•  

    pokaż komentarz

    a ser? pytam się gdzie ser! Kanapka z szynką i bez sera to tak jak ferrari bez deski rozdzielczej...

    Jestem oburzon.

  •  

    pokaż komentarz

    @rabzuk Czyli drożej niż u nas jak dobrze rozumiem? A jak wygląda stosunek zarobków do życia? I porównanie z Polską?

  •  

    pokaż komentarz

    trochę mało tego jak za 16$ i zakupy robione w najtańszym sklepie

    •  

      pokaż komentarz

      @Noshimo: No tanio to tam na pewno nie jest. Jak tam przyjechałem i zacząłem przeliczać wszystko na złotówki to już miałem dzwonić do mamy żeby po mnie przyjechała.

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: a jeżeli mogę zapytać, to czym się tam zajmujesz? pojechałeś w ciemno czy już ktoś tam był i pomógł Ci ogarnąć wszystko na początku?

    •  

      pokaż komentarz

      i zacząłem przeliczać wszystko na złotówki

      @rabzuk: Do każdego kraju gdzie jest euro, czy dolar jak zaczniesz przeliczać na złotówki to wyjdzie drogo, dlatego jak chce się poznać jak tam się żyje trzeba odnieść to zarobków.

    •  

      pokaż komentarz

      @wd34ko0: wiem o tym ale dopóki nie zacząłem zarabiać $ to wydawałem złotówki zarobione w Polszy. A to bolało...

    •  

      pokaż komentarz

      @Noshimo: pojechaliśmy (z moją babą) do znajomego pewnej rodziny, z którą się przyjaźnimy :) Ten znajomy zapewnił nam mieszkanie przez pierwsze pare tygodni i pokazał trochę Sydney :)
      Zajmuje się skręcaniem workstacji i joinerką(tutaj się tak na to mówi a chodzi o skręcanie mebli typu szafy na wymiar itp). Generalnie meblujemy biura. Praca jest super bo zawsze lubiłem majsterkować

    •  

      pokaż komentarz

      @zackson: tak :) coś w rodzaju jednoosobowej firmy

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: to zazdraszczam mocno, emigracja do AUS to marzenie nr 1 na mojej liście. Może po studiach tam wpadnę. (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: zależy co, jak pewnie zauważyłeś to tutaj (AU) czym więcej kupujesz tym taniej... co więcej nie warto też wszystkiego w supermarkecie kupować, z pewnością są lokalne markety gdzie można kupić dużo dobrych produktów w dobrych cenach.. nie wiem jak w Sydney ale w Melbourne to nawet PL sklepy są, gdzie można kupić bardzo dobre wędliny i nie tylko...

      zresztą można znaleźć rzeczy tańsze jak w Polsce bez problemu... imho przy tutejszych zarobkach to siła nabywcza jest zdecydowanie większa.

    •  

      pokaż komentarz

      dlatego jak chce się poznać jak tam się żyje trzeba odnieść to zarobków.

      @wd34ko0: nawet nie zarobków, a ile po opłaceniu wszystkich niezbędnych rzeczy można odłożyć.

      Przykład: Jasiu zarabia 2k, po opłaceniu czynszu, opłat, wyżywieniu się itd. zostaje w przybliżeniu 500 zł. Adaś zarabia 4k. Czyli dwa razy więcej, ale postanowił żyć na tej samej stopie co Jasiu, na koniec miesiąca zostaje mu 2,5k. Co się okazuje? Po roku odkładania Jasiu ma zaoszczędzone 6k, a Adaś ma zaoszczędzone 30k! pięć razy tyle co biedniejszy Jasiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: powiedz proszę więcej na temat tej legalnej pracy tj. jaka wiza ?

    •  

      pokaż komentarz

      @zackson: Do it :) życie masz tylko jedno!
      i nie mów teraz sobie, że no .... kiedyś pojadę. Ustaw sobie cel, że po studiach jedziesz na rok. Inaczej to będzie tylko gadanie

    •  

      pokaż komentarz

      @lukasz_: Wiza Work and Holiday (462)
      Dostając to wize musisz przestrzegać niektórych warunków. Między innymi możesz pracować 40h tygodniowo. Maksymalnie pół roku u jednego pracodawcy. To jest oficjalna wersja.
      Nieoficjalna wygląda tak, że zakładasz firmę (dostajesz numer ABN) i pracujesz ile chcesz i z kim chcesz.
      Co ciekawe możesz też założyć firmę będąc tutaj na wizie studenckiej (90% polaków) i robić tyle godzin ile jesteś w stanie :) Co ciekawe kwota wolna od podatku to $18 000. Zajebista sprawa :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: dzięki za odpowiedź :) Wizę oczywiście znam ale o samym sposobie z firmą tylko obiło mi się o uszy. Pracujesz u kogoś czy sam ? Słyszałem, że Australijczycy są raczej pokorni wobec prawa i nie koniecznie mogą chcieć zatrudnić kogoś z wizą (studencką) na 20h w pełnym wymiarze godzin, nawet jeżeli umowa jest "kontraktowa".

    •  

      pokaż komentarz

      @lukasz_: Współpracuje z Polakiem, którym ma tutaj firmę od kilkunastu lat. Że tak powiem zatrudnia on sporo ludzi. W zależności od tego ile ma roboty oczywiście. Użyłem słowa zatrudnia bo wygląda to tak, że on wysyła nas na konkretne roboty. A z nim rozliczamy się na godziny. Jednakże wystawiając mu fakturę nie piszę już ile godzin pracowałem tylko wystawiam fakturę na określoną kwotę. Zwykle raz na dwa tygodnie.
      Australijczycy może i tak. Ostatnio słyszałem, że wyprosili grupkę polaków z pewnej roboty bo byli to studenci. Wszyscy rozliczali się na ABN |(czyli na jednoosobową firmę) ale ich to nie obchodziło. Wiedzieli, że mogą pracować tylko 20h tygodniowo i musieli zrobić szybki wyjazd z budowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: no więc właśnie... jakieś plany co po skończeniu work and holiday ? Powodzenia życzę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @lukasz_: Tak :) w lipcu ruszamy zwiedzać zachodnią Australię :) Potem lecimy na Bali, USA i do Kanady :)
      Dzięki!

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: A jaki masz plan, żeby się dostać do USA lub Kanady? Masz już firmę, która Cię zatrudni i załatwi formalności związane z wizą? Czy jest inny sposób?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pgru: Do USA i Kanady jedziemy (narazie) w celach turystycznych i nie planujemy tam pracować. Wiza turystyczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: Ok, dzięki za odpowiedź :)

    •  

      pokaż komentarz

      dopóki nie zacząłem zarabiać $ to wydawałem złotówki zarobione w Polszy

      @rabzuk: Ile, tak plus minus, trzeba by mieć pieniędzy na start jadąc tam?

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: A jak wiza Work and Holiday wygaśnie? Możesz zostać dalej w Australii gdy masz stałą pracę (lub firmę) czy skorzystasz z innej wizy czy jednak bez względu na wszystko musisz już wracać? Chodzi mi o zostanie tam legalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: Ale przeszło jak wziąłeś pierwszą wypłatę i przeliczyłeś na złotówki ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Xagog: Na starcie powiem, że są agencje, które pomagają wynająć pokój na starcie i w znalezieniu pracy. Można wtedy przyjechać na gotowe :) Przeważnie pomagają ludziom przyjeżdżającym na wizach studenckich. Mają wtedy korzyść w postaci takiej, że są pośrednikami w załatwianiu szkoły. Nie wiem wiec czy pomogą osobie na wizie Work and Holiday

      Dostanie tej wizy co ja wymaga udowodnienia, że ma się na koncie $5k dolców.
      A jesli chodzi o realia no to tak:
      Trzeba mieć na pewno na wynajęcie pokoju przez najbliższe dwa tygodnie/miesiąc (my płacimy $370)
      Dodatkowo trzeba opłacić kaucję (bond) w wysokości dwutygodniowego czynszu - $720 (czasami chcą wartość 4 tygodni)
      Trzeba mieć środki na przeżycie. Oszczędzając wystarczy jakieś $150 tygodniowo na głowę.
      Jeśli chcesz zacząć w branży takiej jak ja około $300 na start na sprzęt (safty buty, wkrętarka, uprawnienia do tego typu pracy WhiteCard)
      Jeśli natomiast praca w Kafejce trzeba zrobić uprawnienia do pracy z alkoholem (około $80)
      Jeśli chcesz być nianią musisz zrobić dokument potwierdzający, że nie gwałciłeś małych dzieci - tzn police check (około $100)
      Także wszystko zależy co chcesz robić i ile sobie dajesz czasu na znalezienie pracy. Niektórzy pracują po pierwszym tygodniu. Niektórzy jak na przykład ja - po miesiącu.

      Myślę, że na starcie nie ma co myśleć o wynajęciu całego mieszkania, ponieważ żeby to zrobić trzeb mieć tzn historię czyi jakiś dowód, że już wynajmowaliście mieszkania i płaciliście w terminie. Dodatkowo często wymagają dowodu zatrudnienia. Logicznie rzecz biorąc niewykonalne. Dodatkowo większość mieszkań jest nieumeblowanych.

    •  

      pokaż komentarz

      @BogusSnob: oj przeszło ;) 1zł na minutę jest ok

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: To masz pewnie ABN? czy wiaze sie to z jakimis dodatkowymi kosztami? Musisz placic wiekszy podatek, rozliczac sie u ksiegowej itp itd?

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: Organizacją wyjazdów do Australii na różnego typu wizach w tym na wizie studenckiej i Work and Holiday wizie zajmuje się polsko-australijskie biuro Bridge Agency ( https://www.facebook.com/BridgeAgencyPolska; www.bridgeagency.pl). Biuro przy tego typu wyjazdach pomaga także w organizacji zakwaterowania na pierwsze tygodnie pobytu (share house, homestay). Minimalny czas przy takich opcjach to 4 tygodnie pobytu- dzięki temu na miejscu można sprawdzić czy podoba nam się dana lokalizacja i przedłużyć swój pobyt z poziomu Australii lub też poszukać czegoś innego na własną rękę i po 4 tygodniach się wyprowadzić. Bridge Agency posiada własną siedzibę w centrum Sydney, niezależnie do jakiego miasta wyjeżdżasz oferuje pomoc po przyjeździe związaną m.in. z założeniem numeru podatkowego, ABN, w kwestiach związanych z szukaniem pracy i wiele, wiele innych.

  •  

    pokaż komentarz

    Trochę takie z dupy zakupy, bo nie często kupuje się 8 knoppersów i 1kg lodów/jogurtu czy co tam to jest. Mało życiowe zakupy, żeby można było cokolwiek porównać i wysnuć jakieś wnioski.

    •  

      pokaż komentarz

      @lochfyne: No cóż masz prawo tak sądzić. Jednak zastanów się chwile. Są to zakupy, które po dodaniu sera, płatków owsianych i jakiejś zieleniny pozwolą mi zrobić lunch przez najbliższe 3 dni do pracy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rabzuk: Spoko, ja nie mam nic do twoich zakupów bo nie samym chlebem i masłem człowiek żyje, tylko zakładałem że to będzie coś w stylu koszyka z najpotrzebniejszymi produktami, bo na takiej podstawie można jakoś to porównać między krajami. A knoppersy ciężko porównać ;)

  •  

    pokaż komentarz

    @rabzuk: za platnosc kartą jest pobierana opłata? Dobrze rozumiem to GST surcharge?