mnie zawsze zastanawialo czemu nawet "foliowe" opakowania platkow sniadaniowych w reklamach wygladaja tak idealnie, bez zagiec itp. Warto tez zapytac co za chora osoba wymyslila platki Nesquik? Kazdy kto mial krolika wie co one przypominaja :|
Dobra, dobra. Ludzie jedzą oczami. KIedyś byłem świadkiem, jak kobieta w rybnym zrobiła awanturę, że sprzedają tam starego łososia, bo był bladoróżowy. Tylko, że to był dziki łosoś, którego mięsa producent nie barwi. Ba, ale wygląda brzydziej od norweskiego, którego nie dość, że barwią, to chyba faszerują konserwantami. KIedyś zapomniałem zjeść go i pojechałem na urlop. Po powrocie filet nie śmierdział, tylko stał się bardziej różowy.
Ba, klient kupuje oczami. Ciekaw jestem, czy wasze matki/żony robią ładniejsze jedzenie niż z reklam. A założe się, że jest lepsze niż te z reklam.
Powinienem skończyć na pierwszym komentarzu, gdzie wyjaśniłem wam, że nie rozumiecie, co oglądacie, a tak to dałem się ściągnąć (waszego) poziomu pseudointelektualnych odzywek i minusików. A niech to!
Zapewne każdy z nas widział jak wygląda takie dobre zimne piwo w reklamie czy na bilboardzie -jeszcze z takimi kropelkami z zimnej wody na butelce, z której dopiero co zostało wyjęte?
Otóż Butelka wygląda tak zaj##iście bo przez ostatnią godzinę ktoś soczyście przeklinał próbując ustawić światło i samą butelkę... i jeszcze jedno... to nie jest zimne piwo bo się zagrzało już dawno od kilowatów światła które w nie władowano, a kropelki się dorabia w podobny sposób - za pomocą gliceryny i spryskiwacza takiego jak jest do płynu do mycia szyb... ;]
Ma to też i pozytywne strony, a przynajmniej dla wykonawców materiału reklamowego... bo często taka butelka piwa czy innego dobrego napoju się tłucze w trakcie takiej sesji i już nie wraca do zleceniodawcy... ;]
Ale i tak nigdy nie zapomnę jak malowaliśmy kiedyś pomidory, jabłka i marchewkę... :D
asantir: ciekawe, jeszcze nie słyszałem żeby ktoś tak powiedział. słyszałem natomiast "dzisiaj Twoja kolej!"
armata: tego kto się pierwszy odezwie po obiedzie: http://perelki.net/one.php?id=519
Wideo jest dość stare jak widać, teraz co się da, robi się w 3d - przynajmniej jak nie ma jakiś wielkich zbliżeń. Na praktykach dostałem warzywka do modelowania i animowanie wpadania do słoiczka, a także torebki z mrożonkami ;d
Wyprana koszula tak naprawdę jest nowa, a pewien "cudowny" środek do dywanów tak naprawdę zostawia na nim plamę i film puszczany jest od tyłu. Depilatory depilują wydepilowane nogi, a ci od dezodorantu tak naprawdę nie byli biegać.
Warzywka? Modelujesz w 3ds Max patrząc na zdjęcia z googli innych pięknych warzywek, żeby wyglądały jakoś możliwie fotorealistycznie, pamiętając zwłaszcza o niedoskonałościach - nie można zrobić idealnie symetrycznej papryki, bo się rzuca w oczy. Potem jakieś materiały z dobrze dobranymi, żywymi kolorami, do tego jakaś dyskretna bump-mapa, by nadać fakturę (i może dorzucić jakiś niewielki defekt tu i ówdzie) - ogólnie zależy od tego co potrzebujesz, sceny itd. (a także czasu jaki na to masz ;p ) - np. dla statycznego obrazka do druku potrzeba dodać więcej detali, niż do czegoś, co będzie w ruchu i to pewnie z motion blurem.
Ogólnie w grafice 3d do problemu podejście jest od kompletnie przeciwnej strony - ta pani na filmiku tak obrabia zwyczajną bułkę i mięso, żeby wyglądały pysznie i doskonale, zaś w 3d masz idealną, opisaną matematycznie bryłę, która musi wyglądać jak rzeczywisty obiekt.
Edit: Zależy od uczelni, ja studiuję na Politechnice w Łodzi Informatykę na specjalności Grafika komputerowa oraz zaocznie na ASP grafikę projektową. Mieliśmy niezły przemiał na 6 semestrze na PŁ z 3d, musieliśmy w niecałe 5 miesięcy zaplanować, zamodelować, zanimować, wyrenderować, dodać dźwięk i zrobić postprodukcję 3 minuty animacji, na czym radośnie zarywało się noce... ale przynajmniej program się trochę poznało :p
Jak jest pokazane gdzieś jabłko to zawsze ma kropelki wody na sobie, co jest praktycznie niemożliwe. Reklamowcy nakładają na nie klej.
Do makaronu, który na reklamie zawsze paruje, w misce, wkłada się mokre tampony, które też się gotowały.
Do ciągnącego się sera w pizzy dodaje się gumy do żucia
No właśnie jako specjalności nie ma ale zastanawiałem się czy może to nie zajęcia na jednej z katedr. W każdym razie pozdrowienia od studenta z elektrycznego ;P
Dokładnie, bo zanim zapakują jajko w skorupkę, to jeszcze malują mu żółtko takim małym pędzelkiem... ;)
A tak na serio, to chyba jakieś dziwne masz kury na tej wsi...
A ja jestem nawalony i właśnie wciągnąłem 6 zapiekanek z keczapem i sosem czosnkowym. Teraz pewnie pół nocy nie będę mógł zasnąć, więc idę zagryźć ptasim mleczkiem
Zjada czy tylko gryzie? Bo to jest różnica. Taki hamburger z farbą, wykałaczkami i klejem możesz ugryźc przed kamerą po to żeby po skończonym ujęciu go wypluc ;P
W rzeczywistości i tak wyglądają ekstra... bynajmniej na tyle że nie potrafię się przełamać żeby nie zjeść :P Jeszcze ten zapach... :P To nic że to syf ale żyje się raz :P
Czemu od razu syf?, owszem produkty z McDonald's do najzdrowszych nie należą, ale np."polskie" hot dogi zazwyczaj obfitują w dużo warzyw i mimo białej bułki i parówy z świńskich wymion nie powiedziałbym, że to takie całkiem bezwartościowe jedzenie. Jedząc na śniadanie parówki zalane jedynie keczupem z świeżą białą bułą nikt się nie zastanawia, że to jakieś "fast-syf", a wymieniony hot dog stanowi większą wartość dietetyczną niż wymieniony posiłek.
Może zamiast porównywać MCFood do HotDogaZBudyUPanaZenka skupmy się na tym, że można bez szybkiego żarcia żyć.
Naprawdę. I niech nikt mi nie wmawia, że nie może sobie znaleźć chwili czasu dziennie na to, żeby przygotować coś normalnego do jedzenia, albo nie umie- trzeba chcieć, próbować, kombinować. Makłowicz nie urodził się z patelnią w rękach, a jednak gotować potrafi. Ciekawe jak to zrobił?
WhiteWolf, można, ale po co:P?
Co ja poradzę, że po prostu LUBIĘ McDonalda? Tak, wiem, mój żołądek to śmietnik, organy wewnętrzne zdychają i pewnie mam 50kg nadwagi. Ale nie jem tam często, a jem tylko dlatego, że mam smaka.
Uwielbiam gotować, ale nie mam zamiaru sobie odmawiać fastfoodów
Często wyrabia się sztuczne jedzenie, które może latami nie zmienić się nie trochę. Także jest to potrzebne na ekspozycje sklepów, np. żeby w mięsnym powiesić na haku soczystą szynkę, która zawsze będzie apetyczna.
ale suhar straszny, po fryzurze widać, że to lata 80-te. Teraz wszystko się robi wirtualnie, przeciez co za problem dokleić kilka sezamów w fotoszopie, ba nawet w paincie
(almost) off topic- Dawno już zastanawiałem się, skąd pochodzi pomoc żywnościowa dla głodującej Afryki- ma ona dwie cechy- pięknie tylko wygląda, a jakie przynosi efekty dla tych ludzi, każdy wie.
No tak, masz rację. Przecież każdy z nas już wcześniej wiedział, że w reklamach fast foodów ziarna sezamu są przyklejane do bułki na klej, mięso malowane i prążkowane, sałata i pomidory wtykane przy pomocy wykałaczek, a frytki przedłużane, prawda?
mówiła nam "wierzycie w te głupie reklamy? to przynieście mi takiego idealnego bicmaca jak na reklamie to dam sześć na koniec. ale ma być bez plastiku, farbek i innego niezjadliwego gówna"
Reklamy Google