•  

    Przecież od początku było wiadomo że Uber umywa ręce od kar od skarbówki i nie jest do końca zgodny z naszym prawem

  •  

    Od listopada jeżdżę tylko Uberem, wielokrotnie każdego tygodnia i nie ze względu na cenę tylko na aplikację. Mogę w niej pokazać gdzie ma pojawić się kierowca, dokąd ma dojechać, kasę ściągnie z konta, wyskakuję w biegu i nie muszę czekać na włączenie się terminala i oglądania smutnej miny taksówkarza że znowu będzie musiał płacić opłatę intercharge... Do tego bez problemu mogę wysłać samochód po kogoś.

    •  

      @kacper-bujalski: Właśnie miałem stawać w obronie Ubera, ale dokładnie napisałeś o co w tym wszystkim chodzi- szybko, przejrzyście (śledzenie kierowców), czas dojazdu co do minuty, fajny system oceniania kierowców, zdecydowanie najtaniej w mieście. Firma jest bez konkurencji, do tego omija całą biurokrację związaną z call center i płatnościami. Super zniżki i promocje, można by było jeszcze wymieniać... Kierowcy uśmiechnięci, nie narzekają na krótkie kursy i życie, a poza tym przecież i tak nie korzystają z bus-pasów czy miejsc postojowych złotów, nie ma się do czego przyczepić. Nie korzystam codziennie, ale raz-dwa razy w tygodniu, nigdy się nie zawiodłem.

    •  

      Kierowcy uśmiechnięci, nie narzekają na krótkie kursy

      @smieszek_pietrek: Hahaha. Gdybym nie płacił ZUSu i podatków to też bym był usmiechnięty :-)

    •  

      @zlotychlopak: To nie płać, karze Ci ktoś?

    •  

      karze Ci ktoś?

      @mik360: Ten sam który karze płacić podatek od Twojej pracy. Ale sądząc po odpowiedzi, Ty jeszcze nie wiesz co to jest praca.

    •  

      @zlotychlopak: Podatek jest złodziejski, więc trzeba go nie płacić póki system się nie zmieni. Jednym ze sposobów jest Uber, innym jest emigracja, a ja mam swój sposób i jestem przekonany, że i dla Ciebie coś by się znalazło.

    •  

      @mik360: "Podatek jest złodziejski, więc trzeba go nie płacić póki system się nie zmieni." - a jak ktoś uważa ze bilet na autobus jest za drogi to powinien jeździć na gapę, tak? Wtedy magicznie bilety stanieją?

  •  

    Dodam następny tekst
    http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,17825724,Uber_a_taksowki__Przewoz_osob_korzysta_z_braku_egzekucji.html#BoxLokKrakLink
    Nie musimy tworzyć specjalnych paragrafów na Ubera, przepisy pozwalające walczyć z taką działalnością już mamy. Wystarczy je egzekwować. Rozmowa z Magdaleną Kwoską, ekspertem rynku taksówkarskiego.
    Gabriela Łazarczyk: Przewóz osób w Polsce - poza pewnymi wyjątkami - jest od półtora roku nielegalny. Dlaczego w Krakowie czy Warszawie firmy omijające przepisy nadal świetnie się mają?

    Magdalena Kwoska: Prawo mówi jednoznacznie, kto, gdzie i w jaki sposób może przewozić osoby. Na terenie aglomeracji miejskiej w samochodach mieszczących mniej niż siedem osób mogą to robić tylko taksówkarze, którzy uzyskali licencje. To niestety tylko teoria, bo prawo nie jest egzekwowane. Żeby wyplenić proceder uprawiany przez Uber czy Eko, potrzeba częstszych kontroli. Im więcej mandatów, tym mniej kierowców brałoby na siebie ryzyko utraty kilku tysięcy złotych. Obecna częstotliwość kontroli w ogóle ich nie odstrasza. Co gorsze, wiele kar pozostaje na papierze. Dla porównania: nieopłacone przez kierowców mandaty są potem ściągane z ich podatków - czemu by w ten sposób nie egzekwować kar od nieuczciwych przewoźników?

    Eko trochę kryje się ze swoją działalnością, za to Uber wręcz się nią chwali, mimo że zrzeszani przez niego kierowcy jeżdżą nielegalnie. Skąd ta zuchwałość?

    - Uber to amerykański gigant, któremu dotąd udawało się zagnieździć w wielu krajach. W niektórych za pomocą lobbingu nawet zmieniać niewygodne dla firmy przepisy. Pewność daje mu też poczucie, że nie łamie prawa, bo jest tylko pośrednikiem w nielegalnej usłudze. Jako firma zarejestrowana w Amsterdamie zapewne działa legalnie i płaci podatki, ale krzywdzi pracujących na jej rzecz ludzi, często korzystając z ich nieświadomości odnośnie do konsekwencji prowadzenia takiej działalności. Jestem przekonana, że niebawem będziemy świadkami procesów przeciwko przewoźnikom współpracującym z Uberem.

    Także cywilnych?

    - Jeśli pasażerowi coś się stanie, złamie sobie rękę, bez której nie może pracować, bo jest np. muzykiem, to będzie się domagał nie tylko pokrycia kosztów leczenia, ale i rekompensaty za doznany na zdrowiu uszczerbek. Taksówkarz ma wykupione specjalne OC, chroniące również pasażera. Ubezpieczenie komunikacyjne samochodu prywatnego, a takie posiadają przewoźnicy Ubera, tej opcji nie obejmuje. Zrzeszeni przez tę firmę kierowcy bardzo często podczas kontroli proszą klienta o zapewnienie, że był to przejazd ze znajomym, nieodpłatny. W razie wypadku ubezpieczycielowi będzie jednak bardzo łatwo udowodnić, że był to przewóz zarobkowy i odszkodowania nie wypłaci.

    Uber czy Eko kuszą klientów niskimi cenami. Czy pasażer faktycznie oszczędza?

    - Nie ma jednoznacznych wyników, potwierdzających tę tezę. Jeśli staniemy w korku - a kierowca Ubera czy Eko w porównaniu do taksówkarza nie ma zezwolenia na jazdę po buspasach - możemy łatwo zostać ofiarą opłaty naliczanej za każdą minutę jazdy. Trzeba też pamiętać, że w pewnym momencie Uber podnosi stawki za kilometr wraz z popytem. W Warszawie zaczynał z najtańszą taryfą, a obecnie stawka już została podwyższona.

    To co wobec tego przysparza im klientów?

    - Na pewno pod względem korzystania z nowych technologii Uber nie ma przewagi. Możliwość zamawiania przejazdu przez aplikację z licencjonowanym taksówkarzem też jest już znana. W Londynie mamy GetTaxi, w Grecji - Taxibeat, a w Polsce chociażby iTaxi. W zdecydowanej większości przypadków pasażer również może wybrać konkretny model samochodu, którym chce się poruszać.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Taksówkarz ma wykupione specjalne OC, chroniące również pasażera. Ubezpieczenie komunikacyjne samochodu prywatnego, a takie posiadają przewoźnicy Ubera, tej opcji nie obejmuje.

      @notdot: co to za p$!%%#$enie. Każde obowiązkowe OC chroni pasażerów!

      http://www.azpolisa.pl/Ubezpieczenia/Odszkodowanie-dla-pasazera-z-tytulu-OC-sprawcy-wypadku-rowniez-dla-rodziny.html

      http://rzu.gov.pl/pytania-i-odpowiedzi/ubezpieczenia-komunikacyjne-odpowiedzialnosci-cywilnej-oc-szkody-osobowe/Wobec_kogo_ponosi_odpowiedzialnosc_ubezpieczyciel_za_szkody_osobowe_na_podstawie_umowy_obowiazkowego_ubezpieczenia_odpow__1592

    •  

      @DOgi:

      Każde obowiązkowe OC chroni pasażerów!

      Tak. Ale w większości umów OC jest klauzula typu (tu akurat przykładowo z PZU):

      § 9 2. Z odpowiedzialności PZU SA wyłączone są następstwa wypadków ubezpieczeniowych, jeżeli te wypadki powstały w odniesieniu do kierowcy i pasażerów:
      9) podczas jazdy taksówką osobową lub pojazdem przeznaczonym do zarobkowego przewozu osób, chyba że ryzyko to zostało objęte ubezpieczeniem"

    •  

      @jankotron: Papier wszystko przyjmie. Jednak ustawa jest aktem nadrzędnym nad umową OC z zakładem ubezpieczeń. Ustawa w żadnym miejscu nie wyklucza odpowiedzialności zakładu w przypadku przewozu osób. Art. 34 ustala bardzo szeroki zakres odpowiedzialności i obejmuje on także przewóz osób. Po wystąpieniu szkody ubezpieczyciel ma oczywiście prawo domagać się dopłaty do pełnej wartości polisy tak jak za pojazd taxi.

      USTAWA z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych

      Art. 34. 1. Z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

      Art. 38. 1. Zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkody:
      1) polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie mienia, wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu mechanicznego; dotyczy to również sytuacji, w której posiadacz pojazdu mechanicznego, którym szkoda została wyrządzona, jest posiadaczem lub współposiadaczem pojazdu mechanicznego, w którym szkoda została wyrządzona;
      2) wynikłe w przewożonych za opłatą ładunkach, przesyłkach lub bagażu, chyba że odpowiedzialność za powstałą szkodę ponosi posiadacz innego pojazdu mechanicznego niż pojazd przewożący te przedmioty;
      3) polegające na utracie gotówki, biżuterii, papierów wartościowych, wszelkie go rodzaju dokumentów oraz zbiorów filatelistycznych, numizmatycznych i podobnych;
      4) polegające na zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska.

    •  

      @DOgi: ok, rozumiem. Ubezpieczyciel musi wypłacić ubezpieczenie, wypłaca je. Jednak składki dla osób prywatnych są niższe, niż dla taksówkarzy.

      Czy to się nie kończy tak, że ubezpieczyciel, ok, wypłaca odszkodowanie - a następnie np. pozywa posiadacza samochodu do sądu, i próbuje udowodnić że ten przy podpisywaniu umowy zataił fakt używania auta jako taksówki, przez co otrzymał nienależne mu zniżki, i teraz ubezpieczyciel domaga się np. ich wyrównania za x lat wstecz, albo zapłaty jakiejś kary, itp?

    •  

      @jankotron: zapewne będzie musiał dopłacić różnicę w składkach za lata, gdy samochód robił za taksówkę, czyli ok. 20%, bo chyba taką zwyżkę ma PZU.

    •  

      @notdot: Eko nie nalicza opłaty za jazdę w korkach. Poza tym kierowcy z licencją (wszystko jedno gdzie robioną) mogą jeździć po bus pasach. Jedyny problem jest w tym, że nie stoją na postojach, bo złotówy się na nich rzucają i niszczą auta- sam widziałem raz bójkę 5 januszy vs eko kierowca.

    •  

      @DOgi: w praktyce zażadaja tylko za rok w którym była szkoda

    •  

      wyrównania za x lat wstecz, albo zapłaty jakiejś kary, itp?

      @jankotron: Prędzej będzie twierdzić, że ze względu na niepodanie informacji, że kierowca będzie woził zarobkowo, umowa nie została poprawnie zawarta, więc nie ma ubezpieczenia i wezwać drogówkę na salę sądową, niech kierowcy wypisze mandat za jazdę bez OC.
      Pomysłowość firm ubezpieczeniowych w ruchaniu klienta jest nieskończona.

    •  

      @byczekfernando: @anal_master: ale czemu do mnie strzelacie, ja tylko tekst z gazety wkleiłem
      sam jestem za "uwolnieniem" usług tego typu ale pod pewnymi "dobrymi dla ludzi" względami

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    Śmieszą mnie pozwolenia na wożenie ludzi samochodami. Moja to sprawa, komu płacę za to żeby mnie gdzieś zawiózł. Państwo niech się do tego nie wtrąca.

  •  

    @byczekfernando Jeśli konkurencja łamie prawo by ciąć koszty to to jest nieuczciwa konkurencja którą trzeba zniszczyć.

    •  

      @zyd_urojony: Tylko że tak ciąć koszty to by każdy chciał. Każdy musi działać na tych samych zasadach, nawet jeśli są c@##$we.

    •  

      @r3m0: To trzeba zmienić c?@!@we zasady na normalne, licencje TAXI są zbędne, jak kazdy bedzie mógł jeździć to rynek sam to wyreguluje, jak beda jakieś dupki sie brać za wożenie to utworzą sie zrzeszenia lub jeżdżenie pod logo ktore bedzie gwarantować profesjonalną obsługę i klienci sami odejdą od paprochów którzy znikną z braku zleceń.

    •  

      @wkopywaczwykopywacz: No spoko, ja to wiem. W takim razie niech Uber walczy w tą stronę a nie tak jak teraz - zrobili aplikację dla klientów i kierowców i ciul, reszta ich nie obchodzi.

    •  

      @wkopywaczwykopywacz:
      Tia... Czyli zamiast obecnej licencji proponujesz inną licencję. Tylko kto ma być w tym wypadku "gwarantem" tej jakości? Dotychczas to miasto ustalało pewne reguły "gry" Twoim zdaniem przewoźnicy sami powinni stworzyć organizację, pod logo której mogę spodziewać się przyzwoitej obsługi. Powodzenia życzę :)

    •  

      @Bijelodugme: Jeśli tak to nazywasz to ok, jest tylko jedna delikatna różnica a zwie się ona DOBROWOLNOŚĆ, chcesz to przystępujesz nie chcesz nie musisz, coś jak ISO, możesz ale nikt cie nie zmusi,mchyba że twoi klienci którzy w przetargach zaznaczą że wykonawca musi posiadać.

    •  

      @wkopywaczwykopywacz:
      Nie no w porządku, tylko zapytam tak kto nadaje certyfikat ISO? Chyba nie Pan Józek z Panem Wieśkiem, w poprzednim wpisie chodziło mi o to, że dzisiaj formę tego certyfikatu spełnia licencja taksówkarza - w znaczeniu, że pewne obowiązki i obostrzenia osoby prowadzącej taką usługę są w niej zawarte - Tobie natomiast się to nie podoba i chcesz wprowadzić inną licencję tylko nie zdajesz sobie sprawy z trudności jaką rodzi wprowadzenie czegoś takiego i przede wszystkim nie widzisz problemu z tym, że ktoś ten "certyfikat" musiałby nadawać. Czyli upraszczając sprawę, proponujesz by licencja na taksówkarza - jak zwał tak zwał - była dobrowolna?

    •  

      przede wszystkim nie widzisz problemu z tym, że ktoś ten "certyfikat" musiałby nadawać

      @Bijelodugme:
      znasz pojęcie marka?

    •  

      @Balcerek:
      Taka waluta była kiedyś w Niemczech. Może jednak rozwiniesz swoją myśl?

    •  

      @Bijelodugme:
      uber stawia jakieś wymogi kierowcom, którzy chcą się przyłączyć, coś jak korporacja taksówkowa. czyli stworzył własną licencję.
      skoro ta firma odniosła sukces to znaczy że klientom pasuje taka licencja.
      jeśli uważasz że wymagania są zbyt niskie to stwórz konkurencję dla ubera, ustal wyższe standardy dla kierowców i zobaczymy wtedy którą "licencję" wybiorą klienci.
      tak właśnie rozwiązać można problem nadawania certyfikatów w branży taksówkowej.

    •  

      @Balcerek:

      uber stawia jakieś wymogi kierowcom

      Stawia, tak samo jak firma X stawia swoje wymogi swoim kierowcom. Ok i co z tego? Jadąc do obcego miasta nie mam czasu na poszukiwanie firmy, która ma "wysokie standardy", idę do pierwszej lepszej taksówki i oczekuję, że osoba ją prowadząca spełnia wszystkie wymogi jakie są na nią nałożone by mogła używać znaczku TAXI nie interesuje mnie wtedy czy to jest firma Z czy firma Y.

      To, że ktoś pracuje w firmie Uber jest ponad to co wcześniej pisałem. Zawierając umowę z tą firmą deklarujesz, że posiadasz wszystkie licencje i uprawnienia na prowadzenie przewozów, czyli w dzisiejszych realiach jesteś po prostu taksówkarzem. Czym więc różni się w takim wypadku Uber od firmy Y? Ma wysokie standardy ok! Firma Y ma tak samo. Ale zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku pracujący w niej kierowcy powinni mieć wszelkie licencje.

      Teraz pozbywamy się licencji i co nam pozostaje? Jedynie reputacja firmy i wszystko byłoby w porządku gdybym korzystał z danej firmy na co dzień, ale jak jadę do obcego miasta to nie mam ochoty dokonywać analizy rynku, tylko chcę skorzystać z firmy, której pracownik zna się na wykonywanej robocie. Dlatego pytałem wykopywacza kto ma nadawać ten "certyfikat", a ty wyjeżdżasz z reputacją firmy... A skąd ja mam wiedzieć jaka ta firma ma reputację, wsiadając do taksówki w obcym mieście nie sprawdzam 5 lat wstecz historii firmy gościa, który ją prowadzi... No chyba, że jesteś zdania, że jedna firma ma prawo do monopolu na rynku co do usług i jest nią Uber?

    •  

      idę do pierwszej lepszej taksówki i oczekuję, że osoba ją prowadząca spełnia wszystkie wymogi jakie są na nią nałożone by mogła używać znaczku TAXI

      @Bijelodugme:
      nie widzę problemu, jeśli preferujesz standard taxi to powineneś mieć możliwość skorzystania z ich usług. vice versa ja preferuje inne standardy, np. mniejsze ale za niższą cenę więc chciałbym wybrać znaczek ubera
      i w ten sposób mamy konkurencję licencji. taxi vs uber

      Teraz pozbywamy się licencji i co nam pozostaje?

      nie pozbywamy się, pozwalamy na powstanie wielu licencji, jedną z nich może być również taxi i masa innych a klient wybiera.

    •  

      @Balcerek: masz wybor licencji dla takich uslug. Jedna na transport taksowka osobowa, druga na przewoz okazjonalny. Teraz, dzisiaj tak jest, o co dalej chcedz walczyc?

    •  

      @wezsepigulke:
      chodzi o to aby prawo nie zakazywało funkcjonowania firmom takich jak uber według własnych standardów.

    •  

      @Balcerek: prawo nie zakazuje komukolwiek wlasnych standardow. Prawo jedynie stawia pewne minimalne wymagania kazdemu przewoznikowi. Wszysto po za to minimum nie jest regulowane.

    •  

      Prawo jedynie stawia pewne minimalne wymagania kazdemu przewoznikowi

      @wezsepigulke:
      a więc ogranicza się stosowanie własnych standardów, czyli klienci nie mają prawa wybrać standardu poniżej "słusznego" minimum.

    •  

      @Balcerek: tak wlasnie, cywilizowany kraj zapewnia minimalny standard uslugi, ktory mozna podwyzszac. Mozna to tak ujac.

    •  

      @wezsepigulke:

      tak wlasnie, cywilizowany kraj zapewnia minimalny standard uslugi

      a czemu ten minimalny standard usług nie może być określany przez strony bezpośrednio zainteresowane?

    •  

      @Balcerek:

      nie widzę problemu, jeśli preferujesz standard taxi to powineneś mieć możliwość skorzystania z ich usług. vice versa ja preferuje inne standardy, np. mniejsze ale za niższą cenę więc chciałbym wybrać znaczek ubera
      i w ten sposób mamy konkurencję licencji. taxi vs uber


      Nie mamy konkurencji! Ponieważ kierowca firmy uber powinien mieć taką samą licencję jak kierowca taksówki. Przeczytaj sobie treść umowy jaką zawierają z kierowcami, jest tam wyraźnie napisane, że muszą posiadać wszystkie licencje i uprawnienia do przewożenia osób. Czyli wobec obowiązujących dzisiaj przepisów od strony formalnej kierowca ubera niczym się nie różni od innego taksówkarza. Jaką więc z tej strony masz konkurencję? To znowu może być jedynie konkurencja między firmą X a Uber a nie między kierowcą z licencją a kierowcą ubera.

      nie pozbywamy się, pozwalamy na powstanie wielu licencji, jedną z nich może być również taxi i masa innych a klient wybiera.

      Jak mamy wiele licencji to nie mamy żadnej licencji. Nie rozumiesz tego? Znowu mylisz jakość prowadzonych przez firmę usług z wymogami jakie są nałożone na nie.

    •  

      @Balcerek: Niedlugo wybory, bedziesz mial okazje wybrac człowieka ktory coś zmieni. Lecz jesli prawo sie nie zmieni to nalezy sie stosować do takiego jakie jest, a jest równe dla wszystkich.

    •  

      Jak mamy wiele licencji to nie mamy żadnej licencji

      @Bijelodugme:
      nazywaj sobie to jak chcesz. chodzi o to że jedna firma tworzy taki standard a druga inny swój własny, klient wybiera.

      Przeczytaj sobie treść umowy jaką zawierają z kierowcami

      jakimi kierowcami? ubera? podaj link do tej umowy.

    •  

      @Balcerek:
      Klient wybiera... Niby jak? Znowu żyjesz w jakimś wyidealizowanym świecie, gdzie są dwie góra trzy firmy świadczące usługi i pomiędzy nimi następuje wybór. Może wtedy rzeczywiście klient ma się szansę połapać w tym kto jest kto, ale w przypadku gdy w mieście jest 20 firm przyjeżdżając do danego miasta nie mam ochoty się zastanawiać, kto jakie standardy ma, stąd potrzeba minimalnych wymagań.

      Umowa/wymogi:
      https://www.uber.com/pl/safety

      Szczegóły różnią się w zależności od tego, na co pozwalają lokalne władze

      A tutaj masz szerszy artykuł na temat tego co powinno być a co nie zawsze jest.

      http://natemat.pl/114335,kierowcy-ubera-beda-oszukiwac-panstwo-dotarlismy-do-umowy-z-kierowca-powinni-miec-licencje-ale-prawnicy-im-pomoga

    •  

      Klient wybiera... Niby jak?

      @Bijelodugme:
      masz do wyboru znaczek taxi albo ubera albo iCara'a

      firm przyjeżdżając do danego miasta nie mam ochoty się zastanawiać,

      a czy ty wiesz na co ja mam ochotę? jaki standard preferuję? czemu twoje potrzeby mają ograniczać wybór innych osób? a co jeśli klient nie chce korzystać ze standardu które wymusza miasto?

  •  

    Kierowca z Ubera nagle kierowca traci panowanie nad samochodem - poślizg, wypadniecie z drogi, takie tam pierdoły. Pasażer zostaje kaleką. Kierowca do końca życia płaci rentę z własnej kieszeni, bo ubezpieczenia nie ma, a OC dla przewozów osobowych to zupełnie inna bajka. Ew. pasażer nic nie dostaje, poza odleżynami.

    •  

      @ikov: Nie istnieją jakieś zapisy w regulaminie w stylu "korzystajac z przejazdów Uber zrzekasz się prawa do ewentualnego pozwu"? Nie wiem czy coś takiego jest dozwolone.

    •  

      @kj5: Taki zapis nie byłby prawnie wiążący.

    •  

      @ikov: Skoro jedna i druga strona zgadza się na taki układ to w czym problem?

    •  

      ubezpieczenia nie ma, a OC dla przewozów osobowych to zupełnie inna bajka.

      @ikov: dobra dobrze, ale nie kłam. Zwykłe ubezpieczenie OC dalej jest ważne i obowiązuje. Gdyby wykryli, że ktoś robi za taksówkę, to by mu co najwyżej ponieśli składkę.

    •  

      @milo1000: Zależy gdzie zawiązujemy umowę, jak w kraju gdzie są dozwolone to co?

    •  

      @DOgi: bardzo prosto udowodnic ubezpieczycielowi ze nie jestem taksowkarzem - nie mam, i nigdy nie mialem licencji...

    •  

      @ikov: Kaleką można zostać na setki sposobów. Czemu akurat należy czerpać benefity z bycia kaleką z powodu wypadku samochodowego?

    •  

      @ikov: to lepiej też nie korzystać z okazji jak znajomy chce podwieźć, bo jak wpadnie w poślizg.... Czy może jednak wtedy jego OC pomoże?

    •  

      @wkopywaczwykopywacz: Firma działająca w Polsce, działa na gruncie polskiego prawa.

    •  

      @milo1000: Bzdura. Jak zawiązujesz umowę z firmą np z USA to na czyich warunkach? Chyba nigdy nie miałeś do czynienia z międzynarodowymi interesami,mwięc proszę cię nie gadaj głupot tylko poczytaj, a najlepiej jak juz będziesz miał okazję (czego ci szczerze życzę) takie interesy robić to się przekonasz.

    •  

      @wkopywaczwykopywacz: Sam sobie poczytaj o klauzulach wyboru prawa, nie mówiąc o tym, że umowy konsumenckie to zupełnie co innego.

    •  

      @milo1000: Co mnie interesują klauzule wyboru prawa, zastanów się chwilkę.
      Jestem oferentem z jakimś towarem lub usługą, wystawiam do sprzedaży dla klienta i opieram swój regulamin na prawie mojego kraju, jak chcesz to kupujesz na moich warunkach jak nie chcesz to jie kupujesz, i nie ma w tym wypadku żadnej wolności w wyborze prawa przez klienta. Co innego jakbym był firmom która działa w szerokim sektorze np telekomunikacja i operator narodowy którego wiąże ustawa ale nie powiesz mi ze jako przedsiębiorca oferujący usługę lub produkt w sieci (program) musze przygotować wersje umowy pod każde państwo na świecie. Chyba nie dokonać ogarniasz to o czym piszemy.

    •  

      @wkopywaczwykopywacz: Wlaśnie dokładnie tak jest, jeśli licencja zawiera punkty, który sa w moim kraju nielegalne/niewiążące, to nie muszę ich przestrzegać. Możesz mnie pozwać przed polskim sądem i po prostu przegrasz.

    •  

      @milo1000: Jeśli zawierasz umowę ze mną to musisz sie do niej dostosować,mjak zawrę w niej zakaz kopiowania i wiesz o tym przed zakupem bo zaakceptowałeś licencje to myślisz że wolno ci kopiować bo w twoim kraju nie ma zakazu?

    •  

      @wkopywaczwykopywacz: Właśnie dokładnie tak jest. Jeśli sobie napiszesz w licencji, że nie mogę rozwalić telewizora o ścianę, to nic mi nie zrobisz gdy go rozwalę, bo zgodnie z polskim prawem, twoja licencja nie może ograniczyć mojego prawa własności w tym zakresie.

    •  

      @milo1000: A co np z dekompilacją oprogramowania, licencja nie zezwala a nasze prawo nic o tym nie mówi, czyli co według ciebie mozna dekompilowac bo co nie jest zakazane jest dozwolone?

    •  

      @wkopywaczwykopywacz: nie wiem, to pytanie do ekspertów prawa, napisz do vagli

  •  

    Co w takim razie z działalnością w ramach BlaBla? Nie podpada to przypadkiem pod te same przepisy?

    •  

      @kawaipapierosy: Chyba jest różnica pomiędzy przewozem okazjonajnym a regularnym, ale ekspertem nie jestem.

    •  

      @kawaipapierosy: jest drobna różnica, a mianowicie w blabla car gdzies jedziesz i bierzesz kogos przy okazji, a w uberze jedziesz gdzies bo ktos chce jechac. Przepisy niby podobne ale blablacar zadne lobby nie bedzie scigac bo to nie konkurencja dla taxi. Zreszta mozesz wejsc na storne blabla car i oni cos tam pisza czemu to moze dzialac niby

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @kawaipapierosy: @r3m0: @byczekfernando: Teoretycznie korzystając z blablacara nie masz przychodów tylko niższe koszty. Przy założeniu, że i tak pokonujesz daną trasę na własne potrzeby, a pasażerowie nie dorzucają Ci się więcej, niż wynoszą Twoje koszty.
      W Uberze, nawet jeśli dorobiona jest podobna ideologia, oczywiste, jest, że wykonujesz działalność przewozową na zamówienie, tzn. nie jechałbyś, jakby klient nie chciał.
      Oczywiście, bojówka Kapicy zapewne dojdzie do innych wniosków.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    Przecież to było oczywiste - krakowscy taksówkarze to towarzystwo z tak rozwiniętym bólem dupy o absolutnie wszystko, że zaskoczony byłem choćby próbą wejścia Ubera do Krakowa...

  •  

    Jechałem dwa razy Uberem w Krakowie i mogę tylko polecić. Wsiadasz, wysiadasz. Nie blokujesz drogi (bo złotówa musi wydać resztę) i co najważniejsze - w aucie jest CZYSTO i jest ono stosunkowo nowe. Do tej pory jeździłem iCar'em i często gęsto w środku był gnój no i te drzewka zapachowe. Mam nadzieje, ze Uber przetrwa. Aplikacja trochę wadliwa.
    Jak ktos chce to z tym kodem jest 25zł gratis na pierwszy przejazd: vgh5tue
    Z drugiej strony dwa razy jechalem i za kazdym razem ten sam gosciu :) natomiast znajomy trafił na Audi Q7

  •  

    No dziwne zeby nie jezdzili taniej niz taxi jezdzac totalnie na czarno tym samym omijajac wszelakie oplaty. Nielegalnie omijajac.

    •  

      @wezsepigulke: Jeździłem swego czasu tanimi taxi, kilka różnych firm. Nie dość że czeka się niekiedy długo. Potrafią nie przyjechać bez podania powodu. Samochody to w większości graty, w środku niekiedy smród i brud. Pasy nie działają. A firmy taksówkowe ~10% drożej ale pewniej...
      w USA Uber ma dodatkowe ubezpieczenia i wymagania od kierowców, podobnie wiek samochodu i przeglądy techniczne dodatkowo wymagają.

    •  

      @factorys: ja jezdzilem kiedys w "przewozach osob", teraz prawdziwe taxi. I nawet z perspektywy kierowcy normalne taxi zdecydowanie na plus, nawet pomijając finanse.

    •  

      @wezsepigulke: Nie ukrywam, że sama kwestia dorobienia sobie w Uberze jest naprawdę ciekawa. Ale przepisy trzeba respektować. 2-3 kursy wieczorkiem i na paliwo w samochodzie na cały tydzień się zwracało by :)

    •  

      @factorys: jesli jestes gdzies zatrudniony na umowe o prace to cale miesieczne oplaty za taxi zamkna sie w 300zl + ewentualnie skladka do korporacji, do której nie musisz się zapisyeac.

    •  

      w USA Uber ma dodatkowe ubezpieczenia i wymagania od kierowców, podobnie wiek samochodu i przeglądy techniczne dodatkowo wymagają.

      @factorys: w Polsce także. Wymagają także zaświadczenie o niekaralności.

    •  

      @factorys: Jezdzilam troche uberem w US i co prawda nie znam sie na ichniejszych przepisach, ale te wymagagania dotyczace wieku i stanu technicznego auta to musi byc bujda. Zazwyczaj przyjezdzaly w miare nowe samochody, ale raz zdarzyl sie wozek starszy ode mnie.

    •  

      @DOgi:

      Zaświadczenie o niekaralności z krajowego rejestru karnego, może po pewnym czasie dostać nawet osoba która siedziała w wiezieniu.

  •  

    Idiotyzmem jest wymaganie posiadania licencji etc. by przewozić osoby po mieście. Taksówkarz to nie neurochirurg, jak się pomyli to co najwyżej pojedziesz 5 minut dłużej, a nie umrzesz.
    Każdy powinien móc przewozić każdego, wystarczy, że zapłaci podatek VAT i dochodowy.

    •  

      @Sebeq92: ale jak dostanie ataku cukrzycowego, albo zejdzie na zawal to juz jakies znaczenie ma. Wozenie ludzi na pelen etat to co innego niz jezdzenie po bulki do biedronki czy dojazd do pracy. I chyba nic dziwnego ze takim kierowcom stawia sie dodatkowe wymagania. A jak sie nie podoba to zmien prawo. Bo to co Ty bys chcial rozni sie od tego co jest teraz faktycznie.

      A wyrobienie licencji na taxi nie jest naprawde skomplikowane ani specjalnie kosztowne.

    •  

      @Sebeq92: bardziej chodzi o wyeliminowanie bylych przestepcow i ludzi ze stwierdzonymi problemami zdrowotnymi i psychicznymi.

    •  

      ale jak dostanie ataku cukrzycowego,

      @wezsepigulke: a jak dostanie w sklepie? u fryzjera? w hurtowni? w kinie? w jakimkolwiek lokalu, w którym prowadzisz jakąkolwiek firmę? to co? licencja taksówkarska potrzebna? socjalizm i socjalistyczne sp#@?#$@iny u władzy, wszystko k!?%a wyregulować tym prywaciarzom, badylarzom j$%?nym, komuna wiecznie żywa

    •  

      @darco3: co za argumenty z zada. Kupujac smietane w sklepie nie zabije czyichs dzieci, ktore odwozi do szkoly.

    •  

      @wezsepigulke: odwal się od moich dzieci, ja się odwalę od twoich, nikt Cię nie zmusza do korzystania z tej sieci, a Ty mnie pozbawiasz z możliwości korzystania z jej usług socjalisto, jak my mamy się rozwijać, czy porównywać do USA z takim ruskim podejściem do biznesu, zabronić k!?#a wszystkiego, putińskie hujła przy władzy na wszystko bumagę muszą mieć, byle mafia taksówkarska w wawie zarobiła, układ zamknięty, ręka rękę myje

    •  

      @darco3: spróbuj w swoim cudownym USA jezdzic na taxi bez licencji :-)

      Wypowiadasz sie na tematy o ktorych nie masz pojecia i klasycznie kiedy brakuje Ci argumentow obrazasz kontr-rozmowce.

    •  

      spróbuj w swoim cudownym USA jezdzic na taxi bez licencji :-)

      @wezsepigulke: w swoim cudownym USA mogę korzystać z Ubera, w socjaliźmie jestem skazany na taxi, czego nie rozumiesz w wolności gospodarczej i temacie wykopu? gospodarka sterowana i plany już były za komuny, ale działaczom z PO stare nawyki tak weszły w krew, że tylko ich wymiana może coś w tym kraju zmienić

    •  

      @darco3: czego Tobie brakuje w temacie "taxi" do tej wolnosci gospodarczej? KAZDY kto spelnia warunki (nikaralnosc, zdrowie, przystosowane autko) dostaje licencje, kazdy moze dowolnie wycenic swoje uslugi, kazdy ma rowny dostep do klientow, moze sie reklamowac indywidualnie lub w grupie (korporacja).

      Kiedys byla komuna, wydawali piec licencji rocznie, regulowali ceny, ale teraz???

    •  

      @wezsepigulke: ale ja nie chcę żadnej licencji, nie widzę żadnej potrzeby regulowania przewożenia ludzi samochodem licencją, nie potrzebuję następnego chorego przepisu ograniczającego wolność gospodarczą, chcę płacić podatki, ale chcę wozić ludzi bez licencji, tak samo jako klient, chcę korzystać z jakiejkolwiek firmy, która mnie przewiezie z miejsca na miejsce, a nie z taxi, licencja jest tu do niczego kompletnie niepotrzebna, jedynymi jej obrońcami są korporacje taksówkarskie i politycy, nikt inny
      ja nawet nie chcę deregulacji zawodu taksówkarza, wali mnie ten zawód, ja po prostu chcę przewieźć kogoś z miejsca A do miejsca B i zapłacić podatek, tylko tyle, żadnych socjalistycznych licencji i chuji muji na prostą usługę, na mycie kibla też licencja? na kładzenie płytek? to jest chore, komuna, sztuczne ograniczanie rynku

    •  

      @darco3: ale zrozum ze ta licencje dostaje absolutnie kazdy kto spelnia wymagania. Taxi jest elementem transportu, tu musza byc wymagania tak jak dla autobusow, tramwajow czy ciezarowek. Zawodowe jezdzenie 8h dziennie nie jest dla kazdego, prawo jazdy nie ma nic do tego.

      Caly czas udowadniasz mi ze wypowiadasz sie na temat o ktorym nie masz pojecia, a cale Twoje doświadczenie z taxi to weekendowe eskapady do disco.

    •  

      @darco3: nikt nie ogranicza rynku taxi.

    •  

      Taxi jest elementem transportu, tu musza byc wymagania tak jak dla autobusow, tramwajow czy ciezarowek.

      @wezsepigulke: no co tu pisać, w postkomunie muszą, w USA nie, tam Uber działa bez licencji, to chyba jakiś trzeci świat, nie dogadamy się, dla Ciebie ten socjalistyczny system jest po prostu normalny, wolność gospodarcza, która zbudowała potęgę USA to dla Ciebie puste słowa, dla Ciebie musi być ograniczenie, bez kaftana się gubisz albo nie zarobisz

      nikt nie ogranicza rynku taxi.
      wali mnie rynek taxi, nie chcę taxi, ograniczany jest rynek usług, chcę zamówić usługę w innej firmie niż taxi, bez żadnej licencji, jak w wolnym gospodarczo kraju, nie kraju urzędników, bumag, pozwoleń i ograniczania sztucznie rynku

    •  

      @wezsepigulke: Ten argument jest inwalida, bo jak dostanie ataku cukrzycowego, to równie dobrze może wpieprzyć się we mnie na czołówkę, jak będe jechał swoim własnym samochodem, więc pod tym kątem badani muszą być wszyscy kierowcy. A tak na marginesie, to prawie wszyscy chorzy na cukrzycę spokojnie mogą prowadzić przy odpowiednim leczeniu.

      Licencje są bez sensu. Dla mnie wystarczy, żeby przewoźnik miał odpowiednie OC.

    •  

      @Plackartnyj: A jak kierowca bylby pedofilem po wyroku? Tak teoretycznie. Poslalbys z nim swoje dzieci do szkoly? Na taxi taki czlowiek nie ma prawa pracowac, a w przewozach owszem.

      Czysto teoretyzuje, nie sugeruje ze w Uberze jezdza pedofile

    •  

      @wezsepigulke: Zwykłą taksówką może jeździć pedofil jeszcze bez wyroku. Myślę że takich grasuje więcej. Chamstwo wielu (nie mówię że wszystkich) kierowców taksówek które obserwuję na co dzień jako kierowca prywatnego auta i przede wszystkim jako pieszy dowodzi, że licencja taksówkowa nie gwarantuje że to będzie dobry i rozsądny kierowca.

    •  

      @Plackartnyj: Na taxi wymagane sa tez psychotesty, teoretycznie debile i furiaci powinni nie przejsc.

      Druga sprawa ze z jazdą taksowek jest powiazany stereotyp, a kazdy podswiadomie zawsze probuje dopasowac rzeczywistosc do steretypu. Czyli 100 taxi jadacych dobrze niezauwazysz nawet, a 101szą zapamietasz dobrze i wpasujesz ja w steretyp "wszystkie taxi tak jezdza"

      Z resztą obiektywnie porownaj ilosc filmikow z rejestratorow na ktorej sa taxi do tych co sa inne auta. A ta proporcje porownaj do tego jak liczna grupą są taksówki na miescie.

    •  

      zejdzie na zawal to juz jakies znaczenie ma

      @wezsepigulke: zabawne, bo jechałem niedawno z taksówkarzem-dziadkiem po dwóch zawałach, który mówił, że będzie jeździł aż do śmierci ;>

    •  

      @DOgi: szczegolowe badania co max 30 miesiecy musi przechodzic. Lub jezdzi nielegalnie. Skarge mozesz zlozyc do Urzedu Miasta, zweryfikuja go. Jego dane masz na oaragonie.

    •  

      @wezsepigulke: Bzdury gadasz. Ciężko jest "dostać" licencję i jest ona droga. Musisz znać topografię miasta itp, a jest to śmieszny wymóg w dobie powszechnego internetu, nawigacji itp.

    •  

      ona droga

      @anal_master: ~300zł na 50 lat. Słownie: pięćdziesiąt lat. Jeśli dla Ciebie 300zł to drogo za zezwolenie na pracę na 50lat, to no cóż...

      znać topografię miasta

      @anal_master: egzamin z topografii zależy od decyzji rady miasta, w moim Gdańsku aktualnie się nie przeprowadza takowego. Ja jeszcze zdawałem, nic trudnego. I swoją drogą uważam że nie było to najgorsze rozwiązanie. Raz, że odsiewało to totalnych matołów. Dwa => poniżej.

      Chyba nawet kiedyś na Mirko opisywałem tą sytuację. Wsiadł mi nagle z zaskoczenia gość w garniturze, z rozerwanymi guzikami na koszuli, trzymający się za klatkę piersiową, ciężko dyszał, nic nie powiedział, nawet nie był w stanie. Zawiozłem go do szpitala, ciąłem po czerwonych, nawet "siadł mi na ogon" radiowóz, ale kiedy wjeżdżałem na podjazd szpitala zgasił koguty i odjechał. Gościa, po zatrąbieniu na podjeździe, zabrała ekipa ze szpitala i tyle go widziałem. Powiedz mi, jeśli przyszło by mi na myśl zostać pseudotaksówkarzem np w Poznaniu którego topografia dla mnie jest równie znana co topografia Istambułu, i zdarzyłaby mi się taka sytuacja, co by się z tym panem stało? KLIK "prowadź do" ......klepsydra..... KLIK "Punkt POI" .....klepsydra..... Litości...

    •  

      @wezsepigulke: Mówimy tu o Krakowie, a nie jakimś tam Gdańsku. Jak ktoś jeździ po mieście jako zwykły mirek użytkownik samochodu, to i tak wie gdzie są budynki użyteczności publicznej/ szpitale/ kościoły itp. Nie rób z ludzi debili, bo w dupie byłeś i gówno widziałeś. Z resztą złotówy z postoju też nie znają idealnie miasta jak większość i tak śpi na postojach, a kursy robią na niewielkie odległości. Ewentualnie wiedzą jeszcze gdzie są kluby i burdele.

    •  

      Mówimy tu o Krakowie, a nie jakimś tam Gdańsku.

      @anal_master: Nie no, to diametralna różnica...

      Nie rób z ludzi debili, bo w dupie byłeś i gówno widziałeś.

      @anal_master: Kolejny, co jak nie ma sensownych argumentów to obraża rozmówcę, standard...

      Jak ktoś jeździ po mieście jako zwykły mirek użytkownik samochodu, to i tak wie gdzie są budynki użyteczności publicznej/ szpitale/ kościoły itp.

      @anal_master: A kto powiedział że ja znam cokolwiek w Krakowie? A bez tych "mitycznych, niewiadomo jak trudnych do zdobycia licencji" nic nie stoi na przeszkodzie abym ja, dzisiaj, teraz, został taksówkarzem w Krakowie. I nawet bym nie wiedział gdzie są tam burdele i kluby...

      bo w dupie byłeś i gówno widziałeś

      @anal_master: Za to Ty znasz ten biznes od podszewki co? Ile lat przejeździłeś już jako taksówkarz? A może w przewozach? Bo ja w przewozach i taxi łącznie blisko 6 lat.

    •  

      @wezsepigulke: a jak pasażer jest pedofilem z wyrokiem? Taksówkarze są w niebezpieczeństwie

    •  

      @wezsepigulke: A znam. Miałem do czynienia z takimi betonami jak ty. Chamstwo się z was wylewa, oszukujecie i zlewacie klientów, kombinujecie na prawo i lewo i jeździcie po wodzie i fecie po mieście.

    •  

      @Balcerek: Ryzyko zawodowe. I piszę to publicznie do wszelkich ludzi chcących zacząć pracę na taxi, przewozach czy innych Uberach - bez znaczenia. Wozi też się maksymalny margines, gangsterów, agresywnych ćpunów itp. Taksówkarz to zajęcie podwyższonego ryzyka, a telefon na 112 z info że mam problem z klientem skutkuje zjazdem co najmniej dwóch radiowozów "na bombach". Nie jeden taksówkarz dostał kosę w żebra, a znam jednego co i siekierą w po głowie oberwał.

    •  

      A znam. Miałem do czynienia z takimi betonami jak ty. Chamstwo się z was wylewa, oszukujecie i zlewacie klientów, kombinujecie na prawo i lewo i jeździcie po wodzie i fecie po mieście.

      @anal_master: ROFTL

    •  

      @wezsepigulke: vice versa. Ryzyko pasazera

    •  

      @Balcerek: Ryzyko - to coś co można minimalizować. A jeśli chodzi o ochronę ludzi, każda minimalizacja ryzyka jest wskazana.

    •  

      @wezsepigulke: czyli trzeba wprowadzić licencje dla pasażerów

    •  

      Nie jeden taksówkarz dostał kosę w żebra, a znam jednego co i siekierą w po głowie oberwał.

      @wezsepigulke: Bo żeście sobie wyluzowali. Jeszcze pamiętam, jak kiedyś każdy montował płytę z plexi za siedzeniami, żeby się nie dało go napaść. Teraz takie w radiowozach tylko mają.

      pokaż spoiler A w Londynie fabryczne wyposażenie - szyba z otwieranym okienkiem do płacenia.

    •  

      Każdy powinien móc przewozić każdego, wystarczy, że zapłaci podatek VAT i dochodowy.

      @Sebeq92: Każdy powinien móc przewozić każdego.
      I fixed it

  •  

    15 people like this

    Jest warto robić tej stronie dodatkową reklamę?

  •  

    I bardzo dobrze. Rynek taxi jest w polsce nasycony i uczciwi kierowcy nie maja latwo. Uber to jawne obchodzenie prawa. Wozi Cie kierowca bez licencji bez oc dla taksówek i nie odprowadza podatków jak reszta.

    •  

      @cius: Wozi Cię 3 razy taniej i mu się to opłaca. Opłaca się też pasażerowi. Jedyne komu się nie opłaca to Januszowi z Taxy co lubi kroić ludzi na chore stawki.

    •  

      @wroclawowy:
      To niech uczciwy uber zatrudni kierowców na umowy o pracę lub niech kierowcy zrobią licencje i założą firmę i niech utrzyma te stawki. Wtedy to będzie uczciwa konkurencja.

    •  

      @cius: I niech jeszcze trzymają się za lewe ucho przez prawe ramię, a Ci z lepszymi samochodami powinni jeździć gorszymi bo to nieuczciwa konkurencja.

    •  

      @mik360:
      Czyli jak rozumiem jesteś za łamaniem prawa?
      Bo kierowcy uber łamią prawo.
      Ciekaw tez jestem czy kierowcy uber jak np będą chcieli pożyczyć pieniądze w banku to dostaną zaświadczenie od ubera o zarobkach albo jak pójdą do lekarza to czy ich przyjmie jak nie są ubezpieczeni.

    •  

      @cius: Jak na razie to prawo jest za łamaniem obywateli i trzeba robić wszystko aby je zmienić.
      W życiu nie wziąłem żadnego kredytu oprócz kredytu zaufania, a ubezpieczyć możesz się sam.

    •  

      @mik360:
      Z pewnością kierowcy ubera są tak bogaci, że samochody, którymi jeżdżą kupują za gotówke:)

    •  

      @cius: A początkujący taksówkarz dostaje pożyczkę na jakiej zasadzie?

    •  

      @mik360:
      Na trochę innej. Zakładają firmę i biorą samochód tez na firmę lub w leasing. To jest znacząca różnica. Spróbuj iść do banku i wziąć kredyt na samochód jako osoba fizyczna za 50k nie mając udokumentowanych żadnych dochodów jako osoba bezrobotna. Powodzenia:)

    •  

      @cius: Tu chodzi o cenę za konkretną usługę. Nie wszyscy pasażerowie chcą płacić za wszystkie określone w kodeksie standardy przejazdu. Jakim prawem można zabronić znajomym wspólnej jazdy samochodem? Kto określi czy poznany kierowca jest moim znajomym czy nie?

    •  

      @cius: W Warszawie mam wybór: UBER albo Metro, stawki TAXI poszły już tak w górę, że korzystałem raz na ruski rok. Niby na Wykopie tylu Korwinistów, a nagle jakiś taksiarz nie rozumie prostej zasady: większe stawki = mniej klientów = mniejsze zyski?
      Podniejście jeszcze ceny, na pewno więcej pasażerów będzie ;)

    •  

      @cius: PS taxi za takie ceny stało się segmentem LUKSUSOWYM, a jak płacę za produkt luksusowy to oczekuje dobrego, nowego auta, czystego i pachnącego, a nie 15 letniej Skody na gazie za którą płacę 40 zł.

    •  

      @wroclawowy: ja za kurs z centrum na Włochy płace średni 34zł(ponad 8km). Jeżdżę zawsze globem (1.8zl taryfa dzienna 2.70 nocna) nie jest to jakaś luksusowa usługa. A przy takich cenach po odliczeniu kosztów prowadzenia działalności , napraw samochodu itp wcale jakieś kokosów kierowcy nie maja.
      To, że kierowcy ubera mają nowe auta to tylko dlatego ze mieli je wcześniej. Nie wierzę że ich stac na super nowe autka za tak niskie koszty przejazdów.
      To, że legalna usługa kosztuje więcej jest chyba naturalne, ale to ze mnie na nią nie stać nie zmusza mnie do łamania prawa.
      To tak jak z grami. Niektórzy ściągają z torrentów bo ich nie stać, a nie którzy kupują. Ja np kupuje. Kiedyś jak mnie nie było stać na taksówkę to jeździłem nocnym lub metrem.
      Prosta sprawa.

  •  

    Niech próbują zabić konkurencje, ale nie mają na to szans. Jeśli masz do wyboru śmierdzącą taksówkę z Januszem równie śmierdzącym, który jak widzi że jesteś na rauszu, próbuje Cię oszukać, a czysty, nowy samochód, śledzenie trasy, miłego kierowce i taniej, to wybór jest raczej prosty.

  •  

    Znajdźcie mi jednego kierowcę- janusza z postoju; który pojedzie za mniej niż 20zł. On nawet auta nie przepchnie za mniej niż 20zł.

  •  

    Wolność pełna gębą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Nie rozumiem narzekania na pozostałe taxi w Krakowie ( chyba Uber opłacił kilka wykopków :) ) Wiele razy jechałem poniżej 20zl ICarem i MegaTaxi - oczywiście zależy jak daleko się jedzie bo z Ruczaju do Huty raczej sie nie uda :).

    W ICarem już dawno nie jechałem złomem ... coś ten wykop mi śmierdzi bólem d. lub sponsoringiem

  •  

    Mam wrażenie, że niektóre wykopki co tak bronią ubera nie wiedzą z czym to się wiąże.
    Załóżmy hipoteczna sytuacje:
    Jestem taksówkarzem z licencja, mającym firmę, legalnie odprowadzająca podatki. Pracuje w korporacji XXX i miesięczne wychodzi mi około 3 tys na czysto. Oferuje niewygorowane stawki powiedzmy 1.80zl za km. W moim mieście są 3 korporacje taxi z podobnymi cenami.
    Nagle w mieście pojawia się uber i oferuje tańsze stawki, ale tylko dlatego, że postępuje niezgodnie z prawem. Niestety prowadząc legalna działalność w Polsce nie mam szans konkurować stawkami z uberem, wiec moje zarobki spadają.
    Czy te wykopki co tak popierają ubera nie wkurzylyby się w tej sytuacji? A z kolei urzędy, które wiedzą, że kierowcy firmy postępują niezgodnie z prawem mają przymknąć na to oko?
    Jeśli uber będzie działał w sposób zgodny z Polskim prawem to ja nic do tego nie mam. A póki nie działa to nikogo nie powinny dziwić kontrolę i oburzenie taksowkarzy.

    •  

      @cius: rozwiazanie -> przejdz na system ubera. to jest wolny rynek. nie jestes uwiazany do korporacji taksowkowej.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @TwojaStaraTanczyMambe:
      Ale dlaczego mam przechodzić na ubera i jako kierowca narażać się na kary finansowe? Dodatkowo jeśli nie będę wykazywał dochodu i nie założę firmy (a tylko wtedy uber się oplaca) nikt mi nie da kredytu np na zakup mieszkania itp. Niech uber dostosuje się do polskiego prawa wtedy chętnie będę go używał.

    •  

      @cius: nie wiesz czy nie oplaca sie zalozyc firmy i oplacac sobie skladek jezdzac dla ubera, wg obliczn naszych rzadzacych, powinno sie dac. pozaty jest wiele innych zawodow w ktorych mozna sie realizowac bedac zawodowym kierowca, bo nikt Ci nie kaze byc kierowca taksowki. owszem pewnie rzeczy powinne byc regulowane, np oc itp. ale jako taksowkarz, oplacasz rowniez pania ktora siedzi na centrali, prezesow etc. przy globalnym zastosowaniu ubera, te koszty sa nizsze... a dlaczego masz przechodzi? nie musisz, ale zobacz ile zakladow szewskich pozostalo czynnych. czy masz w swojej taksowce cos co czyni cie specjalnym? co powoduje ze ludzie chca wlasnie z toba jech? nie. jestes takim samym przewoznikiem jak kazzdy inny, w ich oczach. tylko drozszym od ubera i podobnych. a drozszy w tej branzy nie znaczy lepszy. i takei sa realia. czy takie powinny byc? nie. ale to juz wina naszych rzadzacych. to im za to podziekuj./

    •  

      @TwojaStaraTanczyMambe: przypominam tylko, że nie jestem taksówkarzem ani nie znam osobiście żadnego z nich:)
      W uberze tez oddajesz cześć z kursu na jego poczet chyba 20%. Wiec różnica w cenie wynika w większości tylko i wyłącznie z tego, że w uber ze kierowcy nie maja firm lub uber ich nie zatrudnia, nie opłacają większego OC itp.
      Skoro tak to w moim mniemaniu jest to nie uczciwe I zabija i tak już trudny rynek taxi
      Więc kontrole i kary nie powinny dziwić.
      Tak jak mówię niech uber dostosuje się do Polskiego rynku wtedy chętnie będę go używał.
      A póki co będę jeździł zwykła taksówką bo różnice na przejeździe w porównaniu z uberem nie są jakieś spektakularne.

    •  

      @cius: zgadzam sie z dzialaniem zgodnym z prawem. Nimeniej jednak trzeba troche zewaluowac rynek taksowkowy. Kiedyś kiedy telefony nie byly popularne, aby pojechac taksowka ludzie chodzili na postoje albo ma sie szczescie i na ulicy Cie minie. potem rozpowszechnily sie telefony, i latwiej bylo zamowic przez telefon niz dymac na postoj.. teraz jest internet. uwazam ze trzeba wporowadzic rynek taksowkowy w XXI wiek i dostosowac go do dzisiejszych standartow. Dlaczego przedsiebiorstwo taksowkowe nie pojdzie w slady ubera i nie zacznie oferowac uslug w podobny sposob. Sporo taksowkami po krk jezdzilem, i taksowkarze opowiadali o niektorych idiotyzmach jakie sa od nich wymagane, a jakie wymagaly nakladu pienieznego, ktory to z kolei wcina sie w ich rentownosc. Niezaleznie od tego wszystkiego, uwazam ze konkurencja jest zdrowa dla rynku, (patrz rynek busiarzy i wieksi przewoznicy) wielokrotnie zdazalo sie ze wracalem z pracy taksowka z korporacji, ktora to taksowka wczesniej byla chyba przystankiem autobusowym, lub smierdziala papierosami tak ze w oczy szczypalo.... za lamanie prawa powinny byc kary i powinny byc kontrole standartow.

      pokaż spoiler dzisiaj bez polskich diakrytykow przepraszam za to, jesli kogos w oczy szczypie.

  •  

    Nie bronię taksówkarzy, ale Uber z duszenia konkurencji to sam jest znany. W skrócie - płacą ludziom za zamawianie przejazdu u swojego największego konkurenta (Lyft) a jak podjeżdża samochód to odwołują. Akcja zorganizowana do tego stopnia, że kupują dedykowane telefony pre-paid, żeby nie można było zidentyfikować takich "klientów".

  •  

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać, nasz socjalizm przerósł amerykańską firmę.

Dodany przez:

avatar byczekfernando dołączył
452 wykopali 37 zakopali 32.9 tys. wyświetleń