•  

    pokaż komentarz

    Za kradzież powinni ucinać ręce.

  •  

    pokaż komentarz

    @koziakaka Na Pruszkowskiej piszesz? Mieszkam niedaleko i ostatnio u mnie w bloku po klatce schodowej łaził jakiś małolat, na stopro nie z mojego osiedla. Jak wszedłem to szybko uciekł - może filuje kogo nie ma w domu i daje cynk starszym kumplom?

    •  

      pokaż komentarz

      @Budyno: u nas był dzień wcześniej jakiś "ankieter" - rzekomo z netii. zadawał pytania w stylu czy korzystacie z usług telewizji, czy macie telefon stacjonarny i internet. takie 3 pytania i masz wywiad, czy w domu jest telewizor, czy są komórki oraz komputery. miał ok. 20 lat, krótki czarny zaraz i włosy, czapeczka skejtowska i szara kurtka, chyba w kratę. ponadto przy samych drzwiach gdzie kończy się farba olejna na klatce pojawił się napis, chyba jakiś "Bobi" lub "Dobre już/luz", a na skrzynce pocztowej pod naszym numerkiem pojawił się znak markerem. o ile marker mógł być, to 4 osoby (my i właściciele) stwierdziły, że napisu przy drzwiach nie było. więc może ktoś najpierw chodzi oznacza lokale. ciężko powiedzieć, po takim włamaniu każdy wydaję się podejrzany

    •  

      pokaż komentarz

      @koziakaka: Wygląda na to, że trzeba rozcieńczalnikiem przejechać całą klatkę schodową i zmyć wszelkiego rodzaju markery, znaczniki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wintermute: wydaje mi się, że jeżeli rzeczywiście ktoś oznaczał lokale, to złodzieje idą zaraz za nim, więc nie zdążysz. bo jaki sens miałoby oznaczenie dzień wcześniej skoro na drugi dzień w mieszkaniu może ktoś już być

    •  

      pokaż komentarz

      @koziakaka: Starzy sprzedawcy będą pamiętać, na d2d zostawili podpisy Juice albo toast pod dzwonkami, aby oznaczyć potencjalnych klientów czy należy takiego unikać lub śmiało uderzać do wszystko chętnego kupca ;) Ale to mowa o latach 90. Z tym ankieterem Netii bym nie przesadzał, bo jest grupa sprzedażowa, która stosuje taki wywiad ale do wiadomości: ilość usług, operator, kwota abonamentu i okres trwania obecnej umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @koziakaka: Może udałoby ci się dowiedzieć czy Netia rzeczywiście wysyłała ankietera?

    •  

      pokaż komentarz

      @koziakaka @Budyno: tez mieszkam niedaleko. u mnie z kolei jakiś czas temu chodził jeden młodziak i robił zapisy na prezentację prania dywanów (ostatecznie się nie zdecydowałem), chyba nawet jakąś ulotkę zostawił.

    •  

      pokaż komentarz

      @koziakaka: czemu? Żeby mieć co robić przez kolejne 3 miesiące. I nie wracać w tym samym tygodniu (gdy wielu mogłoby pamiętać mordę "ankietera") tylko po paru dniach. Przecież komputer i tv nie wyparują nagle.

    •  

      pokaż komentarz

      @koziakaka: dlatego sie robi cos w stylu : https://www.youtube.com/watch?v=TXi8A1sKSOM
      zlodziej 5 razy pomysli zanim okradnie jakiegos niby to zartownisia niby to zlodzieja - kto potem skarze na x lat wiezienia czlowieka, ktory cie zarabal w domu, a jest chory na umysle

      pokaż spoiler cos w tym jest( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    dodam jeszcze, że napisałem do STEAM'a o wykaz adresów IP od daty włamania. Może złodzieje byli na tyle głupi, że połączyli się z netem. Albo wystarczyło odpalić komputer, jeżeli tablet był włączony to też połączył się z netem. Aczkolwiek nie wiem, czy adres IP z mobilnego netu cokolwiek da. Tak czy siak support STEAMu jak zwykle ssie pałę, poważna sprawa, a 0 odpowiedzi.

  •  

    pokaż komentarz

    Mi raz zaj?%@li w nocy metalowe dekielki z felg i czułem się jak wydymany w dupę. Serio. A co dopiero mieszkanie :( Kumplowi zamki wymrozili w drzwiach w biały dzień i zabrali ze sobą. Wszystko bez śladów. Skroili małe rzeczy (laptop, tablet, złoto). Na parapecie stał śmieszny plastikowy świniak, którego nie ruszyli. W środku było 4,5k na wakacje, więc lekka ulga. Z drugiej strony fakt, że ktoś łaził im po chacie...

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś, na wakacjach w Chorwacji spotkałem gościa, który kilka razy został okradziony przez kieszonkowców. W końcu się zdenerwował i postanowił sam ich wy..ucharć. Zaczął nosić przy sobie portfel, w którym miał tylko 20 Eur i kilkadziesiąt HRK.
    Dodatkowo jednak do portfela wsadził kopie (bardzo dobre ale widać było że to kopie) 2 banknotów 50 Eur. Oczywiście miał też mniejszy portfel, schowany nieco lepiej, z główną kasą. Po prostu stwierdził, że skoro i tak go okradają, to niech mają trochę problemów przy próbie wciśnięcia komuś fałszywek. Ostatnim razem, gdy składał doniesienie na policji o kradzieży portfela przyprowadzono gościa, który próbował wcisnąć komuś właśnie te fałszywki. Jakież było zdziwienie policjantów, gdy wyrecytował numer banknotu :-) sam go wcześniej przerobił na 12345678900 ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Może jeśli mieszkasz w miejscu szczególnie narażonym na włamania dobrze by było na podpuchę położyć na wierzchu jakiś niedziałający sprzęt typu laptop czy tablet. Istnieje szansa, że nie będą chcieli bardziej szukać, mając w rękach taki łup. Pewności nie ma ale warto spróbować (⌒(oo)⌒)
    No i warto zamontować jakiś program, dzięki któremu można zablokować kompa/tablet/telefon po kradzieży. Przy okazji uzyskać dane sieci, do której złodziej spróbuje się podłączyć. Wątpię by mieli czas i ochotę aby bawić się w formatowanie dysków :-)
    No i oczywiście warto mimo wszystko, trzymać zdjęcia i inne dane w "chmurze". Wiem że tam też może się ktoś włamać, ale nie będąc gwiazdą może jednak nikt tego nie zrobi ( ͡º ͜ʖ͡º)