•  

    Stawiam tezę, że praworządny obywatel nie kupi broni nawet jak będzie szerzej dostępna, bo po ch#? mu broń.

    •  

      @Gwyn66: U mnie w domu broń jest i sam przymierzam się do zrobienia uprawnień i zdobycia swojej prywatnej. Zresztą zapraszam do odwiedzania częściej tagu #bron to zobaczysz kilka osób, które broń zdobywa. I tak, jakby się dało to duża część, w tym ja, o broń do obrony osobistej byśmy się starali. I od razu uprzedzam-jestem praworządnym obywatelem mimo, że Mirko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Gwyn66: Jak to po chuj? Po to, aby mógł się bronić przed innymi praworządnymi... och, czekaj.... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Gwyn66: Też tego nie rozumiem. Rozumiem, że fajnie sobie postrzelać, ale czemu nie iść po prostu na strzelnice, wypożyczyć, postrzelać i oddać. Taniej, pozwolenie nie potrzebne.

    •  

      @scotty: Dużo drożej. To tak jakbyś powiedział że korzystanie z taksówki jest tańsze od kupna samochodu. Raz, czy dwa, tak. Ale ceny amunicji na strzelnicach są... spore.

    •  

      @Gwyn66: Mieszkam w Szwajcarii, każdy ma tu obowiązek posiadania broni, z rzadka widzę widok, gdzie ktoś zamyka dom. Może i to po prostu inna kultura, bo faktycznie w innych aspektach też jest zupełnie inaczej, ale z drugiej strony przypływ obcokrajowców z różnych kultur nie zwiększył znacząco kradzieży, było kilka zastrzeleń w obronie mienia i tyle.

    •  

      Stawiam tezę, że praworządny obywatel nie kupi broni nawet jak będzie szerzej dostępna, bo po ch@? mu broń.
      @Gwyn66: Stawiam tezę, że nawet ci, co kupią, po paru dniach przestaną nosić - bo niewygodnie.

    •  

      @Bialy88: Wynajęcie toru strzeleckiego (z instruktorem w cenie) i broni kosztuje raptem dwa razy więcej niż samego toru. Napewno mają jakiś narzut jeszcze na cenę amunicji ale raczej bez przesady, mniej niż kilkaset procent.

      Zabawa ledwie kilka razy droższa niż kręgle, tańsza niż cała masa innych okazjonalnych rozrywek.

      Naprawdę nie wiem po cholerę wywalać kupę kasy na kawał żelastwa + materiał wybuchowy ułożony w bardzo paskudny sposób obok kawałków ołowiu i piorunianu rtęci i potem trzymać to wszystko w domu przez lata.

    •  

      @Falcon: To takie logiczne, rycerze też pewnie nosili zbroje i miecze przy pasie tylko jeśli były wygodne.

    •  

      Też tego nie rozumiem.

      @scotty: I nie musisz.

    •  

      @pink_avenger: Pewnie, że nie muszę, ale naturalna chęć zrozumienia rzeczy, których nie rozumiem sprawiła, że jestem tym kim jestem.

    •  

      @scotty: Psychole muszą spać z pistolecikami w majtkach, żeby sie obronić, a wiadomo, na strzelnicy można tylko strzelać...

  •  

    Mimo iż jestem za ułatwieniem dostępu do broni (i sam planuję zdobyć pozwolenie), to obalam tezę stwierdzając, że ilość jednostek broni jest tak mała że nie wpływa na zachowanie przestępców:
    0.000361 sztuk broni na obywatela
    z czego spora część leży w magazynach broni (np. na strzelnicach), sporo osób ma więcej niż jedną sztukę broni (kolekcjonerskie, sportowe), większość broni nie jest noszona tylko leży zamknięta w szafach.

    Ilość przestępstw zacznie rosnąć gdy broni będzie na tyle, że:
    1) Przestępca będzie się spodziewał że ofiara może być uzbrojona
    2) Czarny rynek zostanie mocno zasilony egzemplarzami broni skradzionej, zgubionej

    I nic na to nie poradzimy. To że jesteśmy za łatwiejszym dostępem do broni to nie znaczy że mamy się uciekać do takich manipulacji.

    źródło: i.kinja-img.com

    •  

      @stalowyblog: Dokładnie.
      Mój stosunek do dostępu do broni jest obojętny, ale z ciekawości śledzę różne artykuły z argumentami za i przeciw. Wydaje mi się, że takie artykuły jak ten, z pseudo wnioskami, robią dla zwolenników posiadania broni więcej złego niż dobrego. Ten artykuł ma tyle luk, że nie sposób traktować taki głos poważnie. Albo opieracie się o poważne i rzetelne badania naukowe, albo w ogóle. No i ten tytuł wykopu - "Polak się zbroi", nie jestem pewien czy myśliwi, sportowcy i kolekcjonerzy chcieli by być tak postrzegani.

    •  

      @stalowyblog: Aby dostęp do broni miał wpływ na bezpieczeństwo, musiałbyś nakazać noszenia jej przy sobie. Ew. zachęcać ludzi oddolnie, aby ją nosili, choć to niewygodne i wydaje się równie potrzebne, jak noszenie odblasków...

    •  

      @Falcon:

      Dokładnie, już dawno to napisałem: broń w rękach cywili miałaby sens tylko wtedy gdyby każdy bez wyjątku cywil miał permanentne nastawienie mentalne żołnierza w strefie frontowej tj. broń cały czas przy sobie i gotowość do natychmiastowej agresji z jej użyciem "na pełnej k..wie" w ułamku sekundy, bez wahania z automatu.

      Taki stan mentalny pokojowych obywateli byłby istotnie koszmarem dla bandytów dysponujących bronią palną ale to tylko pobożne życzenie. Jest on całkowicie nierealistyczny bo całkowicie przeczy idei normalnego życia cywilnego.

      Ludziom w tych dyskusjach umyka prosty fakt że złoczyńcy planujący napad z góry MAJĄ ten komfort że wybierają czas i okoliczności i na tę krótką chwilę trwania napadu są w stanie wejść w mentalność 'żołnierza frontowego' dającą przewagę nad wybraną ofiarą (zaskoczenie, gwałtowność itp.). Dres z nożem nie zaatakuje przecież konwojentów gotówki uzbrojonych w broń automatyczną, ale jak 3 dresów zechce napaść kobietę w nocy w parku dysponując gołymi pięściami to nawet UZI i 10 granatów w torebce jej nie pomoże.

    •  

      @comrade: no właśnie, dokładnie o tym mówię, bardzo ładnie to ujales.

  •  

    @Nagod Białystok ma całkiem niezły wynik, w ilości posiadanych sztuk broni w stosunku do innych miast, a jest jednym z bezpieczniejszych miast w Polsce. W takim zestawieniu trudno o antytezę.

    •  

      @Durb: to o czym mówisz to błąd korelacji. Jedna statystyka nie łączy się z drugą

    •  

      @mielnik69: Trochę naciągane, ale całkiem zgrabne;)

    •  

      @mielnik69: nie chodzi zeby sie laczyla tylko chodzi o to zeby sprawdzic czy istnieje zaleznosc
      duzo broni --> bezpiecznie
      malo broni --> niebezpiecznie

      jesli dla XXprzypadkow to sie potwierdzi (najlepiej w zblizonych kultuowo miastach, w roznych rejonach (miasto/wies) to jest powod zeby cos zmienic....

    •  

      @pieczywowewiadrze: @Durb:
      Wątpię by pospolici przestępcy dysponowali takimi danymi. Najlepsze efekty daje zintegrowana społeczność i zainteresowanie obywateli tym, co dzieje się w ich otoczeniu. Po prostu dobre wychowanie. Takie społeczeństwo może mieć całe arsenały, ale jest bezpieczne. Ja nie uważam, że zwiększenie dostępności broni zwiększyłoby bezpieczeństwo w takich miastach jak np. Kraków, gdzie piorą się na maczety. Najpierw trzeba zlikwidować patologie, potem myśleć o dostępie do broni.

    •  

      @Endrius: A nie można likwidować patologii za pomocą broni, czym innym chcesz się obronić przed ludźmi z nożami/maczetami jak nie bronią palną. Ja wciąż wychodzę z założenia że przestępca tak czy inaczej dostęp do broni ma a zwykły człowiek co ma zrobić widząc sytuacje z jej użyciem ?

    •  

      @donsalamanca:
      Przestępcy mają taką przewagę, że zabranie broni mogą zaplanować, a ilu zwykłych ludzi by ją nosiło ze sobą wszędzie? Raczej niewielu w przeciwieństwie do czarnych charakterów, oni zawsze będą się starali być ciężej uzbrojeni od obiektu napadu. Każda akcja przynosi reakcję. Jak zaczniesz częściej strzelać do przestępców, to oni będą częściej strzelać do ciebie. Ja jestem za zwiększeniem dostępności i obycia z bronią palną tylko w kontekście obronnym, ze strzelnicami i magazynami rozsianymi po całym kraju.
      Zmniejszmy przestępczość, podnieśmy komfort życia obywateli - potem można pomyśleć o uwolnieniu dostępności do broni palnej.

    •  

      @Durb: Nie lubię takich naiwnych porównań...

      Mamy dziesiątki porządnych badań nad skutkami dostępu do broni, a ludzie nadal powołują się na takie głupiutkie rzeczy... Poziom studentów przygotowujących prezentację na jakiś pomniejszy przedmiot - stąd biorą się takie "badania". Normalne natomiast, biorące pod uwagę konkretny zakres czynników, zmienność w czasie przy zachowaniu wielu z nich itd... te badania wskazują, że gdybyś upowszechnił dostęp do broni w jakimś Polskim mieście, to nie zaobserwowałbyś zmiany np. w ilości morderstw.

      Dlaczego tak jest? Ano z tej samej przyczyny, na którą wy - zwolennicy powszechnego dostępu - sami powołujecie się nieustannie: to nie pistolet zabija, ale człowiek... i ten człowiek albo chce zabić, i zabije równie skutecznie łopatą, albo nie chce, i nie zabiłby nawet atomówką.

      Źródła: Wbij sobie w internecie dawną National Academy of Sciences, przygotowali kiedyś ładne zestawienie kilkudziesięciu badań nad wpływem dostępu do broni na odsetek morderstw. Polecam.

    •  

      @Durb: zwykłego szaraka nie stać na broń. A trzeba pamiętać, że Białystok przed wojną był oazą pewnej mniejszości, która teraz pragnie dozbrojenia..

    •  

      @Falcon: > wy - zwolennicy powszechnego dostępu

      Sam wyciągasz pochopne wnioski, a zarzucasz mi że ja tak czynię. Odniosłem się tylko do pewnych statystyk i zwrócono mi uwagę całkiem słusznie, że przesadziłem, ale gdzie do jasnej cholery napisałem, że jestem zwolennikiem powszechnego dostępu do broni palnej?

  •  

    Broń palna jest człowiekowi potrzebna w sensie statystycznym w warunkach gdy jest w stałym kontakcie z dużą liczbą osób które mogą chcieć go zabić przy pomocy broni palnej albo gdy istnieje ponadnormalne ryzyko takiego kontaktu. Przykładem jest np. żołnierz na froncie albo konwojent gotówki.

    W warunkach cywilnych, w knajpie, szkole, w pracy, w kinie, w galerii handlowej gdzie broni nie nosi prawie nikt, nie jest ona w ogóle potrzebna w sensie statystycznym. W normalnych cywilnych warunkach znacznie większe szanse człowiek ma na odniesienie obrażeń lub utraty życia w zwykłym wypadku komunikacyjnym. Wszystkie te argumenty "ale ja chcę mieć broń" mają więc tylko sens psychologiczny i czysto subiektywny. Jest to rozumowanie na zasadzie: "Jeśli akurat mnie ktoś napadnie, a ja akurat będę miał broń i zdołam jej użyć to się obronię i będzie fajnie".

    •  

      Zupelnie nie bierzesz pod uwagę konfliktow zewnętrznych. A chyba wiesz co się dzieje obecnie na swiecie?

    •  

      @Lazydog:

      Przecież konflikty typu na Ukrainie rozstrzygają żołnierze a oni broń z definicji posiadają. Broń nie ma sensu statystycznego w warunkach cywilnych.

    •  

      @comrade: Ok, rozstrzygaja zolnierze, a co bedzie jak jedna ze stron tego nie rozstrzygnie, a druga rozstrzygnie? Obywatelom panstwa nierostrzygnietego chyba sie troche dostanie, nie? Wiec beda musieli wziac interes w swoje rece. Raczej z nozem albo widlami nikt nie pokona uzbrojonego zolnierza. Natomiast znajac teren i posiadajac chociazby bron krotka bedzie znacznie latwiej wyeliminowac wroga i sie po prostu bronic.
      Chyba ze dla ciebie nie ma roznicy czy dane panstwo (obywatele) maja bron podczas wojny. Jezeli nie wierzysz w to, ze legalna bron w rekach obywateli moze zagwarantowac wieksze bezpieczenstwo w czasie wojny i obrone panstwa to nie mamy o czym rozmawiac...

    •  

      W normalnych cywilnych warunkach znacznie większe szanse człowiek ma na odniesienie obrażeń lub utraty życia w zwykłym wypadku komunikacyjnym.

      @comrade: Dodam, że szansa zginięcia w "masakrze" w USA jest taka sama, jak odniesienia śmiertelnych ran z tytułu pogryzienia przez mrówki. sic.

    •  

      @Lazydog:

      Nie rozumiem tej logiki. Jeśli najeźdźcy nie zdoła pokonać/odstraszyć/zniechęcić fakt że naprzeciw stanie zawodowa armia, posiadająca artylerię, lotnictwo, czołgi, drony, działająca w sposób zorganizowany, z dowodzeniem, łącznością, logistyką itp. to tym bardziej nie zdoła go pokonać/odstraszyć/zniechęcić fakt że cywile mają po domach lekką broń palną. Cywile z definicji nie są partyzantką, nie mają dowodzenia, łączności, logistyki, wiec jak mają w sposób sensowny walczyć? Okupant po pobiciu regularnej armii po prostu każe oddać cywilom broń pod bardzo restrykcyjnymi karami i koniec zabawy, większość ludzi po prostu odda i tak się skończy fantazjowanie o tym jakoby ludzie mieli stawiać opór przeciwko agresorowi kiedy regularna armia (z czołgami, samolotami, dronami, łącznością, dowodzeniem) zawiodła.

      Czy to znaczy że nie mamy przygotowywać sie na partyzantkę i dywersję? Oczywiście nie. Należy i na taki scenariusz się przygotowywać tyle że takie przygotowania realizuje się zupełnie inaczej niż przez zwiększanie dostępu do lekkiej broni palnej dla cywilów. Organizacja walcząca z okupantem musi być organizowana na wzór armii, z hierarchią dowodzenia, łącznością, dostępem także do broni cięższej niż pistolet czy karabin. Do klasycznej partyzantki terenowej typu Jugosławia, Afganistan czy Wietnam potrzeba rozległych obszarów o utrudnionym dostępie, bez infrastruktury transportowej (dżungla, góry, pustynie itp.) których w naszych warunkach nie ma.

      Wniosek? U nas da się prowadzić w praktyce tylko państwo podziemne i dywersję, podobnie jak za okupacji niemieckiej. Do tego potrzeba przygotowanych uprzednio struktur, sieci schowków, skrytek z bronią, amunicją, ładunkami wybuchowymi, środkami łączności itd. Potrzeba wreszcie PROCEDUR, realnego zawodowego przeszkolenia do prowadzenia tego rodzaju walki. Żołnierze państwa podziemnego tych wszystkich środków walki muszą używać sensownie, z głową, w ramach konkretnych struktur dowodzenia, z rozkazami, z planowaniem, z zabezpieczeniem logistycznym. Z jakimś realnym do osiągnięcia celem militarnym i politycznym. Tego wszystkiego nie załatwi fakt że milion Januszy będzie miało po domach pukawki, tego nie załatwi nawet największe nasycenie bronią wśród cywilów i nawet najlepsza kultura obchodzenia się z bronią palną wśród społeczeństwa. Bo jak powiedziałem okupant Januszom każe broń oddać i oni oddadzą. Do działalności dywersyjnej, eliminowania zdrajców, itd. potrzeba zawodowych odpowiednio przeszkolonych dywersantów, działających wg sensownego planu.

    •  

      Okupant po pobiciu regularnej armii po prostu każe oddać cywilom broń pod bardzo restrykcyjnymi karami i koniec zabawy

      @comrade: Zgadzam sie z toba w niektorych kwestiach, ale powyzsze twoje zdanie nijak ma sie do rzeczywistosci. Napisales to w taki sposob, jakby wojna to byla zabawa. Oczywiscie sa ludzie, ktorzy wola sie poddac, patrzec jak zolnierze okupanta morduja, znecaja sie, gwalca ich bliskich i znajomych i sami pozniej trafiaja do niewoli. Natomiast sa ludzie, ktorzy beda walczyc do konca i ja jestem w tej drugiej grupie. I tyle.
      Ale zgadzam sie w 100% z toba, ze bron w rekach obywateli nie gwarantuje bezpieczenstwa. Bo jak zapewne wiesz, podstawa wojny jest bombardowanie, a w dzisiejszych czasach dodatkowo... bron atomowa. Bedzie boom i nikomu po broni palnej...

    •  

      @Lazydog:

      "Koniec zabawy" użyłem w sensie przenośnym, nie dosłownie. Wojna to nie zabawa. Ja patrzę racjonalnie. Jeśli chcesz walczyć z okupantem to najwłaściwszym sposobem postępowania będzie wzięcie udziału w walce w sposób zorganizowany tj. w ramach armii. Tam dostaniesz naprawdę dużo środków do rażenia i zabijania agresora. Środków znacznie mocniejszych niż jakakolwiek ustawa o broni i amunicji by ci była w stanie gwarantować w warunkach cywilnych.

      W dodatku dostaniesz też gwarancję jakiegoś minimum organizacji, zaplecza logistycznego, medycznego, tysiące ludzi walczących w tej samej ekipie, słowem jakieś "reguły gry" działania i zabijania nieprzyjaciela w sposób metodyczny i zorganizowany, mające szanse powodzenia znacznie większe niż szarżowanie po cywilu z pukawką w dłoni. Choć to co mówię brzmi może cynicznie, to taka jest prawda. Nawet partyzantkę i dywersję trzeba prowadzić tak jak wojnę: z głową, w sposób zorganizowany, z procedurami, maksymalizując swoje szanse i posiadając jakiś strategiczny cel polityczny i militarny.

      Już Sun Tzu 3 tysiące lat temu w swoim traktacie "Sztuka Wojny" w pierwszych słowach napisał że wojna to najbardziej poważna sprawa dotycząca państwa i trzeba rzecz dokładnie rozpatrzyć. Na konflikty trzeba patrzeć czysto logicznie i racjonalnie. Odrzucić wszelkie osobiste czynniki emocjonalne i chłodno, cynicznie kalkulować mając na myśli dobro całego kraju. Trzeba wiedzieć kiedy są odpowiednie warunki i odpowiedni czas do prowadzenia walki a kiedy tej walki należy unikać czy nawet całkowicie zaniechać, wyczekując na moment w którym będzie można uderzyć i odnieść sukces.

    •  

      @comrade: Owszem, ale logiczne myslenie przed oddaniem sie w rece wroga brzmi troche dziwnie. Piszesz caly czas o okolicznosciach przed wojna albo w razie wojny i masz 100% racji w tej sprawie. Nie kwestionuje tego. Ja mam na mysli tylko i wylacznie prosta sytuacje, gdzie wrog jest coraz blizej, a ty masz 2 mozliwosci:
      a) bez broni - oddanie sie w rece okupanta, a co dalej bedzie to wie tylko Bog. Ale nie bedzie to nic pozytywnego. Tutaj sie pewnie zgadzamy,
      b) z bronia - mobilizacja, dolaczenie do dzikiej jednostki czy tam grupy broniacej wlasnego kraju i walka.

      Najlepiej oczywiscie wczesniej dolaczyc do jednostki wojskowej i zostac odpowiednio przeszkolonym.

      Niemniej jednak zdaje sobie sprawe, ze bez broni przeciwpancernej itp. nie jestesmy w stanie pokonac armii okupanta, ale tak jak pisalem wczesniej - kto wie czy w ogole wojna ladowa w dzisiejszych czasach bedzie sie odbywac. Moze byc tylko boom i tyle.

    •  

      @Lazydog:

      Najlepiej oczywiscie wczesniej dolaczyc do jednostki wojskowej i zostac odpowiednio przeszkolonym.

      No więc właśnie o to mi chodziło. Jeśli ktoś chce walczyć, to nie będzie czekał w domu aż 'wróg podejdzie coraz bliżej' i cieszył się że akurat ma pistolet, tylko dołączy do zorganizowanej ekipy, czytaj: armii żeby się bić w sposób mający szanse powodzenia. Tam dostanie całą masę znacznie lepszych środków walki niż miałby w warunkach cywilnych, ponieważ agresor też nie będzie przychodził uzbrojony w pistolety ale w czołgi, wozy opancerzone, helikoptery, drony. Pistolet w każdym domu nic tu nie zmieni, na armię potrzebna jest inna armia.

      Jeśli natomiast nie dołączasz do armii i zostajesz zwykłym cywilem a armia twojego kraju przegrała wojnę to guzik możesz zrobić. Kraj wpada w okupację i tyle. Nie oznacza to że jakoś "oddajesz się w ręce wroga". Jako cywil żyjesz sobie normalnie dalej a jak rozmysliłeś się i postanowiłeś walczyć z okupantem to znowuż - nie jest właściwą taktyką dołączenie do jakiejś dzikiej bandy bez ładu i składu (którą zorganizowane oddziały okupanta dysponujące dowodzeniem, łącznością, rozpoznaniem, czołgami, etc etc. wybiją do nogi bez trudu) ale wstępujesz do jakiejś podziemnej organizacji, przechodzisz szkolenie itp. Głupotą jest walczyć bez głowy, bez planu i bez organizacji.

      Niemniej jednak zdaje sobie sprawe, ze bez broni przeciwpancernej itp. nie jestesmy w stanie pokonac armii okupanta, ale tak jak pisalem wczesniej - kto wie czy w ogole wojna ladowa w dzisiejszych czasach bedzie sie odbywac. Moze byc tylko boom i tyle.

      Istotnie, całe te moje rozważania dotyczą tylko regularnego konfliktu konwencjonalnego z inwazją lądową i okupacją obszaru kraju.

  •  

    Przestępcy nie myślą o negatywnych konsekwencjach, myślą o tym co mogą zdobyć. Normalny człowiek nie wyciągnie broni bo będzie się bać, że dostanie wyrok za grożenie bronią, przestępca wyciągnie i może strzelić bo będzie chciał pozbyć się przeciwnika.
    Jeśli ktoś chce mieć pistolet to może już dziś zacząć się o niego starać.

    •  

      @przemekf: Też nie do końca tak będzie, bo przestępcy raz, że za napad z bronią dostaną większy wyrok, a dwa, że nie każdy złodziej będzie umiał zabić człowieka. A Ty zakładasz, że każdy złodziej bez wahania zastrzeli ofiarę tylko dlatego, że ta może mieć broń...

    •  

      @K_Wiaderny: a myślisz ze każdy napadniety obywatel będzie umiał zabić człowieka?

      Poza tym jak pisałem wyżej nie będzie musiał od razu zabijać. Będzie miał przewagę taka, że on będzie przygotowany na grozenie ci bronią a ty nie. To wystarczy zeby cie rozbroic i obrabowac.

      Za to tym przestępcom, którzy nie mają skrupułów będzie dużo latwiej o dostęp do broni dzięki właśnie takim małym rabusiom.

    •  

      że za napad z bronią dostaną większy wyrok, a dwa, że nie każdy złodziej będzie umiał zabić człowieka.

      @K_Wiaderny: Adrenalina i panika może zrobić swoje. Gościu wyskakuje do ciebie z gnatem, ty robisz jakiś nieostrożny ruch, a on myśli, że sięgasz po broń i bam... Nie muszę pisać co dalej.

    •  

      @K_Wiaderny: k$!$a nikt nie kalkuluje jaki wyrok. Doksztalc sie bo pojade tam do ciebie

    •  

      @przemekf: Ja cały czas nie wiem dlaczego niektórzy spodziewają się jakiegoś zdrowego rozsądku i kalkulacji u patusów którzy często umysłowo są na poziomie gimnazjalisty a jeszcze częściej regularnie piją i ćpają.

  •  

    Postawiona teza nie ma sensu bo zawsze zwróci prawdę. Zawsze broń w rękach praworządnych obywateli poprawi bezpieczeństwo.
    Pytanie pierwsze czy da się odfiltrować praworządnych od niepraworządnych - odpowiadam: nie w 100%. I drugie ważniejsze czy jeżeli broń trafi w ręce wszytskich obywateli (nawet wszystkich nieskazanych - ale każdy skazany kiedyś musiał popełnić pierwszą zbrodnię) czy to poprawi bezpieczeństwo?

    •  

      @wi2ard: Niekaranych, zdrowych psychicznie i po egzaminie praktycznym i teoretycznym z obsługi broni i przepisów dotyczących broni palnej. To jednak trochę odsiewa ludzi. Zresztą skoro żyjemy w państwie demokratycznym i (ponoć) prawa to zakłada się, że obywatel jest domyślnie uczciwy a nie jest potencjalnym przestępcom.

      Co do bezpieczeństwa-Wciel się w rolę przestępcy i zastanów się czy warto okraść babkę na bazarze dal kilkudziesięciu-kilkuset pln i ryzykować zatrzymanie (Obecnie są duże szanse na ucieczkę, ale czy taki typowy 20latek biega szybciej od pocisku pistoletowego?) a może nawet postrzał, który może się skończyć trwałym urazem czy w skrajnym wypadku śmiercią?
      Zresztą warto pamiętać, że znajdzie się część ludzi bohaterów pomagających innym, a część w przypadku bycia świadkiem napadu czy to w miejscu publicznym czy to na mieszkanie/dom sąsiada zareaguje i pomoże w obronie ofierze chociażby z czysto egoistycznych pobudek-by zapewnić bezpieczeństwo sobie i swojej rodzinie bo przecież zaraz koleś może zechcieć zaatakować/okraść jego.

    •  

      Niekaranych, zdrowych psychicznie

      @4rchibald: A jak ktoś później ,,sfiksuje''? albo załamie się psychicznie? Będziesz powtarzał testy/badania, co ile? Co rok, co miesiąc?

      Zresztą skoro żyjemy w państwie demokratycznym i (ponoć) prawa to zakłada się, że obywatel jest domyślnie uczciwy a nie jest potencjalnym przestępcom.

      Źle to czytasz. Gdyby założyć, że obywatel nie jest ,,domyślnie'' uczciwy to znaczy że jest nieuczciwy czyli według prawa należało by go zamknąć (albo przynajmniej rozpocząć postępowanie).

      Co do bezpieczeństwa-Wciel się w rolę przestępcy i zastanów się czy warto okraść babkę na bazarze dal kilkudziesięciu-kilkuset pln i ryzykować zatrzymanie (Obecnie są duże szanse na ucieczkę, ale czy taki typowy 20latek biega szybciej od pocisku pistoletowego?)

      I chcesz strzelać do wszystkich którzy okradną babcię na 200 zł? A co jak taki szeryf jak Ty postrzeli na tym bazarze niewinną osobę zamiast domniemanego złodzieja (w tłumie nawet przeszkolona Policja nie strzela do mordercy)? A co jeżeli babcia ma Alzheimera i krzyczy za każdym biegnącym człowiekiem że jest złodziejem (bo kiedyś w młodości ktoś ją rzeczywiście okradł, miała z tego powodu traumę i na starość tylko to pamięta)?

    •  

      @kwanty:

      A jak ktoś później ,,sfiksuje''? albo załamie się psychicznie? Będziesz powtarzał testy/badania, co ile? Co rok, co miesiąc?

      A jak? A gdyby? Większość ludzi nie załamuje się na tyle poważnie by zabić kogoś. Najczęstsze przypadki właśnie gdy ktoś się załamał i skrzywdził siebie i bliskich to są właśnie wśród policjantów u których nikt nie ma problemu z posiadaniem broni nie u szarych obywateli.
      A obecne badanie co 5 lat jest chyba aż nadto wystarczające (Chociaż na pozwolenie na broń myśliwską nie ma i ludzie żyją, a nawet nie chcę tłumaczyć od nowa czarnoprochowców i tego, że do nich legalny dostęp mają i karani i chorzy psychicznie i nikt nie prowadzi żadnej ewidencji tej broni ani posiadaczy)

      Źle to czytasz. Gdyby założyć, że obywatel nie jest ,,domyślnie'' uczciwy to znaczy że jest nieuczciwy czyli według prawa należało by go zamknąć (albo przynajmniej rozpocząć postępowanie).

      No sorry ale jeśli nie zezwalamy na coś obywatelom dlatego, że kiedyś im coś się zmieni i przestaną być praworządni to raczej uznajemy ich za przestępców, przynajmniej potencjalnych. Czy twoim zdaniem to jest słuszne? Ja tam osobiście preferuję politykę przyjazną obywatelom, układ państwo dla obywatela, nie odwrotnie. Jestem zdrowym psychicznie, ciężko pracującym obywatelem i nie życzę sobie by policjant albo urzędnik traktował mnie na każdym kroku tak jakbym próbował na siłę szukać luk by oszukać system. I tak, zboczyłem z tematu na bardziej ogólny bo do tego to się sprowadza-dostęp do broni to tylko jeden z elementów tego układu i taka argumentacja tylko pokazuje, że w Polsce faktycznie obywatel nie jest obywatelem tylko poddanym.

      I chcesz strzelać do wszystkich którzy okradną babcię na 200 zł? A co jak taki szeryf jak Ty postrzeli na tym bazarze niewinną osobę zamiast domniemanego złodzieja (w tłumie nawet przeszkolona Policja nie strzela do mordercy)? A co jeżeli babcia ma Alzheimera i krzyczy za każdym biegnącym człowiekiem że jest złodziejem (bo kiedyś w młodości ktoś ją rzeczywiście okradł, miała z tego powodu traumę i na starość tylko to pamięta)?

      Bo ty jak widzisz jakąś sytuację, potencjalne zagrożenie to od razu zaczynasz nap@%@??$ać wszystkich? Przedstawiłeś to tak jakby posiadanie broni wiązało się automatycznie z jej użyciem w sensie wystrzeleniem co jest absurdem. Wiadomo, że używa się środków adekwatnych do sytuacji, jeśli ktoś ucieka to próbujesz go zatrzymać najpierw czyż nie? Poza tym były statystyki, że większość przestępstw kończy się na pokazaniu kabury czy wyciągnięciu broni, a ogromny procent z tych którzy zostali uciekają lub poddają się po strzale ostrzegawczym. Tak więc samo posiadanie broni to ogromna różnica. Oczywiście w najgorszym wypadku, w uzasadnionej sytuacji można by było oddać strzał do przestępcy, ale czy to też z automatu oznacza śmierci tej osoby bo z jakiegoś powodu to też jest częste założenie w tych dyskusjach wbrew pozorom nie jest to takie hop siup.

    •  

      Co do bezpieczeństwa-Wciel się w rolę przestępcy i zastanów się czy warto okraść babkę na bazarze dal kilkudziesięciu-kilkuset pln i ryzykować zatrzymanie (Obecnie są duże szanse na ucieczkę, ale czy taki typowy 20latek biega szybciej od pocisku pistoletowego?) a może nawet postrzał, który może się skończyć trwałym urazem czy w skrajnym wypadku śmiercią?

      @4rchibald: Nie istniejąca sytuacja ktora nie moze miec nic wspolnego z rzeczywistoscia jako dowod logiczny na wyzszosc tezy fanatykow wolno-rynkowych.

      Jak tu nie miec beki z kucow i libertardow ?

    •  

      Zawsze broń w rękach praworządnych obywateli poprawi bezpieczeństwo.

      @wi2ard: Czy tak znowu zawsze... najczęściej tak, przynajmniej tak sądzą specjaliści. Ci sami specjaliści są też zdania, że istotne jest, aby ludzie praworządni mieli więcej broni, niż przestępcy, i wówczas bezpieczeństwo ma się poprawić. Nie specjalnie się z tym zgadzam, bo wiele badań sugeruje, iż broń nie ma specjalnego wpływu na bezpieczeństwo, ale niektórzy eksperci - głównie wywodzący się z policji czy to Europejskich czy też z rejonów objętych raczej konfliktem niż pokojem - są zdania, że rozsypując broń losowo na społeczeństwo, gdzie więcej jest uczciwych obywateli, niż przestępców(czyli praktycznie każde) poprawimy bezpieczeństwo, bo uczciwi ludzie dostaną więcej broni, niż przestępcy.

    •  

      @Falcon:
      Jeżeli broń byłaby bardziej albo ogólnodostępna napewno wypadki by się zdarzały. Pewnie strzelania w szkołach też - bo jakiś rodzic nie zabezpieczy broni przed dzieckiem tak jak powinien to konsekwencje mogą być złe. Ale wypadki zdarzają się wszędzie i moim zdaniem musimy sie liczyć z takim ryzykiem. Przecież co chwile ktoś ginie na drodze ale ciągle autami jeździmy - nie da się tego uniknąć ale tworzy się rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo.
      Ja jestem zwolennikiem bardziej swobodnego dostępu do broni nie na takich zasadach jak jest teraz. Np. idziesz tylko na policje i składasz wniosek o przyznanie pozwolenia. Oni sprawdzają czy nie byłeś karany(18+), wpisują cię w rejestr i idziesz do sklepu i kupujesz. Bez zbędnych ceregieli.
      Napewno ktoś przypadkowy stałby się ofiarą takiego rozwiązania (np ja - ale jestem w stanie się zgodzić na takie prawdopodobieństwo) tylko pytanie ile takie rozwiązanie pozwoliłoby uratować ludzi/uniknąć innych przestępstw (rozbojów itd).

    •  

      Jeżeli broń byłaby bardziej albo ogólnodostępna napewno wypadki by się zdarzały. Pewnie strzelania w szkołach też - bo jakiś rodzic nie zabezpieczy broni przed dzieckiem tak jak powinien to konsekwencje mogą być złe. Ale wypadki zdarzają się wszędzie i moim zdaniem musimy sie liczyć z takim ryzykiem.

      @wi2ard: Według mnie, to jest nieakceptowalnie wysoki koszt. Po co dodawać nowe ryzyka do życia? W imię jakiejś dziwnie pojętej wolności?

      Nie ma badań potwierdzających jakiekolwiek pożyteczne aspekty powszechnego dostępu do broni. Są tylko sugestie, domysły i ogromne naciski producentów broni. Dla nich to piękny biznes: ,,nie czujesz się bezpiecznie bo twój sąsiad ma pistolet? no to kup sobie karabin i pistolet do każdej sypialni''.

      A już w szczególności broń nie powinna być udostępniana społeczeństwom w której nie ma kultury posiadania broni - takim jak Polska.

    •  

      @kwanty:
      Chcąc niechcąc w polsce broń w niektórych domach jest. I nie aż tak mało:
      Opis:

      Liczba broni palnej w rękach obywateli fizycznych w Polsce w ostatniej dekadzie. Kolorem czerwonym oznaczono broń bojową, niebieskim – sportową, jasnoniebieskim - gazową, zielonym – myśliwską, a fioletowym ogólną liczbę konstrukcji strzeleckich (wliczając w to sygnałową i alarmową, białą, kusze i paralizatory elektryczne). Zauważalny jest wzrost o 80 354 liczby broni myśliwskiej i 12 403 sportowej w ciągu dekady oraz spadek o 81 854 liczby gazowej

      źródło: http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12711

      Czyli mamy około pół miliona sztuk broni w rękach obywateli. Czy wypadki się zdarzają? No tak. To jakiś myśliwy zabije psa. Ostatnio policjant zabił swoją rodzinę. Ale czy zakazać nawet tego - ja mam wątpliwości. I czy tych wypadków jest aż tak dużo?
      Tylko dlatego, że nie jestem policjanetem albo myśliwym mam mieć aż tak ograniczony dostęp? Nie sądzę, że jestem mniej odpowiedzialny niż średni policajnt czy myśliwy.
      Nie chodzi mi o jakś dziwną wolność posiadania broni a raczej o zdrowy rozsądek i czy jest to ligicznie uzasadnione.
      Wypadki się zdarzają wszędzię. Z użyciem noży, podpaleń, wsiadanie do samochodu po alkoholu. Ludzie giną przez innych ludzi ciągle. I owszem jeżeli nie byłoby samochodów można by było wiele osób uratować. (może trochę głupi argument). A jednak są...

      Naprawdę cię rozumiem bo ja tak naprawdę nie jestem na 100% przekonany, że mam rację (na dzisiaj jestem za dostępem). Jak doczytam o jakiś rozsądnych argumentach przeciw to przeanazlizuje i pochylę głowę z pokorą że byłem w błędzie.

      źródło: bron-ogolem.jpg

    •  

      tylko pytanie ile takie rozwiązanie pozwoliłoby uratować ludzi/uniknąć innych przestępstw (rozbojów itd).

      @wi2ard: Wystarczyłoby pewnie na pokrycie strat związanych z wypadkami i okazjonalną "masakrą", potencjalnie bylibyśmy na delikatnym plusie, oraz byłaby większa zdolność adaptacyjna społeczeństwa - gdyby ludzie sądzili, że jest niebezpiecznie, częściej braliby broń ze sobą, wobec czego bezpieczeństwo poprawiałoby się. W skrajnym przypadku, gdyby wszyscy spanikowali i chodzili uzbrojeni, byłoby nawet absurdalnie bezpiecznie. Fajne w tym rozwiązaniu jest to, że jeżeli ktoś ma powód, by się akurat martwić swoim bezpieczeństwem, to po prostu się zabezpiecza i jest git, większe poczucie kontroli własnego losu...

      Generalnie dobrym wyjściem byłoby zastąpienie obecnego systemu nowym, opartym o konkretne wymogi i nieuznającego żadnych wyjątków - np. świadek koronny obecnie może otrzymać broń, pomimo, że jest przestępcą! Dlaczego? Bo broń przysługuje osobom "szczególnie zagrożonym" a mafiozo zeznający przeciw swoim jest szczególnie zagrożony, więc dostaje od państwa pozwolenie - groteska.

      Takie kwiatki należy zlikwidować, tak samo należy zlikwidować pozwolenia na broń do zabawy -broń to broń, a nie zabawka to myślistwa czy walenia do rzutek albo papierowych kartek na strzelnicy... To niepoważne, że duże dziecko może sobie wymyślić, że będzie myśliwym i dostaje broń bez problemu, podczas gdy odpowiedzialny ojciec nie ma czym bronić swoich dzieci...

  •  

    pogoda dobra i prawie majowka... wiec ja to tylko tutaj zostawie ;)

    http://www.youtube.com/watch?v=hpTZRSu1DhA

  •  

    Kazde suwerenne państwo ma bron. Co ciekawe - drugim państwem na swiecie (poza USA), które ma najwieksza ilość broni na 100 mieszkancow jest... Szwajcaria. Jakos nie slyszalem, żeby co chwile się tam zabijali. Druga sprawa - wymagania, żeby bron palna otrzymać. Np. wyksztalcenie wyzsze powinno być obowiązkiem jeśli chce się posiadac bron. No ale z nasza edukacja to odpada już na starcie. W sumie badania psychiatryczne tez sa u nas wątpliwe, chociaż gdyby naprawdę zaczeli to sumiennie sprawdzać to jestem za.
    Trzecia sprawa, najwazniejsza - bron ma sluzyc tylko do obrony miru domowego czy pelna swoboda? Bron legalna ma być bronia tylko krotka czy tez np. karabiny szturmowe wchodzą w gre? Osobiscie na początku wolalbym bron krotka do obrony miru domowego.

    •  

      @Lazydog: Skoro podałeś przykład Szwajcarii, to może tak jak u nich. Po odbyciu szkolenia wojskowego broń do szafy pancernej w domu rezerwisty. Używać jej nie może, ale świadomość przestępcy, że w tym domu gospodarz ma dostęp i tylko on do broni, robi swoje. Czy jeśli nie przeszedłbym badania psychologicznego na posiadanie broni, to oznacza, że ci co mi ją dali podczas zasadniczej służby wojskowej, złamali prawo? Jeśli tak to zwierzchnikiem sił zbrojnych za moich czasów był obecny prezydent

    •  

      @nebulizator: Czyli z tego wynika, ze w Szwajcarii bron sluzy tylko i wylacznie do obrony miru domowego i w razie konfliktow zewnetrznych. W razie agresji okupanta Szwajcarzy sa mobilizowani, kazdy wyciaga bron z sejfu i idzie bronic ojczyzny. Oczywiscie wczesniej kazdy musi byc przeszkolony, bo z tego co mi wiadomo to sluzba wojskowa jest obowiazkowa. Moim zdaniem to dobry pomysl.
      Co do twojego pytania - hard to say. :)

  •  

    Stawiam zaś tezę, że wraz ze wzrostem ilości broni palnej w rękach praworządnych obywateli, nie wzrasta przestępczość z użyciem broni palnej. Znaczy to tyle, że broń palna posiadana przez praworządnych jej posiadaczy, nie służy do popełniania przestępstw.

    Trudno się nie zgodzić z tą tezą, jesli pamiętamy, że kluczowym dla jej prawdziwości jest pogrubiony przeze mnie fragment. Natomiast sprawa oczywiście nie jest taka prosta, bo przestępcy do przestępstw nie będą przecież używać praworządnie posiadanej broni.

    Problem leży gdzie indziej. Dziś jeśli idę ciemną uliczką i spotykam dwóch dresów którzy pałają chęcią posiadania mojego smartfona, to w najgorszym przypadku dostanę w ryj. Zwolennicy łatwego dostępu do broni argumentują, że jeśli będę miał broń, to będę mógł się przed nimi obronić.

    Ale przecież jeśli oni się będą musieli liczyć z tym, że ja mogę mieć broń, to oni na dzień dobry wyskoczą do mnie ze swoją giwerą. Jeśli z ciemnego zaułka wyjdzie dres z wycelowanym we mnie pistoletem i zarzada mojej komórki, to schowana w kaburze i zabezpieczona moja broń nie na wiele mi się zda. A jeszcze mogę ją stracić razem ze smartfonem, w ten sposób zwiększając arsenał przestępców i jeszcze bardziej ułatwiając im dostęp do broni.

    Argument, że "broń pozwoli się obronić przed dresami" działa tylko wtedy, kiedy broń mają nieliczni. Bo jeśli powszechnosć posiadania broni przekroczy punkt, w ktorym dla dresów będzie to duże ryzyko, oni już bez broni na łowy nie będą wychodzić.

    A dodatkowo przez to, że każdy będzie miał broń, którą mu łatwo będzie zrabować (bo przecież nikt z nas nie będzie chodził z palcem na cynglu niczym bohater amerykańskiego filmu) przestepcy zajmujacy się poważnymi przestępcami będą mieli jeszcze łatwiejszy dostęp do broni nie rejestrowanej na nich niż dzisiaj. I porachunki osiedlowych mafii i pomniejszych dealerów nie będą odbywać się jak dziś za pomocą maczet i kijów do baseballa, ale własnie za pomocą broni palnej - co po raz kolejny zmniejsza moje bezpieczeństwo jako obywatela, bo mogę dostać zbłakaną kulą jeśli znajdę się w złym miejscu. Ciężko jest dostać zbłakanym baseballem jeśli się znajduje 200 metrów od bijatyki, nie?

    •  

      Ale przecież jeśli oni się będą musieli liczyć z tym, że ja mogę mieć broń, to oni na dzień dobry wyskoczą do mnie ze swoją giwerą.

      @Zenon_Czosnek:
      czyli stawiasz tezę że każdy dres jest potencjalnym mordercą? śmiem wątpić. po drugie, ryzyko kradzieży dla dresa znacznie wzrasta bo możliwy jest rozlew krwi. czy smartfon jest tego warty?
      jeżeli już to wydaje mi się że złodziej będzie raczej napadać tam gdzie będzie mógł ukraść więcej skoro ryzyko i konsekwencje czynu dramatycznie rosną. wniosek, bezpieczeństwo przeciętnego obywatele raczej wzrośnie.

    •  

      @Zenon_Czosnek: Ale nie każdy dres to morderca i nie będzie strzelał tylko dlatego, że możesz mieć broń. Żeby zabić człowieka, aby go okraść, trzeba mieć spaczoną psychikę i taki ktoś już dziś chodzi na napady z bronią czy nożem. A Ty jej nie masz.
      Dlatego, moim zdaniem, broń w ręku normalnego, praworządnego obywatela zwiększy jego bezpieczeństwo, jak słusznie zauważył kolega Balcerek.

    •  

      @Balcerek: Nie zrozumiałes tego co kolega napisał - bezpieczeństwo spadnie. Kolega @Zenon_Czosnek konkretnie wytłumaczył jak to działa.

    •  

      konkretnie wytłumaczył jak to działa

      @dzbanek_z_uchem:
      ja też konkretnie wytłumaczyłem że przedmówca przyjmuje błędne założenia

    •  

      @Balcerek: Nie było to jakoś zbytnio konkretnie - nic tym nie udowodniłes

    •  

      @dzbanek_z_uchem:
      to przeczytaj jeszcze raz, i wskaż gdzie popełniłem błąd.

    •  

      @Balcerek: w caloksztlce twojej wypowiedzi. Napisałem juz dlaczego niecmas racji - kolegę wczesniej juz to konkretnie opisał. Nie będe duplikowac wypowiedzi, bo to bez sensu.

    •  

      Napisałem juz dlaczego niecmas racji

      @dzbanek_z_uchem:
      właśnie tylko stwierdziłeś ale nie uargumentowałeś.

    •  

      @K_Wiaderny: ale przecież on nie będzie musiał zabijać. Wyjdzie zza węgla z wycelowana we mnie odbezpieczona bronią, zabierze mi telefon oraz mój pistolet i zwieje.

    •  

      @Balcerek: bo nie musiał. Wystarczyło ze ci zwrócił uwagę ze ja juz to uargumentowalem wcześniej.

    •  

      @Zenon_Czosnek:
      ale to ja ci wytknąłem błędne założenia a ty do tych zarzutów już się nie ustosunkowałeś. to jak tu dyskutować?

    •  

      @Balcerek: ależ nie moglesvmi wytknac żadnych zalozen, bo żadnych nie przyjmowalem. To ty zakładasz ze przestępcy nie będą używać broni z uwagi na ew. Konsekwencje, co jest oczywista nieprawda. Parę postów niżej masz gif z usiłowaniem napadu z bronią na sklepik.

    •  

      ależ nie moglesvmi wytknac żadnych zalozen,

      @Zenon_Czosnek:
      a nie zakładałeś że każdy złodziej jest potencjalnym mordercą skłonnym użyć broni aby zabrać telefon?

      To ty zakładasz ze przestępcy nie będą używać broni z uwagi na ew. Konsekwencje

      w którym miejscu tak napisałem?

    •  

      @Balcerek: Nie - założył, że złodziej będzie chodził bardziej uzbrojony, bo będzie wiedział, że każdy może mieć broń. Bezpieczeństwa na pewno to nie zwiększa. Inna sprawa, że nie musi być mordercą - wystarczy, że dojdzie do jakiejś szarpaniny, ktoś przypadkowo naciśnie na spust i tragedia gotowa.

    •  

      ie - założył, że złodziej będzie chodził bardziej uzbrojony

      @MaybeTomorrow:
      ale jeśli złodziej nie jest zdolnym do zabicia? to też będzie brać ze sobą broń? będzie skłonny jej użyć i zabić?
      znacząca część(może nawet większość) przestępców nie są mordercami. takie osoby będą w trudniejszej sytuacji niż ofiara, to może ich skłonić do zaniechania napadu lub wybierania ofiary tylko wtedy gdy są pewni że nie ma broni.

      kogo jest łatwiej okraść, bezbronną osobę czy uzbrojoną? oczywistym jest że uzbrojona ofiara wymaga włożenia większego wysiłki w rabunek, dochodzi ryzyko utraty życia lub zdrowia, postronni świadkowie mogą użyć broni, napad z bronią to wyższa kara, operacja ze zwykłej kradzieży zmienia się w poważne przestępstwo. poprzeczka się podnosi. tak więc przypadkowi złodzieje czy początkujący mają się czego obawiać. skoro ryzyko jest wielokrotnie wyższe nie opłaca się napadać dla telefonu czy tego typu drobnych kradzieży.
      czy to nie oznacza wzrostu bezpieczeństwa?

    •  

      @Balcerek: ale przecież on wcale nie musi chcieć używać broni. Wystarczy, ze wyjdzie zza węgla i wycieków co nią w twarz, a oddasz i smartfona i swój pistolet. Będziesz sprawdzał czy jest wystarczająco zdeterminowany?

      Z pewnoscia nie będzie - przynajmniej większość z nich iść" do pracy " z założeniem, że kogoś zastrzeli, tak jak ty nie będziesz z takim założeniem bral broni ze soba wychodząc z domu. Ale w obliczu zagrożenia każdy z was strzeli, jesli będzie miał szansę.

      Z tym ze o ile nie będziesz chodził po ulicach tak jak Bruce Willis po biurowcu, Twoje szanse na użycie broni kiedy z nienacka wyjdzie zza drzewa bandzipr z wycelowanym w ciebie pistoletem beda bardzo nikłe. Wiec o ile nie jesteś debilem to oddasz mu i smartfona, i giwere.

      Smartfona sprzeda w lombardzie a bron sprzeda takim, co się nie będą krygowali jej używać. Czyli w sumie dozbroi się przestępców.

    •  

      @Balcerek: poza tym bardzo mnie bawi twoje spostrzeżenie, że nie każdy przestępca będzie umial zabić. Nie przyszło Ci do głowy, że procent ludzi, którzy będą w stanie zabić będzie wyższy wśród przestępców niż wśród normalnych ludzi? :-)

    •  

      Wystarczy, ze wyjdzie zza węgla i wycieków co nią w twarz, a oddasz i smartfona i swój pistolet

      @Zenon_Czosnek:
      wystarczy że inny przechodzień wyciągnie broń i zastrzeli napastnika zamiast uciekać czy dzwonić na policję.
      możemy się przerzucać scenariuszami ale taka dyskusja do niczego nie prowadzi.
      chodzi o spojrzenie na sprawę statycznie i odpowiedzenie na proste pytanie. czy poziom trudności rabunku rośnie gdy napastnik działa w środowisku gdy każdy ma broń, czyli łatwiej może się lub kogoś obronić, statystycznie? dla mnie oczywiste jest że tak.

      Nie przyszło Ci do głowy, że procent ludzi, którzy będą w stanie zabić będzie wyższy wśród przestępców niż wśród normalnych ludzi?

      zabicie/zranienia człowieka w obronie własnej jest znaczeni bardziej naturalne niż zabicie w celach rabunkowych.

    •  

      @Balcerek: no przykład Ameryki pokazuje, że jednak to tylko dla ciebie tak wygląda.

    •  

      @Zenon_Czosnek:

      no przykład Ameryki pokazuje

      usa nie ma jednolitego prawa o broni, nie wrzucaj wszystkich stanów do jednego worka.
      ja zetem podaję przykład szwajcarii gdzie zdaje się jest więcej broni niż obywateli.

    •  

      @Balcerek: ale nikt z nią nie chodzi o ulicy.

  •  

    Stawiam tezę, że wraz ze wzrostem broni palnej w rękach robi się ona większa i cięższa.

  •  

    Stawiam tezę, że wraz ze wzrostem broni palnej w rękach praworządnych obywateli, nie wzrasta przestępczość z użyciem broni palnej.

    No to zobacz statystyki morderstw albo rabunków z użyciem w USA, a w Polsce.

  •  

    Ale wzrost posiadanej legalnie broni w Polsce nie odbywa się na zasadzie, że jakiejś liczbie losowych osób rozdano pistolety, tylko na takiej że coraz więcej ludzi wyrabia pozwolenia na broń, po sprawdzeniu niekaralności i badaniach psychologicznych.

    Po drugie serio nie wiem czy ktoś twierdzi, że gdyby każdy mógł mieć broń to nagle pojawiłoby się więcej przestępców. Bardziej chodzi o to, że przestępca z bronią palną jest znacznie bardziej niebezpieczny niż bez niej.

  •  

    Dlatego jestem za tym żeby każdy miał okazje się obronić ( nie wiem jak z telefonu wkleić gifa ale umię wkleić linka )

    http://9gag.com/gag/aqNDO0Z?ref=mobile.s.cp

    •  

      @Oki80PL: piękny przykład. Sklepikarz zdążył wyciągnąć broń tylko dlatego, że rabus stał blisko i był w stanie złapać go za rękę. Metr dalej i skonczylby z kula w głowie przy pierwszym ruchu w kierunku kabury. Pokazała pięknie dlaczego powszechne noszenie broni jest bez sensu.

    •  

      @Zenon_Czosnek: Moze jakiś klient tez miałby pistolet i szach mat rabusiu :)

    •  

      @Oki80PL: czyli żeby to działało musi być dwóch na jednego... Dwóch na jednego to działa i kiedy nikt nie ma broni ;)

  •  

    A ja stawiam tezę że nie wiesz o czym mówisz. Oparta jest o Twoją ignorancję twardych faktów ;p Broń w Polsce NIE MOŻE być dostępna dla społeczeństwa. Nie ten kraj, nie ta mentalnosć na takie zabawki. Zamiast klipów o "szeryfach" drogowych będziecie ci tydzień oglądać klipy jak jakis lunatyk strzela do kobiety która go zdradziła, napada na sklep bo niema kasy, ładuje komus kulke na baletach bądź wymierza samozwańczą "sprawiedliwosć" tylko po to żeby pójsć siedzieć za zły osąd sytuacji etc. Broni mówimy niet ;p

    •  

      @krzysztof-czubak-982: Nie ten kraj? Nie ta mentalność? TY wiesz jaką mamy mentalność? Zabijania i strzelania bez powodu? To nasza mentalność? Ty twierdzisz, że reszta społeczeństw jest gorsza i będzie zabijać z broni palnej?

    •  

      @nebulizator: Bez sensu kompletnie pytania stawiasz przez co nie wiem na ktore odpowiedziec. Moja pozycja jest taka ze Polskie spoleczenstwo nie jest gotowe na bron. Tworca tego opracowania fatalnie interpretuje bardzo znikoma ilosc danych ktore o niczym nie swiadcza i prowadza do pustej konkluzji. Decyzje o ułatwieniu dostępu do broni powinnismy bazować na sensownym badaniu opartym o rozlegle statystyki i opinie socjologow i psychologow. Spojrzenie na zalaczone statystyki i powiedzienie "ej, jest więcej broni a ludzie sie nie morduja", to jak wziecie kubka wody z Atlantyku w celu potwirdzenia istnienia wielorybow i powiedzenie "w kubku jest woda, ale niema wielorybow! ergo wieloryby nie istnieja". Głupota i kretynizm. Wsio.

    •  

      @krzysztof-czubak-982: Twórca tego opracowania? Co?
      Co twój twórca interpretuje?

    •  

      @nebulizator: Autor pisze: "Stawiam zaś tezę, że wraz ze wzrostem ilości broni palnej w rękach praworządnych obywateli, nie wzrasta przestępczość z użyciem broni palnej. Znaczy to tyle, że broń palna posiadana przez praworządnych jej posiadaczy, nie służy do popełniania przestępstw." - to jest konkluzja która jest kretyńska do bólu. OCZYWIŚCIE że nikt nie kupuje broni po to żeby kogokolwiek zabić! -_- Nawet gangsterzy nie chodzą z klamką po ulicy szukając kogos do odje****a. To niemal zawsze jest przypadek sytuacji i chwilowa glupota. Nasilona w przypadkach ktore niemaja kregoslupa moralnego i wiele do stracenia. Tego nam w Polsce nie brakuje. Ponad to istnieje bezposrednia, niezaprzeczalna korelacja pomiedzy łątwym dostępem do broni, ubustwem spoleczenstwa i iloscią przestępstw z użyciem broni palnej. Wiekszosc spoleczenstwa o tym nie mysli i jest wyrwana z rzeczywistosci jak Korwin gadajac bzdury takie ze głowa eksploduje.

    •  

      @krzysztof-czubak-982: Korelacja? To ciekawe jak skorelowałeś wyniki badań

    •  

      @nebulizator: Uwierz mi poziom tego jak kogo wk$@%isz zależy od mocy wp?$$@#@u jaki dostaniesz, a nie checi wyeliminowania

    •  

      @nebulizator: Chyba pijany jestes ;] Totalnie bez sensu napisałes teraz. Troche nie ogarniasz o co chodzi widze, albo trolujesz, wiec konczymy temat. Miło było pogadać. Polecam mocno się zastanowić nad implikacjami pochopnych decyzji. Podejmowalismy ich bardzo wiele w tym kraju dlatego jestesmy w takiej dupie.

    •  

      o

      @krzysztof-czubak-982: Nie Ty będziesz decydował o moim wyborze, chyba że odbierzesz mi to prawo. Ustanawiaj sobie prawo jakie chcesz, ale jeśli skrzywdzisz moich bliskich, odmawiam Ci tego prawa, rozumiesz?

    •  

      @nebulizator: Ale bzdury gadasz. Sam najbardziej krzywdzisz bliskich i całą resztę społeczeństwa niemysląc ;p Faktycznie, odebrał bym prawo głosu tym którzy nie rozumieją tematu w którym mają oddać swój głos (w tym też sobie). Nie będzie broni i koniec tematu ;p

  •  

    niebawem: "mir domowy jest sponsorowany przez marke Heckler i Koch" ;)

  •  

    czy jak zapale sobie zioła raz na miecha to mam szanse na pozwolenie na bron?

  •  

    Nie powinien być karany ten, który broniąc domu i rodziny przed oprychami sięga za broń. Tego trochę zazdroszczę Amerykanom.

  •  

    Nareszcie twarde dane! Brawo! Szkoda że takie wyliczenia przeprowadził niszowy blog a nie Komenda Główna Policji czy któraś większa gazeta.

  •  

    W roku 2014 w stosunku do 2013 spadek przestępczości z użyciem broni palnej jest radykalny, bo o około 40 %

    Drastycznie spadła też w kilku innych kategoriach i pojawiła się nowa kategoria. To znaczy że coś się zmieniło w metodzie liczenia.

  •  

    A czy przypadkiem k$@$in nie dostał nożem w brzuch od swojej córki? W jego państwie dostałby od niej kule w łeb bo broń by była legalna.

  •  

    hehe udało się analfabetom

  •  

    Zastanawialiście się, jaki może mieć wpływ uzbrojenie narodu na decyzję o ewentualnym konflikcie zbrojnym? Gdy agresor będzie świadom tego, że w kraju który chce zaatakować prawie każdy ma broń?

    Oczywiście nijak ma się Kowalski z pistoletem do sprzętu ciężkiego czy dobrze uzbrojonego żołnierza, ale zawsze to takim trudniej niż atakować ludzi uzbrojonych w co najwyżej noże...

  •  

    Nas już nie za dużo zostało,służba wojskowa, zostały same niestety pederaści

  •  

    po szkoleniu specjalistycznym, kiedy to z bronią spałem i w środku nocy z nią spałem i nie dałem sobie odebrać. I jej nie dostanę, to jak to jest?Można mi ją przekazać czy nie?

  •  

    Pytanie u podstaw: czy można się za bardzo bronić?
    Czy można przekroczyć obronę konieczną?
    Czy złodziej, który by wiedział, że będę się bronił i w wyniku tego może zginąć, dokona czynu?

    •  

      Pytanie u podstaw: czy można się za bardzo bronić?
      tak, mow, ze nie pamietasz / byles przestraszony lub doczytaj ustawe tam jest sprecyzowane jak 'bardzo' mozesz sie bronic

      Czy można przekroczyć obronę konieczną?
      tak, patrz wyzej

      Czy złodziej, który by wiedział, że będę się bronił i w wyniku tego może zginąć, dokona czynu?
      w stanach, gdzie statystycznie jest wiecej broni niz obywateli sa napady, kradzieze, itd.... czyli normalka

      @nebulizator:

    •  

      @ketrish: warta, strzał w głowę dla kumatych

  •  

    bron zrównuje napastnika i ofiarę.

    np taka kobieta 1,60 m nie ma szans z 2 m napastnikiem. posiadając bron i bedac w obliczu mozliwego gwaltu, kobieta taka moze spokojnie zabic o wiele wiekszego napastnika.

  •  

    Ta a potem zestresowany policjant ktory nakazdym kroku bedzie sie bal czy jakis sebix nie wyciagnie gnata , bedzie strzelal do bezbronnych ludzi w plecy jak w USA.

    •  

      @shogu: prawo do obrony wolności własnej jest prawem niezbywalnym. Będąc policjantem na służbie, jesteś na służbie i własna śmierć jest wpisana w służbę. I to trzeba pojąć.

  •  

    Praworzadny obywatel!?
    Dzisiaj nim jest jutro moze byc niebezpiecznym desperatem.
    Dzisiaj z kuchennym nozem ,jutro z Ak 47 przed szkola twoich dzieci.
    Bron dla mundurowych,dla obywateli stanowczo nie.!!!!!!

  •  

    Czyli jakieś 0.5% polaków ma pozwolenie na broń. Sporo. Dobrze, że większość to myśliwi czyli ludzie, którzy musieli w Polskim Związku Łowieckim zdać jakieś egzaminy.

    Polskiemu Związkowi Strzelectwa Sportowego ufam jakby mniej, ale lepsze to niż dawanie paranoikom broni palnej "do ochrony".

  •  

    Chciał bym otrzymać broń palną ktoś to naruszył by moje domostwo to strzelił bym takiemu nędznemu Polaczkowi w dup..

  •  

    Stawiam teze: wraz ze wzrostem dosepu do broni rośnie ryzyko że po prostu się powybijamy nawzajem. W tym narodzie nie ma nawet klutury dyskusji opartej na argumentach co widać rówież na wypoku przykładowy temat Rajd motocyklistów Rosyjskich w liczbie 10 a wykopki sobie skaczą do gardeł jakby Hitler w 39 atakował, sprawa katastrofy smoleńskiej, sprawy wyznaniowe,sprawy mniejsości seksualnych i wszędzie pojawia się nachalne forsowanie stanowiska argumentacja ad personam ostre nieznoszące sprzeciwu sformułowania.

    Wykopki podają tutaj statystyki z ameryki, szwajcarii czy jeszcze kilku innych cywilizowanych krajów zapominając o jednym tam jest szacunek do drugiego człowieka i jego poglądów, wartości i fakt że broń nie jest argumentem do przekonywania tylko do bronienia się w ostateczności. Jak się posłucha dyskusji Polaków to pomysł z daniem im broni do ręki po pretekstem ochrony miru jest jak dawanie isis wyrzutni rakietowych. Już pomijam argument który czesto pada że jakby Polacy mieli bron to rząd by się z nimi liczył. Jest to robienie k#?!y z logiki

    Zatem jako posiadacz broni, mówię nie powszechnemu dostępowi do broni pod pretekstem ochrony miru.

    •  

      @proba1: > Zatem jako posiadacz broni, mówię nie powszechnemu dostępowi do broni pod pretekstem ochrony miru.

      A mogę wiedzieć skąd się bierze założenie, że ty jesteś tym cywilizowanym obywatelem, a reszta nie?
      Bo z twojej wypowiedzi wyraźnie wynika, że Polacy to jakieś bydło (Mario Sokół aż łzę wzruszenia przeciera), po prostu z góry założenie, że każdy obywatel to przestępca a nie praworządna jednostka społeczeństwa. Chwilę później natomiast piszesz, że sam broń posiadasz ale nie zgadzasz się by rozpowszechniać ją wśród innych obywateli i to jeszcze pod pretekstem ochrony miru. Czyli uznajesz się lepszym od innych? A może jak wszyscy sobie zrobią pozwolenie na sport/kolekcjonerstwo to będzie już git bo tylko mir ci nie leży? W takim razie jaka jest ta istotna różnica poza tym, że człowiek nie będzie musiał kłamać o prawdziwym celu zdobycia uprawnień i nie będzie musiał opłacać związku? Bo wymagania mają być te same+posiadanie nieruchomości

    •  

      @proba1:strzel se sam w łeb z tej broni, bo p%#!$@#isz jak potłuczony.

    •  

      @4rchibald: nigdzie tak nie napisałem, mam broń do innych celów aniżeli ochrona miru
      @Waderian: właśnie dawanie ludziom takim jak ty dostępu do broni martwi mnie jak najbardziej

  •  

    Moim zdaniem dostęp do broni może zwiększyć ilość przestępstw z użyciem broni ale tylko zaraz po wprowadzeniu tych zmian. Później fakt, że broń jest ogólnodostępna będzie sprawiał, że każdy dwa razy pomyśli nim jej użyje, ponieważ przeciwnik także może mieć z czego strzelać.

    •  

      @mistermikser:
      Wątpię, że zwiększy ilość przestępstw chociażby o ułamek procenta. Ilość wypadków - to prędzej. Jaki przestępca strzeli do człowieka z zarejestrowanej na siebie broni? Owszem, może próbować zastraszać, ale zastraszać to można i straszakiem. Do tego zastraszanie bronią zarejestrowaną na siebie też jest skrajnie głupie.

      Przestępcy którzy używają broni do popełniania przestępstw używają nielegalnej broni. Nawet tam, gdzie dostęp do broni jest najbardziej liberalny.

      Jest jeszcze jeden powód dla którego w Polsce jest mało przestępstw z użyciem broni palnej. Polacy są biedni, a broń palna jest stosunkowo droga. Leszczy i obszczymurków nie stać. Gangsterzy mają i używają, ale na niewielką skalę, bo u nas największą mafią jest rząd, reszta współpracuje pokojowo i bez strzelanin.

      Gdyby wprowadzić normalność w dostępie do broni (oraz prawie do obrony) - nie wzrośnie specjalnie ilość zastrzelonych bandytów. Ale przestępczość spadnie. Jak na łachudrę parę razy ktoś klamkę wyciągnie, to może się zniechęci do napadania ludzi. Nawet nie trzeba strzelać.

    •  

      @pies_harry: broń zawsze możesz wziąć na słupa

    •  

      @haxx: albo wydrukować, bądź kupić w Czechach gazówkę i przerobić, możesz też zmontować coś w garażu, dla chcącego nic trudnego

    •  

      @pies_harry: Ale myślisz że broń na czarnym rynku to skąd się bierze? Z podziemnych fabryk broni? Nielegalna broń też kiedyś była legalna.

    •  

      Gdyby wprowadzić normalność w dostępie do broni
      Już jest.

      oraz prawie do obrony
      Czyli co konkretnie?
      @pies_harry:

    •  

      gazówkę i przerobić,
      Powodzenia w przerabianiu gazówek.
      @sagyrd:

    •  

      @plushy: np leżała sobie legalnie w wojskowych magazynach broni

    •  

      @nico112: nie ma normalności.
      Zresztą, ty już dawno nie żyjesz, podobnie jak wszyscy ludzie w Polsce, zginąłeś w masowej rzezi, jaka wybuchła po tym, jak koledzy z pozwoleniem sportowym dostali prawo do noszenia naładowanej broni.

      A nie, czekaj, nic takiego nie miało miejsca i wyszło na moje.

      @pies_harry: zmian nie trzeba nawet tak wiele:
      - wywalić kryterium zagrożenia przy wydawaniu pozwoleń na broń do ochrony osobistej
      - zrezygnować z IDIOTYCZNEGO zakazu przewożenia załadowanej broni w komunikacji publicznej + ogólnie przestać traktować ludzi z bronią jak chodzących bomb zegarowych

    •  

      @Pantokrator:
      Zmień dilera albo bierz połowę.

    •  

      @nico112: usuń konto, człowieku bez godności.

      Problem polega na tym, że twoje absurdalne tezy okazały się absolutną fikcją, a ty zamiast przeprosić za bzdury, które pisałeś, udajesz, że wszystko jest OK.
      Bez odbioru.

    •  

      @Pantokrator:
      Poziom twoich komentarzy drastycznie spada z każdą wypowiedzią i nawet jeśli wydaje się, że osiągnąłeś już dno ty potrafisz pokazać, że stać cię na jeszcze mniej.

    •  

      Jaki przestępca strzeli do człowieka z zarejestrowanej na siebie broni?

      @pies_harry: Kto powiedział, że ma strzelać ze swojej? Jeżeli wzrośnie popyt na broń to wzrośnie podaż i nawet jeżeli odsetek kradzionej broni by się nie zmienił to znacznie zwiększy to podaż broni nielegalnej (jeszcze nie zarejestrowanej albo skradzionej właścicielowi).

    •  

      @scotty: nadal jednak przestępcy nie będą używać b. głośnego, średnio wygodnego, zostawiającego masę śladów narzędzia, którego do tego nie potrzebują, bo złodziej chce kraść, nie zabijać.
      Do tego złodziej kradnąc niewiele ryzykuje. Posiadając nielegalną broń i choćby strasząc nią ma zagwarantowaną dłuugą odsiadkę.

    •  

      @Pantokrator: Tu nie chodzi o preferencje przestępcy. Pewnie, że wolałby okradać bez broni. Wygodniej i bezpieczniej w przypadku złapania. Ale jeżeli jest wysoka szansa, że ofiara ma broń to przestępca też musi mieć.

      Nie ma potrzeby analizować tego teoretycznie, wystarczy porównać przebieg typowych kradzieży i rozbojów w Stanach i u nas.

  •  

    (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    a kim jest praworządny obywatel? A jak jakis dziadek weteran patriota ultra prawicowy czlowiek honoru wierzacy w jedynego katolickiego oczywiscie boga postanowi sobie postrzelac?

    •  

      @Yolo_Ebola_grill: A może zamiast polityczno-religijnej demagogii to po prostu niekarany obywatel?

    •  

      @4rchibald: każdy karany był kiedyś niekarany, bez polityczno-religijnej demagogii sens jest ten sam, tylko mniej prowokujący kretynów o skrajnych poglądach.

    •  

      @Yolo_Ebola_grill: Czyli uważasz, że każdego obywatela należy z góry traktować jako potencjalnego przestępcę? Sorry, ja ciągot do napadania na innych nie mam, nikt z mojej rodziny też raczej a przynajmniej przez te kilkanaście do kilkudziesięciu lat ich nie objawił, tak samo wśród znajomych i śmiem twierdzić, że większości ludzi. Przestępczość jest właśnie patologią społeczną, odstępstwem od normy, nie odwrotnie.
      Przy twoim założeniu, że każdy jest potencjalnym przestępcą powinniśmy odebrać wszystkim prawa jazdy (Ano przecież pewnie wypiją nie raz przed jazdą a i kilka osób rozjadą) czy np prawa wyborcze. Może pójdźmy dalej i każdego po 18 wrzucajmy na 6-12 miesięcy profilaktycznie do aresztu bo na pewno w swoim życiu przynajmniej na tyle zasłuży...

      Przykro mi ale ja wierzę w to, że skoro twierdzimy, że żyjemy w demokratycznym i cywilizowanym państwie prawa to podstawą jest założenie, że obywatel jest jednostką społeczną poddającą się przyjętym normom i przepisom, a w takim wypadku karygodnym jest twierdzenie tak jak robi to Mario Sokół, że zwiększenie ilości sztuk broni na 100 obywateli doprowadzi to strzelanin czy wzrostu ilości innych przestępstw

    •  

      @4rchibald: Nie wiem co by było gdybyśmy mogli dostać broń i trzymać ją naładowaną w domu/samochodzie/na plecach. Nie wiem, bo nie jestem wróżką i nie żyję w takiej rzeczywistości.
      Nie twierdzę, że każdego powinniśmy traktować jako przestępce, ale nie jest dobrym pomysłem dawanie ludziom narzędzi do łatwiejszego wyrządzenia komuś krzywdy. BO TĄ SZANSĘ W KOŃCU WYKORZYSTAMY, TYLE.
      Piszę tak dlatego, że sam jestem przykładem jak zachowanie zmienia się wobec aktualnej życiowej sytuacji, a także doświadczenia i okazji. Niektóre rzeczy, zaczynając od drobnostek, kończąc na fundamentalnym podejściu do życia kiedyś wydawały mi się nie do pomyślenia. Lepiej jest zapobiegać niż zobaczyć jak to będzie, z moim temperamentem rozj@%$łbym Ci po prostu głowę pistoletem gdybyś mnie naprawdę sprowokował, a na co dzień jestem bardzo spokojny, miły, dużo się uśmiecham i lubię sobie pogawędzić. Przepuszczam kobiety w drzwiach, ustępuje miejsca starszym w autobusie i wyrzucam niedopałki do kosza. Wzór praworządności.

    •  

      @Yolo_Ebola_grill: Ale nikt nikomu nic nie daje. Dyskusja toczy się o umożliwienie na normalnych i jednolitych zasadach dostępu do broni osobom które po pierwsze są zainteresowane, po drugie spełniają określone warunki (niekaralność, zdrowie psychiczne, zdane egzaminy teoretyczne i praktyczne).
      Jak ktoś będzie chciał zabić czy kogoś skrzywdzić (Bo w ogóle dlaczego wszyscy od razu o zabójstwie mówią!?) to i tak to zrobi z bronia palną czy bez, mamy bogaty wybór różnego rodzaju innych broni a nawet przedmiotów codziennego użytku które do tego świetnie posłużą...a jak już koniecznie broń się chce to czarnoprochowce są już od 15 lat w Polsce dostępne bez żadnych ograniczeń poza wymaganym byciem pełnoletnim przy zakupie. Ot tyle, żadnej ewidencji osób taką broń kupujących, żadnego sprawdzania czy to osoba karana czy zdrowa psychicznie, ta broń też nie podlega ewidencji więc nawet nie wiadomo ile jej dokładnie jest ani gdzie, ani u kogo...
      Nie ma co szukać problemu tam gdzie go nie ma bo osoby, które będą chciały złamać prawo i tak to zrobią natomiast praworządny obywatel jest na gorszej pozycji bo do adekwatnych środków dostępu nie ma

  •  

    Ja jestem zwolennikiem posiadania broni palnej, ale nie w Polsce. W Polsce najpierw należałoby zmienić Konstytucję, a następnie wprowadzić odpowiedni program szkoleń. Jeżeli wprowadzimy model szwajcarski a nie amerykański, to jestem jak najbardziej za.

  •  

    Stawiam tezę, że wraz ze wzrostem broni palnej w rękach praworządnych obywateli, nie wzrasta przestępczość z użyciem broni palnej.

    @Nagod: w stanach tez tak myśleli i teraz maj święto jak ktoś nie zostanie zastrzelony na ulicy.

    •  

      @publiczny2010: Chicago i wprowadzenie możliwości noszenia ukrytej bronii przeczą Twoim teoriom. Teraz piszę z telefonu wiec nie potwierdzę linkiem, ale bez problemu znajdziesz na wykopie.

    •  

      @publiczny2010: Nie w dostępie do broni jest problem, tylko w edukacji...Patrz Szwajcaria.

    •  

      @Nagod: w Polsce jak dotąd bron mogą mieć tylko normalni ludzie jesli jesteś normalny to możesz ją mieć więc nie rozumiem o co to wasze pieprzenie, a rezultat widać codziennie, że nikt do siebie nie strzela.
      W stanach mogą mieć wszyscy i rezultat widać codziennie bo ktoś do siebie strzela, a co jakiś czas jest incydent masakry w szkole kinie, markecie, miasteczku studenckim itd.
      Szwajcaria jest co prawda wyjątkiem od tej reguły ale POLSCE daleko do bogactwa i kultury szwajcari jeśli ją osiągniemy to możecie dopiero postulować o taką ustawę, obecnie dać broń takim debilom jednemu z drugim zaraz będzie tragedia.

      Normalny człowiek nie zastrzeli i tak nikogo bo ktoś chce ukraść mu telefon czy portfel, za to patol potrafi zabić za 20zł więc to tylko jeszcze powiększy ich przewagę, a nie umiejętne posługiwanie się bronią przyniosą dodatkowe tragedie rodzinne i udane samobójstwa.

    •  

      @publiczny2010: w Polsce broń mogą mieć normalni ludzie, ale posiadacze broni są dziwacznie traktowani i przepisy nadal są durne.
      Jak pisałem już, problemy to:
      - zakaz przewożenia załadowanej broni transportem publicznym, wynikający z fałszywego przekonania, że broń w kaburze może sama wystrzelić
      - wymóg zagrożenia w przypadku broni do ochrony osobistej - zwykle o tym, że jesteś zagrożony gwałtem i zabójstwem dowiadujesz się w trakcie napadu, a nie rok przed.

    •  

      @Pantokrator: no. ok. ale to walczcie z tym zapisem, a nie z przyzwoleniem na posiadanie broni dla każdego debila.

    •  

      @cyther: Nie jestem ani za ani przeciw ułatwieniu dostępu do broni, ale nie lubię jak ktoś wyciąga w takiej dyskusji Szwajcarię. Istnieje pewna różnica miedzy przeszkolonym obywatelem posiadającym swoja "wojskowa" bron z koniecznością przejścia krótkiego szkolenia co rok, a zwykłym obywatelem co sobie kupi w sklepie.

      @publiczny2010: No patrz, a w UK albo Francji bru.. kolorowi nie maja broni (legalnej), a tez sobie radzą z zabijaniem i napadaniem. Pomyśl teraz o ile było by bezpieczniej dla napadniętych mieć jednak czym się bronić.

    •  

      @publiczny2010: ja nie uważam, że każdy powinien mieć pozwolenie. Jednak jakiś odsiew debili musi być.

    •  

      @ukazuyr: no popatrz a unas nikt niema i niema takich sytacji

    •  

      @publiczny2010: W całych Stanach Zjednoczonych Ameryki dostęp do broni ma każdy i w każdym ze stanów są strzelaniny? Bo to trochę jakbyś powiedział to samo o Unii Europejskiej podczas gdy każdy kraj ma inny przepisy (A i tu akurat powiem, że w UE jesteśmy w całkowitym ogonie bo przeganiają nas chyba wszyscy poza Litwą, przynajmniej wśród naszych sąsiadów czyli zarówno mowa o krajach zachodnich jak i z byłego bloku wschodniego więc nie ma co się zasłaniać kulturą bo Polska to nie jest wyspa oddalona o tysiące kilometrów od kolejnego lądu).

      Miło też, że wspomniałeś o masakrach w szkołach, kinach, kampusach czy marketach....bo to są z reguły właśnie gun free zones czyli miejsca do których broni wnosić nie można. Jak widać kilku przestępców nie zraziła tabliczka z przekreślonym pistoletem i weszli do tych...nie bójmy się tego powiedzieć-klatek pełnych bezbronnych osób, które były całkowicie na łasce przestępcy.

      "jeśli ją osiągniemy to możecie dopiero postulować o taką ustawę"

      Taka czyli jaką?

    •  

      @publiczny2010: Wcale nie twierdzę, że tak jest. U nas po prostu nie ma tylu ciapatych jeszcze. Natomiast nie widzę też żadnego powodu dla blokowania dostępu do broni dla ludzi, którzy chcą ją mieć, żeby czuć się pewniej. Z tego co wiem to już właściwie nie ma aż takich problemów, poza niektórymi rejonami i faktem ze komendant może Cie po prostu nie lubić.

    •  

      @ukazuyr: Przywołałem przykład Szwajcarii nie bez powodu. Ja jestem zwolennikiem posiadania broni, ale na zasadach szwajcarskich. Nie życzę sobie, żeby Sebix zap??!#?%ał sobie po osiedlu z pistoletem w ręku i terroryzował wszystkich dookoła, dlatego napisałem o edukacji. A edukacja dla mnie to odpowiednie szkolenia i oddzielenie ziaren od plew. W Szwajcarii też nie dają broni krótkiej byle komu. Poza tym, tam każda broń i amunicja jest rejestrowana. Niestety Polska to "dziki" kraj, gdzie w przeciwieństwie do Szwajcarii, własność prywatna nie jest respektowana...

    •  

      @cyther: Z takim wyjaśnieniem jak najbardziej się zgadzam. Napisałem, że nie lubię tego przykładu bo wiele osób na wykopie mówi o Szwajcarii jak o zbrojeniowym raju, gdzie rozdają broń na lewo i prawo.

    •  

      Miło też, że wspomniałeś o masakrach w szkołach, kinach, kampusach czy marketach....bo to są z reguły właśnie gun free zones czyli miejsca do których broni wnosić nie można. Jak widać kilku przestępców nie zraziła tabliczka z przekreślonym pistoletem i weszli do tych...nie bójmy się tego powiedzieć-klatek pełnych bezbronnych osób, które były całkowicie na łasce przestępcy.

      @4rchibald: no popatrz u nas też sa na łasce takiego przestępcy bo nikt niema nigdzie broni i wytłumacz mi ten paradoks czemu nit tak do tej pory nie zrobił takiej masakry, a tam zdarzyło sie już tak kilkakrotnie?

  •  

    Palnij się w łeb z taką tezą...
    Polacy by się pozabijali o głupią stłuczkę czy w sklepie gdy nadepniesz komuś na nogę.
    Tak dadzą sobie po razie i koniec.
    Gdybyśmy mieli broń-doszłoby do ogólnonardowej masakry.

    •  

      @bragiel: to czemu nie leżysz w jakimś wykocie z kosą pod żebrem, skoro Polacy są tak agresywni?

    •  

      @Pantokrator: Co to jest wykot?
      Nie śledże współczesnej gwary gimnazjalistów...
      Widziałem setki sytuacji na ulicach, w których gdyby ludzie mieli broń, niechybnie by ją wyciągneli i ktoś zastrzeliłby druga osobę z powodu tak ważkiej kwestii jak ,,Gapienie się". Bo nie raz widziałe sytuację,,Co się...gapisz?" ,, A co nie mogę?" i dwóch ludzi się bije.
      Pobiją się, emocje opadną i idą na piwo.
      Gdyby mieli broń, nie poszliby na piwo.
      Zaręczam ci. Trupy nie chodzą na piwo. Pozdrawiam.

    •  

      @bragiel: http://portalwiedzy.onet.pl/11548,,,,wykrot,haslo.html

      I skoro teraz nie zabijają się nożami, to bronią też nie.

      Wyobraź sobie kolego, że ludzie biją innych ludzi, bo chcą kogoś pobić, a nie zabić. I teraz ważna informacja - dresik wie, że za pobicie nic mu nie grozi, za to za machanie klamką ma gwarantowane X lat odsiadki.

      Sam całą podstawówkę tłukłem się po pyskach z kolegami i nikt nikogo nie uderzył nawet długopisem, mimo tej całej okrutnej przemocy.

    •  

      @bragiel: Rozumiem ze mamy trzymać się od Ciebie z daleka, bo jesteś właśnie takim typem człowieka?

Dodany przez:

avatar Nagod dołączył
333 wykopali 25 zakopali 6.8 tys. wyświetleń