•  

    pokaż komentarz

    "Bonusowa półprawda 8: „Żadne dorosłe zwierzę nie pije mleka”

    Tak się robi ladacznicę z logiki…

    Które dorosłe zwierzę pije smoothie z jarmużu, je pieczoną wołowinę, ciastka Oreo, ziemniaki, pieczywo lub oliwę z oliwek?"

    Wpuść dziki na pole ziemniaków i patrz co się będzie działo. Szach mat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    a mnie zastanawia, jak człowiek może pić wydzielinę z cycka innego zwierzęcia. to tak jakbyscie pili mleko od człowieka, tylko gorzej.. o0

  •  

    pokaż komentarz

    "Bonusowa półprawda 8: „Żadne dorosłe zwierzę nie pije mleka”
    Tak się robi ladacznicę z logiki…
    Które dorosłe zwierzę pije smoothie z jarmużu, je pieczoną wołowinę, ciastka Oreo, ziemniaki, pieczywo lub oliwę z oliwek? Żadne, ale nie jest argument ani za, ani przeciwko tym produktom."

    Autor zestawia tu mleko które jest naturalne z resztą produktów stworzonych przez człowieka - gdyby psu podsunąć ciastka to pewnie by zjadł a ziemniaki z pieczoną wołowiną i polaną oliwą z oliwek na pewno zje.
    Ogólnie pachnie mi tu artykułem sponsorowanym przez lobby mleczarskie - taka moja teoria spiskowa ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie nadążam za tymi dietowymi schizami. Najpierw mięso było złe, potem gluten, a teraz mleko. Co pomysł to głupszy, jak tak dalej pójdzie to będziemy mogli jeść tylko kamienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: A czy wiesz że człowiek jest jedynym gatunkiem na ziemi który spożywa mleko obcego gatunku. Dlaczego nie pijemy ludzkiego mleka? To może dać trochę do myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Musisz być naprawdę wolny, bo nagonka na mleko trwa przynajmniej od dekady :)
      Pamiętam nawet takie bilboardy i ogólnopolską akcję ze znanymi twarzami. Pij mleko, będziesz kaleką ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Gluten nigdy nie by zły dla jakiś 99% populacji

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: kamieni nie będziemy mogli jeść, bo na pewno będą uszkadzać zęby!

    •  

      pokaż komentarz

      @woskrosenie: chyba jednak pijemy ludzkie mleko, a przynajmniej w okresie noworodkowym ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Dieta cygańska - pozwala być fit bez pracy :P #pdk

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: tematem w ogóle nie poruszonym w artykule jest kazeina. Podobnosz nie jest dla nas zbyt korzystna. Co ciekawe w produktach mlecznych jak kefir, maślanka czy zsiadłe mleko jej zawartość jest dużo niższa.

    •  

      pokaż komentarz

      A czy wiesz że człowiek jest jedynym gatunkiem na ziemi który

      @woskrosenie: A czy wiesz że człowiek jest jedynym gatunkiem na ziemi który prowadzi samochody? Co do myślenia ma mi dać? Że pies nie umie kozy wydoić? Daj kotu krowie mleko, zobaczymy czy nie wypije.

    •  

      pokaż komentarz

      chyba jednak pijemy ludzkie mleko, a przynajmniej w okresie noworodkowym ;)

      @anka022100: Zgadza się, chodziło mi o okres dorosłości.

    •  

      pokaż komentarz

      A czy wiesz że człowiek jest jedynym gatunkiem na ziemi który prowadzi samochody? Co do myślenia ma mi dać? Że pies nie umie kozy wydoić? Daj kotu krowie mleko, zobaczymy czy nie wypije.

      @naddir: Jak się kotu da mleko to wypije, w naturalnym środowisku kot nie pije krowiego mleka. Ma to dać do myślenia że ludzkie mleko służy do tego aby noworodek rozwijał mózg a krowie mleko służy do tego aby cielak rozwijał masę. Zwierzętom masa jest potrzebna ze względu na drapieżniki - cielak po urodzeniu od razu wstaje potem rozwijają mu się m.in. kopyta i rogi i do tego potrzebne jest mleko krowie. Jak cielak się urodzi to waży ok 30kg 9miesięcy później ok 250kg (powiększa masę ok 8razy), człowiek zaś ok 3kg 9miesięcy później ok 9kg (powiększa masę ok 3razy). Sam widzisz że mleko krowie stawia na zwielokrotnienie masy, a ludzkie mleko idzie w coś innego a napewno nie w masę.

    •  

      pokaż komentarz

      koty chętnie piją krowie

      @NiczymBordo: Jak się da mleko to wypije, w naturalnym środowisku nie pije krowiego mleka.

    •  

      pokaż komentarz

      psy też piją mleko

      @palecbiskupa: Jak się da mleko to wypije, w naturalnym środowisku nie pije krowiego mleka.

    •  

      pokaż komentarz

      @woskrosenie: moj kot nie pije mleka za to żółty ser lubi :-) tylzycki

    •  

      pokaż komentarz

      @woskrosenie: Widziałeś kiedyś psa dojącego krowę? Bo ja nie... Jakby potrafiły to pewnie i by piły.

      Opierasz się na błędnych obserwacjach, w dodatku zasłyszanych nie własnych, zamiast na potwierdzonych danych naukowych. Kot i pies w naturalnym środowisku nie je też przetworzonej karmy, nie bierze leków itp.

      Inną sprawa jest porównywanie człowieka do zwierząt, zrozum, nie jesteśmy tacy sami pod względem ewolucyjnym jak zwierzęta, jak zresztą widać z artykułu poszczególne nacje również mogą się diametralnie różnić (tolerancja laktozy u Azjatów i Europejczyków). Człowiek wykształcił wiele zachowań i mechanizmów, które nie są dostępne dla zwierząt. Zwierzęta nie uprawiają ziemi, nie przetwarzają jedzenia, nie pobierają jedzenia z tak szerokiego spektrum źródeł.
      Poza tym, człowiek jedząc np. czekoladę nic sobie nie zrobi poważnego, dla psa stosunkowo niewielka ilość w porównaniu do człowieka może skończyć się dużymi problemami.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak cielak się urodzi to waży ok 30kg 9miesięcy później ok 250kg (powiększa masę ok 8razy), człowiek zaś ok 3kg 9miesięcy później ok 9kg (powiększa masę ok 3razy). Sam widzisz że mleko krowie stawia na zwielokrotnienie masy, a ludzkie mleko idzie w coś innego a napewno nie w masę.

      @woskrosenie: I tu sobie udzielasz odpowiedzi na wszystkie pytania. Krowie mleko nie działa na masę. Jest prawie takie samo jak ludzkie ("mózgowe" heheheh). Krowa go produkuje dużo więcej.

      "Jak się kotu da mleko to wypije"
      A jak się nie da to ukradnie. Pies też.

      "Dlaczego nie pijemy ludzkiego mleka?"
      Bo złapanie dzikiej kobiety mlecznej na lasso, rozpięcie stanika (to dopiero wydatek energetyczny) i wydojenie 2ch naparstków mleka się energetycznie nie opłaca?

      "Jak się da mleko to wypije, w naturalnym środowisku nie pije krowiego mleka."
      I dlatego w naturalnym środowisku kot niepijący mleka żyje 3x krócej. Pies też najwyżej połowę do 2/3. :) (Stawiam ":)", bo jeszcze kto uwierzy w związek przyczynowo-skutkowy.)

    •  

      pokaż komentarz

      @ffatman: A wiesz gdzie jest największe spożycie nabiału na świecie? Oraz czy wież że właśnie w tych miejscach jest największy odsetek cierpiących na osteoporozę? Ciekawe jak to wytłumaczysz skoro w nabiale jest tyle wapnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @woskrosenie: Bo piją mleko i, urwa, dłuuu-urwa-gooo żyją. No i żyją w krajach gdzie się diagnozuje i leczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ffatman: Sugerujesz że picie mleka powoduje długo wieczność? Czyli tam gdzie człowiek pije znikome ilości mleka żyje się krócej? W takim razie Japonia jest fenomenem na skalę światową - nie piją mleka i żyją długo?

    •  

      pokaż komentarz

      Sugerujesz że picie mleka powoduje długo wieczność?

      @woskrosenie: To nie ja sugeruję "dziwne" związki przyczynowo-skutkowe A TY. Ja się z ciebie nabijam, bo wiem co to jest korelacja.

      "W takim razie Japonia jest fenomenem na skalę światową - nie piją mleka i żyją długo?" - Tak, w tym sensie jest fenomenem. A właściwie nie - żrą tran. Chociaż Eskimosi też żrą tran a zdrowie im się załamuje gwałtownie po pięćdziesiątce.
      A np. w Rwandzie piją mleko i żyją krótko.
      A np. w Szwecji piją mleko i żyją długo.
      A np. w Tybecie nie piją mleka a mimo to mleko JEST PODSTAWĄ WYŻYWIENIA.

    •  

      pokaż komentarz

      @ffatman: Czemu się nie odnosisz do odwapnienia kości (osteoporoza)? W krajach gdzie spożywane są największe ilości nabiału tam odwapnienie jest największe, a tam gdzie nabiału mało się spożywa tam nie istnieje problem osteoporozy.

    •  

      pokaż komentarz

      @woskrosenie:

      Odniosłem się.
      W wielu bogatych krajach, gdzie żyje się długo i jest opieka lekarska, pije się mleko. Tam gdzie żyje się długo a opieka lekarska jest na przyzwoitym poziomie diagnozuje się osteoporozę. Ani picie mleka ani bieganie nie likwiduje problemu osteoporozy, bo nie likwiduje starzenia. Nic nie likwiduje starzenia - ani picie ani nie picie mleka. Japończycy też się starzeją i też mają starcze problemy. I co, nadal zamierzasz pierd...ć w kółko Macieju?

    •  

      pokaż komentarz

      @ffatman: Weź podaj liczby a nie "wielu" "starcze problemy" "bieganie nie likwiduje" itd jak chcesz dyskutować merytorycznie.

  •  

    pokaż komentarz

    @DamianParol: wychowałem się na wsi, na mleku "prosto od krowy". Poczytałem trochę o różnych sposobach obróbki mleka i wychodziłoby, że mamy mleko nieprzetworzone, mikrofiltrowane, pasteryzowane i UHT. A, no i w proszku. To chyba kolejny element mlecznego zamieszania, który może powodować dezorientacje.
    Wiesz może jak to wygląda z odżywczego punktu widzenia? Czy generalnie to wszystko jedno, które mleko się pije? Czy badania w jakiś sposób rozróżniają te rodzaje mleka?

    •  

      pokaż komentarz

      @fifny_szczun: Badanie dotyczą dostępnego komercyjnie czyli konserwowanego w jakiś sposób mleka. Takie przetworzenie oczywiście niesie za sobą pewne straty w wartościach odżywczych, ale to znacznie lepiej niż zatruć się surowym mlekiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @fifny_szczun: najmłodsze lata też na mleku prosto od krowy, pamiętam jeszcze jak i moja matula zanosiła na wieczór puste małe kanie (kanki? takie metalowe, boże jak to dawno było :/ ), stawiała na schodach w korytarzu o sąsiada i odbierała pełen pojemnik.

      A potem coraz gorzej :/ .

    •  

      pokaż komentarz

      @MichaelP: Ale tego, że gruźlica została praktycznie wytrzebiona to się nie pamięta... A właśnie mleko prosto od krowy, było dość częstą przyczyną zarażania się gruźlicą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ucik: Ja nie miałem gruźlicy nigdy a byłem szczepiony. Wujek za to miał, a on jako miastowy nie pił tego mleka :/ .

    •  

      pokaż komentarz

      @MichaelP: Częstym, to nie znaczy jedynym. A gdyby było tak, że większość krów przenosiło by gruźlice, to dawno byśmy wymarli.
      Jeżeli jednak chcesz przykład, to w wsi mojej babci, zaraz przed wojną, dwie rodziny zmarły dzięki chorej krasuli...

    •  

      pokaż komentarz

      @MichaelP: To nie jest argument, podobnie mógłbyś dowodzić że palenie jest zdrowe, bo znasz osobę co ma 80 lat i całe życie paliła. Co z tego, skoro wielu innych umarło na raka? Sam też piłem mleko od krowy i to jeszcze ciepłe, prosto po udojeniu i nic mi się nie stało, ale to nie ma znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: czyli możnaby stwierdzić że palenie może mieć bardziej neutralny stosunek do organizmu niż myśleliśmy. A cała szkodliwość wpływająca zależy od organizmu palącego ( ͡° ͜ʖ ͡°) .

  •  

    pokaż komentarz

    Czy to prawda że piersi rosną od picia mleka ? Może jakiś różowy pasek potwierdzić, ewentualnie pokazać efekty przed i po.

  •  

    pokaż komentarz

    Ad. 4. Zależy czy porównuje się ilość wapnia na x gram czy na x kalorii. W ilości leka dostarczającej 100 kalorii jest 245 mg wapnia, 100 kalorii szpinaku to 450 mg.

    A ogólnie w całym tekście ani słowa o kazeinie, a ta ma ewidentnie negatywny wpływ na zdrowie - polecam badanie chińskie (china Study) Campbella ( http://en.wikipedia.org/wiki/The_China_Study )

  •  

    pokaż komentarz

    @DamianParol

    piśmiennictwo nr 3
    Ethnic origin affects the frequency of lactose intolerance. In adults, white north Europeans, North Americans and Australasians have the lowest rates ranging from 5% in a British population to 17% in Finland and northern France. In South America, Africa and Asia, over 50% of the population has lactase nonpersistence and in some Asian countries this rate is almost 100%.
    Wychodzi, że nie poniżej 5% tylko powyżej 5% ludzi ma nietolerancję w Europie. W Polsce co prawda już trochę stare, ale badania mówią o 19% u dzieci i 37% u dorosłych.

    pokaż spoiler Socha J., Książyk J., Flatz G., Flatz S.D.: Prevalence of primary adult lactose malabsorption in Poland. Ann. Hum. Biol. 1984;

    11: 311–316
    Szostak-Węgierek D., Szostak W.B.: Występowanie hipolaktazji u dzieci w wieku szkolnym w Warszawie. Pediatr. Pol. 1999; 74: 13–17

  •  

    pokaż komentarz

    W małych ilościach nic nie szkodzi :) no moze oprócz arszeniku :P

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    @DamianParol
    Masz rację Socha pisze, że to 37% dotyczy problemów z wchłanianiem a nie nietolerancji. Nie czytałem całego badania bo nie mogłem znaleźć na szybko :(
    Korzystając z okazji zapytam czy może wiesz coś o witaminie C w papryce, która ma być bardziej odporna na temperaturę lub inne czynniki rozkładające? Kilka razy już się spotkałem z tym twierdzeniem. Udało mi się wydobyć artykuł na który się niektórzy powoływali- z Wiadomości Zielarskich z 1993 roku w których pani prof. Rumińska twierdzi że "w papryce występuje również wiele witamin w tym witamina C w formie wyjątkowo odpornej na działanie czynników rozkładających." Dla mnie jest to mało precyzyjne i nie wiem co o tym sądzić. Pytałem już paru mądrych ludzi, którzy nie potrafili mi na to odpowiedzieć. Nie do końca jestem przekonany o tej super oporności nie mając żadnych danych, tylko jedno zdanie. Co o tym sądzisz?

  •  

    pokaż komentarz

    nie wyobrazam sobie zycia bez mleka i produtow mleczarskich. eot

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    populistyczno-gowniany artykol ktory nawet mnie zbliza sie do polprawd.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie nadążam za modnymi bredniami.

  •  

    pokaż komentarz

    W nawiązaniu i rozszerzeniu materiału w powiązanych cz1. https://www.youtube.com/watch?v=rLGc5-_Kt48

    http://dieta.mp.pl/diety/diety_w_chorobach/show.html?id=75727 <Dieta dla osób dorosłych z nietolerancją laktozy>
    Sporo informacji na temat laktozy, statystyk nietolerancji oraz tabela % zawartości laktozy w produktach spożywczych.

    Mleko krowie nie jest zbyt dobre dla ludzi.
    Takie świeże mleko niepasteryzowane wydojone od krowy jest jeszcze dla części ludzi (tolerancja laktozy) OK , która żywi się na łące, różnorodna dieta szczególnie chwasty (dba o odpowiedni poziom enzymów i kwasowości mleka w tym dużej liczby szczepów dobrych kultur bakterii). Takie prawdziwe mleko nie jest jeszcze takie złe pomimo iż posiada sporo laktozy- cukier mleczny, którego większość ludzi nie trawi (brak enzymu w organizmie) to dzięki diecie krówki w mleku znajdują się enzymy i bakterie, które umożliwią nam w sporym % strawienie laktozy oraz dzięki przewadze zdrowych bakterii są zdrowe dla ludzi (oprócz silnych alergików).
    Ponad to mleko takie ma całkiem sporo minerałów, wapnia, białka, które jest łatwo przyswajalne.
    Mleka krowiego nie zaleca się małym dzieciom 0-2 lat nawet naturalne, gdyż w porównaniu do mleka kobiety jest 4x bardziej tłuste obciążając nadmiernie trzustkę i dwunastnicę, która jest jeszcze bardzo młoda (wytwarza mało enzymów potrzebnych do rozbicia i przemian chemicznych) następnie obciąża to nerki i wątrobę.
    Świetnym zamiennikiem jest mleko kozie, które jest chude i posiada najmniej laktozy.

    Uwaga: Mleko pasteryzowane, mikrofiltorwane a jeszcze gorzej UHT jest wyjałowione. Enzymy ulegają rozpadowi w temp 46 C więc mleko traci enzymy pomagające nam trawić laktozę. Powyższe procesy niestety zabijają także dobre kultury bakterii. Powoduje to, że mleko ma nienaturalnie dużo złych bakterii (szkodliwych dla nas) - te niestety są bardziej odporne i większość z nich przeżywa te procesy obróbki termicznej / filtrowania i jest słabą trucizną dla naszego organizmu !

    Jeżeli uważacie, że to nic złego, nic szkodliwego to jesteście w błędzie. Przeprowadzono wiele testów empirycznych.
    Jednym z najbardziej szokujących jest test karmienia cielaka mlekiem krowim matki.
    Pobierano mleko od matki, pasteryzowano je a następnie w tej samej temp jak od matki podawano cielakowi.
    Co się stało ? W wyniku pasteryzacji zaszły poważne negatywne zmiany j.w i z powodu iż cielak ma jeszcze młody układ odpornościowy został zaatakowany i zniszczony złymi bakteriami.

    Wszystkie cielaki karmione w ten sposób zdychały po 12-14 tygodniach od rozpoczęcia karmienia pasteryzowanym mlekiem od ich biologicznych matek krów !

    Małe dzieci ludzkie także mają bardzo delikatny układ odpornościowy dlatego nie wolno dawać im mleko pasteryzowane ! Jest to bardzo niebezpieczne ! Jedyny najzdrowszy zamiennik to mleko kozie niepasteryzowane.

    Jeżeli chcesz kupić mleko niepasteryzowane nie ma problemu.

    W Polsce dość popularne są od kilku lat mlekomaty. Mleko w nich jest codziennie rano dowożone w danym regionie tylko i wyłącznie od 1 producenta. Zawsze ale to zawsze dany mlekomat posiada tylko i wyłącznie 1 dostawcę (wymogi i przepisy) gwarantuje to utrzymanie jakości i rozwiązanie sprawnie problemu w razie jakiś zdarzeń.
    Mleko to jest niepasteryzowane i niefiltrowane ! Dzięki czemu jest stosunkowo zdrowe i zachowuje swoje wartości. Tylko z takiego kupnego mleka (lub od gospodarstwa wiejskiego- z tym trudno :) ) możemy zrobić z niego zsiadłe mleko, maślankę, kefir, masło, śmietanę, jogurt (wystarczy kupić jogurtownicę i szczepy bakterii w Internecie dostępne lub sklepach stacjonarnych ekologicznych)

    PRZESTRZEGAM ! Nie kupujcie mleka pasteryzowanego, filtorwanego, UHT w sklepach. To jest breja bez wartości a wręcz szkodzi (nadmiar złych bakterii szczepów), brak enzymów potrzebnych do trawienia laktozy i brak dobrej mikroflory.

    CZY WIECIE: Żółta rasa nie potrafi trawić laktozy= nie jest przyswajalne, wywołuje problemy trawienne gdyż ich organizmy nawet zaledwie po kilku latach od urodzenia nie produkują już enzymów zdolnych do trawienia laktozy.

    Polecam: więcej informacji na ten temat w książce "Ukryte Terapie" Jerzy Zięba

    •  

      pokaż komentarz

      różnorodna dieta szczególnie chwasty

      @saneczki:

      "Szczególnie" to krowa żre w naturze na łące trawę, trawę i jeszcze raz trawę i prawie wyłącznie. Żre ale nie trawi. Trawią ją bakterie. Tych bakterii też krowa nie żre. Żrą je specjalne pierwotniaki i dopiero one są zabijane i trawione przez krowę. Po to krowa ma 4 żołądki i przeżuwa. My zaś mamy łeb i korzystamy z produktu końcowego.

      "Wszystkie cielaki karmione w ten sposób zdychały po 12-14 tygodniach od rozpoczęcia karmienia pasteryzowanym mlekiem od ich biologicznych matek krów !"
      1. Nie stawia się spacji przed "!".
      2. Źródło! (Ale nie astromaryjne.)

      "Enzymy ulegają rozpadowi w temp 46 C więc mleko traci enzymy pomagające nam trawić laktozę."
      1. Mamy własne.
      2. Żadne enzymy nie przeżywają pobytu w żołądku.

      "Mleka krowiego nie zaleca się małym dzieciom 0-2 lat nawet naturalne, gdyż w porównaniu do mleka kobiety jest 4x bardziej tłuste"
      "Świetnym zamiennikiem jest mleko kozie, które jest chude"
      STEK GÓWNOPRAWD. Nie wiem skąd bierzecie takie dane. Mleko ludzkie jest o wiele tłuściejsze od krowiego. Kozie jest chudsze od ludzkiego ale nadal b. tłuste i tłuściejsze od krowiego. Zamiast powtarzać bezedury, to coś przeczytać (Na "uniwersytecie" agrikulturalnym, w co drugim powiecie placówka, coś wskażą.)

      "cukier mleczny, którego większość ludzi nie trawi"
      Chińczyków a nie ludzi.

      "Żółta rasa nie potrafi trawić laktozy= nie jest przyswajalne, wywołuje problemy trawienne gdyż ich organizmy nawet zaledwie po kilku latach od urodzenia nie produkują już enzymów zdolnych do trawienia laktozy."
      Dotyczy Chińczyków i tych, jak Japończycy, którzy ich wzorem mleka się brzydzą.
      Nie dotyczy Tatarów, Turków, Turkmenów, Kirgizów, Uzbeków, Mongołów, Kazachów, Tybetańczyków i 10 000 innych "żółtych" nacji, które się nie brzydzą a przypadłość biologii obchodzą mlekiem przetworzonym.
      Tofużercy (Chińczycy i Japończycy) mają za to swój patent na kiepskie Ca roślinne... jak wam gips smakuje, to i wy możecie.

  •  

    pokaż komentarz

    @DamianParol

    Czasem tak, czasem nie – jednak zawsze produkty roślinne (nie licząc fortyfikowanych) mają go [wapnia] mniej [8]

    Według najbardziej intuicyjnego porównania - ilości wapnia w stu gramach produktu - wiele produktów roślinnych bije mleko na głowę. Taki mak - 1438 mg wapnia. Sezam niełuszczony: 975 mg. Mleko ze swoimi 113 mg wapnia wypada blado.

    Również jeśli policzymy ilość wapnia w jednostce kalorycznej, mleko dostanie wciry. Choćby od większości kapustnych. Kapusta chińska właściwa - 8.7 mg wapnia na jeden kcal. Mleko - ledwie 1.8 mg wapnia.

    Artykuł, na który się powołałeś i według którego mleko ma najwięcej wapnia, porównywał ilość wapnia w porcjach. Które są ustalone trochę z dupy - czemu porcja mleka ma akurat 240 gramów? I czemu porcja mleka sojowego nie ma tyle samo, tylko 120 g? Czemu porcja sezamu ma akurat 28 gramów, a jarmużu 65 gramów?

    Poza tym pominęli mak. Gdyby go dali - i ustalili taką samą porcję jak dla sezamu - to wyszłoby 402 mg wapnia w porcji. Więc nawet w porcjowym pojedynku mogłoby przegrać. Przynajmniej ilościowo.

    Daje się też zbilansować roślinną dietę bez mlek fortyfikowanych, ale wymaga to sporo wiedzy i uwagi.

    Nie przesadzałbym. Są np. mineralne wody - muszyna minerale ma 456.50 mg wapnia w litrze. Wapnia, jeśli dobrze rozumiem to badanie, przyswajalnego nie gorzej niż ten z mleka. Kozacki suplement, litr dziennie i już 50 % zapotrzebowania spełnione.

Dodany przez:

avatar DamianParol dołączył
228 wykopali 16 zakopali 12.6 tys. wyświetleń