•  

    Jestem za wprowadzeniem demokracji odpowiedzialnej i świadomej. Egzaminy z wiedzy z podstawowego zakresu polityki, prawa i historii Polski i podstawowych pojec ekonomii. Po zdaniu możesz głosować.

    •  

      @ImperiumCienia: Dobry pomysł, tylko pewnie nieźle trzeba by się natrudzić, by nie dopuścić do ściągania na takich egzaminach.

    •  

      @ImperiumCienia:
      no tak, ale kto będzie układał pytania? czego konkretnie mają one dotyczyć, jaki wycinek wiedzy mają obejmować? tu jest ogromne pole do manipulacji i nadużyć. zresztą sam pomysł przeczy demokracji, ten kraj należy do wszystkich obywateli, nie tylko tych bardzie wyedukowanych. ktoś może nie mieć pojęcia o ekonomii czy historii, ale tak samo żyje w tym kraju i może być dobrym obywatelem. z resztą w naszej demokracji pośredniej i tak obywatele nie zajmują się prawnymi czy ekonomicznymi szczegółami funkcjonowania państwa. dobrze jest tak jak jest, gdyby było inaczej myślę że funkcjonowałoby to już w jakimś państwie.
      ogólnie moim zdaniem powinno się dążyć do tego by ogół społeczeństwa był jak najbardziej wyedukowany, a nie wycinać jakieś jego części i odbierać im prawo do decydowania o miejscu w którym żyją (które to prawo moim zdaniem powinno być niezbywalne).

    •  

      @neev: I bardzo dobrze, że przeczy. Zauważ, że w historii ludzkości nie ma żadnej sensownie działającej struktury ani organizacji, która byłaby demokratyczna, wszystkie mają jakąś hierarchię - począwszy od rodziny, przez biznesy, kościoły, na armiach skończywszy.

    •  

      @milo1000:
      Nie mam pojęcia jak się odnieść do Twojego postu. Temat jest stricte o władzy państwie, a Ty wprowadzasz do dyskusji przeróżne formy organizacyjne o przeróżnych funkcjach. No i co masz na myśli mówiąc 'sensownie działające'? Myślę, że wiele osób polemizowałoby z tym, że wszystkie rodziny, kościoły czy biznesy działają 'sensownie' :) Albo że są stricte zhierarchizowane. W bardzo wielu korporacjach działają mechanizmy demokratyczno-podobne, ale to jest bardzo szeroki i odbiegający od dyskusji temat. Tak samo rodzina to też bardzo szeroki temat i szczerze mówiąc bardziej wolę 'zdemokratyzowane' zachodnie rodziny niż 'zhierarchizowane' rodziny muzułmańskie.
      Co do armii, to jasne, że musi być zhierarchizowana, to wynika z jej natury i funkcji, choć i tam pewne demokratyczne wpływy istnieją.

    •  

      @neev:

      Temat jest stricte o władzy państwie, a Ty wprowadzasz do dyskusji przeróżne formy organizacyjne o przeróżnych funkcjach.

      Otóż to, podkreślam, że niezależnie od funkcji, skali działania, rozmiaru, na żadnym poziomie NIE MA "demokratycznych" bytów. Rodziny nie są "demokratyczne", szkoły nie są "demokratyczne", firmy nie są "demokratyczne", kościoły nie są "demokratyczne", armie nie są "demokratyczne", nawet partie polityczne nie są "demokratyczne" itp., itd. Piszę "demokratyczne" w cudzysłowiu, mając na myśli system, w którym głos każdego liczy się jednako, niezależnie od pozycji w hierarchii. To zresztą też jest iluzją, wykorzystywaną do manipulacji - prawo samostanowienia narodów, zostało przemienione w terror populizmu - wygrywa ten, który więcej obieca, nakłamie i zmanipuluje a z obietnic realizuje te, które mu akurat pasuje.

    •  

      @neev: Jak ktoś nie ma pojęcia o ekonomii, historii czy polityce to na co on głosuje? Właśnie bardzo dobrze, że taki ktoś nie miałby prawa głosu, bo to idiota który głosuje na ładne oczy albo na miły wyraz twarzy.

      Wystarczyłby krótki test wyboru razem na karcie do oddania głosu (oczywiście wymagało by to jakiegoś sensownego systemu informatycznego). Z 10 prostych pytań ABC. Z 5 podstawowych z WOSu i 5 na temat programu wybranego kandydata. Jeśli ktoś odpowie prawidłowo tzn że świadomie wybrał danego kandydata i mniej więcej ogarnia co się dzieje dookoła niego. Jeśli źle odpowie głos nie jest naliczany. Tyle.

      Jasne, jakieś nadużycia pewnie by były, w końcu pierwsza osoba już zna test i może go upublicznić, ale mimo tego na pewno dało by się odsiać dużą część idiotów bo już widzę jak taki janusz czy karyna szuka po internecie żeby przyszykować ściągę na wybory.

    •  

      @milo1000:
      Wiesz, ogólnie na świecie nie ma kompletnie demokratycznych bytów, bo ideały nie istnieją w rzeczywistości i ludzie muszą się godzić na jakieś kompromisy na poczet pragmatyczności.
      W takich niejednorodnych bytach jak rodzina, firma, szkoła, nie ma 100% demokratyczności czy 100% zhierarchizowania, wszystko zależy od konkretnych przypadków, sytuacji, relacji między podmiotami. To jest skomplikowana sprawa i błędem jest upraszczanie tego tak jak Ty to robisz. Wystarczy, że dam pojedynczy przykład np. żona i mąż wspólnie decydujący o zakupie mieszkania, wybieranie papieża w konklawe itp. i już nie można powiedzieć, że struktury te nie są w zupełności demokratyczne. A takich przykładów jest oczywiście więcej.

      system, w którym głos każdego liczy się jednako, niezależnie od pozycji w hierarchii.
      te stwierdzenie przeczy samo sobie, jak są jakieś pozycje w hierarchii, to nie ma mowy o równym głosie. chyba, że masz na myśli jakąś inną hierarchię, pamiętaj, że mówimy tu o hierarchii jako zaprzeczeniu równego głosu.

      To zresztą też jest iluzją, wykorzystywaną do manipulacji - prawo samostanowienia narodów, zostało przemienione w terror populizmu - wygrywa ten, który więcej obieca, nakłamie i zmanipuluje a z obietnic realizuje te, które mu akurat pasuje.
      W demokracji to społeczeństwo ewaluuje rządzących, dlatego robią oni wszystko, by się społeczeństwu przypodobać, zdobyć ich głosy i w rezultacie utrzymać się przy władzy. W skrócie: w demokracji jest tak, że im bardziej wyedukowane społeczeństwo, tym wyższa jakość władzy. Żeby w państwie było lepiej musimy wszyscy dojrzeć, stać się świadomymi i krytycznymi obywatelami. Tylko do siebie możemy mieć pretensje, że wybieramy populistów. Ale to z czasem się zmieni na lepsze.

    •  

      @neev:
      dodam jeszcze, że jeśli chodzi o demokratyczność w państwie, to większa jej jakość koreluje z jakością życia obywateli. wiadomo, korelacja nie zawsze musi świadczyć o przyczynowości, ale daje do myślenia.
      ps sorry za Korwina, tylko taką wersję mam pod ręką : )

    •  

      @neev: w tym wypadku jest przyczynowosc jak najbardziej! Niestety przeciwna niż sugerujesz. Kraje bogate stały się demokratyczne, a nie demokracja zaprowadziła państwa do bogactwa.
      Wszystko w naturze dąży do równowagi :-) zamożności też i demokracja to taki właśnie mechanizm

    •  

      @kajtek14102:
      jakość życia to nie tylko bogactwo

      pokaż spoiler a tym bardziej bogactwo jakiegoś procent obywateli

    •  

      @neev:

      Wystarczy, że dam pojedynczy przykład np. żona i mąż wspólnie decydujący o zakupie mieszkania

      To nie jest demokracja, demokracja to głos większości

      wybieranie papieża w konklawe itp

      Głosują kardynałowie, a nie proboszczowie i inni.

      W demokracji to społeczeństwo ewaluuje rządzących, dlatego robią oni wszystko, by się społeczeństwu przypodobać, zdobyć ich głosy i w rezultacie utrzymać się przy władzy. W skrócie: w demokracji jest tak, że im bardziej wyedukowane społeczeństwo, tym wyższa jakość władzy.

      Zgadza się. Wniosek? Tym którzy są aktualnie przy korycie, opłaca się mieć społeczeństwo matołów.

      Żeby w państwie było lepiej musimy wszyscy dojrzeć, stać się świadomymi i krytycznymi obywatelami. Tylko do siebie możemy mieć pretensje, że wybieramy populistów. Ale to z czasem się zmieni na lepsze.

      Twój idealizm jest chwalebny, ale naiwność rozczulająca. Beneficjent populistycznego systemu, nigdy nie zagłosuje za ograniczeniem tego systemu, tak jak złodziej nigdy nie będzie głosował za zwiększeniem kar za kradzieże.

    •  

      @milo1000:

      Zgadza się. Wniosek? Tym którzy są aktualnie przy korycie, opłaca się mieć społeczeństwo matołów.
      Ale demokracja ma to do siebie, że przy korycie jest ciągła rotacja. A politycy nie biorą się z kosmosu, tylko ze społeczeństwa. Dojrzalsze i bardziej wyedukowane społeczeństwo jest w stanie wyprodukować lepszych polityków.

      Twój idealizm jest chwalebny, ale naiwność rozczulająca. Beneficjent populistycznego systemu, nigdy nie zagłosuje za ograniczeniem tego systemu, tak jak złodziej nigdy nie będzie głosował za zwiększeniem kar za kradzieże.
      To nie idealizm, to naturalny proces. Ludzie z czasem ograniczą ilość populizmu, bo będą dochodzić do wniosku, że suma sumarum nie przynosi im zysku czy szczęścia.

      Co do religii, rodziny itp. to już Ci wcześniej pisałem, że nie da się ich jednoznacznie traktować jako demokratyczne czy zhierarchizowane.

  •  

    Powinno zakazać się bycia debilem. Gdyby taki faszyzm panował to sam bym się wziął za robienie sondaży w geście protestu.
    A tak na serio to zlikwidować prawo do głosu, które powinno być przywilejem dla ludzi znających się na rzeczy. Może wprowadzić coś w stylu egzaminu z pytaniami historyczno-ekonomiczno-politycznymi? Bo po kiego grzyba takie stare odpadki albo piękne młode z wielkich miast głosują jak na niczym się nie znają?

    •  

      @frutson: Właściwie na wszystko powinny być egzaminy:
      • na wódkę (sprzedajemy tym, którzy nie awanturują się, gdy są pijani)
      • na broń (wydajemy tym, którzy nie zabiją kogoś bez powodu)
      • na prawo jazdy (wydajemy tym, którzy nie będą jeździć 100km/h w obszarze zabudowanym)
      • na głosowanie (pozwalamy tym, którzy będą głosować na odpowiednich ludzi)

    •  

      @frutson: Juz Ynteligencja dała PO PIS.

    •  

      @frutson: a może nie walczyć dzielnie z problemami demokracji tylko wrócić do monarchii? :>

    •  

      @tro: Albo do marchwii!

    •  

      Może wprowadzić coś w stylu egzaminu z pytaniami historyczno-ekonomiczno-politycznymi?

      @frutson: Który też mógłby być manipulowany zgodnie z czyjąś linią polityczną. Dajmy na to wiadomo ,że wyborcy PiS lepiej pamiętają statystycznie rzecz biorąc kiedy nasz były prezydent przyziemił wraz z resztą świty. Ja nie pamiętam daty. Znam i pamiętam natomiast wiele faktów czy też teorii ekonomicznych, najbliżej mi w danych wyborach do Korwina albo Brauna. Gdybyśmy chcieli podnieść więc wynik swojemu ugrupowaniu to dajemy egzamin przed-wyborczy oparty o ekonomię. Kwestie polityczne ? Znajomość programów ? Też da się dobrać pytania łatwe dla ugrupowania X (główne cele) i trudne dla Y (co powiedział pan X z ugrupowania X - oczywiście mniej zainteresowani wyborcy Y będą częściej nie wiedzieć) etc. itd.

      Takie egzaminacyjne pomysły wcale nie rozwiązują problemu.

    •  

      @tro: jestem za, zacznij od siebie i umieść sie w drabinie hierarchii państwa monarchistów - proponuje chlew

    •  

      @frutson: Jest taki test, który miał oddzielać debili od tych mądrzejszych, potem z tej drugiej grupy najmądrzejsi kształcili się dalej, można byłoby ich nazwać elitą, inteligencją. Wystarczyłoby na podstawie tego testu dawać pełne prawa wyborcze, ograniczone lub w ogóle. Ale dzisiaj sens matury jest zatracony, a ona sama jest postrzegana jako totalna bzdura. Prawie każdy idiota ją zdaje, potem tacy ludzie idą na studia i stają się ekspertami... Matura powinna być na takim poziomie, aby mieli ją tylko ludzie mądrzy, powinny zostać przywrócone również egzaminy na studia. Prawa wyborcze powinny mieć osoby mające erudycję, a debile, którzy się niczym nie interesują, nie powinni mieć prawa głosu, tak jak 10letnie dzieci nie mają- ten sam poziom.

  •  

    Zakazywać sondaży ? To by dopiero było - wykopkowa kupa na miękko staczka na cały wykopek o 25 lat wolność

    •  

      @mehow80: nie trzeba zakazywac. Poza tym to ogranicza wolnosc mediow(jakie by one nie byly).

      Mam lepszy pomysl. Obowiazkowo przy kazdym wykresie podawac ilosc badanych osob i dodac slupek "nie glosowal" do skali calego spoleczenstwa. Jak zobacza w telewizji ze glosowalo 1k ludzi, a slupek szary jest ogromny to mysle ze wiekszosc ruszy glowa.

    •  

      @Shelsing: Zmartwię Cię, ale bardzo często podają na ilu osobach robią badania, ile wynosi błąd statystyczny itd. ale co Ty możesz wiedzieć w ogóle o statystyce.

    •  

      @mehow80: Też mnie zastanawia skąd tylu ludzi na wykopie z #lewackalogika , aha, bo to godzi w ich wizję "demokracji" tfu..tzn. wyniki...

    •  

      @LowcaG: podają, ale jak już to małym drukiem. i ludzie są przekonani że te próby na tysiącu osób to obraz całego społeczeństwa, a nie pracowników np. TNS. do tego dochodzi fałszowanie skali wykresów.

      PS. podają? pierwszy lepszy przykład, powiedz mi na ilu osobach przeprowadzono to badanie: tefauen

    •  

      @LowcaG: dalej na tej playliście masz sondaż prezydencki, pod wykresem masz jedynie "źródło:Millward Brown", żadnej informacji o podstawach tej statystyki. jestem za obowiązkiem informowania ludzi o wszystkich parametrach danej statystyki.

    •  

      @Shelsing: w sumie dlaczego nie, jednak naiwnością jest myślenie, że da to jakikolwiek "mierzalny" efekt, ot kolejna zwykła regulacja, jakże potrzebna ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      Jakie to jest myślenie? Jak to tutaj jest nazywane zazwyczaj? ;)

    •  

      @mehow80: nie napisałem zeby zakazywać w ogóle, tylko tak jakby przedłużyć cisze wyborczą, zeby choć na miesiać przed wyborami sondaze nie byly publikowane aby nie wplywac na decyzje glosujacych

    •  

      @Shelsing: Przecież i tak mogą tam napisać cokolwiek tylko chcą. Mogą dobrać ludzi albo po prostu napisał fałszywe dane. Taki trik nigdy nie zniknie bo jest doskonałym zabiegiem socjotechnicznym.

    •  

      @Shelsing: koniecznie , najpierw poinformuj nas ile wynosi błąd statystyczny w takich badaniach bo nie wiemy

    •  

      tylko tak jakby przedłużyć cisze wyborczą

      @Kopytko1: Przecież od lat mówi się że cisza wyborcza to idiotyzm ... kucem jesteś ?

    •  

      @mehow80: kiedys z nudow liczylem ile obywateli zaglosowalo w ostatnich wyborach na psl. Na oko, wg danych pkw na psl zaglosowalo 15% uprawnionych. Nie wiem ile wynosi blad statystyczny bo w liceum nauczycielka miala swira na punkcie funkcji, ale trąbią w tv ze 5% prog wyborczy to wlasnie blad statystyczny. Czyli na psl zaglosowalo 10%? W dyzym uproszczeniu oczywiscie.

    •  

      5% prog wyborczy to wlasnie blad statystyczny.

      @Shelsing: zrób mi i sobie przyjemność i poszukaj w google ile wynoszą błedy statystyczne w sondażach i odejmij 5% od tych błędów. I po co porównujesz wybory samorządowe do ogólnopolskich ?

  •  

    Sondaże? Najpierw sprawdźcie kto je tworzy.

    CBOS jest fundacją nadzorowaną przez premiera, której działalność jest finansowana z budżetu państwa w ramach środków przeznaczonych na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. W ustawie budżetowej przeznacza się jej działalność ponad 3,3 miliona złotych – niemała sumka, nieprawdaż?

    Dyrektor Centrum Badania Opinii Społecznej pełniący funkcję jednoosobowego Zarządu fundacji CBOS - dr hab. Mirosława Grabowska, prof. UW - W 2011 prezydent Bronisław Komorowski odznaczył ją Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

    Rada CBOS grupująca przedstawicieli świata akademickiego oraz Sejmu, Senatu, Premiera i Prezydenta RP:
    link do strony CBOS

    1. dr hab. Anna Kubiak, prof. UŁ - przewodnicząca, przedstawicielka Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego

    2. prof. dr hab. Henryk Domański - przedstawiciel Instytutu Filozofii i Socjologii PAN – Według niego wszystkim żyje się lepiej pod rządami PO. link do artykułu

    3. prof. dr hab. Janusz Grzelak - przedstawiciel Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych Akademii Pedagogiki Specjalnej - Prof. dr hab. Janusz Grzelak został odznaczony przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

    4. dr hab. Krzysztof Koseła, prof. UW - przedstawiciel Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego

    5. prof. dr hab. Jacek Kurczewski - przedstawiciel Senatu RP - Członek komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego przed wyborami prezydenckimi w 2010 i w 2015

    6. Paweł Lisiewicz - przedstawiciel Prezydenta RP - polski urzędnik państwowy, od 2013 szef Gabinetu Prezydenta RP w randze ministra

    7. Michał Marcinkiewicz - przedstawiciel Sejmu RP – członek Platformy Obywatelskiej - został szefem gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Był konsulem w polskiej ambasadzie w Finlandii.

    8. dr hab. Radosław Markowski, prof. SWPS - przedstawiciel Prezesa Rady Ministrów – płatne zlecenie od Platformy Obywatelskiej, głośno określał swoje poglądy polityczne wzywając do delegalizacji PiS link do artykułu

    9. dr hab. Krzysztof Podemski, prof. UAM - przedstawiciel Polskiego Towarzystwa Socjologicznego

    10. dr hab. Paweł Ruszkowski, prof. CC - przedstawiciel Collegium Civitas

    11. prof. dr hab. Krzysztof Zagórski - przedstawiciel Akademii Leona Koźmińskiego

    •  

      @ZEO4: I co z związku z tym ? w padaniach cbosu - po ma 90% a pis 10% ? a w badaniach millward brown jest odwrotnie ? litości - znalazleś znowu spisek - siedza i falszują sondaże.

    •  

      @mehow80: Wyobraź sobie, że masz samochód Volkswagena. Czy zaufałbyś opinii na temat zalet i wad Twojego samochodu wydanej przez rzeczoznawcę opłacanego przez koncern Fiata?

      A odpowiadając na Twoje pytanie: I co w związku z tym? Odpowiadam: Nic. Uważam tylko, że warto wiedzieć kto kieruje instytucją mającą ogromny wpływ na opinię publiczną.

    •  

      @ZEO4: o ile sondaże różnią się w procentach : http://ewybory.eu/ proszę przekonaj mnie o spisku.

    •  

      @mehow80: faktycznie wyniki nie wiele się różnią od siebie mimo, że badania dokonywane są na grupie zaledwie ok. 1.000 osób (z wyłączeniem PP/ROBOP - 6.000):

      43% - 26% - 7% - 4% - Sondaż CBOS przeprowadzono w dniach 16-22 kwietnia 2015 r. na liczącej 1027 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

      42% - 29% - 7% - 4% Sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” przeprowadzony został w dniach 24-25 kwietnia na próbie 1100 dorosłych Polaków. IRBiS, obecnie SMG/KRC jest członkiem globalnej sieci Millward Brown International oraz wyłącznym przedstawicielem instytutu BMRB na polskim rynku.

      42% - 27% - 9% - 5% - MillwarBrown: Sondaż przeprowadzono 13 kwietnia, metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) - zapytano 821 osób.

      41% - 30% - 8% - 6% - Sondaż został zrealizowany w dniach 13-20 kwietnia przez dziennikarzy gazet wchodzących w skład Polska Press Grupy we współpracy z Regionalnym Ośrodkiem Badania Opinii Publicznej „Dobra Opinia” na reprezentatywnej próbie 6000 osób.

      Z drugiej strony sprowokowałeś mnie do sprawdzenia pozostałych instytucji i tak:

      REGIONALNY OŚRODEK BADANIA OPINII PUBLICZNEJ „Dobra Opnia” to nie firma tylko PROJEKT, którego właścicielem jest Firma Usługowa TEYA Pana Pawła Więcka z Kielc. Firma usługowa to nie brzmi dobrze.

      FUNDACJA INSTYTUT BADAŃ SPOŁECZNYCH I RYNKOWYCH zarządzany jest przez Pana Marcina Aleksandra Dumę (78), który uczestniczy w różnych formach w DUMA CAPITAL GROUP Sp. z o.o., Instytut „Homo Homini” Sp. z o.o., IHH Services Sp. z o.o., Federacja Młodych Socjaldemokratów, Fundacja na Rzecz Wzajemnego Poznania Narodów „Ankra”.

      SMG/KRC został przejęty przez Millward Brown International, a tak naprawdę to przez Kantar Group, a tak naprawdę to przez WPP plc. :)

      Co z tego wynika? Generalnie nie wiem. Sondaże robione są przez Instytucje zarządzane przez ludzi powiązanych z określonymi opcjami politycznymi i z lewej i z prawej strony sceny politycznej. Niektóre sondaże przygotowywane są przez firmę usługową. Nie przemawiają do mnie również metody, których wyniki opierają się na przebadaniu zaledwie 1.000 osób, które reprezentują 31 mln pozostałych obywateli tego kraju. Do mnie to jakoś nie przemawia i nie przekonuje mnie.

      Zmowa, spisek - nie jestem aż tak głupi, żeby w to uwierzyć. Ale nikt mi nie powie, że efekt kuli śnieżnej dla najwyżej notowanych miejsc nie ma miejsca. Nawet tu na #wykop.pl jest tak, że czytasz najwyżej oceniane artykuły lub komentarze i dodajesz im kolejne „wykopy” lub „plusy”, a te na samym dole nie mają szans na Twoją uwagę.

      Samo czytanie sondaży ma wpływ na kształtowanie naszych opinii:

      Samokategoryzację –polegającą na tym, że respondent widzi, czy należy do większości czy do mniejszości, a następnie może zmienić swoje zachowania w zależności od tego, czy woli znajdować się po stronie większości, czy chętnie reprezentuje mniejszość,

      Bandwagon effect – zjawisko charakteryzujące się tym, że wyborcy kierując się wynikami sondaży, przenoszą swe głosy na sondażowego lidera,

      Underdog effect – sprzyjające wyraźnie słabszemu kandydatowi, gdyż efekt ten charakteryzuje przenoszenie głosów na osobę o niskim poparciu w sondażach,

      last-minute swing – to zmiana decyzji wyborczej w ostatniej chwili, ale bez informacji o tym, w jakim kierunku (podobnie jak w przypadku zaistnienia samokategoryzacji),

      Wpływ perswazyjny sondaży – nawiązujący do znanego z psychologii, społecznego argumentu słuszności, który polega na tym, że kandydata, który ma za sobą większość, zaczyna się uważać za najlepszego,

      Wpływ strategiczny sondaży – to umyślne przenoszenie głosów pod wpływem znajomości preferencji ogółu, znów niekoniecznie na lidera, zjawisko chyba znane każdemu z codziennej rzeczywistości.

      Dlatego właśnie sondaże mają taką moc i właśnie to jest ogromna pokusa dla tych co dzierżą w dłoni możliwość manipulowania ich wynikami, a nie są to ludzie kryształowi.

      Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo myśleć co chce ;) Pozdr.

    •  

      @ZEO4: jak zyjemy w wolnym kraju jak wybory fałszują !!!

    •  

      @mehow80: nie podpuszczaj mnie, ale coś Ci podam. Takie moje prywatne political fiction o tym jak łatwo można przejąć władzę w Polsce.

      W prezydenckim gabinecie na Kremlu zapada decyzja o przejęciu władzy w Polsce. Śmiechu warte? Nie sądzę. Jakiś średnio rozgarnięty analityk Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej przekonuje Putina, że można wykorzystać w tym celu słabe polskie prawo i skłonność Polaków do wzajemnych oskarżeń. To własnie ta ostatnia wada każe Polakom zawsze „ślepo” stosować zasady demokracji. Rosyjski dyktator z entuzjazmem wykorzysta okazję, żeby osłabić Zachód i Unię Europejską.

      Partia polityczna. Jest rok 200… Trzech „uśpionych” agentów GRU organizuje 1.000 podpisów popracia dla nowej partii politycznej. Nie zajmuje im to wiele czasu, za otrzymane z Mokswy dolary organizują wiec przeciwników PO lub PiS i już znajduje się 1.000 chętnych przeciwników wybranej partii.

      Przykrywka. W tym samym czasie na renomowaną Warszawską Wyższą Szkołę Informatyki zapisuje się dwóch przyszłych biznesmenów. Nikt nie wie, że ich przygotowaniami zajmował się sam Jewgienij Walentinowicz Kaspierski, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa informatycznego Rosji, właściciel Kaspersky Lab. Tysiące polskich użytkowników komputerów nie zdaje sobie sprawy, że w 1987 r. Kaspierski ukończył studia na Wydziale Matematyki Wyższej Szkoły KGB. KGB!

      Firma. Po ukończeniu studiów z wyróżnieniem wspomniani absolwenci zakładają firmę informatyczną skupioną na pisaniu oprogramowania dla polskich instytucji i urzędów publicznych. Ekonomia nie jest ich celem. Nie ma znaczenia, ponieważ finansowanie z Moskwy pozwala na wygrywanie wszystkich przetargów będących w kręgu zainteresowania Kremla.

      Partia rośnie w siłę. Płynący z Moskwy strumień pieniędzy sprawił, że w ciągu kilku lat Partia Polityczna stała się zauważalna na polskiej scenie politycznej. Skorumpowane media i dziennikarze coraz chętniej udostępniają publiczne środki masowego przekazu dla budowania i utrwalania obecności Partii w świadomości Polaków. Tym bardziej, że jej program opiera się na ostrej krytyce pozostałych ugrupowań, co przyciąga Polaka do telewizora. Ta siła ma jednak istotną przewagę w walce z konkurencją polityczną - za Public Relations płacą kasą z Kremla.

      Zlecenie. Kiedy Polska Komisja Wyborcza ogłasza w 2014 roku przetarg na dostawę oprogramowania wyborczego wszystko jest przygotowane. Najtańszą ofertę składa firma informatyczna nadzorowana przez KGB, a w wyborach bieże udział znana Polakom już od kilku lat Partia opozycyjna. Oprogramowanie Kalkulatora Wyborczego wzorowane jest na programie Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Federacji Rosyjskiej. Dane osobiście przekazał przyjaciel Władimira Putina, wybitny specjalista od fałszowania wyborów w Federacji Rosyjskiej - sam Władimir Czurow. Firma oczywiście wygrywa przetarg. Na wszelki wypadek oprogramowanie dostarcza w ostatniej chwili, żeby uniemożliwić analizę bezpieczeństwa niezależnym ekspertom.

      Wybory. Obywatele oddają swoje głosy nie mając pojęcia, że nie ma kompletnie znaczenia na kogo postawią krzyżyk. Rosyjskie oprogramowanie Kalkulatora Wyborczego dokonuje skomplikowanych obliczeń i przepuszcza dane przez sieć algorytmów, które mają tylko jeden cel. Wybory musi wygrać Partia Polityczna faktycznie będąca ramieniem Moskwy. Szalony plan analityka KGB o przejęciu władzy w Polsce jest o włos od sukcesu.

      I dokonałoby się gdyby tylko ten pieprzony Kalkulator Wyborczy zadziałał. A my? Nawet byśmy się nie zorientowali, że wykorzystno nasz idiotyczny system zamówień publicznych i dziurawe prawo.

      Ech Poljaki, Poljaki… będziemy kiedyś mądrzy przed szkodą?

    •  

      Wybory. Obywatele oddają swoje głosy nie mając pojęcia, że nie ma kompletnie znaczenia na kogo postawią krzyżyk. Rosyjskie oprogramowanie Kalkulatora Wyborczego dokonuje skomplikowanych obliczeń i przepuszcza dane przez sieć algorytmów, które mają tylko jeden cel. Wybory musi wygrać Partia Polityczna faktycznie będąca ramieniem Moskwy. Szalony plan analityka KGB o przejęciu władzy w Polsce jest o włos od sukcesu.

      @ZEO4: Genialny pomysł, ale wiesz tak naprawdę do czego były potrzebne te serwery i oprogramowanie - podpowiem zebys nie szukal, elektroniczne wyniki zliczen wyborow nie sa w polsce brane pod uwage, maja tylko na celu przyspieszenie zliczania, i tak sie wszystko liczy recznie

      dziekuje dowidzenia po co szukasz spiszgu ?

    •  

      @mehow80: Spisek w Polsce?! Jesteśmy za głupi na takie wysoce zorganizowane i wyrafinowane formy knucia. To tylko takie moje pitu-pitu, wariantowość, równoległe rzeczywistości i dywagacje alkoholika. Twoje zdrowie człowieku i dzięki za rozmowę.

    •  

      @ZEO4: odnosnie partii to masz racje, jest taka jedna nazywa sie zmiana i jest kacapska od poczatku

  •  

    Tak działa wolny rynek, chcącemu nie dzieje się krzywda. Wolnościowcy którzy mnożą kolejne zakazy to ewenement w skali światowej.

  •  

    Lepiej zlikwidować demokrację.

  •  

    Wiadomo, że sondaże manipulują ostatecznym wynikiem. Ludzie patrzą, że ich kandydat ma nikłe szanse, bo ma tylko 5% poparcia, gdzie pierwszy ma 45%, to na końcu zagłosują jednak na przekór temu z 45% na tego co jest drugi i ma 30%, a ich pierwszy wybór znowu skończy z małą ilością głosów...

  •  

    W moim otoczeniu (osoby biznesu, ziomki hiphopowce, wysoko postawieni urzednicy, zwykli kowalscy) zapytalem ponad 200 osob, nikt nie powiedzial ze zaglosuje na Bronka pytam wiec jak to mozliwe ze znow wygra??

  •  

    Sporo osób ma pomysły aby wprowadzić egzaminy, których zdanie pozwalałoby na głosowanie. Idea słuszna jednak powstaje pewien problem. Ktoś te egzaminy będzie musiał przygotowywać oraz ustalać odpowiedzi, a najprawdopodobniej tym kimś będzie rząd. Tak więc mogło by się to skończyć wpajaniem w ludzi jeszcze większych głupot niż teraz. Nie można założyć, że takie egzaminy będą zawierały prawdy absolutne o polityce, historii i ekonomii.

    •  

      @ZeroTheorem: Robert Heinlein postulował (za starożytnym Rzymem i rozwiązaniami z niektórych greckich polis), aby prawo głosu miał tylko ten, kto służbą państwu udowodnił, że zależy mu na państwie, a także nauczył się dzięki niej mechanizmów tym państwem rządzących. Czyli głosować mogliby żołnierze (gotowi oddać życie za państwo) i urzędnicy (bo państwu służą), cała reszta to obywatele bez prawa głosu.

      Niestety w Bulandzie, gdzie posady urzędnicze to głównie siorbalnie kasy dla znajomków (na wyższym poziomie) i miejsca pracy dla rodziny lokalnych szefów działów (na niższym), pomysł nietrafiony. Mielibyśmy 100% poparcia dla PO i legion bandytów na państwowych posadach. Trzeba by przebudować od podstaw służbę publiczną i mentalność ludzi do niej aspirujących... a to bez jakiegoś kataklizmu jest niemożliwe.

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    Jak zwykle totalitarne prawactwo chce zakazywać ludziom wszystkiego. Prywatna firma może sobie publikować co chce i żadne zbrodnicze prawactwo nie powinno mieć prawa tego zabraniać. Tak działa wolny rynek #bekazprawakow

    •  

      @ZjednoczonaEuropa: Uhm, a kiedy wypływa jakiś sondaż internetowy, to organizują się na fejsbukach, robią wielkie akcje i klikają namiętnie w tego swojego jedynego, kandydata uwielbionego. No wcale wtedy nie zakłamują rzeczywistości.

    •  

      @ZjednoczonaEuropa: chyba Ci się kapitalizm pomieszał z jakąś ekstremalną, wręcz wypaczoną formą anarchokapitalizmu :/

    •  

      @ZjednoczonaEuropa: Chodzi o konsekwencję w działaniu. Skoro nie wolno agitować politycznie tuż przed wyborami (cisza wyborcza) to czemu część instrumentów służących agitacji politycznej jest legalna i dostępna ? Przecież wmawianie ludziom ,że kandydat która ma realnie 15% poparcia ma poparcia 6% w oczywisty sposób może spowodować ,że część z nich do urn nie pójdzie, bo "nie ma po co".

      Skoro powiedziało się A to powiedzmy też B. Bądźmy konsekwentni.
      Albo wręcz przeciwnie - skoro B jest głupie, to A może też ? Może nie wprowadzajmy B tylko znieśmy A (ciszę wyborczą) ?

    •  

      @Ilythiiri: w czasie ciszy wyborczej nie można publikować wyników sondaży wyborczych.

    •  

      @Ilythiiri: Tak, powiedzmy jeszcze C, w ogóle nie wolno się "reklamować". Powiedzmy D. W ogóle nie ogłaszajmy listy kandydatów, zobaczy się ich przed głosowaniem. Powiedzmy E. Zakazać agitowac na wykopie.

      Tak cisza wyborcza jest wg. mnie niepotrzebna. Jednak widzę plusy, mniej pierd..nia o niczym, o jeden dzień ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @ZjednoczonaEuropa: ale człowieku nie napisałem zeby zakazywać w ogóle, tylko tak jakby przedłużyć cisze wyborczą, zeby choć na miesiać przed wyborami sondaze nie byly publikowane aby nie wplywac na decyzje glosujacych

    •  

      @ZjednoczonaEuropa: nie płacz tak na szczęście będziecie mogli manipulować i ściemniać jak się wam podoba. Ofc śpiewałbyś inaczej gdybyście takiej możliwości nie mieli lub gdyby wyniki nie wypadały wam na rękę.

Dodany przez:

avatar Kopytko1 dołączył
333 wykopali 13 zakopali 4.2 tys. wyświetleń