Powiązane (3)

  • Reklamy Google

  • aph216 +29  

    Cóż, nie jest to wprost problem truecrypta, bo tego typu atak ma z nim wspólnego tyle co zamontowanie kamery w pokoju ofiary, podsłuch klawiatury, czy tortury. Problem leży raczej po stronie sprzętu, który nie jest projektowany z myślą o tego typu zagrożeniach. Z jednej strony można wymyślić kilka sposobów na zabezpieczenie się przed takim atakiem, z drugiej jednak nie istnieje coś takiego jak stuprocentowe bezpieczeństwo. Zawsze zostają tortury ;)

    pokaż komentarz
    aph216
  • montgomery_burns +5  

    Masz racje, artykuł pokazuje jednak (przypomina) że żadne zabezpieczenie nie jest w 100% bezpieczne

    pokaż komentarz
    montgomery_burns
  • btr +1  

    aby się zabezpieczyć przed torturami, TrueCrypt ma opcję ukrytych partycji i woluminów :)

    pokaż komentarz
    btr
  • luk4sz +11  

    aby uniknąć tortur można nosić pod językiem kapsułkę z cyjankiem

    pokaż komentarz
    luk4sz
  • btr +5  

    Kapsułkę z cyjankiem można mieć w pogotowiu, ale dzięki ukrytym partycjom możesz spokojnie w razie przymusu ujawnić hasło, a oprawca i tak nie uzyska dostępu do najważniejszych danych. Co więcej, nie będzie w ogóle w stanie stwierdzić czy na dysku znajdują się jeszcze jakieś dane i czy ma powód dalej Cię męczyć.

    pokaż komentarz
    btr
  • jakubl +1  

    Na miejscu atakujacego profilaktycznie bym goscia pomeczyl, na wypadek jakby tam jednak byla ukryta partycja, predzej czy pozniej wyjawi obydwa hasla. Poddawanie sie po otrzymaniu pierwszego byloby niezla glupota (chyba, ze atakujacy nie zna mozliwosci truecrypta, ale to raczej malo prawdopobne w sprawach az tak wielkiej wagi)

    pokaż komentarz
    jakubl
  • armata +6  

    co to ludzie nie zrobia by dostac sie do folderu z porno

    pokaż komentarz
    armata
  • argothiel +1  

    Ale można na wszelki wypadek torturować, dopóki nie poda drugiego hasła - nawet jeśli nie mamy pewności, że ukryta partycja istnieje. Jeśli torturowany umrze, upierając się, że nie ma drugiego hasła, to będziemy mogli z dużym prawdopodobieństwem założyć, że tak było.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • coma +8  

    całe te wyrafinowane dywagacje, pełne branżowych tajnych skrótów, kojarzą mi się z tym:
    http://imgs.xkcd.com/comics/security.png

    pokaż komentarz
    coma
  • IvanBarazniew +5  

    Jednen z oczywistych faktów dotyczących bezpieczeństwa systemów komputerowych:

    Jeżeli ktoś uzyskał fizyczny dostęp do twojego systemu komputerowego, to to nie jest już twój system komputerowy.

    Co oznacza ,mniej więcej tyle, że jeżeli ktoś dostaje w łapy twój sprzęt, to może z nim zrobić wszystko i żadne zabezpieczenia tu nie pomogą. Zabezpieczenia mogą co najwyżej utrudnić napastnikowi zadanie (zresztą taki własnie mają cel).

    pokaż komentarz
    IvanBarazniew
  • btr -1  

    Jednak nie do końca, bo przeprowadzenie tego ataku wymaga dwukrotnego dostępu do komputera, pomiędzy którymi użytkownik wprowadzi poprawne hasło. Jednokrotny dostęp (np. kradzież) nie wystarczy do uzyskania dostępu.

    pokaż komentarz
    btr
  • pysiek +5  

    dobre hotele to maja sejfy.

    pokaż komentarz
    pysiek
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • opac +4  

    ja juz wylutowałem wszystkie gniazda...czy to oznacza, że jestem bezpieczny?

    pokaż komentarz
    opac
  • elKreciko +4  

    Musisz jeszcze założyć dwie prezerwatywy. Wtedy będziesz bezpieczniejszy. Nie istnieje termin bezpieczeństwo absolutne.

    pokaż komentarz
    elKreciko
  • prusi +4  

    ja szyfruje pamięć śrubokrętem - wystarczy wbić w każdy róg kości - polecam, jeszcze nie miałem włamania.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Krzyzowiec 0  

    Atakujący może wyjąć dysk twardy i podłączyć do swojego laptopa na którym go zainfekuje. Jednak to że ktoś rozkręcał laptop łatwiej wykryć niż podłączenie czegoś do portu USB, i wymaga to więcej czasu.

    pokaż komentarz
    Krzyzowiec
  • learc +3  

    Jak zaszyfrować cały system TrueCryptem? Ktoś zna jakiś poradnik? Dotąd szyfrowałem pojedyncze partycje, na których nie było systemu operacyjnego.

    pokaż komentarz
    learc
  • prusi -2  

    musiałbyś wbudować system deszyfrowania w kernel a nawet bootloader...

    EDIT jest inna opcja: http://pl.wikipedia.org/wiki/NTFS#Przyk.C5.82adowe_mo.C5.BCliwo.C5.9Bci_NTFS

    pokaż komentarz
    prusi
  • btr 0  

    instalujesz TrueCrypta i w menu wybierasz opcję Encrypt System Partition/Drive... uruchamia się wygodny kreator, który Cię dalej poprowadzi.

    pokaż komentarz
    btr
  • artrad +3  

    Zanim zaszyfrujesz cały system proponowałbym poćwiczyć z szyfrowaniem pliku czy partycji. "Oswoisz się" z nim , a także przede wszystkim dobrze zapamiętasz sobie hasło (zalecenia >20 znaków). Wiem z własnego doświadczenia, jak szybko człowiek może się spocić gdy TC za trzecim razem, przy wolnym wpisywaniu hasła nie znajduje partycji :)

    pokaż komentarz
    artrad
  • northrop +2  

    Ja właśnie mam jeden dysk z akademika zaszyfrowany truecryptem. Zapomniałem hasła. Co prawda chyba nie mam tam ciekawych danych (rok nieużywania na to wskazuje) ale jednak nie mam jeszcze jaj by go sformatować. Chociaż jak już brak miejsca mnie zacznie cisnąć to pewnie to zrobię.

    Niech to będzie nauczką na przyszłość - zapisać gdzieś hasło i schować w np. w rzadko otwieraną książkę. Chyba że mamy tak paranoidalny stosunek do rzeczywistości że obawiamy się, że ktoś będzie ją przeszukiwał.

    pokaż komentarz
    northrop
  • sb703 +24  

    Na wypadek zakleiłem silikonem wszystkie porty usb :)

    pokaż komentarz
    sb703
  • aposmyk +16  

    Czyli po każdym powrocie do pokoju hotelowego wyciągamy swojego pendrive, który zawiera wcześniej zapisaną sumę kontrolną MBR+Kod TC. Po paru sekundach dostajemy informacje czy pokojówka podmieniła nam MBR czy nie. Aha, BIOS też można podmienić i w podobny sposób się przed tym atakiem bronić.

    lub

    za każdym razem bootujemy z nośnika tylko do odczytu.

    pokaż komentarz
    aposmyk
  • orik 0  

    A ja mam swój zaszyfrowany kontener na pliki na karcie mmc oraz na tej samej karcie wersję Truecrypt, którą uruchamia się bez instalacji na HDD.

    pokaż komentarz
    orik
  • montgomery_burns +2  

    Pokojówka mogła zainstalować sprzętowego keyloggera lub podmienić Bios. Wtedy Twój sposób ochrony niestety na nic. było o tym w artykule

    pokaż komentarz
    montgomery_burns
  • AltumVidetur -9  

    W tym albo w poprzednim wpisie na ten temat jest też o mechanizmie trustet boot wykorzystywanym m. in. przez windowsowy bit locker - generalnie polega to na tym, że system przed żądaniem hasła sprawdza, czy ktoś nie dłubał w mechanizmie bootowania sprawdzając poprostu sumy kontrolne.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • dajerade +2  

    Ok, tyle że to co piszesz to "sposób" na jeden konkretny atak. Idąc tym tokiem myślenia, musisz mieć na swoim magicznym pendrive zapisane sumy kontrolne wszystkich pików w systemie. I do tego musisz tam mieć program, który je liczy (nie używający dynamicznych bibliotek z systemu, bo mogą być podmienione).

    Fizyczny dostęp do sprzętu -> przegrałeś :) W ostateczności ktoś może podmienić jakiś chip na płycie głównej tak, żeby wysyłał przez wifi wszystko co wychodzi z klawiatury. Zorientujesz się?

    pokaż komentarz
    dajerade
  • AltumVidetur -8  

    Nie pamiętam dokładnie mechanizmu działania tego wynalazku, chodziło w każdym razie o to, że elementy uwierzytelniały się na wzajem jeszcze zanim system zaczął się wogóle ładować (więc o żadnych bibliotekach nie ma mowy), po szczegóły musisz zajrzeć na bloga.(oczywiście trusted boot - edycja się skończyła zanim zauważyłem błąd :) )

    Z drugiej strony 100% bezpieczeństwa oczywiście nigdy nie ma, ale fizyczne majstrowanie przy laptopie wymaga już czasu i wprawy, a podłączyć pendrive potrafi każde dziecko.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • dajerade 0  

    Nic się nie uwierzytelnia, to na chama wstrzelony kawałek kodu. Poprawione są checksumy, to jest najbliżej jakiegokolwiek "uwierzytelniania" :)

    pokaż komentarz
    dajerade
  • AltumVidetur -9  

    Właśnie o to chodzi, żeby zapobiec temu wstrzeleniu :) W najprostszej wersji działa to tak, że jakiś niewymienny firmware hash##e bios w celu sprawdzenia, czy ktoś go nie podmienił, jeśli ok to bios hash##e MBR itd itd, dopiero kiedy wszystko jest ok system pyta o hasło. W sumie gdyby pierwszy układ zaszyć głęboko w bebechach płyty głównej pokojówka miała by dość małe szanse na wymienienie go :)

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • dajerade 0  

    To chyba niewykonalne. Pomijając bezsensowność/bezcelowość 'hasowania mbr' (bo skąd niby bios ma wiedzieć jaki mbr jest OK?), to nawet gdyby to miało sens, można zainstalować brzydki kawałek o krok dalej. Jeśli zdecydujesz się to sprawdzać, można to zrobić jeszcze dalej. I tak w nieskończoność ;)

    pokaż komentarz
    dajerade
  • lxr +1  

    I to wszystko ma robić ta jedna biedna pokojówka. Trzeba było jej zostawić napiwek :P

    pokaż komentarz
    lxr
  • inosak +1  

    Dobrze, że nie mieszkam w hotelu. Mogę co najwyżej bać się złych karaluchów.

    pokaż komentarz
    inosak
  • n00bie +1  

    Wykop bomba, ale jak zwykle komentarze miażdżą.

    pokaż komentarz
    n00bie
  • Kajetan8 +7  

    to jeszcze wytlumacz ktos w skrocie jak to dziala

    pokaż komentarz
    Kajetan8
  • artrad +48  

    Mniej więcej tak:
    Wtykasz pendraka USB do wyłączonego lapka ofiary -> odpalasz go -> lapek automatycznie odpala programik z USB -> programik ten sprawdza czy dysk wygląda na zabezpieczony TrueCryptem (zakładamy, że jest) -> programik wzbogaca zawartość dysku o pewną dodatkową funkcję -> wyłączamy lapka, wyjmujemy pena -> ofiara wraca, nic nie podejrzewając odpala lapka, wpisuje hasło TrueCrypta, wcześniej wspomniana funkcja podpatruje i zapamiętuje to hasło -> ofiara kończy używać lapka -> zakradamy się, ponownie wkładamy pendraka i opalamy kompa -> podpatrzone wcześniej hasło ląduje na naszym penie.

    pokaż komentarz
    artrad
  • Ahuramazda +17  

    a jezeli ktos ma zablokowany boot z usb w zapaswordowanym biosie?
    niech no jakiś nerd się wypowie :)

    pokaż komentarz
    Ahuramazda
  • k0rn1k +20  

    Q: I've disabled boot from USB in BIOS and my BIOS is password protected, am I protected against EM?
    No. Taking out your HDD, hooking it up to a USB enclosure case and later installing it back to your laptop increases the attack time by some 5-15 minutes at most. A maid has to carry her own laptop to do this though.

    pokaż komentarz
    k0rn1k
  • Kajetan8 +34  

    Czyli inaczej mówiąc, działanie zbliżone do keyloggera, bez wpisania hasła przez użytkownika nikt nic nie osiągnie.

    pokaż komentarz
    Kajetan8
  • KillBill +6  

    Jest taki "patent" z drzwiami i zapałką, żeby było wiadomo, że ktoś nieautoryzowany wcześniej otwierał drzwi. Więc... zapewne z gniazdami USB można zrobić podobnie, jakąś prostą metodą.

    pokaż komentarz
    KillBill
  • Kaczeluk -4  

    zrobić pare kresek cienkopisem, po włożeniu i wyjęciu pendrive będą rozmazane/zatarte

    pokaż komentarz
    Kaczeluk
  • KillBill +37  

    Lub włożyć do wszystkich wolnych gniazd USB np. "pendrajwy" i posypać je magicznym proszkiem, niewykrywalnym dla "złej pokojówki".

    pokaż komentarz
    KillBill
  • Kaczeluk +17  

    ew. można zamknąć laptopa w mocnej klatce faradaya zamykanej na klucz i np. rfid

    pokaż komentarz
    Kaczeluk
  • McCm +1  

    Jest taki "patent" z drzwiami i zapałką, żeby było wiadomo, że ktoś nieautoryzowany wcześniej otwierał drzwi
    A mógłby to ktoś dokładnie opisać?

    pokaż komentarz
    McCm
  • AltumVidetur +5  

    wciskasz zapałkę między drzwi i futrynę, jeśli nie wypadnie kiedy będziesz je otwierał to znaczy, że ktoś już był, ot taki mały MacGyver.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • Rzyd 0  

    Wyj%%ać wszystkie porty USB? Dość siłowe, ale jak to są TAKIE cenne dane i użytkownik jest TAKI paranoiczny..

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • prusi -1  

    http://www.google.pl/search?q=naughty+maid&rls=com.microsoft:pl&ie=UTF-8&oe=UTF-8&startIndex=&startPage=0
    ?

    pokaż komentarz
    prusi
  • kokodin +12  

    powkładać zapałki do USB.

    pokaż komentarz
    kokodin
  • styku -3  

    Q: I've disabled boot from USB in BIOS and my BIOS is password protected, am I protected against EM?
    No. Taking out your HDD, hooking it up to a USB enclosure case and later installing it back to your laptop increases the attack time by some 5-15 minutes at most. A maid has to carry her own laptop to do this though.


    Ja tam się nie znam, ale czy nie byłoby szybciej użyć uniwersalnego hasła BIOSu?

    pokaż komentarz
    styku
  • memmory47 +2  

    W cywilizowanym świecie wystarczyłoby chyba tylko wyłączyć USB :D i nie pracować na koncie admina. Do tego jest jeszcze TPM gdzie zmiana MBR powoduje zmianę hashy i jest od razu zauważana.

    pokaż komentarz
    memmory47
  • Gru +18  

    Haha :) mam rozwiązanie, TrueCriptem kodujemy wszystkie partycje, domyślne (proste) hasło ładuje "normalny system", Inne hasło ładuje system ukryty. Taka funkcja jest od niedawna zaimplementowana w TC. Do tego dodajemy zmodyfikowane TPM który zapisuje klucz nie w module TPM tylko na Pendrive USB lub karcie Pamięci TransFlash która jest wodoszczelna i możemy ja mieć zawsze przy sobie np. w medaliku czy lub ukrytą np w telefonie. Na bez tej karty dyski podpięte do innego komputera będą nie czytelne. A żeby jeszcze bardziej namieszać i zdezorientować atakującego - niektóre laptopy maja dwa dyski i wspierają RAID Strippe - próba wyjęcia i podłączenia zakodowanych TPM i TrueCriptem dysków i ich podpięcia zajmie dużo więcej czasu. A bez klucza kodu TPM nici. Bios oczywiście może być za hasłowany ale jak wspomniał w FAQ autor można go przecież zmodyfikować lub podpiąć dyski do innego komputera. Ale wykręcenie dysków może zostawić ślad na obudowie jeśli np uszkodzone zostaną modeli nowe pieczęci na śrubach od kieszeni na HDD w laptopie.

    Ale paranoja :)

    pokaż komentarz
    Gru
  • Chameleon -4  

    Bzdurny artykuł to oczywiste, że taki atak jest możliwy, dlatego lepiej jest nie startować systemu z TrueCrypta, a jeżeli tak, to mieć do każdego dysku z danymi odrębne hasła, wtedy trzeba będzie się więcej napracować, zainstalowanie keyloggera w systemie nie jest tak oczywiste, jeszcze lepiej mieć klucze na USB, które wyjmujemy wtedy keylogger może sobie logować, co chce :)

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • aImLeSS 0  

    + True Crypt
    + hasło na BIOS'ie (w sensie ogólnie dostęp do całego systemu - zworka i bateria są pod klawiaturą, o ile nie trzeba pół laptopa rozkręcić)
    + uniemożliwić wyjęcie dysku...

    I miłego dnia życzę...

    pokaż komentarz
    aImLeSS
  • kocureq +1  

    "uniemożliwić wyjęcie dysku..."

    jak?

    pokaż komentarz
    kocureq
  • aImLeSS 0  

    SuperGlue ? :P Albo uszkodzenie gwintów w śrubach :)

    Jak ktoś trzyma na tyle ważne informacje, to wg mnie to nie będzie problemem...

    pokaż komentarz
    aImLeSS
  • Krzyzowiec 0  

    Jak idziemy tak daleko to zawsze można spróbować podłączyć dysk do innego komputera bez wyjmowania go z obudowy. Tzn trzeba by też zablokować gniazda.

    pokaż komentarz
    Krzyzowiec
  • Ahuramazda +8  

    Ech ci polacy, nawet truecrypt już nie jest bulletproof

    pokaż komentarz
    Ahuramazda
  • Kaczeluk +9  

    nigdy nie był

    pokaż komentarz
    Kaczeluk
  • grzegorzc +4  

    Ja myślę, że jest sposób żeby przywrócić jego skuteczność, niestety artykuł nie porusza tego tematu... Mianowicie chodzi o dodatkowe użycie kluczy w plikach, w celu szyfrowania partycji/kontenera, a nie tylko samego hasła. Skoro "virus" tylko skanuje znaki z klawiatury, to włamywacz nie pozna zawartości pliku-hasła i tymsamym nie odszyfruje danych.

    pokaż komentarz
    grzegorzc
  • Adaslaw +3  

    Co tam truecrypt. Joanna!

    pokaż komentarz
    Adaslaw
  • Gru +3  

    @ grzegorzc
    Wspomina, o tym że program może przechwytywać kompletny klucz plik + hasło

    pokaż komentarz
    Gru
  • dajerade +2  

    Ogólnie rzecz biorąc ten atak (bardzo prosty) udowadnia po raz kolejny, że gdy atakujący ma fizyczny dostęp do maszyny ŻADNE zabezpieczenie programistyczne nie jest w stanie pomóc. Sprzętowe zabezpieczenie -- tylko o punkcik lepsze. Najlepiej zabierać komputer ze sobą, albo wynająć dwóch drechów do pilnowania danych (i dobrze im płacić, żeby nie mieli dziwnych pomysłów).

    pokaż komentarz
    dajerade
  • kocureq -3  

    Przeczytaj ten artykuł chociaż, bo mówi co jest odpowiedzią na ten atak...

    pokaż komentarz
    kocureq
  • dajerade 0  

    Tak się składa, koleżko, że czytałem ten artykuł (wraz z kodem) wczoraj, zanim pojawił się na wykopie.

    pokaż komentarz
    dajerade
  • btr +2  

    Ale do tego ataku nie wystarczy fizyczny dostęp do komputera - potrzebny jest dostęp przynajmniej dwukrotny a pomiędzy nimi użytkownik musi wprowadzić poprawne hasło i nie może się zorientować o ingerencji. Co możesz zrobić, gdy dostaniesz do ręki notebook z dyskiem zaszyfrowanym TrueCryptem? Wg mojej wiedzy pozostaje Ci brute force.

    pokaż komentarz
    btr
  • mrowek -1  

    @btr: a na dodatek brute force zajmuje czas.

    pokaż komentarz
    mrowek
  • kocureq -1  

    No to dość kiepsko czytałeś.
    "As explained a few months ago on this blog, a reasonably good solution against Evil Maid attack seems to be to take advantage of either static or dynamic root of trust offered by TPM."

    pokaż komentarz
    kocureq
  • SlashBeast +1  

    Łał, keylogger który wrzuca sie w bootloader truecrypta. Nie ma to jak przygotowac gotowe oprogramowanie do tego i udostepnic, wannabie beda miec radoche.

    pokaż komentarz
    SlashBeast
  • fmen 0  

    Nieciekawie to wygląda, że można z bootloadera wyciągać hasło, chociaż tego się spodziewałem. TC powinien jakoś zabezpieczyć się przed tym w nowych wersjach programu. Może wystarczy tylko wprowadzić prostą klawiaturę ekranową?

    pokaż komentarz
    fmen
  • dajerade -2  

    Co by to zmieniło?

    pokaż komentarz
    dajerade
  • memmory47 +4  

    Nie wyciąga hasła z bootloadera. Instaluje się zamiast bootloadera TC, a tego przenosi gdzieś dalej i pyta o hasło. Po wpisaniu zapisuje sobie hasło i uruchamia bootloadera TC.
    Nic nie rozwala TC. To tak jakby ktoś napisał, że złamał AES, bo zainstalował keyloggera.
    Niedawno były podobne bzdury o podsłuchiwaniu Skype, gdzie soft(wirusik) nagrywał dźwięk przed zaszyfrowaniem.

    Ten problem jest już dosyć stary i istnieje na niego łatka - TC sprawdza swoje fizyczne położenie na HD i liczy hashe, po infekcji bootloader po prostu nie rusza. Przywraca się go bootowalnym ISO robionym przy instalacji. Do tego też służy właśnie TPM

    pokaż komentarz
    memmory47
  • Michal2 0  

    Cóż, płytka windows'a, konsola i fixmbr co odpalanie :P

    pokaż komentarz
    Michal2
  • czechu -2  

    eee tam kolejny keylogger nic nowego
    na upartego mozna zrobić użądzenie wpinane po drodze do klawiatury i wpjąć je podczas nieobecności uzytkownika
    można też zawsze takiego uzytkonika przymusic do podania hasła to chyba najprostsza metoda
    zresztą żadne zabezpieczenie nie jest w 100% pewne może tylko utrudniać dostep do naszych danych

    pokaż komentarz
    czechu
  • prusi 0  

    można, ale stwórz sobie take urządzenie...

    pokaż komentarz
    prusi
  • memmory47 +2  

    Takie urządzenia są na rynku od kilku ładnych lat. Zresztą co ja się będę rozpisywał http://www.keylogger.com.pl/

    pokaż komentarz
    memmory47
  • AltumVidetur -9  

    a teraz to wepnij do laptopa... :) Przypominam, że w artykule jest mowa o komputerach przenośnych(pieca zresztą chyba nikt po hotelach nie wozi).

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • memmory47 +3  

    To na upartego da się jeszcze odczytać hasło z pola jakie wytwarzają obwody klawiatury przy wpisywaniu haseł, postawić jakąś minikamerę, spuścić ostry [treść usunięta przez złą pokojówkę] by podał hasło.
    Tylko, że żaden sposób (wraz z wykopanym) nie dotyczy mnie, moich stacjonarnych, mojego laptopa i pewnie wszystkich, którzy czytali ten wykop.
    Te sposób praktycznie działa tylko wtedy gdy ktoś zostawi zalogowanego kompa w niepilnowanym miejscu (tak wyglądała stara wersja tego ataku) albo ma posrane w biosie. Nikt z ludzi nazwanych w artykule "reasonably paranoid user" nie będzie miał inaczej niż bootowanie najpierw z HDD i hasło w biosie.
    Cały atak dotyczy (w/g mnie) tylko jakiegoś promila osób, które zabiły dechami drzwi (TC na partycji z OS) i z zostawili wszystkie okna otwarte (brak hasła w biosie lub bootowanie inne niż z HDD).

    pokaż komentarz
    memmory47
  • mrowek 0  

    @memmory47: wyjmę Ci bateryjkę zasilającą biosa :)

    pokaż komentarz
    mrowek
  • argothiel 0  

    Ach, właśnie się zorientowałem, dlaczego wyjęcie bateryjki albo użycie uniwersalnego hasła nie jest rozważane w artykule. Dlatego że takie działanie zresetuje hasło. Myślę, że użytkownik się o tym zorientuje. ;)
    Co nie zmienia faktu, że można przełożyć dysk do innego komputera i zmodyfikować MBR bez problemu.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • memmory47 +1  

    Baterię możesz sobie wyjmować ile chcesz...
    Po pierwsze primo : wymaga to rozkręcenia laptopa
    Po drugie primo : wyjęcie baterii nie resetuje w laptopie hasła - zabezpieczenie przed kradzieżą, najwyżej zegarek padnie
    Po trzecie primo : zaczynam się bać współczesnych pokojówek

    pokaż komentarz
    memmory47
  • argothiel 0  

    Nie masz racji, producenci na ogół udostępniają możliwość zresetowania BIOSu do ustawień pierwotnych - zabezpieczenie przed słabą pamięcią (przypadek częściej występujący niż kradzież) ;). Sam tego na szczęście nie musiałem robić, ale (z relacji innych) w zależności od modelu wystarczy: odłączyć zasilanie, wyjąć zwykłą baterię + bateryjkę biosu lub odłączyć zasilanie, wyjąć zwykłą baterię i przytrzymać POWER powyżej dwóch minut lub użycie specjalnego klucza pod port równoległy itd.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • memmory47 +2  

    Nie wiedziałem, że można zresetować hasło w laptopie. Ciekaw jestem jak się to wykonuje na moim lapku.
    Nie zmienia to faktu, że w prawidłowo zabezpieczonym laptopie bez rozkręcania sprzętu ten atak jest niewykonalny.

    pokaż komentarz
    memmory47
  • razielpol -4  

    Chwalisz sie czy sie zalisz?

    pokaż komentarz
    razielpol
  • Sam-kun +10  

    Żalę.

    pokaż komentarz
    Sam-kun
  • AltumVidetur +11  

    O ile wiem wiedza na temat bezpieczeństwa nie mieści się w siurku, więc Twój komentarz jest nie na miejscu :)

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • Kaczeluk -6  

    daj linka bo w google same p%#%!##y o bezpieczenstwie :C

    pokaż komentarz
    Kaczeluk
  • b4rt3k -1  

    a zamiast hasla jakis plik do montowania szyfr. partycji?
    a moze hasla jednorazowe, ale to juz jest uciazliwe chyba ze ktos ma bardzo tajne dane

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • lurker -1  

    Jest na to zupełnie prosty sposób - po zainstalowaniu TC należy wyczyścić pierwsze 63 sektory dysku (chyba płytka rescue TC to potrafi ) i przywrócić bootloader z przed instalacji, a następnie uruchamiać kompa z rescueCD lub bootowalnego pendrive'a z obrazem rescue CD

    pokaż komentarz
    lurker
  • memmory47 +1  

    to ja mam jeszcze lepsze:
    Z LiveCD uruchamiasz:
    dd if=/dev/sdX of=/sdY/blablabla.... bs=512 count=1
    potem robisz sobie czyszczenie
    dd if=/dev/null of=/sdX bs=512 count=1
    i teraz przed każdym uruchomieniem uruchomieniem z jakiegoś LiveCD wpisujesz
    dd if=/dev/sdY/blablabla of=/sdX bs=512 count=1
    po wyłączeniu oczywiście znów
    dd if=/dev/null of=/sdX_ bs=512 count=1_
    i tak w kółko...

    Normalne rozwiązanie padło już kilka razy, np moje: http://www.wykop.pl/link/248059/zla-pokojowka-rozwala-truecrypta#comment-1610432

    można jeszcze np. wyciągać taśmę z matrycy przed wyjściem ;)

    pokaż komentarz
    memmory47
  • lurker 0  

    Tak, jednocześnie też parę razy padło, że wystarczy wyjąć hdd i mieć głęboko w D Twoje śmieszne hasła w BIOSie :)
    Mój sposób sprawia, iż nie odwołujesz się do MBR, przez co nic ci się nie uruchomi, choćby nawet zostało tam wgrane przez agenta Tomka.

    pokaż komentarz
    lurker
  • memmory47 -1  

    To może lepiej wypieprzyć kompa i zakupić Pegasusa? Prawdziwi paranoicy mogą go jeszcze trzymać w przygotowanej mikrofali - tylko domknąć drzwiczki w razie zagrożenia, a kartridże nosić ze sobą (oczywiście wraz z minimikrofalą).
    I wykręcać jeszcze korki przed wyjściem z domu.

    pokaż komentarz
    memmory47
  • elKreciko +19  

    Jakbyś tego nie napisał pogrubioną czcionką, to może byś nie dostał tylu minusów.

    pokaż komentarz
    elKreciko
  • elKreciko +13  

    sb703@
    Sądząc po Twoim komentarzu, pisanie capslockiem też plusów nie daje.

    pokaż komentarz
    elKreciko
  • mojomad -5  

    Wszystko ok, tylko truecrypt ma od ok. roku możliwość szyfrowania partycji systemowej.

    Jeśli partycja systemowa będzie zaszyfrowana - nie będzie możliwości zainstalowania keyloggera.

    proste.

    pokaż komentarz
    mojomad
  • AltumVidetur -4  

    nie czytałeś. albo nie dokładnie.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • System666 0  

    Wystarczy nosić laptopa ze sobą :)

    pokaż komentarz
    System666
  • ziom666 +2  

    właściwie to tylko dysk z najważniejszymi danymi. no, tylko trzeba go sobie w portki zaszyć, żeby jakiś kieszonkowiec nie skubnął.

    pokaż komentarz
    ziom666
  • Noctivivans +2  

    Jest lepsza metoda niż zaszycie w spodniach:
    http://www.telix.pl/artykul/pendrive-zamiast-palca-3,27345.html

    pokaż komentarz
    Noctivivans
  • drstorm 0  

    proste rozwiązanie: bootloader i klucze na zewnętrznym nośniku ;) Wtedy jednyną opcją zostanie sptrzętowy keylogger.

    pokaż komentarz
    drstorm
pokaż 

Wykopali i zakopali (237 / 6)