...
  •  

    ostatnie szkolenie to ta pani pewnie w prl miała, tacy urzędnicy powinni albo zmienić mentalnośc albo rozstać sie ze stanowiskiem. urzedy sa dla ludzi, a nie przeciwko nim.

    •  

      @d1ronin: wywalić na zbity ryj te babska z dyscyplinarką, niech idą na kuroniówkę a potem poczują się jak normalni obywatele jak będą chciały coś załatwić. Nie można kamerować bo ona nie pozwala - czas dla tego babsztyla zatrzymał się dawno dawno temu i nie powinna już pracować. Ale siedzą obydwie wywłoki i p@?#@!$ą o paznokietkach, fryzjerach i szmatławcach za 1zł. Jak mnie to wk!@%ia, a młodzi kulturalni, wykształceni ludzie nie mają pracy.

    •  

      @d1ronin: Tacy urzędnicy powinni być dawno wypieprzeni na zbity pysk.

      Urzędy są tak zabetonowane że młodzi po studiach administracji nie mogą znaleźć pracy a siedzą babki które pewnie nawet kpa nie znają.

    •  

      @Gert: Nie to, żebym był jakimś fanem urzędów i urzędników, ale mam pytanie, czy własną matkę też Byś na zbity pysk Wpierdolił?

      I nie przekonuje mnie, że babki były niemiłe. Problem jest po stronie procedur, a nie samych urzędników. Wymiana głupiego babsztyla na model o 20 lat młodszy nic nie zmieni.

    •  

      @LyingLion: Jakich procedur kolego ? One stosowały się do własnych, urojonych procedur a nie do kpa które ich obowiązuje

    •  

      @Gert: Ale to cały czas byłoby do wyegzekwowania, nie jestem urzędnikiem i nie znam żadnych przepisów dotyczących obsługi petenta. Ale naprawdę dałoby się zorganizować to tak, że ich byłoby 3 razy mniej, może nie pozbyto by się w pierwszej kolejności akurat tych kobiet, ale nie czuły by się tak pewnie.

    •  

      @Gert: Takich, którzy nie mają pojęcia o kpa jest cała masa. Z uwagi na charakter mojej pracy mam z tym do czynienia na co dzień. To jest tragedia co się w niektórych urzędach dzieje. Decyzje podpisywane przez osoby nieupoważnione, "anulowanie" decyzji zwykłymi pismami, terminowość załatwiania spraw, bajzel w dokumentacji i brak znajomości podstaw funkcjonowania administracji. Niestety tak to wygląda. Ale jest też druga strona medalu. Często spotykam się z sytuacjami, że urzędnik ma w zakresie obowiązków tyle zadań, że spokojnie 3 osoby miałyby co robić. Jak w takiej sytuacji ten człowiek ma być specjalistą?

    •  

      @LyingLion: Jak k%!@a nic nie zmieni?!
      Słuchasz się?! Nie widzisz ze nagrywający o chlebie a prukwa i ochroniarz o niebie? Wyj@!#ć na zbity pysk!!!

    •  

      Wymiana głupiego babsztyla na model o 20 lat młodszy nic nie zmieni

      @LyingLion: no może i nie zmieni, ale będzie przynajmniej na co popatrzeć, czyli i tak na plus

    •  

      @LyingLion:

      I nie przekonuje mnie, że babki były niemiłe. Problem jest po stronie procedur, a nie samych urzędników.

      Właściwa procedura to wziąć pismo - podbić kopię i tyle. 5s roboty. A nie rzucać się do petenta.
      O czymś takim elementarnym jak Dzień dobry, czy Do widzenia- już nie wspominam

    •  

      @gadu-gadu: @d1ronin: ale lokalu to chyba nie bedzie

    •  

      @d1ronin: dokładnie! aż mi ciśnienie skoczyło oglądając w akcji te relikty prl :/

    •  

      @LyingLion: Zrobić egzamin z KPA i wyp$$$$?%ić tych co nie zdadzą. Czy matka czy nie. A to co mówisz to nepotyzm, PSL style.

    •  

      @dogmeat: Oczywiste jest to, co Piszesz. Tylko łatwe ferowanie wyroków nie jest niczym dobrym, a wobec własnej rodziny bardzo trudnym. Po za tym co im po egzaminie, skoro egzamin zdadzą, a wobec petenta dalej będą się zachowywać tak, jak na tym filmie. W tej sytuacji zrobiono już pierwszy krok, pokazano w internecie. Drugim powinno być pokazanie tego materiału przełożonym tej kobiety.

    •  

      @leon-san: Oczywiście. Ale na początku filmiku było wspomniane, ze ten człowiek powinien sądownie mieć przydzielone mieszkanie socjalne, a tak się nie stało. I to jest ta niewłaściwa procedura, którą miałem na myśli.

    •  

      @Bozia: To, że będzie młodsze o 20 lat wcale nie znaczy, że będzie można z przyjemnością na to popatrzeć :/

    •  

      @IroL: Spokojnie. Naprawdę są ważniejsze rzeczy na świecie niż dwie prukwy w jakimś j#@@lniku. Filmik już krąży po sieci i te panie raczej usłyszą gorzkie słowa prawdy od swoich przełożonych. Nie zmienia to faktu, że chory jest cały system, a nie prukwa i ochroniarz.

    •  

      @Gert: Zdaje sobie sprawę z tego, że trochę zabrnąłem. Mam nadzieję, ze za to zachowanie spotka je kara. Filmik na sieci jest pierwszym krokiem ku temu.

    •  

      @LyingLion:
      Kobieta w biurze podawczym nie jest od oceniania pisma czy wydawania decyzji. Ona ma potwierdzić przyjęcie dokumentu, a następnie przekazać do odpowiedniego wydziału.

    •  

      @leon-san: Jakby procedura byla dobra, to w ogole nie byloby potrzeby zostawiania tam pisma. To sad orzekajac eksmisje powinien zawnioskowac o mieszkanie socjalne dla tego czlowieka. Karygodne zachowanie tych raszpli nie ma tu nic do rzeczy.

    •  

      @LyingLion: Takie granie na emocjach wciąganiem do rozmowy cudzych rodziców jest słabe.

    •  

      @gadu-gadu: kolego powiem Ci tak: za duża klika urzędnicza żeby wywalić kogoś na zbity pysk. Większość urzędników są to ludzie starej daty często mający problem choćby z włączeniem komputera, jak się pojawią aktualizację to wzywają informatyka bo się zepsuło. W klawiaturze znajdziesz bogaty wachlarz miesięcznych posiłków. Praktycznie w większości wydziałów znajdziesz pracujące rodziny. Wujki, ciotki, szwagry, dzieci. Coś takiego jak konkurs w urzędach nie istnieje! Jak ktoś raz się zahaczy na posadkę to żeby go odczepić to musiałby wj$$@ć przełożonemu to może wtedy by go wywalili. Nie przetłumaczysz nikomu, że dzisiaj można wiele spraw załatwić zdalnie,mobilnie, że będzie szybciej bo klient nad głową nie stoi, że przelewem można coś zrobić albo @ nie i ch*** Mmsi być kwit i papier i termin zgodnie z KPA bo po co szybciej! Znam to z autopsji, bo jestem najmłodszym pracownikiem w pewnym urzędzie na dość specjalistycznym stanowisku na, które się dostałem z urzędu pracy ( tak Panie w UP też były zdziwione, że mnie przyjęli po stażu i teraz mają super statystyki na cały rok 1 na 100). Jako przestrogę proponuję ludziom pragnącym rozpocząć karierę urzędniczą ,aby się nie wychylali ze skilami, bo jak kiedyś podłączyłem myszkę pod USB, bo komuś się wypięła to od tamtej pory jestem specem komputerowym i na kursach informatycznych wszyscy chcą koło mnie siedzieć xD Podobnie było jak pokazałem, że w EXCELU można formułą sumować komórki (wcześniej wpisywali w komórki, a sumę liczyli osobno na kalkulatorze),wiecie jaki za to jest szacun na piętrze? piss joł

    •  

      @gadu-gadu: czynność powtórzyć

  •  

    Bo to jest tak nas można monitorować na każdym kroku, ale gdy robimy to samo w stosunku do monitorujących- czytaj - urzędników - to to im się przestaje podobać - a mają przewagę - bo widzą i wiedzą gdzie kamera i kto ich podgląda

  •  

    "Proszę podać art. który pozwala Panu nagrywać". Genialne odwracanie kota ogonem. Z takim podejściem, to do wszystkiego mogą się przyczepić.
    -Pan nie może chodzić po chodniku!
    -Przecież mogę. Proszę mi podać przepis, który mi zabrania!
    -A proszę podać artykuł, który Panu pozwala chodzić po chodnikach!

    •  

      @kma1987: Kobieta, która jest urzędnikiem nie zna kompletnie prawa (także jego teorii). Istnieje bowiem różnica pomiędzy podmiotami prywatnymi a administracją. Podmiot prywatny może czynić wszystko, co nie jest jemu zakazane, natomiast organy administracji mogą dokonywać wyłącznie tych czynności, które są im wyraźnie przez akty normatywne dozwolone.

      Wniosek jest prosty to urzędnik musi wskazać podstawę do tego, że nie można nagrywać funkcjonariusza publicznego. Odwracanie kota ogonem jest wynikiem braku wiedzy. Podkreślić trzeba, że pewnie koło 75 % urzędników nie zna podstaw funkcjonowania systemu prawnego. Efekt jest taki jaki każdy widzi...

    •  

      @123jurekogorek123: o tym właśnie mówię. Sam kiedyś pracowałem w instytucji państwowej i praktycznie każda moja odpowiedź na pytanie zaczynała się od słów: "zgodnie z artykułem .... ustawy ...."
      I nie chodziło tu tylko o "urzędniczy bełkot" (niektórzy tak to odbierali, w szczególności jak im się odpowiedź nie podobała), ale o to, że tak mówi prawo a odpowiedź nie jest wyssana z palca.

    •  

      @123jurekogorek123: Dałem Ci plusa, bo jednocześnie masz rację i rozbawiłeś mnie, że ludzie wobec Grażynek mają jakieś oczekiwania. Nie wymagaj od urzędniczki, która nie ma żadnego wykształcenia znajomości przepisów i to nie z jej dziedziny. Administracyjne to administracyjne. Gdybym nie założył działalności możliwe, że sam byłbym mgrem administracji robiącym takim paniom kawkę, a i tak nie ogarniałbym przepisów o kamerowaniu urzędników.

    •  

      @123jurekogorek123: Panie co ty oczekujesz od babsztyla, który ma robotę załatwioną po rodzinie, że prawo będzie znać. Jak ją przyjęli to urzęduje, nie po to zatrudniła się na darmozjadowy etat żeby jeszcze się czegoś uczyć.

    •  

      @foad69: nie ma wykształcenia, a miała trochę czasu, żeby się doszkolić. Teraz generujemy tony absolwentów zarządzania, administracji i takich tam. Oni są wykształceni i spokojnie Grażkę i Krychę zastąpią i to bardzo chętnie.

    •  

      @kma1987: Dobrą ripostą byłoby zapytanie: "Na podstawie jakiego paragrafu wymaga pani podania przeze mnie paragrafu?" Stack overflow.

    •  

      @kma1987: Proszę natychmiast podać artykuł ustawy, który pozwala panu nieodpłatnie i bez pozwolenia oddychać powietrzem na terenie rzeczypospolitej polskiej. W przeciwnym wypadku proszę zaprzestać tej czynności.

    •  

      Kobieta, która jest urzędnikiem nie zna kompletnie prawa

      @123jurekogorek123: w urzędzie ona jest prawem

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @klapki_kubota: szczerze, to się zastanawiałem. Trochę mitów można obalić. Ale dość szybko można byłoby poznać kim jestem. Byłem dość charakterystyczną osobą w pracy. Chciało mi się pracować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @kma1987: @sensum: No cóż jest urzędnikiem, bierze za to pieniądze, jest jakby nie patrzeć na moim garnuszku, więc mogę od niej oczekiwać, że będzie posiadać chociaż podstawową wiedzę o prawie. Nie wymagam od niej znajomości prawa upadłościowego czy prawa wekslowego, bo jej to do niczego nie jest potrzebne, ale powinna przynajmniej znać dział prawa, którym się zajmuje, podstawy teorii prawa administracyjnego oraz postępowanie administracyjne, które dla wielu urzędników jest księgą nie do przebrnięcia, pomimo że moim zdaniem to jedna z prostszych ustaw.

      @portas91: Niestety, ale na to bym nie liczył. Dziś zarządzanie i administrację można zrobić wszędzie. Uwierz mi, że znam osobiście kilka osób (młodych osób) po tego typu kierunkach, które podejrzewam, że mają podobną wiedzę jak ta pani z okienka.

  •  

    Przecieram oczy ze zdumienia, że ta urzędniczka wyskoczyła z łapami do petenta, to powinno się dla niej skończyć dyscyplinarką.

  •  

    Straszny beton. W dodatku z łapami na petenta? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Stare komunistyczne prukwy. Wypieprzyć takich ludzi na zbity pysk! Tak właśnie wyglądają wyborcy Komorowskiego.

    •  

      @Donovan: Jeez ... ale brzydcy

    •  

      @Donovan: No sorry, ale jeśli mają choć trochę oleju w głowie to one ich rodziny będą glosować na PO niezależnie od podatków, opłat, wolności, swobody, itp.
      Przecież taki Korwin by te urzędy rozwalił w drobny mak. A urzędnicy ze swoimi kwalifikacjami i podejściem do pracy nie mieli by czego szukać w prywatnym sektorze.

      Sorry za defetyzm, ale stworzenie armii ponad 700 tysięcy urzędników daje beton w postaci ok. 2-3 milionów pewnych głosów poparcia dla opcji, która nie ma w programie cięć budżetowych związanych z restrukturyzacją urzędów. Dlatego też jesteśmy skazani na pseudo liberałów.

    •  

      @Donovan: raczej PSL. ich samorzady to straszny beton jest

  •  

    W prywatnej firmie panie siedzące na recepcji zostały by zwolnione, niestety, to państwo polskie, gdzie obywatel jest ruchany w dupę, potrzeba k!!$a kamery żeby coś zostało załatwione? I tak wg. mnie zostali potraktowani jak śmiecie, te kobiety powinny zostać dyscyplinarnie zwolnione za samo ODSYŁANIE PETENTÓW Z KWITKIEM, daj boże normalną władzę w tym kraju...

  •  

    Trochę mnie to wk#@#ia wrzucanie urzędników do jednego worka, sam jestem urzędnikiem lvl 26 nie miał bym problemu z nagrywaniem a petenta traktuje klienta bo mi również zależy na miłym dniu niżeli jakieś niepotrzebne spiny, to samo moi koledzy z pracy, a to że jakieś stare postkomunistyczne panie mają dupę wyżej niż srają to psuje cały wizerunek instytucji publicznych i zdanie jest takie a nie inne. Zawsze powtarzam że ten Kraj zacznie być normalny jak pokolenie komuny wymrze.

    •  

      @Frank_Underwood: niestety pokolenie komuny + nasze. Na to nie ma rady. Może nasze dzieci będą miały lepiej....

    •  

      @Frank_Underwood: Albo jak będziemy my sami, pracownicy publiczni pozbywać się takich osób odpowiednimi działaniami. Bo jedynie narzekając, że mamy taki wizerunek nic nie wskóramy.

    •  

      @Nicrame: Jeżeli dojdę do odpowiedniego stanowiska gwarantuje że będzie to pierwsze co zrobię ;) może to trochę nie etyczne ale sam fakt e-administracji kuleje właśnie przez takie osoby, obycia z komputerem żadnego, więc jak ma to niby sprawnie działać.

    •  

      @Frank_Underwood: Ten sam lvl tutaj, ale wg mnie jesteśmy jeszcze w jakimś stopniu skażeniu tym co przekazało nam poprzednie pokolenie (czasami nawet u siebie to zauważam, ale staram się poprawić).

    •  

      @Frank_Underwood: Nie musisz mi tłumaczyć. Właśnie się zajmuje IT i to, że osoby po ukierunkowanych na informatykę studiach maja problem z podłączeniem drukarki, wskazuje bezpośrednio jakie osoby są zatrudnione, i jak bardzo betonują rozwój tego kraju na każdym możliwym stopniu administracji publicznej, od urzędów, przez szkoły, na placówkach medycznych kończąc.

    •  

      @Frank_Underwood: Frank no ty nie dojdziesz? Po trupach to i może prezydentem zostaniesz ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Greed: Po cichutku na to liczę :)

    •  

      Zawsze powtarzam że ten Kraj zacznie być normalny jak pokolenie komuny wymrze.

      @Frank_Underwood: To samo mówiłem dopóki się nie zorientowałem, że moje pokolenie, w blisko 50%, wyznaje podobne zasady, co pokolenie naszych rodzicieli. Sorry, ale ta indoktrynacja jest dziedziczna, a w szczególności sposób myślenia pozwalający zrzucić odpowiedzialność za swoje błędy na coś wirtualnego jak rząd czy inne organizacje.

    •  

      @widziszaniegrzmisz: coś w tym jest, ale 50 % to nie 100, więc jest szansa ;)

    •  

      @Frank_Underwood: Problem w tym, że te drugie 50% się nie rozmnaża w takim stopniu i odsetek "ogłupiałych" rośnie z każdym rokiem.

    •  

      @Frank_Underwood: tylko, ze to nie wszystko. Dla przykładu wchodzisz do US po zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami i każą ci czekać do 7 dni. I nie ma większego znaczenia czy urzędnik jest miły czy bucowaty, bo sama sytuacja jest kuriozalna. Po pierwsze takie informacje powinny byc dostępne online, po drugie powinny byc za darmo, po trzecie powinny byc dostępne od ręki. A tak, spotykasz sie z takim betonem i przy biurku siedzisz z urzędnikiem 30 minut. I atmosfera mimo wszystko jest zepsuta, bo niby czemu ma byc dobra skoro takie absurdy mamy w kraju. Wszystko trzeba dokumentować zaswiadczeniami, a urzędasy nie ufają nawet w 1% obywatelowi. Ja bym do takiej pracy nie poszedł, bo bym się wstydził. Tak, wstydziłbym się, że biorę pieniądze za taką gównianą robotę, przed znajomymi i rodziną również byłoby mi wstyd, że pracuję w takim miejscu. A co do procedur to wszystko da się zautomatyzować tylko trzeba mieć trochę w głowie zamiast j??#nego styropianu. Urzędasy też robią wszystko co mogą, aby tylko nie zostali pociągnięci od odpowiedzialności (choć bezpośrednio jej nie ponoszą), a często jest tak, że sprawę można załatwić od ręki, wystarczyłoby trochę woli ze strony urzędasa. Ale ci nigdy nie pójdą na żadne ustępstwo, każą po 8 razy zap!$!@?#ać petentowi przynosić kolejne tony papieru i po raz 100 wypełniać j??#nego wnioski na których musisz wpisywać informacje, ktore juz maja. Przykład tego faceta z filmu jest dobitny. Zastąpić was maszynami i na bruk szukać normalnej pracy.

    •  

      @Frank_Underwood:

      Znam również młodych urzędników którzy z nagrywaniem mieli by problem :) zwyczajnie po pewnym czasie pracy w urzędzie,jeszcze np w skarbowym, dostają pewności że są nietykalni.

      A na marginesie dodam historię jaką miałem kilka dni temu.
      Wpadam do US z prostym pytaniem o rachunek uproszczony w specjalnej formie działalności. Na necie wyczytałem że od 2014 już nie można go wystawić więc idę pytać co mogę bo teoretycznie fakturę nawet jak nie jest naliczany vat.

      1. Pokój przypisany do mojej formy działalności - pani obrażona że coś chciałem zapytać już od razu chciała mnie spławić ale pod naporem logicznie zadawanych pytań i podkreślania że ten właśnie pokój zajmuje się taką działalnościa, dopiero dwie panie stwierdziły że to przekracza ich kompetencje i że mam iść do innego.
      2. W drugim pokoju okazało się że panie pomyliły numer i mam iść do innego :)
      3. Taka sama sytuacja jak poprzednio, znowu latanie przez połowę urzędu.
      4. Czwarty pokój i pani stwierdza że niby właściwy ale ona się nie zna i trzeba poczekać na "grażynkę" bo wyszła na chwilę. Po powrocie grazynki ta stwierdza z pretensją że przecież to nie ten pokój... po czym zacząłem się śmiać a obie panie dały mi spojrzenia mówiące wiele jaką mnie darzą pogardą.
      5.Wracam na główną salę spróbować szczęścia a tu...młoda ( i nawet ładna ) kobitka odpowiada mi w 5 sekund że pomimo że nie można wystawiać takiego rachunku to...można :) bo jeśli mam jeszcze stare druki to mogę je wykorzystać a i wydrukować nowych nikt mi nie zabroni.Ehhh

    •  

      @Frank_Underwood: popracuj z tymi babami jeszcze 15 lat i zmienisz się w ich kierunku.

    •  

      @Frank_Underwood: Masz rację, że nie należy wrzucać do jednego worka. Ja jednak znając temat z bliska zauważam, że młode pokolenie bardzo szybko uczy się od tego starszego. Łatwiej jest po prostu pozbyć się petenta niż później odpisywać na jego wnioski. Łatwiej jest załatwiać sprawę "na gębę", opieprzyć niż wyjaśnić co mówią przepisy prawa. Zauważam też taki problem, że często młodzi ludzie idą pracować do urzędu, sądząc że nic nie będę tam robić - tzn. wypiję kawę, posiedzę w Internecie i pójdę do domu. Jak się doda do tego jeszcze fakt, że dla większości takich osób pracę załatwi ktoś z rodziny albo znajomy (czyli dostaję pracę bez wysiłku, bez konieczności nauczenia się przepisów prawa), to później właśnie tworzy się taka patologia. Znam wielu młodych urzędników, którzy postępują jak panie z filmiku. Myślę, że ten kraj zacznie być normalny po tym jak minie kilka pokoleń...

    •  

      @Frank_Underwood: Kiedyś myślałem, że pokolenie starszych urzędników zniknie z tej pracy i administracja będzie działała jak trzeba. Niestety, z moich obserwacji wynika, że rację mają @Pan-K: @portas91: @kierownik_wykopow .

      Młodszego pokolenie zwyczajnie zaczyna dostosowywać się do tego jak funkcjonują urzędy i starsi urzędnicy. Tu nawet nie chodzi o sposób traktowania obywateli (są urzędy, gdzie nie ma się kontaktu z ludźmi "z zewnątrz"), ale sam sposób działania administracji (tumiwisizm, publiczne czyli niczyje, "A, przerwa na fajeczka / kawkę / herbatkę / obiadek" itd.). Znam dyrektorów lat 40+, czy 30+ i oni są już często spaczeni. Jeśli nie masz jakiegoś kręgosłupa "moralnego", powoli zmieniasz się w tych urzędników starego typu (może nie aż tak tragicznych, ale zawsze). Jeśli masz, w tej pracy bardzo szybko wypalasz się, tym szybciej w im gorsze otoczenie trafiłeś albo z kim musisz współpracować.

      Już na marginesie dodam, że na pewno nie pomaga też fakt, iż w niektórych działkach wynagrodzenia odstają w stosunku do tego co oferuje rynek i działa dobór negatywny - najlepszych tam nie utrzymasz. Znam dział w pewnym urzędzie, gdzie na średnim i wyższym szczeblu zarządzania zostali sami ludzie z jakimiś defektami (psychicznymi, fizycznymi, osobowościowymi). Poważnie! Zostali ci, którzy nie mieliby szans w normalnym otoczeniu albo wstydzą się wyjść do ludzi.

    •  

      @el_popo: Dodam ciekawą akcję z dzisiaj. Dziadek zgubił swój pit z emerytury no więc chciałem podjechać i uzyskać nowy. Dzwonię na infolinię i pytam czy tak się da na co pani mówi że oczywiście,potrzebuje upoważnienie na kartce i dowód dziadka. No to super, jadę do zusu,czekam a tam się okazuje że muszę wypełnić jakieś podanie i nie mogę go złożyć poniewaz dziadek musi się osobiście podpisać... Połowę dnia straciłem, pani obrażona że mam czelność coś powiedzieć ale jak jej powiedziałem że chcę złożyć skargę na infolinie to się speszyła i zniknęła na 15 minut. Jak wróciła z danymi gdzie mogę złożyć skargę,przyszła jakaś inna baba i mówi do niej " ty wiesz ze halina zjadła całe ciastko " i sobie gadają ...k#@$a normalnie masakra

    •  

      potrzebuje upoważnienie na kartce i dowód dziadka.

      @Pan-K: upoważnieniem "na kartce" można sobie co najwyżej podetrzeć 4 literki, a posługiwanie się dowodem dziadka jest nielegalne. Dziadek musi przyjść sam, przynajmniej po to, żeby złożyć wiarygodne upoważnienie na przyszłość...
      Dopóki nie ma "uwierzytelniania zdalnego/elektronicznego", trzeba się stawić przed obliczem władzy we własnej materialnej osobie.

    •  

      @astromek: powiedz to na infolinii ZUS :)

    •  

      @Frank_Underwood: dokładnie, najlepsze jest to, że jak taki młody trafi tam do pracy i chce coś zmienić na lepsze to jest zaraz miażdżony przez te post-komunistyczne twory zwane urzędnikami i jak jest w mniejszości to może się albo dostosować albo zwolnić bo nie będzie miał tam życia

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    Grażynka i co z tymi zdjęciami?
    XD

  •  

    Mam kumpla, który pracuje w urzędzie. Pracuje 3 razy wydajniej niż takie PRLowskie Grażyny. Z racji tego, że nie ma więcej do roboty, siedzi pół dnia z telefonem w ręku i się nudzi. Potem taka Grażyna z Bożeną widzą takiego młodziaka i jest, że się obija, kablują "górze", a potem kumpel zbiera op?%%?%! xD Patola.

    •  

      @Manny_Ribera: Znajomy był na stażu w US w okresie składania PIT-ów. Któregoś dnia nie miał już co robić to wziął jakąś kupkę czekające na wprowadzenie do systemu i wyrobił się z wszystkimi nadwyżkami do godz. 11. Jak Pani Grażynka to zobaczyła to naskarżyła na niego wszystkim pracownikom, bo ukradł jej robotę, którą miała przygotowaną na cały tydzień i co ona biedna ma teraz robić.

  •  

    Ooo, Urząd Dzielnicy Warszawa-Targówek :D

  •  

    Trzeba się cieszyć, że te królowe urzędu są już po kursie bezstresowości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: www.youtube.com

  •  

    Nie mam pojęcia czy ja pracowałem w jakimś" nienormalnym" urzędzie czy co... Urząd zajmował się zasiłkami, doatkami mieszkaniowymi itd. Nie było ani jednej sytuacji w której ktoś z okienek robił problemy petentowi.

  •  

    dlatego, że:
    "Re­gu­lacja wi­ze­runku roz­bita jest w prawie pol­skim po­między dwa akty prawne — Ko­deks Cy­wilny oraz ustawę o prawie au­tor­skim i pra­wach po­krew­nych. Ko­deks Cy­wilny za­licza wi­ze­runek do dóbr oso­bi­stych i obej­muje go ochroną na za­sa­dach ogól­nych do­ty­czącą tych dóbr. Prawo au­tor­skie uszcze­gó­ławia na­to­miast za­sady roz­po­wszech­niania wizerunku.
    Art. 81 1. Roz­po­wszech­nianie wi­ze­runku wy­maga ze­zwo­lenia osoby na nim przed­sta­wionej. W braku wy­raź­nego za­strze­żenia ze­zwo­lenie nie jest wy­ma­gane, je­żeli osoba ta otrzy­mała umó­wioną za­płatę za pozowanie.
    2. Ze­zwo­lenia nie wy­maga roz­po­wszech­nianie wi­ze­runku:
    1) osoby po­wszechnie znanej, je­żeli wi­ze­runek wy­ko­nano w związku z peł­nie­niem przez nią funkcji pu­blicz­nych, w szcze­gól­ności po­li­tycz­nych, spo­łecz­nych, za­wo­do­wych;
    2) osoby sta­no­wiącej je­dynie szczegół ca­łości ta­kiej jak zgro­ma­dzenie, kra­jo­braz, pu­bliczna impreza."
    http://prakreacja.pl/ochrona-wizerunku/

    •  

      @usprawniacz: Problem polega na tym, że facet wchodzi do urzędu i nagrywa wszystkich nie znając nawet przepisu z którego korzysta. Jak małe dziecko, co mama nie zabroniła to wolno. Owszem wolno, ale jak cię pytają dlaczego to wchodzisz z konkretem. Nie wiem czego on oczekiwał....

    •  

      @fureya07: O czym ty chłopie piszesz? Zapytali się go dlaczego nagrywa to im odpowiedział że ma do tego prawo i tyle. Nie musi im podawać paragrafu. Nie musi ich informować nawet że nagrywa. A to że głupi urzędnik nie znał prawa to nie znaczy że nie musi go przestrzegać.
      Urzednicy olali starszego gościa już 2razy. Przyjąć wniosek muszą. nie mogą odmówić przyjęcia wniosku. To czy go pozytywnie rozpatrzą to inna sprawa. Dlatego gość z kamerą/aparatem filmował trzecie podejście. Urzedasy często nie mają odpowiednich kompetencji do wykonywania swoich obowiązków. Z takimi spotykam się w sowim zawodzie bardzo często. I każdemu człowiek musi udowadniać że nie jest przysłowiowym wielbłądem.
      BTW Po Twoim komentarzu nasuwa mi się tylko jedno aczkolwiek ciekawe pytanie.
      Mianowicie w jakim urzędzie pracujesz?

    •  

      @fureya07:
      Oczekiwał załatwienia sprawy a nie heroicznej walki urzędasek w obronie własnego, niepokalanego zapewne wizerunku.
      A swoją drogą, gdyby równie mocno angażowały się w sprawy petentów może nawet zapracowałyby na swoje pobory...

    •  

      Roz­po­wszech­nianie wi­ze­runku wy­maga ze­zwo­lenia osoby na nim przed­sta­wionej

      @usprawniacz: wątpię, żeby takie zezwolenia miał nagrywający ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @konsumpcjusz: pełna zgoda. Mój wpis to właśnie komentarz krytyczny do "retorycznego" pytania w opisie znaleziska.

    •  

      @usprawniacz: @fureya07: @Fragles75: @etui64: @konsumpcjusz: To w końcu można nagrywać przebieg rozmowy w jakimkolwiek urzędzie, włącznie z uwiecznianiem wizerunku urzędnika? ;)

    •  

      @Seba_Janusz_Cebulak: nagrywać można, rozpowszechniać - nie, chyba że masz zgodę

    •  

      @konsumpcjusz: Ok, dzięki za odpowiedź :)

    •  

      @Seba_Janusz_Cebulak: formalnie nie można bez jego zgody (chyba że jest celebrytą ;) Dobra osobiste to dobra osobiste, prawo - prawem, co stwierdzając nie dyskutuje z pierdyliardem filmików na youtube, które kręcono bez znajomości prawa...

    •  

      @konsumpcjusz: a w drugim punkcie czytamy, że...

    •  

      @usprawniacz: Ok ale skoro to urzędnik to czy nie jest traktowany jednakowo jak policjant, czyli osoba publiczna? Nie znam prawa dlatego pytam bo to dość ciekawe. Zdaję sobie sprawę, że rozpowszechniać nie wolno, ale nagrywać przebieg spotkania można? ;)

    •  

      @akwes: @Seba_Janusz_Cebulak: a faktycznie, sorry, to się tyczy osoby prywatnej. Pracowników publicznych można pokazywać. Tak robił Emil i mu mogli skoczyć.

    •  

      @usprawniacz: Stary, jutro mam kolosa z prawa patentowego i akurat czytałem to dwie minuty temu :D

    •  

      @Seba_Janusz_Cebulak: Oczywiście, że urzędnik piastujący funkcję publiczną jak te panie, są osobami publicznymi tzw. funkcjonariuszami publicznymi, w związku z czym można je spokojnie nagrywać podobnie jak policję, straż miejską itp.

    •  

      @konsumpcjusz: No i po co głupkowato wypowiadasz jak nie masz pojęcia ?

      Art. 81.1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

      2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
      1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych, 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

      Art. 81. 1 w zw. z art. 115 par. 13 KK - podstawa prawna. Dziękuje dobranoc polecam chodzić do urzędów tego typu i tego typu biurwy nagrywać.

      Łopatologia

      pokaż spoiler Można nagrywać i rozpowszechniać wizerunek urzędnika, jeżeli jest on w pracy.

    •  

      @bones1909: nie zesraj się, już było.

    •  

      @konsumpcjusz: Rzeczowy argument " nie zesraj się" . Tym bardziej świadczy o twojej inteligencji, bo skoro było a Ty dalej nic nie rozumiesz to można tylko gratulować, że nie opanowałeś sztuki czytania ze zrozumieniem. Czarna lista i żegnam, bo z debilami nie będę się użerał.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @fureya07: Nie wiem czego on oczekiwał, ale Ty na pewno oczekiwałeś tych minusów :)

    •  

      No i po co głupkowato wypowiadasz jak nie masz pojęcia ?

      2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
      1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,


      @bones1909: Możesz mi wyjaśnić, dlaczego zignorowałeś pierwszą część zdania — "osoby powszechnie znanej"?

    •  

      @Seba_Janusz_Cebulak to drugie pytanie - oparte na rozróżnieniu "nagrywać/rozpowszechniać" - jest super celne. Ja rzeczywiście komentowałem nagrywanie w intencji gnojenia na wykopie (regulowane prawem autorskim), a nie nagrywanie w celach stricte dowodowych (Kodeks cywilny). Ta druga kwestia nie jest - przynajmniej w przepisach - jednoznacznie uregulowana, a sądy miewają rozbieżne opinie np. co do dopuszczalnosci nagrywania kłótni przez jednego z małżonków bez wiedzy drugiego...

    •  

      @bones1909: @Nicrame: @Domas3: @konsumpcjusz: @Seba_Janusz_Cebulak: @akwes: @usprawniacz: @etui64: @Fragles75: @fureya07:

      Jak dla mnie taką podstawą, stojącą wyżej niż prawo do prywatności jest art. 61 ust. 1 Konstytucji RP

      Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.

    •  

      @etui64: urzędasy powinny mieć płacone za każdą pozytywną opinię obsłużonego interesanta, taki system komentarzy - jak na allegro.

    •  

      @daj_pan_spokoj: i pewnie nie ma artykułu mówiącego, że każdy człowiek ma prawo do prywatności i praw autorskich (twarz jest utworem :)?). Coś musiało to rozstrzygać i dokładnie zdefiniować kto jest organem władzy i kto pełni funkcje publiczne.

    •  

      @daj_pan_spokoj: jest różnica między uzyskiwaniem informacji, a nagrywaniem (a tym bardziej - rozpowszechnianiem) wizerunku... Najogólniej rzecz ujmując: tak jak uprawnienie z art. 61 Konstytucji RP nie upoważnia do nocnego włamania do urzędu i szperania po szufladach, tak też nie uprawnia do innego rodzaju naruszeń praw, w tym praw obywateli, którzy - tak się złożyło - pracują w urzędach... W każdym razie trzeba się liczyć z tym, że to na nas w procesie cywilnym będzie ciążyć obowiazek wykazania, jaki to ważny interes uzasadnia naruszenie dóbr osobistych...

    •  

      @usprawniacz:
      Czyli wg Twojego toku myslenia przykładowo nie moge filmowac i rozpowszechniać wizerunku funkcjonariusza publicznego na służbie (policjanta) bo naruszyłbym tym sposobem jego obywatelskie prawa? No w końcu to też jest obywatel z prawami.
      Jest to taka sama bzdura jak w przypadku urzędnika państwowego.
      Pełni on takie stanowisko że w trakcie jego wykonywania MOŻNA go filmować. Koniec kropka. Jak wyjdzie z urzędu i będzie szedł do domu to wtedy może się powołać na swoje prawa obywatelskie bo właśnie wtedy bez wyrażenia zgody nie będzie można go filmować.
      Jak mu się takie prawo nie podoba to niech zmieni prace i np. sprzedaje pomidory na straganie.

    •  

      @bones1909: "Można nagrywać i rozpowszechniać wizerunek urzędnika, jeżeli jest on w pracy."
      Koniec ,kropka.
      W końcu jeden mądry

    •  

      @czaruch: Słoneczka jak na kasie w biedronce :P

    •  

      @Fragles75: koniec, kropka? jak miałem 8 lat to też uważałem, że w dyskusji wygrywa ten, komu uda się powiedzieć swoje zdanie na końcu. Potem skończyłem studia prawnicze, żeby dyskutować o racjach, według nieco dojrzalszego pomysłu - tj. w oparciu o wcześniej uchwalone przepisy i zapadłe na ich podstawie orzecznictwo. Dopuszczam rzecz jasna dyskusje światopoglądowe, prowadzone z użyciem innych argumentów (włączenie z dyskusjami o wierze, bazującymi na odczuciach/wizjach/objawieniach itp), ale jeśli dyskutujemy o prawie, to fajnie byłoby uzgodnić, jakim typem argumentacji bedziemy się przekonywać... Wracając do meritum - urzędnik, z samego faktu zatrudnienia w administracji, nie może stracić podstawowych praw, jakie przysługują mu z racji bycia obywatelem. Chyba że - a tak jest np. z ochroną jego danych osobowych - przepisy tworzą odrębny reżim prawny.

    •  

      @Fragles75: @bones1909:

      2. Ze­zwo­lenia nie wy­maga roz­po­wszech­nianie wi­ze­runku:
      1) osoby po­wszechnie znanej, je­żeli wi­ze­runek wy­ko­nano w związku z peł­nie­niem przez nią funkcji pu­blicz­nych, w szcze­gól­ności po­li­tycz­nych, spo­łecz­nych, za­wo­do­wych;


      Bierzecie pod uwagę tylko połowę tego przepisu, że "w związku z pełnieniem funkcji" itd., a pomijacie początek, czyli "osobę powszechnie znaną".

      Dlatego nie, nie można bez zgody upowszechniać wizerunku pani urzędniczki, ani nawet pana policjanta. To, że pełnią funkcję nie pomaga, bo nie są osobami powszechnie znanymi.

      Powszechnie znany jest np. Komorowski i bez jego zgody możesz rozpowszechniać jego wizerunek. Ale tylko jeśli zrobisz mu zdjęcie w czasie pełnienia obowiązków prezydenta. Jeśli zrobisz mu zdjęcie jak opala gruby brzuch na plaży, to już nie możesz rozpowszechniać tego, bo to nie jest pełnienie funkcji.

      Inna kwestia to to, że można zarówno policjanta, jak i urzędniczkę nagrywać, bez zgody, jak i upublicznić film z nimi. Warunkiem jest nie rozpowszechnianie wizerunku, czyli przed publikacją filmu w sieci trzeba by zasłonić im twarz, ewentualnie też ukryć inne cechy.

      No i na koniec, swojego wizerunku musi bronić osobiście policjant, czy urzędniczka - nie jest to ścigane z urzędu. Aby doprowadzić do usunięcia tych filmów z youtube, i ewentualnego odszkodowania od autora, muszą założyć sprawę w sądzie. Dlatego większość ludzi odpuszcza, i można oglądać filmy z nimi.

    •  

      @Fragles75: Bzdura. Szeregowy urzędnik to osoba prywatna i ma prawo do ochrony własnego wizerunku. Nawet jeżeli jest w pracy.

    •  

      @WykopywaczTresciRozmaitych: "Mamy prawo poznać nazwisko i zobaczyć wizerunek osoby pełniącej funkcje publiczne, która została oskarżona" Może wyjęte z kontekstu ale wynika, że tylko w przypadku oskarżenia, w jakichś materiałach prasowych, czy coś. Nie powinno być tak, że Kowalski idzie do urzędu i nagrywa szeregowego urzędnika, bo ten nie załatwił czegośtam po jego myśli. A potem nagranie ląduje na mirko. Zresztą każdy może wnieść o likwidację publikacji i w razie odmowy wnieść oskarżenie z powództwa cywilnego.

    •  

      @marcinwlo: Nie oceniam jak być powinno a jak nie. Wrzuciłem film, który mnie poruszył, każdy może sobie ocenić czy wszyscy tam zachowywali się ok. Artykuł na ten temat jest dostępny publicznie, gazeta prawna to dobre źródło.

    •  

      @WykopywaczTresciRozmaitych: Gwoli uzupełnienia - wrzuciłem na wykop nie na yt.

    •  

      @konsumpcjusz: > 2. Ze­zwo­lenia nie wy­maga roz­po­wszech­nianie wi­ze­runku:
      1) osoby po­wszechnie znanej, je­żeli wi­ze­runek wy­ko­nano w związku z peł­nie­niem przez nią funkcji pu­blicz­nych, w szcze­gól­ności po­li­tycz­nych, spo­łecz­nych, za­wo­do­wych;

    •  

      @marcinwlo @kubako @usprawniacz @konsumpcjusz:
      Jako, że akurat pracuję w sektorze publicznym muszę niestety Was uświadomić, że się mylicie. Osoby pracujące w urzędzie miasta są pracownikami samorządu terytorialnego (zgodnie z KK art. 115 § 13). Tym samym prawnie są to osoby noszące miano "funkcjonariuszy publicznych". Oznacza to, że z jednej strony mają dodatkową ochronę prawna (poszerzona o dodatkowe osoby jak nauczyciele w trakcie pracy), a z drugiej szerszy zakres odpowiedzialności karnej (np. przekroczenie uprawnień czy niedopełnienie obowiązków).
      Jak to ktoś wyżej napisał - koniec i kropka.
      Zgodnie z Art. 81.1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych czytamy, że

      2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych.

      Każda osoba pełniąca funkcje publiczne jest uznawana za taką, i za powszechnie znaną. Wynika to z faktu po pierwsze statusu funkcjonariusza publicznego (przepis przytoczyłem wyżej). Po drugie osoba pełniąca taką służbę za każdym razem podejmując pracę ślubuje

      "...będę służyć państwu polskiemu i wspólnocie samorządowej..."
      wspólnocie, co oznacza, że współdziała z dużą grupą obywateli.

      Po trzecie jego dane osobowe, kontaktowe (może być przez pracodawce), miejsce w strukturach stają się jawne i dostępne dla wszystkich (chociażby poprzez BIP lub dostęp do informacji publicznej).

      I tyle. Nie musi się to Wam podobać, nie wiem czy, i w jakich urzędach pracujecie (bądź wasze rodziny), ale pracując tam prawo powinno się znać, zakres działań również. Tak czy owak, z przykrością informuję Was, że nie macie racji.

    •  

      2. Ze­zwo­lenia nie wy­maga roz­po­wszech­nianie wi­ze­runku:
      1) osoby po­wszechnie znanej, je­żeli wi­ze­runek wy­ko­nano w związku z peł­nie­niem przez nią funkcji pu­blicz­nych, w szcze­gól­ności po­li­tycz­nych, spo­łecz­nych, za­wo­do­wych;


      @konsumpcjusz:
      "2. Ze­zwo­lenia nie wy­maga roz­po­wszech­nianie wi­ze­runku:
      1) osoby po­wszechnie znanej, je­żeli wi­ze­runek wy­ko­nano w związku z peł­nie­niem przez nią funkcji pu­blicz­nych, w szcze­gól­ności po­li­tycz­nych, spo­łecz­nych, za­wo­do­wych;"
      Te p[anie nie były na plotkach czy na imieninach u cioci tylko pełniły obowiazki zawodowe. Czyli zezwolenie nie jest wymagane!!!

    •  

      @Fragles75: ja uważam, że urzędnicy nie powinni przyjmować (w miarę możliwości), wniosków które zawierają uchybienia formalne. To powinno wyglądać własnie tak, że urzędnik wskazuje czego brakuje od razu, a nie że dzisiaj przyjmą, a za miesiąc dostajemy pismo, proszę uzupełnić braki. Z drugiej strony jakby tak robili i odwalali sprawy w dzień, bo "braki/uchybienia" to jak bardzo spałby średni czas obsługi wniosku.

    •  

      @Nicrame @marcinwlo @kubako @konsumpcjusz:
      Argumenty @Nicrame są, bardzo przepraszam, chybione, ktoś wam je na szkoleniu błędnie przekazał i ładnie to wyjaśnił na blogu pewien prawnik:
      http://maszprawo.org.pl/2013/04/czy-mozna-filmowac-policje-straz-miejska/

      1) zdecydowanie nie każdy funkcjonariusz jest "powszechnie znany" - brak podstawy prawnej do takiej konkluzji
      2) naruszeniem zasad sztuki wykładni jest automatyczne posiłkowanie się definicjami z prawa karnego do interpretacji pojęć prawa cywilnego, czy administracyjnego
      3) wracamy do dyskusji na grunt art. 23 i 24 kc. W orzecznictwie brak jeszcze jasnego rozstrzygnięcia problemu.
      Autor cytowanego bloga popełnia tam jeden błąd przekonując, że ciężar udowodnienia naruszenia dóbr osobistych spoczywać będzie na powodzie (a więc na ubiegającym się o ochronę) - jeśli wyraźnie zabrania filmowania, to nagrywający musi udowodnić bezprawność swoich działań.

    •  

      @WykopywaczTresciRozmaitych: ten artykuł dotyczy wykładni zupełnie innego przepisu, dotyczącego ochrony wizerunku osób przeciwko którym toczy się postępowanie karne...

    •  

      @usprawniacz: Aha, czyli instytucje takie jak policja nie znają prawa, i dlatego pozwalają się nagrywać. No ciekawy pomysł :)
      Adres strony, który przedstawiłeś no ciekawy, ale jak doszedłem do momentu z treścią:

      Po pierwsze primo, czy wskazane w art. 81 „rozpowszechnianie” jest tym samym co szeroko rozumiane nagrywanie? Po drugie primo...

      To coś mnie powstrzymało przed traktowaniem tego tekstu poważnie. Ja jedynie za pomocą przepisów udowodniłem tezę, iż urzędnik piastujący funkcje podczas której ma kontakt z petentami nie jest osobą prywatną (stąd sama nazwa funkcjonariusza publicznego) a powszechnie rozpoznawaną/znaną. Jeżeli potrafisz swoje tezy jakoś udowodnić przepisami z przyjemnością będę polemizował :)

    •  

      @usprawniacz: jak kończyłeś prawo to doskonale orientujesz się ze jak cos jest czarne to żadna dyskusja tego nie zmieni. dalej będzie czarne.
      Masz zasrane prawo filmowac urzędasa jak pracuje. On swoich obywatelskich praw może dociekać jedynie na drodze cywilnej. czyli jak upublicznisz jego wizerunek to ma prawo walczyć o usunięcie tej publikacji i zadośćuczynienie.
      Wniosek : filmować możesz i może Ci naskoczyć. Nie musisz się mu tłumaczyć bo powinien wiedzieć ze masz do tego prawo.
      Sorry taki mamy klimat. Tak już jest i tego nie zmieni żadna jałowa dyskusja.

    •  

      @kubako: nie wydaje Ci się ze sumujesz wszystkie wyjątki w jedną całość.
      To tak jakby Cię ktoś zapytał :
      Co to jest? Słuzy do mycia zębów, do siedzenia i do spania.
      Na co Ty szukałbyś jednego przedmiotu spełniającego wszystkie te 3 warunki.
      odpowiedzią jest: szczoteczka do zębów, krzesło i łóżko.

      Tak mi się skojarzyło odnośnie Twojej interpretacji zdania
      "...osoby po­wszechnie znanej, je­żeli wi­ze­runek wy­ko­nano w związku z peł­nie­niem przez nią funkcji pu­blicz­nych, w szcze­gól­ności po­li­tycz­nych, spo­łecz­nych, za­wo­do­wych;"

      Wg Twojej interpretacji aby np. móc filmować strażaka czy policjanta musiałby on być powszechnie znany.
      To jest niedorzeczność! Masz prawo filmowac policjanta na służbie i koniec. Nijak się to ma do Twojej nadinterpretacji tego przepisu.

      Przez takie właśnie nadinterpretowanie przepisów lub interpretowanie wg własnego widzimisię, użeram się przynajmniej raz w tygodniu z debilami w urzędach. Jak z takim rozmawiać gdy na pytanie odpowiadają "bo tak"?

    •  

      Wg Twojej interpretacji aby np. móc filmować strażaka czy policjanta musiałby on być powszechnie znany.

      @Fragles75: Nie. Aby móc filmować policjanta czy kogoś, nie musi być znany. Jednak aby publikować jego wizerunek bez jego zgody, musiałby być znany. Co innego filmować, co innego publikować wizerunek.
      Tak jak pisałem, możesz go sfilmować, i zachować film dla siebie, lub np. sądu. Albo sfilmować, a potem wrzucić na youtube. Ale jeśli nie zasłonisz jego twarzy (np. nie rozmyjesz jej lub w inny sposób nie sprawisz, że będzie nierozpoznawalny) to on może uznać, że naruszasz jego wizerunek i poda cię do sądu. Oczywiście przeważnie się tak nie dzieje.
      Ale z drugiej strony, zwróć uwagę, że wszelkie tego typu filmy kręcone przez ludzi, gdy z youtube trafią do telewizji, to oni publikując to na antenie zawsze rozmywają twarze policjantów, strażników miejskich itp.

      To tak jakby Cię ktoś zapytał :
      Co to jest? Słuzy do mycia zębów, do siedzenia i do spania.


      Ale tak się czyta przepisy. Jeśli w jednym zdaniu pada szereg określeń, to traktują one o jednym aspekcie. Gdyby było inaczej, byłoby to rozbite na punkty, albo dodane byłoby słówko "lub". Czyli
      - osoby publicznie znanej, lub pełniącej obowiązki...
      albo:
      - osoby publicznie znanej
      - osoby pełniącej obowiązki...
      jeśli jest:
      - osoby publicznie znanej, jeśli wizerunek wykonano gdy pełni obowiązki...
      to traktuje się to jako całość.

    •  

      @Fragles75: rozumiem teraz dlaczego masz problemy w tych urzędach... uważasz, że masz zasrane prawo do tego czy owego, a każdego, kto ma inne zdanie w tej kwestii - niezależnie od ilości czasu, jaką poświęcił na studia i praktykę - uważasz za debila. Spróbuję, po raz ostatni zakładając, że nie jesteś zwykłym trolem, poszukać nici porozumienia: czy nie jest tak, że inaczej rozumiemy termin "mieć prawo"? Ty mówisz "mam prawo", a chodzi Ci o to, że to słuszne i właściwe i potrzebne i że tak powinno być.... Ja mówię: "szeregowy urzędas ma prawo, żebys go nie filmował", a chodzi mi o to, że granicą twojej wolności są prawa innych, a jej wyznaczaniem w konkretnych przypadkach - na podstawie wskazanych w dyskusji przepisów - zajmują się sądy. Masz prawo spróbowac go nagrać, ale on ma prawo Ci tego zabraniać, a sąd oceni, czy w tej sytuacji jego prawo do ochrony dóbr osobistych zostało pogwałcone. Masz prawo do swojego zdania. A my - czytelnicy - mamy prawo do współczucia dla ciebie, ponieważ żyje nam się spokojniej i przyjemniej bez cotygodniowych starć w urzędach... Żałujemy tylko, że - gdy już trafi kosa na kamień i zapłacisz jakiemuś pokrzywdzonemu urzednikowi odszkowanie - nie będziemy mieli nagrania Twoich łez, gdy sędziemu powtórzysz swoją koncepcję praw... http://www.wykop.pl/ramka/1842822/300-dni-aresztu-za-samo-pyskowanie-nowy-rekord/

    •  

      @Domas3: i jak poszedł kolos? ;)

    •  

      @kubako: Świat jest pełen Fraglesów... jak to dobrze, że wiekszość ludzi nie szuka prawnika tak długo, aż znajdzie się ten kto podzieli ich zdanie, tylko bierze prawnika, który wcześniej innym pomagał i za którego wiedzę (nawet przykrą) chętnie zapłaci, żeby uniknąć przykrych konsekwencji w przyszłości...

    •  

      @usprawniacz:
      Użeram się z urzędnikami nie dlatego ze ich nagrywam (bo tego nie robie) a dlatego że po wprowadzeniu zmian w prawie Ci niedouczeni ludzie nadinterpretują nowe przepisy wg własnego widzimisię.
      I nawet jak im palcem pokażesz gdzie nie mają racji to i tak stoją przy swoim.
      Za ich brak kompetencji dostajemy po dupie my wszyscy. Ja osobiście znam swoje prawa i wiem na jakie przepisy się powołuję tłumacząc takiemu tukowi w urzędzie. Nagle im się oczy otwarły jak w dwóch województwach znalazły się firmy co sprawę oddały do sadu i wygrały. Teraz idąc do urzędu powołuję się na tą sytuacje i nagle się okazuje że było po mojemu.
      Odnośnie filmu na wykopie ,przychodzi taki dziadek złożyć tylko wniosek a taka stara prukwa wymyśla 1000 powodów żeby mu go nie przyjąć.
      Młody da sobie jakos rade , będzie chodził od pokoju/okienka do pokoju i w końcu mu się uda sprawę załatwić.
      Urzedasy są dla nas a nie my dla nich. To my ich utrzymujemy. A zdecydowana większość z nich przyklejonych do stołka od czasów komuny , zatrzymali się mentalnie w PRLu i myślą że nie podskoczysz.
      Reasumując powalający jest brak kompetencji i arogancja.
      Nie musisz się zgadzać z moim zdaniem tak jak ja nie zgadzam się z Twoim.

    •  

      @kubako:
      Myślisz że taki strażnik miejski na służbie to z jakiego powodu nie kiwnie palcem gdy emil Rau filmuje go? Mało że filmuje to jeszcze upublicznia jego wizerunek. Chcesz mi wmówić że każdy z nich olał sprawę pomimo tego że prawo było po ich stronie? Wybacz ale jakoś mi się to nie widzi. Żaden z tych filmowanych funkcjonariuszy nie był osobą publiczną i znaną a mimo to nie walczyli o swoje (wg Twojej teorii) prawa.
      A to tylko dlatego że "łowca fotoradarów" miał wszelkie prawo rejestrować /filmować/fotografować funkcjonariuszy na służbie pełniących swoje obowiązki.

    •  

      Myślisz że taki strażnik miejski na służbie to z jakiego powodu nie kiwnie palcem gdy emil Rau filmuje go?

      @Fragles75: Masz wyraźny problem z czytaniem ze zrozumieniem. Zapoznaj się jeszcze raz z dwoma wyrazami i różnicą między nimi: filmowanie a publikowanie.

      Filmować wolno do woli, i nigdy nie powiedziałem, że nie wolno. Co więcej, można filmować nie tylko strażników czy policjantów. Mogę np. filmować sobie Ciebie jak idziesz po bułki do sklepu, albo wychodzisz z psem na spacer.

      A to tylko dlatego że "łowca fotoradarów" miał wszelkie prawo rejestrować /filmować/fotografować funkcjonariuszy na służbie pełniących swoje obowiązki.

      Oczywiście, że tak. Tak mówię od początku, tylko Ty nie rozumiesz słowa pisanego. Emil (i każdy) może filmować.
      Jak widać również publikuje to potem, co już jest naruszeniem przepisów.

      Żaden z tych filmowanych funkcjonariuszy nie był osobą publiczną i znaną a mimo to nie walczyli o swoje (wg Twojej teorii) prawa.

      Tego nie wiem. Może nie chcą efektu streisend? Nie mam pojęcia.

      Emil od fotoradarów ostatnio ma również program w TVN, gdzie zasadniczo robi to samo, czyli nęka strażników miejskich, tylko tym razem pod patronatem profesjonalnej telewizji.
      Powiedz mi, skoro niby można publikować wizerunki strażników, dlaczego TVN je rozmywa?

    •  

      Masz wyraźny problem z czytaniem ze zrozumieniem. Zapoznaj się jeszcze raz z dwoma wyrazami i różnicą między nimi: filmowanie a publikowanie.

      @kubako: Doskonale znam różnicę między rejestrowaniem a upublicznianiem. Gdybys nieco uważniej przeczytał co napisałem znalazłbyś to zdanie:
      "Mało że filmuje to jeszcze upublicznia jego wizerunek"

    •  

      @Fragles75: No dobra. Nie ma co dyskutować. Ty to interpretujesz inaczej, ja inaczej. Obaj mamy swoje argumenty. Zapewne sąd i ewentualni poszkodowani przez publikację wizerunku, będą mieli swoje argumenty oraz ewentualne powody, aby te sprawy drążyć, lub aby te filmiki olewać.

      Zgadzamy się na pewno, że wolno filmować zarówno policjantów, strażników, urzędników i inne osoby, szczególnie, gdy czujemy się zagrożeni działaniami innych i chcemy uzyskać potencjalny materiał dowodowy.

      Mam nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli korzystać z takich środków. A jeśli przyjdzie Ci kiedyś publikować takie filmiki, po prostu rozważ, czy nie warto zasłonić twarzy, aby uniknąć ewentualnych kłopotów. Ale jeśli nie chcesz, to ja nie mam nic przeciwko, nawet jeśli to jest niezgodne z jakimś paragrafem. No chyba, że to będzie moja twarz ;)

  •  

    ale zaraz! chwileczkę! ja z panem nie rozmawiam! a o co chodzi, bo nie wiem! ale ja zabraniam! ale ja sobie nie życzę! niech pan nie stawia problemów! po co pan problemy stwarza! a pan poda paragraf gdzie panu wolno to robić! nie wolno, tylko rzecznik prasowy!
    I najlepsze na końcu( ͡° ͜ʖ ͡°)
    niech pan schowa aparat na podstawie że zaraz wezwiemy policję!

  •  

    Ostatnio musiałem załatwić pewną sprawę w PUPie. "Urzędniczka" (właściwiej byłoby nazwać ją starą prukwą) zachowywała się podobnie. Chamstwem aż od nich bryzga. Z własnego doświadczenia wiem, że najgorzej jest trafić na babsztyle 55+. Są tak skażone poprzednim systemem, że szybko starają się sprowadzić cię do parteru i pokazać ci kto tutaj rządzi. Pamiętajcie, że zawsze musimy być twardzi i stawiać je do pionu. Jeśli natomiast chodzi o długofalowe zmiany to z przykrością stwierdzam, że tylko wymiana pokoleniowa może je przynieść...

    •  

      @Yattaman: PUP to najgorszy z urzędów, przynajmniej z mojego doświadczenia tak wynika. za każdym razem coś brakuje, coś jeszcze potrzeba. jakby wprost chcieli powiedzieć "sp#?!?!@aj pan, nie przeszkadzaj w piciu kawy i jedzeniu ciasteczek"

    •  

      @szwajc124: Stary powiedz za ktorą szafką byłeś schowany podczas mojej wizyty? Dokładnie tak było! Codziennie czegoś brakowało i ani razu nie powiedziała co dokładnie muszę mieć aby załatwić sprawę, a gdy o czymś zapomniałem to wyraźnie się cieszyła. Jest to okropny, zmienawidzony przeze mnie urząd. Do tego 30 dniowy termin na wydanie decyzji! Podczas gdy w tym urzędzie im szybciej zostanie zostanie zrobiony ruch tym szybciej bezrobotny znajdzie prace a pracodawca zatrudni bezrobotnego a tym samym szybciej zaczna spływać podatki! Mój kolega to samo: składał o dotacje na otwarcie firmy, zgadnijcie kiedy mu odpowiedzieli - tak 30 dnia jak na złość. Chory urząd i chorzy ludzie w nim pracujący (poza młodymi dziewczynami bo tu już zaczynam widzieć powiew jakości, ale na razie tylko powiew). Najgorsze jest to, że ludzie tam przychodzący jako bezrobotni częstokroć mają trudną sytuację a oprócz tego są skandalicznie traktowani.

    •  

      @Yattaman: w tych urzędach pracują najczęściej stare prukwy, które warszat pracy wyniosły z czasów PRL, tylko są nie do ruszenia bo to budżetówka, tam wszędzie jakieś koligacje towarzyskie (żona zięcia brata kuzyna), wyj$$$ć się tego z roboty nie da, no bo jak to tak swoich chleba pozbawiać. i tak ten pasożyt egzystuje dostarczając petentom ogrom frustracji, większość tych bab powinni wyj$$$ć do sprzątania , gdzie mogłyby się wyżywać na brudzie. nienawidzę z całych sił. żeby chociaż odrobinę empatii wykazały albo dobrej woli, Nie i chuj. Beton beton i jeszcze raz beton.

    •  

      @szwajc124: Byłem ostatnio z kolegą załatwiać coś w PUPie, panie urzędniczki coś poniżej lvl 35. Pełny profesjonalizm, kopara mi opadła jak koledze pomogli sprawę załatwić. Jak wychodziłem to sobie pomyślałem, że coś się jednak powoli zmienia jak do urzędu wchodzi nowe pokolenie.

    •  

      @Yattaman: Nie licz na to, młode "się wyrobią", albo je wykończą i odejdą.

  •  

    Powiem tak jako urzędnik. Wk%%#ia mnie niemiłosiernie opryskliwość pracujących na stanowiskach publicznych, w tym i moich przełożonych, kolegów i koleżanek z pracy. Szczególnie Grażynki siedzące na stołkach trochę wyżej niż inni, po kilka lat - im się w dupach przewraca. Sam wychodzę z założenia, że jeżeli ktoś przychodzi do mnie czy dzwoni to podstawa to kultura i dogadanie się, jeśli jest się uprzejmym dla kogoś to można wymagać tego od drugiej osoby. Faktem jest, że jeśli ktoś zachowuje się jak burak w stosunku do mnie to też nie będę za bardzo uprzejmy - nie jestem święty - ale nigdy nie wychodzi to z mojej strony "bo mam gorszy dzień".

    Te paniusie z filmu wyj%$?łbym z roboty na zbity pysk za zachowanie i brak podstawowej wiedzy o prawach petenta. Gdybym dostał jakiś urząd pod własną kierowniczą opiekę to wziąłbym ich za pysk i doprowadził do odpowiedniego poziomu kultury obsługi interesanta. Ale nie dostane z podobnych powodów jak pani, która miała zostać prezesem ZUS.

  •  

    Abstrahując od tego że może nagrywać (co jest oczywiste). Chodzę po urzędach regularne (urząd miasta, skarbowy, zus) od wielu lat. Teraz to już mnie tam znają pewnie (nieduże miasto - Stalowa Wola). Zaczynając słuchałem o problemach które mnie tam mają czekać, ale odpukać jak dotąd nie mogę powiedzieć, że zostałem źle potraktowany. Mogę narzekać na procedury ale nie na ludzi (często też starsze panie).

    1) Za każdym razem jestem obsługiwany w sposób uprzejmy.
    2) Jak się pomylę w zeznaniu mam telefon z urzędu kilka dni później co jest nie tak i jak poprawić, przychodzę z poprawionym dokumentem i sprawa jest zawsze załatwiana od ręki bez konsekwencji.
    3) Nie wiedziałem o jednej płatności przez 3 miesiące z rzędu - telefon, wizyta, jasna instrukcja gdzie zapłacić, jak opisać i prośba żeby tak nie robić na przyszłość. Bez problemów i konsekwencji.

    Dam wam kilka rad które mogą naprawdę ułatwić życie (wynikają z psychiki ludzi z którymi coś załatwiamy):

    1) Wchodząc nie przychodź z postawą roszczeniową - przychodź uśmiechnięty.
    2) Jeżeli coś zrobisz nie tak, to nie zaczynaj kłótni tylko spokojnie komunikuj co potrzebujesz załatwić i zapytaj jak to zrobić żeby było dobrze.
    3) Nie mów nikomu że jest Twoim pracownikiem bo płacisz podatki (np. Orlenowi też płacę pieniądze ale i tak ich nie ustawiam jak mają pracować, jak wejdę do fabryki czekoladek to też nie mówię gościowi przy taśmie że jestem jego szefem bo kupuję czekoladę).
    4) Nie staraj się wykorzystywać środków nieadekwatnych do sytuacji. Jak można porozmawiać z człowiekiem to z nim porozmawiaj, a nie zaczynaj od kręcenia filmu.
    5) Jeżeli ktoś próbuje Cię rżnąć - wtedy idź do prawnika, ale nie zaczynaj się szarpać z ludźmi jak jeszcze nie zacząłeś załatwiać jakiejkolwiek sprawy.

    Facet który chciał lokal socjalny ma już swoje lata, z tego co zrozumiałem to dostarczał wcześniej bez sensu niekompletny wniosek. Najprawdopodobniej w załatwianiu spraw z urzędami, bankami, firmami potrzebuje pomocy kogoś młodszego lub bardziej obytego. Tak paskudna jest starość (każdy się z tym chyba spotkał). Gość jeżeli chciał facetowi pomóc to powinien przyjść i z nim to załatwić. Moim zdaniem bardziej niż na pomocy zależało mu na materiale na youtube i rozgłosie. Te kobity wydawały się miłe i zdezorientowane kamerą.

    - Ja proszę ... bo pan mnie stresuje. Ja poproszę żeby pan mnie nie nagrywał.
    - Pani nie ma prawa mnie prosić (sic!)
    - Pan przychodzi do nas od razu jak do ... tego ... my jesteśmy do Państwa otwarci ...

    W tym momencie jeszcze widać jak na dłoni, że kobita nie będzie robiła żadnych problemów. Naprawdę jeżeli nawet nie dla spokoju drugiego człowieka, to dla własnych korzyści ... nie róbcie z prostej sprawy batalii. Po co wyszarpywać od kogoś coś co ten ktoś nam oddać na spokojnie.

    •  

      @stalowyblog: Zauważ iż pierwsza Pani raczej nie była zbyt skora do pomocy, wydała się być typowym przykładem stereotypowego urzędnika i już próbowała ustawiać petentów po swojemu, aczkolwiek drugiej Pani faktycznie bym się nie czepał, odebrałem ją jako miłą i uprzejmą osobę (moja opinia).
      Poza tym zgadzam się z Tobą w 100%.

    •  

      @stalowyblog: no ale takie nagrywanie i egzekwowanie od urzędników dobrej pracy to się nie robi po to, żeby sobie życie uprościć ale po to, żeby uprościć życie innym. Urzędnika trzeba regularnie tresować, tak jak psa czy konia.

    •  

      @stalowyblog: Z jednej strony może i masz rację ale może ta uprzejmość była spowodowana też widokiem kamery. Niekiedy reportaże czy dziennikarze filmujący czynią cuda które bez kamery się nie zdarzają. Można by tu dyskutować co było wynikiem tej uprzejmości. W ostateczności mógł powiedzieć że filmuje sam wniosek i to by chyba załatwiło sprawę.

    •  

      @stalowyblog: ludzie jak to ludzie jeden będzie miły bo po prostu tak ma w naturze inny na dzień dobry tak nas przywita, że odechce nam się czegokolwiek.
      Ostatnio byłem w urzędzie Wola w Warszawie. Zamurowało mnie podejście urzędników do mojej osoby. Nie byłem przygotowany na tak pozytywne emocje. Wyszedłem z urzędu po 30 min z bananem na gębie.
      Natomiast trzeba wziąć pod uwagę jedną rzecz. Nawet najmilszy człowiek na świecie może zostać wyprowadzony z równowagi przez interesanta.
      Do tego wszystkiego w urzędach przeważnie pracują kobiety a wszyscy wiemy jak to bywa z kobietami.
      Mam pod domem sklep w którym codziennie kupuję rzeczy do domu. Raz na dwa, trzy dni idę na stanowisko z wędlinami. Pani na tym stanowisku zawsze miła uśmiechnięta a nawet czasem zdarzało się, że poleciał w jedną bądź w drugą stronę jakiś żarcik dla rozweselenia. Ostatnio wchodzę o 19 (sklep do 20). Pani sobie coś tam dłubie podchodzi i pyta się czy coś podać. Mówię 20 deko tej szyneczki a ta do mnie "no co za, ja dopiero co umyłam a jemu szyneczki się zachciało" + parę soczystych zdań pod nosem. Patrzę na zegarek ale no nie jak byk, że sklep zamykają dopiero za godzinę. Z takim fochem dostałem tą szyneczkę, że bałem się ją zjeść (w końcu nie zjadłem tylko zrobiłem swojej kobiecie kanapki do pracy). Za dwa dni znowu wszystko ok, Uśmiech od ucha do ucha. Pierś z kurczaczka dla mnie odłożona bo taka ładna była (często kupuję kuraka). Weź tu zrozum kobietę.

    •  

      @stalowyblog: Zgadzam się, też nasłuchałem się piekielnych historii, a moje doświadczenia są dość pozytywne. Chociaż zdarzają się wyjątki, młoda dziewczyna kazała wypełnić 2 wnioski, zapłacić i czekać 3 tygodnie na odpowiedź. Wyjaśniam - spokojnie i miło, że po co mam składać np wniosek o udostępnienie danych osobowych, skoro mam wszystkie dane tej osoby - jakbym do muru mówił. Taka procedura. Pytam ją czy choćby na logikę to ma sens, czy nie można zrobić jakoś inaczej, lub chociażby przyśpieszyć - nic a nic. Proszę o rozmowę z kierownikiem, to mam sobie poszukać na 1 piętrze bo ona nie wie czy jest i gdzie.
      Ok, poszukałem, znalazłem. Kierowniczce w 1-2 minuty streściłem sytuacje - oczywiście, nie ma sprawy, proszę wrócić do okienka, a ona już dzwoni poinstruować dziewczę.
      Generalnie też startuje od bycia miłym i spokojnym, ale czasem jak się nie zirytujesz to nie załatwisz ;)

  •  

    Dajcie nazwiska tych babsztyli, niech nie czuja się bezkarne

  •  

    Ja p!@#@#!ę jakie średniowiecze... jeszcze ze 20 lat tak będzie, dopóki te wszystkie dinozaury PRL nie wymrą, chociaż z drugiej strony to jedna z drugą Grażyna już wpajają swoje zasady tym którzy dopiero zaczynają tam pracować ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @pollos: dinozaury przekazują młodym pindą swoje nauki i dziś taka 25 latka zaczynająca pracę w urzędzie za 5-10 lat będzie taka sama niczym baba z wiecznym PMSem. A tak naprawdę, to urzędnicy nie cierpią obywateli. Mentalny PRL.

    •  

      @pollos: Kilka lat w poczuciu nieprzydatności i marnej pracy, kilka premii za niesprawianie kłopotu przełożonym i masz do wyboru gardzić sobą albo gardzić frajerami którzy na ciebie płacą.

  •  

    Wiem że pewnie poniosły nagrywającego emocje, ale kurczę, z takimi ludźmi się nie kłóci, takim ludziom się nie tłumaczy. Tylko non stop, w kółko powtarza po co się przyszło.

    -Proszę nie nagrywać
    -Chciałbym złożyć wniosek
    -Jakim prawem pan nagrywa?
    -Chciałbym złożyć wniosek
    -Ale po co pan problemy robi?
    -Chciałbym złożyć wniosek
    -Zaraz po policję zadzwonię
    -Rozumiem że odmawia pani przyjęcia wniosku?

    i tak do usrania. Do tych tępych pał i tak nic nie trafi.

  •  

    "Ale proszę Pana, chwileczkę, ja nie z Panem rozmawiam" Urzędowy standard

  •  

    Z tego co rozumiem to za poprzednim razem starszy pan przyniósł niekompletny wniosek a urzędniczka odesłała go z kwitkiem - co jeszcze jest zrozumiałe bo szkoda i czasu tego panu i urzędu, bo wniosek byłby odrzucony.

    Natomiast to co jest na filmiku to jest k!%#a jakiś skandal. Ja to chyba do innych urzędów chodzę i w innym pracowałem.

    Urzędy to jeden wielki beton, młodych ludzi jak na lekarstwo. Komunistyczny beton wiecznie żywy. Ale nigdy nie spotkałem się z chamstwem wobec petenta, a już na pewno nie z odmową przyjęcia wniosku! Z moich doświadczeń to główną bolączką urzędów jest niekompetencja starych urzedasów. Ale pierwszy raz widzę tak skandaliczne zachowanie.

    Wykopie, a nawet pofatyguje się z zgłoszeniem tego incydentu do przełożonych tych bab.

  •  

    I po co to oglądałem? Wk#@@iłem się tylko. Pomyśleć, że takie babska codziennie odmawiają przyjmowania wniosków, bo im się nie chce pracować. Już, już było blisko aby i po raz trzeci pan Ryszard został odesłany od okienka, "bo nie miał odcinka emerytury", na szczęście chłopak zareagował przytomnie.

  •  

    Co za wredne baby. I będzie się kłócić do upadłego. I najlepiej od razu straszyć, że wezwą policję, a tu figa. I pomyśleć, że takie babko to czyjaś matka lub żona. Z pewnością całą rodzinką ślicznie głosują na PO i Brondiote.

  •  

    Tak bardzo aktualne: "Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, tak, by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego".

  •  

    I to jest jedyny sposób żeby te biurwy wzięły się do roboty.Nagrywać,nagrywać,nagrywać... Rozwiązaniem byłoby uproszczenie prawa, likwidacja większości urzędów i składanie wniosków przez internet jak to jest w Anglii.

    •  

      @Toreo: ostatnio na Polsacie bodajze jakks prawicowiec powiedzial, ze nalezy zmniejszyc o conajmniej 300 tys liczbe urzednikow to go zaatakowali, ze chce wyslac 300k ludzi na bruk. Mozg rozj%??ny

  •  

    Ja pracowałam w życiu w dwóch urzędach publicznych. Znam bardzo dobrze 3 osoby, które teraz pracują w Warszawie na średnim i wysokim stanowisku. Wiecie co, godzinami można opowiadać co tam się dzieje od środka... Jak przede wszystkim marnowane są państwowe pieniądze. Na dodatek połowa historii dotyczy takich starych bab z PRL-u, które zajmują stanowiska już od 20 lat i nie można ich usunąć. A nie można, bo babska mają mówiąc wprost, haki na kogo trzeba... Dodatkowo picie w pracy po kryjomu, kłótnie, kombinacje, jak tylko ugrać dla siebie, a innych (nowych pracowników) zniszczyć. Dlatego piją, bo nie wytrzymują chyba tej agresji... A już nie muszę wspomnieć, że nie potrafią nawet edytować tekstu w wordzie... Jak ktoś napisał w komentarzu wyżej, ostatni raz na szkoleniu to one chyba były w PRL-u. Ja za to pracując w jednym takim miejscu musiałam znosić mobbing. Po prostu nigdy więcej pracy w takim syfie. Te osoby właśnie szukają nowej pracy, chociaż wynagrodzenie mają dobre jak na zajmowane stanowiska.

  •  

    - słucham pana??? CZEGO!!!!?????
    - wniosek chciałem złożyć
    - dawaj pan (jeb jeb pieczątka) proszę
    - dziękuję. do widzenia
    - następny!!!!!!!!!!

    Tak mniej więcej powinny się te panie zachować (ale uważam, że powinny mieć 400% więcej kultury, ale co wymagać od sypiącej się Grażyny).

  •  

    ja sobie nie życzę

    PANI, TO NIE JEST KONCERT ŻYCZEŃ! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Zastanawia mnie która to była godzina, dwie biurwy do obsługi biura a kolo miał numer 001 no chyba że tam jest jakaś numeracja dziwna i w zależności od rodzaju sprawy nowe numery lecą

    •  

      @tothu: zazwyczaj jest tak, że w zależności od rodzaju sprawy są różne okienka. Tu było jakieś L pewnie jakieś lokalowe sprawy. W wydziałach komunikacji masz np różne numerki od tablic nowych, od odbioru, od samochodów zabytkowych itp itd...
      Ale fakt, że i mnie zaciekawiło że przyszli i 001. Zapracowane były sowicie ;)

    •  

      @a4guy: no tyrka straszna ewidentnie, thx nie wiedziałem o tych tablicach

  •  

    Będzie z tego dobra gównoburza. I prawidłowo bo może się biurwy czegoś nauczą!

    źródło: i1.kym-cdn.com

  •  

    Powodzenia Rychu !

  •  

    Te stare prukwy z urzędów to wyrzuciłbym na zbity pysk, najgorszy typ urzędnika, a weź jej przerwij jak akurat z koleżanką rozmawia, albo ciasteczko wpieprza,...

  •  

    Sugeruję autorowi napisać skargę, ale nie do Burmistrza Dzielnicy, ale do Pani Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy w której wyraźnie trzeba podkreślić, aby zlecono KONTROLĘ JAKOŚCI obsługi klientów w tym urzędzie, opisując zaistniałą sytuację oraz załączając link do filmu.

    •  

      @SynGromu: kontrolę jakości? kasa w błoto. Prokuratora i pluton egzekucyjny.

    •  

      @24xls: Otóż nie. Jest w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy specjalna komórka, która zajmuje się takimi sprawami. Jak taka skarga wpadnie bezpośrednio do Pani Prezydent z podkreśleniem tak jak napisałem zlecenia kontroli jakości to na 100% zakończy się to kontrolą w tym urzędzie i pewnie wyciągnięciem konsekwencji służbowych wobec tej urzędniczki.

  •  

    - Kto zabronil?
    - Ja zabraniam

  •  

    bo jesteśmy od tego, żebyśmy tu byli

    kocham ten tekst

  •  

    Cool story:

    Od wielu lat mam do czynienia z różnymi niemieckimi urzędami i wydziałami komunikacji. Na przestrzeni lat miałem nieraz okazję widzieć, jak się za granicą załatwia sprawy formalne i jakie może być podejście do petenta.

    Miesiąc temu kupowałem samochód w Niemczech.

    W informacji w wydziale komunikacji pokazałem Brief, umowę kupna sprzedaży i co tam jeszcze było potrzebne. Pani bardzo miło mnie informuje, że zmieniły się trochę przepisy w DE i czerwone tablice wyjazdowe nie dają już tak po prostu na gębę, bo były robione wałki (jedne tablice były przekładane między autami/podmiotami itd). Trzeba przedstawić papier z polskiego urzędu z aktualnym adresem zameldowania.

    Mówię, że nie mam takiego papieru ale jako, że auto na firmę będzie kupowane, mam wydruk z CEIDG - spojrzała i powiedziała, że to powinno załatwić sprawę. Wydała numerek.

    Moja kolej.

    Przy stole inna urzędniczka przegląda papiery i mówi że muszę mieć ten świstek o zameldowaniu, że generalnie wystarczy nawet faksem jej to przesłać.
    Rozmowie przysłuchiwała się Pani z recepcji - podeszła, wzięła młodą wyraźnie świeżą urzędniczkę na bok i po chwili wróciły razem. Pani z recepcji powiedziała, że skoro mi powiedziała, że wydruk z CEIDG wystarczy, to tak też będzie tym razem ale na przyszłość, żebym pamiętał, bo w przyszłości nie będą mogli zrobić wyjątku.

    Potem jeszcze przyszedł list z niemieckiego urzędu skarbowego/celnego, że do zapłaty jest podatek drogowy za te kilka dni czerwonych tablic. Utrzymany w kulturalnym tonie, bez gróźb że pójdę zaraz siedzieć. Przetłumaczony elegancko na polski, z adresem mailowym, gdybym miał pytania.
    No i pytania miałem, bo były dwa różne rachunki na piśmie. Napisałem maila w niedzielę. Z automatu przyszło, że odpowiedzą ASAP, jak sprawa pilna to mam dzwonić w Pon.
    W poniedziałek, kilka minut po 8 rano przychodzi mail z odpowiedzią, z pozdrowieniami i podpisany z imienia i nazwiska.

    P.S. Wspominałem może że podpisy w urzędzie składa się rysikiem na monitorze, którego petent ma po swojej stronie i widzi wszystko co wpisuje urzędnik? Na papierze można dostać potwierdzenie. Długopisy i pieczątki podobno można zobaczyć w muzeum.

    P.S. 2 Wspominałem, że tablice gotowe na samochód dostajesz w kilka minut w jednym z kilku prywatnych sklepów na przeciwko urzędu? W urzędzie podają Ci numer, z tym numerem wybierasz sobie sklep bez kolejki, z najmilszą obsługą, drukowanie tablic trwa sekundy, wracasz do urzędu po naklejkę na blachy i w drogę. Parę lat temu tablicę załatwiłem razem ze wszystkim w 15 minut.

  •  

    Wykop, bo urzędnicy to debile odmawiając filmowania. Co maja do ukrycia pytam się? Co takiego tajnego jest w standardowych procedurach urzędowych?

  •  

    Urzędnicy i wszystkie służby są dla ludzi, a nie ludzie dla nich. Jeszcze nie dotarło? Gdzie się nie pójdzie to wiecznie "z ryjem" - skąd to się bierze? Każdy tym przesiąka po paru latach pracy w urzędzie? Czy istnieje specjalna selekcja by brać takie "mordy" do pracy we wszelkich urzędach.

  •  

    kiedys pracowalem w firmie ktora obslugiwala Ministerstwo Finansow, pewnego razu przysluchiwalem sie super rozmowie, Dwie panie debatowaly jak bylo za Jaruzelskiego, Walesy i Kwasniewskiego. Rewolucje zmany ustroju :-) . Beton bez zmian. Ludzie uganiali sie za jakims SB a to wlasnie te panie zosie z urzędów trzeba bylo wyrzucic, to one zapewniały starej wladzy dostep do koryta. Apropo tej eksmisji, to polecam zapoznac sie co stalo sie z mieszkami komunalnymi w śródmieściu albo starowce w warszawie (tak za komuny ludzie tam dostawali mieszkania komunalne) ano jakies 90% zostalo wykupionych za smieszne pieniadze wlasnie przez rodziny urzędników. Tam nie bylo problemow z ekspresowymi eksmisjami. Wiec pierwsza mysl z tym lokalem socjalnym o ktory facet sie ubiega, to taka ze jest juz jakis jedynie sluszny chetny, wiedz dziadka trzeba splawic.

  •  

    zwalniałbym (✌ ゚ ∀ ゚)☞

  •  

    "Pan poda paragraf że Panu wolno to robić" - normalnie ręce mi opadły. Co to za logika w ogóle jest? Od kiedy człowiek musi udowadniać że coś mu wolno? Co nie jest zabronione jest dozwolone. Jeśli ktoś twierdzi że nie wolno to niech sam podaje paragraf z którego tak wynika.

  •  

    juz niedlugo bedzie trzeba przynosic ustawy do urzedow, bo urzednicy nie znaja prawa .... co za k@@#a patologia

    no to zaraz wezwiemy policje
    udalbym buraka nieznajacego prawa i wymusil przez nich wezwanie smerfow to by sie obsrali po ich przyjezdzie

  •  

    W Polsce nie będzie normalnie dopóki to pokolenie nie wymrze.

  •  

    Cieszę się że taki filmik powstał, to dobra oznaka bo dzięki temu widać że coś w kraju wreszcie pęka. Ciekawe czy wytoczą facetowi sprawę za ujawnienie majestatu, znaczy się wizerunku.

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    To jest ta k@%$$ska urzędnicza Polska.

    "Proszę pana, ja z panem nie rozmawiam!"

  •  

    I zamiast staruszkowi umilić życie, pomóc mu, to stare babsko musi problemy robic, sprawdzać to na kamerach i wypier**alać, wszędzie te stare babska(nie chodzi o wiek, ale o stosunek w jaki sie zwracają i uprzejmość), co nie chcesz zrobic to patrzy tym skrzywionym, wiecznie niezadowolonym ryjem, myśle że na jej miejsce czeka dużo milszych i uprzejmiejszych Pań :)

  •  

    A może zrobić wykop efekt w urzędach i od dziś każdy wykopek do urzędu zabiera włączoną kamerę, dla zasady, aby zdyscyplinować polskich urzędników, przyzwyczaić ich, że czujny obywatel ich obserwuje. Kropla drąży skałę, tysiące kropel robi to tysiące razy szybciej. Kto zmieni mentalność urzędników w stosunku do nas jeśli nie my? Niech poczują dla kogo pracują, bo jak na razie to niestety czują się w rozmowach z nami jak pan, a my to zwykły plebs którym można pomiatać. Oczywiście nie wszędzie tak jest, nie jest to regułą, ale jak pokazuje powyższy film, komuna wciąż dobrze w Polsce się trzyma.

  •  

    Jak dobrze, że w tym chorym biurokratycznym kraju nie muszę żyć.

  •  

    Prosto z mostu: pozdrowki dla normalnych i j?!!c sk$$#ialych urzędników

  •  

    Ostatnio dzwoniłem do sanepidu bo zgubiła mi się książeczka (na szczęście poprzedni pracodawca ją odnalazł) baba która odebrała telefon była tak k@@@a nieziemsko niemiła.
    Moją obowiązek przesłać wyniki badania do poradni w której je się robiło ale ona miała na to wyjebane.
    Na końcu skwitowała całą sytuację "To pana problem nie mój" no kurwa.

    To się bulwa naszukała w archiwum wyniku po który teraz nie pojadę bo nie muszę na szczęście. No i jakbym musiał jechać to 100 km zrobić tylko po głupi kwit który mógł być przefaksowany.
    Jakby była uprzejma to bym zadzwonił teraz i przeprosił za cały problem. Ale teraz niech się wali.

  •  

    Jak mi ciśnienie podnoszą takie baby poj?%%ne, wielka piątka dla autora filmu, nagrywajmy takich więcej :)

  •  

    Jak by ktoś się zastanawiał w którym urzędzie taka miła obsługa jest - to jest Warszawa Targówek. :-)

  •  

    o i jest grażynka...

  •  

    Zarobieni po zbóju.
    Dwie Grażynki ruch jak na dworcu a u nich petent ma nr 1 i nie wiedzą co z nim zrobić.

  •  

    i pracuj na takie święte krowy całe życie

  •  

    stare biurwy tam 30 lat pracują i nie zauważyły zmiany systemu

  •  

    Niestety taka rzeczywistość w urzędach czy to w wydziale komunikacji czy w skarbówce urzędasy traktują nas jak "śmieci". Zachowują się jakby jeszcze robili łaskę że tam siedzą i to za ciężkie pieniądze każdego podatnika. To jest "przyjazne państwo" kolesi z PO! Wiem że odgrzeję kotleta ale tak mi się skojarzyło...

    źródło: www.youtube.com

  •  

    Esencja k!#@@stwa urzędniczego. Jakby włożyć kij w gniazdo os.

  •  

    To jest normalnie niesamowite, człowiek zaczyna z nimi rozmawiać, a one muszą podnieść głos i krzyczeć na daną osobę. I jeszcze te problemy z wysławianiem się. Ehh...
    Zresztą nagrywać można prawie zawsze, gorzej jest z udostępnianiem/rozpowszechnianiem tego nagrania.

  •  

    Siedzą na tych stołkach a jak trzeba trochę głową ruszyć i coś popracować to k!%%a odsyłają.
    Wyj!$!ć tych wszystkich nierobów z urzędów!

  •  

    Płacę, to mogę moim pracownikom patrzeć na ręce. To chyba naturalne?

  •  

    Najlepsze doswiadczenia z urzednikami ostatnio mialem jedynie w urzedzie paszportowym :)

  •  

    Czy ktoś zwrócił uwagę, że w pomieszczeniu siedzą 3 czy 4 kobitki, petentów zero, kwitki o numerze 001 i 002 potwierdzają jak wielu petentów obsłużyły (nawet jesli to 8 rano - przez czas kręcenia nikt się tam inny nie zgłosił)... zakładając, że taka urzędniczka może dostać 2000zł na rękę to generuje kosztów dla urzędu na poziomie 5000-7000zł (minimum) - 4 osoby w dziale dają roczny koszt zbliżający się do 350 000zł - przyjęcie kwitka można by zlecić pani w recepcji - zrobić jej checklistę co musi taki wniosek zawierać - sprawdzi, przybije pieczątkę i 350 000 cebulionów mniej do wyciągnięcia od podatników.

    •  

      @Phate77: Gdyby wszędzie było takie myślenie to autobusy kursowałyby tak, aby na styk wszystkie miejsca były zajęte, a jakbyś szedł do urzędu to miałbyś zagwarantowaną kolejkę. Wolę wydać trochę więcej pieniędzy, a w zamian zaoszczędzić czas : / A najbardziej byłabym oczywiście szczęśliwa, gdyby wszystkie moje pieniądze były dobrze zagospodarowane.

    •  

      @Phatee: Wolałbym płacić za usługę w urzędzie podczas wizyty (jak u fryzjera) - wtedy urząd dbałby o to, aby tam gdzie jest dużo KLIENTÓW zatrudnić więcej pracowników, a tam gdzie mało - mniej, gdyż w jego INTERESIE byłoby sprawne obsłużenie jak największej ilości osób. Nie jestem zwolennikiem płacenia "abonamentu" za usługi, z który nie korzystm, lub korzystam sporadycznie. Jak na dłoni widać to w służbie zdrowia - państwowa - zadłużona, kolejki, chaos - prywatna - super interes, bogaci lekarze, wizyty umawiane telefonicznie na konkretną godzinę.

    •  

      @Phate77: Zastanawiałam się czy to jest dość, by opłacić dość urzędników, by nie było tak, że żeby coś załatwić trzeba by pojechać do jakiegoś większego miasta w Polsce. Mam wrażenie, że takie rozwiązanie generowałoby więcej problemów(specjalnie jak najczęściej by nam kłody pod nogi rzucali tylko i wyłącznie by załatwić jakąś pierdołę w urzędzie i coś zapłacić).

    •  

      @Phatee: Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś na czymś zarabia, to tak sobie biznes układa, żeby było mu dobrze - optymalizacja kosztów, inwestycje są bowiem w jego interesie. Fryzjer nie robi mi problemów i nie muszę go szukać w dużym mieście, podobnie z prywatnymi gabinetami lekarskimi czy stomatologicznymi. Nie studiowałem administracji, żeby powiedzieć, czy takie rozwiązanie jest możliwe do zrealizowania, ale czuję, że nie byłoby to głupim pomysłem. Kolejki do lekarza czy w urzędach są generowane w dużej mierze przez osoby, które takim posiadywaniem z pierdołami zapełniają swój wolny czas - opłata za każdą usługę mogła by je skutecznie nakłonić do podjęcia jakichś produktywnych działań. BTW - fajny nick :D

  •  

    W normalnej firmie obie Panie razem z cieciem dostałyby wypowiedzenie bo żaden szef nie pozwoli na takie traktowanie klienta.

  •  

    elektorat Bredzisława kontra normalni obywatele.

  •  

    Jak ktoś mówi "zaraz" i to w urzędzie to Mnie coś strzela. Nie macie wrażenia, że wszystkie urzędniczki wyglądają tak samo, jakby było jakieś rozporządzenie jak ma wyglądać urzędniczka. Atak klonów, może urzędnikiem trzeba się urodzić( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Jak mnie wkurza taka głęboko zakorzeniona komuna u niektórych.

  •  

    Komuna w "stolycy" wiecznie żywa :-)

  •  

    Na naszych oczach rodzi się piąta władza. Piękna sprawa każdy obywatel może kontrolować władze ustawodawczą, wykonawczą, sądowniczą i dziennikarzy. Może w końcu ten kraj wyjdzie na prostą. Oby więcej takich przykładów.

  •  

    Widzi że jest nagrywana to zamiast, siedzieć cicho i robić swoje to się jeszcze rzuca, no ja p%!?@$$e.

  •  

    Urzedasy psia ich mac... oni tu sa zeby sluzyc ludzia a nie odwrotnie, swiniaki przy korycie tfu!

  •  

    cygany i k@%#a inna sp#%$#@?ina patologiczna dostanie lokal mieszalny bez problemu :/

    cygany nawet dzieci do szkoły nie posyłają, a potem jak są dorośli to tłumaczą że nie mają wykształcenia i z tego powodu mają dostawać zasiłek

  •  

    GRAŻYNKA (✌ ゚ ∀ ゚)☞

  •  

    Nie ma dla nas już nadziei.

  •  

    Urząd na Bródzienku:)

  •  

    Tego się nie da oglądać, patologia aż wycieka z ekranu ..

  •  

    Czekam na przepis określający ilość oddechów jakie można wykonać w ciągu minuty. No bo przecież nie ma takiego przepisu. Eee nie ma - prawda?

  •  

    Pałace pobudowali za nasze, wypłaty mają za nasze, ale robic sie kur$a dalej nie chce.

  •  

    Państwo opiekuńcze jakie by nie było prędzej czy później nie będzie działać. Fundacje są po to by pomagać ludziom. Jeżeli mamy nawet 80% socjalistów w polsce to jak by 80% płaciło bezpośrednio potrzebującym to nie ma bata ale biednym naprawdę by się pomagało.

  •  

    Czy wy nie widzicie, że te bieganie po urzędach itd. ma na celu zniewolenie obywatela ?

  •  

    Nie piszę, że nie ma biurw ale nigdy się nie spotkałem z c!%$%wym traktowaniem. Jak z uśmiechniętą zaciśniętą mordą przyjdę to jest ok.

  •  

    Ciekawe czy zna mientusa

  •  

    Jak to w końcu jest z tym filmowaniem urzędników? Czy np uczeń w szkole może nagrywać bezczelnie nauczyciela (skoro jest urzędnikiem państwowym również) telefonem?

  •  

    k?$#A MAĆ! Dajcie lepiej jakimś cyganom co po miesiącu zrobią z takiego mieszkania śmietnik. Pieprzona biurokracja. Uciekać z tego kraju jak nadalej!

  •  

    6:19 Grażynka? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Ale czemu za to wszystko dostaje się Grażynkom?!

  •  

    Za co my im płacimy???? Zeby nam pomagali czy uprzykrzali??
    Ilu jest takich biednych ludzi jak ten Pan który został zmieszany z błotem bo co on tam moze...
    WON WSZYSCY!!!!!!!

  •  

    Ja pier .... aż mi się scyzoryk w kieszeni otwiera !!!

  •  

    Ja 25 lat temu też złożyłem wniosek do lotto i do dziś nie dostałe odpowiedzi

  •  

    "my jesteśmy tu po to żeby tu być" :D

  •  

    za każdym razem w urzędzie skarbowym, zusie, urzędzie dzielnicy ludzie są dla mnie bardzo mili, wszystko skrupulatnie tłumaczą, upewniają się że wszystko dobrze zrozumiałem
    ostatnio dzwoniłem do urzędu skarbowego z pytaniem czy nadpłata podatku zostanie przelana na konto firmowe czy prywatne, myślałem że dostanę zjebe że zawracam dupę, a okazało się że miła kobieta wszystko mi wytłumaczyła i sprawdziła, nawet sprawdziliśmy czy numer rachunku się zgadza

  •  

    Moze to zabrzmi smiesznie, ale wlasnie dlatego nie mieszkam w Polsce. Wszystko przeciwko ludziom.

  •  

    a cóż to za "numerek L"?

  •  

    Dzięki za to co zrobiłeś dla tego Pana!!!

  •  

    Nagrywanie urzędnika państwowego jest dozwolone (podobnie rozpowszechnianie tak uzyskanego wizerunku) jeśli ma to związek z pełnieniem przez niego funkcji (np. wolno nagrywać urzędnika przy pracy ale już gdy powiedzmy ma przerwę i spożywa posiłek - nie wolno). Wynika to z art. 81 ust. 2 pkt 1 prawa autorskiego który zezwala na rozpowszechnianie takiego wizerunku (z wiekszego na mniejsze: skoro wolno wizerunek rozpowszechnić to wolno go również utrwalić gdyż bez tego nie da się dokonać rozpowszechniania). Urzędnika uważa się zwykle w orzecznictwie za osobę powszechnie znaną w rozumieniu tego artykułu. Oczywiście w przypadku nagrywania w Urzędzie Skarbowym trzeba mieć na względzie ochronę danych osobowych (dlatego też np. nie można - chocby ubocznie - nagrywać PIT-ów w taki sposób aby dane na nich uwiecznione stały się możliwe do odczytania przez oglądającego nagrany wizerunek). Tabliczka o której mowa jest bezzasadna. Tak samo dozwolony jest nagrywanie kontroli drogowej i to bezwzględnu na okoliczność bycia bądź nie jej uczestnikiem.

  •  

    urzędy w Polsce nie są dla ludzi, są tylko po to żeby człowiekowi doje%%% i zedrzeć kasę, a grube baby miały na wypłatę

  •  

    Kobiety strasznie się stresują tym filmowaniem jak na przyjęcie podania, które raczej nie jest nie wiadomo jak zawiłą procedurą. Wtem, przypomniało mi się..
    W sądzie jakiś czas temu chciałem złożyć podanie. Kobieta przyjmująca podania w dziale ksiąg wieczystych stwierdziła, że jest nieprawidłowe i nie przejdzie. Powód? "bo to nie tak się zwykle robi".
    Nalegałem, przyjęła z adnotacją obok pieczątki, że przyjęto na żądanie :D
    I co? Po tygodniu podanie przeszło, zaakceptowali, wykonali czynności o które prosiłem.
    Może czasem pewne urzędniczki chcą za dobrze przyjmując różne podania i wnioski ;)

  •  

    Dostałem odpowiedź...

    źródło: 2.PNG

  •  

    tempa baba "co Pan mi to zdjęcia robi", to są ludzie co na płyty cd mówią kasety :)

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Brawo! Super inicjatywa!

  •  

    Sezon polowania na urzędników nagraniami uważam za rozpoczęty. Kilka afer i może sie biurwy nauczą kultury i przepisów.

  •  

    To czas zaczac sie bac, bo bedzie och wiecej... urzednikow.

  •  

    URZĘDASY TO LARWY PISZĄ SAMI PRAWO POD SIEBIE BY TYLKO KRAŚĆ w imię tego PRAWA!
    Całymi Rodzinami, układami to NAJWIĘKSI ZŁODZIEJE, FAŁSZYWI PSEUDORODACY
    CAŁKOWITA BEZKARNOŚĆ, UKŁADY, KRYCIE, WSZYSTKO ZA NASZĄ KRWAWICĘ

    NOWOTWÓR ZŻERAJĄCY NASZĄ OJCZYZNĘ

    WALCZCIE, inaczej nasze dzieci będą się tu męczyły, upokorzone i zmuszone do dalszej EMIGRACJI, UCIECZKI z własnego kraju

  •  

    Wk!$@iające jest to nagrywanie na kazdym kroku. Chcielibyscie, zeby nagrywali wasz ryj jak siedzicie w pracy, a potem wrzucali do internetu, zeby cala polska się z was śmiała? Wątpię.

    •  

      @stefan_banach: gdyby sie zachowywal normalnie i nikt by sie nie smial.
      Na yt byl filmk z takim cwaniakiem co go Policja zatrzymala - wyzywal, smial sie z niego, a policjant nie wzruszony - efekt taki, ze jego pozniej atakowali, a Policjanta chwalili ;)
      Urzednik znac prawo powinien, wiec wie, ze nam prawo nawet cala dniowke nad nim stac i nagrywac czy mu sie to podoba czy nie

    •  

      @stefan_banach: nie zachowuj sie jak cham, to nie bedzie sie nikt z ciebie smial.

    •  

      @stefan_banach: Jeśli na nagraniu będzie widać, że prawidłowo wykonujesz swoją pracę a ludzi, którzy przychodzą traktujesz tak jak należy to nie byłoby żadnego problemu. Nawet pochwały byś pod takim filmem zobaczył.

    •  

      @stefan_banach: Nie mam z tym żadnego problemu. Pracuje dla obywateli i dlatego maja prawo mnie nagrywać. Co więcej chętnie będę im pomagał bo robię to dla nich a nie dla siebie. Taka patologia jak na nagraniu powinna być z miejsca zwalniana.

    •  

      @stefan_banach: Oni powinni przyjac w jakims biurze podawczym - jak np. w Sadzie. Potem ewentualnie odpisac - jakie dziadek musi zlozyc dokumenty itd. ... , albo dlaczego nie moze dostac mieszkania... ., ale przyjac sprawe do rozpatrzenia powinni -
      A tak abstrahujac - to PANSTWO ma postawe:

      Bo MY jestesmy PANSTWO, a ty jestes lemming,
      MY pozwalamy bys oddychal,
      MY mozemy wsadzic za nic,
      MY mozemy pobic ot tak,
      MY dajemy mandat zeby kasa sie zgadzala,
      Badz wdzieczny, ze uciec stad tobie pozwalamy

      Nawet mi sie ulozylo... . Ladniej niz w PRL.

      Heh

    •  

      @xer78:

      @igreks: no wlasnie problem w tym, ze wcale tak nie jest, mozesz wykonwac swoja prace idealnie, a i tak moga zaczac cie wysmiewac.

      Co byl winny policjant, z ktorego zrobili sobie memy i podsmechujki?
      Czy zle wykonywal swoja prace?

      Nie, po prostu mial nie taki wyglad.

      Niektorzy sobie nie zycza nagrywania j warto to uszanowac. A nie robic na zlosc.

      Nagrywanie rozumiem dopiero wtedy, gdy np. policjant jestvagresywny. W takich przypadkach jasne. Ale nagrywac bez powodu?

      Jak dla mnie tytul powinien brzmiec "jak gowniarz traktuje urzedniczke"

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    kiedys bylem zarejestrowac samochod. Urzednikow od cholery, okienka wszystkie nieotwarte. Dodatkowo Wielkiej Rangi Urzednik z Biura Oblugi chodzil co jakis czas i sobie drukowal bileciki do roznych stanowisk. Jednym slowem robil dla urzedu dodatkowy sztuczny tlum, ktorego robic nie musial bo siedziec nie bylo gdzie...

  •  

    kurde żyją za naszą kase i nawet ich nagrywać nie można? rozumiem jakby sexu chciał to może prekracza prawo petenta ale nagrywanie i traktowanie urzędnika jako osobe służąca nam a nie na odwrót jest przecież oczywiste.

  •  

    Dawno mnie takie chamstwo w urzędzie nie spotkało, a ostatnio kilka odwiedziłem. Ostatni raz to nawet pani w Urzędzie Miasta poszła mi na rękę, a mogła mnie odesłać z kwitkiem.

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    UoPAiPP

    Art. 81.
    [Ochrona wizerunku osoby]


    1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

    2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
    1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
    2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

  •  

    Szacun.

    Btw. Pani od numerka nr 2 niby milfik, ale #ubercyc jest:)

  •  

    Szczerze to mnie już wkurzają filmiki tego typu.
    Oczywiście ten pan miał prawo do tego aby nagrywać, ale nie miał prawa do publikacji w internecie.
    Hipokryzja? Sam prosił o podanie przepisu zabraniającego nagrywać a sam nie znał przepisu, który mówi, że nie można publikować...

  •  

    Śmieszy mnie oburzenie zwolenników Janusza Korwin Mikke... Zlikwiduje się socjale to nie bedzie miał dziadek problemu wogóle, bedize się mógł zatrudnić na 3 etaty to se dozbiera na nowe mieszkanie, o mu państwo nie będzie zabierać to go będzie stać i na prywatną opiekę medyczną jeszcze... krulu przyjdź, ratuj nas...

    •  

      @Kopytko1: ale on ma emeryturę, po prostu będzie go stać na rachunki, bo teraz za samą energię płaci się kupę kasy. Tu nawet nie trzeba wolnego rynku, wystarczy uruchomić nasze bogactwa naturalne (szacuje się, że Polska ma złoża różnego typu warte 110 bln zł) i dopłacać emerytom do mieszkań

    •  

      wystarczy uruchomić nasze bogactwa naturalne

      @jasmina-grygiel: :D wystarczy uruchomic, jakie to proste.
      ostatnio amerykanie chcieli wydobywac nasze łupki, ale ich misja się nie powiodła.

      swoją drogą, skad wzielas te 110 bln? źródło?
      ogolnie polska nie jest krajem bogatym w surowce. np. wartosc gazu lupkowego szacuje sie na 150mld dolarów.
      ale oczywiscie dochodza koszty wydobycia.

      po prostu będzie go stać na rachunki

      niekoniecznie.

    •  

      @Kopytko1: pitu pitu informacja nieprawdziwa

    •  

      @Kopytko1: W miejsce podatków i bezdusznych urzędasów, wystarczyłoby kilku dodatkowych Owsiaków. Społeczeństwo umie sobie radzić bez takich Grażyn, stawiających całymi dniami pasjansy.

    •  

      @stefan_banach: W Polsce mamy masę ropy, gazu, węgla, tytanu, bursztynu, cynku, piasku, żelaza, miedzi itd. Sam bursztyn jest szacowany na 7 bln zł.
      Fajnie że przytaczasz przykład gazu łupkowego. Szkoda tylko że pomijasz fakt o naszym systemie podatkowym. Rząd położył na tym łapę i system podatkowy wokół tego całego gazu urósł do rozmiaru najbardziej skomplikowanego na świecie. Musisz zrozumieć, że nasz rząd wszystko blokuje przepisami, więc nic się u nas nie opłaca wydobywać. Niemcy robią sobie u nas skansen poprzez sterowanie naszym rządem i ich ukochanym PO. Proszę przykładowy artykuł o naszych złożach: link

    •  

      @jasmina-grygiel: Domyslam sie, ze nie jest latwo ot tak sobie 'uruchomic' zloza. Na to potrzeba sporych pieniedzy.

      Rząd położył na tym łapę i system podatkowy wokół tego całego gazu urósł do rozmiaru najbardziej skomplikowanego na świecie.

      Byc moze, ale nie zrazilo to wielu firm, ktore zaczely kopac. I odjechaly z kwitkiem, bo okazało się, że wydobycie bedzie kosztowaloby wiecej niz zarobek na tym gazie.

      To nie jest tak, ze inne kraje wydobywaja swoje surowce na potęgę, a polska nic nie robi.

    •  

      @stefan_banach: no właśnie że tak jest, przeczytaj artykuł. Większość krajów UE ma strategię wydobywania złóż, a my nie mamy. I dokładnie tak jak piszesz - chcieli wydobywać złoża gazu u nas, ale odeszli z kwitkiem. A dlaczego? Jak już wcześniej pisałam - bo system podatkowy u nas w Polsce powoduje nieopłacalność. Wiem, bo mam znajomych na uniwersytecie we Wrocławiu na wydziale instytutu nauk geologicznych i omawiają tam również ekonomiczne aspekty wydobywania złóż w Polsce.

    •  

      @jasmina-grygiel: Nie wiem czy to system podatkowy czy po prostu wladza w naszym kraju w ogole nie mysli o takich sprawach ani przeznaczaniu pieniedzy na nauke. Nikogo to nie obchodzi z rzadzacych i to jest fatalne, niestety

      system podatkowy tez nie pomaga

      a unia nas nie popycha w tym kierunku, zeby wydobywać więcej?

    •  

      @stefan_banach: unia nie ma w tym interesu (unią rządzi francja i niemcy), dla nich to na rękę że nie jesteśmy konkurencją, więc zmusza nas, żeby były jak najwyższe podatki na surowce. Ale takie plany niszczenia Polski ma nie tylko unia, lecz także Rosja, która sprzedaje nam węgiel i gaz.

  •  

    Przyszedł by Korwin, zlikwidował socjalne w tym lokal socjalny i nie byłoby problemu wogóle :D

  •  

    lokalu socjalnego się zachciało. Plugawe lewactwo.

    •  

      @rajet: Tylko że to samo jest przy rejestracji auta,firmy etc. Biurwy to największy hamulec gospodarczy zaraz za wysokimi podatkami... może ten dziadziunio miałby teraz maybacha, dom z basenem gdyby nie 44 lata komuny i 25 socjalizmu które go okradły z pieniędzy.

    •  

      ten dziadziunio miałby teraz maybacha, dom z basenem gdyby nie 44 lata komuny i 25 socjalizmu które go okradły z pieniędzy.

      @Toreo: zapewne tak samo jak każdy chiński biedak ma porsze :)
      O, ale cieszą minusy. Czasem jednak świat nie jest czarno biały dla typowego wykopka ;)

Dodany przez:

avatar WykopywaczTresciRozmaitych dołączył
3551 wykopali 8 zakopali 34 tys. wyświetleń