•  

    Zamiast narzekać na forum publicznym zrób to, co Ci sam ubezpieczyciel podpowiedział! Cytat: "brak jest w przedłożonej dokumentacji potwierdzenia zaistnienia zawału w okresie ochrony ubezpieczeniowej".

    Idź do przychodni, gdzie byłeś wcześniej badany i poproś o kopię dokumentacji, w szczególności kopię EKG. Ważne, aby to EKG było wykonane już po podpisaniu umowy ubezpieczenia! Jak na tym elektrokardiogramie nie było patologicznego Q, to masz podstawę twierdzić, że miałeś zawał w trakcji trwania ubezpieczenia i AVIVA będzie Ci musiała wypłacić ubezpieczenie.

    •  

      @soft_breeze: dzięki za informację.
      Ten wpis to wpis mojego Taty, przekażę mu oczywiście informację (także po to aby zebrać doświadczenia i pomysły innych został napisany).
      Tata czuje się ostro zrobiony w jajo i zrozumiałe jest jego rozczarowanie i wkurzenie na całą sytuację.

      Jeżeli macie jeszcze jakieś sugestie odnośnie tej sytuacji to będziemy wdzięczni za komentarze.

    •  

      @soft_breeze: Dodatkowo angioplastyka tętnicy wieńcowej jest stosowana przy miażdżycy. Zaś defibrylator na serce nakłada się nie tylko przy zawale, ale i migotaniu przedsionków.

      Agent na pewno wiedział i poinformował, jakie dokumenty są wymagane.

      Jak dla mnie 3 możliwe scenariusze:
      - ktoś historię wymyślił/przekręcił
      - ktoś próbuje wyłudzić pieniądze
      - ktoś zamiast chociaż posłuchać się agenta robi po swojemu, a potem wielki krzyk i rozpacz, pewnie napisali owy artykuł wylewając żale, ale jeszcze nie znaleźli odpowiedniej dokumentacji medycznej... o ile ta istnieje

    •  

      @KtosKtoSamNieWiesz: ej ej, kolego. Bez przesady.
      Wszystko to prawdziwa historia juz teraz grubo po czasie.
      Tatę boli to, ze został tak potraktowany i bez środków do zycia dlatego napisał bo moze ktos ma jakis na to pomysł albo przeżył cos podobnego.
      Wyłudzić pieniadze? Ściemnić? Co dałaby w osiagnięciu takiego celu publikacja na blogu? Prosze Cie - nie oczerniaj człowieka, który absolutnie na to nie zasłużył!

    •  

      @KtosKtoSamNieWiesz: Przy zawale się kardiowertera-defibrylatora normalnie nie implantuje, tylko raczej w przypadku znacznej niewydolności serca opornej na konwencjonalne leczenie (dokładnych wytycznych nie chce mi się przytaczać), w której występuje duże ryzyko groźnych dla życia zaburzeń rytmu serca. Geneza tej niewydolności, jakże by inaczej, może być związane z zawałami w przebiegu choroby wieńcowej, ale nie musi.
      A co do migotania, to po co Ci tam DEFI? Pytam tak przekornie :)

    •  

      @smakowity: Marynarz bez środków do życia... możesz sobie darować takie teksty, bo mam w rodzinie marynarza i rodzinka musi żyć na wysokim poziomie konsumpcjonizmu, by utrata pracy powodowała zostanie na lodzie z niczym.

      I jaki był finał sprawy?

    •  

      A co do migotania, to po co Ci tam DEFI? Pytam tak przekornie :)

      @soft_breeze: Jak to po co? By ustabilizować pracę serca. Choćby moja babcia go ma, a zawału nie miała.

    •  

      @KtosKtoSamNieWiesz: Chyba masz na myśli rozrusznik serca, a nie defibrylator, bo to dwie różne rzeczy. Nie słyszałem, żeby z powodu samego migotania przedsionków ktoś implantował defibrylator. Ale się off-topic zrobił.

    •  

      @KtosKtoSamNieWiesz: nie wnikajmy w poziom konsumpcjonizmu, faktem jest, że z " bez środków do życia" nie przesadziłem.
      Finał sprawy jest właśnie taki, że pieniędzy z ubezpieczenia nie dostał i jedyna droga jaka jeszcze nam przychodzi do głowy to sąd o ile nie jest za późno no i ten wpis na blogu dzięki któremu może się jakiś pomysł pojawi na pociągnięcie tego dalej.

    •  

      @smakowity: Chodzenie po sądach teraz nic nie da, bo na tą chwilę nie macie dowodu, że zawał miał miejsce w okresie objętym ubezpieczeniem. Tak jak powiedziałem wcześniej - potrzebujecie wcześniejsze EKG w którym nie było patologicznego Q, ewentualnie wynik badania echokardiograficznego bez zaburzeń kurczliwości ściany serca (chociaż wątpię, żeby było wykonane od tak). Dopiero mając jednoznaczny dowód możecie dyskutować z AVIVą. Inaczej będzie to niestety strata pieniędzy.
      Dajcie znać jak się sprawa potoczy.

    •  

      @soft_breeze: Dałem Tacie znać i już szuka w domu starych wyników. Mam nadzieję, że będą i pociągniemy to dalej. Jak nie to może uda się je wyciągnąć z przychodni/szpitala w którym robił.

    •  

      @smakowity: Walcz o tą kase, niech sie "staruszek" nacieszy :)

    •  

      @soft_breeze @smakowity: Nie tak łatwo, niestety. Jeszcze trzeba załatwić potwierdzenie "znamiennego podwyższenia enzymów wskaźnikowych martwicy serca i objawów dławicowych. Tylko łączne pojawienie się tych czynników...". Gosh, co za bełkot tej AVIVY...

      Tak czy inaczej powodzenia życzę w walce z cwaniakami.

    •  

      @gw019: Chyba mnie coś ominęło bo nie zauważyłem, że firmy ubezpieczeniowe zaczęły tworzyć wytyczne diagnostyki i leczenia ;-)

      Co innego jest świeży zawał, gdzie do postawienia diagnozy potrzeba znamiennego wzrostu markerów sercowych ORAZ 1 z poniższych:
      a) objawy podmiotowe niedokrwienia mięśnia sercowego (np. ból w klatce piersiowej)
      b) nowe lub przypuszczalnie nowe istotne zmiany odcinka ST i załamka T (ST-T) lub nowy blok lewej odnogi pęczka Hisa (left bundle branch block – LBBB)
      c) wystąpienie patologicznych załamków Q w elektrokardiogramie
      d) stwierdzenie w badaniu obrazowym nowego obszaru nieżywotnego mięśnia sercowego lub nowej nieprawidłowości odcinkowej ruchomości ściany serca
      e) wykrycie zakrzepu w tętnicy wieńcowej za pomocą angiografii lub w badaniu autopsyjnym

      A co innego jest PRZEBYTY zawał!
      Przebyty zawał serca rozpoznaje się, gdy spełnione jest którekolwiek z następujących kryteriów:
      1) patologiczne załamki Q (z objawami podmiotowymi zawału serca lub bez takich objawów), których nie można wytłumaczyć inną przyczyną niż niedokrwienie mięśnia sercowego
      2) obszar nieżywotnego mięśnia sercowego w badaniu obrazowym – obszar ten jest ścieńczały lub się nie kurczy i nie stwierdza się innej przyczyny niż niedokrwienie mięśnia sercowego
      3) cechy przebytego zawału serca w badaniu anatomopatologicznym.

      Odnosząc się jednocześnie do zdania, że "których nie można wytłumaczyć inną przyczyną" - w tym przypadku mamy tutaj jednoznaczne potwierdzenie w badaniach inwazyjnych, że choroba wieńcowa istnieje. W ECHO na bank zostały opisane zaburzenia kurczliwości ściany (nie widzę innego uzasadnienia dlaczego kardiolog miałby powiedzieć, że się dziwi, że pacjent przeżył zawał...).
      Patologiczne Q jest patognomoniczne dla przebytego zawału. Jasne, że wśród 6 miliardów ludzi znajdzie się taki co zawału nie miał a ma takie przedłużone Q, ale to jest kazuistyka.

    •  

      @soft_breeze: Jaka specjalizacja? ;d
      btw. dobrze kojarzę, że miałeś też już kiedyś problem z AVIVA?

    •  

      @DOgi: No zdarzyło się, ale potem się szybko wycofali i nawet przeprosili :)
      A co do specjalizacji to nie kardiologia, ale z zawałami relatywnie dużo mam w pracy do czynienia.

  •  

    wow, prywatny ubezieczyciel rekami i nogami broni sie przed wyplata. Sorry ale tak sie zarabia, od tych firm trzeba wyszarpac co nalezne bo zrobia wszystko by nie wyplacic

    •  

      @mareksa666: a państwowy to chętnie daje, tym bardziej że w NFZ się przelewa a biurokraci prowadzą spartański styl życia tylko raz do roku tropikalne wczasy i tylko co parę lat nowe marmury, ba nawet dopłacają z własnej kieszeni.

    •  

      @rfree: nie ze panstwowy chetnie daje, tylko kisne jak slysze p??!$%$enie ze prywatny ubezpieczyciel bedzie rzucal kasa na prawo i lewo. on ma ZARABIAC a nie rozdawac.
      nfz to patologia za ktora sporo drzew powinno dorobic sie dodatkowego ciezaru przymocowanego sznurem za szyje

    •  

      @mareksa666:
      Dokładnie jest jak piszesz - ubezpieczenia nie są od wypłacania a od wpłacania kasy i trzeba być debilem by dobrowolnie opłacać polisy.
      Znam dwa podobne przypadki z finałem jak ten powyżej plus własne doświadczenia i nie znam nikogo kto by otrzymał wypłatę z ubezpieczenia zdrowotnego.
      Nie wydaje mi się by to był przypadek.

  •  

    Kasa należy się Twojemu ojcu - musicie ogarnąć całą dokumentację jaka opisana jest w OWU i już. Jeśli to nie poskutkuje, to do adwokata i zakładać sprawę w sądzie....ale k!@$a najgorsze jest to, że agent Wam nie pomaga w tym.
    Sam pracuję w zawodzie ale gdy tylko klient przychodzi do mnie z roszczeniem, to robię wszystko aby dostał jak najwięcej kasy - po pierwsze mam z tego profit bo poleci mnie znajomym a po drugie co ważniejsze - odpowiadam za zobowiązania, które złożyłem przed klientem swoim nazwiskiem.
    Przez takie akcje pseudo agentów cała branża dostaje po dupie i odnoszę wrażenie, że gdyby agent Avivy porządnie się tym zajął, to nie byłoby tego całego cyrku.
    Powiem Wam, że 80 % odmów wypłat z polis majątkowych w branży, związana jest z źle ubezpieczonym majątkiem czyli błędami po stronie agenta.

    •  

      @AlNeri: No fakt, agent się zmył najszybciej jak mógł :) I fajnie, że Tata to wszystko opisał i fajnie, że Wy tutaj piszecie takie rzeczy bo chyba zebraliśmy dzięki temu siły na kolejną rundę kopania się z koniem :)

  •  

    Wykop, takie wiadomości powinny być jak najwyżej. W sądzie i u tych śmiesznych rządowych komisji ds. dymania frajerów nie ugracie nic, bo oni mają dobrze opłacane papugi i znajomości tu i ówdzie, ale jakby kilka tysięcy klientów wymówiło dziadom polisę w tydzień, to w try miga oduczyli by się walenia w chuja.

  •  

    W prawie identycznej sytuacji (chociaż z innym ubezpieczycielem) boksowalam się na opinie, zaświadczenia, oświadczenia... Nic nie pomagało, ani biegli, ani przesylane dokumenty leczenia. Pomogla jednorazowa wizyta u prawnika, który napisał to samo, ale podbił swoją pieczątką (czytaj: wyraźny sygnał, że będziemy walczyć nawet sądownie). Tydzień później przyszło odszkodowanie.
    Niestety, TU zawsze będą odmawiać, bo to nic nie kosztuje. Najwyżej pojdziesz do prawnika i łaskawie wypłacą kasę. A zawsze jest szansa, że odpuscisz i będzie zarobek :)
    Ps. Na prawnika dalam ok 500 zł, długo się wahalam. Gdybym wiedziała ze tak to zadziała, oszczedzialbym sobie roku stresów i po pierwszej odmowie poszła po poradę prawną...

    •  

      Ps. Na prawnika dalam ok 500 zł, długo się wahalam. Gdybym wiedziała ze tak to zadziała, oszczedzialbym sobie roku stresów i po pierwszej odmowie poszła po poradę prawną...

      @markaina: No i chyba właśnie to będziemy musieli zrobić.

  •  

    A nie wkurza was to, że firmy ubezpieczeniowe działają teraz tak:
    Ubezpieczenie zdrowotne: tylko jak zachorujesz na A, B, C - jak D, E, F to już nie
    Ubezpieczenie mieszkania: tylko jak wydarzy się: huragan, tsunami - jak zalanie czy pożar to już nie
    ....
    Ubezpieczenie zdrowotne powinno chronić finansowo po utracie zdrowia, majątkowe po utracie majątku a tak to jest cwaniakowanie i wyciąganie kasy od ludzi, a jeden Korwin to już mówił co się z rabusiami robi ;)

    pokaż spoiler Jak znacie dobre ubezpieczenia dajcie znać!

  •  

    Zawał był, kasy nie ma. Ubezpieczenia po Polsku. Wykop zdecydowanie. Ubezpieczalnie to jeszcze więksi bandyci niż banki.

  •  

    Ja tylko ing. To nie reklama. Po prostu po trzech moich skladkach miałem wypadek. Kilka przeszczepów skóry. Miesiąc w szpitalu. Wypłacili prawie dwadzieścia klocków bez zapytania. Jeden skan. Ubezpieczyl bym u nich wszystko ale nie można niestety.

  •  

    śmiem twierdzić że każda instytucja ubezp. w PL postąpi podobnie, z dośw. w rodzinie z Vartą
    to są zorganizowane bandy i tylko coś czego te hieny boją się ponad wszelką miarę czyli obywatelskiej solidarności, coś na co w PL nie ma szans, ma szansę z tym skutecznie zawalczyć

  •  

    a jak, minusujcie: ja mam dobre doświadczenie z tym ubezpieczycielem. Sprzedałem auto, podpisaliśmy z kupującym umowę zrzeczenia się ubezpieczenia na: aż miesiąc czasu. Wysłałem maila do Avivy po tyg. czasu dokumenty (ww. umowę) i co ciekawe rozwiązali umowę natychmiast & mega szybko otrzymałem zwrot $, dzięki czemu ja aqrat jestem zadowolony.

    •  

      @danielz: Tata miał wszystkie ubezpieczenia w Avivie kiedyś i faktycznie - samochodowe były ok - bo nic się nie działo :) Wpis jest o tym konkretnym ubezpieczeniu zdrowotnym.

  •  

    U mnie tata dostal pieniadze jak wysiadly mu nerki. Z Avivy oczywiscie...

  •  

    AVIVA (z doświadczenia własnego i życia rodzinnego)
    1. przepisanie danych adresowych właściciela OC bez zgody właściciela OC - bez żadnych umów jako podstawy
    2. podstawianie dokumentów do podpisania kobietom rodzącym w szpitalach publicznych między innymi papierami które kobieta podpisuje zgadzając się na zabiegi/poród, etc. - później zapraszają do siebie na rozmowę i roczną "darmową" ofertę.

    dziękuję.

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Gdy trzeba płacić to wszystko jest cacy cacy , gdy przychodzą problemy jest jasny komunikat " Tak nam przykro ale nie możemy wypłacić bo .... " Miałem takie pisemka .

  •  

    @smakowity:
    Ja polecam Ci od siebie zmienić agenta i napisać skargę, że nie dopełnił obowiązków w czasie gdy zaszła potrzeba złożenia dokumentów do wypłaty ew. roszczenia. Pracuje w tej firmie i gdy zachodzi taka potrzeba agent sam pisze odwołanie od odmowy wypłaty roszczenia, celem agenta jest nie tylko sprzedaż polisy ale również i opieka nad nim do samego końca ubezpieczenia, łącznie z wypłatą roszczenia. I to jest mocno wpajane, również za opiekę agent dostaje prowizje. Poproś o zmianę agenta (zadzwoń do telecentrum), przeanalizowanie tego problemu z nim oraz przedstaw jak najwięcej dokumentów medycznych i poproś by napisał odwołanie od tej decyzji (jeżeli rzeczywiście jest mowa o zawale serca). Aviva czasami dość mocno nagina OW w stronę pozytywną dla klienta, w szczególności dla klienta, który jest już z nami długo. (bardzo ważne żeby to agent napisał odwołanie). W razie co pisz pw, co prawda jestem z Warszawy, ale zawsze mogę Ci coś poradzić. :)

  •  

    Omijać szerokim łukiem...

  •  

    Miałem u nich dwa ubezpieczenia, jedno na życie, drugie dla dziecka typowo oszczędnościowe. Zrezygnowałem z obu po tym jak mimo braku chęci spotkania z agentem ten wlazł mi do domu pod moją nieobecność kłamiąc moją zonę, że był ze mną umówiony na rozszerzenie ubezpieczenia.n

  •  

    oddaj sprawę za % do jakiejś porządnej kancelarii, samemu to ciężko się przepychać z ubezpieczycielami - sam coś podobnego przechodzę

  •  

    Wolny rynek zawsze na propsie, eliminujący frajerów wykupujących ubezpieczenia u prywaciarzy, bo panstwowe, to z gruntu złe!

  •  

    @smakowity: Czy dobrze zrozumiałem, że Twój ojciec, dostał zawału, nie poczuł tego, chodził sobie jak gdyby nigdy nic a następnie poszedł do lekarza i przypadkowo zdiagnozowali "miał Pan zawał"? Dlatego też, nie ma dokumentacji z przebiegu leczenia oraz zdiagnozowania zawału?

    •  

      @marciin88: Tak, został zdiagnozowany po czasie. Ale dokumentacja z leczenia jakaś jest bo jako osoba pływająca musiał co 2 lata, a potem co roku przechodzić badania (właśnie przy okazji kolejnych wyszedł zawał co zdyskwalifikowało go z dalszej pracy).

  •  

    Czy mówimy o towarzystwie ubezpieczeniowym AVIVA - ubezpieczenia OC, AC, na życie, odszkodowania? Chętnie poznam opinie o AVIVA ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Gdyby był prawdziwy dziki wolny rynek to nie miał byś problemu bo akjosmaty !!

    Polecam poczytać Korwina i Misesa.

  •  

    z tego co czytam to nie był zawał serca(brak informacji o markerach zawału np. troponinach które podczas zawału są podwyższone + nieprawidlowe EKG) stentowanie i bypassy to bardziej w niewydolnosci serca.
    sa pisma od avivy ale nie ma dokumentacji medycznej, przez to traci to wiarygodnosc

    •  

      @konrad-bukowski-37: To jest wpis na blogu, a nie kolejna korespondencja z Avivą i dlatego nie ma tam dokumentacji medycznej (pismo lekarzy jest na dokumentach tak nieczytelne, że i tak nikomu / poza lekarzami / nic to nie powie).
      Serio sądzisz (i inni), że jest to konieczne? Jeżeli tak to Tata może je zamieścić, ale moim zdaniem nie ma to sensu z racji tego, że jest nieczytelne.
      Poniżej wyciąłem fragment jednego z nich. Nie mam pojęcia co tam jest napisane :) A Ty?

      źródło: opis dr L.png

    •  

      stentowanie i bypassy to bardziej w niewydolnosci serca

      @konrad-bukowski-37: w niewydolnosci serca po zawale

    •  

      @smakowity: epikryzy, wypisy ze szpitala, wyniki badan sa drukowane.. w szczegolnosci ekg, echo serca..
      dziwi mnie bardzo, ze ekg, proba wysilkowa nie wykazaly niedokrwienia
      czy inny lekarz na podstawie samego echo serca zdiagnozowal zawal?

    •  

      @konrad-bukowski-37: Ok, poszukamy też. Ale serio - nie wiem czy to jest konieczne w tym wypadku.

    •  

      @smakowity: jezeli miales badania okresowe co roku (tak piszesz) musiales miec robione EKG, sprobuj do nich dotrzec i na podstawie tego mozesz udowadniac, ze ten zawal to swieża sprawa. No moze, ze twoj lekarz do okresówek to j!#!ny leń który nie chcial cie nawet poslac na ekg ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @konrad-bukowski-37: Żeby zakończyć temat udowadniania, że był zawał - w piśmie od Avivy, które jest w artykule od początku "Towarzystwo nie neguje zaistnienia u Pana zawału serca, jednak brak jest w przedłożonej dokumentacji potwierdzenia zaistnienia zawału w okresie ochrony ubezpieczeniowej(...)".
      Więc zawał był. A dzięki pomocy @soft_breeze wiemy już też jak udowodnić na podstawie poprzednich badań, że zawał był jednak w okresie ubezpieczenia.

    •  

      @SwedenYes: @SwedenYes niewydolnosc serca nie jest tylko po zawale!! moze rozwinac sie w wyniku nadcisnienia, choroby niedokrwiennej serca(miazdzyca), kardiomiopatie
      zawal serca to: zmiany w ekg/podwyzszone markery zawalu(troponiny)/objawy - bol w klatce !!!!
      @smakowity ze skanu co widac i najwazniejsze:
      EF 30%
      ef to frakcja wyrzutowa - norma okolo 60% czyli niewydolnosc serca

    •  

      @smakowity: przeciez oni po prostu napisali, ze nie neguja zawalu bo moze byl ale przeslana przez was dokumentacja tego nie udowadnia, wiec co wyslaliscie?

    •  

      @konrad-bukowski-37: Może już zakończ to czepianie się o zawał, ok?
      "Towarzystwo nie neguje zaistnienia u Pana zawału serca, jednak brak jest w przedłożonej dokumentacji potwierdzenia zaistnienia zawału w okresie ochrony ubezpieczeniowej(...)".
      Dokumentacja nie udowadnia, że zawał był W OKRESIE OCHRONY UBEZPIECZENIOWEJ. Czyli, że teraz musimy im udowodnić, że Tata miał ten zawał wtedy kiedy miał, a nie, że przed ubezpieczeniem.

    •  

      @smakowity: przeciez probuje wam wytlumaczyc zeby zdiagnozowac zawal MUSZA byc spelnione 3 warunki o ktorych pisalem..
      samo ekg jak pisze @soft_breeze z patologicznym Q /bez Q nic nie oznaczna.. w zawale EKG moze byc prawidlowe, STEMI, NSTEMI, z Q i bez Q... to badanie markerow zawalu Z KRWI czyli najczesciej troponin lub ck-mb pozwala na zdiagnozowanie zawalu

    •  

      @konrad-bukowski-37: meh, nawet AVIVA napisala, ze jest patologiczny zalamek q, jako wynik ewolucji starego zawału, wiec jak najbardziej po zawale w tym wypadku. Masz jakiś link do wytycznych w tym względzie?

    •  

      @konrad-bukowski-37: Aaaa, rozumiem Cię. Zrozumiałem, że ogólnie starasz się mi uświadomić, że póki co to nie udowodniliśmy jeszcze Wam, że w ogóle był zawał. Zaraz popatrzę na dokumenty i zobaczę czy jest coś z tego o czym piszesz.

    •  

      @SwedenYes: http://chorobawiencowa.mp.pl/badania/show.html?id=62338 Jakie zmiany w EKG świadczą o przebytym zawale serca? <--

      oraz wytyczne ptk
      http://www.ptkardio.pl/interaktywne_wytyczne-2015
      Uniwersalna definicja zawału serca a
      Stwierdzenie wzrostu lub spadku poziomu markerów sercowych (najlepiej troponiny), z przynajmniej jedną wartością przekraczającą 99 percentyl górnej granicy wartości referencyjnych oraz przynajmniej jedno z poniższych:
      — objawy niedokrwienia
      — nowe lub przypuszczalnie nowe diagnostyczne zmiany odcinka ST-T lub nowo powstały LBBB
      — pojawienie się patologicznych załamków Q w EKG
      — potwierdzone w badaniach obrazowych nowe zmiany żywotności miokardium lub nowe odcinkowe zaburzenia kurczliwości
      — stwierdzenie skrzepliny wewnątrzwieńcowej w angiografii lub badaniu sekcyjnym

    •  

      @konrad-bukowski-37: bedziesz mnie odpytywal? ( ͡° ͜ʖ ͡°) skoro w pismie od avivy jest mowa o patologicznych zalamkach q no to nawet sami implikują, że zawał miał miejsce. Tylko nie mają ochoty uznać, że zaszedł w czasie, który przewiduje ich umowa.

    •  

      @konrad-bukowski-37: pytalem o wytyczne odnosnie stętowania/bypassów.

    •  

      @SwedenYes: nie o to chodzi jeszcze raz powtarzam, ze zawalu nie diagnozuje sie po samym ekg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      jezeli masz wynik badania krwi w ktorym podwyzszone sa markery+zmiany w ekg to wystarczy to wyslac i powinno zostac uznane jako zawal.. na badaniach sa przeciez daty

    •  

      @konrad-bukowski-37: no to jezeli ktoś przebyl w przeszlosci zawal, ale nie zglosil sie do lekarza, a ma pozne zmiany w ekg to wpisujemy go jako idiopatyczną martwicę serca?

    •  

      @SwedenYes: przebyty zawal i nic z tym zawalem konkretnego nie robimy.

    •  

      @konrad-bukowski-37: czyli, jezeli ten facet mial te slynne zalamki q patologiczne, no to chyba mial ten zawal?

    •  

      @konrad-bukowski-37:
      Cytaty: "zawal serca to: zmiany w ekg/podwyzszone markery zawalu(troponiny)/objawy - bol w klatce !!!!"

      Po pierwsze popatrz na mój post powyżej. To co Ty piszesz odnosi się tylko do świeżego zawału, a i tak nie w pełni podajesz prawdę. Zapominasz o łącznikach "oraz" i "albo", które sprawiają, że można zdiagnozować zawał mając tylko wzrost troponin ponad 99 centyl i np. nowe (lub przypuszczalnie nowe) zmiany kurczliwości ściany, Dzięki temu można zdiagnozować zawał także u chorych, którzy nie odczuwają bólu wieńcowego, bo mają np. cukrzycę od 50 lat. Dotarło?

      Po drugie - jak zdiagnozujesz u kogoś przebyty zawał to też nie jest tak, że nic z tym nie robisz, bo można zrobić koronarografię i wykryć np. 90% stenozę którą uda się udrożnić. Można chociaż przepisać Aspirynę, Statyny, Beta Blokery, Sartany i im podobne, dzięki czemu twój Pacjent, będzie żył trochę dłużej.

      Po trzecie - jak chcesz zdiagnozować u kogoś przebyty zawał rok po incydencie? Używając markerów typu troponina? Chyba jeszcze musisz trochę postudiować...

      Facet ma patologiczne Q, ma potwierdzoną wieńcówkę w badaniach inwazyjnych i znaczną niewydolność serca (wnioskując po planach implantacji defi). Jak przed rokiem miał normalne EKG, bez patologicznego Q, to znaczy, że w międzyczasie miał zawał. I serio miał szczęście że przeżył. Kropka.

      Dodam jeszcze cytat z linku, który sam zamieściłeś:
      Jakie zmiany w EKG świadczą o przebytym zawale serca?
      W zapisie EKG o przebytym zawale mięśnia sercowego mogą świadczyć patologiczne załamki Q (trwające ≥0,03 sek. i głębokie na ≥0,1 mV) lub zespoły QS w 2 odprowadzeniach sąsiadujących.

    •  

      @soft_breeze: od kiedy mozna rozpoznac zawal po samych troponinach? nie mozna. to ze ktos ma neuropatie cukrzycowa po prostu oznacza ze moze miec zawal a nie odczuwa bolu, dlatego robi sie tez ekg.

      koronarografia tak, ale nie w trybie ostrodyzurowym. Aspirynę, Statyny, Beta Blokery, Sartany - aspiryna nie jest juz zalecana, statyny- hipercholesterolemia, b-blokery, sartany choroba niedokrwienna serca czy tachykardia - to nie jest samo leczenie przebytego zawalu tylko innych chorob mogacych go spowodowac ponownie i o to mi chodzilo klania sie czytanie ze zrozumieniem.
      trzecie - gdzie pisalem o roku po? zeby co teraz sprawdzali troponiny? jezeli ma pelna dokumentacje medyczna niech szuka w badaniach jesli lekarz mu powiedzial - "badanie echa serca do docenta z Kliniki Kardiologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Ten po badaniach stwierdził u mnie zawał serca i zdziwił się, że jeszcze żyję."
      to jak stwierdzil u niego zawal to ja rozumiem ze ma zawal swiezy a nie przebyty

      to tez jest sposob zeby wyslac jakies ekg sprzed kilku lat i najnowsze z blizna pozawalowa
      ogolnie czlowiek jest ciezko chory, moze mozna podciagnac wiecej pod ubezpieczenie niz sam zawal serca

    •  

      @konrad-bukowski-37: Pokarz mi proszę, w którym miejscu napisałem, że można rozpoznać zawał po samych troponinach. Ja zwróciłem Ci uwagę, że do rozpoznania świeżego (a nie tak jak Ty twierdzisz każdego) zawału potrzebna jest troponina i jedno dodatkowe kryterium (EKG, ECHO lub typowe objawy). Natomiast do rozpoznania przebytego zawału (ale jednak zawału) markerów martwicy mięśnia sercowego nie potrzeba.

      Aspiryna nie jest już zalecana? Przez kogo? W stabilnej wieńcówce jest (link), w STEMI jak i w NSTEMI również.

      Facet był u jednego lekarza, któremu nie podobało się EKG. Został wysłany na ergometrię, a potem na echo. Nie było to jednego dnia. Naprawdę trudno z tego wywnioskować, że Prof. stwierdzając u pacjenta zawał serca niekoniecznie miał na myśli ten świeży?

      "Przebyty zawal i nic z tym zawalem konkretnego nie robimy. " - sorry, ale nie skumałem że według Ciebie wtórna prewencja i diagnostyka inwazyjna wieńcówki to coś niekonkretnego.

Dodany przez:

avatar smakowity dołączył
544 wykopali 7 zakopali 14.5 tys. wyświetleń