Powiązane (3)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • Daozi +51  

    Wybaczcie ale siedzę w pracy i nie mam czasu przerabiać całego komiksu; podstawcie sobie:
    - Będziesz, karmił kury, dawał jajka, czasem kurczęta a za 50 lat oddam Ci ze 2 jajka. Jak dożyjesz.
    - A jak się coś takiego nazywa ?
    - ZUS
    :/

    pokaż komentarz
    Daozi
  • jurgen1941 +21  

    dodaj jeszcze do komiksu supernowoczesny skomputeryzowany kurnik wybudowany za Twoje składki w którym sama przestrzeń dla kur to tylko 50 m2 a pozostałe 2450 m2 to sale konferencyjne hodowców.... ;]

    pokaż komentarz
    jurgen1941
  • remulak +83  

    Mark Twain ujął to celniej: bankier to ktoś, kto pożycza Ci parasol kiedy jest piękna pogoda a chce go natychmiast z powrotem kiedy zaczyna padać. Czego z pewnością w ostatnim roku doświadczyli ci z wykopowiczów, którzy nie są już na garnuszku mamusi.

    pokaż komentarz
    remulak
  • bulzaj +27  

    Czego z pewnością w ostatnim roku doświadczyli ci z wykopowiczów, którzy nie są już na garnuszku mamusi.

    Są też tacy, którzy nie są na garnuszku u mamusi i wiedzą co się dzieje i co może się stać z ich pieniędzmi. Jest niezerowa szansa, że ci nie tylko nie stracili ale też zyskali na owczym pędzie całej reszty lemingów :)

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • remulak +3  

    Bardziej chodziło mi o namolność chłopców a bankach wyuczona na szkoleniach w Gołębiewskim, te wszystkie "wydaje mi się, że doskonałym uzupełnieniem Pańskiej linii debetowej będzie karta kredytowa" w czasach prosperity i żądanie dodatkowych zabezpieczeń i stawianie kredytów w stan wymagalności jak tylko zmieni się koniunktura.
    Oczywiście, za von Braunem trzeba przyznać, że i pieniądze podlegają jedynie przemianom i na pewno przy okazji zmiany właściciela ktoś je zarabia.

    pokaż komentarz
    remulak
  • PL47 +10  

    bankom się nie ufa, lepiej spokojnie żyć nisko niż wziąć kredyt i poczuć się przez pół roku nowobogackim a potem płakać do 60 ze polowe wypłaty bierze bank...

    pokaż komentarz
    PL47
  • MoustacheJoe +3  

    @remulak

    Na wydaję mi się, sądzę, że w pana przypadku i inne teksty wzięte z notatek ze szkolenia w Gołębiewskim jest jedna rada: należy sobie tym dyskretnie wytrzeć usta, podziękować i powiedzieć, że żaden chłoptaś ze świeżą plakietką tzw. "doradcy finansowego" nie będzie decydował o moich pieniądzach.

    Co do karty kredytowej trzeba się kierować prostą zasadą: nie można spłacać nabitego debetu nowym, a najlepiej w ogóle go nie robić. Poza tym ma ona wiele plusów. Moim ulubionym jest PayPal ;-)

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • remulak -2  

    To też ja na samym początku przerywam i mówię, że nie jestem i nie będę zainteresowany.

    pokaż komentarz
    remulak
  • koszernyrozum +4  

    PL47: gdzieś trzeba mieszkać.
    Wynajmowanie mieszkania jest droższe niż spłata kredytu.
    Dla zwykłego człowieka (średnia pensja) kupno mieszkania z uzbieranych pieniędzy jest niemożliwe i większości przypadków idiotyczne.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • no-name -4  

    Wynajęcie mieszkania jest droższe? Chyba nie w Warszawie...

    pokaż komentarz
    no-name
  • abcom 0  

    Przy okazji,
    film uchyla rąbek tajemnicy co się dzieje w bankowości:

    http://www.youtube.com/watch?v=CuUfgBOfVUM

    pokaż komentarz
    abcom
  • PL47 -1  

    zgadzam się @koszernyrozum
    mówisz o sytuacji bez wyjścia - ale wiem ze są tez osoby co podejmują takie decyzje zupełnie głupio, ja sam nie odważył bym się wziąć kredytu. Zupełnie inna broszka to ludzie którzy pożyczają kasę na auto co już wg. mnie jest totalną głupotą.

    pokaż komentarz
    PL47
  • anthrax00001 +4  

    [quote]Zupełnie inna broszka to ludzie którzy pożyczają kasę na auto co już wg. mnie jest totalną głupotą[/quote]
    A czym mam niby jeździć do pracy 20 km? Z sąsiadem przez 3 lata?
    Czy może znaleźć sobie nowego tatusia który da mi samochód.
    PS. Sąsiedzi w tym kierunku nie jeźdżą.

    pokaż komentarz
    anthrax00001
  • PL47 +1  

    anthrax00001 ale przeliczając stopę zwrotu to się normalnie w świecie nie opłaca, chyba ze to będzie kwota 5kawałków, ale Tyle to i od rodziny by pożyczył albo nawet i oszczędził... mi chodziło raczej o ludzi co biorą kredo na auto za 20 koła. Bo wszyscy mają to ja też pokaże że mnie stać!

    pokaż komentarz
    PL47
  • Stefanescu +49  

    To dopiero pierwszy klient. Gdy już będzie miał kury od dziesięciu farmerów, będzie mógł zrobić z kur od dziewięciu rosół i go sprzedać a zachować tylko kury jednego farmera. W razie gdyby któryś z farmerów chciał odebrać którąś ze swoich kur, to bankier odda mu jedną z kur które jeszcze posiada. Sprawi to iluzję, że przechowuje on wszystkie kury i jest wypłacalny. Prawdopodobieństwo, że wszyscy będą chcieli odebrać kury jest niewielkie i na tym polega nowoczesna bankowość. Niestety gdy przychodzi moment że jednak wszystkim farmerom potrzebne są kury, następuje załamanie systemu bankowego i kryzys gospodarczy.

    pokaż komentarz
    Stefanescu
  • bulzaj +31  

    A rozwiązaniem tego problemu jest zapomoga rządowa w postaci małego stadka kur i nadzoru nad kurnikiem ;-)

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • John_Wolfe +22  

    Oczywiście stadko kur zostanie stworzone z kur pobranych od innych jaskiniowców w formie podatków, nie zaś kur z kurników panów ministrów.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • remulak +6  

    Wstaw tam cokolwiek zamiast "bankowości" i masz obrazową definicję piramidy finansowej, jaką stały się banki.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Trepek +2  

    1. Nikt wam nie karze trzymać pieniędzy w bankach

    2. Pieniądze nie znoszą jajek. Są osoby które potrafią je przemnażać. Jeśli ktoś nie potrafi to wpłaca je do banku. Proste.

    3. Właśnie na tym co wyżej napisaliście (że bank nie ma wszystkich kur w kurniku) polega nie tylko bankowość nowoczesna, ale jakakolwiek inna. Na tym opiera się ten system. Z tego co wiem nie jest on obowiązkowy i nie musicie tam lokować swoich pieniędzy, ani ich pożyczać.

    4. Uważam, że gdyby nie wymyślono bankowości (w sumie to niemożliwe, bo to dosyć prosty wynalazek i każde dziecko w końcu by na to wpadło) świat byłby 100 lat do tyłu.
    Aktualnie praktycznie wszystko co prywatne instytucje budują w Polsce budują na kredyt. I dobrze.

    pokaż komentarz
    Trepek
  • remulak +2  

    Jak już pójdziesz do pracy to w praktyce sprawdzisz, jak się odbiera wynagrodzenie w gotówce w kasie, jeśli akurat firma ma centralę na drugim końcu Polski.

    pokaż komentarz
    remulak
  • stachulec +3  

    @Stefanescu
    zapomniałeś o tym że bank pożycza kury ludziom którzy ich nie mają a chcą zostać farmerami. Oni rozmnażają kury, a potem oddają te które pożyczyli od banku. I na tym polega nowoczesna bankowość

    pokaż komentarz
    stachulec
  • Stefanescu +4  

    @stachulec: te rozmnożone też oddają, to jeszcze nowocześniejsza bankowość.

    pokaż komentarz
    Stefanescu
  • paziek +25  

    "Bank to instytucja, która pożyczy ci kasę, jeśli im udowodnisz, że jej nie potrzebujesz."
    Teraz trochę mniej aktualne, ale moim zdaniem w wielu przypadkach doskonale opisuje kredyty, jakie ludzie biorą.

    pokaż komentarz
    paziek
  • Pieczarka +4  

    Dorzuciłbym jeszcze "Pieniądze z banku bierzesz na chwilę, oddajesz na zawsze"

    pokaż komentarz
    Pieczarka
  • vitovia +1  

    Dla 'koszermyrozum' i nie tylko

    http://www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html

    w wersji animowanej. troszke długie ale polecam obejrzec do konca, wtedy dopiero zrozumiemy jak dziala system bankowy.
    no i w animacji jest wlasnie poruszony 1000zl.

    NIE MA RZECZy NIEMOZLIWYCH!!!

    pokaż komentarz
    vitovia
  • koszernyrozum -1  

    "z tego tysiaca bank jest w stanie "stworzyc" (jesli sie nie myle) ok 23000 wirtualnych zlotych."
    A teraz pomyśl i zauważ, że w money as debt (skąd zapewne czerpiesz wiedzę o ekonomii :) pierwszy bank tworzy pieniądze z powietrza, a dopiero później leci normalnie.
    W tej prezentacji nikt nic nie tworzy, bo jest prawidłowa.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • vitovia 0  

    mamy tysiac na papierze ale w obiegu jest kilkanascie tysiecy. I ty to nazywasz prawidlowym. Obejrzyj jeszcze raz. Nie wazne kto stworzyl ta animacje, wazne ze pokazuje ona jak to dziala.
    co sie stanie jesli wszyscy ktorzy wplacili kase w jednym dniu beda chcieli ja wybrac?? bank bedzie scigal tych ktorzy ja pozyczyli? nie bedzie mial prawa. Z wirtualnego pieniadza wygeneruje sie pieniadz realny dopiero gdy wszyscy pozyczkobiorcy zwroca pieniadze. Czyli wypracuja je fizycznie.
    Podobny temat. Dlaczego USA zaczely sie tak nagle rozwijac w latach 40ych?? Bo zniesiono pokrycie dolara w zlocie. wczesniej USA mogly miec tylko tyle pieniedzy w obiegu ile ich BC mial zlota, gdy to zniesiono drukowanie dolarow nabralo wymiaru bezgranicznego. Tzw manipulacje ktore maja okreslony termin waznosci.

    pokaż komentarz
    vitovia
  • koszernyrozum -1  

    "Dlaczego USA zaczely sie tak nagle rozwijac w latach 40ych?? Bo zniesiono pokrycie dolara w zlocie. wczesniej USA mogly miec tylko tyle pieniedzy w obiegu ile ich BC mial zlota, gdy to zniesiono drukowanie dolarow nabralo wymiaru bezgranicznego. "
    Prawie pełna zgoda :) Z tym, że nie bezgranicznego, a sensownego. Nie ograniczonego ilością jakiegoś surowca, ale obliczone w oparciu o modele ekonometryczne. Lepsze lub gorsze.

    "co sie stanie jesli wszyscy ktorzy wplacili kase w jednym dniu beda chcieli ja wybrac?? bank bedzie scigal tych ktorzy ja pozyczyli?"
    W jaki sposób wybrać? Fizycznie? :D A po co?
    Nawet jeśli, mennica państwowa po prostu dodrukuje.
    Gotówka to relikt poprzedniej epoki. W końcu przestanie istnieć - problem całkowicie zniknie.

    "Z wirtualnego pieniadza wygeneruje sie pieniadz realny dopiero gdy wszyscy pozyczkobiorcy zwroca pieniadze. "
    Nie ma ŻADNEJ różnicy między pieniądzem "realnym" a "wirtualnym". Kawałek papieru/metalu ma tak samo abstrakcyjną wartość jak liczby w komputerze.
    Poczytaj coś o ilościowej teorii pieniądza to może zrozumiesz.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • moczul +4  

    Dlaczego USA zaczely sie tak nagle rozwijac w latach 40ych?? Bo zniesiono pokrycie dolara w zlocie

    Parytet został zniesiony przez prezydenta Nixona w 1971 roku.

    pokaż komentarz
    moczul
  • koszernyrozum +2  

    Ale w teorii, w praktyce parytet zniósł Roosevelt, zabraniając obywatelom posiadania złota i drastycznie zmniejszając parytet.
    Na rynku zewnętrznym niby był, ale tylko dla państw (układ z bretton woods), co tak dużo nie zmieniało przy bilansie handlowym oscylującym wokół zera (złoto nie wypływało).
    Sytuację zmieniła dopiero wojna w Wietnamie, która spowodała olbrzymi deficyt handlowy i co za tym idzie odpływ złota.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • vitovia 0  

    "W jaki sposób wybrać? Fizycznie? :D A po co?
    Nawet jeśli, mennica państwowa po prostu dodrukuje.
    Gotówka to relikt poprzedniej epoki."
    Po to zeby miec kase na jedzenie. Jesli mennica dodrukuje pieniadza to automatycznie spadnie jego wartosc (popyt/podaz), dlatego sie tego nie robi w praktyce.
    Amerykanie juz teraz maja problem, bo tyle tego nadrukowali ze te pieniadze po prostu stracily swoja wartosc (wystarczy porownac stosunek dolar/zloto/ropa z kilkudziesieciu lat), dolar jest na rynku tylko dlatego ze jest to jedyna waluta w obrocie ropa. Tylko Husajn chcial sprzedawac za euro, no ale Husajn juz jest, jak to nazwales, reliktem poprzedniej epoki.

    pokaż komentarz
    vitovia
  • koszernyrozum +1  

    "Po to zeby miec kase na jedzenie. Jesli mennica dodrukuje pieniadza to automatycznie spadnie jego wartosc (popyt/podaz), dlatego sie tego nie robi w praktyce."
    Nie robi się, bo ludzie wolą pieniądz wirtualny. Jedzenie równie dobrze kupisz kartą. Reliktem są pieniądze fizyczne (monety, banknoty). Używane obecnie tylko do małych rzeczy (automat na kawę?) i nielegalnych płatności (narkotyki, dziwki, itd).

    Nadmiarowe (albo niewystarczające) tworzenie pieniądza nie ma wielkiego związku z jego formą.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Stefanescu +1  

    Mennica wybija monety i inne rzeczy w metalu a pieniądze drukuje się w drukarni. Tak dla ścisłości, bo wiele osób nie odróżnia Mennicy Państwowej od Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

    pokaż komentarz
    Stefanescu
  • vitovia -1  

    ok moj ostatni wpis w tym temacie
    Ja mam (mialem) kilka kont ale nigdy z nich nie korzystalem (byly mi potrzebne i juz) wole pieniadze fizyczne bo wtedy wiem ile i czego mam i ile tego zuzywam. Czuje sie bezpieczniej gdy moje pieniadze sa w zasiegu mojej dloni, i nie mow mi ze latwiej mnie okradna bo wystarczy poczytac co sie dzieje z kartami, jesli juz ktos mnie okradnie to zabierze tylko to co mam przy sobie a nie cala kase z konta.
    natomiast jesli chodzi o nadmiarowe pieniadze. gdyby ich ilosc nie miala wplywu na ich wartosc to juz dawno bysmy nadrukowali ich sobie tyle zeby posplacac dlugi panstwowe i dorownac zamoznoscia arabii saudyjskiej. ale tak nie jest.

    co do systemow bankowych przypomnial mi sie jeszcze Baksik i (chyba) Gasiorowski. Z tego co kojarze to dzialali na podobnej zasadzie. Wiec dlaczego siedzieli??

    Stefanescu, ale Polska Wytwornia Papierow Wartosciowych nie drukuje polskich pieniedzy. te wogule nie sa drukowane w naszym kraju, zeby bylo bezpieczniej kontrolowac ilosc kasy, panstwa drukuja pieniadze miedzy soba, np zlotowki drukuje francja a polska np czeskie korony. nie wiem czy to prawda ale ogladalem kiedys program w tv w ktorym to poryszyli. PWPW drukuje tylko obligacje

    pokaż komentarz
    vitovia
  • koszernyrozum 0  

    "bo wystarczy poczytac co sie dzieje z kartami, jesli juz ktos mnie okradnie to zabierze tylko to co mam przy sobie a nie cala kase z konta."
    Karta jest ubezpieczona. I to nie przez bank (chyba, że jakieś wyjątki), ale przez Visę/Mastercard.

    "natomiast jesli chodzi o nadmiarowe pieniadze. gdyby ich ilosc nie miala wplywu na ich wartosc to juz dawno bysmy nadrukowali ich sobie tyle zeby posplacac dlugi panstwowe i dorownac zamoznoscia arabii saudyjskiej."
    Kto mówi, że jest?

    "co do systemow bankowych przypomnial mi sie jeszcze Baksik i (chyba) Gasiorowski. Z tego co kojarze to dzialali na podobnej zasadzie."
    O ile pamiętam, ktoś z rządu przestał ich lubić. Ich działanie nie było specjalnie etyczne (wykorzystanie luk w komunikacji), ale nie było też kradzieżą.
    Dużego związku z bankami to jednak nie ma, bank nie otrzymuje procentu od pieniędzy których nie posiada.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Stefanescu 0  

    @vitovia
    Tu się grubo mylisz. PWPW drukuje pieniądze dla NBP. Zapoznaj się może z drukami jakie wykonuje PWPW, bo nie są to tylko obligacje. Poza tym PWPW jest jedną z nielicznych drukarni na świecie, które są w stanie produkować dobrze zabezpieczone banknoty.
    Wszystkie nominały z serii powstały w Wytwórni na mocy umowy podpisanej z NBP w 1998 roku.
    http://www.pwpw.pl/Product?id=1&sid=2

    pokaż komentarz
    Stefanescu
  • Buurzuum -1  

    krótka scenka działania banków:
    -Pan Romek wpłaca do banku 1000zł na konto oszczędnościowe
    -Pan Andrzej potrzebuje pieniędzy na wyprawkę dla nowo narodzonego synka, więc bierze kredyt w tym samym banku co pan Romek w wysokości 1000zł, więc analogicznie pożycza pieniądze które wpłacił pan Romek, tymczasem pieniądze nadal są na koncie p. Romka
    - Bank udziela kredytu p.Andrzejowi jednocześnie 'tworząc je z powietrza'
    - p.Andrzej spłaca dług wobec banku, czyli oddaje mu pieniądze które sam stworzył na jego cel, dodatkowo licząc sobie pewien procent a kolejny procent odprowadzając do Banku centralnego, jeżeli mowa tutaj o banku komercyjnym.

    tak to chyba działa, mylę się?

    pokaż komentarz
    Buurzuum
  • koszernyrozum 0  

    " Bank udziela kredytu p.Andrzejowi jednocześnie 'tworząc je z powietrza'"
    Ale że co? Bank, jak sam napisałeś, pożycza pieniądze innych ludzi. Gdzie tu miejsce na tworzenie pieniędzy?
    Scenka różni się obecnie tym, że rezerwa obowiązkowa zabrania pożyczania więcej niż 97%, czyli andrzej pożyczy najwyżej 970.

    Tak naprawdę banki to pośrednicy. X wpłaca na konto, dostaje za trzymanie pieniędzy % (ror/lokata/oszczędnościowe, różnie), Y pożycza na %+5, zysk banku to te 5%.
    Skoki mają tutaj łatwiej, nie trzymają rezerwy obowiązkowej, więc pożyczają wszystko - stąd wyższe oprocentowanie lokat.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • vitovia -1  

    z tego tysiaca bank jest w stanie "stworzyc" (jesli sie nie myle) ok 23000 wirtualnych zlotych. Moze nimi tak dlugo obracac, pozyczac itd az caly tysiac za pomoca stop procentowych trafi do banku centralnego. W efekcie mamy 22tys wirtualne ktore rzekoma posiadaja odpowiednio klienci i bank komercyjny, natomiast realny tysiac ma tylko bank centralny czyli panstwo. Ale panstwo moze zrobic myk i kupic sobie cos za ten tysiac (powiedzmy malucha) wtedy ten co sprzedal malucha znowu daje kase do banku komercyjnego i kolko sie kreci. Problem jest gdy wszyscy chca odzyskac swoja kase, wtedy sie okazuje ze maluch wart jest 200zl i jest to jedyny realny pieniadz systemu posrod tych kilkudziesieciu tysiecy wirtualnych.

    pokaż komentarz
    vitovia
  • koszernyrozum +2  

    "z tego tysiaca bank jest w stanie "stworzyc" (jesli sie nie myle) ok 23000 wirtualnych zlotych. "
    Nie może. Udowodnij.

    A coś takiego jak "realny" pieniądz nie istnieje. Pieniądz to ilość pieniądza banku centralnego*szybkość obrotu. Nie ma tutaj jakiegoś specjalnego rozróżnienia.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • turemka +2  

    "Bank daje kredyt w zamian za deklaracje kredytobiorcy o spłacie długu w określonym czasie z doliczonymi odsetkami. Normalnie myślący człowiek pomyśli, że pieniądze, które pożycza pochodzą z depozytów innych osób. W rzeczywistości nie do końca tak jest. Większość kwot pieniężnych krąży wirtualnie pomiędzy kontami w różnych bankach. Saldo się pomniejsza / zwiększa. Banki wykorzystują mechanizm psychologiczny polegający na tym, że wszyscy na raz nie będą chcieli wypłacić swoich oszczędności jednocześnie. Gdyby tak się stało – banki by zbankrutowały w ciągu 10 min. Po prostu nie ma tyle gotówki, są tylko wirtualne zapisy na kontach banków.

    Niegdyś ilość pieniędzy była zabezpieczona przez liczbę danego dobra, którym się płaciło np. złoto, srebro. Jeżeli nie było złota nie można było handlować. Stąd też od XVw. zaczęła się era kolonizacji innych kontynentów. Poszukiwano powiązań handlowych, które pozwoliłyby na zdobycie więcej kruszcu a co za tym idzie zaspokojenia głodu złota. Do niedawna istniał swoisty parytet złota, który polegał na tym, że każda waluta była wymienialna za określoną ilość złota. Aktualnie jest on zniesiony. Kursy walut zostały uwolnione. Teraz za wirtualny pieniądz można otrzymać prawdziwy papierowy pieniądz. Obecnie taki system nadal jest legalny. Każdy Bank zobowiązany jest do posiadania pewnych rezerw. Rezerwy te wykorzystywane są do zabezpieczenia kreowanych pieniędzy. Oczywiście nie jest to stosunek 1:1 a powiedzmy 1:10 (na 1 zł przypada 10zł wirtualnej gotówki).

    Bank udzielający kredytów i tworzący w ten sposób wirtualny dług potrzebuje jeszcze depozytów np. w formie gotówki. Co najlepsze – błędnie uważa się, że depozyty finansują kredyty. Wręcz przeciwnie. Są one potrzebne instytucji finansowej by móc usprawiedliwić tworzenie kolejnego długu. "
    Źródło: http://koval.com.pl/2009/01/22/o-tym-skad-sie-wzial-kryzys-finansowy/

    pokaż komentarz
    turemka
  • koszernyrozum 0  

    "Bank udzielający kredytów i tworzący w ten sposób wirtualny dług potrzebuje jeszcze depozytów np. w formie gotówki. Co najlepsze – błędnie uważa się, że depozyty finansują kredyty. Wręcz przeciwnie. Są one potrzebne instytucji finansowej by móc usprawiedliwić tworzenie kolejnego długu."
    Nieprawda.
    Bank, potrzebując pieniędzy, korzysta z:
    - pieniędzy zdeponowanych przez klientów
    - jeśli nie może (albo nie chce) pożycza je od innego banku
    - jeśli nie może, pożycza od banku centralnego pod zastaw papierów wartościowych (tzw. repo)
    - jeśli nie może, pożycza od banku centralnego po stopie lombardowej
    - jeśli nie może, bankrutuje/jest przejęty przez inny bank za grosze/etc.

    (to trochę uproszczone, nikt bankowi nie zabroni sprzedaży akcji które posiada etc...)

    W skrócie - autor blog się nie zna i pisze bzdury.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • baqarah +3  

    @turemka

    Kreacja pieniadza byla zawsze. To nie jest jakis nowy wynalazek, ktory wlasnie teraz zniszczyl system. Ludzie zaczynaja sie dowiedywac o kreacji pieniadza przez banki wlasnie teraz, bo wydaje im sie, ze to sa jakies niesamowite czary bankowcow, ktore niszcza cala gospodarke.
    Kreacja pieniadza, i owszem, doprowadzila do upadku bankow (mialy one problemy, ludzie zaczynali nerwowo wyplacac pieniadze, ktorej bank fizycznie nie mial), ale od tego sa banki centralne, bankowe fundusze gwarancyjne i obowiazkowe rezerwy - zeby caly system sie nie zawalil.

    A teraz ujawnie cala prawde o przyczynach kryzysu finansowego. PRAWDE, a nie jakies nagłe olsnienia dotyczace normalnego, prawidlowego funkcjonowania systemu bankowego.

    Obecny kryzys finansowy rozpoczal sie na rynku sub-prime w USA.
    W skrocie mozna powiedziec, ze jak banki w Stanach daja kredyty hipoteczne ludziom to sekuratyzuja te kredyty hipoteczne. Sekuratyzacja (nie jestem pewien, czy dobrze pisze, zawsze sie myle w pisowni tego slowa ;)) polega na tym, ze sprzedaje sie dlug danej osoby innemu banku. Proste, jeden bank, ktory z jakiegos powodu nie moze zawrzec z danymi osobami umowy kredytu kupuje ten kredyt od innego banku. Nie ma tu zadnej kreacji, tak po prostu jest.
    Dla przykladu jest 3 znajomych. Dwoch z nich: Bartek i Bonifacy maja pieniadze ("banki"), Krzysiek ("klient") chcialby te pieniadze pozyczyc. Krzysiek przychodzi do Bartka (bardziej lubi Bartka) i mowi: "Daj mi stowe, za 2 miesiace oddam Ci 105". Bartek mowi: "Spoko, trzymaj stowe". Obaj sa zadowoleni. Nastepnie Bartek przychodzi do Bonifacego i mowi: "Ej, ale swietny deal zrobilem z Krzyskiem. Dostane za 2 miesiace 105 za 100, ktore mu dzisiaj dalem". Bonifacy dochodzi do wniosku, ze fajnie jest tak zarobic, wiec mowi Bartkowi: "Ej, wiesz co? Kupie ten dlug Krzyska od Ciebie za 101." Bartek mowi: " Dobra, w sumie mi sie i tak oplaci". W ten sposob Krzysiek splaca swoj kredyt 2 "bankowi" - Bonifacemu, Bartek zarabia 1 zloty za posrednictwo, a Bonifacy dostanie 105 za 2 miesiace. Wszyscy sa szczesliwi, sekuratyzacja dziala.
    W bankach sprzedaje sie dlugi w praktycznie ten sam sposob, tylko, ze "pakietami". Laczy sie setki, tysiace dlugow i sprzedaje sie je innym (bez sensu byloby sprzedawac pojedyncze dlugi).

    Wszystko byloby ok, gdyby w Stanach ludzie nie zaczeli byc coraz bardziej chciwi. Banki chcialy zarabiac coraz wiecej (a przeciez banki zarabiaja na kredytach), wiec zaczynaly obnizac swoje wymagania co do kredytobiorcow. W koncu zaczeli dawac kredyty ludziom, tzw. NINJA (skrot od: No Income, No Job ...). Takie kredyty sa oczywiscie maja o wiele wieksze szanse na niesplacenie - czyli przyniosa straty bankowi.
    Wiec co zaczely robic banki w Stanach? zaczely laczyc rozne rodzaje kredytow (zarowno te dobre, jak i zle) w jeden "pakiet". I ten pakiet dopiero sprzedawano innym bankom, czesto na calym swiecie (np. Islandii sie ostro dostalo, kupili mnostwo smieciowych kredytow).
    Zapytacie pewnie: "Ej, dobra, ale nikt nie sprawdza tego, co jest w takim pakiecie???".
    Oczywiscie, ze sprawdza - od tego sa agencje ratingowe. Takie agencje przyznaja punkty poszczegolnym instytucjom finansowym i papierom wartosciowym (sekuratyzowane dlugi sa wlasnie papierami wartosciowymi). I tutaj szczerze mowiac agencje ratingowe daly ostro DU.PY. Uzywajac prostej metafory - spojrzaly na towar w skrzynce, otworzyly ja, zobaczyly, ze z wierzchu wszystko jest ok, ale nie dostrzegly, ze pod warstewka dobrych kredytow znajduja sie jeszcze 2 metry smieci.

    Banki na calym swiecie kupowaly te smieci, przez co tracily coraz wiecej pieniedzy. Tracily coraz wiecej pieniedzy, wiec ludzie zaczynali wyplacac pieniadze z bankow. Ludzie zaczeli wyplacac pieniadze - powstala panika -> bank upadl. Bank upadl, inni klienci tracili swoja kase, itp itd.
    To dlatego jest teraz tak jak jest. Kreacja nie jest przyczyna kryzysu, przyczyna kryzysu jest zwykla ludzka chec posiadania wiecej niz sie moze miec.

    EDIT: Do dyskusji o tym, ze z 1000 zlotych bank moze stworzyc iles tam tysiecy (to jest wielkosc zalezna od wysokosci stopy rezerwy obowiazkowej danego kraju). Jasne, ze nie moze. Te iles tam tysiecy tworzy sie w CALYM SYSTEMIE bankowym, przez fakt, ze te pieniadze caly czas sa w obrocie.

    pokaż komentarz
    baqarah
  • koszernyrozum +1  

    "Zapytacie pewnie: "Ej, dobra, ale nikt nie sprawdza tego, co jest w takim pakiecie???". "
    Nie aż tak prosto. Banki ubezpieczały kredyty cdsami (Credit Default Swap), kupowanymi u (w większości) szanowanych, pewnych instytucji. Skoro kredyt jest ubezpieczony, nie ma się czego bać, prawda?
    Czego nikt nie przewidział to skali zjawiska - na raz rozleciał się cały system. W efekcie "pewnym" instytucjom skończyły się pieniądze.
    Dlatego FED interweniował ogromnymi sumami - wszyscy bali się efektu domina.
    Jedna instytucja upada, przez to upada druga - bo oczekiwała zapłaty od pierwszej, której sprzedała cdsy na coś, ale pieniędzy nie ma, więc nie ma czym zapłacić swoim wierzycielom, przez to upada trzecia, ...

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • xaliemorph 0  

    @baqarah

    Świetnie prosto i rzeczowo wyjaśnione. Gdyby więcej ludzi miało talent prostego przekazywania informacji.

    pokaż komentarz
    xaliemorph
  • lesser -1  

    @koszernyrozum - rozum rzeczywiście koszerny masz, ograniczenia z każdej strony.

    Masz po polsku: http://www.adamduda.pl/2008/09/23/jak-sie-drukuje-pieniadze/
    Wykaż gdzie gość kłamie.

    pokaż komentarz
    lesser
  • koszernyrozum 0  

    Adam Duda to już austriacki ekonomista (?). O ile ten koval nie wie jak działa system, to ten już rothbarda przeczytał. A rothbard wie (generalnie) jak system działa, tylko go nie zrozumiał :)
    Ale to już różnica poglądów.
    A ekonomia austriacka to zwykła wolnorynkowa religia. Odrzucają matematykę (bo budowanie modeli nie jest "rozumowaniem a priori" :) To czysta erystyka. Nie da się dyskutować z czymś niefalsyfikowalnym.
    A błędów mają dużo. Choćby utożsamianie wzrostu podaży pieniądza ("dodrukowanie") z inflacją. Starczy opanować mnożenie, żeby to obalić.

    P.S. Porównaj stan kryzysu w usa w 1-2 lata po czarnej środzie z dniem dzisiejszym. Kto miał rację? :)

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Losten 0  

    koszerny rozum

    a jakieś konkrety? Bo piszesz mi o religii, także zamiast tanich bzdur napisz coś do czego można sie odnieść

    Adam Duda

    pokaż komentarz
    Losten
  • dzordz1984 -5  

    Tak sie składa, ze jestem ekspertem w dziedzinie hodowli drobiu jednym z największych hodowców kur w kraju. I niestety ale taki biznes nie przyniósłby za wiele korzyści, gdyż kury niosą sie głównie przed południem, a nocą spią. Aha proszę o zadawanie pytań.

    pokaż komentarz
    dzordz1984
  • vitovia -3  

    wiec ja mam pytanie:
    skad spadles i co bierzesz??

    pokaż komentarz
    vitovia
  • hazadSK -2  

    dzordz Zrobić Ci zdjęcie?

    pokaż komentarz
    hazadSK
  • barrystrew +1  

    obawiam, ze przesadza tutaj nie kto inny jak mefiu, ktory po prostu nadinterpretuje zwykly humor... pozdrawiam :)

    pokaż komentarz
    barrystrew
  • progreso -7  

    Otóż to, może w końcu ludzie zrozumieją, że przepływ pieniędzy przez bank to nie taka fajna sprawa jak to niegdyś zachwalano. Nie dość, że trzeba płacić, za to, że daje im swoje pieniądze, to jeszcze analizując ich przepływ, mają sporo informacji na mój temat.

    Niestety w Polsce jest przymus przepływu pieniędzy drogą elektroniczną.

    Większość ludzi, nie zdaje sobie sprawy, ale tak na prawdę nie zarabia wiele. Wszystko co się ma to kilkaset złotych. Reszta to wirtualny pieniądz.

    pokaż komentarz
    progreso
  • Seraf +1  

    rozumiem że od dzisiaj wg Ciebie nie mogę kupić chleba płacąc bilonem tudzież banknotem?

    pokaż komentarz
    Seraf
  • baqarah +1  

    @progreso
    Otóż to, może w końcu ludzie zrozumieją, że przepływ pieniędzy przez bank to nie taka fajna sprawa jak to niegdyś zachwalano.

    Co? W ten sposob wlasnie powstawala bankowosc w (bodajze, nie pamietam juz) XV wieku. Kupcy wplacali kase w jednym miescie, dostawali kwitek, a potem jechali do drugiego miasta i oddajac kwitek dostawali kase. Rozwiazanie SWIETNE. Szczegolnie jezeli worek pieniedzy wazy 50 kg.

    Nie dość, że trzeba płacić, za to, że daje im swoje pieniądze, to jeszcze analizując ich przepływ, mają sporo informacji na mój temat.

    To bank placi Ci za to, ze trzyma Twoje pieniadze (odsetki).
    Niepowaznych teorii permanentnej inwigilacji nie bede komentowac.

    Niestety w Polsce jest przymus przepływu pieniędzy drogą elektroniczną.

    ???

    _Większość ludzi, nie zdaje sobie sprawy, ale tak na prawdę nie zarabia wiele. Wszystko co się ma to kilkaset złotych. Reszta to wirtualny pieniądz. _

    ??? Ja jesli zarobie 1000 zlotych to moge kupic rzeczy za 1000 zlotych. Nie wiem w jakim swiecie zyjesz, ale w moim wlasnie tak to dziala.

    pokaż komentarz
    baqarah
  • Vein +2  

    barah - jak zarobisz 1000 zł to kupisz rzeczy za 500 zł a pozostałe 500 zł weźmie państwo

    pokaż komentarz
    Vein
  • Buurzuum -3  

    polecam film Money as Debt
    http://video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830#

    pokaż komentarz
    Buurzuum
  • koszernyrozum +2  

    Kłamstwa.
    Autor się przyznał - http://paulgrignon.netfirms.com/MoneyasDebt/disputed_information.html
    Do prostego "rzeczywiście, zmyśliłem" odwagi mu zabrakło, więc napisał długie wytłumaczenie ;)
    "The general audience can only absorb so much of this information before they stop taking it in. To load them up with a complex explanation at the beginning would ultimately cause an overload of information and subsequent loss of attention later."
    Czyli: "ogólna publika jest zbyt głupia żeby zgodzić się ze mną co do oceny rzeczywistości, więc wymyślę swój świat, gdzie wszystko jest jasne."

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Losten +1  

    błędy to może miał w tym filmie ale na pewno nie dotyczyły kreacji pieniądza.. błędy sa w postrzeganiu odsetek jako motoru do napędzania długu.

    i do niczego sie nie przyznał.. trudno w jednym filmie obalić tak głęboko zakorzeniony mit, ze pieniądze sa w banku.. i miał racje... szersza publika tego nie zrozumie.

    pokaż komentarz
    Losten
pokaż 

Wykopali i zakopali (577 / 11)