Szybkimagister.pl - Akademia Wielka Lipa

Największe oszustwo w polskim szkolnictwie wyższym. Dziennikarze 'Gazety Wyborczej' założyli lipną uczelnię. Ogłosili, że daje magistra w dwa lata. Bezprawnie. W kilka dni zgłosiło się pół tysiąca studentów, wykładowcy zabiegają o etat, a media o reklamy. Po co to wszystko? By pokazać, jaką fikcją bywają wyższe studia w Polsce

Dodany z wyborcza.pl do Aktualności » Polska z tagami uczelnia studia magister

Wykopali 342, zakopali 7

Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • Nobby +5  

    Nic dziwnego, że tylu ludzi łyknęło tę bzdurę - w końcu zabrali się za nią specjaliści w tej dziedzinie :P

    pokaż komentarz
    Nobby
  • juzwa +30  

    wszystko parszywieje
    i nic nie pomoże gdy ten świat będzie opierał się na papierze, a nie na rzeczywistości
    w filmie Poszukiwany poszukiwana jest takie zdanie Mój mąż z zawodu jest dyrektorem nie ważne czego, nie ważne gdzie, nie ważne jak - jest dyrektorem i już - jak widać PRL, nie umarło, ono się nawet rozmnożyło

    pokaż komentarz
    juzwa
  • Lacing +25  

    Świat będzie opierał się na papierze, który ma potwierdzić pewną wiedzę którą posiadasz. To z przyznawaniem tych papierów jest problem.

    Nie skończyłem studiów, nie starczyło mi zapału przy absorbującej pracy do siedzenia i wkuwania po nocach. Niestety wkuwania rzeczy totalnie bezsensownych, 3xZ (zakuj, zdaj, zapomnij). W pewnym momencie krew mnie zalała i dałem sobie spokój.

    Czuje jednak wielką presję środowiska, wszyscy chcą aby studia skończyć - dziewczyna, rodzina (dziadki! :) ) znajomi niektórzy też krzywo patrzą. Że to tak niezmiernie potrzebne, że bez tego sobie nie poradzę, że nie pozwoli mi się ta decyzja w przyszłości rozwijać.

    Problem polega na tym że radze sobie rewelacyjnie, mam super prace za bardzo dobre pieniądze, mieszkam i utrzymuje się zupełnie sam na wysokim poziomie, dostaje pełno propozycji pracy. I się zastanawiam, kto ma tak na prawdę rację? Czy rzeczywiście za 10 lat skończę pod mostem bo nie mam mgr?

    pokaż komentarz
    Lacing
  • yanosik66 +3  

    ależ pracodawcy wiedzą jaka jest sytuacja i dlatego nie patrzą na papier... i nie ma co ukrywać - kierunki studiów dzielą się na konkretne, takie które dają konkretny zawód i umiejętności... no i na takie które dają po prostu wyższe wykształcenie humanistyczne ;)

    Gratis GEERT WILDERS na Uniwersytecie Kolumbia:
    http://religiapokoju.blox.pl/2009/10/Geert-Wilders-na-Uniwersytecie-Kolumbia.html

    pokaż komentarz
    yanosik66
  • yaotzin -2  

    Zgadzam się z każdą wypowiedzią. Studia nie są gwarantem sukcesu. Gwarantem sukcesu jesteśmy my sami. Zamiast lecieć na studia nic nie robić i uważać, że chwyciliśmy boga za nogi, to przed pójściem na studia trzeba się głęboko zastanowić czy ja faktycznie będę chciał/a pracować w tym co studiuję. A może mi te studia do niczego nie są potrzebne? Ale co dziwne kierunki humanistyczne nadal są największym producentem bezrobotnych mgr, zastanawiam się czy podobnie by było gdyby to była fikcyjna uczelnia techniczna...

    pokaż komentarz
    yaotzin
  • Blackbull +9  

    Parodią jest dopiero jak doświadczeni urzędnicy po kilkudziesięciu latach pracy, którzy znają rozmaite przypadki prawne związane ze swoją pracą jak mało kto, muszą iść na studia, tylko dlatego, ze nagle może być wymagany od nich stopień magistra. To już nie są tylko "oczekiwania" rodziny i znajomych.

    Kiedyś matura wystarczała, a osoba z magistrem była kimś wyjątkowym. Teraz przesunęło się to i magister jest jak matura, a żeby być "elitą" trzeba zrobić dodatkowo doktorat.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • plummet -1  

    Jeśli człowiek jest przebojowy, obrotny, pracowity i w młodym wieku wie już co chce robić to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby bez wyższego wykształcenia robić karierę i dobrze zarabiać. Jednak nie ma co się oszukiwać, że takich ludzi dużo nie ma i to często właśnie studia dają tą pewność siebie czy pomagają wejść na wymarzoną ścieżkę kariery (oczywiście chodzi tu o studiach z prawdziwego zdarzenia). Nie mówiąc już o tym, że "papier" zawsze jest jakąś dodatkową furtką, bo nigdy nie wiadomo jak nam się życie potoczy i czy nie przyjdzie taki moment, że właśnie ów papier będzie potrzebny (czasem jednym z niewielu wymagań na dane stanowisko pracy jest właśnie "wyższe wykształcenie"). Oczywiście 99,9% prywatnych uczelni to zwykłe wyciąganie pieniędzy od młodych ludzi i strata czasu, ale może komuś i taki "papier" kiedyś pomógł.

    pokaż komentarz
    plummet
  • pinkFreud -1  

    powiniem być inny tytuł dla absolwentów szkół państwowych (albo lepiej - dla 5,6 najlepszych uniwersytetów w kraju) a inny dla reszty badziewi (oczywiście analogicznie dla innych typów uczelni)

    wtedy tytuł mgr miałby jakąś wartość,
    wtedy po zauważeniu go przed czyimś nazwiskiem mielibyśmy konkretną informację, ten tytuł coś by jednak mówił

    jakiś pomysły jak można by tytułować absolwentów innych uczelni?

    pokaż komentarz
    pinkFreud
  • Malthan +1  

    @pinkFreud - po co takie cos? Przeciez juz teraz po kierunku i uczelni wiadomo, czego sie spodziewac. Pracodawcy to nie dеbіlе, potrafia rozroznic dyplom UW od dyplomu oddzialu zamiejscowego wyzszej szkoly marketingu i prawa z pcimia dolnego.

    pokaż komentarz
    Malthan
  • pinkFreud 0  

    bo na wizytówce nie piszesz mgr UW tylko mgr

    pokaż komentarz
    pinkFreud
  • Brut_all +9  

    Taaa, może od razu po narodzinach po wielkości głowy noworodka decydujmy, kto będzie przyszłą elitą i panem świata, na którego reszta gnomów będzie robić. Po co tracić tyle cenych lat rozwoju, takie osobniki od maleńkości powinny być otaczane należytą opieką państwa!

    Chyba zapominasz, że nie każdy lubi opiekuńcze państwo. Ja np. uważam, że już w tym momencie sytuacja jest niesprawiedliwa, gdyż uczciwie pracujący muszą robić na to, aby studenciaki się bawiły i chłały po parkach. Ty byś chciał jeszcze bardziej zawęzić uprzywilejowaną grupę, a wtedy ludzie by wyszli na ulice z widłami ;-)

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • Abrakadabror +3  

    student_sgh

    Na pewno spełniłbyś te wszystkie nie rygorystyczne wytyczne o których piszesz.

    pokaż komentarz
    Abrakadabror
  • student_sgh -4  

    Żal wam głupki dupę ściska, bo byśta się za chiny ludowe nie podostawali.
    He, he, he.

    pokaż komentarz
    student_sgh
  • Brut_all +3  

    Heh, kolejny :-)

    Dopiszę to do swojej listy powodów, dla których moim zdaniem nie warto studiować: bo nie lubię towarzystwa przemądrzałych buców, a na uczelniach jest ich prawdziwe zatrzęsienie - zarówno po stronie władz, jak i, co doskonale tutaj widać, studentów.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • retsef +2  

    Skończyłem dwa kierunki na Politechnice Łódzkiej. Pierwszy dziennie, 5 lat na wydziale FTIMS kierunek informatyka. Drugi k. 3,5 letnie na wydziale EE kierunek Elektronika i Telekomunikacja, z początku dziennie, ale musiałem płacić wiec przeniosłem się na zaoczne.

    Przyznam, że z początku studia były ciekawe. Zupełnie inny świat, inni ludzie, życie studenckie, ksero, laboratoria. Przyznam, że Politechnika to bardzo ciekawe miejsce, warte poznania. Na studia poszedłem z przekonania, dla siebie, trochę wbrew rodzicom, którzy chcieli żebym skończył technikum i miał zawód. Ja tymczasem miałem plan, liceum, studia i praca jako programista. Wprawdzie nie żałuje wyboru, ale dziś przyznam, że studia mnie rozczarowały. Cieszę się, że zacząłem prace w swoim kierunku dosyć wcześnie i potrafiłem pogodzić ją z dwoma kierunkami. Dużo mnie to nauczyło.

    Dziś jednak gdybym wybierał jeszcze raz to wybrałbym studia zaoczne. Ogólnie jednak studia to wielka lipa. Nadal przyznaje, że politechnika to ciekawe miejsce i warte poznania, ale jednak to tylko papierek, który nic nie daje, nic nie oznacza. No może tyle, że jak ktoś go nie ma, to trzeba się nad nim zastanowić, bo ten papierek uzyskać jest bardzo łatwo, trzeba tylko trochę samozaparcia.

    pokaż komentarz
    retsef
  • Cwirka +30  

    Łohohoho pół tysiąca. Poważnie brzmi. Nie to co 500 osób.

    pokaż komentarz
    Cwirka
  • xpiotrus +1  

    a ja to powiem tyle..
    skończyłem jeden kierunek dziennie na Politechnice Warszawskiej
    skończyłem jeden kierunek na studiach zaocznych na Uniwersytecie Łódzkim
    porównując sytuację na obu kierunkach doszedłem do wniosku: studia zaoczne to POMYŁKA
    skoro po nauce na uczelni państwowej mam takie wrażenie to nie wyobrażam sobie co się musi dziać na STUDIACH WYŻSZYCH.. żenada
    nie chcę tu nikogo obrażać ale ludzie którzy idą na zaoczne nigdy nie powinni się brać za studia
    pzdr

    pokaż komentarz
    xpiotrus
  • b4rt3k +1  

    i co ludkom po takim magistrze jak w glowie pusto?
    sam papier nie jet tak wazny, istotne jest to co sie wie i jakie umiejetnosci, zdolnosci sie posiada
    to ze teraz kazdy ma magistra to nie zaden problem wg. mnie, sa chetni zeby dawac kase za swistek papieru to prosze bardzo ale to nic nie zmienia(moze poza napchanymi kieszeniami wlascicieli prywatnych 'uczelni';)

    sa tez przypadki ze ludzie bez wyzszych studiow swietnie sobie poradzili czy to w biznesie czy informatyce czy nawet w nauce, ale nie znaczy to ze sie nie rozwijali - wrecz przeciwnie

    głąb z papierkiem magistra nadal pozostaje głąbem

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • panmuminek 0  

    Nie prawda... głąb z papierkiem magistra jest głąbem do kwadratu :)

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • kyniu6 +21  

    "Dziekanat" przez pięć dni był bombardowany telefonami i e-mailami. Ludzie żądali (!) numeru konta, by wpłacić i zaklepać miejsce. Gdybyśmy je dali, na koncie lipnej uczelni byłoby już ponad 150 tys. zł.

    Zakładam uczelnie. Jacyś chętni?

    pokaż komentarz
    kyniu6
  • rrdzony +3  

    przypomina mi się "Szkoła rzycia" ze Świata wg Kiepskich"

    pokaż komentarz
    rrdzony
  • faxepl +8  

    Chcę się zapisać! Żądam podania numeru konta!

    pokaż komentarz
    faxepl
  • Mete +2  

    jak chcesz to podam swoj numer :) mozesz wplacac ile tylko chcesz

    pokaż komentarz
    Mete
  • Vince +7  

    Czytam artykuły o polityce na Onecie, mogę być dziekanem politologii.

    pokaż komentarz
    Vince
  • Blackbull +4  

    A to nie jest tak, że pracodawca patrzy na to co się skończyło? Jak widzi jakiegoś zaocznego magistra z Wyższej Szkoły Lansu i Baunsu w Sulejówku to chyba co innego niż student dzienny prawa na UJ, czy ktoś po dziennych finansach i bankowości na SGH.

    Dostanie się na taką uczelnie to tak jakby próg zdawalności matury był dla tych osób na poziomie ponad 80%, czyli w sumie to tak z górki nie jest.

    Do tego trzeba na to patrzeć z perspektywy 18-latka, który przez pół liceum musiał się ogarnąć po gimnazjum, a nie studenta III roku polibudy, który "rozwaliłby rozszerzoną matmę w przerwie na kawę.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • Fearaneruial +8  

    ale patrząc na obecny poziom matur to każdy zdający matmę w starym systemie powinien rozwalić nową rozszerzoną matmę w przerwie na kawe...
    no może nie do końca, ostatnio zaciąłem się nie pamiętając jednego wzoru, Każdy z tablicami matematycznymi pod ręką

    marzy się człowiekowi obowiązkowa matma na maturze na sensownym poziomie co by odsiać przyszłych magistrów humanistyki

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • pinkFreud +8  

    bólem jest to, że na dyplomie też nie masz napisane, czy skończyłeś to prawo dziennie czy zaocznie.

    jak zaocznie (i miałeś program obejmujący około 50% treści, których uczyli się studenci dzienni oraz zdawałeś łatwiejsze egzaminy) to masz mgr

    a jak skończyłeś prawo dziennie... to uwaga uwaga... masz takiego samego mgr

    równie dobrze mogliby ci narysować ch%%a w indeksie

    pokaż komentarz
    pinkFreud
  • pawelgo88 +37  

    Dlatego Akademie Medyczne czy Politechniki są tylko i wyłącznie państwowe i dyplom tych uczelni coś znaczy

    pokaż komentarz
    pawelgo88
  • Atryu +1  

    dlaczego go minusujecie - dobrze gada :)

    pokaż komentarz
    Atryu
  • kawiusz +11  

    @pawelgo88: Akademie Medyczne i Politechniki dlatego są wyłącznie państwowe bo zajęcia w nich kosztują więcej pieniędzy. Wszyższa szkoła Socjologi i Reklamy potrzebuje tylko wykładowców i sal z kredą i tablicą, ewentualnie sali z kompami. To są bardzo małe pieniądze w porównaniu z laboratoriami na Politechnice czy Akademii Medycznej.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • Atryu +5  

    cos wiecej nizli dyplom z socjologii z prywatnej uczelni.

    pokaż komentarz
    Atryu
  • b4rt3k 0  

    a wydzialy matematyczne i przyrodnicze na uniwersytetach to juz nie? ;d

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • pablitow +8  

    czekam na kolejne WIELKIE prowokacje GW.

    Proponuje sprowadzic 1 tone kokainy z Ameryki Poludniowej i uruchomic handel internetowy. POtem dac naglowek 2 mln Polakow zainteresowanych kupnem kokainy w przeciagu 48h, na liscie tej sa znane nazwiska, w tym pewnego pracownika z kancelarii prezydenta.
    czy to oznacza, ze nalezy zalegalizowac narkotyki?
    glos w dyskusji zabierze znany psycholog oraz ekspert zajmujacy sie pomoca narkomanom.

    w ciagu 2 dni GW miala fikcyjne zamowienia na narkotyki o wartosci 1 mld zl. Gdyby tylko 40 dni utrzymala strone to mogla by zalatac dziure budzetowa Polski.

    moze macie jeszcze jakies pomysly na prowokacje GW? :-)

    pokaż komentarz
    pablitow
  • pinkFreud +1  

    moje nazwisko też by się tam znalazło

    pokaż komentarz
    pinkFreud
  • Werian89 +7  

    Ostatnio usłyszałem bardzo mądre słowa od mojej ciotki, która wyklada na UŚ'u "Łukasz, Ty jak zdasz magistra idź na doktoranckie, bo dzisiejszy mgr to tak jak kiedyś matura, a studia trzeciego stopnia to jak kiedyś magister".

    Chyba coś w tym jest.

    pokaż komentarz
    Werian89
  • Pieczarka +2  

    Gdzieś od kogoś usłyszałem takie fajne zdanie: "Jeżeli chcesz zdobyć wiedzę na studiach, wystarczy rok na danym kierunku, w tym czasie możesz kupić i przeczytać wszystkie książki, a w razie wątpliwości zawsze znajdzie sie profesor, który zechce wyjaśnić".

    pokaż komentarz
    Pieczarka
  • Brono +1  

    Już to widzę jak jakikolwiek profesor ma na to czas.

    pokaż komentarz
    Brono
  • kawiusz +4  

    Pękne zaraz z dumy jaka ta Wyborcza przebiegłna jest. Największa prowokacja w od czasów założenia Akademii Krakowskiej w 1364 roku, w zasadzie można powiedzieć. Największa prowokacja w ciągu prawie 700 lat!

    Szkoda że nie pamiętali że magistra można całkiem legalnie zdobyć w 2 lata na magisterskich studiach uzupełniających II stopnia, zarówno państwowych jak i prywatnych, zakładając że posiadamy już licencjat/inżyniera.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • panmuminek -7  

    Spokojnie - już za trzy lata na maturze będziesz musiał podpisać tylko listę obecności... a aby otrzymać magistra będziesz musiał odpowiedzieć ile to jest siedem razy osiem... no chyba, że jesteś humanistą...

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • berti -1  

    @kawiusz

    co daje 4+2=6 lat nauki czyli 12 semestrów (ok. w zależności od uczelni) przy wymaganych prawnie dziewięciu.

    włączyć myślenie!

    pokaż komentarz
    berti
  • kawiusz +3  

    @panmuminek: ja akurat zdawałem jeszcze starą maturę (2003r), na której mogłem sie wykazać znajomośćią wałkowanego w szkole problemu rusyfikacji w XIX wieku ;]

    @berti
    Thank u Captin Obvious.
    Czemu nie napiszesz 4+4+2 = 10? Przecież matura jest wymagana na wejśćiu na studia?
    I i II stopień można realizować na różnych wydziałach/uczelniach, ale stwierdzenie magister w 2 lata jest prawdziwe apropo studiów II stopnia, z resztą przeciez sami nei napisali od maturzysty do magistra w 2 lata. Dużo popularniejsze były jeszcze niedawno reklamy typu "Wpisowe 5zł, wydajemy zaświadczenie do WKU", albo "zaoczne tylko 4 zjazdy w semestrze".

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • berti -2  

    Miałem na myśli naukę na uczelni wyższej. Może obvious nie jest obviosu enough dla wszystkich

    pokaż komentarz
    berti
  • Brono +2  

    Tylko dwa rodzaje studiów zapewniają przyszłość. Wszelkiego rodzaju studia inżynierskie i akademia medyczna. Po nich masz pewną i dobrą pracę. Na pozostałych kierunkach wszystko zależy od szczęścia i własnego zaangażowania. Dużo też zależy od uczelni na której studiujesz. Studiowałem dziennikarstwo przez rok (Wyższa Szkoła Humanitas w Sosnowcu, nie polecam nikomu) i miałem tam dosłownie dwa przedmioty mające coś wspólnego z dziennikarstwem. Po roku tej pseudo edukacji postanowiłem przepisać się na filologię angielską ze specjalizacją: język angielski w biznesie. Przeglądam listę przedmiotów - tak jest, 3-4 przedmioty kierunkowe a reszta kompletnie zbędna. Historia UK i USA, literatura UK i USA, kultura UK i USA, itd. Może dobre by to było na specjalizacji nauczycielskiej ale na biznesowej? No bez jaj. Zapisałem się do innej uczelni i tam jest już dobrze. Gramatyka, fonetyka, rozumienie tekstu, rozumienie ze słuchu, język pisany, język mówiony, podstawy prawa gospodarczego - przedmioty typowo kierunkowe. Do tego praktyki zawodowe już na drugim semestrze. Tak więc wybór uczelni ma wiele wspólnego z przebiegiem twojej edukacji. Jedne uczelnie chcą z was zrobić pseudo omnibusów, którzy wiedzą wszystko o niczym i nic o wszystkim, a inne zrobią z was specjalistów w danej dziedzinie. Zdecydowanie polecam te drugie.

    pokaż komentarz
    Brono
  • student_sgh +4  

    Tylko dwa rodzaje studiów zapewniają przyszłość. Wszelkiego rodzaju studia inżynierskie i akademia medyczna.
    Bzdura. Jeśli ktoś autentycznie pasjonuje się socjologią, dostanie pracę w zawodzie, choćby o jeden etat ubiegało się 2000 kandydatów (sprawdź, ile zarabia się na ostatnim piętrze w GfK Polonia). Tak samo z marketingiem, archeologią czy filozofią. Z drugiej strony możesz iść nawet na budowę silników lotniczych: jeśli nie zostałeś do tego stworzony, i tak nikt cię nie zatrudni.

    Po roku tej pseudo edukacji postanowiłem przepisać się na filologię angielską ze specjalizacją: język angielski w biznesie. Przeglądam listę przedmiotów - tak jest, 3-4 przedmioty kierunkowe a reszta kompletnie zbędna. Historia UK i USA, literatura UK i USA, kultura UK i USA, itd.

    Sprawdź kolego, jak filologię rozumiał Cycero. Wiesz kto to taki?
    Twoja wypowiedź dobitnie świadczy o tym, że maturzystów należy posyłać albo na uczelnie (i nazywać ich studentami) albo na policealne szkółki. Po co tobie studia wyższe, nie lepiej było zapisać się do jakiejś profi-lingua? Oczywiście, że lepiej. Nie będziesz przecież erudytą przyjmującym zagranicznych gości na Okęciu albo tłumaczem w Parlamencie Europejskim.

    Idąc dalej: po co bankowej kasjerce zaawansowany kurs ekonometrii stosowanej, po co rehabilitantowi przepisywanie bibliografii, po co pani Jadzi z Urzędu Skarbowego w Wałczu dyplom z adminstracji?

    pokaż komentarz
    student_sgh
  • Mav -2  

    akurat specjalistów od budowy silników w Polce mamy mało więc biorą jak leci ;]

    co mówi student PW do studenta_sgh?
    Kebab na grubym prosze.

    pokaż komentarz
    Mav
  • b4rt3k -1  

    a ten mu odpowiada: przepraszam, ale mial byc z ostrym sosem

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • panmuminek 0  

    następnie prosi o serwetkę aby wytrzeć ręce i mordkę
    sprzedawca mu nie udostępnia...
    ten atakuje sprzedawce
    sprzedawca odpowiada ostrym sosem po oczach atakującego

    policja ustala czy sos ostry może być traktowany jako użycie niebezpiecznego narzędzia.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • traxx +1  

    'wyborcza kłamie'. lmao

    pokaż komentarz
    traxx
  • new1 +1  

    Ojej, kolejny temat w ktorym to oplakujemy szkolnictwo wyzsze.
    Ile mozna.

    pokaż komentarz
    new1
  • Blackbull +4  

    Jeszcze co najmniej parę razy. Podobnie jak wykopy o nikczemnościach ZAIKSu, planach zatrucia ludzi szczepionką oraz utworzenia Superpaństwa w Europie. Także parę wykopów o polskich drogach i kłótni w komentarzach, czy ich zły stan to stereotyp, czy nie oraz kilka akcji zbierania pieniędzy oraz interwencji. ;p

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • trawiasty +1  

    Eeh...ludzie trochę podexpią i odrazu rzucają się na title, bo z nimi ponoć łatwiej zdobyć golda na itemki. A skill stoi w miejscu...

    pokaż komentarz
    trawiasty
  • Brono -1  

    Przesada i nadinterpretacja. Wybacz ale jestem zbyt wykończony po zajęciach (straszny zapieprz na tej filologii) i nie mam siły się kłócić. A do profi-lingua chodziłem przez parę lat.

    pokaż komentarz
    Brono
  • jankw 0  

    Przykro mi, filologia to z czystej definicji nie nauka samego języka. Nic dziwnego, że na tej uczelni, którą odrzuciłeś mają takie przedmioty. Gorzej, jakby było coś kompletnie niezwiązanego z tematem.

    pokaż komentarz
    jankw
  • panmuminek -2  

    I po co ci ten fakultet do pracy w biedronce?

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • kr1 0  

    To, że ludzie z natury są głupi to nie od teraz wiadomo, ale ta akcja doskonale pokazuje jaką władzę mają media, jak łatwo można za ich pomocą manipulować ludźmi. I moim zdaniem to najważniejszy wniosek z tej akcji, jaki ludzie powinni sobie wbić do głowy.

    pokaż komentarz
    kr1
  • niezwykleinteligientny -2  

    nie ma takiego czegos jak studia wyzsze. czy moze autor ukonczyl studia nizsze? :D

    pokaż komentarz
    niezwykleinteligientny
  • kunta -7  

    No i co z tego, jeżeli jakiś kretyn chce się zapisać i wpłacić pieniądze jego kasa i jego sprawa... w czym problem? Durne to jest przede wszystkim przyznawanie magisteriów, licencjatów i innych gówien, które jak wiadomo nie świadcza o niczym. Pracodawca i tak nie będzie patrzał na Twój pseudo-tytuł "naukowy" tylko ew. uczelnie, którą skończyłeś i wynik z jakim ją skończyłeś.

    pokaż komentarz
    kunta
  • mathu -1  

    No właśnie dzięki takim "uczelniom" nikt już nie patrzy na wykształcenie...

    Kiedyś samo to że ktoś skończył studia nobilitowało. Teraz absolewnci dobrych uczelni giną w tłumie miernot.

    pokaż komentarz
    mathu
  • jankw +5  

    Magister to tytuł zawodowy, nie naukowy.

    pokaż komentarz
    jankw
  • jankw +6  

    Jeden i drugi to tytuł zawodowy.

    pokaż komentarz
    jankw
  • berti +5  

    magister, inżynier, licencjat - tytuł zawodowy
    profesor - tytuł naukowy

    pokaż komentarz
    berti
  • yaotzin +3  

    Magister to tytuł zawodowy

    źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Tytu%C5%82_naukowy http://pl.wikipedia.org/wiki/Tytu%C5%82_zawodowy

    pokaż komentarz
    yaotzin
  • gregorius +4  

    lekarz medycyny/dentysta, mgr, inż oraz licencjat i technik to tytuły zawodowe
    dr i dr hab. to tytuły naukowe
    prof. to tytuł uznaniowy

    tyle w temacie

    pokaż komentarz
    gregorius
  • jankw +5  

    Żeby było jeszcze precyzyjniej, doktor i doktor habilitowany, to stopnie naukowe.

    pokaż komentarz
    jankw
  • Stefanescu +9  

    Reasumując:
    technik, licencjat, inżynier, magister, architekt, lekarz - tytuł zawodowy
    doktor, doktor habilitowany - stopień naukowy
    profesor - tytuł naukowy
    i nie inaczej!

    pokaż komentarz
    Stefanescu
  • hhhhhaa -6  

    Ciekaw jestem czy gdyby zrobili kierunki czysto techniczne zgłoszeń nie byłoby 3 razy więcej :)

    pokaż komentarz
    hhhhhaa
  • Slavo +9  

    Czyt. "Nigdy nigdzie nie studiowałem, ale studia i tak są do dupy i niczego nie uczą"?
    A obecna matura powinna zmienić nazwę, bo to jest obraza dla starszych ludzi ze średnim wykształceniem (i jeszcze to wymagane minimum do zdania - 30%). Z roku na rok obcinają coraz więcej, a potem wykładowcy się pytają, czy były logarytmy w szkole i mają ludzi za idiotów.
    Wystarczy popatrzeć na egzaminy na stronie CKE. Takie coś z majcy, to ja mogę w przerwie na kawę zdawać.

    pokaż komentarz
    Slavo
  • mathu +23  

    Czyt. "nie dostałem się na studia więc dorobię sobie ideologię żeby wytłumaczyć własną żenadę"

    pokaż komentarz
    mathu
  • edgar77 +6  

    czyt. "ja ledwo zdałem maturę więc mnie wk%#%ia że inni się nie będą tak męczyć"

    pokaż komentarz
    edgar77
  • EmmetBrown 0  

    Ja nie poszedłem na studia ponieważ nie czułem się na siłach że dam radę, interesowały mnie kierunki komputerowo programistyczne, również elektronika.
    A na inne się nie pchałem bo po co jak mnie to nie interesuje, żeby mieć glejt którym będę mógł się podetrzeć?
    Już lepiej nie iść na żadne studia niż robić z siebie idiotę i jeszcze jeden numerek w statystyce bezrobocia i urzędach pracy.
    Europeistyka psychologia filozofia polonistyka? NA Ch#! TO komu?

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • kawiusz +13  

    @Slavo
    Czy były logarytmy w szkole? Nie? Zatem zdefiniujmy sobie logarytm jako drugą obok pierwiastka odwrotność potęgi. Czy to jasne? Zatem przechodzimy dalej.

    Tak to wygląda na studiach, jak ktoś nie zrozumiał to ma do dyspozycji książki, biblioteke, konsultacje i sobie doczyta co to ten mityczny logarytm, a jak nie to chwile prawdy będzie miał pod koniec smestru :>

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • panmuminek -5  

    edgar77:

    odpowiedziałeś na zasadzie tego dowcipu:

    Student poszedł zdawać ustny egzamin. Zdaje, zdaje, męczy się męczy, ale coś mu to nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony, widzi że student nie kumaty i chce go oblać. Ale student nie daje za wygraną i prosi o drugą szansę. Na co profesor odpowiada: - No dobra. Jeśli odpowie pan na jedno moje pytanie to zaliczę panu egzamin. Proszę mi powiedzieć: Kto to jest STUDENT? Po czym student z em na twarzy odpowiada: - No wiec STUDENT to młoda osoba, która dąży do zdobycia wiedzy itd. itp. Na co profesor tak patrzy i mówi: - Otóż nie. Student, to takie małe gówno co plywa po wielkim szambie i z trudnością próbuje dopłynąć do wyspy zwanej MAGISTER. Student wkurzony nie wie co powiedzieć. Profesor chce wpisać mu pałę, na co student się odzywa: - To niech mi pan profesor powie kto to jest PROFESOR? Profesor nął się i zaczął mówić, że profesor, to starsza osoba bardzo inteligentna itd. itp. Student popatrzył i powiedział: - Otóz nie. PROFESOR to było kiedyś takie małe gówno plywajace po wielkim szambie, które z trudem doplynęło do wyspy MAGISTER, posiedziało tam trochę, znudzilo mu się, następnie z trudem doplynelo do wyspy zwanej PROFESOR i teraz siedzi tam i robi wielkie fale żeby te inne gówna nie doplynęły do swoich wysp!

    A to jest kretyńskie zachowanie. Po prostu obecna matura totalnie nic nie znaczy.
    Nie można polegać na papierku. Kiedyś brałeś papierek i mogłeś się spodziewać jakiegoś poziomu... obecnie aby mieć kogoś na poziomie (pracownika rzecz jasna), musisz przeprowadzić dodatkowo egzamin wewnątrz firmy, czy ten gość z papierkiem naprawdę coś wie czy też ma tylko ten papierek którego może użyć w ubikacji jak mu się papier toaletowy skończy... albo po złożeniu w kostkę wepchnąć pod lodówkę żeby się nie kiwała.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • mathu -1  

    Żal ci dupę ściska i tyle...

    pokaż komentarz
    mathu
  • jankw +3  

    @Kawiusz - teraz wykładowcy zaczynają rozumieć, że tak dalej się nie da (obiektywnie patrząc, nie jest to przecież wina studenta, że system zrobił z niego dyletanta, którego z matmy rozwaliłby humanista mający maturę sprzed 40 lat) i na pierwszym roku coraz częściej jako normalny przedmiot wprowadza się zajęcia "rozszerzenie z liceum" (oczywiście nazwane odpowiednio poważnie - "wybrane zagadnienia z matematyki", czy coś takiego).

    pokaż komentarz
    jankw
  • panmuminek -7  

    a ty starasz się żałośnie uzasadnić marnację czasu.
    Jakoś ci nie wychodzi.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • jankw +4  

    @panmuminek - gadasz bzdury. Sprawa jest prosta.
    Chcesz: uczysz się, rozwijasz, dobrze wykorzystujesz czas na studiach i jesteś wykształcony.
    Olewasz: jesteś tylko "dyplomowany" i nadal g***o umiesz.

    Sztuczne wymysły takie jak Twoje to tylko 'marnacja' czasu.

    pokaż komentarz
    jankw
  • skowrona +4  

    @panmuminek taa jak się idzię do wyższej szkoły lasnu i bansu to się nic nie umie i ma się papierek. Jestem na studiach technicznych na państwowej uczelni i powiem Ci tyle od starszych roczników słyszę że już mają zapewnioną pracę w zakładach których odbywali praktyki. Również Ci co idą na studia byle studiować odpadają po pierwszym roku na jednym z kierunków zaczynało 50 osób a do etapu pisania pracy inżynierskiej dotarło 20 osób.
    Więc proszę Cię nie posługuj się stereotypami że powyższych nic nie ma trzeba po prostu dobrze wybrać uczelnie i kierunek. Ale niestety wpływ prywatnych studiów w polsce zrobił swoje :/

    pokaż komentarz
    skowrona
  • panmuminek -4  

    jankw: chcę ci przyznać rację ale tylko częściowo.
    Osoby olewające po prostu powinny nie zdawać!

    Niestety... uczelnia dostaje kasę za osobo-studenta... pozbycie się gościa nawet bardzo tępego powoduje utratę kasy.

    I właśnie dlatego studia powinny być płatne.

    Jak zapewnić prestiż? To jest jeszcze prostsze. Niech sobie istnieje sporo uczelni - te co będą produkować głąbów będą ignorowane przez poważnych pracodawców, podkreślam jeszcze raz przez poważnych pracodawców.
    Te dobre - będą miały renomę i uznanie.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • skowrona +1  

    I właśnie dlatego studia powinny być płatne.
    są prywatne uczelnie i co??
    poziom jaki jest taki jest każdy widzi. Idę na studia na publiczne mam za słaby wynik ale pójdę na prywatna bo mi mama opłaci i przywitają mnie z otwartymi ramionami .
    A jakby wszystkie studia były płatne to by chodziły tam bogate snoby (tak jak jest teraz np ze studiami prawniczymi - nie masz w rodzinnie prawnika nie masz czego szukać) a nie uzdolnieni ludzie którzy chcą się uczyć.
    Wiec nie pieprz farmazonów bo sam się mieszasz w swoich argumentach

    pokaż komentarz
    skowrona
  • panmuminek -5  

    No cóż - skowrona jesteś chyba produktem tych studiów bo prostego tekstu nie umiesz zrozumieć.

    Jeszcze raz przeczytaj to co napisałem. Mało tego... chodzi mi o akapit pod tekstem który cytujesz.

    Jeżeli nadal nie rozumiesz - to cytowanie to to co napisałeś fontem pochylonym a przepisałeś ode mnie z tekstu, a akapit to znajdź sobie w słowniku jak umiesz.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • skowrona -1  

    plujesz cały czas jadem na lewo i prawo.
    Powiedź mi co ty w życiu robisz? Dostałeś robotę od znajomych tatusia i teraz fajny jesteś? Czy siedzisz w domu i z nudów wypisujesz te głupoty.
    Powiem Ci tyle nie byłeś ba nawet nie spróbowałeś, to nie wypowiadaj się na ten temat. To tak samo jakbyś napisał recenzje filmu na podstawie opinii z internetu

    pokaż komentarz
    skowrona
  • panmuminek -4  

    skowrona, od moich rodziców to się cymbale odp$$!#!%. To porządni i uczciwi ludzie.

    Mam własną firmę... ale ty jesteś za cienki aby to zrozumieć.
    @Jankw teksty o urzędasach biorą się właśnie z tego, że miałem styk ze zbyt wieloma urzędasami-d!!!%ami-pierdzistołkami którzy mają maturę, magistra i takie tam podobne wyrazy przed nazwiskiem.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • skowrona -1  

    tak oczywiście nic nie wiem o własnych firmach ty za to jesteś w tym bogiem i pewno prowadzisz firmę o zasięgu światowym.

    Dobra z nadętym trollem, który ma najwięcej do powiedzenia w sprawie z którą nie miał nawet kontaktu nie ma co gadać

    pokaż komentarz
    skowrona
  • Slavo -1  

    "Marnacją" czasu to jest chodzenie po internetach i komentowanie rzeczy, o których się nie ma bladego pojęcia. Zawsze myślałem, że jak się ma już tę swoją firmę, to ceni się każdą godzinę. Twoja firma ma nieproduktywnego prezesa :]

    pokaż komentarz
    Slavo
  • EmmetBrown -4  

    panmuminek ma rację , ma firmę , zarabia, po co ma się pchać po papierek na studia, którym to papierkiem będzie mógł sobie d**ę podetrzeć? Miał rację że nie robił z siebie nadętego studenta, bo taki wielki uczony bo on student by był, tylko wziął się zwyczajnie za robotę jaką umiał i tyle.
    Też tak mam zamiar zrobić , co będę umiał - a "coś tam umiem" -
    robić i zarabiać na siebie a nie po 5 latach studiów czy tam ilu łazić po urzędach pracy czy szukając idiotycznych ogłoszeń ŻEBRAĆ o pracę za pożal się Boże 1000-1200zł.
    Tak to przynajmniej będziemy wiedzieli ze możemy mieć żale tylko do siebie a nie do całego popieprzonego systemu.
    Studia mają super sens, pod warunkiem że wiemy co będziemy po nich robili, kiedy są potrzebne do czegoś konkretnego.
    A teraz? 80% studentów zostanie planktonem na rynku pracy bez żadnych...umiejętności konkretnych.
    Nie należy iść na studia "bo tak", bo glejt, albo wybierać ich na chybił trafił, czy "dawali taki kierunek to wziąłem". To nie ma sensu.
    Trzeba wiedzieć po co się idzie i co będzie Po nich.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • JackDaniels +1  

    panmuminek p##$#$%i studia i ma własną firmę, a wy uczcie się pilnie, róbcie magistry, bo was tacy panowie muminkowie do roboty bez papierka nie przyjmą :)

    pokaż komentarz
    JackDaniels
  • panmuminek +2  

    JackDaniels: to nie do końca tak. Jak ostatnio zatrudnialiśmy - patrzyliśmy na umiejętności. Papierek to pewna ozdoba... i gdyby był jednak wystawiany rzetelnie byłby na pewno podstawą do zatrudnienia.

    Gość co przyszedł do pracy - miał ukończone dwa kierunki (mgr) a potem zaczął się z tego wszystkiego doktoryzować i niebawem będzie podwójnym doktorem. Takie dziwne jego zobaczenie - ale robotę wykonuje tak fachowo... jak nikt.

    Innego razu zobaczyłem dziewczynę co miała wszystko niby na miejscu (głowę i dokumenty), wygrane olimpiady w odpowiednich kierunkach i ch.... wywaliłem na zbity ryj.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • panmuminek -6  

    Tak tu jakieś głąby piszą, że magister to ileś tam lat musi się uczyć - co jest całkowicie idiotyczne.
    Przecież oczywiste jest, że każda dziedzina ma różny zakres wiedzy. Dlaczego ma być na sztywno ileś lat - skoro jedna jest obszerniejsza a inna węższa?

    Bo urzędas za biurkiem to też d$$%! i chce wszystko ujednolicić.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • jankw +7  

    Uwierz mi, każda dziedzina jest wystarczająco obszerna, by można ją było studiować nawet 10 i więcej lat, dlatego to dopiero wydłużanie jednych i skracanie innych kierunków byłoby prawdziwą, nieuzasadnioną głupotą. Żaden magister nie wie wszystkiego o tym, co studiował, bo tak się po prostu nie da.

    Poza tym, jesteś śmieszny, wciskając wszędzie znikąd te paranoiczne teksty o urzędasach.

    pokaż komentarz
    jankw
  • feuerfest -1  

    spokojnie, uczelnie rzadza sobie wypelniajac semestry 6 godzinnymi okienkami 2x w tygodniu :)

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • Brut_all +5  

    Więcej: dlaczego w ogóle ma być akurat ileśtam lat? Dlaczego nie może być tak, że stajemy się magistrem/inżynierem w momencie zaliczenia całego materiału, niezależnie od tego, czy uczęszczaliśmy 5 lat na studia, czy nauczyliśmy się wszystkiego sami w domu w 2 miesiące?

    Bo inaczej wiele osób na tym nie zarobi.

    Oraz, tu w stronę matha, przymując jego "logikę", formę oraz sposób oceniania innych ludzi: aby miernoty, które nie potrafią się same i szybko uczyć, nie czuły się gorsze, że one musiały chodzić na wykłady 5 lat, a ich zdolniejsi rówieśnicy mają już wszystko dawno za sobą. I żeby ich przypadkiem z tego powodu prawda nie bolała, a żal im dup nie ściskał.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • panmuminek -7  

    brut-all: tak, tak... wyjąłeś mi to z ust!
    O to mi właśnie chodzi.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • arti040 0  

    @brutall
    Ten brut
    all? ;)

    pokaż komentarz
    arti040
  • Brut_all 0  

    Ten brutall? Z tych brutalli? ;-)

    Eeee... ale o co chodzi? :-) Tylko proszę prosto, jak do chłopa pańszczyźnianego, bo ja niestety nie ukończyłem żadnych studiów. Zresztą Ty, jeśli mnie pamięć nie myli, też, więc powinniśmy się akurat dogadać ;-)

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • arti040 0  

    Tak, ten brut_all :]

    pokaż komentarz
    arti040
  • b4rt3k +2  

    @Brut_all
    dlatego ze nauka to proces a umysl to nie magazyn, trzeba go pielegnowac i 'podlewac' zeby tak jak gleba nie stala sie ugorem, studia powinny miedzy innymi uczyc myslec i rozwijac
    ale fakt ze takie bibliotekoznastwo moznaby skonczyc w 2 lata ;-)

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • Brut_all +2  

    Zgadza się, tyle że uczelnie nie mają monopolu na rozwój umysłowy. Może ja się mogę rozwijać i bez nich? Kto wie, może nawet lepiej?

    Jeśli faktycznie przyjąć, że warunkiem koniecznym do zdobycia dyplomu jest nie tylko określony poziom wiedzy/umiejętności zawodowych, a także jakiś ogólny poziom rozwoju umysłu, czy zdolność uczenia się, to niech dadzą mi możliwość udowodnienia im, że i ten drugi warunek spełniam.

    EDIT:
    Jeśli mijają lata, są chętni, a coś takiego nie powstaje, to jasne jest dla mnie, że istnieje jeszcze jeden warunek: odrób u nas pańszczyznę, daj nam zarobić.

    pokaż komentarz
    Brut_all
pokaż 

Wykopali i zakopali (342 / 7)