•  

    pokaż komentarz

    I bardzo słusznie. Ale z jednym warunkiem - karę powinni płacić z własnych kieszeni posłowie PO i PSL, którzy byli odpowiedzialni za wdrożenie tej dyrektywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @0001: przecież oni nie mają swoich pieniędzy tylko zabrane nam.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @0001: czytałeś w ogóle ten artykuł?

      projekt ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, wprowadzający zapisy dyrektywy do polskiego prawa, jest po pierwszym czytaniu w Sejmie i został przekazany do KE do notyfikacji
      ustawa utknęła w KE a nie u nas, zresztą jakbyś przeczytał dalej, tylko my i Słowenia zostaliśmy pozwani do TS, mimo tego że takie np. Niemcy też nie zaimplementowały tej dyrektywy. Tak więc bardziej wkurzeni powinniśmy być na unię niż naszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonimowy_anonim: bo? oprócz otrzymywania dofinansowania do różnych projektów członkowie Unii mają też obowiązki. Coś za coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @xkorzen: masz rację - dawanie dofinansowania nie jest bezinteresowne - Polska gospodarka już wystarczająco straciła na tej całej unii europejskiej, a mamy jeszcze płacić dodatkowe kary za jakieś bezsensowne regulacje?

    •  

      pokaż komentarz

      @anonimowy_anonim: chcącemu nie dzieje się krzywda. Było nie przystępować do UE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @anonimowy_anonim: Po pierwsze Polska jest grubo na plusie finansowo z Unią. Po drugie w większości przypadków unijne regulacje nie są takie bezsensowne jak się zgłębi temat.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze Polska jest grubo na plusie finansowo z Unią.
      @Tremade: Potrzebne źródło.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz: Raport MSZ na 10-lecie uczestnictwa Polski w UE
      Link: https://www.msz.gov.pl/resource/ad53955d-9e7c-4ac2-b37a-8fac68f8903c:JCR

      W szczególności odnoszę się do strony 143, cytat:

      Dziesięcioletni bilans transferów finansowych między Polską a UE jest więc dodatni i wynosi 61,4 mld euro. Wbrew obawom, wyrażanym przez niektórych przed wejściem Polski do UE, nie staliśmy się płatnikiem netto. Już od pierwszego roku członkostwa więcej otrzymywaliśmy ze wspólnej unijnej kasy, niż do niej wpłacaliśmy
      oraz

      Od 2011 r. do Polski trafia rocznie najwięcej środków unijnych wśród wszystkich krajów UE. Dla przykładu, Hiszpania, Francja i Niemcy, czyli kolejne państwa pod względem wielkości otrzymywanych środków, uzyskały w ostatnich latach minimum 1–2 mld euro rocznie mniej niż Polska.

      Dla leniwych zamieszczam screena strony, w stopce zamieszczone są źródła danych użytych w raporcie. Mocno nie rozumiem minusów, to są dane łatwe do wyszukania w Internecie.

      źródło: bilansUE.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Tremade: Jakoś nie widzę, żeby ujęli w tym raporcie choćby koszty związane z dostosowaniem naszego prawa do dyrektyw UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz: Nie rozumiem tego założenia, że te dyrektywy i ich wdrażanie to wyłącznie koszta, w dłuższej perspektywie są to duże oszczędności sektora publicznego i prywatnego, choćby ze względu na ich uniwersalność na terenie UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonimowy_anonim: pozwoliła tuskowi w reklamie podać, że "nawet 300 mld euro" (-minus nasze własne składki do kolchozu) Polska dostanie, yhym... Unia niby dala, ale jak widać kasa próbuje wrócić do unii, nieważne jak. Ma wrócić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tremade: > Po pierwsze Polska jest grubo na plusie finansowo z Unią

      Bezrobotny też jest grubo na plusie dzięki zasiłkowi, ale jakoś mu nie zazdroszczę, bo traci szanse na rozwój zawodowy. Tak samo z Polską - kaska leci, ale jej wydatkowanie jest mocno nieefektywne, jak w każdym publicznym projekcie. A rozwój czy innowacyjność leżą.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonimowy_anonim: trzeba bylo nie brac kasy od unii na rozne projekty i najlepiej do niej nie wstepowac i bylo by po probleie.atak jak sie do czegos ktos zobowiazal to wypadalo by slowa dotrzymac chyba ze nasza obecnosc w unii ma polegac tylko na braniu kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tremade: No nie wcale nie są. Marchewka to owoc, sardynka to nie jest ryba, ślimak za to to ryba(która je rośliny i żyje na ziemi)... Wymieniać dalej? Dlaczego najszczęśliwsi ludzie na ziemi (Norwegowie i Szwajcarzy) nie są członkami Unii? bo Wiedzą jaka to jest pijawka i sterownik przy władzach wprowadzając bezsensowne normy i regulacje. Siedzi w parlamencie eu. banda debili, którzy zastanawiają się nad globalnym ociepleniem i wymyślają nawet instrukcje użytkowania kaloszy czy unormowują rozstaw szczebli w drabinie, o żarówkach nie wspominając. Macie swoją unię, czas żeby za rok stać się pełnym płatnikiem i żeby z tego naszego kraju wyssali wszystko razem z tymi pejsatymi żydkami domagającymi się odszkodowań. Nadszedł czas aby to zmienić i każdy powinien się zastanowić nad tym na kogo na wyborach zagłosuje!

    •  

      pokaż komentarz

      @lolek_11: Ale to nie jest wina Unii tylko nas samych. Argument z bezrobotnym prowadzi do jednej konkluzji - problemem nie jest system, ale sam bezrobotny. Poza tym jakie masz dowody, że nie wykorzystujemy tych środków i że bylibyśmy zamożniejsi bez samej Unii? Bo ja widzę 61 mld euro zarobku, nawet nie chcę mówić jak gigantyczne to są pieniądze.

      @CarrighanN: Zapraszam do dalszego wymieniania, bo właśnie rzuciłeś najbardziej bzdurnym argumentem eurosceptyków. Co z tego, że w świetle prawa marchewka traktowana jest jak owoc? Jeśli regulacje obejmujące owoce są bardzo odpowiednie dla marchewek, to na cholerę powielać prawo, jak można uznać skrótem w ten sposób? Analogicznie ze ślimakiem. To nie jest zaklinanie rzeczywistości, czy zabawa urzędników, tylko zdroworozsądkowe rozwiązanie. Ale żeby to pojąć trzeba sobie umieć zadać pytanie "a dlaczego tak zrobili?".

      bezsensowne normy i regulacje
      Mam regularny kontakt z normami i zdecydowanie nie są one bezsensowne, a w dużej mierze po prostu zastępują lokalne polskie. Unifikacja to źródło dużych oszczędności, szczególnie dla firm o zasięgu ogólnoeuropejskim.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tremade: Łatwie pieniądze rozleniwiają, gigantyczne pieniądze gigantycznie rozleniwiają. Im większe pieniądze dostajemy z Unii, tym większą patologię one tworzą. O tym kto dostaje kasę decyduje urzędnik (korupcja i głupota), a nie biznesmen, który ryzykując własne pieniądze trochę lepiej nimi zarządza. Skala patologii jest przerażająca, jak choćby porty lotnicze co 20 km bez pasażerów za setki milionów zł.

      Aczkolwiek rozumiem twoje podejście - jest kasa to trzeba brać. Na nasze nieszczęście trzeba mieć jeszcze wkład własny, który pochodzi w 90% z kredytu. I tu jest prawdziwy wygrany tego procederu - bank!

      Wszystko to już było przerabiane - to nie system jest winny tylko ludzie, a socjalizm to taki piękny ustrój, a że były wypaczenia .... no naprawdę. To wszystko już było i każdy wie jak się skończyło.

      Pieniądze dają władzę, duże pieniądze w rękach urzędników dają im dużą władzę. I o to chodzi w całej zabawie w Unię. A Niemcy nie są głupi i kasy na dotacje do Polski nie ślą bezinteresownie, tylko swoje na tym zarobią, bo za ich kasę + kredyt w ich banku sprzedadzą nam ich nowoczesne rozwiązania techniczne, więc to u nich będzie się przemysł kręcił. A my zostaniemy z kredytem do spłacenia i masą bezrobotnych. No i wielkim przemysłem sadzenia jabłek i wycinania lasów na meble, bo na tyle innowacyjne rozwiązania mamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lolek_11: Ile milionów? Ile lotnisk? Ile przej@!?liśmy? ile jesteśmy na minusie? Przed ogólnikami bez podparcia danymi nie jestem w stanie się bronić. Właśnie próbujesz zminimalizować skalę pieniędzy jakimi mogliśmy operować dotychczas. Unia nadal nie jest winna tej hipotetycznej patologii, nadal problem jest w nas samych.

      Chociażby sprawa budowy skrzydła laboratoryjnego EiTi na PW, Unia wyłożyła koło 50 mln, podczas gdy wkład własny wyniósł 10 mln. Jest to inwestycja, która byłaby odwlekana w czasie w nieskończoność ze względu na koszta, a dzięki środkom unijnym stała się rzeczywistością i już teraz w 2015 roku zacznie przynosić wymierne korzyści. Za 1/6 rzeczywistej ceny! Takich inwestycji jest mnóstwo i żadna pojedyncza nietrafiona nie przykryje faktu, że przeskakujemy rozwojem o kilka lat w przód, bo na to wszystko samodzielnie zarabialibyśmy jeszcze kilka lat.

      Udział banków jest powszechny w inwestycjach prywatnych, więc nie rozumiem zarzutów. Branie kredytów w celu opłacenia części budowy to norma. Nawet posunę się dalej, to właśnie państwo ze względu na ogromny kapitał jakim operuje może pozwolić sobie na rezygnację z pobierania kredytów.

      Niemcy oczywiście zarabiają na tym wszystkim, ale to nie oznacza, że my tracimy. Polska jest dość wysoko uprzemysłowionym krajem, który od kilka lat notuje kolejne wzrosty udziału przemysłu w PKB (łatwo znaleźć na Google). Podobnie jest z eksportem w kierunku Niemiec, które są naszym największym partnerem handlowym. Wszelkie wskaźniki ekonomiczne zaprzeczają, że marnotrawimy swoją szansę, jesteśmy liderami w regionie, a dług publiczny posiadamy grubo poniżej unijnej średniej.

  •  

    pokaż komentarz

    Największy komunizm to ten, gdzie Polska będzie się procesować z KE w Unijnym sądzie, a nie jakimś niezależnym (nawet zapłacić jakiejś Ameryce - byłoby to rozsądniejsze)

    •  

      pokaż komentarz

      @fervi: A co ci szkodzi że przegramy, najważniejsze aby karę płacili ci co zaj!?$li sprawę czyli 72000€/460=157€ dziennie na jednego darmozjada, i gwarantuje ci że po tygodniu dyrektywa była by wprowadzona.

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: Tylko widzisz, gdzie jest suwerenność państwa, gdy Unia (w której jesteśmy) karze nas przed swoim sądem

    •  

      pokaż komentarz

      @fervi: Nie lubię unii za niektóre bzdety jak banany lub ślimaki ryby, ale trzeba przyznać ze kilka rżeczy dzięki niej zmusiło tych debili do zmiany prawa którego bynnie ruszyli jakby ich unia nie przymusiła.

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: Tylko unia wiele rzeczy zrąbała
      Nie chcę wnikać w to czy robi dobrze czy źle, ale w mojej opinii mecz, w którym jedna z drużyn i sędzia są z Polski - dyskwalifikuje sąd jako niezależny instrument

      Dlatego jeśli miałaby być rozprawa to powinna być przedstawiona przed sądem niezwiązanym z unią europejską

    •  

      pokaż komentarz

      @fervi: suwerennosci Polska sie pozbyla w momencie przystapienia do Nowej Rzeszy Niem... znaczy sie do UE.
      Gdyby ta unia pozwalala na suwerennosc, to prawo kazdego z krajow powinno byc ponad prawem unijnym, a ustawy wspolne winny byc indywidualnie przeglosowywane przez kazdego z czlonkow w swoim kraju.
      Niestety, Polska przestala istniec jako suweren w dniu podpisania traktatu lizbonskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko widzisz, gdzie jest suwerenność państwa, gdy Unia (w której jesteśmy) karze nas przed swoim sądem

      @fervi: To widzisz gdzie jest wolność obywateli gdy państwo (którego jesteśmy obywatelami) karze nas przed swoim sądem

    •  

      pokaż komentarz

      @Xaveri: Masz rację, dlatego część tych spraw kończy się w Strasburgu.

  •  

    pokaż komentarz

    Wiecie dlaczego wdrożenie tego prawa w Polsce jest nie możliwe? Bo u nas się kupuje sprzęt, ale starego nie wyrzuca tak jak sobie to wydumały urzędasy z unii. U nas stary sprzęt o ile jeszcze jest sprawny trafia na działkę albo do mniej zamożnej części rodziny lub biednych.

  •  

    pokaż komentarz

    Bardziej bezsensownej ustawy to dawno nie było. Z jednej strony UE chce zmusić (a raczej narazie o tym się myśli) producentów do produkcji towarów trwałych, a z drugiej ustala ile tego co się sprzedało ma wracać do śmieci. Czyli co, wprowadzimy normy że kondensatory mają nie strzelać po dwóch latach, tylko dajmy na to po czterech, ilość elektrośmieci się zmniejszy i co dalej? Będziemy skupować złom ze świata? Może to pomysł na biznes - elektrozłom z Chin, ile ton państwo życzą.
    Kolejna sprawa - co w praktyce oznacza zbiórka? Złom prosto pod drzwi w Brukseli, czy też bardziej po europejsku, do jednego, jedynego zakładu przetwórstwa odpadów, które to oczywiście za odpad nie zapłaci (ew. jakąś symboliczną kwotę); i to też ciekawe pytanie, jak to u nas będzie wyglądać - państwo ma odkupować od prywatnych rąk elektrozłom? Po to by spełnić wymagania "zbiórki"? Toż to zakrawa na szaleństwo.
    A może tylko ja to źle odbieram?