•  

    Można też kupić buty np w Decathlonie lub podobnym sklepie który sprzedaje głownie "marki własne". Porządna jakość i cena też rozsądna.

    •  

      @bartek_j: Pracowałam w sklepie gdzie jest między innymi obuwie sportowe. O tym której firmy buty sportowe są najlepsze wiem naprawdę sporo.
      Testowałam tam mnóstwo butów do biegania, a zwykłe buty z Decathlona za 50 zł okazały się lepsze od nich wszystkich...
      Jeśli chodzi o buty lifestyle'owe to już zależy od człowieka ile chce wydać.

    •  

      @bartek_j: Ja już od jakiegoś czasu staram się kupować zarówno buty jak i ubrania mało znanych marek a najlepiej gdyby w ogóle nie było na nich żadnego widocznego logo co by nie być żywym, chodzącym banerem reklamowym.

    •  

      Sama prawda, buty do biegania kupilem w decathlonie jakies 4 lata temu, i od tamtego czasu uzywam ich regularnie i nie mam z nimi zadnych problemow, podobnie zreszta jak te ktore nosze na codzien, poletzam. Tak zreszta jest z wiekszoscia rzeczy, mozna oszczedzic sporo pieniedzy i dostac produkt lepszej jakosci tylko dzieki zrobieniu rozeznania w cenach i poszukaniu informacji na forach internetowych, albo u ludzi ktorzy sie znaja. Dziwi mnie, ze ludzie sa tak leniwi, albo glupi ze nawet tego nie chce im sie robic, ale w sumie to nie robi mi to zbytnio, ich strata xD

    •  

      @bartek_j: pracuje w firmie imponującej z Chin zabawki. Pewnego razu byłem tak z ciekawości w fabryce butów takich jak ma CCC czy inni koszt w hurcie to 18 do 35 zł. Zastanawiam sie czy nie zmienić branży :
      (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) a tak serio to na zabawach zarabia się słabo w porównaniu do mody, kosmetyków i art. decydujących o wyglądzie a zwłaszcza różowych pasków. Tam marza w hucie to 150 do 300%! Na samych akcesoriach a na kosmetykach to 10x tyle

    •  

      @bartek_j: w Decathlonie są swietne buty marki Solognac - jak ktos lubi chodzic po lasach, czy górach, to są doskonałe. Mam je, katuje cały rok je, a gdy Ci przemoknie model za 140zł, i im to zgłosisz momentalnie dostajesz nowe, bez zbędnych ceregieli. Tylko musisz im to udowodnic, tak wiec cebule nie będą miały nowych butów po 2 latach :)

    •  

      @szalonenozyczki: ja kupiłem buty Kalenji z Decathlona za ~250zł, ale nie umywały się do butów Suacony za ~400, które zabiegałem. Nie ma reguły, że tańszy buty = lepszy but.

    •  

      @mefistofiel: Mi chodziło raczej o loga typu Nike, Adidas, etc. które do takich się nie umywają.

    •  

      @bartek_j: Żaden z takich niemarkowych butów nie przetrwał u mnie ponad rok, w przeciwieństwie do markowych, więc mam odmienne zdanie.

    •  

      @bartek_j: dodam jeszcze że w Decathlonie jest najlepsza gwarancja z jakąkolwiek się spotkałem.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @mefistofiel: miałeś chyba na myśli Saucony? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @MrOsamaful: a moze po prostu wystapily roznice w użytkowaniu, tzn. niemarkowe buty byly tanie, to w sumie jak rozj?##$ to nie bedzie mi żal, a jak markowe to "ooo, duzo cebulionow wydalem to jak zniszcze to będzie mi zal wiec lepiej o nie dbac"

    •  

      @bartek_j: jestem mordercą butów, a ze względu na ilość niszczonych butów przerobiłem wiele firm markowych i bez markowych za 50 jak i za 500 i jedyna marka która najdłużej daje i nie kosztuje zbyt wiele, cena do jakości to nike.

    •  

      @Zgrywus1: Właśnie nie :) Używam wszystkie tak samo. Markowe są po prostu jednak zrobione z lepszych materiałów. New Balance uwalone w błocie, wyjąć tylko wkładkę, sru pod szlaufa, na słonko i jak nowe :) Butów z CCC nawet doprać nie mogłem w żaden sposób, porwana wyściółka itd.

    •  

      @publiczny2010: Ja akurat bardzo szybko zajeżdżałem najki, tak samo jak adidasy. Za to w moim przypadku najdłużej wytrzymały pumy i umbro

    •  

      @fisek12345: pewnie zależy jakie buty kupujesz, ja zawsze kupuje skórzane b o te najdłużej mi służą i te Nike ma wytrzymałe, pumy, rebooki rozlatują mi się po paru miesiącach, adaidasy też raczej słabe. Takich bez markowych to dosłownie na miesiąc. Najdłużej wytrzymały nike air force one przywiezione przez znajomego z stanów, wytrzymały aż starła się podeszwa 1,5 roku, reszta była ok.

      Następne kupione takie same w Polsce wytrzymały 1rok i były w gorszym stanie niż tamte po 1,5 roku.

    •  

      @Czarodziej14: i prawidłowo, czekałem az ktoś to w koncu napisze

    •  

      @ErroL: Marza nie moze wynosić ponad 100%

    •  

      @bartek_j: "pracuje w firmie imponującej z Chin zabawki" imponujące :)

    •  

      @sniki666: to do mnie było ?

    •  

      @bartek_j: Ciekawe co za debile minusuja jak uparci komentarze gdzie ktos pisze, ze w Decathlonie kupil tanie buty i jest zadowolony. Jakies korpo szczury tutaj na wykopie? Ja kupilem spodenki na rower w decathlonie za doslownie 49zl i sa zajebiste. Wszedzie indziej byloby 150 albo i 200. Jasne, ze mozna kupic spdenki pro za 300 zl (Takie tez mam) i sa o wiele lepsze ale 50 zl a 300 to jednak jest roznica ktora pozwala zapominac o roznicach w wykonaniu czy materiale.

    •  

      @publiczny2010: ja miałem Nike skórzane, modelu nie znam bo nie przykładałem do tego uwagi, całe szare, całe skórzane, krój sportowy. Nie wiem, z czego oni je zrobili: 0 (zero) przetarć przez 7 lat użytkowania! Fakt, że nie nonstop ich używałem. ale trochę w nich się nachodziłem. Musiałem je w końcu wyrzucić, bo były rozchodzone na maksa i stopa się w nich krzywo układała. Naprawdę do tej pory jestem pod wrażeniem ich trwałości. A wcale nie były drogie (~250zł)
      A tak przy okazji: obecni producenci nieźle się wycwanili: górę buta robią solidną, a spód (podeszwę) cienką i z miękkiej gumy. 1-2 sezony podeszwa przetarta i but do wyrzucenia.

    •  

      @Svenowski: odnosnie butow do lasu, gor etc.. Haixy 2005. Lepszego buta nie ma. Kontraktowy but buneswehry uznany, za najlepszy but militarny świata :) szczerze polecam, mam juz 7 lat i sa tylko czubki lekko starte, but do teraz nie przemaka, a to tylko skora :)

    •  

      @mikelo303: zauważyłem, ale olać. Wśród ludzi siedzących w #bushcraft #edc robią robotę. Nie zdobywam ww nich ośmiotysięczników, nie wspinam po pionowych ścianach, tylko spędzam nieraz po 72h w lesie w tygodniu w nich.

  •  

    Jakis mirror?

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

  •  

    Dajcie mi buty jak markowe za te 50zł z chęcią kupię kilka par na zapas

    •  

      @omar_is_coming: W Biedronce były po 80 złotych w 1 dzień większość wykupili , połowę taniej niż zwykle kosztowały. Szczególnie ładne kobiece.
      http://www.biedronka.pl/pl/product,id,7202,name,buty-do-biegania-fila

      Markowe buty jak np. te tutaj nie służą do chodzenia ale do biegania :) Do chodzenia spokojnie kupisz na promocji za 50 złotych markowe buty

      Sam kupuję buty mniej znanych marek i jestem bardzo zadowolony :) Markowe buty kiedyś kupowałem i też byłem zadowolony. Niektóre buty adidasa uwierają w stopę więc na tę firmę warto uważać. Nie polecam butów z Tesco bo rozlatywały się bardzo szybko i np. podeszwa odpadała ;) Ładne były ale chiński badziew i spora cena , nie wiem czy coś się poprawiło...

    •  

      @pesymista53: Fila zjada Adidasa i Pumę razem na śniadanie, jedna ze starszych firm odzieżowo sportowych

    •  

      @omar_is_coming: w sklepach ze sportowym obuwiem nie sugeruję się cena i zawsze patrzę na wygląd i biorę te które mi się podobają. Zawsze jest tak że kosztują one 350-450 zł. Ogólnie mam tak z ubraniami. Jak coś przymierzam to zawsze jest z górnej połki cenowej w sklepie.

    •  

      @marinela-schmidt: no tak, Fila założona w 1911,Adidas i Puma założone w 1924 roku, po kłótni dwóch braci którzy podzielili firmę matkę.

    •  

      @marinela-schmidt: Le coq sportif mogę polecić, też dobra firma.

    •  

      w sklepach ze sportowym obuwiem nie sugeruję się cena i zawsze patrzę na wygląd i biorę te które mi się podobają. Zawsze jest tak że kosztują one 350-450 zł. Ogólnie mam tak z ubraniami. Jak coś przymierzam to zawsze jest z górnej połki cenowej w sklepie.

      @tfuj_pszyjaciel: Brakuje Ci tylko "via iOS"...

    •  

      @paszczurek: ale ja nie kupuję patrząc czy jest tanie czy drogie. Patrzę co mi sie podoba najpierw a poźniej to kupuje i akurat zawsze wychodzi że to jest drozsze. Ostatnio nawet dopiero po przymierzeniu patrzę na cene i dalej to samo. Raczej ze mnie cebula bo mi zawsze szkoda kasy, ale co zrobić. Nie kupię czegoś co mi się nie podoba. Myśle żę to jest marketing. Celowo c@@?!we są tanie żeby te niby droższe lepiej wyglądały w moich oczach

    •  

      @paszczurek: zapomniałem dodać: Mam nadzieję, że maturę z polskiego już dawno masz zaliczoną? Bo czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją mocną stroną. Napisałem "nie sugeruję się cena" a chyba ci "via iOS" raczej się nią sugerują biorąc droższe.

    •  

      @paszczurek: I za hajs matki baluj

    •  

      @marinela-schmidt: Powiedziałbym, że Fila to ta sama bajka co Lonsdale - zajechalem swojego czasu kilka par i rezultat był zawsze ten sam. Mianowicie, góra buta zawsze świetnie się trzymała - dbałem o nie, ale podeszwy wycieraly się w rekordowo krótkim czasie, aż pojawiały się dziury przez które byłem w stanie włożyć palec do środka.

      Podsumowując moje przygody z Fila i Lonsdale: stosunek jakości do ceny nie jest najgorszy - tanie buty, na których uszkodzenie można było położyć lachę bez bólu serca i nabyć kolejne.

    •  

      @pesymista53: przymierzalem te buty z Biedry. Jak dla mnie to byl odrzut z jakiejs nieudanej technicznie partii. jakis mocno zwezone czubki byly w tych butach. Nie anatomiczne. Zupelny szmelc, do tego twarde podeszwy. Ale ze logo Fila to barany kupily bo markowe

    •  

      @kotos00: Ja też przymierzałem i były ok . Jedyne do czego można się przyczepić była słabo namalowana kreska między podeszwą a materiałem która może się brzydko ścierać. Buty lekkie miały podeszwę z twardszej pianki i wzmocniony brzeg podeszwy z twardej gumy. Buty szybko się sprzedały więc chyba coś z twoją anatomią jest nie tak ;) Może masz płaskostopie. No bo kto by kupił jakby nie pasowały :) Ale polaczki to napewno są męczennicy wybrali Komorowskiego więc również kupią niewygodne dla nich buty aby było taniej ;)

  •  

    ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    Nie od dziś wiadomo, że im bardziej znana marka, tym bardziej się za nią płaci.
    Znamienne jest, że produkty (nie tylko buty) tych samych producentów o identycznych właściwościach są znacznie tańsze, gdy sprzedawane są pod szyldem NoName.

    •  

      @Dzyszla: Problemem jest, że ja nie wiem gdzie takie znaleźć. Podpowiesz może? Bo wszyscy tak mówią, ale nikt nie podaje marek. Gdzie, na ten przykład, znajdę coś porównywalnego zarówno jakością wykonania jak i wygodą (plus obsługa gwarancyjna) do takich średnio drogich ecco? Jakiej marki są dresy jakościowo identyczne i z w miarę dobrym wyglądem? Bo F&F z Tesco są w miarę tanie, ale widać też spadek jakości. Nie boję się kupić niemarkowych, ale nie będę wyrzucał pieniędzy na 100% poliester.

    •  

      @gwynebleid: Być może w przypadku ubrań jest trudniej, bo etykiety nie są aż tak eksponowane, natomiast bardzo często tak jest w przypadku żywności czy chemii. Jeden z art. na ten temat: http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/kto-produkuje-dla-biedronki-i-lidla/e31fp

    •  

      @gwynebleid: W tej chwili nawet bardziej znane sieciówki oferują ubrania tak żenującej jakości i gramatury że te z F&F wcale źle nie wypadają. Jedynym problemem po stronie Tesco jest średni krój i ogólny wygląd tego co sprzedają.

    •  

      @gwynebleid: ja bardzo polecam ubrania/buty z Lidla. Co tydzień - dwa wychodzą nowe zestawy, jakościowo nie odbiegają od popularnych sieciówek a koszt o wiele niższy. Są gazetki na stronie, można spojrzeć. Po sobie widzę, że niektóre materiały, wykonania są czasem lepsze od tych z najpopularniejszych sklepów. Minusem jest to, że gdy przychodzi dostawa trzeba być dość wcześnie (jak np. karpie >.<), bo później to może nie być rozmiaru.

    •  

      @gwynebleid: widocznie ich nie ma.

  •  

    fajnie płacisz 350 zł że możesz ich reklamować #przegryw

  •  

    Weźcie się w końcu ludzie odczepcie od tego kto jak wydaje zarobione przez siebie pieniądze. Co was to obchodzi? To jakaś pozostałość po komunie?

    •  

      @li_bec: Przecież to artykuł głównie o producentach butów i ich polityce cenowej.

    •  

      @li_bec: Nikt nikomu nie zabrania wydawania swoich pieniędzy. Tak samo jak nie zabrania wytykania że fizyczna wartość niektórych towarów jest wielokrotnie zawyżona.

    •  

      @ajuto00: Do artykułu to mu jeszcze daleko, zwykły wpis na blogu.
      @czarny-grigori: Było o tym milion razy, rzecz warta jest tyle ile ktoś jest gotów za nią zapłacić. Autor sugeruje że ludzie kupują rzeczy na które ich nie stać po to by pokazać się w towarzystwie, takie podejście autora to czepianie się inny o to jak rozdysponowują swoimi pieniędzmi.

      Machina działa na tyle skutecznie, że nawet w jakiejś zapadłej albańskiej wiosce nastolatek nie pójdzie do szkoły w Adidosach. Prędzej przez rok będzie nie dojadać, albo sprzeda nerkę byleby błysnąć logo Converse na trampkach.

      Znacznie wyższe od kosztów wytworzenia są wydatki na przekonanie klientów , że para plastikowych, sportowych bucików z odpowiednim logo to jest absolutny must-have, niezbędny element outfitu młodych dynamicznych.

      Tak tu sobie piszę, narzekam jak to koncerny kroją klientów, a sam pomykam w Reebokach za trzy stówy, bo przecież nie wyjdę na miasto w pepegach z bazaru – to oznaczałoby śmierć towarzyską.
      Ja to tak odbieram, możesz mieć inne zdanie.

    •  

      @li_bec: nie ma tu się specjalnie wspierać, bo to misz-masz tych dwóch wątków. Poza tym wpis jest zbyt słaby, by w ogóle go komentować. Także daję plusa i życzę miłego dnia.

    •  

      @li_bec: Z jednej strony masz rację a z drugiej strony ludzie zostali oszukani i wmanewrowani w konieczność posiadania marek. Zwłaszcza od czasu reklam w tv. To, że dali się wmanewrować też ma dwie strony. Jeśli sami to mi ich nie żal. Ale płacą za to też rodzice nastolatków, którzy mimo dobrego wychowywania dzieci i tak muszą czasem przepłacać za odzież bo jakby dobry dzieciak nie był to i tak nie chce być wykluczony.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @li_bec:

      kto jak wydaje zarobione przez siebie pieniądze. Co was to obchodzi?
      Mnie to obchodzi. Gdyby inni nie godzili się wydawać 400zł na buty warte 50zł to cena by spadła z racji braku popytu. Tym sposobem wszyscy mogliby kupować buty po 70zł a producent i tak wyszedłby na swoje sprzedając więcej par.

    •  

      rzecz warta jest tyle ile ktoś jest gotów za nią zapłacić

      @li_bec: Dokładnie tyle jest warta dla tego kto sprzedaje. Dla tego kto ma kupić jest warta tyle ile będzie miał z niej pożytku minus to ile za nią zapłaci.

      Rzecz nie ma żadnej obiektywnej, uniwersalnej wartości takiej samej dla wszystkich czy choćby dla obydwu uczestników transakcji. To że wartość dla sprzedającego banalnie łatwo jest policzyć (wystarczy faktycznie sprzedać rzecz), to nie oznacza, ze to jedyna wartość.

    •  

      @li_bec: dokładnie to miałem pisać :) ch!# to kogo interesuje ile wydaje na buty. Może wydać nawet 1000 zł i co z tego?

    •  

      @li_bec: dokładnie zamiast ludzie się cieszyć, że mają wybór bo można kupić buty za 50zł i za 600zł to narzekają, że chcieliby mieć te droższe w cenie tańszych, przecież nikt nie każe nikomu kupować butów za 1/3 przeciętnej pensji.
      Co do cen to wina naszego zacofania i polityki podatkowej, ceny są bezpośrednio przeliczone z euro, dla przeciętnego mieszkańca wysp brytyjskich te buty są tanie jak barszcz.

      Nie ogarniam jak komuś można narzucać żeby sprzedawał coś po kosztach wytworzenia, nie liczyć np. kosztów procesów technologicznych, kampania marketingowych, sponsoringu sportowców. Jakby Nike sprzedawało buty po 50zł to nie sponsorowali by Barcelony tylko Gwiazdę Bydgoszcz.

  •  

    Zła wiadomość dla wszystkich polskich patriotów noszących marki Adidas i Puma. Buty produkowane przez ich fabryki mieli na sobie żołnierze Wehrmachtu wkraczający do Polski. A podczas wojny produkowały pancerfausty, które niszczyły polskie czołgi.
    Skrywana tajemnica firm Adidas i Puma (2 wojna światowa)

  •  

    Efekt/paradoks Veblena. Cena musi być wysoka żeby nabywca dobrze czuł się w takich papciach. Ot, problemy cywilizowanego świata

    •  

      @4tek: Veblen to chyba nie ten przedział cenowy o którym traktuje wpis. Jakby te adidasy za 400 PLN rzucili za np 200 to by zeszły na pniu (patrz video laćków ogrodowych jakimtam z lidla).
      Paradoks Veblena dotyczył chyba tego ostatniego segmentu podszytego snobizmem gdzie kupuje się rzeczy tylko dlatego że są drogie.
      Jakby zegarki Rolex czy jakiś Patek były nie za 80k PLN tylko za 40k PLN to rewolucji by nie było u Kowalskich, za to u Kulczyków pewnie nikt by już tego nie założył.

    •  

      @KrwawyRupert: Doczytałem, nie pamiętałem, dawno studiowałem - racja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Pracuje w sklepie z obuwiem Lacoste. Radzę omijać szerokim łukiem, klienci potrafią wrócić po tygodniu z rozklejonym obuwiem kosztującym nierzadko ponad 300 zł.

  •  

    Zawsze kupuję polskie buty Wojasa. Są dosyć drogie, ale naprawdę wygodne i bardzo trwałe - średnio jedną parę zużywam w dwa sezony.
    A logo widoczne jest głównie tylko na podeszwie.. ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      @MajkiGee: super biznes bulwo. Ja Lasockiego z CCC tyle używam, a kosztuje polowe z tego.

    •  

      @ahaw: Lasockiego miałem, rozpadły się po 2 miesiącach. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @MajkiGee: Pewnie założyłeś na lewą stronę i masz bezpodstawne pretensje;p

    •  

      @ahaw: Ta, od razu na benis.
      Zresztą, znam sklep gdzie Wojasy z aktualnych kolekcji sprzedają o jakieś 20% taniej niż w sklepach firmowych marki.

    •  

      @ahaw: @MajkiGee: z Lasockim to i ja mam złe wspomnienia.

      Raz chodziłem wybrać inny model bo but lewy i prawy o tym samym rozmiarze był uszyty zupełnie inaczej i para butów wyglądała niesymetrycznie.

      Różowy też po kilku miesiącach od chodzenia zauważył słabą jakość skóry.

    •  

      @MajkiGee: Potwierdzam, w Lasockich odkleiła mi się podeszwa przy pięcie w środku zimy w której kupiłem te buty.

  •  

    Drogie Mireczki.

    Jak mnie to irytuje jak ktoś mówi że wielkie firmy to złodzieje, bo przecież wyprodukowanie pary butów kosztuje niecałe 50 cebulionów a oni śmią to sprzedawac za 500!
    Tylko w pragnę wam przypomniec że koszt produkcji to zaledwie ułamek kosztu towaru. Do tego trzeba doliczyc:
    1. Koszty Lokali w bez mała każdej możliwej galerii handlowej! (W Polsce w zależności od popularności galerii koszt wynajmu to od kilkudziesięciu do kilkuset euro/m2/czynszu mięsięcznego!!!)
    2. Koszty Pracowników (Poza sprzedawcami trzeba jeszcze opłacic armie innych ludzi od szwaczek po dyrektorów)
    3. Koszty Reklamy i Sponsoringu (np. Adidas w tamtym roku podpisał 10cio letni kontrakt z Manchesterem United opiewający na kwotę 940mln Euro! Co w przeliczeniu na pary butów po 500 cebulionów daje wynik 7 536 000 par)
    4. Cała masa innych wydatków/podatków/koszty logistyki itp. itd.

    A na koniec przykład mojego znajomego, który posiada hurtownie z perfumami i chciał sobie otworzyc sklep w galerii handlowej. Przeliczył sobie wszystko i wyszło mu że przy lokalu do 50m2 i przy dobrej marży kilkudziesięciu cebulionów na butelce perfum i tak będzie miał niższe ceny niż Douglas czy Sephora. Poszedł więc do dzierżawców powierzchni i przedstawił im swój pomysł z płomykami w oczach! Niestety, nie chcieli mu odstąpic żadnego lokalu bo tak mają skonstruowane umowy z wyżej wymienionymi firmami, że nikogo więcej wpuścic nie mogą.

    #ciekawostki #cebuladeals #biznes #sadstory

    •  

      Jak mnie to irytuje jak ktoś mówi że wielkie firmy to złodzieje, bo przecież wyprodukowanie pary butów kosztuje niecałe 50 cebulionów a oni śmią to sprzedawac za 500!

      @BulinekOkraglinek: Naomi Kain pisze że problem zaczyna się wtedy kiedy role się odwracają: korporacja jako marka kupuje na rynku usług usługę produkcji a docelowy pracownik musiałby pracować 10 lat szyjąc buty aby kupić jedną parę. Gdy Naomi zabrała kilka osób szyjących buty do USA by zobaczyli ceny to nie mogli uwierzyć że te setki butów które przez ich ręce się dziennie przewijają są takie drogie. Takie korporacje nie zatrudniają nikogo, jedynie topowy szczebel, reszta pracowników pracuje przez zewnętrze firmy, nie posiadają niczego poza marką. Mogą umywać ręce gdy jest gównoburza bo źle traktują pracowników w fabryce - to nie my ale nasz wykonawca.

  •  

    No nie może być ludzie płacą za markę, a cena sprzedaży ma się nijak do kosztu wytworzenia.

    #odkrywajamerykezwykopem

  •  

    Buty max 300 zł powyżej to już rozbój .

  •  

    No ale jak na miasto czy do korpo nie pójść z butem z krokodylem? Przecież to wiocha się pokazać w jakichś nonejmach. O ile rozumiem jakieś marki, które dbają o projekt i wykonanie choć trochę, to nie kumam lanserów kapciuszkach za 20zł z doklejonym krodylkiem i cenami podchodzącymi pod 500zł. Dzięki temu od razu wiem, że lepiej się z taką osobą nie zadawać. Rozumiem, że każdy wydaje pieniądze jak chce, ale w takim wypadku widzę, że nasze światopoglądy różnią się znacząco.

    •  

      No ale jak na miasto czy do korpo nie pójść z butem z krokodylem? Przecież to wiocha się pokazać w jakichś nonejmach.

      @boguchstein: no wiocha...

      O ile rozumiem jakieś marki, które dbają o projekt i wykonanie choć trochę, to nie kumam lanserów kapciuszkach za 20zł z doklejonym krodylkiem i cenami podchodzącymi pod 500zł.

      @boguchstein: nie zrozumiesz i dalej będziesz chodził w marketowych butach, pracując za minimum czy tam nie wiele więcej skoro dla Ciebie 500pln to dużo.

    •  

      @geronimo80: 500 pln za znaczek, to dużo. Rozumiem buty górskie czy inne skórzane, ale gówniany trampek z bangladeszu z krokodylem, to dla mnie wiocha i gówno mnie obchodzi, że ktoś szasta hajsem i się nie przejmuje. Dla mnie jest to wyznacznik buractwa/pozerstwa.

    •  

      500 pln za znaczek, to dużo.

      @boguchstein: jeżeli zarabiasz 10-20k/mc to nie jest dużo.

      Dla mnie jest to wyznacznik buractwa/pozerstwa.

      @boguchstein: buractwa bo ktoś kupuje coś droższego niż ty? ;) super. Coraz ciekawiej to sobie racjonalizujesz.

      Lepsze jednak to niż wyznacznik #cebula przy marketowych chińskich badziewiach.

    •  

      @geronimo80: wbijam w to ile ktoś zarabia, nie lubię po prostu pozerstwa. Zwłaszcza jak wiem, że ktoś nie sra kasą, ale choćby miał na coś nie wydać, to musi się pokazać. Nie lubię też marnotrawstwa kasy. Nawet taki Steve Jobs, mimo że srał kasą, to chodził w jeansach, golfie i zwyczajnych białych new balansach. Jak ktoś potrzebuje się pokazać i emanować swoimi pieniędzmi, to jest dla mnie płytki. Mam znajomych, którzy zarabiają sporą kasę i ubierają się i zachowują jak normalni ludzie i za to ich szanuje. Nie muszą się pokazywać, a jak chcą to kupią sobie porządne buty bez żadnego osranego znaczka. Mam nadzieję, że rozumiesz, nie chcę mi się na ten temat więcej dyskutować. Bez odbioru.

    •  

      Nie lubię też marnotrawstwa kasy.

      @boguchstein: to nie jest marnotrastwo a inwestycja ;)
      żadnego dobrego interesu nie ubijesz, czy nawet o lepszą pracę ciężko (chyba że jesteś programistą czy innym niszowym specjalistą) prezentując się w tandetnej odzieży która dla wielu de facto krzyczy "jestem biednym nieudanicznikiem".

      Nawet taki Steve Jobs, mimo że srał kasą, to chodził w jeansach, golfie i zwyczajnych białych new balansach.

      @boguchstein: Steve jobs po tym jak go okrzyknięto wizjonerem i miał firmę wartości mld $ to mógłby chodzić z koszulką umazaną gównem i czapeczką z folii aluminiowej.... I by mu to nie zaszkodziło podejrzewam ;)

      Jak ktoś potrzebuje się pokazać i emanować swoimi pieniędzmi, to jest dla mnie płytki.

      @boguchstein: Pieniądze są od tego żeby ich używać w tym i wyróżniać się ponad tych któzy ich nie mają. Ty z kolei prezentujesz mentalność niewolniczą w myśl której pieniądze są złem i pod żadnym pozorem nie wyróżniać się.

    •  

      Pieniądze są od tego żeby ich używać w tym i wyróżniać się ponad tych któzy ich nie mają

      @geronimo80: Szkoda gadać colego...

    •  

      @geronimo80: przykro mi, że jesteś tak płytki, że uważasz taki sposób ekspresji siebie jako coś naturalnego. Ja nie muszę leczyć swoich kompleksów metkami i znaczkami gównofirm. Jak sobie kupie buty za 500zł to nie muszę się z tym obnosić. Jak będę chciał się wyróżniać, to znam 100 lepszych metod ekspresji swojej osoby niż kupowani chińskich butów ze znaczkiem.

    •  

      @boguchstein:

      Akurat golf to miał od Issey miyake:)

    •  

      przykro mi, że jesteś tak płytki, że uważasz taki sposób ekspresji siebie jako coś naturalnego.

      @boguchstein: przykro mi że wydaje ci się że jesteś głęboki ;)

      Ja nie muszę leczyć swoich kompleksów metkami i znaczkami gównofirm.

      @boguchstein: Ale właśnie leczysz kompleksy biedaka używając takich sformułowań...
      równie fajne są
      "nie potrzebuje bajeranckich wakacji w tropikach, jezioro 10km od domu z rozsypującymi się domkami letniskowymi rodem z PRL mają unikalny klimat"
      albo "po co mi samochód, lubię jeździć KM "
      fajne też jest "nie chcę dużego domu, wolę klitkę 14m w bloku, bo mniej do sprzątania".

      Jak sobie kupie buty za 500zł to nie muszę się z tym obnosić.

      @boguchstein: Niesamowite ;)
      A nie wpadłeś na to że dobre buty niekoniecznie potrzebują znaczek bo po prostu dobrze wyglądają?
      Więc samym noszeniem się z nimi obnosisz.. Chyba że takie drogie buty to trzymasz w domu w sejfie ;)

      Jak będę chciał się wyróżniać, to znam 100 lepszych metod ekspresji swojej osoby niż kupowani chińskich butów ze znaczkiem.

      @boguchstein: No to je wymień. Czekam.

    •  

      @geronimo80: nic nie rozumiesz. Może kiedyś zrozumiesz, że pieniądze i obnoszenie się nimi, to nie wszystko i zmienisz swój małostkowy punkt widzenia. Jak na razie, to może przyklej sobie na czoło licznik, na którym będziesz wyświetlał stan swojego konta. Są różni ludzie. Są tacy, którzy rekompensują sobie braki kupując lanserską furę, a są tacy którzy zachwycają się zabytkowymi furami i sami je remontują (jeden z rodzai ekspresji siebie, a nie prostackie kupowanie).
      Niesamowite, bo "dobrze wyglądający", to odczucie subiektywne -.-
      Po co mam ci coś wymieniać, jak już pokazałaś swoją płyciznę choćby takim stwierdzeniem:

      "Pieniądze są od tego żeby ich używać w tym i wyróżniać się ponad tych któzy ich nie mają".
      Mogę choćby zrobić buty samemu, czy zaprojektować swoje ubranie. Czy nawet mając dużo kasy zlecić wykonanie swoich butów jakiemuś szewcowi, który użyje takich materiałów, jaki będą mi się podobały.

      @diplodok3:

      Akurat golf to miał od Issey miyake:)
      tego nie wiedziałem. Mimo wszystko, jest to tak subtelne, że nawet by mi do głowy nie przyszło. Innym przykładem jest Gates, który mimo srania kasą ubiera się tak, że widać jego klasę. Wydaje mi się, że to własnie odróżnia prostaków od ludzi z klasą. Ci drudzy potrafią obnosić się z bogactwem i nie widzą w nim celu samego w sobie.

    •  

      nic nie rozumiesz.

      @boguchstein: to akurat ty nic nie rozumiesz.

      Może kiedyś zrozumiesz, że pieniądze i obnoszenie się nimi, to nie wszystko i zmienisz swój małostkowy punkt widzenia.

      @boguchstein: Nigdzie nie napisałem że to wszystko, ale od tego są pieniądze żeby się nimi cieszyć, a nie żeby się ich wstydzić wyznając mentalność niewolniczą. ale tego już nie zrozumiesz... kto sie niewolnikiem urodził ten niewolnikiem umrze...

      Jak na razie, to może przyklej sobie na czoło licznik, na którym będziesz wyświetlał stan swojego konta.

      @boguchstein: zamiast ciuchów ubieraj się w worki na śmieci. bo jeszcze ktoś pomyśli że się lansujesz "przepłacając" w markecie za prawie modne rzeczy ;)

      a są tacy którzy zachwycają się zabytkowymi furami i sami je remontują (jeden z rodzai ekspresji siebie, a nie prostackie kupowanie).

      @boguchstein: no bo to wcale nie lans i wcale a wcale nie trzeba kupy kasy wpakować żeby dobrze odrestaurować jakiś zabytek ;) A że ktoś lubi pogrzebać samemu to nieh sobie grzebie. Żaden sposób ekspresji jeżeli robi to co mechanik przeciętny.
      No ale pewnie za chwilę się dowiem że ludzie kupujący zabytkowe biurka/komody też nie robią tego dla lansu :)

      Niesamowite, bo "dobrze wyglądający", to odczucie subiektywne -.-

      @boguchstein: Niesamowite, bo wielu ludzi jest w stanie odróżnić marketowy/bazarowy szajs od czegoś porządniejszego nawet jeżeli "znaczka" nie widać. Takie choćby garnitury. Możesz kupić za kilka stówek i kilkanaście k euro. I myślisz że nie widać róznicy? :)

      Mogę choćby zrobić buty samemu, czy zaprojektować swoje ubranie. Czy nawet mając dużo kasy zlecić wykonanie swoich butów jakiemuś szewcowi, który użyje takich materiałów, jaki będą mi się podobały.

      @boguchstein: No możesz, ale biorąc pod uwagę twój gust to nawet pomimo wydania sporej ilości kasy i tak by wyszło fatalnie... niemniej powodzenia projektuj! ;)

      Po co mam ci coś wymieniać, jak już pokazałaś swoją płyciznę choćby takim stwierdzeniem:

      @boguchstein: Może po to żeby pokazać swą rzekomą głębię, której i tak nie ma a jedynie próbujesz nią przykryć pieprzenie zakompleksionego biedaka który musi sobie jakoś zracjonalizować to że go nie stać teraz i nigdy nie będzie na większość drogich rzeczy.

      Ale jak chcesz to bądź sobie 'głęboki' w ciuchach z bazaru. Ja ci nie bronię przecież..

    •  

      @geronimo80: tamto zdanie podsumowuje cię dostateczni i choćbyś napisał jeszcze dłuższy post, to i tak wychodzi, że jesteś prostakiem, który widzi kasę jako coś czym chce zaimponować. Mogę być biedakiem, ale z klasą i godnością, a nie szyldem reklamowym jakiejś firmy, którą staram się podkreślić moją "pozycje społeczną".

    •  

      tamto zdanie podsumowuje cię dostateczni i choćbyś napisał jeszcze dłuższy post, to i tak wychodzi, że jesteś prostakiem, który widzi kasę jako coś czym chce zaimponować.

      @boguchstein: w oczach kogoś takiego jak ty mogę być prostakiem - mam to gdzieś.

      Mogę być biedakiem, ale z klasą i godnością,

      @boguchstein: rotfl :) poczytaj sobie nietzschego pisał o takich ja ty właśnie.

      a nie szyldem reklamowym jakiejś firmy, którą staram się podkreślić moją "pozycje społeczną".

      @boguchstein: a przepraszam nie podkreślasz? właśnie ubierając się tak a nie inaczej podkreślasz swą niską pozycję społeczną.

    •  

      @geronimo80: Zgadzam się z tym co piszesz, ale pamiętaj, że to jest wykop i zobacz ile osób obserwuje #cebuladeals - nie przegadasz.

    •  

      @Donk_von_Fisher: tia jestem tego niestety świadom, widać to wszędzie... cebula, dzieciaki jeżdżące rowerami i KM narzekające na złych kierowców, i oczywiście "piracenie to nie kradzież, bo własność intelektualna to nie własność i powinna być za darmo".

  •  

    pieprzenie.
    Raz w zyciu pokusilem sie na buty za prawie 5paczek, Eco. Bite dwa lata trzymaly sie bardzo dobrze w porownaniu z butami za stowe, zapewne dalyby rade kolejne 2 gdybym nie postanowil wysuszyc ich w mikrofalowce.. No ale to juz inna historia

  •  

    ze swojej strony nie polecam butów firmy lacoste, drogie gówno, nie nadają się do chodzenia już po kilku miesiącach normalnegoniezbyt częstego używania

  •  

    Koszty wykonania to jedno. Trzeba też wiedzy i czasu, żeby zaprojektować takie buty. Wynajdywanie nowych technologii, testy. To, że buty się zrobi za 50 zł, to żaden argument.

  •  

    Każda laska pęka z dumy, gdy ją bzykasz w butach Pumy :)

  •  

    przeciez to zadna tajemnica, wie to kazdy kto pracował w jakiejkolwiek (normalnej) hurtowni. wyglada to mniej wiecej tak: cena detaliczna, która kowalski płaci w sklepie to 100%. za około 40% tej ceny producent oddaje swój produkt do hurtowni - w tych 40% miesci się oczywiscie koszt produkcji, transportu i narzut producenta, kolejne 10-20% to narzut hurtowni i dopiero pozostała część to narzut sklepu detalicznego. Marże zmieniają sie oczywiscie w zaleznosci od rozpoznawalnosci marki = kasy wpompowanej w marketing. I tak na noname'ach narzuty są z reguly najmniejsze (czyli najczesciej takie jak opisalem wyzej), natomiast w przypadku wielkich marek (gdzie najczęściej nie ma hurtowni, a jest własna dystrybucja) marza sklepu potrafi wynosić 300-400%.

    Dwa dość szybkie wnioski:
    - sam koszt produkcji to dosłownie UŁAMEK ostatecznej ceny, płaci się się za marketing i marże dystrybutorów, a także opłaty jeśli towar jest importowany,
    - jeśli widzisz jakiś produkt w sklepie możesz być prawie pewny, że sprzedawca kupił go za około 50-60% ceny detalicznej.

    Mniej ważny wniosek:
    - dobrym producentom zależy, by jak najbardziej wywindować cenę detaliczną swojego produktu i bardzo tego pilnują np poprzez monitoring allegro i sklepów internetowych. Dlaczego? Wtedy marża dystrybutora i sklepu detalicznego może być większa = chętniej i częściej będą go polecać i sprzedawać kowalskiemu.

    •  

      @Bunio: Producent nie może wpływać na cenę minimalną w sklepie, ściga to uokik i grożą za to wysokie kary finansowe.

    •  

      @orcio: Nawet bardzo wysokie, jeśli robiłby to np. Adidas to 2mld $ (10% obrotu), ścigane również przez Komisję Europejską w celu ochrony konkurencji.

  •  

    Te 50 zł to zdecydowanie zawyżona kwota, nawet wliczając transport. Natomiast pod względem jakości tez nie brylują.

    •  

      @Wilk: Sama wzmianka o transporcie potwierdza, że jesteś laikiem i zgadujesz. Transport od producenta jest tani, bo odbywa się na większości dystansu drogą morską. To cło (zależy od kraju pochodzenia) i szczególnie VAT (tu nie ma znaczenia skąd) windują cenę. A to wszystko jest pikuś przy kosztach marketingu popularnych firm.

    •  

      @WielkiMistrzZakonu: na jakiej podstawie twierdzisz, że jestem laikiem i zgaduję? Jeśli taki z Ciebie nie-laik to sam wiesz jak duże są marże w sklepach u nas i że nie jest to 10, 20, czy choćby i 30 procent ceny wystawowej. A do tego dochodzą jeszcze marże wszystkich ogniw dystrybucyjnych. Z drugiej strony większośc tych największych producentów obuwniczych tnie koszta na potęge przenosząc produkcję do państw, gdzie prawa pracownika są fikcją - to naprawdę znaczaco redukuje koszta, a jednak o dziwo cena końcowa nie spada - bo ludzie i tak kupują znaczek. Sięgasz po argumenty dotyczące całości rynku, a zwyczajnie nie znasz specyfiki konkretnej grupy produktowej.

    •  

      @Wilk:

      nie znasz specyfiki konkretnej grupy produktowej

      Tak się składa, że znam, bo pracuję w imporcie, głównie tekstyliów.
      Z resztą sam potwierdziłeś swoją wypowiedzią to co pisałem: transport to są grosze, pozostałe koszta (m.in. marże, które wymieniłeś) windują cenę sklepową.

  •  

    Kiedyś dostałem buty z Caterpillara, nowobogacki sąsiad chciał się podlizać bo miał je za duże. Mają już 10 lat i podeszwy się przetarły od chodzenia. Nowe kupiłem rok temu za 270 zł i nie żałuje wydanej kasy. Nie muszę mieć loga Adidas czy Nike na bucie, ale buty z Cat'a warte swej ceny.

  •  

    Mój ojciec miał buty za 1500 zł od szewca i wystarczyły mu na 15 lat - chodził tylko w nich, czy zaoszczędził? Jak chcecie dobre buty to najlepiej niemarkowe, a od fachowca ręcznie robione.

  •  

    Gdzie mogę kupić dobre buty w niezbyt wygórowanej cenie? Chodzi tu o takie adidasy ogólnego przeznaczenia. Z mojego doświadczenia wynika, że takie tanie z marketu to góra dwa miesiące, zaś buty Pumy to co najwyżej pół roku (kupiłem jedną parę, potem dostałem trzy w ramach wymiany gwarancyjnej i jeszcze zwrot pieniędzy na koniec, więc to był złoty interes). Ostatnio kupiłem w Decathlonie za 200zł i póki co działają, ale zakup był dosyć niedawno.

    •  

      @kurczaczak: ja kupuje Nike/ Adidas tylko pod jednym warunkiem wokół muszą być w całości obszywane (nie mogą na "dziubie" być klejone). i nie narzekam, całe obszywane mam już grubo ponad rok i nic się nie dzieje (odpukać)

    •  

      @kurczaczak:
      @Dlord: dobrze mówi, klejone zadarte czuby to zło
      Polecam adidas dragon, buty przez 2 lub 3 lata używałem jako jedyne latem i śnieżną zimą bez przerwy. Oprócz ogólnego zużycia przez co straciły sprężystość (rozchodzone) jedynie w środku ten cienki zewnętrzny materiał się przedarł na pięcie, co w niczym nie przeszkadza i używam ich nadal do różnych prac w domu.

      Jeszcze je na pewno kupię drugi raz.

      źródło: sneakershop.pl

  •  

    "Tak tu sobie piszę, narzekam jak to koncerny kroją klientów, a sam pomykam w Reebokach za trzy stówy, bo przecież nie wyjdę na miasto w pepegach z bazaru – to oznaczałoby śmierć towarzyską. Tak działa system, nic nie poradzisz"

    a ja chodzę w ciuchach, które nie mają ani jednego logo - kupuję je za grosze i noszę tyle samo czasu co 'renomowanych producentów' - co do ich jakości to wystarczy poczytać o materiałach, szwach i ściągaczach a kupisz sobie nawet lepszą szmatę za 25zł niż 250zł u korporacji... i to wszystko w szmaterlandach i giełdach z ciuchami

    kupuje tramprary za 14-18zł i mam na cały sezon,
    buty zimowe za 50zł z podszyciem ocieplającym nosiłem 3 sezon (i teraz dopiero zaczęły się rozpadać)
    koszulki za 8zł
    bluzy i spodnie po około 30 do 60zł (zależy czy chce kaptur, suwak itd. itd.)
    skarpety i majtasy to wiadomo najtańsze

    kurtki, spodnie zimowe, czapki, plecaki, torby, (ale również czasem koszulki) i inne bibeloty typu szalo-kominiarki, rękawice, okulary, chusty, nerki to kupuję w DEMOBILU i innych sklepach z wojskową odzieżą - te szmaty są fantastyczne
    np. kupiłem około 20 bluz polowych - ze znakomitego materiału, z guzikami, grubymi zamkami błyskawicznymi (na prawdę super jakość) za 9 zł SZTUKA

    po ki chu jjjjjj mi logo adidabusa albo nicea??? jak czasem łażę z ziomkami i widzę szpanerkę w wykonaniu znajomych to się pytam
    "-ile dałeś?
    -300
    -poj***ło cie?!?"
    bez krempacji trzeba tępić szpanerstwo i nie być konformistą

    co oczywiście nie oznacza, że nie mam totalnie nic markowego - mam,..... jedną parę butów MAGNUM w razie 'W' i na wypady w teren

  •  

    I tak i nie. Chciałbym zauważyć, że buty markowe (Adidas, Nike) są dużo bardziej wytrzymałe niż inne za 150zł. Z doświadczenia wolę wydać 300zł na buty, które ponoszę kilka miesięcy niż takie za 150 które ponoszę 2 miesiące bo potem wyglądają jakbym 2 lata je nosił.

    •  

      @psych00: gówno prawda, pumcie ferrari za ponad 300 cebulionow po pół roku wrzuciłem, a trampki z housea za 40 noszę już prawie rok. Cebula jest we mnie silna, ale nie pitol że jak zapłacisz to masz lepsze bo logo jest cool.

    •  

      @swiatusss: Kup sobie Nike Air Force One, spokój na kilka lat i nie wyglądają jak kapa, zamiast butów a la sebix

    •  

      @swiatusss:
      Jakiś czas temu kupiłem buty z Zary za 150 cebulionów, po 2 miesiącach wyglądały jakby miały 3 lata za sobą. Cztery miesiące temu kupiłem Adidas Busenitz i wciąż wyglądają jak nowe, wiec nie pitol mi głupot że z house'a wytrzymały rok, bo kiedyś tez zdarzyło mi się tam kupić i totalny szajs za 150zł.

    •  

      @psych00: jakbym paragonów nie wyrzucał to bym Ci udowodnił ;) chyba, że log z karty wystarczy

  •  

    Ja buty z metką 399zł kupilem za 240zł (1,5 ceny hurtowej po której kupuje siec do producenta). Czyli w sumie racja. 50zł koszt produkcji 150-180zł cena producenta i tak dalej idzie.

    Fakty są takie ze wszyscy chcą zarobić plus mają spore koszty - szczególnie sklepy. Obsługa 12h przez 7 dni, lokal, prad itp

    Poza tym te wszystkie ceny są robione pod rynki zachodnie. Tam elastyczność cenowa jest inna - bo i są inne dochody.

    Inna kwestia ze mniejsze ceny to wzrost sprzedaży a pewnie juz dzisiaj ledwo sie wyrabiają z globalną produkcją.

    Wiec w sumie duzego sensu nie ma sprzedawac buty po 100zł zamiast 300zł.

  •  

    Wyprodukowanie pary markowych, sportowych butów to koszt ok. 50 zł, tymczasem w sklepie trzeba za nie zapłacić 400 zł.

    Bo 50 PLN to koszt produkcji, drugie 50 PLN bierze sklep, żeby się w ogóle utrzymać i zarobić na działalności, 50 PLN idzie na reklamę i 100 na różne podatki. Zebraliśmy już z 250 PLN, czyli średnią cenę butów.
    Buty i tak mają relatywnie niewielki narzut, standardem w restauracjach jest 200-300% na napojach (czyli cena produktu + 2-3 * cena produktu)

  •  

    To ja moze przekleje cześć komentarza w tym temacie, ktory wrzucilem calkiem niedawno.

    Adidas od jakiegoś czasu oferuje produkty spersonalizowane. Można sobie zamówić online buty, dobierając sobie kolorystykę jak też zamówić jaki się chce napis wydrukowany na boku spodu buta przykładowo.
    Faktycznie, na dostawę takiego produktu do Europy czeka się od czterech do sześciu tygodni. Wiem, bo sam się o tym przekonałem, ale o tym za chwilę.

    Cztery tygodnie po złożeniu zamówienia na takie buty dostałem maila bezpośrednio z fabryki, informującego mnie, że mój zamówiony produkt zostaje wysłany. To mnie zainteresowało, jako że kompletnie nie miałem co robić, zacząłem więc szukać informacji na temat samej fabryki ajk też ich współpracy z Adidasem. Obuwie dla Adidasa, jak też w zasadzie wszystkich innych marek produkuje jedna firma, zwie się Yue Yuen Industrial Holdings zatrudniająca ... i tu uwaga, 450.000 pracowników.
    Zamówione obuwie wysyłane jest do Niemiec i dopiero stamtąd do klienta.

    Teraz tak, nie kupiłbym tych butów za te pieniądze, ale dostałem kupon rabatowy na 100% wartości produktu przy okazji kupna innego produktu tak więc nic mnie to nie kosztowało. Buty kosztowały £84 przed rabatem a jeśli chodzi o wykonanie, wyglądają jak chinskie trampki z targu. Co ciekawe, szukając informacji o fabryce, wygooglałem, że średni koszt wyprodukowania pary butów w tej fabryce wynosi ... 6$ !

    •  

      Co ciekawe, szukając informacji o fabryce, wygooglałem, że średni koszt wyprodukowania pary butów w tej fabryce wynosi ... 6$ !

      @dwie_szopy_jackson:

      dolicz do tego cala mase kosztow po stronie Adidasa, koszty operacyjne to jedne z kosztow jakie ponosi firma, wiec jesli odnosimy sie do ceny warto bylo by nie podawac jedynie ksoztu wyprodukowania buta a raczej spojzec na szerszy obraz.

      rownie dobrze moza powiedziec, ze wyprodukowanie mercedesa za pol miliona kosztuje 100 tysiecy ale nic nie mowi to o realnych wydatkach firmy wiazacymi sie z wyprodukowaniem samochodu a jedynie o koszcie operacyjnym.

  •  

    Niby droższe, to lepsze. Niby prawda, ale... Gdzie bym nie kupował butów i jakich bym nie kupował to wszystkie mają 2 letnią gwarancję. Najwięcej dałem 300 najmniej 70. Jeżeli buty nie wytrzymają 2 lat, mam drugą parę. Dla producenta w ogóle nieekonomiczne, a mimo wszystko istnieją na rynku. Przestałem zwracać uwagę na znaczek.

  •  

    jaka machina? wolny rynek, jest popyt (wytworzony przez reklamy) jest i podaz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Ja juz dawno przestalem robic hype na buty za 400 zl i jak sie okazuje wychodze na tym dobrze - dotychczasowe zakupione przeze mnie buty a wiekszosc par kosztowala okolo 100 zl nie mniej nie wiecej i sa w dobrym stanie - po prostu marketing swoje robi - ale i tak sie znajdzie wielu hipsterow twierdzacych ze buty za 400 zl maja lepsza moc, lepszy material, i hu*j wie co jeszcze aaa super ekstra wkladki :D

    •  

      buty za 400 zl maja lepsza moc, lepszy material, i hu*j wie co jeszcze aaa super ekstra wkladki

      @Reinspired: Bo tak jest. Gdzie te za 100 zł znalazłeś? Na bazarku czy w sieciówkach typu Deichmann/CCC/Centro?

    •  

      @loczyn: deichmann buty roshe run victory 3 miesiac jak je nosze - sa w stanie nienaruszonym :) poza pobrudzona podeszwa :) cholernie wygodne i pasuja do wszystkiego

    •  

      @Reinspired: Miałem kilka Victorów w swoim życiu i już do nich nie wrócę. 3 miesiące to trochę za mało żeby ferować wyroki :)

    •  

      @loczyn: wedlug opinni ekspertow wykopowych od mody i trendow takowe buty po miesiacu sie rozp*erdalaja - widzisz na czym polega problem? ze ktos kto ma juz pewne przekonanie zatwardziale w swoim toku rozumowania to nawet dowod lub fakt nie przekona - jak rozwala mi sie po 2 latach stwierdzisz ze nike nosisz 5 taka to polemika :) problem dzisiejszych butow jest tez taki ze ludzie laza w tych samych butach dlatego czesto gesto nie wytrzymuja one tempa zycia wlasciciela btw. mam buty od Wojasa ktore nosze juz 5 lat kupilem je za 270 zl wedlug wykopowych ekspertow to firma krzak :) ile opinii tyle ludzi

    •  

      problem dzisiejszych butow jest tez taki ze ludzie laza w tych samych butach dlatego czesto gesto nie wytrzymuja one tempa zycia wlasciciela

      @Reinspired: To też racja, więc warto mieć dwie pary w których śmigać naprzemiennie :)

  •  

    Ja mam zasadniczy problem z butami. Te drogie, markowe są po prostu ładne i fajne, ale wykonane c@??#wo (nie wszystkie, ale np. Airmaksy czy jakieś Saucony to jakiś żart jest), a te tanie tak samo wykonane są po prostu brzydkie.
    Poza tym cieżko mi jest znaleźć fajny but nie zrobiony ze skóry :(

    Swoją drogą w sobotę właśnie szukałem sobie butów (finalnie kupiłem vansy bo były i tanie, i wygodne i mi się podobały) ale przymierzałem biegówki adidasa i wyglądające identycznie, ale kosztujące 4x mniej buty z Deichmana. Wygoda adidasa była nieporównywalnie lepsza. Technologia wykonania tez jednak ma znaczenie.
    A gdy się chce mieć coś, co jednak wygląda jakoś nieźle i jest dobre, to niestety płacić trzeba :(

  •  

    A gdyby robili 2 wersje butów. Jedna tansza z logiem jak obecnie porazkowe wielkie loga psujace design.

    Druga bez loga w obecnych cenach.

    Albo powinni dopłacać ludziom za reklamowanie danych butow.

  •  

    Z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze sa warte tej ceny modele i sa modele nieudane, ktore maja kiepska jakosc. przede wszystkim tyczy sie to popularnych marek sportowych, typu Nike, Adidas, Reebok. Jezeli chodzi o buty wyjsciowe, czy jakiekolwiek niesportowe, to ja jednak mniej niz ~200 nie wydaje, bo to w 90% przypadkow "oszczednosc" ktora jest tak na prawde wyrzucaniem pieniedzy w bloto - jakosc podeszw kiepska, materialu czesto jeszcze gorsza (np. HD czy tanie sieciowki Deichmann czy CCC). Wtedy wole zaplacic wiecej za marke jak ecco czy Caterpillar i miec pewnosc, ze pochodze w bucie za ~250+ pln spokojnie kilka sezonow, zamiast wydawac do 150 pln i miec takie buty zazwyczaj po sezonie w koszu.

  •  

    To jak wytłumaczycie panowie to, że kiedy kupię najki, adidasy czy file za 300-400 zł, to spokojnie wytrzymują 2, 3 lata, a nawet więcej, a kiedy kupię jakieś sportowe buty firmy krzak za 50 dych czy stówę nawet, to podeszwa się zaczyna odklejać od cholewki po paru miesiącach, wszystko się wyciera i rozpruwa?

  •  

    Przecież to oczywiste, że im więcej pieniędzy pochłania promowanie marki by była modna, tym produkty muszą być droższe by ich sprzedaż przyniosła zysk. Nie wiem nad czym tu się zastanawiać.

  •  

    Reebok - w sklepach z przecenioną odzierzą. Duży rozmiar i moge kupić klasyczne białe z jakimiś wstawkami buty sportowe a nie paskudztwa rodem z adidasa. I nie drogo

  •  

    Hosting przeciążony :p

  •  

    Czy z haczykiem ma obuwie i z paskami odzież :>

  •  

    ale identycznie jest w sytacji z apple'm - tam nie ma cudow na kiju [jakis grafenowo-kosmicznych technologii]...tak samo z podzespolami elektronicznymi do PC - mozna kupic RAM, bo wyszedl nowy, a mozna w dobrej cenie kupic u sprawdzonego producenta

  •  

    Pracowałem kiedyś w sklepie i widziałem ceny zakupowe, marże, etc. Ok - koszt wyprodukowania to jedno, ale gdzieś to trzeba sprzedać, jakoś to trzeba dostarczyć do sklepu, ktoś to zaprojektował, etc. Od czasu, kiedy pracowałem przestałem narzekać na ceny sprzętu górskiego, bo wiem, co się składa na cenę na półce. A jak ktoś chce cebulaczyć to niech kupuje buty czy co tam w Lidlu i już.

  •  

    Grechuta jest git !

  •  

    Chcecie dobre buty, które naprawdę długo wytrzymają? Kupcie jakieś Nike, które wewnątrz, przy pięcie wykonane są ze skóry. Miałem kiedyś jedne. Nie do zajechania ;]

  •  

    Lusterko ktoś coś? Wykop efekt "przekroczył CPU" na tej stronce :)

  •  

    No dobra, ale gdzie kupie buty na co dzien które będą tanie i ładne i w miare dobrze wykonane? Bo np w hm sa czasem ładne i tanie trampki ale jak je zakładam to czuję jakbym na nogach miał reklamówkę z biedronki...

  •  

    W tym chodza tylko niziny spoleczne. Normalni ludzie moga tego uzywac co najwyzej podczas aktywnosci fizycznej. Ja wychodze z zalozenia, ze jakby mi duzo placili, to moze bym na sobie dal wyswietlac jakies reklamy, ale tak to nie ma mowy. Nie wiem jak mozna sie cieszyc z tego, ze sie jest frajerem.

  •  

    Okupuje place do ćwiczeń w ciuchach i butach z Lidla i sobie bardzo chwale. Nie potrzebuje jako amator lansować się w bardzo drogich ubraniach po to aby podrasować sobie ego.

  •  

    no nie wiem adasie idzie kupić za 150 zl na jakiejś przecenie w innym sklepie za fajne buty zapłaci się podobnie nie mówiąc już o tym ze wielkie marki maja duży wybór "wzorów" i każdy znajdzie coś dla siebie w deichmann już nie koniecznie. I nie wmówicie mi ze butki w deichmann za 60-80 zl to jakieś cudo kupuje adasie albo pumy raz na rok potem służą mi jak jeżdżę na ryby te dichmanna co kupiłem specjalnie na ryby wytrzymały mi 6 miechy (mowa tu o sporadycznych wypadach co drugi weekend )

  •  

    Nic nowego. Nie płaci sie za jakość tylko za marke.

  •  

    Ceny nabijają małolaty. Dają robić się w banbuko...

  •  

    logo= jakość. Takie szmateksy za 50zl prują sie po niecałym 0,5 roku. Ostatnio dałem 5 paczek za butki calvin klein. są miodzo przegrywy

  •  

    Ja ostatnio kupiłem sobie trampki-skórzaki jakiejś polskiej firmy Filippo. 200 cebulionów za nie dałem, narazie mam je 2 tyg. Zobaczymy jak się będą sprawować. A wybrałem te, bo ze wszystkich przymierzanych w innych sklepach to te leżały mi najlepiej. Fakt, do teraz czuje ze nad piętą lewej stopy mi nadal zdeka uwierają, no ale tragedii nie ma.

    Ja ze swojej strony nie polecam butów Street. Kupiłem za tyle samo cebulionów 3 lata temu, po 3 miechach rozpruła się warstwa ochronna na boku.

  •  

    Najlepiej wszystkim po równo i na kartki, wtedy każdy będzie szczęśliwy.

  •  

    dziwne,bo takie buty do 80 zł wytrzymywały mi góra 3 miesiące i się rozklejały a para butów nike wytrzymała mi prawie 4 lata ;)

  •  

    Napiszę tak:

    Nike za granicą, 150 euro (w PL 450-600)... 2 miesiące od zakupu pojawiła się dziura na przedzie. Podeszwa mocno się przeciera i ogólnie wypłowiały dość mocno na materiale. Chodzi się w nich wygodnie ale...

    Oddałbym na reklamację, ale paragon się gdzieś podział.

    •  

      @jestespajacem: jak chodzisz non stop w jednych laczkach to nie ma się co dziwić... Jakbyś chodził 2 miesiące w jednym podkoszulku czy spodniach (które mniej się eksploatują niż obuwie) to myślisz, że jakby wyglądały?

  •  

    darmowy hosting?

  •  

    Ludzie wszystko kupią nawet kota w worku lecz musisz im nieźle zakręcić w bani

  •  

    Tylko Lacoste!!

  •  

    Sa rozne rodzaje markowych butow. Do biegania pewnie buty z lidla za 50 zl beda mialy podobna jakosc co pumy. Ale np. do lazenia po gorach i lasach zima, lepiej pojsc w stronie Timberlanda z goretexu niz butow za 100 zl (szczegolnie ze te Timberlandy idzie kupic za 200).

  •  

    Ktoś tu ma słabe pojęcie. 5zł nie 50zł

  •  

    A co powiecie na ceny/jakość butów polskich czołowych producentów np. Wojas, Ryłko, Lesta, Lasocki? Moim zdaniem jakość (przynajmniej pierwszych trzech) jest całkiem dobra, ale ceny miażdżą. Często za buty (tylko,albo aż) ze skóry trzeba zapłacić więcej niż za buty sportowe z wentylacją, amortyzacją i różnego typu bajerami.

    pokaż spoiler Wiem. Każdy kupuje co chce i za ile chce.


    Czy cena/jakość polskich marek jest adekwatna do cena/jakość adidasów, najek, pum?

    •  

      @svenHan: Nosiłem parę od Ryłko na wiosna/lato, wytrzymały bardzo intensywne użytkowanie przez 2 lata, potem musiałem u szewca odnowić lekko skórę i część podeszwy pod piętą, wytrzymały kolejne 2 lata, potem przestały mi się już podobać to oddałem je.
      Kupiłem jesienno/wiosenne buty Wojasa, gruba podeszwa, z obcasem, sznurowadła rzemienne wymagały mocniejszego zaciskania przy wiązaniu, niestety klamerki trzymające sznurowadła przy górnej części języka nie wytrzymały tego obciążenia i zaczęły wychodzić ze skóry buta rozrywając przy okazji ten materiał. Problem wystąpił już po paru tygodniach użytkowania, jednak para ma już 2 lata, a klamerki wciąż nie odpadły, a sama wada jest dyskretnie schowana pod nogawką spodni. Sądzę, że i kolejną jesień wytrzymają te buty.

      Co do cen... Szukałem teraz butów Wojasa na wiosna/lato, interesował mnie szczególnie ten model: http://wojas.pl/produkt/18115# jednak nie byłem ich do wystarczająco pewien.
      Mój wybór padł ostatecznie na takie Nike Sweeper http://i.imgur.com/eAdsNNf.jpg na wiosna/lato, zobaczymy czy udane ;)

      Ceny obuwia tych marek są moim zdaniem podobne do siebie, zarówno przy porównaniu flagowych modeli butów, jak i tych z niższej półki oferowanej przez producenta.
      Na moim przykładzie widać jednak, że Wojas to skóra (licowa), a Nike to materiał sztuczny, komfort moim zdaniem porównywalny.
      Różnica cenowa to 100zł mniej na korzyść Nike po aktualnej 29% obniżce.

      Często za buty (tylko,albo aż) ze skóry trzeba zapłacić więcej niż za buty sportowe z wentylacją, amortyzacją i różnego typu bajerami.
      Taka prawda niestety :/ W szafie obok butów trzymam środki do pielęgnacji obuwia, do tego zwykły bezzapachowy talk z apteki, aby stopy się nie pociły. Pozwala to przedłużyć żywotność butów w znacznym stopniu, co też rekompensuje ich wyższą cenę. Gdy kupowałem tańsze buty w Deichmann, czy podobnych sklepach, to nie były one tak podatne na działanie tych środków pielęgnujących, najbardziej skuteczną metodą ochronną dla nich było przecieranie wilgotną szmatką i zwykła impregnacja.

    •  

      @svenHan: 3 lata temu kupiłem Clarks desert boots. Do dzisiaj świetnie się trzymają mimo, że traktuję je jako buty zimowo-jesienne (mieszkam w Holandii). Po 3 latach jedynie nabrały wyglądu lekko używanych butów. Warto zapłacić ekstra za porządne buty, ale trzeba wiedzieć komu.

    •  

      @svenHan: Ceny Wojasa biorą się stąd że te buty są robione w Nowym Targu, a nie jakiejś wiosce w Bangladeszu

    •  

      @svenHan: rylko i wojas znam z opowiesci, chwala sobie ludzie
      Z laskockim jest troche inaczej, mialem buty tej firmy i moge powiedziec, ze jakosc podeszwy jest slaba (wytrzymala jedna zime) reszta buta zdawala sie byc dobrze wykonana

    •  

      Plusik za wszystkie odpowiedzi. @kroxintu: Miałem podobnie tzn. miałem buty Wojasa. Pierwsze poszły do naprawy po ok. 2 miesiącach użytkowania (lekkie pęknięcie do zszycia). Potem już wytrzymały ok. 2 lat bardzo intensywnego użytkowania (ale nie grałem w nich w piłkę itp. po prostu chodziłem non-stop).
      Drugie wytrzymały ok. 3 lata i rozkleiła się podeszwa. Skleiłem ją, a że w butach chodzę tylko jesienią i wiosną to myślę, że jeszcze trochę pociągną. Wyglądają bardzo dobrze, ale też dbam o nie.
      Jak trafię na coś interesującego to przetestuję Ryłko.
      @Zhai: Również jak trafię coś interesującego to spróbuję. Zgadzam się w 100% z twoim ostatnim zdaniem.
      @rusty_zn-e: OK. Mnie niektóre ceny powalają. Może jak raz tyle (ponad 400pln) wydam i będzie warto, to może się przekonam.
      @Jezus_z_Galileii: Właśnie też różne opinie słyszałem i dobre i złe.
      Wniosek jest chyba taki, że generalnie polskie buty są dobre i zazwyczaj warte swojej ceny. Może gdyby któraś z firm zdobyła uznanie w świecie. To również przeniosłaby część swojej produkcji na daleki wschód, co spowodowałoby obniżenie cen i możliwość konkurencji z wielkimi sportowymi markami. Gdyby oczywiście jakość się zgadzała. Z drugiej strony mam bardzo dobre doświadczenia z butami z hokejką czy trzema paskami i każde wytrzymywały naprawdę bardzo dużo.

      pokaż spoiler PS: Człowiek zadaje pytanie i dostaje za nie minusy. Nie wiem o co chodzi.

    •  

      @svenHan: Jeśli szukasz butów z wysoką cholewką, to @Zhai bardzo dobry przykład podał, klasyczny modny wygląd od dziesiątek lat. Gorzej z dostępnością :| Z Wojasami itp. wystarczy, że skoczysz do byle większej galerii handlowej i już masz te buty.
      Nie każdy jest też zgodny ryzykować zakup buta przez internet bez przymierzania, a potem bawić się w odsyłkę i ew. zmianę zamówienia - but musi być kupiony "już teraz", bo nie ma w czym chodzić, jednak jeśli zakup jest planowany, to już zdecydowanie warto się zastanowić nad opcją zakupu internetowego.

    •  

      @svenHan: Lasocki to marka własna CCC, produkcja - Chiny.

  •  

    (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    zeby jeszcze dalo sie kupic takie same buty, tylko bez loga za 50-70 zł :) te oferowane po taniości w sieciowkach nijak się mają jakościowo do takich adidasów, czy nike. nawet sezonu nie wytrzymują

    •  

      @Rebeliant: Nike czy adidas ma być wyznacznikiem jakości? Normalne buty, tyle że najczęściej porównuje się np. nike z najtańszymi butami z bazaru. Znaleźć można każdą jakość i cenę, wystarczy poszukać.

  •  

    Sam chodzę w nb, air maxach, asicsach reebokach itd. Ogólnie w sneakersach i wiem, że koszt wyprodukowania butów w których chodzę jest nieporównywalny do ceny jaką zapłaciłem. No ale ja po prostu lubię te marki podoba mi się ich design, dodatkowo jeszcze żaden but nie zapewnil mi takiej wygody chodzenia jak adidas ultra boost czy maxy 90. Co kto lubi jedni chcą i lubią płacić za logo i markę, a także często wygodę i jakość, a inni wolą kupować tańsze bezmarkowe ciuchy.

  •  

    Skonczcie to p?$@@%?enie o marce, kupcie jakąś koszulkę na wyprzedazy w H&M a jakąs chinską to zobaczymy jak jest z jakością. Do tego dajcie mi buty za 50zł to chya bedą kuraw z rzemykow j!@$c was

Dodany przez:

avatar yosemiti dołączył
328 wykopali 36 zakopali 31 tys. wyświetleń