•  

    pokaż komentarz

    53 proc. Polaków jest przeciwnych przyjęciu euro
    Ciekawią mnie powody takiego stanowiska ...ale te sensowne powody, a nie wynikające z niewiedzy w zakresie ekonomii i działania gospodarki

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater: a mnie zastanawia dlaczego 44% chce przyjecia euro.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater: Równie dobrze można by zapytać dlaczego chcemy mieć suwerenne państwo a nie np. przynależeć do związku radzieckiego na zasadzie protektoratu.

    •  

      pokaż komentarz

      @NYCBronx: Ja przyjmę chętnie każdą ilość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:
      1) Nikt nie chce euro w trakcie luzowania ilościowego, 60 mld euro miesięcznie na zakupy obligacji krajów strefy euro przez EBC
      http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/luzowanie-ilosciowe-ebc-ruszylo-wzrosly,93,0,1731421.html
      2) Strefa euro jest zagrożona częściowym rozpadem np. opuszczenie strefy euro przez Grecję
      3) Euro okazało się korzystne jedynie dla silnych gospodarek Niemiec, Holandii których bilans handlowy poprawia się kosztem takich krajów jak Hiszpania i Portugalia.

      http://kryzys.mises.pl/wp-content/uploads/2013/01/EuroCrisisMonitor.jpg
      Dzieje się tak dlatego, ponieważ kurs euro jest zbyt wysoki dla małych eksporterów z Hiszpanii i Portugalii (dlatego ich towary są drogie i przegrywają z konkurencją) a niski dla silnych eksporterów z Niemiec. Gdyby Hiszpania i Portugalia nie były w strefie euro, ich waluty osłabiłyby się podczas trwania kryzysu zwiększając konkurencyjność eksportu. Południowcy nie posiadali własnej waluty dlatego mieli bolesną dewaluację wewnętrzną czyli zmniejszenie wynagrodzeń w gospodarce.

      Poniżej bilans handlowy krajów które zyskały lub straciły na wprowadzeniu wspólnej waluty

    •  

      pokaż komentarz

      @joginek:
      (Bede pisal na przykladzie Hiszpanii, bo tylko ten przypadek znam dobrze)
      1. Nie ma to prawie zadnego zwiazku, ale rozumiem ten czynnik psychologiczny.
      2. Tez afera o nic, bo jezeli zajdzie taka potrzeba to Grecja wyleci, bedzie wielkie halo 3 miesiace, a za rok nikt nie będzie o tym pamiętał
      3.

      Euro okazało się korzystne jedynie dla silnych gospodarek Niemiec, Holandii których bilans handlowy poprawia się kosztem takich krajów jak Hiszpania i Portugalia.
      Zwalanie tego na Euro to jakas bzdura. Przeciez kazdy kraj ustalał kurs wymiany przy wejsciu. Poza tym bilans handlowy zaczal spadac juz przed wprowadzeniem Euro i na wykresie widac jak chybiony jest ten argument. Bilans spadal przed wprowadzeniem euro (2002), a po wprowadzeniu nie widac zmiany tendencji. Po 2004 szybko spadal, by po 2008 jeszcze szybcie rosnac. Ot, zwykle powiazania z kursem waluty.

      Ja rozumiem brak mechanizmów dostosowawczych poszczegolnych gospodarek, ale takich samych mechanizmow nie ma w USA pomiedzy poszczegolnymi stanami i jakos na takie problemy nikt nie narzekal. Cos za cos. Albo korzysci ze skali gospodarki, albo z elastycznosci.

      Dzieje się tak dlatego, ponieważ kurs euro jest zbyt wysoki dla małych eksporterów z Hiszpanii i Portugalii (dlatego ich towary są drogie i przegrywają z konkurencją) a niski dla silnych eksporterów z Niemiec
      Powtórzę i podsumuje czemu uważam to za bzdurę:
      1. Kazdy kraj ustalal kurs wymiany przy wejsciu dopasowujac go do gospodarki
      2. Na przykladzie Hiszpanii widac wyraznie ze dopasowano go dobrze, bo nie ma zadnego skoku na wykresie w momencie wejscie do euro.

      Gdyby Hiszpania i Portugalia nie były w strefie euro, ich waluty osłabiłyby się podczas trwania kryzysu zwiększając konkurencyjność eksportu.
      Kolejna bzdura. Wykres wyraznie pokazuje jak bilans handlowy nagle skoczyl po kryzysie w 2008 bez wlasnej waluty (oslabia sie euro, to tak jakby oslabiala sie peseta ...jaka to roznica?)

      mieli bolesną dewaluację wewnętrzną czyli zmniejszebie wynagrodzeń w gospodarce
      Ich bóle wynikały z pęknięcia bańki, ktora ich pasła i zalamania gospodarki, a nie z braku wlasnej waluty.

      Poniżej bilans handlowy krajów które zyskały lub straciły na wprowadzeniu wspólnej waluty
      Bardzo glupi wykres. Jak mozna wpasc na to zeby polaczyc w grupy niezalezne gospodarki i porownywac je jako calosc ...i to polaczyc w tak ze najsilniejsze z najsilniejszymi, a najslabsze z najslabszymi ...i pokazywac jak te najslabsze mialy zle:)

      http://kryzys.mises.pl...
      Protip:
      Jak cos ma mises w nazwie to masz 100% pewnosc ze jest pisane pod zalozoną z gory tezę ...i jesli ta teza stoi w opozycji do "mainstreamu" to juz wiesz ze to bzdura
      Trust me:)

      Kiedys bylem przeciwnikiem Euro, ale z niewiedzy. Jak sie temu bliżej przyjrzałem to zrozumialem dlaczego przyjecie Euro jest korzystne dla słabych gospodarek i krajow bez pomyslu jak PL (oczywiscie po korzystnym kursie). O argumenty przeciw lubie zawsze pytac, bo moje wszystkie padły i szukam nowych. Thx za odpowiedź.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:
      Jedną z głównych przyczyn bańki spekulacyjnej (nie jedyną) w Hiszpanii był brak możliwości ustalenia stopy procentowej dostosowanej do warunków gospodarki Hiszpanii.
      http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/edukatorekonomiczny/1534533,1,kryzys-w-europie-jak-hiszpania-sama-wpedzila-sie-w-klopoty.read
      EBC ustala stopy procentowe próbując łączyć interesy różnych krajów, nie zawsze to się udaje. W mojej ocenie wspólną walutę mogą posiadać tylko państwa na zbliżonym poziomie gospodarczym. Stany Zjednoczone są zdecydowanie bardziej zintegrowane gospodarczo od strefy euro. W USA jest duża redystrybucja dochodów z budżetu federalnego.

      Po wejściu do ERM2 waluta ma tendencje do umacniania, tak stało się w przypadku Słowacji
      http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/bankowosc/jaki-bedzie-koszt-kredytu-po-wejsciu-do-strefy-euro/

      Zakładając że uda nam się wejść do strefy euro po niskim kursie (nie wszystkim obywatelom to się podoba) nie mamy gwarancji że za kilka lat nie stracimy konkurencyjności (Hiszpania i Portugalia traciły konkurencyjność przez kilka lat) a w takim przypadku pomocna byłaby własna waluta z płynnym kursem. Jeżeli stracimy konkurencyjność w strefie euro konieczna będzie bolesna dewaluację wewnętrzna wymuszona wysokim bezrobociem jak w Hiszpanii, Portugalii i Grecji

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater: Wiekszosc ludzi z ASE jest za euro, wiekszosc kontynuujacych keynesizm jest przeciwko, poniewaz euro przypomina im standard zlota.

      "Ja rozumiem brak mechanizmów dostosowawczych poszczegolnych gospodarek, ale takich samych mechanizmow nie ma w USA pomiedzy poszczegolnymi stanami i jakos na takie problemy nikt nie narzekal. Cos za cos. Albo korzysci ze skali gospodarki, albo z elastycznosci."

      Poniewaz miedzy polityka fiskalna poszczegolnych stanow w USA nie ma takich roznic, jak miedzy polityka fiskalna panstw europejskich, ktore przyjely euro. Proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater: Podaj 10 powodów dlaczego euro jest takie dobre. Czemu U.K nie przyjęło euro? Parę ładnych lat temu gdy Niemcy zmienili marki na euro, to jedna babka z niemiec co była tu w Warszawie turystycznie rozmawiała z moją matką i mówiła że byśmy się nie pchali by wymieniać walutę.

    •  

      pokaż komentarz

      @NYCBronx: coś mi się wydaje, że duża część tych osób myśli, że skoro teraz dostają 1700 najniższej krajowej, to po przyjęciu euro będą dostawać w jakiś magiczny sposób 1700 euro :).

    •  

      pokaż komentarz

      poniewaz euro przypomina im standard zlota.

      @oligopol: hahahahhhahahaha to euro posiada jakies standardy ? mozna wiedziec jakie ?

    •  

      pokaż komentarz

      @NYCBronx: Ja przyjmę chętnie każdą ilość.

      @smutnyAndrzej: Twoje komentarze plusuje w ciemno :) zawsze doskonale wykręcona puenta, często barwny trolling, gratki za bycie tak wykręconym ... i za dobry towar, którym sie raczysz. Peace.

    •  

      pokaż komentarz

      @smutnyAndrzej: oczywiście masz plusa, mam to samo biorę.

    •  

      pokaż komentarz

      . i za dobry towar, którym sie raczysz. Peace.

      @grajkoo: Euro chętnie, ale towaru nie biorę. Przykro mi jeśli cię rozczarowałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @joginek: Polska nie zaznała recesji w 2008 roku tylko dla tego, że nie byliśmy w strefie Euro! Kurs naszej waluty spadł do prawie 5 zł za Euro i wszystkie polskie nawet najmniejsze fabryczki tyrały 24h i pchały wszystko do Niemiec lub dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater: tak działa demokracja dx

    •  

      pokaż komentarz

      @NYCBronx: Ostatnio usłyszałem bardzo sensowny argument. Euro by było ważnym klockiem dla bezpieczeństwa Polski, ponieważ Europa miała by solidny argument ekonomiczny dla obrony Polski, gdyż musieli by bronić własnej waluty. Czyli sytuacja lepsza niż obecnie bo jeśli nawet miało by nas bronić NATO to nic nie stoi na przeszkodzie bronić nas na terenie Polski, czyli tu toczyć działania wojenne. A tak muszą bronić nietykalności granic, by bronić waluty.

      Ogólnie jest bardzo dużo argumentów za jak choćby redukcja kosztów przeliczania walut, wygoda i chyba najważniejsze transparentność cen i płac, co za tym wszystkim idzie mniej sytuacji gdzie dany towar np elektronika jest w Polsce droższa.

      Minusem jest chyba trochę mityczna w dzisiejszych czasach niezależność walutowa bo po pierwsze nie ma pokrycia w złocie, po drugie Złoty jest a właściwie polska jest za słaba aby grać Złotym na rynkach światowych. Ogólnie niezależność i samowystarczalność krajów jest dziś mocno dyskusyjna.

      Największym minusem są ludzie i ich skłonność do przekrętów, zawyżania szczególnie tych niższych cen itd.
      Oczywiście zależy na jakich warunkach (kurs) mielibyśmy przyjąć Euro. I chyba te dwa ostatnie zdania, oraz niewiedza powodują niepokój.

      Jak ktoś ma inne argumenty za lub przeciw to chętnie poczytam. Natomiast nie piszę się na nap!!%!##ankę na komentarze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Licensed2Kill: To co łączy euro i standard złota to brak mechanizmów dostosowawczych. Dlatego jedno i drugie w sumie są niewypałem.

    •  

      pokaż komentarz

      To co łączy euro i standard złota to brak mechanizmów dostosowawczych.

      @oligopol: bzdury na resorach... pozbyto sie tzw. "standard złota" aby w dowolnej ilości "drukować" kase :) wszystko to oczywiście określono mianem wszelkiej maści "mechanizmów dostosowawczych" aby zwykł zjadacz chleba nie zaprzątał sobie tym procesem głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Licensed2Kill: Przecież państwa nie mają żadnych narzędzi do prowadzenia polityki monetarnej, więc mechanizmów dostosowawczych ni ma. To nawet gorsze niż standard złota.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież państwa nie mają żadnych narzędzi do prowadzenia polityki monetarnej,

      @oligopol: Boże :)... to tak jakbyś powiedział że Niemcy nie mają żadnego wpływu na polityke gospodarczą EU :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Licensed2Kill: Polska przyjmie euro i nie będzie miała.

    •  

      pokaż komentarz

      @szyp: bzdury, to ze bedzie euro, nie znaczy ze w dalszym ciagu nie bedziemy placic za niektore produkty wiecej niz w krajach w ktorych tez jest euro.

      Obrona kraju ktory uzywa tej samej waluty to obrona waluty? Nie widze zwiazku.

      Redukcja kosztow przeliczania walut to chyba jedyny w miare sensowny argument. Tylko kto na tym ma skorzystac? Zwykli obywatele? Ilu z nas przelicza walute? Ilu zarabia w zlotowkach? Kto skorzysta na tym najbardziej? Duze zagraniczne sklepy ktore pieniadze wyciagaja z polski, przelewaja miedzy spolkami?

      Nie wiem komu sie oplaca euro ale komus sie oplaca skoro tak naciskaja na jego wprowadzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @joginek:

      Jedną z głównych przyczyn bańki spekulacyjnej (nie jedyną) w Hiszpanii był brak możliwości ustalenia stopy procentowej dostosowanej do warunków gospodarki Hiszpanii.
      Jedna z przyczyn moze tak, ale na pewno nie glowna i jak coś to tylko pośrednia (ale to tez dyskusyjne). Niska stopa procentowa jest bardzo pożądana, bo oznacza niską inflację, niskie oprocentowanie obligacji, niski koszt inwestycji... niskie stopy oznaczają stabilność - najbardziej pożądaną rzecz przez inwestorów. To jest jeden z plusow wejscia do strefy Euro - dostajesz w prezencie niską stopę. Hiszpania dostala niskie stopy, ale źle je wykorzystała. Sektor bankowy przez swoją chciwość i krótkowzroczność doprowadził do bańki i pozniejszych klopotow z niespłacanymi kredytami (mechanizm bardzo podobny do tego w USA).

      http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/edukatorekonomiczny/1534533,1,kryzys-w-europie-jak-hiszpania-sama-wpedzila-sie-w-klopoty.read
      Artykuł niepoważny. Nastawiony na sensację, a nie edukację. Przeciez to jest taka sama parodia jak w PL z frankowiczami (a PL nie miała Euro wiec widac ze nie ma to związku)
      Np.

      W banku nikt mnie nie ostrzegł, że istnieje coś takiego jak zmienna stopa procentowa. Myślałem, że zawsze będę płacił tyle samo. Tak mi zresztą powiedzieli, kiedy podpisywałem papiery
      Tak dziala wolny rynek:)
      ...albo:

      Casanovas dostał kredyt bez jakiegokolwiek wkładu własnego, do tego rozłożony aż na 40 lat. Zaczął od płacenia raty w wysokości 1200 euro miesięcznie, ale już po pół roku kwota ta wzrosła o 100 euro, bo w górę poszły stopy procentowe w strefie euro.
      No pls:) ...oni stracili na stopach procentowych, a Polacy na kursie walutowym
      ...poza tym w celu ograniczenia bańki BC Hiszpanii przecież poniósłby stopy procentowe, żeby podnieść koszt pieniądza i schłodzić przegrzaną gospodarkę, a to by jeszcze bardziej podniosło raty (autor o tym w ogole pomyślał?)

      EBC ustala stopy procentowe próbując łączyć interesy różnych krajów, nie zawsze to się udaje. W mojej ocenie wspólną walutę mogą posiadać tylko państwa na zbliżonym poziomie gospodarczym. Stany Zjednoczone są zdecydowanie bardziej zintegrowane gospodarczo od strefy euro. W USA jest duża redystrybucja dochodów z budżetu federalnego.
      Nie wiem skad masz takie informacje o poziome zróżnicowania gospodarczego stanów w USA i panstw w strefie euro, ale sie podziel, bo szukalem i nic nie znalazłem. ...a roznice miedzy poszczegolnymi stanami sa czesto wieksze niz miedzy krajami UE (czesto jezdzilem jezdzilem do sąsiedniego stanu na zakupy - fajki byly 50% tansze! :)

      Po wejściu do ERM2 waluta ma tendencje do umacniania, tak stało się w przypadku Słowacji
      Przecież to niemozliwe:) ERM2 polega wlasnie na stabilnym kursie walutowym.
      1. Dostajesz korytarz w ktorym masz sie utrzymać (max +/- 15%) i jak dasz rade to wchodzisz do euro.
      2. Ustalasz kurs centralny, ktory korygujesz o przewidywane umocnienie, bo logicznym jest, ze kiedy gospadarka staje sie stabilniejsza to wzrosnie kurs waluty (ale te wzrosty to mniej niz 10%)

      Przytoczyles przyklad Słowacji, a to jest chyba jedyny wyjątek, ktory mial problemy z korytarzem i 2 razy wynegocjawal przesuniecie jego granicy.
      http://www.newsweek.pl/erm-ii--obowiazkowa-poczekalnia-przed-euro,47475,1,1.html
      ...jak sie zachowywaly inne kraje w ERM znajdziesz tutaj:
      http://www.mf.gov.pl/documents/764034/1002547/4_Wypelnienie_kryterium_stablinosci_kursowej.pdf.pdf

      Zakładając że uda nam się wejść do strefy euro po niskim kursie (nie wszystkim obywatelom to się podoba) nie mamy gwarancji że za kilka lat nie stracimy konkurencyjności
      No jasne ze nie mamy gwarancji. Tak jak nie mamy gwarancji, ze jutro nie zacznie sie jakiś kryzys. W ekonomii nie ma zadnych gwarancji.

      (Hiszpania i Portugalia traciły konkurencyjność przez kilka lat) a w takim przypadku pomocna byłaby własna waluta z płynnym kursem.
      Fakt, ale przez kilka lat zyskiwały tez konkurencyjność majac euro, wiec ciężko powiedzieć "co by bylo gdyby". Nie wiemy jakie stopy procentowe mialaby Hiszpania jak by nie weszla do Euro i jakie bylyby zachowania jej partnerów handlowych (a moze np. tez walczylyby o konkurencyjność w obliczu zawirowan w europejskich gospodarkach?)

      Jeżeli stracimy konkurencyjność w strefie euro konieczna będzie bolesna dewaluację wewnętrzna wymuszona wysokim bezrobociem jak w Hiszpanii, Portugalii i Grecji
      To nie ma zwiazku z walutą. W obliczu pekniecia bańki na rynku nieruchomosci staloby sie to samo z własną walutą. Zadna peseta by w tym nie pomogla ...bo niby jak? Peseta wyczarowalaby klientow na zbudowane domy na ktore nie bylo chętnych? Utrzymalaby zatrudnienie i działalność szalonych deweloperow? Bez sensu

    •  

      pokaż komentarz

      Czołem gimbaza!

      @oligopol:

      Wiekszosc ludzi z ASE jest za euro, wiekszosc kontynuujacych keynesizm jest przeciwko, poniewaz euro przypomina im standard zlota.
      LOL, przeciez to chyba ASE postuluje standard zlota, bo na pewno nie Keynes:)
      ...i nie wiem kto "kontynuuje keynesizm". To jest chochoł kucy. Keynesizm to taka sama martwa szkola jak ASE i nikt normalny wspolczesnie sie z nia nie identyfikuje

      pokaż spoiler Polecam poczytać Roth... podręcznik do ekonomii :)


      @porannewyciepsa:

      Podaj 10 powodów dlaczego euro jest takie dobre.
      Podaj 10 piw i czipsy

      to jedna babka z niemiec co była tu w Warszawie turystycznie rozmawiała z moją matką i mówiła że byśmy się nie pchali by wymieniać walutę.
      Przekonales mnie od dzis jestem przeciwnikiem euro

      @yani:

      Polska nie zaznała recesji w 2008 roku tylko dla tego, że nie byliśmy w strefie Euro!
      Czemu inne kraje bez euro zaznaly recesji? (i tyle z twojego argumentu, dobranoc)

      @oligopol:

      To co łączy euro i standard złota to brak mechanizmów dostosowawczych. Dlatego jedno i drugie w sumie są niewypałem.
      Sam jesteś niewypałem ...polskiej edukacji. Euro to taka sama waluta jak inne i EBC ma takie same narzędzia polityki monetarnej jak NBP

    •  

      pokaż komentarz

      @szyp:

      Ostatnio usłyszałem bardzo sensowny argument. Euro by było ważnym klockiem dla bezpieczeństwa Polski, ponieważ Europa miała by solidny argument ekonomiczny dla obrony Polski, gdyż musieli by bronić własnej waluty. Czyli sytuacja lepsza niż obecnie bo jeśli nawet miało by nas bronić NATO to nic nie stoi na przeszkodzie bronić nas na terenie Polski, czyli tu toczyć działania wojenne. A tak muszą bronić nietykalności granic, by bronić waluty.
      W 100% zgadzam sie z tym argumentem. Wystarczy policzyć ile kasy wpakowali w ratowanie samej Grecji (o reszcie nie wspomnę). Starczyloby na niezłą wojnę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater: Lol to z ciebie smieszku. Kompletnie nie zrozumiales sensu mojej wypowiedzi, ale czego spodziewac sie po internetowym smieszku - Po pierwsze, mow mi "moj panie". Po drugie - ASE postuluje standard zlota i usprawiedliwia euro, bo panstwa nie maja juz swoich bankow centralnych, a jest tylko jeden europejski, przez to zreszta politycy sa ograniczeni w swoich obietnicach i wywolywaniu inflacji. Neokeynesisci krytykuja euro za podobienstwo do standardu zlota. Keynesizm to martwa szkola? lol. Na keynesizmie opiera sie wlasciwie cala wspolczesna makroekonomia, chec do utrzymywania stalej inflacji na niskim poziomie i niechec do oszczednosci - w imie zasady my spending is your income, and your spending is my income nie mozemy doprowadzic do sytuacji w ktorej wszyscy oszczedzaja i na tym wlasciwie opiera sie keynesizm. Jesli Paul Krugman, Joseph Stiglitz to dla ciebie nienormalni ludzie, to pozdro.

    •  

      pokaż komentarz

      @NYCBronx: Na prawdę nie rozumiesz elementu obrony waluty?

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem jak Wy, ale moim zdaniem jedyny plus wprowadzenia euro w Polsce to to, że pokaże się niektórym osobom ile tak naprawdę w Polsce się zarabia i jakie są koszty życia w porównaniu do zachodu. Naprawdę zobaczcie w swoim środowisku, ludzie nie są świadomi że zarabiają 3-4 krotnie mniej, a ceny wcale dużo niższe nie są.

  •  

    pokaż komentarz

    "53 proc. Polaków przeciw przyjęciu euro" - kompletne kłamstwo! Ponad 3/4 jest przeciwko - nie 53%! Badania sprzed najwyżej 3 miesięcy.
    Zakupuję!

  •  

    pokaż komentarz

    53 proc. Polaków przeciw przyjęciu euro
    (ʘʖ̯ʘ)

    Ja tam przyjmę każdą ilość.