• Reklamy Google

  • wielgi88 +37  

    Ktoś kiedyś powiedział, że nie należy się słuchać doradców finansowych bo gdyby naprawdę wiedzieli jak można zyskać/zarobić to sami by to zrobili i nikomu nie powiedzieli :P

    pokaż komentarz
    wielgi88
  • tenji 0  

    Dlatego nigdy nie korzystałem i nie będę korzystał z OpenFinance czy Expander. Zatrudniają ludzi z ulicy, a i tak ci doradzą fundusz, który dał im najwięcej kasy.

    pokaż komentarz
    tenji
  • qwerty23 +19  

    Sprzedam za jedyne 50 zł super system na multilotka - 10'000 PLN w miesiąć, bez ryzyka!

    pokaż komentarz
    qwerty23
  • JohnyKGM +1  

    Przepraszam, że się podepnę ale tekst warty przeczytania i na dodatek o niekompetencji doradców finansowych, w tym przypadku Efect: http://pokazywarka.pl/doradztwoefect/

    pokaż komentarz
    JohnyKGM
  • leonzdzialek +26  

    Po co mi doradca który nie ponosi konsekwencji swoich działań?

    pokaż komentarz
    leonzdzialek
  • AltumVidetur +14  

    Gdyby on Ci zapłacił za rozwiązanie problemu, a Ty byś mu doradził skoczyć z dachu to jasne, że to Twoja wina, przecież nie świętego mikołaja.

    Ale gdyby was związać za nogi przed tym skokiem zapewne bardziej byś się wysilił - i o to właśnie chodzi :)

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • kytutr +11  

    Stało się tak, bo kulisy rzeczywistości wyglądają inaczej, niż mówią reklamy. Doradcy finansowy nie dbają o klienta, ale o prowizję od banków od "nastręczonych" kredytów.

    pokaż komentarz
    kytutr
  • oneiro +3  

    mnie zawsze zastanawia tekst "doradca znajdzie dla Ciebie najlepszy kredyt". Ale coś mi się nie wydaje, doradcy wybierają taki, dla którego bank da największą prowizję POŚREDNIKOWI. Czy ich obchodzi Wasz kredyt? Wali go to, obchodzi go ile zgarnie kasy dla siebie, a ludzie to łykają. Z 2-giej strony jak są leniwi i nie chce im się szukać....

    pokaż komentarz
    oneiro
  • Purple 0  

    spoko już nigdy nie dam si ę komuś ogolić :p

    pokaż komentarz
    Purple
  • rzep +9  

    Niestety w Polsce by stac sie posiadaczem wizytowki z dumnie brzmiacym tytulem "Doradca Finansowy" nie potrzeba nic oprocz garnituru ze studniowki. Nie potrzeba zadnego wyksztalcenia, zadnych egzaminow, zadnego sprawdzenia wiedzy.

    Jak juz pisano - cala praca tych ludzi polega na tym by wcisnac klientowi jak najwiecej produktow ktore maja jak najwyzsza prowizje - nie oplaca im sie polecac czegos, co moze byc nawet dla klienta lepsze, ale placi mniejsza marze. Dlatego wiele juz bylo historii o "doradcach finansowych" co to klientowi zainwestowali oszczednosci calego zycia w akcje firm deweloperskich na chwile przed ich poteznym krachem itp. itd.

    Dlatego nie radze powierzac swoich pieniedzy takim ludziom - lepiej juz samemu poswiecic troche czasu na rozeznanie sie w rynku.

    pokaż komentarz
    rzep
  • koziolek666 +1  

    czyżbyś zatem był za koncesjonowaniem/licencjonowaniem doradców przez państwo? Egzamin państwowy to jedyna gwarancja, że taka osoba przynajmniej teoretycznie ma odpowiednia wiedzę.

    Moim zdaniem jest to kolejny przykłada na to, że rynek bez odpowiednich regulacji i pozostawiony sam sobie będzie zawsze dążyć do dna. Kopernik mówił, że pieniądz gorszy wypiera lepszy. Zapobiega temu odpowiednia działalność państwa, które kontroluje pieniądz lub sposób jego wytwarzania (mam tu na myśli środki płatnicze). Tak samo na rynku doradztwa finansowego państwo musi prowadzić kontrolę jakości doradców inaczej ich jakość będzie spadać. Całkowicie wolny rynek to wolna amerykanka inaczej mówiąc burdello bum bum.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • vhkbf 0  

    nie lubię of bo nie są niezależni, ale z tego co piszesz "Dlatego nie radze powierzac swoich pieniedzy takim ludziom - lepiej juz samemu poswiecic troche czasu na rozeznanie sie w rynku" to może lepiej w ogóle się wszystkiego douczyć, samochodu też nie ma po co oddawać do mechanika, lepiej zrobić samemu, dom postawić itd

    pokaż komentarz
    vhkbf
  • koszernyrozum 0  

    Wolny rynek potrzebuje czasu. W Polsce trzeba jeszcze trochę poczekać na pełną "świadomość konsumenta". W takim usa opinia o firmie jest o wiele ważniejsza.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • westsiderr +12  

    Noble bank też w ch%#a tnie. Dostali na konto kredytu kwotę potrzebną do jego zamknięcia, więc ją przesuwają na konto techniczne i nie informują zainteresowanej?

    I nie lepsza wcale ta cała klientka, podpisała umowę której nie przeczytała, to ma pecha.

    pokaż komentarz
    westsiderr
  • batman200 +1  

    wielu moich kolegow (ciekawe, ze wiekszosc po uniwerkach) dalo sie zlapac na te piramidki zarabiania pieniedzy. czy to przypadek, ze ludzie po polibudach inaczej na to patrza?

    tak jak ktos wczesniej napisal.. aby byc takim doradca finansowym wystarczy w miare dobrany garnitur za kilka stowek i teksty przeczytane z ksiazeczki wprowadzajacej.

    bol jest jednak w tym, ze CI ludzie patrza na swoj profit, nic sie tam nie dzieje pro-bono... szkoda mi ich klientow, daja sie tak latwo ladowac w tzw. bambuko.

    pokaż komentarz
    batman200
  • OmeGa1 -1  

    doradca chyba raczej zdradził niż doradził

    pokaż komentarz
    OmeGa1
  • WhiteRower 0  

    Swoją drogą podobnie jest z urzędnikami. Gdy urzędnik Kowalski rypnie się z przecinkiem czy też z czymkolwiek innym nie będzie za to odpowiadał jako Kowalski. Bezkarność prowadzi do błędów bo 'i tak za to nie beknę'. We wszystkich takich sprawach, zarówno urzędowych jak i doradczych ów urzędnik/doradca powinien odpowiadać za swoje czyny. Wtedy naprawdę by dobrze doradzali, byli odpowiedzialni i każdy klient byłby traktowany indywidualnie.
    Przy okazji - nigdy nie korzystałem z firm typu OpenFinance czy Expander. Jak to wszystko wygląda ze strony prawnej i takiej 'życiowej'? Jakie są koszta? Z góry dziękuję.

    pokaż komentarz
    WhiteRower
  • juzwa 0  

    jak doradcami klienta są ludzie kończący akademie czy uniwersytety ekonomiczne to już sensowniej jest rzucać monetą, czy z fusów wróżyć

    wiadomo, że generalizacje są krzywdzące, ale ja osobiście nie spotkałem większych graczy w ciula niż studenci uczelni ekonomicznych - sam nieźle na nich zarabiałem swego czasu pisząc jakieś prace na zaliczenia

    pokaż komentarz
    juzwa
  • tandeta -5  

    Przez takich "profesjonalistów" całe środowisko doradców jest krytykowane i opluwane, co mnie osobiście boli.
    Proszę pamiętajcie: doradca finansowy != doradca inwestycyjny

    pokaż komentarz
    tandeta
  • qspy -5  

    chytry dwa razy traci

    pokaż komentarz
    qspy
  • cookiemonstar 0  

    chyba głupi(a)

    pokaż komentarz
    cookiemonstar
  • Mankovich 0  

    Doradcy finansowi kojarzą mi się z męczącymi, nachodzącymi, wydzwaniającymi akwizytorami. Od ponad pół roku jeden doradca raz na miesiąc dzwoni do mnie proponując mi jakiś doskonały interes i przedstawiając mi warunki promocji. Za każdym razem go spławiam, jednak po miesiącu znowu dzwoni. Nie pomagają tłumaczenia, że nigdy nie skorzystam z jego usług, widocznie ma nadzieję, że kiedyś uda mu się mnie namówić.Ostatnio nie wiem skąd dowiedział się, że gram na parach walutowych i na giełdzie i podczas rozmowy zaproponował mi pomoc w tej dziedzinie. Jakież było moje zdziwienie, że wie co robię w wolnych chwilach, chociaż sam nigdy mu o tym nie mówiłem... Nie chciał powiedzieć skąd wie, twierdził, że przecież mu o tym mówiłem, co na 100% nie miało miejsca. Odradzam korzystanie z tego typu usług.

    pokaż komentarz
    Mankovich
  • nightstalker 0  

    Korzystam z usług OpenFinance (oj, ja naiwny...) i muszę przyznać, że tak kolorowo jak w reklamach to nie jest...
    Kiedy starałem się o kredyt na mieszkanie to oczywiście non stop skakali w około mnie i zasypywali ofertami. Kiedy już wybrałem konkretny bank to przypilnowali wszystkiego i doprowadzili do podpisania umowy. Doradzili dodatkowo jakiś tam fundusz, a z racji tego że zawsze chciałem coś sobie powolutku oszczędzać to zdecydowałem się i na tą opcję.
    Wszystko było by pięknie gdyby ich zaangażowanie w moje finanse pozostało na takim samym poziomie jak przed podpisaniem umowy kredytowej. Wszelkie sprawy związane z aneksami i obsługą kredytu wychodzą teraz tylko z mojej strony (no chyba że miałbym za coś zapłacić i mieli by dostać od tego prowizje...). Na każde pytanie odpowiadają średnio z 3 dniowym opóźnieniem. Fundusz który zdecydowałem się przy ich pomocy otworzyć zaczął przynosić zyski dopiero kiedy zainteresowałem się bliżej tematyką akcji, zrezygnowałem z porad OpenFinance i sam zabrałem się za zarządzanie alokacjami kolejnych składek.
    Fajna sprawa u nich to to, że mają szybki dostęp do danych z wielu banków - ja straciłbym dużo czasu na to wszystko co oni zrobili w kilka dni. Szkoda tylko, że później sobie wszystko olali i każda sprawa ciągnie się teraz tydzień lub dwa... Można korzystać z ich pomocy, ale nie oczekujcie za wiele, patrzcie im na ręce i czytajcie dokładnie umowy.
    Ot, takie tam moje przemyślenia na temat OpenFinance i ich usług...

    pokaż komentarz
    nightstalker
  • masterqba 0  

    a tak się reklamowali, smutne ale prawdziwe...

    pokaż komentarz
    masterqba
  • icoztego +1  

    jak cos jest za przeproszeniem gowno warte to musi sie ostro reklamowac zeby znalezc klientów

    pokaż komentarz
    icoztego
  • Atsimer 0  

    Doradca finansowy = akwizytor produktów i usług bankowych.

    Próbują młodym ludziom, najczęściej świeżo po studiach - wciskać ciemnotę, roztaczać wspaniałe wizje i łechtać ich ego przez szumną nazwę stanowiska. Króluje w tym Raiffeisen - np. stanowsko Doradcy Biznesowego w segmencie Małych i Średnich Przedsiębiorstw / Bankowego Doradcy Klienta ds. Rynków Finansowych Segmentu Małych Przedsiębiorstw / Mobilnego Doradcy Klienta (i jeszcze 100 innych nazw na jedno i to samo stanowisko) - polega na dzwonieniu z książki telefonicznej od firmy do firmy, i proponowanie (wciskanie) jakiegoś bankowego szmelcu (najczęsciej konta i kredyty - za te ostatnie jest najwięcej punktów).

    Czyli jest to stanowisko zwykłego tele-akwizytora. Strasznie budujące.

    Nie ma co liczyć na fachową obsługę. Oni w ogłoszeniach rekrutacyjnych na doradców żądają najczęściej tylko matury i łatwości nawiązywania kontaktów... (plus przebojowość, uśmiech, odwaga, kreatywność i inne pierdoły umożliwiające łatwe wciśnięcie towaru) :-)

    pokaż komentarz
    Atsimer
  • vforvendetta 0  

    Tak to jest jak d!#!# bierze się za odpowiedzialną robotę. Oczywiście urzędnicy jako tacy i ludzie odpowiedzialni za status prawny i majątkowy osób trzecich mają w dupie to, że mogą im zniszczyć życie. Oczywiście rząd nic z tym nic nie zrobi bo jeszcze kto by pomyślał, że to kraj demokratyczny która dba o interesy obywateli

    pokaż komentarz
    vforvendetta
pokaż 

Wykopali i zakopali (223 / 3)