Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Kruk +6  

    Ufff... miałem fart. 2 tygodnie temu wyrabiałem sobie książeczkę u moje pracodawcy. Wiem ze głupio, bo pracuje już u niego 2 lata, ale że rzadko choruje to jakoś mi się nie chciało. Co usłyszałem w kadrach? "Że ZUS chce coś zmieniać, i proszę przyjść za tydzień jeśli to możliwe". Przyszedłem, były jakieś problemy, ale dzięki bardzo miłej Pani z kadr książeczkę dostałem (co w sumie dla mnie dość ważne, bo mam ostatnio dość poważne problemy ze zdrowiem).
    Nie wiem co na to przepisy, ale jeszcze bez książeczki trafiłem na SOR i nikt nie robił mi problemów jeśli okazałem ostatni pasek z wypłaty (dodam że mój stan nie kwalifikował się jako zagrożenie życia).

    A, i jeszcze pytanie dla zorientowanych w temacie. Jak to jest? Książeczkę dostaje od pracodawcy, i potem nawet jak się zwolnię/wywalą mnie to tą samą książeczkę podbijam chyba u nowego, nie? No to czy ZUS wydaje aż tyle nowych książeczek żeby wywołać chaos? Ja wiem że burdel i w ogóle, ale czy skala problemu nie jest przesadzona?

    pokaż komentarz
    Kruk
  • slawpe13 +5  

    Skala problemu nie jest przesadzona - ale zależy, o jaki problem pytasz. Jeżeli chodzi o problemy dla pacjentów - to zdecydowanie trzeba to nagłośnić i co najmniej zwolnić kierownictwo ZUS, które nie myśli o pacjentach. A jeżeli chodzi Ci o problem drukowania tych książeczek - to oczywiście ZUS przesadza i ich koronny argument, że NFZ "coś tam miało wprowadzić, ale nie wprowadziło" jest z dup*y wzięty: jeżeli nie było zmian ze strony NFZ, to dlaczego ZUS ze swojej strony likwiduje dla niektórych jedyny dowód ubezpieczenia...

    Powinni raczej zlikwidować ten moloch, w którym pracują...

    pokaż komentarz
    slawpe13
  • kz_gdansk +38  

    czy ktoś jeszcze rządzi tym krajem?

    pokaż komentarz
    kz_gdansk
  • quwer +8  

    rządzą tak umiejętnie, że doprowadzają go do upadku

    pokaż komentarz
    quwer
  • snicer +6  

    Może to pierwszy krok ku rozbiorowi ZUS-u. Może jakieś ciche reformy nadchodzą.

    pokaż komentarz
    snicer
  • Krzyzowiec +3  

    Tu masz dobry przykład kto rządzi tym krajem: http://www.wykop.pl/link/250736/cala-prawda-o-naszej-kochanej-polsce

    pokaż komentarz
    Krzyzowiec
  • artur5289 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    artur5289
  • beriba +2  

    po co się przejmować ludźmi jak można mieć ich w dupie. rozpi#$%olić całe to towarzystwo bo się już za bardzo panoszą. myślą że wszystko im można. oby się ktoś w końcu im do dupy dobrał

    pokaż komentarz
    beriba
  • zdunek89 +19  

    takie sprawy pokazują jak głęboko w dupie mają nas ci wszyscy co właściwie powinni dbać o społeczeństwo...

    pokaż komentarz
    zdunek89
  • azotyp +1  

    Jakby ktoś z was był w temacie to by wiedział że teraz w urzędach pracy będą wydawali specjalne kwitki zastępujące legitymacje ubezpieczeniowe (tak mi kilka miesięcy temu mówiła pani z informacji).

    pokaż komentarz
    azotyp
  • przecietny_Polak +1  

    Oni sami k%%#a nie wiedzą co będą wydawali a co nie. Liczysz na to że ta pani wiedziała co mówi? Po prostu próbowała spławić klienta wciskając mu głupoty żeby sobie już poszedł bo chciała iść na fajkę.

    pokaż komentarz
    przecietny_Polak
  • rajcio +21  

    wyp$%!##%ić ZUS i NFZ w powietrze a powstałą dziurę zalać gnojownicą...

    dziękuję~

    pokaż komentarz
    rajcio
  • slawpe13 +16  

    Nie żebym nie popierał - ale wyobrażasz sobie smród z dziury tej wielkości?

    Samo wyp$%%%!%enie wystarczy - i tak mamy już dość zepsutą atmosferę...

    pokaż komentarz
    slawpe13
  • 44nal +8  

    http://i36.tinypic.com/16ivev6.jpg

    pokaż komentarz
    44nal
  • fannet +10  

    najgorsze jest to że.. ludzi odpowiedzialnych za ten burdel stać na leczenie prywatne....

    pokaż komentarz
    fannet
  • snicer -1  

    Też by nas było stać, gdybyśmy nie płacili przymusowych składek - przynajmniej w takim zakresie jak teraz. Ok. 1 000 zł miesięcznie. Jak po 10-15 latach zdarzy Ci się iść do szpitala to zapomnij, że będzie obsługiwany należycie - jeśli w ogóle będziesz. Zazwyczaj walają do łóżka, krótka diagnoza, kilka tabletek i obiadki. Teraz już chyba tylko ciężkie przypadki diagnozują i próbują leczyć.

    pokaż komentarz
    snicer
  • xpert17 -4  

    składka na ubezpieczenie zdrowotne (czyli to, za co mają nas leczyć szpitale) to jest realne około 50 złotych miesięcznie - oczywiście w zależności od tego kto ile zarabia.
    "Składka" to jest 200-300 złotych, ale przy jej płaceniu obniżasz wpłacany podatek o 150-250 złotych, więc realnie bycie przymusowo ubezpieczonym w NFZ kosztuje właśnie około 50 zł miesięcznie. Nie bardzo rozumiem ani jak za takie pieniądze ktoś w ogóle ma nas "bezpłatnie" leczyć, ani czemu komukolwiek chce się kontrolować czy ktoś jest, czy nie jest ubezpieczony, skoro i tak wszyscy są (pracujący obowiązkowo, bezrobotni przez urzędy pracy, dzieci z mocy ustawy, naprawdę trzeba by się nieźle nastarać, żeby uniknąć tego ubezpieczenia).

    pokaż komentarz
    xpert17
  • kolargol +1  

    Tak czy owak do NFZ trafia od Kowalskiego około 300 zł, czy sobie to nazwiesz podatkiem, składką czy czymkolwiek innym to są to określone pieniądze wędrujące z kieszeni podatnika do instytucji państwowej, której zadaniem jest dostarczenie określonej usługi.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • bartovski +5  

    zamiast zainwestować w nowych młodych wykształconych pracowników
    to pałace sobie zaczęli stawiać :/

    pokaż komentarz
    bartovski
  • KamienieNaSzaniec +1  

    a do tego trzeba opłacić takich jak:
    Fachowcy są zgodni, że pacjentów czekają kłopoty
    To do tego trzeba fachowca?

    pokaż komentarz
    KamienieNaSzaniec
  • Gniii +5  

    Robimy konieczus.pl?

    pokaż komentarz
    Gniii
  • Krzyzowiec +2  

    Jest już kilka tego typu stron np: http://www.nieobslugujemy.com/

    pokaż komentarz
    Krzyzowiec
  • chomik3 +7  

    Może przyjmują założenie "pieprzyć... w 2012 roku i tak będzie koniec świata"?

    pokaż komentarz
    chomik3
  • bastek66 +29  

    Nie, ich założenie to: "Za cztery lata będzie rządzić kto inny"

    pokaż komentarz
    bastek66
  • sney +1  

    albo - za cztery lata kto inny będzie się z tego musiał tłumaczyć

    pokaż komentarz
    sney
  • chinesebox +4  

    Czy mi się wydaje czy w faktach nawet się o tym nie zająkneli, zamiast tego analizowali czy 3 minuty wystarczą, aby się umyć...

    pokaż komentarz
    chinesebox
  • maqpl +5  

    A po co nam na książeczki ? Skoro mamy publiczną służbę zdrowia, to przecież każdy obywatel powinien mieć prawo do świadczenia zdrowotnego. Wystarczy wtedy dowód osobisty, lub inny dokument potwierdzający obywatelstwo.
    Tylko nie argumentujcie, że musimy mieć książeczki, bo za bezrobotnego urząd płaci składki i musi mieć on jakieś poświadczenie że jest ubezpieczony. W państwowej służbie zdrowia, żadne składki specjalnie na służbę zdrowia nie są potrzebne. Przecież to paranoją, że musisz przed pójściem do lekarza iść do pracodawcy, żeby ci poświadczył że u niego pracujesz.

    pokaż komentarz
    maqpl
  • yOyO- +1  

    W dupach im się poprzewracało.

    pokaż komentarz
    yOyO-
  • sidhellfire -1  

    Mówili, że jako dowód ubezpieczenia wystarczy pasek z ostatniej wypłaty. Aczkolwiek nie podoba mi się to, że osoby trzecie znają przez to szczegóły mojej umowy o pracę.

    pokaż komentarz
    sidhellfire
  • mashu 0  

    Jeden taki pytał: "Coście sk$##ysyny uczynili z tą krainą...?"
    Psia jucha! Prorok jakiś cy co?

    pokaż komentarz
    mashu
  • xpert17 -2  

    nie wiem, może jestem jakiś dziwny, ale chodzę dość często do lekarza, nie tylko pierwszego kontaktu (gdzie mnie znają), ale leczyłem się też specjalistycznie, robiłem różne badania, będzie 10 lat jak mam legitymację ubezpieczeniową (która nie jest żadną "książeczką zdrowia") i nikt, nigdy, nigdzie nie kazał mi jej pokazywać
    ani mnie, ani żonie, ani dziecku - totalnie nieużywany kawałek papieru
    może w innych częściach kraju jest inaczej, ale ja mam takie doświadczenie

    pokaż komentarz
    xpert17
  • franko 0  

    "Teraz zamiast legitymacji pacjenci muszą donieść do przychodni lub szpitala zaświadczenie z pracy bądź druk potwierdzający wpłatę składek zdrowotnych (tzw. ZUS RMUA). Każdy z tych dokumentów jest ważny tylko miesiąc, czyli ubezpieczony musi co kilkadziesiąt dni biec do swojego działu kadr, by ponownie wypełniać ponad 20 rubryk w zaświadczeniu na kartce A4 i je podbijać."

    Pieczątka w legitymacji ubezpieczeniowej też jest ważna tylko miesiąc (wbrew temu co można w samej książeczce przeczytać), więc latać do działu kadr powinno się tak samo, choć faktycznie 20 rubryk już na miejscu wypełniać nie trzeba.

    "Robert Kordaszewski, rzecznik krakowskiego ZUS, zaznacza, że wszystkie książeczki wydane przed tą datą będą jeszcze ważne. Jak długo? Nie wiadomo."

    No jak to jak długo? Aż do zapełnienia rubryk dotyczących zatrudnienia. Książeczki nie mają daty ważności, chyba że coś mnie ominęło?

    Btw. wie ktoś może czy musi być ciągłość ubezpieczenia wbita do książeczki czy też można sobie wbijać akurat wtedy kiedy się tego potrzebuje (co zdecydowanie wydłuża żywotność dokumentu)?

    pokaż komentarz
    franko
  • Diabl0 +1  

    Ale to tylko pieczątka i tych pieczątek może być w firmie więcej niż jedna (np. u każdego kierownika działu czy w każdej filii) więc przybicie pieczątki i podpis to minuta roboty.

    I nie - nie musisz mieć "ciągłości" - liczy się czy masz pieczątkę na miesiąc w którym idziesz do lekarza, tak więc jak ktoś rzadko choruje to taka książeczka wystarcza mu na długo.

    Ps.: i tak ideałem było by gdyby za dowód ubezpieczenia wystarczał dowód osobisty/pesel a szpital/przychodnia sam mógł sobie szybko sprawdzić w ZUS czy pacjent jest ubezpieczony. No, ale to ty było zbyt nowoczesne i przyjazne dla obywatela jak na polszę...

    pokaż komentarz
    Diabl0
  • glk44 -1  

    Diablo, w większości szpitali jest program do sprawdzania po peselu czy dana osoba jest ubezpieczona. Problem tkwi jednak w aktualizacji bazy danych ze strony ZUSu. Wyobraź sobie, że gdy zacząłem pracę i sprawdziłem się w bazie, przez 18m-cy figurowałem jako nieubezpieczony.
    A podbicie książeczki to 30sek roboty w kadrach.
    Dodam jeszcze, że zapas tychże jest do dostania w niektórych sklepach papierniczych które w ofercie mają faktury, KP, księgi rozchodów itp.

    pokaż komentarz
    glk44
  • dromex 0  

    psy szczekają, karawana jedzie dalej :-)

    pokaż komentarz
    dromex
  • pawvic -1  

    Trzeba mieć zdrowie, aby chorować. Ewentualnie dużo pieniędzy. Inaczej to tragedia...

    pokaż komentarz
    pawvic
  • inosak -1  

    No i "dópa", bo dla mnie też brakło druków. Co teraz?

    pokaż komentarz
    inosak
  • dromex -1  

    Pojedź do innego województwa lub kup na allegro , już na pewno są, choć moze jeszcze drogo.

    pokaż komentarz
    dromex
  • glk44 0  

    Sklep z drukami typu Fa VAT, księgami rozchodów itp.

    pokaż komentarz
    glk44
  • przecietny_Polak 0  

    No bo przecież takie książeczki niepotrzebne.
    http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
    Rozdział II Artykuł 68.

    pokaż komentarz
    przecietny_Polak
  • Ryu 0  

    No i to sie nie zmieni dopóki niekompetentni urzędnicy odpowiedzialni za taki burdel nie będą odpowiadać personalnie za swoje decyzje.

    pokaż komentarz
    Ryu
pokaż 

Wykopali i zakopali (247 / 1)