• Reklamy Google

  • marw +5  

    Skoro nikt tego jeszcze nie napisał, to ja napiszę: co za sk#!%ysyńska suka.

    Jak giną pieski to wszyscy przeklinają winnego, jak Polańskiego chcą zamknąć to toczy się dyskusja czy był winny czy nie. Jak matka chce zrobić karierę bo zrobiła ze swoich nienarodzonych dzieci krwawą papkę z rączkami i nóżkami to panuje pełna polityczna poprawność.

    pokaż komentarz
    marw
  • n0e -2  

    to jest efekt wmawiania ludziom, że aborcja to nie morderstwo... kończy się totalną znieczulicą...

    pokaż komentarz
    n0e
  • alonzo85 -7  

    e noe, a chciałbyś, abym teraz przeprowadził na tobie aborcję, która wcześniej się twojej starej nie powiodła ?

    pokaż komentarz
    alonzo85
  • n0e -3  

    że co? to po nowych lekach?

    pokaż komentarz
    n0e
  • Double_G +1  

    "Jestem zwolennikiem legalności przerywania ciąży ale po takiej historii można zwątpić"

    Z powodu jakiejś idiotki mieszkającej po drugiej stronie Ziemi?

    pokaż komentarz
    Double_G
  • jeden_z_gapiow -2  

    Aborcja nie powinna byc traktowana jako srodek antykoncepcyjny. Kazda zgoda na jej przeprowadzenie powinna byc poprzedzona sprawdzeniem, czy dana osoba jej nie naduzywa oraz konsultacjami z psychologiem i pracownikiem spolecznym, ktorzy pokaza alternatywy i upewnia sie, ze to przemyslana decyzja.

    pokaż komentarz
    jeden_z_gapiow
  • pszeszczep666 -6  

    Jeśli dla kogoś to jest zwykły zabieg, to jakie ma znaczenie, czy przeprowadzony raz czy 15 razy? Jedyne co śmieszy, to amerykańska przesada, wszystko muszą mieć naj-. A jak ktoś wierzy że płód ma duszę, to wierzy też że mordercą jest osoba, która bierze postinor, i w tym sensie dla takiej osoby jestem pomocnikiem seryjnych mordów, bo kupiłem tych postinorów w życiu na pewno więcej niż 15 sztuk. Ale spoko, nie planuję pisać o tym książki

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • NFPH +3  

    Też masz się czym chwalić.

    pokaż komentarz
    NFPH
  • alternative4 0  

    Wow. Moge cie dotknac?

    pokaż komentarz
    alternative4
  • pszeszczep666 -3  

    Ani powód do chwalenia się ani do wstydzenia się. Prawie wszyscy to robią. Ale jeśli jakaś wpływowa grupa orzeknie, że to morderstwo, to to będzie morderstwo, a jeśli inna, bardziej wpływowa grupa orzeknie, że to nie morderstwo, to to nie będzie morderstwo. Wtedy tamta grupa bardzo się zdenerwuje i zacznie kombinować na wszelkie sposoby jak by tu przekonać ludzi, że to jednak jest morderstwo, a oni są tą bardziej wpływową grupą. Bo chodzi właśnie o wpływy i władzę, a największą władzę ma ten kto decyduje co jest dobre a co złe i takiej władzy wszyscy pragną. Domniemany dramat płodów jest tylko pretekstem, nikt się naprawdę nie przejmuje taką abstrakcją, jak niedopuszczenie do potencjalnego zagnieżdżenia się zarodka.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • n0e -1  

    Jeśli dla kogoś to jest zwykły zabieg, to jakie ma znaczenie, czy przeprowadzony raz czy 15 razy?
    otóż to, jeżeli propaganda wmawia kobietom, że to zwykły zabieg, jak wizyta u fryzjera, to po co mają się przejmować wcześniej jakąś antykoncepcją? najprościej sobie nie żałować a potem na skrobankę, co nie?

    Abortions are being used as a form of contraception, according to Lord Steel, the architect of the current laws on terminations.
    http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/1567127/Abortion-being-used-as-contraception.html

    pokaż komentarz
    n0e
  • pszeszczep666 +4  

    A inna propaganda wmawia im że to morderstwo. A gdzieś po środku jest prawda, że to przykra konieczność. A wtedy im wcześniej tym lepiej. Gdyby nie te wszystkie akcje obrońców życia, to po pierwsze bardziej rozpowszechniona byłaby antykoncepcja, poza tym pigułki dzień po i wczesnoporonne. Ale wtedy stracili by problem z którym tak bohatersko walczą, chyba jedyny jaki im pozostał. Nie mieli by swoich super zdjęć poszarpanych płodów, które tak przemawiają prostym ludziom do wyobraźni. Więc będą specjalnie utrzymywać sytuację, w której jak najwięcej kobiet staje przed koniecznością dokonania aborcji. Bo jak inaczej wytłumaczyć tak zajadłą walkę prolife ze środkami antykoncepcyjnymi? Przecież ich rozpowszechnienie bardzo ograniczyło by skalę zabiegów aborcji. To w pełni logiczne, więc o co tu tak naprawdę chodzi?

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • n0e -1  

    Bo jak inaczej wytłumaczyć tak zajadłą walkę prolife ze środkami antykoncepcyjnymi? Przecież ich rozpowszechnienie bardzo ograniczyło by skalę zabiegów aborcji. To w pełni logiczne, więc o co tu tak naprawdę chodzi?

    o to, że sporo ludzi z pro-life to katolicy, których zasadą jest nie stosowanie antykoncepcji. kumasz? nie znaczy to, że wszyscy pro-life są przeciwko antykoncepcji. są też ci:
    http://www.godlessprolifers.org/home.html
    i ci:
    http://www.l4l.org/

    pokaż komentarz
    n0e
  • Yahoo_ +1  

    przeszczep czy Ty naprawde uwazasz, ze w Polsce jest trudny dostep do antykoncepcji? Ja czegos nie rozumiem... Gumki mozna kupic w kazdym kiosku, pigulki antykoncepcyjne kosztuja 30zl za miesieczna kuracje... Problemem nie jest brak dostepu do antykoncepcji czy tez to, ze ludzie nie chca z niej korzystac bo kosciol zakazuje (blagam was, sexu przed slubem tez zakazuje jakos ludziom to nie przeszkadza), ale to, ze ktos jest zbyt glupi/leniwy/ nieogarniety (niepotrzebne skreslic) i nie zabezpieczy sie w pore. Rzecz poza tym dzieje sie w USA, wiec powiedzmy sobie szczerze oni tam sa karmieni kultura sexu i tam pewnie nawet 12 latki wiedza jak sie kondoma zaklada. A ta kobiete zamknal bym w pierdlu albo w psychiatryku. Ta kobieta odlozyla leki, zeby zrobic na zlosc facetowi, po czym dokonala aborcji. bo sie wystraszyla. Zalozmy, ze moj umysl jest w stanie zrozumiec (choc nie tolerowac) pojedyncze takie zachowanie, ale z tekstu wynika, ze ona to powtarzala przez nastepnych 17 lat... To co k!##a tyla od tych pigulek czy co ze nie mogla do nich wrocic? Juz k!##a pomijam to, ze bezszczelnie robi zz siebie jeszcze gwiazde. Teraz sobie wyobrazcie sytuacje w druga strone. Facet caly czas stara sie o dziecko, a kobitka (ktora ma pelne prawo do decydowania o plodzie) przerywa sobie ciaze za kazdym razem. Psychiatryk albo wiezienie. Choc to i tak nie wspomierna kara.

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • pszeszczep666 0  

    Działacze prolife nie związani z fundamentalnym chrześcijaństwem albo katolicyzmem to kompletny margines i nie mają nic do powiedzenia. Ton całej działalności nadają aktywiści religijni, bo to oni mają w tym interes. Ateista przeciwnik aborcji to człowiek, który z reguły tak naprawdę w jakiś sposób trzyma z tym lobby, tak jak ten łysy co występuje w radiu Maryja. Bo jaki sens ma przeciwstawianie się aborcji, kiedy człowiek nie wierzy w duszę, którą Bóg obdarza w momencie poczęcia? Przecież to jest jedyne konsekwentne uzasadnienie. Oczywiście mało kto, zwłaszcza na wykopie, ma konsekwentne i spójne poglądy, to już inna sprawa.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • n0e 0  

    @przeszczep
    Bo jaki sens ma przeciwstawianie się aborcji, kiedy człowiek nie wierzy w duszę, którą Bóg obdarza w momencie poczęcia? Przecież to jest jedyne konsekwentne uzasadnienie.

    bullshit.
    jest jeszcze chociażby takie holistyczne uzasadnienie:
    http://www.amazon.com/Neither-Brain-nor-Ghost-Alternative/dp/0262681676
    http://www.amazon.com/Out-Our-Heads-Lessons-Consciousness/dp/0809074656

    pokaż komentarz
    n0e
  • Yahoo_ -1  

    Bo jaki sens ma przeciwstawianie się aborcji, kiedy człowiek nie wierzy w duszę, którą Bóg obdarza w momencie poczęcia?
    Na tej samej zasadzie nie wierzac w dusze mozemy dojsc do tezy, ze nie ma roznicy pomiedzy zabiciem swini dla miesa, a czlowieka dla pieniedzy, bo dusza to
    Przecież to jest jedyne konsekwentne uzasadnienie. Mi wystarczy zalozenie (oczywiscie sporne), ze plod jest czlowiekiem, nie potrzebuje do tego dodatkowych motywacji typu dusza.

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • pszeszczep666 0  

    Humanista ma jedną zasadę etyczną: nie sprawiać cierpienia innym ludziom, z tego wywodzi się cała etyka humanistyczna. W związku z tym sprzeciw wobec aborcji jest uzasadniony dopiero wtedy, kiedy istnieje podejrzenie, że istota odczuwa cierpienie. Dlatego późna aborcja jest do zaakceptowania wyłącznie kiedy poważnie zagraża życiu i zdrowiu matki- z etycznego punktu widzenia to kwestia wyboru mniejszego zła. Natomiast z takiej perspektywy nie ma żadnych uzasadnień dla sprzeciwiania się np. środkom wczesnoaborcyjnym, o co przecież są największe afery.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • n0e 0  

    to znaczy tylko tyle, że twoja etyka (a stosujesz jak większość lewaków etykę utylitarną) jest wadliwa.

    Natomiast z takiej perspektywy nie ma żadnych uzasadnień dla sprzeciwiania się np. środkom wczesnoaborcyjnym, o co przecież są największe afery.

    nie kolego, to jest kwestia zasad. jeżeli uznajemy, że każdy człowiek ma prawo do życia, to każdy człowiek ma prawo do życia.

    proste?

    pokaż komentarz
    n0e
  • marw +1  

    Bo jaki sens ma przeciwstawianie się aborcji, kiedy człowiek nie wierzy w duszę, którą Bóg obdarza w momencie poczęcia?
    Właśnie wtedy ma, bo zabicie unikalnej istoty jest ogromną stratą dla świata.

    Dla ludzi wierzących, śmierć ma mniejsze znaczenie, bo wierzą, że taka dusza pójdzie szybko do raju. Jednak by być dobrymi wierzącymi muszą przeciwstawić się złu.

    pokaż komentarz
    marw
  • pszeszczep666 -1  

    to znaczy tylko tyle, że twoja etyka (a stosujesz jak większość lewaków etykę utylitarną) jest wadliwa. Tylko tyle? Może jakoś rozwiń tę myśl, co takiego wadliwego jest w założeniu niepowodowania cierpienia (zasada notabene także buddyjska).

    @marv Iluż to unikalnych istnień ludzkich nie spłodziliśmy, chociaż z biologicznego punktu widzenia mogliśmy. Co za strata, ale czy to znaczy że mamy płakać nad tymi wszystkimi plemnikami i jajeczkami, które miały w sobie potencjał człowieczeństwa lecz nie dano im się połączyć? Logiczne chyba. Co innego, jeśli wierzymy, że w momencie połączenia komórek rozrodczych powstaje dusza (to dziwna teologia i raczej nie ma poparcia w Biblii ale przynajmniej jakoś się trzyma kupy), wtedy zarodek jest święty od poczęcia, nawet jeśli to poczęcie dokonało się ręką człowieka, in vitro w laboratorium.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • n0e +1  

    Iluż to unikalnych istnień ludzkich nie spłodziliśmy, chociaż z biologicznego punktu widzenia mogliśmy. Co za strata, ale czy to znaczy że mamy płakać nad tymi wszystkimi plemnikami i jajeczkami, które miały w sobie potencjał człowieczeństwa lecz nie dano im się połączyć? Logiczne chyba.

    nie, nie logiczne. zarodek nie jest potencjalnym człowiekiem, tylko człowiekiem. nad potencjalnymi zarodkami faktycznie nie ma co płakać - co innego nad zabitymi ludźmi.

    pokaż komentarz
    n0e
  • pszeszczep666 -1  

    Potencjał to inaczej możliwość, jeśli z czegoś może być dziecko to to coś jest potencjalnym dzieckiem. Teraz zdefiniuj mi człowieka, bo dla mnie to istota która myśli i odczuwa, a dopóki tego nie robi jest tylko możliwość że kiedyś będzie to robić, a zatem, z logicznego punktu widzenia nie jest człowiekiem, tak samo jak były człowiek-roślina z obumarłym pniem mózgu. Chyba że ktoś jest wierzący i wierzy w duszę to inna sprawa, bo duszę ma i zarodek i człowiek do momentu naturalnej śmierci, nawet z bezpowrotnie uszkodzonym mózgiem.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • marw +1  

    @pszeszczep666
    Teraz zdefiniuj mi człowieka, bo dla mnie to istota która myśli i odczuwa, a dopóki tego nie robi jest tylko możliwość że kiedyś będzie to robić, a zatem, z logicznego punktu widzenia nie jest człowiekiem, tak samo jak były człowiek-roślina z obumarłym pniem mózgu
    Szczur myśli i odczuwa, jest więc człowiekiem? O absurdach do jakich prowadzą kryteria behawioralne można przeczytać np. w noweli "Przedludzie" Dicka.

    Na jakiej podstawie wysuwasz takie kryterium człowieczeństwa? Bo tak wymyśliłeś? W nauce, z tego co wiem, jest tylko jedno kryterium człowieczeństwa szeroko przyjęte przez wszystkich - biologiczne. Jak organizm jest gatunku homo sapiens sapiens to jest człowiekiem, proste? Państwo powinno być neutralne światopoglądowo i przyjmować to co mówi nauka.

    Mimo to mogę nadal sprzeczać się z Twoim kryterium. Czym jest myślenie i odczuwanie? Tylko reakcjami między komórkami, które pozostawiają ślad w jednostce. Nie jestem temacie, ale pewnie wiele badań potwierdza, że np. styl życia matki ma wpływ na dziecko w jej łonie. Na człowieka z obumarłym mózgiem nie można już wpłynąć, a na płód można, jest to zasadnicza różnica.

    z logicznego punktu widzenia nie jest człowiekiem
    Uważam, że skoro przekonujesz, że dziecko jest tylko kawałkiem mięsa, jesteś tak samo dobry jak ta wyrodna matka sk$%$ysynu, mam nadzieje, że kiedyś przerwiesz swoją kampanię śmierci. Duża część matek po aborcji jakoś zdaje sobie sprawę, że zabiły własne dzieci i dlatego ma syndrom poaborcyjny, ale Ty wiesz, że to nie były dzieci tylko jakieś kawałki mięsa, wieprzowe, czy ludzkie, to w końcu żadna różnica.

    Chyba że ktoś jest wierzący i wierzy w duszę to inna sprawa, bo duszę ma i zarodek i człowiek do momentu naturalnej śmierci, nawet z bezpowrotnie uszkodzonym mózgiem
    Jak ma nieśmiertelną duszę to chyba śmierć nie aż tak bardzo mu zaszkodziła, nie? Gdyby wierzy się, że nie ma duszy, to ta śmierć jest bardziej dotkliwa.

    pokaż komentarz
    marw
  • pszeszczep666 -2  

    Szczur myśli
    taa, jasne

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • mathix -2  

    Jej zachowanie skojarzyło mi się od razu z tym:
    http://www.southparkstudios.com/clips/104426/?tag=Abortion

    pokaż komentarz
    mathix
pokaż 

Wykopali i zakopali (40 / 11)