• Reklamy Google

  • mentis +5  

    NATO - No Action Talking Only

    pokaż komentarz
    mentis
  • jeanpaul +4  

    Do meetingow i robienia sie waznym jest doskonala ilustracja: http://www.youtube.com/watch?v=MavllwOuVI0

    Niestety po niemiecku, wrzucam wiec uproszczona liste dialogowa:
    Businesskasper - przetlumacze jako "businessowy bufon/pajac"
    Pajac po lewej: L, Pajac po prawej: P
    L: witam
    P: witam
    L: jest pan takze businessowym pajacem
    P: oczywiscie
    L: tak sobie tez pomyslalem
    P: lece do Berlina
    L: co robi pan w Berlinie
    P: a w Berlinie jest inny pajac, ktory leci dzis do Monachium, a ja lece na jego miejsce do Berlina. A pan gdzie leci, jesli wolno spytac?
    L: Do Koloni
    P: Wymienia sie pan tez z innym pajacem, czy jak wy to robicie?
    L: Nie, lece do Koloni na jeden dzien, robie sie tam waznym i wracam tego samego dnia
    P: A, ja tez tak czasami
    L: Jutro lece do Bankogu
    P: Bankog, spotkanie (meeting)?
    L. Nie, z Bankogu lece bezposrednio do Frankfurtu
    P: A super, znacznie drozej, jest pan zaraz wazniejszy
    L: Niech pan powie, dla jakiej firmy pan w zasadzie pracuje
    P: dobre pytanie, kurcze wylecialo mi z glowy, ale wie pan co, zaraz zadzwonie ze swojego pajacowego telefonu do mojej pajacowej sekretarki, eeee ale nie ma zasiegu/sieci
    L: a widzi pan, mnie to sie nie moze przytrafic, ja mam zawsze swoj maszt nadawczy ze soba
    P: o rety, ale on promieniuje
    L: niestety nic na to nie mozna poradzic
    P: mam dla pana tutaj porade businessowego pajaca
    L: nie moze byc, maszt przestal promieniowac, dziekuje
    P: nie ma za co my pajace businessowe musimy sie trzymac razem

    Mam niestety wrazenie, ze w wielu firmach jest pod dostatkiem tych co sie jedynie robia waznymi.

    pokaż komentarz
    jeanpaul
  • gl0wa +3  

    Z mojego doświadczenia wynika że ci co się robią ważnymi, to zazwyczaj ludzie na stanowiskach niższego managementu w dół, a szczególnie ci, którzy są na tych stanowiskach od niedawna. Oczywiście nie wszyscy. Patrząc coraz wyżej na korporacyjne drabiny zauważyłem że współczynnik tego typu kompleksów drastycznie spada:)

    pokaż komentarz
    gl0wa
  • MrGrandma -2  

    Co to jest Bankog?

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • krejd +2  

    @MrGrandma: To nazwa filmu Ong-Bak, tylko źle napisana.

    pokaż komentarz
    krejd
  • MrGrandma -1  

    Thx

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • Jacolex +3  

    Wreszcie ktoś potrafił spojrzeć prawdzie w oczy.

    pokaż komentarz
    Jacolex
  • Daozi +9  

    Zastanawiam się czy szefowa mnie opieprzy jak jej to podeślę :]

    pokaż komentarz
    Daozi
  • zakowskijan72 +70  

    Zrób spotkanie na ten temat...

    pokaż komentarz
    zakowskijan72
  • KordLord 0  

    Najważniejsze to czuć się ważnym...

    pokaż komentarz
    KordLord
  • abram66 -5  

    tak albo nie.

    pokaż komentarz
    abram66
  • Ruten 0  

    nie, nie! najważniejsze jest pokazywanie patykiem!

    pokaż komentarz
    Ruten
  • Deep +9  

    Pączki są najbardziej przekonujące.

    pokaż komentarz
    Deep
  • Corrsarz -1  

    mmm, lubię pączki ^_^

    pokaż komentarz
    Corrsarz
  • Nataniel_PL -1  

    Teal'c?

    pokaż komentarz
    Nataniel_PL
  • budus2 +3  

    lubię placki!

    pokaż komentarz
    budus2
  • wojtekToJa +2  

    Temat na czasie - wczoraj, czy przedwczoraj czały dzień w TVN CNBC poświęcony był własnie spotkaniom. Wnioski były takie, że szefowie nie wiedzą, jak je ogranizować i prowadzić. Jako rozwinięcie obrazka na ekranie polecam serial Office - dobra komedia. Spotkań z szefem w pokoju konferencyjnym tam nie brakuje.

    pokaż komentarz
    wojtekToJa
  • hodak +3  

    Polecasz brytyjską czy amerykańską wersję? ;)

    pokaż komentarz
    hodak
  • sirmicho +3  

    Michael Scott i jego genialne spotkania w sali konferencyjnej.

    pokaż komentarz
    sirmicho
  • smietnik +1  

    http://ep.yimg.com/ca/I/demotivators_2078_977196

    pokaż komentarz
    smietnik
  • Balbisia 0  

    u mnie w firmie, na spotkaniu z szefem przed południem, siedza osoby, które tylko tracą tam czas, większość problemów ich nie dotyczy anie nie obchodzi.
    Po południu, jest kolejne spotkanie, tym razem bez szefa - pogadanka o problemach, ale tak na prawdę to tylko sztuka dla sztuki - niech tylko ktos się spóźni, zapomni;)
    Kolejne spotkanie - spotkanie "mojego działu" - obgadywanie ludzi, wymienianie swych spostrzeżeń dotyczących głupoty innych pracowników.

    I sami tacy ludzie w firmie, nawet nie mam komu wysłac tego linka :|

    pokaż komentarz
    Balbisia
pokaż 

Wykopali i zakopali (275 / 5)