•  

    Nie wspomnieli że koleś gonił uciekających napastników i wtedy zadał ciosy. To już nie jest obrona konieczna.

    •  

      @MesjeKnur: co ty chcesz, przecież najlepszą obroną jest atak.

    •  

      @MesjeKnur: pytam po kij w ogóle chcieli wejść do cudzego domu bez pozwolenia ? Spokojnie Krul u wladzy zmieni ten k#!$?ski syf

    •  

      @MesjeKnur: To już chyba nawet nie eksces.

    •  

      To już nie jest obrona konieczna.

      @MesjeKnur: no, a jakby ich nie gonił to kto by ich gonił? Policja moze?

    •  

      @MesjeKnur: wsumie to mi ich nie szkoda, koleś zrobił przysługę społeczeństwu.. Szkoda chłopa

    •  

      @MesjeKnur: Tu się zgodzę, media przekręcają przebieg zdarzeń, jakby ich dźgnął w domu to ok, ale jak ich gonił to nie jest ok. 10 lat to i tak za dużo. Maks 2-3 lata.

    •  

      @MesjeKnur:
      k!!?a, rozumiesz w jakim stresie znalazł się człowiek, który został napadnięty w domu przez dwóch rosłych bandytów? Jego reakcje są instynktowne. A bandyci muszą się liczyć z taką reakcją ofiary bo chcącemu nie dzieję się krzywda. W USA uniewinnienie dostałby z automatu.
      My home is my castle, tyle w temacie.
      j?@!ć polski wymiar niesprawiedliwości

    •  

      @Avandrim: ale nawet w USA za zastrzelenie uciekającego napastnika idzie się do pierdla. Doczytaj.

    •  

      @MesjeKnur: Włamali mu się do mieszkania i grozili jemu oraz jego rodzinie. To naturalne, że chciał wyeliminować zagrożenie. Działał w afekcie i chciał tego, żeby jego rodzina była bezpieczna. Dla mnie to mógłby nawet przebiec 2 bloki dalej za nimi i byłoby to zachowanie ciągle zrozumiałe.

    •  

      @Vaster: @Avandrim:
      Widzę że mój pierwszy komentarz został źle odebrany. Napisałem go dlatego, bo pewnie padło by pytanie: "Dlaczego dostał 10 lat pierdla za samoobronę?".

      Kwestia czy dobrze zrobił goniąc czy nie: ja osobiście bym nie zaczął gonić napastników, chcąc zapewnić bezpieczeństwo rodzinie. Już nie mówiąc o tym że do samoobrony wykorzystałbym wszystkie dostępne środki leżące pod ręką.

      Nie potępiam ani nie wychwalam tego co zrobił. Patrzę zimnym okiem na dostępne informacje.

    •  

      @sex4all: Korwin sprawi, że ludzie przestaną kraść? :D

    •  

      @MesjeKnur: tylko, o ile dobrze pamiętam, to gość miał jakieś powiązania z tymi gośćmi. Pewnie gonił bo wiedział że wrócą, a policja przecież nie będzie stać pod jego domem 24h.

      Napad na kogoś to nie zabawa w piaskownicy, gdzie gdy sprawy przybiorą zły obrót można krzyknąć "ja się nie bawie" i sobie odejść. Bo do tego się to sprowadza - ktoś napada, a później zaczyna "uciekać" i już trzeba go zostawić, chociaż mam pewność że za parę godzin wróci z kolegami? Przecież jak wspomniałem wątpie by patrol stał tam i pilnował. A tamtych też nie złapią od ręki.

    •  

      @MesjeKnur: Nie wiesz tego co byś zrobił, tak samo pewnie i ja. Jednak wyobrażam sobie, że gdyby ktoś realnie zagrażał mojej rodzinie to chęć unieszkodliwienia napastnika musi być naprawdę bardzo duża. Nie sądzę, bym chciał, żeby mi uciekł i żeby mogło mu się upiec. A w dodatku nigdy nie wiadomo czy coś potem znów by nie chciał zrobić.

    •  

      w takich przypadkach nie mysli sie jasno i logicznie, działenie przejmuja pierwotne instykny ucieczki albo walki.

    •  

      @Avandrim: Nie kolego, nawet w USA nie działa to tak że jak twój diler wpadnie ci do chaty odebrać długi za narkotyki, to możesz go gonić 10 minut a potem zaj##%ć dźgając nożem po plecach.

      Gdyby gośc zadźgał ich w domu, to zapewne i u nas zostałby uniewinniony. Ale w żadnym cywilizowanym kraju nie pozwolą ci na to żebyś dopadł uciekającego napastnika daleko poza posesją i zarżnął jak świniaka. Bo równie dobrze gośc mógłby sobie przypomnieć po 2 miesiącach że kiedyś wleźli mu do chaty i iśc poderżnąć im gardła. Obrona konieczna kończy się wtedy kiedy napastnik ucieka. Jeśli ucieka kradnąc ze sobą coś twojego - rozumiem atak w celu odebrania mu swojej własności. Kiedy się wycofuje ale nadal pozostaje w na twojej posesji - również rozumiem.

      Ale gonienie rannych już gości daleko poza swoją posesją i dźganie ich po plecach, ewidentnie po to żeby zabić, to już nie jest obrona konieczna, tylko zwykła zemsta, a na to prawo pozwalać nie może.

    •  

      Napad na kogoś to nie zabawa w piaskownicy, gdzie gdy sprawy przybiorą zły obrót można krzyknąć "ja się nie bawie" i sobie odejść. Bo do tego się to sprowadza - ktoś napada, a później zaczyna "uciekać" i już trzeba go zostawić, chociaż mam pewność że za parę godzin wróci z kolegami? Przecież jak wspomniałem wątpie by patrol stał tam i pilnował. A tamtych też nie złapią od ręki.

      @bluehawaii91: W takiej sytuacji pogon zeby ZABIC nie jest wskazana. Nie mowimy o pogoni zeby unieszkodliwic, ale zeby zabic.

      Jesli ten koles czuje ze jest w niebezpieczenstwie, i dodatkowo faktycznie moga wrocic pozniej to ma mozliwosc otrzymania broni od komendanta policji. Jest to pozwolenie uznaniowe, i komendant moze je wydac wlasnie w takich przypadkach. Moim zdaniem by je wydal bo gdyby tego nie zrobil, a doszloby do powtornego wlamania, to mialby wielki problem.

    •  

      @MesjeKnur: zapytam dzis ktoregos policjanta jak to jest w ny.

    •  

      @onkel: Napastnik mial rany klute plecow, ale wg mnie nie powinno miec to znaczenia. To oni go naszli, w jego domu, mogl sie bac o swoje zycie wiec mogl zrobic wszystko by je uratowac. To jest chore panstwo.

    •  

      @NYCBronx: taktyk, bo sam jestem ciekaw jak to jest w NY.

    •  

      @sex4all: A tymczasem w rodzinie krula córeczka też kradła ze sklepu. No, ale krul powiedział, że łapki poucina złodziejom, to poucina, córeczce na pewno też. Na pewno ;)

      Ciekawe jak ten Twój krul coś zmieni pełniąc funkcję prezydenta. #heheszki

    •  

      @MesjeKnur: Jeśli tak było, to dokładnie, wykroczył poza obronę konieczną i powinien pójść siedzieć. Z tym że pewnie nie 10 lat tylko rok.

    •  

      Moim zdaniem by je wydal bo gdyby tego nie zrobil, a doszloby do powtornego wlamania, to mialby wielki problem.

      @karer: O jakim ty włamaniu piszesz? Do gościa przyszli wierzyciele, żeby odebrać dług, a on ich zabił gdy uciekali po tym jak wyciągnął nóż. Poza tym gość był już wcześniej skazywany, jeszcze tego brakuje, żeby przestępcom dawali pozwolenia na broń.

    •  

      @MesjeKnur: Przeczytaj co sąd stwierdził:

      Sędzia w uzasadnieniu napisał, iż o wyroku nie zdecydowało samo użycie noża, ale zadawanie nim ciosów w rejony ciała, których uszkodzenie grozi śmiercią

      Jak niby ktoś broniący się ma zadawać ciosy, tak żeby nie zabić? Przeraża mnie, że mamy takich sędziów.

    •  

      O jakim ty włamaniu piszesz? Do gościa przyszli wierzyciele, żeby odebrać dług, a on ich zabił gdy uciekali po tym jak wyciągnął nóż.

      @Mesmeryzowany: pisze o wlamaniu ktore zostalo przytoczone w poprzednich komentarzach. Przeczytaj to bedziesz qwiedzial do czego sie odnosze.

      Jak niby ktoś broniący się ma zadawać ciosy, tak żeby nie zabić? Przeraża mnie, że mamy takich sędziów.

      @mathix: A to wymachiwanie na slepo nozem jest juz ok?

    •  

      @karer: Powinieneś móc bronić się jakkolwiek skoro napastnik zagraża twojemu życiu lub zdrowiu.

    •  

      @MesjeKnur: czyli napad na czyjąś posesję może wyglądać, jak wojna podjazdowa tak ? Popieprzyć drzwi, wrócić za godzinę dokończyć ? Tak to ma wyglądać? Jeżeli ktoś mnie zapadnie na mojej posesji powinienem mieć możliwość zatrzymania tej osoby choćby na drugim końcu miasta.

    •  

      @100piwdlapiotsza: Zatrzymania/obezwładnienia - owszem (w momencie gdy przestępca ucieka a ty go gonisz). Ale nie wbicia mu w plecy noża x50, czy władowania w niego całego magazynka z Glocka.

      Własnie w tym momencie jest ta cienka granica pomiędzy samoobroną i obywatelskim zatrzymaniem, a samosądem.

      Teoretycznie, w momencie gdy złodziej ci ucieknie, za jego zatrzymanie odpowiada policja.

    •  

      @MesjeKnur: moim zdaniem granicą jest walką o bezpieczeństwo rodziny, jeżeli włamywacz ucieknie, to jest bardzo prawdopodobne, że wróci za kilka dni. I to włamywacz przekraczając próg mojego domu powinien być świadomy zagrożenia, nie ja. Ja chcę mieć prawo do obrony miru i posiadania broni.

    •  

      @100piwdlapiotsza:

      I to włamywacz przekraczając próg mojego domu powinien być świadomy zagrożenia, nie ja.
      100% zgody.

      Ja chcę mieć prawo do obrony miru i posiadania broni.
      To masz już dzisiaj, nawet broń na pozwolenie sportowe/kolekcjonerskie możesz wykorzystać do obrony własnej (rodziny, mienia).
      Cała szopka jest właśnie w pojęciu obrony własnej i jej granic.

    •  

      @MesjeKnur: dla mnie obroną miru. Domowego możliwość zastrzelenia uciekajacego złodzieja.

    •  

      @sex4all: Krul u władzy? Lunatykujesz na wypoku

    •  

      Spokojnie Krul u wladzy zmieni ten k?%#%ski syf

      @sex4all: Nigdy nie dojdzie do wladzy :D

    •  

      dla mnie obroną miru. Domowego możliwość zastrzelenia uciekajacego złodzieja.

      @100piwdlapiotsza: po co sie tak ograniczac? Mozemy posunac sie dalej i rozszerzyc to na strzelanie do wszystkich ktorzy wejda na podworko. Albo jeszcze dalej i strzelac mozemy do kazdego kto przechodzi w promieniu 50 metrow od naszego domu. W koncu nie wiemy czy to nie ten zlodziej co ostatnim razem byl. Nie wiemy czy nie wroci w nocy z banda kumpli...

    •  

      @karer: jestem za pod warunkiem, że nasza posiadłość sięga 51 m od domu, gospodarz nie życzy sobie obecności danej osoby, a policja nie interweniuje.

    •  

      @M4ks: nie ma znaczenia kto by ich gonił. Jeśli ktoś cię skopie w uliczce, a ty po pół godzinie podbiegniesz, i przelejesz mu butelką - eksces.

    •  

      @100piwdlapiotsza: a widzisz. Co w przypadku gdyby tym kims byl wlasciciel dzialki? W koncu mogl ja jakos nabyc. Pamietaj, ze sytuacje moga byc rozne.

    •  

      @sex4all: Jak dobrze pamiętam poprzednie arty w tej sprawie, to po hajs swój przyszli. Mogę się mylić...

    •  

      @MesjeKnur:

      Nie wspomnieli że koleś gonił uciekających napastników

      a gdzie to wspomnieli ? Ciekawy jestem...

    •  

      @MesjeKnur: Wciąż - skąd informacja, że ich gonił ?

      Nawiasem mówiąc - patologia ...

    •  

      no, a jakby ich nie gonił to kto by ich gonił? Policja moze?
      Sami by przyszli, jak ich gonił już krwawili więc bardzo prawdopodobne, że zgłosiliby się do szpitala.
      @M4ks:

    •  

      @MesjeKnur: pytalem nowojorskiego policjanta i powiedzial ze tutaj (nyc) jest dokladnie tak samo. Gdybys zabil uciekajacego to nie wazne ze wczesniej cie zaatakowal.

    •  

      @Avandrim: Przez dwóch znajomych, u których miał długi - warto o tym pamiętać. Przy okazji - o ile pamiętam, cała trójka należała do półświatka...

    •  

      Nie wspomnieli że koleś gonił uciekających napastników i wtedy zadał ciosy. To już nie jest obrona konieczna.
      @MesjeKnur: a dopadl ich na terenie swoim? Kurcze, mam dom i ogrodzona posesje. Kazdy kto wejdzie nieproszony - powinien miec na uwadze, ze moze zginac. Co to za kraj!

    •  

      @MesjeKnur: Mógł zeznać, że działał pod wpływem silnego wzburzenia i emocji.

    •  

      Nie wspomnieli że koleś gonił uciekających napastników i wtedy zadał ciosy. To już nie jest obrona konieczna.
      @MesjeKnur: gdyby miał spluwę nie musiałby ich gonić, zastrzeliliby ich na miejscu i byłoby po problemie. Zasłużył się dla społeczeństwa likwidując dwie gnidy które mogłyby okraść ciebie lub mnie następnym razem a tak dzięki niemu mamy spokój. Jak dla mnie to medal dla tego pana a nie wyrok...

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @MesjeKnur:

      Do mieszkania Damiana R. 9 marca 2012 roku wpadło dwóch pijanych mężczyzn uzbrojonych w pałkę teleskopową oraz pistolet pneumatyczny. Napastnicy zaczęli się awanturować w rezultacie czego doszło do szarpaniny.

      Jak dla mnie od tego momentu mogl by ich nawet czolgiem potraktowac, zaden czlowiek ktory z bronia wchodzi do obcego mieszkania bez pozwolenia nie ma u mnie zadnych praw zeby kogos pozwac o przekroczenie obrony wlasnej

      Jeden wykrwawił się kilka pięter poniżej mieszkania, w którym doszło do bójki. Ciało drugiego policja znalazła przy wejściu na klatkę schodową.

      nie gonil ich po prostu uciekli a nie byli w stanie dalej niz na klatke...
      ryzyko zawodowe zlodzieja i tyle

    •  

      @MesjeKnur: Człowiek, który napada drugiego z pałką i pistoletem nie ma prawa żyć według mnie. Popieram wymierzanie sprawiedliwości na miejscu. Tak jest taniej i skuteczniej. Bo kto cię napadnie wiedząc, że wtedy może być bezkarnie zabity? Raczej nikt. Przestępczość spada o 90%, więzienia się wyludniają, same plusy.

    •  

      @MesjeKnur: Z dostępnych informacji wybierz też słownik języka polskiego. "Dlatego, bo" to oksymoron czyli masło maślane. Jeśli już, to "dlatego że". Przykro że to piszę, lecz język polski trzeba chronić.

    •  

      @MesjeKnur: w powiązanych "Co się stało na klatce? To ustala prokurator"

    •  

      @Shaki: jesli ucieka kradnac cos teojego to nie masz prawa go atakowac. Od odzyskania skradzionych przedmiotow jest policja lub ubezpieczalnia od zadoscuczynienia za strate. Mozesz w ostatecznosci posunac sie do zatrzymanaia obywatelskiego, ale nie mozesz go bic czy atakowac (nawet nie wspominajac o dzganiu nozem).

    •  

      @MesjeKnur: właśnie dlatego powinien dostać medal, usunął że społeczeństwa 2 szkodliwe jednostki

    •  

      @MesjeKnur: i dobrze, że gonił, policjant tez nie przestaje gonić złodzieja, bo już wybiegł z ukradzionego auta,

    •  

      @MesjeKnur: też bym gonił żeby zapłacili najwyższą cenę za próbę ataku na moją rodzinę

    •  

      @MesjeKnur: I co że ich gonił? Miał czekać aż wrócą z silniejszymi kolegami? Jak ktoś ci bez pozwolenia wchodzi na chatę to jego dupa należy do ciebie i koniec. Nie ma litości dla sk!!!ysynów.

    •  

      @dob3k: Możesz, po prostu musisz pamiętać że:

      "Zasada obrony koniecznej sformułowana w Kodeksie karnym nie stawia wymogu, aby dobro zagrożone zamachem przedstawiało większą wartość niż dobro zaatakowane przez broniącego się. Natomiast wartość chronionego dobra powinna mieć wpływ na charakter (środki) podjętej obrony. Im bardziej wartościowe, ważkie jest dobro chronione, tym ostrzejsze środki obrony są dopuszczalne, włącznie z ciężkim naruszeniem ciała lub zabiciem napastnika. Istnieje jednak warunek umiarkowania obrony – nie może wystąpić rażąca dysproporcja między dobrem zaatakowanym zamachem a dobrem napastnika, przeciwko któremu skierowane jest działanie obronne. Prawo do obrony koniecznej jest prawem samoistnym, toteż przysługuje również wówczas, gdy istnieje możliwość uniknięcia zamachu (np. ucieczka, wezwanie policji)."

      Zapobiegając kradzieży jakiegoś dobra, nie możesz zastosować tak szerokich środków jak odpierając np. zamach na czyjeś życie.

      Natomiast jeśli złapiesz złodzieja uciekającego z twoim telewizorem i przywalisz mu z pięści żeby go puścił, to nikt ci nic za to nie zrobi. A jeśli zaczniesz wyrywać mu telewizor, a on wtedy zacznie atakowac ciebie, to w tym momencie jest to już zamach na twoje zdrowie/życie i możesz się bronić tak jakby normalnie podbiegł do ciebie na ulicy i zaczął cię tłuc.

      Prokuratura często grzebie w takich sprawach, ale BARDZO RZADKO kończą się one skazaniem broniącego się, tylko wtedy jeśli ktoś rzeczywiście ostro przegiął, tak jak gośc ze znaleziska.

    •  

      @MesjeKnur: staaary, jak by ktos wszedl mi do domu i grozil, to bym nawet znalazl jego rodzine. NIE ATAKUJ - to jest podstawowa rzecz. Teraz jak zaatakujesz i masz pecha, to albo nie dozyjesz, albo bedziesz warzywem po wypadku. A moze za parenascie lat w Polsce, bedzie co druga sprawa tak "poprawiana", zeby sie ludzie nauczyli.
      Trzeba sobie wbic w leb - NIE ATAKUJ.

    •  

      @Avandrim: Zalezy w któym stanie

    •  

      Działał w afekcie i chciał tego, żeby jego rodzina była bezpieczna. Dla mnie to mógłby nawet przebiec 2 bloki dalej za nimi i byłoby to zachowanie ciągle zrozumiałe.

      @Vaster: Dlatego, że sprawa była nieco wątpliwa gość dostał tylko 10 lat. Normalnie za podobne morderstwo idzie się na 25.

    •  

      @Vaster: Może niepoprawne zachowanie, ale fatycznie. Mógł być w afekcie. W obronie rodziny to normlane raczje, że człowiek nie wie co robi. U nas, mężczyzn, to raczej taki odruch nawet biologiczny. Źle zrobił, że sam wymierzył im sprawiedliwość i to najcięższą karą, ale kurcze, 10 lat? Tyle za morderstwo z premedytacją w PL się nie dostaje nieraz...

  •  

    Za obronę domu 10 lat, za zabicie po pijaku i na haju 6 osob w Kamieniu Pom. lat 12. Co jest nie tak z tym prawem?

  •  

    Czo te wykopki. Nie doczytaja, nie pomysla, tylko "hurr durr opresyjne panstwo!!!1" Koles gonil uciekajacych wlamywaczy i ich z zimna krwia zaj!@#l. Co wiecej - znal ich i prawdopodobnie sie ich spodziewal, bo mial z nimi porachunki. Gowno a nie obrona rodziny lemingi - po prostu awantura miedzy "biznesmenami" ktora wymknela sie spod kontroli. A pieprzenie o adrenalinie i afekcie - ja p@#@!$!e co wy bredzicie xD Moze 10 lat to duzo, bo jednak naruszyli mir domowy, ale sorry - to bylo zabojstwo, zdecydowane przekroczenoe obrony koniecznej.

    •  

      @greven: U mnie w mieście był podobny przypadek, tyle że nikt nie umarł. Jakiś facet mający swój dom, chciał jakiś remont ogrzewania zrobić czy coś. Przyszły typy zrobić mu ogrzewanie, okazało się, że zrobili mu fuszerkę. Gościu nie zapłacił im za robotę, to przyszli oni pod jego dom.
      Facet miał szczęście, zanim doszło do bójki, wcześniej przyszli jego kumple go odwiedzić. Gdy Majstry przyszły pod jego posesję, gościu wyszedł wraz ze swoimi kumplami na zewnątrz. Typy pierwsi polecieli z pięściami, ale dostali taki łomot, że grzecznie opuścili posesję. Po incydencie, przyjechała policja, ale nawet nie wszczęli śledztwa, bo jeden z policjantów był kuzynem właściciela tego domu. Prawdopodobnie kolesie, nawet nie poszli na obdukcje, bo musieliby zeznać, że pierwsi zaatakowali?!

    •  

      wlamywaczy

      @greven: Przecież to nawet włamanie nie było

    •  

      Gowno a nie obrona rodziny lemingi

      @greven: A teraz wyobraź sobie że ich tylko ciężko ranił - nie dosyć że byliby leczeni to o ile winni czegoś jeszcze odsiadka na koszt podatnika.
      W innym wypadku po wyleczeniu jeśli to przestępcy kolejni ludzie by ucierpieli.
      Wyrwał chwasty.

    •  

      @greven: chłopie, a co miał robić? pomachać nożem, pokrzyczeć "idźcie sobie i nie wracajcie" i mieć nadzieję, że nie wrócą?

    •  

      @ultra: Dokładnie. Powinien mieć 100% pewność że gdyby się podleczyli, wróciliby mu oddać. Wtedy miałby wyrżniętą całą rodzinkę, bo nasze państwo nie jest zdolne żeby ochronić uczciwego obywatela. Wolałbym odsiedzieć 10 lat i mieć spokój, niż do końca życia bać się o siebie i swoich bliskich. Ch$% z naszym wymiarem sprawiedliwości - to tylko banda zafajdanych komuchów lub ich dzieci.

    •  

      @dodgers: Według polskiego prawa, możesz wykorzystać wszystkie dostępne środki do obrony domu. Ale jak wyciągniesz ten nóż i napastnicy zaczną uciekać, to gonienie ich przez kilka minut i dźganie jest już zwykłym zabójstwem. Nawet w tej waszej Ameryce, na którą zaraz się powołasz coś takiego byłoby uznane za zabójstwo. Tyle że tam by dostał kilkadziesiąt lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @greven: wow, nie zakopali Cie minusami ( ͡° ʖ̯ ͡°) tlumaczylem to juz pare razy, ze bylo to zabojstwo windykatorow a nie obrona konieczna ale za kazdym razem jakis leming cisnal "ALE W AMERYCE TO BYM MUG SZCZELAC, A TUTAJ NIE MOGEM, CO ZA KRAJ"

    •  

      @Karoleer: W Ameryce to takie dziesięć lat mógł dostać za samą recydywę przestępstw narkotykowych. :D

  •  

    o wyroku nie zdecydowało samo użycie noża, ale zadawanie nim ciosów w rejony ciała, których uszkodzenie grozi śmiercią.
    Aha...miał pociąć im paluszki, żeby się przestraszyli, a potem dać się zakatować na śmierć tą pałką teleskopową? Co za kraj... (╥﹏╥)

  •  

    Czytając komentarze dochodzę do wniosku że wykopki nie tyle chcą łatwiejszego dostępu do broni co licencji na zabijanie. Diler z zimną krwią zaj%@#ł dwóch rannych uciekających kolegów po fachu. Efekt, część wykopków ma go za wielce uciśnionego bohatera.

    •  

      @Banek3000: 2 agresywnych kryminalistow mniej -> czysta korzysc.

    •  

      @Banek3000: Co w tym złego? Jeżeli ktoś przychodzi do mnie do domu uzbrojony bandyta, to powinienem mieć prawo go zabić. Jeżeli go nie zabiję, a tylko zranię, to istnieje ryzyko, że w odwecie on przyjdzie drugi raz i mnie zabije jak już wyjdę z więzienia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @niepokonany:
      to co opisałeś to już jest zabójstwo z premedytacją a nie obrona konieczna.

      Co w tym złego?
      to już kwestia moralności czy dla ciebie zabicie rannego to coś złego czy nie. Niemniej według przepisów to już obroną konieczną nie jest i słusznie.

    •  

      @Banek3000: Na szczęście nie podlegam polskiemu prawu i jak ktokolwiek wyciągnie na mnie nóż, pięści, czy pałkę, to mogę po prostu bez wahania wyjąć pistolet, strzelić bydlakowi w głowę i nikt mi nawet nie postawi zarzutów - ba, jeśli będę miał świadka napaści i sam zadzwonię na policję to pewnie nie zostanę nawet zatrzymany. Niewolnika można gwałcić, rabować i zastraszać - ja jestem wolnym człowiekiem w wolnym kraju.

    •  

      Jeżeli ktoś przychodzi do mnie do domu uzbrojony bandyta, to powinienem mieć prawo go zabić.

      @niepokonany: Czegos takiego jak tu nie ma w zadnym kraju, w USA tez by za to do pierdla trafil.

    •  

      2 agresywnych kryminalistow mniej -> czysta korzysc.

      @Pantokrator: w sumie to trzech, bo typ też na długi czas nie będzie się dawał społeczeństwu we znaki, faktycznie czysta korzyść

    •  

      @miki4ever: Najpierw zapoznaj się z obowiązującym prawem, a dopiero potem pisz bajki. Mieszkam na Florydzie, więc jeżeli napadnie mnie w domu lub na ulicy bandzior, to mam prawo go zastrzelić. Tak po prostu.

      Nie mam obowiązku uciekać, nie mam obowiązku oddawać strzałów ostrzegawczych, nie mam obowiązku walić po nogach, mam za to prawo wyjąć pistolet, wycelować dokładnie w głowę bandyty i oddać strzał. Mogę bydlaka zastrzelić przy użyciu pistoletu, mogę oddać w niego salwę z broni automatycznej, mogę użyć miotacza ognia, albo wyrzutni rakiet, mogę go nawet rozjechać p?$!%%#onym czołgiem - nie ma żadnego znaczenia jakich środków użyję, żeby zażegnać zagrożenie ze strony bandyty, bo sąd nie będzie rozpatrywał co ja mogłem bandycie zrobić przy użyciu czołgu, tylko co on mi mógł zrobić przy użyciu noża. Cóż ci mogę powiedzieć, w moim kraju przej$!%ne jest być bandytą.

    •  

      @niepokonany: W Polsce jest dokładnie tak samo jak piszesz, że jest w USA. Bo nie na tym problem polega a na tym, że gość gonił osoby, które się już poddały. W Polsce też bym mógł zastrzelić człowieka, który mnie czynnie atakuje lub ten atak jest nadal realny. Ale w momencie kiedy zagrożenie bezpośrednie ustaje - nie wolno mi korzystać z vendetty. Nie odniosłeś się w ogóle do faktu, że przekroczenie obrony koniecznej w tym przypadku nie polegało na ekscesie intensywnym, czyli środków obrony a ekstensywnym, czyli przekroczenie ram czasowych. Nigdzie w cywilizowanym świecie obrona konieczna nie kończy się na tyle późno, że mogę gonić kogoś ileś pięter w dół i zaszlachtować.

    •  

      @Banaszek: Za wiki:

      Przepisy karne wymagają, aby środki obrony nie przekraczały granicy konieczności w zakresie siły i rodzaju, czyli aby były konieczne (niezbędne) dla odparcia zamachu. (...) Jeżeli działania podjęte w ramach obrony koniecznej nie odpowiadają stawianym im wymogom i powodują naruszenie jakiegokolwiek dobra napastnika: życia, zdrowia, czci, mienia, to wówczas następuje przekroczenie granic obrony koniecznej. Przekroczenie takie ma miejsce, gdy środki lub sposoby obrony były niewspółmierne do niebezpieczeństwa zamachu.

      W Polsce nie wolno ci tak po prostu strzelić do człowieka, który zaatakował cię nożem, nie możesz bronić się nożem, jeżeli ktoś okłada się pięściami etc. - zawsze się to kończy co najmniej przekroczeniem granic obrony koniecznej, a często postawieniem najcięższych zarzutów. W USA z kolei zawsze możesz użyć dowolnej siły względem napastnika i w dodatku zagrożenie nie musi być realne, bo wystarczy, że tobie wydaje się, że takie jest.

      Żeby nie było - nie twierdzę, że jak ranny napastnik ucieka gdzie pieprz rośnie to mam prawo go gonić żeby dobić, twierdzę tylko, że mam prawo go zabić za pierwszym podejściem - jeden celny strzał w głowę, albo dwie kule w klatkę piersiową uważam za w pełni dopuszczalne i nikt mi zarzutów za coś takiego nie powinien postawić.

      Reasumując, tu gdzie jestem nie bałbym się strzelić do osiłka, który postanowi mnie zaczepić z kolegami - w Polsce pewnie dałbym sobie wybić zęby, połamać żebra i zabrać portfel, bo zabijesz śmiecia, a pójdziesz siedzieć na kilkanaście lat jak za człowieka.

    •  

      Mieszkam na Florydzie, więc jeżeli napadnie mnie w domu lub na ulicy bandzior, to mam prawo go zastrzelić.

      @niepokonany: Ale jak do ciebie przyjdzie znajomy, wpuscisz go do domu, pozniej on bedzie uciekac, a ty go napadniesz poza granicami swojego domu to nikt w USA cie za to nie ulaskawi.

      Lepiej doczytaj jakie prawo obowiazuje, bo mozesz sie mocno zdziwic.

    •  

      W USA z kolei zawsze możesz użyć dowolnej siły względem napastnika i w dodatku zagrożenie nie musi być realne, bo wystarczy, że tobie wydaje się, że takie jest.

      @niepokonany: Ty sie dobrze czujesz? Ok, zapros kumpli, popijcie troche, posprzeczajcie sie, nastepnie wystaw pistolet za okno i jak beda wychodzic to ich zastrzel. Zobaczymy czy faktycznie sad cie ulaskawi.

    •  

      @miki4ever: Piłeś? Czytasz ze zrozumieniem? Rozróżniasz w ogóle obronę konieczną od zabójstwa?

      Na Florydzie masz prawo zastrzelić napastnika w sytuacji subiektywnego zagrożenia własnego zdrowia lub życia. Twoje gównoprzykłady nijak nie da się pod to podczepić.

    •  

      @niepokonany: Popełniasz jeden błąd, który jest bardzo powszechny wśród społeczeństwa czy nawet czasem wśród stdentów prawa. Treść przez Ciebie zacytowana (z wikipedii) jest w zasadzie poprawna z naukowego punktu widzenia, ale źle ją interpretujesz.

      Zwróć uwagę, że tam jest zwrot o proporcjonalności do niebezpieczeństwa zamachu a nie do środków używanych przez atakującego.
      Niebezpieczeństwo zamachu jest różne za każdym razem. Nie stawia się znaku równości pomiędzy sprawcą zamachu i ofiarą, oraz pomiędzy środkami przez nich używanymi. To nie jest gentlemański pojedynek.

      Kluczowym jest aby zrozumieć, że masz prawo użyć wszelkich skutecznych środków do odparcia zamachu, przy założeniu żeby wśród skutecznych i dostępnych wybierać te, które są możliwie szkodliwe.

      Jeżeli osoba A, atakuje osobę B rurą czy kijem a osoba B dysponuje pięściami, pistoletem i shotgunem, to należy sprawdzić, który środek jest skuteczny. Wydaje się, że przeciwko rurze, pięści są bezskuteczne, więc pozostaje pistolet i shotgun. Pierwszy jest mniej szkodliwy ale da się nim dojść do takiego samego wyniku, czyli skutecznie przerwać atak. Zatem osoba B powinna skorzystać z pistoletu w miarę możliwości. Jeśli okoliczności na to nie pozwalają, bo np. pistolet jest niezaładowany a shotgun tak, to można użyć shotguna, no bo kto Cię zmusi do noszenia przy sobie akurat załadowanego pistoletu.
      Środki takie są współmierne do niebezpieczeństwa zamachu, ponieważ są jedynymi dostępnymi pozwalającymi na obronienie się przed sprawcą z rurą.

      Trzeba zrozumieć, że występują różnice pomiędzy osobami się ścierającymi. Jeżeli osobą A, czyli atakującą jest przeciętny mężczyzna a osobą B jest przeciętna kobieta, to występuje pomiędzy nimi znaczna dysproporcja siły. Zatem nie ma ta kobieta szans w starciu na pięści, więc jeżeli pod ręką jest cegłówka to mogłaby jej użyć jako jedynego środka skutecznego, współmiernego do niebezpieczeństwa i zarazem najmniej szkodliwego z dostępnych, bo jedynego.

      Natomiast jeżeli zamachu na dobro dopuszcza się np. nastolatka, tj. chce wybić mi szybę w aucie, to przeciętny mężczyzna da sobie radę wręcz. Skorzystanie z pistoletu spowodowałoby przekroczenie granic obrony koniecznej, ponieważ pięści okażą się równie skuteczne (przerwą zamach) i są zdecydowanie mniej szkodliwe od broni.

      Reasumując, środki współmierne do niebezpieczeństwa zamachu to nie są środki, które są takie same u obu osób. Np. zwykle walka na noże jest bardzo niebezpieczna. Jeśli jestem atakowany nożem i mam nóż oraz pistolet, to wydawać się może, że nóż jest zbyt mało skuteczny.

      Mogę przytoczyć Ci orzecznictwo na potwierdzenie moich słów, co stanowi lepsze źródło poznania od wikipedii.

    •  

      @niepokonany: Ty byles kiedys w ogole w USA? Rozumiem, ze przy kazdej klotni w barze wyjmujesz klamke, strzelasz i twierdzisz, ze w samoobronie?

    •  

      @miki4ever: Urodziłem się tu, częściowo wychowałem, mieszkam, żyję i pracuję. Zapraszam, wyskocz do mnie tu z nożem to odstrzelę ci ten pusty łeb i nawet mnie za to nie zatrzymają, trollu.

  •  

    Warto dodac, ze spodziewal sie spotkania z nimi po czym nie zdazyl uciec do mieszkania i weszli tam za nim. Wszysrko naturalnie mialo podloze narkotykowe i kolejny mit o opresyjnym panstwie, ktore nie pozwala na obrone konieczna upada.

    •  

      @FireDash: Nie do końca. Sąd uznał, że odpierał bezpośredni, bezprawny zamach. To, że sprawa miała podłoże narkotykowe nie ma nic do rzeczy.

    •  

      @milos88t: Dla mnie, bo co innego atak na uczciwego obywatela, a co innego porachunki gangsterskie, wtedy nie obchodzi mnie czy to czyjeś mieszkanie, czy las.

    •  

      @FireDash: Przedmiotem rozprawy nie były porachunki gangsterskie. Jeśli sąd skazuje człowieka za odpieranie bezpośredniego, bezprawnego zamachu to nie ma się z czego cieszyć, gdy trafi na kogoś nieuczciwego, bo gdyby trafiło na osobę niekaraną to prawdopodobnie wyrok byłby taki sam.

    •  

      Dla mnie, bo co innego atak na uczciwego obywatela, a co innego porachunki gangsterskie, wtedy nie obchodzi mnie czy to czyjeś mieszkanie, czy las.

      @FireDash: Według twojej logiki ludzi którzy mają styczność z narkotykami można ich atakować bezkarnie w domu.

    •  

      @SebusPL: Trochę manipulujesz, bo nie obchodzi mnie kto co ćpa. ale osoby, które handlują narkotykami nie są świętoszkami uciskanymi przez państwo.

    •  

      @FireDash: To że ktoś wybrał taką drogę życia to jego sprawa ale chyba wszyscy jesteśmy równi jeżeli chodzi o życie.

    •  

      @SebusPL: Otóż właśnie o to chodzi, że to jego sprawa i jak ktoś zajmuje się gangsterką albo idzie na wojnę, to nie będę za nim płakał.

  •  

    Z każdym dniam coraz bardziej tracę wiarę w Wykopków... Ej, gamonie, weźcie czytajcie coś więcej niż tytuł i opis... Już nawet nie musicie w znalezisko klikać (choć wypadałoby...), a zerknąć na komentarze gdzie ktoś zazwyczaj od razu wytyka manipulację.

    •  

      @FrasierCrane:
      Nie wymagasz za wiele od elity internetu, przyszłości tego kraju?

    •  

      @FrasierCrane: @nico112: czytanie boli co nie.... jeszcze wieksza hipokryzja jest wytykanie innym, ze nie czytali....

      >Sędzia w uzasadnieniu napisał, iż o wyroku nie zdecydowało samo użycie noża, ale zadawanie nim ciosów w rejony ciała, których uszkodzenie grozi śmiercią.

    •  

      @ketrish:
      No i jeszcze gonił uciekających rannych napastników a później zadźgał ich w plecy.

    •  

      @nico112: moj blad, nie spojrzalem na powiazane, ale czytajac oficjalne materialy [tj. gazety podlinkowane]:

      Od wyroku odwołał się zarówno prokurator jak i obrońca. Oskarżyciel, który w sądzie I instancji żądał 25 lat więzienia dla Damiana R., kwestionował prawo oskarżonego do obrony koniecznej.

      Sąd apelacyjny tak samo jak sąd I instancji uznał, że Damianowi R. przysługiwało pełne prawo do zastosowania obrony i ochrony swoich praw, ale była ona niewspółmierna do niebezpieczeństwa zamachu na jego życie. W ocenie SA Damian R. miał prawo użyć noża do odparcia napaści, jednak działał zbyt gwałtownie zadając napastnikom szereg ciosów w momencie, gdy uciekali, o czym świadczyły rany na plecach.

      Sędziowie Sądu Okręgowego w Koszalinie uznali, że Damian R. jest winny tego, iż 9 marca 2012 roku, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach ze strony Dawida P. i Sebastiana G., którzy wdarli się do jego mieszkania i nie chcieli opuścić go wbrew żądaniom, używali wobec domowników przemocy i grozili pozbawieniem życia, przekroczył granice obrony koniecznej. - Poprzez zastosowanie sposobu obrony niewspółmiernego do niebezpieczeństwa zamachu[...]

      G. zaatakował Damiana R. Siostra 21-latka wpadła w histerię, matka zawiadomiła policję. Ojczym próbował wyrzucić napastników z mieszkania. To nie skutkowało. Oberwał w głowę. Zdarzenie trwało zaledwie kilka minut. - Oskarżony widząc, że napastnicy nie chcą dobrowolnie opuścić mieszkania, postanowił siebie i rodziny bronić. Sięgnął po nóż kuchenny o znacznych rozmiarach, o ostrzu długości 20 centymetrów - opisywał sędzia Jacek Matejko.

      - Dawidowi P. zadał ciosy wewnątrz mieszkania. Po wypchnięciu pierwszego z napastników na progu doszło do szarpaniny z drugim sprawcą, Sebastianem G., który nie skorzystał z możliwości ucieczki. Niewątpliwie najście na mieszkanie, którego dopuścili się Dawid P. i Sebastian G. wymaga wielkiej fantazji i przekonania, że wszystko wolno takim osobom.

      To teraz - jak krul* lubi porownywac systemy do faszystowskich lub stalinowskich tak ja lubie jedno porownanie:
      zalozmy - gang pedofili napada moja chalupe, porywaja mi dziecko - mam czekac na policje ? kogos musi mocno cos bolec zeby tak myslec

    •  

      zalozmy - gang pedofili napada moja chalupe, porywaja mi dziecko - mam czekac na policje ? kogos musi mocno cos bolec zeby tak myslec
      Możesz odbić dziecko ale wątpliwa sprawa, że będziesz w tym lepszy od policji.
      @ketrish:

    •  

      @nico112: nie chodzi nawet o skutecznosc albowiem mam napastnika przed soba, amok, rage itd itd - tutaj juz sie wlacza podswiadomosc [autopilot], ktora jest zakorzeniona od prapra[bardzo dlugie pra]przodkow, co latali jeszcze z wloczniami i polowali na duza zwierzyne i tak naprawde trudno jest powiedziec czy dana osoba byla 'swiadoma' - tzn. byl jakis preparat chemiczny ochrzczony jako 'serum prawdy', ale tez no watpie, by to sad uznawal jako dowod...

    •  

      nie chodzi nawet o skutecznosc albowiem mam napastnika przed soba, amok, rage itd itd
      Tylko, że on nie miał napastnika przed sobą.
      @ketrish:

    •  

      @nico112: na poczatku mial, potem juz nie =)

    •  

      @ketrish:
      I za ten początek wyroku nie dostał tylko za pościg i zadźganie w plecy rannych napastników.

    •  

      @nico112: tak, ale nadal nie odniesiono sie do tego czy to zrobil w amoku/czy to bylo zaplanowane czy po prostu zrobili z niego przyklad/meczennika

    •  

      @ketrish:
      Zaplanowane co? Umówili się, że oni go napadną a on ich zabije z samoobronie?

    •  

      @nico112: robisz dlug***, panowie przychodza + lekki oklep i powod do samoobrony jest, moze ktos to lyknie - mowie, uzasadnieie mowiace o tym, ze przekroczyl granice to zadne - mi brakuje jakiejs informacji czy sad ustalil jego stan jak ich ganial po tej klatce

    •  

      @ketrish:
      A ten stan miałby wpływ na wyrok?

    •  

      @nico112: wg prawa tak - dlatego czesto tu wypoki pisza zeby w takich sytuacjach mowic, iz

      nie pamieta sie, furia/szal, autopilot, protekcja wlasnej rodziny
      itd itd

    •  

      @ketrish:
      Wypoki dużo piszą ale mało z tego ma coś wspólnego z rzeczywistością. Słowa w takim przypadku nic nie znaczą.

    •  

      @nico112: ale czasem wskaza dobra droge, ktora sprawdzilem w ustawie - jedno powiem -> kto pisze ustawy temu podobne powinien odpowiadac za jej skutki

  •  

    Sprawa z mojego miasta jest bardziej zlozona. Czlowiek ktory sie bronil tez nie byl modelowym obywatelem. Mieli miedzy soba sprawy. Kolesie weszli i kolo mial prawo sie bronic ale wiekszosc ciosow zostalo zadanych juz na klatce schodowej jak tamci uciekali... Moze 10 lat to przesada ale kilka winien dostac napewno. Jestem za obrona miru domowego etc ale nie w takim wykonaniu!

    •  

      @LeeFu:
      A w jakim? Nakreslisz te granice? Dla kogos w silnyn stresie broniacego swojego dobytku, zdrowia i rodziny? Jak juz przejdzie napastnik prog to nic nie mozesz mu zrobic? A moze jak wyjdzie na klatke? Na schody? Albo przed blok? A co z trawnikiem?

    •  

      @Kismeth: Obrona konieczna to tylko obrona zycia i mieszkania *(wlasciwego) a nie ganianie i wymierzanie kary za przestepstwo... On ich ganial i dobijal poprostu. Nie mial niestety juz do tego prawa i winien za to odpowiadac. Zranionych mogl zostawic dla Policji...

    •  

      @Kismeth: Dokładnie, pełna zgoda z @LeeFu, jeśli ktoś jest w Twoim mieszkaniu i/lub faktycznie Ci zagraża, to masz obronę konieczną. Jednak gonienie za kimś, kto ucieka i dobijanie go, stanowczo już granice przekracza.

  •  

    "Panowie, proszę o opuszczenie mieszkanie albo będę zmuszony użyć środków obrony koniecznej!
    -Nie
    Dzwonię na policję!
    -Dobra stary spoko, już idziemy, tylko nie dzwoń, proszę"

    Według sądów to chyba tak powinno wyglądać, do obrony można dodać jeszcze pogrożenie palcem albo groźne tąpnięcie nogą.

    •  

      @Sooliga: Zapominasz, ze ci panowie byli znajomymi tego kolesia, a zaczal im ciosy zadawac jak juz uciekali.

    •  

      @miki4ever: Nie przeczytam to się wypowiem.

      Proszę wybaczyć, pierwszy i ostatni raz coś skomentowałem nie czytając artykułu :)

    •  

      @Sooliga: Pomiędzy koniecznością dzwonienia na policję (co zresztą nie jest prawdą) a zabiciem dwóch uciekających osób jest cała gama szarości. Obrona konieczna ustaje kiedy przestaje być konieczna. Jeśli ktoś ucieka - koniec, dzwonimy na gliny.

  •  

    o wyroku nie zdecydowało samo użycie noża, ale zadawanie nim ciosów w rejony ciała, których uszkodzenie grozi śmiercią.
    No tak, to teraz trzeba robić tak: "przepraszam panie bandyto, czy może się pan ustawić tak abym pana przypadkiem śmiertelnie nie zranił? Może skaleczę pana w paluszek, a pan łaskawie stwierdzi, że należ zaniechać napadu." Nosz kur*a jego mać... (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      @pablo85:
      1. Co innego jak masz nagle bandyte w domu, a co innego jak przychodza do ciebie znajome osoby i sam ich zapraszasz.
      2. Co innego jak bronisz domu i atakujesz napastnika w domu, a co innego jak podczas ucieczki bandyty gonisz go i dobijasz poza granicami swojego mieszkania.

    •  

      No tak, to teraz trzeba robić tak:
      Wystarczy nie dobijać wykrwawiających się i uciekających znajomych którym jesteś winien kasę.
      @pablo85:

  •  

    Czy tylko ja zwróciłem uwagę na humorystyczny, "Polski" akcent w miniaturce ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A może to taka alegoria artykułu,posiekana cebula symbolizująca pociętych przestępców oraz nóż jako symbol sprawiedliwości?

  •  

    To była grubsza sprawa. Sąd miał rację.

  •  

    No i co z tego że ich gonił? Wiem że w polskim prawie to przekroczenie obrony koniecznej, ale nie róbmy sobie jaj. Wlazł na ring, to dostał w ryj. A dokładniej oboje dostali, kosy. Obronił dom? Obronił. Miał pewność że się nie będą mścić? Nie. Wyrwał chwasty, powinien medal dostać i jakiś ładny nóż.

    •  

      No i co z tego że ich gonił? Wiem że w polskim prawie to przekroczenie obrony koniecznej, ale nie róbmy sobie jaj. Wlazł na ring, to dostał w ryj. A dokładniej oboje dostali, kosy. Obronił dom? Obronił. Miał pewność że się nie będą mścić? Nie. Wyrwał chwasty, powinien medal dostać i jakiś ładny nóż.

      @Bialy88: prawda jest taka że zyskali na tym wszyscy, z trzech bandytów dwóch nie żyje trzeci siedzi.

    •  

      @lerner: Ja go bandytą nie nazwę. Jak ktoś zachowuje się jak bandyta, w stosunku do bandytów a nie do normalnych ludzi, to to nie jest bandyctwo tylko dobra postawa, służąca społeczeństwu. Tak to by zwiali i policja pewnie by ich nie znalazła. A tak sprawa załatwiona od ręki, na miejscu.

    •  

      @Bialy88: Obrona konieczna to nie egzekucja. Skoro obronił dom i obawiał się zemsty, to powinien zaangażować policję i prokuraturę a nie samemu wydawać wyrok śmierci i dokonywać egzekucji. Nóż w plecy to żadna obrona.

  •  

    Mój kraj taki piękny... -_-

  •  

    Patologia i tyle, w pierdlu będzie miał za dobrze.

  •  

    A pare tygodni temu zostałem prawie zlinczowany przez wykopowych znawców których zdaniem broń palną na pozwolenie sportowe można nosić przy sobie na ulicy i używać do obrony koniecznej :) i żadne argumenty (włącznie z przykładami ze spraw karnych gdzie byłem obrońca) nie przemawiały za tym że w tym chorym kraju choćby wyciągnięcie takiej broni to praktycznie gwarancja odsiadki...

  •  

    widać nic sie nie różnimy od tej łotwy na której brakuje ziemniaków.
    jakby dał sie zabić to jego trud był by skończony............

  •  

    Nie wiem czy przypadkiem rok temu nie czytałem tego samego...

  •  

    Jakieś rzetelne źródło ?
    Sam tytuł/opis wprowadza w błąd.
    Wyrok jest nie prawomocny.

  •  

    No to posiedzi z 10 lat

  •  

    @onkel:

    Gdzie pisze ze gonil?
    "Gdzie piszĄ" albo "gdzie JEST NAPISANE" na litość bogów...
    #grammarnazi

  •  

    Na tym świecie już normalności nie będzie.

    Wchodzisz bezprawnie do mojego domu. zagrażasz mi i mojej rodzinie. Mogę zrobić z tobą absolutnie wszystko. zabić, zastrzelić, odrąbać łeb, obedrzeć ze skóry, spalić, utopić po prostu zaj#$#ć! i nikomu k?#%a nic do tego!! a szczególnie temu socjalistycznemu Państwu, które zawsze wie lepiej co jest dla mnie dobre.

    10 lat w więzieniu za samobrone.. nie no k?#%a. to już przechodzi ludzkie pojęcie

    •  

      @v3go: No nie możesz zrobić wszystkiego. Napastnik w domu jak przebywa, to trzeba go poinformować że "zgodnie z art(...) aktualnie dokonał włamania i grozi mu odpowiedzialność karna"
      Musisz też mu zaproponować zaniechanie naruszenia poprzez zaprzestanie przebywania w twojej posesji. Jak masz kredyt hipoteczny, to go poinformuj, że przebywając na terenie twojej posesji narusza warunki twojej umowy kredytowej, bo nie jest zameldowany.
      Daj mu do podpisania "wezwanie do opuszczenia lokalu pod rygorem eksmisji "
      Jak ci to włamywacz podpisze, to dopiero po tym w świetle prawa możesz mu.... naskoczyć

  •  

    Dosłownie przed chwilą, przeczytałem, artukuł o naćpanym badziorze, który rozbił się samochodem, zabijając kobietę i raniąc kilka innych osób. Okazało się że został niedawno skazany na 10 lat pozbawienia wolności (to nie pierwszy wyrok w jego "karierze") ale był na przepustce, ze względu na jakieś problemy ze zdrowiem.

    Tak skomentował sprawę były policjant:

    - Sprawdźcie koniecznie, jaka to z niezwykle ciężkich chorób sprawiła, że ten drań, zamiast siedzieć w celi więzienia, rozbijał się po Wrzeszczu wypasioną furą. Gdy usłyszałem, że to właśnie "Wolv" spowodował wypadek, nie mogłem uwierzyć. Przecież jesienią został skazany na 10 lat pierdzenia w pasiak. 10 lat to gruby wyrok... Naprawdę trzeba mieć na sumieniu paskudne rzeczy, żeby w Polsce na taki zasłużyć.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17840389,Dlaczego_Artur_W__byl_na_wolnosci__Powod__choroba_.html?lokale=local#BoxNewsImg

    Więc jak to jest?

  •  

    Wyrwał chwasta

  •  

    Mnie rozbawiła na fotografii ta pokrojona cebula :D

  •  

    Zaczynają się komentarze, że to nie był zwyczajny mieszkaniec bloku (z informacji wynika, że "jeden wykrwawił się kilka pięter poniżej mieszkania, w którym doszło do bójki. Ciało drugiego policja znalazła przy wejściu na klatkę schodową.") tylko jakiś dealer narkotykowy, inne mówią o tym, ze facet gonił owych napastników po schodach i rzekomo dźgał ich po plecach podczas owej gonitwy.

    JA znowu nie widzę sprawy klarownie i szczegółowo- podobnie jak z tym "postrzelonym kibicem" który według pojawiających się komentarzy i nagrań nie był żadnym kibicem, tylko chuliganem.

    Chciałbym więcej szczegółów sprawy.

  •  

    Jonasz ufam tobie

  •  

    ...a za zgwlacenie 2-letniej córki tatuś dostał 5 lat...

  •  

    Jak będziecie się bronili, to uważajcie, żeby nie bić w rejony ciała, które mogą zagrażać zdrowiu i życiu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Nadeszły czasy, że przeciętny obywatel bardziej obawia się sądów, zusów, urzędów skarbowych niż prawdziwych przestępców. Tak to sarkazm

  •  

    Mamy u niego dług wdzięczności. Społeczeństwo

  •  

    Nie wierzę, że to weszło na główną, nie wierzę

  •  

    PS. Do osób, które cytują jedno zdanie z ustnych motywów wyroku.

    Wystarczy, że ten człowiek wyjaśnił, że przypadkowo ich zabił bo chciał tylko poranić a nie zabić, co pewnie podsunął mu adwokat.

    Taka informacja jest ważna i sąd po wyroku powinien się odnieść do tej części wyjaśnień.

    Wówczas powie, że atakujący chciał zabić bowiem uderzał w ważne rejony ciała.

    Następnie dziennikarz wyciągnie z kontekstu trzy zdania a wykopowicze jedno, po raz drugi wyrwane z kontekstu.
    I wtedy heheszki, że hehe herbatę zrobię.

  •  

    - Państwo przyszli naruszyć mój mir domowy?
    - Tak
    - Ach, w takim razie zrobię herbatkę

  •  

    Bzdura, to nie bylo zabojstwo w obronie domu, skoro jeszcze gonil ich po klatce, zeby dopasc i zadzgac.
    Gdyby zdarzylo sie to podczas wlamania, czy napasci na terenie jego domu, to zaden sedzia by mu nie robil przykrosci.
    Ale on sobie urzadzil jakies chore polowanie na uciekajacych.
    A to juz jest zwykly samosad i zabojstwo.

    Bardzo dobry wyrok.

  •  

    W obronie koniecznej zabił, zapomnial obronic sie jeszcze przed polskim prawem uciekajac gdzies do meksyku.

  •  

    Witamy w Polsce

Dodany przez:

avatar n...2 dołączył
1048 wykopali 198 zakopali 29.7 tys. wyświetleń