•  

    antyszczepionkowcy, czekam na hejt

  •  

    Brawo dla szczepień, szkoda że są osoby które im się sprzeciwiają

  •  

    Szczepionki powinni dodawać do wody pitnej nikt nie miał by problemu żyjąc w nieświadomosci. ;). A na powaznie to mam dwójkę dzieci jedno i drugie komplet szczepien i nic im nie jest. Chorują stosunkowo rzadko i przeważnie przeziebienia. A pseudostatystyki robione przez "amerykańskich naukowców" też nie są do konca rzetelne. [;

    •  

      @guzi:

      Szczepionki powinni dodawać do wody pitnej

    •  

      W 1995 r. chińscy uczeni przeprowadzili badania poziomu inteligencji 907 dzieci w wieku 8 - 13 lat w powiązaniu z występującą wśród nich fluorozą zębów. Naukowcy stwierdzili, że “iloraz inteligencji dzieci żyjących w regionach ze średnim lub poważnym rozpowszechnieniem fluorozy był niższy niż dzieci zamieszkujących regiony, gdzie fluorozy nie stwierdzono lub jest ona rzadka. Wygląda na to, że fluorek wpływa negatywnie na rozwój inteligencji.

      @guzi: a nie fluorkowuje ktoś tobie wody?

    •  

      @brmstufldigart: fluoru jest najwięcej w pascie do zębów

  •  

    skoro nie ma choroby to po co szczepic

  •  

    Faktycznie wielki sukces... Przecież dotychczas wszystkie pokolenia były dziesiatkowane przez ten zabójczy wirus...

  •  

    a za kilkanaście/kilkadziesiąt lat wirusy wrócą lub pojawią się nowe mutacje; do tej pory nie udało się wytępić trądu, dżuma i cholera mogą wrócić w broni biologicznej, jeśli ktoś szalony jej użyje; a tu opiewa się taki "wielki sukces"...

  •  

    RÓŻYCZKA TO STRASZNIE GROŹNA CHOROBA. WIEM, BO MIAŁEM ZA DZIECIAKA. I WIATRÓWKĘ, I PÓŁPAŚCA, I TERAZ NIE CHORUJĘ. NA NIC. GRYPA? UŚMIECHAM SIĘ DO KASZLĄCYCH NA MNIE. SZCZEPIĆ SIĘ POWINNO NA CHOROBY, KTÓRYCH ORGANIZM NIE POTRAFI SAM ZWALCZYĆ. TO TAK, JAKBY SŁABYM ZAMIAST ĆWICZEŃ WÓZEK OD RAZU INWALIDZKI PROPONOWAĆ. OCZYWIŚCIE PRZYMUSOWO. SIADAJ, BO CIĘ PASAMI PRZYPNIEMY, NIE MA ŁAŻENIA!

    •  

      @bij-dziada: Wiem, że troll ale za dzieciaka nie mogłeś mieć półpaśca, a co najwyżej ospę wietrzną. Jakbyś miał półpasiec, oddałbyś wszystkie pieniądze za szczepionki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @MalyBiolog:

      Przechodziłem niedawno - nie było aż tak źle.

      @bij-dziada

      RÓŻYCZKA TO STRASZNIE GROŹNA CHOROBA. WIEM, BO MIAŁEM ZA DZIECIAKA. I WIATRÓWKĘ, I PÓŁPAŚCA, I TERAZ NIE CHORUJĘ. NA NIC. GRYPA? UŚMIECHAM SIĘ DO KASZLĄCYCH NA MNIE. SZCZEPIĆ SIĘ POWINNO NA CHOROBY, KTÓRYCH ORGANIZM NIE POTRAFI SAM ZWALCZYĆ. TO TAK, JAKBY SŁABYM ZAMIAST ĆWICZEŃ WÓZEK OD RAZU INWALIDZKI PROPONOWAĆ. OCZYWIŚCIE PRZYMUSOWO. SIADAJ, BO CIĘ PASAMI PRZYPNIEMY, NIE MA ŁAŻENIA!

      Umiesz matematykę w stopniu podstawowym? Szansa na śmiertelne powikłania w wyniku szczepionki są znacznie, ale to znacznie mniejsze, niż śmiertelne powikłania z przechodzenia tych chorób, jak np. z odry - są rzadkie, ale czemu nie eliminować ryzyka, tylko stawiać na szali zdrowie swoje i swoich dzieci?

    •  

      @ruszka: oj mylisz się straszliwie pisząc:

      "Szansa na śmiertelne powikłania w wyniku szczepionki są znacznie, ale to znacznie mniejsze, niż śmiertelne powikłania z przechodzenia tych chorób, jak np. z odry - są rzadkie, ale czemu nie eliminować ryzyka, tylko stawiać na szali zdrowie swoje i swoich dzieci?"

      poczytaj:
      http://szczepienie.blogspot.com/p/czy-warto-sie-szczepic-kiedy-warto.html

      http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/odra-szczepienie-mmr-czyli-medialna.html

      Trudno w to uwierzyć, ale obecnie tysiące razy bardziej prawdopodobne jest wygrać 6 w totka lub zginąć w katastrofie lotniczej niż umrzeć na odrę w Polsce!
      Miliony razy bardziej prawdopodobny jest udział w wypadku samochodowym!

      Szczegółowe wyliczenie:
      https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/805991029448391/
      https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/805575046156656/

      Natomiast szansa na ciężkie powikłania SSPE po odrze są tysiące razy mniej prawdopodobne niż szansa na to że zostaniemy trafieni meteorytem!!!
      https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/806017812779046/

      Nawet pojedyncza jazda do lekarza w drodze na wizytę szczepienną obarczona jest zdecydowanie większym ryzykiem wypadku niż to przed czym ma chronić szczepionka...
      http://szczepienie.blogspot.com/p/czy-warto-sie-szczepic-kiedy-warto.html
      https://justpaste.it/kopi

    •  

      @Szczepienie:

      Typowy antyszczepionkowiec - spamuje mnie linkami, oczywiście ze stron antyszczepinkowców, oczywiście bez żadnych źródeł z dowodami naukowymi, ale już mniejsza o to. Przeczytaj jeszcze raz to co ja napisałem, i zastanów się, czy twoja odpowiedź ma sens w kontekście tego, co podałem.

    •  

      @ruszka: same źródła i dowody, wypowiedzi ekspertów, sprawdź nim się odezwiesz, Przeczytaj linki jakie napisałem i zastanów się, czy twoja odpowiedź ma sens w kontekście tego, co podałem.

    •  

      @Szczepienie:

      Ja p%?@??@e. Napisałem, że szansa na śmierć w wyniku szczepionki, jest mniejsza, niż szansa na śmierć w wyniku powikłań choroby. Jak to się ma do tego, co napisałeś? Jesteś debilem, czy tylko udajesz?

    •  

      zansa na śmiertelne powikłania w wyniku szczepionki są znacznie, ale to znacznie mniejsze, niż śmiertelne powikłania z przechodzenia tych chorób, jak np. z odry - są rzadkie, ale czemu nie eliminować ryzyka, tylko stawiać na szali zdrowie swoje i swoich dzieci?

      @ruszka:

      wg tego co piszesz praktycznie zawsze opłaca się zaszczepić, a z tym nie zgadzają się lekarze:

      dr hab. med. Leszek Szenborn nie uważa jak większość pediatrów, że w każdym przypadku szczepienia ma więcej korzyści niż nieszczepienie i w artykule dla MP.PL stwierdził:
      "Jeżeli ryzyko związane z podaniem szczepionki przewyższa potencjalne korzyści, to należy zrezygnować ze szczepienia. Szczepionkę podaje się natomiast, jeżeli korzyści przewyższają potencjalne ryzyko."

      dr hab. Bożenna Bucholc, prof. nadzw. NIZP-PZH, kierownik Zakładu Badania Surowic i Szczepionek NIZP-PZH, laboratorium kontrolującego jakość produktów leczniczych immunologicznych, czyli szczepionek i produktów krwi, członek Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, Polskiego Towarzystwa Lekarzy Chorób Zakaźnych i Epidemiologów, Polskiego Towarzystwa Immunologii, a także Ekspert przy Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, członek podkomisji Farmakopei Polskiej. Pełni również funkcję w Zespole Eksperckim do Prac nad Centralną Bazą Świadczeń Opieki Zdrowotnej w dziedzinie epidemiologii przy Ministrze Zdrowia. Autorka lub współautorka ponad 100 naukowych prac oryginalnych poświęconych zagadnieniom immunoprofilaktyki czynnej i biernej, która stwierdziła, że:
      "Zdarza się, że możliwość spotkania się z odczynem poszczepiennym jest większa, niż spotkania z chorobą, przed którą chroni szczepionka.

    •  

      @ruszka: "szansa na śmierć w wyniku szczepionki, jest mniejsza, niż szansa na śmierć w wyniku powikłań choroby. Jak to się ma do tego, co napisałeś? Jesteś debilem,"

      Ponieważ zapomniałeś, że jeszcze trzeba się zarazić :-) a to zmienia całkowicie sens tego czy warto się szczepić czy nie...

      Poza tym szansa na śmierć po chorobie i na nop po szczepionce to nie jest losowość, w ogromnej większości można to przewidzieć bo dotyczy grup ryzyka.

      Warto też uzmysłowić sobie, że jeśli szczepimy miliony ludzi to ciężkich NOPów będą tysiące w skali populacji Polski. Według konsultanta krajowego w dziedzinie epidemiologi Andrzeja Zielińskiego: "Niepożądane odczyny poszczepienne są zdarzeniem rzadkim – poważne i ciężkie trafiają się raz na 10 tys. szczepień"
      http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/biuletyn.xsp?documentId=8412EF81667FF0F6C1257A10004BEA30

    •  

      dr hab. med. Leszek Szenborn nie uważa jak większość pediatrów,

      @Szczepienie:

      W tym momencie przestałem czytać. Gówno mnie obchodzi zdanie pojedynczych lekarzy, szczególnie, gdy są w mniejszości - podaj mi oficjalne stanowisko instytutów naukowych.

      "Zdarza się, że możliwość spotkania się z odczynem poszczepiennym jest większa, niż spotkania z chorobą, przed którą chroni szczepionka.

      Super argument - może się też zdarzyć, że jak będziesz pił wodę, to się utopisz. Co w związku z tym? Statystyka, procenty, oficjalne dane instytutów naukowych.

    •  

      @Szczepienie:

      Masz i skończ się kompromitować -

      http://pediatria.mp.pl/szczepieniaochronne/show.html?id=65179

      Nie szczepisz dziecka = ryzykujesz jego życiem. Powinno ci się dziecko odebrać, jeżeli jakieś masz.

    •  

      @ruszka: "Statystyka, procenty, oficjalne dane instytutów naukowych. "

      Proszę bardzo:

      Obecnie tysiące razy bardziej prawdopodobne jest wygrać 6 w totka lub zginąć w katastrofie lotniczej niż umrzeć na odrę w Polsce!
      Miliony razy bardziej prawdopodobny jest udział w wypadku samochodowym!

      Szczegółowe wyliczenie: http://justpaste.it/kxfd

      Śmiertelność wśród chorych na odrę jeszcze w latach 70 to było ok 1 zgon na 3 tys przypadków zachorowań, w latach 80 1:7 tys!

      Szansa na śmierć bądź ciężkie powikłania po odrze jest jak 1:7tys * 1:452tys (bo aby załapać się na powikłanie trzeba zachorować) otrzymujemy więc ryzyko:
      1:3,16 miliarda!

      Tak więc nie boję się ciężkich powikłań i śmierci po odrze ponieważ tysiące razy bardziej prawdopodobne jest wygrać 6 w totka lub zginąć w katastrofie lotniczej, a miliony razy bardziej prawdopodobny jest udział w wypadku samochodowym.
      Nawet pojedyncza jazda do lekarza w drodze na wizytę szczepienną obarczona jest większym ryzykiem wypadku niż to przed czym ma chronić szczepionka... tu źródła: http://justpaste.it/kxfd

    •  

      Masz i skończ się kompromitować -

      http://pediatria.mp.pl/szczepieniaochronne/show.html?id=65179

      @ruszka: to nawet potwierdza moje wyliczenia. Człowieku, strzelasz sobie w stopę.
      Widziałeś ile jest zachorowań na odrę? jak to się ma do 38 mln?

      Wiesz jak długo działa szczepionka MMR?

    •  

      @Szczepienie:

      Ja p$!@$?%e, dlaczego podajesz dane z roku 2013, skoro w 2013 zachorowalność na odrę została skutecznie zmniejszona dzięki szczepionkom? Podawaj dane sprzed 50 lat, gdzie masz prawdziwą grupę do badania, bo wtedy zachorowalność była duża. Szansa na zgon w wyniku odry wtedy wynosiła 1-3/1000. Czyli od 0.3% do 0.1%. Chciałbym, zeby tak łatwo było wygrać w totka.

    •  

      @ruszka: człowieku ja się szczepię dzisiaj a nie 50 lat temu!
      Myśl!

      Szacujemy ryzyko na dziś! http://szczepienie.blogspot.com/p/czy-warto-sie-szczepic-kiedy-warto.html

      Wiesz jak długo chroni szczepionka MMR?
      doczytaj:
      https://www.facebook.com/groups/437125569779760/permalink/437131576445826/

      Sprawdź krytycznie fakty i przestań się kompromitować

      Tutaj masz o śmiertelności odry: http://szczepienie.blogspot.com/p/odra-szczepienia-smiertelnosc.html

    •  

      @Szczepienie:

      Nie dość, że jesteś głupi, to jeszcze masz wyprany mózg XD Napisałem, że szansa na zgon w wyniku odry (0.1-0.3%) jest większa, niż szansa na zgon w wyniku szczepień (szansa wynosi 1 na 100000 na cięższe powikłanie, które i tak nie musi się zakończyć zgonem!), dowody masz w tamtym artykule, więc skończ pajacowac, i wysyłać mi linki jakiś twoich śmiesznych kolesi. Teraz fajnie się robi statystyki jak odra jest niemal zażegnana, porównaj to sobie z czasami, gdy się na odrę nie szczepiono deklu.

    •  

      @ruszka: "Szansa na zgon w wyniku odry wtedy wynosiła 1-3/1000. Czyli od 0.3% do 0.1%. Chciałbym, zeby tak łatwo było wygrać w totka."

      Skrótowo: w czasach tuż przed rozpoczęciem szczepień odra była dalece mniej groźna niż popularna grypa, śmiertelność na odrę z lat 80,90 to jakieś 1:7000 przy umieralność rzędu 1 na 10mln, w latach 70 umieralność wynosiła 1-2 zgony na 1mln... statystyki śmiertelności wśród chorych i umieralności w ogóle związane z popularną grypą są wielokrotnie większe! o rzędy wielkości!)
      W rok przed wprowadzeniem szczepień było 27 zgonów w całej Polsce z powodu odry... Czy 27 zgonów rocznie to dużo? To zdecydowanie mniej niż ludzi co trafili wtedy 6 w totka, jest to liczba porównywalna z liczbą ofiar piorunów, kilka razy mniejsza od chociażby liczby ofiar porażeń prądem http://www.elektro.info.pl/artykul-galeria/id5633,smiertelne-porazenia-pradem-w-polsce-w-latach-20052009?gal=1&zdjecie=3431 )

    •  

      @Szczepienie:

      Czy 27 zgonów rocznie to dużo?

      Jesteś kompletnym idiotą. A ile w tym roku było zgonów w wyniku szczepień?

    •  

      @ruszka: "Nie dość, że jesteś głupi, to jeszcze masz wyprany mózg XD "

      mogę powiedzieć dokładnie to samo.

      ja nie zajmuje się robieniem statystyk na teraz, tylko wyliczeniem indywidualnego ryzyka szczepienia na teraz!!!

      Na obecną sytuacje epidemiologiczną, doczytaj zastanów się, odpowiedasz po paru sekundach, nie czytasz linków jakie podaje http://szczepienie.blogspot.com/p/czy-warto-sie-szczepic-kiedy-warto.html

    •  

      @ruszka:

      27 zgonów to dużo? wiesz ile tys ludzi umiera na grypę w polsce???

      "Jesteś kompletnym idiotą. A ile w tym roku było zgonów w wyniku szczepień?

      nie ma wiarygodnych danych, patrz:
      Prof. dr hab. nauk med. Andrzej Zieliński apeluje o zgłaszanie NOP w Polsce
      https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1590103764534862

    •  

      @Szczepienie:

      Baranie, nie szczepiąc się, żerujesz na ludziach, którzy się szczepią - jesteś jak pijawka, która wykorzystuje to, że większość ludzi ma mózg i szczepi się. To co mówisz jest fajne, do momentu, gdy na danym obszarze większość się szczepi - a mimo to, nie szczepiąc się zwiększasz szansę na zachorowanie osób, które się szczepiły. Nie odnosisz się kompletnie do tego co pisze, tylko cały czas wklejasz te swoje bzdurne linki z dupy, ze stronek typu "jestemdebileminieszczepieswojegodziecka-blogspot.com i stamtąd czerpiesz wiedzę, dałem ci artykuł który JASNO udowadnia, że jeśli większość nie będzie się szczepić, to umieralność jest większa na chorobę X niż w wyniku szczepionki na chorobę X. to, że twoje dziecko teraz nie zdechnie jest zasługą właśnie tego, że większość ludzi się szczepi, i dlatego ruchy antyszczepionkowe są niebezpieczne.

    •  

      @Szczepienie:

      nie ma wiarygodnych danych, patrz:

      NO WŁAŚNIE. NIE MA DANYCH VS 27 OSÓB. TO WCIĄŻ 27 RAZA MNIEJ. Lecisz na czarnolisto, bo jesteś pajacem do którego nic nie dociera, i wierzy w śmieszne rzeczy wypisane przez promil lekarzy.

    •  

      @ruszka: 1200 dzieci rocznie zapada na nowotwory, blisko jedna druga wszystkich zgonów (także dorosłych) w Polsce jest z powodu nowotworów.
      Myślisz, że szczepienia nie mają związku z nowotworami?

      mylisz się:

      http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/szczepienie-alergie-czyli-czy-o.html

      Eliminowanie naturalnego przechodzenia zakaźnych chorób gorączkowych znacząco wpływa na wzrost zachorowań na raka. Potwierdzają to liczne badania ukazujące wpływ na lepsze zdrowe, zmniejszoną liczbę chorób atopowych jak AZS, nowotworów przejście takich chorób jak świnka, różyczka, odra etc. Generalnie stały kontakt z różnorodnymi patogenami w dzieciństwie zapewnia lepszą odporność i determinuje lepsze zdrowie jako dorosłego.
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16490323
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3165002/
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=15387081
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3671034/
      http://www.wanttoknow.info/health/cancer_link_vaccination_fever_research.pdf
      http://szczepienie.blogspot.com/p/hartowanie-higiena-ukad-odpornosciowy.html (zbiór wielu cytatów i komentarzy do m.in. powyższych źródeł)

    •  

      twoje dziecko teraz nie zdechnie jest zasługą właśnie tego, że większość ludzi się szczepi, i dlatego ruchy antyszczepionkowe są niebezpieczne.

      @ruszka: nie czytasz ze zrozumieniem. nie myślisz. Napisałem tylko, ze warto się szczepić wtedy kiedy warto, zmieni się sytuacja epidemiologiczna to jak najbardziej można zmienic decyzje: http://szczepienie.blogspot.com/p/czy-warto-sie-szczepic-kiedy-warto.html

    •  

      @MalyBiolog: miałem półpaśca w wieku lat 19.

  •  

    Obie Ameryki wolne od wirusa różyczki

    co za bzdura, kłania się dylemat czarnego łabędzia. Przez setki lat europejczycy mogli mówić, że Ziemia jest wolna od czarnych łabędzi i co rusz natrafiali na potwierdzenie swojej tezy. Wystarczyła jedna wycieczka do Australii i 1 czarny łabądź, żeby te miliony obserwacji nie miały sensu.
    Typowy pseudonaukowy news.

  •  

    Chyba autor tego bełkotu miał "obie półkule mózgowe myślą nieskażone" tak jak wszyscy którzy w to wieżą.

    •  

      @laag: a opierasz swoje zdanie na opinii wrozki i radiestety, czy masz jakies prace badawcze, ktore pokazuja, ze szczepienie na rozyczke jest w ogole nieskuteczne?

      Belkot to wydaja z siebie debile nieszczepiacy swoich dzieci, dla ktorych jedynym zrodlem wiedzy jest ojezunieszczepsiebosmokprzyjdzie.blogasek.pl

    •  

      @dzikireks: Byłem w Ameryce Południowej i przechodziłem różyczkę a zaraziłem się od tamtejszych dzieci.A Ty byłeś co najwyżej na wykopie lub na discovery oglądałeś więc zastanów się zanim się skompromitujesz.

    •  

      w to wieżą

      @laag: I tower you.

      GIF

      źródło: i.imgur.com (68KB)

    •  

      @laag: i to jest twoj naukowy argument, ze sie zaraziles tak?
      Dokladnie tak jak myslalem: myslenie na poziomie dowodu anegdotycznego.
      To praktycznie znak firmowy antyszczepionkowcow.
      Moje kondolencje z powodu zaniku logiki.

      Oczywiscie to, ze szczepionki maja skutecznosc na poziomie 98% a nie 100% nie przeszlo ci przez mysl.
      A prac porownawczych nie chcialo ci sie sprawdzac, bo to zbyt duzy wysilek.

    •  

      @dzikireks: Jakich antyszczepionkowców ? co Ty bierzesz ?. Tytuł jest kłamliwy jak i sam artykuł i tyle.

    •  

      @laag: dlaczego klamliwy i na podstawie jakich badan tak twierdzisz.

    •  

      @dzikireks:
      Zarażenie różyczką na terenie Ameryki jest bardzo mocnym argumentem na nieprawdziwość tezy o nieistnieniu różyczki na terenie Ameryki.

    •  

      @stachulec: @dzikireks

      Jezeli teza stanowi, ze nie istnieja czarne labedzie, to wystarczy znalezc jednego czarnego labedzia i teza jest obalona.

      Jezeli @laag zarazil sie rozyczka w ameryce poludniowej, to teza ze w ameryce poludniowej nie ma zachorowan na rozyczke jest bledna.
      #logika

    •  

      @mapiel: Logika jest dla większości obca a to zasługa państwowej oświaty.Wystarczy zamiast kupować tv pozwiedzać nieco i wszystko stanie się jasne.
      A w ogóle po co się na różyczkę szczepić ?(i kto ma interes w przymusowych szczepieniach?)

    •  

      @mapiel: jesli obywatel Polski zaraza sie rozyczka w Ameryce od obywatela Czech i zaden z nich nie zglasza sie na leczenie w Ameryce, to nadal rejestry pokazuja zero zachorowan w Ameryce.
      logika.

    •  

      @dzikireks: 98-100%?
      bywaj zdrów, za bardzo wierzysz telewizji lub tzw. medycynie

    •  

      @ayyoy: a ty wierzysz blogaskom, bo lepsze?
      Nawet najmniej skuteczna ze szczepionek, szczepionka na grype, daje okolo 70% ochrony. Zas klasyczne szczepionki to wlasnie ponad 90%.
      I ja mam na poparcie tych slow badania naukowe, a ty co masz? Zdanie pana jozka spod trojki?

  •  

    Zwolennikom przymusu przypominam, że w USA szczepienia nie są obowiązkowe. Czyli jednak da się sprawę załatwić po dobroci.

    •  

      @mathix: Lewaki i tak powiedzą, że nie powinno się po dobroci, bo trzeba po faszystowsku wpierdzielić komuś igłę, ot tak, dla poszanowania czyjejś wolności ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @oligopol:
      Wolność by była wtedy, gdyby osoba z własnej winy roznosząca chorobę odpowiadała za leczenie zarażonych. Z powodów raczej oczywistych jest to zwykle niemożliwe.
      No to może tak:
      1. Dostajesz propozycję szczepienie albo podpisanie odmowy.
      2. Podpisanie odmowy skutkuje zwiększeniem składki zdrowotnej o kwotę potrzebną na leczenie i usuwanie skutków chorób zakaźnych podzieloną przez liczbę osób, które też podpisały taki dokument.

      No bo jak każdy może sobie np. zabić człowieka a potem uciec, to to nie jest wolność, nawet nie anarchia tylko jakieś ch%% wie co.

      Aha, żeby było jasne: chodzi o realnie groźne choroby, a nie coś na poziomie grypy.

  •  

    Kolejny płatny spam dla naiwnych lemingów.

    •  

      @Kulalis: wow, z lemingozy wyleczyłeś się sam czy może ktoś cię zaszczepił? Nie myl wiary z wiedzą - wiesz dokładnie tyle samo co druga strona ale zakładam, że kategoryczne sądy dają ci większe poczucie wartości i może coś jeszcze.

    •  

      @dzioobas: Z lemingozy wyleczyła mnie czerwona pigułka, a tak na poważnie -wiedzy nie czerpie się z inforeklam. Kategoryczność wynika z dopasowania słownictwa do poziomu lemingów. Ps. sprawdź sobie antonim słowa naiwny.

Dodany przez:

avatar MalyBiolog dołączył
212 wykopali 18 zakopali 5.3 tys. wyświetleń