• Reklamy Google

  • WebSpider +8  

    Ładna jest autorka tego tekstu...

    pokaż komentarz
    WebSpider
  • corobic75 +82  

    Powiedzmy sobie szczerze: kto przestrzega d$!%#nych ograniczeń do 50, albo 40 km/h. NIKT (może z pojedynczymi wyjątkami). Dlaczego prawo jest nieprzestrzegane? Bo jest POj!%ANE, nieżyciowe i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Do tego ustalają je kretyni mknący swoimi 300 konnymi mercedesami i bmw po miastach 160 i zasłaniający się immunitetem.
    Po co producenci wydają miliony na stworzenie bezpiecznych i szybkich pojazdów? Chyba dla polepszenia jakości przemieszczania się ich kierowców, tak?
    Wielki szacun dla władz Rzeszowa. Oby inni włodarze brali z nich przykład. Jedna z niewielu informacji w tym kraju, które cieszą.

    pokaż komentarz
    corobic75
  • wrocmann +13  

    Ja przestrzegam. Jechałem ostatnio 64 km/h na prostej, szerokiej, kompletnie pustej drodze na obrzeżach wrocławia, policja mnie doj##ała i dostałem 300 zł mandatu.

    Od tamtego czasu w tym miejscu rzadko mam powyżej 40 (dozwolone 30).

    pokaż komentarz
    wrocmann
  • zakowskijan72 +62  

    Było ciąć co najmniej 150, przynajmniej byś miał anegdotkę na spotkania towarzyskie

    pokaż komentarz
    zakowskijan72
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • Mete +3  

    ostatnio w wiadomosciach byl idealnie przedstawiony absurd ograniczenia do 50km/h w miescie
    otoz kierowcy skarzyli sie na powolne eLki ktore blokuja ruch ... a przeciez to wlasnie one jada zgodnie z przepisami (sic!)

    to nic ze samochody sa coraz bezpieczniejsze drogi moze nie dobre ale napewno lepsze a ograniczenie jak bylo tak jest bo ... bo jest i juz !

    pokaż komentarz
    Mete
  • ikov +2  

    Kolega instruktor opowiadał mi ostatnio, jak jechał z kursantem po jakiejś spokojnej , bocznej ulicy w 3mieście... wyprzedził ich rowerzysta, ale jakieś światła czy coś i został z tyłu, lecz znów dogonił.. za trzecim razem gdy w czasie jazdy wyprzedził ich cyklista, kolega zapytał kursanta jaka jest tutaj dopuszczalna prędkość. Ten odpowiedział prawidłowo... ale gdy za trzecim razem nie zrozumiał aluzji, kolega darował sobie tłumaczenie że jest 40 a on jedzie 20 i może przyśpieszyć, a godzinka jazdy szybko zleciała... Przynajmniej inni kierowcy nie mieli problemu z wyprzedzaniem.

    pokaż komentarz
    ikov
  • blgwhi +2  

    W Krakowie na wielickiej też jest ograniczenie do 70 km/h, o ile się nie mylę. Myślałem, że to standard na tego typu drogach.

    pokaż komentarz
    blgwhi
  • Dropsheep +23  

    Ograniczenie do 50 km/h jest po to, żeby ludzie bali się jechać więcej niż 90...

    pokaż komentarz
    Dropsheep
  • Yellonek +10  

    albo... żeby mieć na czym zarabiać

    pokaż komentarz
    Yellonek
  • mwitbrot +1  

    W Polsce południowej, po jej wschodniej stronie
    Tam gdzie Wisłok toczy swe brunatne tonie
    Niezbyt czyste, a w bukiet zapachów bogate
    Miasto stoi... sześćsetletnią mające już datę.

    Łatwo je poznasz, bowiem w samym środku grodu
    Tam gdzie krzyżują się drogi z północy i wschodu
    A po ich czarnych wstęgach przez dzień cały wali
    Ryczący potok smrodu, benzyny i stali...

    Pomnik stoi... Z kształtu wielce osobliwy
    Lecz mieszkańców miasta chór głosów zgodliwy
    Orzekł, że ten kształt obły co się w górę wspina
    Na metrów dwadzieścia, w środku jest szczelina

    To nie kicz żaden, ani żadna lipa
    Lecz największa na świecie - betonowa C.I.P.A. :)

    pokaż komentarz
    mwitbrot
  • andriux +12  

    SPAM:
    http://www.wykop.pl/ludzie/Appelsiini
    http://www.wykop.pl/ludzie/pmularz
    http://www.wykop.pl/ludzie/mularzkasia
    http://www.wykop.pl/ludzie/Kalimerek

    pokaż komentarz
    andriux
  • dextermorgan +5  

    Kasia ma parcie na szkło. Szkoda, że nie wie, że nie tędy droga...

    pokaż komentarz
    dextermorgan
  • kunajk +4  

    Mnie się ten artykuł podoba, nie widzę powodów by go nie wykopać.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • mularzkasia +4  

    naprawdę z tą 70tką jest wygoda. Drogi są dobre, mało przejsc, sciezki rowerowe są, wiec mozna troche przylozyc nogi, zwlaszcza ze pewnie zmniejsza to ilosc tych ktorzy jada 100 i wiecej w buncie przeciwko zolwowemu 50

    pokaż komentarz
    mularzkasia
  • mike88 0  

    Potwierdzam, też często jeżdżę 70kph w mieście. U nas wszystkie przejścia dla pieszych mają światła więc jest bezpieczenie.

    pokaż komentarz
    mike88
  • lol1313 0  

    jesteśmy w europie i tu się pisze km/h w chameryce pisze się kph...

    pokaż komentarz
    lol1313
  • mike88 -3  

    Panie lol-ku, skoroś Pan taki pedant to pamiętaj, że nazwy krajów i kontynentów pisze się wielką literą, a w słowie Ameryka niema ch.

    pokaż komentarz
    mike88
  • zakowskijan72 +3  

    Raczej mph, oni nie wiedzą co to kilometr. A wiesz jak mówią na ćwierćfunciaka z serem?

    pokaż komentarz
    zakowskijan72
  • lol1313 +2  

    miles per hour /mph
    kilometers per hour /kph

    pokaż komentarz
    lol1313
  • Rychuu +6  

    _A wiesz jak mówią na ćwierćfunciaka z serem? _

    Ćwierćfunciak z serem?

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • shmayek +5  

    Royal with cheese!

    pokaż komentarz
    shmayek
  • kooba -2  

    _A wiesz jak mówią na ćwierćfunciaka z serem? _

    Spaliłeś dowcip (w Ameryce na ćwierćfunciaka z serem, mówią ćwierćfunciak z serem)

    pokaż komentarz
    kooba
  • pmularz -1  

    50 to masakra, na tych drogach ktore mamy w Rzeszowie...

    pokaż komentarz
    pmularz
  • echelon_ +10  

    50 to masakra na drogach które mamy w Polsce ;)

    pokaż komentarz
    echelon_
  • kuzieem +10  

    EUREKA! Zwiększyli limit doposzczalnej prędkości i zmalała liczba mandatów!

    Ta magiczna zależność jest dla mnie zupełnie niezrozumiała...

    pokaż komentarz
    kuzieem
  • cookiemonstar +1  

    No właśnie, że w Rzeszowie. Przykładowo jak się jedzie trasą Krosno-Rzeszów i wjeżdża do Rzeszowa (z jedno przeradza się w dwu pasmową) to pierwsze co można odczuć to okropny stan tej wylotowej drogi, tiry tak zrypały przez brak prawdziwej obwodnicy. Za każdym razem jak tamtędy wracam to 'o ho, Rzeszów wita'.

    pokaż komentarz
    cookiemonstar
  • mtmt +1  

    A 50 km dalej na północ w Stalowej Woli miasto chciało umożliwić szybszą jazdę po TEJ:
    http://media.zyxist.com/fotowyprawa6/orig/P1040813.JPG
    drodze. Standard praktycznie S-ki, ale się nie dało podobno :/ I trzeba jechać 50. To ciekawe że jednak gdzieś się da... I to na drodze bez rozdzielonych jezdni i skrzyżowań bezkolizyjnych.

    pokaż komentarz
    mtmt
  • next -5  

    Ta magiczna zależność jest dla mnie zupełnie niezrozumiała...

    - a właśnie, że jest to zaskoczenie dla niektórych!
    Duży procent, może nawet WIĘKSZOŚĆ twierdzi, że ograniczenie jakie by nie było, to zawsze o te 20 km/h będą średnio przekraczać.
    A tu niespodzianka!
    Wcześniej większośc przekraczałoa o 20, teraz mało kto. Bo jednak ludzie widać potrafią sami myśleć i uznają, że 90 już w mieście nie ma sensu, choćby ze względu na hałas czy większy ruch.
    Dlatego ten "eksperyment" bardzo mi się podoba :) Mniej martwego prawa.

    pokaż komentarz
    next
  • Altar -2  

    Ja zawsze przekraczam prędkość właśnie o 20 km/h. Mówię tu o trasie, nie mieście (w którym swoją drogą 50 km/h też jest śmieszne). To są po prostu optymalne prędkości - widzisz 50, jedziesz 70, widzisz 30, jedziesz 50 i tak dalej.
    U nas znaki stawia się, żeby zamaskować nieróbstwo służb drogowych, lub zarobić kilka groszy. Zamiast poszerzyć drogę, czy poszerzyć zakręt, oni wolą postawić nowy znak :(

    pokaż komentarz
    Altar
  • 5th -1  

    @Altar: Prawdopodobnie jesteś w mniejszości bo w niektórych miejscach stosując tą zasadę można się przejechać. Dlatego ja widząc znak ograniczenie prędkości staram się ocenić dlaczego ono jest i czy rzeczywiście jest słuszne. Pomysł jest natomiast świetny.

    pokaż komentarz
    5th
  • Altar +2  

    Ja właśnie też oceniam to według zdrowego rozsądku. Jeśli znam trasę, to jadę "na pamięć", czasem zwolnię, czasem pojadę szybciej, a na nowej raczej staram się przestrzegać przepisów.
    Swoją zasadę stosuję tylko dla tras, które dobrze znam. Zresztą to nawet nie jest żadne stosowanie zasady, po prostu jadę zgodnie z naturalnymi odruchami i instynktem i zauważyłem, że te 20 km/h przeważnie się przekracza.

    Uważam, że im mniej ograniczeń prędkości, tym lepiej. Kiedyś czytałem, że wg crash testów powyżej 50 km/h zderzenie czołowe i tak jest śmiertelne (z wyjątkiem Volvo, bo tam granica jest przy 60 km/h). Ograniczenia należy stosować wyłącznie w uzasadnionych przypadkach, a u nas to jest niestety środek zamienny dla dziurawych dróg.

    I nie miejcie mnie za jakiegoś pirata-wariata, który jeździ 200 km/h po mieście. Dysponuję naprawdę szybkim i mocnym samochodem, jeżdżę (wg mojej opinii) dość szybo, ale często wyprzedzają mnie przedstawiciele handlowi w Yarisach, Pandach i tym podobnych wynalazkach. Nie ścigam się, choć podejrzewam, że wyciąłbym niejedną 20-letnią 2,5 litrową Beemkę, jeśli ktoś chce się zabić, jago sprawa.

    pokaż komentarz
    Altar
  • msierant -1  

    Nie chcę wyjść na pana "u-nas-w-Warszawie", ale ograniczenie do 70 czy nawet 80 km/h na wybranych drogach to nic specjalnego. Tam gdzie są do tego warunki, tam limity są wyższe.

    Nie mówię że to źle, że w Rzeszowie też tak zrobili i że inne miasta nie powinny brać z tego przykładu - mówię tylko tyle, że to żadna nowość a już tym bardziej sensacja. Sensacją byłoby, jakby na terenie całego miasta zwiększyli dopuszczalną prędkość (jak sugeruje trochę tytuł i opis)

    pokaż komentarz
    msierant
  • damzal -3  

    Potwierdzam
    http://www.youtube.com/watch?v=COCrADGyNlY

    pokaż komentarz
    damzal
  • Qster +9  

    Jechałem sobie, a tak z 2 tyg. temu w Rzeszowie NÓWKĄ ulicą Warszawską, pięknie zrobiona, no jedzie się jak po maśle, 4 pasy ruchu, pas zieleni, 2 pasy dla rowerzystów, 2 dla pieszych, latarni od groma, idealnie prosta.... i.... 50km/h ograniczenie (mogę się mylić ale było tam 100km/h jeszcze kilkanaście lat temu ) . Nikt nie jeździ tam 50 oprócz eLek i samochodów egzaminacyjnych. No bo szlag może trafić wlec się na takiej drodze.

    Z drugiej strony, w ten dzień który przytoczyłem widziałem potrąconego człowieka na tej ulicy. Martwego. Gdyby ayto jechało 50km/h może by miał szanse przeżyć.

    EDIT najśmieszniejsze są np takie miejsca, gdzie już jest daleko od miasta, wszyscy jadą sobie setkę, i nagle cały ruch zwalnia do 50 bo radar, 100metrów za radarem wszyscy znowu stówkę. I jaki to ma sens?

    pokaż komentarz
    Qster
  • pmularz +5  

    tam również będzie 70 :)

    pokaż komentarz
    pmularz
  • Qster +6  

    Fajnie wiedzieć bo jak narazie znaki ograniczenia stoją tylko od pradady. Bez zakazu droga spełnia wymogi drogi z maksymalną prędkością 100km/h.

    pokaż komentarz
    Qster
  • leopard -5  

    Czy naprawde na podstawie tego artykulu wysuwacie wniosek ze 70 km/h w miescie jest tak samo bezpieczne jak 50??? W calej Europie jezdzi sie w miescie 50, i wyobrazcie sobie ze ludzie sie do tego stosuja, wiec chyba ejst ku temu jakis powod? Poza tym tak jak jest napisane w artykule, przy ograniczeniu do 70 kierowcy w Polsce i tak pojada 90...

    pokaż komentarz
    leopard
  • lol1313 0  

    człowieku, zrozum.

    pokaż komentarz
    lol1313
  • kunajk +1  

    to dajmy ograniczenie 30 by jechali 50... To przecież robienie sobie jaj z prawa.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • killer87 +3  

    Wlasnie takie gadanie mnie najbardziej wkurza, "Jeżeli mają jechać 50, pojadą 70, a przy 70 nawet 90 i 100 na godzinę." trzeba byc d%#%$em zeby tak myslec.. To kierowca powinien umiec dostosowac predkosc do panujacych warunkow i do sytuacji na drodze, a znaki ograniczajace predkosc powinny byc znakami informacyjnymi, jaka predkosc jest zalecana na danym odcinku. Obecne auta sa coraz lepsze i bezpieczniejsze dla pieszych, maja lepsze hamulce i lepiej sie je prowadzi niz auta sprzed 20-30 lat wiec dlaczego nie mozna by podniesc predkosci maksymalnych? U mnie w miescie jest sporo szerokich ulic na ktorych jest ograniczenie do 50, a ja i wiekszosc kierowcow jezdzi tam 70-80, bo droga i warunki na to pozwalaja, z kolei na niektorych drogach pomimo ze jest 50 to jezdze wolniej.

    pokaż komentarz
    killer87
  • pmularz -3  

    tak twierdzi policja, ze bedzie 70tka

    pokaż komentarz
    pmularz
  • highlander -3  

    na pewno jak juz zdarzy sie wypadek to bedzie bardziej tragiczny w skutkach niz przy jezdzie 50km/h

    pokaż komentarz
    highlander
  • skinny500 -6  

    Na prawku uczyli, że osoba uderzona samochodem z prędkością 60 km/h odnosi takie obrażenia, że raczej się z tego nie wyliże. 50km/h to ok 60% na przeżycie. To było powodem zmian w prawie kilka lat temu (z 60 km/h na 50).

    Był taki film "Anatomia sztuk walki" - porównywano w nim kopnięcie boksera tajskiego (mistrza świata) do wypadku samochodowego, w którym samochód jechał ok 60 km/h. Wniosek był taki, że narządy wewnętrzne przesuwają się o ok. 5 cm co w efekcie kończy się śmiercią. Test był przeprowadzany na takim manekinie jaki jest używany w crash testach.

    Oczywiście w bardzo wielu wypadkach np.klatka piersiowa nie obrywa bezpośrednio więc tam już zależności będą inne.

    pokaż komentarz
    skinny500
  • maqpl +4  

    Pod szybko jeżdżące samochody przynajmniej nikt nie będzie wbiegał, bo każdy będzie świadomy że kierowca może nie wyhamować ;)

    pokaż komentarz
    maqpl
  • msierant -2  

    @maqpl: optymista...

    pokaż komentarz
    msierant
  • realista1 +6  

    skinny - a wiesz, że dla pieszych byłoby jeszcze bezpieczniej, gdyby samochody jeździły 10 km/h? Wtedy szanse na przeżycie = 100%.
    Chodzi o to, że nikt tych ograniczeń nie respektuje. Wiesz o ile spadła średnia prędkość samochodów po obiżeniu dopuszczalnej z 60 na 50? O jakieś 0,2 km/h. To pewnie zasługa eLek - wcześniej jeździły 60 a potem musiały 50. Nikt innyc tego nie przestrzega.
    Lepszy skutek odniosłoby podwyższenie prędkości do 60 tudzież do 70. Jak masz dobrą drogę i jedziesz 50 myślisz: "p#$$#!!ę, jak mnie złapią to trudno" i wciskasz gaz do 80. Jak masz dopuszczalną 70 myślisz: "mógłbym pojechać te 80, ale chyba nie warto - 70 to też niezła prędkość a przynajmniej mandatu nie dostanę" i jedziesz 70.

    Samo życie niesie ze sobą ryzyko. Idziesz ulicą i może ci cegła na łeb spaść - i co? Zakazać budowania z cegieł?

    pokaż komentarz
    realista1
  • mike88 +13  

    Największą szansę przeżycia mają piesii nie pchający się na drogę bez powodu, a jak chcą przejść to po pasach, rozglądając się czy nic nie jedzie.

    pokaż komentarz
    mike88
  • fumiasty 0  

    w pierwszej kolejności to ty masz zwolnić przed pasami i zobaczyć czy nie ma pieszego

    pokaż komentarz
    fumiasty
  • BlackLight 0  

    jak bylem maly to zawsze myslalem ze predkosc na znakach to proponowana predkosc na tym odcinku drogi

    pokaż komentarz
    BlackLight
pokaż 

Wykopali i zakopali (316 / 19)