•  

    Coraz bardziej zaczyna mnie jako emigranta denerwować to, że największymi ekspertami od emigracji w Polsce są ci, którzy nie emigrowali jak też politycy, uzywający emigrantów jako kolejnego oręża w walce ze swoimi oponentami politycznymi. Wszystkim im się wydaje, że ludzie emigrują, bo rządzi taka a nie inna partia, nie, często powody są zupełnie inne. Ludzie chcą normalności, spokojego zycia, pracować a nie zap#$%@?!ać, mieć czas dla rodziny, znajomych i spokój od roboty na urlopie. Ponadto każdy emigrant zrozumie jak powiem, że wszystkiego mi się odechciewa jak lecę do Polski i już na samym lotnisku po wylądowaniu, podchodząc do okienka celnika daję mu paszport usmiechając się i mówiąc "dzień dobry" , on w zamian, milcząco patrzy na mnie z byka myśląc "a co temu tak wesoło kurwa?" ogląda mój paszport, po czym bez słowa mi go oddaje.

    Dziś czytałem dobry komentarz przy okazji podobnego artykułu o emigracji. Koleś dobrze ujał pare istotnych powodów dla których aż się nie chce wracać.

    źródło: Untitled-1.jpg

    •  

      @dwie_szopy_jackson: trafiłeś w samo sedno, gadające głowy z tv zawsze wiedzą najlepiej, czemu ludzie wyjeżdżają. Szkoda tylko, że jak dotąd nikt nie wpadł na to, że po prostu istnieje pewien poziom zmęczenia rzeczywistością, nad którym kończy się patriotyzm i człowiek jest gotów szorować gary u obcych, niż zostać i "żyć" u siebie. Dawno straciłam złudzenia, że jakakolwiek partia polityczna na serio zajmie się problemem emigracji. Ponoć Tusk obiecywał, że zrobi wszystko, żeby emigranci wrócili do Polski. Z tego co wiem, to powstała strona internetowa z instrukcją "Jak założyć firmę". Ręce opadają...

    •  

      Z tego co wiem, to powstała strona internetowa z instrukcją "Jak założyć firmę". Ręce opadają...

      @Mantigua: Było kiedyś takie tournée po Wielkiej Brytanii i Irlandii jakiśtam przedstawicieli instytucji rządowych czy też władz miast, które to miało na celu spotykanie się z emigrantami i zachęcanie do powrotu. Dawali ładne kolorowe ulotki, mówili, przyjezdzajcie, zakładajcie firmy, otwierajcie biznesy, bo przecież tak łatwo i sprawnie się teraz zakłada u nas firmę. To było wszystko czym zachęcali. Przyjedzcie, otwórzcie swoje firmy, bo sie teraz łątwiej załatwia formalnosci.
      Byłem na takim spotkaniu, było wprost żenujące.

    •  

      @dwie_szopy_jackson: sama prawda, mam nadzieję, że uda mi się wyjechać i powiedzie mi się w jakimś normalnym państwie

    •  

      @dwie_szopy_jackson: Ludzie wyjeżdżają bo są w pewnym sensie nieudacznikami.
      Jakby sobie radzili to by nie wyjeżdżali. Pokończyli gównokierunki a potem zwalają na innych.

    •  

      Ludzie wyjeżdżają bo są w pewnym sensie nieudacznikami.

      @marianwykop: Jestem informatykiem. Pracowałem w Polsce w zawodzie w duzej niemieckiej firmie, zarabiając bardzo dobrze, wcześniej w dwóch poważnych polskich firmach. Wyjechałem w 2006 między innymi dlatego, że miałem dosyć przełozonych idiotów, ciągłego zap?#@?$%u i roboty za psi ch?! po godzinach jak też "bycia pod telefonem" nawet na wakacjach. Od osmiu lat tutaj pracuję w zawodzie, zarabiam tyle ile powinienem zarabiać na moim stanowisku, pracuję od Poniedziałku do Piątku, od dziewiątej (lub dziesiątej, mam godzinę rano w której mam pojawić się w biurze) do siedemnastej, czasem pół godziny dłużej. Jestem jednym z nielicznych emigrantów na pareset osób w firmie. JEstem szanowanym pracownikiem, pracuję z fajnymi ludzmi, nikt się z nikim nie sciga, nie konkuruje, nie podkłada sobie świn, w zamian jest pełna współpraca, zrozumienie i bardzo dobra atmosfera. Brzmi niewiarygodnie dla pracownika korporacji czy jakielkolwiek firmy w Polsce, nie? Otóz to!

    •  

      Wszystkim im się wydaje, że ludzie emigrują, bo rządzi taka a nie inna partia

      @dwie_szopy_jackson: partia nie ma tutaj nic do rzeczy. Kiedy rządził PIS razem z Samoobroną, to nagle urzędnicy nie stali się milsi, policjanci uczynni, a zarobki nie wzrosły.

      Kiedy upadła komuna, to ci wszyscy ludzie, czyli jakieś 1/3 narodu lekko licząc (niemal wszyscy należący do komunistycznych partii, milicji, konfidenci, itd), nagle ze sk@#?ieli nie przeistoczyli się magicznie w Polaków. Ci ludzie nadal żyją między nami i dopóki nie umrą, a potem ich dzieci, które częściowo przejęły zj?$#ne myślenie po rodzicach, dopóty będzie jak jest.

      Dlatego, jeśli ktoś oczekuje diametralnej poprawy życia z dnia na dzień, to się nie doczeka, chyba że wyemigruje.

    •  

      @dwie_szopy_jackson: Wyjechałeś z kraju bo miałeś ujowego pracodawce? Gratuluję.

    •  

      @marianwykop: lepiej być informatykiem za 15k euro niż 15k złotych, prawo jest skomplikowane i utrudnia się przedsiębiorcom życie, w innych miejscach tak nie jest, a więc ludzie którzy dają sobie świetnie radę tez wyjeżdżają. Twój argument jest inwalidą :)

    •  

      @YouCanCallMeBillieGates:

      Ludzie wyjeżdżają bo są w pewnym sensie nieudacznikami.
      Jakby sobie radzili to by nie wyjeżdżali.

      Powtórzyłem jeszcze raz swoją wypowiedź.
      W przypadku @dwie_szopy_jackson: nieudacznictwo polegało na tym że nie potrafił sobie poradzić z tym że nim pomiatali.

    •  

      @marianwykop: w Somalii też można zostać milionerem po prostu w innych krajach jest łatwiej delikatnie mówiąc...

    •  

      @marianwykop: Powiedz to tym z "Mordoru na Domaniewskiej" na przykład jak i setkom tysięcy pracowników korporacji i różnych mniejszych czy większych firm w Polsce.

    •  

      @marianwykop: Tak sobie wmawiaj. Ja wyjechałem z ciekawości zawodowej i ogólnej. Jako inżynier miałem w Wawie jak pączek w maśle ale chęć przeżycia przygody zdecydowała. Ani kasa, ani nieradzenie sobie w PL, ani nawet rządzący mnie nie pchneli do wyjazdu.

    •  

      @dwie_szopy_jackson:
      Nie ma sensu odpisywac takim wykopowicza.
      Dla wiekszosci rodakow emigranci to nieradzacy sobie debile pracujacy na zmywaku.
      A nie zdaja sobie sprawy ilu inteligentnych ludzi wyjechalo.

    •  

      Wyjechałem w 2006 między innymi dlatego, że miałem dosyć przełozonych idiotów, ciągłego zap$?###!u i roboty za psi ch@@ po godzinach jak też "bycia pod telefonem" nawet na wakacjach.

      @dwie_szopy_jackson: Wreszcie ktoś to napisał, brawo. Jeśli miałbym obstawiać, to kolosalną różnicę w kulturze i warunkach pracy oraz w stosunku do pracownika stawiałbym zdecydowanie wyżej w rankingu przyczyn emigracji, niż obecne w Polsce bariery biurokratyczne i administracyjne.
      Dla dobrze wykształconego informatyka, inżyniera czy lekarza dużo ważniejsze jest to, by godnie zarabiać, by jednocześnie mieć czas dla rodziny, czas na swoje hobby, żeby nikt w nie zawracał mu gitary w wakacje, niedziele i święta. Przeprowadzka do Niemiec albo UK jest stanie im to zapewnić, i raczej prędko się to nie zmieni.

    •  

      jak lecę do Polski i już na samym lotnisku po wylądowaniu, podchodząc do okienka celnika daję mu paszport usmiechając się i mówiąc "dzień dobry" , on w zamian, milcząco patrzy na mnie z byka myśląc "a co temu tak wesoło kurwa?"

      @dwie_szopy_jackson: Czemu tak bardzo ci zależy na fałszywych amerykańskich uśmiechach? Czego od niego oczekujesz? Koleś pracuje w j@?@nym okienku na lotnisku, jego praca jest niskopłatna, prawie nic nieznacząca i już dziś mogłaby być równie dobrze wykonywana przez automat i najpewniej za 5 lat będzie. W krajach anglosaskich socjopatyczni pracodawcy wymagają od swoich pracowników banana na mordzie 24/7/61, w Polsce na szczęście jeszcze tego nie ma i ludzie mają prawo pokazywać swój prawdziwy stan emocjonalny. Gdy ktoś ma c!?##we życie, niech chociaż ma możliwość pokazania że mu się taki stan rzeczy niepodoba.

    •  

      @marianwykop: przepraszam bardzo, ja osobiście z moimi umiejętnościami jestem w stanie zrobić 3_4k+,ale 27 maja mam wylot, nie po lepsze pieniądze, ale po to ze mam dosyć męczarni, pracowałem dorywczo za granicą i to był najlepszy okres mojego życia, w przyszłym roku ściągam rodzinę, i pisze to w ciemno bo wiem ze będę w stanie to zrobić. Mam 30 na karku a już przekonałem się jak działa aparat administracyjny w PL, miałem firmę, która wystarczyła by na utrzymanie 4 osobowej rodziny, miałem bo przez debili z US musiałem ja zamknąć.

    •  

      Dla wiekszosci rodakow emigranci to nieradzacy sobie debile pracujacy na zmywaku

      @9re9or: A nie pomyślałeś że rodacy mają oczy i widzą kto wyjechał za granicę?
      @qlt82: To gratuluję.

      miałem bo przez debili z US musiałem ja zamknąć.

      @mm_st: Przyszli i kazali Ci zamknąć bo za dobrze prosperowałeś?
      Czy narobiłeś świadomie/nieświadomie wałku.
      Czy może magik księgowy naopowiadał ci bajek a jak się okazało że nie ma racji to ci wmówił jaki to polski aparat urzędowy okropny.

    •  

      @marianwykop: Ogólnie temat nie na wykop, ale zapewniam, że robiłem wszystko legalnie. Napiszę tylko
      1 Policja.
      2 Przeszukanie.
      3 Zablokowanie konta przez US .
      4 Sprawa w sądzie.
      5 Oczyszczony z zarzutów po 2 latach + wypłata 10k zadośćuczynienia (straty i długi na ponad 60k na szczęście już spłacone, lub umorzone) + zwolnienie urzędnika (miał kilka innych spraw na sumieniu które wyszły przypadkiem).
      6 Po 2 latach brak kontaktów z partnerami= brak zarobku= zamknięcie firmy.

      PS.
      Ale czego się nauczyłem to moje, i doświadczenie zostaje, żalu nie mam do urzędnika, żal mam do przepisów, gdzie jeden przeczy drugiemu, jeden pozwala drugi zabrania itd.

    •  

      Ludzie wyjeżdżają bo są w pewnym sensie nieudacznikami.
      Jakby sobie radzili to by nie wyjeżdżali. Pokończyli gównokierunki a potem zwalają na innych.


      @marianwykop: Hehe, dobry kawal. Powiedz to wszystkim inżynierom którzy wyjechali.
      Sam zarabiam nie najgorzej jak na mój wiek i wyksztalcenie. Praca spoko i z perspektywami. I co? I będę stad pewnie sp??!!%?al jak najdalej razem z dziewczyna. Uważać mnie za nieudacznika?

    •  

      @bartdziur: Ale ilu inżynierów wyjechało?
      Wiem kto u mnie w mieście wyjechał a kto został. Na wykopie też to widać.
      Można wyjechać czy to dla kariery czy pieniędzy ale jak słucham że ktoś p#%%!#$i głupoty że wyjechał bo mu rząd przeszkadzał zarabiać to mnie mdli. Potem się okazuje że był taką sierotą że dawał sobą pomiatać bo było 10 na jego miejsce. Pamiętam 2008 rok gdy dolar był prawie po 2 zł i brakowało rąk do pracy. Połowa znajomych pozmieniała pracę na dużo lepiej płatną albo dostali podwyżki. Rekordzistą był znajomy który z 1000 skoczył u szefa na 3500 zł na rękę. Przyszedł złożyć zwolnienie z pracy i szef się zesrał bo koleś był niezastąpiony dla niego.Ludzie nie mają jaj żeby walczyć o swoje bo się boją o pracę i nie są pewni swoich umiejętności. Ale to ich problem i mi ich nie żal. Tylko niech przestaną p#%%!#$ić jak to jest źle w kraju bo 38 mln rodaków żyje a wielu się świetnie powodzi.

    •  

      @marianwykop: ale zroum, że ludzie nie wyjeżdżają w większości za kasą. Ja nie chcę jechać za pieniędzmi, a za normalnością.

    •  

      @dwie_szopy_jackson: Bezradność z ciebie bije tak wielka, że aż żal to czytać. Wybacz, że to piszę, ale może coś ci to da do myślenia. Tu byłeś parobkiem. Tam też jesteś parobkiem, tyle że za lepsze pieniądze. W tobie jest to samo ujemne nastawienie. Po prostu przerzucasz je na Polskę, bo uważasz, że tak należy. Nie rozumiesz, że właśnie to jest przyczyną takiego położenia Polski, że mamy małych ludzi u władzy. Mamy ludzi o mentalności parobków. Oni z radością przyjmują oddanie odpowiedzialności za kraj w obce ręce. Oddali gospodarkę. Oddali bankowość. Oddali możliwość stanowienia prawa - piszą je w Brukseli (słyszałeś uzasadnienie Komorowskiego, gdy obwieścił, że podpisał ustawę przemocową? Stwierdził, że hańbą byłoby niepodpisanie. OJP) Teraz oddają obronność (ostatnie ustalenia z Newport). Państwo polskie jest od lat w stanie rozkładu, bo u władzy są ludzie o k??$#skiej umysłowości. Przed chwilą sztab Bredzisława p#!??#@ił na TT o sukcesach polityki zagranicznej pod ich dowództwem, a kilka dni temu wysoki urzędnik niby naszego sojusznika z USA obwiniał nas o zbrodnie i wypiął się, gdy zażądano przeprosin. Czy ty rozumiesz jaką k$!#ą trzeba być, żeby coś takiego p#!??#@ić? Jesteśmy szmaceni przez tych ludzi, którzy mają wpływ na państwo.

    •  

      ludzie nie wyjeżdżają w większości za kasą
      @bartdziur: Wyjeżdżają. Dorabiają do tego ideologię na temat rządu czy systemu bo nie potrafią być szczerzy sami ze sobą.

    •  

      @marianwykop: To prawda, że ogromna większość emigrantów w UK, wykonuje proste prace i nie dobija do średniej krajowej. W moim przypadku jest inaczej. Miałem bardzo dobrą pracę w Polsce, dużo zarabiałem i przebierałem w ofertach. Firma Brytyjska sama mnie znalazła i ściągneła do Anglii. Na początku powodem emigracji były oferowane pieniadze, teraz po 8 miesiącach w UK, motywacja do pozostania tutaj bardziej od pieniędzy jest to co @dwie_szopy_jackson nazwał "normalnością", a na co głownie składa się mentalność ludzi i sposób funkcjonowania państwa.

    •  

      @marianwykop: Ja się powtórzę - u mnie w rodzinie już byli tacy np jeden inżynier po PW wielki fafarafa, angielski zna płynnie. Ciągle wk#$!iał gadaniem, że "w tym kraju" nie da się żyć a zarabiał 10 lat temu gdy wyjeżdżał po 3-4k na rękę. Ciągle gadał że jest okradany bo np pracodawca nie dał mu służbowego auta tak jak koledze. Wyjechał w końcu do Irlandii gdzie był blisko 2 lata, potem do Holandii przez ok pół pracując czasami niby w zawodzie ale poniżej kwalifikacji no i się pokłócił z kierownikiem czy coś(oficjalna wersja że praca mało kreatywna;)) i teraz już siedzi w Polszy i nie p$?!%#?i jak to się ciężko tutaj żyje a tam eldorado i piniędze leżą na ulicy dla takich wykształconych jak on :)

    •  

      @marianwykop:
      Ale nawet jak sobie by z tym nie radził,to i tak nie zmienia faktu,że to bezsens kompletny jest tak się męczyć.To tak jakbyś ty był znakomitym bokserem i za każdym razem jak wyjdziesz na miasto co jakiś czas podchodziłby ktoś do ciebie,żeby ci sprzedać sierpowego.
      Ty byś sobie z tym oczywiście poradził,ale nie zmienia to faktu,że ciągle musiałbyś tymi rękami pracować,oglądać się za siebie i być stale gotowym do odparcia ataku.
      A potem jedziesz do kraju,gdzie nikt ci krzywdy nie chce zrobić,chodzisz swobodnie rozluźniony i nawet nie musisz się za siebie oglądać,bo wszyscy są na tyle przyjaźnie nastawieni,że nikomu nie wpadnie do głowy ciebie zaatakować.I ty się dziwisz,że ludzie wybierają takie życie,gdzie nie muszą ciagle sprawdzać kto pod nimi ryje??
      Ja sam bym takie życie wybrał,a nie uważam się za nieudacznika.Po prostu życie ludzkie w skali wszechświata to mgnienie oka.Nawet nie zauważysz jak będziesz już się nad własnym grobem pochylał,z związku z powyższym trzeba to zycie przeżyć jak najlepiej (dla siebie).
      A nie iść przez życie wypatrując zagrożenia.Takie życie męczy.A tam ludzie przez życie z reguły idą z uśmiechem i bez stresu.

    •  

      @dwie_szopy_jackson: ten komentarz z facebooka to chyba pisal ktos z jakies wiochy. Mieszkam w Warszawie na fajnym osiedlu. Ksiedza nie widuje bo nie chodze do kosciola, a tez nikomu zycia nie uprzykrza, raz do roku wisi kartka ze chodzi po bloku i jak ktos chce to wpuszcza a jak tos nie chce to nie. Sasiad nie zaglada mi przez okno, ale fakt czasem mnie odwiedza i robim jakies piwka i gramy sobie w fife na playaku. Jak trzeba to pomoze wtargac nowa pralke albo wyrzucic stara ;). Wszedzie mozna trafic na c%@??we srodowisko do zycia wiec nie generalizowalbym ze Polska to grajdol. Ja tam na swoje zycie nie narzekam i jestem optymista. Pan w sklepie osiedlowym tez jest mily i nawet specjalnie dla mnie sprowadza piwka z hurtow i takie jakie sobie zazycze-male lokkalne browary. Wiec nie ma co gadac ze Polska to taka lipa

    •  

      @maroLem87: Zapewne źle mnie zrozumiesz, ale zapewniam cię, że nie chcę cię obrazić. Czy nie wydaje ci się, że masz myślenie niewolnika? Tylko dopasowujesz się do rzeczywistości. Żeby żyć pełnią życia trzeba mieć wpływ na rzeczywistość. Twój wpływ kończy się na wybraniu już stworzonej rzeczywistości. Pytam, bo takie myślenia uważam za główną przyczynę obecnego położenia Polski. My nie tworzymy swojego świata. My tylko oczekujemy, że ktoś nam ten świat stworzy. To jest myślenie niewolnicze. Brak nam woli. Nad przyczynami można by długo rozważać. Z całą pewności nie jest nią polskość, bo przecież zarówno I RP, jak i II RP były przedsięwzięciami polskimi. Dlaczego się nie powiodły? Moim zdaniem nie dlatego bo miały błąd w sobie. W obu przypadkach błąd polegał na nieuwzględnieniu okoliczności zewnętrznych.

    •  

      Rekordzistą był znajomy który z 1000 skoczył u szefa na 3500 zł na rękę.

      @marianwykop: Marian, nie żartuj że będziesz tutaj się posługiwał przykładem zajeb***go kolegi który mieszka w Kraju, jest niezatąpiony dla swojego szefa, za co ten łaskawie zechciał awansować go z finansowego poziomu "totalny wyzysk" (250 eur mies.) do stopnia "ograniczony wyzysk" (875 eur mies.). Ludzie na emigracji właśnie wpadają ze śmiechu pod stół....

    •  

      @dwie_szopy_jackson: A mi z kolei nic nie odpowiada celnik, gdy wchodzę do UK. Byłem tam tylko parę razy, odwiedzić znajomych i zwykle trafiam na takiego buraka. Polscy celnicy mi odpowiadają. Więc moje zdanie jest odmienne.

    •  

      @maroLem87: a ile jest takich krajów gdzie 90% populacji to prezesi, specjaliści i właściciele firm?

      Większość z tych co wyjechała ma lepiej niż w Polsce według swoich możliwości:
      1) największa grupa czyli tacy co musieliby pracować w PL fizycznie za grosze ma spokojne życie za granicą robiąc to samo.
      2) druga średnia grupa ludzi dobrze wykształconych, czyli inżynierów, lekarzy i innych specjalistów też więcej zarobi niż w PL za tą samą prace
      3) no i trzecia grupa ludzie przedsiębiorczy dobrze radzili sobie w PL i jeszcze lepiej poradzą sobie za granicą ponadto płacąc niższe podatki

      Komu tylko nie opłaca się wyjechać? Odpowiedź jest prosta. Wszelkiej maści pasożytom żerującym na Podatnikach, bo oni po prostu musieliby zacząć pracować.

    •  

      @dwie_szopy_jackson: k%?%a człowieku...dodałeś mi wiary że nigdy nie jest za późno - niezaleznie od wieku, stażu pracy, doświadczenia, pozycji firmy na rynku itp itd. Mam dość przełozonych, którzy ewidentnie mają niewyleczone kompleksy i nawet w tak "świadomej" branży jaką jest informatyka brakuje mimo wszystko samokrytycyzmu, niewykłucania sie o każdy pierd i większego pojęcia co jest manipulacją (psychologiczną), a co nie.

      Ciągły zap##!$@? (styczeń - marzec zrobiłem 20h nadgodzin nieodebranych do tej pory, a teraz tych nadgodzin przybyło), zarabiam ponad średnią krajową co i tak ledwo mi starcza na koniec miesiąca (nie, nie żyję jak król), telefony w trakcie krótkich urlopów to norma (w trakcie dłuższych na szczęście jest spokój), a w pracy nie ma czasu na jakikolwiek teambulding (ostatnio byliśmy na wyjeździe firmowym jakieś 7-8 miechów temu) - próbujemy się sami organizować, ale to są max 4-6 osób (na 30 w firmie).

      Marzę o normalności, gdzie idąc do sklepu życzysz sobie miłego dnia ze sprzedawcą. O normalności, gdzie nie czujesz się oceniany, gdy zagaisz o pogodzie do osoby w kolejce. Marzę o normalności, ale boję sie, tak po polsku (uległem propagandzie starszych "musisz walczyć, bo każdy chce Cię oszukać. Nie ufaj nikomu"), podjąć wyzwanie. Wziąć byka za rogi i wyjechać. Ale pracuję nad tym. Powoli, ale ciągle do przodu.

      Jesteś kolejną kroplu w morzu moich potrzeb ku temu by zdobyć się na odwagę i wyemigrować. Czuję, że do przelania się czary już niewiele potrzeba. Serdeczne, szczere dziękuję.

      Mam kilka kierunków w które chciałbym sie udać - Skandynawia, Ameryka Północna, Kanada, Australia. W jakim kierunku Ty uciekłeś?

    •  

      @marianwykop: pieniądze nie zawsze są przyczyną. Również bywają, ale nie można generalizowac. Są i tacy, co są zmęczeni polską mentalnością. Byłem w Danii i byłem zachwycony tym, że stojąc na przystanku zagadał do mnie o pogodzie starszy pan akcentowaną, ale poprawną angielszczyzną. Nie przejmował się skąd jestem i czego szukam w Danii. Nie oceniał. Był po prostu sympatyczny. I tego mi w Polsce brakuje. Otwieram oczy ze zdziwienia, gdy znajomy mówi, że nie rozmawia z taksówkarzami czy fryzjerami, bo to prostaki i mają wykonać swoją pracę, a on nie przychodzi tam rozmawiać. Życzliwość ludzka, ufność, uprzejmość - to pojęcia abstrakcyjne w moim kraju. A za nimi ogromnie tęsknie. Tak samo jak za tym by to zasady były dla ludzi, a nie ludzie dla zasad.

    •  

      @kazmir: bo w tym też chodzi o kase, tak ciężko wam to zrozumieć?
      Jakby starzec, taksówkarz i fryzjer w Polsce mieli enough money, to by też mieli banana na twarzy od rana do wieczora i gadali sobie z przechodniami

    •  

      Przecież w TV mówili że Bronisław Komorowski zmniejszył emigrację o 8 miliardów

    •  

      @kazmir: No ale jednak większość raczej wyjechała za pieniędzmi. Prawie wszyscy Polacy z jakimi miałem w UK do czynienia wyjechali właśnie z tego powodu.

    •  

      @dwie_szopy_jackson: Przesadzacie razem z Panem Sylwestrem od komentarza. Mieszkam w Polsce i codziennie spotykam się z uprzejmością i to od rana do wieczora: uprzejmy kierowca sprzedający bilet, uprzejma pani w kasie SKM, uprzejmi kontrolerzy ( za każdym razem dzień dobry, poproszę bilety do kontroli, dziękuję ), uprzejma pani w spożywczaku, uprzejmy portier w pracy, uprzejma pani na poczcie, uprzejma fryzjerka. Owszem, najczęściej w urzędach a nawet bankach komercyjnych, w moim przypadku pko bp, można spotkać biurwy, które mentalnie siedzą w PRL ale to się powoli zmienia. Wmawiacie ludziom jak to w Polsce jest szaro i smutno a na zachodzie wszyscy niemcy i angole kłaniają się sobie i Polakom w pas . Nie róbcie z Polaków nie wiadomo jakich zombie. Potem taki obywatel pojedzie do utopijnej europy zachodniej i okaże się, że w cale nie jest tak pięknie. Co do gburowatych celników to masz rację ale to nie tylko u nas.

    •  

      @ZachariaszSzuler: Spoko nie obrażam się;) Powodów obecnej sytuacji społeczno ekonomicznej Polski jest wiele. Wydaje mi się, że postawa niewolnicza jest dokładnie odwrotna od tej którą reprezentuję. Zapewniam cię, że żyję pełnią życia. Pracuję gdzie chcę, na moich warunkach ( część czasu pracuję zdalnie z Polski ), z ludzmi których lubię i cenię ich więdzę oraz profesjonalizm. Za pieniądze które dają mi niezależność finansową, która również jest ściśle powiązana z szeroko rozumianą wolnością. Dzięki pieniądzom które zarabiam i inwestuję, nigdy nie będę na smyczy banków, ani nie będę zdany na łaskę szefa buca. Nie stoję w kolejkach do lekarza czy dentysty. Mój wolny czas, którego mam dużo, spędzam gdzie akurat uznam za stosowne, a nie tylko w Karpaczu, bo tylko na to stać, statystycznego Kowalskiego. Jeżeli to nie jest wolność, to co nią jest? Wolę do zmiany rzeczywistości w Polsce jak najbardziej mam i staram się ją zmienać w zakresie który jest realny. Działam charytatywnie, udzielam się społecznie, biorę udział w wyborach. Jednak, jeżeli nawet przyjąć, że Polska zmierza w kierunku poprawy społeczno ekonomicznej, dzięki działaniom naszego pokolenia, to niestety aby osiągnąć społeczno ekonomiczny poziom krajów zachodnich, aby zmieniała się mentalność ludzi, muszą minąć dziesięciolecia. Na to już nie mamy wpływu, choćbyśmy się bardzo starali, po prostu tak działa ten mechanizm. W tym czasie przeminie nasza młodość i najlepsze lata, które zamiast przyżyć dostatnio i przyjemnie, spędzimy wśród sfrustrowanych ludzi, w źle zarządzanym państwie, w imię źle pojmowanego patriotyzmu i lojalność wobec abstrakcjnego tworu jakim jest państwo. Podejrzewam, że jeszcze się uczysz, jesteś w liceum lub studiujesz, więc masz jeszcze czas by sobie i swojej rodzinie zagwarantować dostatnie i szczęścliwe życie. Czym prędzej zdasz sobie sprawę z tego o czym mówię, tym twoje zderzenie z rzeczywistością będzie mniej bolesne i oszczędzisz sobie frustracji. Pozdrawiam.

    •  

      @yani: Zgadzam sie z wszystkim co napisałeś/napisałać ;)

    •  

      @maroLem87: Skąd wiesz, że "tak działa ten mechanizm"? Znasz jakieś opracowania podejmujące zagadnienie zmiany mentalności dużych grup społecznych, czy po prostu tak to sobie tłumaczysz?

      Cieszę się, że powodzi ci się w życiu osobistym, ale ja tu was zadręczam pod wątkiem o życiu społecznym. Zauważ, że koniec końców stwierdzasz, że nic się nie da zrobić. Tak nie myśli człowiek wolny.

    •  

      @ZachariaszSzuler: Potrzebujesz badań by wiedzieć, że ekonomiczny i społeczny rozwój, przy optymistycznym założeniu, że mówimy o dobrze zarządzanym państwie, to sprawa dzisięcioleci a nie lat/miesięcy?( ͡° ͜ʖ ͡°). Kompletnie nie rozumiem, twojego rozumowania odnośnie tego jak według ciebie myśli wolny człowiek. Zakładając, że to nie złośliwe "przezywanie" emigrantów, by dać upust własnej frustracji. Czy np. założyciele Stanów Zjednoczonych, którzy emigrowali tam z Europy również "nie myśleli jak wolni ludzie"?. Taka postawa którą opisałem w pierwszym poście, jest właśnie postawą wolnego, świadomego człowieka, który bierze swój los we własne ręce.

      Żeby nie było wątpliwości, ja do Polski mam zamiar wrócić;)

    •  

      @maroLem87: Potrzebuję dowiedzieć się jak działa ten mechanizm, a ty napisałeś, że wiesz. Takie przerzucenie wyjaśnienia na czas jest bajaniem, jest przyznaniem, że nie za bardzo się wie co i jak. Tak na marginesie, właśnie z tego powodu ludzie nie dowierzają w teorie ewolucji i wielkiego wybuchu. One właśnie są osadzone na magicznym działaniu czasu, na swoistym "dawno, dawno temu...".

      Kim jest człowiek wolny? Moim zdanie to człowiek, który może i wie jak działać, aby osiągnąć swoje cele. Czy wiesz jak osiągnąć cel szczęśliwego życia w Polsce? Nie wiesz. Dlatego wyjeżdżasz do kraju w którym okoliczności są sprzyjające osiągnięciu celom.

      Zauważ, że jeśli kogoś przezywam od niewolników, aby dać upust frustracji - co nie jest prawdą; ja zastanawiam się nad przyczyną obecnego stanu rzeczy, a nie wskazuję winnych - to nas wszystkich, również siebie, a nie tylko emigrantów.

    •  

      @borjaki: z twojej wypowiedzi wynika, że zajebiste życie jest wtedy gdy ma się konsolę i piwko.

    •  

      @Vesely: to Ty tak to zrozumiales.

    •  

      @kazmir: > Marzę o normalności, gdzie idąc do sklepu życzysz sobie miłego dnia ze sprzedawcą. O normalności, gdzie nie czujesz się oceniany, gdy zagaisz o pogodzie do osoby w kolejce. Marzę o normalności, ale boję sie, tak po polsku (uległem propagandzie starszych "musisz walczyć, bo każdy chce Cię oszukać. Nie ufaj nikomu"), podjąć wyzwanie. Wziąć byka za rogi i wyjechać. Ale pracuję nad tym. Powoli, ale ciągle do przodu.

      Jak jesteś z IT to w cieplejsze rejony celuj. Tam ludzie zawsze są pogodniejsi. Zresztą ty też zmieniłbyś nastawienie do życia. Niby pogoda to błahostka ale odgrywa dużą rolę w życiu. USA nie jest takie kolorowe jak je malują, Australia już lepiej bo lepszy klimat i to wpływa na samopoczucie społeczeństwa. Skandynawskie kraje ratują się depresantami i to może dawać poczucie złudnej życzliwości i ogólnego szczęścia. Są pewnie szczęsliwi, bo żyją na poziomie jednak brakuje tego innego aspektu szczęścia. Sam sobie zadaj pytanie - lepiej się czujesz idąc do pracy gdy jest ciepło, słońce świeci czy jak wieje, lekko kropi a nad tobą zbierają się ciemne chmury?

    •  

      @ZachariaszSzuler:

      1. Hongkong jest przykładem miasta które rozwineło się błyskawicznie, jednak miało idealne warunki do tego. W Polsce takich warunków nie ma i nie zapowiada się na to żeby były. Armia urzędników i widzów TVN/TVP znowu wybierze do władzy, najpierw Bredzisława, a później PO/PIS/PSL/SLD. Oczywiście na wybory idę.
      2. Nikt, rozsądny nie podwarza teorię ewolucji. Ci którzy ją podważają robią to z powodu braku wiedzy połączonej z jakąś ideologią, zazwyczaj religijnym fundamentalizmem.
      3. Wiem, jak osiągnąć szczęścliwe życie w Polsce. Trzeba mieć kupe kasy, by nie musieć być zdanym na łaskę jednej z najgorszych służb zdrowia w europie, głodowych emerytur. Kupić mieszkanie/dom w bogatej okolicy zdala od wszelakiej patologii. To tak z grubsza. Właśnie teraz zarabiam tę kasę.
      4. Wyjechałem z kraju do pracy, bo zarabiam tutaj 10 razy tyle niż zarabiałem w Polsce ( mimo tego, że zarabiałem bardzo dobrze ), na lepszych warunkach w rozwijającej pracy i miłym otoczeniu. A w wolnym czasie zwiedzam sobie europę, rozwijam swoje pasję, poznaje innych ludzi i kultury.
      5. Przyczyna obecnego stanu rzeczy jest dość prosta. W skrócie, 50 lat komunizmu który zniszczył ekonomicznie i mentalnie społeczeństwo, a potem i obecnie rządy postkomunistów i głupota społeceństwa które w kółko ich wybiera. Polecam książkę Ziemkiewicza "Polactwo".

      Tymczasem lecę, bo się spóźnie na samolot do Monachium, alpy czekają! ;)

      Pozdrawiam

    •  

      @maroLem87: Po trzeciej odpowiedzi widzę, że nie leży ci na sercu coś co można by określić dobrem wspólnym. Umiesz osiągnąć poczucie szczęścia będąc świadomym szeregu nieprawidłowości wokół ciebie.

      Jeszcze wracając do tego czasu, bo nie do końca się wyraziłem. Czas nie jest przyczyną zmian na lepsze. Czas może płynąć, a zmieniać może się na gorsze.

      Teoria ewolucji była tylko wtrętem, więc nie oczekiwałem odpowiedzi, ale skoro jej udzieliłeś, to odpisuję, że bywa zupełnie na odwrót. Są ludzie, którzy właśnie dlatego podważają teorię ewolucji, bo ją bardzo dobrze poznali. A przynajmniej tak twierdzą. Przyczyną wcale nie musi być chęć zrobienia miejsca dla teorii religijnych, ale dociekliwość naukowa. Twierdzą, że na przemiany w odrębne gatunki nie ma dowodów. Twierdzą, że dowody są zgoła odmienne. Zaobserwowane zmiany genetyczne mają jakoby zachodzić w wyniku utraty informacji, a nie poprzez ich namnażanie.

    •  

      Czemu tak bardzo ci zależy na fałszywych amerykańskich uśmiechach?

      @Cham: O panie, właśnie przełączyłem kanał w TV a tutaj na TVP HD taka oto scena ;) tak a propos.
      https://www.youtube.com/watch?v=rQ2-m4YYqp0

  •  

    Z dziesiątek osób ktore poznałem na emigracji kilka z nich zdecydowało sie na powrót. Rekordzista wytrzymał dwa lata- wrócił. Zapytałem go o przyczynę. Opowiedział mi o przygodach z US - jak w "procesie" Kafki. Zaprosili go na rozmowę, jak tylko podjął prace w RP. Koniecznie chcieli sie dowiedzieć ile zarobił i ile przywiózł ze sobą. Stwierdził ze nic ich to nie powinno obchodzić- i popełnił błąd. Interesowało ich i to jeszcze jak. Doszli do wniosku, ze centrum jego zainteresowań życiowych było cały czas w Polsce, dlatego należy odprowadzić podatek do przepastnych kieszeni US. Kolega sie nie zgodził z tym faktem, po odważ dobrych kilka lat nieprzerwanie przebywał w Irlandii. Urzędnicy nie odpuszczali- doszli do wniosku ze w RP ma dom, zonę i dzieciaki, wiec na płacić podatki. On im na to, ze dom zbudował dzięki pracy za granica, ze państwo otrzymało znacznie więcej pieniędzy z podatków ktore zapłacił kupując materiały i usługi potrzebne do wystawienia budynku. Nie pomogło. Dopiero długotrwała i kosztowna batalia pomogła mu uniknąć kłopotów. Dom sprzedał, zonę i dzieci zabrał ze sobą. W jego przypadku to faktycznie była ucieczka przed rządzącymi. Na wybory nie idzie. Uczy sie angielskiego. O powrocie juz nie myśli. Żałuje, ze nie kupił tutaj domu, zamiast budować w Polsce.

    •  

      @KrzysiekEire: to jeden z najbardziej chorych przepisów. Podatki powinno się płacić tylko w kraju który daje dochody. Kraje takie jak UK i Niemcy powinny walczyć o to, aby tak właśnie było.

      Jeśli Polska nie zapewnia tym ludziom możliwości zarobku to nie powinna mieć prawa do ściąganie podatków.

    •  

      @yani: widzisz - oni to widzieli tak: w Polsce żyje zona z dziećmi, korzysta wiec z polskich szkół, chroni je polska policja, jeżdżą po polskich drogach- itp, itd. On to widział tak: wszyscy korzystają z jego ubezpieczenia zdrowotnego, Zona wydaje pieniądze zarobione za granica no i kilkaset tysięcy wpompowane w budowę. Chłopak chciał się urządzić, otworzyć firmę, zacząć handlować - eksportować polskie wyroby do Irlandii, dać zarobić lokalnym rzemieślnikom, ale nie, nie dało się....

    •  

      @KrzysiekEire: ale zrobili prawidłowo nie wiem czemu się dziwisz. Zrobił błąd bo nie znał przepisów i winni wszystkich dookoła.
      @yani: W USA masz nieograniczony obowiązek podatkowy. Nie ważne gdzie mieszkasz, musisz płacić.

    •  

      @marianwykop: Trollujesz, czy na prawdę jesteś taki głupi?

    •  

      @kebaab: wśród wyznawców PO widać jakąś agresywną nagonkę na tych co emigrowali z Polski za lepszą pracą.

      Ciężko ocenić czy mają takie odgórne wytyczne, czy sami z siebie tak piszczą bo ludzie wyjeżdżają zamiast płacić na na POwców podatki.

    •  

      @marianwykop: jaka prawidłowość tu widzisz?! Ja widzę złośliwość do potęgi n-tej połączona z chęcią zdobycia premii. Ustalenie miejsca pobytu na podstawie obowiazujących przepisów wcale nie jest takie proste. Zależy w dużej mierze od tego jak na to spojrzą urzędnicy. A punkt widzenie moze im sie zmienić- co zreszta nastąpiło po konsultacjach z prawnikiem. Najlepiej aby sie rozwiódł z zona? Weź przestań. W podobnej sytuacji sa setki tysiecy ludzi- z reguły ktos przebywa za granica sam dopóki sie nie ustabilizuje- wtedy ściąga rodzine. Weź pod uwagę, iż wielu z tych ktorzy pracują poza RP - byli wcześniej na bezrobociu, żyli z zasiłków, mieli umowy śmieciowe albo pracowali na czarno. W tym momencie zeszli z garnuszka państwa, nierzadko wysyłając wiekszosc zarobionych pieniędzy aby pokryć długi i zobowiązania lub zainwestować w ojczyźnie. Wiec jakim prawem RP chce od nich podatek?! Kolega zrobił błąd bo był naiwny sadzac ze sytuacja sie poprawiła i uwierzył baran jeden w program powroty. To był jego błąd.

    •  

      @KrzysiekEire: Porgram dla powracających imigrantów w wykonaniu PO przypomina trochę amnestię dla działaczy podziemia antykomunistycznego z 1947r. ;)

    •  

      @kebaab: z ta tylko różnica ze tu chodzi o pieniądze- do więzienia raczej nikogo nie wsadza. Moim zdaniem chodziło li tylko k wyłącznie o pare ciepłych posadek, no bo jak inaczej wytłumaczyć informacje na oficjalnej stronie takie jak:
      Dziecko to istota ludzka od chwili poczęcia do pełnoletności. Najważniejszym, naturalnym prawem dziecka jest prawo do życia. W Polsce prawa dziecka zawarte są one w Konwencji o Prawach Dziecka, Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka.

      Jakbym czytał status jakiejś organizacji prolife.

    •  

      @KrzysiekEire: Prawda jest taka że każda grosz każdy pens jest mój i żaden cwel czy niedoj!%%na p!$?a z urzędu nie ma prawa do nich.

      Ale co ja wiem przecież dupy bym sobie bez tych cweli nie podtarł...

    •  

      @MilFun: po pierwsze : ja tego nie napisałem, po drugie: mozesz rozwinąć swoją myśl?
      Według mnie ostatnim skur...m jest wyciąganie łap po pieniądze, ktore człowiek kosztem wielu wyrzeczeń na emigracji odłożył miedzy innymi dzięki kwocie wolnej od podatku.
      Przecież to rozbój w biały dzień! Kraj, ktory ma jedna z najniższych kwot wolnych od opodatkowania, opodatkowuje osoby, ktore dzięki wyższej kwocie wolnej odłożyły pieniądze. Osoby ktore przez lata pracowały za granica, tam sie utrzymywały, cierpiały rozłąkę z bliskimi i rodzina, ktore przez kilka lat przesłały więcej pieniędzy niz były w stanie zarobić przez całe życie. A co na to US? Nie zapłaciłeś 20% podatku tam? No to zapłacisz 40% tutaj. Witamy w Polsce. Czy ktos jeszcze zdziwiony, ze ludzie nie chcą wracać?!

    •  

      @KrzysiekEire: Chodzi mi o to że podatki także są kradzierzą
      Zbyt mocno mi to ciśnienie podnosi ; )

    •  

      @MilFun: ok - to byl sarkazm. Teraz załapałem :) podatki to drażliwy temat- z czegoś państwo musi sie utrzymać- z drugiej strony człowieka krew nagła zalewa jak widzi co pózniej dzieje sie z zapłaconymi składkami.

    •  

      @KrzysiekEire:

      >bądź Sebkiem siedzącym kilka lat w UK i nie potrafiącym nauczyć się angielskiego
      >udzielaj lekcji Urzędowi Skarbowemu na temat podatków


      nawet chichłem, dobrze że głównie takie głąby wyjeżdżają

    •  

      @neev:
      Z Twojej wypowiedzi wynikać moze :
      -taaaa lepiej byc bystrzakiem dukającym po angielsku z licencjatem profesjonalnej szkoły pasania bydła rogatego
      -w kwesti podatkowej najlepiej płakać i płacić, dać sie strzyc jak ten baran ostatni.

      Nawet sie ucieszyłem ze takie barany zostały w kraju - no przecież ktos musi w ząbkach pieniądze skarbówce zanosić.

      Nie wiem kim jesteś i co robisz, ale jezeli oceniasz człowieka na podstawie kilku zdań ktore przeczytałeś to Ci życzę aby dla Twojego własnego dobra, życie kopnęli Cie solidnie w miejsce gdzie plecy kończą swoją szlachetna nazwę. Im szybciej tym lepiej.
      A wiec posłuchaj- pan Jacek, bo o nim mowa, w UK nigdy nie był, spędził za to dobrych kilka lat w Irlandii. Jest świetnym kamieniarzem, ktory z kilku na pozór bezużytecznych kawałków marmuru potrafi wyczarować piękna łazienkę. O jego umiejętnościach niech świadczy fakt, iż architekci zaznaczają w umowach, iż to on, a nie żaden z pozostałych kilkunastu pracownikow ma nadzorować ich projekt. Do połowy przyszłego roku ma wszystkie terminy zajęte. Brak znajomosci angielskiego nie jest żadna przeszkoda, zwazywszy na pracujących w firmie Polaków.
      Jak widzisz człowiek bez angielskiego, z wykształceniem zawodowym osiagnął wiele i skarbówce złupić sie nie dał.
      Jak będę wymieniał meble w kuchni to mam nadzieje ze znajdzie czas i to on zrobi blaty dla mnie.
      Wiec chichaj sobie dalej ... Tylko pita nie zapomnij wysłać .

  •  

    Administracja publiczna stanowi 80% problemów Polaków. Pozostałe 10% jest do rozwiązania przez jej modernizację. Ostatnie 10% zależy od sytuacji geopolitycznej i mamy na nią ograniczony wpływ.

    Dobre wzorce istnieją. Przykład sprawnie działających urzędników jest doskonale widoczny np w Holandii, gdzie oficjalną strategią konkurencyjną kraju jest wydajna administracja publiczna. Brakuje tylko inicjatywy i kogoś z jajami.

    •  

      @waldyszczawik: Nie wiem jak jest w Holandii, ale mam porównanie jak jest w Polsce, w Niemczech i w UK. W Polsce administracja zżera czas i jest upierdliwa, w Niemczech administracja działa sprawnie i skutecznie, a w UK administracji w ogóle nie widać, bo taką mają filozofię - oni są od tego, żeby maksymalnie zejść ludziom z oczu i co tylko się da, załatwić samemu. Wybieram model brytyjski.

  •  

    Z badań wynika, że emigracja jest głównie podyktowana chęcią zwiększenia swoich dochodów. Taką odpowiedź podało 78 proc. respondentów. Zgodziłby się pan z tą tezą?
    Absolutnie nie.

    Aha.

    •  

      Nie manipuluj.

      @Gwyn66: "Z badań wynika, że emigracja jest głównie podyktowana chęcią zwiększenia swoich dochodów. Taką odpowiedź podało 78 proc. respondentów. Zgodziłby się pan z tą tezą?

      Absolutnie nie. Inne badania tego nie potwierdzają. Ze znanych mi badań, dotyczących motywacji ludzi emigrujących wynika, że ich wyjazd i pozostanie poza granicami kraju determinuje inne traktowanie obywatela. Obywatel nie jest tam w żadnym z urzędów przestępcą, a urzędnicy są po to, by rozwiązywać ich problemy."

    •  

      @Akwer: co za kompletne pierdolety.
      Kasa, kasa i jeszcze raz kasa. I dluuuuuugo nic.
      Pod wpływem kasy zmieniają się wszyscy, urzędasy też.

    •  

      @s1720nk: A byłeś ty kiedyś w ogóle za granicą?

    •  

      @Gwyn66: Może jakiś etacik w TVN? xD

    •  

      @s1720nk: chcesz mi powiedzieć, że wiesz lepiej ode mnie dlaczego wyjechałem ja i moi bliscy?
      Na początku wyjechałem za kasą. Odbiłem się i wróciłem. W Polsce nie brakowało mi "na chleb" ale kontrast w mentalności i kulturze był taki, że wyjechałem już na zawsze.
      Smutne jest to, że mimo miłości do swojego kraju człowiek lepiej czuje się za granicą. To tak jak przedłużone wakacje z opcją pracy.
      Ostatnio wyrejestrowałem w Holandii samochód, który zepsuł mi się w Niemczech. Podstawą wyrejestrowania był tylko dokument rolnika, na którego działce zostało auto. Dokument był po angielsku. Po złożeniu go w urzędzie przysłali mi pismo o wyrejestrowaniu. Także po angielsku... Przełóż to sobie teraz na polskie warunki.

    •  

      @madegg: A bardzo chętnie, rozdajesz?

    •  

      @Gwyn66: Oczywiście, ze nie. W badaniach sondażowych ludzie zazwyczaj unikają wygłaszania opinii, które świadczyłyby o tym, że są materialistami, w rzeczywistości większa kasa jest pewnie podstawową motywacją w >95% przypadków.

  •  

    Oni uciekają od złych rządzących

    Jeśli tak, to również od rodaków, którzy na tych rządzących głosowali. Nie ma przecież nic lepszego niż żyć pośród sąsiadów, którzy głosowali na pajaców kradnących Ci hajs z wypłaty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Pi*****enie o Szopenie. Oczywiście, że wyjeżdża się za pieniędzmi w pierwszej kolejności. Przyjazna administracja i respektowanie praw pracowniczych oczywiście ma duże znaczenie, ale na nic by się to nie zdało, gdyby nie większe zarobki. Wbrew temu, co myślą o tym w Centrum im. Adama Smitha, nie wszyscy obywatele są rzutcy i przedsiębiorczy. Większość jest zadowolona, kiedy można zarobić na chleb i buty na zimę. Niestety tragiczne w Polsce jest to, że nawet mając pracę nie zawsze na to stać.

    •  

      @Mantigua: nie zgadzam się, ja np. emigruję do Niemiec przez wzgląd na Bundesligę, a kwestia zarobków jest dla mnie mało istotna, po za tym wszyscy jednogłośnie mówią o j!$#nej polsce, ale wszyscy ci emigrancji jak stanie się kuka leczą się na NFZ, co jak co, ale że anglia ma dobrą służbę zdrowia ? jak ma sie pakiety w ichniejszym lux med, to moze i tak, inaczej glupie zlamanie moze sie okazac niezłym problemem

    •  

      @Mantigua: Wyższe zarobki są dzięki temu, że istnieje przyjazna administracja i respektowanie praw. Nie tylko tych pracowniczych.

    •  

      @YouCanCallMeBillieGates: A nie sa przypadkiem dla tego, że np. w UK bogacili sie przez setki lat gdy u nas była rzeczpospolita szlachecka, zabory, wojna i PRL?

    •  

      Pi*****enie o Szopenie. Oczywiście, że wyjeżdża się za pieniędzmi w pierwszej kolejności.

      @Mantigua: raczej nie. Ci którzy zarabiają tutaj mało - wyjeżdżają za pieniędzmi. Ci którzy zarabiają już tutaj nieźle - wyjeżdżają za normalnością.

    •  

      @krejdd: >Z badań wynika, że emigracja jest głównie podyktowana chęcią zwiększenia swoich dochodów. Taką odpowiedź podało 78 proc. respondentów

      Masz rację, tylko powiedz mi, ilu w Polsce jest takich, co zarabiają nieźle.

    •  

      @qlt82: Możesz bogacić się i przez tysiące lat, kiedy zapominasz o tych wartościach twój majątek wyleci z kraju w trybie expresowym, to nie XVI wiek colego.

    •  

      @qlt82: przecież problem młodych ludzi to nie jest to, że byliśmy w PRL ale to co się działo po '89. Naprawdę przy dobrym, mocnym rządzie, sprawiedliwych urzędach mogliśmy być silnym państwem. Ale skoro najważniejsze sprawy w Polsce to kościół, aborcja, invitro, wojna polsko-polska, smoleńsk to trudno o porządny rząd.

  •  

    Jak to skwitują beneficjenci obecnego systemu?

    "To WPROST, więc c?#@@ warte"

  •  

    Wyemigrowalem, mając w Polsce dostatek. Czemu? Miałem dość tej mentalności urzędniczej, ciągłego warczenia na siebie, lansu głupich ludzi, malostkowosci. Teraz żyje w kraju gdzie ludzie są dla siebie mili, iluzoryczne. A jednak człowiek żyje i nikogo to w końcu nie obchodzi. Większość osób mi bliskich wyjechała również nie dla pieniędzy, ale poto żeby normalnie zyc -- normalnie z godnością bez robienia k!@?y z logiki na każdym kroku. Czy zapomnieli o Polsce? Nie, wręcz przeciwnie - stali się świadomymi patriotami, część zapewne wróci na starość, o ile cos ulegnie zmianie za naszego życia.

    •  

      @botLigaNauki: Nie sadze by wracali. Polacy rzadzić nie umieją, mamy tak dluga historie nieudolności rzadów jakiej chyba inny kraj nie ma.. Kazimierz Wielki byl jedynym takim wladcą ktory cos zmienił a reszta byla pograzona w sporach, wojnach miedzy soba i dochodzeniem do tego kto od kogo ma wziać by nam zylo sie lepiej.
      Dokladnie jest tak jak dzisiaj. Chlop zap$%%?#$al, król zyl z jego pracy.

      Otto von Bismarck mial racje mowiac ze "Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą."

    •  

      @b0dzi0: p@#!@#@enie. Tu nie ma złego rządzenia. Tutaj nie ma rządzenia w ogóle. U władzy nie ma Polaków. Być Polakiem to myśleć w wymiarze narodowym. Przecież oni za każdym razem mówią o Polakach w trzeciej osobie. Odcinają się z jakiegoś powodu od myślenia w wymiarze wspólnoty. Polska to ciężar, który chcą z siebie zrzucić. Polska dla nich to "ten" kraj, a nie "nasz wspólny". Polacy to "oni", a nie "my". W Polsce dlatego nie jest dobrze, bo ludzie u władzy z Polską się nie utożsamiają. Dlatego tak łatwo idzie oddawanie władzy nad gospodarką, bankowością, obronnością, ustawodawstwem.

    •  

      @botLigaNauki: Jeszcze dodam, ze wyjechałeś, bo tam nie czujesz na sobie ciśnienia odpowiedzialności za kraj. Żyjąc w Polsce czułeś, że tak nie może być, ale nie wiedziałeś jakie działania podjąć. Stąd stresy. Co to znaczy być świadomym patriotą?

    •  

      @ZachariaszSzuler: poprostu nie pasował mi 'taki mamy klimat' to nie kwestia poczucia odpowiedzialności :D raczej przewaga irytacji nad cierpliwością. Poco mowić ludziom nie myśl a albo b skoro i tak wszystkich nie przekonasz, wiec pojechałem tam gdzie myślą podobnie do mnie. Świadomy patriota? Patrzący z dystansu i kultywujący tradycje zgodnie z ich wartością - nie na pokaz i nie bez głębokiego ich zrozumienia. Dodatkowo pomagający ojczyźnie skutecznie bez bicia piany, działaniem i unikaniem bezsensownych awantur.

    •  

      @botLigaNauki: Odpowiedź jest wybiegiem, ucieczką we frazesy. Nic tak naprawdę nie piszesz o swoim patriotyzmie. Co to znaczy "kultywowanie tradycji zgodnie z ich wartością" i czym to się różni od kultywowania tradycji niezgodnie z ich wartością lub kultywowania bez zgody z ich wartością? Nie rozumiem zupełnie tego zdania.

      "Nie na pokaz i nie bez głębokiego ich zrozumienia" - Te zwroty nie przekazują żadnej wiadomości o twojej postawie. Definiowanie przez negację nie jest definiowaniem. Mówienie, że coś nie jest czymś lub jakimś nic nie mówi o tym czym lub jakim jest to coś.

      Wklejam ci do namysłu to samo co podałem innemu wykopkowi.
      Zapewne źle mnie zrozumiesz, ale zapewniam cię, że nie chcę cię obrazić. Czy nie wydaje ci się, że masz myślenie niewolnika? Tylko dopasowujesz się do rzeczywistości. Żeby żyć pełnią życia trzeba mieć wpływ na rzeczywistość. Twój wpływ kończy się na wybraniu już stworzonej rzeczywistości. Pytam, bo takie myślenia uważam za główną przyczynę obecnego położenia Polski. My nie tworzymy swojego świata. My tylko oczekujemy, że ktoś nam ten świat stworzy. To jest myślenie niewolnicze. Brak nam woli. Nad przyczynami można by długo rozważać. Z całą pewności nie jest nią polskość, bo przecież zarówno I RP, jak i II RP były przedsięwzięciami polskimi. Dlaczego się nie powiodły? Moim zdaniem nie dlatego bo miały błąd w sobie. W obu przypadkach błąd polegał na nieuwzględnieniu okoliczności zewnętrznych.

    •  

      @ZachariaszSzuler: mysle, ze zbytnio spłycasz moja wypowiedz wpasowując ja poniekąd na siłę w swoje wyobrażenie. Jaką ucieczką moze byc kultywowanie tradycji, ktore dokładnie wiesz czemu kultywujesz jak np. Rocznice obrony Częstochowy dla mnie i mojej rodziny to święto wynikające z tradycji przodków i walki o wiarę z ktorej jestem dumny i ja kultywuje. Nie muszę mieszkać w Polsce zeby byc Polakiem - niewolnikiem jest ten kto godzi sie na stan rzeczy jaki jest w Polsce dając sobie zakładać kajdany na ręce poprzez polityków i urzędników tego skorumpowanego państwa i presje zdziczałego tym faktem społeczeństwa. Mam swobodę działania i działam na rzecz społeczności polskiej pomagając, wspierając młodych ludzi wiedza i doświadczeniem, pomagam im zmieniać Polskę i daje na to pieniądze a ty nazywasz mnie niewolnikiem? Jakie jest twoje rozwiazanie oprócz wypisywania mądrości w internecie i pouczania ludzi na podstawie swojej wyobraźni?

    •  

      @botLigaNauki: Jednak odebrałeś to za przytyk. A nie było to moim zamiarem.

      Znowu nie piszesz na czym to kultywowanie tradycji ma polegać. Zamiast tego nadajesz tym niewiadomym postawom wymiar podniosły. Brzmi to tak, jakbyś robił to na pokaz. Nie dostrzegasz śmieszności w kultywowaniu rocznicy obrony Częstochowy będąc z dala od kraju? Ja naprawdę nie chcę cię za nic obwiniać czy dołować, każdy ma prawo do swoich wyborów, ale przecież ty żyjesz jakimś mitem obrony. Sam wyjechałeś wówczas, gdy kraj zdaje się ciebie potrzebować - piszesz o korupcji i zdziczeniu, a więc sprawach, które nie mogą mieć miejsca.

      Z twoje zawężonej definicji niewolnictwa wynika, że niewolnicy są tylko w Polsce. Przebija z tego tylko poczucie krzywdy, żalu i odcięcia się od Polski. Obawiam się, że jedyne czego młodzi mogą się od ciebie nauczyć to jak wyjechać z kraju. Przecież sam wyjechałeś, bo dałeś sobie spokój. Po co oni mają się męczyć?

      Powtarzam, nie jest moim celem atak na ciebie. Dostrzegam jakieś błędy w twojej postawie. Zastanawiam się nad ich istotą i przyczynami.

    •  

      @ZachariaszSzuler: i poco mowisz o atakowaniu - rozmawiamy o mnie to odpowiadam z kontekstu personalnego, nie da sie tego oddzielić. Ja dostrzegam błąd w logice twojej wypowiedzi - zakładasz, ze bycie świadomym patriotą moze nastąpić tylko będąc w kraju, kraj czy narodowość jest częścią kultury nie czymś zamkniętym w granicach - u mnie w domu jest Polska, ja tylko żyje tam gdzie mogę żyć według tego w co wierze i jak wierze - Polska tradycja sie z tym wiąże - to ci ktorzy ja niszczą w Polsce zmuszają nas do wyjazdu, niszczą polskość robiąc z niej błazna poprzez odejście od tradycji republikańskich i wolnościowych, to jest mentalność niewolnicza, mentalność wyrastająca z psychiki narodu pod zaborami. Prawdziwa Polska jest dumna i tolerancyjna, przez co jest silna bo idzie własna droga i nie boi sie pozwolić na to innym. O taka Polskę sie ubiegam i do takiej Polski wrócę. Twoja analiza psychologiczna jest płytka i mało trafna, chciałbym zebys sam przedstawił swoj pogląd na to czym jest patriotyzm świadomość i zaproponował własne podejscie bo narazie starasz mi sie cos wytłumaczyć ale brakuje Ci własnego pomysłu na alternatywę.

    •  

      @botLigaNauki: Nic z tego nie rozumiem. Pomijam twoje pozbawione uzasadnień wynurzenia o tym czym jest narodowość i prawdziwa Polska. Odpowiadam jedynie na zarzut wobec mnie. Nie możesz dostrzegać błędu w moim założeniu co do świadomego patriotyzmu i jednocześnie pytać mnie o mój pogląd na świadomy patriotyzm. Po czym wnosisz swoją uwagę, skoro nie znasz mojego zdania?

      Masz nieco dziwny sposób składania zdań i używasz nieco udziwnionych zwrotów. Podejrzewam, że jeśli z Polski naprawdę wyjechałeś to nie niedawno, jako dorosły, świadomy człowiek, ale jako dziecko. Stąd ta nieco dziwna polszczyzna. Zgadłem?

    •  

      @ZachariaszSzuler: Dziwna polszczyzna - dobre! Zadałem Ci pytanie, wiec odpowiedz. Czym jest twoim zdaniem świadomy patriotyzm?

      pokaż spoiler "Pozbawione uzasadnień czym jest Polska " - gdybys znał jej historię to zapewne bys zrozumiał.

    •  

      @botLigaNauki: Ja się nie spieram o świadomy patriotyzm. To ty wyszedłeś z tym pojęciem. Dopytywałem, bo chciałem zrozumieć co masz na myśli. Na podstawie twoich odpowiedzi odniosłem wrażenie, że twój patriotyzm, jeśli jest, to jest raczej patriotyzmem wspominkowym i marzycielskim. Nie widzę świadomości w wycofaniu się w przeszłość i w marzenia oraz w wyjeździe z kraju. Dostrzegam tu raczej wypchnięcie patriotyzmu ze świadomości. Pisałem o tym wcześniej: "wyjechałeś, bo tam nie czujesz na sobie ciśnienia odpowiedzialności za kraj. Żyjąc w Polsce czułeś, że tak nie może być, ale nie wiedziałeś jakie działania podjąć. Stąd stresy." Na obczyźnie nie czujesz ciśnienia, bo nie czujesz się obywatelem obcego kraju. Jesteś tam tylko najętym pracownikiem. Robisz swoje i nic ponad to. Nie wczuwasz się i nie przeżywasz problemów typowych dla mieszkańców tego kraju w którym żyjesz, bo jest ci on wciąż obcy. Jeżeli Polska jest tylko u ciebie w domu to Polski nie ma. Zawęziłeś swoje postrzeganie narodowości do własnych czterech ścian. Piszesz, że polska tradycja wiąże się z życiem tam gdzie można żyć i jednocześnie wzmiankujesz o niewolniczej psychice narodu. Przecież to oznacza, że polska tradycja oznacza ciągłą ucieczkę. Co ty p@%#$$$isz? Chwilę temu znalazłem twój wpis zrównujący polskość z parszywością i dlatego zapytałem czy jesteś u. czy z.

    •  

      @ZachariaszSzuler:

      Zrównujesz polskość równo jedną miarą twoim zdaniem Polak, ktory działa na szkodę swoich rodaków nie jest parszywy? Robi to świadomie - jest. Taze ja pytam, co ty p!#@@%@isz?

      Odmawiasz mi patriotyzmu bo nie mieszkam w Polsce? Gdyby tak jak ty myślała wiekszosc to ten kraj nigdy by sie nie oswobodzil - najwięksi patrioci byli emigrantami, ktorzy zabiegali o zmianę ustroju. Ludzie o których sie uczysz w szkołach byli emigrantami przykład Kosciuszko. Nie masz pojęcia o elementarnej tradycji tego kraju patrzysz pod wzgledem tu i teraz przez co jestes oderwany od dogłębnego wglądu w istotę patriotyzmu polskiego.

      Ja sie pytam co ty wiesz o historii tego kraju, ze tak spłycasz wszystkie przykłady ktore ci podałem? Co ty wiesz o kultywowaniu polskości wyśmiewając to, ze moja polskość jest kultywowana przez moja rodzine? W domu. Nic nie wiesz, obawiam sie niestety. Jestes jak typowy karierowicz za czasów caratu, ktory śmiał sie z ludzi uczących swe dzieci polskiego potajemnie.

      Juz Ci dawno wyraźnie zademonstrowalem czym jest świadomy patriotyzm - działanie w kierunku poprawy kraju na lepsze. jak? Poprzez kultywacje zdrowych tradycji i skuteczne działanie wsparte finansowo. Co to za różnica czy ktos mieszka na zachodzie i walczy o poprawę sytuacji w kraju zdobytymi środkami, a to czy ktos wychodzi na ulice lub pracuje organicznie - tak długo jak robi to dla dobra polski. Problem w tym, ze Polacy ma miejscu przez propagandę medialna sa nieuswiadomieni i przez to manipuluje sie ich uczuciami patriotycznymi dla korzysci partii i polityków. Ty zdajesz sie tego nie widzieć, lub specjalnie ignorować do tego robiąc k%$!e z logiki.

      Idz pan bo dalsze prowadzenie tej rozmowy to dla mnie dyshonor i poleje sie krew.

    •  

      @botLigaNauki: "Zrównujesz polskość równo jedną miarą twoim..." Znowu nie bardzo cię rozumiem. To właśnie nazwałem nieco dziwną polszczyzną.

      Podałem ci wcześniej moją definicję polskości. Polskość to myślenie i postępowanie w wymiarze wspólnoty narodowej. Jeżeli ktoś postępuje parszywie w obrębie wspólnoty to się z niej wyklucza. Wypisuje się z miana Polaka. Dlatego głupotą jest twoje zrównywanie polskości z parszywością. Moim zdaniem p@@%#$?isz. To że jednocześnie powtarzasz ten parszywy zwrot i masz się za patriotę jest p@@%#$?eniem. Ale niepotrzebnie się unosisz. Ja nie używam przekleństw z zamiarem rozniecenia wk#!$u. Uważam, że one są niezbędne dla wyrażanie pewnych odczuć.

      Ja ci niczego nie odmawiam. Niczego nie wyśmiewam. Ja się zastanawiam czy twoje postrzeganie patriotyzmu nie jest cholernie zawężone. Właściwie to po tym wpisie zastanawiam się, czy nie jest zepchnięte do bycia prześladowanym uciekinierem. To nie jest zdrowa tradycja. To jest chore. Uważam, że jesteś pogubiony. Chociaż przyznam, że z trudem przychodzi mi nie uznanie cię za krętacza.

      Piszesz, że robię k#!$ę z logiki. Ja nie lubię robić k#!$y z logiki. Odpowiedz mi gdzie dostrzegasz robienie przez mnie k#!$y z logiki. Chcę się poprawić.

    •  

      @ZachariaszSzuler: nie prowadzę dalszych monologów. Uszanuj to, zajmij się sobą.

  •  

    Jeśli chcecie się dowiedzieć, dlaczego ludzie uciekają z Polski i nie wracają, to przeczytajcie to:

    http://www.polishexpress.co.uk/dlaczego-nie-wroce-szczery-tekst-polaka-z-uk-bije-rekordy-popularnosci/

  •  

    Nic wam się nie podoba,a zobaczcie co mówią ci co przyjechali na wasze miejsca.
    Jak dobrze żyć w Polsce

    Boże, jakie w tej Polsce macie równe drogi, jaką uprzejmą policję, jaki porządek panuje w waszym w kraju, jak tu czysto! – wspomina dziś biznesmen. Kiedy wrócił, podjął mocne postanowienie: wyjedzie do Polski na stałe, z całą rodziną

    nie tylko on wiąże swą przyszłość z Polską, że przenosi się tam coraz więcej drobnych przedsiębiorców z Ukrainy. Tac jak on przekonali się, że w Polsce jest po prostu łatwiej - firmę zakłada się szybko i tanio, wystarczy półtora tysiąca euro. W urzędach wszystko idzie sprawniej. No i reguły jasne - nie trzeba płacić bandytom

    •  

      @yaroooo: No nieźle, porównywać się do kraju, o największej chyba korupcji na kontynencie, do tego opanowanym wojną. Faktycznie dobry pomysł :D Może w ogóle do małp się porównujmy. W porównaniu do nich mamy cywilizację, i piejmy z zachwytu. Czy wy już k@#?a nie macie za grosz szacunku do samych siebie?

    •  

      @Nicrame:
      Dlatego rządzącym na nas nie zależy.Myślą,że sobie sprowadzą 10 milionów Ukraińców i za chwilę,za dwa lata,będziemy gospodarczą potęgą świata( ͡° ͜ʖ ͡°)
      I nie przeszkadza im fakt,że oni sami mówią:

      Wy Polacy możecie dużo na nas skorzystać, bo mamy kozacki zapał i potrafimy szybciej od was działać, ale musicie nas pilnować, żebyśmy za bardzo wam nie zepsuli państwa, bo my wiele potrafimy schrzanić, jak się nam na zbyt dużo pozwoli.
      Ale mimo tego jakoś to będzie.
      Już dość,że oglądam ostatnio,sam nie wiem dlaczego serial Dr.House.
      Jakąś laskę z Ukrainy on sobie przygruchał,o imieniu Dominika (nie wydaje mi się to być ukraińskim imieniem,ale to akurat mniej ważne).I ona dzwoni i płacze.On się pyta o co biega,bo rozmowa po ukraińsku była,a ona coś o tym,że wujek Z POLSKI jej mówił,że ciocia Luba jest w domu opieki.
      Jak już Amerykanie to zauważyli,to musi być takich imigrantów u nas już naprawdę sporo.
      Nie podoba mi się to,bo ja chciałbym,żeby przyszłość Polski była budowana na Polakach,a którzy wyjeżdżają.Chciałbym,żeby wrócili,tylko,że nikomu na tym albo nie zależy,albo wiedzą,że powrót jest niemożliwy bez wprowadzenia gruntownych reform,których nikt jakoś nie chce wprowadzić.

    •  

      @yaroooo: chłopie nie popadajmy w skrajności. Byłeś na ukrainie? jak nie to gufno wiesz. Mi wystarczyło 5dni tam na "wczasach", żeby być 200% pewnym, że to afrykański kraj. Tam policja żąda łapówek! Nie ma co się cieszyć, że "dzicy" tak chwalą nasz teoretyczny kraj.

    •  

      @Nicrame: ja też tego nie obczajam... przecie tam bandy policjantów wymusząja łapówki i to na 100% legalnie a wypoki się podniecają, że dla ukraińców nasza patologi to cud, miód i orzeszki...

    •  

      No nieźle, porównywać się do kraju, o największej chyba korupcji na kontynencie,

      @Nicrame: Ten kraj zaczynał transformacje z tego samego punku co my i w nim pozostał. A u nas po 25 latach rzekomego rozkradania kraju jest mimo wszystko chyba jednak lepiej.

  •  

    Uciekają przede wszystkim do normalności.

    •  

      @medykydem: A dlaczego nie stworzą sobie normalności? Prawda jest taka, że uciekają, bo wolą oddać się na posługę za lepsze pieniądze niż wziąć sprawy we własne ręce.

    •  

      @medykydem: Żeby nie było, że ich winię. Żyjemy pod nieoczywistą okupacją. Można się wk!$@ić.

    •  

      @ZachariaszSzuler:

      A dlaczego nie stworzą sobie normalności?

      no właśnie stworzyli.

      Skoro na 100 osób 78 jest nienormalnych wg. tych 22 to przy demokracji jedyny sposób aby zmienić to wyjechać gdzieś gdzie na 100 osób conajmniej 51 jest normalnych.

    •  

      @feroze_adrien: Nie stworzyli. Pojechali na stworzone. Na 100 nienormalnych jest 10. 80 stara się jakość żyć na przekór. Rządzi nami garstka hołoty. Większość ludzi jest tak bardzo zmęczona tymi szmaciarzami, że nie bierze udziału w życiu społecznym.

    •  

      @ZachariaszSzuler:

      ..jest tak bardzo zmęczona tymi szmaciarzami, że nie bierze udziału w życiu społecznym..
      oni nie biorą udziału, ale społeczeństwo im ustali to życie..

      już pomijając kwestie religijne, ale cytat fajny: Nie musisz wierzyć w szatana. Wystarczy, że on wierzy w ciebie

      i niestety. skoro nie idziesz na wybory albo dajesz nieważny głos to zgadzasz się na to co jest.

      Wyjeżdżając za granicę też głosujesz, przez wyjazdy młodych za granicę rząd zaczął już myśleć o małych przedsiębiorcach. Wiadomo, że myślenie im za bardzo nie idzie ale w niedługo zorientują się, że coś kiepsko z wpływami..

    •  

      @feroze_adrien: Ja mam spore wątpliwości czy rząd naprawdę się przejmuje, że ludzie opuszczają kraj. Czy możesz mi podać jakiś przykład wypowiedzi kogokolwiek z rządu lub partii rządzącej, która wskazywałaby na problem masowego odpływu ludzi? Ja nie kojarzę. A przecież problem jest oczywisty. Brak ludzi to mniejsze wpływy do budżetu. Ludzie wykształceni i pracowici na Zachodzie to wzbogacanie Zachodu, a więc wzrost różnic w zarobkach miedzy Zachodem a Polską. To z kolei oznacza jeszcze większy odpływ ludzi z Polski. Jakim durniem trzeba być, żeby tego nie rozumieć? Kojarzę natomiast niejedną wypowiedź uspokajającą, wręcz drwiącą z problemu, jak np. Ewy Żmudy-Trzebiatowskiej, poj!?#nego Niesiołowskiego czy Agnieszki Pomaski.

  •  

    Polacy uciekają od wstrząsającego, polskiego indywidualizmu, który paraliżuje życie społeczne, oddolne inicjatywy i ludzki kapitał, wyjaławiając obecnych - młodych i starych. Zdolnych i miernych.

    Polityków i zwykłych obywateli.

    Wszystkich.

  •  

    Tyle razy wykopywałem znaleziska na temat c%#!?wej polityki, polityków, urzędników i administracji itp, i nic się nie zmienia!!!!!
    DLACZEGO!!!??? (╥﹏╥)
    Czy politycy nie zaglądają na wykop???!!!(╥﹏╥)
    Nie chcą się dowiedzieć co trapi zwykłego zjadacza chleba, który ciężko haruje na ich ośmiorniczki i zegarki???? (╥﹏╥)

  •  

    "Polacy nie emigrują za pieniędzmi. Oni uciekają od złych rządzących" - No k!!$a, ameryki nie odkrył. Wystarczy popatrzeć na kogo chcą głosować Ci na emigracji.

  •  

    Cytowany tekst...Na dobrą sprawę, w Polsce rozwój jest mocno spowolniony

    To ile wg. niego powinien wynosić "prawidłowy rozwój"?

    Z badań wynika, że emigracja jest głównie podyktowana chęcią zwiększenia swoich dochodów. Taką odpowiedź podało 78 proc. respondentów. Zgodziłby się pan z tą tezą?

    Absolutnie nie. Inne badania tego nie potwierdzają.

    Aha, absolutnie nie, bo inne badania. Czyli wybieramy te badania które pasują. A inne się nie liczą. Nie oszukujmy 1 cel to pieniądze, dopiero później inne powody.

    Oni mają poczucie, że żaden urzędnik nie śmiał ich traktować jako petenta, jak to ma miejsce w Polskich urzędach.

    I to jest dla mnie pewien fenomen, na pewno jest baardzo daleko do ideału, ale albo ja jestem dzieckiem szczęścia, albo statystyki nie są tak złe jak się wydaje.
    Gdzie nie napiszę tam dostaję odpowiedź szybko i sprawnie, nawet sprawa z ostatniego tygodnia, pytałem tu czy coś jest hazardem czy nie, i ktoś mi zasugerował abym zapytał w izbie celnej, napisałem do nich e-maila w piątek, w poniedziałek dostałem dość obszerną odpowiedź. I takich przypadków mógłbym mnożyć, może szczęście, bo faktycznie nie pytam o różne rzeczy co tydzień, a może po prostu nie jest tak źle.

    •  

      To ile wg. niego powinien wynosić "prawidłowy rozwój"?

      @LowcaG: tyle co w Chinach czy Singapurze.

    •  

      @Kaczypawlak: aha, (teraz nie wiem czy to żart czy nie ;) ).

      A w czym jesteśmy do nich podobni, że taki powinniśmy mieć?

    •  

      A w czym jesteśmy do nich podobni, że taki powinniśmy mieć?

      @LowcaG: Startujemy z niskiego etapu rozwoju, zobacz na Niemcy czy Francję, więc aby ich dogonić powinniśmy mieć taki rozwój jak tamte kraje. Nie podałem jeszcze przykładów Korei Południowej czy Japonii, a też miały wysoki wzrost gospodarczy. Nasze 3% to ślimaczenie się, poza tym nawet ekonomiści mówią, że taki wzrost w okolicy 3-3,5% nie zmniejszy bezrobocia. A więc o czym to świadczy? Poza tym nie powinno się liczyć tego rok do roku, tylko sumować w dłuższym okresie czasu na przykład 10 czy 20 lat a potem liczyć średnią. Wszystko byłoby ok, jakby bezrobocie było w okolicach 5%, a jest dwa razy wyższe.

    •  

      Startujemy z niskiego etapu rozwoju, zobacz na Niemcy czy Francję, więc aby ich dogonić powinniśmy mieć taki rozwój jak tamte kraje

      @Kaczypawlak: z obecnym rozwojem też ich dogonimy, tylko później. Twoje powinniśmy to tylko marzenie. Nie jesteśmy fabryką jak Chińczycy, w ogóle mamy inną mentalność niż Azjaci.

      Mamy 3% bo w ogóle nasz zachodni świat idzie wolno (A my na tym tle idziemy do przodu)

      że taki wzrost w okolicy 3-3,5% nie zmniejszy bezrobocia

      @Kaczypawlak: Liczba miejsc pracy w Polsce rośnie, a bezrobocie tak czy inaczej spadnie z racji demografii. Pominę moją prywatną opinię, że w dużej mierze poziom bezrobocia to mit.

      Jak wspomniałem, nie jesteśmy jakąś fabryką, nie jesteśmy potentatnem surowcowym, nie jesteśmy krajem turystycznym, ani nie jesteśmy wybranym narodem, a idzie nam wbrew powszechnej opinii (własnie narastająco) całkiem dobrze, przykładem tego może być, że startowaliśmy z tego samego poziomu co Ukraina, nam chyba lepiej poszło.

      Nawet wkleiłem wykop o wzroście naszych wynagrodzeń.
      http://www.wykop.pl/link/2516683/real-wages-and-living-standards-the-latest-uk-evidence/

      Co prawda artykuł jest o UK, ale na jednym wykresie jest wzrost/spadek realnych wynagrodzeń za godzinę od 2008 roku, i zgadnij kto jest na pierwszym miejscu?
      A no Polska (tylko nie mów, że ci z zagranicy też manipulują i specjlanie postawili Polskę na pierwszym miejscu).

      Wiem, ze fajnie było by zbliżać się jeszcze lepiej, ale na tle naszego otoczenia, naprawdę idzie nam dobrze.

    •  

      z obecnym rozwojem też ich dogonimy, tylko później. Twoje powinniśmy to tylko marzenie. Nie jesteśmy fabryką jak Chińczycy, w ogóle mamy inną mentalność niż Azjaci.

      @LowcaG: Jeśli Niemcy będą się rozwijać w tempie 3% to też nich nie dogonimy, ba nawet się oddalimy.

      Liczba miejsc pracy w Polsce rośnie, a bezrobocie tak czy inaczej spadnie z racji demografii. Pominę moją prywatną opinię, że w dużej mierze poziom bezrobocia to mit.

      Brak danych, a zobacz ilu wyjechało za chlebem. Bezrobocie dalej wynosi 10%, ktoś do tych urzędów pracy chodzi, więc to nie tylko mit.

      Jak wspomniałem, nie jesteśmy jakąś fabryką, nie jesteśmy potentatnem surowcowym, nie jesteśmy krajem turystycznym, ani nie jesteśmy wybranym narodem, a idzie nam wbrew powszechnej opinii (własnie narastająco) całkiem dobrze, przykładem tego może być, że startowaliśmy z tego samego poziomu co Ukraina, nam chyba lepiej poszło.

      Ukraina startowała z niższego, poza tym Białoruś miała podobne warunki startu jak Ukraina i zobacz co im z tego wyszło. Japonia czy Korea Południowa nie ma też prawie własnych surowców, a są potęgami gospodarczymi, Singapur nawet wodę importował. Z bliższego podwórka to powinniśmy robić to samo co Niemcy czy Brytyjczycy 30-40 lat temu.

      Nawet wkleiłem wykop o wzroście naszych wynagrodzeń.

      Ok, ale co z inflacją? Uwzględniłeś ją czy nie? Tak to nic nie mówią, zobacz co mogłeś kupić 15 lat temu za 50 zł, a zobacz co możesz kupić teraz. Jeśli zarobki rosły szybciej od inflacji to wtedy się bogaciliśmy, jak nie to cóż biednieliśmy.

      Co prawda artykuł jest o UK, ale na jednym wykresie jest wzrost/spadek realnych wynagrodzeń za godzinę od 2008 roku, i zgadnij kto jest na pierwszym miejscu?
      A no Polska (tylko nie mów, że ci z zagranicy też manipulują i specjlanie postawili Polskę na pierwszym miejscu).

      Jak u nas się nawet "kryzys" nie udał, ciągle jest prawie to samo. A sam Ci mogę powiedzieć, że zarobki od 2008 roku do teraz, przy uwzględnieniu inflancji to dosłownie zeszły na psy (na papierze mam więcej kasy, ba nawet na koncie, ale mniej mogę za to kupić xD). A skoro zarobki u nas są takie dobre to skąd ta emigracja chociażby na Wyspy?

    •  

      Jeśli Niemcy będą się rozwijać w tempie 3% to też nich nie dogonimy, ba nawet się oddalimy.

      @Kaczypawlak: ale rozwijają się wolnej, poszukaj danych z ostatnich 20 lat, więc nie ma "jeśli" tylko interesuje mnie stan faktyczny.

      Brak danych, a zobacz ilu wyjechało za chlebem. Bezrobocie dalej wynosi 10%, ktoś do tych urzędów pracy chodzi, więc to nie tylko mit.

      @Kaczypawlak: Jak brak danych?
      http://grantthornton.pl/sites/default/files/pobierz/purpurowykalkulatorgtnr02.pdf
      poszukaj w GUS.
      Czyli mimo wyjeżdżając, kryzysu liczba miejsc pracy generalnie rośnie.
      Co do chodzących to znam takich co to chodzą... ale prace mają tyle, że na czarno.

      Ukraina startowała z niższego, poza tym Białoruś miała podobne warunki startu jak Ukraina i zobacz co im z tego wyszło. Japonia czy Korea Południowa nie ma też prawie własnych surowców, a są potęgami gospodarczymi, Singapur nawet wodę importował. Z bliższego podwórka to powinniśmy robić to samo co Niemcy czy Brytyjczycy 30-40 lat temu.

      @Kaczypawlak:
      http://www.reinisfischer.com/ukraine-vs-poland-gdp-1990-2012
      Ukraina startowała z wyższego poziomu ;)
      Nie rozumem co mamy robić to co Niemcy czy Brytyjczycy 30-40 lat temu, mógłbyś naświetlić?

      Ok, ale co z inflacją? Uwzględniłeś ją czy nie? Tak to nic nie mówią, zobacz co mogłeś kupić 15 lat temu za 50 zł, a zobacz co możesz kupić teraz. Jeśli zarobki rosły szybciej od inflacji to wtedy się bogaciliśmy, jak nie to cóż biednieliśmy.

      @Kaczypawlak: To nie moje wyliczenia, ale to są "real wadges", czyli z uwzględnieniem inflacji.
      I znowu "jeśli" czemu nie sprawdzisz faktów tylko domniemasz...od razu odpowiem, nie rosły wolniej od inflacji.(nawet w perspektywie 15 lat).

      A sam Ci mogę powiedzieć, że zarobki od 2008 roku do teraz, przy uwzględnieniu inflancji to dosłownie zeszły na psy (na papierze mam więcej kasy, ba nawet na koncie, ale mniej mogę za to kupić xD). A skoro zarobki u nas są takie dobre to skąd ta emigracja chociażby na Wyspy?

      @Kaczypawlak:
      1) A teraz ekstrapolacja pojedynczego (Twojego) przypadku na całą populację, moje wzrosły od 2008 hm.niech policzę o 220% i wiem, że nie mogę od razu powiedzieć, że wszystkim tak wzrosły..
      2) Może takie manipulacje działają na innych, ale nie na mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°), zarobki nie są u nas tak dobre, są jeszcze grubo poniżej europejskiej (uwzględniając nawet siłę nabywczą) , po prostu najszybciej gonimy, ale dalej jesteśmy z tyłu, mam nadzieję, że czujesz różnicę?

    •  

      ale rozwijają się wolnej, poszukaj danych z ostatnich 20 lat, więc nie ma "jeśli" tylko interesuje mnie stan faktyczny.

      @LowcaG: Co jest większe i szybciej rośnie 3% ze 100 czy 6% z 10?

      Czyli mimo wyjeżdżając, kryzysu liczba miejsc pracy generalnie rośnie.

      Ale u nas kryzysu nie było xD

      Ukraina startowała z wyższego poziomu ;)

      Czytasz ze zrozumieniem? Pisałem o nas, że my z wyższego startowaliśmy niż dawne republiki ZSRR.

      Nie rozumem co mamy robić to co Niemcy czy Brytyjczycy 30-40 lat temu, mógłbyś naświetlić?

      A co sprawiło, że te kraje są teraz bogate?

      To nie moje wyliczenia, ale to są "real wadges", czyli z uwzględnieniem inflacji.

      Wolałem się upewnić( ͡° ͜ʖ ͡°)

      ) A teraz ekstrapolacja pojedynczego (Twojego) przypadku na całą populację, moje wzrosły od 2008 hm.niech policzę o 220% i wiem, że nie mogę od razu powiedzieć, że wszystkim tak wzrosły..

      Też mi zarobki wzrosły, nie liczyłem o ile, jednak jakoś nie mam więcej na życie jak uwzględnię wydatki stałe (czyli żarcie, opłaty i resztę).

      po prostu najszybciej gonimy, ale dalej jesteśmy z tyłu, mam nadzieję, że czujesz różnicę?

      Tylko jak się chce ich doścignąć to trzeba się rozwijać szybciej od nich, bo nigdy ich nie dogonimy. Oni nie stoją w miejscu.

    •  

      Co jest większe i szybciej rośnie 3% ze 100 czy 6% z 10?

      @Kaczypawlak: ehh....kolejny błąd logiczny czy tam matematyczny w sumie ciężko mi nadążyć za Twoim tokiem rozumowania, szybciej rośnie 6%, dowód? Zmieńmy 10 na 50, żeby upodobnić stosunek PKB per capita np. Polski i Niemiec.czyli mamy 50 i 100, 6% i 3%.. Po 25 latach będzie już PL = 214 DE = 209, Po 50 latach, stosunek się odwróci i PL = 921 DE = 438 . no to odpowiedz sobie sam, gdzie szybciej rośnie>

      Ale u nas kryzysu nie było xD

      @Kaczypawlak: Ja traktuje, że kryzys był "ogólnoświatowy"(nazwijmy to świata "Zachodniego") tylko jedni go lepiej przeszli inni gorzej, (nie chcę mi się rozwodzić na temat czynników dlaczego tak)

      > Czytasz ze zrozumieniem? Pisałem o nas, że my z wyższego startowaliśmy niż dawne republiki ZSRR.

      @Kaczypawlak: Spojrzałeś co Ci podałem? Dla mnie pewien start to lata 1990, byliśmy na podobnym poziomie co Ukraina, prawda czy fałsz? Prawda, jak teraz wygląda nasz PKB i Ukrainy? Patrz wykres.

      A co sprawiło, że te kraje są teraz bogate?

      @Kaczypawlak: Wolał bym jak byś od razu napisał co mamy takiego robić, nie chce mi się zgadywać ;) , szybciej dojdziemy do właściwej dyskusji :)

      Też mi zarobki wzrosły, nie liczyłem o ile, jednak jakoś nie mam więcej na życie jak uwzględnię wydatki stałe (czyli żarcie, opłaty i resztę).

      @Kaczypawlak: Może to zależeć od stylu życia..bez obrazy, ale Twój styl życia, i Twoje odczucia dla mnie to nie jest miarodajny wskaźnik. Ze swojego życia mogę jedynie powiedzieć, że do większych pieniędzy bardzo łatwo się przyzwyczaić.

      Tylko jak się chce ich doścignąć to trzeba się rozwijać szybciej od nich, bo nigdy ich nie dogonimy. Oni nie stoją w miejscu.

      @Kaczypawlak: No przecież się szybciej rozwijamy (patrz początek "posta"). Poszukaj danych o ile byliśmy poniżej średniej europejskiej(czy tam wybierz sobie dowolny kraj europejski) np. 20 lat temu, a ile teraz. różnica jest znaczna.

    •  

      szybciej rośnie 6%, dowód?

      @LowcaG: Rośnie szybciej to fakt, jednak jak był przykład jak można manipulować procentami. To miał być przykład jednostkowy, a nie wieloletni.

      a traktuje, że kryzys był "ogólnoświatowy"(nazwijmy to świata "Zachodniego") tylko jedni go lepiej przeszli inni gorzej, (nie chcę mi się rozwodzić na temat czynników dlaczego tak)

      @LowcaG: No spoko, ale to jest twój błąd, ponieważ w Polsce go nie było..... a my mówimy o Polsce chyba nie?

      Spojrzałeś co Ci podałem? Dla mnie pewien start to lata 1990, byliśmy na podobnym poziomie co Ukraina, prawda czy fałsz? Prawda, jak teraz wygląda nasz PKB i Ukrainy? Patrz wykres.

      @LowcaG: Dobrze, że teraz mówisz o punkcie wyjściowym, który uznajesz. U nas i tak było wyższe PKB w republikach radzieckich, nawet w 1990.

      Wolał bym jak byś od razu napisał co mamy takiego robić, nie chce mi się zgadywać ;) , szybciej dojdziemy do właściwej dyskusji :)

      @LowcaG: Po prostu stosować ich metody.

      Może to zależeć od stylu życia..bez obrazy,

      @LowcaG: Styl życia to koszty STAŁE? Czyli opłaty bieżące? Z księżyca się urwałeś? Styl życia to by było stołowanie się w restauracjach, chodzenie do teatru i opery czy spędzanie wakacji w Davos z kolegami.....

      No przecież się szybciej rozwijamy (patrz początek "posta"). Poszukaj danych o ile byliśmy poniżej średniej europejskiej(czy tam wybierz sobie dowolny kraj europejski) np. 20 lat temu, a ile teraz. różnica jest znaczna.

      @LowcaG: Jest znaczna, jednak i tak rozwijamy się wolniej jak powinniśmy. Pokazuje to emigracja i bezrobocie( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Rośnie szybciej to fakt, jednak jak był przykład jak można manipulować procentami. To miał być przykład jednostkowy, a nie wieloletni.

      @Kaczypawlak: Nie rozumiem zdania ;) . Chyba zbyt duży skrót myślowy.
      Wzrost wieloletni mamy większy niż np. Niemcy.

      No spoko, ale to jest twój błąd, ponieważ w Polsce go nie było..... a my mówimy o Polsce chyba nie?

      @Kaczypawlak: Ok, niech Ci będzie, nie było (z jakiś powodów nas ominął), co to zmienia? A no nic, dalej jesteśmy w czołówce, jeśli chodzi o wzrost wynagrodzeń i pkb.

      Dobrze, że teraz mówisz o punkcie wyjściowym, który uznajesz. U nas i tak było wyższe PKB w republikach radzieckich, nawet w 1990.

      @Kaczypawlak: Wspomniałem o Ukrainie, że miała podobny start (byli ciut wyżej, jeśli chodzi PKB), a teraz ich zdystansowaliśmy, jest coś nie tak w tym co mówię? Bo przyznam się, że nie wiem czego się "czepiasz".

      Po prostu stosować ich metody.

      @Kaczypawlak: hm.. a mógłbyś powiedzieć co to za metody? (kurcze, nie lubię niepotrzebnie wydłużać tematu, wolę sedno)

      Styl życia to koszty STAŁE? Czyli opłaty bieżące? Z księżyca się urwałeś? Styl życia to by było stołowanie się w restauracjach, chodzenie do teatru i opery czy spędzanie wakacji w Davos z kolegami.....

      @Kaczypawlak: To dalej Twój wzrost wynagrodzeń i Twoje koszty, uogólnianie tego na resztę jest bez sensu.
      Podałem Ci wskaźnik gdzie wyszło, że Polska jest pierwsza (nazwijmy to czołówką) jeśli chodzi o wzrost wynagrodzeń(realnych) od 2008, tutaj także nie wiem co chcesz udowodnić.

      Jest znaczna, jednak i tak rozwijamy się wolniej jak powinniśmy. Pokazuje to emigracja i bezrobocie( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Kaczypawlak: Nie ma pojęcia "powinniśmy", podaj jak powinniśmy (co to w ogóle znaczy?) i udowodnij, że to jest/było możliwe a nie za przeproszeniem bajaj jak było by fajnie.
      Emigracja nie jest tego dowodem, jest dowodem (m.in.) na to, że chlelibyśmy aby było nam (nam jednostkom), lepiej i nie jesteśmy w stanie poczekać (bo i po co) i wolimy się przenieść tam gdzie nam lepiej, i tyle.

      Podaj jakikolwiek konkret, to podyskutujemy. Bo teraz to w zasadzie to "ci się wydaje" i "powinniśmy, co też ci się wydaje".
      I oczywiście, że zgadzam się, że fajnie by było, ale nie jest. Co nie zmienia faktu, że rozwijamy się najszybciej z otaczającego nas "świata", że od 2008 (wg. artykułu) mamy największy wzrost (realnych) wynagrodzeń. Że w latach 1990 mieliśmy podobny PKB co Ukraina, a teraz ich bijemy na głowę. Że 20 lat temu byliśmy daleko daleko za średnią europejską, a teraz, dalej jesteśmy poniżej, ale sporo nadgoniliśmy.
      Wskaż (naukowo?) , że dało się lepiej, daj konkret to mogę się odnieść, jednak samo "powinniśmy" nie wystarczy.

      I powtórzę tak też bym chciał, żeby było szybciej.

    •  

      Nie rozumiem zdania ;) . Chyba zbyt duży skrót myślowy.

      @LowcaG: A więc z tymi procentami to dla przykładu my mieliśmy 6% wzrostu, a Niemcy 3%. Wszystko niby hura, rozwijamy się szybciej, jednak tu podałem przykład w punkcie wyjścia my mieliśmy 10 i nasza gospodarka wzrosła o 6%, niemiecka miała 100 (założenia) i ich gospodarka wzrosła o 3%, a więc komu jest lepiej i czy na pewno ich dogoniliśmy? To był przykład jednoroczny.

      A no nic, dalej jesteśmy w czołówce, jeśli chodzi o wzrost wynagrodzeń i pkb.

      A mimo to ludzie uciekają za granicę i nie dla wszystkich pracy.

      hm.. a mógłbyś powiedzieć co to za metody? (kurcze, nie lubię niepotrzebnie wydłużać tematu, wolę sedno)

      Zero socjalizmu, maksimum kapitalizmu. Nawet zasiłki u nas są o kant dupy potłuc w porównaniu z niemieckimi czy brytyjskimi, a tam proporcjonalnie pracujący mają mniejsze obciążenia niż u nas.

      Podałem Ci wskaźnik gdzie wyszło, że Polska jest pierwsza (nazwijmy to czołówką) jeśli chodzi o wzrost wynagrodzeń(realnych) od 2008, tutaj także nie wiem co chcesz udowodnić.

      @LowcaG: Sam wzrost pensji nie wiele mówi, ponieważ u nas co chwila podnoszono pensję minimalną. Dodatkowo państwo na tym wszystkim zarabia, bo nie ma kwoty wolnej od podatku większej niż 3 tysiące złotych, więc cały myk z pensja minimalną był taki, aby wzrosły wpływy do budżetu. Do tego te pensje mogą być zawyżone, dlatego nie wszyscy mogą pracować a więc stąd się bierze emigracja zarobkowa, tych dla których nie ma pracy. Przy okazji taka pensja minimalna jeśli jest powyżej robocizny w danej branży, automatycznie powoduje nieopłacalność danej produkcji, a więc bezrobocie jest wyższe. Dodatkowo pensje są liczone wszystkie, a więc jeśli z pieniędzy unijnych ktoś zarabia 3 tysiące to tyle zarabia, dopóki jest kasa z UE, potem jak się skończy ten ktoś straci źródło zarobków. Obecnie UE pompuje do nas kasę, a zobacz jak na tym wyszli Grecy, Hiszpanie czy Portugalczycy (kryzys). Ponadto dla przykładu liczenie średniej pensji, jak ktoś zarabia 10 tysięcy a drugi 2 i wyliczymy średnią to obaj w teorii zarabiają po 6 tysięcy. Więc tym danym niemal zawsze trzeba się dodatkowo przyglądać

      Nie ma pojęcia "powinniśmy", podaj jak powinniśmy (co to w ogóle znaczy?) i udowodnij, że to jest/było możliwe a nie za przeproszeniem bajaj jak było by fajnie

      Jak pisałem wyżej, podnieść kwotę wolną od podatku, wprowadzić ustawę Wilczka (znowu), zredukować zbędne wydatki publiczne (w końcu to są pieniądze zabrane obywatelom), znieść podatek belki (od zysków kapitałowych), mamy wysokie koszty pracy (czyli ZUS i inne pierdoły).

      I powtórzę tak też bym chciał, żeby było szybciej.

      To dla zabawy zobacz co trzeba zrobić, aby prowadzić u nas firmę.

    •  

      A więc z tymi procentami to dla przykładu my mieliśmy 6% wzrostu, a Niemcy 3%. Wszystko niby hura, rozwijamy się szybciej, jednak tu podałem przykład w punkcie wyjścia my mieliśmy 10 i nasza gospodarka wzrosła o 6%, niemiecka miała 100 (założenia) i ich gospodarka wzrosła o 3%, a więc komu jest lepiej i czy na pewno ich dogoniliśmy? To był przykład jednoroczny.

      @Kaczypawlak: hm..nie chciał bym powiedzieć, że to pomieszanie z poplątaniem.
      Nie dyskutujemy komu jest lepiej, bo jesteśmy bez sprzecznie z tyłu, nikt nie powiedział, że dogoniliśmy tylko gonimy i zbliżamy się (wystarczy spojrzeć na dane historyczne).

      A mimo to ludzie uciekają za granicę i nie dla wszystkich pracy.

      @Kaczypawlak: Oczywiście, a dlaczego nie, skoro o wiele szybciej mogą sobie poprawić status życia niż np. czekanie kolejnych 10-15 lat abyśmy dogonili jakaś średnią europejską.

      Zero socjalizmu, maksimum kapitalizmu. Nawet zasiłki u nas są o kant dupy potłuc w porównaniu z niemieckimi czy brytyjskimi, a tam proporcjonalnie pracujący mają mniejsze obciążenia niż u nas

      @Kaczypawlak: a o to Ci chodzi, w sumie się zgadzam, jednak sprawa jest bardziej skomplikowana, temat na inną dyskusję (może w innym wątku ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) . W skrócie, wielu ludzi ma gdzieś "dziki kapitalizm" wraz z pewnym rozwojem nazwijmy to cywilizacyjnym, ludzie chcą więcej bezpieczeństwa, mniej martwienia się, chcą po prostu żyć, bo wychodzą, że w końcu o to w życiu chodzi.

      Sam wzrost pensji nie wiele mówi, ponieważ u nas co chwila podnoszono pensję minimalną. Dodatkowo państwo na tym wszystkim zarabia, bo nie ma kwoty wolnej od podatku większej niż 3 tysiące złotych, więc cały myk z pensja minimalną był taki, aby wzrosły wpływy do budżetu.

      @Kaczypawlak: Oczywiście, że sam nic nie mówi, ale jednak coś tam mówi(a minimalną zarabia naprawdę stosunkowo nie wielki procent osób), tak samo jak wzrost kwoty rozporządzalnej, jak wzrost PKB itd. Za wszelką cenę chcesz wykazać, że nie idziemy do przodu, jednak wszystko wskazuje, że jednak idziemy ;) .

      Do tego te pensje mogą być zawyżone, dlatego nie wszyscy mogą pracować a więc stąd się bierze emigracja zarobkowa, tych dla których nie ma pracy

      @Kaczypawlak: hm.miałem się rozpisywać, ale nie będę tworzył nowego wątku, chcę tylko powiedzieć, że niezłe sobie tu teorie i uproszczenia wymyślasz.

      Przy okazji taka pensja minimalna jeśli jest powyżej robocizny w danej branży, automatycznie powoduje nieopłacalność danej produkcji, a więc bezrobocie jest wyższe.

      @Kaczypawlak: Uproszczenie "jednoczynnikowe". Ponadto wrzucasz kolejny temat, bezrobocie jest jakie jest i spadać pewnie będzie dalej, w wielu różnych przyczyn, gdzie ta nieopłacalność produkcji jakieś przykłady na większą mierzalną skalę czy tak tylko sobie piszesz, bo nie wiem czy teoretyzujemy czy mówimy o faktach. i naszej gospodarce

      Dodatkowo pensje są liczone wszystkie, a więc jeśli z pieniędzy unijnych ktoś zarabia 3 tysiące to tyle zarabia, dopóki jest kasa z UE, potem jak się skończy ten ktoś straci źródło zarobków.

      @Kaczypawlak: I znów gdybasz, co tam będzie, ja mówię o stanie faktycznym co się dzieje od "20 lat", (czyli nie tylko od samego wejścia do Unii)

    •  

      Obecnie UE pompuje do nas kasę, a zobacz jak na tym wyszli Grecy, Hiszpanie czy Portugalczycy (kryzys)

      @Kaczypawlak: No wybacz, przyczyny są bardziej skomplikowany niż pompowanie pieniędzy z UE, proszę nie wymyślaj nowej ekonomii.

      Ponadto dla przykładu liczenie średniej pensji, jak ktoś zarabia 10 tysięcy a drugi 2 i wyliczymy średnią to obaj w teorii zarabiają po 6 tysięcy. Więc tym danym niemal zawsze trzeba się dodatkowo przyglądać

      @Kaczypawlak: Oczywiście jednak my o tym w ogóle nie mówimy, mówimy ogólnie o wzroście, a skoro wzrosły i współczynnik giniego trochę z malał(w zasadzie możemy powiedzieć, że od paru lat nie zmienia się za bardzo), to znaczy, że nie wzrosły w PL jakoś różnice między lepiej zarabiającymi a mniej.

      Jak pisałem wyżej, podnieść kwotę wolną od podatku, wprowadzić ustawę Wilczka (znowu), zredukować zbędne wydatki publiczne (w końcu to są pieniądze zabrane obywatelom), znieść podatek belki (od zysków kapitałowych), mamy wysokie koszty pracy (czyli ZUS i inne pierdoły).

      @Kaczypawlak: podniecanie się wolna kwotą od podatku to za przeproszeniem brandzlowanie się którzy myślą, że to zmieni nie wiadomo co, zbędne wydatki publiczne, zawsze powinniśmy redukować i tu pełna zgoda (każdy obiecuje, nikt nie potrafi ;) ), co do podatku belki to też zgoda, jednak to też marginalna sprawa. Tak na prawdę wszystko się opiera o model podatkowy i nasz (jako państwa) "styl życia" czyli jeżeli mówimy aby państwo nam coś przestało zabierać, to musimy od razu powiedzieć z czego ma zrezygnować.(tak,tak zbędne wydatki publiczne, ale jak napisałem każdy obiecuje....). ZUSu nie da się ot tak po prostu znieść.

      Ogólnie się zgadzam, powinniśmy wiele, wiele "pierdół" jak najbardziej optymalizować jeśli chodzi o wydatki i każdy to obiecuje.

      To dla zabawy zobacz co trzeba zrobić, aby prowadzić u nas firmę.

      @Kaczypawlak: hm..doskonale wiem co trzeba zrobić, i nic mnie jakoś nie powala (tutaj też się wiele poprawiło, co nie znaczy, że może być jeszcze lepiej), znam paru takich co prowadzą firmę i jakoś nie narzekają.

      Podsumowując
      Nie zaklniesz rzeczywistości, i wszelkie różne wskaźniki pokazują, że jest coraz lepiej (i jeszcze raz przypomnę to nie oznacza, że u nas jest zajebiście, mamy jeszcze wiele do gonienia) a reszta to Twoje gdybania, co będzie jeżeli, itp. i pełna zgoda, że jest mnóstwo "pierdół" które należy poprawić, jednak to nie jest tak, że zlikwidować ZUS i już..come on.

  •  

    Argumentacja że trzeba stąd wyp!!$%$?ać bo urzędnicy są c!!%%wi jest debilna.
    Emigracja to ciężki chleb. Na początku jest zachłyśnięcie wszystkim, bo nowe i niby lepsze, ale po paru latach okazuje się, że w zasadzie życie wszędzie jest takie same i wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Sam jestem emigrantem to wiem co mówię. Nikogo nie namawiam żeby nie emigrował, każdy ma swoje życie i powinien wiedzieć co z nim zrobić.
    Żeby w Polsce było lepiej trzeba wybierać takich polityków którzy wprowadzą konkretne zmiany na lepsze, a nie populistów którzy obiecują, a później i tak nic nie robią. Potrzeba inteligencji, żeby wiedzieć na kogo głosować, a w Polsce niestety, ale wielu ludziom tego właśnie brakuje.
    Młodzi Polacy - głosujcie z głową, to może w przyszłości będzie wam się lepiej żyło we własnym kraju.
    Trzeba tylko uważać żeby nie było za dobrze bo wtedy wszyscy będą chcieli do Polski emigrować i będą wam zabierać pracę itd., itp. Przynajmniej bedzie następny powód na to żeby sobie ponarzekać. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @sancho: nie jest debilna. mój tata prowadzi firmę. to, że trzeba się wykształcić i wyjechać z tego kraju jest oczywistością potwarzaną z dnia na dzień dla całej 3: mnie i rodzeństwa.

    •  

      @mgorski: Napisałem, że tego typu argumentacja jest debilna. Jak trafisz w tym swoim nowym wybranym kraju na jakiegoś innego urzędasa który ci będzie utrudniał życie to co wtedy, będziesz znowu szukał innego kraju? Myślisz że tylko w Polsce są tacy urzędnicy? Zapewniam cię że się mylisz.
      Jeżeli chcesz emigrować to nie marnuj czasu na jakieś tam wykształcanie. Na emigracji nikogo nie interesuje jakie masz wykształcenie tylko jak dobrze i jak szybko potrafisz coś konkretnego zrobić. Wystarczy dobra zawodówka i chęć do pracy. Powodzenia.

    •  

      ak trafisz w tym swoim nowym wybranym kraju na jakiegoś innego urzędasa który ci będzie utrudniał życie to co wtedy, będziesz znowu szukał innego kraju? Myślisz że tylko w Polsce są tacy urzędnicy? Zapewniam cię że się mylisz.

      @sancho: Urzędnicy działają zgodnie z ustalonym prawem, poza tym mają odpowiedzialność za swoje czyny. Tego nie ma w Polsce, więc widać jaki to "dziwny" kraj. W krajach zachodnich urzędnik to służy obywatelom a nie na odwrót a my mamy kadry wychowane na wschodni mongolski sposób (w końcu import z dawnego ZSRR), że to urzędnik jest PANEM a obywatel to dosłownie PODATNIK i kmiot. Widać to na każdym polu, jak się traktuje petentów czy ustala prawo. W Polsce też działają zgodnie z prawem, przynajmniej większość jednak prawo jest tak pisane, że robią to zależnie od INTERPRETACJI. A przepisy powinny być jawne i przejrzyste.

    •  

      @Kaczypawlak: Polska nie jest wcale "dziwnym" krajem. Jakie kraje masz na myśli pisząc o krajach zachodnich? Na pewno chodzi o UK, USA i Niemców. Zgoda, szczególnie w USA przepisy były zawsze ustalane tak żeby były dla ludzi (chociaż ostatnio z tą ich paranoią terrorystyczną już nie za bardzo).
      Na jakiej podstawie spodziewasz się że Polska, kraj zniszczony i spodlony przez niewolę i wojny jest w stanie dorównać najlepiej na świecie rozwiniętym krajom?
      Przez ostatnie dwadzieścia parę lat mieliśmy trochę wolności i już myślisz że wartości które trzeba budować dekadami albo i wiekami od razu będą u nas.
      Te wartości do których tak tęskno większościom ludzi na tym Wykopie, trzeba sobie najpierw wybudować. Polska dopiero zaczęła to robić a młodzi Polacy zamiast uczestniczyć w tej budowie uciekają "na zachód" do lepszego. To tylko świadczy o nich samych.

      Jeszcze wracając do tych słynnych krwiopijczych polskich urzędasów to wypadało by ich może przyrównać do tych z innych europejskich krajów. Chociażby do Włoch, szczególnie południe. Myślę że wcale by tak źle nie wypadli.

    •  

      @sancho: urzędy wydają sprzeczne ze sobą wewnętrznie decyzje. xD decydują o rzeczach na których się nie znają. przepisy zamiast poprawiać to pogarszają. to są prawdziwi przestępcy. jeżeli wiedza o tym, że przepis istnieje z powodu łapówki od jakiegoś producenta jest wiedzą ogólną i takich przepisów nie ma na całym świecie (ludzie z zagranicy się dziwią jak je słyszą) to coś jest nie tak.

    •  

      @sancho: Święte słowa. Dajcie mu wódki, dobrze gada.

    •  

      Polska nie jest wcale "dziwnym" krajem.

      @sancho: Ma chory system prawny, dosłownie wschodni, który pasuje jej jak krowie siodło.

      Jakie kraje masz na myśli pisząc o krajach zachodnich?

      Kraje zachodnie demokratyczne, do tego kapitalistyczne z domieszką socjalizmu w jakiś proporcjach. Do krajów zachodnich zalicza się również Japonię, Koreę Południową czy Australię oraz Nową Zelandię, większość tych krajów ma anglosaski system prawny.

      Na jakiej podstawie spodziewasz się że Polska, kraj zniszczony i spodlony przez niewolę i wojny jest w stanie dorównać najlepiej na świecie rozwiniętym krajom?

      Skoro udało się Japonii czy Korei Południowej, ba nawet Niemcom to czemu miałoby się nam nie udać?

      Przez ostatnie dwadzieścia parę lat mieliśmy trochę wolności i już myślisz że wartości które trzeba budować dekadami albo i wiekami od razu będą u nas.

      Japonia wyszła z izolacji w połowie XIX wieku, nawet dwieście lat nie minęło a stali się potęgą gospodarczą. Chiny weszły na tą drogę dopiero w drugiej połowie XX po wyniszczających wojnach dosłownie kolonialnych oraz domowej/domowych, ponadto miała agresję Japonii na własnym terytorium. Korea Południowa, dosłownie kolonia japońska aż do końca drugiej wojny światowej, a potem była wojna koreańska. Niemcy, dwie wojny światowe, które zrównały jej gospodarkę, hiperinflacja w międzywojniu, potem zniszczenia i reparacje jak przegrali także drugą wojnę światową. Jak już mam brać przykład to z najlepszych.
      Poza tym to u nas obywatele mieli więcej praw w innych krajach i król nie mógł nikogo do więzienia wsadzić, ba nawet bez zgody Sejmu nie mógł uchwalać nowych podatków. Nas nie tylko cofnęły rozbiory, ale również komunizm.

      Te wartości do których tak tęskno większościom ludzi na tym Wykopie, trzeba sobie najpierw wybudować

      Ustawa Wilczka weszła w grudniu 1988 roku w życie. Więc nie mów, że się nie da.

      Polska dopiero zaczęła to robić a młodzi Polacy zamiast uczestniczyć w tej budowie uciekają "na zachód" do lepszego.

      Jak nie widzą dla siebie perspektyw to cóż, poza tym zwiastunu zmian też nie widać.

      To tylko świadczy o nich samych.

      Znaczy się nie pasuje Ci, że nie chcą być niewolnikami? Tutaj płacisz podatek dochodowy od 3 tys. złotych w górę, za takie pieniądze to Cię wyśmieją w innych krajach (zachodnich).

      Jeszcze wracając do tych słynnych krwiopijczych polskich urzędasów to wypadało by ich może przyrównać do tych z innych europejskich krajów. Chociażby do Włoch

      No spoko, ale ja bym porównał do Wielkiej Brytanii, wszystko wyjaśnią, Norwegia nawet podatek zwrócą, który się zapłaciło niepotrzebnie, w Polsce to nie do pomyślenia, aby interpretacje prawne w kwestiach spornych miały być rozstrzygane na korzyść obywatela, był nawet projekt prezydencki, ale cóż MF go zlało, przecież to dzicz. Poza tym Włochy to świetny przykład Grecja, Hiszpania czy Portugalia, w tej ostatniej nawet urzędnika nie można obrazić słownie jak idzie po haracz, zobacz o czym to świadczy.

  •  

    Widzę 3 możliwe przyczyny złego zarządzania krajem:
    - albo politycy są zwyczajnie głupi
    - albo są sprzedajni i skorumpowani
    - albo im nie zależy na sprawnym zarządzaniu, a jedynie na tym, aby jakoś przetrwać
    Ewentualnie mixy 3 powyższych.

    Czy istnieje możliwość, że taka sytuacja miała miejsce przez 25 lat (poprzedniego okresu nie liczę)?
    Czy istnieje możliwość, aby ten stan rzeczy się zmienił?

    •  

      @Isov: Każdy kraj (no prawie) ma takich polityków jakich sam sobie wybiera. Ruscy mają Putina bo tak lubią, my mamy PO-PISy i innych błaznów bo też tak widocznie lubimy. Przecież ich sami wybraliśmy. Jeżli są głupi to znaczy że my też jesteśmy głupi, bo głosujemy na głupków. (Jeżeli wogóle nie głosujemy, to znaczy że jesteśmy jeszcze głupsi).

    •  

      @Isov: Zobacz że Polacy to także skończeni idioci. I to widać na każdym kroku. Na ulicy, w pracy...

    •  

      @sancho: Niemalże z każdego wpisu bije mentalność parobków, który narzekają na niegodziwych panów. To wy musicie zostać politykami, jeżeli chcecie zmian.

    •  

      Ruscy mają Putina bo tak lubią, my mamy PO-PISy i innych błaznów bo też tak widocznie lubimy.

      @lukaslm: Akurat w Rosji alternatywy realnej nie ma. Poza tym inna mentalność.

  •  

    Wyjazdy za granicę to nie jest ucieczka, to jest świadoma decyzja chęci życia w lepszych warunkach ekonomiczno/politycznych. Pompowany jest jakiś obraz propagandowy o tym jak w Polsce można się rozwiną tylko trzeba się bardziej starać. W mojej ocenie wygląda to tak, osoby mało ambitne u nas pracują przykładowo w biedronce na kasie, za zarobione pieniądze otrzymują jakiś standard życia, osoby mało ambitne, które wyjechały za granice wykonując podobne zajęcia co u nas mają pewien standard życia, który jest wyższym standardem życia. Więc zaistniała sytuacja mnie nie dziwi.

  •  

    Nie ma sie co dziwic, Hitler i Stalin zrobili co swoje, wyniszczyli w znacznej mierze polska inteligencje, kraj ma potencjal ale pewnych rzeczy sie juz nie nadrobi, polityka w stylu "dziel i rzadz" tylko szkodzi ale nikt tego nie zauwaza, architektura oparta na blokowiskach rzutuje niekorzystnie na relacje poleczne, system edukacji moglbyt byc lepszy i nie mam tutaj na mysli wtlaczanie wiecej do glow, wrecz przeciwnie, wyrzucenie czesci reczy a skupienie sie na ksztalowaniu charakterow, pracy zepolowej, wytrwalosci, rozwijanie zainteresowan.

  •  

    A tam. Wyjeżdżają, bo są ciekawi, jak się żyje za granicą.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Kolejny dzień, kolejny temat o emigracji...

  •  

    A dlaczego ktoś miałby tam zostawać, jeśli władza warszawska, jeśli ktoś na ten okupowany przez nią teren przyjedzie ze wschodu, nie potrafi nawet poprawnie, zgodnie z lokalną ortografią i praktyką, zapisać jego imienia i nazwiska? To jest dla mnie taki papierek lakmusowy tego, jak w wielkim oderwaniu od rzeczywistości i pogardzie dla własnego narodu ci podludzie żyją.

    Sam wyjechałem 8 lat temu i wracać na stałe nie mam zamiaru. Do tych podludzi - nigdy.

  •  

    A może emigrują bo boją się że ruscy napadną ?

  •  

    Jedno drugiego nie wyklucza

  •  

    LOL najpierw głosują na PO a później uciekają. No chyba że uciekają ci którzy głosowali na innych.

  •  

    Polska ma taką p@@#owatą władze, ze to niepojęte. Ulega najmnniejszemu naciskowi, podnosi podatki, aby utrzymac grupy uprzywilejowane, boi sie robić reformy. Tragedia. Taka klasa polityczna to dno.

  •  

    jedno z drugim sie wiaze

  •  

    A ja to mam w dupie to wszystko, cala te administracje, poslow, ministrow, nauczycieli, gornikow, TVN i te wszystkie lze-elity i ich murzynskosc - w dupie mam ʕ•ᴥ•ʔ

    pokaż spoiler DONALD k@@!A JAK MOGLES NAS ZOSTAWIC SAMYCH W TYM SYFIE??

  •  

    Sadowski jako człowiek, który nie jest zdolny poddać przedsiębiorców jakiejkolwiek krytyce, musi takie rzeczy wygadywać

  •  

    ""Polacy nie emigrują za pieniędzmi. Oni uciekają od złych rządzących"

    No tylko czemu do k?$#y nędzy to obywatele mają wyjeżdżać a nie oni maja stąd wypierdalać?

    Gx

  •  

    Moim zdaniem emiracja do UK niebwem się skończy: UK wystąpi z EU i wprowadzi swoją autonomiczna (anty)imiracyjną politykę. Może nawet fala powrotów nasąpi ;)

  •  

    Firma Ringier Axel Springer Polska - wydawca „Newsweeka” - jest również właścicielem portalu Onet, a od niedawna także serwisu NaszaKlasa.pltekst pogrubiony
    i jeszcze frytki poproszę ;-) dziękuję

  •  

    A mi już wisi dlaczego wyjechałem ponad dziesięć lat temu. I lepiej niech nikt tym się nie martwi w kraju bo to moja sprawa. Niech się zajmą sobą.

    •  

      @mielizna: tak z ciekawości, dlaczego wchodzisz na "polski wykop"? 10 lat to sporo czasu.
      PS.
      Tylko mi jeszcze nie mów, że głosujesz.

    •  

      @mielizna: Oni nie potrafią się zając już sobą to zabierają się za emigrantów. Bo łatwiej kopać kogoś kogo nie ma w kraju :P

    •  

      @mielizna: Kłamiesz. Po co zaglądasz na wykop i się tu udzielasz? Właśnie dlatego, bo chcesz, żeby ktoś się do ciebie odezwał.

    •  

      @mielizna: Co racja to racja, wygląda jakby w tym kraju nie było nic ważniejszego do roboty jak pitolenie czy lepiej w Polsce czy lepiej za granicą. Porównywanie, gdybanie, pitolenie. Niech się każdy zajmie sobą a nie stęka że gdzieś mają lepiej. Raz jeden napisze list że Polska jest nie dobra, inny że Polska jest najlepsza. Jeśli jesteś nie w Polsce i się żalisz nad tym jak w Polsce źle to coś jest nie tak. Dokonałeś wyboru, nie musisz dzielić się swoim "szcześćiem" z resztą narodu. Zostałeś? Jeszcze lepiej, no cholere się tłumaczysz?

  •  

    Większej głupoty nie słyszałem.
    Wszyscy oczywiście wiedzą lepiej dlaczego Polacy emigrują.
    A ja emigrowałem bo chciałem poznać życie w innych krajach.
    Chciałem zobaczyć jak żyje się gdzie indziej.
    I wróciłem do Polski.
    Nie wierzcie tym bzdurom, że wszędzie to jest super a w Polsce tak źle.
    Załatwcie sprawe w Urzedzie Skarbowym w Anglii...
    Takie same podejście do petenta jest wszędzie na świecie.
    Tylko tani populiści i retorzy grają na ta nutę!
    Propnuje pomieszkać wiele lat w innym kraju-ludzie generalnie na całym świecie są prawie tacy sami.
    Różnice są minimalne.
    Ale oczywiście wszyscy wszystko wiedzą i jak ja jechałem do Anglii bo chciałem poznać Londyn, poznać angielskie kluby piłkarskie, pochodzić na ligę angielską-to pewnie też doliczyli mnie to ,,a daj pan spokój, Polska to beznadziejny kraj".
    Polska to taki sam kraj jak każdy inny.
    Dla mnie najlepszy do życia, bo jestem Polakiem.

    •  

      @bragiel: nie wiem jak w Anglii, ale załatwiać dużo w irlandzkiej skarbówce i gdyby chociaż pani w kiosku ruchu była tak miła i pomocna jak urzędniczka w Revenue, to już bym wrócił nad Wisłę.

    •  

      @kaef: W Irlandii nie byłem. Ale to też może zależeć od przypadku-są mili ludzie, serdeczni i niemili, złośliwim parszywi. Niekoniecznie zależy to od narowości.

    •  

      @bragiel: Załatwiałam różne sprawy w urzędach w Danii, dwóch niemieckich landach i w Holandii. Nigdzie nie jest tak źle jak w Polsce, uwierz mi.

      Jak mam pójść do NFZ to mi się podnosi ciśnienie. Już mi się podniosło, na samo wspomnienie. Zawsze, kurna, zawsze tam jest kolejka. Taka co najmniej na 1,5h. Traktują cię tak, jakbyś chciał ich tam wszystkich oszukać. Jak chcesz załatwić coś, co jest zgodne z przepisami NFZ, ale czego ta Bożenka jeszcze nigdy nie robiła to zaraz pięćdziesiąt powodów czemu ona nie może tego zrobić, papiery, które jeszcze miałeś donieść, a coś się w systemie nie zgadza i generalnie przyjdź we wtorek.

      I od nowa w tej kolejce.

    •  

      Jak mam pójść do NFZ to mi się podnosi ciśnienie

      @tanna: Kolega z UK ostatnio dzwonił do mnie że jego przychodnia tylko przyjmuje telefonicznie.
      Pytają się przez telefon co i jak i mówią żeby przyjść po receptę. Wizyta co najwyżej u praktykanta jak już jest naprawdę źle. A lekarz w krytycznych sytuacjach. Docelowo wprowadzają wizyty przez Skype. Kumpel czeka tylko aż wprowadzą lekarzy z Indii przez Skypa to powiedział że już tego nie wytrzyma i wraca. Żenada.

    •  

      @TurboMirek: Super argument. Coś jeszcze? Poszukaj w google to dowiesz się że tak już jest.

    •  

      @marianwykop: to nawet lepiej bo nie musisz w kolejce stać i słuchać emerytki, że dostała wysypke na....

      pokaż spoiler Dupie

    •  

      @marianwykop: ma to na celu zlikwidowanie kolejek w poczekalni i ograniczenie kontaktu z innymi chorymi. Przychodzisz na konkretną godzinę i jesteś przyjęty - bez czekania.

      Edit: wprowadzono to kilka lat temu chyba podczas zagrożenia epidemią od ptaków.

      Poza tym po co marnować czas lekarza kiedy przyszedłeś tylko po receptę.

    •  

      @czaruch: chyba nie skumałeś o co chodzi... on napisał, że lekarz w przychodni "bada" cię przez telefon i każe przyjść po receptę.

    •  

      @mborro: nie trzeba iść do lekarza żeby kupić paracetamol - uniwersalny lek na Wyspach na wszystkie dolegliwości

    •  

      @czaruch: Paracetamol jest na receptę w UK?

      Ja tam nie wiem ale wg mnie w cywilizowanym kraju podstawowe badanie u lekarza należy się ubezpieczonemu jak psu buda. Tzn że pani doktor osłucha stetoskopem, zajrzy do gardziołka, zbada węzły chłonne itd. Mogą wyjść ciekawe rzeczy po takim badaniu bo zdarza się, że różne przypadłości dają podobne objawy.

      Co więcej przy, okazji takiej wizyty mogą także wyjść różne niespodzianki np u mnie gdy poszedłem pewnego razu ze zwykłym przeziębieniem a wyszedłem ze skierowaniem do kardiologa bo pani doktor wykryła niejasności osłuchując mnie i zrobili mi w przychodni szybkie ekg, okazało się że to arytmia.

      A nie ku.wa jakieś audiotele...

    •  

      @mborro: nie jest na receptę, ale jest najczęściej zalecany na wszelkie dolegliwości. Tak wynika z doświadczenia mojego i moich znajomych.

    •  

      Załatwcie sprawe w Urzedzie Skarbowym w Anglii...
      Takie same podejście do petenta jest wszędzie na świecie.


      @bragiel: bzdura

      Polska to taki sam kraj jak każdy inny.
      Jeszcze większa bzdura. Widocznie trafiłeś skrajnie źle.

    •  

      @kaef: Byłem 2 razy w irlandzkiej skarbówce, kolejka jak sk?@%esyn, kilka godzin czekania na chodniku, w jakimś ciasnym korytarzu a na końcu jeszcze godzinka na sali, jakieś małe dzieci darły się non stop. No ale urzędnik przynajmniej nie robił żadnych problemów i dało się wszystko załatwić za jednym razem.

  •  

    Uwielbiam dorabianie martyrologii do polskich wyjazdow zarobkowych. Wypedzeni, wygnani przez wladze. Uciskani przez fiskalnego zaborce niczym wielka emigracja w XIX wieku. Tylko wieszczow tam brakuje...
    Wtedy wypedzeni rusyfikacje i germanizacje. Dzisiaj przez podatek dochodowy...

  •  

    guwno prawda, emigrują za pieniędzmi

Dodany przez:

avatar reflex1 dołączył
1851 wykopali 24 zakopali 17.7 tys. wyświetleń