Powiązane (6)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • Mixereq +10  

    Muzułmanie też, chcący szariatu w U.K :)) nienawidzę fundamentalistów mówiących mi jak mam żyć:P biedna mała została nawrócona przez brata fundamentalistę.

    pokaż komentarz
    Mixereq
  • edgar77 +5  

    Co jest takiego strasznego w tym tekście? Jasne, śmieszny i podkolorowany ale cholera, gdzie tu indoktrynacja? Co jest takiego przerażającego w tym że rodzice pokazują dzieciom co to grzech, że jest zły i uczą je modlitwy?

    Ja odnoszę wrażenie że 3/4 komentujących żyje w jakimś świecie równoległym. Nie wiem czy to ciągle trauma po tym jak rodzice kazali co niedzielę do kościoła chodzić czy po prostu za dużo internetu, ale bardziej o nich się martwię niż o te dzieciaki.

    pokaż komentarz
    edgar77
  • Corranh -3  

    Przerażając jest, że w XXI wieku ludzie wierzą w takie pierdoły... ludzka głupota mnie przeraża. Co do indoktrynacji? Rodzice mają do niej prawo.

    pokaż komentarz
    Corranh
  • edgar77 0  

    A niech wierzą nawet w Latającego Potwora Spaghetti, póki to w co wierzą nie jest szkodliwe i groźne (nie drodzy wykopowicze, katolicyzm nie jest taki straszny) to nic mi do tego.

    pokaż komentarz
    edgar77
  • wermik +1  

    ta mama nie powiedziała córce, że grzech jest zły tylko że urodziła się grzeszna i niedobra. Jaki jest sens w mówieniu małej słodkiej dziewczynce, że popełniła grzech bo się urodziła ? Ona tak ten grzech pierworodny zrozumie.

    pokaż komentarz
    wermik
  • Corranh -1  

    Po pierwsze uważam że straszenie dzieci niczym dobrym nie jest. Po drugie każda religia ma odsetek fanatyków, których w zasadzie powinno się nazwać jedynymi prawdziwie wierzącymi, bo jeśli ktoś faktycznie wierzy, to jest idiotą jeśli nie stosuje się do WSZYSTKICH, nawet najbardziej absurdalnych zasad wiary - w końcu karą za nieposłuszeństwo jest wieczne smażenie się w piekle. Fanatycy natomiast są niebezpieczni.
    Nie twierdziłem natomiast, że ktoś nie ma prawa wierzyć, albo tłuc tych głupot do głowy swoim dzieciom. Nie musisz mi mówić, że puki się nie szkodzi innym można wszystko, bo taką właśnie zasadę wyznaję, ale to nie znaczy, że muszę popierać, albo nawet szanować to co ludzie robią ze swoją wolnością.

    pokaż komentarz
    Corranh
  • pulpaaa +4  

    Niech każdy wierzy w co chce, albo nie wierzy w nic i wychowuje dzieci tak jak uważa, w takiej czy innej wierze, albo żadnej. Dziecko urośnie, dojrzeje i zdecyduje jak będzie jego życie wyglądać.
    Cieszyć się można z tego, że rodzice tych dzieci to nie alkoholicy, czy kaci.

    pokaż komentarz
    pulpaaa
  • mbrdej -2  

    "Dziecko urośnie, dojrzeje i zdecyduje jak będzie jego życie wyglądać."
    Oducz się mówić po polsku, skoro zmiany są takie łatwe. Nie zmienisz np. 18 lat wiary w coś pstryknięciem palca, to zbyt dużo kosztuje. 99% dzieci wychowanych w danej religii przy niej pozostaje i nie mów mi że to kwestia wolnego wyboru.
    Wolny wybór byś miał, gdybyś był uczony wiedzy o danych religiach, przekazywanej w sposób "niektórzy wierzą, że.." a nie "tak jest". Rodzice mają przewagę nad dzieckiem w procesie wychowania.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • pulpaaa +2  

    No nie wiem.

    Trochę wyżej w komentarzach jest że: " Rodzice wybrali najlepszy z możliwych sposobów na wychowanie porządnych ateistów."

    Ludzie czasem się nawracają tak i odwracają od Boga, to odkryciem ameryki nie jest.
    I jest to kwestia wolnego wyboru, bo jeśli coś nie będzie mu pasować i stwierdzi że to jedna wielka szopka to przestanie brać w niej udział.
    I nie uważam żeby było to łatwe, ale też niemożliwe do wykonania nie jest. Do takiego wyboru trzeba dojrzeć i wydaje mi się, że świadomą decyzję i rozważania na ten temat można podjąć dużo przed 18 rokiem życia.

    W artykule nie ma nic na temat tego, czy dzieci wiedzą o innych wyznaniach, czy nie.

    Poza tym, czy jest coś złego w tym, że ktoś wyznaje takie wartości? Że potępia kradzieże, kłamstwa i stara się szanować drugą osobę itd?
    Może odczuwa taką potrzebę wierzenia w Boga i sprawia go szczęśliwszym?

    pokaż komentarz
    pulpaaa
  • mbrdej -2  

    żaden człowiek sam nie zaczął wierzyć w boga i nie wymyśilł takiego pojecia, jeśli inny mu tego wynalazku nie przekazał -.-

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • milosnikPolski +4  

    Faktycznie, przerażająca indoktrynacja, jak ci rodzice śmią wogóle wychowywać dzieci według tego co uważają że jest dla ich potomków najlepsze. Teraz już bez ironii. Co takiego złego jest w wychowywaniu dzieci według wartości chrześcijańskich? Być może według was miłość do bliźniego, uczciwość, wierność, mądrość, patriotyzm jest nieodpowiednia? Być może wielu z was to młodzi ludzie, dlatego powiem że tak samo jak atakowany był kościół katolicki za czasów głębokiej komuny, tak jest teraz. Co wam tak przeszkadzają katolicy?

    pokaż komentarz
    milosnikPolski
  • h4dr0n -6  

    Przeszkadzają bo się głupio panoszą, z butami wchodzą w życie. Przeszkadzają, bo rybka psuje się od głowy. Bo ręka rękę myje. Bo proboszcz - bogaty, dostatnio żyjący, bez wstydu rękę po biednych jałmżunę wyciąga, a dzieci na koloniach w Caritasie zieloną kiełbasę dostają i trują się jedno po drugim. Temu.

    pokaż komentarz
    h4dr0n
  • kinemator +1  

    Faktycznie, przerażająca indoktrynacja, jak ci rodzice śmią wogóle wychowywać dzieci według tego co uważają że jest dla ich potomków najlepsze.

    Wychowanie a indoktrynacja to dwie różne rzeczy!

    Odłożywszy pracę, zaczęłam jej tłumaczyć, że wszyscy jesteśmy grzeszni już od urodzenia i potrzebujemy, aby Pan Jezus, który zmarł na krzyżu za nasze grzechy, przebaczył nam.
    Wmawianie młodemu człowiekowi, który nie potrafi jeszcze sam krytycznie myśleć i analizować, pewnych historii jakby były potwierdzonymi faktami to jest indoktrynacja - podobnie jak opowiadanie o piekle jako realnym miejscu i karze za grzechy. To nie jest wychowanie tylko zastraszanie - masz tak robić bo inaczej spotka cię kara. Indoktrynacja jest łatwiejsza od wychowania. Bo w wychowaniu trzeba nauczyć dziecko samodzielnie myśleć, ponosić odpowiedzialność za swoje czyny, umieć podejmować decyzję w sytuacjach nowych, niespotykanych.

    pokaż komentarz
    kinemator
  • milosnikPolski +1  

    h4dr0n, proszę nie uogólniaj, bo ja na podstawie że Stalin był ateistą i wymordował tak wielu ludzi, mógłbym stwierdzić że wszyscy ateiści to mordercy.

    pokaż komentarz
    milosnikPolski
  • milosnikPolski 0  

    kinemator, uff już z pół godziny próbuję sklecić jakąś odpowiedź i co napiszę to kasuję :)
    Obaj zgadzamy się że indoktrynacja jest zła. Istnienie nieba i istnienie piekła nie jest naukowo udowodnione. Natomiast nie rozumiem w jaki sposób, wychowywanie dziecka zgodnie z nauką Jezusa jest złe. Co takiego w nauce Jezusa, wpływa na ograniczenie samodzielnego myślenia, nieumiejętność ponoszenia odpowiedzialności za swoje czyny, umiejętnośc podejmowania decyzji w sytuacjach nowych, niespotykanych?

    pokaż komentarz
    milosnikPolski
  • marmot +1  

    kinemator, skoro rodzice chcą tak wychować dziecko, to kto im tego zabrania? Jak dziecko kiedyś będzie chciało to porzuci te nauki i tyle.

    pokaż komentarz
    marmot
  • Yunneck +2  

    W morde, jaki flamewar ;o

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • Ateo +29  

    Część dalsza opowiadania:
    Kiedy przyszły święta sześcioletni Kubuś z niecierpliwością czekał na św. Mikołaja, który miał przylecieć na latających saniach zaprzęgniętych w latające renifery oraz który miał przecisnąć się przez komi i podłożyć pod choinkę prezenty wyprodukowane na biegunie w jego fabryce zarządzanej przez trole...yyy... to znaczy elfy...
    Jak już mówiłem, religia jest jak pączki. Niby niezdrowe ale takie dobre, że nie sposób się oprzeć... zwłaszcza takiemu dziecku.

    pokaż komentarz
    Ateo
  • dziczku +3  

    To i tak byłoby dobrze. Niestety święty Mikołaj na saniach z reniferami i elfy za bardzo śmierdzą Harry Poterem. Podejrzewam, że te dzieci już od dawna wiedzą, że dawno temu żył sobie w mieście Mira Mikołaj, który był biskupem, a że był dobry - to kościół uczynił go świętym. I tak na pamiątkę owego biskupa, w dniu jego urodzin ludzie dają sobie prezenty. Smutne, chociaż prawdziwe.

    pokaż komentarz
    dziczku
  • darokrol +28  

    powiedzcie mi wierzący, czy nie wydaje wam się że biblię napisał szatan, czy nie wydaje wam się że bóg opisany w biblii to szaleniec najgorszy jakiego można sobie wyobrazić ? tworzy ludzi z natury chętnych do przyjemności, daje im sposobność do odczuwania przyjemności, tylko po to aby ich za to karać ? to tak jakby rodzic postawił przed dzieckiem słoik z cukierkami tylko po to aby je bić za jedzenie ich

    pokaż komentarz
    darokrol
  • Latniak +1  

    O ile się nie mylę to bardzo podobny tekst (jeśli nie ten sam) mówił szatan (świetny Al Pacino) w filmie Adwokat Diabła (swoją drogą polecam) :)

    pokaż komentarz
    Latniak
  • darokrol +2  

    całkiem możliwe, jednak dokonałem niezależnego przemyślenia dziś w pracy :D

    pokaż komentarz
    darokrol
  • cp_ +2  

    Za Alem Pacino w "Adwokat diabła":

    Przemyśl to sobie.Daje człowiekowi...Instynkty.Daje ci ten niezwykły dar i co potem?Przysięgam, że dla własnej uciechy,Dla potrzeb własnej kosmicznej...Burleski...Ustala wszelkie zasady na opak.Żart wszechczasów.Patrz, ale nie dotykaj.Dotknij, ale nie próbuj.Spróbuj, ale nie połykaj.Kiedy ty przestępujesz z nogi|na nogę, co on robi?Zrywa boki ze śmiechu!

    pokaż komentarz
    cp_
  • Vince +2  

    http://www.youtube.com/watch?v=QX7N58df0j0&feature=related

    Świetne, swoją drogą ;)

    pokaż komentarz
    Vince
  • shooter +1  

    Dokładnie - streszczenie boga jakiego przedstawia religia katolicka :)

    pokaż komentarz
    shooter
  • antekmilicjant +58  

    Pieczarka - tolerancje , tolerancje , tolerancje...
    Katolickie dzieci ( nie wszystkie , lecz sporo ) w ramach tolerancji wyzywają mojego syna że komuch , bezbożnik itp...ciekawe skąd wyniosły tą tolerancję ?
    ...

    pokaż komentarz
    antekmilicjant
  • iknownothing +37  

    Aż do końca czytania tego tekstu byłam pewna, że to niezwykle wyrafinowana ironia i parodia tego typu łzawych historii o nawróceniu małych murzynków... i wciąż nie mogę się otrząsnąć z tego, że doczytałam do końca, i nie było żadnej pointy która wskazywałaby na to, że nie jest pisane serio.
    No halo, zdania typu "sześcioletni Kuba rozpoczął świadome życie duchowe" są tak absurdalne, że w życiu nie pomyślałabym że ten tekst jest na poważnie.

    pokaż komentarz
    iknownothing
  • Borszczuk +1  

    No widzisz. A Pańci sie uroilo ze to na serio. I jeszcze dala rade te bzdury małżonkowi wcisnąć. I jak tu nie zapytac "Czy jest na sali lekarz?"

    pokaż komentarz
    Borszczuk
  • frontmen +148  

    Jestem spokojny o te dzieci. Rodzice wybrali najlepszy z możliwych sposobów na wychowanie porządnych ateistów. :)

    pokaż komentarz
    frontmen
  • jurabos +26  

    no tak, ale jedno potencjalne pokolenie ateistów jest już spalone - jak słyszę od kogoś tekst typu "bo to grzech jest" to mam ochotę uciekać.

    pokaż komentarz
    jurabos
  • Takilogin +7  

    Najlepszy sposob na wychowanie ateisty to na poczatku dziecinstwa przypominac mu o kosciele, potem coraz bardziej, az w koncu sie zbuntuje i zostanie ateista - oczywiscie zart :]

    pokaż komentarz
    Takilogin
  • SC10n +18  

    Kiedy rodzice zmuszają dziecko do czegoś to dziecko w fazie dorastania się buntuje, im starsze tym bardziej zdaje sobie sprawe ze potrzebuje jakichs argumentów do walki z rodzicami żeby wyjść na swoje. Szukając argumentów przeciw, musi zgłębić troche bardziej temat i przy okazji zgłębiania tematu może dojdzie do własnych wniosków że coś tu nie gra. Żart nie żart ale tak to mniej więcej wygląda. ;p

    pokaż komentarz
    SC10n
  • Corranh +6  

    To oczywiste, że istnieje taka zależność, ale nie tyczy się wyłącznie rodziców. Ateistów na skale masową produkują też katolickie szkoły. Wiem z autopsji - skończyłem dwie i jestem wzorowym ateistą;) Przymus i ciągła indoktrynacja, w każdym człowieku rodzą bunt, a to często prowadzi do samodzielnego myślenia jak już pisaliście.

    pokaż komentarz
    Corranh
  • zic84 +8  

    Może to i jest "Przerażający przykład katolickiej indoktrynacji dzieci", ale bardziej boje się "Przerażającego przykładu islamskiej indoktrynacji dzieci"

    pokaż komentarz
    zic84
  • Corranh +15  

    Chrzanić indoktrynacje, ważne są skutki. Katolicyzm powoduje obecnie tylko zidiocenie, a islam zniewolenie i rozlew krwi. Katolicy irytują, ale to z Islamem trzeba walczyć, bo jeśli się nie opamiętamy i nie skończymy z Islamem, to Islam skończy z nami.

    pokaż komentarz
    Corranh
  • marmot +3  

    Czym Cię niby katolicy irytują? Tym że są? Mnie irytują gimnazjalni ateiści co na lewo i prawo krzyczą, że Boga nie ma, a chodzą do kościoła tylko po to żeby mieć bierzmowanie, ale jakoś na to nie narzekam. Ciągłe czytanie wypowiedzi ich autorstwa na różnych serwisach jest bardziej nieznośne. Przynajmniej katolicy nie "trollują" gdzie się da na temat swoich poglądów w internecie.

    pokaż komentarz
    marmot
  • Chirurg +3  

    @Corranh niestety ale w świetle ostatnich wydarzeń gdybym miał wybierać pomiędzy fanatycznymi islamistami, a fanatycznymi moherami, wybrałbym już te stare sprawdzone mohery...

    pokaż komentarz
    Chirurg
  • Elaviart +1  

    @marmot, świetnie powiedziane. Bardziej irytujący i niebezpieczni są "kinder ateiści", którzy są mniej więcej tak samo zidiocieni jak zatwardziali katolicy - tylko stoją po drugiej stronie. Te same ślepe argumenty, których sami do końca nie pojmują, to samo prostackie rozumowanie. Do tego nie wiedzą kompletnie nic na temat wiary, a próbują o niej dyskutować. Dla mnie to jest niepojęte, ja z nikim nie rozmawiam na temat polowań na bażanty, bo nic o tym nie wiem. Waszym zdaniem wiara to "czarna mafia wpaja im to jak mają myśleć", "nie mogą trzepać kapucyna" i "wierzą, że jakiś gość stworzył świat w 7 dni, haha".

    Lemingi, jeden za drugim w rządku powtarzają to co powiedział leming z przodu nie widząc, że po drugiej stronie identyczne lemingi siedzą w ławkach i z podobnym zapałem powtarzają modlitwy.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • Corranh +1  

    @marmot:
    Nie chciałbym niszczyć twojego światopoglądu ale poza internetem istnieje jeszcze inny świat. Jak dla mnie bardziej istotny, ale widać nie dla wszystkich. Niewiele mnie obchodzą internetowe trole kiedy w REALNEJ przestrzeni publicznej panoszą się katolicy i dzięki temu panoszeniu się nie zezwala się na eutanazję, dyskryminuje się ludzi, dzieciom w publicznych szkołach opowiada się średniowieczne bajeczki, a młodzież nie ma podstawowej wiedzy na temat antykoncepcji i ochrony przed HIV. Oczywiście ciebie bardziej irytują gimnazjaliści w internecie niż ograniczanie wolności osobistej w prawdziwym życiu. Jak wolisz...

    pokaż komentarz
    Corranh
  • marmot +1  

    @Corranh:
    Rozumiałbym te argumenty gdybyśmy żyli w państwie teokratycznym, rządzonym przez księży. Ale to, że w takim państwie jak nasze, gdzie jest wolność wyznawania religii i wolność słowa, to nikt nie zabrania księżom głoszenia swoich poglądów. A jako, że większość Polaków jest katolikami, to trzeba się pogodzić z tym, że Kościół ma dużo do gadania. Ja osobiście uważam, że nie powinno się brać kwestii religijnej w przypadku tworzenia prawa, decydowania o tym co wolno a co nie wolno, bo jak ktoś będzie prawdziwie wierzący to i pewnej rzeczy nie zrobi, nawet jak prawo mu na to pozwala. A zwróciłem uwagę na internetowych trolli, bo jakoś osobiście nie odczuwam jakiejś dużej presji księży na świat, mimo, że mieszkam w pielgrzymkowym centrum Polski. W szkole jakoś miałem lekcje na temat seksu, antykoncepcji, HIV itd. a religia jest takim przedmiotem, że można na niego nie chodzić. Zresztą, zawsze rodzice wypełniają deklarację czy chcą, żeby ich dziecko uczestniczyło w takich zajęciach czy nie. A są one dlatego, że większość Polaków to katolicy, więc chciano jakoś uprościć zdobywanie edukacji religijnej wprowadzając ją do szkół, co do czego mam raczej neutralny stosunek i ani tego nie popieram, ani nie jestem przeciwko.

    pokaż komentarz
    marmot
  • Corranh 0  

    @marmot:
    Jedno sprostowanie na początek. nie wypełnia się żadnej deklaracji co do religii. Każdy jest na nią automatycznie zapisywany i może się co najwyżej WYPISAĆ, co jest moim zdaniem chore, choć oczywiście nie jest to jakaś potworność, bo problem błahy, ale mimo wszystko, gdzie ta neutralność światopoglądowa skoro z zajęć religijnych trzeba się wypisywać zamiast na nie zapisywać?

    Nie żyjemy w państwie teokratycznym, a nasi tzw "katolicy" których mamy ponoć w Polsce z 90% to w ogromniej większości nie fundamentaliści, a nawet nie prawdziwi katolicy, tylko konsumpcjonistyczna hałastra, która udaje wierzących - przed innymi (żeby ludzie nie gadali) i przed sobą samym (żeby za dużo nie zaprzątać sobie głowy śmiercią, sensem życia i tym podobnymi bzdurami). Mam wrażenie, że gdyby sprawdzić kto w tym kraju przeczytał biblię od deski do deski to więcej by było ateistów niż katolików. Procentowo na pewno. Ateiści (w Polsce) najczęściej są wychowywani w wierze katolickiej i rezygnują z niej sami, więc siłą rzeczy muszą dobrze poznać to z czego rezygnują, a przeciętny katolik nie zaprząta sobie głowy takimi sprawami. Tak wygląda sytuacja i dlatego w przeciwieństwie do muzułmanów, a także do katolików z przed kilkuset lat dzisiejsi katolicy nie są groźni, a jedynie irytujący i tak też napisałem. Mają denerwujący wpływ na pewne aspekty naszego życia i lekko mi moje uprzykrzają, ale to wszystko. Muzułmanów natomiast należy zwalczać - różnica jest ogromna, ale to nie zmienia faktu, że nie przepadam ani za jednymi ani za drugimi.

    pokaż komentarz
    Corranh
  • brr +23  

    Rodzice są teraz tak szczęśliwi, że oddadzą swoje dzieci w ofierze...

    pokaż komentarz
    brr
  • Bexftk -3  

    To raczej dzieci złożą w ofierze swoich rodziców tak jak przykazuje pismo święte.

    pokaż komentarz
    Bexftk
  • Zenon_Zabawny +57  

    "Patrycja: Kuba, a ja już wiem co to znaczy zaprosić Pana Jezusa do swojego serduszka.
    Kuba zaskoczony: Na pewno wiesz..? Chciałabyś to zrobić teraz?
    Patrycja: Chcę, ale nie umiem sama.
    Kuba: Nic nie szkodzi, że nie umiesz sama. Ja ci powiem, co masz mówić, a ty powtarzaj."

    Typowa rozmowa 6-latka z 2-latką. Kto to pisał? Scenarzyści "Klanu"?

    pokaż komentarz
    Zenon_Zabawny
  • SalParadise +41  

    Wtedy już mieli kolejno 9 i 5 lat (co wynika z tekstu), więc rozmowa jak najbardziej możliwa.

    pokaż komentarz
    SalParadise
  • Adrian00 +9  

    Weź pod uwagę, że oni żyli w innych realiach.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • pulpaaa -1  

    Inne realia? Teraz jak i wcześniej jężdżą po katolikach ile można.

    pokaż komentarz
    pulpaaa
  • kinlej +17  

    Polscy Flandersi.

    pokaż komentarz
    kinlej
  • pawvic +13  

    Autor wykopu niech się puknie w głowę i zastanowi nad tytułem. Na kosciol.pl wypowiadają się nie tylko katolicy, ale i różni przedstawiciele odłamów chrześcijaństwa. Masz najwyraźniej katolofobię. A ten tekst wskazuje mi, że mamy do czynienia z protestantami, chociaż oczywiście mogę się mylić.

    pokaż komentarz
    pawvic
  • camelot +5  

    No właśnie, tytuł jest wyraźny "Mały ewangelista". Zastanowiło mnie, jak szybko komentujący to zauważą no i niestety, nieprędko...

    pokaż komentarz
    camelot
  • bodzioslaw +1  

    Właśnie, właśnie! Ludzie, puknijcie się w głowy. Zamiast prowadzić zbędną dyskusję i wylewać żale przyjrzyjcie się tej stronie. Kosciol.pl to serwis ekumeniczny, a nie katolicki. Wypowiadają się tam różni chrześcijanie. A zalinkowany tekst najprawdopodobniej pochodzi od jakiegoś rodzaju zielonoświątkowców czy jakiegoś wyznania pentakostalnego czy ewangelikalnego, bo to oni właśnie czekają na świadomą decyzję człowieka (dziecka) do przyjęcia wiary. Nie oglądaliście Jesus Camp (Obóz Jezusa)?! Tego nie napisali katolicy.
    Pokój

    pokaż komentarz
    bodzioslaw
  • frontmen +59  

    Dziecko puki jest dzieckiem - wchłonie prawie każdą szmirę przekazaną mu przez rodziców. Tylko, że kiedy stanie się nastolatkiem, to zwycięży przekora.
    I właśnie przekora najprawqdopodobniej zrobi z takiego dziecka wojującego antyklerykała.
    Efekt Jonasza z FiM.

    pokaż komentarz
    frontmen
  • Combaine +82  

    "póki", do kroćset!

    pokaż komentarz
    Combaine
  • domel003 +2  

    A jeśli u mnie nie zwycięża 'przekora' to znacz, że jestem nienormalny?

    pokaż komentarz
    domel003
  • new1 +17  

    tak

    pokaż komentarz
    new1
  • Treskil +1  

    To znaczy, że (przynajmniej obecnie) jesteś w tej mniejszości, którą obrażają wszyscy narwani ateiści (nie wliczam tutaj tych, którzy po prostu są zadowoleni ze swojego światopoglądu i nie czują potrzeby wpajania go innym :D )...

    pokaż komentarz
    Treskil
  • MichaelSupertramp +5  

    Przerażające to to nie jest, ale nie przepadam za tym że tak wcześnie się ludziom narzuca poniekąd religię. Nigdy nie przyjąłem żadnego boga i jestem z tego dumny. Ot.

    pokaż komentarz
    MichaelSupertramp
  • Railman +5  

    W niektorych krajach arabskich za noszenie krzyzka jest czapa, moze idzcie sobie laicyzowac muzulmanow ?

    pokaż komentarz
    Railman
  • h4dr0n 0  

    Ate to już robią Amerykanie i Brytyjczycy w Iranie. Zresztą pewnie niedługo z tego powodu wybuchnie tam kolejna wojna.

    pokaż komentarz
    h4dr0n
  • SalParadise -7  

    Kocham ten argument rzucany na milion różnych sposobów:
    - "ciekawe czy byś to samo powiedział o Biblii"
    - "a może tak przyczepicie się do islamu"
    - "ale o muzułmanach źle nie powiesz, bo się boisz"

    Otóż moi drodzy, islamu nie czepia się nikt, bo:

    - islam nie pcha się nam w życie drzwiami i oknami
    - nikt nie ocenia innych ludzi według muzułmańskich zasad moralnych
    - nikt na podstawie Koranu nie stara się układać mi życia
    - jeszcze chyba żaden muzułmanin nie starał narzucać się w tym kraju swoich przekonań wynikających z księgi napisanej ponad tysiąc lat temu
    - islam jest zjawiskiem całkowicie obcym w Polsce i niewiele osób miało z nim w ogóle styczność
    - tak w ogóle to czepcie się krisznowców, oni też na pewno mają wiele nieścisłości w swoich wierzeniach
    - nie żyjemy w muzułmańskim kręgu kulturowym
    - nikt na mnie nie próbuje od najmłodszych lat wymuszać wiary w Allaha poprzez telewizję, szkołę czy cokolwiek innego

    pokaż komentarz
    SalParadise
  • Railman +4  

    wyjedz do Francji, tam:
    - islam pcha się w życie drzwiami i oknami
    - wladze oceniaja innych ludzi według muzułmańskich zasad moralnych
    - mniejszosc muzulmanska na podstawie Koranu stara się układać innym zycie
    - mniejszosc muzulmanska stara narzucać się w tym kraju swoje przekonania wynikające z księgi napisanej ponad tysiąc lat temu
    - islam jest zjawiskiem zupelnie pospolitym we francji i wszyscy mieli z nim stycznosc
    - tak w ogóle to czepcie się katolikow, oni też na pewno mają wiele nieścisłości w swoich wierzeniach
    - Francuzi żyją w muzułmańskim kręgu kulturowym
    - juz od najmłodszych lat probuje sie wymuszać wiare w Allaha poprzez polityczna poprawnosc, szkołę czy cokolwiek innego.

    a u nas bedzie tak samo predzej czy pozniej.

    pokaż komentarz
    Railman
  • SalParadise -1  

    @Railman

    Wiem o tym doskonale. Jednak nie mieszkam we Francji i nie mam najmniejszego zamiaru się tam kiedykolwiek przeprowadzać, także ze względu na wszechobecny tam islam i ten cyrk, który się w związku z tym tam wyprawia. Dopóki jednak mieszkam w Polsce i to katolicyzm pcha mi się drzwiami i oknami, pozwól, że będę się wypowiadał o Kościele, bo dyskusja o islamie, ujawnianie jego nieścisłości i bzdur nie ma sensu, tak samo jak nie ma sensu to w przypadku krisznowców, sikhizmu i innych religii, które są nam kompletnie kulturowo obce.

    pokaż komentarz
    SalParadise
  • mbrdej 0  

    Islamu nie mamy za oknami, na ulicach, na wk##%ia nas, gdy przychodzi o poważne kwestie, bo po prostu nie ma na to okazji.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • frontmen +46  

    7777777- Prawo jest Prawem, tylko...
    dlaczego moje dzieci muszą w PAŃSTWOWEJ PUBLICZNEJ szkole uczęszczć na msze na poczatek i koniec roku?
    dlaczego w każdej sali jest krzyż( nawet w sali gimnastycznej)?
    dlaczego zamiast zajęć lekcyjnych przez kilka dni są rekolekcje ?
    itp.itd.
    Gdzie w takim razie MOJE prawo do wychowania MOICH dzieci zgodnie z MOIM światopoglądem? dlaczego instytucja państwowa jaką jest szkoła nie szanuje MOICH praw, i indoktrynuje MOJE dzieci ?

    pokaż komentarz
    frontmen
  • OnlyShadow +15  

    "takie jest prawo demokracji - większość rządzi - niestety dyskryminuje to innych."

    via wikipedia: Demokracja – ustrój polityczny, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli, przy respektowaniu praw mniejszości.

    No i o to chodzi. Dla mnie w demokracja powinna wyglądać tak, że każdy człowiek jest równy, a więc zarówno katolik jak i ateista i muzułmanin.
    A niestety w naszym cudownym kraju jeżeli nie jesteś katolikiem to masz przerąbane. Do tego dochodzi reakcja społeczeństwa, która w innych krajach potrafi być całkiem normalna, a w Polsce, w szczególności na wsiach i małych miastach jest nie do przyjęcia. A czemu jest taka? A no bo zamiast tolerancji w szkołach uczy się religii.

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • Strus +9  

    "dlaczego moje dzieci muszą w PAŃSTWOWEJ PUBLICZNEJ szkole uczęszczć na msze na poczatek i koniec roku?"
    Jak to muszą? Jak żyję to ani w podstawówce, ani w gimnazjum, ani w liceum przymusu nie było...

    "dlaczego zamiast zajęć lekcyjnych przez kilka dni są rekolekcje ?"
    Nie wiem czemu, ale jak słyszę jak rodzicom strasznie brak tych 2-3 dni nauki to mi się śmiać chce ;] Znajdź mi dziecko które powie "mamo, nie chcę mieć 5 dniowego weekendu, chcę się uczyć a oni mi każą siedzieć w domu" :D

    pokaż komentarz
    Strus
  • OnlyShadow +3  

    "Nie wiem czemu, ale jak słyszę jak rodzicom strasznie brak tych 2-3 dni nauki to mi się śmiać chce ;] Znajdź mi dziecko które powie "mamo, nie chcę mieć 5 dniowego weekendu, chcę się uczyć a oni mi każą siedzieć w domu" :D "
    Nie ma 5 dniowego weekendu tylko dziecko które nie idzie na rekolekcje ma obowiązek być w szkole a szkoła ma obowiązek zapewnić mu opiekę. Problem w tym, że jest to kilka godzin nic nierobienia bo nie ma lekcji. Zresztą faktem jest, że takiej opieki się nie organizuje bo raczej nikt nie będzie narażać się nauczycielom i kazać im siedzieć w szkole dla jednej osoby.

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • Strus +5  

    "Nie ma 5 dniowego weekendu tylko dziecko które nie idzie na rekolekcje ma obowiązek być w szkole a szkoła ma obowiązek zapewnić mu opiekę."
    Mi rodzice zawsze pisali usprawiedliwienie i nigdzie nie musiałem chodzić. A co do siedzenia w szkole, no to jak komuś rodzice nie usprawiedliwią nieobecności to idzie na mszę i wraca do domu, więc tak czy siak lekcji nie ma (no dobra, 2 godziny się traci).

    pokaż komentarz
    Strus
  • Deepbody -7  

    frontmen - sprawa wygląda tak :
    Każde państwo posiada swoją religię państwową.
    Daje Ci ono więc wolność wyznania, ale religią państwową (nazwijmy to - posiadającą najwięcej głosu, choć tak być nie powinno) jest ta jedna jedyna ...
    W Polsce katolicyzm stał się religią państwową dzięki marsz. J. Piłsudskiemu i konstytucji kwietniowej roku 1935. I tam waśnie mamy też zapewnienie o wolności wyznania.
    Zauważ, że cokolwiek nie dzieje się w życiu medialnym (od polityki po życie społeczne - poczynając od braku towaru na półkach na problemach moralnych kończąc), zawsze rzucane jest pytanie do polityka, fachowca i księdza katolickiego.
    Co bardziej udający inteligentnego prowadzący tudzież dziennikarz spróbuje pokazać swoją obiektywnośc - zapraszając jednocześnie popa czy pastora.
    Tak to już u nas jest - i na to nic nie poradzisz.
    Gorzej, jeżeli na ten krzy ż w sali lekcyjnej Twoje dziecko reaguje złym samopoczuciem, ndnościami, czy płaczem - wtedy już (ze względu na Twój światopogląd) nie polecam szkół państwowych, a większośc szkół prywatnych jest - na Twoje nieszczęście - kierowane przez siostry zakonne tudzież zgromadzenia braci (Salezjanie, itp.).

    pokaż komentarz
    Deepbody
  • pszeszczep666 +5  

    Tak to już u nas jest - i na to nic nie poradzisz. sorry ale jednak spróbuję coś na to poradzić

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • kinemator +14  

    @Deepbody
    Każde państwo posiada swoją religię państwową.
    Bzdura!
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Religia_pa%C5%84stwowa

    pokaż komentarz
    kinemator
  • Deepbody +8  

    Wybacz - złe nazewnictwo zawsze powoduje rozbieżności.
    Chodziło mi o religię wiodącą prym i mającą podstawy głęboko zakorzenione w tradycji.
    Poprzez religię państwową nie rozumiałem religii narzuconej w jakimkolwiek dokumencie (tak jak w międzywojennej Polsce miało to miejsce), lecz właśnie taką "przodującą religię".

    pokaż komentarz
    Deepbody
  • Treskil +1  

    Nie ma sprawy, już wyjaśniam dlaczego ;]... Po prostu katolicyzm jest (był? - sam nie wiem, ze względu na przekłamane statystyki) tak głęboko zakorzeniony w polskiej świadomości, że stał się tradycją - tak samo jak w większości krajów obchodzi się z Boże Narodzenie czy Wielkanoc ze względu na tradycję, tak u nas obchodzi się no.... trochę więcej świąt i wiesza krzyże w szkołach :D. Mi to nie przeszkadza, ponieważ sam jestem katolikiem, ale rozumiem, że może to przeszkadzać ateistom/ludziom innego wyznania niż moje. Tak się tylko zastanawiam czy ta walka z tradycją miałaby się posunąć wg. was (ludzi innego wyznania niż chrześcijanie) do zaprzestania obchodzenia jakichkolwiek świąt religijnych zbyt otwarcie? Tzn. - skoro np. dzwony kościelne tak bardzo przeszkadzają, bo zazwyczaj dzwonią nie w porę, to ktoś może równie dobrze stwierdzić, że przeszkadza mu cała ta gwiazdka itd. bo nie lubi kolorowych lampek co mu po oknach za przeproszeniem nap.... a on nie ma czasu, żeby sobie zasłony zamontować :D. Gdzie ma być ta granica? No chyba, że raczej lepiej będzie jak poczekamy to trochę i nam się pokolenia zmienią a co za tym idzie mentalność. Wtedy jeśli ktoś powie, że nie chce chrztu/bierzmowania/komunii/ślubu kościelnego to nikt nawet nie piśnie słówkiem. Takie tylko moje gdybania... ;p

    Przy okazji pozdrawiam wszystkich dających się ponieść emocjom przy tego typu dyskusji... ;] proponuję kubeczek herbatki na uspokojenie i nie spinanie się... Jeszcze nikt tutaj niczego dziką furią nie zdziałał :D.

    pokaż komentarz
    Treskil
  • Arvenia +3  

    Ja byłam wychowywana w rodzinie w której szanowano moje prawa do własnej decyzji. Nie chodziłam całe życie ani na religie ani na żadne rekolekcje. Ciężko było na początku, bo zawsze czułam się inna, dziwna jakaś, ale teraz jestem zadowolona, że byłam szanowana. Tylko babcie narzekają, że jak to tak, bez komunii bez bierzmowania. Z tego powodu kilka złotych mniej :) ale jaka satysfakcja.

    @OnlyShadow
    Większość szkół jest tolerancyjna i pozwolą ci nie iść na rekolekcje nawet bez pisania jakichkolwiek zwolnień, to samo z apelami i wigiliami klasowymi.

    pokaż komentarz
    Arvenia
  • marko1989 +4  

    To, że jest to dość skomplikowane wyjaśnienie istoty religii małym dzieciom (i dlatego szokujące), nie oznacza, że ludzie nie mają prawa tego robić. W końcu to ich dzieci..

    pokaż komentarz
    marko1989
  • juzwa +4  

    spać nie będę mógł z przerażenia
    że się spytam, twoje dzieci, że przeraża i się tak wtrącasz?

    ja rozumiem, że jak małolat klnie, pozuje na gangstera, lekceważy wszystko dookoła, sięga po używki itp itd - no nie jest przerazajace, to jest normalne - a że ktoś się pomodli czy coś to SZOK, powinni tego zakazać, albo dzieci im odebrać - zsocjalizować , bo tak to nie wyrosną na nie wiadomo kogo

    pokaż komentarz
    juzwa
  • illmaticmat -1  

    boga nie ma więc po co się modlić.

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • SalParadise +1  

    @juzwa

    Motyla noga. Brzydzę się tak samo każdą indoktrynacją. Lewacką, narodową, katolicką, muzułmańską i jakąkolwiek inną. Nigdzie poza tym nie napisałem, nawet nie zasugerowałem, że podoba mi się, że małolat klnie, pozuje na gangstera, lekceważy wszystko dookoła, sięga po używki. Wręcz przeciwnie, ani trochę mi się to nie podoba. Nie jest też tak, że nienawidzę Kościoła, ale do innych religii podchodzę z tolerancją. Wręcz przeciwnie, uważam, że religia katolicka jest najrozsądniejszym wyznaniem spośród wszystkich innych. Nie nawołuje do zabijania niewiernych, nie tworzy teorii o tym, że ziemia była kiedyś płaska i była nad nią gruba warstwa lodu, nie twierdzi, że ziemia ma 6 tysięcy lat (przynajmniej oficjalnie), nie jest skrajnie nacjonalistyczna. Nie uważam też za jakieś wielkie zło tego, że dziecko się pomodli, pójdzie do kościoła czy coś takiego. Jednak uważam, że wmawianie sześciolatkowi, że jest grzeszny, że musi wyznać grzechy i prosić o ich przebaczenie, że doprowadza się do tego, że dziecko martwi się tym, iż jego malutka siostra jeszcze nie pojednała się z Bogiem, jest chore. Również modlenie się rodzica o to, żeby pięcioletnie dziecko przyjęło Boga do swego serca uważam za bardzo dziwną postawę.
    Nie jestem lewakiem, socjalistą, socjaldemokratą czy innym czerwonym ścierwem. Nie twierdzę też, że dzieci trzeba odebrać albo jakkolwiek ingerować z zewnątrz w ich wychowanie. Po prostu jest dla mnie niepojęte takie obciążanie psychiki małego dziecka, które raptem kilka lat wcześniej nauczyło się mówić. W głowie mieści mi się mówienie takim dzieciom, że jest Bóg, jakieś uczenie prostych modlitw i tak dalej. Ale nie walenie z grubej rury jak robią to rodzice tych dzieci. To tak jakbyście w pierwszej klasie szkoły podstawowej musieli chodzić na zajęcia z biologii do prosektorium. Przynajmniej ja to tak odbieram.
    A propo obowiązkowych wyjść do kościoła. Chodzić do szkoły na początek i koniec roku nie musieliśmy nigdy. Jednak jak umarł JP II to obowiązkowo, podczas lekcji, całą szkołą poszliśmy do kościoła.

    pokaż komentarz
    SalParadise
  • robertvu +9  

    Ja pierdziele ludzie, rzadko się tu wypowiadam, ale teraz nie zdzierżę. Wy na prawdę macie jakiś problem za sobą?
    Jak się dowiadują, że Państwo każe nauczać, że geje są cacy to się larum podnosi. Tu z kolei widzę, że po katolicku rodzicie już swoich dzieci też wychowywać nie mogą. Zdecydujcie się do diaska, to albo Państwo może decydować o wychowaniu dzieci, albo rodzicie. INNEJ MOŻLIWOŚCI NIE MA.
    no chyba że powołamy Komisję Wykopu, która będzie osądzać, co wolno nauczać dzieci złożoną najlepiej z gimnazjalistów uznających w większości, że nic im nie jest potrzebne.

    Ateiści i agnostycy za 5 groszy, jak to czytam, to mi wstyd, że należymy do tej samy grupy "wyznaniowej". Większość niby liberałowie, ale jak przychodzi co do czego to wychodzi szydło z wora. Wszyscy jak jeden mąż za wolnością, ale jak to w naszym durnym kraju zwykle bywa, wolność rozumiecie tylko jako to co wam sie podoba. I dlaczego? Bo "nie będzie mi klecha mówił co mam myśleć". A odwal się od czyjejś wiary jeden z drugim. Czy wy jesteście nienormalni, nie macie nic do roboty siedzenie na necie i wypisywanie tekstów w rodzaju "Boga nie ma buahahaha". Czerpiecie z tego jakąś przyjemność czy co?

    Z resztą wracając do tematu? Bo widzę, że NIKT tego nie poruszył mimo 150 postów. Co jest takiego złego i wypaczającego w wierze chrześcijańskiej, że tak bronicie tego dziecka? Że nauczy się, że należy czynić dobro? Nie zabijać? A może, że biedne dziecko spędzi 45 w tygodniu w kościele, zamiast marnować czas grając na konsoli was tak boli? Chyba, że po postu bycie wierzącym nie jest trendi? No o co chodzi?

    Zapewne i tak mnie zaminusują na śmierć agnostycy z gimnazjum, których niewiara opiera się na stosunku do Rydzyka i księdza proboszcza, co ma 5letnego Opla, krwiopijca jeden. To forum zaczyna powoli Onet przypominać. Niedługo nikt tu normalny nie będzie mógł się wypowiadać, bo go albo UPRowy, antyklerykały, czy inni frustraci zakrzyczą

    pokaż komentarz
    robertvu
  • iknownothing +1  

    Aha, widzę że teraz jest modna wrzutka, że wypowiadający się krytycznie o kościele katolickim to gimnazjalni ateiści, którzy cieszą się jacy to oni nie są rebel i anty. Świetnie.

    Nie mam nic przeciwko wychowywaniu dzieci w duchu czynienia dobra, sprzeciwu wobec przemocy, moralności odróżniania dobra od zła. Natomiast chore jest dla mnie pranie mózgu sześciolatka - bo jak inaczej można nazwać sytuację, w której dzieciak, który powinien mieć problemy rzędu z kim dzisiaj na podwórko pograć w nogę, zamiast tego martwi się że jego młodsza siostrzyczka będzie smażyć się w piekle, bo mur grzechu oddziela ją od Jezusa.

    Dzieciak w tym wieku nie ma po prostu możliwości ogarnięcia takich kwestii jak wiara, zbawienie, grzech - przynajmniej nie na tyle świadomie, żeby było to dla niego z pożytkiem. Jasne że może usłyszeć na religii czy od rodziców, że zbawienie to jest jak pójdzie po śmierci w lepsze miejsce - i nawet mu się taka wizja spodoba, ale nie załapie, o co chodzi.

    Takie historyjki jak ta budzą we mnie takie samo obrzydzenie, jak np.reklamy skierowane do dzieci, żerujące na ich potrzebie akceptacji otoczenia, rówieśników, dorosłych. Wszystkie te "wszyscy mają mambę, mam i ja" - to się przekłada na "wszystkie grzeczne dzieci przyjmą pana Jezusa i pójdą do nieba, to ja też chcę". Takiej wiary chcemy? Chyba nie.

    pokaż komentarz
    iknownothing
  • JoLemon 0  

    Te wszystkie religijne historyjki powstają dla szczególnej klienteli. W zasadzie nie ma w nich nic złego, oprócz tego, że są idiotyczne. Powstają, bo pośród tych rzekomych 90% polskich katolików mamy naprawdę szeroki przekrój wszelkiej maści dewotów i ludzi o "lekkiej" psychice. Zatem krytykowanie kościoła tylko dlatego, że gromadzi różne masy jest bezsensowne. Nie sadzę by ta większość była w stanie żyć bez jakiejkolwiek religii, więc zostanie tak jak jest.

    Zresztą jak byście chcieli opisać "stany mistyczne" w lepszy sposób bez znajomości paru zagadnień teologii i garści tekstów biblijnych?

    Są naprawdę gorsze sekty. Bunt okazywany wykopywaniem podobnych rzeczy, to raczej objaw bezsilności. Bawi mnie, że tyle krytyki żyje tylko dzięki istnieniu tak "znienawidzonej" religii. Prawdziwy ateizm to nieuleczalna choroba, nawet jeśli Bóg nie istnieje.

    pokaż komentarz
    JoLemon
  • mbrdej 0  

    Czyja wolność Twoim zdaniem jest tu ważniejsza? Rodziców, którzy mają przewagę, czy dziecka, którego wolny wybór przez wychowanie w bezpodmiotowych przekonaniach jest całkowicie likwidowany, ze względu na wrodzony konformizm?

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • boring_prophet 0  

    robertvu
    Co jest takiego złego i wypaczającego w wierze chrześcijańskiej, że tak bronicie tego dziecka?Co jest takiego złego i wypaczającego w wierze chrześcijańskiej, że tak bronicie tego dziecka?

    Czuję się wręcz zobowiązany do odpowiedzenia na to pytanie, jako że:

    a) nie jestem ateistą ani agnostykiem
    b) nie jestem wrogo nastawiony do Kościoła
    c) sytuacja opisana w artykule odrobinę przypomina tę w jakiej sam się kiedyś znajdowałem

    Otóż, nie ma nic złego we wpajaniu wartości moralnych, aczkolwiek bardziej naturalne jest ich poszanowanie w pierwszej kolejności z czysto ludzkiego punktu widzenia. Do dziś pamiętam jaki problem mieli katecheci w uczeniu siedmio- i ośmio-latków na czym polega grzech cudzołóstwa - bo, przynajmniej jeszcze w moich nie tak odległych czasach, była to dla dzieci nieodkryta dziedzina życia. Tak więc, uczyliśmy się formułki "nie cudzołóż" nie mając nawet pojęcia o czym mówimy. Ale abstrah##ąc zupełnie od tego zagadnienia, pragnę zwrócić uwagę na to w jaki sposób te dzieci przyjmowały wiarę. Dowiedziały się tylko o jedynie słusznej, wiedząc że alternatywą dla niej jest piekło. Ja też swego czasu wierzyłem że tylko przez Kościół katolicki można osiągnąć zbawienie. Ciężko się dziwić - nie posiadałem żadnej wiedzy o innych religiach, Żydzi byli dla mnie jakimś tajemniczym narodem który kojarzył mi się z postaciami starotestamentowymi (o których jednak należało mówić per Izraelici, bo forma Żydzi była z jakichś powodów niemile odbierana) o islamie dowiedziałem się 11 września 2001, a o innych odłamach chrześcijaństwa dowiedziałem się chyba pod koniec podstawówki, kiedy na poważniej zainteresowałem się historią. Takie zacietrzewienie - bo tego inaczej nie można nazwać - nigdy nie jest dobre. Ja sam byłem zacietrzewiony w wierze katolickiej, do tego stopnia że nie przychodziło mi do głowy aby ktokolwiek mógł być nieochrzczony, i byłem już w takim stanie ducha że mógłbym pewnie za takowymi delikwentami ganiać z wodą święconą... Na szczęście, w tamtym momencie zrozumiałem że coś jest ze mną nie w porządku. Dlatego jestem przeciwny takiemu warunkowemu stawianiu sprawy. Rozumiem że rodzice pragną przekazać potomstwu swoje wartości. Niedobre jest jednak takie bezwarunkowe postawienie sprawy, którego głupotę idealnie oddaje przykład ze zwierzątkami chcącymi przejść przez mur. Podsumowując, wiara jest piękną wartością. Ale wiara wynikająca z niewiedzy bądź zniekształconego obrazu świata jest zawsze rzeczą szkodliwą.

    pokaż komentarz
    boring_prophet
  • foobarek +17  

    Tfu, spójrzcie w oczy swoim rodzicom i wygarnijcie im tę ohydną, przerażającą indoktrynację. Jestem pewien, że większość tu szczekających, ma za sobą choćby chrzest i komunię, a może i bierzmowanie. Szkoda, że obrażanie obcego człowieka przychodzi z taką łatwością...

    Sam zostałem wychowany w obrządku rzymsko-katolickim, z wiekiem zacząłem jednak myśleć samodzielnie. Mimo tego szanuję swoich rodziców, bo czemu miałbym nie szanować?

    Więc za przeproszeniem odpieprzcie się od wychowywania cudzych dzieci, będziecie mieć swoje, wychowacie je tak jak będziecie chcieli.

    pokaż komentarz
    foobarek
  • Deepbody +8  

    foobar - myślę, że samodzielne myślewnie jest podstawą wszelkich decyzji .

    Niestety, zauważ maleńką nieprawidłowośc przy jednym z sakramentów :
    Otóż bierzmowanie ma być sakramentem dojrzałości i przyjęcia Ducha Św.. Świadomym, co podkreślam. Natomiast większość tych gimnazjalistów idzie tam tylko i wyłącznie po to, by "nie było problemów ze ślubem i byciem chrzestnym".

    Tak więc wychowanie przez rodziców to jedo, a uświadamianie sobie czegoś i uzywanie własnego umysłu to - w mojej opinii - drugie.
    Fajnie by było, jakby przejście pomiędzy tym było stopniowe i płynne ...

    pokaż komentarz
    Deepbody
  • foobarek +5  

    Ależ zgadzam się, co więcej, podejrzewam, że przeciętny gimnazjalista nie myśli ani o ślubie, ani o byciu chrzestnym, idą do bierzmowania bo pasuje. Nieprawidłowość zresztą zaczyna się już wcześniej, chrzest (wg. Biblii) też powinien być aktem świadomym.

    No, ale ja właściwie nie o tym prawiłem, po prostu uderza we mnie ten brak obiektywności. 'Szczekacze' złego słowa o swoich rodzicach nie powiedzą, chociaż w większości byli wychowywani podobnie jak w linku.

    pokaż komentarz
    foobarek
  • Deepbody +6  

    Tak, tu masz rację.
    Rzeczywiście, gimnazjalista to wciąż człowiek, podążający za tłumem .
    Oczywiście - generalizuję - bez urazy dla nikogo.
    Jednakże też ostatnio zastanwiałem się właśnie nad chrztem. To ciekawe zjawisko, ale cóż ... to już również inny temat.

    Nazwani przez Ciebie "szczekacze" próbują, jak sądzę, odciąć się w swoim buncie od tamtych czasów, gdy zmuszani byli do chodzenia do kościoła, czy chodzenia do spowiedzi.
    Jednak po okresie buntu przychodzi zazwyczaj krótkie opamiętanie i powrót do ideologii, wpojonej w dzieciństwie.
    Myślę, że ucieczka od religii jest zazwyczaj typowym czynieniem "na przekór".

    Zaznaczam, że nikogo nie chcę tutaj obrażać, ale po prostu większośc osób tutaj wypowiada się, jakby wychowywało się w środowisku zrównanym religijnie i każdy był innego wyznania.
    A domyślam się, że tak nie jest i większośc z nas wychowała się w typowo polskiej, katolickiej (mniej lub bardziej praktykującej) rodzinie.

    pokaż komentarz
    Deepbody
  • niedyskutuj +3  

    z was ateisci i innowiercy to takie mięczaki? tak jestescie krzywdzeni? ja jako katolik w liceum nie chodzilem na przygotowanie przedmalzenskie, ktore sie konczylo papierem; bo nie byl mi on wtedy potrzebny; a jeden co 4 lata udawal sataniste, chodzil na to - bo mowil ze mu sie przyda papier; ale mialem ubaw;

    pokaż komentarz
    niedyskutuj
  • Kupojadek +26  

    czego sie bulwersujecie, mnie tam nic nie przeraża- text jest przezabawny i chciałbym spotkać te dzieci w przyszlości- pomyslcie, jak moga byc fajnie zj!$ane i ile z nich może byc uciechy dla otoczenia ^_^

    pokaż komentarz
    Kupojadek
  • OnlyShadow +12  

    A mnie przeraża bo niestety z tego co ostatnio widzę do paradoksalnie ateiści darzą katolików szacunkiem a stosunek katolików do ateistów to "zamknij się i wyp!###$%aj ch$$u j#!any masz wp$$$##%". Mówię tutaj o sytuacji w rzeczywistym w świecie bo internecie sprawa ma się troszkę inaczej.

    Po za tym znów paradoksalnie jeżeli mam porównać znanych mi ateistów i katolików to ateiści, agnostycy czy osoby mniej religijni są lepszymi ludźmi (nawet wg przykazań bożych oprócz pierwszych trzech) w sensie moralnym niż ci bardziej religijni. Wynika to z faktu, że ci bardziej religijni zazwyczaj (nie mówię, że zawsze ale naprawdę bardzo często się to zdarza) wyzywają tylko tych którzy nie zgadzają się z ich światopoglądem, wyśmiewają ludzi którzy nie mają wiedzy religijnej a nie myślą w ogóle o postępowaniu wg. ich religii...

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • Ornament +6  

    Ateiści darzą katolików szacunkiem? Haha, a to dobre!
    Ciekawe gdzie? Może w tych setkach krytykujących religię wykopów i komentarzach pod nimi o stukniętych fanatykach wierzących w bajki?

    pokaż komentarz
    Ornament
  • Adrian00 -1  

    To pewni twoi znajomi nie byli na tej demonstracji? http://www.pardon.pl/artykul/9845/ateizm_jest_sexy_niewierzacy_na_ulicach_zobacz
    Poza tym warto wspomnieć Richard Dawkinsa który jakby mógł, to by zakazał wszelkich religii, na podstawie błędnych założeń, że to religia jest źródłem konfliktów.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • szary44 -2  

    Torquemada, na ten przykład zapewnił swojemu otoczeniu całe mnóstwo uciech.

    pokaż komentarz
    szary44
  • PanKogito +6  

    Szanuję wierzące osoby. I znam wielu ateistów i oni też szanują wierzących. Nie ma w tym nic dziwnego. Znam natomiast katolików bardzo bardzo wierzących, którzy bezkrytycznie uznają ateistów za ludzi złych. Powód chyba taki, że jest dobro i zło. Dobro to Bóg, zło to Szatan. Alebo stoisz po jednej stronie albo po drugiej. Takie wnioski wysnułem po rozmowie z tymi bardzo bardzo wierzącymi osobami, a tak naprawdę powiedziano mi to wprost.

    Historia z mojego życia. Miałem kiedyś koleżankę.. Była prostoduszna i dobrze się nam rozmawiało. Zwykła znajomośc. Wiedziałem, że jest wierząca i jakoś nie poruszałem tematu wiary. Jakie było jej zaskoczenie, gdy dowiedziala się że jestem niewierzący! Basia - taka miała na imię - była święcie przekonana, ze jestem praktykującym katolikiem. "Nie wyobrażam sobie, że taki człowiek jak ty jest niewierzący". Nasza znajomośc się skończyła właśnie z powodu wiary.

    Myślę, że takie zachowanie wynika właśnie w indoktrynacji jak w komentowanym tekście.

    Znam też wiele osób wierzących, którzy szanują ateistów i ludzi innego wyznania. Światopogląd wynika z tego co wydostaliśmy z domu i otoczenia w jakim się wychowywaliśmy.

    pokaż komentarz
    PanKogito
  • Adrian00 +4  

    Jezus powiedział: Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. (Mat. 12,30)
    To chyba wiele wyjaśnia. Pierwotnie może zapis był inny, ale taki zmodyfikowany dobrze pokazuje obecną naturę "naszego" wyznania.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • pulpaaa 0  

    Adrian00 - idąc tym śladem należałoby zakazać wszystkiego, na przykład subkultur, klubów piłkarskich itd bo to wszystko może rodzić konflikty.

    pokaż komentarz
    pulpaaa
  • Adrian00 -1  

    @pulpaa a ja napisałem, że jego zdanie jest moim zdaniem? Nie.
    Czytaj ze zrozumieniem.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • pulpaaa +2  

    Adrian00, czy ja napisałm gziekolwiek, że to jest Twoje zdanie?

    To było moje spostrzeżenie w związku z tym co napisałeś.

    pokaż komentarz
    pulpaaa
  • MasterSoundBlaster +6  

    @OnlyShadow
    Pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoim twierdzeniem, iż katolicy nie szanują ateistów, a ateiści przepadają za wierzącymi. Sam mam wielu niewierzących znajomych, których bardzo szanuje i lubię. Nigdy nie starałem się ich przekonać co do moich poglądów na temat wiary także oni nie próbowali mi wpajać swoich opinii. Nie zdarzyło mi się nazwać (ba, nawet tak pomyśleć) ich bezbożnikami, heretykami czy użyć wobec nich jakiegoś innego obraźliwego epitetu. Być może jestem chlubnym wyjątkiem (i moi znajomi ateiści także [ale o tym za chwilę, biorąc pod uwagę komentarze na Wykopie]). Chociaż nie mogę się wypowiadać za wszystkich katolików, bo po prostu nie znam ich stanowiska, to warto zauważyć jedną rzecz: w większości komentarzy to nie katolicy obrażają innych, ale paradoksalnie to oni są obrażani. Nazywani są przez niewierzących katolami czy innymi nie do końca trafnymi określeniami. Czy ja kogoś tu nazywam bezbożnikiem, heretykiem czy (jak ktoś pisał w swoim komentarzu) komuchem? Staram się wyrażać swoje zdanie bardzo kulturalnie i takich odpowiedzi oczekuje. Czasami wydaje mi się, że niektórzy ateiści starając się przekonać do swoich racji są większymi fanatykami (jeśli chodzi o ich poglądy) niż najbardziej, jak to niektórzy określają, katole. Jestem katolikiem i nie muszę tego jakoś szczególnie manifestować czy udowadniać. Wiara (lub jej brak) jest sprawą indywidualną i każdy ma na jej temat swoje poglądy. W tych kwestiach nie wpieprzam się z butami w czyjeś opinie i tego samego życzę sobie od drugiej strony. Do niczego nie zmuszam i nie chcę być przez innych zmuszany.

    A co się tyczy znaleziska to nie widzę w nim nic szczególnego. Ot, pokazana radość matki z tego, że dzieci wierzą w Boga i się wspólnie modliły. Czy coś w tym złego? Czy matka coś im narzucała? Według mnie nie, no ale może ktoś ma inne zdanie. Zresztą tytuł nie jest zbyt fortunny. Co tam takiego przerażającego? Czy matka torturowała dzieci, żeby zaczęły się modlić? Miały miejsce jakieś inne patologie?

    Każdy ma prawo wychować swoje dzieci jak uważa, dostosowując się do pewnych norm społecznych i przepisów (tzn. nie pozwolić dzieciom na branie udziału w jakiś patologiach jak kradzieże, znęcanie się nad innymi). Niech każdy postępuje według własnego sumienia czu jak kto woli rozumu.

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • Treskil +3  

    @Up - dobrze gada - dać mu piwa... Jakieś mam takie dziwne wrażenie, że ja swoimi poglądami nie obrażam ateistów, natomiast oni mając mnie za "przygłupiego katola" jak najbardziej. Pewnie w świetle wykopowej politycznej poprawności jestem właśnie kandydatem na minusa roku, ale co mi tam :D liczy się własny światopogląd ;]. pozdro.

    pokaż komentarz
    Treskil
  • plit -1  

    Czy ja kogoś tu nazywam bezbożnikiem, heretykiem...
    Nie, bo byś został wyśmiany i zmieszany z błotem. ;)

    pokaż komentarz
    plit
  • MasterSoundBlaster 0  

    @plit
    Czy ja kogoś tu nazywam bezbożnikiem, heretykiem...
    Nie, bo byś został wyśmiany i zmieszany z błotem. ;)

    Sugerujesz, że dostosowuje swoje wypowiedzi do danej sytuacji? Że jestem jakimś konformistą albo raczej oportunistą? Bo zmieszanie mnie z błotem nie byłoby korzystne, a oportunista postępuje tak by osiągnąć jak największe korzyści albo przynajmniej zminimalizować potencjalne straty. Znajomych (i w ogóle innych ateistów) nie nazywam tak, bo po prostu ich szanuje i w każdej sytuacji staram się być kulturalny, a nie dlatego, że boje się reakcji innych. Zresztą nazywanie ich tak byłoby niezgodne z moimi zasadami, ponieważ (jak już wspomniałem parę komentarzy wyżej) nie wpieprzam się nikomu w jego wiarę, a takie inwektywy mogłyby wypłynąć na zmianę poglądów drugiej osoby.

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • Kupojadek -1  

    wynocha spode mnie spamerzy, wstyd mi że mój "post dla jaj" stal sie przyczynkiem do tej wyświechtanej i idiotycznej dyskusji. Idźcie na jakiegoś racjonalistę czy frondę, bo jeszcze ktoś pomysli, że jestem taki zj#%any jak wy.
    każdy wierzy w co chce, nikt nie wie do końca w co, książka dawkinsa jest na poziomie 14- latka, wiekszość biblii też- o co sie kłócicie, i tak nikt z was nie wygra, nikt nikogo nie przekona, każdy internetowy "ateista", "katol" czy inny fanatyk to troll.

    pokaż komentarz
    Kupojadek
  • plit -2  

    A nie jest tak? :) Poszanowanie wynika z ludzkich interesów, respekt ze strachu.

    Zresztą nazywanie ich tak byłoby niezgodne z moimi zasadami, ponieważ (jak już wspomniałem parę komentarzy wyżej) nie wpieprzam się nikomu w jego wiarę, a takie inwektywy mogłyby wypłynąć na zmianę poglądów drugiej osoby.
    Trochę za późno, Twoi "przodkowie" (w wyznaniu) wpieprzali się przez setki lat osiągając różne korzyści, główne dominacje w kulturze z której teraz bezczelnie korzystają, nawet zabraniają krytykowania/naśmiewania się z metod wychowawczych bo to takie jest prawo rodzica (rodzica urobionego przez religię wprowadzoną siłą!).

    Jako dziecko poddane religijnej indoktrynacji mam pełno prawo do pisania, krytykowania i nabijania się z waszych uczuć religijnych. Macie wroga właśnie dlatego że religia nie miała szacunku dla mojego młodego mózgu sprzedając mi intelektualne gówno.
    Trochę to dramatycznie zabrzmiało ;)

    pokaż komentarz
    plit
  • Mindarion +11  

    "Kuba [9l] swoje świadome życie z Bogiem rozpoczął trzy lata temu..."
    Z tego zdania wynika, że Kuba po dokładnym rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw, po zapoznaniu się z różnymi teoriami na temat otaczającego nas świata, oraz po przeczytaniu kilku kluczowych dla religii tego świata dzieł (np. Biblii), całkowicie samodzielnie zdecydował się dołączyć do wspólnoty katolickiej. Toż to absurd! W wieku sześciu lat nie podejmuje się świadomych decyzji, chyba że w kwestii wyboru bajki na dobranoc. Dzieci nie powinno się nakłaniać do przyjęcia w tak młodym wieku jakichkolwiek opcji religijnych (jak również NIEreligijnych). Każdy powinien wybrać dopiero z chwilą osiągnięcia pewnej dojrzałości umysłowej. Bo wybór świadomy jest 100% bardziej ważny niż ten dokonany jeszcze z mlekiem pod nosem, na skutek działań rodziców.

    pokaż komentarz
    Mindarion
  • pilkarz -2  

    Czyli rozumiem, że dziecka nie wolno uczyć mówić po polsku bo może będzie wolało mówić po angielsku? Nie wolno dziecka uczyć jeść nożem i widelcem bo może kiedyś woleć jeść pałeczkami? Zaskakujące rozumowanie

    pokaż komentarz
    pilkarz
  • camelot +1  

    Nienakłanianie do żadnej opcji też jest jakimśtam światopoglądem. Czemu niby nie można dziecka uczyć religii, a ateizmu albo agnostycyzmu można?

    pokaż komentarz
    camelot
  • Mindarion +5  

    @Pilkarz
    Piszę o opcjach religijnych, czytaj dokładnie proszę. W wieku sześciu lat nie można się obejść bez znajomości języka ojczystego, czy umiejętności jedzenia sztućcami. Ale da się bez zaszufladkowania jako katolik/ewangelik/muzułmanin/ateista.
    Zresztą, mówienie po polsku czy po angielsku się nie wyklucza. Można też jeść na przemian pałeczkami i sztućcami. A np. katolikiem i ateistą jednocześnie być nie można.

    @Camelot:
    Wiesz, ja rozumiem wychowywanie dzieci w ateizmie jako tłumaczenie im "Boga najprawdopodobniej nie ma". To spora różnica między "Dziecko, na świecie jest mnóstwo religii. Są też tacy, którzy w w Boga nie wierzą. Przyjdzie czas, a sam posłuchasz co mówi Ci rozum i sumienie, a wtedy sam wybierzesz swoją drogę".

    pokaż komentarz
    Mindarion
  • pilkarz -2  

    "Piszę o opcjach religijnych, czytaj dokładnie proszę." Mhm, rzeczywiście: "Dzieci nie powinno się nakłaniać do przyjęcia w tak młodym wieku jakichkolwiek opcji religijnych (jak również NIEreligijnych)" :-)
    Z resztą zawsze będziesz myślał w takim języku w jakim Cię wychowano. Więc porównanie jest dobre. Oburzanie się na wychowywanie w danej wierze jest równe oburzaniu się na wychowywanie w danym języku.

    pokaż komentarz
    pilkarz
  • Mindarion -1  

    Wybacz pilkarz, ale nie zgodzę się z Tobą ;]
    Kwestia posługiwania się danym językiem nie kształtuje tak charakteru i światopoglądu człowieka jak bycie od małego członkiem (lub nie) danej wspólnoty religijnej. Cóż różni w sprawach ideowych osobę mówiącą po polsku czy po angielsku? Może tylko to, że jeden woli "Treny" Kochanowskiego, a drugi "Makbeta" Szekspira.

    pokaż komentarz
    Mindarion
  • Rzyd +1  

    Ja tam nie widzę problemu - dorośnie, może stwierdzić że ta religia to syf i zmienić albo się zateizować. Noo, problem występuje u muslimów - bo za apostazję masz wyrok na łeb, ale to ich problem.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • kisseq +5  

    To pewnie jacyś krewni Flandersów, sąsiadów Simpsonów. :)

    pokaż komentarz
    kisseq
  • pozmu -1  

    Flandersa, jego żona nie żyje, Homer ją zabił, chyba był wtedy pijany

    pokaż komentarz
    pozmu
  • LeoLepsi +16  

    otóż to.
    Życie nie lubi pustki, dziecko wcześniej czy później pozna grzech i drugą stronę medalu, a wtedy rodzice będą się zastanawiali - co zrobiliśmy źle. Tylko odpowiedź jest prosta i oczywista - NIC. Każdy odpowiada za siebie. Do roli rodzica należy pokazać zarówno dobre jak i złe strony bycia człowiekiem, udawanie , że czegoś nie ma, nie oznacza, że nie istnieje.

    pokaż komentarz
    LeoLepsi
  • jurabos +4  

    Tak samo jak udawanie że jest coś co nie istnieje. Wierzyć można tez w Świętego Mikołaja, Piotrusia Pana i Kubusia Puchatka, co nie zmienia faktu, że są to postacie fikcyjne.

    pokaż komentarz
    jurabos
  • Ipaq +21  

    NIE MA ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA!? to kto mi daje prezenty :

    pokaż komentarz
    Ipaq
  • rothen +2  

    Ipaq - jak to kto? Dziadek Mróz.

    pokaż komentarz
    rothen
  • urbinek +35  

    szablonowy przykład prania mózgów małych dzieci w sektach...

    pokaż komentarz
    urbinek
  • Gru +9  

    Sztandarowy przykład przegięcia, polecam także http://isohunt.com/download/24168427/Jesus+Camp.torrent Jezus Camp.

    pokaż komentarz
    Gru
  • nivi +6  

    A ja jestem ciekaw który ateistyczny rodzic nie indoktrynuje swojego dziecka :>

    pokaż komentarz
    nivi
  • Yunneck -1  

    Myślę że może dawać mu wolny wybór i ostrzec, że wielu jest oszustów na świecie.

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • JoLemon -2  

    Myślę, że praktyczniejsze jest wychowanie jednak w pewnej dozie religijności. Może nie wpłynie to na charakter dziecka, ale przynajmniej wpoi mu kilka dosyć przydatnych zasad, które nie mają raczej podłoża w innym źródle (wymienionym w zmodyfikowanej konstytucji z 97 roku).

    pokaż komentarz
    JoLemon
  • Takilogin 0  

    Z tego co wiem wiekszosc ateistycznych rodzicow daje dzieciom wolnosc wyboru(ale oczywiscie wczesniej tlumaczy im ateizm i probuje ich na niego namowic...).

    pokaż komentarz
    Takilogin
  • pailee +5  

    To zabawne jak wszyscy wpadają w histerię na punkcie chrześcijan i martwieją ze zgrozy na punkcie przyszłości nieszczęsnych dzieci wychowywanych według przerażających chrześcijańskich wartości. Ale jak przychodzi do innych religii to wstępują na niesamowite wręcz wyżyny tolerancji. Założę się, że link w powiązanych na temat konkurencji, u większości wykopowych psychologów dziecięcych nie wzbudzi takiego przerażenia. Dziwne...

    pokaż komentarz
    pailee
  • Adrian00 0  

    Punkt 5. mnie przeraża.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • lope5r +2  

    Ja zgadzam się z gfiastką. Chrześcijanie jeszcze nikomu nic złego nie zrobil (oczywiście są wyjatki). A co do polskiej konstytucji to łamią ją Ci, którzy jadą po wierze katolickiej i jej metodzie wychowania. Krzyże w szkołach to przecież kontynuacja polskiej tradycji. W szkole nie ma obowiazku chodzenia na religię. A do kościoła na początek i koniec roku i tak mało kto chodzi.

    pokaż komentarz
    lope5r
  • septicflesh -3  

    Polskiej tradycji nie mamy, właśnie dzięki KK który ją wytępił i częściowo przejął :)

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • baziorek -2  

    Na religię nie muszę chodzić, ale na geografię, polski, fizykę, chemię, biologię, angielski
    i niemiecki - tak. To godło Polski, które też tam wisi kontynuuje tradycję Polski, a nie krzyż.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • niedyskutuj -2  

    baziorek:
    a mi sie nie podoba flaga unijna, a wszedzie ja wpieprzaja; wolalbym tylko polska; i co, jak mi pomozesz?

    pokaż komentarz
    niedyskutuj
  • Sueroski 0  

    @septicflesh: nie wiem czemu cię tak zminusowali, ale dobrze prawisz
    tradycja typowo polska to tradycja wczesnych polskich słowian, których katolicy wytępili jak wszy

    cieszę się, że w tym roku w szkole będę mieć "mity" (bardziej pasuje tu określenia wierzenia słowian) słowiańskie
    Internet jest dość skąpy w informacjach na ten temat, a chciałbym wiedzieć, w co moi przodkowie na prawdę wierzyli zanim zakazali im wolności wyznania i nakazywano katolicyzm

    pokaż komentarz
    Sueroski
  • Tarant +3  

    Wypraliście dzieciom mózgi, gratuluję. Wątpie żeby miały normalne życie z rówieśnikami w dzisiejszym społeczeństwie.

    pokaż komentarz
    Tarant
  • baziorek +2  

    Do kogo się zwracasz?

    pokaż komentarz
    baziorek
  • zomg +1  

    do Irki i Staszka :p to ty nie wiesz że są na wykopie?

    pokaż komentarz
    zomg
  • pojawiamsieiznikam +3  

    Przykro ze kilkuletniemu dziecku wpaja się ze jest grzeszny i obarcza się go poczuciem winy za grzechy (a ja pytam jakie grzechy popełniło 6 letnie dziecko ze musi prosić Boga o wybaczenie?).

    Dzieci sa otwarte, szczere, radosne. Szkoda ze Ci rodzice tego nie rozumieją i uprzykrzają dzieciństwo swoim własnym dzieciom, zamieniając ich radość w poczucie winy, szczerość w nienaturalność, otwartość w ograniczenie poprzez doktryny religijne.

    pokaż komentarz
    pojawiamsieiznikam
  • pogarda -1  

    no wlasnie masz racje. ale ci fanatycy tego nie widza, wola miec grzeszne dziecko. dobrze ze na stos tych grzesznikow nie rzucaja jeszcze

    pokaż komentarz
    pogarda
  • Helikon +2  

    Tu pachnie stosem.

    Poziom nienawiści, nietolerancji i agresji ateistów sprawia, że równi są religijnym fanatykom.

    pokaż komentarz
    Helikon
  • illmaticmat 0  

    bo niektórzy bardzo wierzą że nie wierzą w nic.

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • marmot 0  

    Niektórzy po prostu muszą się wyżyć za to, że dostali jedynkę z przyrody :) .

    pokaż komentarz
    marmot
  • pavlosh +2  

    Wp##!%!%acie się w rodzinę i nie pozwalacie ludziom wychowywać dzieci jak chcą w ich zaciuszu domowym, za to zmuszacie ludzi do oglądania pedalskich parad. I kto tu kogo indoktrynuje?

    pokaż komentarz
    pavlosh
  • Yunneck -3  

    nikt nie zmusza nikogo do oglądania, po prostu sobie jest.
    oni moga manifestować pe.. homoseksualizm, ty mozesz manifestowac katolstwo

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • niedyskutuj -2  

    tak, tylko oni na tych manifestacjach maja precz z rozancem itp

    pokaż komentarz
    niedyskutuj
  • Yunneck -3  

    a ci drudzy precz z pedalstwem, no i?

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • baziorek -5  

    Znowu, k#%!a, wsadzacie do jednej szufladki geja, lewaka i ateistę.
    Dzięki :*

    pokaż komentarz
    baziorek
  • pavlosh -3  

    Czasami warto zadać sobie pytanie, czy wolę aby moje dziecko zobaczyło różaniec czy pedałów. W ten sposób łatwo uswiadomić sobie co w życiu jest dobre a co złe.

    I tu nie chodzi o homoseksualistów (wielu to porządni ludzie), tu chodzi o ludzi, ktorzy propagują rozwiązłość seksualną latając z gołą dupą i wibratorem po ulicy, czyli pedałów.

    pokaż komentarz
    pavlosh
  • Yunneck 0  

    propaguję 'rozwiązłość seksualną' i nie jestem pedałem

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • Janko_Bzykant +4  

    Katolikofobia się szerzy...

    pokaż komentarz
    Janko_Bzykant
  • baziorek +2  

    To jest naturalna postać rzeczy. Mieszkasz na wsi lub w małym mieście i jesteś innego wyznania niż katolickie, ewentualnie ateista, agnostyk, to masz przesrane. Jeśli była niechęć na linii katolik -> ateista, czy innowierca, to będzie i w drugą stronę.

    Nie żyłem w okresie komunizmu w Polsce, ani nie mam żadnej katolikofobii, czy czegoś innego, ale czyż te uprzedzenia nie wywiodły się z tego właśnie okresu?

    pokaż komentarz
    baziorek
  • EmmetBrown +2  

    Katolofobia - przeciw nielicznym normalnym katolikom raczej nikt nie ma nic przeciwko.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • aberazioon -3  

    poproszę definicję katola?

    pokaż komentarz
    aberazioon
  • purator +1  

    Co ciekawe, prawo zakazuje pewnych form indoktrynacji dzieci, a inne pochwala. Za to, że dziecko zobaczy pr0n przez ciebie, możesz jako opiekun zostać surowo ukarany. Za to, że wkręcasz mu do głowy religijne uzależnienie, poczucie winy/grzechu i co najgorsze, dualistyczną metafizykę - zostaniesz pochwalony jako dobry rodzic.

    Cóż, państwo i kościół od dawna idą ręka w rękę w tym kraju.

    pokaż komentarz
    purator
  • Yunneck +2  

    "powszechne" wartości i przekonania są powszechne

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • avalev +1  

    dla mnie to rzeczywiscie przerazajace. Zastanawiam sie w jaki sposob rodzice zareaguja gdy dzieci wejda w okres dojrzewania i zaczna stawiac sobie pytania i byc moze zechca zmienic swoje podejscie do wiary. Ciekawe czy wtedy tez beda beda je wspierac..

    pokaż komentarz
    avalev
  • pogarda -2  

    wtedy rozpala stos albo ukamieniuja niewierne bekatry :D

    pokaż komentarz
    pogarda
  • Wassimir +1  

    A może oni poprostu są religijni? co w tym dziwnego? Może jedynie to, że dziecko "dojrzale"(bo ciężko używać tego słowa w stosunku do 6 latka) okresliło w co wierzy. Sprawiło tym radość jego wierzącym rodzicom, ponieważ wychowali dziecko wg. słusznych ich zdaniem zasad a to było na to dowodem. I tyle. Nie reagowalibyście gdyby był to artykuł o niewierzącej rodzinie, która ucieszyła się, że ich syn powiedział "mamo, tato Boga nie ma". Wasza reakcja jest żałosna i pokazuje tylko modę na ateizm i brak poszanowania innych. To, że ktoś wierzy gorliwie w Boga i w takiej atmosferze wychowuje swoje dzieci a potem dzieci te dają radośc rodzicom, że zostały dobrze wychowane to nic dziwnego, szczególnie, że nie robią nic złego. To, że ktoś wierzy w Boga obraża Was?

    pokaż komentarz
    Wassimir
  • pogarda +1  

    no i wlasnie o te niby slusznosc chodzi. gdzie jest powiedziane ze kosciol i wiara w to jest sluszna?? przeciez kosciol to legalana swiatowa sekta. ciemnota sredniowiecza powinna odejsc w koncu w zapomnienie. ogolnie ludzie powinni wziac sprawy w swoje rece bo teraz sa marionetkami rzadow kosciolow i takie tam.a ateizm to zadna moda tylko normalne wspolczesne myslenie. oczywiscie ze nie szanuje zadnego boga ani ludzi ktorzy w niego wierza bo to jest dla mnie element zacofania. a kosciol to zwykla firma ktora sie na sile wszedzie pcha. dzis wiadomo ze wilk nie zjadl babci ze nie ma swietego mikolaja . ze nie bylo olimpu i bogow na nim. wiec nie rozumiem dlkaczego sie jeszcze wierzy w to to tego calego boga. to ilu milionow lat potrzebujecie zeby zrozumiec?

    pokaż komentarz
    pogarda
  • jankw +1  

    Powiedz ks. Michałowi Hellerowi, że wiara jest oznaką zacofania, choć jego odpowiedź nic Ci nie da, bo najprawdopodobniej nie nadążysz.

    Wielu ateistuf (w odróżnieniu od ateistów) tutaj zasługuje już tylko na litość. Ignorancja i głupota tych, którzy myślą, że zjedli wszystkie rozumy, bo poczytali wypociny Agnosiewicza na racjonalista.pl jest przerażająca.

    pokaż komentarz
    jankw
  • sezamkowa +1  

    Ja wiem, że zostanę zminusowana, ale... dla mnie to piękne. Jeśli rodzice dobrze poprowadzą swoje dzieciaki przez wiarę, nie będzie z nimi tak źle, jak Wam się wydaje - bo czemu każdy wierzący i PRAKTYKUJĄCY katolik miałby być myślącym stereotypowo mocherem?

    pokaż komentarz
    sezamkowa
  • darborc +1  

    Tytuł chybiony i tendencyjny. Artykuł nie opisuje rodziny katolickiej tylko ewangelicką, a to spora różnica. Ale jak się zwęszyło okazję do powyżywania się na KK to po co zwracać uwagę na takie
    "szczegóły". Zakop.

    pokaż komentarz
    darborc
  • Ornament +1  

    Oj, jak ci biedni religiofobi nie mogą przestać się pienić na każdą wzmiankę o religii. Śtraśne.

    pokaż komentarz
    Ornament
  • MrGrandma -1  

    Wiecie co, tym razem odpuszcze sobie czytanie komentarzy. Za duzo tego, wybaczcie. Obiecuje, ze w innych wykopach bede czytal kazdy po dwa razy.

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • aberazioon -1  

    Katolik pozdrawia mudżahedinów ateizmu wyżej.

    pokaż komentarz
    aberazioon
  • Helikon -1  

    Eee tam, ateistyczna histeria.

    No i co z tego, że dzieci się modlą.

    Tolerancji trochę

    pokaż komentarz
    Helikon
  • pogarda -3  

    no tez tolerujemy : zydow gejow katolikow murzynow a islam to nam juz warunki dyktuje nawet. toleruje ale nie lubie i mnie tez nikt nie musi lubic. mowie co mysle. i mam racje bo dziecko nie ma zadnego wyboru. o jakiejkolwiek religii powinno decydowac jak dojzeje. a tym czasem kosciol zmusza do swojej zalosnej wiary. to juz byddyzm jest lepszy bo przynajmniej figurke maja lepsz a nie tam jakis pajac wiszacy na krzyzu

    pokaż komentarz
    pogarda
  • PanKogito -1  

    Uważam, że rodzice wyrządzają krzywdę tym dzieciom z prostego powodu: taka indoktrynacja bardzo mocno wpływa na psychikę dziecka i niepotrzebnie obciąża młody umysł.

    Zupełnie inna sprawa, że wolno rodzicom tak robić i mają do tego prawo. To ich dzieci i mogą je wychowywać po swojemu!

    pokaż komentarz
    PanKogito
  • AsgarothDaFae -2  

    Katochrześcijańskie przygłupy

    pokaż komentarz
    AsgarothDaFae
  • Takilogin -4  

    Chyba Pato, a nie Kato...

    pokaż komentarz
    Takilogin
  • nomeolvides 0  

    Jeśli rodzice są katolikami wychowują dzieci zgodnie ze swoją wiarą. Jeśli są buddystami sposób wychowania będzie zbliżony tej religii . To chyba nie jest trudne do zrozumienia?

    pokaż komentarz
    nomeolvides
  • Ryu -1  

    Też nie do końca widzę tutaj niczego strasznego... Tzn inaczej... widze, ale to już takie "święte" prawo rodzica do wychowywania swojego dziecka po swojemu. To rodzic przekazuje dzieciom wszystkie podstawowe poglądy, a dzieci dorastając je weryfikują i kropka. Chyba nie chcecie żebyśmy doszli do absurdu w którym jakiś urzędnik będzie nam mówił co wolno, a czego nie wolno powiedzieć swojemu dziecku?!

    A dlaczego widzę? Bo to jednak jest chore jakieś i popaprane. Z drugiej strony wolę żeby jakieś dziecko było niezdrowo wychowane "w zgodzie z Jezusem" niż żeby miało wyrosnąć na jakiegoś złodzieja,, czy mordercę (choć to pierwsze wcale nie wyklucza drugiego)

    Czasami myślę sobie, że ludzie którzy wmawiają innym, ze nie da się wychować dziecka nie po katolicku to jacyś prowokanci którzy próbują nam wmówić, że musimy wychowywać po katolicku nasze dzieci.

    Za wyjątkiem na prawdę małych, zacofanych społeczeństw można spokojnie wychować dziecko "po swojemu." Każdy z nas tak na prawdę zna ludzi którzy nie poszli do komunii, nie byli chrzczeni czy nie chodzili na religię a mimo to żyli. Na prawdę nie żyjemy w średniowieczu żeby ludzi dyskryminowali za niebycie katolikami.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • illmaticmat -3  

    moj dzieciak będzie wierzył w duchociastną kaczkę i wiedzmikołaja - historie równie prawdopodobne, niosące podobne przesłanie a zarazem bardziej kolorowe.

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • illmaticmat -3  

    minusujcie, ale pamiętajcie że szanse na to że Bóg i Duchociastna kaczka istnieją są takie same - 50/50.

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • jankw 0  

    Takiego stężenia głupoty jak tutaj nie ma nawet w wykopach o NWO, UPR i TL.

    Jest rzeczą naturalną, że dziecko urodzone w określonym środowisku przejmuje (a rodzice zazwyczaj starają się, żeby tak było) wierzenia i obyczaje obecne w rodzinie. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, tak było zawsze, tak jest i tak zawsze będzie. Nie przypuszczałem nigdy, że od osób wierzących będzie się kiedykolwiek wymagać czegoś tak absurdalnego, jak nie włączenia własnego dziecka do danej wspólnoty religijnej. Niestety, wykopowicze po raz kolejny dowiedli swojej potęgi...

    Religia jest mocno powiązana z kulturą danego obszaru i traktowanie jej jak pozycji z katalogu, z którego "dziecko wybierze, jak dorośnie" jest sztucznym wymysłem, który nie ma żadnych racjonalnych podstaw.

    Natomiast jakość wychowania w jakiejś religii, oraz dostosowanie go do wieku dziecka to zupełnie inna sprawa.

    pokaż komentarz
    jankw
  • pulpaaa +2  

    Hm, chiałabym zaznaczyć że ta jakość u nas, w "kraju katolickim(hahahaha)" jest wybitnie niska...
    Dzieci są chrzczone bo tak wypada, idą do komunii bo tak wypada i jeszcze impreza będzie.
    Moi siostrzeńcy idą w tym roku do komunii i rodzina UBOLEWA nad tym, że trzeba do kościoła dziecko zaprowadzić w tygodniu żeby cokolwiek wiedziało o tym co to jest ta komunia.

    I wiedza tych dzieci i ich kolegów jest dosłownie żadna.
    W te wakacje jedno z siostrzeńców mi powiedziało, że kolega mu powiedział, że po śmierci ma się drugie życie i jest się np. psem, a chwilę potem coś o niebie i piekle wspominał. Totalna sieczka.

    pokaż komentarz
    pulpaaa
  • plit -2  

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Chrzest_Polski
    Tak żeście frajerzy "naturalnie" przejmowali. :]
    Po drugie, nasza kultura to przede wszystkim technologia i to dla niej posyłacie wasze dzieciaczki do szkoły nieświadomie dając im wybór.
    Po trzecie, na tym polega cały dowcip że kultura nie jest dziedziczona poprzez DNA i można z niej wybierać jak z katalogu, a religia w tym katalogu jest na coraz bardziej ch#!owej pozycji.

    pokaż komentarz
    plit
  • jankw 0  

    Trzeba więc pracować nad jakością, a nie bulwersować się, że katolicy starają się, by ich dzieci były katolikami.

    komentarz @plit przemilczę -_-'

    pokaż komentarz
    jankw
  • plit -3  

    Przyozdabianie gówna kwiatkami nie zrobi z niego doskonałego dania.
    Ludzie nie są twoją własnością jak byś tego chciał, zarzucasz komuś że wtrąca się w czyjeś metody wychowawcze a jednocześnie decydujesz że wszyscy katolicy tego nie chcą.
    Moje oburzenie jest skierowane do tych którym mogą spaść klapki z oczu, a ty nie możesz mi tego prawa zabraniać z tej prostej przyczyny że byłem indoktrynowany tak samo w dzieciństwie co oznacza że wy pierwsi się wp#$%%%!iliście z buciorami w moje życie.

    Nie przypuszczałem nigdy, że od osób wierzących będzie się kiedykolwiek wymagać czegoś tak absurdalnego jak nie włączenia własnego dziecka do danej wspólnoty religijnej
    Ano ja wymagam, "nieudany" produkt waszej zj%%anej religii. Nie ma w tym żadnego absurdu, to się nazywa "siła życia". :)

    pokaż komentarz
    plit
  • jankw 0  

    "Zj#$ana religia", "przyozdabianie gówna kwiatkami"...

    Weź się zastanów, z czym startujesz do dyskusji.

    pokaż komentarz
    jankw
  • plit -3  

    Takiego stężenia głupoty jak tutaj nie ma nawet w wykopach o NWO, UPR i TL.
    Niestety, wykopowicze po raz kolejny dowiedli swojej potęgi...
    A ty z czym startujesz? Obłudę to ty masz wyćwiczoną perfekcyjnie, jak prawdziwy katolik. :)

    Ja klnę bo to mi pomaga pisać o tych sprawach, podkreśla moje emocje, przynajmniej jestem szczery. :P
    Specjalnie nie przekręcam, ja tak rozumuje. Wiem co myślisz, ja to widzę całkiem inaczej. A że na dzień dobry zacząłeś od obrażania to jest fakt. :)

    pokaż komentarz
    plit
  • jankw +1  

    Tyle, że:

    1) Nie używam przekleństw
    2) Moja wypowiedź zawierała część merytoryczną, a Ty tylko formułujesz nielogiczne stwierdzenia, wylewasz żale i przekręcasz moje słowa.

    pokaż komentarz
    jankw
  • plit -2  

    Piszesz merytorycznie ale mijasz się z prawdą bo za wszelką cenę bronisz religii która w moim mniemaniu żeruje na ludzkich instynktach. To chyba tyle co miałem do powiedzenia, miłego wieczoru.

    pokaż komentarz
    plit
  • jankw 0  

    Nawzajem.

    pokaż komentarz
    jankw
  • senior87 0  

    Przez te wszystkie religie na świecie jest więcej szkód niż pożytku, dlatego jestem neutralny. EOT

    pokaż komentarz
    senior87
  • h4dr0n +3  

    Jesteś anty, nie neutralny, ale nie martw się, nie jesteś sam.

    pokaż komentarz
    h4dr0n
  • Railman -3  

    a feee, co to za wstretna indoktrynacja.
    Przeciez dziecko w wieku 5 lat to powinno pojsc do szkoly, zeby sie nauczyc wierszyka o Unii Europjskiej

    pokaż komentarz
    Railman
  • juzwa -1  

    no i o tolerancji dla honosiów

    pokaż komentarz
    juzwa
  • LTEPL 0  

    "Kuba swoje świadome życie z Bogiem rozpoczął trzy lata temu, w czasie wieczornej społeczności." Autorze, kłania się czytanie ze zrozumieniem. Zakop - informacja nieprawdziwa.

    Zaraz ktoś napisze, że kościół katolicki organizował Jesus Camp i promuje teorię kreacjonistyczną...Żal dupę ściska.

    pokaż komentarz
    LTEPL
  • Gfiastka -2  

    LTEPL, i jeszcze Camp Rock i High School Musical :D

    Tarant ma chyba na myśli autorów tekstu. Jednak nie przychylam się do tej wypowiedzi. Religia chrześcijańska to przede wszystkim świetny system wartości i kręgosłup moralny - bez skoliozy.

    pokaż komentarz
    Gfiastka
  • baziorek +4  

    "Religia chrześcijańska to przede wszystkim świetny system wartości i kręgosłup moralny - bez skoliozy."

    Jednak dla mnie - nie. A jej przedstawicielom i wyznawcom tej moralności brakuje. Nie wykluczam, że chrześcijanin może być dobrym człowiekiem, ale to, że jest chrześcijaninem nic nie znaczy. Może być dobrym człowiekiem tak samo jak gej, protestant, Murzyn, Cygan, czy inny ateista. Jeśli będziesz przyjmował ślepo wierząc poglądy nie tylko Kościoła - różne poglądy - to kieruje nigdzie indziej, tylko do fanatyzmu.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • Daiv -2  

    Super sprawe ukazuje ten wykop

    pokaż komentarz
    Daiv
  • Kocurovsky -4  

    Fajny macie Atheistfest w komentarzach. Mogę się przyłączyć? Przyniosłem biblię i butelkę z benzyną. Na pohybel fanatykom, hyhyhyhyhyhyhyhy.

    pokaż komentarz
    Kocurovsky
  • sinus76 +5  

    http://th.interia.pl/40,g05b71d851286385/i774708.jpg

    pokaż komentarz
    sinus76
  • Mindarion +25  

    Przypominam wszystkim, że gdyby nie chrześcijaństwo, to islam (powstały jako rozszerzenie ideologii judaistycznej i chrześcijańskiej) raczej by dziś nie istniał.

    pokaż komentarz
    Mindarion
  • olo1917 +36  

    Gdyby nie chrześcijaństwo to teraz bym zwiedzał kosmos.

    pokaż komentarz
    olo1917
  • kolargol +6  

    @gundis23 Bzdura.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • milosnikPolski -7  

    "Gdyby nie chrześcijaństwo to teraz bym zwiedzał kosmos."
    Większej głupoty dawno nie słyszałem, gdybyś zmienił choć jedną rzecz w przeszłości, prawdopodobnie świat wyglądałby dziś zupełnie inaczej i prawdopodobnie byś nie istniał.

    pokaż komentarz
    milosnikPolski
  • turemka +1  

    http://hardkor.files.wordpress.com/2007/10/darkageschart.gif?w=363&h=323
    i wszystko jasne

    pokaż komentarz
    turemka
  • milosnikPolski +3  

    Tak się składa że jestem studentem uczelni technicznej i miałem taki przedmiot jak statystyka (wiem jak łatwo można manipulować danymi i wyciągać dowolne wnioski) i przedstawiony przez Ciebie kolorowy wykres nie wiele mówi. Dlatego chciałem Cię zapytać, na jakiej podstawie wyliczana jest oś "Scientific Advencement", można źródło danych?

    pokaż komentarz
    milosnikPolski
  • turemka +8  

    Tu nie trzeba żadnych dowodów, weź pod uwagę, że KK lubił palić na stosie każdego kto choć trochę się wychylił. Gdyby nie spalono pierwszego, który ośmielił się powiedzieć że to ziemia krąży wokół słońca, to kolejny bardziej by pogłębił ten temat, itd. itd.
    Zobacz też np główne odkrycia średniowiecza:
    * IX - algebra
    * 1220 - zasada równowagi dźwigni - Jordanus
    * 1250 - zjawisko magnetyzmu, własności magnesu - de Maricourt
    * 1325-1382 - związek między drogą, prędkością a przyspieszeniem - Oresmius

    A teraz możemy się cofnąć w czasie:
    Odkrycia Archimedesa

    * Prawo Archimedesa
    * prawa dźwigni
    * prawa równi pochyłej
    * Hydrostatyka
    * Statyka
    * rachunek nieskończony

    Lub jak wolisz, kolejne porównanie 200 lat po zakończeniu średniowiecza, w porównaniu do ~700 lat jego trwania:
    1500 [edytuj]

    * 1543 - Mikołaj Kopernik: Teoria heliocentryczna
    * 1543 - Vesalius: anatomia człowieka
    * 1552 - Miguel Servet: cyrkulacja płucna

    1600 [edytuj]
    Galileusz
    Blaise Pascal

    * 1604 - Galileo Galilei: prawo swobodnego spadku; dowiódł, że arystotelesowska hipoteza, że ciała cięższe ciała spadają szybciej jest nieprawdziwa
    * 1607 - Galileusz konstruuje termoskop. Urządzenie to nie tylko mierzy temperaturę, ale powoduje zmianę w sposobie myślenia. Do tego momentu uważano ciepło i zimno za Arystotelesowskie elementy (płomień, woda, powietrze, i ziemia) (w 1714 fizyk niemiecki Daniel Fahrenheit skonstruował termometr rtęciowy).
    * 1609 - Johannes Kepler: pierwsze dwie zasady Keplera
    * 1610 - Galileo Galilei: Sidereus Nuncius: obserwacje
    * 1614 - John Napier: użycie logarytmu w obliczeniach
    * 1628 - William Harvey: cyrkulacja krwi
    * 1637 - René Descartes: dzieło o metodzie naukowej
    * 1643 - Evangelista Torricelli, asystent Galileusza, buduje pierwszy barometr. Zmiany słupa rtęci obserwowane w urządzeniu Toricelliego pokazują po raz pierwszy, że ciśnienie atmosferyczne zmienia się w czasie.
    * 1648 - Blaise Pascal odkrywa, że ciśnienie atmosferyczne spada z wysokością i twierdzi, że ponad atmosferą musi być próżnia.

    1650 [edytuj]

    * 1662 - Robert Boyle: prawo gazów doskonałych
    * 1665 - Philosophical Transactions of the Royal Society pierwsze recenzowane czasopismo naukowe
    * 1666 - Newton: prawo powszechnego ciążenia; wszystkie obiekty oddziaływają na siebie grawitacyjnie
    * 1672 - Regnier de Graaf odkrył w jajnikach kobiet i samic wielu ssaków kuliste twory obecnie zwane pęcherzykami Graafa
    * 1675 - Leibniz, Newton: rachunek różniczkowy
    * 1676 - Ole Rømer: pierwsze pomiary prędkości światła
    * 1687 - Newton: zasady ruchu Newtona

    pokaż komentarz
    turemka
  • milosnikPolski +2  

    turemka, ok masz rację ;]

    pokaż komentarz
    milosnikPolski
  • Sueroski 0  

    @gundis23: gdyby nie chceścijaństwo pewnie bym już miał środek na nieśmiertelność i właśnie bym pisał z Marsa z internetem o prędkości 128^8 Gigabajta na sekundę

    pokaż komentarz
    Sueroski
  • juzwa 0  

    Do szanownego kolegi, autora wykopu
    czym się różni postawa rodzica dbającego, aby jego pociecha była wierząca od tej, w której rodzic dba żeby Bóg nie zagościł w sercu jego dziecka?
    bo nie za bardzo czuję różnicę - jedno i drugie jest przekazywaniem wartości (może i indoktrynacją nawet) dziecku, ale czemu jedno jest przerażajace, a inne nie

    może przerażające wg Ciebie jest także uczenie kultury (min osobistej), zwyczajów i obyczajów, a nawet języka i historii - przecież to też jest wtłaczanie dziecka w jakąś formę - to nie jest przerażające?

    możesz w paru jasnych zdaniach wyraźnie napisać o co chodzi

    pokaż komentarz
    juzwa
  • 7777777 +79  

    To nie jest żadna indoktrynacja:

    Przypominam iż podstawa polskiego prawa - dokument zwany Konstytucją
    - daje rodzicom prawo do wychowywania dzieci w światopoglądzie jaki uznają za słuszny.
    Mówi o tym również Konwencja Praw Człowieka.

    Tak więc mamy tutaj czysty przykład stosowania tych zapisów.

    pokaż komentarz
    7777777
  • jurabos +40  

    7777777 - masz dzieci? Jak masz, to pewnie mieszkasz poza granicami naszego kraju, a jak nie masz to zwróć uwagę na to, że ten zapis to fikcja. Spróbuj dziecko izolować przez odmowę posłania na lekcje religii. Nie próbuję tu odpalić jakiegoś flejma, tak po prostu jest.

    pokaż komentarz
    jurabos
  • kinemator +81  

    Przypominam iż podstawa polskiego prawa - dokument zwany Konstytucją
    - daje rodzicom prawo do wychowywania dzieci w światopoglądzie jaki uznają za słuszny

    Co nie zmienia faktu, że wpajanie "jedynej słusznej" religii i pozbawianie wiedzy o kierunkach przeciwnych do promowanych to jest indoktrynacja.

    pokaż komentarz
    kinemator
  • 7777777 +22  

    Wiem o czym mówisz - sam nie chodziłem na religię i jakoś było mi z tym dobrze.

    Co do Jedynie słusznej religii
    nazywaj to jak chcesz - rodzice mają do tego prawo, tak samo jak mają prawo uczyć dzieci, że Boga nie ma lub jest taki a taki i ma tak a tak na imię.
    Ja osobiście nie pozwolę na to, aby moje dziecko było pozbawione wiedzy na mój światopogląd.
    Puki będzie jadło z mojej michy nie pozwolę aby, żadni domokrążcy czy ludzie w koloratkach indoktrynowali mojego malucha.

    pokaż komentarz
    7777777
  • Razgul -7  

    @ 7777777
    "To nie jest żadna indoktrynacja"

    "Co do Jedynie słusznej religii(...)rodzice mają do tego prawo, tak samo jak mają prawo uczyć dzieci, że Boga nie ma lub jest taki a taki i ma tak a tak na imię." - to jest właśnie indoktrynacja

    wpajanie Jdynej Słysznej Religi jest właśnie indoktrynacja, czy Ci sie to podoba czy nie

    pokaż komentarz
    Razgul
  • Razgul +33  

    @7777777
    ignorancie kartoflany! jakbyś się coś rozumować za młodu nauczył, to byś nawet swojego pierwszego postu nie napisał. czy ktoś mówi, że to jest nielegalne? indoktrynacja nie musi być wpajanie ZAKAZANYCH treści. Jak w Korei Północnej ZGODNIE z ich prawem wpajają, jaki to wódz jest wspaniały to to nie jest indoktrynacja?

    zgodne z prawe czy nie - to nie jest kwestia. kwestią jest to, że mylnie pojmujesz definicje indoktrynacji.

    pokaż komentarz
    Razgul
  • SalParadise +9  

    @7777777

    Zdaje się, że dyskusja toczy się na temat artykułu, który został podany w linku. Moje wypowiedzi tyczą się tegoż artykułu.

    Tak? A gdzie w artykule, opisie czy jakimkolwiek komentarzu jest stwierdzenie, że taka indoktrynacja jest nielegalna? Ktoś chce tych rodziców sądzić, zabierać im dzieci czy cokolwiek innego? Stwierdzasz, że to nie jest indoktrynacja i na dowód tego podajesz zapis prawny, który mówi, że każdy może wychować swoje dziecko po swojemu. Owszem, może, ale ja to wychowanie, jeżeli nosi odpowiednie znamiona, mogę nazwać indoktrynacją i się tego brzydzić.

    pokaż komentarz
    SalParadise
  • OnlyShadow +54  

    "Co nie zmienia faktu, że wpajanie "jedynej słusznej" religii i pozbawianie wiedzy o kierunkach przeciwnych do promowanych to jest indoktrynacja. "

    I do tego cholernie skuteczna. Pamiętam samego siebie kiedy chodziłem do szkoły podstawowej i muszę powiedzieć, że to pranie mózgu cholernie na mnie podziałało i uformowało mi światopogląd.
    Dopiero pod koniec podstawówki/początek gimnazjum gdy stałem się trochę inteligentniejszy i zacząłem sam myśleć mogłem sam uformować swój światopogląd i przekonania. Dla większości niestety było za późno (a właściwie dla większości myślenie było niestety za dużym wysiłkiem). Należy jeszcze dodać dosyć ciekawy wpajany nam przez katechetów zwyczaj: Gdy tylko zaczynamy wątpić w Boga/myśleć nad sensem wiary/cokolwiek innego mamy natychmiast przestać bo jeżeli nie przestaniemy to przegramy tę bitwę z szatanem, będzie to grzech ciężki i pójdziemy do piekła. I to działało...

    Przepraszam wszystkich Katolików których ten komentarz uraził. Darzę ich szacunkiem, jak każdego innego, ale nie mogę wybaczyć robienia dzieciom (w tym mnie kiedyś) prania mózgu.
    Uczcie dzieci moralności i dobrego postępowania a nie nienawiści do ateistów i innowierców czy ślepej wiary bez żadnych pytań. Uczcie pomagać ludziom, niezależnie od wiary i narodowości.
    I dobrze by było gdyby pomagali zamiast modlić się. Jak dla mnie dwie godziny modlitwy mniej zrobi dobrego dla świata niż dwie godziny pomocy komuś/wolontariatu/dotrzymania towarzystwa komuś samotnemu czy choremu/cokolwiek innego.
    I właśnie dlatego nie chodzę do Kościoła. Po co marnować godzinę, jeżeli można ją wykorzystać w piękny sposób.

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • OnlyShadow +40  

    Ach zapomniałem dodać najważniejszego.
    Gdyby nie ten cały przymus chodzenia do Kościoła, indoktrynacje, manipulacje i pranie mózgów to prawdopodobnie dzisiaj byłbym Katolikiem. A tak osiągnęło to efekt odwrotny od zamierzonego.

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • pszeszczep666 -3  

    Niekoniecznie, mi rodzice nie kazali chodzić do kościoła i jakoś nie zostałem katolikiem. W sumie dlaczego miałbym zostawać, może mi ktoś powie co w tym fajnego?

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • HORrorNY +12  

    indoktrynacja systematyczne, zorganizowane wpajanie jakichś przekonań, poglądów, idei
    To nie na tym polega wychowanie dzieci? Ja jakbym nie był katolikiem (jakbym był kimkolwiek innym!), to pewnie robiłbym to samo swoim dzieciom (znaczy w sposób zorganizowany, systematycznie wpajałbym im jakieś przekonania).

    pokaż komentarz
    HORrorNY
  • oredaktor +29  

    Tylko gdyby Kubuś powiedział Patrycji "Boga nie ma" a Patrycja "Łał jestem szczęśliwsza" to połowa wykopu by uznała opowiastkę nie za parszywą indoktrynację, a opowiadanie z pozytywnym przesłaniem powodujące uśmiech

    pokaż komentarz
    oredaktor
  • CreativePL +18  

    LOL i to ma byc indoktrynacja? Ty chyba nei wiesz co to znaczy, nikt nie kazal mu sie modlic, zrobil to sam z wlasnej woli, nikt do tego go nei zmuszal, identycznie bylo z jego siostra sama to przemyslala i sama stwierdzila ze chce, a co najlepsze mowi ze sie z tego cieszy? Czasami przerazaja mnie ci pseudo ateisci, co wam przeszkadza ze 2 mlodych ludzi modli sie do Jezusa, skoro ** im to pomaga!!** skoro komus wiara pomaga neich sobie wierzy, a wy ateisci,agnostycy (ba nawet ja jestem agnostykiem ) nie powinno wam to przeszkadzac bo nei wierzycie w boga i guzik was powinno interesowac kto co wyznaje.

    P.s I jeszcxze ten nagłowek "przrazajaca" eh...przerazajace by bylo gdyby 2 dzieci zginela z rak matki za to ze nie chca sie modlic a nei to ze sa szczesliwi modlac sie...

    pokaż komentarz
    CreativePL
  • czeslavo -1  

    Ach zapomniałem dodać najważniejszego.
    Gdyby nie ten cały przymus chodzenia do Kościoła, indoktrynacje, manipulacje i pranie mózgów to prawdopodobnie dzisiaj byłbym Katolikiem. A tak osiągnęło to efekt odwrotny od zamierzonego.


    A z kolei gdyby nie ten cały przymus chodzenia do Kościoła, indoktrynacje, manipulacje i pranie mózgów to nie miałbyś do czego należeć. Kościół z tego żyje, że od młodości kształtuje swoich wiernych, niestety, i gdyby nie to, myślę, że nie istniałby jako taki do dziś...

    pokaż komentarz
    czeslavo
  • EmmetBrown +6  

    Mnie bardzie drażni skrajny przykład hipokryzji kościoła polegający na chrzcinach dzieciaka gdy nie może nawet jeszcze mówić, czy chce, i gdy zazwyczaj śpi...
    PARANOJA.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • Kevlar +19  

    Nie jestem Katolem któremu wyprano mózg. Od małego wiedziałem, że mogę wybrać swoją wiarę a moi rodzice to zaakceptują. Nikt nie kazał mi się modlić, chodzić do kościoła, spowiadać itd. Od 9 lat jestem ministrantem, czytam Nowy i Stary Testament, rozwijam swoją wiedzę na ten temat i nie uważam, że jestem człowiekiem nieszczęśliwym. Ba! znajduję w mojej wierze spokój i ukojenie.

    Zminusujcie mnie, bo was którzy w większości nie macie odwagi przyznać się do swoich poglądów ludziom od których jesteście zależni czyli na przykład rodzicom. Nie próbujecie nawet przedstawić swojego stanowiska. W moich oczach jesteście tchórzami. Jestem pewny, że wielu rodziców zaakceptowałoby wasz wybór, ale łatwiej przecież ukrywać się pod przykrywką indoktrynacji etc.
    jak mi już dacie minusa to idźcie zrobić zadanie domowe z religii, co by wam religia nie popsuła średniej. Nawet nie stać was, by wypisać się z lekcji religii.

    pokaż komentarz
    Kevlar
  • savagep +7  

    Hipokryzji Kościoła?? to ksiądz siłą te dzieci chrzci?? Matka w tym samochodzie siłą zmusiła ich do modlitwy strasząc szatanem??
    Jestem deistą, lecz mimo wszystko uważam że wychowanie w wierze katolickiej jest dużo lepsze dla tych dzieci niż nie wychowywanie ich wcale, pozostawienie samym sobie np. z TV

    pokaż komentarz
    savagep
  • Adrian00 +15  

    Taa? Moi rodzice pytali czy nie należę do jakiejś sekty. Mówili też, że wezwą księdza bo ostatnim razem pomogło(raczej wp%%%%!! który mi spuścili), gdy wolałem siedzieć w domu oglądać Hugo, niż iść do kościoła. Kazali mi też nosić łańcuszek mimo, że nikt w domu tego nie robi. Mój tata który nie chodzi do kościoła, mi kazał iść, a gdy go spytałem, czemu on nie idzie, powiedział, że często pracuje i, że najwyżej mam pomodlić się za niego. Jak hipokryzja to na całego, ja w przeciwieństwie do nich, Biblię przeczytałem.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • btr -3  

    @EmmetBrown
    Ale nie była to chyba jedyna sytuacja w Twoim wczesnym dzieciństwie, gdy to rodzice podejmowali za Ciebie decyzję, prawda? Przedszkole lub podstawówkę już sam wybierałeś? Ja nie. Poza tym, można to uznać za indoktrynację, ale dlaczego hipokryzję? Gdzie występuje tu jakaś niezgodność między tym, co mówią rodzice lub księża, a tym, co faktycznie robią -- bo tak się chyba hipokryzję definiuje?

    pokaż komentarz
    btr
  • Ortaldo 0  

    Ludzie opamiętajcie się.
    Po pierwsze zarzucę stały frazes: Istnienia czy nie istnienia Boga nie da się udowodnić.

    Jeżeli uważacie za indoktrynację to, że od małego wpajane są poglądy katolickich rodziców na temat wiary powinniście ruszyć głowami.
    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla ateisty wiara w piekła, nieba, czyścce itp. u osoby wierzącej wywołuje negatywne uczucia np. politowania. Dla wierzącego niewiara w piekła, nieba i czyścce itp. wywołuje także negatywne uczucia np. współczucia.

    Charakterystyczne dla wierzącej osoby jest przekonanie o własnej racji tak samo jak dla niewierzącej do swojej.

    Jeśli wierzący ma dziecko będzie starał się przekazać mu własne poglądy co jest normalne.
    Kiedy niewierzący ma dziecko będzie się starał przekazać mu własne poglądy co jest normalne.

    Przekazywane poglądów przez wierzącego jest takie, że musi mu zwyczajnie powiedzieć to co w Biblii .
    Ateista nie musi robić nic aż dziecko się go zapyta lub wyprzedzając cel powiedzieć że życie jakie właśnie dziecko zaczyna kiedyś się skończy.

    Morał z tego taki, że zadania ateisty nie widać za długo albo i wcale. A już robota odwalona.
    Zadanie teisty jest o niebo trudniejsze. Musi przekazywać wiedzę z Biblii, tłumaczyć itd.

    W tym momencie ateiści zarzucają indoktrynację bo teiści uczą swoje dzieci swojej wiary. A w tym samym czasie ich dzieci które zrezygnowały z lekcji religii nie robią nic i suma sumarum wykonują zadanie ateistów w postaci bierności. Czyli także indoktrynują.

    Krótko mówiąc:
    Działanie teistów to indoktrynacja dla ateistów.
    Nie działanie ateistów to indoktrynacja dla teistów.

    Ciekawe jak to zaraz ateiści zaczną sypać teksty o wolności wyboru którą to niby dają. To zwykła bzdura.
    Jest tutaj analogia do wiadra z dziurką w środku wysokości. I co z tego że wiaro duże skoro napełnicie je tylko do połowy?
    Chodzi mi o to że istnieją dzieci które nie żyją dłużej niż: 1,2,3,4...18 lat.
    W tym momencie jako racjonaliści nie dajecie wyboru tym dzieciom, które nie miały okazji dojrzeć do podjęcia decyzji o własnym wyznaniu. Co oznacza że nie zaczynając od startu a zwlekają zaimplementowaliście indoktrynację. Fakt że małe to prawdopobieństwo, ale nie zmienia to faktu że teoretycznie ryzykujecie ich życiem z własnych przekonań.

    Zresztą zaczekajcie tak ze wszystkim na własny wybór dla swoich dzieci. Jak np. kasa na książeczkę. Niech samo zdecyduje czy chce kasę. Zakładając że weźmie dokonujecie indoktrynacji. Nie dacydujcie o szkole dla dziecka, niech samo za siebie decyduje. Inaczej pozbawiacie je wyboru -> indoktrynujecie.

    pokaż komentarz
    Ortaldo
  • TheBlackMan +13  

    Kompletnie nie rozumiem o jakiej indoktrynacji tutaj mowa... Kiedy przeczytałem tytuł, po artykule spodziewałem się jakichś rażących zaniedbań w wychowaniu (w stylu "synku, po co masz iść do lekarza - módl się, Bóg cię uzdrowi" etc.), a tutaj taka totalna klapa.

    Dziecko rodzi się tzw. "czystą kartką" i dopóki nie skończy 18 lat, to rodzice decydują jakie wychowanie i jakie wartości mu wpoją. Tak stanowi prawo, konstytucja, tak było od zawsze i jest to IMHO bardzo sprawiedliwe - przecież 6-letnie dziecko ma nierozwinięty umysł i samo nie wie co jest dla niego dobre....

    Nie widzę tutaj absolutnie żadnej indoktrynyacji. To się nazywa "wychowanie" wedle własnych przekonań i z indoktrynacją nie ma nic wspólnego.

    Kolejny wykop bez sensu. Zakop za informację nieprawdziwą w tytule.

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • neib1 +4  

    Piękny flame war.Wzruszyłem się.

    pokaż komentarz
    neib1
  • Chirurg +2  

    @amarant90
    "Albo uczenie zachowań gejowych 6 latnich chłopców też nie jest przerażające?"

    Owszem jest przerażające. Mnie o pedałach w przedszkolu nie uczono i wyrosłem mimo to na szanowanego człowieka. Nie żebym miał coś przeciwko homoseksualistom, ale jestem przeciwko wpieraniu na siłę i lobbowaniu pewnych zjawisk, które w normalnym świecie zostały by poza kręgiem zainteresowań większości społeczeństwa.

    pokaż komentarz
    Chirurg
  • mbrdej +1  

    77777 (k$##a, ile tych siódemek..)
    Prawo po prostu zezwala na indoktrynację. To że jest to dozwolone, nie redefiniuje tego pojęcia -.-
    Można to nazwać "ładniej", ale to nie zmieni tego, że każde dziecko charakteryzuje wrodzony konformizm światopoglądowy i można go nauczyć w tej mierze dosłownie wszystkiego.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • hofi +6  

    Nagonka na katolików trwa w najlepsze.

    Indoktrynacja to miała miejsce za komuny, gdzie praktycznie na każdym przedmiocie w szkole wychwalano komunizm, a dzieci pisząc wypracowania musiały się odwoływać do ideałów socjalistycznych. Mury były wiecznie oklejone plakatami propagandowymi, a całość miała taką otoczkę, że rodzice nie mieli praktycznie wpływu na wychowanie swoich dzieci. Dochodziło do sytuacji w których dzieci donosiły na własnych rodziców, za działalność antypartyjną i szły do domów dziecka, a rodzice do gułagów.

    Tak więc nazywanie DOBROWOLNYCH lekcji religii w szkole i wychowywania dzieci przez ICH WŁASNYCH rodziców wedle uznania, indoktrynacją jest, albo przejawem ignorancji, albo chamstwem.

    Dzisiaj prędzej promowanie unii europejskiej w szkołach, jest indoktrynacją niż wychowanie dzieci przez rodziców.

    pokaż komentarz
    hofi
  • Bylek +4  

    A ja leję na to wszystko... Jestem katolikiem. Mam swój rozum, robię to co chcę. Nie przekonuję nikogo do swoich racji, bo niby dlaczego. Pieprzenie niektórych przedstawicieli kościoła katolickiego cedzę przez gęste sito, bo pier#@lą głupoty, niektórzy zaś bardzo mądrze mówią. I na prawdę, dobrą radę Wam daję, skończcie te pyskówki i wymianę jedynie słusznych racji i poglądów, bo jak jedna tak druga strona działa na swoją niekorzyść. Pozdro666

    pokaż komentarz
    Bylek
  • Elaviart +9  

    Śmieszne. Dzieciak uznał się za wierzącego w Boga - "Co taki dzieciak może wiedzieć na temat światopoglądu!". Rodzice wpajają dzieciom swoją wiarę - "Indoktrynacja! Jak tak można wpajać komuś swoją wiarę! On musi sam do tego dojść!". Dzieciak uznał, że Boga nie ma - "Good kid! You do it right!".

    Śmieszni jesteście, pseudo ateiści, swoją głupotą, ignorancją i klapkami na oczach (religia = zło) obrażacie innych ateistów i agnostyków. Nazywajcie się jakoś inaczej, może "antywierzący", albo "kinder-ateiści"?

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • Mariusz1985 -1  

    Moja historia jest podobna do OnlyShadow'a. W podstawówce i w technikum byłem manipulowany przez matkę. Same 6-stki z religii, w każdą niedzielę z rana szedłem do Kościoła + święta i inne uroczystości, modlitwa poranna i wieczorna. Byłem robotem nie będąc nawet tego świadomym. Wszystko zmieniło się, kiedy jakimś cudem przełamałem się i wyprowadziłem od matki. Nagle uświadomiłem sobie, że mogę samodzielnie myśleć, więc powoli lecz sukcesywnie kształtowałem swój światopogląd. I to mi pomogło. Bardzo. Z kolei matka żałuje, że nie potrafiła mnie utrzymać przy sobie, a jak do Niej przyjeżdżam to ciągle wspomina jaki to ja byłem religijny, a teraz odszedłem od Boga. Ale to jest Jej wina, lecz Ona nie zdaje sobie sprawy z tego, że to Jej reżim do tego doprowadził. Dlatego też staram się nie zaczynać nawet rozmowy, bo mimo, że to moja matka, to jestem w stanie to napisać, że jest za głupia na rozmowy ze mną. Zresztą, każda podjęta przez nas rozmowa kończyła się kłótnią, bo Ona zawsze wiedziała lepiej. Katolicy uważają się za najlepszych ludzi na świecie, a że znam ich wielu to wiem, że są pierwsi do tego by wj%%ać "kosę" w plecy za złotówkę! Obłudnicy i hipokryci. To jest po prostu chore!

    pokaż komentarz
    Mariusz1985
  • marhew +1  

    Czemu wszyscy sie burzycie? Wam "piora mozgi" czy innym? Co mnie obchodzi jakis dzieciak, ktory odkryl jakiegos boga? Jego sprawa. Dajcie zyc :)

    pokaż komentarz
    marhew
  • Takilogin -8  

    Pomyślcie - ludzie rasa która jest najbardziej intelektualnie rozwiniętą na ziemi, a w niektórych działaniach jest prymitywniejsza od zwierząt - jak można wymyślać jakiejś bóstwa i oddawać im cześć?

    pokaż komentarz
    Takilogin
  • foobarek +7  

    Jeśli odwiedzisz kiedyś dziadków, nie zapomnij wspomnieć im, że są wg. Ciebie prymitywni...

    pokaż komentarz
    foobarek
  • dziczku +2  

    @Takilogin - człowieku weź i pomyśl - drapieżnik, który nie zabija, zwierzę które zamiast bronić terytorium siedzi w norze? Tak - jesteśmy jednym z gatunków żyjących na tej planecie, ale nie różnimy się od innych, nam podobnych (chociaż próbujemy przypisywać sobie takie cechy).

    pokaż komentarz
    dziczku
  • aberazioon 0  

    @takilogin
    z punktu widzenia antropologii to właśnie wykształcenie świadomości rzeczy wyższych jest tym co nas odróżnia od zwierząt.

    tak jak większość komentarzy tutaj - wygenerowałeś spam intelektualny.

    pokaż komentarz
    aberazioon
  • Szybky -2  

    Coś mi się nie chce w to wierzyć, ile z tego jest ubarwione?

    pokaż komentarz
    Szybky
  • mbrdej +7  

    chciałbym zobaczyć katolika, który to mówi podczas mszy :)

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • Szybky 0  

    Jeżeli chodzisz na msze, to zakładamy, że wierzysz:)

    pokaż komentarz
    Szybky
  • hal0 -4  

    ateista zawsze stanie po stronie złego, predzej czy poźniej - a czy ktoś "zaprosił Pana Jezusa"? jeżeli nie to się nie wymądrzajcie
    a gdyby w aucie siedziało dwóch tatusiów? było by ok?

    pokaż komentarz
    hal0
  • illmaticmat +3  

    proste, bo tej całej żydowsko - ateistyczno - dawkinsowskiej propagandzie chodzi tylko o legalizacje sodomii. A tak na serio to dlaczego uważasz że skoro nie wierzę w bogów bóstwa i inne gusła, to stanę po stronie złego?

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • hal0 -2  

    skoro nie ma korzeni to czemu nie można robić wszystkiego? i na sodomie znajdzie się miejsce ale nie chodzi o to czy coś jest czy będzie albo czy ktoś jest czy Kogoś nie ma, to jest jak rozmowa o szklance - ateista powie, że jest do połowy pusta a wierzący, że do połowy pełna. Łatwiej jest coś zakryć powiedzieć, że czegoś nie ma a trudniej odkryć i to na płaszczyźnie duchowej.
    jeżeli masz taką wiedzę, że twierdzisz ze to "katolickie gusła" to nie wiesz co tracisz

    pokaż komentarz
    hal0
  • gajor -4  

    Jestem zdruzgotany głupotą rodziców tych biednych dzieci.

    pokaż komentarz
    gajor
  • niedyskutuj +1  

    a ja twoją; jak widzisz więc, wszyscy są zdruzgotani głupotą innych - zamiast swoją; he he

    pokaż komentarz
    niedyskutuj
  • grindyourmind -3  

    jak mialem 6 lat to chcialem byc czerwonim wojownikiem power rangers ale jakos mi przeszlo, moze z tym skrzywdzonym dzieckiem bedzie to samo

    pokaż komentarz
    grindyourmind
  • niedyskutuj -3  

    ja znam hackera bardzo inteligentnego czlowieka i majętnego, ktory byl wielkim ateistom i przesmiewca katolicyzmu; swego czasu sie nawrocil i pisze o tym na swojej stronie nawet;

    pokaż komentarz
    niedyskutuj
  • aberazioon -1  

    no to wrzuć źródełko

    pokaż komentarz
    aberazioon
  • niedyskutuj -2  

    aberazioon:
    masz zrodelko :)
    http://mike.mirt.net/
    http://mike.mirt.net/?page=autor

    pokaż komentarz
    niedyskutuj
  • jaozyrys +2  

    jak sobie życzysz, minusik

    pokaż komentarz
    jaozyrys
  • pszeszczep666 +50  

    A teraz minusujcie!
    och jak to dramatycznie zabrzmiało i do tego ten wykrzyknik, co najmniej jakbyś się szykował na męczeństwo

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • baziorek +14  

    Ojć, kolego, mnie akurat się nie marzy, żeby Twoje dziecko było bezpłciową ciotą albo gejem. Ciekawe kiedy sobie to ubzdurałeś. Czyżby Twoje myślenie opierało się na regule:
    ateista -> komuch -> lewak -> gej -> pedał? A co do poziomu wypowiedzi, ta część "76" w Twoim nicku, to chyba rocznik samochodu...

    pokaż komentarz
    baziorek
  • Zenon_Zabawny +6  

    Tak właśnie rozumują katolicy - jak ktoś nie jest z nami to ciota, gej, komuch i lewak. Brawo Umiłowani w Chrystusie Panu!

    pokaż komentarz
    Zenon_Zabawny
  • Adrian00 0  

    http://www.wykop.pl/link/249811/przerazajacy-przyklad-katolickiej-indoktrynacji-dzieci#comment-1621480

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • mbrdej +2  

    Jeśli nie zna się etyki, tylko idiotyczne religijne marionetki, których niesłuchanie grozi domniemanym piekłem, to trudno myśleć inaczej.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • plit +2  

    Niewątpliwie ksiądz pomoże ukierunkować płeć Twoich dzieci. Powodzenia!

    pokaż komentarz
    plit
  • h4dr0n -6  

    Pewnie jakiś proboszcz to pisał, albo bezpłodna dewota

    pokaż komentarz
    h4dr0n
  • kaspy -7  

    Wolę Irkę i Staszka niż Mohammeda i Fatimę.

    pokaż komentarz
    kaspy
  • oruniak +15  

    Nie wybiera się między zatwardzeniem a sraczką.
    Mam nadzieję, że to ściema bo takiego prania mózgów mogliby się uczyć od nich w Północnej Korei.

    pokaż komentarz
    oruniak
  • Kecarg -1  

    "Czy nie umarł na darmo? Czy uwolniona Polska jest Polską, o jaką się modlił? Co powiedziałby dziś, gdyby patrzył na bezrobocie, korupcję, krętactwo i spiski przeciw Kościołowi tych, których naród wybrał do władzy? Gdyby czytał pełne nienawiści do katolicyzmu i plugastwa czasopisma i zapiski w internecie? Nie stanąłby po stronie wszechobecnego relatywizmu nie odróżniającego dobra od zła, prawdy od fałszu realizowanego przez potężne media. Znów stanąłby w obronie wiary przeciw liberalizmowi moralnemu szerzonemu przez media. Stanąłby przeciw kosmopolityzmowi, przeciw dzikiemu darwinowskiemu kapitalizmowi. Z pewnością zaatakowano by go jako tradycjonalistę, nacjonalistę, jako kapłana niepoprawnego politycznie. Ks. Jerzy jednak pod warstwą zła, bandytyzmu, korupcji i dewiacji seksualnych, jaka pokrywa polski naród, dostrzegłby pokłady dobra. Ks. Popiełuszko podziwiałby polską młodzież, ale nie tę jej część, która pije alkohol, bierze narkotyki i szuka mocnych wrażeń na dyskotekach." abp Stanisław Wielgus o ks. Jerzym Popiełuszce

    pokaż komentarz
    Kecarg
  • Jarvi -2  

    Ta historyjka jest o ewangelistach. Nie moze byc wiec przykladem katolickiej indokrtrynacji :>

    pokaż komentarz
    Jarvi
  • tiema -3  

    Tak dzieci krzywdzić : /

    pokaż komentarz
    tiema
  • siRcatcha -6  

    ja sie po prostu przerazilem.... i my zyjemy w XXI wieku...

    pokaż komentarz
    siRcatcha
pokaż 

Wykopali i zakopali (468 / 114)