• Reklamy Google

  • enemydown +36  

    artykuł napisany jakby facet mieszkał w dżunglii i z indianami ma na pieńku.

    1. Visa- płacz i zgrzytanie zębów jest przed ambasadą. Problem w tym, że oni wiedzą o Tobie wszystko, zależy na jakiego kolesia się trafi przy okienku- trzeba być miłym i zdecydowanym jak wyczuje, że coś kantujesz to lipa. Z doświadczenia śpiewki że na ślub itp to fifty-fity puszczają. Najlepiej mieć dobry dowód na coś, co trzyma nas w kraju- jeśli nie masz pracy, nie uczysz sie nic cie nie trzyma w kraju to daruj sobie- szkoda kasy. Z tego co przesiedzialem w ambasadzie jakies 15-20% dostaje wizy. Reszta płacze i zgrzyta zębami, raz widzialem całą rodzine 6ciu nie puścili ich, a tak sie wychwalali na caly pokoj czego to nie zobaczą.

    2. Policjanci są całkiem mili i pomocni- rzadko sie trafi jakis pacan. A złośliwi sa ci "miedzystanowi" tzn jak widza kolesia z rejestracjami NY w NJ itp, wtedy łapią itp itp. Ogolnie jest ok

    "Jedzenie. Unikać śniadań z fast foodów. Grożą nie tyle sraczką, co obstrukcją. Pić wówczas dużo kawy (lurka w restauracjach jest niegroźna nawet dla osób z wysokim ciśnieniem). "
    ...

    gówno prawda, jedzenie jest całkiem dobre, ba nawet super. Są tluste a i są "normalne" jak w polsce zalezy co sie trafi. Przez pol roku jak jadlem zwiedzajac cale wschodnie wybrzeże zawsze było dobre żarcie.
    Bigburgery w Mcdonald są pyszne, ale nie da sie zjesc calego >.> zawsze polowe do kosza wyrzucalem takie sa dupne. Burger king jeszcze lepszy! a wooper poprostu miodek, nie doczekam sie u mnie woopera chyba :/
    albo siec "restauracji" szwedzkich stołów "golden coral" itp, gdzie gotuja/robia zarcie nonstop. Wpadasz i masz od tortów po owoce morza- dostajesz 10 talerzy na wstepie i woda za free, jesz aż nie pękniesz. Tam sobie robiłem dania marzeń na talerzu od pomarańczy, kotlety, ciasta, krewetki smazone jak sobie zyczysz itd itd. Miod, kiedy to bedzie u mnie gdzies w okolicy :/

    "ruch na ulicach" - korki w szczytach - ale to w dużych miastach, na filmach mozna poogladac jak to wyglada. Poza miastami na highwayach jest calkiem spokojnie, dużo pasów, 0 dziur można śmigać ostro. Patrole są rzadkie, w asfalcie są wtopione czujniki predkosci także

    W sumie koleś nic nie opisał życia w USA, zwiedzilem wszystkie miasta od NY aż po Miami. Jesli ktos chce cos spytac to niech lepiej sie popyta na forach niz czyta super wskazówki leśnego podróżnika, bo zycie w lesie to chyba najmniej pasuje do opisu życia w USA

    pokaż komentarz
    enemydown
  • ogorek +4  

    I które miasto wywarło na Tobie największe wrażenie ? Dlaczego ?

    pokaż komentarz
    ogorek
  • enemydown +21  

    zależy co chcesz zwiedzac i co Ci sie podoba. Jak metropolie to wiadomo "górne stany" jak mniejsze miasteczka i bardziej "rdzenni" ludzie to poludniowe- polnocna carolina i poludniowa są piękne np.
    Hilton Head Island jest piekna, duzo ludzi z calych stanów. Ja bylem w Westin Hotel- dla tych bardziej z kasą raczej. Mozna wiele ludzi spotkać porozmawiac, malo obcokrajowców- ogolnie na poludniu ameryki to malo jest obcokrajowcow.
    Raz mialem sytuacje- siedze w yacuzii i 2 dziewczyny podchodza do nas z ciekawosci i pytaja sie w jakim jezyku rozmawiamy itd : ) wyrywac dupy na język polski to jeszcze mi sie nie zdarzyło hehe
    i romowa wyglądała tak:
    - skad jestescie
    - z polski, wiecie gdzie to jest?
    - nie
    - w europie, w samym środku, wiecie gdzie jest baltic sea?
    - nie
    - a wiecie gdzie są niemcy?
    - nie
    - a wiecie gdzie jest rosja?
    - nie
    - myśle ja p$!$$#!e, chyba śnie! no to mówie, że pomiędzy tymi dwoma i zeszliśmy na luźniejsze tematy. Ogólnie to czułem sie jak Einstein rozmawiajac z amerykanami. Tam sie ucza tych przedmiotow ktore chcą, takze oni ogolnie mało wiedzą heh, wszystko trzeba im tlumaczyc jak d$!$#om bo niczego sie nie domyślą. Troche mi ich żal bo do byle p$!$$#!y wzywają specjalistę.. no comment. Ogolnie taki polak to tam moze zyc calkiem nieźle robiąc to co każdy polak potrafi uzytecznego- czyli wszystko ; )

    pokaż komentarz
    enemydown
  • ju_q +7  

    Co do punktu nr 1. WSZYSTKO zależy od konsula. Ja byłam 3 razy, za każdym razem visę dostałam. O ile wcześniej to było dla mnie pewne (no, może prawie), że visę dostanę, to w tym roku czułam lekki stres. Byłam w maju, właściwie od razu po maturze, bez wyników, bez żadnego zaświadczenia z jakiejkolwiek szkoły, że się uczę. Pan konsul zapytał tylko (byłam z bratem bliźniakiem) kto z nas jest starszy, uśmiechnął się i dostaliśmy oboje na 5 lat. Nie pytał czy się uczymy, czy pracujemy, do kogo jedziemy, na ile, po co, itd.
    Ale prawdą jest też, że bardzo wiele osób wizy nie dostaje. Według mnie wszystko zależy od konsula. Czy ma ochotę się przyczepiać do wszystkiego, pytać, drążyć czy nie. Jam szczęście miała.

    Co do ludzi. Fakt. Młodzi ludzie w USA przeważnie mało wiedzą. Taki ich urok (uh...). Ale jeśli chodzi o tych około 50 i starszych już jest inaczej. Albo ja na takich trafiłam. Kilka razy miałam sytuację, gdy człowiek słyszący język polski pytał 'Russia?', a gdy my odpowiadaliśmy 'no, Poland' on zaczynał jakimiś półsłówkami po polsku do nas, typu ' jak się masz' czy 'dzień dobry'. Pewnie i tak to wyjątki były, ale wolę się pocieszać i wierzyć, że ludzie w USA wiedzą, czym jest Polska i gdzie jest.

    pokaż komentarz
    ju_q
  • enemydown +8  

    no ogólnie to ludzie "dobrze" kojarzą nasz kraj, wielu napotkanych potrafiło przygadać jakimiś słówkami po polsku albo wymienić jakies znane osoby albo dania - bigos itp ;) w północnych stanach jak sie powie k!$%a to "każdy" wie że polaks ;)
    każdy jest uśmiechnięty, w sklepach zawsze "hi, how are you" i zagadują, nie że liżą dupę, tak myslalem na początku, ale po pobycie dłuższym ludzie tam są nauczeni być życzliwi i mili i to w zamian dostają. Nie to co przyjazd do PL, dookoła smętne gęby, w sklepie sklepikarka od niechcenia przesuwa zakupy a w stanach jeszcze pakuje ci je osobiście i podziękuje z uśmiechem! Nie ma to jak powiedzieć "nasza szara polska rzeczywistość"

    pokaż komentarz
    enemydown
  • ju_q +12  

    Taak, bigos, pierogi i barszcz. ;]
    Prawdą jest, że ludzie są pogodni i zadowoleni właściwie zawsze i wszędzie, zagadują nawet na ulicy, gdy proszą o zapalniczkę, nie jest tak, że podpalą papierosa, powiedzą 'thanks' i uciekną. Stają, zagadują, jak się masz, skąd jesteś, co tu robisz... Dla nas pewnie takie pytanie na każdym kroku 'How are you?' jest upierdliwe, ale dla nich to całkowicie naturalne, taka mentalność. Ludzie uśmiechają się do przechodniów, a ci odwzajemniają uśmiech. Nie tak, jak w Polsce - gdy uśmiechniesz się do przechodnia, ten zapewne zastanowi się czy ma coś na twarzy.
    Cholera. Nie chcę, żeby to brzmiało w stylu 'Polska jest be, Ameryka jest super', bo Polska, według mnie, mimo wszystko jest świetna. USA to zupełnie co innego, nie ma co porównywać.

    pokaż komentarz
    ju_q
  • 5th 0  

    No niestety Burger Kingów w Polsce jest kilka http://www.burgerking.com.pl/restauracje.html. Dlatego rozumiem twój bój na brak whoopera. Dla mnie nie ma lepszego dania typu fast food. Dlatego jak będziecie w pobliżu Burger Kinga serdecznie polecam whoopera

    pokaż komentarz
    5th
  • wh00kiers +5  

    Jedzenie całkiem dobre, jedyne co mnie wkurza to że oni nie lubią smakowych chipsów - nie znajdziesz paprykowych Lay'sów, oni jedzą tylko bezsmakowe chipsy maczane we wszelakich dipach, salsach itp. A jeszcze jakieś dwa lata temu wycofali ze sprzedaży Lay'sy Hot n Spicy BBQ, jedyne, które mi smakowały, to myślałem, że zabiję. ;<
    A jeśli chodzi o ludność to uwielbiam Amerykanów. Naprawdę, bardzo sympatyczni ludzie, otwarci, pomocni itp. Przy kasie kasjer zawsze z Tobą zamieni dwa słowa, z resztą każdy. Na ulicy normą jest witanie się z nieznajomymi. Do tego ich typowe absurdalne poczucie humoru i umiejętność śmiania się z samych siebie (szkoda że my jako naród nie umiemy stworzyć polskiego odpowiednika Simpsonów).
    I niesamowicie wk%$$ia mnie kiedy na wykopie jakiś mądrala objeżdża Amerykanów choć żadnego w życiu nie poznał. Stereotypy są żałosne, mówię serio.
    Jeszcze co do policjantów to już kiedyś na Wykopie opowiadałem, jak było gdy przekroczyłem prędkość - policjant każe mi zostać w samochodzie, wzywa drugi radiowóz, podchodzi z ręką na broni, zadaje pytania typu czy mam "dead bodies" w bagażniku itp. :) Podoba mi się tam, że policjanci budzą prawdziwy respekt, nikt w Stanach nie wymyśla takich haseł jak JP i tym podobnych..

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • vldc 0  

    @wh00kiers a słynne 'fuck the police' NWA, od którego się właśnie wzięło nasze 'hwdp' i inne d%$##stwa?

    pokaż komentarz
    vldc
  • enemydown 0  

    smakowe? a jadłeś tam chipsy krabowe? :D tona chemii

    pokaż komentarz
    enemydown
  • enemydown +20  

    acha i choroby. Najgorsza dla nas jest Poson Ivy, taka roślinka zwykła ale jak dotkniesz to masz przej#$ane, a jeśli ktoś ma alergie (mój brat) to jeszcze gorzej. Wyskakują bąble na ciele i leje sie woda z tego, jesli to drapiesz to jeszcze wiecej tego sie robi, jak nie drapiesz to swędzi jak ja p%!!!%%e- nie że przeklinam to swędzi dosłownie jak ja p%!!!%%e, naprawdę nie chcecie nigdy mieć poison Ivy. To jest bardzo popularna "choroba"/ roślinka w stanach. Jesli gdzies wystepuje to zarzad miasta informuje obywateli ze to gowno rośnie w okolicy. Są na to maści, smaruje sie i jest przyjemnie zimno, ale i tak z głowy macie z 2 tygodnie na zejscie tego.
    Jak sie rozprzestrzenia? wystarczy że dotkniesz kogoś chodzby troche i to już jest na tobie- maly bąbelek potem wp!$#u! Raz mi zeszło, potem drugi raz zlapałem, jak mi sie na caly brzuch rozeszło to w nocy myslalem, ze ocipieje a mojemu braciakowi spuchły całe ręce i lała sie mu woda z tego.

    Amerykanie to lepiej przechodza, bo prawie kazdy miał z tym do czynienia. Takze jest to jedyna chyba "widoczna" w skutkach choroba/dolegliwość, ktora sie zapamiętuje heh

    Ale to nic, jest jeszcze Poison Oak :) ale jak to się złapie dotykajac j#$aną roślinkę to mozna se ręke uj#$ać tak piecze i rozłazi sie to po ciele jesli podrapiesz- a podrapiesz bo nie ma bata, też myslalem ze twardziel ze mnie heh

    No takze, wyjezdzajac z tamtąd mam nadzieje, ze tego u nas nigdy nie bedzie i nie rozpanoszy sie! chyba bym zaj#$ał tego kto to sprowadziłby do PL

    pokaż komentarz
    enemydown
  • hofi +2  

    Poison ivy to tzw. i znany Trujący bluszcz? http://pl.wikipedia.org/wiki/Sumak_jadowity

    pokaż komentarz
    hofi
  • enemydown +2  

    to nie jest Trujący bluszcz, ale link dobry więcej na http://en.wikipedia.org/wiki/Poison_ivy w polskiej wiki mało o tym bo w europie nie występuje.
    u nas można to porównać do Barszczu sosnowskiego http://pl.wikipedia.org/wiki/Barszcz_Sosnowskiego albo http://pl.wikipedia.org/wiki/Barszcz_Mantegazziego każdy to zna, a może nie wiedzieć

    pokaż komentarz
    enemydown
  • hofi +3  

    No właśnie jak jesteś na angielskiej wiki pod hasłem http://en.wikipedia.org/wiki/Poison_ivy i klikniesz po prawej stronie na polski to cię przenosi na http://pl.wikipedia.org/wiki/Sumak_jadowity Czyli polska nazwa "Trujący bluszcz" jest błędna?

    pokaż komentarz
    hofi
  • enemydown 0  

    no to jest podobne do bluszczu ale nazwa chyba nie ma związku z tym. Nie wiem kto tak głupio to nazwał (sumak jadowity) bo tego nie powinno się chyba tłumaczyć, to po prostu "trująca Ivy"

    pokaż komentarz
    enemydown
  • wh00kiers +5  

    Kiedyś chciałem mieć to w doniczce bo w sumie fajna taka "hardkorowa pokrzywa". :) Ale nie ma co, poison ivy (poza tym jeszcze poison oak i poison sumak) to najgorsze na co można trafić, w Nowej Anglii rośnie w każdym lesie, a że Nowa Anglia cała pokryta lasem to nawet pieląc grządki pod domem może Cię popieścić. ;< Raz o mało co się w to nie wp$%$!!$iłem kosząc trawę.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • leonzdzialek +66  

    Chciałbyś się wybrać do USA? Nie martw się! Nie dostaniesz wizy!

    pokaż komentarz
    leonzdzialek
  • natsk +17  

    Miałem plany tam pojechać turystycznie, ale widzę że pułapek więcej niż w fabryce pułapek na myszy.

    "Jeżeli policja zechce, żebyś dmuchał w balonik, możesz odmówić - powietrze w płucach jest TWOJĄ WŁASNOŚCIĄ." Dziwny ten kraj :P

    pokaż komentarz
    natsk
  • milordi +7  

    Przynajmniej tam nie boisz się bronić swojej własności, a w Polsce historie typu złodziej uciekając nabił się na ogrodzenie i wywalczył odszkodowanie nie są czymś wyjątkowym...

    pokaż komentarz
    milordi
  • Rychuu +8  

    w Polsce historie typu złodziej uciekając nabił się na ogrodzenie i wywalczył odszkodowanie nie są czymś wyjątkowym

    Tam możesz wywalczyć odszkodowanie jeżeli włożysz głowę do betoniarki, a na betoniarce nie było napisane że nie wolno tam wkładać głowy.

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • Jin +3  

    A co do policji to należy tam mocno uważać na siebie - wykonywać natychmiast wszystkie polecenia i nie kręcić się bez potrzeby, bo łatwo można zostać spałowanym (za brak respektu dla autorytetu), lub zastrzelonym jeśli policjant poczuje się zagrożony bo mu znikną ręce zatrzymanego z pola widzenia.

    pokaż komentarz
    Jin
  • jankes83 +31  

    Miejsca warte zwiedzenia - http://www.koniecswiata.net/ameryka-polnocna/usa/encyklopedia/highlight/
    Praktyczne informacje - http://www.koniecswiata.net/ameryka-polnocna/usa/encyklopedia/informacje-praktyczne/
    Sezon i pogoda - http://www.koniecswiata.net/ameryka-polnocna/usa/encyklopedia/sezon-i-pogoda/
    Poruszanie się po kraju - http://www.koniecswiata.net/ameryka-polnocna/usa/encyklopedia/transport-i-poruszanie-sie-po-kraju/
    Ludzie i kultura - http://www.koniecswiata.net/ameryka-polnocna/usa/encyklopedia/ludzie-i-kultura/
    Gdzie spać - http://www.koniecswiata.net/ameryka-polnocna/usa/encyklopedia/gdzie-spac/

    Chce dodać, że nie jestem właścicielem strony. Wydaje mi się, że po prostu wiele osób ciekawi jak naprawdę wygląda życie w Stanach Zjednoczonych. Kilka artykułów napisanych przez Polaka mieszkającego tam przez 6 lat może rozjaśnić trochę umysł;]

    pokaż komentarz
    jankes83
  • bartovski +3  

    dzięki, tego właśnie potrzebowałem
    w przyszłości mam zamiar zwiedzić ten kraj :)

    pokaż komentarz
    bartovski
  • Robocik 0  

    Na pewno zapamiętam te porady i jakbym w przyszłości wybierał się do USA, to jakieś podstawowe informacje (nie z przewodników) będę miał. Teraz mogę spojrzeć na Stany Zjednoczone z innej perspektywy. A w tym przypadku punkt widzenia wart jest uwagi.

    pokaż komentarz
    Robocik
  • wh00kiers +2  

    Jeszcze jedna rada o której chyba nie napisał: nie pokazuj się na plaży w kąpielówkach-slipkach. Dostaniesz mandat za ekshibicjonizm a w najlepszym przypadku zostaniesz uznany za geja. :) Lepiej założyć specjalne spodenkowate kąpielówki.
    W oceanie uważać na meduzy. Parzą jak diabli.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • ogorek +7  

    "dookoła smętne gęby" - no właśnie, Polska. Barwne są twoje opisy, ale przynajmniej czyta się z zaciekawieniem :D pozdro.

    pokaż komentarz
    ogorek
  • bigger +2  

    Mialem przyjemnosc zwiedzic US and Ej ze zachodu na wschod.
    Polecam DriveAway - auto za darmo, placisz tylko za paliwo, a czasami jest nawet wliczone.
    Ogolnie moim zdaniem wschod Stanow mocno przypomina Europe. No moze wszystko jest wieksze. Jesli ktos wschod reklamuje jako USA to nie byl na zachodzie ;). Prawdziwe Stany to tak naprawde zachodnie wybrzeze, prerie, pustynie i wspaniala prawdziwa California. Piszac prawdziwa mam na mysli jej polnocna czesc. Chetnie podziele sie sposrzezeniami na temat zachody gdyby ktos sie wybieral.

    pokaż komentarz
    bigger
  • enemydown +3  

    zachód mam zamiar zwiedzić w przyszłości :) ale nie da się zwiedzić całego kontynentu za jednym zamachem ;)

    pokaż komentarz
    enemydown
  • carbon1112 +1  

    Mógłbyś napisać o tym zachodzie :) ?

    pokaż komentarz
    carbon1112
  • MakRojal +1  

    uwielbiam takie poradniki napisane na luzie :)

    pokaż komentarz
    MakRojal
  • mma_4_life 0  

    Wyjazd do USA to takie moje marzenie, które mam nadzieje że się spełni.

    pokaż komentarz
    mma_4_life
  • natsk +12  

    nieżyczliwy fenek 666, pewnie nie dostałeś wizy i się mścisz!

    pokaż komentarz
    natsk
  • deenes 0  

    super stronka! wlasnie zaczytuje sie o Indiach :)

    pokaż komentarz
    deenes
  • Borszczuk -3  

    "Endemicznie występujący płaz, tzw. Gila Monster (południe Arizony i New Mexico) jest jadowity, ale nikt nie wie, jak reaguje człowiek ukąszony przez ową gilę – nie próbujcie być pierwszymi."

    Taa, jaaaasne. http://www.youtube.com/watch?v=zt09WTYEngI

    Generalnie zakop. Strona bez wartosci. Pare "madrosci ludowych" ktore nawet srednio rozgarniety turysta (nieamerykanski oczywiscie) dalby rade sam wymyslic.

    pokaż komentarz
    Borszczuk
  • Bloodlust -8  

    Masz rację, niby do zakopania, ale ostatecznie pokazuje jak dziwnym krajem jest USA. Nigdy tam nie chciałbym się znaleźć. Można tam być podanym pod sąd za samo istnienie lub za samo spojrzenie na drugiego człowieka. Tylko czekam aż ktoś komuś wytoczy proces oskarżając go o przemoc z użyciem narządu wzroku. A fakt faktem że kraj pod względem geograficzno-turystycznym jest piękny.

    pokaż komentarz
    Bloodlust
  • budus2 0  

    Gila Monster, czyli heloderma arizońska to nawet nie płaz, tylko gad.

    pokaż komentarz
    budus2
  • westsiderr +9  

    Nikt ich stąd nie wykopie, wręcz przeciwnie, nadal będzie na nich głosowała duża grupa ludzi.

    pokaż komentarz
    westsiderr
  • Nihility +34  

    Nie spodziewałbym się, że nawet taki temat można sprowadzić do Kaczyńskiego i Tuska...

    pokaż komentarz
    Nihility
  • septicflesh +12  

    @Nihility to prawie jak na onecie. tam przy artykule o kreciku i gąsce balbince jest pierdyliard komentarzy o elektoracie PO i PIS

    pokaż komentarz
    septicflesh
pokaż 

Wykopali i zakopali (305 / 13)