Powiązane (2)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • leonzdzialek +37  

    Nie mogę się odnaleźć.

    pokaż komentarz
    leonzdzialek
  • Yunneck +4  

    Ciemno.

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • szaman136 +1  

    a mi sie od tego w głowie kręci :D

    pokaż komentarz
    szaman136
  • WrogArsenalu +13  

    Chyba mam chorobę kosmiczną...

    pokaż komentarz
    WrogArsenalu
  • arcanos +4  

    Wolę na żywo. ;)

    pokaż komentarz
    arcanos
  • viav +3  

    wspaniale wygląda w roli tapety na pulpit, operacja bardzo prosta, robimy to tak:
    PPM>Właściwości>Pulpit>Dostosuj Pulpit>Sieć Web>Nowa, dodajemy adres i klikamy OK.
    Jeżeli występuje problem z wielkościa okna należy odznaczyć "zablokuj elementy pulpitu" (w oknie gdzie nasz adres widnieje na liście) i zmienić rozmiar ręcznie

    pokaż komentarz
    viav
  • bassmatt +2  

    ciekawe ktory producent wypusci pierwszy GPS z mapa wszechswiata. Mysle, ze to kwestia kilku miesiecy.

    pokaż komentarz
    bassmatt
  • pacbox +14  

    Takie same wizualizacje mam jak wyłączę zakurzony monitor ...

    pokaż komentarz
    pacbox
  • terrapin +11  

    jesli chcecie aktualny stan nieba widocznego z Ziemii, czy w ogole wszechswiata z planetami ksiezycami itd to zainstalujcie sobie celestie albo stellarium. Oba programy są dostepne za darmo.

    pokaż komentarz
    terrapin
  • nmyron +68  

    Można też wyjrzeć przez okno, ale to już w ostateczności rzecz jasna.

    pokaż komentarz
    nmyron
  • MikiPL +3  

    Google Earth też nie boli :P

    pokaż komentarz
    MikiPL
  • Sh1eldeR +7  

    @nmyron:
    Daj spokój, w jakich czasach Ty żyjesz!

    A tak na serio to @terrapin wspomniał o bardzo przydatnych aplikacjach. Jak sobie w tym momencie (około południa) wyjrzysz przez okno, to raczej zbyt wielu ciał niebieskich nie zobaczysz.

    A czy nie można po prostu zaczekać do nocy? Cóż, nie do końca. Po pierwsze, może chcesz właśnie się przygotować do nocnych obserwacji. Sprawdzić, co ciekawego będzie widać w nocy. W tych aplikacjach możesz pójść do przodu w czasie i sprawdzić, co będzie widoczne np. następnej nocy. Poza tym, niektórych ciał niebieskich nie da się oglądać w nocy!

    Wyobraź sobie np. sytuację (która niedawno miała zresztą miejsce), że Ziemia jest po jednej stronie Słońca, a powiedzmy Saturn po drugiej -- niemal zupełnie naprzeciwko. Gdy dwa ciała niebieskie ustawione są w jednej linii względem obserwatora, to takie coś nazywamy koniunkcją lub złączeniem. Oczywiście, gdy powiedzmy Saturn jest ustawiony za Słońcem, to z Ziemi go nie widać. Nie musi być zresztą dokładnie za nim. Jak jest odrobinę z boku, to i tak go nie widać. Jest na linii wzroku jedynie w dzień (z definicji: w końcu jest "blisko Słońca"!), a wtedy jest za jasno, by był widoczny. A w nocy? Gdy w Polsce jest noc, to Polska jest obrócona nie w stronę Słońca, tylko w przeciwną. Więc Saturn jest pod horyzontem.

    Jeszcze inna sytuacja, w której wyjrzenie przez okno nie wystarczy, to taka, w której wielu z nas się znajduje: skażenie światłem. Mieszkamy w miastach lub na przedmieściach, gdzie jest tak jasno, że trudno zauważyć gołym okiem wszystkie gwiazdy z tzw. Wielkiego Wozu. A najciemniejsza z tych gwiazd ma jasność obserwowaną trochę ponad 3 mag (im mniej, tym jaśniejsza), podczas gdy przy dobrych warunkach i ciemnym niebie powinno się widzieć gwiazdy 6 mag. Trochę trudno się uczyć astronomii, gdy nie widzisz większości ciekawych gwiazd. Rozwiązaniem są więc symulacje komputerowe. Potem, gdy pojedziesz gdzieś w teren -- choćby gdzieś na wieś -- będziesz wiedział, na co patrzysz na żywo.

    Kolejnym plusem programów jest to, że masz w nich zdjęcia ważniejszych obiektów. Zawsze to trochę pomaga w poszukiwaniu ich na niebie. No i w takiej Celestii możesz potwierdzić nocne obserwacje. Ja mam np. bardzo lipną, ruską lornetkę i czasem takie skażenie światłem, że księżyce Jowisza są ledwo widoczne. Albo któregoś z nich (z 4 największych) nie widzę. Więc mogę odpalić program i zobaczyć, że akurat jest za tarczą planety i to dlatego go nie widać.

    Moim zdaniem nie ma nic lepszego niż obserwacje live, ale niestety nie zawsze są one wystarczające.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • majster_sztyk +26  

    Kilka minut przy kompie, a już odkryłem nową gwiazdę. Jak obrócicie ekran startowy o wektor u=[32,41] i przybliżycie odpowiednio o trzy machnięcia rolką to po prawej od tego czegoś bardzo błyszczącego w odległości dokładnie 6mld lat świetlnych znajduje się moja gwiazda. Od dziś gwiazda majster_sztyk hd412232

    pokaż komentarz
    majster_sztyk
  • KordLord +8  

    Nie lepiej nazwać ją "Gwiazdą Wykopu"?
    Oczywiście odkrytą przez ciebie :D

    pokaż komentarz
    KordLord
  • KoderDeKoder -7  

    6mld lat świetlnych? Coś ci się popieprzyło. Wszystkie widoczne na tej panoramie gwiazdy są oddalone o 50-200 lat świetlnych.

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • majster_sztyk +5  

    Synek, nie ucz ojca jak dzieci robić! ;-)

    pokaż komentarz
    majster_sztyk
  • jacekfreeman 0  

    KoderDeKoder, Ty też przesadziłeś, ale w drugą stronę, dlatego że nasza galaktyka ma średnicę około 100 000 lat świetlnych więc najdalsze gwiazdy widoczne z Ziemi (nie leżące w innych galaktykach) są oddalone dziesiątki tysięcy lat świetlnych od nas.

    pokaż komentarz
    jacekfreeman
  • lukasj +1  

    Co to jest to białe w srodku? Czyzby droga mleczna? Ja jej nigdy nie widze...

    pokaż komentarz
    lukasj
  • Morthgar +11  

    Gdyby nie pył międzygwiazdowy, jądro galaktyki dawałoby taki blask w nocy jak księżyc w pełni.

    pokaż komentarz
    Morthgar
  • jurgen1941 +4  

    @Morthgar

    Dziękuję z informacje. Zawsze mnie to zastanawiało.

    pokaż komentarz
    jurgen1941
  • buasinski -2  

    wyjedź za miasto to zobaczycz

    pokaż komentarz
    buasinski
  • Skodzio +21  

    ależ to jest przestrzeń...

    pokaż komentarz
    Skodzio
  • Saragaya +32  

    No tak, ale przecież ''jesteśmy sami we wszechświecie''...

    pokaż komentarz
    Saragaya
  • Lacing +8  

    i w tej przestrzeni nie ma "żyjących" planet? ciężko uwierzyć!

    pokaż komentarz
    Lacing
  • d4w +21  

    ale za to Waldek może udowodnić istnienie Nibiru!

    pokaż komentarz
    d4w
  • drhipis +8  

    ale przecież NASA wykasowało Nibru z map

    pokaż komentarz
    drhipis
  • irving -5  

    a łyżka na to: niemożliwe

    pokaż komentarz
    irving
  • k4cz0r200 +5  

    shift - zoom +
    ctrl - zoom -
    lub rolka myszy

    pokaż komentarz
    k4cz0r200
  • 5th -5  

    @Saragaya: Masz jakiś dowód na istnienie życia pozaziemskiego?

    pokaż komentarz
    5th
  • KoderDeKoder +7  

    @5th a masz dowód, że w ogóle istniejesz a nie jesteś jakąś rozbudowaną symulacją komputerową? Z programem nie będziemy gadać!

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • Skodzio +12  

    Na razie jedynym dowodem istnienia inteligencji we wszechświecie jest to, że się z nami nie kontaktują :P

    pokaż komentarz
    Skodzio
  • w3s +4  

    5th: jedyny dowód na istnienie życia na innej planecie, jest taki, że skoro na naszej planecie powstało życie, to mogło na każdej innej.

    pokaż komentarz
    w3s
  • Tychacz +5  

    Widzę stąd mój dom lepiej niż na google earth!

    pokaż komentarz
    Tychacz
  • gizmo1231 +15  

    Gdzie jest Wally?

    pokaż komentarz
    gizmo1231
  • slawpe13 +5  

    Z Ziemi? Hmm... A gdzie w takim razie jest Słońce?

    pokaż komentarz
    slawpe13
  • gizmo1231 +131  

    Panorame robili w nocy.

    pokaż komentarz
    gizmo1231
  • chudzielec +12  

    Gizmo ma absolutną rację. Jeśli zdjęcia były robione z Ziemi, to tylko w nocy, dzięki czemu słońce się nie załapało, bo fruwało względem nas w przestrzeni :-)

    pokaż komentarz
    chudzielec
  • mrw +6  

    Ale jako ciekawostkę podam, że Jowisz się załapał, jako najjaśniejszy obiekt niedaleko centrum Drogi Mlecznej :-)
    I z jego pozycji można wydedukować, że ta część panoramy była robiona w okolicach początku kwietnia 2008.

    Artefakty dyfrakcyjne wskazują też, że zdjęcie nie było robione teleskopem (teleskopy mają kolistą diafragmę), a obiektywem fotograficznym (prawdopodobnie Nikonem - bo "szpilek" jest 14)

    pokaż komentarz
    mrw
  • mrw +1  

    Przesuwając widok trochę niżej, natkniemy się na jeszcze jaśniejszy obiekt, jakim jest Wenus.
    Najbliższa Ziemi planeta znajdowała się w tym rejonie nieba w połowie stycznia 2009.

    pokaż komentarz
    mrw
  • fumiasty +1  

    a co do gwiazd, odpowie mi ktoś na nurtujące mnie pytanie:
    "gwiazdy" widziane na niebie to są galaktyki, czy gwiazdy takie jak Słońce, czy może to i to ?

    pokaż komentarz
    fumiasty
  • KoderDeKoder +1  

    N tej panoramie widzisz przede wszystkim gwiazdy z naszej galaktyki (drogi mlecznej), ale jest też kilka galaktyk widocznych.

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • mrw -1  

    fumiasty,

    Gwiazdy to gwiazdy. Świecące kule plazmy, bardzo malutkie w porównaniu z otaczającą je przestrzenią.
    Galaktyki to rozciągłe skupiska gwiazd. Pomimo tego, że leżą w ogromnej odległości od nas, wiele z nich zajmuje całkiem duże fragmenty nieba.
    Tutaj porównanie (w formie fotomontażu) rozmiarów kątowych Księżyca i galaktyki Andromedy, widzianych z Ziemi: http://apod.nasa.gov/apod/ap061228.html

    pokaż komentarz
    mrw
  • superkot +1  

    informacje o tym jak to zrobili & filmik który by się nadawał na oddzielny wykop: http://sergebrunier.com/gallerie/pleinciel/index-eng.html

    pokaż komentarz
    superkot
  • novatekla +2  

    NIEZIEMSKIE!!!

    pokaż komentarz
    novatekla
  • WojciechG +1  

    Nie wiem czy Wy też tak macie, ale u mnie przy maksymalnym oddaleniu jak powolutku obracam obraz to gwiazdki tak ładnie się mienią... ;)

    pokaż komentarz
    WojciechG
  • progressive -1  

    http://www.google.com/sky/ prawie to samo tylko ze lepiej IMO

    pokaż komentarz
    progressive
  • slava -1  

    Prawie robi różnicę :P

    pokaż komentarz
    slava
  • zuo_g 0  

    http://www.worldwidetelescope.org/Home.aspx również prawie to samo:P

    pokaż komentarz
    zuo_g
  • mrw +1  

    www.wikisky.org

    pokaż komentarz
    mrw
  • Izotopus 0  

    A wszystko chyba wzięło się stąd: http://news.astronet.pl/news.cgi?6281

    pokaż komentarz
    Izotopus
  • Ronaldinho 0  

    Jak duży jest wszechświat?

    pokaż komentarz
    Ronaldinho
  • slava +3  

    hmm... nie ogarniesz tego.

    pokaż komentarz
    slava
  • temporary +6  

    To zacznę jak poprzednicy:

    Nie wiem jak ograniczonym ignorantem trzeba być, aby uparcie twierdzić, że na 100% nie jesteśmy sami we Wszechświecie lub że na 100% jesteśmy sami. Wiemy mniej więcej ile jest gwiazd we Wszechświecie, moglibyśmy z grubsza oszacować ilość planet, na których mogłoby powstać życie. Liczba byłaby olbrzymia. Ale na obecną chwilę nie jesteśmy w żaden sposób w stanie oszacować prawdopodobieństwa powstania życia na planecie. Być może jest ono na tyle duże, że z 99,99% prawdopodobieństwem życie we Wszechświecie jest powszechne, być może na tyle małe, że na 99,99% jesteśmy sami - po prostu tego nie wiemy.

    jurgen1941 - a z tym Twoim zegarkiem argument kompletnie nielogiczny, twierdzisz, że tak jak z przypadkowej konfiguracji atomów nie może powstać zegarek, tak też nie może powstać człowiek. Ale przecież człowiek nie wyłonił się z ziemi jak Afrodyta z fal, lecz powstał na skutek bardzo długiej ewolucji, a na początku tej ewolucji powstawały prawdopodobnie znacznie prostsze obiekty niż zegarek.

    PS. Też jestem katolikiem.

    pokaż komentarz
    temporary
  • m0w +2  

    jurgen1941
    a nie przychodzi ci do głowy, ze te warunki może i są idealne do powstania takiego życia jakim jesteśmy, ale gdyby były inne to my też bylibyśmy inni. Czy na prawdę spodziewasz się, że kosmici będą do nas podobni i do tego świetnie mówić po angielsku? Może być nieskończenie wiele form życia i często nawet nie będziemy umieli rozpoznać co nim jest. (czy np. pamiętasz inteligentny ocean z Solaris). Poza tym istnieje koncepcja równoległych wszechświatów, a tam mogą istnieć jeszcze inne warunki do zaistnienia życia. Z ostatnich badań (komet, Tytana) wynika, że związki organiczne nie są rzadkością w kosmosie. Warunki do rozpoczęcia ewolucji istnieją. Życie może się okazać bardziej wszędobylskie niż nam się wydaje. To tylko antropocentryczne myślenie skłania nas do takiego zadufania, że tylko my i nikt więcej. Tylko teraz mamy małe kłopoty komunikacyjne ;)

    pokaż komentarz
    m0w
  • natjes +2  

    No taaaaaak, biblia jest odpowiedzią na wszystko. Zdecydowanie, tak;].

    Jak napisał poprzednik: ilość planet, na których mogło powstać życie może być istotnie duża. Jednak to czy na tych planetach istnieje życie już nie jest takie oczywiste. Jeżeli postawimy warunek, że to ma być życie bardziej skomplikowane niż zwykłe bakterie czy inne mikroby, czy nawet życie na poziomie człowieka lub wyżej... no cóż, prawdopodobieństwo maleje o odpowiednio dużą wartość. Może nawet w ogóle jest zerowe. Jeszcze z niczym takim się nie spotkaliśmy więc ciężko powiedzieć.

    pokaż komentarz
    natjes
  • Daronk +3  

    precyzyjnie dobraną odległość Ziemi od Słońca
    To sugeruję zamiast kolejny raz czytać Genesis, spojrzeć do książki od fizyki...

    pokaż komentarz
    Daronk
  • jurgen1941 -5  

    na wstępie przepraszam wszystkich których uraziłem sformułowaniem "nie wiem jak upartym ignorantem trzeba być aby twierdzić, że nie jesteśmy sami we wszechświecie..." ale chodziło mi o obnażenie irracjonalności tego typu zdań. W żadnym wypadku tak nie uważam ale chciałem podkreślić błędność myślenia jednobiegunowego i bycia ignorantem przez to właśnie ;]

    @ temporary
    Tu zacytuje Cejrowskiego "Ja z panią nie rozmawiam, bo z głupkami nie ma sensu rozmawiać."
    @ m0w
    Tu już widzę intelekt i ogólnie szanuje fanów LEMA.
    Co do wszechświatów równoległych, życia w innej formie itp. to kojarzy mi się problem naukowców w dziewiętnastym wieku. W czym rozchodzi się ciepło? W czym rozchodzą się fale radiowe? Wymyślmy eter! nie można go zobaczyć, zaobserwować zmierzyć ale przecież na pewno istnieje ;) podobnie jest ze światami równoległymi...

    @ natjes
    cenię zrównoważone poglądy i otwarty umysł

    @Daronk

    Tak się widzisz dziwnie składa, że jestem fizykiem...
    Proszę powiedz o jaką konkretnie książkę od fizyki Ci chodzi? Proszę odpowiedz bo śmie wątpić czy Ty jakąś przeczytałeś...

    pokaż komentarz
    jurgen1941
  • dps 0  

    jurgen jak już cytujesz cejrowskiego milo wiedziec.
    Eter ? nazwali to eter, ale jednak istnieje to cos w czym rozchodza sie fale i cieplo. Wiec mieli racje. Tyle apropo twojej przycietej riposty.

    temporary napisał bardzo prosta rzecz ktorej nie potrafisz zrozumiec. NIkt nie mowi ze czlowiek wzial sie na ziemi z przyslowiowej "dupy". Teoria ewolucji jest troszeczke inna, odrób lekcje, a wtedy Twoje argumenty beda celniejsze.

    pokaż komentarz
    dps
  • razielpol +3  

    jurgen, jestes glupkiem, a nie fizykiem. :)

    pokaż komentarz
    razielpol
  • Sh1eldeR +2  

    @jurgen1941:
    Wybacz, jeśli posądzam Cię niesłusznie o kłamstwo, ale wydaje mi się, że kłamiesz. Nie jesteś żadnym fizykiem. Może jesteś teologiem, może amatorsko się interesujesz fizyką (obawiam się, że z niezbyt dobrym skutkiem), ale fizykiem z prawdziwego zdarzenia nie jesteś. Fizyk to nawet nie jest pierwsza lepsza osoba po polibudzie, a Ty używasz tego słowa. Jeśli formalna praca naukowa (metodami naukowymi) w dziedzinie fizyki nie ma z Tobą nic wspólnego, to fizykiem nie jesteś i po prostu kłamiesz. Sądząc po całej wypowiedzi tak właśnie jest.

    Podajesz klasyczne przykłady kreacjonistów, ignorując zupełnie jakieś wyjaśnienia. Np. potrafisz podać argument ku temu, że Twój przykład z zegarkiem (stopniem skomplikowania człowieka) jest zupełnie nieadekwatny? Nie pytam, czy wg Ciebie ten argument przeważa, ale czy jesteś w stanie go podać. Myślę, że każdy interesujący się tym naukowiec -- nawet kreacjonista -- jest w stanie podać wyjaśnienie, czemu we Wszechświecie mogą się (po MILIARDACH lat!) pojawić bardzo złożone obiekty bez żadnej pomocy ze strony "projektanta".

    @temporary:
    Zacytowałeś Cejrowskiego, ale myślę, że tym razem byś go mógł co najwyżej obrazić. W ten sposób, że ktoś, kto nie jest jego fanem i zna go pobieżnie -- np. ja -- mógłby po Twoim tekście powiedzieć, że widocznie obaj (razem z panem Cejrowskim) macie nie po kolei w głowie i jesteście żałośni. Bo na normalne argumenty odpowiadacie "z głupkami nie rozmawiam". @temporary nie powiedział w powyższym poście NIC głupiego. Powiedział w sumie same proste i oczywiste rzeczy. Nie wnoszą one niczego rewolucyjnego do dyskusji, ale nie da się podważyć ich logiki. Nie są głupie. Są proste i mądre. A takie proste rzeczy MUSIAŁ niestety powiedzieć, bo Ty zdajesz się o nich nie wiedzieć. To jest zwykły truizm: na tę chwilę nie jesteśmy w stanie z jakąkolwiek sensowną dokładnością oszacować, na ile powszechne jest życie we Wszechświecie. Może być powszechne, ale może też w ogóle nie istnieć z wyjątkiem tych paru małych miliardów lat tutaj, na Ziemi. Mamy tylko jedną próbkę. Nas samych. To za mało, by móc prowadzić jakieś statystyczne badania. Wiemy, że gwiazd jest bardzo, bardzo dużo. Zaczynamy się dowiadywać, że planet prawdopodobnie tez jest dużo. Czego wymaga jednak życie? Życie daje sobie radę w różnych warunkach. Różnych temperaturach. Ale może jego powstanie jest tak nieprawdopodobne, że zdarzyło się tylko tu. A może jest inaczej. Nie wiemy. To właśnie pisał temporary.

    Co do tego, o czym mówisz -- że "odległość Ziemi jest idealna"... Cóż, nie jest. Na Ziemi warunki do życia wcale nie są idealne. Nie wierzysz? Jakby w tym momencie ktoś Cię teleportował i wyrzucił z gołym tyłkiem w losowe miejsce na planecie, to w dobrych 80% przypadkach nie przeżyłbyś nawet kilku godzin. Zamarzłbyś, przegrałbyś się, utonąłbyś lub umarł z innych przyczyn. Co do obecnej temperatury, to udział ma tu też efekt cieplarniany -- bez niego byłoby na Ziemi zimniej.

    "Księżyc stabilizuje ruch wirowy Ziemi" -- co do cholery? W jaki sposób? Możesz to rozwinąć i podać jakieś źródło?

    PS. Próbujesz dyskutować naukowo i twierdzisz nawet, że jesteś fizykiem. Dlatego z Tobą rozmawiam. Nie mam zamiaru mówić Ci, w co "powinieneś" wierzyć i czy wiarę w Boga uważam za głupią, czy mądrą. Mam do kwestii wiary przynajmniej taki szacunek, że mam to gdzieś: niech sobie ludzie myślą i wierzą, w co chcą. Nie przeszkadza mi to. Nauka jednak to zupełnie inna dziedzina niż wiara. W nauce nie możesz kogoś obrazić tym, że wytkniesz w jego argumentacji jakieś błędy. W nauce jest dużo mniej miejsca na interpretację i pewne rzeczy albo się formalnie udowadnia, albo obala.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • slawpe13 -1  

    @jurgen1941
    Patrz, jak Twój zegarek jest rozbrajany przez prawdziwych naukowców, reprezentowanych przez jednego z najsłynniejszych popularyzatorów wiedzy przyrodniczej, sir Davida Attenborough, w tym wykopie: http://www.wykop.pl/link/254104/jak-wyewoluowalo-ludzkie-oko-napisy-pl

    To powinno zamknąć sprawę...

    pokaż komentarz
    slawpe13
  • jurgen1941 -1  

    miło jest czasem włożyć kij w mrowisko ;)

    @Daronk nadal nie powiedziałeś o jaką konkretnie książkę Ci chodzi
    @razielpol Być może w Twoich oczach jestem głupkiem... jakoś to przeżyje ;]

    @Sh1eldeR

    1. Czy masz jakąś sensowną metodę bym mógł obronić się przed Twoim zarzutem kłamstwa?
    2. Masz rację przykład z zegarkiem jest wyświechtany i w sumie trudno go udowodnić jeśli rozmówca nie poznał gruntownie fizyki statystycznej, a swoją wiedzę czerpie z Discovery.
    Szkoda, że nie odniosłeś się do drugiej części mojej wypowiedzi dotyczącej Biblii i trudu związanego z poznaniem prawdy.
    3. Co do stabilizacji ruchu wirowego użyłem skrótu myślowego. Chodziło o stabilizację kąta nachylenia osi obrotu względem orbity.

    4. Jednym z wielu ściśle określonych warunków istotnych dla życia jest ilość światła i ciepła, którą Ziemia otrzymuje od Słońca. Dociera do niej tylko drobny ułamek energii słonecznej. Ale akurat ta ilość jest potrzebna do podtrzymania życia. Ten idealny dopływ energii jest możliwy dzięki temu, że Ziemia znajduje się w odpowiedniej odległości od Słońca — średnio 149 600 000 km. Gdyby była znacznie bliżej lub dalej od Słońca, temperatury byłyby albo za wysokie, albo za niskie, żeby mogło na niej istnieć życie.
    W czasie rocznego obiegu dokoła Słońca Ziemia porusza się z prędkością około 107 000 kilometrów na godzinę. Właśnie ta prędkość jest odpowiednia, żeby zrównoważyć grawitacyjne oddziaływanie Słońca i utrzymać Ziemię we właściwej odległości od niego. Gdyby ta prędkość zmalała, Ziemia zostałaby przyciągnięta bliżej Słońca i z czasem stałaby się rozpaloną pustynią jak Merkury — planeta najbliższa Słońcu. Dzienne temperatury na Merkurym sięgają ponad 300°C. Gdyby natomiast prędkość Ziemi w jej ruchu po orbicie wokółsłonecznej wzrosła, oddaliłaby się od Słońca i stała lodowym pustkowiem jak planeta Pluton, której orbita jest najbardziej oddalona od Słońca. Temperatura na Plutonie wynosi około −180°C.
    Ponadto Ziemia nieustannie dokonuje co 24 godziny pełnego obrotu wokół swej osi. Zapewnia to regularne następstwo okresów światła i ciemności. Co by się stało, gdyby obrót Ziemi wokół osi trwał na przykład rok? Jedna strona Ziemi byłaby wtedy przez cały rok oświetlona przez Słońce. Po tej stronie powstałaby zapewne pustynia, na której byłoby gorąco jak we wnętrzu rozpalonego pieca, podczas gdy druga strona, nie oświetlona przez Słońce, prawdopodobnie stałaby się lodowym pustkowiem. W tak skrajnych warunkach mogłyby w najlepszym razie istnieć tylko nieliczne żywe organizmy.
    Oś Ziemi jest odchylona pod kątem 23,5 stopnia od prostopadłej do płaszczyzny jej orbity. Gdyby ta oś nie była odchylona, nie byłoby zmian pór roku. Klimat byłby przez cały czas jednakowy. Choć nie uniemożliwiałoby to istnienia życia, to jednak nie byłoby ono tak urozmaicone. Ponadto w wielu rejonach drastycznie zmieniłyby się cykle plonowania. Gdyby zaś oś ziemska była bardziej odchylona, następowałyby po sobie niezwykle upalne okresy lata i nadzwyczaj mroźne zimy. Natomiast odchylenie o 23,5 stopnia umożliwia występowanie zachwycających pór roku z ich interesującą różnorodnością. Gdy w wielu rejonach Ziemi nastaje upajająca wiosna, wtedy krzewy i drzewa budzą się ze snu i rozkwitają przepiękne kwiaty; w czasie ciepłego lata można w rozmaity sposób spędzać czas na wolnym powietrzu; orzeźwiająca pora jesienna dostarcza przepięknych widoków liści mieniących się najróżniejszymi kolorami, a potem nadchodzi zima w cudownej scenerii ośnieżonych gór, lasów i pól.

    (widzę że muszę wyrażać się bardzo wyczerpująco aby być dobrze zrozumianym)

    pokaż komentarz
    jurgen1941
  • jurgen1941 -2  

    Ps.: jeśli nie jestem fizykiem to musiałbym być chyba w takim razie kłamiącym Teologiem a to już ciekawe zjawisko ;)

    pokaż komentarz
    jurgen1941
  • jurgen1941 -2  

    Słońce to po prostu jedna z niezliczonych gwiazd w ramieniu spiralnym galaktyki zwanej Drogą Mleczną, która z kolei jest zaledwie drobną cząstką wszechświata. Gołym okiem można dostrzec kilka plamek światła będących w rzeczywistości innymi galaktykami, na przykład piękną i ogromną Mgławicę Andromedy. Co więcej, Droga Mleczna, Mgławica Andromedy i ponad 20 innych galaktyk, powiązanych siłami grawitacyjnymi w małą gromadę galaktyk, to jedynie nasze najbliższe otoczenie w olbrzymiej supergromadzie. Takich supergromad jest we wszechświecie bez liku, a i to jeszcze nie koniec.
    Gromady galaktyk nie są rozmieszczone w przestrzeni kosmicznej równomiernie. W odpowiednio dużej skali wyglądają jak cienkie ściany lub krawędzie wokół rozległych pustych przestrzeni. Niektóre struktury są tak długie i szerokie, że przypominają wielkie mury. Może to budzić zdziwienie tych, według których nasz wszechświat powstał w wyniku samorzutnej kosmicznej eksplozji. Członek zespołu redakcyjnego czasopisma Scientific American doszedł do następującego wniosku: „Im wyraźniej będziemy dostrzegać wszystkie fantastyczne szczegóły budowy wszechświata, tym trudniej nam będzie wyjaśnić jego powstanie jedną prostą teorią”.
    Dowody, że istniał początek
    Każda gwiazda, którą możesz dojrzeć, należy do Drogi Mlecznej. Do lat dwudziestych XX wieku sądzono, że jest to w ogóle jedyna galaktyka. Ale dzięki obserwacjom prowadzonym za pomocą większych teleskopów wyszło na jaw coś zupełnie innego. We wszechświecie jest co najmniej 50 000 000 000 galaktyk. To nie pomyłka — nie chodzi o 50 miliardów gwiazd, lecz o 50 miliardów galaktyk, z których każda zawiera miliardy gwiazd takich jak Słońce. Ale nie sama oszałamiająca liczba ogromnych galaktyk wywołała w latach dwudziestych rewolucję w poglądach naukowych. Uczonych najbardziej zdumiał ruch owych galaktyk.
    Astronomowie odkryli znamienny fakt: Kiedy światło docierające z jakiejś galaktyki przepuści się przez pryzmat, otrzymane widmo wskazuje na wydłużenie fal świetlnych, co świadczy o bardzo szybkim ruchu źródła światła w przeciwnym nam kierunku. Im odleglejsza jest galaktyka, tym szybciej zdaje się oddalać. A zatem wszechświat się rozszerza!
    Nawet jeśli nie zajmujemy się astronomią zawodowo ani amatorsko, możemy dostrzec, że wypływają stąd daleko idące wnioski co do naszej przeszłości — a być może też co do przyszłości każdego z nas. Coś musiało ten proces zapoczątkować, musiała istnieć jakaś potężna siła, wystarczająca do pokonania ogromnego przyciągania grawitacyjnego, pochodzącego od całej materii we wszechświecie. Masz prawo zapytać: Co mogło być źródłem tak gigantycznej energii?
    Większość uczonych w swych rozważaniach nad przeszłością wszechświata cofa się do chwili, gdy ich zdaniem był on bardzo małym i gęstym punktem (osobliwością), my jednak nie możemy pominąć kluczowej kwestii: „Jeżeli w którymś momencie przeszłości Wszechświat był bliski stanu osobliwości o nieskończenie małych wymiarach i nieskończonej gęstości, to musimy zapytać, co było wcześniej i co się znajdowało poza Wszechświatem. (...) Musimy zająć się problemem Początku” (sir Bernard Lovell).
    Chodzi przy tym nie tylko o źródło niezmiernej energii. Niezbędna była też inteligencja i zdolność przewidywania, gdyż parametr określający tempo ekspansji wszechświata wygląda na precyzyjnie dobrany. „Gdyby Wszechświat rozszerzał się o jedną bilionową szybciej”, oznajmił Lovell, „to wszelka materia uległaby do dziś rozproszeniu. (...) A gdyby rozszerzał się o jedną bilionową wolniej, to pod wpływem oddziaływania grawitacyjnego zapadłby się w ciągu pierwszego miliarda lat istnienia. Również w takim wypadku nie powstałyby długo żyjące gwiazdy ani żadna forma życia”.
    Próby wyjaśnienia początku
    Czy kosmolodzy potrafią wyjaśnić pochodzenie wszechświata? Wielu naukowców z niechęcią odnosi się do koncepcji stworzenia go przez jakąś wyższą inteligencję i snuje różne teorie co do tego, jakie mechanizmy mogłyby doprowadzić do samoistnego powstania wszechświata z niczego. Czy to brzmi rozsądnie? W takich rozważaniach zazwyczaj wykorzystuje się jakąś wersję teorii opracowanej w roku 1979 przez fizyka Alana Gutha (modelu inflacyjnego). Niemniej sam dr Guth przyznał później, że jego teoria „nie tłumaczy, jak wszechświat powstał z niczego”. Jeszcze dobitniej wyraził się dr Andriej Linde w swym artykule zamieszczonym w Świecie Nauki: „Wyjaśnienie tej początkowej osobliwości — gdzie i kiedy to wszystko się zaczęło — nadal pozostaje najtrudniejszym do ugryzienia problemem współczesnej kosmologii”.
    Skoro uczeni w gruncie rzeczy nie potrafią wytłumaczyć ani pochodzenia, ani początkowego etapu rozwoju wszec

    pokaż komentarz
    jurgen1941
  • WojciechG -4  

    p!%%!$!icie.

    pokaż komentarz
    WojciechG
  • Daronk -1  

    Jurgen- gdybyś był fizykiem, nie pytałbyś się o książki. Nie lubimy kłamców na wykopie- wiecie, co z nim zrobić!
    http://arxiv.org/abs/astro-ph/0612316

    pokaż komentarz
    Daronk
pokaż 

Wykopali i zakopali (427 / 3)