w prasie.

    •  

      pokaż komentarz

      ilu potencjalnych klientów tego serwisu czyta wykop?
      ilu potencjalnych klientów tego serwisu przeczyta ten konkretny wykop?
      ilu potencjalnych klientów tego serwisu weźmie pod uwagę ten wykop przy jego wyborze?
      ...raczej bym się nie spodziewał procesu :D

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba było kupić używany dres a BMW nowe.