•  

    pokaż komentarz

    W sumie jestem za, widzę ile tego śmiecia wala się wszędzie, wisi na drzewach, pływa po wodzie nawet w środku Mazur czy Kaszub a potem widzę jak jakaś baba bierze w sklepie 10 żeby każdą rzecz zapakować osobno lub wciska jedną w drugą "bo mocniejsza będzie"
    Przez lata ludzie nosili torby wielorazowe i nikt nie płakał więc teraz też da radę zabrać taką jak idzie na zakupy

    źródło: adston.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Ja idąc do lidla biorę dużą papierową torbę, szczególnie dlatego, że tam nie ma koszyków do noszenia tylko duże do pchania. Ludzie z tym się męczą a ja z moją pedalską torbą mogę zrobić zakupy 3 razy szybciej, wyłożyć je na kasę i chować spowrotem od razu jak zostają kasowane. Gdy kasjerka mi mówi ile mam zapłacić to do schowania zostaje 1-2 produkty. Daję pieniądze a zanim wyda resztę to je chowam, odbieram resztę i wychodzę. Bardzo wygodne i praktyczne, polecam. #nohomo

    •  

      pokaż komentarz

      @platkiowsiane: A ja np w tesco biorę jakiś karton i do niego zakupy wkładam. Także polecam ten sposób, jeżeli jest ktoś samochodem.

    •  

      pokaż komentarz

      Przez lata ludzie nosili torby wielorazowe i nikt nie płakał

      @Przygoda: Przez lata ludzie sami dzidami musieli mamuty zabijać i nikt nie płakał.

    •  

      pokaż komentarz

      @maniak713: Ludzie nie zabijali mamutów, żyły w innym okresie

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Chyba ci się z dinozaurami pomyliło

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: czyli mamy cofać się w rozwoju bo tak? Papierowe torby są drogie rwą się ustawicznie dlatego wyparł je plastik a z torbą wielorazową się szlajać nie będę z powodu rojeń unijnych urzędasów

    •  

      pokaż komentarz

      @Masson: Pewnie, lepiej wydawać pierdyliard na czyszczenie tego gówna bo "hrabia nie będzie nosił"
      Najlepiej by było ustawą wprowadzić opłatę za taką torebkę, np 2 zł. a zyski przekazać na ochronę środowiska, liczba toreb by zmalała o 80% a jak ktoś się uprze i chce mieć zawsze nową niech płaci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Całe szczęście faszyści twojego pokroju nie mają możliwości mieszania się ludziom w życie przy pomocy ustaw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Masson: Jestem przeciwny zakazywaniu czy nakazywaniu czegokolwiek ale niestety pewne rzeczy same się nie uregulują

    •  

      pokaż komentarz

      @platkiowsiane: @Wasky: Chyba człowiek nie doczeka się małych koszyków w lidlu, bo duży brać dla trzech produktów to mija się z celem. Branie kartonu mi nie pasuje bo nie jestem zmotoryzowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Ja zasuwam z taką wielką materiałowo-plastikową z 3 powodów: jest duża i zmieszczą się tam spore zakupy, jest mocna i solidna więc mogę nawet ołowiu nakupić ;), ma kwadratowe rozkładane dno co podnosi komfort pakowania w stosunku do normalnych toreb przy kasie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie z tym się męczą a ja z moją pedalską torbą mogę zrobić zakupy 3 razy szybciej, wyłożyć je na kasę i chować spowrotem od razu jak zostają kasowane. Gdy kasjerka mi mówi ile mam zapłacić to do schowania zostaje 1-2 produkty. Daję pieniądze a zanim wyda resztę to je chowam, odbieram resztę i wychodzę.

      @platkiowsiane: No bo zwykłą foliową torbą się tego nie da zrobić xD

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @m_i_n: Zajefajnie, ale często w nich uszy odpadają i teorię o ołowiu zastępuje praktyka z wielką kupą szkła na chodniku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: ja się ogólnie zgadzam, tylko problem jest taki, że czasem się nie planuje zakupów i idzie po drodze przy okazji, to jeśli wycofają całkiem reklamówki, to nie da rady donieść zakupów. wyprzedzając: nie do każdej torebki mieści się taka bawełniana, żeby ją nosić na wszelki wypadek codziennie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @platkiowsiane: Gratulacje za szybkość na pewno sprawdza się przy małych zakupach robionych codziennie. Zobacz jednak na większość koszyków- dałbyś radę to nosić w swojej torbie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasky: polecam również to samo robię

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem przeciwny zakazywaniu czy nakazywaniu czegokolwiek ale niestety pewne rzeczy same się nie uregulują

      @Przygoda: Cierpienia dorastającego korwinisty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda:

      a potem widzę jak jakaś baba bierze w sklepie 10 żeby każdą rzecz zapakować osobno lub wciska jedną w drugą "bo mocniejsza będzie"
      Ale co Ci do tego, w ile torebek pakuje baba?

      Mnie np. irytują matki z wózkami w przestrzeni publicznej. Może zakażmy dyrektywą matek z dziećmi?

    •  

      pokaż komentarz

      @m_i_n:

      @toster15: to zrobcie z taka siatka zakupy dla 4 osob na tydzien... Caly koszyk rzeczy... No wlasnie, a tak baba w auchanie mi pakuje wszystko do siatek, biore dwie na zapas i do bagaznika, a potem siatki mam na smieci i na buty i klapki na silownie, i tak co tydzien.. Nie bede doplacac do zakupow za 400, 40 zł na siatki

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: To mu do tego, że ci którzy zachowują się odpowiedzialnie i chodzą do sklepu z własną torbą wielokrotnego użytku muszą płacić za cwaniaków, którzy biorą milion torebek i rozsiewają je po świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: w jakim sensie "muszą płacić", jesteśmy tu na poziomie meta i mówimy o naszej biednej planecie? Bo za torebkę jako taką płaci jej nabywca. A jeśli jesteśmy na poziomie meta - ścigajmy tych, co śmiecą, a nie karajmy wszystkich jak leci, bo ktoś śmieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: Jaki nabywca? Skoro są "darmowe" to płaci każdy użytkownik sklepu. Czy korzysta czy nie.
      EDIT: Stąd ja, jeżeli nie korzystam - płacę za nic. Ten kto używa nadmiarowo - zawyża koszty moich zakupów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: a skąd pomysł, że są darmowe? W Polsce są na ogół płatne.
      A nawet jakby były darmowe, to argument "wszyscy płacą" jest cholernie demagogiczny. Jaki może być koszt hurtowego zakupu torebek przez sieć marketów? Śmiesznie niski. Zawsze mnie dziwi, że tam gdzie wkrada się ideologia, diabelnie inteligentni ludzie (jak Ty) nagle tracą zdolność racjonalnego rozumowania :|

      PS: wyłączmy ogrzewanie w sklepach - dlaczego zimnolubni mają płacić za zmarźlaków? Mogli się cieplej ubrać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: Znalazłem koszt plastikowych toreb 2-5 centów za sztukę. A tam gdzie mieszkam są darmowe. To nie jest tak mało. A do tego jeszcze dochodzi - przynajmniej w warunkach tam gdzie mieszkam - to, że dorzucam się też do utylizacji tego badziewia (szacunki kosztów utylizacji, które znalazłem są wyższe niż sam koszt torby). W zamian otrzymuję kolekcję zabitych zwierząt morskich, które zaplątały się w torebki. Słaby deal ogólnie. I to wszystko dla wygody?

      Może wyłączmy ogrzewanie w sklepach
      Tu by nie pozwoliły przepisy BHP dla pracowników...

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz:

      Znalazłem koszt plastikowych toreb 2-5 centów za sztukę.
      Znaleźć to sobie możemy w necie różne rzeczy, niekoniecznie odzwierciedlające cenę jaką (np. po upustach) dostanie sklep przy hurtowym zakupie. I tak, to jest mało. O ile Twoim zdaniem skacze koszt Twojego koszyka przez to, że sklep nakupił foliówek po 2 centy?

      to, że dorzucam się też do utylizacji tego badziewia (szacunki kosztów utylizacji, które znalazłem są wyższe niż sam koszt torby)
      Ja się też dorzucam do żłobków, przedszkoli i zasiłków dla matek. Już nie lubimy solidarności społecznej?

      W zamian otrzymuję kolekcję zabitych zwierząt morskich, które zaplątały się w torebki.
      Znowu utożsamiasz nabywcę torebki ze śmiecącym chuliganem. "Każdy pijak to złodziej". Jeszcze raz, bo może za pierwszym wyraziłem się niejasno - ścigajmy z całą surowością "śmieciarzy". Ale nie stosujmy odpowiedzialności zbiorowej, narzucając na całą społeczność zakazy z powodu paru idiotów. Jeśli porzucenie papierowej torby wywoła pożar lasu, to zakażemy papierowych?

      I to wszystko dla wygody?
      Może dla wygody. A może dlatego, żeby zaadresować problem o którym napisał już któryś komcionauta: co w sytuacji, gdy kupujesz górę zakupów, taką na 20 torebek? Co w sytuacji, w której wpadasz do sklepu spontanicznie po biegu albo rowerowej wycieczce i nie masz przy sobie torby? Mam ją nosić cały czas? A może zrezygnować ze spontanicznych zakupsów? Może wprowadźmy zapisy na zakupy w urzędzie i mandaty za nieposiadanie własnej torby?

      Sorry, w głowie mi się nie mieści, jak można uprawiać inżynierię społeczną w imię naciąganej argumentacji o kolekcji zabitych zwierząt morskich. To jest dopiero słaby deal. Socjalizmowi w ekoterrorystycznym ubranku gromkie i stanowcze "nie".

    •  

      pokaż komentarz

      @platkiowsiane: glupis... wystarczy isc na miescho i wziac jakis wypasiony karton, elegancko z niego powykladac na tasme. polowa ludzi tak robi w lidlu, a ty sie meczysz z wkladaniem i wyciaganiem z torby jak jakis cygan

    •  

      pokaż komentarz

      Zauważ, że ja piszę z perspektywy kraju, który ma w większości "bezpłatne" torebki więc mamy inne perspektywy.

      O ile Twoim zdaniem skacze koszt Twojego koszyka przez to, że sklep nakupił foliówek po 2 centy?

      @Dutch: Skoro średni użytkownik supermarketu zużywa ich 500-600 rocznie - to wydaję na nie, biorąc minimalną cenę, 10-12 £. Niby niezbyt wiele ale jakoś mnie to nie za bardzo cieszy.

      Ja się też dorzucam do żłobków, przedszkoli i zasiłków dla matek. Już nie lubimy solidarności społecznej?
      Wiem. że w twojej branży można uargumentować wszystko. Ale porównywanie żłobków, przedszkoli i zasiłków dla matek (czyli w zasadzie płącenie za to, żeby osoby płącące nasze emerytury miały lepszy start w życiu i zmniejszanie biedy w kraju - co eliminuje inne problemy) z dotowaniem tego, że ktoś nie musi nosić torby (co promuje chociażby niezbyt zdrowe spontaniczne zakupy, szkodzi środowisku, marnuje ropę naftową i tworzy kolosalny problem dla zutylizowania) to chyba jednak trochę zbyt dużo. Dodatkowo torby - to nie jest solidarność społeczna tylko fundowanie problemu. Gdyby każdy musiał płacić za swoje torebki nagle by się okazało, że zużycie idzie mocno w dół i nagle i ja i ten, kto teraz bierze torebki bez opamiętania płaci mniej i za zakupy i za utylizację toreb i na ochronę środowiska.

      Znowu utożsamiasz nabywcę torebki ze śmiecącym chuliganem
      Nie. Nie utożsamiam Podobnie jak stawiając ograniczenie prędkości w mieście nie utożsamiam cię z piratem drogowym. Regulacje celują w najsłabsze ogniwa. Ty nim nie jesteś. Ale musisz płacić za to, że ktoś inny nim jest. Jak w wypadku wielu innych regulacji. Dodatkowo nie potrzeba chuliganów, żeby znaczna część z tego biliona torebek zużywanych rocznie trafiła do ekosystemu. Wysypiska nie są ideałem - wiatr wieje.

      co w sytuacji, gdy kupujesz górę zakupów, taką na 20 torebek?
      Mam na takie sytuacje w bagażniku zgrzewki. Ewentualnie biorę ze sklepu kilka kartonów. Raczej się nie obrażają.

      Co w sytuacji, w której wpadasz do sklepu spontanicznie po biegu albo rowerowej wycieczce i nie masz przy sobie torby?
      Płać za torbę. Trudno.

      w imię naciąganej argumentacji o "kolekcji zabitych zwierząt morskich"
      Wiesz - 60% ptaków morskich ma plastikowe torby w żołądkach - a szczególnie u młodzych jest to dosyć częsta przyczyna zgonu. Tak samo żółwie morski - dosyć zagrożona grupa zwierząt. To nie jest naciągany problem ale całkiem poważny problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz:

      Płać za torbę. Trudno.
      Ależ płacę. Dyskusja nie dotyczy płacenia. Dyskusja dotyczy tego że pan Przygoda wyżej chce narzucić każdemu noszenie toreb wielorazowych, bo taką ma fanaberię, do czego się odnosiłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: Ja bym tak daleko nie poszedł - po prosty zrównałbym ceny jednorazowych i wielorazowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @SScherzo: Takie małe składane mieszczą się w każdej torebce ale też uważam że nie powinno się ich całkiem wycofywać. Myślę że powinny byc płatne żeby zniechęcić do ich kupowania lub brania po 10

    •  

      pokaż komentarz

      @platkiowsiane: jesteś moim bohaterem w tym momencie, serio - oby więcej klientów miało takie podejście, nic nie irytuje kasjera tak, jak klient zaczynający pakowanie produktów dopiero po opłacie i otrzymaniu paragonu, szczególnie w Lidlu, gdzie kasa jest dosyć mała, a klientów zawsze dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      Zgadzam się! Kto szedł z taką po zakupy do osiedlowego? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: i.snobka.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: do dupy z takim trolowaniem. ićstont

    •  

      pokaż komentarz

      Także polecam ten sposób, jeżeli jest ktoś samochodem.

      @Wasky: Niestety jestem człowiekiem, czy też mogę użyć kartonu?

      pokaż spoiler (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    A to przypadkiem nie wprowadzono kilka lat temu?

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepsze jest to, że wyprodukowanie i recykling papierowych bardziej szkodzi środowisku niż wyprodukowanie i recykling plastikowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrzechuK: Objaśnisz maluczkim w jaki sposób? Rozumiem, ze produkcja plastikowych nie szkodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Stopiszczeli: Gościu bredzi, podaje dziwne liczby (80% więcej, 90% więcej) wyssane z palca. Papierowa torba rozłoży się po pierwszym deszczu, recykling to zmieszanie z wodą a plastik trzeba zmielić, podgrzać itd. W dodatku przerobiony nie może byc użyty wszędzie bo zawiera różne dodatki więc robi się z niego nieliczne rzeczy jak rury pcv.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Porównujesz utylizację papieru do powtórnego użycia polimeru.

      Jeżeli porównamy procesy przerabiające surowiec do powtórnego użycia, to odzysk papieru nie wygląda wcale różowo. Pomijając podobne procesy wstępne jak segregację czy usuwanie zanieczyszczeń, odzysk papieru zaczynamy od rozwłókniania. Mówisz, że polimer trzeba podgrzać i olaboga kosztuje to więcej energii? A energia na rozgrzanie wody z którą miesza się papier to co? Całe nic?

      Dodatkowo, przy rozwłóknianiu dodaje się do masy różne dodatki odbarwiające i nie tylko - wodorotlenek sodu, krzemian sodowy, mydło, kwasy tłuszczowe....

      Potem mamy mechaniczne usuwanie zanieczyszczeń - przy pomocy sit i wody.

      Masa jest ,,rozcieńczana'' dodatkową ilością wody.

      Jeżeli chcemy uzyskać surowiec wysokiej jakości proces odbarwiania jest etapowy - flotacja i wielostopniowe odwadnianie.

      Bielenie papieru odbywa się przy pomocy środków chemicznych, rozprowadzanych - uwaga - ciepłą wodą.

      A teraz porównajmy proces z odzyskiem plastiku po segregacji i usunięciu zanieczyszczeń:
      - plastik jest cięty, potem myty i suszony
      - plastik jest regranulowany (topiony i filtrowany)
      - produkt powyższego procesu jest już surowcem do produkcji

      Jeżeli teraz przeliczymy ilość energii i wody na kg plastiku i kg papieru, dodamy do tego masę papierowej torby i plastikowej wyjdzie, że jak najbardziej plastik lżej jest recyklingować, niż papier.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Coś mi się nie zgadza, rozpuszczenie papieru w wodzie jest bardziej energochłonne niż umycie i pocięcie plastiku? Podgrzanie wody do wybielenia wymaga więcej energii od stopienia plastiku?
      Jestem handlowcem i byłem w wielu firmach zajmujących się m.in. przetwarzaniem odpadów, z plastikiem są największe problemy a granulat produkowany z przetworzonego plastiku jest trudniejszy do zbycia niż ten "nowy", w dodatku nie do wszystkiego można go użyć a nawet gdy się go dodaje to tylko w części bo nie wiadomo do końca jakich dodatków dodali.
      Te dodatki np barwiące (garbacze czy jakoś tak) to ogólnie wielki problem porównywalny z samym plastikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Licząc na jedną torbę jednorazową - tak, bardziej energochłonne. Jak masz 1kg plastiku to rozgrzewasz 1 kg plastiku. Jak masz 1 kg papieru to rozgrzewasz w sumie kilka litrów wody. Dodaj do tego pojemność cieplną wody ponad 2x większą niż polipropylenu...

      Jak nie zgadza się, to weź kartkę papieru i zrób sobie bilans energetyczny, sprawdź ile wody jest faktycznie zużywane w obydwu procesach.... bo takie gadanie, że od strony handlowej to wygląda inaczej to jak stwierdzenie od strony wulkanizatora, że najlepsze są opony 15, bo najłatwiej nimi handlować i montować. Co do czego?

      Jak nie wiadomo jakich dodatków dodali to chyba Władzio z sąsiedztwa granulował w piecu domowym, albo szacher macher jakiś handlowiec robi. Specyfikacja granulatu jest jasno przedstawiona albo w dokumentach produktu (partii), albo w opisie procesu odzysku. Ot posegregowano plastik wg klasy i składu, regranulowano wg ,,przepisu'' i nie wiadomo co on w sobie ma? Jakieś żarty.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Tylko że ciepła woda to taka która ma 50-60 st. a żeby rozpuścić plastik musisz uzyskać już sporo więcej.
      Co do składu, jak masz partię surowca prosto z produkcji to masz specyfikację. O czym mówimy, granulacie uzyskanym z ropy czy tym z przypadkowych śmieci? Jak chcesz posegregować tony różnego rodzaju plastiku?
      Najlepszym dowodem jest to że przetwarza się ok 2% tworzyw sztucznych, reszta ląduje w lesie lub na wysypiskach ew. jest spalana i niestety rzadko w profesjonalnych spalarniach

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: powiedział w filmie, że w opisie daje linki do źródeł.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Szukam info na ten temat i czym dalej w las tym ciemniej..

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: a jednak są - http://naukatolubie.pl/papier-czy-plastik/ i podczas najeżdżania na poszczególne wpisy pojawia się podkreślenie ukazujące link.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko że ciepła woda to taka która ma 50-60 st. a żeby rozpuścić plastik musisz uzyskać już sporo więcej.

      @Przygoda: Ciepło właściwe polipropylenu 1700/J/g/K, wody 4100. Temperatura ciepłej wody 55C, temp topnienia polipropylenu 174C. Temperatura początkowa 20*C.

      Ciepło potrzebne do rozgrzania 1 kg polipropylenu.
      X = 1000 x 1700 x (174-20)

      Ciepło potrzebne do rozgrzania 1 kg wody.
      Y = 1000 x 4100 x (55-20)

      W internecie najmniejszy współczynnik potrzebnej wody do masy papieru znalazłem 6:1. Czyli na 1 kg papieru podgrzewamy przynajmniej 6 kg wody. Znalazłem też inne widełki 7-100, ale że nie opisali jaką część wody podgrzewają, to pozostanę przy 6.

      Y = 6000 x 4100 x (55-20)

      Y / X = 3,29

      Wciąż twierdzisz, że na plastik potrzeba więcej?

      Trzeba byłoby uwzględnić też takie rzeczy jak ciepło właściwe papieru (jego też podgrzewamy), trzeba dodać fakt, że torba foliowa jest lżejsza, więc z jednego kg wyprodukujemy ich więcej...

      Jak chcesz posegregować tony różnego rodzaju plastiku?

      To już się dzieje. Możesz o tym poczytać w google.

      Najlepszym dowodem jest to że przetwarza się ok 2% tworzyw sztucznych

      Mogę nie pamiętać dokładnych liczb, ale stopień odzysku plastiku w UE jest na poziomie ~40%.

      Edit: Recykling i odzysk energii w 2012 roku oszacowano na prawie 62%. Tylko 38% ląduje na wysypiskach śmieci. Używanie google nie boli.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Nawet jeżeli zużyjesz mniej energii (w co wątpię ale nie znam się) nadal masz w pełni użyteczny papier przeciwko niewiele wartej masie plastiku którą możesz dodać w małej proporcji do świeżego granulatu i to nie do wszystkich tworzyw.
      Niestety nie da się posegregować idealnie plastiku, mają różną masę, różną czystość i różne substancje w sobie. Nie użyjesz ich też np do celów spożywczych i naprawdę odzyskuje się ok. 2%, może gdzieś w bardzo rozwiniętych śmieciowo krajach więcej ale w Polsce jest to tyle.
      Czytam cały czas na ten temat, poszukaj w innych portalach niż producentów tworzyw sztucznych, w praktyce wygląda to tak:

      źródło: focus.pl

    •  

      pokaż komentarz

      (w co wątpię ale nie znam się)

      @Przygoda: Gratuluję!!!!!

      pokaż spoiler Następny pajac z serii "nie znam się to się wypowiem"
      Dziękuję, dobranoc ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @zdunek89: Widzę że czytanie ze zrozumieniem jest dla ciebie za trudne a jak nie masz racji zaczynasz obrażać :) Chodziło mi o obliczenia nt ilości potrzebnej energii.
      Widzisz geniuszu-inaczej mam spore pojęcie na ten temat, sporo czytałem i spotykałem się z ludźmi którzy problemem recyklingu zajmują się na co dzień.
      Generalnie jest to rak planety, większość śmieci pozostawiona nawet w lesie zgnije, rozłoży się na inne sposoby i przeważnie nie szkodzi a plastik nie gnije, uwalnia różne substancje a nawet w rozwiniętych krajach jego utylizacja polega najczęściej na spaleniu i to niestety najlepsze co można z nim zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Geniuszu, człowiek Ci wyliczył energię, opisał bardzo dokładnie co i jak. A ty przyznajesz się że się na tym nie znasz i lecisz dalej z biadoleniem!!

      pokaż spoiler Jej, jakie to glupie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: mądrze mówisz, ale ludzie nie rozumieją tego i dlatego masz minusy. Ludzie że mogą wszystko m.in. palić w piecu czymkolwiek, wywalać śmieci jak chcą itp. Nie rozumieją dobra wspólnego, życia wspólnocie.
      Dlatego totalnie np. nie odnaleźli by się w Japonii czy Korei.

    •  

      pokaż komentarz

      @zdunek89: Nie chciało mi się wyszukiwać tych wzorów ale teoria że podniesienie temperatury wody z pokojowej do 55 st. czyli o jakieś 35 st. wymaga więcej energii niż plastiku do 175 st. czyli o 155 st. nie trzyma się kupy

    •  

      pokaż komentarz

      @zdunek89: Jak nie zrozumiałeś nie potrafię tego lepiej wytłumaczyć

    •  

      pokaż komentarz

      @Przygoda: Wiesz, zacznijmy od tego że nic nie wyjaśniłeś :D

      A kolega @KtosKtoSamNieWiesz opisał wszystko bardzo dokładnie, ile wody jest potrzebne by móc obrobić papier, jakie ilości są do płukania tego później i wiele innych.

      A ty pier...isz od rzeczy i walisz jakieś domysły. Jednocześnie przyznając się że się na tym nie znasz :D

  •  

    pokaż komentarz

    Po pierwsze niech pomyślą nad systemem zwrotu plastikowych butelek i powrót skupu szklanych butelek. Za dzieciaka pamiętam, butelka po winie - 0,70gr. po wódce chyba 0,15gr, po oranżadzie i piwie też można było odsprzedać w okolicach 0,30gr,i to wszystko bez paragonu :)
    I jakoś to funkcjonowało.

  •  

    pokaż komentarz

    W USA nie ma przypadkiem czegoś takiego? Zauważcie że czasem w filmach jak chodzą do sklepu to zawsze dostają papierowe torby.