•  

    Czesi nas nie lubią, a my ich za to darzymy sympatią. Zupełnie tego nie rozumiem.
    Ja odpuszczam sobie turystykę w tym państwie. Wole dać zarobić Węgrom.

  •  

    Potwierdzam, byłem świadkiem całej historii. Ścigaliśmy radiowozy jak głupki bo nie wiedzieć czemu przenosili go z jednego komisariatu na drugi.

    Dodam też, że czeska policja miała w dupie zawołanie swojego kumpla, który całkiem nieźle nawijał po angielsku, a koleś wszedł po prostu do jakiegoś pomieszczenia. Udało mi się dopiero połączyć z polską Konsul w Ostravie, która była naszym tłumaczem.

    Aaa.. i jak @Sheepo siedział w radiowiozie, zapytałem policjanta dlaczego nas zatrzymali. Powiedział, że przez niedziałający reflektor (spalona żarówka - jedna z dwóch w jednym reflektorze). Spytałem czy jest spoko i możemy tak jeździć? - taaa.. możecie..

    Więc co do k....?

    •  

      @v4derr: no niestety tak jak juz mowilem glownemu bohaterowi akcji klasyka gatunku, nasi policjanci robią rozp?!!#%? kierowcom na czeskich blachach, czesi robią nam. Ale nie wiem skąd wynika ta nienawiść

    •  

      @tyryryry: Knedle nam tego nie zapomną :( Szkoda, że my mniej pamiętamy jak wojska Czechosłowacji zaatakowały Polskę w 1919 roku, gdy nasz kraj był zajęty wojną na wschodniej granicy. To też był niezły cios w plecy - jak dla mnie to mamy remis.

    •  

      @tyryryry: @zander: dużo mieliśmy do gadania w 68, litości.

      pokaż spoiler tzn. przeciętny Czech musi być ostro ograniczony, jeśli łączy 68 z Polakami. Nikt tam dobrowolnie nie jechał, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że u nas zaczęło się wszystko sypać jeszcze wcześniej.

    •  

      @zander: No tak szczerze, to remis mieliśmy w 1938 jak do spółki z Hitlerem zrobiliśmy Pepikom rozbiór. W '68 było 2:1, ale wbrew własnej woli, więc sie nie liczy.

    •  

      Ale nie wiem skąd wynika ta nienawiść

      @mrgallar: jak to skad wynika. jedna polowa polakow nienawidzi drugiej - czesi po prostu wybieraja ulubiona druzyne a pozniej jej kibicuja.

    •  

      @NoMercyIncluded: a w 39 to nie Niemcy wjechali, tylko nazisci.

    •  

      @zander: Remis to był w 1938.

    •  

      @zander: Szkoda że ty nie pamiętasz, że zanim Czesi zajęli sporne terytoria, to Polacy rozpisali na nich (tych spornych terenach pozostawionych do arbitrażu) wybory, chcąc je zająć metodą faktów dokonanych. Dobrze byłoby też, żebyś nie zapominał, że zanim wkroczyli, to wezwali do zaniechania tych wyborów.

    •  

      @mrgallar: no tu się zgodzić nie mogę, bo nie zawsze tak jest. Mnie kiedyś złapali ujaranego i trochę podpitego po imprezie, a ukarali tylko mandatem około 120zł za jazdę bez dowodu. Lubię pepicków (。◕‿‿◕。)

    •  

      @bachus: mam wytłumaczyć, czym się różni naród kierowany przez dobrowolnie wybraną władzę, pod rządami której przerywa rozkwit, od narodu kierowanego przez władzę narzuconą ze strony znienawidzonego wroga, pod rządami której coraz bardziej się pogrąża? Naprawdę?
      Chyba obydwoje wiemy, że jesteś w stanie przetworzyć kilka prostych faktów, śmieszku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @pijanstwo: W 1945 kiedy Czesi ponownie zbrojnie zajęli część Spiszu i Orawy i wtedy było 2-1. Ewentualny remis był w 1968 roku.

    •  

      @mrgallar: Dziwne, bo w życiu miałem 2 razy kolizję ze swojej winy (1 na dziesięć lat) i jak już skasowałem komuś auto, to właśnie to České hovno. Jeśli chodzi o polski wymiar sprawiedliwości, to miałem podobną sytuację, ale nie skończyło się to tak jak w przypadku autora.

    •  

      @NoMercyIncluded: nie wiem czy chcę to komentować... ja wiem, że w szkole Ciebie/mnie uczono tylko ilu zabito Polaków w naszym kraju. Operacja "Dunaj" jest ciemną kartą w historii naszego kraju, podobnie jak 1920 (aneksja Wilna), 1938 (Zaolzie) i jeszcze kilka innych. Warto też poczytać o jeńcach Rosyjskich (1920).
      Co do samej operacji, gdy Układ Warszawski ~46 lat temu wjechał do Czeschosłowacji, Związek Radziecki na tym się też nieźle przejchał - szczególnie demoralizacjia własnej armii. Żołnierze ZSRR z wypranymi mózgami, chcący pomóc narodowi Czechosłowackiemu bronić przed kontrewolucją zastali oiękny kraj tętniący życiem, gdzie ich własny był w opłakanym stanie. Kolejne "dostawcy" koszarowe były odgradzane od lokalnej ludności, żeby jeszcze się bardziej morale nie psuły. Polecam np. pozycję "Żołnierze Wolności" Suwarowa.

    •  

      @bachus: historii uczonej w szkole nawet nie liczę do mojej edukacji, bo nowożytnej praktycznie nie było, ale 333 Issos każdy pamięta ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Dziadek był na Zaolziu - kawał piaszczystej ziemi, nie wiem, po jaką cholerę tam leźli. Był prostym chłopem, nie odnosił z tego tytułu żadnych korzyści, w przeciwieństwie do narodu Niemieckiego, pasącego się na naszych trupach.
      Co do Wilna - z perspektywy czasu błąd popełniły obie strony, kiedyś poczytam o punkcie widzenia obu stron bo zastanawia mnie, jakim prawem nie doszło do odnowienia unii mimo bolszewickiego zagrożenia. W każdym razie, nie umywa się to wszystko do agresji w 39, chyba trochę naciągasz, kolego.

  •  

    Przypomniala mi sie akcja, jak bylem z kumplem w Kudowie i na rowerach codziennie zapieprzalismy do Czech zawsze wracajac ze stuffem. Zgadnijcie kogo policja trzepala na granicy? Tylko kierowcow xD My zapieprzamy: pelne plecaki browarkow, pelno staffu pochowanego po gaciach i na rowerkach elegancko przez granice :D

  •  

    Też miałem przygody z pepiczkową policją: skręciłem za kolumną 4 samochodów (sami Czesi i Niemcy) na zakazie na parking. Na zakaz nawet nie zwróciłem uwagi, bo jechałem za wszystkimi. 4 samochody przepuścili, mnie i 2 polskie za mną zatrzymali. Mandat 2000 kc. Wiem, że powinienem był patrzeć na znaki, ale jechałem za tubylcami.

  •  

    Czesi to jeszcze bardziej skorumpowany kraj niż, Polska,(my Polacy możemy być dumni z siebie, że nasz kraj to najmniej skorumpowany kraj słowiański). Ale te głupie pepiki muszą się dop*erdolić o byle gówno do polaków. Gdyby to Niemca zatrzymali, to nawet naćpanego dalej puściliby go bez problemu za kierownice, natomiast trzeźwy polak przy czeskim policjancie, może stać się nagle nietrzeźwy. Może zgłoś ten problem do mediów, niech rozdmuchają tę sytuację. Generalnie słowacka i czeska drogówka, nienawidzi polaków.

  •  

    Tyle razy byłem w Czechach i żadnych problemów. Może też dlatego, że mam blachy z miejscowości oddalonej o 5-10km od granicy i tutaj przy granicy Czesi i Polacy nie wadzą sobie. Ich pełno u nas, a nas pełno u nich.

    Jeśli chodzi o policję to podejrzewam, że trafił Ci się marginalny przypadek, w Polsce przy podobnej sprawie byłbyś potraktowany podobnie.

  •  

    Niestety ambasada nie odbierała, bo była niedziela.

    świetne wytłumaczenie nie ma co.

    Nie oczekuję, że ambasoador będzie siedział przy telefonie 24/7/365dni ale chyba nie jest problemem zatrudnić jedną czy dwie osoby do kontaktu w dni wolne?

    •  

      @Singularity00: a później narzekać na przerost administracji publicznej, etc, etc...

    •  

      @widurr: ta jasne...akurat oszczędzają tam gdzie nie powinni a tam, gdzie powinni to rozdmuchują administrację

    •  

      @Singularity00: To jest właśnie świetny przykład jak to państwo dba o swoich obywateli... Ambasady są chyba tylko na pokaz :( pona 3 mln ludzi za granicami kraju a do ambasad się nie można dodzwonić...

    •  

      @Arrgon: Panowie, w takich przypadkach dzwonimy do konsulatu, nie do ambasady.Konsulat jest od pomocy obywatelom. Tutaj nie ma, że zamknięte. Zawsze musi być ktoś, kto odbierze telefon dyżurny. Oczywiście w sytuacji, kiedy konsulat w danym Państwie jest. Jeśli nie ma, to musi być dział konsularny w ambasadzie z telefonem dyżurnym.

  •  

    nie od dzis wiadomo ze Czesi nas nie lubia. zastanawiajace jest tylko dlaczego?

    •  

      @wtfitssobright: bo to narcyzowate, strachliwe i pełne kompleksów chłopki posługujące się śmiesznym językiem

    •  

      @RzecznikWykopu: to duzo wyjasnia, obrazamy ich i wysmiewamy :/

    •  

      @wtfitssobright: Na czym to opierasz że nas nie lubią? Masz jakieś doświadczenia w tym temacie?

      Od 7 lat jestem regularnie w Czechach, nie spotkałem się z ponadnormatywną miłością/nienawiścią. Czechy to kraj taki jak każdy inny, zamieszkały przez ludzi miłych i mniej miłych. Nie ma co siać paniki.

    •  

      @wtfitssobright: Nie ma w tym co napisał @RzecznikWykopu ani krzty obrazy, czysta prawda. Pracowałam kilka lat z czechami i mało kto mnie tak brzydzi na świecie jak oni. Z każdym się (jakoś) idzie dogadać, z nimi za cholerę. Prawdopodobnie najbardziej zakompleksiony naród świata, których wrogami nr 1 są Polacy. Nie rozumem, jak można dobrowolnie tam jeździć i nabijać im kasę.

    •  

      @wtfitssobright: Bo Polska w Czechach ma mniej więcej taka opinię jak Rumunia w Polsce - brud, bieda, podejrzani handlarze towarami marnej jakości, rolnicze, zacofane i nazbyt religijne społeczeństwo. W sumie do końca lat 90. ta opinia była uzasadniona, bo przepaść między nami a Czechami była ogromna, dziś to się zmienia, ale stereotypy pozostają.

      Czesi też trochę się obawiają polskiej dominacji w regionie i polskiego zacietrzewienia, szczególnie względem Rosji.

    •  

      nie od dzis wiadomo ze Czesi nas nie lubia.
      @wtfitssobright: Was może tak.

  •  

    Nigdy nie zapomnę jak pepik zatrzymywał każdego polskiego kierowcę i kazał dmuchać xD w szpindlerowym ;)

  •  

    Przebywales wsrod osob palacych. Mogles sie przez przypadek z chmury sztachnac lub nawet w acie z wyziewow z ich organizmu. To w koncu bardzo mala i zamknieta przestrzen. Narkotesty widac ze jednak zbyt dokladne nie sa i mozna zostac nieslusznie posadzonym. Ale. na plus zasluguje to ze dbaja zeby po ch drogach bezkarnie nie jezdzily cpuny tak jak to ma miejsce u nas.

  •  

    Nie wiem co myśleć o sytuacji, ale mój instynkt wykształcony przez wiele podróży ze spaniem na dziko, podpowiada mi, że rozbijanie się koło Lidla nie było dobrym pomysłem. Lepiej by było mieć trzeźwego kierowcę, po koncercie się zwinąć, wyjechać z miasta i rozbić się na jakimś wygwizdowiu. Tak zawsze robimy i jest ok.
    To wszystko oczywiście nie Wasza wina, ale w takich podróżach proste środki ostrożności pomagają uniknąć często takich problemów.

  •  

    1) Jestem młody - 25 lat, więc chcieli mnie wrobić i zmusić do przyznania się do czegoś, czego nie zrobiłem (myśleli, że się przestraszę);
    2) Chcieli, abym wręczył im łapówkę, a za samo łapówkarstwo mogli mnie zamknąć.
    3) Moi przyjaciele i samochód nie zostali nawet przetrzepani...

    źródło: ocdn.eu

  •  

    1) Podczas jakiejkolwiek kontroli na Waszym organizmie - bądźcie przy niej.

    WTF?

  •  

    @Sheepo: nie pytałeś Czecha o "drogę" przypadkiem? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #pdk

  •  

    (...) postanowiliśmy rozbić namiot przy Lidlu - już wtedy rzuciliśmy się w oczy policji (...). Przez dłuższy czas widzieliśmy, jak policja się kręciła w okół mojego samochodu, który w niczym szczególnym nie przyciąga uwagi. Następnego dnia (...) Gdy wyjeżdżaliśmy z parkingu, widziałem jak czeka na nas policja, aby nas zatrzymać pod byle pretekstem. I tak się stało (...). I tutaj nasuwają mi się wnioski z tej sytuacji: 1) Jestem młody - 25 lat, więc chcieli mnie wrobić i zmusić do przyznania się do czegoś, czego nie zrobiłem (myśleli, że się przestraszę), 2) Chcieli, abym wręczył im łapówkę (...). Mogli mi podłożyć jakiś zużyty test, który był pozytywny.

    Mój znajomy też tak miał... rok później zdiagnozowali u niego schizofrenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A tak na serio czytając ten tekst i wyrzucając nacechowanie emocjonalne to wygląda po prostu tak, że policja zrobiła test, który wyszedł pozytywnie, więc zgodnie z ichniejszym prawem został zatrzyman, a do ponownego zbadania wysłali krew/mocz. Ten test wyszedł negatywny, więc Policja uznała, że tamten był false positive i został wypuszczony. Nie znam czeskiego prawa, ale być może taka jest procedura w Czechach.

    •  

      @leoha: Dokladnie. Wyglada jak normalna i logiczna procedura. Niestety test zawiodl i zaszla pomylka. Ale nie trzeba odrazu dorabiac teorii spiskowych o lapowkach, sledzeniu, falszowaniu testow....

    •  

      @leoha: Wyrzucając nacechowanie emocjonalne? Poj?!%ło?
      Czekaj trafi Ci się sytuacja że mundurowi Ci będą wmawiać przestępstwo a Ty będziesz oazą spokoju. Już to widzę.

      Mi się trafił wynik dodatni na alkomacie i długo mi próbowali wmówić, że jednak Panie kierowco coś tam się musiało wypić. Dopiero jak powiedziałem że jedziemy gdzie chcą badamy co chcą to zmiękli, dmuchnąłem za drugim razem, wszystko zero no i dopiero sobie pogadaliśmy o prawach obywatela i leceniu z nim w c%?#? z uporczywą premedytacją.

      Gx

  •  

    Nic nowego, na poczatku lat 90 na zakupach w Slowacji zaparkowalem nieprawidlowo(troche tyl auta wystawal poza dozwolona linie) Interwencja wygladala tak: jeden policjant mnie spisywal a drugi do mnie mierzyl z pistoletu! Jak do jakiegos bandziora. Dodam ze auto wyladowane zakupami :) Jak widac u Czechow i Slowakow bez zmian.

  •  

    Jestem w Czechach raz w miesiącu, raz tylko zatrzymała mnie policja przy czeskiej granicy. Poprosili o dokumenty, miałem portfel w bagażniku, kiedy otwierałem zobaczyli masę butelek z piwem, usmiechneli się i zapytali , czy podoba mi się w Czechach, więc spojrzałem na zawartość bagażnika, uśmiechnąłem się i powiedziałem- nawet bardzo. Sprawdzili dokumenty, usmiechneli się i życzyli miłego dnia. Nawet nie kazali dmuchać w alkomat. Jak widać nie każdy czeski policjant jest na nas cięty :)

  •  

    Prawda jest taka że pepiki to straszne chuje, nie boję się stwierdzić że nawet gorsi niż "polaczki" spotykani na emigracji/za granicą.
    O ile w przygranicznych miejscowościach są fajni i mili bo polaki zostawiają korony, to dalej to gorzej.

  •  

    @Sheepo czy przypadkiem nie brales sudafedu albo gripexu lub podobnych lekow na katar i objawy przeziebienia ktore zawieraja pseudofedryne ktora to moze wyjsc na testach jako amfetamina lub metaamfetamina. Falszywy wynik daje tez efedryna spotykana w spalaczach tluszcz i dopalaczach

  •  

    Dodatkowo muszę pokryć koszty badania krwi i moczu
    Trochę mnie to zdziwiło, tym bardziej że i tak wyszło że jesteś czysty. To niesprawiedliwe, bo właściwie zapłaciłeś za czyjąś pomyłkę, a to nie powinno mieć miejsca. A jak to wygląda w Polsce z testami tego typu? Też trzeba płacić bez względu na wynik? Płaci się gdy okażemy się winni? Pytam, bo nigdy nie miałem robionych przez policję testów.

    •  

      @Xagog: z badaniem na krew przy alkoholu gdy nie wyjdzie Ci to co wychodziło alkomatem to nie płacisz. Jak będziesz miał przekroczony próg to dopiero wtedy zabulisz.

  •  

    No Czesi mają troche większą korupcje

    pokaż spoiler https://jaymans.wordpress.com/2013/09/07/how-inbred-are-europeans/europe-corruption-2012/

  •  

    Ja dostałam swój jedyny w życiu mandat właśnie w Czechach. Za co? Za brak pieprzonego dowodu. Szłam do sklepu oddalonego o jakieś 50 m od granicy. Miałam do wyboru zapłacić mandat 200 koron, lub na miejscu gotówką 50 koron.

  •  

    Myślałem, że w Czechach już można ćpać.

    •  

      @mpmp-pmpm: może i można, ale prowadzenie samochodu po kokainie i amfetaminie to nie wiem czy jest gdziekolwiek legalne :)

    •  

      @Alpha_Male: powinni wprowadzić jakieś progi minimalne, jak dla alkoholu

    •  

      powinni wprowadzić jakieś progi minimalne, jak dla alkoholu

      @mpmp-pmpm: poniekąd jest coś takiego, bo rozporządzenie definiuje jaka musi być czułość testu.

      Dla badań krwi:
      morfina (LOQ – 10 ng/ml);
      amfetamina i jej analogi, w tym MDMA (LOQ – 25 ng/ml);
      kokainę (LOQ – 10 ng/ml);
      benzoiloekgonina (LOQ – 50 ng/ml);
      delta-9-tetrahydrokannabinol (LOQ – 1 ng/ml);

      Dla badań moczu:
      morfina (LOQ – 200 ng/ml);
      6-acetylomorfina (LOQ – 20 ng/ml);
      amfetamina i jej analogi, w tym MDMA (LOQ – 250 ng/ml);
      kokaina (LOQ – 50 ng/ml);
      benzoiloekgonina (LOQ – 100 ng/ml);
      11-nor-9-karboksy-delta-9-tetrahydrokannabinol (LOQ – 20 ng/ml);

  •  

    Taka rada ode mnie na przyszłość. Gdziekolwiek mieszkasz, cokolwiek robisz, niezależnie od tego ile zarabiasz powinieneś mieć prawnika, który będzie cię reprezentował w sytuacjach kryzysowych. Dobra kancelaria odbierze telefon w środku nocy, powiadomi ambasadę, skontaktuje się z policją i nawet na odległość narobi tyle rabanu, że krawężnik jeden z drugim dwa razy się zastanowią zanim przytrzymają cię na dołku chociażby minutę dłużej, niż jest to konieczne. Mogą przedłużyć ci wizę, mogą zwrócić się do ubezpieczyciela, dostarczyć gdzieś potwierdzone notarialnie ksera twoich dokumentów jeśli kiedyś je zgubisz. Dodatkowo kancelaria to nie tylko pomoc prawna - w razie problemów opłacą ci hotel i bilet powrotny do kraju, podeślą ci gotówkę, a jak jesteś kompletnie odcięty od świata to nawet uregulują twoje rachunki i zorganizują opiekę nad kotem.

    Nie wiem jak to dokładnie wygląda w Polsce, ale ja u siebie zapłaciłem tylko jakieś grosze za pierwszą konsultację, potem dostarczyłem im narzędzia, czyli upoważnienia, dane polisy, komplet swoich informacji i potwierdzonych kopii dokumentów, podpisałem umowę i wystawiłem czek na stosowną kwotę, który kancelaria może sobie zrealizować w razie gdyby trzeba było wpłacić za mnie kaucję albo pokryć jakieś grubsze koszty.

    Czuję się zabezpieczony jak jasna cholera - gdziekolwiek jestem i cokolwiek by się nie działo mam kompetentnych ludzi, którzy odbiorą zasrany telefon i zrobią wszystko, żeby wyciągnąć mnie z tarapatów. Nie muszę liczyć ani na rodzinę, ani na znajomych - a z tymi wiadomo jak w życiu bywa.

    •  

      @niepokonany: lol, lepiej samemu się nauczyć odpowiednio pyskować - rozrywka o niebo lepsza :)

    •  

      @lsh: Najlepszą rozrywkę to miałbym w momencie, gdyby kiedyś w Polsce zatrzymał mnie jakiś Janusz z Tadeuszem pod jakiś bzdurnym zarzutem, a po godzinie urywałby im się telefony z mojej kancelarii w Stanach, partnerskiej kancelarii w Polsce i amerykańskiej ambasady. Jeszcze zażądałbym tłumacza, a co mi tam. Mina komendanta Zdzicha na psiarni w Pcimiu Dolnym byłaby warta zachodu.

    •  

      @niepokonany: Gratulacje cumplu. Niestety mnie nie stać na usługi takiej kancelarii. Co poradzisz w takiej sytuacji mądralo?

    •  

      @Gronie: To może idź do jakieś pracy zamiast gnić przed komputerem. Myślę, że lepiej jedną dniówkę oddać prawnikowi, który z dołka wyciągnie, niż leżeć tam głodny w smrodzie dwa dni na pryczy i gapić się w sufit - no ale co ja tam wiem.

    •  

      @niepokonany: Domyślam się, że pracujesz w stanach. Być może zarabiasz dużo albo takie usługi są tam tanie. Nie wiem. Wiem jak jest u nas.

      To może idź do jakieś pracy zamiast gnić przed komputerem.
      Nie umiesz normalnie porozmawiać. Musisz cebulę z siebie wylewać? Skąd wiesz co robię?

      Myślę, że lepiej jedną dniówkę oddać prawnikowi
      Czyją dniówkę? Moją czy Twoją?

      no ale co ja tam wiem.
      No właśnie...

    •  

      @Gronie: Co za różnica czyją dniówkę - tak jak mnie zwykła kancelaria policzyłaby za wykonanie kilku telefonów z kilkadziesiąt dolarów, tak ciebie w Polsce kilkadziesiąt złotych. Jakieś mity krążą wokół prawników, nie wiadomo skąd wszyscy myślą, że to są jakieś usługi dla bogaczy, które kosztują krocie.

      Będąc zatrzymanym w obcym kraju pod jakimiś bzdurnymi zarzutami warto zapłacić każdą cenę, żeby się tylko z tego wykaraskać - jak się w porę nie zadziała i nie wyprostuje sytuacji, to może dojść jeszcze tymczasowy areszt i dopiero wtedy zaczynają się koszty.

    •  

      Wiem jak jest u nas.

      @Gronie: ile u nas taka przyjemność kosztuje?

    •  

      tak jak mnie zwykła kancelaria policzyłaby za wykonanie kilku telefonów z kilkadziesiąt dolarów, tak ciebie w Polsce kilkadziesiąt złotych.

      @niepokonany: Chyba coś ci się w głowie pomieszało. Lekarz za 10 minutową wizytę, gdzie tylko popatrzy w papierki i powie, że jest dobrze, kasuje po 200zł, a kancelaria za dzwonienie i użeranie się z policją ma wziąć kilkadziesiąt zł?

    •  

      @miken1200: Za półgodzinną konsultację u lekarza specjalisty w prywatnej klinice we Wrocławiu w 2013 roku zapłaciłem 80 zł, więc nie wiem kto i gdzie cię kasuje 200 zł - może pomyliłeś przychodnię z burdelem? Też kazali się rozbierać, co?

      Za godzinną konsultację z prawnikiem nie powinieneś w dużym polskim mieście zapłacić więcej, niż 150 zł. Więc jak myślisz ile cię policzą za wykonanie trzech połączeń telefonicznych po 10 minut każda?

    •  

      @niepokonany: To musieli być faktycznie Janusz z Tadeuszem skoro przejęli się telefonami z amerykańskiej kancelarii.

    •  

      może pomyliłeś przychodnię z burdelem?

      @niepokonany: To świadczy o twoim chamstwie i głupocie. Nie mam zamiaru dyskutować z kimś, kto w taki prostacki sposób próbuje dyskredytować argumenty innych osób.

    •  

      @miken1200: Dyskusja zakończyła się w momencie, gdy z braku argumentów (bądź ignorancji) zacząłeś kłamać/zmyślać ceny usług.

  •  

    @Sheepo: Moze sie stawiales na poczatku jak was prosili o przeniesienie namiotow... Nie sadze, zeby tak bez przyczyny was przeczolgali, Czesi nie maja generalnie nic do Polakow...

    •  

      Moze sie stawiales na poczatku jak was prosili o przeniesienie namiotow

      @tako: myślisz, że to byli ci sami policjanci? całą noc czekali, żeby następnego dnia ich zgarnąć? Człowiek dorobił sobie teorie spiskową do w miare logicznej procedury, acz rzeczywiście przykrej, nieprzyjemnej i zabierającej czas (tutaj też niespójność bo raz pisze ze 48h a pożniej, że jedną noc).

  •  

    @Sheepo pozywaj ich śmiało ( ͡€ ͜ʖ ͡€) Trzymam kciuki !

  •  

    oooooj chyba się winietki nie wykupiło :D

  •  

    Polecam kamerkę w samochodzie. Mieszkam przy zachodniej granicy czeskiej i kontrole do częstych nie należą, ale są (nie odczuwam jakiegoś uwzięcia się na Polaków). Wcześniej sprawdzali wszystko - dokumenty, stan opon, kamizelka i inne pierdółki. Jak widzą rejestrator, to kontrola przebiega całkiem inaczej - wyglądają na lekko zestresowanych :) Dokumenty i do widzenia.
    Dużo by pisać o podejściu Czechów do nas - generalnie nie przepadają za nami, ale to się zmienia i coraz częściej można spotkać się z sympatią.

  •  

    Ja wiem tylko jedno, nigdy nie pojadę już do Włoch przez Słowację, policja to tam państwo w państwie... I tyle. Wyłudzanie kasy to ich główna robota... Tak, wyłudzanie, nie karanie za wykroczenia tylko zatrzymywanie pod byle pretekstem i daj 20 euro i jedź dalej...

  •  

    No może na poczotęk poproś MSZ o opinię i radę jak sie w takiej syt zachować. Może oni ich pozwą to nie bedziesz musiał inwestować hajsu.

  •  

    Ola boga sąsiedzi nas nienawidzą, wg.mnie powinni dać ci jeszcze raz narko test. Ale nie mozna na podstawie jednego zdarzenia wyciągać takich wniosków. Przynajmniej raz na miesiąc spotka mnie przykrość ze strony rodaka czy to oznacza ze Polacy mnie nienawidzą ?.

  •  

    Mnie też raz zatrzymali niesłusznie w USA, tego pechowego dnia zatrzymywali każdego kto jechał po chodniku..., "racial profiling" jak nic.

  •  

    Ja tak dla przeciwwagi, ileś tam wizyt w Czechach/Słowacji i żadnych problemów :) Także na koncercie raz :)
    Tu wyżej piszecie straszne rzeczy, o łapówkach, złych policjantach, ale to mamy na co dzień w Pl. Nie twierdzę, że czeskie służby są lepsze, ale czytając niektóre komentarze można się zrazić i w ogóle zrezygnować z wojaży po CzechoSłowacji, a to są świetne ciekawe kraje z fantastycznymi ludźmi i kuchnią.

    Także, nie zrażajcie się do Czechów! Dawać na smažený sýr, knedliki i Urquella! xD

  •  

    "tak stanovi ceske pravo" - nie wiem po jakiemu chciałeś to napisać, ale po czesku to nie jest ani trochę

  •  

    Nie wiem jak Czechy ale na Litwie można się dogadać $$ :)

  •  

    to grubo nie spodziewałem sie,ze u Czechów są takie represje. grubo,grubo....

  •  

    SPISEG pewnie, polski agent wsi zadzwonił do czeskiego i SPISEG

  •  

    Zakładając, że rzeczywiście mieli wadliwy narkotest a nie szukali czegoś na siłę, przynajmniej przeprosili. W Polsce byś się "pocałuj mnie w du*e" nie doczekał

  •  

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    Nie no nie obraz sie ale to takie #cebulacontent wozic sie z bydlem po obcym kraju spac w namiotach na parkingach, bo taniej, rzucac sie w oczy a potem miec pretensje ze traktują jak gówno... Rozumiem że romantyzm przygody pociąga, al można pojechać do obcego kraju i robić to z klasą.

  •  

    Biedactwo, przesiedzialo sobie 48h na dolku...

Dodany przez:

avatar Sheepo dołączył
471 wykopali 5 zakopali 21.7 tys. wyświetleń