Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • assassain +8  

    ja w ogóle przestałem jeść. jedzenie to prowokacja lobby producentów żywności!!!

    pokaż komentarz
    assassain
  • pablito1987 +1  

    Ja słyszałem, że pewien farmer w USA oduczył swojego konia jeść. Tydzień go tego uczył i wykalkulował, że w ciągu roku zaoszczędzi na paszy dla niego kase na ciągnik. Chciał go też oduczyć pić ale koń zdechł.

    pokaż komentarz
    pablito1987
  • d_harry +4  

    Od jakiegoś czasu jak jadę do pracy (ok.7:20), obserwuję taką młodą dziewczynę, na oko z 16 lat, jak podbija do śmietnika i wyrzuca tajemniczy pakunek. Po jakimś czasie (wiem, że to chore ale jak się zap$%!$$%a od 10 lat w to samo miejsce i o tej samej godzinie, to widzi się nawet, kiedy jakaś osoba na "moim szlaku", zmienia fryzurę, styl czy cokolwiek, a nie uważam się za jakiegoś "szpiega Szoguna" ;) ) zauważyłem, że to paczka z śniadaniem. Po pierwsze, matka traci czas i pieniądze na zrobienie żarcia dla małolatki, a po drugie laseczka wygląda całkiem normalnie! Żaden k%$%a baleron czy coś, ale kompleks jakiś jest naprawdę widoczny. Ludzie (bo podejrzewam, że tyczy się to zarówno chłopaków i dziewczyn) jeżeli WYDAJE SIĘ Wam, że jesteście jakimiś TurboDymoSpaślakami, to na Teutatesa, ograniczcie kolację i dajcie sobie więcej ruchu, a nie katujcie się pozbawianiem śniadania, bo to na pewno Wam nie pomoże!

    pokaż komentarz
    d_harry
  • septicflesh +3  

    Ty, to weź zagadaj, może by Ci odstąpiła te śniadanka? mówię całkiem serio, pośpisz sobie 10 minut dłużej, oszczędzisz z 3 złote dziennie (w przeciągu miesiąca daje to 90 złotych - czyli kilka alko-maratonów), a nuż te posiłki będą smaczne? A jak będą niesmaczne to możesz oddać potrzebującym ;)

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • mike78 +1  

    @septicflesh: popieram cię całkowicie, dobry pomysł !
    @d_harry: weź ty coś z tym zrób, przecież szkoda aby się dobre żarcie marnowało, tylko dlatego, że jakaś przyszła anorektyczka ma focha na matkę, albo krzywe zwierciadło w pokoju.

    A inny efekt interwencji może być taki, że się dziewczę zastanowi nad sobą jak ogarnie jak to wygląda z zewnątrz. na spotkanie zabierz koniecznie zdjęcia wychudzonych afrykańskich dzieci z dużymi brzuszkami i muchami w oczodołach i nosach. To może wypalić. Powodzenia.

    pokaż komentarz
    mike78
  • aLATOvLATO +2  

    @d_harry

    Podejrzewam, ze tutaj nie problem w tej 16tce tylko w nadopiekunczej mamusi, ktora mysli, ze jej curunia umrze z glodu. Sam pamietam jak w plecaku nosilem kilka sniadan, bo sie uzbieraly przez kilka dni. A naprawde nie glodzilem sie tylko po prostu nie bylem glodny i tak to zarcie w plecaku zalegalo. Rodzicowi oczywiscie nie dalo sie przetlumaczyc, ze nie jest sie glodnym i drugie sniadanie jest zbedne wiec sie bralo to i udawalo ze sie je wcina w szkole. Ot, rozwiazana zagadka. To nie przyszla anorektyczka tylko zwykla goscinka :) Jak wczesniej napisano - bierz od niej to zarcie. Ona bedzie miala spokoj i ty, bo zarcie sie nie zmarnuje ;)

    pokaż komentarz
    aLATOvLATO
  • d_harry +2  

    @septicflesh,mike78: Hmmm ciekawy pomysł panowie, może rzeczywiście podbiję do niej, ciekawe jak zareaguje :D

    @aLATOvLATO: Paczka gabarytowo wygląda "na oko" na 2 kanapki, czyli chyba matka jej nie pasie. Kiedy chodziłem do szkoły to rano piłem tylko herbatę, bo mi się jeść nie chciało i śniadanie jadłem dopiero w szkole (teraz też jem dopiero w pracy a nie w domu z rana, ale to raczej wina kaca ;) A propos tych twoich uzbieranych śniadań, to miałem tak samo jak matka mi przygotowała żarełko z czymś ch%#owym, zdarzyło się nawet kiedyś, że zapomniałem je potem wywalić z plecaka i "zakwitło", przypomniało mi się dopiero jak w pokoju zaczął mi się rozchodzić "trupi zapaszek" :)

    pokaż komentarz
    d_harry
  • amarant90 +71  

    Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, oprócz obiadu i kolacji.

    pokaż komentarz
    amarant90
  • qwelukasz +69  

    "- dla dzieciaków możesz zrobić hot-doga bananowego, weź podłużną bułkę, posmaruj ją masłem orzechowym i wsadź w nią banana, a na koniec posyp rodzynkami"
    Nie wiem jak Ty, ale ja po TAKIM śniadaniu to miałbym rozwolnienie do końca dnia :/

    pokaż komentarz
    qwelukasz
  • Pantokrator +19  

    A moim zdaniem to jest to sprawa indywidualna. Nie zauważyłem żadnej różnicy, między pójściem na egzamin bez śniadania i po śniadaniu. Pierwszy posiłek zjadam zwykle koło 12, bo wcześniej mi się nie chce (kto w ogóle wymyślił opychanie się na siłę), a drażliwy, owszem, jestem, jak wstanę o 6:30 a na dworze zimno i pada. Dietetycy co parę lat diametralnie zmieniają poglądy na praktycznie dowolną kwestię, więc nagłe "wychwalanie" śniadania na wykopie wydaje się zwyczajnie śmieszne.
    A do tego ten wykop sponsorują zapewne producenci płatków śniadaniowych i pieczywa pełnoziarnistego.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • Jin +3  

    Ja z kolei jem już o 5 rano - od razu jak wstaję bo później nie mam siły nic zrobić i jestem zły jak osa - ten artykuł to ewidentnie o mnie.

    pokaż komentarz
    Jin
  • Dawidinho8 +1  

    Chyba coś w tym jest: ja wstaję o 6:30 jeśli do szkoły mam na 8 i muszę iść sobie zrobić 3/4 kromki. W szkole też jem z 3 kromki bo bez tego zdechnę z głodu :( A przytyć - choćbym chciał to ni chu chu... (67 Kg przy 176 cm wzrostu).

    pokaż komentarz
    Dawidinho8
  • witoldinho -6  

    http://i275.photobucket.com/albums/jj300/Zhusuke/CoolStoryBro.jpg

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • milosz0010 +5  

    "Śniadanie zjedz sam. Obiadem się podziel. Kolację oddaj."

    pokaż komentarz
    milosz0010
  • rambo239 +8  

    Pantokrator :
    "Nie zauważyłem żadnej różnicy, między pójściem na egzamin bez śniadania i po śniadaniu."

    Ja też nie. Nie zjadłem śniadania i dostałem 2. Zjadłem śniadanie i też dostałem 2.

    pokaż komentarz
    rambo239
  • sexor +34  

    to kompletna nieprawda, zeby byc zdrowym odrazu po obudzieniu sie o 14-15 nalezy zapalic fajke wypic kawe, dojesc wczorajsza pizze i wrcocic do gry w wow

    pokaż komentarz
    sexor
  • LukCzu +23  

    Nie wyobrażam sobie "szejka" zrobionego z owoców. Ten Pan chyba też nie: http://www.senat.gov.pl/k5/agenda/goscie/2002/fot/020611b.jpg

    pokaż komentarz
    LukCzu
  • gorzka +11  

    eee tam gadasz...
    http://zapodaj.net/images/907636a49407.jpg

    pokaż komentarz
    gorzka
  • milordi +31  

    j!%ać to, wolę dłużej pospać.

    pokaż komentarz
    milordi
  • wielkilew +35  

    hm, czyli wiadro kawy i "Ser w ziołach" to źle?

    pokaż komentarz
    wielkilew
  • wronahi +47  

    lepszy browar.

    pokaż komentarz
    wronahi
  • lot4r +16  

    poranna kawa daje +2 do siły, wiec luz

    pokaż komentarz
    lot4r
  • wronahi -8  

    a browar z rana jak śmietana ;>

    pokaż komentarz
    wronahi
  • SmerfRAS +1  

    Śmietana wcale nie jest dobra dla organizmu. Szczególnie z rana.

    pokaż komentarz
    SmerfRAS
  • Vacant +35  

    Rano jak patrzę na jedzenie to mam odruch wymiotny, po prostu rano zjeść nie umiem. Z resztą nawet gdybym chciała się zmusić to i tak na śniadanie nie mam czasu.

    pokaż komentarz
    Vacant
  • HousesWife +17  

    Też tak miałam, ale przestałam jeść późne kolacje. Teraz jem ostatni posiłek 4-5 godzin przed snem i rano mam dobry apetyt, a wręcz nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez śniadanka. Dzięki niemu mam trochę więcej energii z rana :)

    pokaż komentarz
    HousesWife
  • alecc -7  

    Również tak miałem, jedzenie po obudzeniu się było ostatnią myślą jaka mi mogłaby przyjść, ale właśnie przestałem jeść późne kolacje, jak mnie wieczorem napadał głód to myślałem "a zjem sobie rano", 3-4 godziny przed snem nic nie jadłem.
    Apetyt po obudzeniu się pojawił się jak za dotknięciem magicznej różdżki ;)
    Małe tego, nie dość, że dzięki odstawieniu późnych kolacji, które są masakrą dla zdrowia
    (człowiek kładzie się spać z jeszcze nieprzetrawionym jedzeniem, przez co organizm leżąc nie odpoczywa tak jak powinien, bo trawi jedzenie, na dodatek nieskutecznie, sporą część "przepuszczając" dalej, co powoduje gnicie, wzdęcia etc.)
    zacząłem jeść śniadania, które to znowuż są zdrowe, to i łatwiej i wcześniej zacząłem się budzić, przez poranny głodek właśnie, który strasznie motywuje żeby się wywlec z łóżka :-)

    pokaż komentarz
    alecc
  • sb703 +2  

    Kurde ja siedzę średnio do 3 przy komputerze, jestem w nocy głodny to jem i dlatego nawet jak wstaję o 10 to nic nie mogę zjeść. Słyszałem, że już po 20 nie powinno się jeść no ale nie potrafię sobie odmówić w nocy. Jem rano na siłę aczkolwiek kupuję dużo jogurtów bo tylko na nie mam rano ochotę...

    pokaż komentarz
    sb703
  • septicflesh +1  

    Moja dziewczyna ma tak samo - do 10-11 nic nie tknie, też ją odrzuca od śniadania. Ja z kolei bez śniadania wytrzymam (np jeśli w lodówce mam do dyspozycji jedynie przeciąg), ale bez herbaty nigdy - zdarzało mi się niejednokrotnie spóźnić na zajęcia/spotkania czy do pracy, z racji faktu iż musiałem dokończyć poranną herbatę, a zaspałem. Zresztą, dzień bez wypitych 6-7 szklanek herbaty, to nie dzień :]

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • vul6 -1  

    czy ja wiem, w moim wypadku jest tak że obojętnie czy idę spać przejedzony czy z wilczym głodem, to rano i tak budzę się z uczuciem "nie włożę nic do ust", a śniadania jem mikre i tylko dlatego że mi się wydaje że lepiej zjeść niż nie jeść (coby ok. 9 nie zaczęło mi burczeć w brzuchu)

    pokaż komentarz
    vul6
  • gaska -8  

    Też rano mam odruch wymiotny na widok jedzenia, ale staram się z tym walczyć i wmuszam w siebie chociaż małą kanapkę. Dla odmiany - dla mnie poranek bez kawy to nie poranek. Pół dnia czuje się jak zombie bez porannego kopa kofeiny. Kawa kawusia kawusieńka.

    pokaż komentarz
    gaska
  • DrutZRuszczkom +17  

    Ostatnio ciągle widzę kobiety na Wykopie. :(

    pokaż komentarz
    DrutZRuszczkom
  • gaska +4  

    Przepraszam w imieniu wszystkich kobiet na Wykopie.

    pokaż komentarz
    gaska
  • Mike_Ainsel -1  

    @septicflesh raczej dzień bez wypitych 6-7 kubków kawy, to nie dzień.

    pokaż komentarz
    Mike_Ainsel
  • pablito1987 +1  

    Ja jestem facetem i moge coś zjeść dopiero tak 2 godz po wstaniu z łóżka. Wcześniej najwyżej mogę się wody napić.

    pokaż komentarz
    pablito1987
  • Kajetan8 +13  

    Ok, ten tekst mnie przekonał. Idę jeść śniadanie.

    pokaż komentarz
    Kajetan8
  • 44nal -9  

    O tej porze to chyba sniadanio-obiado-kolacje ;)

    pokaż komentarz
    44nal
  • progreso +3  

    A w tych wszystkich zegarach śmierci (płatnych i darmowych) nie ma pytania "Czy jesz śniadanie?". Hmm.

    pokaż komentarz
    progreso
  • dracov6664 +1  

    Trzeba im przyznać że niezłą reklamę płatków sobie zrobili.

    pokaż komentarz
    dracov6664
  • stfor +2  

    Tyle, że to nieprawda.
    Raz, że nie powinno się jeść gdy nie jest się głodnym bo to bezsensowne tuczenie się, zwłaszcza rano gdy poziom cukru we krwi jest niski i jest szansa spalenia odrobiny tłuszczyku Rano układ pokarmowy jeszcze odpoczywa, jeśli go zmusimy do pracy będzie się domagał dostaw jedzenia aż do wieczora - im później zaczniemy jeść tym mniej zjemy (no chyba, że ktoś ma problem z niedowagą albo wyczynowo trenuje jakiś sport).

    Dwa, że po posiłku człowiek robi się senny (czyli przy okazji spokojniejszy i mniej drażliwy ale chodzi raczej o to aby był aktywny a nie przysypiał) to pozostałość po milionach lat ewolucji kiedy to jedzenie trzeba było sobie najpierw upolować, potem można było odpocząć.

    Jedzenie przed południem ogólnie jest niezdrowe, jeśli ktoś jest w tym czasie głodny powinien ograniczyć się do owoców i soku. Jedynie małe dzieci mogą jeść cały czas. Za to prawdą jest to, że lepiej jest jeść więcej mniejszych posiłków niż kilka dużych.

    pokaż komentarz
    stfor
  • highlander +15  

    nawet jakby prawda kopnela cie w dupe, ty tego bys nie zauwazyl. oczywiscie jestes ekspertem od spraw zywienia i dietetyki

    pokaż komentarz
    highlander
  • qwelukasz +13  

    @stfor, w związku z tym, co napisał @highlander, czy możemy zadawać Ci pytania? ;)

    pokaż komentarz
    qwelukasz
  • stfor 0  

    Expertem nie daleko mi do tego, ale to są rzeczy naprawdę podstawowe które powinien każdy znać od dziecka, jak to, że niebezpiecznie jest przechodzić na czerwonym świetle.

    Bym się nie odzywał ale jak widzę jak dużo ludzi o tym nie pamięta a jednocześnie biorą się za jakieś nowe teorie to warto czasem przypomnieć o takich podstawach.

    pokaż komentarz
    stfor
  • Kartofelek +20  

    1) Raz, że jeżeli nie robisz porannego treningu to nie jedzeniem tylko spowalniasz metaboliz, przez co twoja głodówka ma odmienne działanie do zamierzonego.
    2) Dwa, że jeżeli jesz szybko przyswajalne węglowodany (szczególnie na pusty żołądek) to powoduje to wydzielanie insuliny przez trzustkę, a gdy cukier we krwi opada to stajesz się senny. Wystarczy jednak jeść częśćiej i odpowiedni pokarm by takich skoków nie było - co jest jedną z kluczowych zasad przy zdrowej diecie
    3) "owoców i soku" - szczególnie winogron, bananów i soków z supermarketu. Tia. I napewno to będzie esencja zdrowia. Polecam poczytać na temat fruktozy i wspaniałości soków ze sklepów. A w międzyczasie jeść więcej warzyw, bo owoce wcale taki super nie są.
    4) Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem - bo podkręca metabolizm, i daje nam energię.
    5) "im później zaczniemy jeść tym mniej zjemy" - ciekawe że większość otyłych osób całymi dniami nic nie je by wieczorem po powrocie do domu to nadrobić...

    Ekspert ze mnie żaden, ale coś nie coś w życiu człowiek poznał :)
    Nie dalej jak wczoraj naskrobałem też kilka linijek na te tematy: http://www.doman.art.pl/?p=960

    pokaż komentarz
    Kartofelek
  • xxcyborgxx 0  

    @stfor
    Tyle, ze zjedzenie czegos kalorycznego rano, nawet jesli zwiekszy nam to troche bilans kaloryczny calego dnia, nie ma wielkiego wplywu na wage.
    Mowie to z wlasnego doswiadczenia, bo sam od dluzszego czasu mniej lub bardziej skutecznie borykam sie z utrata kilogramow i jesli pozwole sobie na zjedzenie czegos kalorycznego rano czy kolo poludnia (nawet jak to bedzie jakis kebab), to i tak waga spada/nie rosnie. Co innego, jesli zjem cos pozno wieczorem, nawet lekkie rzeczy... wtedy caly dzien wyrzeczen zmarnowany.

    pokaż komentarz
    xxcyborgxx
  • stfor -1  

    Głodówka to by była gdybyś nie jadł całą dobę albo i kilka dni (choć i to od czasu do czasu nie zaszkodzi).
    14 godzin od kolacji do południa dnia następnego z których na dodatek przesypia się z 8-9 spalając w tym czasie minimalne ilości energii nie powinno wywoływać głodu.
    Jeśli mimo wszytko jesteś głodny zjedz jabłko, pomarańczę, pomidora, truskawki, arbuza albo inny tego typu mokry owoc, nie miałem na myśli bananów czy orzechów które jedzone na pusty żołądek mogą mieć działanie nieco inne od zamierzonego.
    Sok z supermarketu raczej nie różni się od soku z mniejszego sklepu. Wiadomo nie można kupować byle czego, a jak się boisz tego co może się znajdować w kartonie można sok robić samemu, zagęszczony w słoikach dobrze się przechowuje cały rok.

    Brak ruchu też nie jest zdrowy ale to oddzielny temat - i nie musi być zaraz trening, wystarczy kilkukilometrowy spacer, z pół godzinki może 45minut akurat zamiast jazdy autobusem.

    pokaż komentarz
    stfor
  • SIARAONE -4  

    @kartofel
    lol, boski jesteś parę linijek napisałeś a gówno w temacie wiesz! Gdyby przyśpieszanie i zwalnianie metabolizmu było tak łatwe jak piszesz nie byłoby otyłych ludzi, a niestety jest on zależny od organizmu.
    Aha i owoce niedobre, co ty wypisujesz, i soków się doczepił, gdzie była mowa że to sok z hipermarketu należy pić? To że ty taki spijasz nie znaczy że wszyscy traktują barwioną smakową wodę z biedronki za 1.99 jako sok!
    ps co to być mataboliz?
    Zgadzam się ze stforem, bo ma racje i nie powypisywał bzdur jak magister kartofel, apropos powinni9 cię zbanować na stronie na której takie historie wypisujesz!

    pokaż komentarz
    SIARAONE
  • majster_sztyk -4  

    @stfor - sorry, ale dawno takich bredni nie czytałem. Jak rano nie zje się śniadania, to później po powrocie ze szkoły, pracy zjadasz wszystko co napotkasz, a jedzenie bardzo szybko się wchłania, a nadmiar odkłada w postaci tłuszczu.

    Nie ma czegoś takiego, że ktoś rano nie lubi, nie ma ochoty. Ja też tak miałem, jednak oduczyłem się tego przechodząc tym samym na dietę i skutki były bardzo pozytywne. Z resztą zobacz obojętne jaką dietę - śniadanie jest zawsze bogate.

    Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Jeśli komuś zależy na swojej wadze to nie powinien się z tym nawet kłócić, bo twierdząc inaczej zwyczajnie bredzi. Z kolei kolację winno się jeść max. do godziny 17/18 i najlepiej, żeby była ona bogata w białka, a uboga w węglowodany. Parę dni takiego rozsądnego odżywienia, a gwarantuję spadek wagi.

    Ty nie masz widzę bladego pojęcia o zdrowym żywieniu, więc proszę, nie wypowiadaj się w tym temacie.

    pokaż komentarz
    majster_sztyk
  • OmeGa1 -2  

    @stfor, sam to wymyśliłeś, jakieś źródła..

    w moim przypadku było tak, że ja nie jadałem śniadań, bo mi się nie chciało. Po pewnym czasie zacząłem je jeść, z oporem połykałem kilka kęsów i niedługo potem, przyzwyczaiłem się i jem więcej na śniadanie + kawa lub herbata i uważam że znacznie lepiej funkcjonuję rano i popołudniu, gdyż jeśli nie zjem czegoś rano czuje się słabo, a popołudniu tylko spać(i dużo jeść) się chce. Wg mnie powodem nie jedzenia śniadań jest zbyt wczesne wstawanie(np gdy coś wypadnie i trzeba wstać dużo wcześniej niż zwykle), brak przyzwyczajenia, stres(o ile się nie mylę, to nie są wydzielanie niektóre enzymy i dlatego nie cche się jeść, ba nawet można popaść w anemię).

    Mam w swoim otoczeniu osoby, które mają kłopoty z nadwagą i są to głównie osoby, które nie jedzą śniadań.

    pokaż komentarz
    OmeGa1
  • msichal -3  

    Jestem ekspertem od spraw żywienia i dietetyki, proszę o zadawanie pytań.

    pokaż komentarz
    msichal
  • Mczarny 0  

    Ktoś z Was miał byle jaką książkę od biologii w rękach ? Większość Waszych informacji pochodzi ze zwykłego błędnego myślenia "mi się wydaje, że tak jest". Przeczytajcie coś, podstawy nawet.

    pokaż komentarz
    Mczarny
  • tomke +2  

    Sfor ma generalnie rację, najzdrowiej jeść kiedy jest się głodnym (po to natura nam dała poczucie głodu) i jeść to co lubimy (po to natura dała nam smak). A głupie ludzie wdrażają w życie bajania dietetyków i jak się im robi gorzej to zmieniają dietetyków. Możecie Sfora i mnie zminusować, ale nawet milion dietetyków nie oszuka natury.

    pokaż komentarz
    tomke
  • majster_sztyk +7  

    Lubię hamburgery i frytki, a najgłodniejszy jestem koło 20. Dzięki ci naturo za potencjalne półtorej metra w pasie.

    Wg mnie taka logika jest cokolwiek błędna. Powinno się jeść tak, żeby zaspokoić wszystkie potrzeby organizmu. Mówię tu oczywiście o witaminach, odpowiedniej ilości tłuszczy, węgli, białka, a jeśli ktoś pije dużo kawy - potrzebuje dużo magnezu itp.

    pokaż komentarz
    majster_sztyk
  • tomke -1  

    gdybyś codziennie wcinał hamburgery zagryzając frytkami szybko by ci się one znudziły i polubiłbyś owoce a może nawet i warzywa? Moja siostra karmi dzieci pizzą i macdonaldami i zapewniam cię że nie uwielbiają niczego tak jak tradycyjny polski obiad z surówkami, sałatą itp.

    pokaż komentarz
    tomke
  • majster_sztyk -3  

    Sparafrazuje wniosek z mojej ostatniej wypowiedzi: jedz, aby żyć, nie żyj, aby jeść. Odżywiać należy się rozsądnie. Gwarantuję, że zachowując odpowiednie odstępy między posiłkami, jedząc duże śniadanie i ograniczając jedynie węglowodany, nie ćwicząc, można schudnąć w ciągu kilku dni. Jedząc byle co, to co smakuje - nie ma takiej możliwości, nawet, gdybyś zarzynał się ćwiczeniami.

    pokaż komentarz
    majster_sztyk
  • kiitsch -1  

    Od poczatku liceum jem codziennie sniadania, a wczesniej bylo to dla mnie nie do pomyslenia. To wszystko dzieki temu, ze prowadze nieco inny tryb zycia niz wczesniej - po powrocie do domu zjadam cos i wychodze/siedze w ksiazkach/przy komputerze do pozna. Nawet czlowiek nie mysli o jedzeniu, tylko rano brzuch sie dopomina sam i trzeba cos przekasic ;d

    pokaż komentarz
    kiitsch
  • glaeken -5  

    Proste pytanie... Jak zjesc sniadanie jesli w domu z rana spedza sie ok 10 minut (na ubieraniu sie i myciu).

    pokaż komentarz
    glaeken
  • adam006 +49  

    Wstać wcześniej?

    pokaż komentarz
    adam006
  • sb703 +38  

    Zjeść wieczorem?

    pokaż komentarz
    sb703
  • kiitsch +13  

    Zrobic sobie kanapki wieczorem, przy wychodzeniu z domu rankiem wziac je w lape i skonsumowac po drodze ;]

    pokaż komentarz
    kiitsch
  • Mete +17  

    ja tam nie jadam sniadan od jakis 10 lat i jakos zyje

    pokaż komentarz
    Mete
  • Orni +1  

    Zawsze zostaje śniadanie mistrzów - bułka z jogurtem. Można zjeść jak już się dojdzie na uczelnie, albo w drodze.

    pokaż komentarz
    Orni
  • Burzasty +1  

    http://www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c

    pokaż komentarz
    Burzasty
  • Rincewind +4  

    Sorry, ale śniadanie mistrzów to czarna kawa i papieros. Sam przez dwa lata tak się z rana pożywiałem i jakoś żyję. :)

    Na szczęście teraz rzuciłem palenie i jadam normalne śniadania. I piję mocną kawę, oczywiście.

    pokaż komentarz
    Rincewind
  • Kartofelek 0  

    "@kartofel
    lol, boski jesteś parę linijek napisałeś a gówno w temacie wiesz! Gdyby przyśpieszanie i zwalnianie metabolizmu było tak łatwe jak piszesz nie byłoby otyłych ludzi, a niestety jest on zależny od organizmu."
    Zwalnianie i przyśpieszanie metabolizmu jest bardzo łatwe. Otyli ludzie są tacy, bo:
    a) są chorzy, lub mają skłonność do tycia (np poprzez to że za młodu były przekarmiane i wytworzyło sie w nich zbyt wiele komorek tluszczowych), lub maja to w genach
    b) nie wiedzą jak to się robi
    Przecietna osoba gdy idzie do sklepu siega po produkt nie "najzdrwszy" ale najladniejszy. Jogurcik? Prosze cie - najlepszy bedzie napewno ten z tróskaweczkami na wieczku. Najzdrowsze śniadanie? Płatki kukurydziane z napisem Fitness. Najlepszy obiad? Jakto jaki - np piure z dodatkiem gotowanej marchewki.
    A potem siegasz po literature i sie okazuje, ze ten jogurcik jest przesladzany by ci lepiej smakowal, co wcale go zdrowszym nie robi. Okazuje sie tez, ze takie platki kukurydziane to tylko czyste weglowodany i wlasciwie nic wiecej, ze o wiele lepiej zamienic je na platki owsiane, a taka gotowana marchewka - ups - ma calkiem niezly Indeks Glikemiczny, co nie robi z niej najbardziej przyjemnej potrawy.

    Niech kazdy je jak mu najlepiej pasuje, bo przeciez to nasze zycie i mamy je przezyc najfajniej dla nas. Chcesz jesc burgery - jedz, ale potem nie marudz ze przybylo ci w pasie. chcesz sie odchudzac - rob to, ale bez marudzenia.

    Oba punkty nie zmieniają jednak faktu, że jeżeli wiesz jak przyśpieszać i kontrolować metabolizm, jest to nie tylko proste ale i przyjemne - bo możesz jeść o wiele więcej a nie tyjesz :)

    Zaden ze mnie magister. Nic takiego nie pisalem. Po prostu uwielbiam trenowac, a przy duzej intensywnosci treningu nie trzymanie jakichkolwiek norm zywieniowych jest zabójstwem :)
    Zasady wypisalem w linku, który podałem wcześniej. Może są głupie, może nie. Z własnego doświadczenia wiem jednak, że są baaardzo skuteczne.

    Co do niejedzenia kolacji. fakt - nie warto sie przejadac. Ale tez nie wolno wczówać się za bardzo w to co sie wyczyta. Moja znajoma kiedys przeczytala, ze nie powinno sie jesc na 2h przed snem. Postanowila to nieco zoptymalizowac i nie jadla od 17. Jako ze czesciej niz zadziej kladla sie spac o 23, wiec wychodzilo to kilka dobrych godzin (+sen) bez jedzenia. Szybko nabawila sie "wilczego glodu", ktorym z samego rana nadrabiala straty. Dobrze ze ja potem lekarze z tego wyciagneli...

    A zasada jest bardzo prosta. Wyczuj swój organizm :) Ja np ostatnimi dniami mam niedobór żelaza i magnezu. to czuć :D

    pokaż komentarz
    Kartofelek
  • mike78 -2  

    ostatnie zdanie: "i dodaj na koniec sos z salsy" jest piękne, zważywszy, że "salsa" to po hiszpańsku sos (lub rodzaj tańca towarzyskiego)...

    pokaż komentarz
    mike78
  • mike78 +1  

    Chciałem, gaska, zauważyc, ze sos-salsa to nie "sos z salsy".
    sos-salsa to rozumiem, w j.polskim jako doprecyzowanie rodzaju sosu (pikantny), choć w hiszpańskim salsa to ogólnie sos, jakikolwiek, np. również ketchup to salsa.

    Ale sos z salsy ? czyli z CZEGO ? Robisz salse (dajmy na to z próżni), a potem robisz z tego sos ?
    Przepraszam te osoby co mnie zaminusowały tu, bo może jestem przewrażliwiony, albowiem już bedzie 4 miesiac jak jestem w Meksyku i codziennie jem salsę jako dodatek, ale sosu z salsy to jeszcze mi tutaj nie zaserwowano.

    Jako żywo przypomina mi się, kiedy moja matka własna, która nie zna za grosz angielskiego nazwała pastę sandwitchową "PASTĄ Z SANDWITCHA"... jeśli ktoś nie wie - Sandwitch, to nazwisko angielskiego lorda, ponoć wynalazcy kanapek, które to wymyślił aby przetrwać jakoś przydługie i nudne rozprawy brytyjskiej Izby Lordów...

    pokaż komentarz
    mike78
  • fredzioo -2  

    od jutra zaczynam jeść śniadania...

    pokaż komentarz
    fredzioo
  • voldenet 0  

    Wujek dobra rada radzi: zamiast pomijać śniadanie, pomiń pierwsze godziny wykładów. ;-)

    pokaż komentarz
    voldenet
  • spamville 0  

    Na końcu tekstu jest przepis bardziej na quesadilla, niż na taco (w artykule: tako). Poza tym przygotowanie własnego sosu salsa jest trochę czasochłonne, więc to nie jest chyba najlepszy sposób na śniadanie :)

    pokaż komentarz
    spamville
  • Orni 0  

    Sos można przygotować wcześniej, albo kupić gotowy. Mam zamiar w taki właśnie sposób zastosować ten przepis z artykułu.

    pokaż komentarz
    Orni
  • darokrol 0  

    nie mam czasu, od przegranej walki z alarmami na telefonie do autobusu mam 10 minut, ja się spokojnie wysikać nie mogę...

    pokaż komentarz
    darokrol
  • Kaczeluk +37  

    ty nie kracz bo często tak mam że wychodze o 6 rano po piwo i bułki a na klatce budzą sie akurat bezdomni i sikają na okna, schody, sufity a potem człowiek idzie i na głowe kapie i trzeba nakładać czapke mimo że na dworzu jest +10C

    pokaż komentarz
    Kaczeluk
  • oli +39  

    Wait, what? o_O

    pokaż komentarz
    oli
  • marhew +12  

    cool story bro.

    pokaż komentarz
    marhew
  • maxelm2 -7  

    ooo taa a co powiecie na mój przypadek: Jak rano zjem posiłek nie mija niż 20minut a całe śniadanie znajduje się w toalecie a ja mam przez to ogromny ból brzucha, nawet jak samą herbatę wleje do żołądka, to ból brzucha zapewniony.

    I jak tu jeść śniadania.

    pokaż komentarz
    maxelm2
  • endl3ss -2  

    Tylko ja od rana nie mogę nic jeść? Nawet jak idę spać głodny, wstaje rano i do obiadu blokada.

    pokaż komentarz
    endl3ss
  • forest23 0  

    ja jadam sniadanie raz w tygodniu... to moj jedyny posilek przez caly tydzien. wedlug tego przepisu: http://www.youtube.com/watch?v=u4zw99VsoMA

    pokaż komentarz
    forest23
pokaż 

Wykopali i zakopali (253 / 23)