...
  •  

    pokaż komentarz

    Najgorsze jest to, że ci wyborcy od siedmiu boleści pogrążają ten kraj swoją głupotą i ignorancją.
    Demokracja to jest jednak ustrój głupców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jendrasss: Raczej potężna armia urzędników plus ludzie, którzy mają wodę zamiast mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      Demokracja to jest jednak ustrój głupców.

      @Jendrasss: Kiedy na to wpadłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jendrasss: oh jaki ty mądry i oświecony, taki niezależny, czerpiący wiedzę z internetu

      pokaż spoiler xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Jendrasss: Z mojego doświadczenia wynika, że po prostu nie mają na kogo innego głosować (według nich). Inni mają różne powalone poglądy albo też odwalają różne rzeczy, które zniechęcają do głosowania na nich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jendrasss: To podaj inny ustrój, który zadziała.
      Demokracja to ustrój głupców, autorytaryzm czy totalitaryzm to ustrój głupca, niestety wciąż w mocy są słowa Churchilla, że demokracja to najgorszy ustrój, nie licząc wszystkich innych ustrojów użytych do tej pory.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tasde: Wymień jeden argument, który przemawia na rzecz demokracji (nawet nie musisz się odnosić do demokracji partyjnej, jaka funkcjonuje w Polsce).

      Pytam serio, bo mi nie udało się znaleźć takich argumentów, ale te, które testowałem nie przetrwały starcia z logiką lub nauką.

    •  

      pokaż komentarz

      @Scentolog: Jeden argument? Stosowana polityka kreowana jest przez reprezentantów większości społeczeństwa czyli - o ile nie wystąpi patologia typu PO - stosujemy to, czego chcą ludzie utrzymujący ten system.
      Jeszcze lepiej jest w przypadku jednomandatowych okręgów, bo wtedy skraca się dystans i reprezentant musi działać na korzyść swojego okręgu, jeżeli liczy na reelekcję.
      A dla czego to jest zaleta? Gdyż ludzie mają realny wpływ na swoją sytuację, to jest ekskluzywna zaleta demokracji.

      A teraz Ty odpowiedz na moje pytanie, które zadałem wcześniej: który ustrój byłby lepszy od demokracji?
      Oczywiście mówimy o zaletach długofalowych, nie liczy się jedna "utopijna" sytuacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tasde: no i nastąpiła jednak patologia typu PO. I co teraz? Jak się teraz jej pozbyć? W monarchii zamach na króla i po sprawie, może następny będzie lepszy. A tutaj? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @JakisTakiNick: Ludzie głosują na mniejsze zło. Zawsze był ktoś, kogo się demonizowało i tak zwyciężało się w wyborach. Kto wybierał PO, skoro dziś wszyscy tak po niej jadą? Kto straszył Kaczyńskim i PISem? Dziś złem jest Komorowski i PO.
      Co najmniej od 2005 roku tak jest w Polsce i będzie dopóki ludzie nie będą głosować na tych, którzy im odpowiadają ideologicznie czy programowo. "Nie warto na niego/nią głosować bo i tak nie wygra" to chyba najgłupsze zdanie jakie może powiedzieć wyborca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tasde: Większość?
      W 2011 roku frekwencja wynosiła 48,92% uprawnionych. Czyli mniejszość dokonała wyboru, a większość stwierdziła, że żaden z kandydatów nie jest wart głosu.
      Idąc dalej.
      Zakładając, że PO wygrało wybory, bo zdobyli 39,18pp. To oznacza, że większość stanowiąca 19,16% uprawnionych do głosowania dokonało wyboru.

      Jak zamierzasz obronić argument, że 19,16% jest większe lub równe 51%?

      JOWy jedynie mogą sprawę pogorszyć. Wyobraź sobie, że teraz tworzy się takie ilości urzędników jako żelazny elektorat. A teraz wyobraź sobie to na szczeblu lokalnym.
      Ja wiem, że to ładnie brzmi, ale nie pokrywa się z rzeczywistością.
      JOWy bez wsparcia systemowego nic nie dadzą. Trzeba do tego zmienić dużo więcej rzeczy...

      Pytasz o system polityczny długofalowo lepszy od 4-letniej kadentury?

      Monarchia konstytucyjna jest o wiele lepszym rozwiązaniem. Liechtenstein jest świetnym przykładem.

      W monarchii relacja władca-państwo kształtuje się podobnie jak przedsiębiorca-firma. Trzeba o nią dbać. Długofalowo, a nie od wyborów do wyborów.

    •  

      pokaż komentarz

      "Nie warto na niego/nią głosować bo i tak nie wygra" to chyba najgłupsze zdanie jakie może powiedzieć wyborca.

      @LokalnyGamon: Nie ma czegoś takiego jak głos zmarnowany na mało popularnego kandydata. Jeżeli nawet chcesz głosować np. na Korwina, a głosujesz na Dudę bo się boisz, że Komorowski wygra - to robisz głupotę. Bo głos oddany na KOGOKOLWIEK w pierwszej turze i tak odbiera jeden głos Komorowskiemu (i zmniejsza jego szanse na wygraną w I turze); zaś na Dudę jako przeciwwagę Komorowskiego to możesz sobie zagłosować (być może) w II turze.

    •  

      pokaż komentarz

      @LokalnyGamon: Zgadzam się. Na mnie ludzie krzywo patrzą jak rozmawiamy o kandydatach na prezydenta i mówię co u kogo mi pasuje, a co nie pasuje. Mówią "co?! ale kim jest ten człowiek o którym mówisz, on i tak nie wygra" a głosują na ludzi których poglądów nawet nie znają, tylko dlatego, bo są znani.

    •  

      pokaż komentarz

      @JakisTakiNick: Traktują to jak zawody, kto odda głos na zwycięzcę...

Dodany przez:

avatar SzogunZdr dołączył
523 wykopali 80 zakopali 7.7 tys. wyświetleń