•  

    Nie mam prawka kat. A, na motocyklu jezdzilem kilka razy w zyciu jako pasazer. Osobiscie usuwam sie z drogi (zjezdzam do krawedzi pasa) widzac, ze motocyklista przeciska sie miedzy samochodami. Skoro maja taka mozliwosc to niech jada, jezeli nie robia tego bezmyslnie. Gdyby mieli stac w szeregu jak kazdy samochod to bylby to kolejny pojazd wliczony w korek, ktory tamuje ruch.

    •  

      @KubaJam: Ja ich przepuszczam z nadzieją, że kiedyś w końcu kupię sobie motór i mnie też będą przepuszczać:P

    •  

      @piter12: a wiesz, że myślę, że jest w tym jakaś logika :D
      Wiele razy widzę, że kiedy kogoś wpuszczę, lub zrobię inny "dobry uczynek" drogowy ;) to ta druga osoba częściej robi "zaraz" jakiś dobry uczynek (wiele razy jechałem, za kimś kogo wpuściłem z bocznej uliczki, w korku, i przy następnej okazji ta osoba alb przepuściła pieszych albo inny samochód.
      Nie wymagam, dziękowania "miganiem", ale jak człowiek je zobaczy to gdzieś głęboko, chyba jednak człowiek się lepiej poczuje...wiesz..teoria posyłaj dobro a dobro wróci ;) (nie wiem kiedy, ale podobno wraca hehe)

    •  

      @KubaJam: Dzięki Kuba. Zawsze kiedy przeciskam się w korku, staram się to robić ostrożnie, i dziękuję kierowcom którzy są na tyle uprzejmi aby zrobić mi trochę miejsca.

    •  

      @KubaJam: No tak jest. Ja już rzadko kiedy jeżdżę motorem przez miasto ale jeśli muszę to nie zamierzam stać w korku i po prostu jadę na tyle na ile pozwalają mi inni kierowcy. Jest miejsce, jadę, nie ma miejsca stoję i czekam a nie k##$uję, że ch@! nie patrzy w lusterka i stoi jak to ciele a ja mam motor ma mnie puścic. Czasem zdarza się, że ktoś zobaczy w lusterku i specjalnie zrobi jeszcze miejsce za co staram się dziekować okejką tak żeby koleś wiedział, że jego gest nie jest dla mnie obojętny.

    •  

      @Sobczak: w UK kierowcy jednosladow wyciagaja (prostuja) nogi w kierunku kierujacego samochodem, aby podziekowac. Nie znam sie bo nie prowadzilem motocykla nigdy, ale pewnie nie chca zdejmowac dloni z manetek.

    •  

      @KubaJam: Czasem podniesienie kciuka jest kłopotliwe i ja wtedy po prostu kiwam głową.

    •  

      @Sobczak: Fakt, tak tez czasami dziekuja :)

    •  

      @KubaJam: Jadac miedzy autami masz jedna reka Na hamulcu, druga Na gazie -czasami jest ciezko oderwac reke po prostu:)

    •  

      @greyvvolf: ta sama reka (prawa) obsluguje gaz i hamulec ;)

    •  

      @greyvvolf: ciekawe co piszesz. Pisz wiecej o tym prosze

    •  

      @KubaJam: Im wolniej się jedzie, tym trudniej utrzymać motocykl w pionie oraz większy wpływ ma np. plama oleju lub piasek. W takim wypadku lepiej trzymać łapy na kierownicy, niż wypierdzielić się na samochód człowieka, któremu chcemy podziękować. :)

    •  

      @LowcaG: oczywiscie, to juz udowodnione ze uprzejmosc i kultura na drodze wplywaja pozytywnie i pouczajaco na uczestnikow ruchu! mowie to takze z wlasnego doswiadczenia, jezdze na motocyjlu juz 20 lat i czesto dziekuje za ustapienie miejsca itp, widac efekty :)

    •  

      @Sobczak: @KubaJam: dokladnie, w uk wyciagaja noge w pl jednak nikt tego nie zrozumie wiec jak nie moge oderwac reki od manetki to kiwam glowa, to jest rozumiane bez problemu :)

    •  

      @borum: Przynajmniej ktos zauwazyl:)

    •  

      @arre: dlatego właśnie lubie przepuszczać motocyklistów, zawsze machną ręką, mimo ze niektorzy kulają się na półsprzęgle i widać, że troche skupienia ich kosztuje szybkie spuszczenie tej reki i powrot na kierownice.

    •  

      ta sama reka (prawa) obsluguje gaz i hamulec ;)

      @borum: ale w UK motory mają kierownicę po drugiej stronie więc jest inaczej ;)

    •  

      @KubaJam: motocyklisci w UK pozdrawiaja sie noga - przyczyna jest taka ze jak by robili to swiatlami albo rekami czy glowami - mogli by tym sposobem dawac sygnaly ze puszczaja kogos z podporzadkowanej uliczki co w UK kochaja robic sobie kierowcy tak czesto i wszedobylsko - i aby nie mylic innych uczestnikow ruchu uzywaja poprostu nogi :)

  •  

    Dodałbym od siebie, że motocykle chłodzone powietrzem nie powinny stać w korku, ponieważ nie maja wtedy zapewnionego przepływu powietrza. Dla mnie jako kierowcy samochodu nie jest problemem, jak mnie jednoślad wyprzedza, jedynie nie lubię, gdy ten manewr wykonywany jest przy dużej prędkości bo niepotrzebnie tylko podnosi to poziom ryzyka.

    •  

      @pejter: Stojąc w korku motocykl pracuje na biegu jałowym, ilość spalanego paliwa a co za tym idzie generowanego ciepła nie jest na tyle duża żeby zaszkodzić silnikowi.

      Gx

    •  

      @Gixaar: Oj jest. Akurat dzis bylem na paradzie na motosercu. Normalna jazda to ok 70-80 stopni oleju, a dzis na koncu trasy czujnik juz mi pokazywal 140 czyli sporo poza czerwonym polem.

      W mniejszych miejscowosciach oczywiscie nie zdazy sie tak mocno nagrzac, ale w duzych miastach jak Wawa to w korkach 120 stopni czesty widok u mnie.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @kiernek: Ale to nie stałeś tylko się toczyłeś, a to jest najgorszy przypadek w takim przypadku u mnie wentylator potrafi się załączać co chwila.
      140 st to sporo, nie myślałeś żeby dorzucić jakąś chłodnicę oleju?

      Gx

    •  

      @Gixaar: Czy ja wiem czy najgorszy, jalowe obroty non stop, jazda na polsprzegle. Predkosc ok 5-10km/h. To przypadek o tyle lepszy ze pojazd w ruchu i jakis minimalny oplyw powietrza jest. Gorzej to tylko stac na jalowych.

    •  

      @kiernek: W sumie to i motonogi chłodzone cieczą wcale lepiej się nie zachowują. Postój na światłach co 2 minuty powoduje stałe 105 stopni i wentylator na full obrotach

    •  

      @Gixaar: Pilecam postac 10min w korku przy 30st upale. Silnik -silnikiem. Jak nie padniesz Sam to dobrze:) W takich sytuacjach zazwyczaj wylacza sie silnik.

  •  

    Wyprzedzanie aut stojących w korku - Jest to sytuacja budząca największe kontrowersje

    Nie. Największe kontrowersje budzi zap%$!?!%anie oraz to, że motocykliści zbyt często nie ostrzegają o swoich zamiarach. Notorycznie widuję maniaków, którzy pojawiają się znikąd, zmieniają pasy, wyprzedzają czy uprawiają slalom między samochodami bez jakiegokolwiek uprzedzania, choćby kierunkowskazem. Większość omawianych manewrów motocyklistów nie robi raczej nikomu problemu, pod warunkiem że są wykonywane z głową, ostrożnie. Tym bardziej, że motocykl to nie rower - jak się przeciśnie na czoło korka do świateł, to nikogo blokować nie będzie, bo niemal zawsze przyspiesza szybciej spod zielonego od samochodu.

  •  

    Po to chyba ludzie maja motocykle żeby właśnie w korkach nie stać. Jak nie obijają auta cisnąć się na chama to niech sobie jadą na zdrowie, jaki problem. Szczerze to bardziej obawiam się skuterowców itp, którzy częściej wyczyniają przedziwne manewry bez pojęcia, że ludzie jednak nie mają oczu dookoła głowy no i obowiązkowo na światłach przeciskają się do przodu żeby ich po raz 5ty z rzędu trzeba było wyprzedzać.

  •  

    Wchodzę do znaleziska i pierwsze co widzę to błąd:

    1. Wyprzedzanie aut stojących w korku
    Albo omijanie stojących, albo wyprzedzanie jadących, nie można wyprzedzać stojących aut ani omijać jadących :)

  •  

    Rozwaga na drodze w zdecydowanej większości przypadków przychodzi z wiekiem niestety. Dotyczy to zarówno kierowców samochodów jak i motocyklistów. Piszę tu z własnego doświadczenia, pamiętam jak jeździłem te 20 lat temu a jak jeżdżę teraz. Nie to, żebym jeździł jak idiota, ale na pewno jeździłem szybciej. Wyostrza się wyobraźnia sytuacji do jakich może dojść, człowiek bardziej się liczy z innymi użytkownikami dróg itd. Sam staram się jeździć tak, aby nie uprzykrzać życia innym i nie wzbudzać negatywnych emocji. Jeżdżę i motocyklem i samochodem i znam temat z obu stron barykady. Osobiście smutno mi się robi, jak czytam cały hejt na użytkowników motocykli w komentarzach pod artykułami, że ktoś tylko czeka, żeby zajechać mi drogę i zrobić ze mnie kalekę. Prowadząc, rzadko się denerwuję, bo życie jest za krótkie, żeby się przejmować kretynami na drodze. Wiadomo, jest masa takich, którzy jadą na złamanie karku, ale tacy ludzie są użytkownikami obydwu wspomnianych typów pojazdów. Widząc auto wyprzedzające mnie po nieprawidłowej stronie wysepki, w zasadzie tylko po to, żeby udowodnić, że "ten motocykl nie jest taki szybki" :) nie myślę o tym, żeby zrobić z tego kierowcy inwalidę czy martwego. Jak ci się tak spieszy, to jedź, krzyż na drogę, ani mnie to grzeje ani ziębi. W sumie... nie ma sensu sie rozwodzić, bo na ten temat napisano już miliony komentarzy i ten jeden nic nie zmieni :)

  •  

    Największy problem jaki moim zdaniem sprawiają motocykliści to bezmyślne wyprzedzanie w trasie. W korku ok, jak się zmieszczą to niech sobie jadą, oby wolno i ostrożnie. Ale w trasie nie używanie kierunkowskazów, jechanie środkiem drogi lawirując między pasami, wyprzedzanie na skrzyżowaniach. Wielokrotnie miałem problem, gdy widzę za sobą motocyklistę i nie wiem czy wyprzedza, czy jedzie za mną, czy ja mogę wyprzedzić, itd.

  •  

    Tak mi sie przypomniał jeden cytat .

    Czasami jadąc spotykam na drodze Prawdziwych szaleńców gnają na złamanie karku że aż trudno mi ich wyprzedzić :)

    #joke

  •  

    zwiększony hałas wydawany przez ich maszyny poprawia ich bezpieczeństwo

    Tylko wszystkich innych dookoła szlag trafia. Sam mieszkam przy drodze, długa prosta pod górę. Każdy baran na motocyklu odkręca na niej gaz do oporu i ryczy swoją pierdziawką tak, że mam ochotę chwycić strzelbę i strzelać jak do kaczek. A jak takich przejedzie pod oknami kilkadziesiąt dziennie, to żyć się odniechciewa. Policja powinna zabierać dowody rejestracyjne za zbytni hałas.

  •  

    Ta sama zasada co do wszystkich kierowców - dwu i jednośladów - chama z buta, resztę z szacunkiem!

  •  

    Lubie smigać miedzy autami oszczędzam czas.

  •  

    Ok wszystko fajnie też zjeżdżam do krawędzi nie tylko dla motocyklistów ale też często ułatwia to przejazd np karetki gdy mamy 2 pasy w jedną stronę, ale co w przypadku jaki miałem ostatnio, droga 2 pasmowa w jednym kierunki jadę prawym pasem włączony kierunek że zmieniam na lewy Pani uprzejmie zrobiła mi miejsce zaczynam zmieniać pas a tu nagle w lusterku widzę motocyklistę wyjechał za innego auta z tyłu i co w tym przypadku gdybym bez trosko zmienił pas było by bum bo Pan moto nawet nie raczył patrzeć przed siebie tylko ślepo jechał

  •  

    A ja jako kierowca auta i motocyklista nie trawię jednego - przegazówek w korku jako środka presji. Na motocyklu czekam na wolny korytarz. W aucie jak mi ktoś za plecami pokręci do odcięcia - puszczam, ale bez sympatii. ..
    Ostatnio w Krakowie pani na czarnym ścigaczu stanęła za mną, chyba nie czując się na siłach wpychać miedzy auta. Złożyłem lusterka. :) Spod kasku spojrzały na mnie tak uśmiechnięte oczy, że nawet ten korek przestał ciążyć.

  •  

    najgorsze są nieprzewidywalne gimbusy na skuterach głośniejszych niż odrzutowce

  •  

    Przepisy mówią, że motocykle do pojemności silnika 125 cm3 mogą emitować hałas maksymalnie do 94 dB, a motocykle o pojemności większej niż 125 cm3 – 96 dB.

    Nie. To nie do końca prawda. Tak 94 i tak 96, ale nie oznacza to, że nie może emitować większego hałasu! Te normy są dla jakiegoś procenta mocy i dotyczą konkretnej prędkości obrotowej silnika - to co dzieje się nad - już nie obejmują przepisy. Informacja o obrotach znajduje się np. na tabliczce znamionowej motocykla (wraz z fabrycznym poziomem głośności).

  •  

    Najlepsze, ze nawet policja mi zjeżdża w korku, wiec to chyba legalne ;)

  •  

    Komentarze to kopalnia beki.

  •  

    Sprawa jest prosta, korona mi z d..y nie spadnie, jak przesunę się w jedną stronę aby motocykl mógł sobie przejechać.

    •  

      @LowcaG: Korona też Ci z dupy nie spadnie, jak postoisz, bo ktoś akurat miejsca zrobić nie może.

    •  

      @push3k-pro: eeee? A mógłbyś mi wytłumaczyć o co Ci chodzi? Przyznaję się bez bicia, że nie rozumiem dlaczego to do mnie piszesz.

      pokaż spoiler (Ja na motocyklu nie jeżdżę i piszę tylko i wyłącznie o moim stosunku do nich w sytuacji korka)

    •  

      @LowcaG: Nie każdy zawsze ma możliwość zrobienia miejsca motocykliście. Kierowca może się akurat skupić na czymś innym, może sam nie mieć miejsca, może być kiepskim kierowcą (lub początkującym), czy po prostu o tym zapomnieć. Trzeba pamiętać, że to jest tylko grzeczność, a nie obowiązek.

    •  

      @push3k-pro: ależ ja to rozumiem, przecież pisałem tylko o sobie i swoim zachowaniu, czyli, że jak mogę to się odsunę, nic więcej...

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

Dodany przez:

avatar murarz13 dołączył
179 wykopali 2 zakopali 16.9 tys. wyświetleń