Powiązane (16)

  pokaż (13) 
  • Reklamy Google

  • aph216 +25  

    Pracy dla "informatyka" nie ma, sorry. Natomiast praca dla specjalistów w danej dziedzinie raczej jest. Autor tekstu nie raczył się jednak pochwalić swoimi umiejętnościami.

    hint: jeśli coś potrafi zrobić gimnazjalista to to nie jest wartościowa umiejętność.

    pokaż komentarz
    aph216
  • kompi +3  

    dokładnie. Informatyka to bardzo szeroka dziedzina.
    Jak ktoś zna tylko html i PHP - większość myśli że jest guru bo potrafi wyświetlić "hello world"
    a OOP to zna tylko z opowiadań więc niech nie oczekuje ze ktoś mu zapłaci więcej niż 1200zł

    pokaż komentarz
    kompi
  • bronia +38  

    może wartościowa ale jestes zbędnym ogniwem. Na ręcznym to każdy portafi jeździć bez względu na wykształcenie :)

    pokaż komentarz
    bronia
  • canis_lupus +18  

    Czemu wszyscy myślą, że informatyk = programista a dokładniej webmaster?
    A gdzie spece od baz danych? Sieciowcy? Administratorzy? Ja na zarobki w Polsce nie narzekam. Tylko że nie jestem pisaczem stron...

    pokaż komentarz
    canis_lupus
  • nakon9 +12  

    Php, obiektowo, strukturalnie, na różowo i z zamkniętymi oczami..

    Chyba najlepszy tekst :)

    pokaż komentarz
    nakon9
  • rozbit +10  

    Wkurza mnie to co się dzieje wyżej w komentarzach, jak i treść samego wykopu.
    Nie ma dobrych ofert dla informatyków? Zależy jakich informatyków... Jeśli ktoś był na studiach świetny, ale tylko "ocenowo", miał wspaniałe dyplomy itp, ale mało zacięcia by coś poznawać na własną rękę i się w tym szkolić, to jasne, że nie znajdzie pracy dobrej.
    Ludzie, co poznali trochę php/html/css uważają się za niewiadomo kogo? Też zależy jacy ludzie. Jak ktoś klepie phpa na przemian z htmlem, a to wszystko przetyka skryptami js, a style wrzuca w części do zewnętrznych plików, część w meta, część jako atrybuty elementów html, a nie zna zasad obiektowości, MVC to czarna magia i nie optymalizuje nic, a do tego jakieś standardy webdevelopingu są mu obce, to też nie znajdzie dobrej pracy.
    Wiadomo, od razu po studiach ciężko jest znaleźć pracę za 10 tysięcy na rękę, ale jak ktoś ma doświadczenie trochę większe niż projekty uczelniane robione na "odpieprz" i naprawdę zna się na tym, co wpisuje w CV, to nie będzie miał problemu.
    Mi się udało znaleźć dość szybko pracę jako "Frontend programmer" za naprawdę niezłe (jak na pierwszą pracę etatową) pieniądze. Stać mnie na mieszkanie w dobrym miejscu w W-wie, na utrzymanie samochodu (duży silnik, benzyna, bez gazu), na szybki internet, na telefon, na oryginalne nowe gry czy jakąś muzykę. I jeszcze odkładam.
    Naprawdę, zamiast narzekać, trzeba znaleźć coś co się naprawdę lubi robić, zacząć robić to dobrze, a praca znajdzie się sama.
    Sam tytuł i oceny na dyplomie nic wam nie dadzą.

    pokaż komentarz
    rozbit
  • rozbit +2  

    @PoshPaul: nie mam w zwyczaju kupować sobie dziewczyn. A jeśli chodziło Ci o wydatki związane ze związkiem z drugą osobą, to mam wyjątkową partnerkę, która nie leci na dobra materialne, restauracje, kina i prezenty.

    pokaż komentarz
    rozbit
  • TiS 0  

    @PoshPaul Mnie na przykład stać. Podobne warunki (tylko Software Developer, a nie Frontend - tak czy siak PHP/Baza[MySQL,MSSQL,Oracle]). Czy jestem dobry - chiciałbym tak uważać, ale wielu rzeczy jeszcze nie wiem... Ale na utrzymanie rodziny (przez ostatnie kilka miesięcy tylko ja miałem pracę) wystarcza.

    pokaż komentarz
    TiS
  • no-name +10  

    Z drugiej strony kiedyś szukałem na Gumtree gościa do migracji średnio dużej strony z eZpublish na Drupala. Kilkanaście podstron w prostej drzewiastej strukturze, kilka klas do odrobienia (pół godzinki rzeźby w CCK+Views), migracja raptem paru userów i pocięcie grafiki od nowa. Są gotowe tutoriale i pasrsery - dla załapanego nie więcej niż dzień roboty. Dla mniej wprawnego - nie więcej niż trzy. Dawałem dwa tygodnie terminu i 1500-2000 brutto (umowa o dzieło) Jeśli myślicie, że znalazłem do tej roboty kogoś kto choćby rokował, że podała temu prostemu zadaniu to się grubo mylicie...

    Tak już jest. Jak się spojrzy na dowolne forum programistyczne lub webmasterskie to można odnieść wrażenie, że kłębi się tam cała masa żywych geniuszy i wuj wie jak wyczesanych speców. A jak przychodzi co do czego to robić nie ma komu (lub kim :). Macie podobne doświadczenia?

    Ps: Ta migracja na początku przyszłego roku znowu będzie aktualnym tematem. Może ktoś chciałby się podjąć?

    pokaż komentarz
    no-name
  • spooky +1  

    Na każdym forum są spamerzy, trolle itp.

    Jakbyś chciał migrować na Drupala, to napisz. Może w okolicach luty/marzec będę mieć czas. Wcześniej przenosiłem Joomlę na Drupala, a także prowadzę http://kubicomania.net i http://cssship.net Obie strony używają intensywnie modułów o których napisałeś.

    Adres podaję na stronie w profilu.

    p.s. Gumtree to nie miejsce na tego typu ogłoszenia :)

    pokaż komentarz
    spooky
  • katoda +1  

    Ja bym mógł się podjąć; odezwij się -- katoda@jabster.pl

    pokaż komentarz
    katoda
  • spooky -2  

    dodam jednak, że parsery są g. warte. wstarczy jedna zmiana w strukturze bazy Drupala i już parser pluje błędami. Miałem tak przy migracji z Joomla. Też był parser i co? Gówno. Parser poległ a ja musiałem odbyć szybki kurs MySQL i zrobić migrację ręcznie.

    Jeśli to było faktycznie kilkanaście podstron to rzeczywiście żenada. Moim zdaniem to jednak świadczy o Tobie i o tym, że szukałeś na Gumtree, które w sumie sponsoruje ten wykop

    pokaż komentarz
    spooky
  • Mietek997 +9  

    Się ciesz że nie jesteś chemikiem! Mówię ci, jesteś w 7 niebie ofertowym. Popracuj trochę za te 1400 a nie od razu żądasz gwiazdki z nieba. Będziesz miał doświadczenie to dostaniesz więcej. I siedź cicho, bo tylko mi podnosisz ciśnienie. Zakop!

    pokaż komentarz
    Mietek997
  • n00bie +8  

    Szczerze, to jak ktoś jest dobry w tym co robi, to i tak znajdzie dobrze płatną robotę. I jest zgoła odwrotnie, niż tu przedstawiacie sprawę (że niby 80% studentów idzie na informatykę, absolwentów od nasrania i stąd takie śmieszne płace) - brakuje dobrych informatyków - C/C++, OpenGL, DirectX, PhysX, naprawdę jest nie tak dużo ludzi od tego i jeszcze się nie spotkałem, żeby ktoś za takie umiejętności oferował jakieś trywialne kwoty.

    pokaż komentarz
    n00bie
  • thorga +6  

    Wystarczy popatrzeć chociażby z prawej strony wykopu - oferty pracy.
    Co jakiś czas przewija się oferta dla programisty PHP, zdalna, 3000-4000 na rękę.

    Dokładnie dwa miesiące temu szukałam pracy jako programista PHP. W dwa tygodnie od rozesłania CV byłam na rozmowach i dwie firmy zdecydowały się mnie zatrudnić, więc jeśli to można tak ująć, miałam nawet w czym wybierać. Mam 2 lata doświadczenia w zawodzie.

    Gumtree lepiej sobie darować, jeżeli szuka się porządnej pracy w porządnej firmie - firmy, które się tam ogłaszają, nie stać na ogłoszenie na np. pracuj.pl, więc na pracownika pewnie też nie przeznaczają wiele pieniędzy.

    pokaż komentarz
    thorga
  • vantes +6  

    chyba źle interpretujecie ten wykop... nie jest o umiejętnościach jego autora (niskich lub wysokich) tylko o stosunku pracodawców do potencjalnych pracowników...

    i myślę że INFORMATYKA jest tu takim uogólnieniem dla większości grup zawodowych w Polsce

    pokaż komentarz
    vantes
  • vantes +4  

    chyba Ci się coś pomyliło... szukałeś ostatnio pracy ?
    Sam mam firmę i rok temu szukałem kogoś w wąskiej specjalizacji: zgłosił się tylko jeden i musiałem dać mu tyle ile chciał: 11k, tydzień temu szukałem w tej samej materii i zgłosiło się 64 osoby... kasę zaproponowałem dużo niższą :P

    mam znajomych którzy szukają obecnie pracy i także mówią że właśnie teraz, nie rok temu znów zaczął się rynek pracodawcy: robią co chcą i płacą marne grosze.

    pokaż komentarz
    vantes
  • AltumVidetur -9  

    Póki co nie muszę szukać, na razie mam pracę podobną do tej, której szukał autor tego artykułu i na razie nie ma 40 gości którzy zastąpią mnie za 8zł/h. Nie wiem jak w innych branżach, jeżeli chodzi o tą która jest tematem artykułu to brednie.

    Ale byłem ostatnio na rozmowie - raczej z ciekawości niż potrzeby. Tamten Pan myślał, że może zaproponować dużo niższą stawkę - chyba nadal kogoś szuka :P

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • fiszu86 +5  

    ja obecnie robię na słuchawce (abonamenty i mixy w erze i heyah) i wyciągam te 2k+ netto. ryje mózg ta praca, zaczynam poważnie myśleć o biedronce

    pokaż komentarz
    fiszu86
  • McCool -1  

    Hej, pozdrawiam kolegę po byłym fachu :D Pozdro dla Kota i Pingwina ;-)

    pokaż komentarz
    McCool
  • franko +4  

    To Ty do mnie dzwoniłeś i trułeś dupę!! ;P

    pokaż komentarz
    franko
  • Adaslaw +5  

    Załóżmy, że napiszę nie o sobie, a o programiście X, którego znam "świetnie".
    X pracuje w Wawie, w jednej ze znienawidzonych (znienawidzonych z definicji) przez was korporacjach. Programuje (na poziomie zaawansowanym) w C/C++/Java/SQL/PL*SQL/JPA.
    Pensja X'ów wacha się od 10K do 20K PLN / mies (brutto).
    X nie ma pojęcia o PHP/CMS-ach/CSS/JS i, generalnie, interfejsach webowych. Web-interfesy robią inni ludzie.
    Za to X wie jak tworzyć systemy, które przetwarzają po 50 mln transakcji bazodanowych per dzień.
    Więcej luzu, Panowie... Mniej napuszenia...

    pokaż komentarz
    Adaslaw
  • ziggy123 +5  

    Boo hoo 3 miesiące szuka pracy na jednej stronie i już płacze że dają mu tylko 1200, ogarnij się kolego, pomyśl co mają powiedzieć ludzie po politologii albo filozofii. Ja wiem jak jest po prawie - po ciężkich studiach i egzaminie na aplikacje ludzie pracują w kancelariach ZA DARMO, na aplikacji sądowej po 8 latach nauki jak masz szczęście to zostajesz asystentem sędziego i zarabiasz 1500 zł w wieku 30 lat. A ty płaczesz bo zaraz po studiach nie zarabiasz paru tysięcy

    pokaż komentarz
    ziggy123
  • Elven +4  

    No cóż, ja ostatnio pracy szukałem dość długo w game devie - było barwnie, na szczeście nie miałem parcia więc mogłem sobie pozwolić na luz. W jednej firmie jak powiedziałem że chce 2k na start i docelowo 3k (netto, programowanie na xboxa 360) to mi powiedzieli ze mam wygorowane wymagania, tymbardziej ze kryzys mamy. W Warszawie dawali 3k na rękę za Game Designera - trochę mało. Wykształcenia nie mam ;) (dziś wreszcie oddałem pracę licencjacką :P po 7 latach studiowania :D), ale to kwestia tego, że zacząłem dość wcześnie pracę i mogę się poszczycić 3 latami doświadczenia w zawodzie (programista, game designer), co odbiło się na ilości czasu poświęconego na studiach na UMK w Toruniu :) Praca ostatecznie znalazła mnie - pieniądze zadowalające, tyle że się przeprowadzić musiałem - doświadczenie jednak przemówiło do pracodawcy :)

    pokaż komentarz
    Elven
  • Speed666 +9  

    UMK w Toruniu? Fajne tam Wam kamery odpaliłem co nie? Łażenie po tych Waszych dachach to masakra jakaś :)

    pokaż komentarz
    Speed666
  • tinyurl +4  

    Zrób sobie stronę, wyrwij kilka zleceń, zbuduj portfolio, zajmij się freelancerką. Udzielaj się, stań się rozpoznawalny. To jest bardzo trudna droga, ale dla osoby naprawdę zdolnej idealna. Polskie realia są naprawdę potrzaskane i każdy "etatodawca" szuka jelenia, który będzie dla niego zarabiał pieniądze. Przykre, ale prawdziwe. Oczywiście wykop.

    pokaż komentarz
    tinyurl
  • nickkkkkos +4  

    Nie wiem skąd ludzie biorą takie ogłoszenia. Poważne firmy nie płacą informatykom tak mało. Ja jestem testerem oprogramowania z 2-letnim doświadczeniem i zarabiam prawie 3.000zł netto.

    pokaż komentarz
    nickkkkkos
  • Saragaya +4  

    Naczytałam się tych komentarzy.... Teraz czuje, że w ogóle moje zamierzenia sie nie spełnią. Otóż jestem dziewczyną, chodze do 2 technikum inf, dobrze mi idzie i nie mam zamiaru iść na studia. Zawsze widziałam to tak, że zdam bardzo dobrze to, co zdać trzeba i znajde jakas robote, ktora z poczatku moze byc nawet za 1000zl, byle z mozliwoscia awansu, wykazania sie. Jednak widze, ze skoro po studiach nic nie ma, to.... zdołowaliście mnie -.-

    pokaż komentarz
    Saragaya
  • rozbit +5  

    To nie jest tak. Jak będziesz naprawdę dobra w tym co robisz, to znajdziesz pracę. Jeśli nie będziesz się zrażać początkowymi trudnościami i ciągłą nauką, to będzie dobrze:)

    pokaż komentarz
    rozbit
  • shaqqal +4  

    nie martw sie masz zdrowe podejscie do tematu i sadze ze osiagniesz sukcesz przy ciezkiej pracy:)
    od autora tego postu roznisz sie diametralnie:
    - on skonczyl studia z mysla ze jest cudotworca a spod jego klawiatury wychodza cuda nie widy,
    - Ty uczysz sie w technikum w kierunku ktory Cie interesuje i z nim wiazesz nie tylko oczekiwania materialne ale przede wszystkim zainteresowania!
    - on uwaza ze za papierek z uczelni nalezy mu sie min. 5000zl na start
    - ty jestes w stanie zgodzic sie na nizsza pensje zeby moc pokazac na co cie stac (ale za 1000zl to ja tez bym nie pracowal:P)

    podsumowujac, z jego podejsciem nie ma szans na znalezienie pracy

    pokaż komentarz
    shaqqal
  • czeslavo 0  

    Właśnie. Też mam zamiar iść do technikum informatycznego (teraz 3. gimnazjum). Potem myślę, że jeśli wszystko będzie szło zgodnie z planem, będę chciał dostać się na jakąś politechnikę. Jak na razie bardzo dobrze radzę sobie z przedmiotami ścisłymi (matma, fizyka), a przede wszystkim interesują mnie one, więc sądzę, że kierowanie się w tym kierunku będzie dobrym posunięciem. Co o o tym myślicie? Czy warto iść do technikum (konkretnie chodzi mi o ZSE w Sosnowcu kierunek technik informatyk)?

    pokaż komentarz
    czeslavo
  • Brut_all +1  

    Hehe, kończyłem parę lat temu ZSE na czymś pomiędzy elektroniką a informatyką :-) Dwie ostatnie klasy były naprawdę znośne, miałem okazję pobawić się: 8051, sterownikami PLC, siakimś robotem zbudowanym bodajże przez Politechnikę Wrocławską (no dobra, to jakieś 2 godziny ;-) ). Zwłaszcza te PLCki sobie cenię, bo raz, że na codzień się o nich nie słyszy, nawet się o nich nie wie, a warto się dowiedzieć; dwa, że taki kosztuje parę tysięcy, więc raczej nie nauczysz się tego samemu w domu - symulator to nie to samo. Co prawda na studiach takich rzeczy jest już pełno, jednak nie słyszałem, żeby ktoś to miał już w szkole średniej.

    Nie wiem, jak jest teraz, po reformie szkolnictwa.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • mathu -5  

    Nie warto.

    Technikum to śmieszna szkoła dla ludzi którzy chcą na niej zakończyć edukację i pracować w warsztacie. Jeśli chcesz się dostać na studia to tylko i wyłącznie dobre liceum. Technikum nie przygotuje cię na tyle żeby dostać się na studia. Nie daj się zwieść jakimś "klasom informatycznym" w technikum - to nie ma nic wspólnego z informatyką i studiami informatycznymi. Tylko sobie zamkniesz możliwość dalszej edukacji.

    pokaż komentarz
    mathu
  • Brut_all +2  

    Dokładnie to samo można napisać o samych studiach. Z drobnymi wyjątkami.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • mathu -3  

    A ty co skończyłeś że masz o tym takie pojęcie?

    pokaż komentarz
    mathu
  • Brut_all +2  

    Heh, coś, jak u katolików: skąd wiecie, że po śmierci nic nie ma, jeśli tam nie byliście? Argumentacja doskonała.

    Nie, nic nie skończyłem, za to studiowałem na Politechnice Śląskiej, otarłem się też o AGH. W momencie, gdy uczelnia każe nam wykonywać rysunki techniczne, a prowadzący zajęcia, który jest dla mnie przedstawicielem tej placówki, tłumaczy to tym, że dzięki zwymiarowaniu podzespołu elektronicznego będziemy wiedzieli, jak on wygląda, to nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać. Czuję się, jakbym miał 5 lat, a rodzice by mi pociskali dowolny kit, byle bym tylko nie zadawał pytań. No i to uczucie jakoś strasznie kolidowało z moim poczuciem bycia dorosłym, otwartym człowiekiem głodnym wiedzy.

    O ile pierwszy i jedyny przedmiot jako-tako techniczny jeszcze uchodził od strony tematu, bo była to Maszyna W, czyli coś jakby procesor rozłożony na komponenty, to niestety musiałem parę razy tłumaczyć prowadzącemu zajęcia, jak to to działa, bo wprowadzał studentów w błąd. Dochodziło do tego, że przygotowywałem przykłady, aby pokazać, że to, co on uważa usilnie za "stałą" jest jak najbardziej zmienną, bo mogę ją zmodyfikować - jednak i tak nie był do końca przekonany.

    Mów sobie, co chcesz, ale ja nie wierzę, że można się wydajnie uczyć od ludzi, którzy w dużej części są zbyt przemądrzalii, aby starczyło im jeszcze na szacunek do Ciebie. Na ludzi, u których zdolniejsi będą mieli przerąbane, bo będą dla nich zwyczajnie niewygodni.

    Do tego w ogóle do mnie nie trafia argumentacja typu: w późniejszych latach będzie lepiej. Ciekawe, ile osób by wybrało lokatę, w której przez pierwsze 2 lata by się miało tracić, ale później powinno być już pod górę, o ile oczywiście Allah da - dla mnie to żaden interes, nie jestem ascetą, liczy się dla mnie już tu i teraz.

    Tak, jak napisałem, słyszałem sporo dobrego o UW w Warszawie, pewnie znajdzie się jeszcze parę lepszych uczelni. Jednak wątpię, żeby ich ilość przekroczyła ilość palców u dłoni, którą właśnie piszę.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • mathu -5  

    Opisujesz jakąś patologię, podejrzewam też że o AGH to się otarłeś pijąc ze studentami na miasteczku. Na porządnych studiach informatycznych uczy się właściwych rzeczy. I nie szuka się potem pracy w PHP. Prawda boli.

    pewnie znajdzie się jeszcze parę lepszych uczelni. Jednak wątpię, żeby ich ilość przekroczyła ilość palców u dłoni, którą właśnie piszę.

    A no widzisz, właśnie tak jest. Medycyny i prawa karnego też uczy się jedynie na kilku uczelniach w kraju. To normalne że pewne kierunki zarezerwowane są wyłącznie dla elity absolwentów liceów. Tzw. "studia informatyczne" w wyższych szkołach nie mają nic wspólnego z wykształceniem i nie mogą być brane jako przykład.

    pokaż komentarz
    mathu
  • rozbit +2  

    Odp$!%!#%cie się wreszcie od "programistów PHP"! Co to za nagonka? Czy to wstyd pracować jako taka osoba? Czy to też wstyd być webdeveloperem? Czujecie się lepsi? Nadludzie? Bo kodujecie mikroprocesory w C czy robicie mega skomplikowane systemy zarządzania całym światem? Jesteście żałośni...

    pokaż komentarz
    rozbit
  • Brut_all +2  

    Z AGHowcami nie piłem, bo nie lubię tzw. "życia studenckiego" ;-) Ale poprzez "otarcie się" faktycznie rozumiem minimalny kontakt.

    To "prawda boli", to miecz obosieczny - równie dobrze niestudenci mogą zarzucić studentom, że tamci przetracili 5 lat swojego życia i teraz się oszukują, że wcale nie, wszystkim to próbują wmówić. Psychika ludzka jest mocno niedoskonała, sytuacja jest patowa.

    Poza tym ta "prawda", przynajmniej na razie, wcale nie boli, bo jakoś nie mam z nią w ogóle kontaktu. Nie spotkałem nigdy poza internetem nikogo, kto by uważał, że studia informatyczne mu się na coś przydały. Pracuję w jednej z większych polskich firm IT i mam do czynienia z samymi "nieukami", absolwentami przeróżnych kierunków typu matematyka, czy technologie laserowe, znajdzie się też jakiś informatyk, ale nawet Ci ostatni niewiele dobrego o swoich studiach mówią.

    Jasne, sparzyłem się, wcale temu nie przeczę, jednak świat jakoś wcale mnie nie próbuje przekonać, że się mylę, a jeśli to robi, to bardzo, bardzo nieudolnie. Taki Singularity University mógłbym chyba nawet nazwać swoim marzeniem, bo wierzę, że tam czasu bym nie tracił, jednak to jest wyjątek nad wyjątkami, a poza nimi jestem mocno sceptycznie nastawiony do nauczania informatyki na uczelniach.

    Z mojej strony chyba wszystko :-)

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • TiS +2  

    @mathu
    Szczerze mówiąc, zaczyna mnie brać wk*w jak Cię czytam w tym temacie. Z całym szacunkiem dla Ciebie, Twoje wypowiedzi aż się proszą o odkręcenie wentyla.

    Bardzo jednostronnie dzieląc, aplikacje moga być sterujące albo użytkowe. Sterujące różnymi procesami, komputerami etc - te faktycznie pisze się w językach typu C, ewentualnie Java (innych nie wylkuczając). Natomiast systemy użytkowe - edytory tekstu, systemy CMS/CRM, księgowe i cała gama innych może być IMHO bez większych problemów przeniesiona do sieci. I - tak - napisana na przykład w PHP. Chyba oczywiście, że edytor tekstu to dla Ciebie taki mały głupi programik pisany przez gimnazjalistów.

    Przestań z łaski swojej obrażać innych. Technikum NIE jest złą opcją o ile jest dobre. NIE wszyscy spędzają czas na studiach pijąc, jak zdawałeś się sugerować. PHP JEST językiem programowania, kompletnym (wedle definicji), co więcej - przychodzi zazwyczaj z całą masą bibliotek pozwalających wykonywać naprawdę skomplikowane operacje. Nie jest językiem do wszystkiego - tak samo, jak C. Albo JS, jeśli już o tym mówimy. Studia - wbrew opinii wielu ludzi - NIE są warunkiem koniecznym znalezienia dobrej pracy specjalistycznej. To tylko w Polsce ostatnio jest tak, że sa niezbędne nawet mechanikowi czy operatorowi wózka. Na Zachodzie o ile pamiętam w wielu zawodach można sobie spokojnie poradzić bez nich. I to nie jako zwykły robol.

    pokaż komentarz
    TiS
  • Utero +3  

    Ja wiem tyle ze powazne firmy informatyczne nie oglaszaja sie na gumtree. To jest portal dla firm krzakow, agencji pracy tymczasowej itd. Wiec nic dziwnego ze jest tam balagan i jakies z dupy oferty "firm informatycznych".
    Wydaje mi sie ze czlowiek z branzy, ogarniajacy i zdolny jest w stanie miec takie rozeznanie na swoim rynku pracy zeby wyhaczyc oferte za min. srednia krajowa, nie szukajac jej na badziewnych portalach. Jest chyba przeciez jakis nieformalny ranking firm, ktory znaja pracownicy i powinni wiedziec gdzie uderzac.

    pokaż komentarz
    Utero
  • tosyu +1  

    tu się zgadzam, aktualną pracę znalazłem bo sam się do nich zgłosiłem, żadne gumtree i inne temu podobne

    pokaż komentarz
    tosyu
  • 1001 +3  

    Wykop i dyskusja ciekawe - pokazują że nie chodzi tylko o to żeby się uczyć, ale też o to czego się uczyć. No to w takim razie czego się uczyć?

    pokaż komentarz
    1001
  • blu3fire +3  

    Całkiem dobrze rozwija się branża urządzeń mobilnych, systemów pod nie pisanych oraz aplikacji. Dobrze płatne jest robienie brudnej roboty przy serwerach, budowanie serwerowni, elektryka, skrecanie szaf, montowanie ukladow pomiarowych, wentylacji, etc. Robota banalna, nawet myslec nie trzeba za duzo, fakt troche sie namachasz rękoma, ale napewno dostaniesz wiecej niz PHP newbie. Czego się uczyć... mi wszyscy radzą po trochu linuxa, C++ (głębiej), TCP/IP i ułatwiac sobie życie skryptamiw Perlu, Pythonie i bashu. Może warto tak zacząć?

    Wydaje mi się że kasa jest albo im głębiej (C++, ASM, programowanie maszyn produkcyjnych) albo im wyżej (Zarządzanie projektami).

    pokaż komentarz
    blu3fire
  • woyaru +1  

    Na studiach wszelkiej masci mozesz sie jedynie nauczyc jak sie uczyc. Informatyke tez mozna tak przestudiowac, ale co poza tym? Moze jak sie przylozysz to stypendium dostaniesz. Ale pracy nie znajdziesz. Bo i programowac sie nie nauczysz na studiach, co z tego ze bedziesz mial wyklady/laboratoria z C, Pascala, Javy, czegokolwiek, jak bedziesz robic tyle byle zaliczyc? Zakrec sie w jakims kole naukowym, jezeli poki co nie masz pomyslu by samemu cos poznac czy stworzyc, chocby takie kolo .NET wydaje sie byc dobra propozycja, ja sam sie nim zaintersowalem, zobaczymy co z tego wyjdzie. ;)

    pokaż komentarz
    woyaru
  • kosmosik +1  

    Zarządzania IT. IT się zmienia, są nowe technologie itd. Ale zawsze aby wykorzystać potencjał tych technologii potrzebny jest jakiś zespół osób technicznych oraz ktoś kto nimi zarządza.

    pokaż komentarz
    kosmosik
  • komar- +144  

    A czemu są takie płace? Bo są tacy, którzy je przyjmują i robią za pół darmo. Po co pracodawca ma rzucić więcej kasy, jak może troszkę poczekać i znaleźć człowieka o podobnych umiejętnościach za niższą płacę? Gdyby każdy się cenił na tyle, ile jest wart to by nie było takich cyrków :/

    pokaż komentarz
    komar-
  • btr +35  

    a ja co chwilę słyszę, że informatyków w Polsce i Europie wciąż brakuje. Tu np. artykuł z zeszłego roku: http://www.egospodarka.pl/31660,Rynek-pracy-IT-brak-10-tys-informatykow,1,39,1.html

    "Jak wynika z prognoz, ten niedobór informatyków będzie się zwiększał z każdym rokiem."

    "W branży IT popyt na wykwalifikowanych pracowników nie jest i nie będzie długo jeszcze zaspokojony."

    pokaż komentarz
    btr
  • zigiscrew +11  

    ta, informatyków niby brakuje, też to słyszę ciągle, z autopsji jednak wyłania się całkowite przeciwieństwo.... informatyków jest od cholery wbrew pozorom, kiedyś każdy myślał, że to przyszłościowy kierunek no bo komputery są i będą wszędzie... tak, tylko, że taki np. normalny mechanik samochodowy nie zaczyna w wieku 5 lat grzebać w silniku samochodu, chyba że go tata zainteresuje i zacznie objaśniać to i owo, a kompami juz od małego dzieciaki się bawią, część łapie zajawkę i z liczby powiedzmy 100 osób dwie zostają mechanikami bo na jakimś etapie zycia wkręcili się w samochody, natomiast 12 zostaje informatykami bo mieli do czynienia z komputerami od małego. No a piszę "z autopsji" dlatego, ze szlag mnie trafia gdy widzę za granicą pełno ogłoszeń na mechanika i po 1-2 aplikacje, bo tego nikt nie potrafi, natomiast informatyk programista, , technik inżnier, sieci, bazy danych, serwery - po 70 aplikacji na jedno miejsce. W sumie samochody sa proste w budowie, może sie jeszcze przekwalifikuję ;)

    pokaż komentarz
    zigiscrew
  • Werian89 +10  

    Praca dla informatyków jest, ale nie w Polsce, tutaj jest ich poprostu za dużo.

    U nas na AE w Katowicach UE "zamówiła" cały kierunek Informatyki(!), a jak dobrze zdałeś maturę, to możesz dostawać po 1000zł na rękę co miesiąc, za to tylko że się uczysz ;) Fajna lojalka swoją drogą, ale nie wiem czy bym się skusił, jak przez 5 lat oblejesz choćby rok, to sumę pieniędzy którą dostaleś musisz zwrócić, ot Unia ;p

    Pozdro dla Informatyków-ekonometryków ;)

    pokaż komentarz
    Werian89
  • Trepek +19  

    Na polibudzie nam zrobili coś takiego, że trzeba mieć średnią 4,5 żeby tego tysiaka zgarniać.

    A jeśli gimnazjalista potrafi wykonać za was waszą prace to dziwicie się, ze zarabiacie 1000zł?

    pokaż komentarz
    Trepek
  • maver +18  

    Ja jako programista PHP/JS dostaję ok. 20 zł/h i to w małym mieście. Za freelance biorę od 25 zł/h i mam tyle klientów że się nie wyrabiam. Chyba w innych krajach żyjemy. Albo ktoś tu pracy szukać nie umie :).

    pokaż komentarz
    maver
  • przemelek +3  

    Pracy dla programistów jest od groma i jeszcze. Praktycznie każda większa firma software'owa szuka programistów i to za dobre pieniądze. I mowa o ofertach w Polsce.
    Jedna sprawa, szuka się dobrych programistów, którzy potrafią dobrze kodować w używanych w biznesie językach - Java, C/C++, C#. Takich, którzy wiedzą jak używać ClearCase'a, SVNa albo chociaż CVSa. Znają angielski w stopniu pozwalającym na swobodną komunikację. Takich, którzy siadając przed istniejącym kodem potrafią go ugryźć i z nim pracować.
    Mówiąc inaczej firmy szukają ludzi, którzy skończyli dobre studia z dobrymi wynikami.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • TEN_LOGIN_MA__DOKLADNIE__35__ZNAKOW +2  

    @przemelek, dokładnie, niektórzy znają php/html/css i myślą że pozjadali wszystkie rozumy. Takich "programistów" jest mnóstwo wiec nie liczcie że zarobicie kokosy.

    pokaż komentarz
  • Szwabo +5  

    A czemu są takie płace? Bo są tacy, którzy je przyjmują i robią za pół darmo. Po co pracodawca ma rzucić więcej kasy, jak może troszkę poczekać i znaleźć człowieka o podobnych umiejętnościach za niższą płacę? Gdyby każdy się cenił na tyle, ile jest wart to by nie było takich cyrków :/

    Czasem ciężko pracującej szwaczki nie stać na zapłacenie informatykowi kilku tysięcy złotych za zrobienie strony internetowej...
    Tak już u nas jest. Pracodawcy płaciliby więcej gdyby zarabiali więcej, a zarabialiby więcej gdyby ludzie wydawali u nich więcej pieniędzy, ale żeby ludzie wydawali więcej pieniędzy muszą więcej zarabiać!
    Jak ktoś wymyśli jak zamknąć to kółko, chętnie podpisze się na liście wyborczej na premiera.

    pokaż komentarz
    Szwabo
  • Altar +14  

    @Szwabo: Obciąć wydatki socjalne, skończyć z zasiłkami, wypowiedzieć konkordat (wg różnych danych 3-6 mld zł/rok na kościół), zlikwidować obowiązkowe ubezpieczenia, "darmową" służbę zdrowia, takież szkolnictwo i parę innych socjalistycznych wymysłów, znieść VAT (obecnie niemożliwe - UE), drastycznie przyciąć akcyzy (zwłaszcza paliwową, bo odbija się na wszystkim).

    Pomieszałem tutaj kilka pojęć, tj. obniżanie wydatków państwa i obniżanie podatków i danin, ale jedno ściśle wynika z drugiego.
    Krótko mówiąc: oddać ludziom ich pieniądze.
    Wydadzą je na to, co będzie im akurat potrzebne, albo na co będą mieli ochotę. Kupię więcej towaru, sklep, producent, itd. więcej zarobią, pracownik wypracuje wyższą pensję i wyda na swoje potrzeby. Kółko się zamyka, grunt, żeby pieniądze nie były topione w sztucznie tworzonych wydatkach, a w realnych towarach i usługach.

    Nie jestem zwolennikiem UPR-u, możesz już składać podpis pod moim nazwiskiem ;)

    pokaż komentarz
    Altar
  • czaczaczuczu -3  

    gdyby się wszyscy cenili to niektórzy musieliby zdechnąć z głodu - oczywiście dla dobra reszty

    pokaż komentarz
    czaczaczuczu
  • tosyu +2  

    nie do końca czaje, wszystko zależy od pracodawcy, ja studiów nie skończyłem a zarabiam powiedzmy tyle że przytoczone sumy są 'śmieszne', aczkolwiek za mną stoi pare ładnych lat doświadczenia i nie chodzi że się przechwalam czy coś, wszystko zależy od tego ile umiesz, jakie masz podejście do pracy i na jakiego pracodawcę trafisz, niektórzy potrafią docenić człowieka

    pokaż komentarz
    tosyu
  • Tony6636 +2  

    dany kierunek (infa czy cokolwiek innego) nie gwarantuje zatrudnienia samego w sobie, jedynie przez prowadzone przedmioty daje studentowi mozliwosc odnalezienia zagadnienia (powiązanego z kierunkiem) w ktorym bedzie sie chcial dalej ksztalcic. Jesli ktos chce sie uczyc, to bedzie wiedzial czego sie uczyc, aby potem nie plakac ze skonczyl studia i dziwnym trafem nie ma pracy w zawodzie.

    pokaż komentarz
    Tony6636
  • Blastboy +2  

    Autor ma chyba problemy z szukaniem roboty. Nie znam rynku krakowskiego, Ale jest to drugie największe Polskie miasto więc nie powinno być w cale źle. Trzeba po prostu umieć szukać roboty, to nawet bez jakiś specjalnych umiejętności, ścieżki certyfikacyjnej i renomowanej uczelni w CV można znaleźć dobrze płatną pracę w IT. Chociaż przyznam, że nigdy nie szukałem roboty jako programista PHP, a tam może być wyzysk.
    W każdym razie z doświadczenia mogę powiedzieć, że szukanie pracy poprzez gazetę czy innego typu ogłoszenia zazwyczaj nie ma sensu, bo trafi się tylko na wyzysk. Autor napisał, że ma kilkuletnią praktykę. Jeżeli tak, to dzięki niej powinien szukać sobie lepiej płatnej fuchy, dzięki kontaktom, które zdobył podczas pracy.
    I jeszcze temat popularności studiów informatycznych. Rzeczywiście studia na informatyce stały się znacznie popularniejsze niż 5-10 lat temu, ale ponad połowa studentów odpada w ciągu pierwszego roku. Z drugiej połowy wielu poszło na tą informatykę, dlatego, że lubi komputery, ale nie specjalizują się, przez co prawdopodobnie będą pracować w innym zawodzie. Z tych pozostałych osób, które rzeczywiście interesują się konkretnymi zagadnieniami tylko niewiele z nich będzie dalej aktywnie się rozwijać po zakończeniu studiów i znajdzie satysfakcjonującą pracę. W branży jest cały szereg pseudo informatyków i zdecydowanie nie jest ona nasycona.

    pokaż komentarz
    Blastboy
  • stoickiszaleniec +2  

    Pewno w jakimś małym wyp$$$owie szukasz tej pracy - uciekaj

    pokaż komentarz
    stoickiszaleniec
  • graczu +2  

    Ale tą treść pisał moim zdaniem jakiś programista bez większych perspektyw.

    Wraz z drugą osobą, działając na tworzeniu stron, poprawek, dodatków, wiele firm które otrzymują od nas strony też pozostają na naszym hostingu z czego też jest zysk i co ważniejsze dalsza współpraca..., i innych ściem, na miesiąc wychodzi jakieś (i tu sporo podwójna biedronka).... (na jedną osobę). Wystarczy być jako tako zaradnym, a nie szukać jakichś ofert które właśnie cię nabiją w butelkę.

    pokaż komentarz
    graczu
  • blu3fire +2  

    Z tymi webowymi aplikacjami już tak jest ;) (mowa o tych małych prostych portaliko-blogaskach). Jak już kilka osób wspomniało takie "zleconka" podłapują uczniowie gimnazjum i szkół średnich i wykonują za grosze. Pomijając fakt braku profesjonalizmu (choć jest dużo takich osób które swoją wiedzą zawstydzą nie jednego studenta politechniki) to często ida na łatwiznę biorąc jakiegoś wordpressa czy mambo, bo zleceniodawca tak naprawdę ma w dupie czy to będzie system autorski czy gotowy CMS+dograne moduły - to ma działać i być ładne, a najlepiej w 3 dni. Warto wspomnieć, że w przyrodzie nic nie ginie. Wzrost liczby domorosłych "chakeruf" (szczególnie z Turcji) jest proporcjonalny do tych "programistuf". To tylko kwestia czasu, że taka stronka zostanie skompromitowana przez Turkish hax0rs team. Pracodawca wtedy: A) jeśli strona jest mała (małe straty lub przywracalne z Google cache), to ma w dupie i daje kolejne 200-400zł żółtodziobowi napędzając rynek B) zlicza duże straty i inwestuje tylko 2 razy tyle mając spokój i support.
    Nie widzę innej możliwości zdobycia pracy w tym odłamku branży niż kontakty niestety. Można próbować łapać wszystkiego z freelancerskich aukcji za granicą, jednak pakistański lub indyjski licealista zrobi to jeszcze taniej niż Polak (znam to z autopsji)...
    Jak już ktos wspomniał, Informatyka to bardzo rozległa branża i warto interesować się jej niszowymi dziedzinami. Sam zaczynam studia informatyczne i perspektywa, która jest tu opisana naprawdę przybija, jednak ja to lubię, tym się interesuję, jest to moja pasja i wiem że tylko bycie najlepszym zagwarantuje mi uczciwy zarobek.

    pokaż komentarz
    blu3fire
  • Magnes -3  

    Ale potem jest dobra praca dla reszty - poprawianie za nimi tego co spieprzyli.

    pokaż komentarz
    Magnes
  • 1001 +35  

    Nie rozumiem dlaczego wszyscy tak pogardliwie mówią o myciu garów. Ja codziennie myję gary..

    pokaż komentarz
    1001
  • MrLogin +3  

    Bo elity boją się umyć po sobie dlatego jadają w plastikowych coś a la starbucks, wypijesz/zjesz i wyrzucasz ;)

    pokaż komentarz
    MrLogin
  • mathu +1  

    Ja myję co drugi dzień jak mi się uzbiera, dlatego cię zawstydziłem.

    pokaż komentarz
    mathu
  • paszczur +33  

    Ale to nie tylko w branzy informatycznej, przegladajac ogloszenia o prace jakis czas temu doszedlem do wniosku, ze jestem zerem
    Zwykle szukaja z wyzszym wyksztalceniem, chetnie uczacych sie na 6 dni w tygodniu, wymagane doswiadczenie na podobnym stanowisku min 2 lata, preferowany wiek 18-20 lat i z biegla znajomoscia przynajmniej jednego jezyka obcego, reszta komunikatywnie. Zarobki od 900zl do uzgodnienia, max 6zl/h.
    Oczywiscie troche przekolorowane, ale jak ktos akurat szuka pracy troche ambitniejszej niz na budowie to wie o co chodzi.

    pokaż komentarz
    paszczur
  • FirmaObex +62  

    Płace ustala rynek. Skoro jest od groma kolesławów po gimnazjum którzy po lekcjach wypozycjonują stronę dodając fotki na naszą-klasę, to po co przepłacać?

    Sorry, takie jest życie. Każdy umie (lub wydaje mu się, że umie) programować w pytongu, a nie każdy ładnie zawija wózkiem widłowym. Dlatego w "Bierdące" płacą lepiej.

    pokaż komentarz
    FirmaObex
  • ponton +1  

    Racja, programowanie WWW jest akurat relatywnie łatwe. Wystarczy jedna książka na temat PHP, krótki kurs MySQL i już można naszą-klasę albo Wykop stworzyć. Tutaj się człowiek rzadko dorobi.

    pokaż komentarz
    ponton
  • jakubl +21  

    Ty tak na poważnie, czy to ironia?

    O ile stworzenie strony takiej jak wykop czy nasza klasa jest relatywnie proste, to stworzenie by obsłużyć taki ruch jaki posiadają te strony to już spore wyzwanie. Load balancing, zapewnienie high avaliability, replikacja danych itp. to już nie takie proste rzeczy. Specjalistów którzy to znają w Polsce nie ma tak wielu i zarabiają nieźle. Ale o ile mi wiadomo, takich rzeczy na studiach nie uczą, książek po polsku brak, a i w internecie nie ma za wiele. Nie jest łatwo się tego nauczyć.

    pokaż komentarz
    jakubl
  • ponton +2  

    To już zadanie dla administratora, a nie programisty. Jeszcze możesz powiesz, że ma sam to wszystko konfigurować?

    pokaż komentarz
    ponton
  • neib1 +56  

    Kurde, a wiecie jak ciężko się widlakiem zasuwa?Poza tym to bardzo odpowiedzialna robota-wyobraź sobie, że zrzucasz paletę(niekoniecznie w Biedronce)wartą 30tys.złotych z 6 metrów.Nigdy za cholerę nie mogłem opanować tego dziadostwa ważącego 4 tony(tzw.boczniak;-).Można się śmiać, ale niektórzy magazynierzy to naprawdę fachowcy godni podziwu, a i klimat jest niezły.Sam wspominam z niekłamaną nostalgią ten luz, że można się wydrzeć, zakląć, zapytać grzecznie kolegi:"k!$%a-poj$!ało cię-zdejmij to z mojej nogi".
    Dużo osób w mojej obecnej pracy to d$#!!e jakich mało, którzy byli z bogatych domów-poopłacane kursy angielskiego, prywatne studia dzienne, korepetycje itd., a potem jeszcze etaciki załatwione przez wujka Cześka,a nie kuma praktycznie nic co próbuje się mu powiedzieć-żadnego jakiegoś ciągu logicznego w myśleniu.A weź takiemu powiedz choćby:"goń się" to mało się nie przewróci z wrażenia.
    I nie to żebym był za tym żeby każdy klął jak szewc w robolu.Wnerwia mnie po prostu sztuczność biurowa jak jasny gwint i żeby nie brak umiejętności to chyba bym zasuwał wesoło paleciakiem.
    A co!

    pokaż komentarz
    neib1
  • seba-zzdw +8  

    @ponton obowiązkiem webmastera jest zoptymalizowanie kodu a nie zrzucanie "niech se admin teraz poradzi ja swoją robote zrobiłem"

    pokaż komentarz
    seba-zzdw
  • Brut_all +9  

    @seba-zzdw
    Jeszcze mi tylko powiedz, co ma kod do "Load balancing, zapewnienie high avaliability, replikacja danych itp.".

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • thorga +16  

    @ponton - administrator może sobie konfigurować...
    ciekawe co, może podasz jakiś przykład. bo ja za bardzo nie wiem, co można "skonfigurować", jak programista napisze tak, że pobieranie danych będzie w 30 zapytaniach do bazy zamiast jednym, bez cache'owania - a 100 użytkowników jednocześnie zarżnie serwer tak, że pierdnie i zdechnie ( efekt widoczny na przykład w tak zwanym wykop effect )

    pokaż komentarz
    thorga
  • rostu +10  

    Zgodzę się ze stwierdzeniem, iż płace ustala rynek.
    W sumie opowiem wam swoja historie, tak żeby obalić mit o "głupim gimnazjum"

    Trzeba od czegoś zacząść, a więc dla niektórych osobników zabawnym argumentem jest fakt, ze właśnie byłem jednym z "dzieciaków", który to wygrał się w C64, NES-a i po każdym odłożeniu pada układał sobie w głowie algorytmy typu "jak to jest zrobione".
    Do czego dążę - a więc była komunia, było marzenie *komputer. Funduszy brakło bo kiedyś (rocznik 87) nie dawali dzieciakowi bezpośrednio/pośrednio 3 tys. zeta. Mniejsza z tym - fakt pomagałem tu i tam, rodzice w końcu troche dołożyli i pojawił się archaiczny (z dzisiejszego punktu widzenia) komputer ;) Siedziałem ile to mogłem (nie więcej niż 3h dziennie - rodzice). Nie zaczaruje was w tym momencie, nie programowalem jeszcze bo gralem (w pamięci pozostała pierwsza cześć GTA - IMHO najlepsza ;) ). Po niedlugim czasie (jakis rok +- miesiac) rodzice "puścili hamulce" i mogłem grać cały dzień i noc (aaah te piekne nocki). Po jakis 3 miesiącach ciągłej rozgrywki, brakowało mi czegoś (w tym okresie lubiłem sobie z nudów odświeżyć ikonki, pochodzić po folderach i takie tam - pewnie to część osób zna ;) ).
    Nie chce się rozpisywać, a wiec skrócę historie - wtedy zacząłem zajmować się z pasji/uzależnienia? programowaniem, poźniej HTML i na koniec grafiką (gry już nie dawały takiej frajdy jak kiedyś, ale za to napisanie gry już tak) i śmiało mogę napisać, ze jako 15 - latek potrafiłem napisać w C/C++ niemał każda aplikacje, co by mi to w głowie się pomysł nie zrodził (w 90% nauka na własnych błedach, nie znałem kiedyś angielskiego a polskich tutoriali było baaardzo mało, więc łatwo nie było).
    Na dzień dzisiejszy mam 22 lata i studiuje zaocznie informatykę, gówno mnie nauczyli, wręcz moja wiedza mając 15 lat była 2-krotnie większa niż dzisiejsza, ponieważ od dobrych kilku lat nie mam czasu na programowanie. W tamtych czasach, jako informatyk nie spotkałem się z niczym począwszy od "hardware", kończąc na "software" co by mi mogło sprawić jakiś większy problem. Teraz a raczej za jakieś pół roku będę odbierał "papier" inż. umiem mniej niż 5 lat temu, ponieważ nie byłem w stanie wtedy znaleźć jakiejś pracy w tym kierunku (majac naturalnie 18 latek, mała miejscowość i brak szans wybicia ze wsi ;) zaledwie kilka stronek udało mi się zrobić za pare złotych i tyle). Życie mnie zmusiło do pracy/zarobku i teraz pracuje na magazynie za 2k golda na miesiąc zamiast być programistą.
    Reasumując gimnazjalista może być lepszy od właśnie Ciebie i nie kwestionuj tego, dyplom w obecnych czasach dla mnie jest tylko i wyłącznie badziewnym papierkiem, który jest przepustką do lepszej pracy jeśli a) masz niesamowitego farta (prawdopodobieństwo) b) masz znajomości i jeśli będziesz posiadał taki papierek to "cię wkręcę" (gdzieś to pewnie słyszeliście). Całe szczęście zostaje jeszcze c) założyć własny interes, co nie jest łatwe bo trzeba zgromadzić kapitał (te dotacje to o kant dupy rozbić).

    LIFE IS BRUTAL, THIS IS "POLSKA" !!! :)

    pokaż komentarz
    rostu
  • Vein +4  

    thorga - admin zajmuje się całą "podkładką" pod działający kod, czyli konfiguracją systemu, m.in load balancing, bazy, php etc. Fakt, jeżeli programista "zj*bie" i kod obsłuży maksymalnie 5 sesji bo będzie po 100 zapytań za każdym otwarciem strony to admin tutaj sie za bardoz nie nagimnastykuje, ale także od admina zależy jaką wydajność ( i jakie bezpieczeństwo danych) będzie oferował serwis

    pokaż komentarz
    Vein
  • thorga +8  

    Vein - polemizuję ze stwierdzeniem, że programista sobie pisze, a potem to tylko broszka admina, żeby serwis działał sprawnie. Takiego "programistę" to ja nie dziwię się, że nikt poważny nie chce zatrudnić.

    pokaż komentarz
    thorga
  • jakubl +15  

    No i tu jest właśnie pies pogrzebany, że to nie jest kwestia admina. Admin może skonfigurować te wszystkie usługi, ale kod to musi obsługiwać.

    I nie chodzi tu bynajmniej o wykonywanie 100 zapytań zamiast jednego. Aplikacje na wiele serwerów pisze się zupełnie inaczej niż na jeden, a przerobienie wcale nie jest proste. Pojawia się mnóstwo problemów, np. z synchroznizacją danych (jak operacje wykonuje 100 serwerów SQL na raz to mogą być spore rozbieżności, replikacja zawsze ma opóźnienie), a zwykłe transakcje tego nie obsługują. Dobry system cacheowania też jest obsługiwany po stronie kodu, nawet cache na proxy nie zawsze da się sesnownie ustawić, często potrzebne są modyfikacje kodu. Jeżeli każde kolejne zapytanie użytkownika może być obsłużone przez inny fizyczny serwer, to pojawia się kwestia synchronizacji sesji. Jeśli oprócz bazy danych korzystamy z plików, to jeszcze trzeba zapewnić, by pliki były na każdym serwerze (i tutaj też nie zawsze działania samego admina wystawią). Jeśli z kolei korzystamy z replikacji master->slave i zapisujemy do jednego serwera SQL a odczytujemy dane z wielu, to kod to musi obsłużyć. Głowy nie dam, ale spróbuj użyć jakiejkolwiek opensourcowej aplikacji pokroju joomla czy phpbb by takie coś obsłużyła.

    To tak pare przykładów w temacie co ma kod do load balancingu czy replikacji danych.

    Do tego dochodzą te bardziej trywialne kwestie optymalizacyjne, jak złożoność obliczeniowa kodu, liczba i rodzaj zapytań, optymalizacja bazy danych (może indeksy też ma definiować admin?), architektura aplikacji.

    To też jest pewne wyjaśnienie że portale, które nagle otrzymały duży skok ruchu (grono, nasza-klasa, podbij) nie były w stanie szybko się z tym uporać. Kupienie kilku dodatkowych serwerów to nie jest duży problem, podobnie jak ich skonfigurowanie. Przerobienie kodu, by się skalował na wiele serwerów jest znacznie trudniejsze.

    pokaż komentarz
    jakubl
  • Vein -2  

    jakubl - miałem styczność z rozwiązaniami w naprawdę dużej skali, wszystko co piszesz jest prawdą, ale fakt faktem, nie zaprzeczysz, że admini tez mogą wtrącić swoje "trzy grosze" do tego jak wydajny będzie serwis, nawet w takiej podstawowej kwestii jak wirtualizacja serwerów, czy korzystać, a jak korzystać to czy z XENa, czy VMware czy innego z rozwiązań...

    pokaż komentarz
    Vein
  • costom -2  

    Absolwentów z LO powinni przyjąć na wykładanie półek w biedronce, a czy technika handlowca przyjmą na wyższe stanowisko w firmie? Zaczynam się obawiać, że taka sama praca ;/
    btw chodzę na handlówkę, ale myślę też o studiach medycznych.. poradźcie ;]

    pokaż komentarz
    costom
  • MrLogin +14  

    Tak to jest, ja już na pierwszym roku zacząłem szukać pracy, zaczynałem w małej firmie i administrowałem 30 komputerami, zarabiałem tylko 1500 netto ale pracę miałem lekką bo jak wszystko działało to sobie siedziałem i tylko tego pilnowałem szpiegując co robią pracownicy no i latałem jak skopali offica, płatnika itd. Popracowałem w ten sposób z pół roku, aż w końcu znalazłem lepszą pracę na pół etatu za 1200 więc poszedłem i mnie zatrudnili, praca ogólnie pokręcona bo robiłem tam wszystko licząc naprawy, serwisowanie tych komputerów, a na przetargach i php kończąc. Kierownik był ch#$owy bo prawie wszystko mu nie pasowało i nawet miałem ochotę się zwolnić, ale wiem jak jest na rynku pracy i jednak zostałem, z czasem jak kierownika nie było to zauważyłem, że taki pyskaty, wredny człowiek do kierowania ludźmi jest potrzebny bo jak go nie było to wiele osób olewało pracę i obowiązki spadały na innych... Minęły z 4 miesiące no i wyżej postawiony pracownik odszedł bo wyjechał do Anglii, a mnie wrzucili na jego miejsce, awansowałem na cały etat wyciągając już 2900 netto i do tej pory tak pracuję ale zarabiam średnio 3200 (100 złotych płacą za niepalenie) i mam jeszcze trzynastą pensję w roku. Gdybym miał dzieci to jeszcze więcej by mi dawali bo jest pełno dodatków, a to we wrześniu na rozpoczęcie nauki, a to na święta itd. Tylko jedno zauważyłem co mogę wam powiedzieć, jak znajdziecie słabo płatną pracę w dość dobrej firmie nawet małej to warto jest spróbować, jeśli jesteście tępakami to nigdy nie awansujecie, ale jeśli posiadacie wiedzę i chcecie się rozwijać to z czasem awansujecie ale musicie pamiętać, że kierownik to wasz pan i wchodząc do pracy na 8 godzin macie robić to co on każe. Dzięki temu teraz to kierownika widzę może raz dziennie, albo na biurku mam kartkę z wytycznymi bo on wie, że to zrobię, a ludzie którzy się stawiali, olewali go, zamiast pracować to przesiadywali na necie, grali na komórkach to jeśli jeszcze pracują to tylko na najniższym szczeblu i nie awansują wyżej. Jak myślicie, że po studiach należą wam się wysokie granty i dobre posady to jesteście w dużym błędzie. U mnie przynajmniej nie liczy się to czy jesteście po politechnice czy po liceum, liczy się doświadczenie i jest ono weryfikowane więc lepiej nie wpisywać tego czego nie potrafimy. Część osób można sprawdzić w godzinę lub kilka godzin i odesłać z powrotem do domku :)

    pokaż komentarz
    MrLogin
  • MrLogin +11  

    Dodam jeszcze, że już mam i tak dość tej pracy, przez podległych mi imbecyli zwłaszcza studenciaków muszę siedzieć około 200 godzin miesięcznie w pracy i ich pilnować aby projekty kończyć w terminie. Oczywiście poprawianie po nich to standard. Większość pieniędzy inwestuję bo zamierzam wystartować z własną firmą tylko, że nie związaną w ogóle z informatyką ale nie będę pisał z czym bo mało to was interesuje, a biznesplan napisałem w rok czego nawet nie potraficie bo przecież wam się należy samochód i prywatny odrzutowiec zaraz po studiach i 5 latach bimbania po knajpach co nie?

    pokaż komentarz
    MrLogin
  • flooder +38  

    No jak to? Przeciez informatycy w Polsce zarabiaja SREDNIO 4500zł, niemal tyle co Gornicy ktorych tak jedziecie za kazdym wykopem o nich. A tu sie okazuje, ze informatycy jednak zarabiaja mniej. I wielkie oburzenie. :)

    pokaż komentarz
    flooder
  • matips +9  

    Otóż pan zajmuje się wykonywaniem stron internetowych.
    Problem polega na tym, że stronę można kupić za 300-400 zł (a nawet taniej) od osób na utrzymaniu rodziców. I tu jest problem tego pana - zapewne wyprodukuje stronę stabilną, z przejrzystym kodem, działającą szybko. Dzieciak wykona ją 4 x taniej i 4x gorzej. Tylko co z tego, jeśli stabilność i oszczędność strony profesjonalnej jest warta kilka złoty (koszt lepszej opcji hostingu).

    Tak więc mówimy tu o kimś, kto realizuje zadania wykonywanie przez dzieci. Nie o jakimś specjaliście w dziedzinie gdzie profesjonalizm jest konieczny (operacje finansowe, poufne dane), bądź działanie wymaga dużej wiedzy.

    pokaż komentarz
    matips
  • ponton +3  

    Zarabiają, i to dobrze, tylko nie wszyscy. Jak ktoś wyżej wspomniał: jest od groma dzieciaków, którzy po lekcjach klepią w PHP, pozycjonują strony, etc. W ten sposób się człowiek nie dorobi, trzeba być na czasie, znać wiele języków, technologii, etc., a nie tylko "PHP i JavaScript".

    pokaż komentarz
    ponton
  • nonline +15  

    webdesignerzy też lekko nie mają :(
    - xxxxxxxx - Witam, widziałem twoje prace, jestem pod wrażeniem, ile byś wziął za grafike portalu aukcyjnego (cos podobnego do allegro)?
    - ja - min. 3000 zł bez cięcia, z faktura więcej.
    - xxxxxxxx - muawawahahahaha, czlowieku ogarnij sie, 300 zl to maks, jestes poj%$any, hahahahhhaha

    Mniej więcej takie rozmowy zdarzają się 2-3 razy na tydzień. Dobrze, że pracuje głównie dla amerykanów, tam przynajmniej porządnie płacą...

    pokaż komentarz
    nonline
  • Purple -6  

    o niech to cholera co ma człowiek który ślęczy przy kompie z przekrwionymi oczyma piszący żmudnie lub w sumie nie bo już pewnie po jakimś czasie to wychodzi łatwiej do górnika którego praca z czasem w sumie staje się coraz niebezpieczniejsza bo schodzi coraz niżej pod ziemie jest coraz goręcej pylica to norma a wypadków wybuchu metanu lub innych badziewi jest bardzo dużo także bez porównań proszę choćby dlatego, że komputer nie wybuchnie tak by cie zabić ani nie spadnie ci na głowę z ciężarem tysięcy ton. aa i co do popularności informatyki jeśli człowiek nie ma pomysłu a lubi przedmioty ścisłe na 90% pójdzie na informatykę. przepraszam za ciężki do czytania tekst ale pisałem pod wpływem emocji

    pokaż komentarz
    Purple
  • mathu -8  

    Informatycy Flooderku zarabiają tyle, ile ty nie będziesz dostawać nawet za 20 lat :)

    Widzisz, tak pogardzane przez ciebie wykształciuchy jednak stoją wyżej od ciebie.

    pokaż komentarz
    mathu
  • nonline -7  

    Mój programista za piwo naprawia komputery :) informatyk to ktoś właśnie taki.

    pokaż komentarz
    nonline
  • Purple -5  

    ekhm 1 minus zatem ktoś rzeczywiście nie widzi różnicy pomiędzy jedną robotą a drugą :>

    pokaż komentarz
    Purple
  • nonline +1  

    minus za brak zrozumienia ironii

    pokaż komentarz
    nonline
  • myhau +2  

    na wykopie nikt nie rozumie ironii

    pokaż komentarz
    myhau
  • flooder +1  

    @Mathu: Ty to jednak już z tego żalu upadku Twojego ulubieńca i jego popleczników gadasz jakieś niezrozumiałe bzdury :) Może czas na wizytę u psychiatry? :> Myślę, że mocno byś się zawstydził znając moje wykształcenie :) Ale to nie miejsce na przechwalanie się tym czy tamtym.

    pokaż komentarz
    flooder
  • juzwa +1  

    a czego się spodziewałeś?
    8h pracy i do pięknego domku pięknym samochodem?

    chyba za dużo TV oglądasz i "fachowców" słuchasz, ze swojego doświadczenia i swojej okolicę widzę, że przeciętna pensja pracy w branży informatycznej (czy to administrator czy to programista) oscyluje w granicach 2000 na umowie stałej (+/- po roku pracy) - są wyjątki zarabiające koło 3000 czy powyżej 3000, tak samo jak są ludzie zarabiający 1200

    nie ma lekko - moim zdaniem jest to spowodowane tym, że wielu się wydaje - informatyk, programista - siedzisz w ciepełku coś tam gmyrasz a kasa sama leci - ale to jeszcze da się przeboleć - najgorszą rzeczą jest coraz większa bylejakość w firmach (może dla niektórych krzywdzące uogólnienie) - narzędzia programistyczne są już zaawansowane i każdemu wydaje się, że samo się napisze - więc najpierw się pisze potem myśli, potem się zaprojektuje, a potem przerabia, a testerami są klienci, no i rzecz jasna bez dokumentacji, bo szkoda czasu - marnotrawstwo sił, środków i czasu - to co się dziwić że sie mało zarabia
    potem firma szuka kogoś, aby przerobił dorobił funkcję do czegoś tam - zrobi, pewnie coś tam powieli, albo nadpisze - do następnej poważniejszej awarii będzie działać - potem znów da się do łatania - i tak to się kręci

    pokaż komentarz
    juzwa
  • matheos1985 +1  

    Otóż to - umiejętność to klucz, ale weź pod uwagę, że umiejętności te pochodzą z Twoich stworzonych projektów, nie była to sucha wiedza akademicka.
    Ja wcale nie powiedziałem, że się nie da zarobić tych 2 czy 3 tys. Bardziej chodzi mi to, że na początku robisz po prostu bardzo dużo projektów za małe pieniądze i z ilości wychodzi ta kwota. Też na studiach robiłem jak najwięcej byle tylko się doszkolić. Literatura, własne projekty "dla siebie". Zaznaczę, że nie miałeś możliwości utrzymywania mnie przez rodziców i jakoś dałem radę. To się wszystko da zrobić, tylko trzeba mieć odpowiednie nastawienie i motywację. Nie zostaje się specjalistą w 5 minut, tak jak nie dostaje się 5 tys na wejście tylko za skończone studia. Trzeba w tej branży łączyć doświadczenie z wiedzą.

    Weźmy pod uwagę, że lekarze czy prawnicy na samych studiach dostają taki ogrom materiału do opanowania i przechodzą tak ciężkie egzaminy, że już fakt skończenia studiów i dostania się na aplikację wiele mówi o umiejętnościach tych osób. Z informatyką jest inaczej - stał się to kierunek który każdy może skończyć, nie na tej to na innej uczelni.

    pokaż komentarz
    matheos1985
  • pukpuk +1  

    To nie jest wina ani Polski ani pracodawców. Nie każdą firmę stać na płacenie pracownikowi 5 tys. Są też mniejsi pracodawcy.
    A wina to leży po Twojej stronie. Jak nie umiesz szukać pracy to nic porządnego nie znajdziesz. Zacznij od agencji pracy, są takie specjalizujące się w IT. Wyślij aplikację do firm, w których chcesz pracować, np. TP (dobrze płacą). W wolnych chwilach przeglądaj Gazetę Praca.
    Jeśli jednak myślisz o poważnym zarobku musisz uderzyć za granicę, niekoniecznie musisz się przeprowadzać, wiele usług można świadczyć na odległość.

    pokaż komentarz
    pukpuk
  • kapuch4 +1  

    Jestem typem samouka, od zawsze "ciągnęło mnie do komputera", wszystkie problemy ze sprzętem lub oprogramowaniem rozwiązuję sam lub szukam pomocy w necie, kiedyś jak miałem więcej wolnego czasu nauczyłem się PHP, żeby napisać własny system blogowy ;) wyszeł mi z tego mały portal w którym po zalogowaniu użytkownicy dodają teksty (coś w stylu bash'a), ale rozbudowany o własną galerię i forum. Nie poszedłem na informatykę ponieważ rodzina doradziła mi, że bardziej praktyczne będzie bankowość i finanse. Skończylem studia i co z tego skoro mieszkam w małym mieście, gdzie nie mogę znaleźć satysfakcjonującego zajęcia, porzuciłem ambicje i wykonuję zajęcia, z którymi doskonale radzą sobie stażyści po liceum. Czasami tylko jeszcze żałuję, że nie poszedłem na informatykę...

    pokaż komentarz
    kapuch4
  • prostynick -5  

    Nom, mogłeś iść, ale nie narzekaj na swoje miasteczko, bo rada zawsze będzie jedna: przeprowadź się.

    pokaż komentarz
    prostynick
  • silvan85 +1  

    Błędem twym było szukanie pracy na gumtree. Przecież żadna normalna firma się tam nie ogłasza znajdziesz co najwyżej kilka prostych zleceń dla samouków. Jeżeli chcesz znaleźć pracę poszukaj w firmach informatycznych zatrudniających tak z 50 osób i walczących o kontrakty zagraniczne. Takich kontaktów nie zdobywa się mówiąc że ma się w ekipie 15 kucharzy 10 gości po LO i Kilku mechaników. Takie firmy potrzebują ludzi z wykształceniem żeby móc się niemi chwalić i tam na pewn0 znajdziesz pracę powyżej 2000 netto. Macie tam w Krakowie chyba comarch'a. Sam będąc jeszcze na trzecim roku studiów magisterskich na politechnice szczecińskiej znalazłem taką pracę w Szczecinie więc w Krakowie też powinieneś dać radę.

    pokaż komentarz
    silvan85
  • mentis +1  

    Od strony pracodawcy mi się taki rynek podoba. Niskim kosztem teraz można utrzymać kod aplikacji. Może jest to klisza, ale autor jak widać nie rozumie, że jak chce się zarabiać dużo jako specjalista w czymkolwiek trzeba robić coś czego rynek potrzebuje i nie ma komu tego robić. Jakoś dziwnym trafem oferty dla programistów pod Androida zaczynają się od 15k+benefity...

    pokaż komentarz
    mentis
  • widmo82 +9  

    W styczniu poprosilem szefa o podwyzke, 10|% - Odmowa uzasadniona kryzysem, w marcu i kwietniu mialem juz po 1 nowym pracowniku ( w kryzysie wiekszosc zwalnia, moj szefunio odwrotnie) do przeszkolenia ktorzy naiwnie ludzili sie ze zostana w tej firmie bo przyjemna praca i placa... po miesiacu szkolenia dowiedzieli sie ze to umowa "o dzielo" - szybciej trzasneli drzwiami niz moj szefunio myslal. Pewnie doszli do wniosku ze za niewiele mniejsza kase mozna isc do Biedronki, przynajmniej odpowiedzialnosc zdecydowanie mniejsza. Prawie rok temu zapytal czy nie zrobilbym na zlecenie strony, kwota 500PLN. Odmowilem stwierdzajac ze chyba az takiego wielkiego kryzysu jeszcze nie ma, on zripostowal ze za kilka miesiecy studenci beda trzepac stronki za 300PLN... obaj czekamy na nowa stronke:)

    pokaż komentarz
    widmo82
  • remulak +27  

    Do autora wykopu: szukamy (choć nie od zaraz) człowieka do pracy, rozejrzyj się po serwisie z mojej stopki. Warunki dogadamy, praca może być zdalna. Kontakt znajdziesz na stronie.

    pokaż komentarz
    remulak
  • mlekoman +29  

    jestem "autorem tego wykopu" ale nie tego tekstu :D Znalazłem to na gumtree :D i nie szukam pracy :)

    pokaż komentarz
    mlekoman
  • remulak +20  

    Mnie tam w zasadzie wszystko jedno, może kogoś zainteresuje :)

    pokaż komentarz
    remulak
  • Chudy_ -4  

    A na czym ta praca by miała polegać?

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • Izotopus +10  

    @Chudy_: Zarzynanie świń w rzeźni.

    pokaż komentarz
    Izotopus
  • Keleos +15  

    Jak informatyków szukają to pewnie prostytucja.

    Ostatnio seks z prawiczkami jest ponoć modny.

    pokaż komentarz
    Keleos
  • remulak +6  

    Ktoś musi chodzić z bańką oliwy i wpuszczać parę kropel w trybiki co jakiś czas.

    pokaż komentarz
    remulak
  • abhud +8  

    Za co więcej płacą: Programowanie w C# czy Java ? Java wydaję się bardziej przyszłościowa.

    pokaż komentarz
    abhud
  • ripostman +8  

    Bo pracy nie szuka się przez portale, tylko bezpośrednio do firm. Duże i średnie firmy w dużych miastach nie wystawiają w ogóle ogłoszeń na portalach, bo mają pełne szuflady CV głównie od absolwentów, ale i tych z doświadczeniem. "Wyścig szczurów" zaczyna się już na tym etapie. Znam ludzi (mało kto się tak naprawdę do tego przyznaje), którzy wysyłają i po kilkadziesiąt CV w miesiącu. Spotykasz kumpla ze studiów - zupełny przeciętniak - i się chwali jaką on to teraz ma zaj%#istą robotę i kupę siana, zachodzisz w głowę, jak on dostał taką robotę? Po czasie wychodzi, że kolega wysłał CV do prawie każdej firmy branżowej w mieście, czyli np 200. Odbył pewnie z 20 rozmów (tych co spełniały jego wysokie wymagania, bo zakładam że filtrował i odrzucał propozycje w stylu 2500 netto na wstępie w jakiś sposób), na 15 go odrzucili, a na pozostałych 5 dobrze naściemniał na tyle, że mógł coś ciekawego z nich wybrać.

    pokaż komentarz
    ripostman
  • RazorJack +8  

    Jestem programistą, w dodatku freelancerem, i nie wiem w czym Autor wykopu widzi problem.

    PHP to najczęściej Wordpress, Joomla, Drupal. Czy jest tu dużo programowania? Nie. Niemal wcale. Praca dotyczy przerabiania. Dostosowania pociętych grafik do CMS-a. A jak jest coś nietypowego, to się rozwiązuje gotowym pluginem. Nie ma w tym żadnych kompetencji, które dotyczą profesjonalnego programowania. Co zdolniejszy grafik, który kiedyś tam nauczył się HTML-a i CSS-a jest w stanie zrobić proste serwisy na gotowym CMS. Bo nauczenie się forów i ifów, by iterować po elementach w zależności od kategorii nie wymaga niczego ponad posiadanie jakiegokolwiek mózgu.

    Skoro takie zlecenia/etaty dotyczą przerabiania, którego inteligentni gimnazjaliści nauczą się w tydzień, to nie wiem jak można oczekiwać od pracodawcy, że da więcej niż dzieciakowi. Za co?

    Jeśli nie pasuje Ci taka klasa zleceń, sięgnij po coś poważnego, np. Java, .NET. Tutaj wymagane są już spore umiejętności, ale płaca równie spora.

    A jak nie lubisz korporacyjnych klimatów, to zainteresuj się technologiami wschodzącymi, np. Ruby on Rails, Django. Zlecenia są ciekawe i dobrze płatne. Wiem, bo żyję z robienia w jednym i drugim jako freelancer. Oczywiście dobre projekty dla PHP również istnieją, ale wymagają więcej wiedzy. Więcej niż prosty SQL i podstawy typowych frameworków i wzorców projektowych.

    Krótko mówiąc: zamiast narzekać, weź się do roboty. Doucz się, by wiedzieć więcej niż gimnazjalista. Tylko wtedy zasłużysz na lepszą płacę.

    pokaż komentarz
    RazorJack
  • feuerfest -3  

    razor jesli uwazasz ze w joomli i drupalu nie ma miejsca na prawdziwe programowanie to naprawde malo widziales

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • Sh1eldeR +14  

    @tbhthelolmaker:
    W ogólności to nietrafione porównanie. Niepotrzebnie godzi w język PHP, który i bez tego zbiera mnóstwo negatywnych opinii z różnych uzasadnionych powodów. Tymczasem sam język jest stosunkowo skomplikowany -- myślę, że Java jest od niego prostsza (pomijam biblioteki standardowe). PHP jest "bloated" (jedynie stosowne polskie tłumaczenie, jakie przychodzi mi na myśl, to mało eleganckie "obsrane"). PHP jest miejscami nielogiczne i za bardzo nastawione na newbies, co przeszkadza profesjonalistom. Ale PHP w Sieci wcale nie jest specjalnie mało uniwersalne. Nie jest nawet specjalnie wolne.

    Problemem nie jest tu to, co da się w miarę wygodnie zrobić w samym języku, a co nie. Jedynym problemem ze strony języka -- a także społeczności, gotowych rozwiązań i zasobów do nauki -- jest to, że byle n00b może jakoś tam osiągnąć całkiem skomplikowane rezultaty. Fakt, będą one się składały w 90% z darmowego kodu napisanego przez kogoś innego. Nie będą dostosowane do konkretnych, specyficznych wymagań. No i na ogół nie będą zbyt sprawne, użyteczne, ani tym bardziej eleganckie lub łatwe w utrzymaniu. Sam n00b zaś będzie tak naprawdę bardzo słabym programistą.

    Ale "coś tam zrobi". Coś lipnego, ale niewiedza klientów jest tak duża, że często tę lipę kupią.

    Tym pseudoprogramistom PHP-a uchodzi na sucho bardzo niski poziom. No, niezupełnie uchodzi na sucho -- z ich niskiego poziomu wynika powiem niska płaca. Ale i tak jest ona (wbrew temu wykopowi) przeważnie lepsza niż w supermarkecie.

    Java, czy C# z .NET-em, czy nawet Ruby, to bardziej niszowe języki w Sieci. Znacznie mniej osób się tego uczy. Zasobów do nauki też jest mniej. Gotowych rozwiązań też. Stąd procentowy odsetek prawdziwych programistów jest większy w przypadku tych języków.

    Nie oznacza to jednak, że nie ma dobrych programistów piszących w PHP. Oczywiście, że są. I tak jak inni dobrzy programiści innych "webowych" języków, mają oni solidne podstawy (a w paru przypadkach za pewne głęboką wiedzę) jeśli chodzi o:
    -standardy sieciowe,
    -formaty przesyłu danych (XML, JSON, HTML, XHTML...), również w odpowiedzi na żądania Ajaxowe,
    -bazy danych (bardzo rozległa dziedzina, w PHP tak samo ważna jak w innych językach),
    -inżynieria oprogramowania (projektowanie aplikacji wraz z wzorcami projektowymi, testy jednostkowe i inne sposoby zapewnienia jakości),
    -bezpieczeństwo,
    -optymalizacja wydajności (ale nie tępe "echo jest o 0.001% szybsze niż print!"),
    -web-service'y (kolejna rozległa dziedzina wymagająca znajomości paru języków).

    Co pierwszy z brzegu pseudoprogramista PHP-a wie na te tematy? Nic. On tylko "znajduje i wkleja skrypty". Na wyższym poziomie wtajemniczenia -- nieco je modyfikuje. Ale wszystkie te rzeczy dotyczą PHP tak samo jak innych języków i dobrzy koderzy PHP mają je opanowane.

    Chciałem to po prostu zaznaczyć. Wg mojej definicji "programowanie w PHP" jest tak samo zacne jak "programowanie w Javie" lub innym języku. Nie ma tu różnic jak pomiędzy zapałką i reaktorem atomowym. Tyle że mówiąc programowanie, mam na myśli PROGRAMOWANIE. Nie pseudoprogramowanie uprawiane przez całe rzesze script-kiddies.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • thorga +2  

    @Sh1eldeR
    dokładnie - nie mylmy "postawienia wujkowi stronki na joomli" z programowaniem, np serwisów, w których obraca się grubymi pieniędzmi i setkami tysięcy klientów (banki, sklepy, serwisy aukcyjne, serwisy typu platnosci.pl czy paypal) i w których ważna jest wydajność i bezpieczeństwo danych.

    pokaż komentarz
    thorga
  • ponton +13  

    Poza tym facet popełnia podstawowy błąd: szuka pracy na Gumtree -- ogłoszenia drobne!

    pokaż komentarz
    ponton
  • entrop +23  

    Byłem tydzień temu na rozmowie kwalifikacyjnej. Szukano "mini-informatyka", osoby która będzie głównie zajmować się papierami, fakturami, odbierać telefony od pracowników placówki tłumacząc, że żeby drukarka działała trzeba ją najpierw włączyć itd. Wymagano osoby z wykrztałceniem średnim, z umiejętnościami jakimi raczej dysponuje bardziej doświadczony pracownik biurowy, a nie informatyk.
    Jestem na studiach informatycznych, niedawno przeniosłem się na zaoczne, faktury trzaskam naokrągło w miejscu gdzie aktualnie pracuję, nie mam wysokich wymagań pieniężnych - ergo wymarzona praca dla mnie. Na rozmowie kwalifikacyjnej dowiedziałem się, że na zgłoszenie odpowiedziały praktycznie same osoby z wyższym (w tym mgr inż), z bogatym doświadczeniem programistycznym, po skończonych kursach.. pchali się za 1600 miesięcznie.
    Nawet nie miałem za złe, że mnie nie przyjęto.

    edit: o, zpomarańczowiałem, trzeba nadgonić :)

    pokaż komentarz
    entrop
  • byczys +15  

    Nadgoń też ortografię, "wykrztałciuchu" ;)

    pokaż komentarz
    byczys
  • entrop +5  

    och, sorki.

    pokaż komentarz
    entrop
  • Diabl0 +7  

    Sami w firmie przeprowadzamy właśnie rekrutację. Programiści ZF/PHP (z wyraźnym zaznaczeniem że chodzi nam o ludzi znających ZF). 4 odpowiedzi z czego 2 odpadły na poziomie CV/LM - brak jakiegokolwiek doświadczenia związanego z ZF. 3 osoba - w CV "dobra znajomość Zend Framework" więc zaproszenie na rozmowę i proste zadanie. Po 2 godzinach usłyszeliśmy że on jednak nie da rady bo spał zaledwie 3 godziny i wogóle to on jednak kiepsko zna ZF...
    A CV takie ładne - Profil Informatyka i Ekonometria (Szkoła ta utrzymywała się długo w czołówce rankingu polskich prywatnych szkół), Jedno z najlepszych w Polsce liceów itp...

    Więc zamiast biadolić zacznijcie się obserwować branżę, uczyć się dominujących na rynku rozwiązań, realizujcie własne projekty aby zdobyć doświadczenie I NIE OSZUKUJCIE W CV!!!

    pokaż komentarz
    Diabl0
  • Diabl0 -1  

    Tak BTW - przy następnej rekrutacji chyba całkowicie zrezygnujemy z brania pod uwagę CV a zaczniemy żądać LM i próbek kodu.

    pokaż komentarz
    Diabl0
  • no-name +1  

    Oszukiwać jak najbardziej należy, ale jeśli aplikuje się na analityka lub PM-a. Bo jeśli chodzi o programowanie to (nie)stety trudno jest ściemniać.

    pokaż komentarz
    no-name
  • thorga +2  

    @Diabl0 - ogarnięcie frameworka dla osoby znającej OOP, MVC i umiejącej znaleźć to co chce w dokumentacji / helpie to żaden problem. Może nie warto z góry odsiewać tych, co frameworka nie znają.

    EDIT: oczywiście, jeżeli się do tego otwarcie przyznają, a nie ściemniają :-)

    pokaż komentarz
    thorga
  • ganda +5  

    Firma w której pracuję ma podobne doświadczenia. Szukaliśmy człowieka do konfiguracji i monitoringu usług. Wymagana dobra znajomość systemu Linux oraz Windows - na poziomie zaawansowanego użytkownika. Nie było żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o wiek czy wykształcenie. Zaprosiliśmy kilka osób na rozmowę - wszyscy mieli wpisaną w CV bardzo dobrą znajomość Linuksa popartą wieloletnim doświadczeniem. Kandydaci dostawali dostęp po SSH do jednego z serwerów. Niektórzy nie potrafili sprawdzić co to za maszyna, ile ma pamięci, pod kontrolą jakiej dystrybucji chodzi. Niektórzy chwalili się świetną znajomością MySQLa. Pierwsze pytanie: policz ile wpisów w danej tabeli ma atrybut x równe 1. Prawie wszyscy robili SELECT * FROM.... Tabela miała kilkanaście milionów rekordów i policzenie tego ręcznie było raczej niewykonalne. Ci bardziej bystrzy próbowali SELECT COUNT(id) FROM... Tabela nie posiadała atrybutu id, a znaczna większość z tych co wpadli na count() nie potrafiła wyświetlić struktury tabeli. Jednym słowem żenada i strata czasu dla obu stron.

    pokaż komentarz
    ganda
  • MrLogin +3  

    Po 2 godzinach usłyszeliśmy że on jednak nie da rady bo spał zaledwie 3 godziny i wogóle to on jednak kiepsko zna ZF...

    Ja zacząłem kiedyś pytać odnośnie wpisanych zainteresowań powiązanych trochę z pracą... Jeszcze gorzej.

    pokaż komentarz
    MrLogin
  • Diabl0 +5  

    @ thorga
    Porządne poznanie frameworka to wbrew pozorom nie takie hop-siup 2 tygodnie i już znam go na wylot. Porządne poznanie umożliwiające "odruchowe" pisanie w nim i walka z istotą problemu a nie frameworkiem to masa doświadczeń, najlepiej kilka zrealizowanych projektów, uczenie się na błędach oraz wyciąganie z nich wniosków. A do tego konkretnego projektu (planowanego na kilka lat żeby nie było że to robota tymczasowa) potrzebujemy takich właśnie programistów mogących z miejsca utworzyć zespół i ruszyć z robotą.

    @no-name
    Dla mnie takie oszukiwanie jest oznaką braku szacunku dla mnie jako PM'a odpowiedzialnego za rekrutację, jak i osobistą porażką że niedostatecznie sprawdziłem kandydata zanim poleciłem go wyżej. I gdyby takie oszustwo wyszło wcześniej czy później (a w tej dziedzinie ciężko ukryć brak umiejętności i nieznajomość odpowiednich technologii) to nawet bym nie czekał do końca okresu próbnego.
    Jest masa stanowisk "młodszych programistów" pozwalających na zdobycie doświadczenia oraz poszerzenie wiedzy, więc jak ktoś pisze że potrzebuje doświadczonego programisty w takich a takich technologiach których nie znacie, to nie zawracajcie ludziom duszy. Ludzie odpowiedzialni za takie rekrutacje zazwyczaj mają masę ciekawszych/pilniejszych rzeczy do roboty niż tracenie czasu na wymyślanie i ocenę zadań testowych oraz próbie zorientowania się co dany kandydat naprawdę oferuje.

    pokaż komentarz
    Diabl0
  • prostynick -3  

    Zgadzam się z tym, że jeśli stoi na ogłoszeniu czarno na białym: "Wymagania: PHP, ZF", a dopiero niżej w "mile widziane" jakieś inne pierdoły, to oczywiste jest, że firma szuka kogoś kto ten ZF zna i nie ma sensu tam aplikować, jeśli się tego nie zna. Takie masz wymagania - OK.

    Nie zgodzę się jednak z tym, że znajomość frameworka powinna być najważniejszym priorytetem przy wyborze kandydata, chyba że osoba na tym stanowisku będzie robić ten projekt sama albo z innymi nowymi. Jeśli w projekcie są już osoby, które mają doświadczenie dajmy na to w ZF, to nowym bardzo łatwo zacząć pracę niemal od razu, bo szybko dostaną informację w jaki sposób zaimplementować zadanie, które właśnie dostali lub podejrzą istniejący kod i rozwiązania.

    Wszystko zależy od tego jak duży jest team, w jakim stadium jest projekt itp.

    pokaż komentarz
    prostynick
  • thorga +3  

    @Diablo0 - bez przesady. W obecnej pracy pracuję na frameworku, którego wcześniej w życiu na oczy nie widziałam. Załapanie najpotrzebniejszych rzeczy (by wystartować z projektem) zajęło mi jeden dzień, resztę doczytuję na bieżąco w tutorialu lub pytam kolegów.

    Skoro z pracą we frameworku programista miałby mieć takie problemy, to co dopiero z pracą w istniejących projektach, która wymaga grzebania w cudzym kodzie - to dużo większy problem, zazwyczaj jest to gorzej napisane i udokumentowane niż framework ;-)

    pokaż komentarz
    thorga
  • prostynick -5  

    @thorga: ja akurat wolę czyjś kod, niż zaczynać od zera w nowym frameworku, bo można się przypatrzeć jak jakieś zadanie rozwiązać, ale już na samą implementację zadania lepiej czasem nie patrzeć ;)

    pokaż komentarz
    prostynick
  • kancgab +16  

    Po mgr nie ma kropki...... jaki poziom wykształcenia, taka płaca.

    pokaż komentarz
    kancgab
  • kompi +16  

    ale w Czechach moze znajdzie prace.
    Tam po mgr się kropke stawia :)

    pokaż komentarz
    kompi
  • tym11 -3  

    Braki w wykształceniu to raczej wy, Panowie, macie - http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=99

    pokaż komentarz
    tym11
  • Brut_all +1  

    @tym11, muszę Cię zmartwić, ale prof. Bralczyk wyraźnie napisał, że w tej sytuacji kropki właśnie nie powinno być. Naprawdę nie wiem, jak można mieć problemy ze zrozumieniem raptem paru prostych zdań z załączonego przez siebie samego linka O_o

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • tym11 0  

    @Brut_all
    Oczywiście, masz rację. Zwracam honor Panom wyżej. Uroiłem sobie, że w tekście był magister w innym przypadku, ale to mnie słabo tłumaczy.

    pokaż komentarz
    tym11
  • maroon +10  

    Ja tam na swoje zarobki nie narzekam ale wkurza mnie to że dałem za oprogramowanie już blisko 9 tyś by móc działać legalnie, opłacam działalność a jakiś mały gówniarz na forum oferuje zrobienie czegoś za darmo by mieć coś w folio lub za 100 zł cięcie layoutu. Za taką cenę to można najwyżej na klatę nasrać zleceniodawcy. Zwykły html + js wcale nie jest taki prosty jeśli trzymać się W3C i całej masy innych zasad, bugów IE itp. To też wymaga wiedzy, praktyki i mnóstwa godzin spędzonych na nauce. Dlatego takie zaniżające rynkowe stawki wpisy na forach powinno się k%!!a tępić :) Dziękuję

    pokaż komentarz
    maroon
  • ripostman +6  

    Nie tędy droga kolego. To jest tak jak z samochodem. Jak masz malucha i Ci się zepsuje to Ci wszystko jedno do kogo pojedziesz, żeby Ci go naprawił, byle by to zrobił za mały pieniądz i nie ważne jak. Jak masz paroletnie dobre auto to szukasz lepszego mechanika.

    Istotna jest klientela. Są klienci, dla których storna jest tylko dodatkiem, bo zleceń szuka w inny sposób, a są tacy, kŧórzy głównie ze strony mają klientów - to ściśle zależy od branży.

    Inna sprawa, że klientela często nie posiada specjalistycznej wiedzy. Jak Ci pierwszy raz auto padnie jedziesz do pierwszego gościa który ma na bramie napis "mechanika pojazdowa", dopiero za którymś razem znasz "temat" auta i już wiesz że jak Ci np nagle zgaśnie silnik i zgasną wszystkie światłą w aucie to najlepiej jechać ( w sumie to pchać:) ) do elektryka samochodowego, a jak wgnieciesz zderzak to do blacharza lub lakiernika, itp.
    Rynek jest jaki jest i nie ma problemu żeby jakiś gówniarz po zawodówce co se kupił klucz francuski albo szwedzki :) postawił na podwórku u babci znak "mechanika pojazdowa" i robił proste naprawy w maluchach za psie pieniądze. Po kilku zleceniach będzie się cieszył, ale jak się z domu wyprowadzi i dziecko mu się urodzi to i tak zrozumie, że tak nie pociągnie. A Ci klienci co są w temacie (wiedzą czego chcą i gdzie szukać) to się nawet przy jego bramie nie zatrzymają.

    Z życia: jak zmieniałem rok temu opony na zimowe, to mi ch$!owo wyważyli i musiałem gdzie indziej poprawiać i dopłacać. W tym roku omijam wszelkie blaszaki z napisem "wymiana opon" i szukam czegoś bardziej renomowanego, nawet droższego, żebym nie musiał się wykłucać z jakimś otatułowanym pajacem.

    pokaż komentarz
    ripostman
  • maroon +2  

    Wiesz ja nienawidzę też robienia fuchy. Jeżeli płacę hydraulikowi za połączenie głupich rur to chcę żeby to zrobił dobrze, tymczasem w nowym domu cieknie mi q!## woda po ścianie :) To ja jako klient mam teraz dopłacać albo rozwalać kafelki w kiblu żeby się tam dostać ? :) Dla mnie nie ma czegoś takiego jak podział na dobrego i ..ujowego fachowca. Można być fachowcem tanim lub drogim. Jeżeli już się nim jest to wtedy fachowca sprawa czy chce rypać za mniejsze pieniądze i robić mi konkurencję a ja nie mam prawa się czepiać ale w innym wypadku niech wypier......
    Pierwszy layout który pociąłem na zamówienie miał te wspaniale "0 błędów" do którego to wyniku się mocno przyłożyłem, ale w życiu bym go nie tknął za jakieś marne grosze mimo że dopiero zaczynałem.

    pokaż komentarz
    maroon
  • kosmosik +5  

    Jakieś bzdury. Jeżeli koleżka ma faktycznie wyższe kierunkowe wykształcenie z uczelni państwowej, kilkuletniią praktykę i głęboką wiedzę w dziedzinie informatyki to jest po prostu jakimś totalnym nieudacznikiem. Z takimi atutami (szczególnie kilkuletnie doświadczenie) bez problemu znajdzie niezłą (jak na polskie warunki) pracę, chociaż oczywiście nie na prowincji (w dużym mieście).

    pokaż komentarz
    kosmosik
  • PoshPaul +5  

    zoptymalizuj:

    int a, b ,c, d = 100;

    for(b = 0; b < d; b++)
    for(a = 0; a < d; a++)
    {
    c = a * 320 + b;
    }

    Jak rekrutowalem niedawno na stanowisko programisty, agencja mi przesiala 10 osob, i tylko jedna zrobila z tym cos co mozna nazwac optymalizacja. Poszukiwania zajely pol roku, w koncu zdecydowalem sie na tego kolezke, ale i tak musze go wyslac na szkolenia itd.
    Ja bym ci radzil isc jednak do tej biedronki, a po pracy zrobic jakis fajny projekt dla siebie. Moze po pol roku sie twoja sytuacja zmieni.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • upsarinc -4  

    int c
    c=32100;

    dostane prace? :)

    pokaż komentarz
    upsarinc
  • aph216 +4  

    upsarinc, mogłeś przynajmniej podać dobrą wartość.

    pokaż komentarz
    aph216
  • Yelonek +7  

    Hm......

    int c = 0;
    c = 320 * 99 + 99;

    Mam tę pracę? :)

    EDIT: Kurna, żart mi podpieprzył.

    pokaż komentarz
    Yelonek
  • Adaslaw +2  

    @upsarinc
    Może i dostaniesz pracę, ale odpowiedź jest błędna.

    @PoshPaul
    c = (d-1) * 320 + (d-1)
    = 99 * 320 + 99
    = 31779

    pokaż komentarz
    Adaslaw
  • lukaszg84 -1  

    int c = 31779

    to ja najbardziej zoptymalizowałem :)

    pokaż komentarz
    lukaszg84
  • mathu +14  

    c jest nieużywane czyli na etapie optymalizacji kompletnie wywalamy ten martwy kod :)

    Więc program po maksymalnej optymalizacji wygląda tak:

    {}

    pokaż komentarz
    mathu
  • PoshPaul +8  

    mathu wygral :) wykazal sie nieszablonowym mysleniem.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • Yelonek +6  

    lukaszg84:
    Kompilator i tak by zapisał moje działanie tak samo jak Twoje w czasie kompilacji, a ja nie musiałem włączać kalkulatora, żeby to policzyć.
    mathu:
    Twój kod się nie kompiluje.

    Poprawna odpowiedź to:
    int main()
    {
    }

    W sumie to jeszcze jedna jest poprawna:
    int a, b, c, d = 100;
    a = 99;
    b = 99;
    c = 320 * a + b;
    Teraz ten kod jest równoważny, bo istnieją wszystkie zmienne jakie istniały i mają takie same wartości jak po wykonaniu pętli.

    pokaż komentarz
    Yelonek
  • mathu +4  

    Oczywiście że się kompiluje, nie słyszałeś o pustym bloku instrukcji? W zadaniu nie ma funkcji tylko fragment kodu, więc nie rozumiem po co obtaczasz go w funkcję main().

    pokaż komentarz
    mathu
  • ecikowaty +1  

    Hah, a ja głupi z początku zastanawiałem się nad zrównolegleniem pętli, gdy po dłuższej chwili zorientowałem się, że brak jest "+=" w przypisaniu ;)

    Swoja drogą, polecenie "zoptymalizuj" jest nieprecyzyjne - optymalizacja może zachodzić tylko w obliczu jakiegoś kryterium, np. "zoptymalizuj pod kątem ilości instrukcji".

    pokaż komentarz
    ecikowaty
  • Yelonek +4  

    To skąd wiedziałeś, że c jest nieużywane? "Wszystko należy upraszczać jak tylko się da... Ale nie bardziej." :P
    I słyszałem o pustym bloku instrukcji. ;p

    pokaż komentarz
    Yelonek
  • PoshPaul +2  

    Yelonek: nie zgodze sie, tresc zadania sugeruje iz jest to wnetrze funkcji np. main.
    w zwiazku z tym odpowiedz mathu jest jak najbardziej poprawna, poniewaz
    int main() { {} } sie kompiluje. natomiast int main() { int main() {} } juz nie.
    Dobry kompilator po przeleceniu tego kodu i stwierdzeniu ze nic sie nie dzieje dalej z c, po prostu by anulowal cale drzewo skladni.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • one_to_free -2  

    można też tak: c = (a < < 8) + (a < < 6) + b; (trzeba usunąć spacje) pomijam zasadność pętel itp..
    ale dziś mało który licealista podchodzi tak do optymalizacji :)

    pokaż komentarz
    one_to_free
  • Yelonek +5  

    Wiem, wiem, ale teraz staram się umniejszyć sukces mathu, bo to nie ja wygrałem. ;P

    pokaż komentarz
    Yelonek
  • TiS +1  

    @PoshPaul: nie do końca poprawna. W zadaniu jest FRAGMENT kodu, tj nie wiemy, do czego jest wykorzystywana zmienna c później. Ja bym ją jednak zostawił...

    Swoją drogą przykład w zasadzie z życia wzięty :) Ile razy w Spaghetti kodzie widziałem takie dziwne pętle niczego nie wnoszące...

    Apropos pisania w PHP: pisać i DOBRZE pisać to dwie różne rzeczy i myślę, że programiści (dobrzy) PHP nie zginą. Podobny kod widziałem w pewnej (dużej) aplikacji - tylko tam w pętli wewnętrznej wykonywane było zapytanie SQL. Jak to działało można się domysleć. Mój kolega to zoptymalizował do stałej liczby iluś tam zapytań. I po to jest informatyk - żeby był w stanie pomysleć chwilę, że for nie zawsze jest wyjściem :P

    pokaż komentarz
    TiS
  • Burass +27  

    Nie ma się co dziwić. Zlecenia PHP i MySQL + design może wykonywać nawet dzieciak, który trochę ogarnia temat. Po co zlecać stworzenie strony firmie, powiedzmy za 2000zł skoro freelancer na utrzymaniu rodziców może ją zrobić za 400zł lub mniej. Oczywiście nie płacąc podatków. I nie mówmy tu o stylu pisania kodu OOP czy wydajności skryptu skoro ma być to strona firmowa, to co kogo interesuje jak jest zrobiona skoro działa.
    Z tego co się orientuję najlepiej opłacani są programiści .NET. Aplikacje w C# czy VB .NET tworzone są szybko, lecz ich wykonanie jest drogie. Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem młodego freelancera piszącego aplikacje C#(na pewno tacy są ale jest ich jak na lekarstwo).
    Dlatego myśląc o zawodzie informatyka warto wybierać coś trudnego wysoko stawiając sobie poprzeczkę.

    pokaż komentarz
    Burass
  • AltumVidetur +2  

    Duże strony nadal robią firmy, bo freelancer nie wyrobi się w sensownym czasie i operują one na takich ilościach danych, że wydajność jest wręcz kluczową kwestią. C# jest najlepiej opłacane, ale na PHP też da się spokojnie wyciągnąć 3000zł na rękę o ile umie się coś konkretnego.

    Swoją drogą niedawno wisiało na wykopie w ramce "oto praca" ogłoszenie dla PHPowca z podstawami JS i znajomością MVC za 2500zł(czy może nawet więcej) na rękę i to do tego właśnie w Krakowie, sam też pracuję w tej branży i może €1400 nie biorę, ale zdecydowanie więcej niż te 8,5/h.

    Facet, albo ma braki w kwalifikacjach, albo poprostu powinien zmienić portal z ogłoszeniami.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • mathix +5  

    Dokładnie Burass. PHP-owców jest jak mrówków, bo to technologia w miarę prosta (no dobra pomijając fakt, że w globalnej przestrzeni nazw jest burdel gorszy niż w moim pokoju) dla ludzi totalnie zielonych, a jak ktoś posmakuje to już często przy tym zostaje.

    Zresztą jak tak autor płacze, to zawsze może odłożyć kasę na kurs operatora wózka widłowego i będzie trzepał kokosy.

    pokaż komentarz
    mathix
  • jakubl +10  

    albo poprostu powinien zmienić portal z ogłoszeniami.
    To zdecydowanie. Nie rozumiem za bardzo co to za pomysł szukać pracy na gumtree. O ile się orientuje, to protal gdzie ogłoszenia może zamieszczać każdy bezpłatnie, co już wiele mówi. Porządne firmy ogłaszają się raczej na portalach typu pracuj.pl, gdzie za każde ogłoszenie trzeba wybulić kilka stówek. Jak ktoś szuka pracowników, a nie frajerów co odwalą robotę byle jak za grosze, to nie będzie żałował na publikację ogłoszenia.

    pokaż komentarz
    jakubl
  • remulak +3  

    Piszesz, jakbyś pracował dla pracuj.pl ;) Moim zdaniem darmowe ogłoszenie nie mówi absolutnie nic negatywnego o ogłoszeniodawcy, tak samo jak błyszczący folder nie oznacza poważnego kontrahenta. Życie uczy, że związek jest żaden.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Sh1eldeR +7  

    @Burass:
    Tylko że strona zrobiona po amatorsku:
    -niekoniecznie działa,
    -często nie jest gotowa na czas,
    -nie przynosi właścicielowi praktycznie żadnych korzyści.
    Najważniejszy jest chyba ostatni punkt. Strona zrobiona na pałę będzie po prostu niewidoczna w Sieci, a jak ktoś już jakimś cudem na nią trafi, to nie wykona Akcji (będą wyjątki, ale niewiele). Tą Akcją jest coś, co ostatecznie przynosi właścicielowi strony (np. jakiejś firmie) wymierny zysk. Np. dokonanie zakupu w sklepie internetowym, wysłanie zapytania w formularzu, czy zadzwonienie do właściciela.

    Właściciele natomiast często chcą po prostu "stronę-wizytówkę". Tak naprawdę nie podchodzą do niej poważnie, nie traktują jej jako zwracającej się wielokrotnie inwestycji. Konkurencja jest w Sieci, to my też sobie będziemy! Tylko że sama fizyczna obecność to nie wszystko. Potrzebna jest obecność praktyczna i skuteczna.

    Ludzie korzystają z Internetu coraz częściej. Jest mnóstwo firm, usług, produktów, których ludzie chętnie szukają w Sieci. Mieszkacie w Pcimiu Dolnym i poszukujecie radcy prawnego? No to googlujecie "pcim dolny radca prawny". Ludzie to robią coraz częściej, bo to bardzo szybka metoda -- czasem nawet szybsza od zapytania się znajomych. Można w ten sposób znaleźć przedszkole dla dziecka, architekta, czy pizzę z dowozem 24h na dobę. Niemal wszystko.

    Dlatego SEO jest ważne, ale nie sztuczne, tylko naturalne. Strukturalny, dostępny kod o wysokiej jakości. Dobre teksty, ogólnie zawartość strony (content). Bo samo to, że ktoś trafi na daną stronę, to nie koniec -- to zaledwie wstęp do początku. Sama strona zaś musi kogoś przekonać do wykonania danej akcji. I dopiero wtedy się liczy, że ktoś na nią wszedł. Dopiero wtedy strona przynosi zysk, a jej posiadanie po prostu się opłaca. Bo zyski są wielokrotnie większe niż początkowy koszt (ale nie kilkuset, tylko paru tysięcy złotych) i śmiesznie niskie opłaty "za utrzymanie".

    Który script-kiddie o tym wszystkim myśli? Który zapewni opłacalność strony? To pytania retoryczne.

    Kłopot zaś w tym, że wielu klientów (tj. przyszłych właścicieli stron) nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jaką szansę biznesową tracą.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • jakubl +3  

    Nie jestem pracownikiem pracuj.pl, podałem jako przykład (chociaż jest to chyba największy taki serwis w Polsce, mogę się mylić). Jest kilka porównywalnych serwisów jeśli chodzi o możliwości (i jednocześnie ceny), np. gazetapraca, infopraca.

    Ale fakt, źle się nieco wyraziłem. Po prostu na takich poważniejszych portalach mniej jest takich ogłoszeń, bo cena jest jednak barierą która odstrasza wiele firm-krzaków. Nie znaczy, że nie będzie tam wartościowych ogłoszeń, będzie ich jednak procentowo mniej, bo więcej będzie chłamu.

    Sam ogłoszenia daje głównie do biur karier lokalnych uczelni, tam publikacja jest oczywiście darmowa, a mi zależy głównie na absolwentach/studentach ostatnich lat. Ogłaszałem się kiedyś na pracuj.pl, ale nie widziałem żadnej różnicy, więc dałem sobie spokój.

    pokaż komentarz
    jakubl
  • new1 +16  

    Zakop - informacja nieprawdziwa.
    Kolejny tekst w stylu "nie idz na studia bo murarz zarabia wiecej".
    Co za brednie.

    pokaż komentarz
    new1
  • Ranven +19  

    Zgadzam się. Siódmy semestr, nie miałem specjalnie problemów ze znalezieniem pracy jako informatyk (i to w ramach praktyk !) Zaproponowali mi po nich pracę za 5,5k netto. Gdzie haczyk? Byłem dobry, nie pajacowałem i nie udawałem, że pracuje, tylko naprawdę się starałem i mi zależało. Tamtejsi informatycy zaś, cóż "byli z niżu" że tak powiem...

    Inna sprawa, kto szuka poważnej pracy na Gumtree? o_O

    pokaż komentarz
    Ranven
  • abhud +7  

    Porażka...

    pokaż komentarz
    abhud
  • milosz0010 +4  

    kiedyś też było wielkie oburzenie o pracy dla programistów php. I ktoś tam napisał, że jesli ktoś się na czymś naprawde zna i lubi to robić to prawie być nie może żeby zarabiac mało. I ja podzielam to zdanie, tak mysle przynajmjniej.

    pokaż komentarz
    milosz0010
  • Finch +4  

    "Programiści to robotnicy XXI wieku i nie ma co oczekiwać luksusów, chyba że jest się specjalistą lub kierownikiem na tej budowie." Świetnie powiedziane!

    pokaż komentarz
    Finch
  • feuerfest +20  

    Dobry programista PHP - na zlecenie, komponenty Joomla, praca zdalna na kontrakt dla firmy amerykanskiej (brak ubezpieczen, podatkow, zusow srusow, wszytko trzeba sobie zadbac samemu) praca 8 godzin dziennie wolne weekendy, od $7 na godzine (jakies 3000PLN miesiecznie), wyplata raz na dwa tygodnie na konto, dzieki uldze abolicyjnej nie placisz w zasadzie podatkow:

    matt@customjoomla.net

    Wymagane
    -BIEGLY jezyk angielski w mowie i pismie
    -PHP OOP, MVC, MySQL
    -Przetwarzanie XML, implementacje API
    -Znajomosc Joomla przynajmniej od storny uzytkownika, najlepiej od strony frameworka (mozna przezyc bez tego)
    -umiejetnosc pracy w grupie, terminowowsc, SVN
    -XHTML, CSS

    Moze sie przydac:
    -JS, JQuery, Mootools

    Mile widziany
    -umiejetnosc grania wieczorkami na XBOX 360 (L4D, Halo3, GOW)
    -Python
    -VIM, ogolne ogarnianie tematow SSH i unixowego commmandline
    -Lubienie tego co sie robi, pomyslowosc, zapał

    Studia sa kompletnie niewymagane. Jestem chief tech officerem tej firmy i rownoczesnie czyms w rodzaju lokalnego dyrektora (w firmie oowiazuja nieformalne partnerskie stosunki)

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • czarny_i_zly +13  

    Co tak szybko zniknęło $8? ;) No i 3k netto to średnia pensja w informatyce w Polsce - czyli masz ubezpieczenie, odkładasz na zasiłek emerytalny (bo nie emeryturę), płacisz podatki, żeby potem tylko raz do roku urywać zawieszenie na dziurze w jezdni. IMO oferta przeciętna, ale może ja już stary jestem i grać na xbox trisiksti nie umiem.

    pokaż komentarz
    czarny_i_zly
  • Werian89 +1  

    @feuerfest To Ty żyjesz?

    pokaż komentarz
    Werian89
  • feuerfest +2  

    $7-$8 dajemy przez pierwszy miesiac-dwa, zwykle jest to $10. Jak trafi sie ktos zaj#%isty to przeciez mozna sie dogadac.

    3 netto nie jest srednim wynagrodzeniem programistow niskiego szczebla, przynajmniej nie wg GUS ;)

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • feuerfest +1  

    @werian zyje, zyje, przytylem, zgolilem irokeza, zapuscilem brode i mam taki zap$$$%$% w robocie ze nie mam czasu na swoje blogi :)

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • GjeDeeR 0  

    To nie graj po pracy na xboxie!

    pokaż komentarz
    GjeDeeR
  • sqbaniec +3  

    Koleś jest wku#$%#y bo niema roboty i niema się co dziwić, że chce mu się powieszać koty na rynku pracy. Zastanawiać i martwić możne za to armia wielkich szpeców "starej daty" co niejeden rozum zjedli i tak bardzo narzekają na młodzików po studiach informatycznych. Sami byliście tacy sami jak was dopiero co z uczelni powypuszczano. Też g.. naprawdę umieliście i połowa z was pracuje do dzis w zawodzie tylko ze względu na doświadczenie jakie nabyliście w toku pracy. Żeby nie było nie jestem informatykiem i nie kończyłem informatyki (i chwała Bogu). Moja rada dla autora: Idź po dotacje i załóż coś swojego, jak jesteś dobry to się przebijesz. Moja rada dla szpeców: idźcie się napić bo wam od monitorów się mózgi zlansowały.

    pokaż komentarz
    sqbaniec
  • picioo +3  

    Dwóch programistów PHP mający taką samą wiedzę o samym PHP mogą mieć zupełnie różne kwalifikacje i zarobki. Nie jest zbyt trudne nauczyć się składni, API potrzebnych bibliotek itd. Każdy średnio bystry człowiek to pojmie. Problem polega na tym, że język jest tylko narzędziem, a spora część tzw. programistów uznaje, że to wystarczy douczając się ewentualnie jakiegoś frameworka i żądając nie wiadomo jakich zarobków - nie mając pojęcia o technikach programowania, analizie, modelowaniu, OOP, wzorcach projektowych itp itd. - co jest podstawą dla dobrego programisty, dzisiaj.

    pokaż komentarz
    picioo
  • kondi21 +3  

    Kto szuka pracy na takich portalach. Ludzie, duże portale, normalne ogłoszenia a nie strona "szwarc-mydlo-i-powidło".
    Pracuj.pl, jobrapido.pl, agencje pracy HRK, AGtest itp itd.
    Jak jesteś dobry to znajdziesz, jak jesteś uczniak po studiach i wydaje ci się że wiele umiesz to... rada... popracuj, 6 m-cy (chociaż) doświadczenia, trochę się jeszcze czegoś nauczysz i wynegocjujesz sobie podwyżkę. Ludzie sam zaczynałem 9 lat temu, w "złotych czasach dla IT" od 1400 jako "gówniarz" od wszystkiego (układanie/rozplątywanie kabli itp itd) a także równolegle studia .... teraz zarobki już o wieeele lepsze (4 stanowisko z kolei, do góry oczywiście).
    Pozdrawiam i nie trać zapału.

    Aha, jeszcze jedno, FAKT! Teraz każdy kończy jakąś tam "informatykę" ale ilu coś potem umie to inna sprawa (nie wchodzę w szczegóły czy admin, programista etc).... przykład, gość na rozmowie, 4-rok informatyki, duża uczelnia państwowa, pada pytanie moje ulubione, co to jest Router, oczekuje odpowiedzi że jest to urządzenie sieciowe działające na trzeciej warstwie OSI, niestety pada odpowiedź (4-rok IT!!) że jest to takie urządzenie na którym można zbudować sieć na osiedlu... komentarz pozostawiam wam.

    pokaż komentarz
    kondi21
  • robsonx +3  

    Rynek zepsuty jest konkretnie. Co ciekawe, te same firmy które płacą psie pieniądze pracownikom, u klienta potrafią rzucać sumami niebotycznymi.

    Prawda jest też taka - kiedyś cechy regulowały ilość specjalistów na danym rejonie, teraz zaś każdy "umie wszystko" i robi wszystko za dowolnie małe pieniądze...

    pokaż komentarz
    robsonx
  • hardcore00 +3  

    Prawda jest taka, że kokosy zarabiają informatycy wykształceni w wąskiej dziedzinie. Im ich mniej tym wyższe zarobki. W przypadku robienia serwisów WWW wystarczy poczytać kilka tutoriali i już jest się w stanie coś stworzyć. Firmy w większości nie szukają wykwalifikowanych pracowników, tylko tanich, którzy zrobią co się im każe i nic więcej. I tu dzieciaki z liceum lub jeszcze studenci wygryzają absolwentów. Mało kogo obchodzą zabezpieczenia i optymalność. A druga sprawa jest taka, że dopóki na każde ogłoszenie znajdzie się 1 osoba gotowa programować za 1200zł to pracodawca wybierze ją i nie będzie się zastanawiać że gdzieś tam są lepsi. Programiści to robotnicy XXI wieku i nie ma co oczekiwać luksusów, chyba że jest się specjalistą lub kierownikiem na tej budowie.

    pokaż komentarz
    hardcore00
  • marcini82 +3  

    Ja tez programuje w PHP ale wiekszosc opisow na tym wykopie to dla mnie jakby jakas inna rzeczywistosc jest. Projekty z czasem realizacji 1-2 dni? Z budzetem 400zl? Kurcze, to w takiej skali to sie u mnie w firmie realizuje jakas mini p$%$#!#owata modyfikacje w rozwijanej przez nas aplikacji. No ludzie, czy naprawde chcecie mnie przekonac, ze wiekszosc osob mianujacych sie programistami php co 2 dni stawia nowa stronke na Joomli albo innym cms? Co do zarobkow to wg mojego rozeznania tez jest duzo lepiej niz mozna by wywnioskowac z tego tekstu. Normalny programista PHP za jako-takim doswiadczeniem (wcale nie wieloletnim) boki zrywa patrzac na sumy rzedu 1600zl i to jeszcze na umowe-zlecenie ;)

    pokaż komentarz
    marcini82
  • nephre +3  

    Co do programistów PHP: jest ich dużo, ale problem jest znaleźć dobrego programistę. Pracuję w firmie właśnie jako PHP'owiec, szukamy (szukaliśmy) już od dość konkretnego czasu kogoś na poziomie i.... nie ma. Większość ma jakieś nędzne pojęcie, ale jak przychodzi co do czego, to ani MVC, ani wzorców projektowych, ani za bardzo SQL'a... o OOP nie wspominając.
    Jak ktoś taki ma od razu siąść do pisania aplikacji, korzystając np. z Zend+Smarty+Doctrine, bez znajomości chociaż trochu teorii? Do tego pracując na lokalnym repo, używając rozproszonego VCS'a...

    Do tego, o dziwo, często barierą, która sprawiała, że odprawialiśmy gościa z kwitkiem, jest wymagana znajomość angielskiego pozwalająca na dogadanie się z kierownictwem (managementem składa się głównie z Holendrów).

    Owszem - można zatrudnić, jak to ktoś z przedmówców napisał, "Programistę PHP" (w cudzysłowie) - ale im niższy koszt napisania aplikacji, tym wyższy koszt jej utrzymania.
    Tak więc, zatrudnianie tanich programistów po prostu się nie opłaca, tylko nie wszyscy o tym jeszcze wiedzą.
    Z obecnej pracy jestem zadowolony, ale czytam czasem ogłoszenia o pracę, żeby zobaczyć, jakie są obecnie wymaga pracodawców. I muszę przyznać, że niewiele jest ogłoszeń, dla których bym się sprzedał. Na pewno na mniej niż 4000PLN netto/mc nawet nie patrzę.

    pokaż komentarz
    nephre
  • np356 +7  

    Wielcy programiści PHP....

    Informatyka jest po to aby sprawnie naliczyć podatki milionom osób w krótkim czasie, dać pewność, że samolot którym lecę nie p%%##$#nie zaraz po starcie czy w powietrzu, nie zderzy się z niczym po drodze, jest po to aby pomóc wykrywać raka za pomocą innych urządzeń, jest po to aby przyspieszyć procesy biznesowe, analizę ogromnych ilości danych, pomóc szybko dotrzeć do celu, kontrolować pracę maszyn w fabrykach, zwiększać komfort życia chorych na różne choroby, dbać o życie, bezpieczeństwo podczas różnych operacji, naprowadzać rakiety (dobra, starczy, rozkręcam się za bardzo :P).
    Takie zastosowania informatyki są naprawdę potrzebne ludziom. Tego nie widać gołym okiem bo to już w dzisiejszych czasach jest czymś oczywistym, co robią komputery. To zawsze było, jest i będzie potrzebne. Specjaliści zajmujący się takimi systemami zawsze będą doceniani przez pracodawców i dobrze opłacani. Oni są niezbędni.

    Serwisy społecznościowe, strony internetowe, itd.. są potrzebne ale nie niezbędne, tak samo jak ich twórcy.

    Dlatego, "programiści" PHP: nie nazywajcie się programistami tylko dlatego, że znacie php/html/css. Tak jak wspomniano wyżej, tego każdy średnio rozgarnięty człowiek może się nauczyć.

    Znajdźcie mi jakiegoś programistę mikrokontrolerów narzekający na pracę, specjalistę od PLC który narzeka, że szef mu daje tylko 1500, osobę która tworzy cokolwiek z wyżej wymienionych niezbędnych zastosowań informatyki która narzeka na dochody... nie ma. Przy okazji, porównajcie sobie jaką odpowiedzialność ponosi twórca takich systemów i jaką ma wiedzę a jaką ma klepacz php/html/css.

    Jak ja się cieszę że nigdy www mnie nie ciągneło :P

    pokaż komentarz
    np356
  • rozbit +2  

    > Serwisy społecznościowe, strony internetowe, itd.. są potrzebne ale nie niezbędne, tak samo jak ich twórcy.

    zatem za pomocą technologii internetowych możesz pisać tylko serwisy społecznościowe i strony internetowe? Swoją drogą "strona internetowa" to baaardzo szerokie pojęcie i w dzisiejszych czasach jest to tak samo potrzebny dla firmy wydatek jak np. system CRM. Oczywiście profesjonalnie wykonana strona internetowa (wraz z zaawansowanymi systemami CMS, mechanizmami działającymi "w tle", integracją z innymi systemami itp itd). Ale pewnie, prościej napisać, że to niepotrzebne i to żadna praca.

    > Dlatego, "programiści" PHP: nie nazywajcie się programistami tylko dlatego, że znacie php/html/css. Tak jak wspomniano wyżej, tego każdy średnio rozgarnięty człowiek może się nauczyć.

    Znowu gadasz bzdury. Średnio rozgarnięty człowiek pozna to na tyle bo sklikać sobie na szybko prostą stronkę ze zdjęciami z wakacji. Wykonanie zaawansowanego serwisu (nawet czysto informacyjnego) dla dużej firmy wymaga więcej umiejętności i rozeznania. Tak samo mogę powiedzieć, że programowania w C++ czy Javie też się może nauczyć średnio rozgarnięty człowiek. Tylko czy napisze coś dobrego? Niekoniecznie...

    pokaż komentarz
    rozbit
  • np356 +2  

    > zatem za pomocą technologii internetowych możesz pisać tylko serwisy społecznościowe i strony internetowe?
    Nie. Nie tylko. Np. taka Wikipedia jest niezbędna ludziom, Google też. Ale czy wykop, nk, facebook, strona domowa firmy też jest niezbędna? (nie mylić "ważna", "potrzebna" z "niezbędna").

    > Znowu gadasz bzdury. Średnio rozgarnięty człowiek pozna to na tyle bo sklikać sobie na szybko prostą stronkę ze zdjęciami z wakacji.
    Bo nie zagłębiał się w temat tworzenia stron www. Czy jest jakakolwiek predyspozycja w "programisty" PHP, potrzebna do jego zawodu, która wybija go z tłumu? nie wiem no.. np. zdolności matematyczne, poczucie estetyki, dalekowzroczność, umiejętności analitycze, algorytmiczne (w sumie to matematyczne), których nie posiada przeciętny człowiek? nie.

    pokaż komentarz
    np356
  • mathu +3  

    Najśmieszniejsze że ci wszyscy "programiści PHP" potrafią jedynie wykonać frontend serwisu, bo jakakolwiek logika siedząca głębiej to dla nich czarna magia. A przecież frontend to ile, 10% budżetu w projekcie? Reszta to prawdziwe programowanie, czego żaden z nich nawet nie liźnie.

    pokaż komentarz
    mathu
  • rozbit +2  

    @np356:
    > Ale czy wykop, nk, facebook, strona domowa firmy też jest niezbędna? (nie mylić "ważna", "potrzebna" z "niezbędna").

    Nie jest niezbędne do życia, zgadza się. Ale czy to znaczy, że rację bytu mają mieć tylko zawody, które robią rzeczy absolutnie konieczne do przetrwania i życia? Chyba nie...

    > Bo nie zagłębiał się w temat tworzenia stron www. Czy jest jakakolwiek predyspozycja w "programisty" PHP, potrzebna do jego zawodu, która wybija go z tłumu? nie wiem no.. np. zdolności matematyczne, poczucie estetyki, dalekowzroczność, umiejętności analitycze, algorytmiczne (w sumie to matematyczne), których nie posiada przeciętny człowiek? nie

    Jeśli uważasz język PHP za służący tylko do klepenia prostych stronek to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Do wykonania zaawansowanych systemów (np. CMS) trzeba mieć umiejętności analityczne, optymalizacyjne, poczucie estetyki także (aby kod był przejrzysty i zrozumiały, odpowiednie rozłożenie mechanizmów itp - czyli, ojej! to samo co przy każdym innym języku programowania!
    A jeśli chodzi o samo "tworzenie stronek" to poczucie estetyki jak najbardziej. A czemu? Odpowiedz sobie sam. Zdolności analityczne? Oczywiście, że tak. Do tego, znajomość ergonomii w odniesieniu do serwisów internetowych, także optymalizacja (np. JavaScriptu), umiejętność projektowania odpowiednich szablonów stron itp itd.

    @mathu
    > Najśmieszniejsze że ci wszyscy "programiści PHP" potrafią jedynie wykonać frontend serwisu, bo jakakolwiek logika siedząca głębiej to dla nich czarna magia. A przecież frontend to ile, 10% budżetu w projekcie? Reszta to prawdziwe programowanie, czego żaden z nich nawet nie liźnie.

    Mówisz o sobie? Bo chyba nie bardzo rozróżniasz webdevelopera (który przygotowuje szablony stron, arkusze stylów, skrypty itp itd) od programisty silników serwisów internetowych (które mogą być napisane tak w PHP, jak w Javie, Ruby czy Pythonie).
    Zauważ zresztą, że - ojej, znów dokonuję przełomowego odkrycia! - frontend to jest to, co klient i odwiedzający stronę ocenia najczęściej. Jeśli masz marny frontend, to nawet najlepszy silnik nic nie pomoże, skoro używanie danego systemu będzie tragiczne, lub nie będzie możliwe z poziomu dowolnej przeglądarki.

    Czy ci, którzy tak gadają że "programiści PHP" czy "twórcy stronek" to nie zawód i nie programista robili to na poważnie? Czy tylko wypowiadają się na podstawie... właśnie, na podstawie czego?

    pokaż komentarz
    rozbit
  • np356 0  

    > Nie jest niezbędne do życia, zgadza się. Ale czy to znaczy, że rację bytu mają mieć tylko zawody, które robią rzeczy absolutnie konieczne do przetrwania i życia? Chyba nie...

    Jasne, że nie. Dlatego jest taki zawód jak fryzjer. Ale czy fryzjer zarobi tyle co lekarz czy inżynier? (zatrudniony u kogoś oczywiście, bo jeżeli porównamy fryzjera pracującego na własny rachunek, to porównujmy równego z równym - czyli z lekarzem co ma własną prywatną przychodnie czy inżynierem prowadzącego własną działalność).

    > Jeśli uważasz język PHP za służący tylko do klepenia prostych stronek to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Do wykonania zaawansowanych systemów (np. CMS) trzeba mieć umiejętności analityczne, optymalizacyjne, poczucie estetyki także (aby kod był przejrzysty i zrozumiały, odpowiednie rozłożenie mechanizmów itp - czyli, ojej! to samo co przy każdym innym języku programowania!

    Wspomniałem wyżej, że Wikipedia jest niezbędna. A czy ona nie jest napisana w PHP? jest. Z tym, że 90% prac pisanych w PHP to są takie rzeczy jakie wymieniłem w drugiej kategorii.

    > A jeśli chodzi o samo "tworzenie stronek" to poczucie estetyki jak najbardziej. A czemu? Odpowiedz sobie sam.

    No właśnie nie potrafię. Od bo od ładnego wyglądu strony jest grafik a nie programista.

    > Zdolności analityczne? Oczywiście, że tak.

    Po co? jakie?

    > Do tego, znajomość ergonomii w odniesieniu do serwisów internetowych.
    Znowu, czy to nie jest przypadkiem działka grafika i ew. architekta informacji?

    > umiejętność projektowania odpowiednich szablonów stron itp itd.
    j/w

    > także optymalizacja (np. JavaScriptu)

    Proszę Cie... tp nazywasz optymalizacją? :) i widzisz.. to jest najlepszy przykład na to czym się różnią programiści PHP od reszty :)

    > Mówisz o sobie? Bo chyba nie bardzo rozróżniasz webdevelopera (który przygotowuje szablony stron, arkusze stylów, skrypty itp itd) od programisty silników serwisów internetowych (które mogą być napisane tak w PHP, jak w Javie, Ruby czy Pythonie).
    Zauważ zresztą, że - ojej, znów dokonuję przełomowego odkrycia! - frontend to jest to, co klient i odwiedzający stronę ocenia najczęściej. Jeśli masz marny frontend, to nawet najlepszy silnik nic nie pomoże, skoro używanie danego systemu będzie tragiczne, lub nie będzie możliwe z poziomu dowolnej przeglądarki.

    Czy nie jest tak, że 90% aplikacji PHP to czysty CRUD? W PHP z technicznego puntu widzenia wiele rzeczy nie da się zaimplementować. Nie chodzi tu o jego naturę webową ale o ograniczenia architektoniczne.

    > Czy ci, którzy tak gadają że "programiści PHP" czy "twórcy stronek" to nie zawód i nie programista robili to na poważnie? Czy tylko wypowiadają się na podstawie... właśnie, na podstawie czego?

    Tak, sam jestem programista. Znam rynek i na niego nie narzekam.

    pokaż komentarz
    np356
  • mathu +2  

    Jeśli uważasz język PHP za służący tylko do klepenia prostych stronek to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Do wykonania zaawansowanych systemów (np. CMS)

    Chłopie, CMS to nie jest "zaawansowany system"... Prymitywna usługa która zwraca ciąg znaków po kluczu to jest poziom nawet nie przedszkolny... Jak zrobisz system do administrowania szpitalem albo elektrownią to będziemy mogli pogadać o zaawansowanych systemach.

    od programisty silników serwisów internetowych

    Nie, nie chodzi o "silnik serwisu". Chodzi o jego sedno, czyli warstwę logiki biznesowej, która z stroną WWW nie ma nic wspólnego. Klient nie zamawia frontendu tylko cały system który ma coś robić. System który tylko wygląda jest bezużyteczny. A samo zrobienie frontendu to tylko 10% budżetu, więc niech nikt się nie spodziewa dużej kasy za zrobienie htmli.

    frontend to jest to, co klient i odwiedzający stronę ocenia najczęściej

    Mylisz się całkowicie, klient ocenia to czy system spełnia jego wymagania funkcjonalne, a nie to czy wygląda ładnie. To jest właśnie to o czym piszę - ty rozumujesz kompletnie innymi kategoriami niż prawdziwe IT. Dla ciebie zlecenie to projekcik na 3 dni pracy, w którym robi się głównie ładnie wyglądającą stronę z prymitywnym wnętrzem. W prawdziwym IT projekt trwa pół roku i klienta interesuje skomplikowana logika pod spodem, a nie wygląd. Bo za sam wygląd klient może zapłacić trójce studentów po 1500 zł na głowę i nie musi do tego angażować firmy która weźmie 500 000 zł.

    Jeśli masz marny frontend, to nawet najlepszy silnik nic nie pomoże

    Możesz mieć kosmiczny frontend, ale jeśli to tylko frontend to jest on warty 0 zł (słownie: ZERO złotych).

    pokaż komentarz
    mathu
  • np356 +1  

    Jeśli masz marny frontend, to nawet najlepszy silnik nic nie pomoże
    Tak jak powiedział mathu, mamy chyba zupełnie odmienne rozumowanie naszego fachu - inżynierii oprogramowania.

    Od ładnego frontendu jest zupełnie inna grupa ludzi. U mnie np. interfejsy aplikacji w większości przypadków jeżeli ma jakąś wyglądać to jest tworzony przez podwykonawców, którzy zrobią to naprawdę ładnie.

    Tylko, teraz... wypłacając kasę z bankomatu, co jest dla Ciebie ważniejsze? żeby UI tego bankomatu było ładne, czy żeby bank nie j$%ną się w naliczaniu prowizji i żeby dobrze wypłacił?

    Jeśli masz marny frontend, to nawet najlepszy silnik nic nie pomoże
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/18/Bankomat_050421.jpg

    I co? dalej uważasz, że masz rację? :D

    pokaż komentarz
    np356
  • rozbit +1  

    Żeby już nie mieszać z cytowaniem:
    - zawód fryzjer: możesz pracować w małomiasteczkowym "saloniku" i ciąć maszynką młodych chłopaków za 10zł, a możesz pracować w eksluzywnym salonie w dużym mieście i robić piękne fryzury za grube pieniądze. Widać różnicę?
    - to, że 90% rzeczy pisanych w jakimś języku jest mało zaawansowana, to znaczy, że nie da się zrobić czegoś zaawansowanego? Że to już jest skreślona technologia?
    - co masz do optymalizacji JS? I jaka jest różnica? W czym? Wszystko sprowadza się do tego, by użyć wydajniejszych mechanizmów do wykonania jakiegoś zadania.
    - pzoa tym, zdecydujmy się o czym mówimy: czy o "programistach PHP" jako ludziach co klepią tylko kod i mają resztę w dupie, czy jako ludziach, co tworzą strony internetowe (bo dało się tak zrozumieć ten termin na podstawie wyżej występujących wpisów).
    - to, że język ma ograniczenia architektoniczne, to znaczy, że ci co w nim piszą nie są programistami? To zakrawa na jakiś faszyzm programistyczny;) Poza tym pamiętajmy, że są różne języki do różnych zastosowań. Świetny programista asma czy C nie napisze perfekcyjnego serwisu internetowego (nie ważne, czy mówimy o silniku, czy frontendzie).
    Dobierajmy odpowiednie rozwiązania (w tym narzędzia, języki) do postawionego problemu. Wiadomo, że nie będę się rwał z PHPem na super zaawansowany system obsługi elektrowni jądrowej czy kompleksu szpitalnego, ale tak samo nie będę się rwał z C czy innym językiem nie tak znów wysokiego poziomu do pisania serwisów internetowych (i narzędzi do zarządzania nimi)
    - zdolności analityczne podczas programowania w PHP? takie same jak w przypadku każdego innego języka. What's the difference? To, że wiele dzieciaków pisze nieskomplikowane stronki, to nie argument...
    - jeśli za CMS jest uważane tylko wpisywanie tytułu i treści newsa, to tak, to nie jest zaawansowany system. Zresztą, zdefiniuj "zaawansowany". Od jakiego momentu system jest zaawansowany, a od którego nie? Co na to wpływa? Jeśli porównywać wszystko do mechanizmów sterowania elektrownią, czy lotniskiem, to raczej większość systemów nie będzie "zaawansowana". Trochę proporcji zachować trzeba... To tak jakbym mówił, że Alfa Romeo 156 2.4JTD jest wolnym samochodem, bo ma tylko 8.8 do setki, a Audi RS6 ma 4.
    - warstwa logiki biznesowej jest taka, jaka jest wymagana przez dany projekt. Nikt nie mówi, że "html+php" to cały system. Jest to jego składowa (lub może być). Serwis internetowy służy, w skrócie, do prezentowania pewnych informacji. Ale czy to znaczy, że może być zrobiony na odp$##%#!, bez trzymania standardów (ogólnych programowania jak też i dotyczących internetu)? Frontend w przypadku www to nie jest tylko klepanie htmli, jak to ładnie nazywacie. Klepać każdy głupi umie, fakt, ale zrobić to dobrze, by było poprawne semantycznie, by trzymało standardy, by było uniwersalne, by było pełne oddzielenie warstwy prezentacji od struktury, by działało na każdej przeglądarce, by było odporne na błędy, by działało szybko itp itd, to już jest trochę więcej roboty...
    - poza tym, nigdzie nie powiedziałem, że frontend jest najważniejszy i tylko on się liczy. Przecież wiadomo, że tak nie jest, ale widziałem wiele systemów, które przez zły frontend były praktycznie nieużywalne.
    - mówiąc "ocenianie frontendu" miałem na myśli frontend w odniesieniu do stron i aplikacji internetowych. Jest to pierwsze co się rzuca w oczy i musi, po prostu musi być to dobrze zrobione (a nie zawsze jest). Jeśli gość wchodzi na stronę dajmy na to banku, to chce się po niej poruszać bez problemu. Wiadomo, są projektanci, graficy, ale to od frontendu zależy, jak to będzie działać, czy będzie wygodnie, czy nie. Graficy często się zapędzają w swych projektach i często to właśnie frontend musi poprawiać pewne rzeczy związane z ergonomią.
    - Doskonale wiem, jakie są proporcje podczas realizowania projektów informatycznych, więc nie musisz wmawiać mi, że myślę innymi kategoriami. Nigdzie też nie napisałem, że dla mnie projekt to ładne opakowanie z prymitywnym wnętrzem. Mylisz mnie chyba z ludźmi co sprzedają "profesjonalne strony" na Allegro za 50zł.
    - inżynieria oprogramowania nie jest moim działem, że tak powiem. Znane mi są jej techniki, ale od tego są inni ludzie. Programista to programista, nieważne, czy w php, c czy javie. Robi to, co mu każą wytyczne.
    - i co ma do tego bankomat? Nigdy nie powiedziałem złego słowa na GUI bankomatu, zawsze jest proste, przejrzyste i wygodne w obsłudze. I o to chodzi, więc nie rozumiem po co to wtrącenie...

    Ludzie opamiętajcie się! To, że wy pracujecie w super poważnych, mega profesjonalnych i hiper zaawansowanych projektach, programujecie w niewiadomo jakich językach z wykorzysteniam cudownych technolg

    pokaż komentarz
    rozbit
  • mathu -6  

    CCCCCCCCOMBO BREAKER!!!!

    pokaż komentarz
    mathu
  • Sh1eldeR +2  

    @np356:
    [w odpowiedzi na: "także optymalizacja (np. JavaScriptu)"]
    "Proszę Cie... tp nazywasz optymalizacją? :) i widzisz.. to jest najlepszy przykład na to czym się różnią programiści PHP od reszty :)"

    Ośmielę się nie zgodzić z tym stwierdzeniem sugerującym, że optymalizacja JavaScriptu to coś znacznie mniej złożonego i zacnego (cokolwiek to nie znaczy) niż optymalizacja "reszty" języków.

    Zakładam, że chodzi o optymalizację wydajności, a nie np. czytelności, czy rozszerzalności kodu -- choć polemikę można by równie dobrze prowadzić i w tych dziedzinach.

    Śmiem twierdzić, że optymalizacja JavaScriptu jest podobnie złożona jak optymalizacja kodu napisanego w Javie, C, C#, czy nawet C++.

    Najważniejsze dla wydajności są same algorytmy. Tu nie ma o czym mówić: JavaScript to kompletny i bardzo potężny język, więc można w nim zaimplementować takie same algorytmy, jak w Javie, czy C++. Odpadają jedynie takie kwestie, jak dostęp do plików, ale wątpię, by to miało decydujące znaczenie. Algorytm możesz napisać w C++, możesz w JavaScripcie. W JS możesz nawet ręcznie renderować obiekty trójwymiarowe za pomocą dwuwymiarowego obiektu Canvas, licząc wszystko na piechotkę. Możliwości optymalizacji są gigantyczne, tak jak za starych dobrych czasów bez Open GL-a.

    JavaScript można i trzeba też optymalizować pod innymi względami, często nieobecnymi w innych językach.

    Jedna sprawa wywodzi się ze "skryptowości" JavaScriptu oraz faktu, że przeglądarki dopiero od stosunkowo niedawna zaczęły automatycznie optymalizować drzewo składniowe języka w locie. Otóż taki kompilator C może zoptymalizować takie duperele, jak częste odwołanie do pola struktury w pętli (np. pola rozmiar):

    int i;
    struct ... lista;
    for (i = 0; i < lista.rozmiar; i++) { ... }

    Interpretery JavaScriptu tego niestety nie robią (ciekawe, kiedy Internet Explorer zacznie) i dlatego trzeba nawet takie nieistotne drobnostki optymalizować w ten sposób:

    for (var i = 0, n = lista.rozmiar; i < n; i++) { ... }

    Programista powinien skupić się na algorytmie, a nie myśleć o tego typu optymalizacjach, ale niestety w JavaScripcie musi i to mieć na uwadze.

    I wreszcie ostatnia rzecz, która dotyczy JavaScriptu, a praktycznie w ogóle nie dotyczy C, C++, czy nawet Javy lub PHP: rozmiar kodu. W przypadku JavaScriptu optymalizacja samego rozmiaru kodu jest bardzo ważna. Skrypty przesyłane są do przeglądarek przez http, a żeby przesył trwał jak najkrócej (a więc by strona ładowała się szybciej), skrypty powinny być jak najmniejsze. I nie chodzi tu wcale o nazywanie zmiennych pojedynczymi literami. To potrafią specjalne packery i kompresory JavaScriptu. Ale niestety, te aplikacje nie potrafią zadbać o wszystko i trzeba specjalnie pisać kod tak, by był możliwy do automatycznej optymalizacji.

    Przykładowo, należy używać domknięć i symulować w ten sposób przestrzenie nazw / zmienne lokalne dla przestrzeni nazw, których sam język nie posiada. Domknięcia to zaś ekstremalnie potężne narzędzie, wymagające trochę praktyki, a nieobecne np. w C, czy C++. Inna sprawa to łańcuchy znaków, które normalnie nie są optymalizowane. Na przykład dość często stosowany jest kod tej postaci (zamieniam nawiasy ostre na kwadratowe, bo Wykop wywala te pierwsze; wywali też backslashe ze znaków nowej linii, ale trudno):

    container.innerHTML = '[div class="post"]'
    + '[div class="head"][/div]n'
    // tu duzo zagniezdzonych elementow div z klasami
    + [div class="content"][/div]n'
    + '[/div]n'
    ;

    To tworzenie w locie HTML-a. Czasem zdarza się, że tworzone są w ten sposób dość złożone interfejsy i z jakichś powodów tworzyć je musi dynamicznie JavaScript po stronie klienta (a użycie Ajaxa jest niekorzystne). Kod ten mógłby być znacznie większy. Można go zoptymalizować pod względem rozmiaru w ten sposób:

    var divOpenClass = '[div class="',
    divClose = '[/div]n';
    container.innerHTML = divOpenClass + 'post"]'
    + divOpenClass + 'head"]' + divClose
    + divOpenClass + 'content"]' + divClose
    + divClose;

    To pomoże, bo kompresory kodu nie potrafią ruszyć stringów, ale potrafią ruszyć zmienne lokalne. Więc ostatecznie ten kod skompresują jakoś tak:

    var o='[div class="',c='[/div]n';container.innerHTML=o+'post"]'+o+'head"]'+c+o+'content"]'+c+c;

    To są rzeczy specyficzne dla JavaScriptu i innych języków, gdzie sam rozmiar kodu ma znaczenie (takich języków nie ma zbyt wiele). Tymczasem kwestie czysto algorytmiczne mają takie samo zastosowanie w przypadku C++, jak i JavaScriptu.

    Jest oczywiście jeszcze cała dziedzina baz danych, bo tu optymalizacje bywają bardzo ważne. Ale to już leży poza z

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • n00bie -4  

    @up: lol

    acha, i

    > byle n00b może jakoś tam osiągnąć całkiem skomplikowane rezultaty

    Żebyś się nie zdziwił, co byle n00b może osiągnąć ]:->

    pokaż komentarz
    n00bie
  • Sh1eldeR -2  

    @n00bie:
    Haha, przepraszam, to nie miał być osobisty atak :-). Przeciwnie -- nie przepadam za flamewarami typu "mój język jest lepszy niż Twój", więc napisałem posta z konkretnymi argumentami. Założyłem, że adresat jest programistą, ale może nie być na tyle obeznany w JavaScripcie, by wiedzieć o tych optymalizacjach. Dlatego je wyjaśniłem.

    Aż Wykop urwał mi ostatni akapit. Może to i dobrze, bo jak się człowiek (wróć: geek) rozpędzi pisząc o kodzie, to chyba tylko tak można go zatrzymać.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • rozbit 0  

    @Sh1eldeR
    Dokładnie o to mi chodziło mówiąc o optymalizacji. Dodałbym jeszcze kwestie związane z szybkością konkatenacji stringów przez JS. Rzecz w super-poważnych systemach pewnie śmieszna, ale w przypadku stron internetowych jak najbardziej wymagana. Zatem taka banalna sprawa jak skonkatenować kilka tysięcy linii tekstu od razu, bez czekania, jest dość istotna.

    pokaż komentarz
    rozbit
  • n00bie 0  

    2x @up:

    Przeprosiny przyjęte :P

    pokaż komentarz
    n00bie
  • Sh1eldeR +2  

    @rozbit:
    To wszystko jest "trochę" bardziej skomplikowane, niż to opisałem. W moim przykładzie optymalizowało się rozmiar kodu kosztem zwiększonej liczby operacji -- właśnie konkatenacji. W przypadku tworzenia interfejsu to zwykłe dobra transakcja, bo taki kod nie jest wykonywany w pętli, a jednokrotnie -- podczas inicjalizacji interfejsu tworzonego przez skrypty. Wtedy nawet 50 dodatkowych konkatenacji nie ma znaczenia.

    Przyspieszanie samego ładowania strony to sztuka sama w sobie. Kiedyś inicjalizowało się skrypty w window.onload. Potem wymyślono zdarzenie DOMLoad (czasem trzeba było implementować je ręcznie), co odpalało skrypty całe sekundy wcześniej. A nie tak dawno doszli do tego, że skrypty z bibliotekami itd. warto umieścić jednak nie w head, tylko na końcu body, bo dzięki temu zawartość wyświetlana jest szybciej (czasem dzięki takiemu umiejscowieniu można też zrezygnować z DOMLoad).

    Albo progresywne wzbogacenie. To też dość złożone zagadnienie i wymaga odpowiedniego kodowania od strony JavaScriptu. Może "biblioteka standardowa" JS nie jest jakaś ogromna, ale do niej trzeba doliczyć choćby DOM (który każdy koder JS musi mie w małym paluszku), czy wyrażenia regularne (które w przeciwieństwie do takiej Javy, czy C++, elementem języka). No i to programowanie funkcyjne. JavaScript nie jest aż tak prosty i mało złożony.

    Zdarza się jednak, że ktoś rzuca się na niego z Javy i mówi, że to łatwizna, chociaż "klasy zapisuje się bardzo dziwnie i w ogóle klasyczne dziedziczenie jest jakieś takie ubogie". Tymczasem takie stwierdzenie świadczy o nieznajomości języka, który naprawdę zasadniczo różni się od Javy, czy C++: nie ma w nim klasycznego dziedziczenia (choć można je emulować, podobnie jak np. kontrolę dostępu do zmiennych), tylko prototypowe, a programowanie funkcyjne wraz z domknięciami jest tam jednym z najważniejszych narzędzi (podczas gdy w C ono praktycznie nie istnieje, a w Javie jest szczątkowe [anonimowe interfejsy]).

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • Brut_all +2  

    Hehe, ale się cioracie ;-)

    Ja dodam w temacie jedynie tyle, że zdarzyło mi się w PHPie klepać logikę biznesową, systemy RT o krytycznym znaczeniu, WSy (poprzez HTTP) i inne takie. Fakt, że za PHPem nie przepadam, więc wolałbym to robić w czymś innym, no ale cóż - takie były wymogi i jakoś nie uniemożliwiły one realizacji celów. Miałem nawet kolegę, który się uparł, aby zbudować WSy "standalone" w czystym PHPie, tzn: sockety, forkujący się serwer, itd. i nawet mu się to udało :-)

    To wszystko się naprawdę da zrobić w tym języku. Co prawda trzeba być chyba sympatykiem tej technologii, aby wybierać ją z własnej, nieprzymuszonej woli do podobnych zadań, ale dać się da :-)

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • mathu -2  

    No i co z tego że się da, jeśli się nie robi?

    Myślisz że ludzie którzy narzekają na zarobki piszą web serwisy w PHP? "Programiści PHP" klepią strony informacyjne dla firm i nawet nie wiedza co oznaczają skróty RT i WS... Więc to że coś tam da się zrobić w PHP nie ma żadnego znaczenia. W Visual Basicu też się da, czy to w jakiś sposób nobilituje klikaczy VB?

    pokaż komentarz
    mathu
  • Brut_all +3  

    Podczepiłem się pod temat, bo nie lubię takiej pogardy w stylu "Wielcy programiści PHP....". Choć z drugiej strony chyba niepotrzebnie się wciąłem, bo sami pisaliście o 90%, a z tym, że większość programistów PHP to motłoch, się zgadzam.

    Ok, już się nie odzywam ;-)

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • mathu +12  

    Dlaczego ludzie po informatyce na AGH dostają na starcie parę kilo (nie, nie dwa) na rękę?

    Bo znają coś więcej niż Joomlę i PHP?

    Bo jednak wykształcenie się liczy, a cy którzy piszą o "papierku bez znaczenia" po prostu nigdy nie dostali się na dobre studia i próbują sobie dorabiać ideologię?

    Poza tym kto normalny szuka pracy z ogłoszenia? Jak się jest dobrym to się po prostu dowiaduje która firma szuka pracowników i wysyła CV bezpośrednio. Dobre firmy nie bawią się w jakieś Gumtree bo kandydaci sami do nich przychodzą.

    Do autora wykopu: wielki programista co nie umie znaleźć pracy płatnej wyżej niż pensja sprzątaczki? Może tak naprawdę znasz się na obsłudze Dreamweavera a nie informatyce?

    Piszesz coś o odpowiadaniu na oferty dotyczące PHP i Joomli - no wybacz, ale na co ty liczysz? Że za robotę którą wykona każdy średnio rozgarnięty gimnazjalista zgarniesz tyle co prawdziwy programista?

    BTW - na tych studiach uczyli cię obsługi edytora w CMS-ie czy może jednak trochę innych rzeczy? Masz "wyższe kierunkowe wykształcenie z uczelni państwowej, kilkuletniią praktykę i głęboką wiedzę" i szukasz roboty której żaden student informatyki nie tknąłby kijem? A może tak naprawdę jedynie wydaje ci się że coś umiesz?

    Zacznij od popytania znajomych ze studiów jakich pracowników szukają ich firmy. Nie masz znajomych ze studiów którzy już gdzieś pracują? Ojoj.

    pokaż komentarz
    mathu
  • lothar +5  

    oo stary, chciałem mu to napisac.. ale nie musze. PWR!

    pokaż komentarz
    lothar
  • ecrider +2  

    A ja parę miesięcy temu szukałem flash developera bez szczególnego doświadczenia (głównie obróbka szablonów, PROSTE animacje, czasem jakiś logotyp) za około 3000 zł netto miesięcznie (możliwość pracy zdalnej, nienormowany czas, służbowy sprzęt, profesjonalne oprogramowanie, wsparcie zespołu) i generalnie za tę stawkę wszyscy kazali mi pocałować się w dupę... Ciekawe...

    pokaż komentarz
    ecrider
  • Rhqq2 +2  

    Przyznam, przeraził mnie trochę ten tekst. Poszedłem do technikum informatycznego z myślą kształcenia się w tym kierunku, żeby robić to co lubię. Jak pomyślę sobie, że po tych latach nauki, nerwów i użerania się z nauczycielami, którzy nie potrafią lub nie chcą uczyć, dostanę oferte pracy za 1k to nie dziwię się ludziom chcącym wyjechać z tego kraju. Jak zresztą widać nie chodzi tu tylko o informatykę, lecz kto by chciał czytać to co juz wie, że polska nie wypada zbyt dobrze w płacach a raczej w stosunku przychodów do wydatków, na tle krajów unijnych.

    pokaż komentarz
    Rhqq2
  • free +3  

    Nie martw się, tylko skup się na jakiejś dziedzinie, żebyś nie szukał pracy "informatyka" tylko konkretnego programisty czy tam administratora. I nie będziesz narzekał na pewno.

    pokaż komentarz
    free
  • ejnreon -2  

    sam jestem po techniku informatycznym z papierkiem technika który miał mi zapewnić jakiś byt na rynku a okazuje się ze to gówno zmienia (przynajmniej w Polsce, bo niby jest to uznawany dokument w całej ue), większość pracodawców potrzebuje ludzi po studiach co najmniej inżynierskich ze stażem 2 lat by w ogóle zaistnieć w tej branży bez tego nawet nie zatrudnią Cię do głupiej reinstalacji systemu. Trzeba było iść do ogólniaka i jak najszybciej na studia państwowe a nie marnować rok w technikum z którego i tak praktycznie nic się nie wyniosło ;)

    pokaż komentarz
    ejnreon
  • kondi21 +6  

    Panowie, po technikum (sam skończyłem elektronika: spec. elektroniczne maszyny i systemy cyfrowe) to idzie się do pracy najbardziej podstawowej w IT (sorry że to powiem ale nic jeszcze nie umiecie), żeby zdobywać doświadczenie i umiejętność pracowania oraz równolegle na studia. Jak będziesz miał 24/25 lat to pogadamy poważnie, póki co jak ja to mówię pańszczyzna do odpracowania ( i to nie bez szacunku, sam odpracowywałem), teraz widzę że lata temu nic nie umiałem chociaż wydawało mi się że umiałem.

    pokaż komentarz
    kondi21
  • milosz0010 +1  

    ja tam też jestem w tech.info i traktuje je jako hobby żeby zawsze jakiś innych rzeczy sie nauczyć, których samemu raczej się nie nauczysz. W szkole nie uczą np webmasteringu czy tam php. Zaś dzięki metodologii programowania można łatwiej wejść w świat programowania np. te całe PHP jeśli ktoś wcześniej nie miał do czynienia. Ja osobiście interesowałem sie programowaniem wcześniej ale np. nie znałem rekurencji(tzn. znałem ale nieświadomie). Po samym technikum nie znajdzie się pracy dobrze płatnej tak mi sie zdaje. Potrzebne sa umiejetnosci.

    pokaż komentarz
    milosz0010
  • crackers +2  

    ", no na początek jak za przywiązanie do kompa to troche mało ale myśle że dam radę za te 1400Euro.."
    Jeżeli jako osoba bez dużego doświadczenia (tak Cię oceniam, bo nie piszesz o konkretnych ofertach tylko próbujesz sił we wszystkich działkach ergo ciężko mówić tu o specjalizacji) kręcisz nosem nawet na ~5600zł (przelicznik 4zł = 1euro) to obawiam się że nie znajdziesz pracy.

    pokaż komentarz
    crackers
  • tomasz_to2 +2  

    czemu na wszystkich komentarzach nie ma tych właściwych ludzi w tym polskim necie???
    np coś w stylu konstruktywnej pomocy a nie bełkotu:
    ... myśl zanim coś napiszesz...
    czy innych bo wszystkich nie można przeczytać bo rzygać się chce... ludzie- odejdźcie od tego kompa albo nie wcinajcie się w nie swoje sprawy jak nie możecie pomóc

    pokaż komentarz
    tomasz_to2
  • cichy_obserwator -2  

    Kto normalny tracił by czas na wykopie?

    pokaż komentarz
    cichy_obserwator
  • mathu +10  

    Jeszcze taki myk, bo wy chyba myślicie że informatyk/programista (jak kto woli) ma przede wszystkim znać technologie na poziomie eksperckim.

    Otóż informatyk ma po pierwsze umieć elastycznie i szybko myśleć, a nie klepać kod. Nie płaci się 5k koderowi który świetnie zna jakąś bibliotekę bo to jest rzecz całkowicie wtórna. Te 5k płaci się człowiekowi który potrafi zrozumieć skomplikowane i całkowicie nieintuicyjne wymagania klienta, które nie mają nic wspólnego z przerabianiem stron w PHP, tylko np. specjalistycznych zagadnień związanych z telekomunikacją albo finansami. W IT płaci sie pracownikowi za inteligencję, a nie za klepanie kodu i doświadczenie w robieniu stron. Oczywiśćie trzeba znać pewne rzeczy (nie PHP tylko C# albo Javę), ale to tylko baza, dalej trzeba myśleć, a nie kuć na pamięć biblioteki i frameworki. Jeżeli chce się być przydatnym dla firmy (a przydatność = kasa), to trzeba potrafić samodzielnie "rozczajać" pokręcone problemy nijak nie związane z programowaniem, a nie tylko realizować proste zadania na samym końcu łancucha. W tworzeniu stron w PHP praktycznie nie ma tego elementu - tam po prostu mechanicznie klepie się konkretny, prosty z punktu widzenia logiki projekt. Więc po co płacić za to tyle, ile dostaje programista JEE który oprócz poświęcania 30% czasu na programowanie potrafi przeprowadzić analizę, oszacowanie kosztów, zrobić harmonogram, negocjować z klientem w przypadku problemów, a potem zrobić wdrożenie i szkolenia?

    Więc jak ktoś pisze że skończył wyższą szkołę turystyki i gotowania na kierunku informatyka (więc wg niego ma papier), w 5h potrafi stworzyć stronę w dowolnej technologii związanej z PHP (czyli wg niego ma mega doświadczenie) chce za to 4k netto to mnie ogarnia śmiech. Te umiejętności to tylko 30% pensji, przekonaj klienta/pracodawcę że umiesz myśleć i spokojnie nauczysz się dowolnej technologii w parę dni to wtedy dostaniesz więcej...

    Dlaczego papier po dobrych studiach ma znaczenie? Bo jak ktos je skończył to znaczy że potrafi myśleć i udowodnił że potrafi rozkminić dowolny temat, nawet tak pokręcony jak dwa semestry analizy matematycznej. A jeśli ktoś nic takiego nie skończył to niczego o nim nie wiadomo poza tym że w skończonym czasie nauczył się prymitywnej technologii do klepania stron...

    Ilu z was ma w ogóle pojęcie o prowadzeniu projektów? Nie pisaniu "metodą studencką", tylko takim prawdziwym zarządzaniu czasem, budżetem i ryzykiem? Oczywiście nikt się z taką wiedzą nie rodzi, więc może jakie macie predyspozycje i podstawy żeby się tego nauczyć? Chcecie przez całe życie pisać programy? To nikt wam za to nie zapłaci więcej niż średnia krajowa (2500 netto), bo firmie nie będzie się opłacało inwestować w człowieka który nigdy się nie rozwinie. Więcej dostaną ci, którzy będą dla firmy warci dużo więcej niż "obcykany koder".

    pokaż komentarz
    mathu
  • MrLogin +4  

    To prawda, ale i tak takie osoby po wyższej szkole prania w rzece nie zrozumieją tego co napisałeś, a za jakiś czas znowu zobaczymy żale eksperta magistra informatyki który obudził się z 5 letniego snu zimowego i wylądował na rynku pracy po otrzymaniu papieru z uczelni na którą wydawał co miesiąc z 2k, a już lepiej gdyby przez te 5 lat kupował książki i się uczył po nocach bo z taką wiedzą to będzie mógł pracować i nawet zacząć studia zaocznie i bez większych problemów je zdać. No ale mamy wolność wyboru skoro chcą robić studia bo tak jest fajnie to niech robią. Nie każdy informatyk nim zostanie, a mądra osoba zawsze znajdzie rozwiązanie. Podobnie jest z pieniędzmi, jak ktoś jest idiotą to nawet milion mu nie pomoże... Samochód, dziweczki, telewizory, kina domowe, lans wśród podobnych znajomych, a za rok idziemy szukać pracy :) I to wcale nie jest śmieszne, mój znajomy z liceum dostał spadek bo dziadkach pierwsza rata którą otrzymał to 400 000 złotych jeszcze chyba dostanie z 400k bo tyle warta jest ziemia i dom. Nie będę pisał co on z tymi pieniędzmi zrobił i dalej robi bo przecież domyślicie się. Aż nie chce mi się pisać jak pomyślę co można zrobić z taką gotówką, a co on zrobił i dalej robi, myślę, że do kolejnych wakacji już może mu braknąć.

    pokaż komentarz
    MrLogin
  • prostynick -3  

    @mathu racja, ale nie zgodzę się z tym, że nie można dobrego systemu napisać w PHP. Co prawda w pracy PHP nie używam, ale widziałem, że można z niego również wykręcić dobre rzeczy, więc nie uogólniajmy.

    pokaż komentarz
    prostynick
  • blu3fire 0  

    Święta racja z tym kontaktem z klientem! Sam gdybym miał firmę programistyczną, dawałbym klepaczowi umiejącemu zinterpretować wymagania klienta (który gówno wie i nie umie się wysłowić) pensję co najmniej o 40% wyższą.
    Dlaczego? Przychodzi facet, mówi że chce prostą stronke, z rozmowy wynika ze to wręcz statyczna strona głowna+1 podstrona+postawienie forum dyskusyjnego na gotowym CMS w subdomenie-proscizna. Po wykonaniu okazuje się, że koles chce zatrudnic 2 osoby zeby mu pisaly do tego artykuly (o... lampka się świeci-więc strona statyczna odpada, trzeba zrobic lub sciąganac CMS-w zaleznosci od funduszy), do tego powymyslal pare ficzerów zwiazanych z integracją strony z forum+jakies drobnostki typu powiadamianie go mailem o zmianach, etc... Projekt wydluza sie o 2 dni, cena rosnie ze 150zł na 400zł, klient płacze ze mialo byc tanio a bedzie drogo, ze oszustwo, etc. Wybadanie czego klient chce to sztuka ;).

    pokaż komentarz
    blu3fire
  • juras9 -1  

    Tylko mi tu z cocomo nie wyjedź zaraz... ;>

    pokaż komentarz
    juras9
  • daroo 0  

    Zapewne masz tu racje i dlatego teraz mamy taki przedmiot jak zarządzanie projektem i klepiemy Microsoft Office Project. Na początku śmiesznie dla mnie było laboratorium nauki zarządzania projektem ale tak jak piszesz "metodą studencką" DUŻEGO projektu się nie zrobi.

    pokaż komentarz
    daroo
  • smietnik +6  

    ale swoją drogą to nie wiem jak "specjalista" może szukać pracy przez gumtree, no dobra przyznam się, że nawet tam nie zaglądałem i nie wiem jak to wygląda, ale na prawdę są portale bardziej "profesjonalne" i często też poszukujące specjalistów tylko z jednej dziedziny i ja bym zdecydowanie polecił tam poszukać

    pokaż komentarz
    smietnik
  • smietnik +4  

    no dobra zajrzałem tam (dostałem kilka minusów więc pomyślałem, że jednak może się mylę), ale teraz jeszcze bardziej nie mogę tego zrozumieć, wystarczy pierwszy z brzegu www.pracuj.pl i od razu to wygląda lepiej

    pokaż komentarz
    smietnik
  • remulak -2  

    http://www.pracuj.pl/OFERTYPRACY/WynikiProste.aspx?SE=0&R=10&C=3000018

    Jedno ogłoszenie. Mało trochę.

    pokaż komentarz
    remulak
  • smietnik +1  

    i tak lepiej http://www.gumtree.pl/f-podkarpackie-Praca-programi-ci-informatyka-internet-W0QQCatIdZ9005QQKeywordZpodkarpackieQQisSearchFormZtrue

    pokaż komentarz
    smietnik
  • np356 -1  

    http://www.pracuj.pl/oferty-pracy/1531964.html
    Ci to mają wymagania :P

    pokaż komentarz
    np356
  • shaqqal +2  

    Śmiać mi się chce z tych wszystkich "informatyków" którzy uważają sie za szamanów znających czarną magię. Jeszcze kilka lat temu może tak było że brak specjalistów powodował b. wysokie stawki, ale teraz musicie sobie panowie uświadomić że zawód informatyka to taki sam zawód jak każdy inny, nie ma w nim nic z czarnej magii, każdy średnio rozgarnięty i zmotywowany człowiek jest w stanie się go nauczyć.
    Programista to taki sam zawód jak księgowy czy prawnik - kwestia tylko nauki podstaw i nabrania doświadczenia, może niektórym wydaje się że należycie do nadludzi bo umiecie napisać program/ postawić stronę a inni nie mają o tym pojęcia - ano zwróćcie uwagę, że wy z kolei nie macie pojęcia o innych dziedzinach gospodarki, wręcz odwrotnie, większość programistów których znam uważa że jak zna się na php, C# to juz jest co najmniej półbogiem i wszystkie inne zawody, choćby były równie potrzebne / ważne w obrocie gospodarczym za mało istotne dodatki do ich pracy.

    Co do zarobków które są opisane w poscie, nie wiem gdzie szukasz tej pracy ale chyba słabo to robisz lub korzystasz z kiepskiego źródła informacji. Spróbuj na portalach gdzie pracodawca musi zapłacić ogłoszenie konkretną kwotę - będziesz wiedział że szuka pracownika a nie wyrobnika za 300zł.

    Po drugie nie wiem czy wiesz, ale oferowana na rynku płaca zależy od jej podaży - im więcej "informatyków" na rynku (dobrych i złych) tym niższa stawka. Jeśli jestes taki dobry jak sądzisz to z pewnością znajdziesz w końcu pracę z płacą dla absolwenta UW a nie wyższej szkoły humanistyczno - pielęgniarskiej po kierunku "informatyka zarządcza" czy cos w tym stylu...
    życzę powodzenia

    pokaż komentarz
    shaqqal
  • upsarinc +2  

    Odpowiedź jest prosta:
    'specjaliści' od SEO, mysql, php (czytaj studenci) i grafiki zarabiają 8zł/h
    kozacy z J2EE, C#, aplikacji bankowych, bazodanowcy (ale nie postrgres i nie mysql), SAP, GIS, BI, analitycy, architekci, serwisanci, etc zaczynają zarobki od 30zł/h bez względu na region
    Zawsze można się przekwalifikować i nie celować w małe firemki liczące na studentów.

    pokaż komentarz
    upsarinc
  • camelot +8  

    Nie lubię żalów "Uważam, że powinienem zarabiać tyle a tyle, ale nikt nie chce mi tyle dać. Pracodawcy, opamiętajcie się!".

    pokaż komentarz
    camelot
  • darekry +78  

    byłem kiedyś z moim psem u weterynarza. psina wymagała 'operacji', której się nie doczekała, gdy usłyszałem cenę 30 minutowergo zabiegu - 600zł. Jak pani weterynarz powiedziała, gdy zwróciłem uwagę że za drogo?
    "fryzjer za trwałą bierze 100 zł, a nie uczył się 10 lat zawodu"

    pokaż komentarz
    darekry
  • pgr +6  

    Podobnie jak lekarz- 60zł za wystawienie recepty może wydawać się stawką wygórowaną, ale żeby wziąć te 60zł gość musiał 6 lat ostro zap%!!$$$ać. Nie ma nic za darmo.

    pokaż komentarz
    pgr
  • zapalara +3  

    A informatyk? Uczy sie lat minimum 5-7 (czesto wiecej) i... mooże 3500 na wstępie, potem wzrasta do 4500 (jesli dobry)

    pokaż komentarz
    zapalara
  • darekry +2  

    I właśnie tutaj jest problem. Pracodawca nie jest w stanie odróżnić programisty, który uczył się 5 lat, od tego który uczył się rok. Nie mam z programowaniem dużo wspolnego, oprócz znajomych na studiach. W trakcje studiów 'dorabiają' za 300-800zł, bo to na studenta jest nawet dobrze, a później dziwią się że praca jest za 1200...

    pokaż komentarz
    darekry
  • mjkl +1  

    moze i gowniana placa ale z dupami problemu nie ma ;]
    http://medycyna24.pl/informatycy-najlepsi-w-lozku

    pokaż komentarz
    mjkl
  • len +1  

    lol, jeśli pracodawcy znajdują chętnych na zap%$$#!!anie za 1000 brutto to nie mają powodów, żeby podwyższać stawki. Kolejny "oszukany przez system"....

    pokaż komentarz
    len
  • mathu -2  

    Jaka znowu nagonka? Przecież to wy się żalicie.

    Zrobiliście wykop o tym jak to źle informatykom. My tylko prostujemy temat - to nie informatykom jest źle, tylko pehapowcom.

    pokaż komentarz
    mathu
  • rozbit +3  

    A kto mówi, że phpowcom jest źle? Ja takowych osób nie znam. Frontendowcom też źle nie jest.
    Wydawało mi się, że myślą przewodnią dyskusji i wykopu było to, że jak ktoś tylko myśli, że jest kozak, to ma problem z dobrą pracą. Jak ktoś się dobrze zna na tym co robi (nie ważne, czy to php, c, java, adminstracja, projekty) to pracę znajdzie bez problemu. Po co sztuczne podziały na "prawdziwych" i "nieprawdziwych"?

    pokaż komentarz
    rozbit
  • Simeone1984 +1  

    Najlepiej narzekać, że wszystko jest źle, pracodawcy krwiopijcy, wymagania ogromne, pensja marna, w Biedronce płacą dużo lepiej itd.
    Skoro tam płacą lepiej to może warto tam pracować albo po prostu wsiąść się do roboty i zacząć się uczyć albo wziąć gorzej płatną pracę na początek.

    Niestety wielu studentów którzy nie pracują wydaję się, że po studiach dostaną pracę z ładny dyplom i 3000-4000zł na rękę miesięcznie. A realia są takie, że trzeba zap%$$$#%ać, żeby tyle dostawać. Zap%$$$#%ać tzn. dużo się uczyć (po studiach, tego co naprawdę jest nam potrzebne) i do tego wkładając w swoją pracę pasję i maks. wysiłku.

    Kolega na drugim roku na polibudzie, na informatyce, nie pracuje, powiedział mi ostatnio, że jak będzie po studiach zarabiał 15000zł to będzie zadowolony. Może i będzie i tego mu życzę, tylko ciekawe kto mu tyle zapłaci z minimalnym doświadczeniem i zaraz po studiach?
    Prawdziwe życie zaczyna się po studiach...

    pokaż komentarz
    Simeone1984
  • MrLogin +6  

    Jak będzie zap%%%#%%ał w jakimś innym kraju układając regipsy przez 15 godzin dziennie to może rzeczywiście zarobi te 15000 zł. Oby tylko euro wysoko stało.

    pokaż komentarz
    MrLogin
  • noones +1  

    bo niektórzy myślą, że jak są po studiach to od razu dostana niewiadomo jaka kase, początki zawsze są trudne, trzeba patrzeć na coś takiego jak możliwość rozwoju i awansu, pani na kasie raczej nie ma zbyt ciekawej perspektywy

    pokaż komentarz
    noones
  • RybaPL +2  

    Przykre...
    Dlatego zawsze mozecie zrobic to co ja... poszukac pracy za granica.
    Ja znalazlem. Obecnie pracuje na wallstreet jako senior web developer.
    Jak sie chce to mozna. :D

    pokaż komentarz
    RybaPL
  • nazgut -1  

    Takie pieprzenie sfrustrowanego bez umiejętności "informatyka", pracy jest w brut ale trzeba się znać na tym co się robi i mieć jakieś doświadczenie.

    pokaż komentarz
    nazgut
  • Lukki +3  

    co to jest brut ?

    pokaż komentarz
    Lukki
  • mathu +8  

    Pewnie jakiś framework do PHP.

    pokaż komentarz
    mathu
  • diaza -1  

    tra ta ta ta, trzeba umiec sie "sprzedac" i byc sprytnym - w dupe schowac doswiadczenia, piekne zeby, odpowiednie wymiary i pracka jest xD

    pokaż komentarz
    diaza
  • Pchelek 0  

    Widzę że znalazł się wykop gdzie beznadziejni informatycy mogą się żalić, PHP z MySQL można się w weekend nauczyć...

    Skoro nie umiesz znaleźć pracy to jesteś beznadziejny w tym co robisz, jak będziesz bardzo dobry odpowiednia firma sama Ciebie znajdzie. Skoro znasz parę języków programowania i grafikę zrób jakiś ciekawy projekt który zacznie generować zyski, lepsze to niż płakać na wykopie

    pokaż komentarz
    Pchelek
  • sajgonki2piedziesiat -2  

    dokladnie tak. A nawet jesli gosc nie ma czasu i srodkow na zrobienie czegos, co zacznie zarabiac na siebie (badzmy szczerzy, poza promilem start-upow ktore zaskoczyly, bo byly dobre trzeba miec te 50k na rozruch, reklamy itd) to niech zmieni sposob szukania pracy na mniej kretynski, tzn. gumtree.

    Poza tym jakim cudem ten interdyscyplinarny geniusz nie ma zadnych znajomosci w swiecie programistow, ktorych moglby popytac o prace? Jesli tyle potrafi to znaczy, ze ma doswiadczenie (a nie tylko: wiem jak to zrobic), wiec dla kogos pracowal, z kims pracowal itd itd. Jesli jest taki dobry to ta czy inna firma na wiesc o tym, ze jest wolny powinna mu zlozyc propozycje.

    Programisci PHPa z ktorymi pracuje zarabiaja po 4-5k na reke i zazwyczaj maja w odwodzie inne mozliwosci niz biezaca praca.

    pokaż komentarz
    sajgonki2piedziesiat
  • matheos1985 -1  

    Słuchajcie, prawda jest taka że wszystko da się zrobić - zarobić w branży informatycznej czy programistycznej też. Problemem jest czas, w którym trzeba zdobyć jak najwięcej umiejętności i doświadczenia i niestety godzić się na słabe wynagrodzenie za to "zdobywanie doświadczenia". Najlepiej więc zaczynać jeszcze na studiach, może w średniej szkole. Trzeba się przemęczyć przez kilka miesięcy, wyrobić sobie markę i portfolio i dopiero potem starać się o lepszą pracę i lepszą za nią płacę. Bez chociaż małego poświęcenia się nic nie zrobi. Takie życie...

    pokaż komentarz
    matheos1985
  • Sh1eldeR +3  

    Jestem z branży i pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Tzn. formalnie masz rację, bo na zdobycie umiejętności potrzeba sporo czasu. Jednak takie postawienie sprawy jest mylące: programowanie to jeden z tych zawodów, w których BEZ profesjonalnego doświadczenia od razu możesz nieźle zarabiać (te 2-3 koła netto na 4 roku studiów uważam dobry wynik). Trzeba tylko mieć umiejętności. Właśnie to: umiejętności, nie doświadczenie.

    Tak wynika z moich obserwacji. Ja jak szukałem pracy jeszcze na studiach, to miałem bardzo niewielkie doświadczenie. Ale na "przypakowanie się" poświęciłem sporo czasu. Robiłem własne projekty (dość skomplikowane), niemal codziennie czytałem jakieś branżowe materiały z Netu (łącznie z samymi specyfikacjami), a średnio co miesiąc kupowałem sobie jedną książkę. Koniec końców pisałem sobie "dla treningu" parsery XML, a nawet usiłowałem napisać walidator HTML-a (na własnym silniku, włącznie z parsowaniem HTML-a i walidowaniem go względem DTD -- w końcu oczywiście przerosło to moją cierpliwość / umiejętności). Skutek był taki, że z bardzo niewielką liczbą komercyjnych projektów na koncie -- bardzo rzadko pracowałem nawet na zlecenie -- miałem profesjonalny poziom umiejętności. I już w ramach pierwszej pracy na etat, która zresztą w ogóle była moją pierwszą współpracą z jakąkolwiek firmą, wylądowałem na stanowisku... starszego specjalisty-webdevelopera. Tytuł był trochę na wyrost, bo oprócz mnie w teamie webdeveloperów byli kolesie ("młodsi specjaliści", choć to ja wiekowo byłem najmłodszy), którzy pisali poprawny kod HTML i CSS, ale o eleganckiej strukturze dokumentu, czy szczegółach silnika renderującego Trident (takim czymś jak hasLayout) nie mieli wielkiego pojęcia. Ja miałem i tam to wystarczyło na starszego specjalistę. Może to trochę za dużo, ale i w innej firmie nie byłbym traktowany jako żaden "młodszy" / "do szkolenia". Nie wspominając o tym, że do tej pory są agencje, które nawet o walidacji nie mają pojęcia.

    Wielokrotnie słyszałem, że w tej branży liczą się umiejętności. Zdecydowanie bardziej niż samo doświadczenie. Dlatego programiści IMO mogą właśnie szybko zacząć rozsądnie zarabiać w porównaniu z innymi zawodami.

    Po przeciwnej stronie barykady znajdują się prawnicy, czy lekarze. Ale nie tylko. Czy świeżo upieczony absolwent zarządzania zostanie od razu dyrektorem? A student 4 roku zarządzania? Prędzej będą pracowali gdzieś w handlu jako sprzedawcy, żeby najpierw zdobyć w ten sposób trochę doświadczenia potrzebnego później.

    Programista natomiast też to doświadczenie zdobywa (gdy pracuje się owocnie, to umiejętności idą w parze z doświadczeniem), ale nie musi być przy tym nigdzie zatrudnionym. Może się przypakowywać w zaciszu własnego domu. I potem od razu trafić na stosunkowo głęboką wodę.

    Niestety potem już jest mniej różowo i z awansami i wzrostem zarobków może być gorzej, ale na początku (4-5 rok studiów) myślę, że właśnie jest wyjątkowo dobrze w tej branży.

    edit: W pozostałym częściom Twojej wypowiedzi przyznaję rację. Wszystko wymaga pracy. Ile osób na studiach robi choćby tak, jak to opisałem, czyli kupuje na własną rękę z 10 branżowych książek rocznie? Wydaje mi się, że niewiele.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • bizzit -1  

    pracy jest duzo, ale poziom wiekszosci osob ktore uwazaja ze sa z branzy IT jest baznadziejny. Jestes dobry? Zapraszam do Comarch, ID, Ciao, PolandGateway, itd. Place na wysokim poziomie, nie trzeba wyjezdzac za granice aby bylo naprawde dobrze... a dlaczego nie pracujesz tam ty: ktory pisze ze nie ma pracy, zlecenia marne itd. BO JESTEŚ ZA CIENKI !!! pozdrawiam wszystkich "informatyków"

    pokaż komentarz
    bizzit
  • piotrleon -1  

    Nie wiem co Ty chcesz...kumpel programuje zabezpieczenia do samolotów zarabia 13 tys netto, moja siostra jest informatykiem w wawce, zajmuje się bazami danych czy coś w ten deseń, dostaje 5000 netto. Albo nie umiesz szukać pracy, albo w rzeczywistości nie za bardzo jesteś wyedukowany w tym kierunku.

    pokaż komentarz
    piotrleon
  • Finch 0  

    Wielu moich znajomych, którzy bez problemu dostaliby się na każdy kierunek w Polsce, jak nie na świecie, zamierza studiować informatykę. Gdy pytam ich dlaczego, odpowiadają, że łatwo znaleźć pracę i to nieźle płatną... Ja tego nie rozumiem. Goście mogliby zajść naprawdę wysoko, ale wolą iść na łatwiznę i uprawiać zawód wykonywany przez 1/3 młodych Polaków. Mnie wizja spędzenia życia przed komputerem "nieco odstrasza". Ludzie, rozejrzyjcie się, jest milion zawodów, niekoniecznie przed monitorem.

    pokaż komentarz
    Finch
  • rozbit +3  

    Na przykład jakie to zawody (dające satysfakcję, możliwość rozwoju, poznawania nowych rzeczy itp itd)?

    pokaż komentarz
    rozbit
  • Finch -3  

    Każda nauka zajmująca się czymś co naturalnym, a nie stworzonym przez człowieka. Po za tym milion innych, których nie będę tu wymieniał. Niestety informatycy to w dużej mierze osoby ukierunkowane jedynie na swój zawód, nie widzą świata po za tym, bez pojęcia o kulturze, nie ma wśród nich zbyt wielu oświeconych, dysponujących wszechstronną wiedzą ludzi.

    pokaż komentarz
    Finch
  • mathu -3  

    Rozumiem że do tych wniosków doszedłeś na podstawie obserwacji tych swoich znajomych?

    No cóż...

    pokaż komentarz
    mathu
  • Balon 0  

    Programistów PHP, przepraszam.. "Programistów PHP" jest aktualnie masa na rynku. To rynek, na który trudno się wybić, bo Ci skąpi pracodawcy wolą wyzyskiwać nastolatków z nijaką wiedzą. Wystarczy, że zrobią co trzeba, a to że zrobią to dupy, to pracodawców nie obchodzi tak bardzo - ma po prostu działać.

    Chcesz się przebić? Pukaj do dużych agencji, ale tam musisz już mieć CV, a wygląda na to, że nie masz zbyt bogatego. Ogólnie rzecz biorąc PHP jest językiem, który możemy z czystym sumieniem zostawić zgrajom nastolatków. Czas przerzucić się na Ruby'ego, Python'a. W przypadku Ruby jest już całkiem sporo programistów, a w przypadku Pythona (Django, Pylons) grono jest nieduże. I aktualnie wygląda na to, że to właśnie te języki będą najpopularniejsze na rynku pracy dla web developerów.

    pokaż komentarz
    Balon
  • panmuminek -4  

    Żenada gościu!

    Jak jesteś taki mądry, masz tyle wiedzy takie fakultety i w ogóle jesteś ąę i wymiatasz w każdym języku, to sam sobie znajdź klienta, sprzedaj mu usługę bezpośrednio.

    Jak to jest, że koleś ma na dzień dobry taaakie wymagania. Na początek zrób jakąkolwiek pracę - wdrożysz się. Trochę pokory!

    Ja zaczynałem jako pomocnik mojego kolegi za jakieś drobne pieniądze... patrząc po stawkach kolejnego naszego kolegi wstępującego na tą samą drogę, na którą teraz wchodzi kolejny nasz kolega - to było ze 20 zł / wstawienie CD-ROMu do kompa w jakimś biurze...

    ...obecnie nie bierzemy zleceń poniżej 5,000 zł bo są po prostu nie opłacalne!

    Ważne aby zacząć.

    Srałem na to, że nawet w McDonald's zarobiłbym więcej w danym czasie... tylko w McDonald's nie pracuje się całe życie.

    Zamiast więc wylewać żale zrób to co mówie:

    - weź podstawową robote - bo dają ci całkiem dobre warunki jak na początkującego; potem jak się okaże, że jesteś dobry - to ci bardziej zaufają...

    - jak jesteś taki mundry - sam zrób firmę i zatrudnij osoby... ciekawe czy pierwszej osobie z ulicy dasz 2000 zł / miesiąc i umowę na stałe na dzień dobry.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • spooky -3  

    Jeśli 1400 netto to jest dobra płaca dla kogoś, kto zna PHP, to musisz wiedzieć, że jako fizol u pośrednika pracy zarabiam więcej. A pracę mam taką, że czasem nawet żałuję, że mam wolne.

    pokaż komentarz
    spooky
  • panmuminek -6  

    No to weź i jeszcze raz przeczytaj to co napisałem.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • myhau -3  

    "no k#%$a, panie ja tu magistra mam dopiero co zem zrobil, jestem super ambitny i chce k#%$a prace na stanowisku kierowniczym z 5000zl co miesiac minimum." tyle o autorze ;p

    pokaż komentarz
    myhau
  • vantes -6  

    czy autor mówi gdzieś że dopiero co skończył studia ? czy mówi coś o 5000 ?

    Czytanie ze zrozumieniem... tyle o myhau

    pokaż komentarz
    vantes
  • myhau -3  

    I co ? 1400... ku#%$$rde myśle, no na początek jak za przywiązanie do kompa to troche mało ale myśle że dam radę za te 1400Euro...

    Czytanie ze zrozumieniem... Panie VANTES

    pokaż komentarz
    myhau
  • vantes +1  

    ok to co do kasy cofam ale resztę to Twoja wygodna interpretacja !!!

    pokaż komentarz
    vantes
  • FunWorld 0  

    Hehe... Trzeba było zamiast opierdzielać sie na studiach jechać do UK. Nauczyłbyś sie prywatnie na zmywaku programować i byś wychodził te kilka tysięcy na miesiąc.

    pokaż komentarz
    FunWorld
  • ShKieLet -2  

    A myślałeś ze co?Zamiast sie uczyć to siedziałeś za komputerkiem i grałeś w gry albo cos tam sobie pisales,a teraz bys chcial nie wiadomo co?Do roboty a nie obijac sie.

    pokaż komentarz
    ShKieLet
  • Pit -2  

    Dobry programista nie musi szukać pracy. Praca go bardzo szybko sama znajdzie.

    pokaż komentarz
    Pit
  • qspy -6  

    98% informatykow to pajace ktore mysla ze cos potrafia
    jakby mnie ktos nazwal informatykiem to by mnie poprostu obrazil

    pokaż komentarz
    qspy
  • spooky +3  

    informatyk to pojęcie, które funkcjonuje chyba tylko wśród nie-informatyków. mnie często nazywają informatykiem, nawet czuję się informatykiem, ale za nic bym się tak nie nazwał. głupio by mi było. :))

    pokaż komentarz
    spooky
  • tzi 0  

    To tak jak w tej piosence http://bazawiedzy.cichaprzystan.org/38/piosenka-o-smutnym-programiscie-i-nie-tylko/

    pokaż komentarz
    tzi
  • v00 0  

    niestety w polsce tyle nie zarobisz - dlatego trzeba wyjezdzac

    w irlandii programista php zarabia 30 000 euro rocznie i to jest zaledwie poczatek gory dla programisty bez doswiadczenia

    takze uczyc sie angielskiego wyjezdzac i zarabiac pieniadze

    jak zarobisz to sobie wrocisz do kraju zalozysz taka firme do jakich wlasnie aplikujesz w polsce i sam bedziesz im oferowal 1200 zl miesiecznie bo podatki cie zjedza

    pokaż komentarz
    v00
  • rezoner 0  

    I bardzo dobrze kolego autorze, w wieku 5 lat naciskałem "press play on tape" mam krzywe plecy i noce spędzone zamiast na dyskotece to w literkach, za które nikt nie płacił ani nie dawał mi oceny, frustrowałoby mnie gdyby papier gwarantował Ci takie same warunki pracy. A jeśli szukasz roboty w dżumli to faktycznie, jesteś poprostu informatykiem ( nie mylić z programistą ). Zasada jest prosta, nieważne gdzie i jak się Tego nauczyłeś - ważne ile potrafisz.

    pokaż komentarz
    rezoner
  • Pientka 0  

    Dlatego by PHP więcej zarobić trzeba już coś więcej umieć. Polecam Jave i C# ;)

    pokaż komentarz
    Pientka
  • _Liquid -6  

    Najlepiej zarabiają w tych zawodach, w których jest korupcja. :P lekarz, urzędnik itd. A po co łapówkę informatykowi? ;D

    pokaż komentarz
    _Liquid
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • Speed666 +145  

    zeba-zddw - wiesz co - wal się koleś. Nie interesuje mnie co studiowałeś ale dzięki takim jak MY właśnie siedzisz na wykopie.
    A ze studiami informatycznymi to się powaliło tak z prostego powodu - nagle każdemu PAJACOWI który potrafił zainstalować Windows 95 i zbootować poczciwe Pentium 60 z FDD wydając komendę sys a:, wydawało się że jest INFORMATYKIEM. A wszystkiemu przyklaskiwały uczelnie. Moja znajoma na Politechnice w Krakowie pisze i broni magisterki z POZYCJONOWANIA (WTF!).
    Do tego nagle pojawiły się Dreamweavery i każdy stał się webmasterem, generatory różnego rodzaju gówien też. Potem blog.onet.pl i każdy potrafił postawić bloga. Pojawił się wykop i na nim Ty wypisujesz takie teksty.
    Opamiętaj się a nie obrażaj NAS!

    pokaż komentarz
    Speed666
  • _sn +26  

    i co z tego ze na infe idze 1/3 informatykow jak 80% z nich studiuje na uczelniach prywatych lub ekonomicznych(rekordem jest chyba informatyka na jakies wyzszej szkole nauk humanistycznych w Poznaniu) . Uczelnie ktore wypuszczaja dobrych informatykow mozna policzyc na palcach jednej reki(Politechnika Poznanska, Politechnika Wroclawska, Politechnika Warszawska, AGH i moze jeszcze jakies dwie inne panstwowe).

    pokaż komentarz
    _sn
  • seba-zzdw +58  

    @Speed666 to się zdziwisz bo też chciałem iść na programiste ale konkurencji dużo, zarobki niskie więc po co? Spawacz zarabia w tym kraju ponad 4000zł/mc

    Ja nie obrażam programistów bo sam jestem webmasterem ale prawda jest taka że za dużo nas jest na rynku pracy i prędzej czy później będę musiał wyjechać za zachodnią granice...

    pokaż komentarz
    seba-zzdw
  • ZamknijSie +53  

    Podpisuję się pod wypowiedzią seba-zzdw. Nalęgło się tylu tych studentów informatyki jak mrówek. Myślą, że jak ukończą studia, staną się drugim Billem Gatesem. A najlepsi programiści, którzy zbili majątek, i tak byli samoukami. Bo najważniejszy jest pomysł i talent, a nie wymęczony dyplom, który da im możliwość napisania silnika do demotywatorów za 50 złotych. No cóż, zawsze zostanie jakiś wolny etat do przeprogramowywania i obsługi kasy fiskalnej.

    pokaż komentarz
    ZamknijSie
  • Speed666 +66  

    ZamknijSie - ja jestem samoukiem. Pierwsze pierdoły pisałem w Basicu na C64 - to była frajda. I tak się to wszystko zaczęło. Studia inż skończyłem dlatego żeby mieć jakiś papier bo bez niego nie mogłem znaleźć pracy. Do dzisiaj jestem samoukiem i dlatego rzuciłem PK w Krakowie (jak mi pracodawca kazał podnieść kwalifikacje - kiedyś tutaj o tym pisałem) bo to było bez sensu.

    Szkolnictwo wciska papiery komu się chce a potem to mnie na GG urywają się wiadomości w stylu "ty, a jak zrobić to i to bo próbuję i mi nie działa".

    I mój ojciec jest spawaczem i nie zarabia 4000 netto... W tej Warszawie to się w dupach poprzewracało...

    pokaż komentarz
    Speed666
  • kurde_MIS +17  

    kazdy mysli ze jak skonczy "infe" to juz jest "hakier" ... i 5000 zl na miech beda mu placic :] .... chcialbys ... jesli masz zapal ... to na pewno dojdziesz do takich zarobkow ... ba ... nawet wiekszych (projektant systemow IT :D)

    pokaż komentarz
    kurde_MIS
  • Jin +9  

    Może pracodawcy wiedzą, że w tym roku na informatykę na UAM-ie przyjmowano od 40 pkt rekrutacyjnych na UWAGA! 200 możliwych i nie spodziewają się orłów. Zresztą kumpel zaczynał podobnie, ale szybko pokazał, że zna się na rzeczy i teraz może przebierać w naprawdę lukratywnych ofertach.

    pokaż komentarz
    Jin
  • tharkang +18  

    @_sn
    Uniwersytet Warszawski umyślnie pominąłeś, czy zapomniałeś? Bo poziom jest bardzo wysoki, teoria omawiana dogłębnie, a praktycznie też jest dobrze - Aplikacje WWW na Django z porządnie oddzielonym HTMLem od CSSów, nowe technologie (do wyboru C#, Python, Scala, tworzenie aplikacji pod Androida). Człowiek, który uczciwie przez wszystko przejdzie poradzi sobie później chyba wszędzie - i widać to po ogłoszeniach od pracodawców rozwieszanych wszędzie na wydziale.

    pokaż komentarz
    tharkang
  • dredzik +43  

    Nie każdy kto idzie na te studia, kończy je. Przykład Politechnika Gdańska 1 rok - 250 studentów; 5 rok - 100 studentów.

    Mała firma, mały budżet, szukamy frajera - duża firma, duży budżet, szukamy kogoś sensownego (nawet go wyszkolimy) bo nie stać nas na frajerów.

    pokaż komentarz
    dredzik
  • cendre +52  

    no właśnie Polska.
    A ja się Q.R.W.A. pytam jak długo jeszcze będziecie utożsamiać informatyka z programistą c/php i inne języki ? a co to Q.R.W.A. o administratorach nie łaska wspomnieć ?
    Co? Na wykopie to tylko informatyk programista?
    Dzieci.
    Zapamiętajcie: jak szukacie pracy używajcie w rozmowie swojej specjalizacji bo określenie "informatyk" jest takie bardziej grzecznościowe coś jak doktor (medycyny).
    W końcu nie pójdziesz do urologa na prepanacje czaszki. :)

    Pozdro dla wszystkich szumnie nazwanych CEO, bo gówno się znikąd nie wzięło.

    pokaż komentarz
    cendre
  • stefun +62  

    programista programiscie nierowny. Znajomy ze studiow pracuje od drugiego semestru, obecnie jestesmy na 8mym semestrze i wyciaga 5-6k. Ja zaczynalem prace na 5tym. Na poczatek bylo 20pln/h netto (w przeliczeniu 3200/msc), po miesiacu 25-40pln/h w zaleznosci od zlecenia (4000-6400 w przeliczeniu na pelen, studiujac dziennie dobrze jest jak wyciagne 1/2-3/4 etatu). Na 4tym roku studiow wiekszosc moich znajomych juz pracuje - zarobki w zaleznosci od pracy 1500-6000 w przeliczeniu na etat. Nie pisze tego, zeby pokazac jaki to ja jestem aj waj, bo i tak wiekszosc ma to w dupie. Pisze to by choc moze jedna osoba sie zastanowila czy moze w sobie cos zmienic, czego sie nauczyc zeby zarabiac wiecej zamiast narzekac. Bo najlatwiej plakac jacy to pracodawcy niedobrzy i jak w zyciu ciezko :(.

    Co do uczelni - nikt nie pyta jaki masz dyplom, tylko co potrafisz i co mozesz dac firmie. Oczywiscie PW czy AGH ma wiekszy prestiz niz XYZ ale to tylko kilka procent sukcesu.

    pokaż komentarz
    stefun
  • Brut_all +6  

    @stefun
    Dokładnie - najłatwiej to narzekać. I ignorować takie fakty, że w wielu firmach informatyków poszukuje się praktycznie przez cały czas bez przerwy, bo więcej pracowników = większe dochody dla firmy. Tyle, że dobrych informatyków, a nie kogoś, kto trzaska proste strony w PHP.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • silverado +20  

    @cendre
    Nie prepanację tylko trepanację. Do tego celu używa się trepana:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Trepan

    pokaż komentarz
    silverado
  • TEN_LOGIN_MA__DOKLADNIE__35__ZNAKOW +26  

    wciąż brakuje programistów ale C#/Java/Delphi. Ktoś zna PHP i uważa że jest programistą, i czeka na pracę za 6tys. na miesiąc, śmiechu warte.

    pokaż komentarz
  • yezu666 +41  

    @TENLOGINMADOKLADNIE35__ZNAKOW
    Poważnie ktoś szuka programistów Delphi ?
    Może jeszcze Logo :P

    pokaż komentarz
    yezu666
  • pgr +93  

    Prawdziwi szczęściarze! My mieszkaliśmy przez 3 miesiące w zwiniętej gazecie w pojemniku na odpadki. Wstawaliśmy o 6, sprzątaliśmy gazetę, zjadaliśmy spleśniałą skórkę od chleba i pracowaliśmy przez 14 godzin we młynie za 6 pensów tygodniowo. Gdy wracaliśmy do domu, tata zaganiał nas pasem do snu! Ale spróbuj to powiedzieć dzisiejszej młodzieży...

    pokaż komentarz
    pgr
  • Lacing +1  

    Sorry że się podpinam.

    Wystarczy trochę poszperać, http://www.br-design.pl/praca/programista/

    pokaż komentarz
    Lacing
  • WujoChujo 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    WujoChujo
  • Kielek +5  

    @TENLOGINMADOKLADNIE35__ZNAKOW
    żebyś się nie zdziwił ile programista php może zarabiać jeśli ma łeb i do programowania i do biznesu, nie mówię tutaj o pracy u kogoś tylko o freelancingu lub własnej firmie...

    pokaż komentarz
    Kielek
  • sl0wik +15  

    A ja mam problem odwrotny - szukam DOBRYCH programistów za dość wysokie stawki i nie mogę znaleźć!
    Szukałem między innymi:
    - programisty do prostego transportu Jabber'owego. Znalazł się jeden kolo, chciał 3k za proste (mniej więcej 6-7 roboczo godzin) zadanie. Zlecenie ostatecznie skończyło w Urugwaju.
    - programisty będącego w stanie napisać komunikator internetowy. Budżet był wysoki (kilka tysięcy euro), a mimo wszystko nie było osoby kompetentnej która była by skłonna się tego podjąć. Kasa ostatecznie poleciała do Belgii.
    - wiele razy dobrych programistów xhtml (dalej aktualne). W zasadzie zgłaszają się głównie osoby średnio zaawansowane. Niby design potną ale lepiej nie patrzeć w źródło i najlepiej oglądać tylko pod firefox'em.
    - animatora do banerów (też aktualne). Tutaj też jest dość ciężko. Stawki są bardzo wysokie i graficy zabierają się za banery niechętnie.
    - programisty który zrobił by coś w rodzaju podbij.pl. Mimo że budżet na wykonanie sięgał 5k euro, a miałem znajomego który robił już tego typu projekt ... nie podjął się.
    Na rynku jest cała masa osób które znają się po trochu na wszystkim ale brakuje ekspertów w konkretnych wąskich dziedzinach.

    pokaż komentarz
    sl0wik
  • sajgonki2piedziesiat +33  

    slowik: nie dziw sie, ze nie mozesz znalezc nikogo dobrego, jesli chcesz im malo placic. 20kzl za serwis w stylu podbij.pl? Toz to 3 miesiace pracy+miesiac testow, wychodzi 5kzl/miesiac, czyli tak sobie za tak duzy projekt. Zakladajac oczywiscie, ze owy programista nie mialby sie zajmowac przy okazji cieciem layoutu :)

    Na Twoim miejscu poszukalbym kontaktow na wschod, znajomi korzystaja z uslug Rumunow i bardzo sobie ich chwala.

    pokaż komentarz
    sajgonki2piedziesiat
  • prostynick +23  

    A ja mam problem odwrotny - szukam DOBRYCH programistów za dość wysokie stawki i nie mogę znaleźć!

    No stawki masz tak astronomiczne, że pewnie wszyscy myślą, że to ściema

    pokaż komentarz
    prostynick
  • juras9 +29  

    @sl0wik
    "- programisty będącego w stanie napisać komunikator internetowy. Budżet był wysoki (kilka tysięcy euro), a mimo wszystko nie było osoby kompetentnej która była by skłonna się tego podjąć. Kasa ostatecznie poleciała do Belgii."

    Hahaha... to jest wlasnie ten problem, napisz mi komunikator internetowy za kilka tys euro... Czy to sobie zdajesz czlowieku sprawe co to znaczy napisac komunikator internetowy? I mam tu na mysli komercyjną aplikacje, a nie program na zaliczenie. To jest dla jednej osoby kwestia 4-xx miesięcy pracy, projektowania, kodowania, testów.

    Pomijam już kwestie jakości kodu, bo jak wiadomo jest kod i kod... Domyslam sie ze w umowie miales wpisaną dozgonną obsługę techniczną i wsparcie ;]?

    Rozbrajają mnie takie oferty, "napisz mi skype/gg w 2 miesiące za kupe kasy... 6k euro...".

    pokaż komentarz
    juras9
  • twojewww +28  

    Informatyk != Programista != WebDeveloper

    pokaż komentarz
    twojewww
  • twojewww +1  

    @seba-zzdw :

    "@Speed666 to się zdziwisz bo też chciałem iść na programiste ale konkurencji dużo, zarobki niskie więc po co? Spawacz zarabia w tym kraju ponad 4000zł/mc

    Ja nie obrażam programistów bo sam jestem webmasterem ale prawda jest taka że za dużo nas jest na rynku pracy i prędzej czy później będę musiał wyjechać za zachodnią granice..."

    Ty jesteś webmasterem - bo co strone/bloga na ogólnodostępnym systemie blogowym zrobiłeś... Sory, theme z jakieś strony jest ;)

    pokaż komentarz
    twojewww
  • brick +4  

    niekoniecznie trzeba gadać "taka jest Polska". Nie kumam. Koles po szkole chce zarabiac ile? 2k 3k? Sorry ja zaczynalem pracowac to mialem robote na stacji benzynowej za 750zl (polowa lat 90tych) i cieszylem sie ze mialem. Poniewaz warunki mi pozwalaly poszedlem pracowac do ochrony a w miedzyczasie robilem sobie studia. I tez pensja nie byla rewelacyjna. Dzis po ponad 10 latach pracy zarabiam calkiem godziwie jako szef ochrony i nawet nie probuje pracowac w zawodzie wyuczonym. No, ale na poczatku trzeba bylo przygiac karku i tyrac za psie pieniadze.

    Sporo widze takiej "elity" ktora mysli, ze papierek= wielka kasa. Nie. Zazwyczaj pracodawca chce jeszcze doswiadczenia a to sie robi powoli i czesto za darmo.

    pokaż komentarz
    brick
  • sl0wik +6  

    sajgonki2piedziesiat: weź pod uwagę że pisze do programisty który zrobił już tego typu serwis wcześniej więc w zasadzie w grę wchodzi dostosowanie kodu. W tym przypadku to były by jakieś dwa miesiące pracy. 10k za miesiąc to nie jest zła stawka zwłaszcza że wiadomo że taki skrypt generuje później dużo większe przychody. Prawie zawsze klient zamawia dodatki.

    juras9: chodziło o bardzo prosty komunikator w stylu pierwszych wersji GG. W grę wchodziły otwarte standardy i możliwość użycia gotowych komponentów. "To jest dla jednej osoby kwestia 4-xx miesięcy pracy, projektowania, kodowania, testów." - za "nędzne" 6,5 tys pln miesięcznie. I to jest to o czym mówię! Gdzie jest ta bieda skoro 6,5k/miesiąc to nędza. Dodatkowo - jest tu też kwestia rangi eksperta o której pisałem. To zajmie 4 miesiące dla osoby która dobrze zna określony język programowania (np C++). Dla eksperta który pisał już przedtem proste komunikatory / pluginy była by to kwestia 2 miesięcy - i w tym przypadku stawka wzrasta do 13k / miesiąc.

    Reasumując: większość programistów szuka projektów w których jest dobry budżet mało roboty i koniecznie zero odpowiedzialności.

    pokaż komentarz
    sl0wik
  • t0bi -1  

    Tak, najlepiej siąść na dupie, narzekać i nic nie robić w celu poprawy swojej sytuacji.

    Jak koleś jest taki zaj$!isty, to niech zacznie pracę na własną rękę.

    Da się z tego godnie żyć, zapewniam.

    pokaż komentarz
    t0bi
  • sajgonki2piedziesiat +9  

    sajgonki2piedziesiat: weź pod uwagę że pisze do programisty który zrobił już tego typu serwis wcześniej więc w zasadzie w grę wchodzi dostosowanie kodu. W tym przypadku to były by jakieś dwa miesiące pracy. 10k za miesiąc to nie jest zła stawka zwłaszcza że wiadomo że taki skrypt generuje później dużo większe przychody. Prawie zawsze klient zamawia dodatki.

    Po pierwsze odpalenie takiego serwisu w 2 miesiace to bajki, nawet jesli zrobilo sie juz cos 'podobnego'.

    Po drugie, zakladajac oczywiscie ze ten czlowiek posiadal w ogole prawa autorskie do tamtego projektu, przerabianie istniejacego kodu do innej funkcjonalnosci to czasochlonne zajecie, wymagajace dobrego planowania.

    A po trzecie wreszcie piszesz, ze programisci nie chca brac odpowiedzialnosci. Sorry, ale ktos musialby byc naprawde glupi zeby wziasc odpowiedzialnosc za tak duzy serwis stworzony w 2 miesiace w wyniku przerobek. I do tego jeszcze gdy jego dzialanie polega na obracaniu kasa userow. Miesiac testow po zatwierdzeniu odbioru projektu to minimum w przypadku czegos takiego.

    pokaż komentarz
    sajgonki2piedziesiat
  • mybach 0  

    To bardzo dziwne... od połowy lipca próbuję znaleźć programistę, dobrego programistę .NET ze znajomością języka niemieckiego lub angielskiego do pracy a Austrii. Fakt że tylko na pół roku, ale później zawsze można się starać o przedłużenie współpracy... Wynagrodzenie może nie jest najwyższe (od 2500 euro/mc netto) lecz dorzucają do tego mieszkanie na czas trwania umowy.
    Ale jak chętnych nie było tak nie ma ich do dziś.

    pokaż komentarz
    mybach
  • Grabarz +4  

    Nie zatrudniłbym nikogo, kto po mgr stawia kropkę. Kropka.

    pokaż komentarz
    Grabarz
  • Hoobciu +1  

    Ja pracuje w IT, chociaz nie mam wykształcenia informatycznego. Mam spore doswiadczenie w IT oraz ITIL w dużych korporacjach + angielski perfect. Pracuje na stanowisku administratora dla bardzo duzej korporacji. Nie cenie się najtaniej, bo mam nawet spore zarobki (150% sredniej krajowej). I tak jak juz ktos wspomiał - nie liczy sie papier - tylko umiejętności!

    pokaż komentarz
    Hoobciu
  • Lacing +1  

    @Hoobciu

    Tak na szybko, policzyłem. Około 3 500 zł netto. Z całym szacunkiem, słabo się cenisz jednak...

    pokaż komentarz
    Lacing
  • m_gol +7  

    @Grabarz
    To zależy gdzie. Na przykład jest:
    mgr JakiśTam
    ale już:
    u mgr. JakiegośTam
    lub:
    u mgra JakiegośTam

    Słowo "magistra" nie kończy się na r, więc wtedy po mgr się stawia kropkę (lub końcówkę - tu: a). Także uważaj z tymi kropkami, można się przeliczyć. ;)

    pokaż komentarz
    m_gol
  • Grzechu -9  

    @m_gol: coś ci się chyba pomyliło kolego, radzę się douczyć w kwestii jaki skrót kończymy kropką, bo na razie to się tylko zbłaźniłeś...

    mgr inż. GK

    pokaż komentarz
    Grzechu
  • prostynick -2  

    @up: na razie to Ty się zbłaźniłeś: http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629574
    Gratuluję mgr. inż.

    pokaż komentarz
    prostynick
  • picioo +2  

    @Grzechu
    Do słownika marsz i nadrabiać straty panie magistrze inżynierze!

    pokaż komentarz
    picioo
  • costom -1  

    Wydaję się, że każdy tutaj jest informatykiem.. A są handlowcy? ;>

    pokaż komentarz
    costom
  • traxx +1  

    @Lacing:
    Tak na szybko, policzyłem. Około 3 500 zł netto. Z całym szacunkiem, słabo się cenisz jednak...

    to 50% z 3033 zł to 467zl? bardzo ciekawe..

    pokaż komentarz
    traxx
  • mathu -2  

    A wiesz co to jest netto?

    pokaż komentarz
    mathu
  • traxx 0  

    i am retard. przepraszam :(

    pokaż komentarz
    traxx
  • eldoka 0  

    @Speed666: _A ze studiami informatycznymi to się powaliło tak z prostego powodu - nagle każdemu PAJACOWI który potrafił zainstalować Windows 95 i zbootować poczciwe Pentium 60 z FDD wydając komendę sys a:, wydawało się że jest INFORMATYKIEM. A wszystkiemu przyklaskiwały uczelnie. Moja znajoma na Politechnice w Krakowie pisze i broni magisterki z POZYCJONOWANIA (WTF!). _

    To zdanie totalnie Ciebie skompromitowało. Pozycjonowanie robi się już osobną dziedziną informatyki a ty jako informatyk przejdź już z dyskietek na nowszy napęd :)
    Panie informatyku z urzędu :D

    pokaż komentarz
    eldoka
  • Speed666 +1  

    @eldoka: Eeee - przeczytaj jeszcze raz co napisałem....

    "nagle każdemu PAJACOWI który potrafił zainstalować Windows 95 i zbootować poczciwe Pentium 60 z FDD wydając komendę sys a:, wydawało się że jest INFORMATYKIEM. " - to było lata temu, wtedy się zaczęło całe to "informatykowanie". Trwa do dzisiaj. Mówię o początkach.

    Jak można pisać magisterkę z POZYCJONOWANIA? Ty chyba nie rozumiesz problemu. Dziedzina informatyki zwana SEO? Może i jest to poddział informatyki ale to jakby pisać pracę magisterską z zastosowania marginesów w Wordzie.

    pokaż komentarz
    Speed666
  • eldoka 0  

    @Speed666: Informatyka to bardzo szeroka dziedzina. Tak się składa, że mam styczność z pozycjonowaniem od kilku lat i w Polsce jest niewielu specjalistów w tej dziedzinie pomimo wielu ofert agencji reklamowych (niech to Ciebie nie zmyli).
    Poza tym miałem na studiach INF zajęcia z publikacji i na samym początku profesor powiedział, że podejście do tego przedmiotu jest w przypadku informatyków lekceważące ale zadania jakie robiliśmy przygniotły by każdego informatyka. To także jest osobną dziedziną informatyki: Technologia informacyjna.

    Chodzi mi o to, że taka praca magisterska jest jak najbardziej rozsądna bo informatyka to szeroka branża i teraz ważne aby się nakierunkować na daną specjalność a nie wszystkiego po trochu liznąć w i w konsekwencji nie mieć pojęcia o niczym.

    Wg mnie żyjesz przeszłością bo dzisiaj nikt nie płaci Tobie za to, że jesteś informatykiem i umiesz przeinstalować system tylko wymaga się od Ciebie specjalnych zdolności z danej dziedziny (np. marketing internetowy (seo, sem) lub inne jak np. technologia informacyjna jakże potrzebna w małych firmach).
    Informatyka staje się wiedzą powszechną. Już gimnazjalista zrobi Ci stronę internetową za 50 zł co prawda marnej jakości ale prostą.

    Wg mnie boisz się przyjąć do informacji , że informatyka to już wiedza powszechna i dlatego nazywasz wszystkich samouków PAJACAMI bo sam nie masz większych od nich umiejętności.
    Dzisiaj informatyk nie ma prosto.

    pokaż komentarz
    eldoka
  • Speed666 +1  

    @eldoka: Znowu błąd. Sam jestem SAMOUKIEM. Piszesz "Już gimnazjalista zrobi Ci stronę internetową za 50 zł co prawda marnej jakości ale prostą. "
    Owszem, zrobi - ale pytanie czy jakby Ci gimnazjalista powiedział że wybuduje garaż za 10% ceny firmy budowlanej - zgodził byś się? Nie. Wiesz dlaczego? Bo wiesz że taka robota nie jest nic warta i za chwile to się zawali.

    Podobnie w tym przypadku - piszesz o technologii informacyjnej, publikacji. Jak więc wizerunek firmy jest niszczony, jeśli pokaże ona światu stronę zrobioną przez gimnazjalistę. Przecież znasz odpowiedź.

    Mnie nikt nie płaci za to że jestem informatykiem. Wiadomo że nie. Jestem administratorem dużej sieci, piszę oprogramowanie na zamówienie (C++), ukończone Cisco i bazy danych. Więc mnie nikt nie płaci za to że jestem. Mnie płacą za to co robię. Ale nie każdy zaczynał od takie posady. Kiedyś pracowałem w firmie, która tworzyła strony WWW. Ilekroć jak rozmawiałem z klientem, słyszałem odpowiedz że "nie, dziękuję, syn mi zrobi bo ma w szkole informatykę". Dlatego uciekłem z tego biznesu.

    Na szczęście pisanie TRIGGERów i projektowania relacyjnych baz danych nie można nauczyć się w "szkole".

    Dziedzina SEO przykładowo to wg mnie nie jest dziedzina z której powinno się pisać prace - a już nie na pewno magisterki (może licencjat). SEO to dziedzina, w której każdy ma swoje zdanie, każdy ma swoje metody, każdy ma swoją opinię na temat działania algorytmu Google. Czy to Meta, keywords density, BL'e itp itd i co jest ważniejsze. Dla mnie ta dziedzina to "wolna amerykanka" w której tak naprawdę nic nie jest oczywiste i nic nie jest potwierdzone.
    Praca magisterska o SEO - ok. Ale na kierunku o profilu Marketingu bardziej. Ale nie informatyki. Z informatyką SEO nie ma wiele wspólnego. Chyba że mówisz o Czarnym Kapeluszu :) to wtedy jest inny temat.

    Cóż, każdy ma swoje zdanie. Szanuję Twoje. Pozdro.

    pokaż komentarz
    Speed666
  • eldoka 0  

    @Speed666: Na szczęście pisanie TRIGGERów i projektowania relacyjnych baz danych nie można nauczyć się w "szkole".

    Każdy Ci powie, że na studiach niczego się nie nauczysz chyba, że np. podstaw html. Dalej już musisz sam się uczyć więc każdy informatyk jest samoukiem.
    Z tą magisterkę to można polemizować bo tak czy inaczej podchodzi pod informatykę a wolna amerykanka to nie powód żeby magistra nie można było tym obronić.

    Ogólnie z pracą informatyka nie jest kolorowo:
    -psuje się wzrok
    -kręgosłup siada
    -hemoroidy
    -choroby serca spowodowane pracą na "Tyłku"
    -Informatycy stanowią największy % singli. Niektórzy po 40 nie trzymali dziewczyny za rękę a co dopiero całowanie :D
    -Zarobki wcale nie takie wysokie (w Polsce). Znam kilku , którzy woleli pracę na budowie chociaż byli "kumaci".
    -Konkretna praca zazwyczaj w większych miejscowościach
    -Duży zarobek tylko zagranicą a w Polsce praca tylko dla najlepszych ale bardzo intensywna
    -Wymagane szkolenia, kosztowny sprzęt i nauka
    -Dużo czasu pochłaniają kursy, stracona młodość przez samokształcenie

    pokaż komentarz
    eldoka
  • SHARKI -3  

    głupoty piszecie, kiedyś też korzystałem z gumtree do puki się nie zorientowałem ze tam żaden poważny pracodawca nie zagląda

    mówisz ze chcesz dłubać w phpie to zajrzyj tu
    http://forum.php.pl/Praca_oferowana_Job_offers_f12.html

    ja tu widzę dość ciekawe propozycje zarobkowe

    i cóż nie pozostaje ci nic innego jak zmienić portal z ogłoszeniami

    pokaż komentarz
    SHARKI
  • LOLLLED -6  

    Za to do słownika to chyba nie zaglądasz

    pokaż komentarz
    LOLLLED
  • nonline -5  

    puki to pies garfielda

    pokaż komentarz
    nonline
  • BoskiApollo -8  

    idealny temat, żebym mógł po raz kolejny powtórzyć, że open source jest szkodliwy dla rynku, czego wiele osób nie chce zauważyć - a właśnie w branży programistów webowych widać to aż za dobrze.
    właśnie dlatego są tak gówniane płace, bo dzisiaj co drugi gimnazjalista może ściągnąć joomlę i odpalić plik install.php - a większość tak postawionych stron nie wymaga nawet dostosowywania, tylko leci na żywca z gołej instalki. po co więc płacić programiście, skoro wystarczy zainstalować gotowca (do czego nie potrzeba wiedzy, którą posiadają programiści, i którą ci programiści nabywali latami) i na szybko podpiąć plik .css (nie ważne, że napisany ch%$owo i niechlujnie, ważne że działa)?
    do tego dochodzi narzekanie, że 'webmasterzy' niszczą rynek robiąc strony za 200zł, że w internecie wiele stron to zwykłe gówno niepoprawnie napisane, z brzydką grafiką - oczywiście, bo podpiąć byle obrazek z logo do gotowca każdy potrafi, więc po co komuś za to płacić porządne pieniądze.
    oczywiście, poważna i ceniąca się firma zamówi autorskiego CMSa pisanego specjalnie pod siebie, ale to jest znikomy procent - bo zdecydowana większość klilentów zadowoli się standardowym gównem z systemem newsów i galerią, byle mieć stronę.
    prowadzi to do tego, że często klient/pracodawca oferuje za programowanie mniej niż za grabienie liści (za co w prywatnych firmach płacą ~10zł netto na godzinę) - bo wie, że zamiast płacić profesjonaliście 3-4k na miesiąc znajdzie dzieciaka, nie znającego nawet różnic między HTML i XHTML, który mu zrobi projekt na syfiastym gotowcu za grosze (300zł). przykład? ostatnio dostałem ofertę - ogromny intranet z forum dla międzynarodowej korporacji za 4000zł netto. dziękuję.

    tak wiem, nie mam racji, open source jest w pytę. tylko czemu wciąż widzę oferty pracy dla 'programistów' (wdrażaczy joomli) html/css/xhtml/php/mysql/flash/xml/xsl za 1500zł miesięcznie?

    pokaż komentarz
    BoskiApollo
  • Brut_all +8  

    Nie wiem, czy zauważyłeś, ale zanim powstały te Joomle i inne, powstały też w ogóle PHPy, serwery WWW, itd. Żeby one powstały, jeszcze wcześniej stworzono C, do niego znów procki i asma, a jeszcze wcześniej tranzystory.

    Tak już jest ten świat stworzony, że każde coraz bardziej zaawansowane narzędzie tworzy kolejne, jeszcze bardziej zaawansowane. Dzięki temu możemy jakoś ten świat ogarnąć i spojrzeć na niego z wyższego pułapu.

    Teraz narzekasz jak chłop, który nagle ma problemy z robotą, bo wynaleziono kombajn. Któremu nie chce się rozwijać, najchętniej by stał latami w miejscu, więc wkurza go to, że świat idzie do przodu, zostawiając go tym samym za sobą.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • RobertG +2  

    IMHo niemądrze jest płacić programiście, lub nawet całej firmie za tworzenie autorskiego CMSa, CRMa czy czego tam trzeba, skoro istnieją darmowe odpowiedniki, które zaspokajają potrzeby klienta. Problem IMHO pojawia się jeśli to oprogramowanie jest błędnie użyte, lub już na wstępie nie spełnia wymagań, które stawia klient, lecz tu raczej problemem są osoby które decydują się by je wcisnąć a nie samo open source. Wolne oprogramowanie to też języki programowania i biblioteki, więc jakby się przyjrzeć głębiej to pytanie jak by wyglądał świat bez niego jest znacznie bardziej skomplikowane.

    pokaż komentarz
    RobertG
  • Diabl0 +2  

    CMS'y to tylko część rynku. Poza nim istnieje wiele rozwiązań niestandardowych i nietypowych które wymagają programistów do stworzenia takich systemów, i gdzie płace zazwyczaj są już całkiem interesujące. Ale tam nie wystarczy już podstawowa znajomość PHP/HTML, a trzeba po prostu umieć programować oraz często dobrze znać w praktyce konkretne frameworki i rozwiązania których używa dana firma, a z tym nie jest już tak różowo.

    pokaż komentarz
    Diabl0
  • BoskiApollo +1  

    dla twojej wiadomości - nie mam problemów z robotą (programowanie to nie do końca moja działka), wręcz przeciwnie. za to patrzę bardziej przyszłościowo i widzę co się dzieje.
    wiem, że powstały php i inne, ale język programowania czy biblioteka, a gotowy program to duża różnica (przynajmniej dla mnie).

    pokaż komentarz
    BoskiApollo
  • Brut_all +1  

    "wiem, że powstały php i inne, ale język programowania czy biblioteka, a gotowy program to duża różnica (przynajmniej dla mnie). "

    No dla mnie właśnie różnicy nie ma ;-) PHP to też jest gotowy program i też robi bardzo dużo za Ciebie. Tylko tego się nie zauważa, bo nie robiło się stron WWW w asmie ;-) Tutaj nie musisz myśleć o tym, jak obsłużyć protokół HTTP, a w Joomli nie musisz myśleć o tym, jak obsłużyć routing, walidację formularzy i całą tą resztę.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • kosmosik +2  

    To se ściągnij pakiet open source i wdroż intranet dla 2000 tys. użytkowników rozproszonych po 20 lokalizacjach - da się czy nie? Pewnie nie masz pojęcia bo nigdy tego nie robiłeś. Open source jest zaj#$iste bo ma się dostęp do kodu aplikacji i model licencyjny jest z reguły dosyć pozytywny.

    Nie wszystko co open source sprowadza się do Joomla (ale skąd możesz to wiedzieć). W dużych wdrożeniach systemów licencje oprogramowania nie stanowią głównego kosztu, często nie stanowią nawet istotnego kosztu.

    Zarabia się na wdrożeniach, utrzymianiu itd. więc o ile nie bierzesz prowizji za sprzedane licencje (a ta z reguły jest marna) to potencjalnie lepiej zarobisz na open source w pewnych segmentach rynku.

    Głupi przyklad - klient chce Intranet i ma na to 20 tys. PLN budżetu. Możesz to zrobić na SharePoint i 10 tys. przeznaczyć na licencje, z czego dostanies z 2 tys. prowizji. Możesz to zrobić na KnowledgeTree czy Alfresco - nie zapłacisz za licencje 10 tys. czyli możesz całe 20 tys. skasować do kieszeni.

    Oczywiście to nie uwzględnia takich rzeczy jak płacenie za support producenta. Ale mniej więcej obrazuje dlaczego akurat w tej gałęzi (systemy webowe) open source po prostu wymiata.

    pokaż komentarz
    kosmosik
  • BoskiApollo +2  

    ja o zupie, ty o dupie.
    ja piszę o zleceniach za 300zł robionych przez ludzi bez wiedzy, czy intranetach gdzie oprócz samej roboty ponosisz jeszcze odpowiedzialność karną gdy coś się sp%!#$$%i, a ty mi o powaznych zleceniach za 20 000.
    a to, że wymieniłem tylko joomlę, nie znaczy, że znam tylko joomlę. ale następnym razem wymienię każdy open sourcowy syf jaki tylko znam, żeby zaślepieni fanatycy zwrócili uwagę na coś innego niż rozdrabnianie się i wymienianie nazw.

    pokaż komentarz
    BoskiApollo
  • PrAnDeK -3  

    Ehh ten kryzys... każdego zniszczy ;/

    pokaż komentarz
    PrAnDeK
  • Consciousness +53  

    Powinna być licencja i pozwolenie na wykonywanie zawodu informatyka. Dostawali by je wykwalifikowani Informatycy z wyształceniem na daną dziedzinę Informatyczną.

    Precz komuchu.

    pokaż komentarz
    Consciousness
  • noones +5  

    a ja znam kilku "informatyków", którym bym w życiu kompa nie dał, potem siedzą w serwisach i zdzierają z ludzi kase pociskając im takie kity że szok...
    "procesor sie spalił, trzeba było wymienić, nowy tyle i tyle robocizna, jeszcze windowsa przeinstalowałem..." - procek okazał się być ok, a windowsa nikt mu nie kazał dotykac

    2gi przypadek: idziesz do serwisu oddajesz kompa od znajomej: "ale panie, gdzie jest dysk, jak ja mam panu komputer zrobic jak tu nie ma dysku", i tłumacz d!$!#owi ze komp nie przechodzi POST'a, on sie tego nie dotyka... pewnie by znow formata j$$nał i se policzyl za system

    Znacie prawo popytu i podazy ? obowiązuje też na rynku pracy.... z tym też wiąże się "jakosc" pracy jak i płacy

    pokaż komentarz
    noones
  • AltumVidetur +7  

    Gdyby cała branża miała się opierać na tych którzy skończyli informatykę wykluczając jednocześnie amatorów, prawdopodobnie znaleziska na wykopie dodawał byś wysyłając je na maila, a komentarze smarował byś markerem na monitorze.

    Student jakiegokolwiek kierunku zaraz po dostaniu dyplomu nie umie praktycznie niczego, jeśli sam się czymś nie zajmował poza uczelnią.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • MrLogin +3  

    Precz komuchu.

    No a co! Wprowadźmy licencję na koszenie trawy powyżej jednego metra kwadratowego bo przecież kosząc samemu bez licencji psujemy rynek kosiarzom i jak oni mają wyżywić rodziny?

    pokaż komentarz
    MrLogin
  • F33dbacK -4  

    dobra, 'mlekomen' - umiejetnosciami sie pochwaliles, jestes kozak i w ogole, ale... PRZESTAŃ SIĘ MAZAĆ!!!! chłopaki nie płaczą

    pokaż komentarz
    F33dbacK
  • R_O_T_T_E_N -4  

    Masz chłopie prace ci znalazłem http:// w w w .0x24.pl/.

    pokaż komentarz
    R_O_T_T_E_N
  • zbinx -5  

    Autorowi tego wpisu (ponoć znalezionego na gumtree) powiem tak: niewidzialna ręka rynku ściska w żelaznym uścisku twoje klejnoty rodzinne.

    pokaż komentarz
    zbinx
  • n0e -1  

    ...pożalił się lewak.

    pokaż komentarz
    n0e
  • zbinx -3  

    n0e@
    Wolę być lewakiem niż przez niewidzialną rękę rynku ściśniętym siusiakiem

    http://img158.imageshack.us/img158/8991/tripgj9.swf

    pokaż komentarz
    zbinx
  • jogurtoweusteczka -7  

    tak jest przez to że informatykę, można skończyć na prawie każdej uczelni, a pracodawcy biorą pierwszych z brzegu a nie to kto co umie... po prostu skończyła się era tego kierunku i tyle, sam miałem na to iść, i dobrze, że zmieniłem zdanie. Dość, że informatyków ze studiami jest dużo to do tego jeszcze wiele osób chce w tym pracować bez studiów albo po studiach w innym kierunku. Przykładowo informatyk nigdy nie będzie mechanikiem, a w drugą stronę to jest nawet dosyć możliwe.

    pokaż komentarz
    jogurtoweusteczka
  • panmuminek -1  

    Zwykłych prostych programistów to można teraz w Indiach za grosze znaleźć... jest nawet taka książka: "Moja praca emigruje do Indii". Nawet sam tytuł dużo w tym przypadku mówi :)

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • feuerfest +1  

    moja firma probowala rok outsorcowac Indiancow. Roznice kulturoew, sciemniactwo i brak kompetencji sprawil ze wrocilismy do Polakow

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • biotronic -1  

    Jeśli z kilkuletnim doświadczeniem szukasz pracy na gumtree to albo jestes tak cienki, ze zaden znajomy z branzy nie chce cie zatrudnic/polecic, albo w ogole nie masz znajomych. Tak czy inaczej... rozwijaj kontakty. Dbaj o znajomych. ZAWSZE.

    pokaż komentarz
    biotronic
  • Speedy -1  

    idealna reklama kontekstowa na dole otopraca, hehe ;-)
    http://img63.imageshack.us/img63/5192/otopraca.jpg

    pokaż komentarz
    Speedy
  • esio -1  

    Dlatego nie poszedłem na informatykę tylko na automatykę i robotykę, gdzie w czasie wakacji bez żadnego doświadczenia zarabiałem pieniądze (może nie duże ale zawsze coś) tylko i wyłącznie za gotowość do pracy. :P

    EDIT:
    Poza tym dobrej pracy nie znajdzie się na portalach, trzeba przeszukać strony internetowy różnych firm + zakładki kariera lub podobne. Dobre firmy nie wystawiają ogłoszeń do netu.

    pokaż komentarz
    esio
  • barbapapa -1  

    Stary! Ja tylko jednego nie rozumiem! Po co Ty szukasz czlowieka, z ktorym bedziesz dzielil swoje zarobki???? Daj swoj oferte! Zgarnij 100% tego, co Ci sie nalezy! Szanuj swoje umiejetnosci!

    pokaż komentarz
    barbapapa
  • MrLogin +12  

    rawda jest taka, że papier jest najważniejszy. Masz papier z polibudy i praca dobrze płatna zaraz się znajdzie.

    Stary dobry k!$$a żart! Mój pracodawca bierze Cię na miesiąc, jak się nadajesz to jeszcze 2 miesiące i zap#!$$$$asz za około 1700 netto. Jak będziesz warty zostania to na start dostajesz 2500 netto + różne dodatki, zarabiasz z czasem coraz więcej ale liczą się umiejętności. Już przyszły do nas osoby po kilku znanych uczelniach które myślały, że będą siedzieć i patrzeć jak inni pracują. Do miesiąca popracowali. Jeszcze muszę dodać, że niby mgr, publiczne uczelnie (zawsze myślałem, że dobre) a totalny brak kultury i wymaganie nie wiadomo czego.

    Być może wyższe jest wymagane ale nie we wszystkich firmach. Studia nie gwarantują wiedzy, lepiej się patrzy na człowieka który ma w cv w takiej ładnej zakładce "doświadczenie" kilka miesięcy w różnych firmach ale dostosowanych do tego co zamierza robić czyli np. programować. A coraz częściej widuję CV w stylu UJ, politechnika, itp. a doświadczenie kelner, praca w supermarkecie, telemarketing, sprzedawca choinek - no jak się takie zawody podczas nauki uprawiało to teraz macie problem. To już czasem na prywatnych uczelniach widać, że trafiają się normalni ludzie znający się na rzeczy, a studia może robili dla papieru bo część zbaraniałych pracodawców tego wymaga i kto nie ma wyższego zostaje na wstępie odrzucony przez tępe panie które filtrują CV i na informatyce znają się tak jak ja na ich kosmetykach.

    pokaż komentarz
    MrLogin
  • mathu +1  

    MrLogin ile zarabiasz?

    2k netto za klepanie pehapa? Bo tacy ludzie piszą o tym że wykształcenie nie ma znaczenia. A potem jest walka psów pod dywanem o zlecenie za 1500 zł w durnej Joomli, bo niczego innego nie potraficie wziąć.

    pokaż komentarz
    mathu
  • MrLogin +1  

    Jeszcze trafił mi się ostatnio koleś po infie który w cv zaznaczył, że zagrał w W11. Padłem.

    pokaż komentarz
    MrLogin
  • mathu -1  

    Po infie czy "infie" (z wyższej szkoły turystyki i mediów)?

    pokaż komentarz
    mathu
  • MrLogin +1  

    Chyba wsei w Krakowie. (Wyższa szkoła ekonomii i informatyki)

    Ale nie uogólniam bo akurat po tej uczelni mam też dwóch dobrych pracowników.

    pokaż komentarz
    MrLogin
  • mathu +2  

    No czyli po "infie".

    W Krakowie są trzy informatyki - AGH, UJ i PK. Cała reszta ma taką wartość na rynku pracy jak kurs szydełkowania.

    pokaż komentarz
    mathu
  • jesu -2  

    Odnosnie tych portali typu pracuj.pl - imo jak obserwuje np ogloszenia z pomorskiego (sam szukam pracy) to wcale NIE SZUKAJA programistow informatykow ale SPRZEDAWCOW, DORADCOW KLIENTA, KONSULTANTOW - stanowi to okolo 80% ofert

    pokaż komentarz
    jesu
  • remulak -2  

    http://www.wykop.pl/link/249582/praca-dla-informatyka#comment-1618039

    pokaż komentarz
    remulak
  • kenorb -2  

    Jesli ktos zainteresowany jest praca dla zagranicznych firm jako zdalny programista PHP, Contact s: http://www.ads123.eu/ (25zl/h)

    pokaż komentarz
    kenorb
  • mjkl -3  

    o sprzatanie biur chodzi? ;] jesli nie to do tej ceny za h dodaj jedno 0

    pokaż komentarz
    mjkl
  • Gprre -4  

    frustrat ;

    pokaż komentarz
    Gprre
  • ohaleck -4  

    PHP to żaden język, chociaż piszesz, że znasz też inne. Moja rada: zostań freelancerem. Wykorzystaj swoją chwilową niezależność, skoro jeszcze nigdzie nie pracujesz, masz 24 godziny na dobę dla siebie. A jak się dobrze zakręcisz za jeden projekt wyciągniesz kilka tysi.

    pokaż komentarz
    ohaleck
  • ClownSzyderca -4  

    JA jestem z Lądka Zdroju :o

    pokaż komentarz
    ClownSzyderca
  • blinkin -6  

    Toś mnie k##!a załamał bom właśnie szukam podobnej pracy...

    pokaż komentarz
    blinkin
  • mjkl -7  

    fuck you pay me! aka frilans dizajn - j!!ac leszczy ;]

    pokaż komentarz
    mjkl
  • kedar 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kedar
  • Fundak 0  

    1400 euro na start to trochę mało i wieloletnie doświadczenie zaraz po skończonych studiach. Myślałem że będzie to coś poważnego, a tu znowu sfrustrowany świeży absolwent który jest zdziwiony że po odebraniu dyplomu przed drzwiami nie stała kolejka prezesów oferujących mu pracę za nie wiadomo ile. Tym bardziej że informatyczny rynek pracy jest ciaśniutki.

    pokaż komentarz
    Fundak
  • tzi 0  

    Wystarczy poczekać z pół roku (np. na etacie w Biedronce) a jak pracodawcy w końcu się jorną że nie ma kto robić to zaczną podnosić pensje. Czyste prawa rynku.

    pokaż komentarz
    tzi
pokaż 

Wykopali i zakopali (1207 / 63)